Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    JanuszT o Wolne tematy (41 – …
    Bezpartyjna o Wolne tematy (41 – …
    Bezpartyjna o Wolne tematy (41 – …
    Bezpartyjna o Wolne tematy (41 – …
    Bezpartyjna o Wolne tematy (41 – …
    Bezpartyjna o Wolne tematy (41 – …
    Siekiera_Motyka o Rosyjscy eksperci będą szukać…
    Maria o Rosyjscy eksperci będą szukać…
    bryś o Rosyjscy eksperci będą szukać…
    Bezpartyjna o Wolne tematy (41 – …
    Witold o Rosyjscy eksperci będą szukać…
    Bezpartyjna o Wolne tematy (41 – …
    Chyba jakieś inne Pi… o Wolne tematy (41 – …
    JanuszT o Wolne tematy (41 – …
    Jack Ravenno o Wolne tematy (41 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 546 obserwujących.

Pakt z Metz

Posted by Marucha w dniu 2012-12-05 (Środa)

Nie wątpimy, że nawet informacje o ogromnym wpływie żydobolszewii na przebieg II Soboru Watykańskiego, przejdą bez wrażenia przez umysły naszych rodzimych katolickich mikrocefali, czcicieli tegoż Soboru.  Odpowiedzą co najwyżej bełkotem, że najważniejsza jest „mniłość” i „posłuszęstwo” – admin

The Pact of Metz
http://www.traditioninaction.org/HotTopics/a007ht.htm
Atila Sinke Guimarăes, tłumaczenie Ola Gordon 

Dlaczego ostatni synod ekumeniczny nie potępił komunizmu? Odpowiedzi udziela tajne porozumienie zawarte w Metz.

Przechodzący obok klasztoru Małych Sióstr Ubogich w Borny na przedmieściu francuskiego miasta Metz nigdy nie pomyślą o tym, że w rezydencji o. Lagarde, kapelana klasztoru, wydarzyło się coś o niezwykłym znaczeniu. W sierpniu 1962 roku, w sali tej religijnej rezydencji, dwa miesiące przed otwarciem II Soboru Watykańskiego, odbyło się tajne spotkanie dwóch osobistości wysokiego szczebla, spotkanie najwyższej wagi.

Jeden z rozgrywających w Metz: metropolita Nikodem

Drugi rozgrywający w Metz: kardynał Tisserant

Jednym z dygnitarzy był kardynał z kurii Eugene Tisserant, przedstawiciel papieża Jana XXIII; drugim metropolita Nikodem, przedstawiciel rosyjskiego kościoła schizmatyckiego. Rezultatem tego spotkania była zmiana kierunku obrad przygotowywanego do otwarcia soboru. W rezultacie spotkanie w Metz ustaliło zmianę trajektorii historii Kościoła XX wieku.

Jaką to sprawę o tak ogromnym znaczeniu załatwiono na tym spotkaniu? Na podstawie ujawnionych teraz dokumentów wiemy, iż zdecydowano tam, że II SW nie będzie potępiał komunizmu. W 1962 roku Watykan i rosyjski kościół schizmatycki zawarły porozumienie. Zgodnie z jego ustaleniami, Rosyjski Kościół Prawosławny zgodził się przysłać obserwatorów na sobór, pod warunkiem, że nie będzie na nim w ogóle potępienia komunizmu (1).

Dlaczego konsekwencje takiego układu były tak ogromne i ważne?

Ponieważ w XX wieku głównym wrogiem Kościoła Katolickiego był komunizm. Jako taki, aż do II Soboru Watykańskiego był wielokrotnie potępiany przez Magisterium. Ponadto, na początku lat 1960 nowe potępienie mogłoby przynieść komunizmowi duże szkody, ponieważ ustrój ten przechodził przez poważny kryzys wewnętrzny i zewnętrzny. Z jednej strony tracił wiarygodność w ZSRR, gdyż ludzie stawali się coraz bardziej niezadowoleni ze strasznych wyników zarządzania krajem podczas 45 lat komunistycznej demagogii. Z drugiej strony, poza ZSRR, komunizm nie mógł przekonać robotników i biednych w wolnych krajach do jego poparcia – w rezultacie czego nigdy nie wygrał w wolnych wyborach do tego czasu.

Dlatego przywódcy międzynarodowego komunizmu postanowili, że nadszedł czas, by rozpocząć zmianę zewnętrznego wyglądu reżimu – aby zachować posiadaną przez nich władzę i robić eksperymenty z nowymi metodami podboju. W latach 1960 prezydent Nikita Chruszczow nagle zaczął się uśmiechać i mówić o dialogu (2).

Byłby to najbardziej niefortunny moment dla papieża lub soboru, żeby wydać formalne potępienie, które mogłoby albo poważnie zaszkodzić, albo prawdopodobnie nawet zniszczyć reżim komunistyczny. [Niefortunny? Rozumiemy, że niefortunny dla lucyferian, pragnących zniszczyć Kościół Katolicki – admin]

Półtajny układ

Wypowiadając się o swobodzie zajmowania się różnymi sprawami podczas II SW , prof. Romano Amerio ujawnił pewne wcześniej niepublikowane fakty.

Należy zauważyć istotny i półtajny punkt – stwierdził – ograniczenie swobody Soboru, na co kilka miesięcy wcześniej zgodził się Jan XXIII, zawierając układ z Kościołem Prawosławnym, zgodnie z którym patriarchat Moskwy przyjął papieskie zaproszenie przysłania obserwatorów na sobór, a ze swojej strony papież zagwarantował, że sobór powstrzyma się od potępienia komunizmu.
Negocjacje odbywały się w sierpniu 1962 roku w Metz i wszystkie szczegóły dotyczące ich czasu i miejsca ujawnił biskup diecezjalny – Paul Joseph Schmitt – na konferencji prasowej [dziennik Le Lorrain, 2.9.63]. Negocjacje zakończyły się porozumieniem, podpisanym przez metropolitę Nikodema w imieniu Kościoła Prawosławnego i kard. Tisseranta, dziekana Kolegium Kardynałów, w imieniu Stolicy Apostolskiej.

Wiadomość o tym układzie przekazał France Nouvelle, główny biuletyn francuskiej partii komunistycznej 16-22.01.1962 w następujący sposób:
Ponieważ światowy system socjalistyczny w niepodważalny sposób pokazuje swoją wyższość, i jest silny dzięki wsparciu setek milionów ludzi, Kościoła nie może już zadowalać surowy antykomunizm. Jako część dialogu z Rosyjskim Kościołem Prawosławnym, zobowiązał się do niedokonywania bezpośredniego ataku na system komunistyczny na soborze.
Ze strony katolickiej, dziennik La Croix z 15.02.1963 przekazał wiadomość o porozumieniu, podsumowując: W wyniku tych rozmów, metropolita Nikodem wyraził zgodę na to, by ktoś wyjechał do Moskwy z zaproszeniem, pod warunkiem, że udzieli się zapewnienia odnośnie apolitycznej postawy soboru.

Warunek Moskwy, żeby sobór nie mówił nic na temat komunizmu, nie był więc tajemnicą, ale opublikowanie go jedynie przez niszowe media nie zrobiło wrażenia na opinii publicznej, gdyż nie pisały o tym główne tytuły prasowe i nie rozpowszechniały tej informacji – albo z powodu apatycznej i uśpionej postawy wobec komunizmu, powszechnej w kręgach duchownych, albo dlatego, że papież użył swych środków by zmusić ją do milczenia. Niemniej jednak, porozumienie miało ogromny, choć cichy, wpływ na przebieg soboru, kiedy to prośby o ponowne potępienie komunizmu odrzucano, by wywiązać się z porozumienia, nic o tym porozumieniu nie mówiąc (3).

W ten sposób sobór, który wypowiadał się na temat kapitalizmu i kolonializmu, nie powiedział nic szczególnego o największym złu tej epoki – komuniźmie. . . Podczas gdy watykańscy prałaci uśmiechali się do schizmatyckich przedstawicieli rosyjskich, wielu biskupów siedziało w więzieniach, a niezliczonych wiernych albo prześladowano, albo wpędzano w podziemie za wierność Świętemu Kościołowi Rzymsko-Katolickiemu.

Negocjacje Kreml – Watykan

Ta istotna informacja o negocjacjach watykańsko-kremlowskich potwierdzona jest w artykule “The Mystery of the Rome-Moscow Pact” [Tajemnica układu Rzym-Moskwa] opublikowanym w październikowym 1989 numerze 30 Dias, który cytuje oświadczenia biskupa Metz, Paula Josepha Schmitta. W wywiadzie z 9 lutego 1963 roku dla Republicain Lorrain, bp Schmitt powiedział:

To w naszym regionie odbywało się tajne spotkanie kard. Tisseranta z abp Nikodemem. Dokładnie było to w rezydencji o. Lagarde, kapelana Małych Sióstr Biednych w Borny [na przedmieściu Metz]. To tutaj po raz pierwszy wspomniano o przybyciu dygnitarzy Kościoła Rosyjskiego. Po tym spotkaniu warunki obecności obserwatorów z kościoła rosyjskiego sfinalizował kard. Willebrands, asystent kard. Bea. Abp Nikodem zgodził się na to, żeby oficjalne zaproszenie wysłano do Moskwy, z zapewnieniem o apolitycznym charakterze soboru (4).

To samo źródło opublikowało również tekst listu bpa Georgesa Roches w kwestii Paktu zawartego w Metz:

Porozumienie to negocjowano między Kremlem i Watykanem na najwyższych szczeblach. Ale mogę zapewnić, że decyzję zaproszenia obserwatorów prawosławnych na sobór osobiście podjął Jego Świątobliwość Jan XXIII, zachęcony przez kard. Montiniego, doradcę patriarchy Wenecji gdy był arcybiskupem Mediolanu. Kard. Tisserant otrzymał formalną instrukcję negocjacji układu i udzielenia gwarancji, że sobór się do niego dostosuje (5).

W opublikowanej tuż potem książce, niemiecki teolog o. Bernard Häring, który był sekretarzem-koordynatorem na soborze w redagowaniu Gaudium et Spes, ujawnił dużo głębszy powód szufladkowania petycji podpisanej przez wielu ojców soborowych, z prośbą do Pawła VI i soboru o potepenie komunizmu:

Kiedy około 20 biskupów poprosiło o poważne potępienie komunizmuv- powiedział o. Häring –
prałat Glorieux i ja byliśmy obwiniani jako kozły ofiarne. Wiedziałem o tym, że Jan XXIII obiecał władzom moskiewskim, że sobór nie potępi komunizmu, żeby zapewnić udział obserwatorów Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego (6).

Od czasów Stalina

Fakty z tak niepodważalnych źródeł nie pozwalają na żadne wątpliwości co do skuteczności Paktu z Metz. Uwiarygodniają także  informacje przedstawione w powieści zatytułowanej “The Jezuits” [Jezuici] przez nieżyjącego już ks. Malachi Martina, dość dobrze poinformowanego byłego jezuitę, który przedstawia podobne informacje o tym, co zdarzyło się przed, w trakcie i po Pakcie z Metz.

W książce Martina, kardynał sekretarz stanu o pseudonimie Stato, mówi o porozumieniu zawartym między Stolicą Apostolską i Kremlem od roku 1942 do chwili obecnej:

Stato przypomniał szanownym kolegom, że był obecny z Ojcem Świętym na dwóch spotkaniach Jego Świątobliwości z sowieckim negocjatorem, Anatolim Adamszinem; ostatnie odbyło się wcześniej w tym roku 1981. Jego Świątobliwość dał Sowietom gwarancję, że żadne słowo czy działanie, ani przez Jego Świątobliwość, ani polską hierarchię, ani liderów Solidarności, nie naruszy Paktu Moskwa-Watykan z roku 1962.

Stato nie musiał wyjaśniać swoim słuchaczom tego, że późną wiosną 1962 roku, pewien kard. Eugene Tisserant został wysłany przez papieża Jana XXIII na spotkanie z rosyjskim metropolitą Nikodemem, reprezentującym sowieckie politbiuro premiera Nikity Chruszczowa. Papież bardzo chciał wiedzieć czy sowiecki rząd pozwoli dwu członkom Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego uczestniczyć w II SW rozpoczynającym się w październiku. Spotkanie Tisseranta i Nikodema odbyło się w oficjalnej rezydencji Paula Josepha Schmitta, ówczesnego biskupa Metz, Francja. Tamże Nikodem udzielił odpowiedzi Sowietów. Jego rząd zgodzi się, pod warunkiem, że papież zagwarantuje dwie rzeczy: (1) zbliżający się sobór w żaden sposób nie potępi sowieckiego komunizmu czy marksizmu, (2) Stolica Apostolska wprowadzi zasadę by w przyszłości powstrzymać się od wszystkich oficjalnych jego potępień.

Nikodem otrzymał swoje gwarancje. Później sprawy organizował jezuita kard. Augustine Bea, do sfinalizowania porozumienia w Moskwie, które było realizowane w Rzymie na II SW, jak również w polityce Stolicy Apostolskiej od tego czasu przez prawie 20 lat (7).

Dalej Martin Malachi mówi, że ten Pakt Watykan-Moskwa z 1962 roku był tylko odnowieniem wcześniejszego porozumienia między Stolicą Apostolską i Moskwą, rozmów które miały miejsce w 1942 roku za pontyfikatu Piusa XII.

To w tym roku, pisze, watykański dostojnik Giovanni Battista Montini, który sam później został papieżem Pawłem VI, rozmawiał bezpośrednio z przedstawicielem Józefa Stalina. Celem tych rozmów było przygaszenie ciągłej krytyki sowieckiego dyktatora i marksizmu przez Piusa XII . W te rozmowy wtajemniczony był sam Stato. Był także wtajemniczony w rozmowy Montiniego z liderem włoskiej partii komunistycznej, Palmiro Togliatti w roku 1944. . . Stato zaoferował dostarczyć raporty Sojuszniczego Biura Służb Strategicznych (AOSS) w tej sprawie, począwszy, jak sobie przypomina, od Raportu AOSS J-1022 z 28.08.1933 (8).

Takie więc są oficjalne dokumenty jak również ekstra-oficjalne informacje na temat Paktu z Metz, co tłumaczy to niewiarygodne wręcz pominięcie [potępienia komunizmu] na ekumenicznym II SW.

Musimy rozważyć następujące fakty

1. Doktryna katolicka zawsze wyraźnie potępiała komunizm. Byłoby możliwe w razie konieczności opublikowanie małej książeczki, składającej się wyłącznie z papieskich dokumentów antykomunistycznych.
2. Dlatego byłoby rzeczą naturalną, gdyby II SW, który zgromadził się w Rzymie w latach 1962 – 1965, potwierdził to potępienie największego wroga Kościoła i chrześcijańskiej cywilizacji w XX wieku.
3. Ponadto, 213 kardynałów, arcybiskupów i biskupów zabiegało o to, by Paweł VI zmusił sobór do wydania potępienia. Później 435 ojców soboru ponowiło tę samą prośbę. Obie opetycje zostały dostarczone w terminie ustanowionym w ‘Wewnętrnych wskazówkach’ soboru. Niemniej jednak, niewytłumaczalnie, żadna z petycji nie doszła nawet do stadium debaty. Pierwszej nie wzięto pod uwagę. Druga, po zakończeniu soboru, została rzekomo zagubiona przez Achille Glorieux, sekretarza komisji, w której złożono by tę prośbę.
4. Sobór zakończył się bez wydania jakiejkolwiek krytyki komunizmu. Dlaczego nie było żadnej krytyki? Sprawa wydawała się być spowita enigmatyczną mgłą. Dopiero później ujawniłu się istotne fakty na ten temat.

Celem niniejszego artykułu jest zebranie i przedstawienie informacji z kilku róznych źródeł pod rozwagę czytelnika. Jak można wytłumaczyć działania katolickich hierarchów, którzy zainspirowali, zarządzili, realizowali i utrzymali w mocy warunki Paktu z Metz? Odpowiedź pozostawiam czytelnikowi.

Przypisy

1. Ulysses Floridi, Moscou et le Vatican, Paris: France-Empire, Paris, 1979, pp. 147-48; Romano Amerio, Iota Unum, K.C., MO: Sarto House, 1996, pp. 75-76; Ricardo de la Cierva, Oscura rebelion en la Iglesia, Barcelona: Plaza & Janes, 1987, pp. 580-81.
2. Plinio Correa de Oliveira, Unperceived Ideological Transshipment and Dialogue, New York: Crusade for a Christian Civilization, 1982, pp. 8-15.
3. Romano Amerio, Iota Unum, pp. 65-66.
4. 30 Dias, October 1988, pp. 55-56.
5. Ibid. p. 57.
6. 30 Dias October 1989, p. 55.
7. Malachi Martin, The Jesuits – The Society of Jesus and the Betrayal of the Roman Catholic Church, New York: Simon & Schuster, 1987; pp. 85-86.
8. Ibid., pp. 91-92.

Więcej tutaj
http://radio.radiopomost.com/index.php/ciekawostki/88-zniewolenie-swiata-lub-pokoj-czesc-i

Komentarzy 19 do “Pakt z Metz”

  1. GM said

    Bo widzi Pan, Panie Gajowy posłuszeństwo jak posłuszeństwo, ale mniłość to jet sexi i w tv ładnie się prezentuje 😉

  2. AlexSailor said

    Nasuwa się pytanie: dlaczego przygotowującym SVII zależało na obecności schizmatyków z Moskwy???
    Przecież byli tam do niczego nie potrzebni, a wręcz szkodliwi, nie mówiąc już o ich związkach z KGB.

  3. Niedaleko said

    Ad. 2 „Nasuwa się pytanie: dlaczego przygotowującym SVII zależało na obecności schizmatyków z Moskwy???”
    Czy nie byli pretekstem dla milczenia KS na temat komuny?…. „Chcemy by byli to musimy milczeć jako warunek ich obecności.”

    Wskazuje mi ta historia wydarzeń że już 1942 wkroczył zły duch do Kościoła

  4. Joe said

    Re 2….Dlaczego?Bo by zabraklo figury rozgrywajacej cala partie.Kto stal za „sukcesem,”rewolucji pazdziernikowej?Ich bracia w ten czas juz byli w Vatykanie.A wiec jak mozna rozmawiac we wspolnej sprawie…bez partnerow?

  5. 25godzina said

    http://tiny.cc/FSSPXfilmy

  6. dariuzs said

    Komunizm w ZSRR w roku 1962? Panowie, na początek koniecznie niezawodny doc. J. Kossecki, np tutaj: http://www.youtube.com/watch?v=ZE0nEhrR8Mc&feature=player_embedded i następne części. Czy napewno właśnie niepotępienie komunizmu podczas Vaticanum Secundum to jest TA rzecz która wyjaśnia Wszystko a nawet choćby Wiele? Interesująca jest ta walka o Dobro Kościoła za pomocą kopania Jego hierarchii a nawet Papieży.To może już nie ma po co na Mszę Św. chadzać, bo zapewne nieważna po zmianach? Swoją drogą zmianach nie we wszystkim, oj daleko nie we wszystkim trafionych (także moim zdaniem)-ale skoro Sam Pan Bóg jakoś to znosi? Czy może jest małostkowym formalistą i już nie znosi, poszedł sobie do lasu na przykład bo tam ładnie i cicho? Pozdrawiam w zamyśleniu, życzę czegoś konstruktywnego dla odmiany.

  7. marta15 said

    Jan 23 to byl stary , cwany, perfidny , otyly i oblesny mason.Heretyk i apostata.
    Kumplami tego czlowieczka, ktore teraz prawdopodobnie smazy sie na ogniu piekielnym, byli masoni, komunisci,, ateisci, antykatolicy i wszelkiej masci temu tem podobne plugastwo.
    Ten czlowiek to kpina i nazywanie go papiezem to ujma dal tego tytulu.
    Podobnie zreszta z cala reszta psoborowych anty-papiezy.
    To byli i sa ludzie dzialajacy na SZKODE swietego Koscila Katolickiego.
    Agenci wyznaczeni do rozwalenia KK, obnizenia Jego autorytetu i znaczenia i wyrugowania swietej wiary katolickiej wsrod ludzi.
    Prace swe wykonali i wykonuja bardzo dobrze. Niestety.
    Pociagneli i pociagaja miliony( miliardy) za soba.
    Do piekiel.

  8. Psiemislavius said

    Re 7: to, gdzie poszły ich dusze, to tylko tamten świat wie i Pani się dowie, jak też tam się zjawi. To prawda, że Jan XXIII był na rękę żydomasonerii i mason go mianował kardynałem nawet, ale to nie znaczy, że nie był Papieżem. Był Papieżem oficjalnie Świętego Kościoła Rzymskiego i to, że dryfował w herezji, nie znaczy, że nie był. Papież jest człowiekiem, zatem ma prawo się też mylić, ale wtedy obowiązkiem owieczek jest, by starali się sprowadzić na dobrą drogę swojego pasterza. Ja też ostro traktuje słowami Jana Pawła II żyda, ale nie aż tak skrajnie, żeby mówić, że jest w piekle, bo tego żaden żyjący tutaj człowiek jeszcze nie wie, gdzie jest, a domysły należy porzucić, bo mogą się okazać błędne. Tak więc proszę z łaski swej o ciutkę łagodności w swojej krytyce i obelgach.

  9. marta15 said

    ad 8 ,
    jakby znal pan twiedzenia dogmatyczne papiezy, to wiedzialby pan, ze orzekli oni JASNO I WYRAZNIE ,ze heretycy i apostaci beda sie smazyc w ogniu piekielnym.
    Koniec i kropka.
    Jan 23 NIE byl papiezem swietego KK, bo byl on heretykiem i apostata, a takowi automatycznie, per ipso, przez sam ten fakt
    sa WYLACZENI z mistycznego Ciala Chrystusowego jakim jest KK.
    Jakby pan znal troche nauke Magisterium KK to by pan to wiedzial.
    Ale pan woli oprzec swa wiedza na kremowkach i kapciach JP2.

  10. marta15 said

    ad 8 Napisalam tez, gwoli scislosci „prawdopodobnie jest w piekle” w przypadku jakby pan tego nie zauwazyl.
    Ale dla pana czytanie ze zrozumieniem to ,jak widze ,sztuka nie do przebrniecia.

  11. marta15 said

    zarowno ten pakt z Metz, fakt , ze go NIE ujawniono i cichaczem przeprowadzono, jak i usuniecie ( zabicie) siostry Lucji pod koniec lat 50-ych, a podstawienie jej sobowotora , a pozniej niby ogloszenie 3 tajemnicy, ktora byla stekiem klamstw, ( ze niby atak na JP2 byl owym wypelnienim 3 Tajemncy itp) swiadzcza wyraznie o iscie diabolicznych intencjach i planach tych, co przejeli Watykan w latach 50/60-tych i POZUJA na katolickich hierarchow.
    To, w jaki sposbo traktuja ksiezy, ktorzy im sie sprzeciwiaja ,widac wyaznie po sposobie traktowania Ks. Natanka.
    Niszczenie.
    Oni lubia niszczyc prawowitych, odwaznych, inteligentnych, niepokornych , nieprzekupnych ludzi.
    Usuwac i niszczyc.
    Skad my to znamy??

  12. Domremy said

    O sprawach prawoslawnego kosciola z komunizmem : wspaniala opowiesc

    Wladimir’a Volkow’a

    « Gość Papieża » (L’Hôte du Pape) wydanie polskie KKK 2005

  13. — Czy tu jest cos zdatne naprawic ?

  14. Teresa said

    Dziekuje p. Gajowemu za umieszczenie tego interesujacego artykulu.
    Zapoznajac sie z informacjami o ktorych wczesniej nie wiedzialam, zdalam sobie sprawe, ze Chruszczow wykonywal polecenia zydomasonerii.
    Krytykowal Stalina, ujawnil jego niektore zbrodnie itd.
    A odwilz w roku 1956 w Polsce, wypuszczenie z wiezienia prymasa Wyszynskiego, Gomulka i odsuniecie stalinowcow od wladzy, to bylo czescia wiekszego planu zydomasonerii, zmierzajaca do do niepotepienia komunizmu przez Kosciol Katolicki. Czego skutki sa katastrofalne.
    Katolicy musieli przelknac to co mason papiez Jan XXIII w naszym imieniu uczynil.
    Czyli wszystko idzie wg planow Medrcow Syjonu.

    Jan XXIII znal tersc III Tajemnicy Fatimskiej, ktora zignorowal, wnioskowac z tego nalezy, ze byl to czlowiek nie wierzacy w Jezusa Chrystusa Mesjasza, oraz w prawdziwosc objawien Fatimskich. Prawdopodobnie nie wierzyl w Marie matke Boga i Czlowieka.

    re:8
    Prosze pamietac ze na papiezu ciazy wieksza odpowiedzialnosc niz na przecietnym katoliku.
    Papiez oddzialywuje na setki milionow katolikow i jesli prowadzi ich swiadomie na duchowe manowce, a do tego jest krzywoprzysięzca to pieklo ma zapewnione.
    Papiez jest nastepca sw. Piotra i powinien przestrzegać zasad Ewangieli tj. nauczania Jezusa, a nie chadzac z masonami i zdradzac Jezusa jak Judasz.
    Posoborowi papieze sa klamcami, ktorzy w co innego wierza a co innego robia tj. udaja poboznych, a kreca lody z lucyferem bedac na uslugach zydomasonerii.
    Dla mnie posoborowi papieze mieliby szacunek, gdyby uczciwie przyznali sie w co wierza i komu sluza.
    Wtedy moze mogliby i nawet piekla uniknac.
    W swieto Chrystusa Krola papiez Benedykt XVI oglasza Jezusa Najwyzszym Kaplanem i to na wieczne czasy.
    Czy to nie zalatuje synagoga albo Starym Testamentem?
    Dlaczego nie przyzna sie ze Jezusa dawno temu papieze posoborowi zdetronizowali na polecenie Lucyfera.
    Poza tym papiez nie jest zwyklym czlowiekiem ktory sie myli w sprawach wiary. Papiez powinien byc prowadzony przez Ducha Swietego. I tacy papieze byli w przeszlosci jak swiety Pius X, Polak z matki obcej. Prosze przeczytac jego biografie to Pan zrozumie o czym mowie. U tego papieza miedzy tym co myslal, mowil i robil nie bylo rozbieznosci, dlatego dzialal przez niego Duch Swiety, dlatego sie nie mylil.
    Jan XXIII mogl byc wprowadzony przez zydomasonerie w kabale, reinkarnacje itp. Pewne jest ze nie wierzyl w to co wierzyl Pius X i inni papieze przedsoborowi.
    Mowienie ze Jana Pawł II jest w piekle, jest tak samo skrajne jak mówić, że jest w niebie.
    Zreszta on nie wierzyl w pieklo, podobno mial sie tak kiedys wyrazic.

  15. Teresa said

    Po drugiej wojnie swiatowej komunizm stal sie na tyle silny ze zrownowazyl chrzescijanstwo, ktore dostalo sie pod kontrole zydomasonerii.

  16. JO said

    I Ja raz jeszcze dziekuje Gajowemu za wspaniale lekcje, za Mozliwosc poszukiwania Prawdy wymieniajac wiedze I poszukujac odpowiedzi na Bazie Prawdy z ludzmi, ktorzy ZYJA ZYCIEM. NADPRZYRODZONYM w Lasce Uswiecajacej.

    Dziekuje, ze Pan Gajowy Swa postawa I Akcja , dzialaniem , WIEDZA, WIARA ochronia Gajowke I Gajowkowiczow, ktorzy poszukuja Prawdy przed Slowami Toksynami Ludzi, Ktorzy Patrza I nie widza, sluchaja a NIE slysza, dla ktorych Swiat, Namietnosc, Klamstwo Wazniejsze jest dla ” Sprawy” niz PRAWDA.

  17. latarnik said

    Nie zapominajmy o Janie Pawle I który jednak nie był chyba taki zly skoro w ciagu miesiaca dwa razy próbowano go zbic, zresztą za drugim razem skutecznie. A przynajmniej mówi się że byl zamordowany.

  18. Kudlaty said

    @ Latarnik

    POSOBOROWI „PAPIEŻE”

    KS. RAMA P. COOMARASWAMY

    ––––––––

    Rozdział III

    Jan Paweł I

    Dla porządku, pokrótce prześledzimy rządy owego „papieża”. Kardynał Luciani był znany jako liberał i faworyt kardynała – „innowatora” Benelliego. Uzyskał doktorat z teologii opierając się na pracy Rosminiego Serbatiego (1797 – 1855), człowieka, którego 40 twierdzeń zawartych w jego książkach doczekało się potępienia Świętego Oficjum w 1887 roku. Był on gorliwym feministą, na co wskazują jego listy pisane m.in. do dramaturga Carlo Goldoniego zawarte w jego na krótko głośnej książce zatytułowanej Humbly Yours (Listy do sławnych postaci) (*). Skory był do wypowiadania zadziwiających teologicznych stwierdzeń typu: „Bóg jest kobietą”. Co się tyczy Vaticanum II i kwestii wolności religijnej to otwarcie stwierdził: „przez lata uczyłem, że tylko prawda ma prawa. Teraz przekonałem się, że byliśmy w błędzie” (Time Magazine). We wrześniu 1978 postawił za wzór klasycznego przykładu samozaparcia i oddania obowiązkom, niejakiego Giosue Carducci, profesora na Uniwersytecie w Bolonii, założyciela dwóch masońskich lóż oraz autora długiego i bluźnierczego „Hymnu do szatana”. Jako myśliciela można jedynie go określić mianem „przeciętny”. Takie oto przygotowanie uczyniło go wybitnie odpowiednim do „przewodzenia” posoborowemu kościołowi.

    Mimo iż jego rządy były krótkie, to jednak postępował zgodnie z oczekiwaniami tych, którzy go wybrali – przede wszystkim zaś tych, których Paweł VI „wypromował” do godności kardynalskiej. Nie zgodził się na koronację papieską; został natomiast „obleczony” w paliusz jako „Biskup Rzymu” – ulubiony tytuł anglikanów, którzy skutecznie sprowadzili papiestwo do poziomu Arcybiskupstwa Canterbury (1). Następnie odprawił watykańską straż, pozbył się Sedia gestatoria i zniósł tytuł Pontifex Maximus. Los nie dał mu czasu na dokonanie większych zniszczeń, gdyż w zaledwie trzydzieści dni po wyborze umarł w okolicznościach, które pozostają wielce podejrzane (2).

    Ks. Rama P. Coomaraswamy

  19. […] Zamiast stanąć na czele walki z sowieckim totalitaryzmem, Giorgio La Pira zajmował się wypuszczaniem balonów próbnych dla rehabilitacji komunizmu na Zachodzie. W latach 1952-1956, w okresie przed zawarciem ‘paktu w Metz’ i otwarciem II SW, rozpoczął organizować we Florencji konferencje nt. cywilizacji i pokoju o celach podobnych do ruchu Le Sillon [franc. 'ścieżka' – OG], koncepcji powszechnego braterstwa między wszystkimi religiami jako podstawy akcji politycznej na rzecz postępu społecznego ludzkości. [Zob. Pakt z Metz: https://marucha.wordpress.com/2012/12/05/pakt-z-metz/%5D […]

Sorry, the comment form is closed at this time.