Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    revers o Wolne tematy (54 – …
    Maverick o Wolne tematy (54 – …
    Listwa o Traditionis Custodes
    Listwa o Traditionis Custodes
    wanderer o Gospodarz. Rzecz o Edwardzie…
    wanderer o XXI wiek. Więźniarkę zgwałciła…
    wanderer o Paradoks Pałacu Saskiego
    lewarek.pl o Traditionis Custodes
    Miet o Gospodarz. Rzecz o Edwardzie…
    wanderer o Traditionis Custodes
    wanderer o Traditionis Custodes
    Listwa o Wolne tematy (54 – …
    UZA o XXI wiek. Więźniarkę zgwałciła…
    lewarek.pl o Paradoks Pałacu Saskiego
    lewarek.pl o Gospodarz. Rzecz o Edwardzie…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 548 obserwujących.

Rosja zwiększa wydatki na unowocześnienie armii

Posted by Marucha w dniu 2012-11-06 (Wtorek)

Moskwa planuje zwiększyć roczne wydatki na obronę o 59 proc. do 2015 roku. Prezydent Władimir Putin chce zmodernizować armię, by była ona w stanie sprostać celom polityki obronnej, które zostały nakreślone przez jego poprzednika.

Kto z panów nie chciał by być broniony przez taką żołnierkę?

Zgodnie z doktryną obronną byłego prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa – zasadniczym celem państwa jest obrona obywateli rosyjskich gdziekolwiek na świecie się oni znajdą. Jest to priorytet od którego mają być uzależnione decyzje polityczne. [Zasadniczym celem państwa polskiego jest zaś gnojenie swych obywateli – admin]

Inny ważny cel obronny doktryny Rosji to „ochrona interesów rosyjskiego biznesu za granicą. „Miedwiediew deklarował, że władza zawsze będzie reagować „na wszelkie agresywne akty popełniane przeciwko Rosji”. [Polska się nigdy do czegoś takiego nie zniży – admin]

Rosja nie zamierza także uznawać dominacji amerykańskiej w systemie globalnym , stąd nie będzie akceptować i respektować sojuszy NATO, które naruszają jej regionalną strefę wpływów. [A to bezczelne ruskie! – admin]

Moskwa zamierza skoncentrować swoje wysiłki na modernizacji struktur dowodzenia i kontroli oraz zdolności do szybkiego wykorzystania swoich sił konwencjonalnych w regionalnej strefie wpływów. Władze rosyjskie zamierzają także wzmocnić arsenał broni atomowej w celu odstraszania innych państw, chcących zdominować kraj.

Modernizacja przewiduje stworzenie czterech w miejsce sześciu struktur dowodzenia i kontroli. W ramach każdej z nich, siły powietrzne, lądowe i morskie będą mogły działać niezależnie od sił zbrojnych w innych okręgach wojskowych. Zmniejszeniu ma ulec liczba brygad z 85 do 64. Siły konwencjonalne mają stać się bardziej mobilne. Reformatorzy rosyjskiej armii przewidują także redukcję personelu wojskowego z 1,2 mln osób do około miliona.

Analitycy twierdzą, że zmiany te mają na celu stworzenie większej cywilnej kontroli nad wojskiem i uczynienia armii bardziej elastyczną z uproszczoną strukturą dowodzenia, która będzie zdolna do szybkiego reagowania na zagrożonych obszarach.

Modernizacja sprzętu wojskowego uzależniona będzie od wpływów osiąganych z eksportu ropy naftowej.

Źródło: wnd.com, AS.
http://www.pch24.pl

Komentarzy 58 do “Rosja zwiększa wydatki na unowocześnienie armii”

  1. Inkwizytor said

    Zbrojenie sie putinowskiej Rosji to kolejny dowod,ze to ona stoi za zamachem w Smolensku. Kto tego nie widzi to agent, rusofil niegodny miana prawdziwego Polaka i katolika

  2. Maciej said

    Oby ta restrukturyzacja armii w Rosji nie skończyła się jej zagładą. Można różnie te reformy interpretować, jak zwykle w kontekście rządu w FR musimy wstrzymać się z oceną – czas pokaże. W Polsce usprawnienie mobilności i nowoczesny system zarządzania miały pomóc armii. Skończyło się na bezbronności państwa w jego granicach i najemnikach po za granicami.

  3. Marucha said

    Re 2:
    Bezbronność Polski została zaplanowana przez UE i NATO.
    Rosja nie musi zaś wykonywać ich poleceń. Dlatego ma szanse.

  4. Jan said

    Re 1. Widocznie Casper Wainberger z USA jest patriotą polskim i super katolikiem skoro przed 10 laty przewidział tą katastrofę.

  5. semperparatus said

    Sojusz i obopólnie korzystna współpraca z Rosją jest warunkiem prawdziwej niepodległosci Polski…

  6. Maciej said

    Fakt panie Gajowy, że Rosja ma szanse i perspektywe na reorganizacje w każdej dziedzinie w sposób suwerenny. Instytucjonalnie jest wolna i zależna tylko od siebie. Kwestią otwartą pozostaje jej przyszłość w planach globalistów. Trochę jest dla mnie naiwnym sądzić, że Rosja wyrwała się spod wpływu globalistów – mówiąc najogólniej.

    Nie, nie wyrwała się, ale się wyrywa. Trzymajmy za nią kciuki, jeśli nie chcemy, by na całym świecie zapanował Pax Americana i ichnia „demokracja”. – admin

  7. revers said

    Ad.1 Ale tam przytacza sie slowa Miedwiediewa, skoncz was z gdybanimi bo nie dlugo sprzedaja inwizycje, wraz z ostatnim kosciolem http://www.bibula.com/?p=62994

    oraz pozostaly inwentarz poinwizycyjny

  8. Maciej said

    Szanowny Adminie dyskusyjne pozostaje czy się wyrywa, czy po prostu mutuje do kolejnego stadium jakim ma być globalizm. Jeśli chodzi kibicowanie – to bezdyskusyjnie się dołączam i uważam, że gwarantem naszej wolności i suwerenności byłby sojusz z takim wielkim mocarstwem jakim jest FR, tylko Rosja nie traktuje nas jak sojusznika i długo nie będzie tak traktować, ponieważ zdrajcy uczynili z Polski państwo czwartego rzędu na piramidzie geopolitycznej.

  9. Nemo said

    Ja też trzymam za nich kciuki,dobrze,że się nie dają.

  10. Reblogged this on ZYGFRYD GDECZYK.

  11. Rysio said

    re 8. „………. uważam, że gwarantem naszej wolności i suwerenności byłby sojusz z takim wielkim mocarstwem jakim jest FR,……….”

    Jak się tak dobrze zastanowić, drogi Macieju, to tak na prawdę jedynym prawdziwym gwarantem naszej wolności i suwerenności były by kałachy ( po dwa na głowę) i nasz własny arsenał nuklearny – powiedzmy z 5000 sztuk.

    Wszystkie inne rozwiązania to zniewolenie przez obcych, to zwykłe mydlenie oczu.

    A jeszcze lepiej, jak byśmy wynaleźli tajną broń, przy której atomówka to kapiszon. – admin

  12. Brat Dioskur said

    „Kto z panów nie chciał by być broniony przez taką żołnierkę”

    A ja bym wolal byc przez taka zolnierke …zaatakowanym!Po pozorowanej obronie poddal bym sie natychmiast pozwalajac ,nie patrzac na konwencje ,zrobic z soba co tez sie takiej podoba. Zeby jednak do tego szczesliwego wydarzenia moglo dojsc to musialaby wybuchnac… wojna polsko-rosyjska dlatego w tym jedynym wypadku ,ja LPR-owiec przylaczam sie do polityki Jarkacza,jedynej dajacej szanse na taka mila perspektywe.
    Jak to rozkosznie jest popasc za ojczyzne w niewole….

  13. wet3 said

    @ Rysio (11)
    Podzielam panska wypowiedz!

  14. JO said

    Ad.13. Czy wiec Bialorus jest zniewolona?

  15. JO said

    Polske podzielono a podzielona wciagnieto w obozy w ktorym czesc Polski Zwana PRL czerwony Bis, jest depopulowany, okradany, Mordowany Nowoczesnymi metodami Walki , Wieloma metodami Walki wyprobowanymi na innych narodach wczesniej .

    Jestesmy bezbronni I tylko cud , Laska Boza dla Naszej determinacji I pomoc z zewnatrz moze Nasza czastke Polski Uratowac.

  16. wi42 said

    RE: 6, Maciej

    Dodatek admina b. trafny: „Nie, nie wyrwała się, ale się wyrywa.”

    Drobny przyklad – jednego chazara mniej:

    http://news.yahoo.com/putin-dismisses-russian-defense-minister-075920667.html

  17. Zerohero said

    Re 8, Maciej

    Polska bardzo głęboko siedzi w strukturach zachodnich. Jest w UE, NATO – propaganda mówiła Polakom, że oni nam zrobili wielką łachę, ale to był interes dla nich, bo poszerzyli swoją strefę. Co roku z Polski wypływa 50mld$ (zyski, dywidendy), emigranci zasilają demografię państw zachodnich, Polska armia dostarcza oddziały posiłkowe do globalnej pacyfikacji, w ONZ głosuje jak trzeba, lubi i nie lubi kogo trzeba. Ja jeszcze nie słyszałem by jakieś imperium dobrowolnie rezygnowało ze zdobyczy. Polska to dla nich dojna krowa, wojska posiłkowe, a poza tym dodatkowe 800km do Rosji, idealny bufor strategiczny.

    Z drugiej strony Rosja szamocze się z „zachodem” w walce o kraje, które podbiła 200, 300 lat temu. Wschód Ukrainy to praktycznie Rosja, ale Rosja działa tam jak zewnętrzna siła. Na Kaukazie przesuneli się mocno na północ. Kazachstan – wielki kraj – utracony być może na stałe. W samej Moskwie jest sporo „demokratycznej” agentury, oligarchów którzy za Jelcyna prawie podbili kraj. Rosjanie mają wystarczająco wiele problemów na zapleczu i najbliższej granicy, gdzie tam jeszcze grać o Europę Środkowo-Wschodnią.

    Tak więc czy to wejście Polski w orbitę wpływów Moskwy czy równorzędny sojusz – nie mają racji bytu. Sojusz Polski z Rosją, choć uważam, że potencjalnie korzystny, jest zupełnie nierealny. To nie tak, że Rosjanie Polską pogardzają albo jej nie chcą. Dla nich to po prostu zupełnie niedostępna, obca ziemia. Proszę zwrócić uwagę, że Rosjanie nie są dopuszczani do praktycznie żadnych prywatyzacji w Polsce.

  18. Isreal said

    Polskie serwery wyborcze w Rosji ……………………

    struktury zachodnie, struktury wschodnie…………..

    aj waj, kukuryku

  19. Zerohero said

    Re 18

    No to szkoda, że Rosjanie mający taaaaaki atut tych wyborów nie sfałszowali, bo poza prozachodnim syjonistycznymi pachołkami z AWS nie ma w sejmie nikogo. np. Radek Sikorski był w rządzie PiS, teraz jest w rządzie PO. A gdzie jakaś ruska wersja Radka pożeniona z Rosjanką? Gdzie ruska wersja Vincenta Rostowskiego?

    Jeden z blogerów z S24 pomstował tak:

    Jeżeli już ktoś chciałby korzystać z obcych serwerów, to chyba powinniśmy się przede wszystkim zwrócić do państw UE prawda?
    W końcu póki co jesteśmy członkiem UE, NATO, o czym powoli zdają się zapominać władze w Warszawie.

    czyli to nie w tym sęk, że nie obsługują serwery w Polsce. Mogłyby być nawet w Tel Awiwie. Byle nie w Rosji. A to zapala lampkę alarmową, że być może afera pochodzi z koszernej Gazety Polskiej albo okolic… No cóż…a może to jednak jest afera? W takim razie chętnie zapoznam się z artykułem śledczym. tzn. jakie serwery, czy coś liczyły, czy tylko backapowały itd. Trafiłem oczywiście na Gazetę Polską.

    W natłoku bełkotu doczytałem, że chodzi tylko o DNS. no ale to rosyjski DNS. 🙂

    Bo jak cała korespondencja posła idzie przez amerykańskiego iphona, windowsa, kanadyjskiego blakcberry – to nic. Teraz może śledczy z Gazety Polskiej zaczną nawąchiwać kuchenki gazowe. To może tylko gaz, ale rosyjski gaz. Może tam jakieś nanoboty podsłuchują.

    Bardzo chętnie poczytam jakieś teksty o tych serwerach. Goole pokazuje mi tylko artykuły z RM, GP, Dziennika i Faktu. Same tuzy branży IT i bestronności. 🙂

    Tytuł artykułu z GP:

    Czy Rosjanie sfałszowali wybory w Polsce?

    Mam pytanie. Czy jeśli (JEŚLI) GP opisze wykup wodociągów przez firmę z Izraela, to da tytuł:

    Czy Żydzi truli ujęcia wody w Polsce?

    w sumie wypadałoby. GP to taka obiektywna gazeta.

  20. Zerohero said

    im więcej czytam o tych „serwerach” tym większy pisiacki smród bije z tematu. Ci szaleńcy naprawdę nie są w stanie wymyśleć przekonującej teorii.

    Jak się mają serwery do protokołów z komisji. Protokoły też fałszowali? Jak się ma DNS to całkowitej obsługi wyborów?

    Albo ci ludzie wierzą w to co mówią albo znowu cynicznie puszczają kolejnego bąka. Gdyby wierzyli, to nie powinni uznać wyniku wyborów. To są cwane ludki. . Podjudzą i patrzą jak się polskie goje zachowują. Jak goje tematu nie podłapią, to trudno. Zapominamy o sprawie. A jak podłapią, to może coś się będzie działo

    No i potem mamy taki mętlik.

    Tamci wzieli PZU, PZL, FSO, PKO, TPSA,…, mają sklepy, gazety…., wysyłają nasze wojsko na wojny, stanowią nam prawo w brukseli.

    ale ruskie nie lepsze…ponoć fałszowały wybory.

    Widziała Pani? :O

  21. Zerohero said

    Na dobranoc, patrzę jakie artykuły ma Nowy Ekran w dziale „wojsko”. Uwagę przykuł tekst:

    Kremlowska agentura zniszczyła nam „Rosomaka”?

    Muszę wspominać, że w samym tekscie nie ma żadnego wyjaśnienia czemu to akurat kremlowska agentura? Po prostu z góry się przyjmuje, że jak coś z Rosomakiem jest nie tak, to musi być to robota agentury Kremla.

    Żaden z komentujących baranów nie zapytał autora o uzasadnienie tezy. Smoleńscy sekciarze nie potrzebują uzasadnienia. To jest banda perwersyjnych umysłowych onanistów.

  22. Maciej said

    Panie Zerohero kiedy prywatyzowano Polskę i Polaków tzn. majątek wraz z narodem był rok 89 to było 23 lata temu. Obecnie mamy 2012 rok świat wiele się zmienił i szybko się zmienia choćby ze względu na technologie która stała się mechanizmem kontrolnym władz i jest dystrybuowana elitarnie dla społeczeństwa. Rosja ze swoją tablicą Mendelejewa ma charakterystyczną gospodarkę, ona potrzebuje rynków zbytu dla swoich wyjątkowych towarów, nie musi prywatyzować gałęzi sąsiada by zniszczyć konkurencje, jej ziemia nie ma konkurencji. Tylko tym od 1917 roku była Rosja dla jej kolonizatorów. Kwestią otwartą pozostaje czy obecny tandem polityczny w Rosji ma zamiar uczynić naród rosyjski beneficjetem swojej ziemii w XXI, ostatnio próbował to uczynić Stołypin. W Polsce muszą działać rosyjskie służby wywiadowcze jeśli Rosja realnie myśli o swojej suwerenności, muszą wiedzieć co dzieje się na przedmurzu UE, styku granic NATO I FR oraz kraju ( satelity ) na której może wylądować cała populacja pewnego młodego państwa z okolic bliskiego wschodu ( przy wcześniejszym wyludnieniu Polski do odpowiedniego poziomu ). Co do sojuszu także uważam go za nie realny, napisałem to w formie życzeniowej dla obecnego układu sił w Europie. Nasz obecny status który został nam przydzielony po 89 roku to kaftan bezpieczeństwa na rozwój państwa i zwalnianie rąk na czas pracy tych tylko dla swoich panów, na tym kaftanie ktoś bardzo mocno zawiązał supły w postaci propagandy które niszczą umysły. Jeśli sam naród ich nie otwiąrze w przyszłości budując swoją elitę to nikt i nic nam nie pomoże.

  23. Marucha said

    Re 21:
    A co powiedzieć o większości ludzi, być może z gruntu zacnych i patriotycznych, którzy dali by się porąbać za PiS i jego medialne przybudówki?
    Proszę popatrzeć na Listę Stron Patriotycznych (obrazkowy link z lewej strony) – przecież większość z nich to PiS i sekta smoleńska.

  24. Marucha said

    Re 22:
    Na pewno w Polsce działają rosyjskie służby wywiadowcze. Każde poważne państwo takie służby posiada i ich używa. Jest to całkiem normalna normalność. Robić z tego sensację jest równie niepoważne i dziecinne, co zszokować się faktem, iż nawet hrabina Tyszkiewicz chodzi do toalety.

    Nie należy natomiast ich mylić z agenturą wpływu, której zadaniem nie jest wcale szpiegowanie, lecz wpływanie na opinię publiczną w kraju, w którym operuje. I na tym polu rosyjska agentura wpływu praktycznie NIE ISTNIEJE (jeśli nie liczyć gajowego, będącego, jak wiadomo, na żołdzie FSB).

  25. RomanK said

    O wyzszosci slowianskiej kunciapki cdn..
    Wprowadzenie:
    http://russianwomentruth.com/german-magazine-claims-that-russian-women-have-the-biggest-breasts/

  26. RomanK said

  27. Michał said

    Ad 1

    To ze dane panstwo sie zbroi nie moze to byc prymitywne pomowienie ze od razu stoi za zamachami. Swiadczy to o panskim nastawieniu akurat do Rosji

  28. Marucha said

    Re 27:
    Panie Michale, kto czyta wpisy Inkwizytora, wie, że sobie ironizował.
    Dowody na to, że Rosja stoi za zamachem smoleńskim są zupełnie inne: mianowicie złowroga postać Iwana Groźnego.

  29. Inkwizytor said

    Re: 27

    Tez uwazam podobnie jak pan, pelna zgoda 🙂 Moje nastawienie do Rosji jest pozytywne, w przeciwnym razie bym tutaj sie nie przeprowadzil

  30. Maciej said

    Jeśli Gajowy jest na czyimś żołdzie to tylko Jezuickim, na Rosjan bym nie stawiał …

  31. Ernest Treywasz said

    @Brat Dioskur ad.12
    Niezle się ubawiłem tym wpisem, od razu widać co Bratu wypełnia wyobraznię 😉
    Przypomina mi się w zwiazku z tym pewien dowcip z działu HR, dotyczący niezgodnej z katolicką teologia sytuacji, w której dusza po śmierci ma wybór, czy chce iśc do piekła czy do Nieba. Dusza pyta, czy może zobaczyć jak tam jest? Oczywiscie! Niebo – snują się duszyczki po niebieskich łączkach, i nic sie nie dzieje. A piekło? Ostra impreza z nieskromnymi dziewczętami (dygresja – impreza firmowa w Rosji na której byłem tak właśnie wyglądała – ET), Duszyczka – to ja chcę do piekła! I zaraz tam trafia, ale widzi juz zupełnie co innego. Warzą sie kotły w potępieńcami, diabli ich pilnują, jęk, płacz i zgrzytanie zębów. Jak to? Co to??? To wszystko przecież miało zupełnie inaczej wyglądać!!! – gdzie impreaza? Gdzie dziewczyny??? -A, tamto? Chytrze i beszczelnie uśmiecha się diabeł odzwierny – tamto to była tylko rekrutacja 😉

    Drogi Bracie Dioskurze! Ta niewola, która wydaje Ci się być tak słodką, może zupełnie inaczej wyglądać. Zamiast pięknej Nataszki w mundurze, bedziesz musiał dawać … hm… powiedzmy – ciała, kompanii niedomytych mużyków w fufajkach, którym jedzie tania wódka z gęby 😉
    Nataszka woli Niemców.

    @Zerohero
    Wygląda na to, że ten post potwierdza raczej moje, a nie Pańskie wnioski z naszej niedawnej dyskusji spod postu, poświęconemu prof. Feliksowi Konecznemu.

  32. Kar said

    hm… powiedzmy – ciała, kompanii niedomytych mużyków w fufajkach, którym jedzie tania wódka z gęby
    Nataszka woli Niemców

    powiedzmy, ze trafil pan w 10…bo taka wyfiokowana panienka w mundurze, to wydaje sie byc czysta iluzja. …ale taka jak na obrazku-ladna, to mozna spotkac w Baden-Baden, kolo kasyna…ale trzeba miec nabity pugilares

  33. Marucha said

    Re 31:
    No tak.
    Jeden rzuca „kacapami”, inny „niedomytymi mużykami w kufajkach”.
    Ale to nie jest, oczywiście, żadne chamstwo. Broń Boże.
    To, kurwa, dowód wyższości naszej cywilizacji nad turańszczyzną.

  34. Inkwizytor said

    Re: 32

    Ty akurat Mudaku w Rosji nie byles wiec o Rosjankach w mundurach nie masz pojecia. Jest ich calkiem sporo szczegolnie w MWD i MCZS i jestem przekonany, ze zadna nawet najmniej atrakcyjna na takiego czopa i flejtucha jak ty nawet by nie spojrzala 🙂

  35. Marucha said

    Re 34:
    Polki też są/były piękne… ale za dużo już wśród nich chazarskiej krwi.

  36. Inkwizytor said

    Re: 35

    Polki panie Marucha to lubia niestety braz 😦 Im koles bardziej bezowy tym atrakcyjniejszy.

  37. Zerohero said

    Re 31

    Co potwierdza? Nic nie potwierdza 🙂

    https://marucha.wordpress.com/2012/11/03/150-rocznica-urodzin-feliksa-konecznego/#comment-208842

    100 + 10 = 110 < 1000 + 1 = 1001

    Xlandia zbroi się na potęgę. Zwiększyła zbrojenia o 10! YLandia to pacyfiści. Zwiększyli tylko o 1.

  38. Ernest Treywasz said

    Ad.33
    Z kontekstu wnoszę, że moje słowa o „niedomytych mużykach w kufajkach” potraktował Pan jako coś, co miałoby sie odnosić do całego narodu rosyjskiego, lub nawet jakiejś jego znaczącej części. Nic podobnego, sens ich użycia sprowadza sie do dodania marzeniom Brata Dioskura ironicznej puenty, przez analogię do hr-owskiego dowcipu, i w kontekscie jego wpisu 12.
    Byłem przekonany że to zrozumiałe samo przez się, ale Pan jest chyba mocno przewrażliwiony. Już dużo bardziej potencjalnie obrazliwą sugestją z mojej strony było stwierdzenie, że Nataszki wolą Niemców, ale po pierwsze, nawet traktowane dosłownie ma spore pokrycie w rzeczywistości, po drugie można i warto rozumiec to (taka była też moja intencja) jako sugestję, ze schizmatyckiej Rosji dużo łatwiej jest znazezć wspólny język z protestanckimi Niemcami, których traktują jako cywilizacyjnie równych sobie (z założeniem wysterylizowania pojęcia „cywilizacja” ze wszystkiego, co w nim dla prof. Konecznego było ważne, i sprowadzenia go do materialnej siły i technicznej organizacji).

    Najdziwniejsze w tutejszych „katolickich” rusofilach jest dla mnie to, że nie dociera do nich, że dla Rosjan staną się oni prawdziwymi przyjaciółmi dopiero wtedy, kiedy – zgodnie z soborowym ekumenizmem – uznają status rosyjskiej Cerkwii Prawosławnej, jako równy Kościołowi katolickemu, czyli złożą bestii pokłon.
    Puki tak sie nie stanie, niewola w Rosji bedzie dla Brata Dioskura nie taka, jak on sobie ją wyobraża, ale raczej bliższa mojemu opisowi.

  39. Ernest Treywasz said

    @Zerohero
    jeśli już, to raczej 70 do 500 (mld$)
    Diabeł jednak siedzi w szczegółach. Po pierwsze, Rosja ma wciąż sporą bazę po sowietach, i nie musi (podobnie jak USA) broni kupować, bo ją produkuje sama, a jeśli juz coś kupuje, to jest to mały ułamek tego co sprzedaje.

    Po drugie, dolar w Rosji i w USA ma wciąż jeszcze znacząco różny ekwiwalent, choć trzeba przyznaż, ze ta róznica – zwłaszcza w kontekście zakupu najnowocześniejszego sprzętu – zaciera się w ostatniej dekadzie.

    Po trzecie, amerykańskie wojny w Iraku i Afganistanie zżerają dużą część amerykańskiego budżetu obronnego, Rosja w ciągu ostatnich 10 lat nie musiała na swoje wojny wydawać tak dużego procentu swoich wydatków obronnych.Brak licznych baz na świecie tez ma swoje korzyści, bo pozwala koncentrowac wydatki na budowie potencjału zaczepnego, zamiast ochrony status quo.

    Po czwarte, agresywny potencjał Rosji w dziedzinie zbrojeń konwencjonalnych nastawiony jest na konfrontacje w Europie, z wielokrotnie słabszymi przeciwnikami. Do szachowania Ameryki Rosja zachowuje komponent strategiczny. W gruncie rzeczy nie ma tu zasadniczej zmiany od czasów sowieckich, poza tym że wtedy sowiety chciały podbić i zamienic w strefę „demokracji ludowej” (pod swoją egidą rzecz jasna) całą Europę (czyli „wyzwolić” ją od „amerykańskiej okupacji”) , a dziś dąża jedynie do odbudowy swojego imperium z czasów sowieckich, choć juz bez księżycowej, komunistycznej ekonomii, i bez agresywnych zamiarów wobec krajów Europy Zachodniej, zwłaszcza Niemiec, których interesy, a zwłaszcza status Rosja uznaje.

    Czy cos w tej rekapitulacji budzi Pańskie watpliwości lub sprzeciw?

  40. Maciej said

    Panie Erneście 500 miliardów dolarów to budżet USiA tyczący tylko zbrojeń nie wojen … Operacje pokojowe mają swój osobny budżet liczący dodatkowo około 250 miliardów dolarów w roku 2009 lub 2008. Sumując budżet ministerstwa wojny w USA zawsze przekraczał 500 miliardów dodatkowym milardami na wojny o demokrację, dobrobyt i wolność …

  41. Ernest Treywasz said

    Ad.40
    Jeśli już, to utrzymania sił zbrojnych i zakupu sprzętu. Koszt „operacji pokojowych” to łapówki dla lokalnych kacyków, opłacanie BlackWater, dostawy sprzętu wojskowego dla lokalnych kolaborantów i sojuszników itd.
    Generalnie, z tego co się orientuje, uzupełnianie strat w sprzęcie i ludziach US Army (oraz floty i lotnictwa) obciąża budżet departamentu obrony.

    „Upychanie” i ukrywanie zbrojeń po innych pozycjach budzetowych to coś, co robia bez mała wszyscy, a Rosja w szczególności. Ruscy szachisci nauczyli sie tego od Niemców, w czasie ich „pierwszego Rapallo”, kiedy Niemcy musieli ukrywac zbrojenia przed aliantami.

  42. Zerohero said

    Re 39, Ernest Treywasz

    ad 1.

    To słaby argument. Mała wysepka zadawalająca się własną produkcją pistoletów również spełni Pański warunek. Ja zdaję sobie sprawę z wysokiej samodzielności Rosji. W końcu nie mówimy ile dni Rosja broniłaby się przed Mongolią, ale czy stanowi równorzędnego przeciwnika wobec rothschildowskiego zachodu zblokowanego w NATO.

    ad 2.

    To jest rzecz warta uwzględnienia, ale drugorzędna. Np. jak Pan chce 1000 samochodow terenowych, to one będą kosztować podobnie i w Rosji i w USA. Jak Pan zechce kupić w Japonii obrabiarki, to cena będzie podobna. i tak dalej…

    ad 3.

    Maciej dobrze odpowiedział.

    ad 4.

    Po czwarte, agresywny potencjał Rosji w dziedzinie zbrojeń konwencjonalnych nastawiony jest na konfrontacje w Europie, z wielokrotnie słabszymi przeciwnikami.

    agresywny potencjał. Rozumiem, że NATO ma potencjał miłujący. 🙂

    konfrontacje w Europie, z wielokrotnie słabszymi przeciwnikami. – w Europie niewiele da się zrobić bo jest front państw w NATO.

    Przypuszczam, że cała para idzie w kierunku by zasugerować taką wizję:

    1. agresywne ruskie mocarstwo
    2. ze swoim agresywnym potencjałem
    3. zechce napaść na Polskę,
    4. a NATO nie odważy się zareagować,
    5 bo Rosja jest tylko ciut, ciut słabsza od NATO.
    6 a jakby co to zagrozi, że zbombarduje USA

    no, ale jednak:

    1. 900mld$ NATO vs 70mld$ Rosji
    2. zupełny bezsens oddawania dochodowej prowincji i kraju frontowego.
    3. jak mają poddać Polskę, to czemu nie Niemcy….
    4. w dających się przewidzieć warunkach, scenariusz jest szalony z powodów których nie mam czasu wymieniać.

    czyli strarchy na lachy. Lęk przed Rosją ma służyć zmotywowaniu Polaków do wyzbywania się kolejnych resztek suwerenności i zblokowania pomyślenia kto ich tak ładnie zapina w tyłek od zachodu.

  43. Zerohero said

    Re 41

    Ukrywają wszyscy a prawdopodobnie najbardziej Chińczycy.

    Żeby nie wiem co, to podział jest taki:

    NATO: 900
    USA: 700
    Chiny: 140
    Rosja: 70

    plus, minus i z grubsza.

    i może Pan cudować, bawić się w żonglerkę słowną, ale nie odwróci Pan kota ogonem. Z resztą fakty mówią same. To Amerykanie kombinują w Azji a nie Rosjanie w Meksyku i Kanadzie. To Amerykanie narzucają tempo, np. rozwijają „tarcze”. To Amerykanie organizują opozcyję w samej Rosji a nie Rosja w USA. To Amerykanie rozbili Serbię a nie Rosja Irlandię.

    Są jeszcze znacznie poważniejsze argumenty pozamiliatarne, tzn wielkość bazy surowcowej (USA ma więcej ropy, gazu i węgla niż Rosja – fakt pewnie mało znany), kontrola organizacji miedzynarowych (tu w zasadzie takie organizacje kontrolują USA) typu MFW, BŚ, komisja trójstronna, klub B, kontrola pieniądza światowego.

    Polecam książkę „Wojna o pieniądz” Hongbinga Songa. Jakie tam pod koniec autor zdradza przerażenie, że Rothschildowie i spólka wejdą od tylca do chińskiego sektora finansowego. Bardzo pouczająca lektura.

    Uważam, że tutaj jest właśnie największa słąbość Rosji i na tym polu może paść. Z resztą w latach 90 było blisko, w apogeum mieli sprywtyzować za psie pieniądze gazprom. Potem już tylko „atomówki za długi”. Jak greckie wyspy.

  44. Marucha said

    Re 43:

    Coś mi się zdaje, że rozmowa z p. Treywaszem na temat porównania amerykańskiego i rosyjskiego potencjału militarnego traci sens wobec uporczywego zaprzeczania ewidentnym faktom, względnie wręcz niewyobrażalnego naginania ich do swojej tezy.

    Kogo p. Treywasz chce przekonać i o czym?
    Że to Rosja po bandycku napada na inne kraje, by szerzyć tam demokrację?
    Że to Rosja ma 1000 baz wojskowych poza granicami kraju?
    Że to Rosja odpowiada za przelew krwi w Serbii, Iraku, Libii, Syrii?
    Że proporcje – cytowane przez Zeroro – 1600:70 są na korzyść Rosji?

    Bym zacytował znane powiedzenie Kmicica, ale jest zbyt oklepane.

    Ja bym sobie życzył, aby tak było, jak pisze p. Treywasz, bo zawsze wolę równowagę sił, niż aby jeden syjonistyczny bandyta rządził światem wedle zachcianek lucyferian.

  45. Marucha said

    Re 38:
    Z kontekstu wnoszę, że moje słowa o “niedomytych mużykach w kufajkach” potraktował Pan jako coś, co miałoby sie odnosić do całego narodu rosyjskiego, lub nawet jakiejś jego znaczącej części. Nic podobnego, sens ich użycia sprowadza sie do dodania marzeniom Brata Dioskura ironicznej puenty, przez analogię do hr-owskiego dowcipu, i w kontekscie jego wpisu 12.

    Ok, mogę od biedy przyjąć takie tłumaczenie. Że był to dowcip.

    A tak na chwilę obecną, to rosyjskiej Cerkwi jest bliżej do Kościoła Chrystusowego, niż zażydzonemu, postępowemu, posoborowemu Kościołowi Katolickiemu.
    Nie wiem, gdzie p. Treywasz dopatrzył się Bestii, ale chyba nie tam, gdzie powinien.

  46. Maciej said

    Do budżetu USiA dochodzą także miliardy z tak zwanego czarnego budżetu, jest to rocznie od 25 do 50 miliardów dolarów na badania militarne i tajne przedsięwzięcia. Często dorzucają się na niego korporacje, ciężko go oszacować ze względu na jego poufność … Te sumy obrazują tylko sposób w jaki z celulozy, farby, drukarek i jakiś wzorków można uczynić supermocarstwo i wykorzystywać jego zasoby dla własnych celów. Ameryka jako państwo to twór golem, zlepek kultur którym wmówiono, że są narodem nic po za tym i kosmicznym długiem ich nie łączy … Ich tożsamość jest wątła i oparta na socjotechnice …

  47. Ernest Treywasz said

    Ad47.
    Tak się akurat złożyło, że oficjalne stanowisko hierarchów Cerkwi jest bardzo przyjazne Kosciołowi katolickiemu od czasu, gdy popadł on w taki stan, jak go Pan opisuje, i co więcej – hiererchowie Cerkwi mieli w tym swój znaczny udział, wymuszając na SV-2 milczenie soboru w sprawie komunizmu (pomimo inicjatywy ponad 400 biskupów, m.in. abp.Marcela Lefebvra, kardynała Stefana Wyszyńskiego i wielu innych), bowiem antykomunizm godził w uczucia patriotyczne wyznawców Cerkwi moskiewskiej wobec ich „socjalistycznej ojczyzny” (sic!)

    Czy Pan naprawde nic o tych sprawach nie wie, czy jedynie je pomija bo sa dla Pana wyjątkowo niewygodne?

    @Maciej
    Nie mam zamiaru bronić USA, choć uważam że bilans historyczny ich dokonań w świecie nie jest jednoznacznie negatywny (gdyby nie USA światem rządziły by dzis Niemcy lub mongolska komuna z Kremla). Bilans ten ma silną tendencję do pogarszania się, od czasu gdy polityka amerykańska dostała sią już pod całkowita kontrole żydostwa (w czasie wojny o Synaj w 1973 jeszcze tak nie było, bo USA storpedowały wówczas plan całkowitego zniszczenia Egiptu i zmusiły żydów do negocjacji pokojowych, co im do tej pory półgębkiem wypominają – „ukradli nam zwycięstwo”)
    Co do meritum to jasne, że np.DARPA to sa wydatki zbrojeniowe, i szerzej, potencjał naukowo-przemysłowy nie da się całkowicie odseparowac od zbrojeń co zaciemnia obraz stopnia faktycznej militaryzacji danego kraju, ale to – jak juz wspomniałem – dotyczy wszystkich krajów, które mają przemysł produkujący broń, oraz infrastrukture podwójnego przeznaczenia, czyli Rosji w szczególnosci.

  48. Ernest Treywasz said

    Ad 45
    I jeszcze jeden posoborowy „kwiatek”, który w Pańskiej wypowiedzi zauważyłem. Pisze Pan:
    „A tak na chwilę obecną, to rosyjskiej Cerkwi jest bliżej do Kościoła Chrystusowego, niż zażydzonemu, postępowemu, posoborowemu Kościołowi Katolickiemu.”

    Zdanie to wyraża fałszywą, posoborową eklezjologię, podług której jedyny prawdziwy Kosciół Jezusa Chrystusa „jest obecny” w róznym stopniu w różnych denominacjach, nie wyłączając samego Kościoła katolickiego, ergo, że jest on niewidzialny. Jeśli zas stoi Pan na gruncie prawdziwej nauki, zgodnie z którą Kościół katolicki JEST Kosciołem Jezusa Chrystusa, to pańska uwaga o większym „podobieństwie” ćerkwi jest myląca i prowadzi do fałszywych konkluzji.

    Wyobrazmy sobie bowiem sytuację, w której mamy do czynienia z malarskim arcydziełem, i jego podróbkami. Dodajmy, ze oryginał był niszczony i przerabiany, co bardzo wpłyneło na to, jak obecnie wyglada. Czy Pańskim zdaniem jest to wystarczający powód do tego, by bardziej cenić jego lepiej zachowaną kopię?
    Dodam jeszcze, ze ten podniszczony oryginał jest Pańskim (i moim też) dziedzictwem, a ci którzy dzis usiłują nam wmówić, że ich kopia jest nie mniej warta niz oryginał, brali udział w jego niszczeniu (o czym piasłem powyżej),

  49. Marucha said

    Re 47, 48:

    Tak się akurat złożyło, że oficjalne stanowisko hierarchów Cerkwi jest bardzo przyjazne Kosciołowi katolickiemu od czasu, gdy popadł on w taki stan, jak go Pan opisuje,

    Nie wiem, na jakiej podstawie Pan tak sądzi, gdyż ja – przeciwnie – zauważam wiele głosów krytycznych pochodzących z Cerkwi, a podnoszących właśnie kwestie herezji i zdrady Chrystusa w KK.

    hiererchowie Cerkwi mieli w tym swój znaczny udział, wymuszając na SV-2 milczenie soboru w sprawie komunizmu

    Pan chyba zapomina, kim byli ówcześni hierarchowie Cerkwi i dlaczego. Nie widzę tu związków z czasem teraźniejszym.

    Powracając do oczywiście fałszywego twierdzenia, iż „Kościół obecny jest” w różnych religiach, mam poważne wątpliwości, czy Cerkiew należy traktować tak samo, jak wymyślone przez heretyków luteranizmy, kalwinizmy, czy zielonoświątkowszczyznę.

    Fakt, że Cerkiew istnieje już 1000 lat i że ma swoje udokumentowane cuda, świadczy że chyba znajduje się pod opieką Ducha Świętego i nie jest błędem traktowanie jej jako wschodniej odnogi Kościoła Powszechnego. Da Bóg, przezwyciężymy różnice, bo są one do przezwyciężenia.

    Pana porównanie zniszczonego oryginału do pięknej kopii jest niewątpliwie bardzo chwytliwe, ale jakoś mnie nie przekonuje. Ale posłużmy się nim i tak.
    Jestem gotów zapłacić artystom i konserwatorom, aby przeprowadzili renowację oryginału tak, żeby ponownie można było patrzeć na obraz, a nie na krechy, zadrapania i złażące zeń płaty farby. Ja nazywam to ratowaniem obrazu – ktoś inny nazwie to „niszczeniem”.

    * * *

    Aha, i jeszcze o tym, że gdyby nie USA, to dziś rządziliby Niemcy albo „mongolska komuna z Kremla”.
    Nie wiem, kiedy na Kremlu siedziała „mongolska komuna”. Chyba w filmach z Hollywood albo książkach Ludluma. Według najlepszych danych, jakimi dysponuję, siedziała tam od samego początku żydowska mafia. Dokładnie tacy sami ludzie, jacy teraz rządzą Ameryką.
    Więc doprawdy nie wiem, co się zmieniło – oprócz taniej i bezczelnej retoryki „demokratycznej”, jaką nam wciskają lucyferianie z USRaela.

    Co do Niemców? To po prostu za mały kraj, żeby rządzić światem. A gdyby nawet, to i tak rządzili by za nich ci sami, co zawsze. Z tego samego plemienia, co Kohl albo Merkel.

  50. Zerohero said

    Re 44

    Nie wyraziłem się może jednocznacznie. W sile NATO zawiera się siła USA. To jest 700 + 200 z grubsza. Można z tych 700 trochę ująć, do 200 dodać. Takie są proporcje.

    Re 46

    Mogę dodać, że CIA kontroluje handel narkotykami na co jest wiele dowodów. Temat doczekał się całych monografii. Od wejścia NATO do Afganistanu produkcja narkotyków w tym kraju zwiększyła się 30 krotnie. Wszędzie gdzie są silne wpływy USA (np. Kolumbii, Meksyku) bardzo silne są kartele i bardzo jest silna wojna z nimi. Tak trudno byłoby rozwalić cały system dysponując aparatem szpiegowskim supermocarstwa? Jak może działać tajna instutucja mająca wielką sieć dilerów, no jak? To przeczy zasadom konspiracji. Po nitce do kłębka. To się po prostu kupy nie trzyma.

    Gdzie jest zaksięgowona broń przekazywana terrorystom rozwalającym Syrię?

  51. Zerohero said

    Re 49, końcówka

    Ma Pan rację. Motyw „gdyby nie USA, to….” jest prostacki z kilku powodów.

    1. Trzeba sięgnąć pamięcią kogo USA wspierały. Nietrudno znaleźć informacje o sponsorowaniu Hitlera, bolszewików….

    2. Wyliczanka nie będzie mieć końca, bo np. gdyby nie Francja, to USA nie odzyskałyby niepodległości w wojnie z Anglikami. Takie wyliczanki to domena prostaczków niemajacych pojęcia na jaką komplikację problemu się porywają.

    3. Tak samo można mówić, że gdyby nie ZSRR, to Niemcy wybiliby połowę Polaków, a reszte posłali do kopalni na Uralu. To nie jest argument uczciwy, bo sugeruje jakieś altruistyczne motywacje. W każdym razie należy go przedstawiać starannie, bez niedomówień, a nie jako argument za ślepą wdzięcznością.

  52. Ernest Treywasz said

    „Re49.Nie wiem, na jakiej podstawie Pan tak sądzi, gdyż ja – przeciwnie – zauważam wiele głosów krytycznych pochodzących z Cerkwi, a podnoszących właśnie kwestie herezji i zdrady Chrystusa w KK.”
    – jakoś tych głosów nie było słychać w czasie ostatniej wizyty Cyryla w Warszawie, i po podpisaniu wspólnej deklaracji z Michalikiem;

    „Pan chyba zapomina, kim byli ówcześni hierarchowie Cerkwi i dlaczego. Nie widzę tu związków z czasem teraźniejszym.”
    – po śmierci Aleksego II schedę przejął po nim Cyryl, który został wyświęcony i doszedł do wysokich godnosci w Cerkwi za głębokiej komuny. To są wszystko ludzie Łubianki, nawet tego specjalnie nie kryją, bo jest to zgodne z ich prawosławną, cezaropapistyczna tradycją. Oni oczywiscie teraz komunizm potępiają, podobnie jak dzielny czekista Putin. A pomysleć, ze wszyscy śmieją sie z biednego Wałka, co to potrafi być „za, a nawet przeciw”…

    „mam poważne wątpliwości, czy Cerkiew należy traktować tak samo, jak wymyślone przez heretyków luteranizmy, kalwinizmy, czy zielonoświątkowszczyznę.”

    – jeśli ma Pan wątpliwości w takiej sprawie, to się Panu bardzo chwali, bo oznacza to że zachował Pan – mimo wszystko – przynajmniej minimum krytycyzmu. Prosze o tym porozmawiać z ksiedzem wiernym Tradycji (modernista powoła sie na nauczanie JP II i zaraz Pana upewni w pańskich błędnych wyobrażeniach o wschodnich schizmatykach, i ich statusie). Ja Pana chyba nie przekonam, bo tu w gre wchodzi nie waga argumentacji, a autorytetu. Pańskie dubia powinien wyjaśnić ksiądz katolicki.

    „Fakt, że Cerkiew istnieje już 1000 lat i że ma swoje udokumentowane cuda, świadczy że chyba znajduje się pod opieką Ducha Świętego i nie jest błędem traktowanie jej jako wschodniej odnogi Kościoła Powszechnego. Da Bóg, przezwyciężymy różnice, bo są one do przezwyciężenia.”
    – mam znajomego, który popadł w zależność od sekty „katolickich” krypto-zielonoświątkowców, tzw. „Ruchu Odnowy w Duchu Świętym” organizujacych swoje … hm… nie wiem sam jak je nazwać… „nabożeństwa”? w kościele pw. św. Andzrzeja Boboli (dygresja – czy zastanowił się Pan kiedyś nad przesłaniem tego świętego, którego nam, Polakom polecił ku pamięci św. Pius XII?).
    Byłem tam raz (znajomy bardzo nalegał), zatkałem uszy w połowie i zacząłem odmawiac różaniec, a przed końcem z tamtąd po prostu uciekłem. Dlaczego o tym piszę? Otóż oni bez przerwy powołuja się na rozmaite „cuda”, i myśle że bynajmniej sobie ich nie wymyślają. W czasie tego „nabożeństwa”, którego byłem świadkiem, ksiądz zaczął wydawac z siebie dziwne odgłosy, które skojarzyły mi sie z czymś, co ćwierc wieku temu mój znajomy muzyk przedstawiał mi jako mantre alikwotyczną „om”, praktykowana przez mnichów buddyjskich.
    Bardzo niebezpieczne sprawy.

    Kończąc pozwolę sobię zauważyc, że jeśli katolicy zaczną uznawać martrologię akatolików, oraz niezatwierdzone przez papieża wyniesienia na ołtarze, to bedzie to kolejny krok na drodze do uznania akatolików za równorzędnych katolikom. To jest droga SV-2
    Jak można tego nie widzieć?

    Pisze Pan:
    „Aha, i jeszcze o tym, że gdyby nie USA, to dziś rządziliby Niemcy albo “mongolska komuna z Kremla”.
    Nie wiem, kiedy na Kremlu siedziała “mongolska komuna”. Chyba w filmach z Hollywood albo książkach Ludluma. Według najlepszych danych, jakimi dysponuję, siedziała tam od samego początku żydowska mafia. Dokładnie tacy sami ludzie, jacy teraz rządzą Ameryką.”

    – diabeł siedzi w szczegółach.
    Komunistyczny wirus faktycznie został wszczepiony Rosji przez żydów, i do czasu umocnienia sie władzy Józefa Dżugaszwili żydostwo grało tam pierwsze skrzypce. Potem jednak stopniowo Stalin zaczął wpływy żydowskie ograniczać, choć ostatecznie miał ich pogonic dopiero po procesie lekarzy, ale nie zdążył. Faktycznie po zgładzeniu Jeżowa, Zinowiewa, Trockiego (to była też – do spółki z Leninem – grupka razem praktykujących sodomitów (be Jeżowa)) i odstawieniu Litwinowa, żydostwo straciło decydujące wpływy na Kremlu już przed wojną.
    Proces przerzucania ich sympatii na Amerykę (w skali swiatowej, żydowskie bakierstwo w USA miało się bardzo dobrze juz w II poł. XIXw) miał miejsce w połowie lat 50-tych XXw. Jeszcze w 1948 Moskwa wspierała żydów w Palestynie, w czasie ich wojny z Arabami i Brytyjczykami, a w 1953 USA posłały małżeństwo Rosenbergów na krzesło elektryczne, za szpiegostwo na rzecz SU. Podobnie R.Oppenheimer, szef projektu Manhattan poszedł w odstawkę za komunizowanie, a zastapił go żyd węgierski E.Teller, wspomagany zreszta skutecznie przez polskiego żyda, S.Ulama (wielki umysł btw.).
    W tym czasie nad sowiecką bomba pracował A.Sacharow, który zbuntował się przeciw kremlowi po 1968, a wcześniej doradzał sowieckim generałom jak niszczyc amerykańskie metropolie przy uzyciu torped, skoro rakiety sa zbyt słabe, by wynieść w kosmos jego przyciężkie głowice wodorowe. Podaje te przykłady, bo w pracach nad bomba wodorowa, w obu supermocarstwach skupia sie jak w soczewce fluktuacja żydowskich sympatii i antypatii.
    Ad rem.
    Podobnie w kwestii relacji żydowsko-niemieckich.
    Pańska uwaga, ze Niemcy swoje ewentualne rządy nad swiatem musieli by sprawowac za pomoca zydowskich nadzorców jest adekwatna do sytuacji po ewentualnym wygraniu przez Niemcy I WŚ, ale nie II WŚ, z oczywistych wzgledów. Żydzi wspierali zarówno komunizm, jak i narodowy socjalizm na początku, ale potem drogi tych ruchów z żydostwem rozchodziły się, z powodu rozbieznosci celów, i spostrzegawczości zarówno Hitlera, jak i Stalina w kwesti, kto tu naprawde chce kim rzadzić.
    Dlatego żydzi stawiaja dziś na USA, nad którymi – w odróżnieniu od Niemiec i Rosji, rzeczywiście udało się im osiagnac pełna kontrolę.

    Jak rozumiem stad sie bierze sympatia Pańskiego środowiska do Rosji. Rozumiem ten punkt widzenia, ale go nie podzielam. W Apokalipsie św,Jana jest nam objawione, ze Wielką Nierządnicę zniszczy Bestia. To znaczy, ze nie zawsze wróg mojego wroga musi byc moim przyjacielem.

  53. JO said

    Ad.52. Prosze Pana Cerkiew to Chrytus a nie Cyryl….

    Gdyby Pan znal Tradycje, by o tym wiedzial I Rozumial….

  54. Ernest Treywasz said

    @Gajowy Marucha
    „Fakt, że Cerkiew istnieje już 1000 lat i że ma swoje udokumentowane cuda, świadczy że chyba znajduje się pod opieką Ducha Świętego i nie jest błędem traktowanie jej jako wschodniej odnogi Kościoła Powszechnego.”

    Mysle że to co sie dzieje na świecie, nie jest dziełem przypadku, i jesli popatrzymy trzezwo na dzieje państwa rosyjskiego, i ich finał w postaci sowieckiego nowotworu, który kosztował życie kilkudziesięciu (pisze ostroznie) milionów Rosjan, to widac tu pewna parallę z żydostwem. Dlaczego to spotkało Rosję? Dlaczego spotkało żydów?
    Moim zdaniem właśnie dlatego, że ich stosunek do Kościoła katolickiego był daleki od neutralności, nie wspominając o zyczliwości, czy tak jak w przypadku Polski – wierności.
    To nie był przypadek, że te dwie najochydniejsze rewolucje, francuska i bolszewicka wybuchły tam, gdzie wybuchły. Francja gniła duchowo jeszcze jako katolicka absolutna monarchia, podobnie jak Rosja, która mimo despotycznego carskiego samodzierżawia, a może właśnie z jego powodu, stała się najlepszym na swiecie rozsadnikiem komunizmu. Juz Zygmunt Krasiński zauważył, że misją dziejową Rosji jest „przebydlęcenie ludzkości”, a większość Rosjan do tej pory tęskni do czasu, gdy cała reszta świata żyła w uzasadnionym strachu, że im się to uda.

  55. JO said

    Ad.54. Rewolucja 1917 Roku wybuchla w Polsce rowniez a nie tylko w Rosji. To co dotknelo Rosje , dotknelo I Polske. Pan wydaje sie rozumowac tak jak Uni chca a nie tak, jak Kosciol Naucza.

    Rewolucja przygotowywana Byla na terenach w tym Polski. tu sie uktywali Mordercy I wlos I’m z glowy nie sladl tak jak to jest I dzis w PRL Bis…

    Rewolucje porzedzil Rozbior Rzeczpospolitej, ktory byl wynikiem tego o czym Nauczal I Glosil Piotr Skarga

    Rewolucje porzedzil Grzech zaniedbania Naszego Krola, ktory pozwolil na Powstanie Protestanckiego Panstwa mimo oficjalnego Poparcia Tradycji Katolickiej. przekroczenie Granicy Tolerancji Katolickiej Naszych Panujacych I rzadzacych z powodu wlasnych porzadan skutkowalo w Konsekwencji Rewolucja a dalej Wojnami.

    To I My jestesmy Winni
    ————–

    Rosje spotkalo to co spotkalo wczesniej Kosciol Chrystysowy a Potem Jego Zakon Rzymski a wczesniej Konstatntynopolski-Wschodni.

  56. Marucha said

    Re 52:
    jakoś tych głosów nie było słychać w czasie ostatniej wizyty Cyryla w Warszawie, i po podpisaniu wspólnej deklaracji z Michalikiem;
    Było słychać i przedtem, i będzie potem.

    Stanowisko tradycyjnego KK wobec Cerkwi znam i zgadzam się całkowicie, iż moje do niej nastawienie nie jest całkiem ortodoksyjne.
    Znam jednak na tyle historię rozszczepienia się Kościoła Powszechnego na dwie gałęzie, by mieć pewne wątpliwości, czy racja leży w 100% po jednej tylko stronie.
    Dodam jeszcze, że gdyby nie Bractwo Św. Piusa X, już dawno przeniósłbym się do Cerkwi – ale w żadnym wypadku do jakiejś sekty luterańskiej, czy zielonoświątkowej, które Pan usilnie stara się zrównać z prawosławiem..
    I to by było na tyle.

    A co do cudów – są cuda, z których unosi się Duch Święty… i są takie „cuda”, zza których ogon diabła wyziera. Katolik wie, jak jedne od drugich odróżnić.

    Dlaczego to spotkało Rosję? Dlaczego spotkało żydów?

    A co „spotkało” Żydów, oprócz niemal niepodzielnej władzy nad światem i jego bogactwami?
    Co spotkało och gorszego, niż Polaków, Ormian, Chińczyków, Rosjan?

  57. Ernest Treywasz said

    Re 56.
    „Było słychać i przedtem, i będzie potem.”
    W Pańskiej gajówce i okolicach, pewnie tak, ale poza nią dominuje oficjalna linia hiererchów Cerkwi i Kk – SV-2.

    „Stanowisko tradycyjnego KK wobec Cerkwi znam i zgadzam się całkowicie, iż moje do niej nastawienie nie jest całkiem ortodoksyjne.”
    Chapeau bas! Za szczerość.

    „Znam jednak na tyle historię rozszczepienia się Kościoła Powszechnego na dwie gałęzie, by mieć pewne wątpliwości, czy racja leży w 100% po jednej tylko stronie.”
    Wina zapewne nie leży po jednej stronie, ale – nawet jeśli przyjmiemy że słuszność ma Sołowiow, i schizma nie nastąpiła de jure – to miała ona miejsce de facto – i pociągnęła za sobą poważne konsekwencje. Najważniejszą z nich jest – jak sądzę – to, ze Kościół Jezusa Chrystusa, który jest jeden, nie może byc jednocześnie „obecny” w dwóch wrogich sobie denominacjach. Jedna z nich musi być z koniecznosci schizmatycka, i pozostaje jedynie stwierdzić, która.
    Tu nie ma miejsca na żaden kompromis, tylko na pokutną pielgrzymkę patriarchy „Trzeciego Rzymu” do tego pierwszego, prawdziwego Rzymu, lub uznanie przez następce św,Piotra uzurpacji w postaci „autokefalii” (sami sobie Kefasami) schizamtyków wschodnich, do czego wspierana przez Kreml rosyjska Cerkiew Prawosławna i Patriarchat Moskiewski konsekwentnie dąży.

    „sekty luterańskiej, czy zielonoświątkowej, które Pan usilnie stara się zrównać z prawosławiem..”
    To nie jaj ich zrównuje, to oni sami sie zrównali w ruchu ekumenicznym na kilkadziesiąt lat przed SV-2. Kościół katolicki konsekwentnie i dumnie odmawiał udziału w tych sabatach do czasu nieszczęsnego soboru, wychodząc z założenia ze nie musi on szukać jedności z heretykami i schizmatykami, bo to oni, jak synowie marnotrawni powinni do Kościoła wrócić. Kościół otwiera im drzwi szeroko, czego najlepszym dowodem była Unia Brzeska 1596, tak zawzięcie zwalczana przez Moskwę i zatwardziałe w schizmie carosławie. Duzo by o tym można było pisać, i jesli stąd nie wylecę za głoszenie „rusofobicznych” poglądów, to będzie do tego jak sądzę jeszcze niejedna okazja.

    „Co spotkało och gorszego, niż Polaków, Ormian, Chińczyków, Rosjan?”
    Dotykamy delikatnej sprawy, mianowicie sensu cierpienia, które może być zarówno próbą Bożą (Hiob), dobrowolną ofiarą, jak i kara za grzechy (Sodoma i Gomora). Najgorsza kiedy narody zadają nieludzkie cierpienia samym sobie, bezpośrednio lub – co chyba moralnie jeszcze straszniejsze – w kolaboracji z okupantem. To jest właśnie przypadek Żydów i Rosjan. Mam tu na myśli gorliwą kolaborację elit, i bydlęce posłuszeństwo mas.
    Dlatego właśnie jest błędem wynikajacym z ignorancji wrzucanie różnych narodów, dotknietych ludobójstwem do wspólnego worka, jak Pan to uczynił.
    Oczywiście można argumentować, że Rosjanie nie przyjeli komunistycznej agresji biernie i bronili się przed nią bardzo mężnie. To prawda, ale tylko połowiczna. Druga, ponura połowa prawdy to masowy akces do bolszewii dziesiątek tysięcy carskich oficerów do walki przeciw Polsce, z Tuchaczewskim na czele (było tez wielu generałów). Tych ludzi zabrakło, by walczyć przeciw prawdziwemu wrogowi Rosji, jakim była bolszewia.
    No i wreszcie banalna konstatacja, że choć rewolucja bolszewicka dowodzili zydzi, to przecież motłoch, który rozniósł dawną Rosję na strzępy mówił głównie po rosyjsku, a nie w iddysz. Ci ludzie nie stali się dzikim motłochem w 1917, bo byli nim przedtem, a to że ani rosyjska arystokracja ani inteligencja nie potrafiła zapobiec krwawej łazni, w którą staczał sie ich kraj, a wręcz przeciwnie – sama ten proces (zwłaszcza inteligencja) przyspieszyła, miało swoje głębokie kulturowe uwarunkowania.
    To, co nastąpiło potem, czyli 70 lat nieludzkiego systemu kłamstwa i strachu jeszcze bardziej zdeprawowało wiekszosc Rosjan, utrwalajac w nich cyniczne przekonanie że światem rządzi bezwzgledna przemoc. To z takimi właśnie ludzmi spotkałby się Brat Dioskur, gdyby jego tęsknoty się ziściły.

    Jedyne co mogłoby Rosję i jej nieszczęsny lud uratować, to wypełnienie przez Kościół tego, czego odeń NMP oczekuje: uroczystego poświecenia przez papieża i wszystkich biskupów Rosji Niepokalanemu Sercu NMP. Ale to jest coś, co musi wywołać furię czartowskich pomagierów, tak z Kremla jak i z Moskiewskiego Patriarchatu. Tylko żeby to zrobić, trzeba wpierw pożegnać się ekumenizmem, z całym błędnym nauczaniem SV-2, wreszcie z partnerskim traktowaniem pułkowników KGB, pełniących obowiązki „Patriarchów” Cerkwii Prawosławnej.

  58. Ernest Treywasz said

    Ad42.
    Jakos mi umknął pański wpis, dlatego reaguje z opóznieniem.
    Moze jutro szerzej, a dzis to, co najważniejsze.

    Po pierwsze, NATO jest trupem, bo od czasu kiedy padł związek sowiecki, i ideologia komunistyczna obnazyła swoja wartość, nikt juz na Kremlu nie snuje planów o „wyzwoleniu klasy pracującej z kapitalistycznej niewoli”. Odkąd Europie Zachodniej nie grozi kierowana z Kremla pancerna inwazja (ryzyko ostatecznie minęło ok.1985), zachód nie postrzega Rosji jako wroga, a swoich nowych sojuszników traktuje przedmiotowo, co grozi nam, ze jeśli w przyszłości Rosja bedzie nas chciała od swoich strategicznych partnerów „nabyć”, to jedyną kwestja bedzie cena.
    Dowodem na te twierdzenie jest brak planów ewentualnościowych NATO, i brak jakichkolwiek kontyngentów na wschód od Łaby. Kiedy jankesi ostatecznie opuszczę Rammstein, Władymir Władymirowicz dostanie carte blanche na zrobienie ustaleń w sprawie przyszłosci Europy Wschodniej z pewna panią urodzona w Szczecinie, na biurku której jest zdjecie innej słynnej Szczecinianki, która urodziła się tam blisko 300 lat temu…

    Obecny cel strategiczny Rosji to zastąpic prowizoryczny, unilateralny porządek swiatowy okresu 1989-2009 nowym, opartym na równowadze kiku globalnych mocarstw, z wyraznym oznaczeniem ich sfer wływów. Propozycja nowego swiatowego „Pokóju Augsburskiego” nie jest oczywiście formułowana wprost, bo jest ona w oczywisty sposób sprzeczna z Kartą NZ, ale na czym ma polegac XXI wieczny „koncert mocarstw” rozumieja wszyscy, a zwłaszcza ci, którzy chca grać w nim – podobnie jak Rosja – w pierwszym rzędzie. Bez amerykańskiego dyrygenta, za to metodami, które niewie się róznią od amerykańskich. Przykład: francuska akcja w Afryce Płn, do której po kolei włączaja się wszyscy zainteresowani, z Rosja, Turcja Iranem, zydowskim kurnikiem włącznie.

    Sposoby, w jaki Rosja wymusza posłuch w postsowieckiej Azji Środkowej mają wiele wspólnego z tymi, które Amerykanie stosuja w Zatoce Perskiej, a sprowadzaja się do utrzymywania u władzy w tych „państwach” skorumpowanych, posłusznych sobie reżimów. Kiedy jednak ci zaczynaja się buntowac, i kombinuja z jankesami albu z Chińczykami, metody ulegaja zmianie. Marchewka idzie w odstawkę, w rece pojawia sie kij. Zwykle już sam kij budzi respekt, a nasz problem polega na tym, że od czasu kiedy jankesi ich próbowali oszukać w ramach słynnego resetu, zaczęli azjatyckich metod używac w Europie (Smoleńsk).

    Jka zatem wygląda scenariusz w Pańskiej wersji?
    1. agresywne ruskie mocarstwo
    2. ze swoim agresywnym potencjałem
    3. zechce napaść na Polskę,
    4. a NATO nie odważy się zareagować,
    5 bo Rosja jest tylko ciut, ciut słabsza od NATO.
    6 a jakby co to zagrozi, że zbombarduje USA

    Moja wersja wygląda mniej więcej tak:

    1. Miejscowe „elity” dostaja „propozycję nie do odrzucenia”, by wzorem zaprzyjaznionych z Rosja państw słowiańskich oddać jej kontrole nad ORLENem i PGNiGiem, sieciami przesyłowymi, Puławami itd.

    2. Część „miejscowych elit”, zawerbowana wcześniej do razwiedek amerykańskich i żydowskich staje okoniem, i pokazuje ruskim szchistom słynny „gest Kozakiewicza”, a następnie do spółki ze znienawidzonym Kaczorem kupują nieczynne używane instalacje do rozprężania LNG z USA, z zamiarem kilkukrotnego zwiększenia mocy przeładunkowych terminalu LNG w Świnoujściu, i rozpoczęcia wypychania Gazpromu z Europy Środkowo-Wschodniej, oraz zbijania cen gazu w całej Europie, za pomocą intensywnych spotowych akwizycji.

    3, W Moskwie wybuchają budynki mieszkalne, albo na skutek sabotażu ulega uszkodzeniu któraś z rosyjskich instalacji nuklearnych, albo coś w tym stylu, i Władymir Władymirowicz ujawnia, że rosyjski wywiad już dawno śledził plany polskiej prowokacji, i ma na nie niezbite dowody, w zwiazku z czym stawia Polsce 24 godzinne ultimatum, po którym armia rosyjska wkracza na teren RP.

    4. Po dwóch dniach jednostki rosyjskie osiągają linie Wisły, tymczasem od zachodu wkracza do Polski „sojusznicza” Bundeswhera.
    Obie armie zatrzymuja się na linii demarkacyjnej, która dziwnym trafem bardzo przypomina przebieg granicy z 1914…

    5. Do wielostronnych negocjacji pokojowych włącza się Francja, dzięki czemu odtworzone zostaje Księstwo Warszawskie pod protektoratrem UE, w którym mogą znależć schronienie mniej niebezpieczne polskie „elementy nacjonalistyczne” (tymi bardziej niebezpiecznymi zaopiekuje się już Rosja). Delegacja amerykańska wycofuje swoje wątpliwości po zagwarantowaniu przedstawicielom organizacji żydowskich odszkodowania za „mienie pożydowskie” w formie materialnej, na terenie dawnej Małopolski…Strona niemiecka zaś zapewnia o swojej intencji utrzymania w nowych landach szkolnictwa w języku polskim na poziomie co najmniej podstawowym na koszt niemieckiego podatnika, orza oferuje duże wsparcie w usuwaniu zniszczeń, powstałych na skutek bezsensownego oporu odosobnionych grupek sfanatyzowanych polskich nacjonalistów.

    Niemożliwe?
    A układ Hitler-Stalin był możliwy? I w czym czasy współczesne miałyby się różnic od przeszłości, by taki lub podobny scenariusz nie mógł sie stać ponurą rzeczywistością?

Sorry, the comment form is closed at this time.