Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Maverick o Rosja zagroziła Google giganty…
    Maciejasz o Wolne tematy (71 – …
    Jan o Wolne tematy (71 – …
    revers o Wolne tematy (71 – …
    Marcin o Francuska Cassandra skazana za…
    seler o Wolne tematy (71 – …
    Olo o Ubywa nas
    Yagiel o Wolne tematy (71 – …
    Hulajdusznik o Putin o rozbiorze Czechosłowac…
    karlik o Putin o rozbiorze Czechosłowac…
    Marucha o Wolne tematy (71 – …
    seler o Wolne tematy (71 – …
    Jack Ravenno o Ubywa nas
    I*** o Gniezno: Odpowiedź na komunika…
    Ale dlaczego? o Gniezno: Odpowiedź na komunika…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 557 obserwujących.

Teksas: uczennica nie zgodziła się na szpiegowanie, wyrzucono ją ze szkoły

Posted by Marucha w dniu 2012-11-23 (Piątek)

W San Antonio w stanie Teksas Andrea Hernandez nie zgodziła się na szpiegowanie za pośrednictwem specjalnego chipa, który miała nosić w szkole a także poza nią. Z tego powodu władze szkolne zagroziły, że zostanie wydalona w dniu 26 listopada. Sąd stanął jednak w obronie nastolatki.

Andrea Hernandez

Andrea Hernandez ucząca się w John Jay High School and Engineering w San Antonio odmówiła noszenia na szyi specjalnego chipa, który pozwoliłby na śledzenie każdego jej ruchu. Do noszenia takich identyfikatorów zobowiązani zostali wszyscy uczniowie. Chipy Radio Frequency Identification nadają poszczególnym osobom numery, informacje na temat ich wzorców zachowania i ruchów gromadzone są w specjalnych bazach danych.

Rutherford Institute, który bada sprawę Hernandez poinformował, że dla dziewczyny oznacza to poza naruszeniem sfery prywatności także naruszenie wolności religijnej. Prawnicy złożyli petycję do sądu z prośbą o wydanie tymczasowego nakazu, zwalniającego Hernandez z noszenia problematycznego identyfikatora. Stwierdzili ponadto, że zmuszanie kogoś do noszenia chipów narusza stanową ustawę o wolność religijnej a także I i XIV poprawkę do Konstytucji Stanów Zjednoczonych.

Przesłuchanie w sprawie Hernandez ma się odbyć w przyszłym tygodniu. Sędzia na razie przychylił się do wniosku prawników. Podkreślili oni, że absolutnie niedopuszczalne jest kontrolowanie ruchów uczniów za pośrednictwem nowych identyfikatorów. – Reżimy w przeszłości zawsze rozpoczynały od szkół, w których wychowywały uległych obywateli. Te programy „Student Locator” ostatecznie mają na celu sprawić, by uczniowie żyli w całkowitym stanie dozoru, w którym nie będzie prywatności i gdziekolwiek będziesz i cokolwiek napiszesz za pośrednictwem poczty e-mail, będzie wykorzystywane przez rząd – przekonywał sędziego John W. Whitehead.

Chociaż John Jay High School posiada już 290 kamer stale monitorujących poczynania podopiecznych, władze szkoły uznały, że istnieje potrzeba bliższego szpiegowania 4,2 tys. uczniów, którzy za często wagarują. Hernandez, po odmowie przyjęcia identyfikatora latem tego roku, została poinformowana o wyciągnięciu wobec niej konsekwencji. Ostatnio otrzymała list, w którym powiadomiono ją, że z dniem 26 listopada zostanie usunięta ze szkoły.

Chipy RFID pierwotnie były wykorzystywane do znakowania zwierząt a obecnie są sprzedawane amerykańskim szkołom. Mogą być przyczepione do ubrania, noszone swobodnie na szyi, albo wstrzykiwane podskórnie.

Źródło: WND, Agnieszka Stelmach
http://www.pch24.pl

Komentarze 34 do “Teksas: uczennica nie zgodziła się na szpiegowanie, wyrzucono ją ze szkoły”

  1. Brat Dioskur said

    Ciekawym czy monitorowane sa rowniez ….WC-ty?

  2. JO said

    USA ma teraz ZSRR…

  3. Maksymilian said

    Andrea przyjeżdżaj do Polski, potrzebujemy tu myślących!
    A wy…
    głupki, wszystkich stanów czipujcie się.

  4. Ad 2

    Teoria konwergencji pełną gębą się kłania.

    Swoją drogą to myślę, że jest gorzej niż w ZSRR. To realizacja wizji Orwella z książki „Rok 1984”.

  5. RomanK said

    Jak narazie sedziowe w Texasie sa madrzejsi od nauczycieli…czy mozecie to samo powiedziec Polsce/???

  6. RomanK said

    http://www.spychips.com/school/NorthsideBoardMeetingReport.html
    prosze obejrzyjcie… ilu ludzi protestuje,,,, i porownajcie ilu poprze dr, Kekusia,,,Gawronskiego etc…

  7. Pan Gawroński prosił o rozpowszechnianie. Judeosatanics

  8. facet 63 said

    A nie mogła tego chipa przyczepić psu lub kotowi ….ewentualnie przyczepić go pod maską jakiegoś samochodu ????

  9. efka said

    http://www.naszdziennik.pl/swiat/15953,rosja-nie-chce-niemieckich-produktow.html

    Powstaje pytanie, czy do Polski również trafia takiej podłej jakości mięso?
    Szczególnie przed okresem świątecznych zakupów warto takie informacje nagłaśniać.

  10. Wosiu said

    Nie chcę tego umieszczać w Bez Tematu, bo to tam zginie w natłoku i okazjonalni goście nie przeczytają. Mogę tutaj Panie adminie? Zakładam, ze mogę.

    Tekst którego szukałem bezowocnie przez lata, a dzisiaj mnie natchnęło aby poszukać inaczej, i znalazłem! Jak już znalazłem i się cieszę, to chciałbym podzielić się z kimś swoją radością. Wybrałem Gajówkę.

    To jest krótkie opowiadanie SF zamieszczone na przełomie lat 70/80 (nie pamiętam dokładnie) w „Młodym Techniku”. Mam nadzieję, że ktoś tutaj też wychował się na „Młodym Techniku”. Gdyby dać dzisiejszej młodzieży (tej o bardziej otwartych umysłach) do poczytania, to pewnie określili by „Młodego Technika” z angielska: „coolest thing ever!!!”.

    Tak więc „Młody Technik” i krótkie opowiadania SF gdzie zadebiutowało wielu późniejszych, docenianych autorów SF (np. Zajdel).

    I opowiadanie Bronisława Kijewskiego „Ci przeklęci Polacy”. Takie dla pokrzepienia serc polskich, z humorem i dozą pewnego autosarkazmu polskiego. Jak to kiedyś przeczytałem, potem zapomniałem, potem przypomniałem sobie, zacząłem to opowiadanie idealizować i dorabiać własne szczegóły w miejsce rzeczy nie pamiętanych. Zrobiłem sobie w pamięci lepsze opowiadanie niż ono jest w rzeczywistości. Ale i tak jest dobre. Pomimo, że jest dosyć proste i obarczone błędami w szczegółach, ogólny pomysł jest doskonały.

    Tak więc:

    —————————————————————————————————————————————————

    „CI PRZEKLĘCI POLACY”

    autor : Bronisław Kijewski

    „Głównodowodzący Alf .
    Centrum Dowodzenia – Planeta IV
    Tekstem tajnym!
    Raport nr 0001
    Postępowanie kontaktowe dało wynik pozytywny. Prowadzimy rozmowę z Organizacją Narodów Zjednoczonych, która zgodnie z uprzednimi ustaleniami, jest władna reprezentować wszystkie narody gatunku homo sapiens. Klimat rozmów nasycony zaufaniem i dążeniem do nawiązania współpracy we wszystkich dziedzinach. .
    Ocena możliwości Ziemian w aspekcie przeciwstawienia się realizacji II Etapu Planu:
    I. Sfera Militarna: Powszechne uzbrojenie narodów w konwencjonalne środki ataku i obrony. Wartość środków przy ataku zdalnym niewielka. Zakładać należy wzrost wartości tych środków przy walkach w atmosferze i na powierzchni planety. Wartość środków walki w przestrzeni międzyplanetarnej – duża. Potwierdziłem
    uprzednie rozpoznanie dotyczące dyslokacji i ilości szybkich ścigaczy rakietowych uzbrojonych w nuklearne środki rażenia. Zasięg operacyjny: zdolność do długotrwałych walk w przestrzeni po rubieże orbity V planety.
    Poziom przygotowania strategicznego: wysoki, mimo braku doświadczenia w prowadzeniu walk w przestrzeni międzyplanetarnej, uwarunkowany historycznie wojnami między grupami narodowymi. Indywidualne przygotowanie taktyczne wojowników wysokie. Wrodzony nawyk dyscypliny uzupełniany przez umiejętność doboru optymalnych środków i metod dostosowanych do zmiennych warunków walki.
    Źródła rozpoznania i łączności: rozbudowana sieć automatycznych penetratorów w strefie okołoziemskiej i w bazach księżycowych. Sondaż przestrzeni kierowanymi statkami automatycznymi i załogowymi. Środki łączności o wysokim stopniu efektywności z systemem automatycznych blokad przeciwzakłóceniowych.
    Zalecenia: .
    – usunąć ze statków Grupy Ekspedycyjnej zaparkowanych na orbicie księżycowej, środki bojowe, w celu uniemożliwienia rozpoznania ich możliwości i zapobieżenia przedwczesnemu odkryciu zamiarów.
    – dokonać głębszego kamuflażu Centrum Dowodzenia na IV planecie i Grupy Bojowej na planecie V,
    – przeprowadzić korektę planów strategicznych dostosowując je do rozpoznanych środków bojowych Ziemian i ich strategii walki.

    II . S f e r a O r g a n i z a c y j n a: potwierdzony został rozłam Ziemian na dwa przeciwstawne obozy przewodzone przez dwóch hegemonów.
    Powód rozłamu: różnice ideologiczne stmulujące przebieg walk w sferach politycznej, gospodarczej i wojskowej. U w a g a ! Wspólne działanie pod patronatem globalnej unii, jaką jest Organizacja Narodów Zjednoczonych, wskazuje na umiejętność rezygnacji z interesów partykularnych w imię idei tzw. Człowieczeństwa. W razie globalnego zagrożenia systemy organizacyjne dwóch przeciwstawnych obozów przygotowane są do prawie bezkolizyjnego zlania się w jeden organizm.
    Zalecenie:
    – rozważyć możliwość i przygotować plan działania zgodnie z zasadą: Divide et impera!
    III . S f e r a s o c j o – p s y c h i c z n a podkreślona tendencja do łączenia się narodów w unie; jest charakterystyczna również dla jednostek. Jednostki łączą się dobrowolnie w większe grupy, które z kolei wchodzą w skład grup wyższego rzędu. Końcowym rezultatem tej tendencji jest Organizacja Narodów Zjednoczonych. Przynależność do poszczególnych grup nie niweluje praw indywidualnych. Niezrozumiała zostaje możliwość takiej symbiozy. Jest to cecha specyficznie ludzka. Nasze społeczeństwo, zorganizowane według zasady pełnego podporządkowania jednostek celom ogólnym, stoi moim zdaniem na wyższym stopniu rozwoju.
    U w a g a ! Indywidualizm i specyficzne dla poszczególnych nacji cechy są piętą achillesową Ziemian. Przeprowadzony na poszczególnych osobnikach test Omega dał rezultaty pozytywne.
    Zalecenie:
    – wyposażyć statki bojowe w urządzenia typu „Inox” do zdalnej dezintegracji funkcji mózgu.
    Wnioski ogólne:
    Przeciwnik bardzo trudny, ale możliwy do pokonania przy niewielkich stratach własnych. Nastawienie do nas bardzo przychylne spowodowane brakiem uprzednich kontaktów z „braćmi w rozumie”. Naiwna wiara w przychylność INNEGO ROZUMU, mimo
    doświadczeń na własnym podwórku będącym areną ciągłych wojen między narodami. Podstawowa dyrektywa postępowania: do chwili osiągnięcia pełnej gotowości do konfrontacji, prowadzić grę dyplomatyczną w duchu przyjaźni i zrozumienia dla obopólnych korzyści płynących z projektowanej współpracy.
    Dalsza łączność zgodnie z przyjętym systemem. K o n i e c .
    Przewodniczący Grupy Parlamentarnej.
    I Zastępca Głównodowodzącego
    Betai

    Do Narodów Świata
    Komunikat nr 0001
    Nadszedł tak długo oczekiwany przez Ludzkość moment nawiązania bezpośredniego kontaktu z przedstawicielami Innej Cywilizacji Kosmicznej. Nieprawdopodobne stało się faktem i oto teraz możemy z całą pewnością powiedzieć, że nie jesteśmy wybrykiem natury, wynaturzeniem w skali kosmicznej, lecz że jesteśmy jednymi z ‚wielu dzieci tego Wszechświata.
    Zrzuciliśmy ze swych barków najuciążliwszy z możliwych ciężarów: świadomość samotności. Fakt kontaktu otworzył przed ludzkością niewyobrażalne w tej chwili możliwości rozszerzenia wiedzy o Wszechświecie i lepszego zrozumienia samych siebie. Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych prowadzi w chwili obecnej rozmowy z Przybyszami mające na celu wzajemne poznanie się i stworzenie płaszczyzny do przyszłej wspólnej działalności w imię Rozumu i Poznania. Już w tej chwili należy stwierdzić, że więcej nasz łączy z naszymi Gośćmi aniżeli dzieli. Zgromadzenie Ogólne zobowiązało Sekretarza Generalnego ONZ do bieżącego informowania Narodów Świata o postępach rozmów oraz wzywa wszystkich ludzi do zachowania spokoju i użyczenia swej wiedzy oraz doświadczenia w wypadku wezwania do udziału w pracach”
    Komisji d/s Kontaktu.
    Sekretarz Generalny O N Z
    Kiu Sakamoto
    Kolegium Szefów Państw-Członków ONZ

    Tajne!
    Specjalnego Znaczenia!
    Tylko w jednym egzemplarzu!
    Raport nr 0001
    Prowadzone przez Zespół Ekspertów &127; d/s bezpieczeństwa Ziemi , działania rozpoznawczo – badawcze od momentu wtargnięcia Obcych w kontrolowany rejon Układu do chwili obecnej, dają następujący obraz sytuacji:
    I. Stan zaawansowania technicznego : wysoki.
    Napęd statków kosmicznych Obcych stanowi paliwo stałe. Powłoki ochronne odporne na działanie promieniowana kosmicznego i wysokich tempteratur. Współczynnik wytrzymałościowy stopów dwukrotnie wyższy od odpowiednich współczynników materiałów stosowanych w naszych statkach kosmicznych. Niemożliwość przebicia powłok przy użyciu broni konwencjonalnej. Kształt statku areodynamiczny. Statki przystosowane do lądowania na powierzchni ciał kosmicznych. Zdolność manewrowa równa zdolności rakiet typu „Teta”. Wielkość statków równa wielkości rakiet typu „Gamma”. Nie wykryto zewnętrznych oznak uzbrojenia. U w a g a ! Wielkość statków i rodzaj stosowanego paliwa wskazują na niemożliwość pokonania przestrzeni do najbliższego układu gwiezdnego. Zakładać należy istnienie Statku-Bazy, którego obecności w strefie kontrolowanej nie wykryto. Stwierdzono fakt łączności radiowej między statkami stacjonującymi na orbicie księżycowej a statkiem parlamantariuszy. Nie wykryto modulowanych , emisji radiowych z głebi Układu.
    U w a g a ! Analiza seansów radiowych wskazuje, że prowadzone są one tekstem zakrytym. Szyfrów dotąd nie złamano.
    II. Ocena właściwości psychofizycznych Obcych:
    Organizmy stałocieplne. Kręgowce. Ssaki. Pojemność mózgu zbliżona do pojemności mózgu ludzkiego. Podstawowy budulec – węgiel i woda. Przystosowani do oddychania ziemskim powietrzem atmosferycznym. Badanie resztek pożywienia Obcych wykazało proporcje białka, węglowodanów i tłuszczów podobne do diety ludzkiej. Parlamentariusze są osobnikami jednej płci.
    Przeciętny wiek grupy testowanej w granicach 30-60 lat ziemskich. Zasób pojęć i struktura języka podobne ludzkiemu. Porozumiewanie wokalne. Ogólna sprawność fizyczna niższa od ludzkiej.
    U w a g a ! Stwierdzono zdolność emanowana fal telepatycznych. Ukrycie tego faktu budzi podejrzenie, że Obcy mogą dokonywać bezpośredniego odczytu myśli ludzkich. Brak danych do ścisłego określenia struktury społecznej Obcych, z
    tym że niektóre przesłanki wskazują na silne podporządkowanie grupy parlamentarnej decyzjom przewodniczącego Betala.
    Zalecenia:
    – Szefów Państw, którzy zapoznali się z niniejszym raportem, wycofać z prac w Komisjach Kontaktu i Zgromadzeniu Ogólnym ONZ w celu uniemożliwienia pozyskania przez Obcych drogą telepatyczną informacji o działalności i zakresie badań Zespołu Ekspertów ds. Bezpieczeństwa Ziemi,
    – wycofać z prac w wyżej wymienionych Organach wszystkie osoby przejawiające nieufność wobec Obcych i im nieprzychylne (typowanie tych osób przeprowadzić bez wiedzy zainteresowanych za pomocą badań testowych opracowanych przez Zespół Ekspertów),
    – odwlekać moment wyrażenia zgody na lądowanie Obcych na Ziemi i Księżycu,
    – nalegać na wzajemne wizytowanie statków na orbicie księżycowej (wykorzystać w tym celu eskadrę statków szkoleniowych typu „Alfa”, przygotowanych zgodnie z zaleceniami Zespołu Ekspertów,
    – w prowadzonych rozmowach demonstrować spontaniczną życzliwość i przeświadczenie o spodziewanych obopólnych korzyściach kontaktu.
    Wnioski ogólne:
    Przeprowadzone badania pozwalają stwierdzić, że Obcy stworzyli cywilizacje o poziomie zaawansowania rozwojowego co najmniej równym naszej. Wynika z tego jeden podstawowy wniosek: w dziedzinie militarnej Przybysze muszą nas przewyższać. Podstawową przesłanką tego wniosku jest fakt, że podejmując się eksploracji odległych układów gwiezdnych muszą być przygotowani na każdą ewentualność. Zespól Ekspertów biorąc pod uwagę całokształt wyników prowadzonych rozmów oraz rezultaty badań specjalnych nie jest w stanie w chwili obecnej dokładnie sprecyzować czy wizyta ma charakter pokojowy, czy zaborczy. Cztery fakty przemawiają jednak za tym, aby zachować czujność: ukrycie przez Obcych głównych sił ekspedycji poza zasięgiem penetracji Ziemian, prowadzenie rozmów radiowych tekstem zakrytym, zdolności telepatyczne oraz podejrzewana struktura organizacyjna na wzór wojskowy. Fakty te można interpretować również jako normalne zabezpieczenie przed niespodziankami, niemniej wymagają one od nas podjęcia wszelkich działań umożliwiających zabezpieczenie Ziemi przed atakiem.
    W celu wyjaśnienia przedstawionej alternatywy co do charakteru wizyty Zespół Ekspertów skoncentruje swoje wysiłki na wyjaśnieniu budzących wątpliwości faktów.
    III Przewodniczący
    Zespołu Ekspertów ds. Bezp.Ziemi ,
    Admirał Riva

    I Zastępca Głównodowodzącego Beli.
    M.p. Ziemia
    Tekstem tajnym!
    Raport nr 0001
    Przechwyciłem sygnały radiowe emitowane przez sondy Ziemian zakamuflowane na księżycach planety IV i V. Sondy przekazały informacje statystyczne co do ilości, rodzaju paliwa, składu powłok oraz obrazy wizualne statków Grupy Bojowej oraz Centrum Dowodzenia. Po krótkim okresie emisji zamilkły zniszczone prawdopodobnie przez Grupę Bojową. Sondy typu oczekującego, reagujące na bodźce pochodzenia sztucznego.
    Wcześniejsze ich wykrycie, z uwagi na brak emisji jakichkolwiek sygnałów, było niemożliwe. Informacje przekazane przez sondy zostały z całą pewnością przechwycone przez stacje badawcze Ziemian rozlokowane na Księżycu. Czekam na rozkazy.
    Dowódca Grupy Ekspedycyjnej
    T’ul

    Kolegium Szefów Państw – Członków ONZ
    Tajne!
    Specjalnego Znaczenia!
    Tylko w jednym egzemplarzu!
    Raport nr 0002
    Złamane zostały szyfry Obcych. Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że mamy do czynienia z agresorami. Poza Grupą, zwaną Ekspedycyjną, dwa silne ugrupowania: pierwsze zwane Grupą Dowodzenia na powierzchni Marsa; drugie, zwane Grupą Bojową, na powierzchni księżyców Jowisza. Nasze sondy automatyczne umieszczone na tych księżycach zostały zniszczone. Przechwycony tekst ostatniej depeszy Przewodniczącego Betala nakazuje Grupie Ekspedycyjnej oczekiwać na rozkazy, których treść warunkuje sposobem naszej reakcji na dane podane przez sondy.
    Zalecenia:
    – powołać w trybie natychmiastowym Radę Obrony,
    – ogłosić stan pogotowia dla sił naziemnych i kosmicznych,
    – zażądać od Przewodniczącego Betala wyjaśnień co do charakteru wizyty oraz powodów zniszczenia naszych sond automatycznych,
    – celowe byłoby uwięzienie Grupy Parlamentariuszy w charakterze Zakładników
    – uprzedzić Ludzkość o agresywnych zamiarach Obcych w celu przygotowania psychicznego do działań wojennych.
    Przewodniczący
    Zespołu Ekspertów ds. Bezp.Ziemi
    Admirał Riva

    Głównodowodzący Alf
    Centrum Dowodzenia – Planeta IV
    Tekstem tajnym!
    Raport nr 0002
    Odkryte zostały nasze zamiary. Błędem było zniszczenie sond automatycznych na księżycach IV i V-tej. Nie mogąc usprawiedliwić tego faktu, wszcząłem realizację II Etapu Planu. Przedłożyłem Ziemianom ultimatum bezwarunkowego poddania się. Ultimatum zostało odrzucone. Wysyłam rozkaz dla Grupy Ekspedycyjnej, aby podjęła działania w celu zawładnięcia Księżycem. Grupa Parlamentarna zostanie prawdopodobnie uwięziona: K o n i e c .
    I Zastepca Głównodowodzącego
    Betal

    Rada Obrony ONZ
    Tekstem tajnym
    Raport nr 0001
    Natychmiast po otrzymaniu rozkazu przystąpiłem do likwidacji Ugrupowania Wroga stacjonującego na orbicie około księżycowej.
    P r z e b i e g b i t w y: do walki wprowadziłem statki wyposażone w broń nuklearną. Atak, zgodnie z poleceniem, bez uprzedzenia. Po pierwszym uderzeniu statki wroga rozproszyły się prowadząc działania obronne w sposób chaotyczny i nie skoordynowany. Po minięciu zaskoczenia eskadra wroga powróciła do szyku i przystąpiła do kontrnatarcia. Pierwsza faza walki bez strat własnych.
    Straty wroga równe połowie jego eskadry. W drugiej fazie bitwa przyjęła niekorzystny dla nas obrót. Wróg użył nieznanych fal, które spowodowały u pilotów mojej eskadry zaburzenia funkcji mózgu przejawiające się w utracie możliwości obiektywnej oceny sytuacji. Zanotowałem przypadki ataków moich pilotów na statki własnej eskadry. Wydałem rozkaz rozproszenia się i uskoczyłem z kilkoma pozostałymi statkami w głąb przestrzeni około ksieżycowej.
    W formacji wroga nastąpiło przegrupowanie. Część jego ugrupowania ruszyła w pościg za statkami mojej eskadry, a cześć skierowała sie w strona Księżyca z zamiarem ataku na Bazy. W tym stadium walki otrzymałem zgłoszenie eskadr narodowych idących ze wsparciem od strony planety Wenus. Znając skutki działania nieznanych fal uznałem, że jedyną możliwą metodą walki z wrogiem będzie atak zdalny. Zabroniłem eskadrom narodowym wchodzenia w bezpośredni kontakt bojowy z wrogiem. Wszystkie eskadry narodowe podporządkowały się moim rozkazom z wyjątkiem eskadry polskiej dowodzonej przez komandora Nowaka.
    Widząc, że wchodzi on w strefę bezpośredniego kontaktu, ponownie wezwałem go do wycofania się. Otrzymałem nieparlamentarną odpowiedź, którą cytuję: ” Odpieprz się ! Może chcesz ich witać na Ziemi chlebem i solą „? Eskadra komandora Nowaka przypuściła z marszu atak na Ugrupowanie wroga idące w stronę Ksieżyca. Z radością stwierdziłem, że atak został uwieńczony powodzeniem. Ugrupowanie zostało rozbite, a z bitwy uszły tylko dwa statki Obcych
    Sądząc, że przestały działać emitory nieznanych fal dałem wsparcie Polakom idącym na Ugrupowanie ścigające statki mojej eskadry. Grupę wsparcia stanowiła eskadra francuska. Okazało się to błędem. Po wejściu w strefę walki eskadra francuska utraciła natychmiast 3 statki, wobec czego wydałem rozkaz jej wycofania. Na polu walki pozostali tylko Polacy, którzy dając przykład nieustraszonego męstwa rozbili w puch Ugrupowanie wroga.
    O c e n a s y t u a c j i: w chwili obecnej strefa około księżycowa bezpieczna. Dałem zezwolenie komandorowi Nowakowi na ściganie wroga po rubieże orbity Marsa.
    W n i o s k i: Zamiast własnych podaje wniosek wysnuty przez Centralny Komputer Księżycowy, który przeprowadził wszechstronną i bieżącą analizę przebiegu. walki: Wróg użył fal dezintegrujących funkcje mózgu. Brak założonego efektu działania tych fal na Polaków można wyjaśnić jedynie ich specyficznym nastawieniem psychicznym do wroga, specyficznym stanem ducha, który krótko można określić „duchem sarmackim”.
    Dowódca Eskadry Księżycowej ONZ
    Pierre Deiacrnaix .

    Głównodowodzący A1f
    Centrum Dowodzenia – Planeta IV
    Raport nr 0002
    Zostałem nagle zaatakowany przez Ugrupowanie Bojowe Ziemian na orbicie około księżycowej, dwukrotnie liczniejsze od Grupy Ekspedycyjnej. Z uwagi na brak jakichkolwiek rozkazów od I Zastępcy Betala rozpocząłem działania według własnego uznania. W momencie ataku połowa moich statków wyposażona była w dezintegratory „Inox”. Przebieg bitwy: Ziemianie przystąpili natychmiast
    do ataku jądrowego nie ryzykując użycia broni konwencjonalnej.
    W pierwszych starciach zostały zlikwidowane statki nie wyposażone w dezintegratory. Po pierwszej fazie zaskoczenia Grupa Ekspedycyjna przystąpiła do kontrdziałania. Zaczęliśmy odpierać systematycznie wroga, likwidując kolejno jego statki bojowe. Druga faza bitwy bez strat własnych. Dezintegratory „Inox” zdały egzamin zgodnie z założeniem. Obserwowaliśmy przypadki, że pod wpływem fal dezintegrujących wojownicy wroga przypuszczali ataki na statki własnego ugrupowania. Zwrot w przebiegu bitwy nastąpił w chwili; gdy Ugrupowanie wroga otrzymało wsparcie nielicznej eskadry idącej od strony II-giej planety. Eskadra
    przeważyła szale zwycięstwa za pomocą kontrataku dezintegrującego.
    Stwierdziłem, że dezintegratory „Inox” są bezsilne wobec wojowników tej eskadry, a moi wojownicy ulegają dezintegracji pod wpływem fal emitowanych przez mózgi wrogów. Uszedłem z tej bitwy w sile dwóch statków bojowych. Przechwyciłem depeszę Ziemian ,z której wynika, że eskadra ta złożoną była ze specjalnie wyszkolonych wojowników o nazwie „Polacy”. Uważam, że były I Zastępca Głównodowodzącego – Betal jest podłym zdrajcą, który wszedł w układy z Ziemianami. Wniosek swój opieram na tym, że nie uprzedził mnie o planowanej agresji na moją Grupę. Uważam, że musiał wykryć istnienie specjalnej grupy wojowników „Polacy’ i nie poinformował nas o tym, chcąc osiągnąć sobie tylko wiadome, parszywe cele. Niniejszym pragnę uniżenie zwrócić uwagę Głównodowodzącego, że cele Betala są właściwie jasne, gdy się weźmie pod uwagę, że jego brat na pewno zarzuci Waszej Ekscelencji nieudolność w prowadzeniu tej wyprawy, a wpływy, jakie ma w Radzie Wojennej, mogą spowodować przejęcie przez niego funkcji Głównodowodzącego, o co od dawna zabiegał.
    Dowódca Grupy Ekspedycyjnej

    Dowódca Grupy Ekspedycyjnej
    Tekstem tajnym
    Rozkaz nr 0001
    Opuszaamy Układ. Dołączyć do Grupy Dowodzenia.
    Koncentracja na rubieżach Układu.
    Głównodowodzący Alf

    Głównodowodzący Alf
    Rejon Koncentracji
    Raport nr. 0003
    Zostałem zaatakowany. Znowu ci przeklęci „Polacy”. Tracę orientację… już się nie zobaczymy … są za mną ….. żegnajcie …….”

  11. Marucha said

    Re 10:
    Nie ma sprawy… sam się wychowywałem na Młodym Techniku.

  12. Wosiu said

    Jeszcze powinienem wkleić opowiadanie Alana Dean Fostera „Polacy to ludzie łagodni” („Polonaise”), opublikowane u nas w pierwszych „Rakietowych Szlakach” w roku 1958. Niestety nie wkleję, bo w necie nie ma tekstu polskiego. Kiedy autor miał pierwszą publikacje opowiadania i gdzie, niestety nie wiem, i chyba nikt nie wie.

    O co chodzi w opowiadaniu? Nie chce mi się pisać tego co pamiętam mgliście, więc krótka notka skądś:

    „Alan Dean Foster „Polacy to ludzie łagodni”
    Historia alternatywna. Napisana przez Amerykanina, u nas opublikowana w kultowym dziś zbiorku „Rakietowe szlaki”. Mamy XX wiek. Polska jest jedynym światowym supermocarstwem. Przoduje praktycznie w każdym aspekcie – militarnie, gospodarczo kulturalnie. Krajem rządzą królowie – wybierani w sposób demokratyczny, ale później, przez całą kadencję, dzierżący władzę absolutną. W swych decyzjach Polska zawsze kieruje się ogólnoświatowym dobrem i ogólnym rozwojem. Przedstawiciel biednych Stanów Zjednoczonych pokornie doprasza się o audiencję u polskiego króla…”

    Na końcu okazuje się, ze Polacy nie są wcale tacy łagodni. I to mi się w tym najbardziej podoba! 🙂

  13. Pablo Technocrato said

    Ja tez.

  14. Wosiu said

    Niestety coś jest nie tak. To nie może być ten Alan Dean Foster:

    http://en.wikipedia.org/wiki/Alan_Dean_Foster

    tylko jakiś inny, starszy.

  15. Rysio said

    Wyrzucono ją ze szkoły?

    Bzudra!

    Szkoła średnia w USA jest obowiązkowa.

    Biurokraci niczego tak się nie boją jak uczni, nie uczęszczających do szkoły. Tacy uczniowie przestają być podatni na pranie mózgu.

    A to jest najgorsze co może być – według amerykańskich biurokratów.

  16. RomanK said

    Jakis cep tzn Instytut..zlecil experyment, ktory spelnial wymogi i mogl byc roboiny przez szkole..ci wzieli- bo gonia za pieniadzami ,,ddatkowa kasa za frajer..ot rozdadza dzieciakom badges,,i wszystkollll; Kasa kasa za frko…..i chcieli zmusic dzieciaki by byly krolikami doswiadcza;nymi.
    WIkszoc nawet na to nei zwrocila uwago.jedan abdge wiecej jedna mniej,,,,who cares..z sluwakami w uzach i beba pelne gumy,,.,,.ale ocjiec dziewczynki tak,,,bo kumaty:-)))) Wyczul co to jest i..narobil rabanu…
    ILu rodzicow zwraca uwage na to..w Polsce????

  17. Waldek said

    Coś czytałem niedawno na jednym z patriotycznych portali na temat interpretacji zapisów biblijnych – chodzi o tzw. znamię bestii bez którego ani nie kupisz ani nie sprzedasz itd. I tak mi się nasunęło na myśl w kontekście tych wisiorków z czipami.
    Czego jeszcze te urzędasy nie wymyślą…

  18. Rysio said

    re 17.

    Apokalipsa św Jana

    13:18 hic sapientia est qui habet intellectum conputet numerum bestiae numerus enim hominis est et numerus eius est sescenti sexaginta sex

  19. RomanK said

    Ubi sapientia est???? Vive pro hodierno.;….pecunia conputet…

  20. Centuria said

    Re 15: Niezupelnie. Szkola jest obowiazkowa do 16 roku zycia, potem mozna sobie ja porzucic. Faktem jest, ze szkolom zalezy na uczniach, bo im wiecej uczniow, tym wiecej pieniedzy, bo liczy sie na lebka. Dlatego np, nie mozna miec wiecej niz 6 dni nieobecnosci. Podobnie szkolom zalezy na szpikowaniu dzieci lekami, bo dostaja wiecej pieniedzy, jesli maja dzieci na ritalinie czy adderalu.

    A tak nawiasem. Dzieja sie paradoksy, o jakich nawet w komunie sie nie snilo. Tak wiec, na przyklad policja moze aresztowac za stawianie oporu aresztowaniu. Z kolei policja nie musi aresztowac, jesli kto popelni przestespstwo, a moze to zrobic dla brezpieczenstwa aresztowanego, ktory na przyklad wybral sie na wieczorny spacer i moze mu sie stac krzywda.

  21. Miet said

    Ad 15.
    Rysiu zanim napiszesz to sie zastanow.
    Jezeli nie wiesz to zapytaj kogos kto wie.
    Prawde pisze p. Centuria, ze uczeszczanie do szkoly obowiazuje w US do 16 -tego roku zycia.
    Druga wazna rzecz, to zasada, ze ze szkoly nikogo sie nie wyrzuca a tylko zawiesza na okreslony czas.
    Po tym czasie uczen wraca do szkoly.
    Finansowanie szkol publicznych jest oparte na podatku od niruchomosci, ktory wszyscy obywatele placa dla powiatu (county).
    Szkoly prywatne maja swoje dodatkowe wymogi i z takiej szkoly uczen moze byc wyrzucony gdy tych wymogow nie spelnia. Wtedy gdy jeszcze nie ma 16 lat musi isc do innej szkoly np. publicznej – szkola taka w jego miejscu zamieszkania nie moze odmowic przyjecia go ze wzgledu na te ustawe o obowiazku uczeszczania do szkoly do 16 go roku zycia.
    W US nie ma powtarzania klas – uczeszcza sie na kursy i te kursy sie zalicza tak jak na studiach wyzszych, z tym, ze pewne kursy sa podstawowymi i obowiazkowymi.
    Bywa tak, ze osobnik „konczy” srednia szkole bez zaliczonych kursow na ktore uczeszczal – ale wtedy nie uzyskuje dyplomu ukonczenia szkoly.
    Oczywiscie nigdzie go nie przyjma na przyzwoite studia a i do pracy to raczej tylko do czarnej roboty.
    Sa jednak koledże – brdzo podstawowe, ktore daja tzw. druga szanse dla tych, ktorzy nie ukonczyli szkoly sredniej a po latach „zmadrzeli” i postanowili nadrobic zaleglosci.
    W takim koledżu jednak juz trzeba placic – popularnie mowi sie o takich, ze za glupote w mlodosci teraz musza placic.:-)))
    Wyjatkiem sa takie koledże na terenach indianskich – Indianie praktycznie nie placa za zadne szkoly – oby tylko chcieli sie uczyc.:-)))

    Na zakonczenie dodam, ze wiele ludzi, szczegolnie przybyszow- emigrantow, nie rozumie jak dziala szkolnictwo amerykanskie.
    Przyzwyczajeni do centralizacji wszystkiego i w tym szkolnictwa, piepsza na okraglo o niskim poziomie szkol tutejszych.
    Ja kiedys na poczatku mojej emigracji tez bylem sklonny tak sadzic – po paru latach zmienilem zdanie.
    Twierdze i potrafie to uzasadnic, ze szkola amerykanska daje szanse zdobycia wysokiego wyksztalcenia dla kazdego wedlug jego mozliwosci umyslowych i jego woli uczenia sie.
    W USA w szkolach nie karze sie nikogo za to, ze nie chce sie uczyc – nauczyciele nauczaja i oceniaja stan wiedzy ucznia, stosuja rozmaite zachety i tyle tylko moga.

    Trafnie zwrocil uwage p. Roman, piszac ze, jakis incydent lokalny spowodowany przez jakichs tam administracyjnych dupkow niektorzy rozciagaja na cala Ameryke biadolac, ze szkolnictwo amerykanskie upadlo.
    Zgadzam sie z p. Romanem i nawet twierdze, ze szkolnictwo to jest o wiele zdrowsze niz obecnie szkolnictwo polskie, ktore sterowane jest odgornie w kazdym aspekcie.
    Dyrektor kazdego liceum nie zrobi nawet najmniejszego kroku bez dyrektyw Ministerstwa Edukacji.

  22. Co Gajowy sądzi?
    http://bogdangoczynski.nowyekran.pl/post/80781,psychopaci-w-wymiarze-sprawiedliwosci

  23. Centuria said

    Re 21. Male sprostowanie. Szkoly publiczne sa dodatkowo dotowane prze rzad federalny i stanowy. W roznych Stanach roznie bywa – w New Jersey przeznacza sie na jednego ucznia okolo 19,000 dolarow rocznie, w Texasie – 9000. Istnieja bardzo dobre szkoly publiczne, ale do nich nalezy zdac egzamin. Glownie sa to szkoly tzw. charterowe lub magnet schools. Co ciekawe, na pierwszym i na trzecim miejscu sa szkoly z Dallas, gdzie na edukacje przeznacza sie mniej pieniedzy.

    Jesli chodzi o owe college, to mozna je porwnac do polskich szkol pomaturalnych. Mozna nauczyc sie w nich zawodu. Wiele osob wybiera je przed uniwersytetami (ktore tez nazywa sie college, natomiast te dwuletnie zwane sa junior college). Kursy z dwuletniego collegu mozna przeniesc i to w duzym stopniu obniza ogolny koszt edukacji. Oplaty w nich to ulamek tego, co placi sie na uniwersytecie. Osobiscie znam osobe z doktoratem w dziedzinie medycyny i prawnika, ktorzy oboje zaczynali od junior college.

    Ogolnie edukacja nie jest na najwyzszym poziomie, ale szkoly srednie oferuja rozne poziomy klas, wiec ci, ktorzy mysla o przyszlosci, moga wybrac kursy bardziej zaawansowane.

    I taka zabawna sprawa. W Kalifornii jest American Indian Charter School, do ktorej uczeszczaja glownie uczniowie z tzw. mniejszosci. Szkola ma bardzo dobre wyniki na testach – duzo lepsze niz inne szkoly w Kalifornii i lepiej niz srednia krajowa. Szkola oglasza, ze poszukuja nauczycieli, ale zaznaczaja, ze „specjalisci od multy-kultorowosci i eksperci od poczucia wartosci wlasnej” nie powinni sie trudzic z ubieganiem o prace. Kiedy wymieniali jeszcze „liberal zealots” (lewicowi fanatycy), ale chyba nakazano im usunac. Bardzo mnie to ubawilo….

  24. Wosiu said

    Dalej jadę off-topic z mojego wpisu 12, bo wydarzyło się potem coś dziwnego.

    Podam mój tekst z innego forum, aby drugi raz nie pisać tego samego.

    —————————————————————————————————————————————————–

    RZECZYWISTOŚĆ TO ILUZJA – JEDEN PRZYKŁAD

    Już starożytni to wiedzieli (klasyczny hinduizm, buddyzm, taoizm, Platon itp.itd.)

    Mam na to aż nadto dowodów i przykładów, nieraz zwalających z nóg, ale większość jest zbyt osobista albo wymaga zbyt dużo pisania.

    Wczoraj pojawił się przypadek który mogę opisać. Jest to przypadek z kategorii „błąd w Matrixie”.

    W latach 70-tych czytałem opowiadanie SF „Polacy to łagodni ludzie” pewnego amerykańskiego autora o tym jak to w alternatywnym świecie Polska jest światowym supermocarstwem (i w sumie Polacy nie są wcale tacy łagodni )
    Pamiętałem tylko, że opowiadanie jest z wczesnych lat 50-tych albo jeszcze wcześniejsze, bo czytałem je w pierwszym wydaniu kultowego zbioru opowiadań SF pt. „Rakietowe szlaki”, z roku 1958.

    Wczoraj postanowiłem sprawdzić, kto jest autorem i jak to było wydane w Polsce i na świecie.

    I tutaj zaczyna się robić interesująco.

    Faktycznie opowiadanie jest w pierwszej, jednotomowej edycji „Rakietowych szlaków” z roku 1958, w dwutomowej edycji z roku 1978 i siedmiotomowej z lat 2011-2012.

    Opowiadanie nazywa sie w oryginale „Polonaise” a w polskiej wersji „Polacy to ludzie łagodni”.

    Autorem jest niejaki Alan Dean Foster.

    Sprawdzam w necie kto to jest Alan Dean Foster.

    Autor mnóstwa opowiadań i nowel, głównie SF. OK, zgadza się.

    Tylko, że człowiek urodził się w roku 1946!!! Bum!!!

    Niemożliwe, ze to ten Alan Dean Foster od opowiadania „Polonaise”, bo w roku 1958, kiedy jego opowiadanie opublikowano w Polsce, miał 12 lat.

    Sprawdzam czy jest coś w necie na temat innego Alana Deana Fostera, też autora opowiadań SF (co samo w sobie jest nieprawdopodobne). Nie ma!!! Bum!!!

    Sprawdzam bibliografię „tego” Alana Deana Fostera.

    Jest informacja, że jest autorem opowiadania „Polonaise” z roku 1974!!! Bum!!!!

    Na ten moment to dla mnie „błąd w Matrixie” albo się przesuwam w światach alternatywnych (co jest podobno normalne wg np. channelingów Bashara czy nieco inaczej ujęte w Materiale Setha Jane Roberts).

    Jeśli jest inaczej, i wyjaśnienie jest prostsze, niech mi ktoś to wyjaśni, jeśli jest w stanie. Tylko szybko, bo Matrix/Iluzja się ciągle zmienia i naprawia błędy. Jak wczoraj nie było nic w necie na temat innego Alana Dean Fostera, jutro już może być pełno

  25. Rysio said

    re 21. Niepotrzebnie się tak rozpisujesz Miet.

    Federalne i stanowe szkoły amerykańskie są oparte na modelu szkolnym Pruskim.

    I głównym zadaniem wszystkich bez wyjątku państwowych szkół amerykańskich – tak samo zresztą jak w przeszłości szkół pruskich – jest wychowanie bezrozumnego i bezwzględnie posłusznego mięsa armatniego.

    PS Poczytaj* se chłopie, otworzy ci to oczy.

    Click to access ughoae.pdf


    http://www.johntaylorgatto.com/chapters/index.htm

    * Uważaj przy czytaniu bo twoje nerwy mogą tego nie wytrzymać.

    😉

  26. Wosiu said

    Re 24

    No i co? Zapchało kakało, że no comments? I właśnie o to chodzi….

  27. RomanK said

    Panie Rysio..dostal pan dokladny opis pana Mieta…tak jest,
    Pan Miet przepracowal zycieakademickie w Edukacacji amerykanskiej..ja wyksztalcilem 5 dzieci… a pan co ma na swoje usprawiedliwienie/.???

  28. niereligijna said

    Miet moze Ty w jakiejs innej ameryce zyjesz….
    w ameryce mozesz dostac dyplom za placenie czesnego, ale nic po za tym.
    Jesli nawet z tym dyplomem ktos znajdzie sobie prace, np jako KAPITAN STATKU to i tak nie bedzie mial dlugiej kariery bo ten statek nazywa sie

    T Y T A N I C

    Panie Roman K co znaczy ze wyksztalcil Pan piecioro dzieci? Pan je uczyl czy tylko za to placil?
    Moja corka do 11 roku zycia uczyla sie w Polsce, ale po przyjezdzie do ameryki szybko na oczy przejrzala i majac lat 15 oznajmila ze bardzo sie cieszy ze sie tu nie urodzila.
    Ukonczyla universytet bez stypendium i dlugow, za ktory placila sobie sama, dostala prace w korporacji od ktorej amerykanie sa uzaleznieni, ale zdaje sobie sprawe ze tutaj nie ma juz zadnej nadzieji, wiec sie niedlugo ewakulujemy.
    Is a college degree worth the cost? You decide.

  29. niereligijna said

    dla tych co KSZTALCA swoje dzieci np w ameryce

  30. Rysio said

    re 27. Miet to bredzenie typowego biurokraty zatrudnionego w systemie szkolnictwa amerykańskiego.
    Najgorszego chyba na całym świecie. Więcej jak połowa ich „produktu” po szkołach średnich – nie jest w stanie przeczytać prostego tekstu z zrozumieniem.

    Panie RomanieK ludzie tak naprawdę to się dzielą na samouków i nieuków.

    Tzw. „państwowa eduakacja” i jej agenci w rodzaju Miet – chcą za wszelką cenę zniszczyć samouków.

    PS To tak jak z Hansem Klosem –

    Obersturmführer: Ile lat w szkonictwie Kloss?

    J23: Dwa lata Panie Obersturmführer!

    Obersturmführer: wystarczy aby zgłupieć.

    😉

  31. Rysio said

    re 27. „…..ja wyksztalcilem 5 dzieci…….”

    Drogi Panie Romanie tym wykształceniem to se można……………

    Nie wierzy Pan – to niech Pan swoim dzieciom zada tylko dwa pytania:

    1. czego ich nauczyli w szkole o żydokomunie?
    2. co potrafią powiedzieć o powstaniu Izraela. Czy wiedzą, że państwo Izrael zostało założone przez polskich żydowskich dezerterów z armii Andersa?

    PS. Jeżeli to wiedzą, to wiedzą to od Pana a nie ze szkoły.

    😉

  32. Rysio said

    Prof. Gato już dawno rozszyfrował ten pruski, totalnie ogłupiający amerykański edukacyjny system.

    PS Zresztą nie ma w tym nic dziwnego – biurokraci robią to co dla nich i dla ich systemu jest wygodne – kształcą tuanów którymi przecież dużo łatwiej jest rządzić niż ludźmi wykształconymi i niezależnie myślącymi.

  33. Rysio said

    Kiedyś bardzo, bardzo stary giełdziarz (90+ lat) francuski żyd, powiedział, że najwięcej durni na metr kwadratowy znaleźć można na parkiecie giełdy.

    Stary żyd się mylił.

    Nigdy nie był w pokoju nauczycielskim.

    Ja byłem.

  34. Miet said

    Ad28.
    Prawde mowiac juz mialem sie nie wypowiadac, bo widze, ze pewnych ludzi i tak nie przekonam nawet gdybym sie bardzo, bardzo staral.
    Oczywiscie na bzdety p. Rysia szkoda sobie strzepic jezyka, najwyzej mozna sie troche posmiac – albo poplakac nad jego losem.

    Pani natomiast chce troche zwrocic uwage, ze z pani wypowiedzi wnioskuje, ze chyba pani zyje w jakiejs Ameryce, ktorej pani jeszcze nie do konca poznala.
    Nie wszystko jest tutaj cacy, wiele rzeczy jest dennych, ktore moga swiadczyc o dekadencji tego kraju.
    Ale trzeba widziec i pozytywne strony, ktorych nie uswiadczysz np. w mojej Starej Ojczyznie.
    Temat szkolnictwa jest bardzo waznym tematem i nie zalatwi sie go w paru wpisach.
    Z pani wypowiedzi wnioskuje, ze Pani przywykla do starych PRL-owskich systemow centralizacji i nie potrafi Pani brac rzeczy w swoje rece (no moze nie wszystkich rzeczy -))).
    Pani corka brala jakis kurs na studiach, ktory sie Pani nie podobal bo cos tam nie uczyli tak jak Pani by tego chciala.
    Otoz Pani chyba nie wie, ze amerykanskie uniwersytety maja to, ze Pani moze sobie z wybranego kursu zrezygnowac, bez podawania przyczyn – na ogol do szostego tygodnia w systemie semestralnym – i zwracaja Pani cale czesne, ktore Pani za ten kurs zaplacila.
    Czy to nie jest dobre??? Student ma prawo byc niezadowolonym i tutaj ma prawo rezygnacji z tego co mu nie odpowiada.
    Ale to wymaga duzej samodzielnosci i madrosci w planowaniu swojej przyszlosci. Tak, tak – nie bylismy do tego przyzwyczajeni, oj nie.

    A teraz wyjasnie Pani, co Pan Roman mial na mysli piszac ,ze wyksztalcil swoich piecioro dzieci.
    To nie znaczy, ze wykladal im kursy na uczelniach – to znaczy, ze im dobrze radzil, pomagal materialnie, kierowal na dobra droge.
    Te jego dzieci poszly za tymi radami i osiagnely wiele. Niech Pani nie udaje, ze nie rozumie tego co on powiedzial.
    Ja tez „wyksztalcilem” swoich dwoch synow tutaj. Jeden jest wzietym chirurgiem a drugi specem komputerowym w zastosowaniach w biznesie finansowym.
    Wg. tego co Pani pisze oni powinni chyba o „food stamps” walczyc no bo edukowani byli w tym mizernym amerykanskim systemie.:-)))

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: