Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Boydar o Wolne tematy (52 – …
    bryś o Czy pan profesor Rafał Broda s…
    wewewe o Reminiscencje z niedzieli covi…
    wewewe o Czy pan profesor Rafał Broda s…
    Leo o Rosja: odizolowanie Runetu od…
    I*** o Czy pan profesor Rafał Broda s…
    Dziadzius o Sosnowe zdrowsze, dębowe trwal…
    Zenon_K o Wolne tematy (52 – …
    NC o Czy pan profesor Rafał Broda s…
    Piskorz o Wolne tematy (52 – …
    Lily o Nasze miejsce w szeregu
    Piskorz o Wolne tematy (52 – …
    Kojak o Rosja: odizolowanie Runetu od…
    revers o Wolne tematy (52 – …
    Piskorz o Wolne tematy (52 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 548 obserwujących.

Modlitwa przez taniec – dlaczego nie?

Posted by Marucha w dniu 2012-11-23 (Piątek)

Karmelitańskie Centrum Duchowości w Poznaniu zaoferowało poznaniakom w październiku br. „Program tańca, słowa, śpiewu i muzyki poświęcony św. Teresie od Dzieciątka Jezus”. Pomysł polegał na tym, by w kościele, do akompaniamentu muzyki, m.in. liturgicznej muzyki dawnej, zespół tancerek Teatru Wielkiego odtańczył pewne tańce, mające być ilustracją tekstu.

Muzyka – Victoria, Palestrina, Bach, pląsające nadobne panie, piękne widowisko. Dlaczego jednak nie wzięłam w nim udziału (pomimo tego, że moje nazwisko jako wykonawcy zostało wymienione na plakacie)?

Właściwie wystarczyłoby zacytować dokument pt. „Taniec w liturgii[1]”, który Kongregacja ds Sakramentów i kultu Bożego opublikowała w roku 1975, a który teoretycznie obowiązuje do dziś:

„Jeśli propozycja tańca religijnego na Zachodzie rzeczywiście miałaby zostać przyjęta trzeba byłoby zatroszczyć się, aby jego miejsce znajdowało się poza liturgią, w takich miejscach zgromadzeń, które nie mają ściśle liturgicznego przeznaczenia. „

A zatem miejscem takiego przedstawienia mogłaby być scena teatru, rynek, czy ogród przyklasztorny, nie kościół. Natomiast można oczywiście takiej postawie zarzucać faryzeizm i trzymanie się sztywne rubryk (nagminnie zresztą współcześnie łamanych, co widać choćby po haśle „wielbienie tańcem” na youtube).

Taniec w kościele, w czasie koncertu poza liturgią to zresztą jeszcze nic wielkiego. Tańce w czasie Mszy Świętej już wkroczyły do Polski i dobrze się mają. 30 sekund z wyszukiwarką internetową daje nam chociażby takie sprawozdanie: „Taniec podczas dzisiejszej Eucharystii, to było coś czego nie da wyrazić się słowami, czułam, że Pan Jezus patrząc z ikony na nas bardzo, ale to bardzo się cieszy, to było naprawdę najcudowniejsze uwielbienie podczas Mszy Św. jakie do tej pory przeżyłam[2].”

Cóż może być złego w takich tańcach? Skoro tancerki są cnotliwie ubrane, wykonywane przez nie ruchy są pełne namaszczenia, delikatne, urokliwe… Z pewnością nie kojarzą się z damsko-męską potańcówką, a raczej z majestatycznymi poruszeniami ptaków na niebie. We wspomnianym wcześniej przedstawieniu pani reżyser była aż tak subtelna, że w czasie wykonywania „Sicut servus” Palestriny – utworu z liturgii chrzcielnej Wielkiej Soboty taniec był raczej dostojnym kroczeniem, nie wygibasami. A ranga utworu „Sicut Servus” jest porównywalna z hymnem „Ciebie Boga wysławiamy”, którego nikt (mam nadzieję), nie „ubogacałby” tańcem.

Jest świetnie, więc o co chodzi? Pewne typy tańca były obecne w życiu Kościoła, chociażby w średniowieczu. Tańczono podczas procesji Bożego Ciała, tańczono podobno nawet w czasie adoracji Najświętszego Sakramentu. Pobożność ludowa – zwłaszcza w bardziej „temperamentnych” krajach takich jak Hiszpania, pchała ludzi, by czcić Boga w ten sposób.

Mimo to ta akurat forma pobożności była w Kościele zawsze potępiana i dążono do jej wyrugowania. Dlaczego? Skoro był to wyraz autentycznego, pobożnego porywu serca?

Wyjaśnienie jest proste – zbyt mocno przypominało to rytuały pogańskie.

Kościół katolicki ma konkretne gesty, mowę ciała, bogatą w symbolikę. Klęczenie – gest pokory i uniżenia, zawsze przed Panem Bogiem, nigdy przed człowiekiem. Złożone dłonie – gest wasala poddającego się swemu panu – w chrześcijaństwie gest poddania się Chrystusowi. Pokłon, leżenie krzyżem, a także stanie, siedzenie, krok procesyjny, gest orantki, zastrzeżone dla duchownych gesty błogosławieństwa. To mniej więcej wszystko. Każdy z gestów ma określone znaczenie symboliczne i duchowe. Sporo o tym pisał kardynał Ratzinger w „Duchu liturgii”:

„Także taniec nie jest formą wyrażania liturgii chrześcijańskiej. Około III wieku kręgi gnostycko-doketyckie próbowały wprowadzić go do liturgii. Ukrzyżowanie traktowano tam jako pozór: ciało, którego nigdy tak naprawdę nie przyjął, Chrystus opuścił przed męką. I w ten sposób, skoro Krzyż był tylko pozorem, miejsce liturgii Krzyża mógł zająć taniec. (…) Zatem absolutny nonsens stanowią próby „uatrakcyjniania”liturgii pantomimą, i to wykonywaną w miarę możliwości przez profesjonalne zespoły, co kończy się często (w tej perspektywie całkiem słusznie) aplauzem zgromadzonych. Jeśli w liturgii oklaskuje się ludzkie dokonania, to jest to zawsze ewidentny znak tego, iż całkowicie zagubiono istotę liturgii i zastąpiono ją rodzajem religijnej rozrywki.[3]

Aby było ciekawiej, tańce liturgiczne potępiają też stanowczo prawosławni. „Muszą być wytyczone jakieś granice. Protestanci usiłują tańczyć, czy wprowadzać jakieś elementy tańca do liturgii – dla nas to jest zdecydowanie nie do przyjęcia. Taniec i Służba Boża w rosyjskim prawosławiu są nie do połączenia, lecz nie wykluczają się nawzajem” – pisze prałat Andriej Liebiediew w artykule poświęconym tańcom[4].

Koronny argument zwolenników tańca liturgicznego to taniec Dawida przed Arką Przymierza (2Sm, 6 1-23). Pomijam już kwestię tego, że w Nowym Testamencie brak jakichkolwiek wzmianek o modlitwie tańcem. W Starym Testamencie aż roi się od innych form pobożności, jak choćby ofiary biesiadne, do których jednak nie wracamy. To taniec ma w sobie coś urokliwego, pociągającego… Czy to wystarczający powód, by do tej formy pobożności powracać?

Gdy zaczynamy sięgać po gesty, które nie są gestami liturgii Kościoła – chcąc nie chcąc zaczynamy odtwarzać ruchy, mające określone znaczenie w rytuałach innych religii i zabobonów. Podam przykład. Na przytoczonym powyżej przedstawieniu, jedna z postaci (odgrywająca anioła) zataczała kręgi nad głową drugiej (Maryi). Prawdopodobnie w zamyśle pani reżyser miało być to symboliczne przedstawienie aureoli. W rzeczywistości przypominało rytuał aktywacji tzw. czakry korony. Jestem przekonana o dobrych intencjach tancerek, które z pewnością nie miały takich skojarzeń. Ja także nigdy bym nie skojarzyła tego gestu, gdybym nie widziała go wcześniej w wykonaniu pewnej kapłanki New Age. Jednak tak to wygląda. Gdy rezygnujemy z gestów zakorzenionych w liturgii katolickiej, chcąc nie chcąc sięgamy po gesty znaczące w rytuałach pogańskich.

Można jednak stwierdzić: bez przesady. Jeśli symbol nie jest czytelny, powszechnie podzielany, przestaje mieć znaczenie rytualne, zaczyna być neutralny. Tym bardziej, że mamy w liturgii gesty „zchrystianizowane” – jak wspomniany już gest złożonych dłoni.  Chrystianizujmy więc pogańskie gesty!

Dochodzimy tu do drugiego dna. Panie wykonujące tańce wielbienia mówią o tym, że jest on wynikiem głębokiego wsłuchania w ciało, tego, jak podpowiada nam, by wielbić Boga.

Pozwolę sobie na pozorne zboczenie z tematu. Istnieje coś takiego jak „taniec porodowy”: kiedy zostawia się całkowitą swobodę rodzącej kobiecie zaczyna w pewnym momencie rytmiczne, ale niezbyt szybkie chodzenie połączone z powolnym kołysaniem biodrami. Dość trudno to opisać. To jest czysty instynkt, pomagający dziecku w przybraniu prawidłowej pozycji do porodu. Dowiedziałam się o tym rodząc moją drugą córkę, w asyście doskonałej położnej. Spacerowałam sobie i tak jakoś się zaczęłam kołysać, na co położna mówi: „oo! taniec porodowy”. Zdziwiona zapytałam, o co chodzi. Było to dla mnie bardzo ciekawe – jak konkretne ruchy mogą wynikać z czysto biologicznej podstawy.

Wracając do tematu tańców liturgicznych. Co będzie nam podpowiadało ciało? Zaryzykowałabym tezę, że dokładne wsłuchanie się w impulsy płynące z ciała będzie podpowiadać nam ruchy mające sens biologiczny – pobudzające np. trawienie, pozwalające na lepszą relaksację, niwelację napięcia, czy też zachęcające do prokreacji…

Zdaję sobie sprawę, że wiele osób stawia granice i uważa, że taniec może być liturgiczny pod warunkiem, że nie jest erotyczny. Ale to bardzo płynna granica. Widziałam już „taniec na rurze dla Jezusa”. Podobno jego celem jest by nauczyć kobiety spostrzegać siebie w pozytywny sposób i pokochać swoje ciało, jako dar od Boga.

Trzeba by zatem zacząć od drugiej strony – od tego, co podpowiada ciału duch modlitwy. A to z kolei mamy od wieków zdefiniowane przez Kościół. Klęczenie, stanie, krok procesyjny, pokłon, leżenie krzyżem… Taniec, jako modlitwa? Dziękuję, poklęczę.

Bogna Białecka

[1] http://sanctus.pl/index.php?grupa=66&podgrupa=516&doc=463
[2] http://monikapalloti.blox.pl/2007/01/Jezus-kocha-taniec.html
[3] J. Ratzinger, Duch Liturgii Klub Książki Katolickiej, Poznań (#2002), s. 176
[4] http://www.pravmir.ru/pravoslavie-i-tancy/  data dostępu 21.11.2012

http://www.pch24.pl

Komentarzy 109 do “Modlitwa przez taniec – dlaczego nie?”

  1. Psiemislavius said

    Tańce w świątyniach katolickich jest ich profanacją.

  2. JO said

    Ten Ksiadz w Lodzi namawial wlasnie do takich „tancow” skakania, klaskania, podnoszenia rak….sam wygladal jak PAJAC

  3. Krzysztof said

    Okultyzm Gurdżijewa w kościele ? To już tylko krok od satanizmu….

  4. Marucha said

    Bo nieważne jest, jak, gdzie, kiedy i do kogo się modlimy.
    Grunt, żeby w sercach była MNIŁOŚĆ i SĘTYMĘT.

  5. Cham Wiejski said

    U nas na wsi już dawno kiedyś po pijaku głupia Weronka odtańczyła na stole „Ojcze Nasz” pod akompaniament harmonii i trąbki.

  6. tylka said

    No, ale w katolickim kościele np w Afryce, ludzie tańczą i to z duszpasterzem. Tupanie, skakanie, klaskanie, bardzo dobre na czakry, Chińczycy wiedzą co to jest, nie potrzebna jest wtedy akupunktura. Mnie to nie przeszkadza, radość, taniec, chyba Bogu nie przeszkadza, nie pojmuję dlaczego utarło się, że Bóg jest tak wymagający i surowy, bez poczucia humoru, a może to Bóg wymyślił taniec, przekazał to człowiekowi, aby mógł się radować, czy jest coś złego w radości, w obcowaniu z Bogiem poprzez śpiew i taniec? Niczego zbożnego w tym nie widzę, oczywiście jestem przeciwniczką, jakiś tam lubieżnych tańców, ale skakanie, klaskanie? Może być, przy okazji dobrą terapią dla zdrowia 🙂 Godzina skakania, wtedy bym była w kościele codziennie!

  7. Amadeus said

    @Tylka
    To ty chodzisz do kościoła po to aby się zabawić?
    Ja myślałem że do kościoła człowiek idzie na spotkanie z Panem Jezusem.
    I nie uważam, że kościół jest tawerną z cotygodniową imprezę we wsi.
    Do kościoła idzie się na św. msze, a nie tance.

  8. Marucha said

    Re 6:
    Pani tak serio?
    Nie wie Pani, że na wszystko jest właściwy czas i miejsce?
    Bóg nie ma nic przeciwko radości i tańcom, ale Msza Święta w Kościele nie jest ku temu sposobnością. Od tego są różne imprezy pozakościelne.
    Czy Msza Święta ma być „terapią” skakaniem? Czy taka jest jej rola?

    Oj, mają ludzie nieźle pomieszane….

  9. tylka said

    No to kościół katolicki w Afryce jest jak dla mnie fajniejszy, z Jezusem to ja nie muszę w kościele się spotykać, jest obecny cały czas, zaproszenie dostał dziś ode mnie na spacer i na ranną kawę, było super. 😉
    Z tym pomieszaniem w głowie, to prawdopodobnie nauka udowadnia, że każdy ma jakieś odchylenia od normy 🙂
    Ładnie, bez epitetów pozdrawiam.

  10. Zbyszko said

    @6 w sumie popieram z tym polecam glany do skakania w kościele, no i koniecznie młyn…
    Także uważam, że niekoniecznie ksiądz musi przewodzic takiej mszy, mogą przecież takimi pasterzami byc inne osoby powszechnego zaufania jak np pan Owsik czy Wojewucki

  11. Marucha said

    Re 9:
    Pani Tylka, są różne „religie”, w których jest jeszcze fajniej. Można w nich być rozwodnikiem, pedałem, zwolennikiem aborcji, a nawet w ogóle nie wierzyć w Boga i być mimo to „biskupem”.
    Do wyboru do koloru.
    Proszę sobie zatem wybrać jakąś inną religię i nie zawracać głowy, że jest Pani katoliczką.

  12. JO said

    Swego Czasu zostala wydana Kaseta z Muzyka i „spiewem” JPII. Taki muzyczny Stereomusicclip, na ktory ja sie dalem nabrac….

  13. marost said

    Ciekawe, jak nazwac to co uprawia bp Antos? – Bo dla mnie to on sobie kpi ze swojego kaplanskiego stanu.

  14. JO said

    Religia Katolicka to WIEDZA o Zyciu tym przyrodzonym a przede wszystkim Nadprzyrodzonym. Zycie Naturalistyczne, przyrodzone poznajemy w Kosciele poprzez poznanie Zagrozen, ktore sa odwrotnoscia zycia Nadprzyrodzonego, odwrotnoscia Prawdy.

    Mmy okolo 360 dni Roku Koscielnego. Niemalze w kazdym Dniu Na Mszy Ofiarnej, gdzie Chrystus Umiera za Nasze Grzechy , poznajemy Jego Nauke, SLOWA, Jego Samego, W I E D Z E o zyciu nadprzyrodzonym w Lasce Uswiecajacej.

    To Zycie jest zyciem Chrystusa, To jest Jego Krolestwo, ktoremu Poddac sie MUSZA wszyscy Ludzie. To Zycie nadprzyrodzone jest i bylo mozliwe do realizowania TU NA ZIEMI, Chrystusa Krolestwo Tu Na ziemi Zyjac Zyciem Nadprzyrodzonym. My Mamy obowiazek i Prawo Zyc w Chrystusa Krolestwie, Tworzac Katolickie Panstwa, Rody i Rodziny, spolecznosci.

    Zydzi-Masoneria tworza filmy , ksiazki jak Harry Poter by wbic nam do Glowy, ze Swiat Nadprzyrodzony to Fikcja…

    Czlowiek w Zyciu Nadprzyrodzonym, w Lasce Uswiecajacej NIE ROZWODZI sie, Umiera dla Grzechu, Slucha Prawdy i podaza za nia, widzi ja, slyszy ja, doskonali sie , tworzy spoleczenstwo, ktore dazy do DOSKONALOSCI – TO POWSZECVHNY SWIETY KOSCIOL.
    ——————————-

    Zydzi -Masoneria Zabieraja Nam te Wiedze, SLOWO-Boga. NIe dajmy sie O K R A S C.

    Nie dajmy sobie odebrac Atrybutow naszej Wiary

    Walczmy o Msze Trydencka
    Nie nosmy dzinsow
    Nie nosmy sie bez okrycia Glowy

    Nie wchodzmy w zwiazki przed i pozamalzenskie

    Oddalajmy sie, separujmy od Zydo-Masonskiego Swiata tworzac Zwarte spolecznosci pomagajac sobie na wzajem, budujmy sile naszych lokalnych Kosciolow, laczmy sie, Posiadajmy WIelodzietne Rodziny wiedzac, ze by ja miec na to pracuja POKOLENIA

  15. marost said

    A czy to nie jest parodia liturgii chrzescijanskiej?

  16. JO said

    ad.13. Czy to TV Trwam?

  17. marost said

    AD14
    Nie nosmy dzinsow
    Chyba ze czegos nie zrozumialem, ale zgadzam sie: w dzinsach do kosciola? – Nie!

    Jesli chodzi o dzinsy w ogole – tak! – ale niech mezczyzni nosza meskie dzinsy a nie damskie.
    Kto pamieta lata 60te? – eleganckie tzw biodrowki? – dopasowane, wyprasowane, do tego beatles-but…
    Szyja teraz takie dzinsy damsko – meskie a nie trzeba byc krawcem, zeby nie widziec anatomicznej roznicy korpusu w pasie.
    Damskie maja z tylu klin, kiedy mezczyzna zaklada cos takiego na siebie, z tylu zwisa worek na kartofle?
    Albo podarciuchy….. – tandeta, dno!

  18. marost said

    AD16
    Tak, ten filmik jest z programu Ziarno – czy tak jakos, on tam robi z siebie doslownie blazna – zal patrzec. Chyba dwa lata temu podczas zjazdu mlodziezy RM na Jasnej Gorze, bp Antos dawal taki show pod murami Klasztoru. Prezentowal swoja plyte. ja nie moge na to patrzec – podskakiwal w tej sutannie….
    Pamietam -opowiadala mi matka, ktora chodzila na piegrzymki na JG od czasu do czasu, ze poczawszy od krawedzi parku w kierunku Klasztoru juz „szlo” sie na kolanach do bramy. Teraz tam urzadzaja biskupie harce z udzialem tv TRWAM oczywiscie.

  19. tylka said

    Taką katoliczką, jaką kk, w oparciu o dogmaty chciałby mnie widzieć, to taką na pewno nie jestem. Ale nie muszę się z każdą wykładnią kk zgadzać, czytam Biblię, w której co innego stoi, a co innego wyznajemy. Do wiadomości, chodzę do kościoła, ale po swojemu wierzę, każdy tak robi, a niektórzy w ogóle śpią na mszy, nic z niej nie czerpiąc, a więc nie ten jest katolikiem, kto siedzi w kościele, a ten co na co dzień, żyje z Bogiem, jego przykazaniami. Skąd pan Marucha taki pewny, że w każdej religii, nie jest wychwalany ten sam Bóg, w którego my wierzymy? To, że inaczej go nazywają wyznawcy, to, że inaczej go czczą, upoważnia nas do tępienia i wyśmiewania innych wyznań, to jest po katolicku? Takiej wykładni katolicyzmu, nie wyznaję i tyle.

    W Biblii stoi: swoimi słowami mówię, umarłego należy opłakać 3 dni i należy żyć dalej. Jest także mowa, że nie modlimy się do umarłych, o coś. Prawie każda Msza Święta to krzyżowanie Jezusa, na pamiątkę jego śmierci, Wiemy , że umarł raz i Zmartwychwstał, a więc żyje, siedzi po prawicy OJCA i dla mnie to jest logiczne, że modlę się do żyjącego Chrystusa, a nie umarłego. Religia opiewająca śmierć mówi, że Słowa Jezusa, „czyńcie to na moją pamiątkę”, miało odniesienie do jego śmierci, a nie do ostatniej wieczerzy i łamania się chlebem. Będę wyklęta, trudno. Ale tak wierzę. Brakuje mi także w KK wielbienia BOGA STWORZYCIELA NIEBA I ZIEMI, którego Chrystus, Ojcem nazywał i przekonywał o JEGO miłości i miłosierdziu, do Swojego stworzenia.
    PS Pan Marucha jest kapłanem? Jeżeli tak, to proszę, bo w realnym świecie, z żadnym kapłanem nie idzie na ten temat pogadać, na kolędzie czas księdza goni. Czy, mój tok rozumowania, bo mam prawo wyciągać wnioski, tak czy nie, jest całkiem do bani? Czy mam bezmyślnie siedzieć w kościele, siedzę i widzę jak ludzie nie rozumieją tego, co podczas mszy się dzieje przy ołtarzu, takich wyznawców chce mieć kk? Na marginesie, nie podoba mi się, że ksiądz stoi obecnie, tyłem do ołtarza, i nie podoba mi się, że ludzie przyjmujący komunię św. stolą, kiedyś klękali, Może mi się coś nie podobać, czy mam być bezwolną, tępą babcią moherową?
    PS Powiem panu coś, w co pan nie uwierzy, mam bardzo dobry kontakt, z Bogiem, zawsze jestem wysłuchana, mam na to dowody, nawet, prośby o uzdrowienie, dla kilku znajomych i siostry, z bardzo groźnych, wręcz śmiertelnych chorób i wiele innych. Więc, krzyki, jaką to jestem beee katoliczką, proszę pozostawić, ocenę mojego katolicyzmu także powierzam Bogu.
    Pozdrawiam

  20. marost said

    AD14
    Zydzi -Masoneria Zabieraja Nam te Wiedze, SLOWO-Boga. NIe dajmy sie O K R A S C.

    Moze i zabieraja…? – ale z „kosciola posoborowego” tam juz nie ma czego zabrac. Przede wszystkim nie ma dobrej katechezy.
    Kiedys znajomy ksiadz w poufnej rozmowie powiedzial – tak do konca to nie wiem, czy to co odprawiam jest msza katolicka czy protestancka?
    Dlaczego nie ma katechezy w kazaniach odnosnie sakramentow, zycia Kosciola itp. Bo nikt od nas tego nie wymaga – odpowiedzial. Moze pan byc pewny, ze nikt z tych tu ludzi (bylo to po mszy) nie bylby w stanie odpowiedziec na pytanie co tu sie przed chwila skonczylo?

    Boje sie natomiat czegos innego, ze malo jest juz ksiezy dla potrzeb Tradycji, ktorzy zachowali swoja duchowosc sprzed SWII i ze z czasem msze „typu” Summorum Pontificum nadzorowane przez „oficjany kosciol” upodobnia sie poboznoscia do tych wg NOM, a wiedza nt Mszy sw wszechczasow wcale nie jest taka wielka wsrod katolikow! Juz sie spotkalem z nazywaniem novusa po lacinie „msza tradycyjna”. Ale skoro sam BXVI wprowadzil „nowe ujecie” Tradycji – ze to co oni robia to tez tradycja – to na owoce takiej propagandy niedlugo trzeba czekac.

  21. JO said

    Ad.20. To jest celem Masonerii by uplynnic wiedze o Mszy Swietej I Tradycyjnym Nauczaniu. Czesto sie zastanawiam nad tym, ze Uni sa w Posiadaniu Wszystkich Zbiorow Watykanu, Skarbnicy, ktora chca schowac a moze Zniszczyc ….

    Co stanie sie za lat 50 gdy Ksiezy, ktorzy Urodzili sie przed Soborem Zabraknie?

  22. marost said

    AD19
    Nie tytulem odpowiedzi, bo pytanie nie do mnie, ale zastanawiam sie dlaczego od jakiegos czasu myli sie nazwy ksiag: Biblia, Nowy Testament, Stary testament. Zdaje sie ze nawet Wikipedia Nowy Testamet czyli zbior Ewangelii nazywa tez Biblia?

    Zastanawiajace jest rowniez, dlaczego wydania Biblii czyli Starego Testamentu nie zaczynaja sie od Ewangelii (lmg), Pisma swietego czyli Listow Apostolskich, zywotow Swietych a potem ST?
    Tak bylo dawniej (znow przytocze JPII: „nic juz nie bedzie jak dawniej”…????)

    Czesto sie slyszy – byc moze to regula, ze ludzie biora sobie za abitny cel przeczytanie Biblii (ST), rzadko kto doczytuje do konca, tym samym nie czyta w ogole Listow Apostolskich czyli zapisow TRADYCJI Apostolskiej – moim zdaniem rzeczy najwazniejszych, nie poglebia wiedzy zasadniczej i odklada ksiege na polke.

    Ewangelie sa biografia Pana Jezusa – Odkupiciela. Nie sadze aby zdazylo sie nawrocenie lub konwersja na katolicyzm wylacznie (!!!) na podstawie lektury Ewangelii.

    Mysle, ze uklad wydan Pisma sw w ogole: ST, NT.Listy Apostolskie, zywota Swietych…etc jest autentyczna i namacalna manipulacja.

  23. Marucha said

    Re 19:
    W wierze p. Tylki mamy pewne elementy, które by świadczyły o przywiązaniu do Tradycji – np. rozumie, czym jest Msza Święta, .nie podoba się jej stanie kapłana tyłem do Boga, ani Komunia Święta na rękę.

    Otóż ani mnie, ani wielu osobom tu obecnym TEŻ to się nie podoba. Nie podoba nam się Kościół Posoborowy, jego liturgia, jego modernizm… rozwodnienie Magisterium i liberalizm wobec świata.

    Mówiąc o Kościele mam na myśli jego pozaziemskie struktury, które są święte, a niekoniecznie jego grzeszne (i błądzące w naszych czasach) struktury ziemskie. Być może stąd wzięło się pewne nieporozumienie.

    Natomiast przedziwne jest następujące zdanie p. Tylki:

    Skąd pan Marucha taki pewny, że w każdej religii, nie jest wychwalany ten sam Bóg, w którego my wierzymy? To, że inaczej go nazywają wyznawcy, to, że inaczej go czczą, upoważnia nas do tępienia i wyśmiewania innych wyznań, to jest po katolicku? Takiej wykładni katolicyzmu, nie wyznaję i tyle.

    Dowodzi ono pomieszania pojęć i totalnej niewiedzy w temacie (jak się zdaje, p. Tylka nie słyszała nawet o wielobóstwie).
    Jak np. katolicy i żydzi mogą wierzyć w „tego samego Boga”, skoro Bóg chrześcijański jest w Trójcy Świętej Jedyny i traktuje wszystkich ludzi jednakowo, jako istoty z duszą – podczas gdy „Bóg” zydowski jest najzwyklejszym rasistą, bogiem zemsty, bogiem faworyzującym jedną rasę i obiecującym jej panowanie nad gojami już tu na Ziemi?
    Co ma wspólnego nasz Bóg z całą plejadą demonów uważanych za bożków w Indiach?

    Pani Tylka, Chrystus nam objawił całą Prawdę i tylko Prawdę – od niego wiemy, że nasza religia jest prawdziwa. Innych nie wyśmiewamy, lecz staramy się przekonać ich wyznawców, że błądzą. A razie czego bronimy się przed ich atakami – albowiem jedno, co łączy wszystkich heretyków i wolnomyślicieli, to nienawiść do Kościoła Katolickiego i papiestwa.

    I nie, pani Tylka, nie jestem żadnym kapłanem. Jestem jednym z wielu wiernych Kościoła Tradycji, Kościoła Katolickiego.

    Cieszy mnie, iż ma Pani osobisty, dobry kontakt z Panem Bogiem.
    Oczywiście tylko On zna na wylot Pani „serce i nerki”. My oceniamy jedynie Pani zewnętrznie manifestowane poglądy.

  24. marost said

    AD 22
    Nie dodalem – Jak wiadomo spora czesc Biblii, by nie powiedziec TORA jest uznawana przez muzulmanow – oni tez ta ksiege Biblia nazywaja, a przeciez nie zawiera ani NT ani Tradycji.
    Dlatego nie Tora, gdyz sa tam powazne zmiany: np Abracham nie Izaaka chcial zlozyc Bogu w ofierze (syna z prawego loza) ale Ismaela – oni – muzulmanie od niego wlasnie pochodza… tacy poszkodowani niby? – by wymienic tu tylko to…
    Polecam „ksiazke Prawdziwe obllicze islamu”.

  25. Marucha said

    Re 22:
    Zauważyłem pewną rzecz..
    Gdy ktoś nieustannie mówi o „Biblii”, a nigdy o „Ewangelii” – z reguły reprezentuje w jakiś sposób zażydzone chrześcijaństwo, protestantyzm, judeokatolicyzm.

  26. Błysk said

    Re: 19. Jest pani jak widać zwolenniczka,że każdy może wierzyć jak chce czyli właściwie niepotrzebny Kościół,księża ,dogmaty , bo ja sama wiem najlepiej ,co jest wiara i dobro, bo ja się nudzę i szukam rozrywki nawet w Kościele A 2000 tysiące lat Kościoła , Jego Doktorów można wyrzucić w kąt/ radzę np. poczytać św. Jana od Krzyża/ To zwyczajna płytkość i pycha . A wrzucenie do Kościoła tańców spłyci wiarę i z czasem trudno ja będzie odróżnić od parkietu. Tego pani chce?Niby inteligentna i niby Bóg ja wysłuchuje /te uzdrowienia,/ , a szerzy masońskie brewerie. A Pan Marucha nie jest księdzem ,ale ma katolicki instynkt czyli wyczucie wiary .

  27. marost said

    AD 25
    Zatem nie tylko ja mam takie odczucie, ze ktos tym manipuluje. Biblia to Stary Testamet , Ewangelia (jak sama nazwa mowi) Nowy Testament; Pismo Swiete to Listy Apostolskie; zywota Swietych, Nauki Ojcow Kosciola czyli – TRADYCJA.

  28. Błysk said

    Re:26.Co znaczy „Twój komentarz oczekuje na moderację”?

  29. Marucha said

    Re 27:
    Co więcej, Stary Testament nie ma większego znaczenia dla katolików (oprócz proroctw nadejścia Mesjasza). A coraz bardziej wysuwa się go na pierwsze miejsce…

  30. Marucha said

    Re 28:
    Vide https://marucha.wordpress.com/cenzura/
    Tam wszystko jest.

  31. Amadeus said

    „Za wolą Bożą otrzymałam, wskazówkę, że wszyscy ci niszczyciele „Drogi Krzyżowej”, krzyżów, kaplic czy kościołów, dalej ci, co znoszą starodawne nabożeństwa, uświęcone praktyki i zwyczaje i w ogóle wszystko, co wiąże się ściślej z dziejami odkupienia, bądź to budowle, obrazy, księgi, bądź to zwyczaje, uroczystości i modlitwy, — sądzeni będą na równi z tymi, którzy przyczyniali się w jakikolwiek sposób do krwawej męki Zbawiciela. ”
    Św. Katarzyna Emmerich

  32. Ad. 17

    „Chyba ze czegos nie zrozumialem, ale zgadzam sie: w dzinsach do kosciola? – Nie!”

    – Mam tylko jedne spodnie. I to są dżinsy.

  33. tylka said

    Panie Marucha, dziękuje za odpowiedź, oczywiście nadinterpretacja pańskiej odpowiedzi, mnie nie satysfakcjonuje. Powinien pan z moich kilku odpowiedzi na tym Forum, wysnuć, że nie popieram religii żydowskiej, po drugie z mojej wypowiedzi należy wysnuć wniosek, że wyznawcy religii chrześcijańskiej nie rozumieją często czym jest i czym powinna być dla katolika, przydałaby się nam dorosłym ponowna nauka religii, z możliwością zadawania pytań i otrzymywania na nie prostej i jasnej odpowiedzi. Nie wierzy pan, że ludzie chodzą do kościoła z przyzwyczajenia, msza jest dobra okazją do zabłyśnięcia nowym strojem, rytuały jakich jesteśmy nauczeni odbębniamy, bez zrozumienia, wiem o tym, obserwuję często znudzenie na mszy, ja się nie nudzę, ale nie uważam, że mamy się w kościele umartwiać, i nie chodzi mi o to co napisałam w pierwszym poście, trochę zaczepnym. Czy dlatego, że jestem na mszy, mam odczuwać z racji spotkania z Jezusem tylko smutek? Czy nie mogę w swoim wnętrzu czuć radości, i o to mi chodzi, że to powinno być radosne, a nie smutne spotkanie, proszę dobrze zrozumieć, co mam na myśli.Czy duspasteże, nie powinni nas właśnie takiego obcowania z Bogiem – uczyć???
    Dlaczego, pan neguje moją wypowiedź, mówiąc, że nie wierzę w słowo Chrystusa? Przecież, nigdzie tego nie napisałam, sprawa interpretacji tych słów, nie oznacza braku wiary w Jego słowo! Natomiast kwestia Biblii, jeżeli jest tak, jak pan i inni rozmówcy uważają, że liczy się tylko Nowy Testament, który w wielu miejscach ma odniesienie do Starego Testamentu, dlaczego znawcy religii katolickiej, od wieków, uznają także ST? No, niektórzy uważają, że nie należy przywiązywać większej uwagi do ST, więc po co jest w Biblii, którą czytają także prości ludzie, tacy jak ja i interpretują tak jak rozumieją. Przecież nigdzie nie ma analizy słów Biblii, chociażby Apokalipsy św.Jana, która jest bardzo trudna. Czy polemika z księdzem powinna być traktowana jako atak na wiarę? Może należałoby wyjść do ludzi poszukujących wiedzy i zrozumienia z jakąś dobrą wolą, chęcią pomocy, czy nie uważa pan, że wiele by to zmieniło, i było spoiwem dla wyznawców? Przecież zgodzi się pan ze mną, że dużo ludzi odchodzi teraz z kościoła, przeklinają Boga, oskarżając go o wojny, nieszczęścia, nie rozumieją istoty Boga, nawet nie rozumieją, że ich wolna wola, jest często przyczyną błądzenia i nieszczęść. To tak, jak w medycynie i wielu innych zawodach, należy ciągle się kształcić, tutaj jest podobnie.

  34. Pablo said

    Panie Gajowy, taniec w kosciele juz przerabialismy. Chodzilo o ten wyglup pt. Krasnoludek, gdzie po kazdej zwrotce mlodi patrzyli sie cielecym wzrokiem, co tez nowego zaordynuje im prowadzacy. Tak, to bylo w kosciele, z bebenkiem i przed oltarzem. Nie, to nie byla modlitwa przez taniec.

    Natomiast modlitwe przez taniec deklaruje mlodziutki ksiezulo z poludnia Polski. Zarowno srodziemnomorskowschodnia muzyka, jak i gestykulatora, nie mowiac o samej choreografii podnosi wlos na glowie… Tym razem niekoniecznie dzieje sie to w kosciele, choc na terenie nalezacym do kosciola.

    Sprobuje odnalezc linka na gloria.tv.

    Jest, znalazlem, ale jakims cudem znalazlo sie to na jutubie.

    Prosze:

    Niby biblijny Dawid modlil sie tancem i wykrzykiwaniem. Ortodoksyjni chalatnicy tancza religijnie, rozwijajac jakies wstazki. Jednak w naszej cywilizacji wyglada to na przejaw zdziczenia. Moze sie myle.

  35. Józef said

    Judaizacja kościoła, czyli tańce liturgiczne

  36. Amadeus said

    „…że wyznawcy religii chrześcijańskiej nie rozumieją często czym jest i czym powinna być dla katolika…”
    To proszę nam „niezorientowanym” to wyjaśnić. A nie pisać rzeczy które są zbędne do tego wyjaśnienia. Proszę nich pani napisze prosto jak pani uważa jaki powinien być chrześcijanin katolik.

  37. Józef said

    Pani Tylka!
    Nie ma to jak dżentelmen wdowę uszanuje i grzecznie na cmentarzu do tańca poprosi, prawda?

  38. Pablo said

    Przepraszam za duplikat. panie Admin, prosze niepotrzebne skreslic.

  39. tylka said

    Re 36 Widzę, ze niektórzy mają problem z czytaniem i rozumieniem tekstu. Napisałam, min. ” więc po co jest w Biblii, którą czytają także prości ludzie, tacy jak ja i interpretują tak jak rozumieją. Przecież nigdzie nie ma analizy słów Biblii, chociażby Apokalipsy św.Jana, która jest bardzo trudna. Czy polemika z księdzem powinna być traktowana jako atak na wiarę? ”
    Należy interpretować: Jestem prostym człowiekiem, poszukuję prawdy, oczekuję pomocy! Proszę czytać ze zrozumieniem!

  40. Kudlaty said

    re19 dla p.Tylki o indyferentyzmie ks. Tylka:

    1. Wszelka nauka bluźniercza zasługuje na potępienie, a taką jest indyferentyzm. Twierdzi bowiem, że wszystkie religie, albo że wszystkie sekty religii chrześcijańskiej są miłe Bogu i są dobre. Tak zaś twierdzić, to znaczy utrzymywać, iż kłamstwo i prawda, dobre i złe rzeczy są zarówno przyjemne w oczach Boga, a to zdanie zaprzecza Bogu prawdziwości i świętości, czyli bluźni przeciwko Jego nieskończonym doskonałościom.
    2. Nauka fałszywa godna jest potępienia, a taką jest indyferentyzm. Uczy bowiem, że człowiek ma prawo wybrać sobie według własnego upodobania jedną z pomiędzy wielu religii. To zaś jest fałszem. Albowiem człowiek nie posiada tego prawa ani z natury, bo do Boga jedynie należy określenie, w jaki sposób chce być czczony; ani też nie ma na to pozwolenia Bożego, bo Bóg jako istota najświętsza nie może na to zezwolić, aby Mu cześć oddawał Jego niegodną. (Dogmatyka katolicka. Część ogólna. Krótko napisał X. J. Tylka. Drugie wydanie. Tarnów 1900, ss. 46-47).

  41. tylka said

    Re 37
    Nie ma to jak spotkać człowieka, który nie chce przystanąć na chwilę i zastanowić się o co tej „wdowie” chodzi.

  42. Amadeus said

    Tylka
    A wie pani w ogóle czym jest msza i po co ona jest.
    Pomijając fakt, że na pamiątkę.

  43. Marucha said

    Re 33:
    Może zdecydujemy się, o czym mówimy:
    1. Czy o fundamencie na jakim stoi Kościół – Ewangelia i Tradycja – Mistyczne Ciało Chrystusa?
    2. Czy o ludziach, należących do Kościoła, lecz ze złej woli lub braku rozeznania, nieposłusznych jego naukom?
    Bo Pani wydaje się mieszać oba te pojęcia.
    Wiem doskonale. ze wielu ludzi chodzi na Msze z przyzwyczajenia, że nie zachowują się godnie, że nie są dobrymi katolikami itp. Ale co to ma wspólnego z samym Kościołem? Czy Kościół właśnie takich zachowań ich uczy?

    przydałaby się nam dorosłym ponowna nauka religii, z możliwością zadawania pytań i otrzymywania na nie prostej i jasnej odpowiedzi.
    Niestety, nie na wszystkie pytania istnieją proste i jasne odpowiedzi. Są takie, przy których możemy jedynie zachować pokorę wobec tajemnic Stwórcy. Ale fakt, że wielu ludziom przydała by się nauka religii – choć nie wiem, kto w Kościele Posoborowo-Liberalnym mógłby jej autorytatywnie udzielać. Czy ci biskupi, którzy nie wierzą z bóstwo Chrystusa, czy ci biskupi, którzy nie wierzą w transsubstancjację?

    Co do Starego Testamentu – to oprócz b. ważnych proroctw nadejścia Zbawiciela, przewijających się przez niego (oraz wartości artystycznych) – nie ma on większego znaczenia dla katolika.
    Proszę sobie wyobrazić – co by się stało z katolicyzmem, gdyby nagle zniknął Stary Testament? Co by się zmieniło w Przesłaniu Nazarejczyka?
    Nic.

  44. tylka said

    Re 40
    Nie każdy człowiek jest tak obryty jak pan i cały czas o tym mówię! Nie wszyscy się uczą, rozumieją, nauki kk, nie chcecie zrozumieć, że niektórym jest to potrzebne, że tu należy nieść miłość do ludzi, a nie ataki potępieńcze i żądanie, aby wszyscy znali teologię. Samo odczuwanie Boga,i miłość do Boga, to też indywidualna sprawa. Dziękuje za dyskusję, która nic nowego nie wniosła, do mojego życia, katolickie ataki samych siebie, tak po bożemu, z miłością , tylko to! Dziękuję Wam bracia uczeni w piśmie, bo siostry, chyba nie brały udziału w dyskusji.
    Pozdrawiam

  45. Kudlaty said

    @40
    Znajmyż szczerość wiary katolickiej, a uwodzić się wy­mysły i pochlebstwy heretyckiemi nie dajmy, którzy o wierze wiele mówiąc, wiarę zgubili; nie mają jej, jedno swoje obierki, mniemania, rozsądki pojedynkowe ludzi śmiałych, hardych w ro­zumie, i omylnych. Co się im podoba, i co sobie obiorą, to wierzą: tak mocno, iż ledwie do jutra ona ich wiara trwa, a druga takaż nazajutrz następuje. Nie mają tej wiary, którą ma powszechny Kościół, i która z jego nauki i słuchania pochodzi, ale którą sami sobie wymyślają, i w rzeczy w piśmie najdują; do którego prawego rozumienia, ani Ducha, którym pisane jest, ani klucza, którym się otwarza, nie mając: nie wiarę prawą, ale błędy swoich chęci i skłonności z pisma wynoszą.
    (Ks. Piotr Skarga SI, Kazania na niedziele i święta całego roku. Z kazania na XVIII niedzielę po świątkach).

  46. Marucha said

    Re 44:
    A co zrobić z ludźmi, którym chce się przekazać jakieś elementy nauki Kościoła, którym cierpliwie się wyjaśnia różne sprawy – a w odpowiedzi dostaje się po łbie wiązanką o „nietolerancji”, „potępieńczych atakach”, „nienawiści” itd.
    Mówi Pani, że dyskusja ta nic nowego do Pani życia nie wniosła. Zgoda, bo Pani nie po to tu przyszła.

  47. Amadeus said

    Ja także uważam że pani Tylka chyba nie przyszła tutaj po wyjaśnienia.
    W jednym poście robi pani wrażenie że jest pani konkretnie usytuowana w jakimś swoim przekonaniu zaraz w następnym poście pani domaga się o wytłumaczenie wiary i religii. Jeszcze w następnym pani osądza osoby chodzą do kościoła i zachowujące się po prostu źle, aby w następnym zaatakować tradycjonalistów.
    Pani sama nie wie co pani chce.

  48. marost said

    Roznice pomiedzy protestantyzmem a chrzescijanstwem (ja ich do chrzescijan nie zliczam ) jest roznica min w „usprawiedliwieniu” – w racjach zbawienia. Oni wlasnie uwazaja, ze do zbawienia wystarczy wiara. I to zdaje sie ta pani (jesli to jest w ogole pani lub ktokolwiek za tymi tekstami) to wlasnie przedstawia jako swoje argumenty.
    Sama wiara bez uczynkow – czyli nie ma znaczenia modlitwa a zatem msza sw jako najwazniejsza z modlitw, grzech pojeciem nieznanym itd. Zreszta te rzeczy – nauka o usprawiedliwieniu sa znane…

  49. tylka said

    Marucha powiedział/a
    2012-11-23 (piątek) @ 19:46:46
    Re 33:
    Może zdecydujemy się, o czym mówimy:
    1. Czy o fundamencie na jakim stoi Kościół – Ewangelia i Tradycja – Mistyczne Ciało Chrystusa?
    2. Czy o ludziach, należących do Kościoła, lecz ze złej woli lub braku rozeznania, nieposłusznych jego naukom?
    Bo Pani wydaje się mieszać oba te pojęcia.
    Wiem doskonale. ze wielu ludzi chodzi na Msze z przyzwyczajenia, że nie zachowują się godnie, że nie są dobrymi katolikami itp.
    Ale co to ma wspólnego z samym Kościołem? Czy Kościół właśnie takich zachowań ich uczy?

    – Jestem w szoku! A czy Kościół stojący na straży naszej religii, nie powinien stać na straży wiary w słowo Chrystusa? Czy ten kościół jest kościołem, jaki ustanowił Chrystus? Kościół to przecież MY! Jak się to ma do nas maluczkich, którzy szukamy Chrystusa? Czy tak powinno być? Czy wszyscy to rozumiemy? „Chrystus zostawił stado i jednej zagubionej owcy poszedł szukać, więc proszę wybaczyć, ale ….„Któż z was, gdy ma sto owiec, a zgubił jedną z nich, nie zostawia dziewięćdziesięciu dziewięciu na pustyni i nie idzie za zagubioną, aż ją znajdzie?” Jak w dzisiejszych czasach należy rozumieć to o czym nauczał Chrystus, jest przewodnik godny, godny następca, jego nauk???? A czym jest Kościół, mnie uczono, że kościół, to MY!

    „przydałaby się nam dorosłym ponowna nauka religii, z możliwością zadawania pytań i otrzymywania na nie prostej i jasnej odpowiedzi.”
    Niestety, nie na wszystkie pytania istnieją proste i jasne odpowiedzi. Są takie, przy których możemy jedynie zachować pokorę wobec tajemnic Stwórcy. Ale fakt, że wielu ludziom przydała by się nauka religii – choć nie wiem, kto w Kościele Posoborowo-Liberalnym mógłby jej autorytatywnie udzielać. Czy ci biskupi, którzy nie wierzą z bóstwo Chrystusa, czy ci biskupi, którzy nie wierzą w transsubstancjację?

    – Więc, zgadza się pan ze mną, że jesteśmy osamotnieni, i wierzymy po swojemu, każdy tak jak potrafi. Czyli co? Owczarnia jest bez pasterza???

    Co do Starego Testamentu – to oprócz b. ważnych proroctw nadejścia Zbawiciela, przewijających się przez niego (oraz wartości artystycznych) – nie ma on większego znaczenia dla katolika.
    – Jest tam zapowiedź, śmierci baranka!

    Proszę sobie wyobrazić – co by się stało z katolicyzmem, gdyby nagle zniknął Stary Testament? Co by się zmieniło w Przesłaniu Nazarejczyka?
    Nic.
    – Proszę sobie wyobrazić, może, mówię to teoretycznie, nie stwierdzam faktu, że Nazarejczyk kochał kobietę, był normalnym człowiekiem, czy to zmieniłoby, rangę Jego nauki, względem Boga, Stworzyciela Nieba i Ziemi? Nie! To tylko kwestia tolerancji, i nauki, tak myślę! Bynajmniej mnie by to nie przeszkadzało!
    Pozdrawiam

    PS Mnie chodzi o ludzi, tak jak Jezusowi, szczególnie teraz ponad dwa tysiące lat od Jego nauk dla nas, owiec jego kościoła.
    Pozdrawiam

  50. marost said

    AD 49.
    A czym jest Kościół, mnie uczono, że kościół, to MY!
    „My” – tez! ale nie tylko. Do kosciola naleza swieci – Kosciol Tryumfujacy, dusze czyscowe – Kosciol cierpiacy i „my” Kosciol pielgrzymujacy albo walczacy,…

  51. Marucha said

    Re 49:
    Mam już z lekka dosyć Pani komentarzy.
    Kościół niestety nie może siłą zmusić ludzi, aby nie łamali przykazań – albo nie pisali takich bredni, jak Pani: na temat czym jest Kościół, albo kim byłby Nazarejczyk gdyby nie był Nazarejczykiem.
    Przykro mi, nie widzę w Pani żadnego partnera do dyskusji.

  52. Tralala said

    ad Morost
    To prawda, ze nawet Biblia ks. Wujka zaczyna sie Starym Testamentem, a i ta francuska sw J. tez. Obie wydane przez Tradycje. Moze chciano tak…chronologicznie ?
    Mnie to nie odpowiada, bo ksiega wielka i ciezka, a wiec codzienne czytanie Ewangelii na dobranoc nieco utrudnione, wolalabym w dwuch tomach.

    Biskup Antos robi z siebie pajaca, a za tym idzie spajacowanie calej religii. Natomiast to drugie video tanczace dookola monstrancji (az strach pomyslec, ze moglby tam byc Najswietszy Sakrament), to poprostu BLUZNIERSTWO.

  53. Psiemislavius said

    Tylka: Kościół, to wspólnota ludzi” taa…modernistyczno-heretyckie pojęcie Kościoła.

  54. Marucha said

    Re 53:
    Zupełnie, jak niemiecki ruch heretyków pseudokatolickich „Wir sin die Kirche” – „My jesteśmy Kościołem”. Inspirowane toto wiadomo przez kogo.

  55. tylka said

    Ad 51 Argumentów brak? Kościół to jego wyznawcy, my go tworzymy, anie mury, cegła, kamień i hierarchowie! 🙂

  56. tylka said

    Do przemyślenia: MOja mowa: Tak, tak… Nie, nie! I tego się trzymam 🙂

    41 Rzekł Jezus: „Temu, który coś ma w ręku, dodadzą, a temu, który nic nie
    posiada, i tę drobnostkę, którą ma, zabiorą”.

    52 Spytali Go uczniowie Jego: „Dwudziestu czterech proroków nauczało w
    Izraelu i wszyscy mówili o tobie”. Odrzekł im: „Pozostawiliście tego, który
    żyje wśród was, a mówiliście o zmarłych”.

    70 Rzekł Jezus: „Gdy pozwolicie powstać tamtemu, co jest w was, wtedy to, co
    macie, uratuje was. Jeśli nie istnieje tamto, co jest w was, wtedy to, czego
    nie macie w sobie, uśmierci was”.

    77 Rzekł Jezus: „Ja jestem światłością, która jest ponad wszystkimi. Ja
    jestem Pełnią, Pełnia wyszła ze mnie, Pełnia doszła do mnie. Rozłupcie
    drzewo, ja tam jestem. Podnieście kamień, a znajdziecie mnie tam”.

  57. Józef said

    Pani Tylka wzorem Świadków Jehowy na siłę szuka w tekstach Ewangelii fragmentów pasujących do jej herezji. Pani Tylka pewnie się nie doczytała że;

    „To przede wszystkim miejcie na uwadze, że żadne proroctwo Pisma nie jest dla prywatnego wyjaśnienia” (2 P 1, 20).

    Ostateczną wiarygodną interpretację tekstów Pisma św. daje tylko Magisterium Kościoła.

    Ach…i św. Piotr nam tu coś przypomina:

    „(…) żadnego z proroctw Pisma nie wykłada się własnym tłumaczeniem. Gdyż proroctwo nie przez wolę ludzką zostało kiedyś przyniesione, ale ludzie święci boży mówili natchnieni Duchem świętym.” 2 list św. Piotra 1,20-21

    ” (…) a cierpliwość Pana naszego uważajcie za zbawienną, jak to również umiłowan nasz brat Paweł* według danej mu mądrości napisał do was, 16 jak również we wszystkich listach, w których mówi o tym. Są w nich trudne do zrozumienia pewne sprawy, które ludzie niedouczeni i mało utwierdzeni opacznie tłumaczą, tak samo jak i inne Pisma*, na własną swoją zgubę.” 2 list św. Piotra 15-16

  58. Marucha said

    Re 56:
    Odpowiedź wklejonymi cytatami z Pisma Świętego, oczywiście nic nie mającymi wspólnego z tematem.
    Jakże typowe, ad nauseam…

  59. Marucha said

    Re 57:
    Swego czasu Kościół podobno zabraniał czytać prywatnie Pisma Świętego.
    I dobrze robił.
    A teraz każdy może je sobie interpretować własnym rozumkiem, jak tam co pojmie, czy nie pojmie…

  60. tylka said

    Re 58 i 59
    Jak to nie? Cytaty przytoczone dokładnie obrazują kościół Jezusa, a to jeszcze jeden, najważniejszy cytat. wg mnie.
    „Jezus, powiedział : „Gdy wasi przywódcy powiedzą wam: „to królestwo jest w niebie, wtedy ptaki niebieskie będą pierwsze przed wami’. Gdy powiedzą wam, że ono jest w morzu, wtedy ryby będą pierwsze przed wami. Ale królestwo jest tym, co jest w was i tym, co jest poza wami. Skoro poznacie samych siebie, wtedy będziecie poznani i będziecie wiedzieć, że jesteście synami Ojca żywego. Jeżeli zaś nie poznacie siebie, wtedy istniejecie w nędzy i sami jesteście nędzą”.

    Królestwo Boże, czyli Bóg jest w nas i o tym mówi Jezus i o tym mówiłam ja, że chadzanie raz w tygodniu do kościoła, nie czyni z nas katolików. Jesteśmy ślepi i głusi. Bycie na co dzień z Bogiem, rozmawiać z nim, dziękować, prosić, dzielić radości, zbierać z nim grzyby, widzieć go nawet w kamieniu, którego jest Stwórcą, w sponiewieranym kundlu, itd, on jest wszędzie w każdym z nas, tak naucza Jezus. Dlatego mówiłam, że radość powinna nam przyświecać z przynależności do tego, że jesteśmy na wzór i podobieństwo Boga stworzeni, że powinniśmy mieć świadomość, że Bóg jest w nas, a nie w murach kościoła. Mury kościoła i hierarchowie kościelni bez nas, nie mają racji bytu!Taka świadomość pozwala czuć się dzieckiem Boga. Tak rozumiem słowa Jezusa i niestety słusznie, czy nie, sama do tego dochodziłam, bo kk mnie tylko strachu do Boga nauczył? :Pozdrawiam

  61. tylka said

    „A teraz każdy może je sobie interpretować własnym rozumkiem, jak tam co pojmie, czy nie pojmie”
    Zaręczam, że takie pojmowanie Boga, jw. daje wiele radości, poczucie bezpieczeństwa, i bycie człowiekiem, który uznaje 10 przykazań boskich, pozwala także wytrzymać psychicznie to, co się obecnie na świecie i w kościele także – wyrabia.

  62. Marek said

    te niby cytaty nie pochodzą z kanonicznych tekstów pisma św.
    dlaczego wkleja pani cytaty z jakiś apokryfów?
    dziwi mnie, że dotąd nikt tego nie zauważył.
    cytując tekst wypada podać nazwę księgi, numer rozdziału i następnie numery wierszy.

  63. Marek said

    poza tym gadki o tym, że Bóg jest w kamieniu, są jawnym kłamstwem, herezją – takie brednie nie mają nic wspólnego z wiarą chrześcijańską.

  64. Rysio said

    re 59. „…Swego czasu Kościół podobno zabraniał czytać prywatnie Pisma Świętego. I dobrze robił. A teraz każdy może je sobie interpretować własnym rozumkiem, jak tam co pojmie, czy nie pojmie…”

    Ej Panie Gajowy – znowu Pan zalał.

    Czy naprawdę Gajowy uważa, że Pismo Święte było napisane tylko dla wybranych?

    PS A gdzie to w Piśmie Świętym są wymienieni ci, którym go czytać nie wolno?

  65. dr TS said

    Samodzielne interpretowanie Pisma Św. i dochodzenie przez to do wiary – to najczystszy protestantyzm, potępiony przez Ojców KK. Do wiary dochodzi się przez łaskę nadprzyrodzoną, dzięki której przyjmuje się rozumem Objawienie i Tradycję Kościoła Chrystusowego. Nie można tutaj odrzucać kanonicznych ksiąg Starego i Nowego Testamentu, ani dodawać nowych, nie uznanych przez Kościół. Twierdzenie, że można odrzucić Stary Testament, zawierający Objawienie zamysłu Boga w postaci przyjścia Mesjasza Odkupiciela jest błędne, gdyż odrzucilibyśmy część Objawienia. Podobnie w ST jest zapowiedź Ofiary Doskonałej na wzór Melchizedeka. Można by tak długo… Mnie podoba się szczególnie Księga Mądrości Syracha.

    Jeśli chodzi o wyżej zamieszczone przykłady tańca (nie nazywałbym go liturgicznym) to jego przykłady nie dotyczą Mszy Św. Ale, nie są jakimś potrzebnym i wybitnym wyrazem czci Boga. To takie ludzkie konwulsje, plebejska rozrywka. Jakbym takie scenki na Mszy Św. zobaczył, to wyszedłbym z Kościoła i stwierdził za Pawlakiem: „Toż to śiok!”
    Natomiast poza liturgią Mszy Św. i budynkiem Kościoła – niech sobie nawet biskup poskacze, jak ma takie hucie 🙂 Ale ośmiesza to stan kapłański…

  66. zofia said

    ad 60
    „powinniśmy mieć świadomość, że Bóg jest w nas, a nie w murach kościoła. Mury kościoła i hierarchowie kościelni bez nas, nie mają racji bytu!Taka świadomość pozwala czuć się dzieckiem Boga. Tak rozumiem słowa Jezusa i niestety słusznie, czy nie, sama do tego dochodziłam, bo kk mnie tylko strachu do Boga nauczył?”
    -w murach KK jest Prawdziwy Bog Jezus Chrystus,Najswietszy Sacrament
    -ksieza musza byc bo tylko oni przez sakrament kaplanstwa moga sprawowac Msze Sw. w ktorej moca Ducha Sw przemieniaja chleb i wino w prawdziwe Cialo i Krew Jezusa
    -w czasie Mszy Sw. tylko ksiadz moze poniesc Ta Czysta Ofiare Jezusa Bogu Ojcu jako UWIELBIENIE, DZIEKCZYNIENIE, OCZYSZCZENIE i PROSBE o nasze USWIECENIE
    -w Komunii Sw.spozywamy prawdziwe CIALO Jezusa, wtedy majac Prawdziwy Pokarm Zycia mozemy niesc Jezusa-Milosc innym a nawet milowac wrogow bo ” Bóg jest w nas”
    -Bojazn Boza to 7 Dar Ducha Sw

  67. — Miala byc dyskusja , wymiana pogladow . Zacietrzewienie bylo
    silniejsze . Gdyby tak jeszcze pod reka byl kamien ?

  68. RomanK said

    OJ Gosciu….pan nie wie z kim ma do czynienia:-))))
    Niech pan wezmie udzial w Ruskich Nieszporach:-)))) u sam pan zobaczy dlaczego Hopaka nie tanczy sie w cerkwi…rozwaliliby cerkiew…
    Ale pomysly pana Jozefa i Chama Wiejskiego sa niezwykle cenne i inspirujace,,oczami wyopbrazni widze obrzed pogrzebowy z Glupia Weronka tanczaca Ojcze Nasz,,i Requiem i Taniec z Wdowami na cmentarzu pod akompaniament Orkiestry Bandurzystow Kubanskich Kozakow:-))))
    NO ale Ruskie Nieszporny:

  69. Kudlaty said

    O jedności Kościoła

    Teza LXXVI. Jeden tylko jest Kościół Chrystusowy.

    Teza ta jest prawdą wiary i wynika ze słów Składu Konstantynopolitańskiego: „wierzę w jeden Kościół”; to znaczy, że nie ma i być nie może większej liczby kościołów, że zatem tylko jedno zgromadzenie z pomiędzy wszystkich, które nazywają się „Kościołem Chrystusowym”, może być Kościołem prawdziwym, przez Niego założonym. Ta zaś jedność Kościoła zasadza się na opowiadaniu jednej i tej samej nauki, na sprawowaniu tych samych Sakramentów świętych i na tej właściwości, że wszyscy członkowie podlegają jednej najwyższej głowie widzialnej tj. Papieżowi. Tej jedności przeczyli protestanci, twierdząc, że są dwa Kościoły: jeden widzialny, a drugi niewidzialny; a nadto odrzucili oni naukę Kościoła Rzymskiego i wypowiedzieli posłuszeństwo Papieżowi. Następnie Fratricelli, którzy także rozróżniali dwa Kościoły: duchowy i cielesny; Anglikanie, którzy głosili, że Kościół składa się z trzech Kościołów, a mianowicie z rzymskiego, anglikańskiego i grecko-schizmatyckiego; Fundamentaliści, którzy sądzili, że ten Kościół stanowią wszystkie sekty, istniejące na całej ziemi, byleby tylko wyznawały artykuły wiary fundamentalne, o których będzie mowa poniżej.

    1. Już w Starym Zakonie przepowiedzieli Prorocy, że Kościół będzie jeden, mówiąc o nim jako o „Górze Pańskiej”, o „domie Jakubowym”. I tak np. Prorok Iząjasz (2, 2) pisze: „I będzie w ostateczne dni przygotowana góra domu Pańskiego na wierzchu gór i wywyższy się nad pagórki i popłyną do niej wszyscy narodowie”. A w Nowym Zakonie mówi także Chrystus Pan zawsze o jednym tylko Kościele: „Zbuduję Kościół mój” (Mt. 16, 18); „I stanie się jedna owczarnia” (Jan 10, 16). Nie inaczej wyrażają się i Apostołowie. Tak np. św. Paweł (Efez. 5, 23) pisze: „Chrystus jest głową Kościoła”. Tak samo nauczają i Ojcowie święci. Zdanie św. Cypriana (ep. 40. n. 5) za wszystkich niechaj wystarczy: „Bóg jest jeden i Chrystus jeden i jeden Kościół”. Wreszcie wynika to i z celu Kościoła; on ma być nieomylnym nauczycielem prawdy, która tylko jedną być może; on ma podawać wszystkim środki, za pomocą których mogą dusze swoje zbawić; gdyby zaś było kilka kościołów, różniących się treścią swojej nauki i odmiennym kierownictwem, natenczas nikt by nie wiedział, do którego ma się przyłączyć i gdzie ma szukać pouczenia w kwestiach wątpliwych, odnoszących się do wiary i obyczajów (p. wyżej, cośmy powiedzieli o indyferentyzmie i o objawieniu).

    2. Ta jedność Kościoła domaga się jednej wiary. Toteż mówi Zbawiciel (Mt. 28, 19. 20): „Idąc tedy, nauczajcie wszystkie narody, nauczając je chować wszystko, com wam kolwiek przykazał”. A Paweł św. pisze (Efez. 4, 5): „Jeden Pan, jedna wiara”; a w liście do Galatów (1, 8): „ale choćby my, albo Anioł z nieba przepowiadał wam mimo to, cośmy wam przepowiadali, niech będzie przeklęctwem”; a gdzie indziej (Tyt. 3, 10): „Człowieka heretyka po pierwszym i wtórem strofowaniu się strzeż”. Te słowa jasno wykazują, że w Kościele konieczna jest jedność wiary. Podobnie wyrażają się i Ojcowie święci. Tak np. mówi św. Ireneusz (adv. haer. l. 1. c. 10): „Prawdziwy i powszechny Kościół jedną i tę samą wiarę w całym świecie przechowuje”. Stwierdza to i praktyka Kościoła, który zawsze wyrzucał z łona swego wszystkich, zaprzeczających uporczywie choćby tylko jednej prawdy, przez niego głoszonej.

    3. A dalej ta jedność Kościoła domaga się tych samych Sakramentów świętych. Wyraźnie bowiem mówi Zbawiciel (Mt. 28, 19): „Idąc tedy, nauczajcie wszystkie narody: chrzcząc je w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego”; a przy ustanowieniu ofiary Mszy św. i Sakramentu Ołtarza (Łk. 22, 19): „To czyńcie na pamiątkę moją”. A gdzie indziej czytamy o Sakramencie Pokuty (Jan 20, 22-23): „Weźmijcie Ducha Świętego: których odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a których zatrzymacie, są zatrzymane”. Wszystkie te słowa odnoszą się do tych samych Sakramentów. Dlatego też Ojcowie święci mówią zawsze o tych samych Sakramentach, przez cały Kościół sprawowanych. I tak św. Hilary (in Ps. 121, n. 5) pisze: „przez jeden dar Sakramentu wszyscy jesteśmy zjednoczeni”. W końcu wynika to i z natury stowarzyszenia religijnego widzialnego, jakim jest Kościół. Sakramenty św. są to bowiem widzialne środki uświęcające, a kto z nich godnie korzysta, może być pewnym, że zarazem udziela mu Bóg łaski niewidzialnej; gdyby zaś istniały przeróżne rodzaje tych środków, nikt by nie wiedział, z których ma korzystać i musiałby dla pewności używać wszystkich, albo też uważać za rzecz całkiem obojętną, czy np. w tej lub owej postaci albo też bez żadnej postaci widzialnej przyjmuje Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie Ołtarza. Na to przypuszczenie mogą się zgodzić tylko racjonaliści albo fałszywi mistycy, którzy są przeciwnikami Kościoła widzialnego i widzialnych jego środków uświęcających.

    4. Wreszcie jedność Kościoła domaga się i jednego rządu. Tej prawdy nie uznają protestanci i Anglikanie: Pusey, Palmer itd., którzy twierdzą, iż ta jedność nie jest konieczna, że więc wolno zerwać ją pewnej części Kościoła. Jednakowoż Pismo św. nazywa Kościół jedną „owczarnią”, jednym „królestwem”, „ciałem”, a zatem musi on mieć jednego Pasterza, jedną głowę. Zawsze też Apostołowie i Ojcowie święci zaklinali wiernych, żeby wystrzegali się wszelkiego rozdwojenia, wszelkiej schizmy. I tak Paweł św. (1 Kor. 1, 12-13) pisze: „A to powiadam, iż każdy z Was mówi: jam jest Pawłów, a ja Apollów, a ja Cefy, a ja Chrystusów. Rozdzielony jest Chrystus?”. To znaczy, że skoro jeden jest Chrystus, skoro nie jest rozdzielony, więc jeden jest także Kościół, w którym wszyscy wierni powinni być zjednoczeni. Całkiem więc niezgodne z Pismem św. są pojęcia protestantów o Kościele, ponieważ podzielili się na zwolenników Lutra, Kalwina i innych.

    Potwierdzają to i Ojcowie święci. I tak Fulgencjusz (de fid. c. 39. n. 80) pisze: „Nigdy nie wątp o tym, że żaden heretyk czy schizmatyk w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego ochrzczony, nie możebyć zbawiony, jeżeli nie przyłączy się do Kościoła, jakiekolwiek by jałmużny dawał, chociażby nawet za imię Chrystusowe krew przelał”. Wreszcie domaga się tej jedności w rządzie i sam zdrowy rozum. Żadne bowiem zgromadzenie nie może się obejść bez jednolitego rządu, tym bardziej więc potrzebuje go koniecznie Kościół, który przewyższa wszystkie zgromadzenia świeckie nie tylko ważnością swego zadania, ale też liczbą członków, różniących się narodowością, stanem, wykształceniem. Zresztą i dzieje sekt protestanckich przekonywają aż nadto wymownie, że brak jednolitego kierownictwa zgubne sprowadza skutki.

    Uwaga. Nie od rzeczy tutaj będzie wspomnieć o „artykułach fundamentalnych” i „nie fundamentalnych”, wymyślonych przez protestantów w tym celu, aby mogli wszystkie wyznania niekatolickie połączyć i utworzyć z nich „jeden Kościół”. Artykuły fundamentalne istnieją zdaniem protestantów i w Kościele katolickim, z czego wnoszą, że takie rozróżnianie „zasadniczych” i „mniej ważnych” prawd nie powinno nawet ze strony katolików spotkać się z żadnym zarzutem. Jednakowoż Kościół katolicki pojmuje tę różnicę całkiem inaczej. Przez artykuły bowiem „fundamentalne” rozumiemy te prawdy, które każdy, przyszedłszy do rozumu, wiedzieć i w które wierzyć powinien, jako to, że jest jeden Bóg, że Bóg jest sędzią sprawiedliwym, który za dobre nagradza, a za złe karze itd. Od tych zaś prawd odróżniamy inne, których znajomości nie można żądać od wszystkich, które jednak zawarte są w tej prawdzie ogólnej, że „jesteśmy obowiązani wierzyć we wszystko, co Bóg objawił i co przez Kościół swój katolicki do wierzenia podał”. Protestanci zaś przez artykuły fundamentalne rozumieją te, w które trzeba wierzyć koniecznie, bo gdyby się ich zaprzeczyło, trzeba by zarazem odrzucić całą religię chrześcijańską: inne zaś artykuły wolno ich zdaniem odrzucić. Zresztą nie ma i pod tym względem zgody między protestantami. Jedni mówią, że fundamentalnymi artykułami są prawdy w składzie Apostolskim zawarte, a zatem i liczba ich jest ustalona; inni znów twierdzą, że do tych artykułów można zaliczyć wyłącznie prawdy, jasno wyrażone w Piśmie św.; jeszcze inni zaliczają do nich wszystkie prawdy, w które w pierwszych trzech wiekach chrześcijaństwa wierzono; są i tacy, którzy za fundamentalne uważają tylko prawdy, odnoszące się do Chrystusa Pana i Trójcy Przenajświętszej; inni wreszcie te artykuły na które godzą się wszystkie konfesje. Atoli taki podział prawd objawionych jest: 1) niegodny Boga, bo nie ulega przecież wątpliwości, że powinniśmy wierzyć we wszystkie prawdy, które On raczył objawić; ta zaś teoria każe odróżniać ludziom prawdy ważniejsze od mniej ważnych. 2) Sprzeciwia się ten podział wyraźnym orzeczeniom Pisma św., gdzie czytamy (Mt. 28, 20): „Nauczając je chować wszystko, com wam kolwiek przykazał”; a zatem nie wolno nic z nauki objawionej wyrzucić. 3) Tradycji św. jest przeciwnym, bo aż do wystąpienia protestantów nikt nigdy o nim nie słyszał w Kościele, a kto odrzucał uporczywie jakąś prawdę, tego wyklinano czyli wyłączano ze zgromadzenia wiernych. 4) Podział ten stwierdza jedynie fakt, że protestanci, odrzuciwszy naukę Kościoła, sami już nie wiedzą, które prawdy należą do religii Chrystusowej. 5) Wreszcie nie dał on pożądanej jedności protestantom, ale raczej od czasu Mikołaja Hunniusza, który go pierwszy wymyślił, to jest od r. 1626 zwiększyła się ustawicznie w ich obozie liczba sprzecznych zapatrywań (2), a obecnie wielu pastorów odrzuca już nawet wiarę w Bóstwo Chrystusowe.

    Dogmatyka katolicka. Część ogólna. Krótko napisał X. J. Tylka. Drugie wydanie. Tarnów 1900, ss. 317-321.

  70. Marucha said

    Pani Tylka,
    Jehowitów w gajówce nam nie trzeba.
    Uprzejmie proszę o zamknięcie drzwi za sobą z drugiej strony.

  71. Marucha said

    Re 62:
    Istotnie, nikt tego nie zauważył.
    OTO JEST METODA DYSKUSJI HERETYKÓW: KŁAMSTWO I FAŁSZERSTWO.
    Już wasz ojciec duchowy, Marcin Luter, dał popis fałszowania Pisma Świętego – i nie tylko.

    Luter pisał, że był synem ubogiego górnika, a jego matka nosiła do domu drewno na opał na własnych plecach. Wykopaliska w Mansfeld pokazały jednak, że rodzinie Lutrów powodziło się całkiem dobrze. Ojciec był fabrykantem.

  72. Marucha said

    Re 65:
    Starego Testamentu odrzucić nie można, ale powtórzę za śp. ojcem prof. Krąpcem, najwybitniejszym polskim filozofem XX wieku, a może i w ogóle.
    1. W Starym Testamencie ważne są dla nas przepowiednie nadejścia Zbawiciela, głoszone przez natchnionych proroków.
    2. Reszta to żydowskie bajeczki.

  73. tylka said

    Różnica w wierze po między licznymi chrześcijanami, polega często, na tym, ze jedni wierzą w fasadę którą stworzył człowiek, a więc: sobory, tworzenie encyklik, budowanie nowych kościołów, tworzenie dogmatów, udowadnianie teorii, dobrze, to jest to co stworzył człowiek, natomiast słowo Boże, o czym wielu zapomina, to to sfera duchowa, która całej tej bazy nie potrzebuje, wystarczy tylko słowo Boże, bez tej nadbudowy, wtedy wszystko jest jasne, to, że świątynią Boga jesteśmy my sami.

    „29 Rzekł Jezus: „Jeśli ciało powstało z powodu ducha, to cud; jeśli duch dla
    ciała, to jest cud cudów. Ale dziwię się temu: jak tak wielkie bogactwo zamieszkało w tej nędzy”.
    Ciało, jest nędzą

    Aspekt przeżywania życia duchowego z Bogiem jest najważniejszy, fasada która wokół tego powstała, utrudnia niż pomaga w kontaktach z Bogiem, trzeba tak wszystko było zagmatwać, żeby zwykły człowiek nic nie rozumiał, nawet Biblii nie wolno mu było czytać, to jest fakt.
    ” 39 Rzekł Jezus: „Faryzeusze i uczeni w Piśmie wzięli klucze poznania i ukryli je; nie weszli do środka i nie pozwolili wejść tym, którzy chcieli.
    Wy zaś stańcie się przebiegłymi, jak węże i czystymi, jak gołębie”.

    „102 Rzekł Jezus: „Biada im, faryzeuszom, podobni są do psa leżącego w bydlęcym żłobie: ani nie je, ani bydłu jeść nie pozwala”. Nadal się tak czyni, tylko w zakamuflowany sposób.”

    Ludzie uważają, że atakuje się kościół i religię, bronią często fasady i nic więcej.
    ” 111 Rzekł Jezus: „Niebo wywróci się i ziemia w waszej obecności, a żywy z żywego nie ujrzy śmierci ani strachu, gdyż Jezus rzekł: „Kto znalazł samego siebie, tego świat nie jest wart”.

    W sobie należy szukać prawdy i Boga. Życie duchowe rozwijać. Jak znaleźć siebie, żeby świat nie był nas wart? Odpowiedź, znajdziemy, w sobie. Życie duchowe to płaszczyzna na której należy się odnajdywać i żyć z Bogiem, czcić go, a nie świat materialny, który człowiek czyni. Po co tyle słów, po co tyle ton papieru zużyto, żeby udowodnić, że istnieje Bóg, przecież on od stworzenia Świata mówi i jest, tylko jak sam Jezus mówił i mówi, bo jego nauki nadal obowiązują, człowiek nie słucha. Człowiek wyświęca siebie na każdym kroku, na ołtarzach stawia, litanie układa, modły śle do umarłych, no wszystko wbrew naukom Chrystusa.
    Jego słowo należy przyjąć, to wystarczy, by być dzieckiem jego kościoła. Żegnam, kończę dyskusję cytatem, bardzo znamiennym. Nie będę go tłumaczyć, niech każdy spróbuje sam zrozumieć słowo Boże.

    ” 61 Rzekł Jezus: „Dwaj będą spoczywać na łożu: jeden umrze, drugi będzie żył
    „. Rzekła Salome: „Ktoś ty, człowiecze? Czyjś? Wszedłeś na moje łoże i zjadłeś
    z mego stołu”. Rzekł jej Jezus: „Ja jestem tym, który powstał z równego
    sobie: Dano mi to, co należy do mego Ojca”. „Jestem twoją uczennicą”. ”
    Dlatego mówię: jeśli ktoś jest równy, wypełni się światłością, gdy się
    oddzieli, napełni się ciemnością”.

  74. tylka said

    Pani Zofio, jak pani by skomentowała, słowa Jezusa przytoczone poniżej? Bo o wegetarianizmie Chrystus, tu chyba nie mówi?

    „60 O Samarytaninie, który niósł jagnię i szedł do Judei, rzekł do swych
    uczniów: „Ten z jagnięciem?” Odrzekli Mu: „Aby je zabić i zjeść”. Rzekł im:
    „Jak długo ono żyje, on nie zje go, lecz jeśli je zabije, stanie się trupem
    „. Powiedzieli Mu: „Inaczej tego nie może zrobić”. Rzekł im: „Wy sami
    szukajcie dla siebie miejsca spokojnego, abyście nie stali się trupami i nie
    zjedzono was”.

  75. Marucha said

    Re 73, 74:
    Pani Tylka, czy Pani zignorowała moją – póki co łagodną i grzeczną – prośbę, aby ze swoimi poglądami na Boga, religię i Kościoł przeniosła się na jakieś inne forum, których w Internecie jest pełno?
    To jest forum katolickie. Pani opinie nas po prostu nie interesują.

  76. Józef said

    Pani Tylka z uporem godnym lepszej sprawy nachalnie podpiera wątpliwe tezy Pismem Świętym.
    Pani Tylka! Kto Pani bil do głowy jak nie Kościół że Pismo jest Święte?
    Neguje Pani Kościół podpierając się Pismem uwiarygodnionym właśnie przez ten Kościół a nie odwrotnie. Pan Jezus założył Kościół, by w nim możną się było zbawić i obiecał, że Ten będzie trwał do końca świata. Wychodzi, że Kościół powstał 2 tysiące lat temu, więc nie mogą to być rozmaite sekty powstałe w późniejszym czasie. Prawdziwy Kościół musi zatem mieć sukcesję apostolską, zatem jest to tylko Rzymski Kościół Katolicki i te lokalne Kościoły, które są z nim w jedności.

  77. Marucha said

    Re 76:
    Panie Józefie, od kiedy to heretycy i wolnomyśliciele, stwarzający sobie Boga na swoje własne potrzeby uginają się przed siłą faktów?

    Może Pan oczekiwać np. „odpowiedzi” w tym stylu:

    1. Błogosławieństwo Henocha, którym pobłogosławił wybranych i sprawiedliwych obecnych w dniu ucisku, podczas którego wszyscy źli i niegodziwi zostaną usunięci.
    2 Henoch, człowiek błogosławiony i sprawiedliwy, któremu Pan otworzył oczy i obdarzył świętym widzeniem w niebiosach, zabrał głos i powiedział: [To, co] pokazali mi aniołowie! Usłyszałem od nich wszystko i zrozumiałem to, co zobaczyłem, choć przeznaczone to jest nie temu pokoleniu, lecz pokoleniom dalekim, które dopiero nadejdą.
    3 Przemówiłem na temat wybranych i o nich ułożyłem przypowieść: Święty i Wielki wyjdzie ze swego mieszkania
    4 i Wieczny Bóg zstąpi na Górę Synaj i ukaże się ze swoim zastępem i objawi się w mocy swej niebiańskiej potęgi.
    5 Wszyscy ulegną przerażeniu, a Czuwający zadrżą i strach oraz wielkie drżenie zapanuje aż po krańce ziemi.
    6 Wysokie góry zostaną poruszone, a wyniosłe wzgórza zmaleją i topnieć będą jak wosk przed ogniem.
    7 Ziemia pogrąży się, a wszystko, co się na niej znajduje, ulegnie zniszczeniu. Na wszystko zostanie wydany wyrok, również na wszystkich sprawiedliwych.
    8 Sprawiedliwych [Bóg] obdarzy pokojem, swoich wybranych zachowa i zmiłuje się nad nimi. Wszyscy będą należeli do Boga, będzie im się powodzić i będą błogosławieni, a światło Boże nad nimi będzie świecić.
    9 Oto przychodzi On z dziesięcioma tysiącami świętych, aby dokonać sądu nad nimi i aby zniszczyć grzeszników, i aby złajać każdego, za to wszystko, co przeciwko Niemu uczynili grzesznicy i niegodziwcy.
    /Księga Henocha – Wstęp.

  78. Fran SA said

    ad. 24
    Marost
    Prosze nie wprowadzac w blad. Ismael TEZ byl z prawego loza bo Hagar byla prawowita malzonka w momencie, kiedy zostala sprowadzona,zeby zastapic bezplodna zone… Uswiecona tradycja w Starym Testamecie, nakazywala, ze jesli zona jest bezplodna, to facet mial prawo wziac naloznice, ktora mu mogla urodzic dziedzica.
    Sara, ktora sypiala z roznymi panami byla wyjatkowa swinia, bo oczywiscie dbala wylacznie o swojego syna i gdzies miala uswiecone tradycje i prawo..
    Piecioksiag Mojzeszowy jest wspolny i dla religii chrzecijanskiej, (obecnej) judajskiej i Islamu. Tak samo mogli klamac zydzi jak i muzulmanie.
    A poza tym jest okolo 66-68 roznych wersji Starego Testamentu. Wystarczy przeczytac dwie pierwsze strony, zeby miec dosc.

  79. Tichy said

    Pani Tylka, idźże pani na jakąś apologetyczną stronę i Pani zobaczy, ile warte są Pani dyrdymały. Wchodzenie w polemiki z heretykami, szczególnie, gdy dochodzi już do wojny na cytaty z Pisma Świętego, to rzecz niezwykle męcząca, czasochłonna i wymagająca pisania elaboratów. Nie dziwię się, że nikt nie chce wdawać się z Panią w polemiki.

    http://www.effatha.org.pl/
    http://www.piotrandryszczak.pl/

    Bez widzialnego autorytetu Chrześcijaństwo nawet dwóch wieków by nie wytrzymało albo i mniej.

  80. marost said

    AD78
    Fran SA powiedział/a

    Prosze nie wprowadzac w blad.
    – Ismael TEZ byl z prawego loza…
    – Piecioksiag Mojzeszowy jest wspolny i dla religii chrzecijanskiej, (obecnej) judajskiej i Islamu….
    – A poza tym jest okolo 66-68 roznych wersji Starego Testamentu. Wystarczy przeczytac dwie pierwsze strony, zeby miec dosc.

    No, wlasnie – same dyrdymaly….!!!!

  81. marost said

    Odnosnie urzadzania hulanki czy potancowki w kosciele
    Ze znajdzie sie ksiadz idiota, czy biskup, ktory nie rozumie daru powolania i tancuje na chwale Bogu bo inaczej nie potrafi to rozumiem choc nie mozna tego usprawiedliwic, ale dlaczego tyle ludzi na pierwszy rzut oka powaznych bierze w tych fanaberiach udzial? – tego zrozumiec juz nie potrafie.

  82. JO said

    Ad.81. Bo sa niepowazni na pokaz

  83. JO said

    Powazni na pokaz…znow konputer, lub Dysleksja 🙂

  84. Rysio said

    re 72. Czy Pan Gajowy może wie – jakie miał zdanie prof. Krąpiec o Księdze Rodzaju?

  85. tylka said

    Do wszystkich moich dyskutantów. Żaden z Was, z wyjątkiem pani Zofii, nie zadał sobie trudu, wejścia w polemikę słów Jezusa, nikt, ale to nikt nie podał swojej wykładni, ani wykładni kk jak rozumieć założyciela chrześcijańskiego kościoła. Rozumienie pisma świętego to chyba podstawa, czyż nie? Żaden z dyskutantów, nie nawiązał do spokojnego zastanowienia się, jak należy rozumieć co mówił do nas Jezus, natomiast stado szerszeni zdało egzamin, na całej linii, podważając, tym samym prawdziwość słów Bożych. Panie Marucha, dyskutować na argumenty, to odnosić się konkretnie do tego co mówi rozmówca, konkretnie na temat, przeciwstawiając mu swoje zdanie, w odniesieniu do słów Bożych, bo tylko takie Wam przedstawiałam. Jeżeli moje wypowiedzi były niezgodne z waszą wiedzą, oczekiwałam waszej interpretacji, znajomości, w tego, w co wierzy dziś chrześcijanin, czy rozumie co przekazywał nam Jezus. Nie doczekałam się, no może wyzwisk i impertynencji stada szerszeni. Podkreślam jeszcze raz, tylko pani Zofia, normalnie po ludzku się wypowiedziała, dziękuję pani Zofio. Reszta to szerszenie, którzy sami nie potrafią zinterpretować przytoczonych przeze mnie cytatów, podobnie, jak nie potrafią zinterpretować tych cytatów, zgodnie z nauką kk. No i takich mamy chrześcijan, nie rozumiejących w co wierzą, tępe, nie myślące dzieci. Wierzcie sobie w swoich biskupów zakłamanych, którzy spaskudzili ten kościół, od czasów kardynała Wyszyńskiego, który min zatwierdził tłumaczenie Biblii, którą mam w posiadaniu, i prowadzą go ku przepaści. Pomagajcie im w tym. wiernie, jak do tej pory, to utracicie ten kościół, o który nie wiecie jak walczyć. Powodzenia!

  86. Marucha said

    Pani Tylka uwzięła się na nas nieszczęśliwych, aby objaśniać nam Pismo Święte własnym rozumem. Na upór niewiasty nie ma rady.
    Nb. Zapewne p. Tylka nie jest zadowolona ze swego bogactwa 🙂 🙂

  87. marost said

    AD 85

    Do wszystkich moich dyskutantów. Żaden z Was, z wyjątkiem pani Zofii, nie zadał sobie trudu, wejścia w polemikę słów Jezusa, nikt, ale to nikt nie podał swojej wykładni, ani wykładni kk jak rozumieć założyciela chrześcijańskiego kościoła

    Bardzo dobrze, jest tu jak sie okazuje kilku katolikow. Nie polemizujemy z Jezusem, Jego nauczaniem, a wykladnia jak rozumiec zalozyciela Kosciola u nas katolikow zajmuje sie Nauczycielski Urzad Kosciola czyli kaplani… wlacznie z Papiezem. Te wladze symbolizowala jedna z trzech z koron na papieskiej tiarze.

  88. wet3 said

    @ 87
    „Te wladze symbolizowala jedna z trzech koron na papieskiej tiarze”. – Tej, ktorej tak ochoczo pozbyl sie niejaki Pawel VI i jego nastepcy judeokosciola …

  89. marost said

    AD83
    …powazni na pokaz Z drugiej strony trudno tez sobie wyobrazic jak to mozliwe, azeby w tak krotkim czasie mozna bylo tyluz ludziom mlodym ale i starszym przekazac nowa odmiane chrzescijanstwa. W prawdzie te szkolu widac – w Taize, W Audycjach RM zwlasza dla mlodziezy, na polach Lednickich… Mnie sie jednak wydaje ze to nie jest na pokaz, to roztanczone towarzystwo robi to z przekonania.
    Diabel nie dziala sam, szatan destrukcje Bozych dziel dokonuje ludzkimi rekoma.
    Inny stosunek do swietosci znam z autopsji. Pamietam ze przechodzac przed oltarzem, gdzie swiecila sie czerwona lampka giely sie nogi. Lepiej bylo zachowac pewna odleglosc od swietosci. Zreszta tak jest w Ewangeliach – ci ktorzy prosili Jezusa o uzdrowienie „zblizali sie na pewna odleglosc”.
    Jakze nie przyznac racji ortodoksom (prawoslawnym) ktorzy zachowali ikonostazy by oddzielic miejsca swiete.
    Katolicy zminizowali je do stolu Panskiego ale jednak by byc w prezbiterium trzeba miec na sobie szaty liturgiczne.

    Modernisci? – oni i tak nie wierza w prawdziwa obecnosc Chrestusa w eucharystii… dzieciaki siedza pod oltarzem… jak uczta to uczta!!!!?.
    Tv TRWAM urzadza koncerty w kosciolach… lampka pali sie pod tabernakulum, artysci wypinaja tylki w jego kierunku klaniajac oklaskujacej publicznosci.
    Widzialem to nie raz i dlatego stracilem wszelki szacunek do tego srodowiska.

    Nie jestesmy ludem umba-umba, ktorzy wiele emocji wyrazaja gestami w rytmie wystukiwanym patykami i powtarzaniem w nieskonczonosc tej samej frazy.
    Taniec nie jest nie jest elementem liturgicznym w naszej kulturze. Inkulturacja jest wymyslem masonskim wprowadzonym przez Bugniniego.

    Wielkim prekursorem inkulturacji byl poprzednik ceremoniarza papieskiego – tez Marini.. chyba Pierro.
    Slyszalem kiedys wywiad z biskupem z Papua NG ktorego diecezje swojego czasu nawiedzil JPII. Pytany o te tancerki w toples… Mial lzy w oczach, mowil ze on sie temu stanowczo sprzeciwial, bo zdawal sobie sprawe z zasiegu oddzialania telewizji – ten obraz dotrze do srodowisk dla ktorych ich codziennosc, zwyczaje moga byc gorszace.
    Czy ludzie z Watykanu nie byli w stanie dojsc do takich prostych wnioskow? To wlasnie Marini sie uparl, twierdzac ze uzgonione z papiezem – podkreslil biskup. Nie musial tego dodawac, trudno sobie wyobrazic ze papiez programu swoich pielgrzymek wczesniej nie zatwierdzal….

  90. Józef said

    ”Marucha powiedział/a

    2012-11-24 (sobota) @ 15:35:09
    Pani Tylka uwzięła się na nas nieszczęśliwych, aby objaśniać nam Pismo Święte własnym rozumem”

    Kompleks mniemanej ”mędrusi”

  91. tylka said

    Re 86 Lubie polemikę, ale taką na argumenty, a tu niedosyt… totalny 🙂 🙂
    Pozdrawiam

    Niech Pani sobie polemizuje gdzie indziej. Ok? – admin

  92. wet3 said

    @ Tylka
    Prosze mi powiedziec czy Pani kpi, czy tez Pani o droge pyta? Prosze nie robic sobie jaj z prawdziwej religii katolickiej i nie brac nas za skonczonych idiotow. Niech sie Pani otrzezwi!!!
    PS – Radze Pani wstapic do Swiadkow Jehowy i cytowac co sie da i ile sie tylko da!!!
    PS – „Zapomnialem” dodac, ze ponoc od 2000 lat istnieje interptretacja nauk Jezusa Chrystusa podana nam w Nowym Testamencie.
    A moze, „Wielmozna” ma ochote na „powolanie nowej sekty – tak jak to uczynila „mateczka” Kozlowska w Plocku?
    PS – Otrzezwij sie! – Babo!!!

  93. Marucha said

    Re 92:
    Nigdy nie mogłem zrozumieć, po jaką ciężką cholerę ci, którym nie odpowiada Kościół Katolicki, stale doń przyłażą i usiłują „dyskutować” i „przekonywać”…

  94. marost said

    AD93
    Taka jest nasza religia. Jeszcze jeden dowod na to, ze jest prawdziwa. Do dobrego ciagnie wszelkie robactwo….
    Pan Jezus ostrzegal:
    „Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz”

  95. Amadeus said

    Trudno rozmawia się z kobietą która opiera się tylko na tekstach gnostycznych i widać efekty tego w jej wypowiedziach.
    Co do ST.
    Moim zdaniem nie można dyskredytować Starego Testamentu jako niepotrzebnego i zbędnego. Tego nie można robić- i nie jestem tutaj judeochrześcijaninem- w ST są nadane prawa przez Boga np Mojżesz i 10 Bożych przykazań i są proroctwa odnośnie Pana Jezusa Jego narodzin, życia i śmierci.
    Nie można także mówić że ST jest bajką żydów, a Bóg w ST nie jest Bogiem chrześcijan ponieważ się obraża wtedy Trójce Świętą. Nie można rozdzielać trzech osób Boskich i jednej z nich wręcz odrzucać, jest to gwałt na Bogu.
    Pan Jezus jest jedną z trzech postaci Boskich Nawzajem się one wypełniają ale Pan Jezus nie jest swoim ojcem. I nie jest jedynym Bogiem, a zarazem jest. To jest właśnie cała mistyka Trójcy Świętej, nasz rozum jej nie ogarnie więc trudno Ją tym bardziej zdefiniować.
    „Ten kto zna mnie zna mojego Ojca, ten który poznał mojego Ojca zna i mnie” słowa Pana Jezusa.
    „Ten jest Mój syn umiłowany i jego słuchajcie” Słowa Boga na górze Tabor.
    Do czego zmierzam.
    W ST jest także zapowiedź zerwania paktu między Bogiem a żydami.
    W ewangelii Pan Jezus mówi w przypowieści o złych zarządcach winnicy, którzy zabili sługi i syna właściciela winnicy. Że żydom Bóg zabierze palmę narodu wybranego i odda ja innemu narodowi (chrześcijanom).
    Pan Jezus mówił że zburzy świątynie i postawi nową w trzy dni, czyli uzna obrzędy żydowskie za nie godne.
    Więc jak Bóg opuścił winnice żydowską to kto się znalazł? Złodzieje
    Złodzieje służą komu? Szatanowi
    Więc komu teraz służą żydzi? Szatanowi.
    Ale nie można negować prze to ST i Boga.

  96. osoba prywatna said

    Przepraszam , nie w temacie.
    Mam pytanie i proszę o poradę. Czy warto nabyć tę pozycję?
    http://allegro.pl/jakub-wujek-nowy-testament-pismo-swiete-1938-i2784470529.html

  97. marost said

    AD95
    …nie można dyskredytować Starego Testamentu jako niepotrzebnego i zbędnego
    To jest oczywiste, i chyba moze niektorym tutaj tylko przyszlo by to do glowy. Przyjscie Mesjasza bylo tam zapowiadane – Pan Jezus wypelnil te zapowiedz do konca.
    Ze Bog ST nie jest Bogiem Chrzescijan? Powiedzmy tak – Bog zydow ST byl Jednoosobowy… nie posiadali innej wiedzy – Bog przemowil do czlowieka itd. ale ich pojecie o Bogu bylo wlasnie takie.
    Zapowiedziany Mesjasz przybyl i Objawil Prawde.. jaka znamy: Bog byl jest i bedzie Trojosobowy (jak listek koniczyny – mowia niektorzy) i dla nas takim jest. Nie jest wiec tym samym co dla zydow, ktorzy tej wiedzy nie posiadali czy tej Prawdy nie przyjeli (i czekaja sobie na Mesjasza nadal). Bog nie jest zatem tym samym Bogiem dla zydow i dla chrzescijan.

    Czy zydzi sluza szatanowi? Zydzi na pewno tkwia w bledzie. Czy oni komus sluza? co to za sluzba? Modla sie, odprawiaja kabaly gloryfikujac falsz. Takiego boga nie bylo i nie ma.
    Zreszta judaizm po zburzeniu swiatyni sprowadza sie tylko do szukania sposobow przestrzegania starego prawa w nowych warunkach, czyli do podstepow, cwaniactwa, hytrosci itp. Bo bez tego nie jest mozliwe stosowanie tegoz prawa.

    Co to za wiernosc bogu (jakim by on nie byl) w ich pojeciu? – prawo mowi, ze nie wolno podrozowac w szabat… chyba ze na wodzie… zyd wsiada do pociagu i siada na termoforze wypelnionym woda. To ma byc jakas religia? uprawianie kultu?. Od czasu zburzenia Swiatyni jedyna religia na swiecie (zreszta „religia” jest tylko jedna) gdzie czci sie Boga skladajac Mu ofiare jest chrzescijanstwo.
    W modlitwach za zydow modlimy sie by „Bog perfidnym zydom zdjal zaslone z oczu” – moim zdaniem po pierwsze po to, by ujrzeli ze tam gdzie kieruja swoje modlitwy, boga, ktorego oni sobie wyobrazja nie ma, po drugie, by dojrzeli, ze Ten na ktorego oczekuja juz dawno temu przyszedl.

    Reasumujac – mysle, ze zydzi nie sa kompletnie na uslugach szatana. Szatan nie chce zniszczyc Boga, podcinal by galaz na ktorej siedzi. Natomiast niszczy Boze dzielo. Nie mozna tez powiedziec ze zydzi chca Boga unicestwic. Oni istnienia boga rowniez nie podwazaja, wprost przeciwnie – w swoim mniemaniu „trzymaja boga jakiego znaja za slowo”. Natomiast w przedmiocie stosunku do chrzescijan, ktorych za uznanie Jezusa za Mesjasza nienawidza i traktuja jak bydlo, uczestnicza w destrukcyjnej dzialanosci szatana, w to nie watpie, ale czy na jego zlecenie?.

  98. marost said

    AD
    Moim!!! zdaniem zwazywszy na autora przekladu (slynny ks Wujek) i na rok wydania ryzyka nie ma.
    Z wydaniami polskojezycznymi zwlaszcza z tamtego okresu zdaje sie ze nie ma problemow.
    Ksiadz (FSSP) na „katechizmie dla doroslych ” ostrzegal i wyjasnial przekrety przed kupnem w stosunku do wydan w jezyku francuskim. Rzeczywiscie niektore byly zaskakujace.

  99. RomanK said

    Niech pan kupi.warto….to najuczciwszy przeklad na jezyk polski Vulgaty…. dokonany przez Ks, jakuba Wujka 1599r/

  100. Amadeus said

    @Marost
    Czyli rozumiem to tak:
    żydzi na podstawie prawdziwego Boga w ST stworzyli własnego i jemu oddawali cześć. Przeinaczyli Boga na własny urzytek i własne rozumienie. Czyli stworzyli własnego nowego fauszywego boga. Więc ten ich bóg nie jest Bogiem ze starego testamentu (pomijając paru patryjarchów i ich uczniów). Dopiero jak Pan Jezus przyszedł pokazał pradziwego Boga i tak jak powinno się zrozumieć Go w naszy możliwościach już nawet w ST.
    Dobrze cie zrozumiałem?
    Troche pokrecone, ale logiczne.

  101. osoba prywatna said

    Re:Marost, Roman K.
    Bardzo dziękuję, będę licytował.

  102. marost said

    AD100
    Nic z tego nie zrozumialem poza oczywiscie tym: ” Dopiero jak Pan Jezus przyszedł pokazał pradziwego Boga i tak jak powinno się zrozumieć Go w naszy możliwościach już nawet w ST.”

  103. Fran SA said

    97
    Marost
    ” … zyd ( w szabas) siada do pociagu na termoforze wypelnionym woda..’
    Zydowi w szabas nie wolno ugotowac sobie wody na herbate, ani jezdzic winda, ale w szabas wolno latac na bombowcach i zrzucac bomby na ludnosc cywilna – (bo w Gazie nie ma armii).
    No i wolno w szabas zrzucac bomby fosforowe, i mordowac dzieci.

    W kazdej wersji Starego Testmentu pisze wyraznie, ze Bog ukaral zydow za nieposluszenstwo , rozpedzil ich na cztery strony swiata i nie pozwolil wrocic do Palestyny dopoki nie przyjdzie Mesjasz.
    Widac z tego, ze zydzi dalej maja gdzies co im bog nakazal.

  104. Kar said

    ..ze Bog ukaral zydow za nieposluszenstwo , rozpedzil ich na cztery strony swiata …

    w sumie nie ukaral ich, a raczej sowicie wynagrodzil dajac rog obfitosci tej Ziemi

  105. — Pan Marost na 94 — Nie bardzo co Pan twierdzi w tym wpisie .

    To wlasnie w BRUDZIE warunki dla mnozenia sie robactwa .
    Musi , ze Pan w niewlasciwy przyklad wdepnal .
    Zdrowy i silny organizm jest czysty , zadbany , chroniony .
    Robactwo tam nic dla siebie nie znajdzie .

  106. marost said

    AD103
    w szabas wolno latac na bombowcach i zrzucac bomby na ludnosc cywilna

    Zbyt czesto, moim zdaniem – i tutaj tez, pisze sie historie [ż/Z] ydom (niepotrzebe skreslic); ja rozumiem, ze jest to dosc specyficzny gatunek ludzki i chetnie na nich niektorzy rozladowuja swoje emocje… Tylko ze Zyd (min Izraelita), nie musi byc żydem a żydowi komletnie zwisa gdzie na kuli ziemskiej zyje. Szuka tylko sposobu aby przestrzegac prawa starego zakonu w zupelnie innych warunkach, radzac sie prawnikow wyksztalconych w temacie – rabinow…i tak „sztuka” polega na oszustwie, cwaniactwie, zerowaniu na ludzkiej krzywdzie, ale przeciez takie zachowania sa scisle zwiazane wlasnie z judaizmem – adokladniej z tym co z niego zostalo…

    Nie sadze (nie mam oczywiscie dowodow) azeby ortodoksyjny zyd nie przestrzegal szabatu zrzucajac bomby itd… To sa dopiero „kabaly”!!!…- jak to kiedys mawiano.
    Jest lud zydowski zyjacy w diasporze i jest rodzacy sie od podstaw Narod Zydowski Izraela – jakimi oni beda zydami? – to osobny temat… ale na pewno nie ortodoksyjnymi.

    To nie Bog sie zmienil, byl i jest jeden. Mozna sobie zadawac pytanie: dlaczego taki byl Bozy plan? – mimo, ze przemawial do ludzi, to jednak nie ujawnial swoje trojosobowosci…? – dlaczego?.
    Zreszta, nie posiadajac Ducha Swietego oni i tak by tej tajemniicy nie pojeli. Bog urzadzil to inaczej….

    Byli nieposluszni i kiedy Mojzesz sie oddalil wytopili sobie zlotego cielca… ale nie wynika z tego, ze stali sie poganami – oni dalej za „swoim” bogiem tesknili. Za bogiem jakiego w swoich wyobrazeniach mieli.

  107. marost said

    AD 105.
    Rozumiem Pana zarzut, ale czasem trzeba isc nieco na „skroty”, ktore ze swej natury zawsze sa ryzykowne.

    Sam Pan pisze: „Zdrowy i silny organizm jest czysty , zadbany , chroniony”.
    – Nie kazdy czysty organizm jest zdrowy….!. Organizm nowonarodzonego dziecka jest czysty, moze zbyt czysty i dlatego malo odporny?
    Chrzescijanstwo jest takim organizmem, bezbronnym, nie znosi klamstwa, grzechu i zawiera cnote milosci „blizniego”.
    Nie ma grubej warstwy ochronnej ani pancerza – tak jak islam, ktory nakazuje klamstwo, rozboj, podboj, swiete wojny itd.

    To wlasnie mialem na mysli, ze chrzescijanstwo narazone jest na wszelkie „robactwo”, ktore mu wysysa krew – oczywiscie ze nie w sensie doslownym….

    A tak nawiazujac jeszcze do Pana tekstu: „robactwo w brudzie ma warunki rozmnazania” – wie Pan doskonale, ze to tez jest pojscie na skroty – kazdy organizm choduje w sobie jakies robactwo – flora bakteryjna jest niezbedna do zycia. Czy to znaczy ze aby ja utrzymac trzeba zyc w brudzie????. Albo obrzydliwy karaluch – rozmnaza sie tam gdzie jest czysto – w szpitalach np. Wazne zatem jest jeszcze cos innego…? – System obronny!
    Pan Jezus ostrzegal:
    “Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz”

    „Miecz”? – po co? – aby atakowac blizniego z milosci????. Moze aby bronic Wiary, Kosciola ktorego nam pozostawil?
    – Na pewno chrzescijanin, Kosciol ten na ziemi, ma obowiazek bronic sie i swoich skarbow bronic, ale czy to robi? – Ba! – Kosciol zaatakowali „ludzie kosciola” od wewnatrz (mam na mysli SWII …itd).
    Jesli Pan Jezus pozostawil miecz (oczywiscie nie ze stali damascenskiej – dodam na wszelki wypadek…?) to ten miecz jest, tylko ktos kto powinien go uzyc ma inne zamiary w stosunku do Kosciola….?

  108. — Pan Marost — Ma Pan racje ze w drobiazgi sie zabawilem , nie istotne w temacie , ktorego sens sie nie zmienil .
    Plusem , ze klotni , sporu z tego nie bedzie .

  109. Czy mógłby ktoś podać linka do filmiku na którym wierni wraz z księżmi tańczą i spiewają o krasnoludku. Będę wdzięczny. Pozdrawiam

Sorry, the comment form is closed at this time.