Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    UZA o Inne aspekty przemysłu co…
    Głos Prawdy o Wolne tematy (52 – …
    Lily o Inne aspekty przemysłu co…
    Nic do ciebie nie o Sprawowanie władzy nad państwe…
    Lily o Inne aspekty przemysłu co…
    revers o Wolne tematy (52 – …
    Marek o Inne aspekty przemysłu co…
    gnago@o2.pl o Ludzi wybitnie uzdolnionych łą…
    gnago o Śmierć lekarza rodzinnego
    I*** o Herbert, czyli skąd się w…
    bryś o Wolne tematy (52 – …
    bryś o Śmierć lekarza rodzinnego
    Igor Niefiedow o Wolne tematy (52 – …
    Boydar o Wolne tematy (52 – …
    Igor Niefiedow o Dziś Węgry, jutro Polska – czy…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 548 obserwujących.

Salon nigdy nie polubi Marszu Niepodległości

Posted by Marucha w dniu 2012-11-11 (Niedziela)

Gajowy zdecydowanie nie lubi słowa „salon” w odniesieniu do chlewu intelektualnego i moralnego, jaki opanował III RP.

O sporze z liberalnymi elitami, o tym co łączy piłsudczyków i narodowców oraz o roszadach w Komitecie Poparcia Marszu Niepodległości mówi w rozmowie z PCh24.pl Robert Winnicki, prezes Młodzieży Wszechpolskiej.

Wpływowe środowiska krzyczą o „marszu faszystów” 11 listopada.

Wiem, ale to utwierdza mnie tylko w przekonaniu, że Marsz Niepodległości jest cenną inicjatywą.

Wbrew lansowanemu przez mainstream stereotypowi?

Rolą Marszu Niepodległości jest właśnie przełamywanie tych niemądrych stereotypów.

Stereotypów, które kojarzą przywiązanie do wartości patriotycznych z wykonującymi gest nazistowskiego pozdrowienia wariatami?

Lewackie środowiska przypisują nam takie bzdurne etykietki. Ale tym nie zamierzamy się przejmować. Nie będziemy też na siłę bawić się w żadne wizerunkowe miraże.

Nie ukrywajmy zresztą: nigdy nie będziemy lubiani przez salon. Radykalnie kontestujemy bowiem demoliberalną rzeczywistość. Nie zgadzamy się z okrągłostołowym ładem, jaki panuje obecnie w Polsce. Spór, jaki toczymy z salonem nie jest więc żadnym sporem teoretycznym. To spór o fundamentalne wartości.

Jakie wartości przyświecają Marszowi Niepodległości?

Odwołujemy się do tradycji przedwojennej endecji i całego obozu narodowego. Nawiązujemy do idei suwerennego państwa polskiego, bogatego w narodową tożsamość, zakorzenioną w chrześcijańskiej tradycji.

Marsz Niepodległości ma ciekawą specyfikę – łączy odległe historycznie środowiska. Ci, którym bliska jest myśl Romana Dmowskiego idą obok Związku Piłsudczyków, kultywującego pamięć Marszałka. To intrygujące, bo w dwudziestoleciu międzywojennym data 11 listopada była hołdowana przede wszystkim przez piłsudczyków, z którymi narodowcy byli w ostrym sporze.

Idea Marszu Niepodległości gromadzi bardzo szeroki front niepodległościowy. Dzień 11 listopada to święto narodowe. Zawiera się w nim symbolika niepodległego państwa polskiego.

Józef Piłsudski kojarzony jest z ideą niepodległego i silnego państwa. Tradycja piłsudczykowska jest ważna dla milionów Polaków i zamiast z nią walczyć, należy napełniać ją narodową treścią. Patrząc z perspektywy dzisiejszej Polski, myślę, że nie warto posługiwać się kategoriami dawnych podziałów politycznych.

Ostatnio w Komitecie Poparcia Marszu Niepodległości doszło do pewnych roszad. Usunięty został z niego Janusz Korwin-Mikke. Dlaczego?

Z kilku powodów. Po pierwsze Janusz Korwin-Mikke po zeszłorocznym Marszu Niepodległości określał część jego uczestników mianem „narodowych socjalistów”. Nie trzeba chyba wyjaśniać, że termin ten używany był wobec hitlerowców. I niezależnie od tego, w jaki sposób tłumaczyłby stosowanie takich terminów, wpisał się w ten sposób w lewacką propagandę.

Po drugie, rok temu podczas marszu Korwin-Mikke nie stosował się do regulaminu. Związana z nim grupa szła z partyjnymi flagami, a on sam przemawiał przez własny megafon, popularyzując swoje hasła.

Jakby tego było mało, Korwin-Mikke uznał, że Święto Niepodległości 11 listopada jest socjalistyczne, a on sam będzie maszerował 7 października, by upamiętnić dzień, gdy Rada Regencyjna proklamowała suwerenność Królestwa Polskiego. Zachowuje się więc bardzo dwuznacznie.

Myślę, że chciał zbić kapitał na tym wielkim ruchu, jaki zgromadził się wokół idei Marszu Niepodległości. Manewr ten jednak nie powiódł mu się. I stąd pomysł wykonywania tego typu akrobacji.

Z drugiej strony, do Komitetu Poparcia dołączył redaktor naczelny „Gazety Polskiej” Tomasz Sakiewicz, który zadeklarował, że stworzy własny sektor podczas marszu.

Do Komitetu Honorowego może dołączyć każdy, kto podpisuje się pod postulatem suwerennego państwa polskiego opartego o wartości narodowe. Na tej też zasadzie do Komitetu przystąpił redaktor Sakiewicz. Podczas rozmów z nim padło z jego strony pytanie o to, czy kluby „Gazety Polskiej” będą mogły maszerować razem. Nie mieliśmy nic przeciwko temu.

Później pojawiło się trochę niejasne oświadczenie redaktora Sakiewicza, w którym zdystansował się on od niektórych uczestników marszu. Przyznam, że zostało to nienajlepiej odebrane przez jego organizatorów, uczestników, ale i czytelników „Gazety Polskiej”. Dziś (7 listopada – przyp. KG) doszły kolejne wypowiedzi Sakiewicza, które każą wątpić w czystość intencji, z jakimi przystępował do Komitetu. Nie ma jednak sensu rozwodzić się nad takimi kwestiami.

I nie ma Pan obaw, że część środowiska „Gazety Polskiej”, która sympatyzuje z Prawem i Sprawiedliwością, może pojawić się z partyjnymi emblematami?

W sensie formalnym „Gazeta Polska” nie jest związana z Prawem i Sprawiedliwością, nie widzę więc takiego problemu. Jest zresztą oczywiste, że o żadnych emblematach partyjnych na Marszu Niepodległości nie ma mowy. Jeśli takie się pojawią, będą natychmiast usuwane.

A pogłoski o tym, że inicjatywa Marszu Niepodległości może przeistoczyć się w partię polityczną?

O tym mówiłem już wielokrotnie. Celem Marszu Niepodległości jest zbudowanie narodowego ruchu społecznego, który będzie aktywizował obywateli. Jeśli myślimy kategoriami narodowymi, to dopowiem jeszcze, że tworzenie nowej partii bez zaplecza społecznego nie ma żadnego sensu. Dzisiaj podstawowym podmiotem, który może zmieniać Polskę jest właśnie ruch społeczny.

Czyli w najbliższym czasie o żadnej nowej partii nie ma mowy?

Co pan rozumie przez „najbliższy czas”?

Najbliższe trzy lata, które zostały do wyborów parlamentarnych.

Nie mam pojęcia, co będzie za trzy lata. Nie mam nawet pojęcia, co będzie za rok. Natomiast idea Marszu Niepodległości nie ma na celu zakładania partii politycznej. Co nie wyklucza, że w najbliższych latach partia narodowa może, a nawet powinna w Polsce powstać.

Szerokim echem w mediach odbiło się wystąpienie z Komitetu Poparcia Marszu Niepodległości Pawła Kukiza. Nie chce on, by jego nazwisko widniało tam obok nazwiska Jana Kobylańskiego, któremu zarzuca antysemityzm.

Wystąpił i jest to święte prawo Pawła Kukiza, by decydować o tym, pod czym się podpisuje.

Rozmawiał Pan z nim na ten temat?

Rozmawiałem i powiedziałem mu, że Komitet Poparcia gromadzi osoby, które popierają ideę Marszu, a nie przystępują do określonej grupy towarzyskiej. Paweł Kukiz odpowiedział, że Marsz jak najbardziej tak, ale Jan Kobylański – nie.

Nie ma zresztą sensu nadmiernie emocjonować się roszadami w Komitecie Poparcia. Rok rocznie jest tak, że w przededniu Marszu Niepodległości niektóre osoby rezygnują, inne z kolei dołączają. Taka już natura tego typu komitetów.

Obok Marszu Niepodległości, przejdą jeszcze co najmniej dwa duże marsze: prezydenta Bronisława Komorowskiego i części środowisk kombatanckich, a także organizowany przez lewaków antyfaszystowski pochód. Czy spodziewa się Pan jakichś trudności dla państwa inicjatywy w dniu 11 listopada?

Trudności są, już choćby z tego powodu, że pałac prezydencki modyfikuje swoje plany, a my, w związku z tym, że chcemy przejść pod pomnik Dmowskiego przy Placu Na Rozdrożu, musimy się do nich dostosować. Realne jest ciągle zagrożenie ze strony lewackich bojówek, chcących zablokować Marsz. Robimy jednak wszystko, by przebiegł on godnie i w należytym porządku. Jednocześnie apelujemy do policji, by przestrzegała prawa, bo w zeszłym roku mieliśmy co do tego uzasadnione wątpliwości.

Ilu osób spodziewa się Pan na tegorocznym marszu?

Od kilkudziesięciu do stu tysięcy, nie jestem w stanie podać precyzyjnej liczby.

Rozmawiał: Krzysztof Gędłek
http://www.pch24.pl

Komentarzy 20 do “Salon nigdy nie polubi Marszu Niepodległości”

  1. Reblogged this on ZYGFRYD GDECZYK.

  2. Nemo said

    (…)”Nie mam pojęcia, co będzie za trzy lata. Nie mam nawet pojęcia, co będzie za rok. Natomiast idea Marszu Niepodległości nie ma na celu zakładania partii politycznej. Co nie wyklucza, że w najbliższych latach partia narodowa może, a nawet powinna w Polsce powstać.”(…)

    Zawsze byłem i nadal pozostaję,bezpartyjny,ale do takiej partii,prawdziwie narodowej, zapisałbym się natychmiast.

  3. bozydar said

    Komentarz pod tytulem P.Gajowego oddaje sedno zjawiska pod nazwa salon, osmielam sie jednak zauwazyc, ze obrazil Pan nasze czworonozne swinki.
    Kloaka cywilizacji, knajacy, bandyci spod sierpa i mlota, to dla nich odpowiednie nazwy. W normalnym kraju ci ludzie siedzieli by za kratami przez reszta zycia, pracujac w kamieniolomach, w przyzwoitym, rozstrzelani za wlasne poczynania.
    Nie znam swini, ktora bylaby zdolna do takich nikczemnych podlosci jak niektorzy „ludzie ” !!!!
    Pokazuja jeszcze z duma swoje zgrane, naznaczone wystepkiem mordy w telewizji, z tupetem oczekujac aprobaty dla swych podlosci poprzez glosowanie!
    Rzadza nami kapusie , ktorych latwo kontrolowac osciennym panstwom, dlatego dla nas sprawa zycia i smierci jest odsuniecie ich od wladzy!

  4. marost said

    Gajowy zdecydowanie nie lubi słowa “salon” w odniesieniu do chlewu intelektualnego i moralnego, jaki opanował III RP

    I Gajowy ma racje. Ale rzeczywistosc polska jest na roznych poziomach i w roznych, by nie powiedziec we wszystkich dziedzinach zycia spolecznego i politycznego perwersyjna. Wystarczy spojrzec na wyniki wyborow do Sejmu – widac wyraznie kto ma niewielka przewage i siedzi w salonach, kto zatem boi sie ja utracic? – ten nie przebiera w srodkach walki o przezycie. Wymysla slogany, slowka i polslowka i jako srodek obronny puszcza takiego bąka jak skuns by smierdzial – tym co siedza w salonach ten smrod nie przeszkadza – bo to jest ich srodowisako „chlewu intelektualnego” jak to pan Gajowy slusznie ujal.
    Salonu w znaczeniu nie perwersyjnym w Polsce nie ma. Niestety, dzwon bije tym ktorzy te salony zajmuja…. sa to przyszle skarby narodowe….
    Niestety ( rowniez ) – Rodakom te slogany sie podobaja. Sa one zywcem wziete z czasow pierwszych lat komuny… Pamietam do dzis – mlode pokolenie nie wie z pewnoscia kto to byl kułak, warchoł, zapluty karzeł reakcji, odwetowiec, rewizjonista. Byly tez sily rewizjonistyczne… i wiele innych hasel do dyspozycji wiarygodnych az do bolu mediow.
    Dzis mamy np „sekte smolenska” – aktualnie ‚na topie’. To sa slogany ukute na potrzeby ‚salonu’ – wiem, Gajowy tego nie lubi, ja tez zyczylbym Polsce aby dzwon bil tym Rodakom ktorzy slowo Ojczyzna nosza w sercu i aby to oni zasiadali w salonach.

  5. Boryna said

    Kloaka a nie salon

  6. Easy Rider said

    @Gajowy, Ad 3.

    Rzeczywiście, słowo „salon” w odniesieniu do swołoczy rządzącej Polską należałoby albo pisać w cudzysłowie, albo zastosować jakiś kompromitujący odpowiednik, na wzór słowa „elyty”. Może „saloon”?

  7. Tomek-Kolejarz said

    Zamiast słowa salon pasuje bardziej słowo sralon.

  8. Kronikarz said

    Marsz Niepodległości tu :

    http://netvi.tv/marsz/

  9. marost said

    AD 5
    ‚Salon’ jest dobry, tak jak byl ciemnogrod, jasnogrod, moherowe berety…… slownictwo musi byc ‚jakby’ salonowe, politycznie poprawne…. tylko znaczenie musi byc umownie inne – takie ‚jakby’.
    W latach 80tych ten sposob porozumiewania sie byl nieprawdopodobnie skuteczny – SB nie mialo sie czego czepiac – mowilo sie o niebie a rozumialo sie, ze to jest o chlebie. Mieszkac „nad Wartą” – wiadomo – warta stoi na dole, czyli siedzi w areszcie itd. Mowiono nam (internowanym) ze panie nosza oporniki jako broszki w plaszczach – to bylo swietne.
    Pewnie…. to wszystko jest jak z kaberetu… ale czyz w polskiej TV pomiedzy 19.00 a 20.30 nie nadaja kabaretu? – oto Polska wlasnie.

  10. MatkaPolka said

    http://www.polskapartianarodowa.org

    NARODOWY BEŁKOT RAFAŁA ZIEMKIEWICZA

    W zasadzie jako za trafione można przyjąć opinie Rafała Ziemkiewicza o środowisku „Gazety Wyborczej”, szeroko pojętego „Salonu” czy polityki rządzących partii w III RP. To nic odkrywczego. Zwykłe banały, które można usłyszeć w rozmowach naszych Rodaków.

    Stała dawka różnych skandali, z których żyją media wystarczy, aby przeciętny zjadacz chleba miał dość wyraziste poglądy, kto nim rządzi. Połowa nie głosuje w wyborach twierdząc, że nie ma na kogo lub że ich głos nic nie zmieni, a reszta śpi skupiając swoje emocje na trudach codziennego życia. Najbardziej aktywni, dynamiczni w liczbie ok. dwóch milionów wyemigrowali w poszukiwaniu lepszego życia. Nawet ci, którzy obserwują to, co w Polsce się dzieje, ani myślą wracać do polityczno-gospodarczego bajzlu, który się rozkręca, a którego końca nie widać. I nie ma się co nad tym rozpisywać, jako że Czytelników tygodnika należy zaliczyć do grupy o najwyższej świadomości, tego co się wokół nas dzieje.

    NÓŻ W PLECY

    Bulwersująca jest natomiast opinia Rafała Ziemkiewicza na temat braku problemów Polski, jako państwa, z Żydami. Groteskowe jest stwierdzenie, że nasze państwo nie ma z nimi sprzecznych interesów. No i że ich „destruktywna działalność nie ma nic wspólnego z ich pochodzeniem etnicznym”. Zatem pytam: Jakiego to pochodzenia etnicznego jest szefostwo „Gazety Wyborczej”, według „polskojęzycznych inteligentów obciążonych traumą etnicznej obcości”? Wynika z tego, że w tym kontekście zabrakło mu konsekwencji i przeczy sam sobie. A to już jest zwykły bełkot. No niech mu będzie w bardziej eleganckiej formie zwany poprawnością polityczną. Nie może się bowiem przełamać, aby klarownie i odważnie palnąć wrogom prosto w łeb! Przy naciąganej tolerancji dla takich poglądów można to jeszcze przyjąć jako, że publikuje od lat w „Gazecie Polskiej”, „Rzeczpospolitej”, w „Uważam Rze” – zdecydowanie filosemickich tytułach.

    „Gazeta Polska” to takiej sławy pióra jak Antoni Zambrowski syn Romana, który wg archiwów IPN „Słowian określał jako ludzi o tępym umyśle, a do polityki nadają się tylko Żydzi”. Drugim Żydem jest TW SB Bogusław Jeznach, który do spółki z SB-kami na ul. Rakowieckiej zakładał nieukazujące się już pismo „OJCZYZNA”. Za swoje usługi brał nawet flakon wody kolońskiej. Na początku lat 90. ub. w. współtworzył nawet odradzające się „Stronnictwo Narodowe”! Udało mi się jednak kilka lat temu je przejąć, zarejestrować ponownie w sądzie i strzec jak źrenicy oka, legendarną partię założoną przez Romana Dmowskiego. Trzeci to Aleksander Rozenfeld erotoman, oszust karany sądownie.

    Przez łamy gazety przewija się obecnie nowa gwiazda czyli Dawid Wildstein. W „Rzeczpospolitej” i „Uważam Rze” poprawności politycznej pilnuje były ambasador Izraela w Polsce Szewach Weiss. Nic więc dziwnego, że w ww. tytułach, w których Rafał Ziemkiewicz publikuje, nie istnieje problem obecnych nierównoprawnych relacji polsko-żydowskich w Polsce.

    A o robotę i wierszówkę dzisiaj ciężko! Jednak gdy już w samym tytule książki „Myśli nowoczesnego endeka” pije do dorobku Narodowej Demokracji, to albo rżnie przysłowiowego „głupa”, albo dla własnych celów robi „krecią robotę”. Cały bowiem dorobek Narodowej Demokracji i jej niekwestionowanego wodza Romana Dmowskiego nie zawierał żadnych kompromisów z jakimkolwiek złem. Poglądy wynikały z wiedzy, a nie fobii czy obsesji także w najważniejszym problemie czyli relacji stosunków polsko-żydowskich.

    I trzeba być koniunkturalistą albo mieć złą wolę, aby nie dostrzegać, że i obecnie ten problem ma decydujące znaczenie w większości dziedzin naszego życia. A może pan Rafał nigdy nie widział w III RP żadnego Żyda i nie słyszał jego antypolskich wypowiedzi w imieniu nas – Polaków. Pewnie nie dostrzegł Agnieszki Holland w głośnym programie Tomasza Lisa, jak obrzucała obelgami Polskę i Polaków. Pewnie też nie ma pojęcia, co też stale opowiada obecny dyrektor Żydowskiego Instytutu Historycznego – Paweł Śpiewak. Nie zna jego słynnej wypowiedzi sprzed kilku lat, że chętnie by obsikał wszystkie miejsca, w których stanęła stopa Romana Dmowskiego. Przykładów są tysiące. No bo przecież oficjalnie mówią, że są Polakami, podkreślają wręcz, że mówią w naszym imieniu.

    Wytknięcie im, że są Żydami i powinni mówić tylko w ich imieniu, do tego rodem zwykle z domów żydostalinowskich oprawców, to mowa nienawiści! Jeżeli tak mają wyglądać „myśli nowoczesnego endeka”, to ja je chrzanię! Jako prezes Stronnictwa Narodowego, o ile Pan wie czym ono było? I to na szczęście ja, a nie Pan pilnuję czym być powinno. I jestem spokojny o to, komu z nas w tym sporze przyznałby rację Roman Dmowski. A może jego dzieła czytał Pan od tyłu? Po hebrajsku? Bo trudno inaczej wyjaśnić absurdy, które Pan wysmarował.

    Dlatego książka nie będzie przełomem w tworzeniu nowoczesnej myśli narodowej, choć znajdzie uznanie wśród grup tworzących „Marsz Niepodległości”, upstrzonych typami, wśród których ja nie mam czego szukać. Panicznie bojących się mnie jako biegłego lustratora ich pochodzenia właśnie etnicznego i politycznego, także ich rodziców. Oni z Panem do spóły mogą sobie nawet sympatyzować z Izraelem jak np. Artur Zawisza wiceprezes Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych honorowego patrona marszu! Paranoją jest, że główni organizatorzy: MW i ONR wychowali się na skrajnie lewackiej faszystowsko-nazistowskiej ideologii, w której demonstrowaniu mają dużą praktykę.

    Zbrodniczych ideologii, z realizacji których znane jest państwo Izrael. Kółko się zamyka, jest wam po drodze.

    Spokojnego Marszy 11 listopada.

    Szalom!

    Leszek Bubel

  11. Kronikarz said

    Współczesna endecja i Żydzi. Odnośnie artykułu red. Ziemkiewicza.
    Z zainteresowaniem przeczytałem artykuł red. Ziemkiewicza „Antysemici, won z prawicy”, który można przeczytać na blogu publicysty:
    http://blog.rp.pl/ziemkiewicz/2011/12/03/antysemici-won-z-prawicy/
    Red. Ziemkiewicz postanowił rozprawić się z „antysemitami” wewnątrz ruchu narodowego, widząc w nich przeszkodę na drodze rozwoju nowoczesnego ruchu narodowego, bazującego na tradycjach wczesnej endecji. Zapał red. Ziemkiewicza we wspieraniu odradzającego się ruchu narodowego budzi szacunek, i możemy wziąć za pewnik, iż napisany został w jak najlepszej intencji dla polskich narodowców. Jednakże, przy całej sympatii dla red. Ziemkiewicza, trudno mi zgodzić się z kilkoma punktami – napisanego „z … http://mw.org.pl/#wpsbw

  12. marost said

    Swieto odzyskania niepodleglosci…. farsa! – jakiej niepodleglosci? tamta niepodleglosc odebrano polskiemu narodowi sila zbrojna. Wspolczesna niepodleglosc znika tez za sprawa sily – sily perswazji.

    Podczas nagonki na zgode na integracje, Kwasniewski mowil: „wahaja sie? – to znaczy ze maja zle wytlumaczone…!)

    Podczas konferencji prezydentów państw Europy Środkowej w Piranie (Słowenia) Kwaśniewski owczesny prezydent RP powiedział:
    „W tych krajach, w których przez blisko 50 lat byliśmy nie suwerenni, i to nie z własnej woli, (…)rezygnacja z części suwerenności na rzecz Brukseli nie jest wydarzeniem bardzo dramatycznym. To się da wytrzymać w naszym przekonaniu (…)”

    Powtórzył to potem w nieco innej formie dla Polskiego Radia:
    „Nie wierzę – powiedział, żeby w Polsce problemem było przekazanie części uprawnień w ręce Unii Europejskiej.”

    Wystarczy dobrze wytlumaczyc i Polacy zgodza sie na Euro. Mniejsza o to ze w ciagu tych lat mamy wciaz te same cyfry w cenach towarow, tylko ze nominal wzrosl 650%!!!! Muzulmanskim kamikadze dobrze tlumacza bo ida na smierc bez problemu!

    Zaklinaja sie ze sa patriotami (jak kiedys komunisci z Jaruzelskim na czele) ale buduja europejska komune – tak jak kiedys: boj to jest nasz ostatni, krwawy skonczy sie trud gdy ZWIAZEK NASZ BRATNI OGARNIE LUDZKI (nie zwiazek a unia i na razie lud europejski) ROD.

    Czy mozna byc na raz niewolnikiem i panem? – usiluja wmowic ze tak…!

  13. 25godzina said

    Już wiadomo jak tym razem to rozegrano. Marsz Niepodległości to marsz organizacji skrajnych, przemoc i agresja. Razem dla Niepodległej to marsz ludzi rozumnych. Nie byłem nigdzie, ale chyba można uznać ze Bronek wygrał.

  14. Tichy said

    Patrzyłem na to z góry, z 9 piętra, zza domów centrum przy Marszałkowskiej. Wiem, że ludzie tam idą różni, ale mimo wszystko serce rosło, gdy widziałem tę ławę ludzi, skandowane okrzyki: „Bóg, honor, ojczyzna”, „Wielka Polska”, śpiewany hymn…no co poradzić, nie dało się nie wzruszyć. Albo innymi słowy: niesamowita siła. Tylko i aż tyle. Szkoda, że prze grupę lewactwa i milicję znowu to wszystko nie odbyło się płynnie. W ludzi walili na oślep gazem łzawiącym. W mediach głównego ścieku dominuje relacja o bandytach. Z jednej strony rośnie serce, z drugiej człowiekowi włos na głowie staje, gdy pomyśli o tym, jak spodlone, sk….one są „elity” w Polsce.

  15. kimbiduch said

    chce poinformowac ze Robert Winnicki ma metryke wypisana na twarzy i na pewno nic dobrego dla Narodowcow nie zrobi .Na jego temat pisal wielokrotnie tygodnik narodowy TYLKO POLSKA

  16. bozydar said

    @Matka Polka

    Ziemkiewicz to zydowski przebieraniec, taka „prawicowa opozycja medialna „, to ich czlowiek, chociaz nie jest zydem.[ ktoz to wie]
    Poczatkowo myslalem, ze jest zrobiony miekkim penisem a to tylko zydowski kretacz, ktory mowi slodko- pierdzacym glosem, nie jest przekonywujacy. Kagan bek z GazWyb powiedzial, ze madry zyd to zyd zakonspirowany.
    Jezeli Ziemkiewicz mowi, ze trzeba skonczyc z antysemityzmem [ urojenie: czyzby nie wiedzial, ze to nie sa semici, a taki dobry dziennikarz], tzn. zamknac gebe na klodke, niech nadal rabuja i niszcza ten kraj, to dopiero patriota!
    Tylko zydostwo nam zagraza w tej chwili i szkop!
    Zaden zydowski kundel nie bedzie mi mowil jak mam zyc w swoim kraju, czyzby reszta honoru uszla z nas?

  17. Easy Rider said

    Ad 16.

    Ziemkiewicz to dobre pióro, ale niestety – w służbie tzw. „kompleksu jot”. Aby się uwiarygodnić, atakuje „michnikowszczyznę”, ale na tym polega właśnie żydowska perfidia w działalności dezinformacyjnej i na to posiada licencję, podobnie jak Michalkiewicz. Nie pamiętam, aby któregoś z nich atakowano kiedyś za tzw. „antysemityzm”. Natomiast pamiętam, jak Z. kiedyś uzasadniał potrzebę inwazji w Iraku – więcej chyba nie trzeba? Co do pochodzenia – trudno powiedzieć, ale nie jest ono tak istotne, jak „owoce”.

  18. wet3 said

    @Marucha
    „Saloon” – stanowczo za lagodnie! Najbardziej odpowiednim okresleniem jest „moralny kibel”.

  19. Marucha said

    Re 18:
    Też tak uważam.
    Chlew, szambo, alfonsiarnia, kurwidołek – bardziej pasują.
    Choć poczciwe świnki mogą się obrazić za ten chlew.

  20. Ad. 15

    „Na jego temat pisal wielokrotnie tygodnik narodowy TYLKO POLSKA”

    – Narodowy? Na pewno? 🙂 Gdyby był „narodowy”, to już daaawno by go nie było. 🙂

Sorry, the comment form is closed at this time.