Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Dlaczego Orban jest mądrzejszy od Kaczyńskiego?

Posted by Marucha w dniu 2012-11-12 (Poniedziałek)

Węgry są pupilkiem środowisk związanych z PiS-em, a Viktor Orban pokazywany jest jako przykład do naśladowania i zestawiany z Jarosławem Kaczyńskim.

Problem polega na tym, że obu tych polityków dzieli wszystko – Orban jest skutecznym praktykiem, który wziąwszy władzę wykorzystał ją na naprawy sytuacji w kraju, podczas gdy Jarosław Kaczyński użył jej jako narzędzia do walki ze wszystkimi – z opozycją i ze swoimi koalicjantami; Orban jest zręcznym graczem na śliskim dla niego terenie polityki międzynarodowej, Kaczyński jest krzykaczem mającym na świecie opinię warchoła; Orban nie kieruje się w polityce fobiami i odważnie gra również z Rosją, Kaczyński nie potrafi przekroczyć swoich emocji, czyniąc z prymitywnej rusofobii paliwo ideologiczne swojego zaplecza.

Jakoś bez echa przeszła w Polsce wiadomość o podpisaniu przez Węgry umowy z Gazpromem w sprawie gazociągu South Stream. W opinii analityków Ośrodka Studiów Wschodnich: „Węgry poparły South Stream ze względu na potrzebę dywersyfikacji szlaków dostaw – dotychczas ok. 80% importu surowca sprowadzane jest przez Ukrainę (pozostała część sprowadzana jest z Austrii). Nie mniej istotne są jednak dodatkowe cele w polityce gospodarczej kraju. Węgry liczą na bardziej bezpieczne i tańsze dostawy gazu po wygaśnięciu obecnego kontraktu (od 2015 roku). Niewykluczone, że elementem porozumienia z Gazpromem były też obietnice otwarcia rosyjskiego rynku dla węgierskich przedsiębiorstw. We wrześniu węgierskie Ministerstwo Gospodarki Narodowej podpisało z rosyjską spółką Minnieftiegazstroj ramowe porozumienie dotyczące udziału węgierskich firm w inwestycjach energetycznych na Kaukazie Północnym na kwotę 1 mld euro”.

Taką samą politykę prowadzą Czechy i Słowacja. U nas zaś uważa się za „kolaborację” udział w finansowanym przez Gazprom koncercie muzyki Rachmaninowa. Nie ma co ukrywać – PiS ze swoją retoryką i histerią nie ma żadnych partnerów na prawicy, także w tak wychwalanych przezeń Węgrzech, a naszą „prawicę” dzielą lata świetlne od prawicy w środkowej Europie.

Jan Engelgard
http://sol.myslpolska.pl

Komentarzy 15 do “Dlaczego Orban jest mądrzejszy od Kaczyńskiego?”

  1. Niedaleko said

    Węgry tak jak by nie istniały, tak cicho o nich w mediach

    Boją się tematu jak wody świętej 🙂

  2. RR said

    Z każdym artykułem autora widzę u niego dbałość o kontakty z Rosją i krytyka popleczników PiSu za ich rusofobię. I dobrze, wg mnie PiS to nic innego jak agentura żydowsko-amerykańska, który tu sieje ferment. Ale moim zdaniem u autora nie chodzi o naświetlanie problemu związanemu z wpływami wuja sama i jego koszernych mocodawców w Polsce, a raczej na sianiu prorosyjskiej propagandy. A mi się to wydaje podejrzane. Nie ufam jego wywodom. Wydaje mi się że autor wpływa na czytelnika aby ten zadział na zasadzie wahadła, z Polaków wielkich wrogów Rosji chce zrobić Polaków wielkich przyjaciół Rosji. Wydaje mi się że nie chodzi tu znalezienie równowagi, tzw złotego środka w naszej polityce zagranicznej.

  3. Zerohero said

    Gdzie w powyższym tekście ta prorosyjska propaganda Panie PR?

    Wahadło środowisk okołopisowskich jest przesunięte tak, że na tym tle byle umiarkowane zdanie zostanie uznane za prorosyjską propagandę. Rusofilem zostaje z automatu każdy kto dopuszcza opcję prowadzenia z Rosją interesów, tzn. nie jest zwolennikiem zimnej wojny i bojkotu nawet za cenę strat dla Polski.

    W Gazecie Polskiej padały takie infantylne i groteskowe zdania jak „McCain to dobry żołnierz”. Proszę podać analogiczne zdania na temat jakiegokolwiek polityka w Rosji, apele by do Polski sprowadzić rosyjskie bazy, entuzjazm dla działań rządu FR taki jak np. entuzjazm dla wojen neoconów…Za rusofila może zostać uznany ktoś kto po prostu nie podziela retoryki PiS, nie podziela opinii, że „to był zamach” itd. Jest to nieznośne terroryzowanie debaty publicznej.

    Rafał Ziemkiewicz był łaskaw mówić, że Polska ma z Izraelem zbieżne interesy mimo, że w Izraelu powstała nawet instytucja rządowa do „odzyzkiwania” mienia pożydowksiego. On robi za „neoendeka”. Natomiast jeśli ktoś stwierdzi, że Orban dobrze rozgrywa swoje sprawy z Rosją, to „agent”.

    Proponuję porzucić cały ten kontekst emocjonalny, ten pisiacki szantażyk i wypunktujmy konkretnie co w tekście Engelgarda jest rusofilskie.

  4. Zerohero said

    Ot, przyklad:

    http://prawica.net/32072

    Wg. Szeremietiewa opluwanie Polaków przez Żydów to świetna okazja by opluć… Rosjan.

    Premiera filmu odbyła się 6 listopada, w przeddzień rocznicy wybuchu „Wielkiej Socjalistycznej Rewolucji Październikowej”, co może nie jest przypadkowe, bowiem produkcje filmu zasiliły nie tylko fundusze z Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej (3,5 mln zł), ale także деньги z Rosji

    Na szczęście jakiś rozumny komentator zauważył:

    To mieszanie do wszystkiego Rosji jest już nieco żenujące. Czytam recenzję filmu w „Uważam Rze” a tam , że film parszywy no ale wiadomo pieniądze na produkcje dała Rosja, tutaj znowu „diengi” z Rosji. To znaczy kto dał pieniądze: Putin, rząd rosyjski, rosyjska agencja państwowa, no kto, bo powiem szczerze nie wiem, ale wiem jedno, że pisanie, iż Rosja dała pieniądze na antypolski film jest uprawnione dopiero wtedy gdyby faktycznie była to jakaś instytucja zależna od rządu. A podejrzewam, ze była to jakaś firemka lub fundacja za która stoi jakiś ichniejszy Abramowicz etc. Jeżeli byłoby inaczej to byłbym bardzo zdziwiony.
    W ciągu dwóch minut znalazłem w sieci informację, z efilm kosztowął 9 mln. w tym 3, 5 mln. dał PISF a resztę producenci z Polski, Słowacji, Holandii i Rosji. W tym jako główny producent jest wymieniana zarejstrowana w Polsce Spółka Apple Film Production, później Canal Plus i TVP. Wychodzi na to, że najwięcej na produkcję antypolskiego paszkwilu dał polski podatnik poprzez PISF i TVP i to jest rzeczywiście problem.

    Po prostu komentator zaapelował by nie wykoślawiać rzeczywistości. Zaraz jakiś „czujny” go zmieszał z błotem:

    Nie daj Boże coś na Rosję powiedzieć, bo jak z pod ziemi Pan wyskakuje i broni tej poszkodowanej (zaraz Pan jeszcze ją kanonizuje) Rosji. Spokojnie! Dadzą sobie radę bez Pana. Jak tak dalej pójdzie to powołają Pana na rzecznika narodu rosyjskiego. Nie dali pieniędzy? Dali! Czy zależna od rządu była to instytucja? Poniżej Pan sobie przeczyta. W Rosji wszystko jest zależne od rządu gwoli Pańskiej wiadomości. Nawet Abramowicz. Z nieba nie spadł, a za nim nie spadły fortuny.

    A przecież tu nie chodzi o fakt, że Rosjanie nie dali pieniędzy, tylko, że Szeremietiew z grona donorów wskazał TYLKO Rosjan i powiązał ich jeszcze z komuną. Jest zatem Szeremietiew manipulatorem, człowiekiem złej woli.

    Teza, że w Rosji wszystko jest zależne od rządu to zwyczajne kłamstwo. Np. wielkie kapitały są w Rosji zarządzane przez ludzi obawiających się przyjechać do Rosji. Jakoś tych kapitałów Putin nie jest w stanie odebrać. Nawet Chodorkowskiemu trzeba było uirządzić zaplanowaną akcję, a nie tak z marszu… Abramowicza nie wsadził do więzienia, nie dlatego, że Abramowicz to człowiek Putina. Po prostu Putin nie miałby siły zamknąć ich wszytskich. Kompromis. Jednego wsadził, drugiemu odpuścił. Tak wygląda wszechwładza?

    i jak ktoś odkręca te brednie, to staje się tym kto „kanonizuje” Rosję.

  5. Dlaczego Kaczyński itd.-PYTANIE RETORYCZNE…JH

  6. RR said

    Spokojnie, ja nie wczytuje się ani w Gazetę Polską, ani w w Uwarzam Rze…
    Dlaczego uważam autora za prorosyjskiego? Bo co czytam jego teksty są one w zasadzie stawiane w opozycji do „prawicy” rodem z Gazety Polskiej i zazwyczaj krążą wokół tematów rosyjskich. Nie opisuje autor dogłębnie sedna sprawy, a napomina czy wskazuje coś na zasadzie: a jednak się da z nimi współpracować, albo opisują co dokładnie miała Rosja, Rosjanie, Putin na myśli (Piszę to o innych artykułach które w gajówce powiały się już wcześniej).
    Pewnie, że się da z Rosją współpracować, współpracuje z nią większość europy. Ale wszystko ma swoje dobre i złe strony. O tym już cicho u autora. Jak dla mnie środowisko intelektualne jakie autor reprezentuje jest drugim biegunem na prawicy dla Gazety Polskiej. Takie wnioski mam po lekturze artykułów autora, takie są moje odczucia. A ja niekoniecznie się z tym zgadzam.

    Ja też uważam, że Polska powinna poprawić stosunki z Rosją, że powinna się próbować ułożyć, bo konflikt interesów międzynarodowych z Rosją jest dla nas niekorzystny. Ale poprawne stosunki nie muszą oznaczać obrania jasno zdeklarowanego kierunku wschodniego. Należy pamiętać, że mimo tego iż Rosja nie ma takiej pozycji jak dawne ZSRR to cały czas jest ten kraj jest siłą która ma imperialne aspiracje i jeśli zaczniemy się na Rosjan tak zapatrywać w polityce zagraniczne jak PiSna USA, to zapewne wykorzystają nas tak jak wykorzystywało nas USA za PiSu. My z Rosją też powinniśmy podpisywać umowy, prowadzić współpracę ale nie możemy zamykać sobie furtki na inne strony czyli zachód, czy Chiny. Mamy z Rosją teraz dużo wspólnego, ale mamy też swoje doświadczenia i swoją rację stanu.

  7. Marucha said

    Re 6:
    Mamy z Rosją teraz dużo wspólnego, ale mamy też swoje doświadczenia i swoją rację stanu.

    Jest to oczywista oczywistość.
    Jednak patridyotom, przywykłych do tego, że współpraca i dobre stosunki MUSZĄ oznaczać wasalską zależność, trudno jest zrozumieć, że wcale nie muszą.
    Dlatego Pana też ulokują wśród rusofilów.

  8. Zerohero said

    Re RR

    Jak dla mnie środowisko intelektualne jakie autor reprezentuje jest drugim biegunem na prawicy dla Gazety Polskiej.

    Aby była jakakolwiek symetria środowisko w którym działa Engelgard musiałoby być wściekle antyniemieckie, antyamerykańskie, antyizraelskie, wspominać o masonach co kilka dni, a Rosję bezkrytycznie uważać za gwaranta pokoju i dobrobytu na świecie.

    Proszę uczciwie porównać GP z Engelgardem. Pomijam już formę która w GP jest histeryczna, jakobińska, wrzaskliwa, na miarę tabloidu. Przypomina mi to ich „bliźniaka” Nowy Ekran, który np. 11 listopada sprowadza do czegoś w tym guście:

    a ostatnio jeden z ich dziennikarzy własne dziecko wystawił do kamery i kazał mówić, że policja je pobiła. Dziecko na głowie miało czapkę JEBA..Ć POLICJĘ. Nawiasem mówiąc NE i GP nieudolnie maskują wrogość, chyba tylko po to by stworzyć wrażenie: patrzcie ludzie, dwa różne śodowiska, ale tu a tu mówią to samo!

    GP-PiS ma również na koncie GRUBE manipulacje. np. puścili „aferę” z fałszowaniem przez Rosjan wyborów w Polsce. Od początku na to machałem ręką, ale ponieważ wielu ludzi przyjęło to za fakt, to w końcu przeczytałem oryginalny tekst z GP. Muszę tłumaczyć, że był to stek bzdur adresowany do luczi, którzy:
    1. nie wiedzą jak wygląda procedura wyborcza w Polsce
    2. nie wiedzą co to serwer DNS
    3. nie zastanawiają się, że ich partia nie podważa wiarygodności wyborów, a wątpliwości puszcza nieoficjalnie, nieformalnie, jako małe bączki.

    ?

    Wiele tekstów z GP to obudowanie jądra którym jest sformułowanie „nasze źródło ustaliło”, „anonimowi eksperci powiedzieli…”. Są to zatem teksty zupełnie niewiarygodne, nie nadające się jako dowód w dyskusji, dobre dla tych, którzy bezgranicznie wierzą redakcji.

    Takiej skali przekłamań i prostactwa u Engelgarda nie uświadczymy.

    Jakby co nie jestem jego fanem i nie podpisuję się pod wszystkim co mówi. Są tematy dla mnie ważne, a nieobecne u Engelgarda – i odwrotnie, czasem Engelgard zajmuje się czymś co mnie osobiście ani ziębi ani grzeje. Mam do niego stosunek intelektualny a nie emocjonalny. Proponuję porównać z niektórymi fanami Michalkiewicza, którzy ze swym idolem identyfikują się tak mocno, że stosują kalki językowe z jego felietonów. Albo z czytelnikami GP, którzy organizują się w „kluby”.

    i last but not least. Dyskusja nie powinna odbywać się w próżni. Polska jest w UE, NATO, walczy w Afganistanie, oddała gospodarkę zachodowi. Silenie się na obiektywizm typu „Rosję krytykujemy tyle samo co zachód” jest moim zdaniem bez sensu. jakby tu rządziła Moskawa, to ja pewnie bym się skupił na Moskwie i krytykował rząd za zbyt małą współpracę z zachodem.

  9. Marucha said

    Re 8:
    Proszę uczciwie porównać GP z Engelgardem.

    Uczciwie… ha ha ha…. uczciwie!
    Ci ludzie nawet nie potrafią odszukać tego wyrazu w słowniku.

  10. Zerohero said

    Należy pamiętać, że mimo tego iż Rosja nie ma takiej pozycji jak dawne ZSRR to cały czas jest ten kraj jest siłą która ma imperialne aspiracje i jeśli zaczniemy się na Rosjan tak zapatrywać w polityce zagraniczne jak PiSna USA, to zapewne wykorzystają nas tak jak wykorzystywało nas USA za PiSu

    Proszę Pana… My to sobie akurat możemy tyle co Galowie pod panowaniem Rzymian w II wieku. USA i Unia Europejska to imperium kontrolowane przez bankierów. Jeśli prowadzą wojnę np. z Iranem to RAZEM! Czy to nie zastanawiające? Czy nie zastanawia długa lista krajów wysyłajacych wojska do Afganistanu? Polska jest częścia tego imperium.

    Żadne imperium nie wypuszcza zdobyczy z łap.

    Problem z wieloma obserwatorami jest tak, że oni w ogóle nie dostrzegają tego fenomenu. Niektórzy moi adwersarze byli np. święcie przekonani, że obecny stan wynika z polskich wyborów, a jak ktoś za dużo pochwali Rosję na forum, to kto wie…? Może Radek Sikorski to przeczyta i wyjdzie z NATO? 🙂

    To, że dzieci Radka Sikorskiego prawdopodobnie znają angielski i hebrajski lepiej niż polski, nie budzi podejrzeń. To jest właśnie krecia robota środowisk w stylu GP. Podali środek znieczulajacy w jednym miejscu a pobudzający w drugim.

    pare miesięcy temu grałem sobie na kompie w jakąś strzelankę online, a tu ni z gruchy ni z pietruchy jakiś gracz z Polski zaczął jechać po Chavezie i Putinie. Jak widać to największe zmartwienie polakufff. 😦

  11. Zerohero said

    aha, jeszcze co do tej dyskusji na prawica.net

    Jeden z dyskutantów czarno na białym pokazał, że dotacja dla antypolskiego filmu Pasikowskiego nie pochodzi od rządu rosyjskiego, rosyjskich nacjonalistów, rosyjskich sił, ale „międzynarodwców” działających min. w Rosji. I tak dostał „minusy”, tzn. łapki w doł.

    Chciałoby się zacytować Kaczyńskiego:

    I NIKT NAS NIE PRZEKONA, ŻE CZARNE JEST CZARNE A BIAŁE JEST BIAŁE.

  12. Fran SA said

    Do konca nie wiadomo, o co chodzi z tymi Wegrami.
    Rope kupuja u ZYdow.

  13. RR said

    Ma pan rację, Autor jest bardziej stonowany i kulturalny niż środowisko GP czy PiSu, ale nie zmienia to faktu że jest na drugim biegunie. Gdzie to widać? W swoich artykułach autor, ciągle się odwołuje do tez stawianych przez GP czy PiSowców. Ja znam artykuły autora tylko z gajówki, sam nie wchodzę na stronę źródło i nie szukam innych artykułów. Nie wiem czy to gajowy wybiera u autora tematy rosyjskie, czy autor tylko na takie tematy się wypowiada. Wywnioskowałem że te sprawy najbardziej mu leżą na sercu, że nie podejmuje innych wątków.
    Ja nie przyjmuję tego co autor pisze jako mojego punktu widzenia na sprawy polsko-rosyjskie. Moja pozycja jest raczej wypośrodkowana. Co do artykułu,Rosja i Węgry dobiły targu i robią ze sobą interesy, że podpisywane są umowy itp. Jakie dokładnie to interesy dobiły i jakie są oczekiwane skutki to wiedzą tylko Węgry i Rosja.

  14. Marucha said

    Re 13:
    Wie Pan, dla mnie część PiS-u znajduje się w ogóle poza biegunem…

  15. https://www.facebook.com/photo.php?fbid=464825963556278&set=a.116811538357724.7666.112395068799371&type=1&theaterosoba prywatna said

    Jak PO/PSL zalegalizowało handlowanie GMO w Polsce – Cz.01

Sorry, the comment form is closed at this time.