Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Maverick o Wolne tematy (54 – …
    Listwa o Traditionis Custodes
    Listwa o Traditionis Custodes
    wanderer o Gospodarz. Rzecz o Edwardzie…
    wanderer o XXI wiek. Więźniarkę zgwałciła…
    wanderer o Paradoks Pałacu Saskiego
    lewarek.pl o Traditionis Custodes
    Miet o Gospodarz. Rzecz o Edwardzie…
    wanderer o Traditionis Custodes
    wanderer o Traditionis Custodes
    Listwa o Wolne tematy (54 – …
    UZA o XXI wiek. Więźniarkę zgwałciła…
    lewarek.pl o Paradoks Pałacu Saskiego
    lewarek.pl o Gospodarz. Rzecz o Edwardzie…
    Listwa o Gospodarz. Rzecz o Edwardzie…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 548 obserwujących.

Biblioteka Narodowa Białorusi

Posted by Marucha w dniu 2012-11-12 (Poniedziałek)

Biblioteka narodowa Białorusi w Mińsku jest jedną z największych i najbardziej niezwykłych bibliotek świata. W niej znajduje się największy zbiór białoruskich materiałów drukowanych, a także trzecia na świecie co do wielkości kolekcja książek w języku rosyjskim.

Jednak sławę zdobyła biblioteka nie dzięki zbiorom publikacji drukowanych, lecz dzięki kształtowi samego budynku. Budynek ma kształt “diamentu” (rombokubooktaedra).

Budynek biblioteki był zbudowany w 2006 roku, ma 23 piętra, wysokość budynku to 73,6 m, waga – 115000 ton (bez książek). Ogólna powierzchnia biblioteki wynosi 113700 m2. Na górze budynku znajdują się punkty widokowe (otwarty na powietrzu i zamknięty w pomieszczeniu), stąd można obserwować cały Mińsk. Niektórzy krytykują budynek ze względu na nieregularny kształ, ale właśnie dzięki mu ta biblioteka jest jadną z najbardziej nezwykłych na świecie. Zaprojektowali budynek architekci Michail Vinogradov i Viktor Kramarenko. Niezwykłe też jest podświetlane biblioteki. Cała powierzchnia “diamentu” pokryta jest panelami LED, co stanowi największy ekran reklamowy w kraju o powierzchni 1985 m2. Ten wielokolorowy wyświetlacz czynny jest od zachodu słońca do godziny 0:00. Wzory i rysunki na nim ciągle się zmieniają.

Budynek biblioteki można podzielić na dwie części: wysokościową-centralną i dolną. Pomieszczenia magazynowe ze zbiorami znajdują się w części centralnej, w “diamencie”. Z magazynu czytelnicy mogą otrzymać zamówioną jednostkę w ciągu maksymalnie 15 minut, jest to możliwe dzięki nowoczesnemu automatycznemu systemowi, tzw. telewindom. Dolna część budynku jest zbudowana schodkami, co ujawnia niezwykłe kształty “diamentu”. W tej części biblioteki znajdują się czytelnie, hole, strefy informacyjne z katologami, pomieszczenia administracyjne, techniczne. Okna czytelni wychodzą na zielone ogrody z kanałami i fontannami, a także na jezioro. Biblioteka otoczona jest zielonym ogrodem, co chroni pomieszzcenia przed hałasem i zapewnia przyjemną atmosferę i komfort pracy.

W budynku biblioteki znajdują się także trzy kawiarnie, muzeum ksiązki oraz kompleks sportowo-rekreacyjny, gdzie mogą odpocząć odwiedzający i pracownicy biblioteki.

Ostatnio białoruska narodowa biblioteka jest jedną z najczęściej odwiedzanych atrakcji w Mińsku.

http://novabelarus.com/

A w Polsce za to budujemy przepiękne supermarkety!
Admin

Komentarzy 55 do “Biblioteka Narodowa Białorusi”

  1. lopek said

    Nie taki ten Łukaszenka straszny – jak go une malują.
    Z drugiej strony, może owa biblioteka właśnie, też czyni w oczach unych – Łukaszenkę strasznym?

  2. Psiemislavius said

    Szkoda tylko, że flaga wzorowana jest na BSRR.

  3. Fran SA said

    Ad. Admin
    ‚A w Polsce za to budujemy supermarkety’

    I niszczymy ksiazki

  4. Kazik said

    Skąd Pan Prezydent Łukaszenka ma pieniądze na budowę bibliotek , stadionów , lodowisk …. corocznych dożynek … ? Może to pozostałość po prezentach z I Komunii Św ? W Polsce za to króluje ” demokracja ” w wykonaniu władzuchny i bieda , która nie ma już siły piszczeć .

  5. Zbyszko said

    W Polsce biblioteki sie likwiduje. Są miasta gdzie polikwidowano te dzielnicowe i została tylko jakaś jedna cetralna

  6. Przecław said

    Dekada Gierka /niepełna/ to jedyny okres ostatnich 72 w którym możliwe było powstanie BN.

    Ile obiektów tego typu mogło by postać za pieniądze wywalone na stadiony…
    Jedyny w świecie, stadion-wynalazek Gronkowca, z dachem zamykanym w upalne dni, a otwieranym w ulewę jesienną…

  7. Cham Wiejski said

    A ja myślałem, że Łukaszenka, jak już coś buduje, to więzienia i obozy pracy.

  8. Przecław said

    W POlsce nie ma pieniędzy na komputeryzację bibliotek, są na molochy jak ten na miejscu nie wiadomo czemu rozebranego Stadionu Dziesięciolecia. Pozbawione komputerów dzielnicowe biblioteki wyglądają żałośnie.

    Cieszmy się, że (na razie) ocalały.
    Kto to mówił, że Polakom wystarczy umieć się podpisać i liczyć do stu?
    Admin.

  9. Wandaluzja said

    Komuniści mówili, że we wschodniej Białorusi zachowały się archiwa jezuickie, gdyż Katarzyna II dała miejscowej szlachcie prawo opiekowania się nimi społecznie. Niemcy zamierzali je rozsprzedać na aukcjach w Paryżu, Rzymie i Madrycie, ale po rozeznaniu przez archiwistów niemieckich odstąpili od tego, gdyż NIE WIADOMO, CO TAM MOŻE SIĘ ZNALEŹĆ, więc złatwili je miotaczami ognia.
    Może ktoś na ten temat wie więcej?

  10. JO said

    Serce Rosnie, ze Tam tacy Ludzie, Tacy Liderzy, Tacy Przywodcy, Tacy Gospodarze

    Przykro, jak pomysle co Robia z Nami, Naszymi dziecmi, jak Nas Deprawuja, Sk..wiaja Nas.
    Mlodziez Nasza w Tatuazach, Cekinach, Gwozdziach w Ciele ….i tu i tam Murzynow scioagaja robiac na sile Mieszanca z Nas

  11. JO said

    a w rekach arlekiny, sluchawki w uszach z muzyka satanistyczna, pod poduszka pornus a w internecie randki homo… i tak stajemy sie spoleczenstwem Bydlad w Zydowskim Swiecie.

    Co tragiczne, ze wiekszosc nie widzi NIC w tym zlego

    Większość wciąż woli internetowe randki z płcią wprost przeciwną. Choć nie wie, kto siedzi po drugiej stronie. Czy 20-letnia panienka, czy 48-letni zbok. – admin

  12. Andrey said

    Kiedy przejeżdzaliśmy koło gmachu Biblioteki Narodowej w Mińsku pani przewodnik mowiła nam , że ten gmach powstał calkowicie z dobrowolnych składek społeczeństwa białoruskiego. Jeśli nawet , kogoś nie było stać na złozenie datku pieniężnego mógł dobrowolnie pewną ilość godzin odpracować przeznaczając zarobione pieniądze na budowe tej biblioteki

  13. prawoslawnypartyzant said

    Czy ktoś z Was był w naszej polskiej Narodowej Bibliotece? Kto zaprojektował taki gmach? Czarny wystrój wnętrz (ściany, ławki i etc.) nie nastawia pozytywnie do czytania. Do tego dochodzi przestarzały i niesprawny system wyszukiwania książek. Przy tym 80 groszy za xero jednej strony!
    Gdy muszę przyjechać do Warszawy by skorzystać ze zbiorów do prac naukowych, to nawet gdy mam dobry humor to po wejściu do tej biblioteki tracę zapał do pracy.
    Pocieszam się tym, że jeszcze nie muszę płacić za skorzystanie z narodowego dziedzictwa. Ale to nie na długo…

  14. JO said

    A w Polsce za to budujemy przepiękne supermarkety!
    Admin

    i Banki dla Zydow
    Saloniki Tatuazy i „Masazu”….
    ..nibyautostrady,
    ..nibyPiramido judeokoscioly..
    ….a przede wszystkim „budujemy” ruiny….tak z ciala jak i z Ducha…
    …budujemy ochyde
    Smierc

  15. JO said

    ad.13. A Co tu myslec, ze Zydo-Masoneria Kurinie, Michniki Zrobia Budynek Biblioteki Narodowej, chyba ze „Narodu Zydowskiego”

  16. JO said

    Szczerze mowiac, czuje sie Dumny z Tej Biblioteki Bialuruskiej. To czesc Nas Wszakze i cieszy jak ta czesc ROSNIE, daje Wzor, daje Nadzieje. Taka nadzieje kiedys dawal PRL dla calego Bloku , bo Polacy Walczyli, nie poddawali sie. Ten Polski Duch w Bialorusi Kwitnie, Duch Wolnosci.

    Czuc Go bylo na Obchodach 11 Listopada, oby byl rozbudowany wlasciwie.

  17. wi42 said

    Starikov – po rosyjsku:
    http://nstarikov.ru/blog/21717

  18. Wandaluzja said

    Profesor Iwanow mówił, że w moskiewskiej Lenince znalazł o Powstaniu Warszawskim tylko dokumenty w GETCIE – te same co w Nowym Jorku i Waszyngtonie.
    Żydowskie ogierki pięknie załatwiły granicę niemiecko-żydowską na Missisipi.

  19. Boryna said

    Muzeum zydowskie w Warszawie będzie wieksze od BN w Mińsku i to nie ze zbiórki publicznej,ale z budzetu, czyli zabraknie na leki, przedszkola, itd.

  20. Przecław said

    ad.13
    80 gr od strony to faktycznie skandal, w USA chyba $ 0.25, ale przy wyższych zarobkach.
    Jednak czas oczekiwania na książkę nie jest dłuższy niż w głównej czytelni U.Harvarda, Wiedener Hall.
    BN jest bardzo korzystnie położona, wśród zieleni Pól Mokotowskich, w cichym miejscu oddalonym od ruchliwej Aleji Niepodległości, ale jednocześnie blisko stacji metra, tramwajów i autobusów.
    Jakoś na mnie nie działała przygnębiająco. Jest restauracja i barek kawowy, w Wiedener tylko kantyna z automatem na Coca Colę. Uważam, że BN jest bardzo dobrze zaprojektowana, przystępnie i wygodnie dla korzystających ze zbiorów.

  21. Przecław said

    ad 8
    Jeśli chodzi o biblioteki dzielnicowe w Polsce, to one ledwie dychwią. Wiele z nich polikwidowano, a wiele skróciło czas otwarcia o połowę, przy czym zwykle jest tylko jeden pracownik obsługujący, na jakimś głodowym pół-etacie.
    Jest to w rażącym kontraście do USA, gdzie każda jednostka administracyjna, licząca czasem tylko tylko kilka tysięcy mieszkańców ma swoją bibliotekę, a każda z nich traktowana jest jako wizytówka miasta. Miasta ładują w biblioteki olbrzymie pieniądze, często niepotrzebnie, na remonty, które wykonują krewni i znajomi urzędników miejskich lub samego mayora. Biblioteki w USA wykonują pewne funkcję wspomagające administrację, jnp dystrybucję formularzy podatkowych.
    Te amerykańskie biblioteki mają po kilkanaście, lub więcej dobrze płatnych etatów, a także przynajmniej po kilkanaście monitorów z dostępem do internetu, z reguły jest dostęp do drukarki, a ceny są rozmaite ale niezbyt wysokie.

  22. Marucha said

    Ja też odczułem dumę z tej Biblioteki.
    Dumę, że nasi bracia, mający wspólną z nami krew, połączeni niejednokrotnie więzami rodzinnymi, potrafili się zdobyć na taki pomnik swej kultury.

  23. ronald said

    Bardzo dobrze, że liczbę bibliotek klasycznych, papierowych się ogranicza i likwiduje. Jeśli już, to państwo powinno wszystkie zbiory dygitalizować i umieszczać w internecie.
    Dobrze znam te małe biblioteki, w których pojawia się klient raz na godzinę, a bibliotekarki nudzą się jak mopsy. Każda jest oczywiście po studiach i otrzymuje co prawda nie dużą, ale regularną pensję. Jest to chyba najmniej stresująca praca. Dzisiaj, jeśli czegoś nie znajdę w internecie, to na pewno nie w bibliotece.

    „… jeśli czegoś nie znajdę w internecie, to na pewno nie w bibliotece”
    Bzdury gadasz, człowieku.
    I w ogóle nie wiesz, o czym mówisz, entuzjasto techniki – admin

  24. 166 bojkot TVN said

    23/Ronal
    Po czym jakiś Kuroń, czy inny michnikoidalny stwierdzi, że najwyższy czas pozbawic Polaczków wiedzy i jednym ruchem wajchy zliwiduje biblioteki internetowe oraz prąd

    Przecież JUŻ TERAZ usuwane są z bibliotek elektronicznych książki autorów, którzy znaleźli się tam jakimś cudem, a nie powinni. Np. Jeske-Choińskiego. – admin

  25. ronald said

    “… jeśli czegoś nie znajdę w internecie, to na pewno nie w bibliotece”
    Bzdury gadasz, człowieku. – admin ”

    Może tak dla przyzwoitości jakiś mały argumencik Panie Gajowy.
    Chcę zaznaczyć, że 99.9% klientów bibliotek to nie są naukowcy.
    Pominąłem oczywiście biblioteki szkolne i uniwersyteckie.

  26. Cham Wiejski said

    Poczekaj, Ronaldzie, aż ci to państwo zdigitalizuje książki Henryka Pająka, bua ha ha ha ha!

  27. Marucha said

    Wiele książek NIGDY nie będzie zdigitalizowanych – nie przez „polskie” państwo, nie w Zjednoczonej Europie, nie wtedy, gdy mediami i edukacją rządzą wiadomi starsi bracia.

    A osoby prywatne? Nie mają środków; mogą, owszem, wrzucić gdzieś parę pozycji, gdzie ich nikt nie znajdzie w oceanie internetowej brei. A zawsze można w ciągu sekundy wyłączyć nieprawomyślne strony, na co są przykłady.

    Pomijam już kwestie wygody w czytaniu. Pomijam osoby starsze, nie mające Internetu, nie umiejące go używać, albo nie chcące go używać

    Pamiętam, gdy jako mały jeszcze chłopiec, znalazłem w wiejskiej bibliotece (bodaj w Stoczku?) przedwojenne wydawnictwa o silnie antybolszewickiej treści, które jakoś się uchowały.

  28. ronald said

    ad. 26
    „Poczekaj, Ronaldzie, aż ci to państwo zdigitalizuje książki Henryka Pająka, bua ha ha ha ha!”
    Państwo tego nie musi robić, bo już są w internecie.
    Dzisiejsze publikacje, jeśli tylko jest taka wola, to już są w internecie.

  29. Kazik said

    Biblioteki w Polsce to obecnie niechciane dziecko Przydatność małych i większych placówek jest ogromna dla nas tu w Polsce . To , że pracownik ma tam dużo wolnego czasu , to nikomu nie powinno przeszkadzać . Jeśli tak , to niech ruszy d…… z fotela , zgasi telewizor i truchtem uda się to biblioteki wraz z rodziną , koleżankami i kolegami . Ten Dobromil któremu wadzi biblioteka to kiedy miał w garści książkę ? Niech zaproponuje na początek redukcję darmozjadów z kancelarii prezydenta do przedwojennego stanu i po kolei …

  30. Zerohero said

    Rolnaldzie bzdury wypisujesz. Ksiązki i gazety drukuje się nadal KOMERCYJNIE. Nie wszytsko zdigitalizowano, a proces digitalizacji i utrzymania systemu wcale taki mały nie jest. Nie ma też jeszcze idealnych czytników. Albo powolny e-papier albo LCD, które swoje wady mają.

    To, że małą bibliotekę odwiedza niewielu ludzi, to tylko źle świadczy o społeczeństwie. Czy np. jeśli nikomu nie chce się trafiac śmieciem do kosza, to zlikwidujemy kosz?

    Bibliotekarka bierze kasę za niewielką pracę. Dobrze. Ale tak to bywa. Żołnierze biorą kasę a wojny nie ma. Dzieci w skzole uczą się wielu rzeczy a większość niepotrzebnie. To zlikwidujemy armię i szkoły?

    Gdzieś umyka Panu prawdziwa ekonomia. Pan zachowuje się jak reformator od cięć w firmie. Wywalić dział badawczy, outsorsing, połowa ludzi na bruk. Chwilowe zyski skoczą, a w dłuższej perspektywie firma do kitu.

  31. ronald said

    ad. 30
    Pan Zerohero pisze:
    cyt.”a proces digitalizacji i utrzymania systemu wcale taki mały nie jest.”

    Chce Pan powiedzieć, że druk starych wydawnictw na papierze jest tańszy niż skanowanie i umieszczenie na serwerze centralnej biblioteki ????????

    cyt. „To, że małą bibliotekę odwiedza niewielu ludzi, to tylko źle świadczy o społeczeństwie.”
    Wg Pana, trzeba zmienić społeczeństwo?

    „Gdzieś umyka Panu prawdziwa ekonomia.”
    Wydaje mi się, że jest odwrotnie. Pan jak typowy socjalista nie myśli o opłacalności. Dla takich ludzi słowa takie jak opłacalność i zysk są obrzydliwe. Ja po prostu widzę, że biblioteki papierowe to przeżytek i za 10 lat nawet nie będzie się chciało ludziom chodzić do jakichś bibliotek, ale za to każdy będzie miał dostęp do internetu.
    Jeśli ktoś nie lubi czytać na ekranie komputera to niech idzie do księgarni i kupi sobie książkę papierową.
    Śmieszy mnie to jak ktoś mówi, że od czytania na ekranie bolą go oczy. Ta sama osoba potrafi spędzać w internecie pół dnia albo godzinami oglądać telewizję.

    Myślący tak jak Pan potrafią wybudować operę, stadion albo basen i dopłacać z budżetu do utrzymania.
    Jeśli ktoś chce czytać to zawsze książki zdobędzie, a jeśli ludzie nie chcą czytać to nawet gdyby przynosić im książki do domu to i tak to ich nie zachęci.

  32. Przecław said

    23
    Nic podobnego. W biblitece publicznej, z której ja korzystam stale jest kolejka do jedynego pana bibliotekarza lub jego zmienniczki. Godziny otwarcia zależnie od dnia od 14 lub od 15, nie stać ich na dluższe. Jest tam cała masa pozycji, których nie ma w internecie. Na słowo podaje też to co powiedział mi bibliotekarz, że byly przypadki, że niektóre książki ze zbiorów tej biblioteczki były niedostępne w BN.

  33. Kazik said

    ad 31 . Pierdolicie Hipolicie .

  34. Marucha said

    Poglądy p. Ronalda są, można by rzec, oryginalne – choć nie za bardzo, bo typowe dla pewnych osób zafascynowanych elektroniką, a zarazem nie rozumiejących, jak działa społeczeństwo i dlaczego czasami robi się rzeczy zupełnie nieopłacalne (np. pomagając komuś przejść przez jezdnię albo gasząc pożar). Widać ukąszenie korwinizmem, gdzie dobra kultury traktuje się jako taki sam towar, jak deski albo kartofle. Jest to podejście, pardon, troglodyty.

    W ogóle czemu nie polikwidować muzeów, uprzednio przenosząc na nośniki cyfrowe malowideł i rzeźb (te ostatnie oczywiście w 3D)?

  35. Ad. 27

    „Wiele książek NIGDY nie będzie zdigitalizowanych”

    – To ja poproszę o skany. W wiadomym celu.

    Ja też poproszę – admin

  36. ronald said

    ad.34
    Proszę Cię Marucha wytłumacz jak działa społeczeństwo. Zdradź nam tę wiedzę tajemną.

    Czy Marucha zauważył, że spadają nakłady gazet i książek? Niektóre gazety papierowe są już likwidowane. Większość obecnie wydawanych książek jest również sprzedawana w formie elektronicznej. Dlaczego?

    Uważam, że to świetny pomysł, aby wszystkie eksponaty muzealne w formie cyfrowej wrzucić do internetu. W przyszłości na pewno tak będzie.
    Będąc w muzeum, jak dużo czasu może poświęcić Marucha, aby dogłębnie przyjrzeć się interesującym Go eksponatom? W sieci można by oglądać je godzinami. Oczywiście, koneserom sztuki to nie wystarczy, ale ilu ich jest.

  37. Rysio said

    H. Pająk

    Click to access Henryk%20Paj%C4%85k-Bestie%20ko%C5%84ca%20czas%C3%B3w.pdf

    Niestety biblioteki zaczynają być przeżytkiem czy tego chcemy czy nie.

    No i w większości państwowych bibliotek to są tylko gó..niane książki.

    Postarała się o to żydo-komuna.

    Kiedy Rysio był ostatni raz np. w Bibliotece Narodowej? – admin

  38. ronald said

    Znalazłem w sieci roczne koszty utrzymania biblioteki w moim mieście w 2009 roku.
    Koszty całkowite – 223 tysiące, w tym płace – 172 tys., zakup KSIĄŻEK i CZASOPISM – 6,6 TYS.

  39. Rysio said

    Czyli biblioteki są nieokonmiczne. Nic dziwnego – pełno ich było w PRLu – wszystkie założone przez żydo-komunę.

  40. JO said

    ad.39. Zalozone przez – Polskich Komunistow. Zydo – Komuna je likwidowala.

  41. Rysio said

    Hahahahaaa ! Dobre!!!

    Żydowscy komuniści biblioteki likwidowali, a polscy komuniści je zakładali.

    JO – a ty rozdwojenia jaźni to przypadkiem nie masz?

  42. JO said

    ad.41. nie, nie mam. To Gierek postawil zadanie 1000 szkol na 1000 lecie.

    To za Gierka budowano a nie za Czerwonej – Komuny.

    Zamek Krolewski odbudowala Narodowa Komuna

    Zydz i budowali tyle na ile ich Propaganda ich interes popychal.

    To Panu Panie Rysiu sie cos myli, nie mnie. Coz, ciezko to zrozumiec, ale ma Pan czas 🙂

  43. Rysio said

    Komunista Gierek postawił 1000 szkół, w któych prano młodzieży mózgi ideologią komunistyczną.

    Teraz ta „młodzież” już w podeszłym wieku, wybiera parchaty PO-PIS.

    I bądź tu człowieku mądry.

  44. JO said

    Coz, Zydzi wymordowali ponad 90 % ludzi z wyzszym wyksztalceniem. To i tak cud, ze PRL Odrodzil Polske a wniej jakies szczatki Inteligencji. Malo jej, ale jest. Gajowy przykladem.

  45. JO said

    Pszeclaw, Wet 3, Inkwizytor, Marek S….Roman K, ….Z.Koziol ( choc moglby zaczac wierzyc..)…..

    Okazuje sie , ze Aga, Kapsel, Jozef B…to jakies wysokiej klasy ale wyksztalciuchy 😦

  46. Miet said

    Ludzie, jeżeli nie macie pojęcia o bibliotekach, to dajcie sobie spokój i piszcie o du..ie Maryni raczej.
    Na każdym amerykańskim uniwersytecie biblioteka jest najważniejszym miejscem, gdzie oprócz książek i czasopism są sale komputerowe, są zbiory mikrofilmów publikacji w każdym temacie, dyski z niemal wszystkim co w świecie zdziałano naukowo.
    Te biblioteki są otwarte 24 godz. na dobę.
    Tam młodzi ludzie zdobywają samodzielnie wiedzę.

    A na dodatek dla paru tutaj nawiedzonych – to te 1000 szkół na 1000-lecie to chyba było za Gomułki – nieprawdaż?
    Przypomnę tym panom, że Chrzest Polski miał miejsce w 966 a w 1966 to u władzy był tow. Wiesław.

  47. Marucha said

    Zbiera mi się na wymioty, gdy czytam wypociny Ronalda i Rysia na temat kultury.

    Zgadzam się, że codzienne gazety drukowane tracą na znaczeniu wobec szybciej aktualizowanych informacji internetowych. Ale brednie o całkowitym zastąpieniu bibliotek zbiorami cyfrowymi są niestrawne. Jeszcze nie. Na szczęście. Jeszcze dobrzy/poczytni autorzy zarabiają i innym dają zarobić na swych książkach, a więc czytelnicy są! Nawet w Polsce, nawet ci co drukują niszowe pozycje.
    Ale w Polsce ludzie nie mają po prostu pieniędzy na kupowanie książek.

    A te komusze szkoły, których zbudowano 1000 na Tysiąclecie Polski (za Gomułki!), kształciły o niebo lepiej, niż dzisiejsze.
    Rysio to chyba zna ówczesną Polskę z opowiadań żydowskich opozycjonistów. Nie może mu się pomieścić w głowie, ze istnieli komuniści narodowi i komuniści „międzynarodowi”. Bliżej mi było do tych pierwszych, niż do dzisiejszych międzynarodowców.
    O jakim praniu mózgów mówi Rysio? Pranie mózgów to jest TERAZ. Za komuny nie propagowano w szkołach pedalstwa, wychowywano – uczeń nie mógł zachowywać się tak, jak teraz, wręcz po chuligańsku.
    A nawet jeśli „prano mózgi” – to można było szkoły zostawić, a zmienić nauczycieli. Teraz szkoły się zamyka!
    Może szkoły też nie są potrzebne, bo wszystkiego można nauczyć się z Internetu? Czytać, pisać, prowadzić samochód i wykuwać nagrobki z kamienia?

    Co, k.m. zbudowali kapitalistyczni wolnorynkowi kapitaliści w Polsce? No co? Sklepy?
    A z tego, co zbudował Gierek, do dziś rząd się utrzymuje, wyprzedając po kawałku.

  48. Marucha said

    Re 46:
    To samo można powiedzieć o polskich uczelniach. Nowa Biblioteka Uniwersytecka, co by nie sądzić o jej konstrukcji i wystroju (mnie się raczej podoba) nie narzeka na brak gości.
    Problemem jest, że dostęp do bibliotek państwowych jest bezpłatny – a to jest oczywiście policzkiem dla liberałów, którzy kazali by sobie płacić za podanie wody wędrowcowi.

  49. Przecław said

    Ronald

    Nie wiem kiedy Kolega był ostatni raz w BN.
    Jest teraz w remoncie, trzeba wchodzić tylnym wejściem. Ale sala pełna. Przepisowe oczekiwanie na książkę 40 min., choć w praktyce szybciej, jest to krócej niż w Harvardzie, gdzie czeka się do godziny.
    O czym nie było mowy powyżej, to zawartość przeciętnej biblioteki dzielnicowej, nie muszę chyba odowadniać, że ta polska biblioteka z tysiąc razy mniejszym budżetem ma też odpowiednio tysiąc razy więcej wspólnego z kulturą niż usraelska.

  50. Marucha said

    Re 49:
    Polskie panie bibliotekarki przeważnie pracują z powołania, bo przecież żadnych pieniędzy się tam nie zarobi. Często, mimo głodowych budżetów, załatwiają sobie znanymi sposobami różne książki.
    Likwidacja wiejskich bibliotek to jest jeden z frontów walki z polską kulturą.

  51. ronald said

    ad.49
    Przecław.
    Ja nie mam nic przeciwko bibliotekom uczelnianym i szkolnym, choć zbiory tam zalatują mocno stęchlizną, zwłaszcza w działach technicznych.

    Od nowości są czasopisma fachowe. – admin

  52. Marucha said

    Add 50:
    Aha, widziałem, że w Polsce – zwłaszcza w schroniskach turystycznych – rozpowszechnia się obyczaj zostawiania własnych, przeczytanych książek na specjalnej półce i brania ze sobą innych, które potem można zostawić w innym schronisku. Nazywa się to „bookcrossing”.
    Działa to np. w Bacówce pod Małą Rawką w Bieszczadach.

  53. ronald said

    ad.52 Bookcrossing – bardzo dobra rzecz. Dowiedziałem się o tym z 5 lat temu, ale jakoś się słabo rozwija. Oznacza to, że ludzie nie chcą czytać książek.

  54. Marucha said

    Re 53:
    Albo większość nie chce się pozbywać książek.
    Poza tym – dla kogo wypełnione są księgarnie? Wydawcy dokładają do interesu? Księgarze też?

  55. Ad. 47

    „Co, k.m. zbudowali kapitalistyczni wolnorynkowi kapitaliści w Polsce?”

    – Jak jeszcze na chodzie byli fachowcy z PRL-u, to kapitaliści mieli kim budować. A jak fachowców z PRL-u zabrakło, to kapitaliści podnieśli głośny lament, że „nie ma kim budować!” 🙂

    Jest taki dowcip: „Żydzie! Weź się za robotę! – Daj mi ludzi, to będę pracował”. 🙂

Sorry, the comment form is closed at this time.