Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Polacy bez szans na mieszkanie

Posted by Marucha w dniu 2012-12-13 (Czwartek)

Program „Mieszkanie dla młodych” może zostać uznany za niedozwoloną pomoc publiczną.

Czy mniej wartościowy naród tubylczy zasługuje na coś lepszego?

Nowy program „Mieszkanie dla młodych” ma zastąpić wygaszaną z końcem grudnia „Rodzinę na swoim”. W oczy rzuca się jednak duża dysproporcja między liczbą aktualnych a przyszłych potencjalnych beneficjentów rządowego wsparcia – informuje „Dziennik Gazeta Prawna”.

Nowy program nie obejmuje dofinansowania zakupu na rynku wtórnym ani też budowy domu. Umożliwia jedynie zakup mieszkania (w budynku, w którego skład wchodzą co najmniej dwa takie lokale) na rynku pierwotnym.

Eksperci podkreślają, że przywileje dla jednej grupy przedsiębiorstw – w tym wypadku deweloperów czy spółdzielni oferujących mieszkania na rynku pierwotnym – mogą zostać uznane za niedozwoloną pomoc publiczną.

MM, PAP
http://naszdziennik.pl

Komentarzy 118 do “Polacy bez szans na mieszkanie”

  1. Niedaleko said

    Fotka Panie Gajowy naprawde swietna.

  2. AlexSailor said

    Te wszystkie programy typu „Rodzina na cudzym” to jeden wielki przekręt, jak i wszelkiego rodzaju inne dopłaty z „pomocą” unijną na czele.
    Żeby ktoś mógł skorzystać, to komuś trzeba zabrać.
    A przez zakłócenia na rynku następuje futrowanie banków i innych, tylko nie nominalnych beneficjentów.
    Nie ma sensu pracować i oszczędzać, najlepiej łapać się na wszelkie programy, pomoce i żebrać.

  3. Reblogged this on ZYGFRYD GDECZYK.

  4. adrada said

    Mieszkania dla ? mlodych kumpli Tuska i PO dla reszty spoleczenstwa to nastepna tuskowa sciema .

  5. Zerohero said

    Głupotą jest dopłacanie do kredytów, dewelopeów itd.

    1) Niech państwo zajmie się urbanizacją, szybką koleją podmiejską, drogami, autobusami, sprawnym zarządzaniem (geodezja, księgi wieczyste, ekolodzy”). Wtedy w sposób naturalny spadnie cena mieszkania.

    Miasta powinny mieć układ gwiaździsto-promienisty. W centrum wyższe uczelnie, ważniejsze szpitale, biura, urzędy. Wokół centrum zwarte „podmiasteczka”. Dojazd do centrum z rejonów podmiejskich powinien być błyskawiczny. Wtedy ludzie będą mieć tanie „prowincjonalne” mieszkana i jednocześnie dostęp do miasta.

    To co jest teraz, to jeden chaotyczny zakorkowany krowi placek.

    2) Jak się nieuzdrowi ekonomii, to żadna pomoc socjalna nie ma sensu. Nie ma mieszkań, a jest bezrobocie, ludzie emigrują. Czyli są potencjalni robotnicy na budowy, prawda? Może zwolnić ze 200tys urzędników i na ich miejsce zatrudnić 100tys budowlańców?

  6. Jan said

    Ad 4 Pan chyba nie rozumie potrzeby kredytów. Lichwa musi dalej rozwijać się dla dobra „społeczności międzynarodowej”. Kredyty na mieszkania to złoty interes. Zanim kredytobiorca spłaci odsetki, utraci mieszkanie a banki będą miały wtedy i mieszkanie do sprzedania i rosnący nadal dług. Tak było w Ameryce, tak się dzieje teraz w Hiszpanii. Przyjdzie to niebawem i do nas. Obym się mylił.

  7. Rysio said

    „……Polacy bez szans na mieszkanie….”

    Bzdura!

    W najblizszych kilku latach umrze miliony starych emerytow – zostanie po nich bardzo duzo pustych mieszkan.

  8. Brat Dioskur said

    „…mogą zostać uznane za niedozwoloną pomoc publiczną”

    Teraz rozumiem dlaczego MOPS-y masowo odmawiaja pomocy!Przeciez jest ona publiczna a ta zdaje sie jest sprzeczna z zaleceniami UE.

  9. AlexSailor said

    Ad.4
    Zerohero
    Powinno być właśnie tak, jak Pan napisał.
    Dodam jeszcze, że między poszczególnymi osiedlami na przedmieściach, do których biegną drogi, kolej ( nie koniecznie metro), powinny być lasy i tereny zielone w bezpośredniej styczności, a dalej zagrody i tereny uprawne.

  10. Rysio said

    Kilka wpisow powyzej to bardzo dobry przykald myslenia sovietikus polakus, myslenia kolektywistycznego, SOCJALISTYCZNEGO.

    Jescze tylk trzeba zakrzyknac’ : Niech zyje centralne planowanie! Pieciolatki! Centralne biuro polityczne!

    Niech zyja!!!

    PS Jednostka musi ustapic panstwu!

  11. Marucha said

    Re 10:
    Oczywiście, przyzwoite państwo, zamiast marnować pieniądze na ,muzea holokaustu, wystawy „sztuki” i żydowskie wojenki, mogło by samo wziąć się za finansowanie i budowanie prostych i tanich mieszkań.
    Nic w tym nadzwyczajnego, socjalistycznego ani faszystowskiego.

  12. Zerohero said

    Re 9, AlexSailor

    Pan nie tylko mnie rozumie, ale jak widzę niezależnie dochodzi do podobnych wniosków. To cieszy, bo w tym co opisałem tkwi olbrzymii potencjał. Ludzie dosłownie marnują życie w źle obmyślanych miastach. Albo mają długie dojazdy w korkach albo przepłacają za ciasne klitki w centrum. No i ten wszechobecny brak zieleni. Jak przemysłowy chów. Chów podatników na betonie, bez wyściółki.

    Re 10, Rysio

    Urbanizacja, układ dróg, energetyka – tak, to jest planowane. Ponieważ struktury miasta nie może planować 10 ośrodków, a tylko jednen, to tak – to jest centralne. Ja jeszcze Rysia zaskoczę. „pięciolatki” są w każdej większej firmie, np. cykle życia produktów planuje się na wiele lat naprzód.

    Niestety, wielu ludziom słowo „planowanie” albo „centralne”, kojarzy się komunizmem. Nie wiem jak tłumaczyć takie skojarzenia. Głupotą graniczącą z debilizmem? Pewne rzeczy rozważa się jako samoregulujące „termostaty”, pewne warto planować. Nakazuje to zwykły rozsądek. np. szkilelet sieci dróg należy zaplanować centralnie, a sieć internetowa najlepiej optymalizuje się sama, wolnorynkowo. Czemu? Budowa drogi wchodzi w kolizje z własnoscią gruntów, jest kosztowna, przesądza o rozwoju regionu na lata, czasem wieki. Kable można dość szybko przekładać, odległości mają inne znaczenie. Inna bajka.

    Dlatego centralne planowanie jest obecne w każdej liczącej się gospodarce, łącznie z tymi liberalnymi jak Singapur (tam to dopiero się planuje, że ho ho).

    Niestety dogmatycy po obu stronach wyłączają myślenie i chcą każdy problem rozwiązywać na jedno znane sobie kopyto. Czyli albo centralnie planują produkcję papieru toaletowego albo na spontan spuszczają nawet produkcję zbrojeniową.

  13. JO said

    Ad. 2. Bo w Takim niby galimatiasie, jak w Wyborze Miss…jakas K…r..wa dostanie Kase na Oczy, czyli plecy, czyli pochodzenie I NIKT nie zwroci uwagi, ze jest PRZEWALA, ze wszyscy to Upadlaki GALY wylupiajace w Kobieca CDupe tzn doplaty, nie widzac w tym nic zlego a przeciwnie Widza w tym Piekno, Ucieche, Sztuke, Mozliwosc …

    Istny Talmud w Talmudycznym Spoleczenstwie….

    Debilizm do Potegi Dupy

  14. JO said

    ..mowiac Slowami Wandaluzji, tzn Wandalizujac…

  15. Ad 11

    W normalnych czasach państwo nie budowało mieszkań i nie pobierało z tego tytułu podatków. Ludzie sami sobie budowali lokum, nawet ci biedni. W miastach za to były mieszkania do wynajęcia, każdy mógł sobie znaleźć coś pasującego na jego kieszeń.

    Zapomniałem dodać, że do czasów tak hołubionego przez wielu tow. Gierka budowa domu na swojej działce nie wymagała uzyskiwania żadnych decyzji państwowych typu warunki zabudowy czy zezwolenia budowlane. Nasi dziadkowie czy pradziadkowie kiedy potrzebowali domu zakasywali rękawy i brali się do pracy. Ci których było stać kupowali drewno lub cegły na nowy dom, ci mniej zamożni uzbierali sobie kamieni lub ukopali gliny i dawaj budowali sobie lokum.

    Ponadto dodam, że pomysł budowy mieszkań dla ludności przez państwo rzeczywiście jest produktem ideologii socjalistycznej, bo do czasu pojawienia się tej zmory i jej pochodnych ludzie generalnie mieszkali w:

    1. Własnych domach
    2. Wynajętych
    3. Służbowych lub zakładowych np. robotnicy rolni w majątkach ziemskich czy robotnicy fabryk

    Przypomnę również, że tak wielbiony przez wielu za swoją „lepszość” PRL wybrał w dziedzinie budownictwa mieszkaniowego najgorsze z możliwych wówczas rozwiązanie, czyli drogie w budowie, tandetne jednak i obskurne nieludzkie termitiery z wielkiej płyty, choć były wówczas znacznie lepsze rozwiązania możliwe do zastosowania w naszym kraju.

    Zdecydowanie wolałbym, żeby państwo zostawiło także kwestię budownictwa w spokoju. Ludzie sobie niegdyś doskonale radzili bez wątpliwej przydatności „pomocy” państwa, więc nie rozumiem czemu nie przywrócić normalności.

  16. Marucha said

    Re 15:
    Ponadto dodam, że pomysł budowy mieszkań dla ludności przez państwo rzeczywiście jest produktem ideologii socjalistycznej…

    NO I CO Z TEGO, jaką etykietkę Pan przyczepi? Czy etykietka „socjalizm” ma zastąpić rzeczową argumentację – zupełnie jak czyni to „antysemityzm” albo „faszyzm” przy innych okazjach?

    Nie słyszałem jeszcze absolutnie żadnych godnych uwagi argumentów uzasadniających, dlaczego państwo nie miało by zajmować się programem budownictwa mieszkaniowego. Zatem proszę o takie argumenty, a nie o hasła.

  17. Ad. 12

    „Nie wiem jak tłumaczyć takie skojarzenia. Głupotą graniczącą z debilizmem?”

    – Raczej głupotą graniczącą z korwinizmem.

  18. Griszka said

    @16 GM
    Obecnie państwo zabiera tym młodym ludziom w podatkach więcej pieniędzy niż mafia w haraczach. Ogólna obniżka podatków i różnych vatów na materiały budowlane pewnie sporo by pomogła i w większości przypadków problem sam by się rozwiązał. Wielu ludzi byłoby stać na budowę własnego domu – no, ale obecna ekipa potrafi jedynie skakać w podskokach przed lichwiarzami i swoimi kumplami na urzędniczych stołkach.

  19. Panie Gajowy!

    Udaje Pan, czy naprawdę nie zauważył Pan rzeczowych argumentów?

    Więc je uprzejmie powtórzę:

    „W normalnych czasach państwo nie budowało mieszkań i nie pobierało z tego tytułu podatków. Ludzie sami sobie budowali lokum, nawet ci biedni. W miastach za to były mieszkania do wynajęcia, każdy mógł sobie znaleźć coś pasującego na jego kieszeń.

    Zapomniałem dodać, że do czasów tak hołubionego przez wielu tow. Gierka budowa domu na swojej działce nie wymagała uzyskiwania żadnych decyzji państwowych typu warunki zabudowy czy zezwolenia budowlane. Nasi dziadkowie czy pradziadkowie kiedy potrzebowali domu zakasywali rękawy i brali się do pracy. Ci których było stać kupowali drewno lub cegły na nowy dom, ci mniej zamożni uzbierali sobie kamieni lub ukopali gliny i dawaj budowali sobie lokum.

    Przypomnę również, że tak wielbiony przez wielu za swoją “lepszość” PRL wybrał w dziedzinie budownictwa mieszkaniowego najgorsze z możliwych wówczas rozwiązanie, czyli drogie w budowie, tandetne jednak i obskurne nieludzkie termitiery z wielkiej płyty, choć były wówczas znacznie lepsze rozwiązania możliwe do zastosowania w naszym kraju.”

    Czy wobec powyższego zechciałby Pan podać wszystkim rzeczowe argumenty za koniecznością państwowego budownictwa?

    Kwestia ostatnia – sprawą zasadaniczą, ktora różni Pana i mnie jest podejście do człowieka. Ja jako konserwatysta uważam, że każdy nawet teoretycznie najgłupszy i formalnie niewykształcony wie najlepiej sam jakiego potrzebuje lokum, do jakiej szkoły wysłać dzieci i co zrobić ze swoimi ciężko zarobionymi pieniędzmi etc. W razie, gdy zdecyduje źle życie szybko nauczy go doskonalenia się na swoich lub cudzych błędach, jeśli nie to trudno jest to człowiek w pewnym sensie stracony. Z doświadczenia wiem, że takich ludzi nic i nikt nie nauczy rozumu. W żadnym wypadku nawet najbardziej wykształcony urzędnik państwowy.nie wie lepiej od człowieka, co człowiek ma zrobić.
    Pan jest zdania odwrotnego. Widocznie uważa Pan widocznie ludzi za głupszych od dzieci. Nad wszystkim musi czuwać urzędnik państwowy, bo on wie lepiej ode mnie w jakim domu mam mieszkać, do jakiej szkoły mają chodzić moje dzieci i czego się uczyć, a już najważniejsze, że państwo wie lepiej co zrobić z moimi pieniędzmi, więc ma prawo zabierać ich jak najwięcej pod postacią podatków. Skutki wyznawania statolatrii lub jak kto woli zabobonu państwa są widoczne gołym okiem – mamy całą masę ludzi oduczonych skutecznie samodzielnego myślenia, działania oraz dbałości o siebie, swoje dzieci, starych rodziców czy wreszcie rzeczywistych biedaków potrzebujących wsparcia, nie mówiąc już o rzeczach wspólnych jak ojczyzna, która jest zdaje się tylko teoretycznie darmowym mieszkaniem, żłobkiem, jadłodajnią etc. To są właśnie skutki współczesnego bizantynizmu, któremu Pan min. hołduje. Z całokształtu Pańskich wypowiedzi odnoszę nieoparte wrażenie, że Pana receptą na poprawę sytuacji jest zastąpienie współczesnego państwa demoliberalnego takim PRL-em bis, tyle tylko, że zamiast komunizmu będziemy mieli ideę narodowo-patriotyczną i katolicyzm. Recepta a la B.Piasecki, któremu PRL odpowiadał, żeby tylko tej wiary w komunizm nie było, a reszta niechby została jaka jest. Ja w przeciwieństwie do wielu innych nie chcę być niczyim niewolnikiem, ani współczesnego państwa demoliberalnego, ani Polski. Ja chcę normalności – wolę być poddanym polskiego króla (o którego powrót się modlę) i jako wolny człowiek samemu wyrażać zgodę na to w jakiej wysokości mam płacić podatki na wojsko, policję i sądownictwo, ale nie na mieszkania, fabryki etc. Powrotu właśnie takiej normalności sobie i innym życzę.

  20. Marucha said

    Re 19:
    Przykro mi, to nie są rzeczowe argumenty.

    Przeważnie bowiem porusza Pan zagadnienia nie mające nic albo mało wspólnego z tematem, który – przypominam – był taki: czy państwo może zajmować się budową mieszkań dla swych obywateli.

    Odpowiedź, o ile zrozumiałem, była taka: nie, nie może, bo to jest socjalizm..

    Teraz Pan dodał argument, że za PRL budownictwo było kiepskiej jakości, a więc Państwu wara od budownictwa…
    Pomijając już niedorzeczność tego argumentu, chciałbym dodać, iż jestem właścicielem takiego właśnie mieszkania w Warszawie. Trzyma się dobrze i na wartości bynajmniej nie traci. Przypuszczam, że bardzo wiele osób wzięło by je z pocałowaniem ręki, mimo jego tandetności, obskurności, ciasnoty itd.

    Pan odwraca kota ogonem, usiłując wmówić, że według mnie KONIECZNE jest, by państwo zajmowało się budownictwem.
    Otóż nie jest to konieczne – ale w pewnych sytuacjach może być konieczne – jeśli państwu zależy na narodzie, jego rozwoju, na rodzinach, na rodzeniu się dzieci, na zdrowiu psychicznym i fizycznym obywateli itd. Natomiast jeśli państwo ma w dupie naród, to oczywiście nie mamy o czym mówić.

    Poza tym w braku czegoś lepszego, systematycznie wciska mi Pan poglądy, jakich nie posiadam i nigdy nie posiadałem. W szczególności zaś coś takiego:

    Widocznie uważa Pan widocznie ludzi za głupszych od dzieci. Nad wszystkim musi czuwać urzędnik państwowy, bo on wie lepiej ode mnie w jakim domu mam mieszkać, do jakiej szkoły mają chodzić moje dzieci i czego się uczyć, a już najważniejsze, że państwo wie lepiej co zrobić z moimi pieniędzmi, więc ma prawo zabierać ich jak najwięcej pod postacią podatków.

    Ten sposób dyskusji traktuję po prostu z należytym obrzydzeniem.

    Powtarzam, że jedni dają sobie świetnie radę sami (i państwo nie powinno im przeszkadzać), a inni sobie rady nie dają i pomocy potrzebują. Jest to rzecz tak oczywista, że dostaję bolesnego rzygania od przypominania jej po raz pięćsetny.

    Życzę Wam, „wolnościowcy”, abyście musieli żyć w takim świecie, o jakim marzycie.

  21. Easy Rider said

    Należy przy tym temacie postawić pytania zasadnicze:

    – po co jest państwo i właściwie czym jest państwo? Czy państwo ma być dla obywateli, czy obywatele dla państwa?

    – czym jest pomoc publiczna, skoro można ją udzielać bankom, a nie można obywatelom ani podmiotom gospodarczym takim jak stocznie, kolej czy rolnictwo?

    – jeżeli Eurokołchoz ma decydować o rozporządzaniu finansami publicznymi, to po co jest potrzebny ten polskojęzyczny gabinet klaunów i sprzedawczyków?

    Wydaje się, że gospodarczo i politycznie znaleźliśmy się w gorszej czarnej d… niż za czasów sowieckich i nie widać z tego realnego wyjścia. Ilu jeszcze dzisiaj pamięta te narzekania za Gierka, że na mieszkanie spółdzielcze trzeba czekać kilka lat – taka ci ta komuna była niedobra!

    P.S. Do p. @Tomka-Kolejarza – czy tego liberal-korwinizmu nauczył się Pan na kolei? Bo przecież kolej jest właśnie wielkim wrogiem liberalizmu, jako jeden z głównych beneficjentów pomocy publicznej. Dlatego – proszę wybaczyć, ale Pański nick, w zestawieniu z prezentowanymi poglądami, dla mnie sprawia cokolwiek humorystyczne wrażenie.

  22. Marucha said

    Re 21:
    Potwierdzam. Mieszkanie spółdzielcze otrzymywało się po kilku latach, a ludzie narzekali, że tak długo to trwa.
    Komunizm, przynajmniej w teorii, miał jakieś tam idealistyczne założenia (obok wielu założeń zbrodniczych)
    W liberalizmie nie ma już ani odrobiny idealizmu, ani trochę miejsca dla uczuć wyższych. To ideologia szczurów. Nawet nie wilków – bo wilki potrafią współpracować dla wspólnego dobra. Socjaliści w futro hakiem dziergani…

  23. Re 20

    Zgadzam się z Panem – Pan zupełnie mnie nie zrozumiał.

    Cały czas podkreślam, że państwo podjęło się rozwiazywania problemów i spraw, którym zgodnie ze słowami papieża Leona XIII nie zdoła dać rady i rzeczywistość dobitnie pokazuje, że rady sobie nie daje. Rozwiązując jedne problemy (najczęściej rozwiazanie skutkuje na krótką metę) stwarza kolejne i tak bez końca. Pomagając potrzebującym w perspektywie długoterminowej przeszkadza tym, którzy radzą sobie sami, więc tworzy się problem kolejnych rzesz potrzebujacych. Wszystko dlatego, że państwo wepchało się na miejsce innych podmiotów np. parafi czy cechu.

    Jeśli szczerze mi Pan złożył życzenia to bardzo dziękuję. Mam nadzieję, że obecny świat jeszcze za mojego życia upadnie i nastanie wreszcie na jego miejsce normalność.

  24. Miet said

    Ad 19.

    Czy Pan p. Kolejarzu liczy na to, że tutaj może Pan wciskać swoją papkę każdemu wg. pańskiego uznania?

    Nie będę się odnosił do wszystkich pańskich wypocin – zrobili to już inni przede mną.

    Muszę jednak zapytać – na co sznowny Pan liczy wypisując tutaj takie bzdety jak następujące:
    =======
    „Zapomniałem dodać, że do czasów tak hołubionego przez wielu tow. Gierka budowa domu na swojej działce nie wymagała uzyskiwania żadnych decyzji państwowych typu warunki zabudowy czy zezwolenia budowlane.”
    =======
    Czy liczy Pan na to, że tutaj to już same stare pryki i nie pamiętają jak to było z zezwoleniami na różne budowy?
    Co więcej, czy szanowny Pan Kolejarz jest w stanie wskazać jakiś w miarę cywilizowany kraj na współczesnej mapie świata, w którym można by bez żadnego zezwolenia budować sobie co się zechce, jak się zechce i gdzie się zechce?
    Bardzo chciałbym taki kraj poznać. Tylko niech Pan sobie daruje takie miejsca jak np. amazońska dżungla.

  25. Rysio said

    „…….Powtarzam, że jedni dają sobie świetnie radę sami (i państwo nie powinno im przeszkadzać), a inni sobie rady nie dają i pomocy potrzebują……….”

    Haaahaha – ale Gajowy zalał.

    Czy Gajowy naprawdę nie widzi, że celem UE, w USA murzynka Bambo i całej tej reszty bandy marksistów jest doprowadzenie do takiej sytuacji aby nikt, dosłownie NIKT sobie nie dawał rady bez pomocy państwa?

    PS Zresztą nie dziwota – zniewoloną, rozbrojoną biedotę stojącą grzecznie z garnuszkiem w ręku po państwową zupkę rządzi się najłatwiej.

  26. Zerohero said

    Re 25

    Zdrowe państwo to obywatele. Mam już powyżej dziurek w nosie tej anarchistycznej retoryki wbijającej do głów zbitkę państwo=zło, obcy, „władza” itd. Islandia, która po refernedum dała bankierom kopa w d..pę, to też państwo. Należy odbić państwo, a nie je bojkotować. Natura próżni nie znosi i zawsze jakiś system będzie działał. O, np.. polska szlachta miała w XVII wieku niskie podatki, wolność…no i się przejechali, bo sąsiednie państwa zauważyły, że między nimi zieje dziura geopolityczna. Republika egoistycnzych Rysiów upadła.

    Co do budownictwa i „państwowości”.

    Dom i mieszkanie to najdroższe rzeczy dla Kowalksiego. Drugi w kolejece jest kilkanaście razy tańszy samochód z salonu. Proszę nie słuchać bredni Tomka Kolejarza o samodzielnym budowaniu domów. Tomek Kolejarz raz już tu kiedyś napisał, że analfabetyzm nie jest taki zły (w kontekście upadku edukacji). Skoro tak, to pewnie i byle jak zbita, improwizowana buda kryta słomą nie będzie zła. Ciekawe tylko czy tak całykraj ma wyglądać, łącznie z terenami gęsto zamieszkanymi? To przecież recepta na slumsy.

    Ja już wcześniej napisałem, że ceny mieszkań można zbić intelignetnie projektując miasta (np. unikając nadpopytu ziemi). Tak czy siak nadal będzie drogo. Proszę tylko pomyśleć ile za pracę bierze robotnik wykwalifikowany. A takich trzeba wielu na wiele miesięcy by rodzinie dać dom. Plus cena ziemi.

    Mamy młodego człowieka. Mlody, więc nie ma oszczędności, dziecko w drodze…Załóżmy, że nie prawnik, nie lekarz, nie architekt baz danych. Tacy ludzie też żyją.

    Jeśli człowiek bierze kredyt na pół życia by spłacać dom, to od kogo? Od quasi-państwa bankokratów. Proszę mi kitu nie wciskać, że to wolny rynek, prywatne itd. Takiego „klienta” bank wydoi na spreadach, odsetkach itd. I najważnieszje: w momencie wzięcia kredytu bank samowolnie SOBIE SAMEMU wydrukował potrzebną kwotę, którą wziął kredytobiorca. Dla mnie urzędnik bankowy to jeszcze gorzej niż urzędnik socjalistyczny. Bo to cała patologia „władzy” a jednocześnie udawanie, że sprawa prywatna. Czy liberałowie to rozumieją? Rozumiecie, że np. w kryptokracji nie ma różnicy między prywatnym think-tankiem, komisją trójstronną a MSZ i MSW?

    Apeluję nawidzonych „liberałów” by się 10 razy zastanowili nad tym faktem zanim przejdą do walki z „socjalizmem” i zaborczym państwem. Może funkcjonować bardzo zaborcze państwo pod płaszczykiem „immnniepaństwowizmu”.

    W idealnej sytuacji rodziny akumulują kapitał i np. rodzice przekazują go potomstwu. My jednak mówimy o sytuacji realnej. No to jakieś złote recepty? 🙂

    Ja podałem już jedną wskazówkę – liberalną – to mi oszołom Rysio od socjalistów nawtykał, bo wg. niego wszytsko ma iść na spontan, łącznie z urbanistyką.

    To aż się boję podać wskazówki bardziej radykalne, np. rozwiązania z Singapuru. 🙂

  27. Zerohero said

    PS. uzupełnienie:

    ” Proszę tylko pomyśleć ile za pracę bierze robotnik wykwalifikowany. A takich trzeba wielu na wiele miesięcy by rodzinie dać dom. Plus cena ziemi.

    no i cena materiałów jeszcze + ich transport.

  28. Joe said

    16…Panie Marucha ,nawet USA zajmowalo sie budowa miszkan dla nisko zarabiajacych.Mialo to juz miejsce za JFK prezydentury w latach wczesnych 60-tych .Te budynki istnieja i sa zamieszkale do dzis.Ale wyspac sie albo normalnie pracowac.w nich mieszkajac to niemozliwe.Bo w tych socjalkach prace kazdy ma w dupie.Codzienne balangi i awantury sa chlebem powszednim.A dziecko tam wychowywane nie ma potem szansy przezycia 40-tki.

  29. Miet said

    Ad28.
    Panie Joe, tzw. „hausing authority” jest w USA znane od dawien dawna i ma miejsce dosłownie wszędzie.
    Nie jest prawdą co Pan pisze. Są ludzie i ludziska – są miejsca gdzie jest źle ale są i takie gdzie jest całkiem dobrze. Niestety nie da się dzielić biednych na tych lepszych i gorszych.
    Ja żyłem w małym miasteczku na północy Michigan i pamiętam, że bylo tam wiele domów ufundowanych przez rząd stanowy dla biednych rodzin i nie pamiętam aby w tych domach było aż tak źle jak Pan pisze.
    A nawet jeżeli tak było gdzieś jak Pan pisze, to co – czy to oznacza, że rząd powinien natychmiast zaprzestać takowej pomocy biednym?
    Słyszał Pan zapewne o społecznej akcji budowy domów dla biedniejszych rodzin zapoczątkowanej przez prez. Cartera? Sam uczestniczylem z moimi kolegami z pracy przy budowie takich domów dla paru rodzin – mam dużą satysfakcję, że właśnie przyczyniłem się do tego,że samotna matka z dziećmi miała dzięki naszej pomocy swój własny dach nad głową.

  30. AlexSailor said

    @Marucha
    „Nie słyszałem jeszcze absolutnie żadnych godnych uwagi argumentów uzasadniających, dlaczego państwo nie miało by zajmować się programem budownictwa mieszkaniowego. Zatem proszę o takie argumenty, a nie o hasła.”

    Niestety myślenie stereotypowe dominuje, na co słusznie zwraca Pan uwagę, tak, że nawet rzeczowa dyskusja jest nie bardzo możliwa.

    Państwo rządzący ZAWSZE w przeszłości budowali mieszkania dla swoich sług i przydupasów, nie budowali dla ludzi wolnych.

    Państwo należy rozumieć jako organizatora i jednocześnie organizację zbiorowego życia narodu z podstawowymi celami:
    – zachowania siebie,
    – ochrony poddanych,
    – organizatora życia zbiorowego.
    Innych funkcji państwo nie musi mieć, i najlepiej by nie miało.

    Ochrona poddanych sprowadza się do zapewnienia bezpieczeństwa zewnętrznego, wewnętrznego, zdrowia, życia i mienia mieszkańców oraz warunków ich rozwoju.

    Państwo nie powinno budować mieszkań, bo:
    – jest mniej efektywne, to jest mieszkania przez nie budowane pochłoną więcej zasobów,
    – nie generuje środków, za które mogłoby budować mieszkania i musi je zedrzeć przez ograniczanie wydatków na podstawowe cele, tj. np. obronność, wywiad, budowę wałów przeciwpowodziowych, dróg lub z poddanych zabierając im w ten sposób środki właśnie na mieszkania,
    – państwo zdzierając środki z poddanych i wydając je na budowanie mieszkań musi część z nich stracić (to jest chyba jasne), a przypadku obecnej Polski ta strata wyniesie ok. 30%,
    – budowanie mieszkań przez państwo jest wydawaniem cudzych pieniędzy na cudze potrzeby, i nawet zakładając anielską uczciwość urzędnika, nie jest on w stanie wydać tych środków optymalnie – jest to najgorszy sposób wydawania pieniędzy,
    – państwo budując mieszkania jest niezdrową konkurencją dla podmiotów i indywidualnych budowniczych na rynku,
    – ludzie przestają troszczyć się o własne mieszkania i nie tylko, bo przecież państwo zapewni,
    – błąd w koncepcjach i planowaniu, np. użycie rakotwórczych materiałów, o których właściwościach nie było wcześniej wiadomo, spowoduje masowość problemu, a nie jego cząstkowość jak w przypadku budownictwa prywatnego,
    – można byłoby mnożyć jeszcze argumenty, bo trudno je przedstawić z marszu, jednak jeden jeszcze dodam, to jest socjalizm, ale nie w ujęciu stereotypowym:

    – skoro państwo buduje drożej, to komu wynajmie, da, przydzieli te mieszkania,
    – jeśli państwo pobierać będzie czynsz niższy niż rynkowy, to będzie dotować mieszkańców (z czego?),
    – jeśli państwo pobierać będzie czynsz na podstawie kosztów budowy, to kto wynajmie takie droższe mieszkanie,
    – jeśli państwo zaniży czynsz, to do jakich granic i kto za to zapłaci, czyż nie ci, którzy wybudowali sobie sami,
    – powstanie silna grupa społeczna naciskająca na państwo, by obniżyć czynsz nawet poniżej kosztów eksploatacji, nie mówiąc już o zwrocie kapitału, i państwo ugnie się pewnie w jakimś stopniu,
    – dlaczego ludzie mają pod przymusem pracować na cudze mieszkanie, to jest niesprawiedliwe,
    – jaką władzę uzyska przydzielający tańsze mieszkanie,
    – ludzie nie będą budować domów i mieszkań, tylko pójdą na gotowe, tak jak za Kuronia taksówkarze jechali na darmowa zupę,
    – jeśli przydział lub wysokość czynszu będzie zależała od dochodów lokatora, to już KATASTROFA i działanie przeciw interesom narodu, bo wtedy będzie opłacało się być biednym, nieudacznikiem, leniwym, chorym, bezrobotnym, nieodpowiedzialnym.

    Oczywiście państwo musi mieć mieszkania na wszelki wypadek, a nawet powinny one stać puste.
    Państwo w ramach zapewnienia ochrony życia, zdrowia i mienia w przypadku ich zagrożenia z powodu pożaru, powodzi, klęsk żywiołowych, czy nawet nieporadności, choćby wywalenia przez komornika na bruk, powinno KRÓTKOTRWALE i w spartańskich warunkach, zapewnić ciepły dach nad głową.
    Spartańskie warunki zależą oczywiście od poziomu życia w kraju i zdrowego rozsądku, np. ciepła woda powinna być.
    Poza tym państwo musi mieć mieszkania dla swoich służb i tu powinno jednak je budować samo ze względów bezpieczeństwa, np. osiedla wojskowe, tylko z umiarem i rozsądkiem.

    W każdym razie nie może obowiązywać zasada, że jedni dostają za darmo, a inni na to tyrają.
    Przynajmniej należy się starać, by każdy płacił za siebie, np. nieoprocentowany kredyt do spłaty po wyjściu z dołka
    przez rodzinę w wysokości 3% jej dochodów za bezpłatne mieszkanie w kryzysie.
    To może być nawet 1%, ale sprawiedliwość musi być, bo inaczej wszystko się zawali, kwestia czasu.

  31. Marucha said

    Re 30:
    Ochrona poddanych sprowadza się do zapewnienia bezpieczeństwa zewnętrznego, wewnętrznego, zdrowia, życia i mienia mieszkańców oraz warunków ich rozwoju.

    I wszystko to, co Pan wyliczył powyżej, nie jest możliwe do osiągnięcia, gdy obywatel śpi pod ścianą budynku na kupie szmat przykryty tekturą albo dyktą.

    Z Pana punktami, dlaczego Państwo nie powinno budować mieszkań, da się przynajmniej dyskutować, bo są jasno i konkretnie wyłożone. Co nie znaczy, że wszystkie są prawdziwe.
    – Państwo nie musi być mniej efektywne w budowie mieszkań, a może być tańsze, gdyż nie będzie nastawione wyłącznie na zysk, lecz na usługę społeczną.
    – Państwo może zrezygnować z budowy stadionów, żydowskich wojenek, budowy muzeów holokaustu i mastodontycznie rozdętej warstwy urzędniczej na rzecz o wiele potrzebniejszej budowy mieszkań. Twierdzenie, iż środki na budowę mieszkań trzeba będzie odebrać z innej puli tyleż ma sensu, co stwierdzenie, iż nie możemy podnieść nakładów na szkolnictwo i naukę, bo komuś trzeba to też będzie odebrać. Nawet jeśli – to może się to okazać opłacalne.
    – Kradzieże i nieuczciwości mają tak samo miejsce w przedsiębiorstwach prywatnych, o czym świadczy w Polsce właściwie wszystko: począwszy od budowy dróg i stadionów, kończąc na rozkradaniu „sprywatyzowanych” przedsiębiorstw.
    – Państwo może zaniżyć koszty mieszkania i czynsz do wielkości pozwalających na zwrot kosztów własnych, nikt więc nie będzie musiał dopłacać tym niezaradnym i głupim.

    Owszem, pomoc, jeśli udzielana w niewłaściwy sposób, może ludzi demoralizować. I trzeba dlatego opracować zasady jej udzielania. Czasowo? Warunkowo?
    Problemy będą i NIGDY nie unikniemy nadużyć – tak samo jak ZAWSZE będziemy mieć wokół nas ludzi biednych.
    Musimy zatem się zastanowić, co jest ważniejsze: czy bezwzględnie wymierzana sprawiedliwość (w interesie tych, co już coś mają), czy – aż wstyd zamieścić takie słowo! – miłosierdzie, które jeden przyjmie z wdzięcznością, a inny nadużyje.

    Poza tym, ile osób zostanie zdemoralizowanych? 5%? 20%? 100%? Tego nie wiemy. Czy mamy karać uczciwych, acz pechowych?

  32. Marucha said

    Re 25,
    K…wa, człowieku, mnie GÓWNO obchodzi, kim jest Obama, Barroso czy Tusk, co robią i jakie mają zamiary.
    Ja stwierdzam oczywisty fakt, ze jedni dają sobie lepiej radę w życiu, a inni gorzej. Jedni mają szczęście, a inni pecha.
    I co tu pieprzyć?

  33. Ciek said

    Dzięki Bogu. Panie Gajowy, Pan sobie przeczyta to zdanie „przywileje dla jednej grupy przedsiębiorstw – w tym wypadku deweloperów czy spółdzielni”. Te programy to rozbój w biały dzień. Państwo ludzi łupi podatkami, a następnie pompuje kasę w deweloperów. Tym sposobem ludzie są coraz biedniejsi, a ceny mieszkań coraz wyższe.

  34. Marucha said

    Re 33:
    Subwencjonowanie deweloperów, bankierów itp. jest w porządku.
    Subwencjonowanie biedaków bez szans na własne mieszkanie – to zbrodnia przeciwko wysublimowanemu poczuciu sprawiedliwości liberałów.

  35. Rysio said

    re 32. Dlaczego Gajowy tak samo jak Obama nigdy nie wspomnie o tym że ludzie dzielą się na pracowitych i na leni.

    Jak to było – jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz.

    Tragedią jest to, Panie Gajowy, że wszelkiego rodzaju cwaniaki z pomocą urzędasów nauczyły się doić państwo jak krowę. Doszło do tego, że np. w USA co 6-ty obywatel jest na welfrze.

    NIE PIERDOL, RYSIU. NIE KAŻDY, KOMU SIĘ W ŻYCIU NIE UDAŁO, JEST LENIEM. – admin

  36. JO said

    Ad. 35. Rysio NIE widzi, ze to nie ludzie doja Panstwo biorac Rozne dotacje a PANSTWO stworzylo system, w ktorym Demoralizuje Ludzi I depopuluje poprzez Roznego rodzaju dotacje.
    Rysio Nie widzi Talmudu, tylko Wini zwyklego szaraczka, przeznaczonego na uzywanie I zez.

    Glupi Rysio nie widzi, ze Kazda Dotacja przechodzi Przez Bank… I wraca do Banku bo taki Szaraczek wydaje te pieniadze w Tesco I jak Tesco…

    Nie widzi Dupek Rysio, ze metoda kontrolowane go Tworzenia Plepsu, skutecznie Blokuje Mozliwosci Organizwania sie Ludzi na Wlasna Teke I dla Wlasnej Narodowej Sprawy, bo taki bezrozumny stworzony Pleps, jest Miesem Armatnim tylko juz w Nowoczesnej Formie, gdzie Te Lemigi sa na 1 froncie I jak trzeba to zabijane…

    Rysiu, jestes Duren. Twoj wzrok I umysl nie potrafi Ogarnac Swiata a Ma Ambicje przerastajace Mozliwosc.
    Krnabrny Dupku, winienes siedziec I sluchac I Wykonawc….to co Madrzy Zalecaja a Ty wykonujesz ale to co Ma Wykonac Leming.

  37. JO said

    Rysia nie da Rady Nauczyc niczego. Beton. Duch Swiety moze tylko Odmienil Rysia.

  38. Joe said

    36…Nic dodac nic ujac.Wesolych Swiat Panie JO.

  39. Gość said

    Państwo, tak jak zauważył gajowy, ma obowiązek dbania o wszelkie formy życia obywateli, w tym (najważniejsze) zapewnić tym, którzy tego nie potrafią (nie tylko półanalfabeta, ale także np. genialny autentyczny artysta, czy pasjonat jakiejś dziedziny nie potrafiący „zadbać o siebie” (dzisiaj często to znaczy wydrzeć innym)) własne lokum.
    Dzisiaj w Polsce trudno mówić o państwie. Sytuacja jest tym trudniejsza, że mało ludzi potrafi wyciągać wnioski z obserwacji. Nawet w gajówce są panowie Rysio, Tomek dość odporni na sensowne posty Zerohero, Franka SA, czy riposty gajowego. Ludzie (wyprani propagandą, docierającą ze wszech stron) widzą inaczej. „Elegancko” jest całe zło ulokować w „byłym socjalizmie”, który w porównaniu z „dzisiejszością” był okresem, kiedy jednak ISTNIAŁO państwo. Zimy w latach 60-tych były bardzo ostre i w całym swoim dzieciństwie nie tylko nie słyszałam, ale i nie widziałam ludzi zamarzniętych na ulicach. Mieszkam w Warszawie koło MONARU i widziałam zamarzniętych (nie zdążyli dotrzeć do ośrodka), a także słyszałam o tych którzy zamarzli we własnym łóżku, w „blaszaku”, w altanie działkowej. Tych z ulicy pewnie NIKT nie szukał, a w tym „strasznym socjalizmie” ludzie nie nocowali na ulicach (szczególnie zimą pilnowano tego), każdy mógł mieć pracę, ponieważ było dużo pracy, bywały zajęcia, które nie tylko rozwijały, ale sprawiały ludziom przyjemność i ludzie poświęcali im swój wolny czas (pamiętam niespodziewaną wizytę w 1976 roku, o godz. 19.30 w jednym z PAN-owskich instytutów, chciałam skorzystać z jakiegoś urządzenia, prawie CAŁY instytut był pełen, ludzie kończyli pomiary i „niebezpiecznie” było spytać się co robią (co najmniej godzina z głowy). Na PŁ przez dłuższy czas były darmowe bezmięsne obiady, każdy mógł z nich skorzystać, bez zaświadczeń, zbędnego wypytywania. Znam takich, którzy dzięki temu skończyli studia, (chleb można było brać bez ograniczeń).
    Na tym polega działalność państwa, żeby wspomagać obywateli i zaradnym samorządom umożliwiać choćby takie działanie jak na stołówce PŁ (contra z „dzisiejszości” zrujnowanie piekarza za przekazany chleb głodującym).
    Nie trzeba być specjalnie bystrym, żeby zauważyć brak państwa w dzisiejszej Polsce, gdy podejmowane są działanie mające na celu wyeliminowanie jak największej rzeszy „tubylców”. (np. tylko Łódź od 1990 roku straciła ponad 300 tys mieszkańców!).

  40. Marucha said

    Re 39:
    Beton liberalny charakteryzuje się zupełnym oderwaniem od rzeczywistości i marzeniami o „prawdziwym” kapitalizmie, a więc niczym nie różni się od betonu komunistycznego, również oderwanego od rzeczywistości i marzącego o „prawdziwym” komunizmie (bez wypaczeń).

    Beton liberalny przypomina również syjonistów i tych od „anty-defamacji”, ponieważ na oślep ciska epitetem „socjalista” na każdego, kto ma inne zdanie. I ten epitet ma zastąpić argumenty, podobnie jak epitet „antysemita”.

    Beton liberalny zamiast nienawidzić rządzących państwem sukinsynów – nienawidzi Państwa jako takiego.

    Jednak jedną z najbardziej obrzydliwych cech liberalnego betonu jest mentalność szczura: totalny egoizm i nieczułość na ludzką krzywdę czy nieszczęście, które przecież bywa niezawinione. Co tam zresztą nieczułość – gdy mamy wyśmiewanie, kpiny i sarkazm wobec „nieudaczników”.
    Nawet wilki potrafią współpracować dla wspólnego dobra… Więc skąd się biorą tacy ludzie?

  41. Rysio said

    „…Głupi JO, Dupek JO, JO jesteś dureń, Krnąbry Dupku, winieneś siedzieć I słuchać i Wykonywać…
    to co Mądrzy Zalecjają….”

    Czy mógłbyś JO wymienić tych MUNDRYCH?

    —————-

    „…NIE PIERDOL, RYSIU. NIE KAŻDY, KOMU SIĘ W ŻYCIU NIE UDAŁO, JEST LENIEM. – admin…”

    Dobrze by było gdyby Gajowy dla Rysia zdefiniował co to jest sukcess życiowy a co nie.

    Dlaczego gdy zaczyna wam brakować argumentów w dyskusji to stajecie się tacy chamscy?

    😦

    Brakować argumentów? Chyba p. Rysio żartuje. – admin

  42. Rysio said

    re 39. „…Państwo, tak jak zauważył gajowy, ma obowiązek dbania o wszelkie formy życia obywateli,..”

    Tak ma – jeżeli jest socjalistyczne.

    Robi to w ten sposób że zabiera jednym i daje drugim – nazywa się to redystrybucja.

    Obecnie też ją mamy – tyle tylko, że nie podoba wam się obecna redystrybucja – bo za mało wpada do waszej michy.

  43. Gość said

    Panie Rysiu,
    Mój post (39) jest dość długi i nie ma specjalnych opinii, tylko przytoczyłam znane mi fakty z okresu minionego i „dzisiejszości”.
    Nie analizuję, ale przytaczam obserwacje. Nie wiem komu co zabrano w przeszłości, ale WTEDY (interesuję się ludźmi i zauważam nędzę) nie widziałam takiej NĘDZY (z pewnością nędzy takiej jak dzisiaj nie widziałam, może skromność, choć z pewnością nie ubóstwo) więc JEDNAK ma PAN rację KOMUŚ ZABRANO i to nie wtedy, ale DZISIAJ!!

  44. Maciej said

    @ Pan Rysio.

    Jak Pan Rysio widzi rolę państwa w swoim utopijnym modelu ekonomicznym ? Państwo najogólniej pisząc to wspólnota ludzi mająca na celu jak najdoskonalsze życie. Normalne, że dla rozwoju państwa i społeczeństwa w nim zawartego potrzebne są rodziny, by rozwijały się rodziny muszą być mieszkania. Co z tego, czy buduje je państwo czy prywatny deweloper, ważne by robić bo tak by zysk miało państwo ( MY – podatnicy ) i deweloper, i mieszkania były dostępne. Kto powiedział, że państwo – nie może działań na rynku jako podmiot gospodarczy, i pomnażać kapitał uzyskany z podatków- by je finalnie obniżyć lub znieść całkowicie. W Holandii państwo buduje mieszkania ( właściwie domy ) i wynajmuje je swoim obywatelom, czerpiąc zysk z tej inwestycji. Czy to źle ? Żyjemy w XXI wieku prawem człowieka powinno być posiadanie mieszkania, domu. Jak można zmontować system który dopuścił, że gdy dwoje osób ( małżeństwo ) legalnie pracuje nie ma szans na swoje mieszkanie, bo we dwójkę zarabiają mniej niż średnia krajowa. To jakiś absurd, pracują uczciwie, legalnie i nie mają szans na własny dom … To jest paranoja i skurwysyństwo. Zauważyłem, że Pan Rysio ostatnio w swoich dywagacjach idzie dalej niż utopia ekonomiczna, to jest już moralność rodem z Talmudu, którą obajwił we wpisach o sytuacji Pana Klaudiusza Wesołka.

  45. Maciej said

    Przepraszam Panie Gajowy za dodatkową robotę, ale zapomniałem się ocenzurować …

  46. JO said

    Tu w Gajowce byl przedstawiany pewien lits mowiacy o Nowej Arystokracji w Anglii, ktora jest Masoneria.

    Tak, to ona jest dzis Arustokracja I Ci co Poki co maja Kase. Jestesmy w Masonskim Swiecie, Zydo-Masonskim Swiecie, ktory podzoelony jest na warstwy do ktorej mozna wejsc tylko poprzez namaszczenie.

    Na samym dole jest Pleps I to tworzony Przez Masonerie, taki Glupi Leming, ktorego sie depopuluje lub kontrolowanie pozwala rozmnazac.

    Rzadza nim Masoni , z ktorego to plepsu wybierani sa co zdolniejsi I sa namaszczani I dawanie sa I’m zadania do Zrobienia …upodlania plepsu narzedziami konsumizmu, sexizmu, kolegializmu, nudyzmu…a wczesniej I wciaz np w Ukrainie I Litwie – Nazizmu…

    Masoneria Broni swoich ale tylko wybranych I to dlatego Walesa, Komorowski, etc, etc maja WIELE Dzieci, ktore wiedza, ze idea BEZDZIETNOSCI. Tak wpajana bailej europejskiej czesci Plepsu jest do MOZGOW.

    Kosciol Tradycyjny, Ortodoksyjny, Katolicki dzis nawet w Wydaniu Bractwa jest Slaby, bo pozbawiony Glowy na Ziemi -Papieza I on dlatego jest na wysepkach, czy tworzy wysepki jak w Polsce, ktore nie maja sily Ekonomicznej zdolnej oprzec sie Naporowi Talmudzistow.

    Czas by zaczac Organizowac sie Gospodarczo I ten SYGNAL Musza dac Ksieza z Bractwa Piusa X.

    Nie znam pochodzenia Finansow Bractwa, ale jezeli one sa z Datkow przewaznie, to od darczyncow, ktorzy zarabiaja w Judaistycznym Swiecie I to bez wsparcia ze strony Tradycjonalistow.

    Tradycjonalisci potrzebuja Banku NARODOWEGO, wsparcia Kosciola!!!! Tak finansowego jak I Moralnego jak I Duchowego, jak I prawnego.

    Bez DECYZJI, Organizacji NIE Damy rade Trwac, zostajemy WYPIERANI

    Pan Gajowy daje Piekna Nauke, ze Panstwo Jest w Obowiazku wspomagac Narod, planowac, wspierac finansowo.

    Panstwo to ludzie a my Tradycjonalisci Potrzebujemy Organizacji Panstwowej, odgornego zarzadzania w tym Ekonomicznego.

    Niech to dotrze do Ksiedza Karola I wszystkich w Bractwie….I w kolo mego Zgromadzonych Wiernych.

  47. JO said

    Bractwo w Polsce Jest Glowa Panstwa!
    My Narod tego Panstwa, Potrzebujemy miec wytyczne . Potrzebujemy odrozniac sie od reszty w tym w ubiorze.

    Pan Gajowy nosi dzinsy a Ja Widze muzeumanow, ktorzy nigdy tego parszywego materialu nie zaloza.

    Glowy kobiet muzeumanskich sa jak kiedys Polek – zakryte. Jak kiedys Polsk, One sa Ubierane Godnie.

    Jest mi wstyd jak Patrze na Nie, gdyz Polski dzis wygladaja jak Prostytutki I wlasciwie Rosnie w nich Kurewski A nie Bogobojny DUCH..

    Kobiety Musza podajac Walke z sama soba jak I mezczyzni.

    Coz, jak nawet w srodowisku Tradycjonalistow Kobiety NIE nasza sie Godnie!

  48. JO said

    …I tu nie chodzi o Noszenie sieniegodne kobiet, ktore NIE MAJA Pieniedzy…, ale tych co maja…

    Muzeumanska Rodzina Jak Ma pieniadze, to jest Mecenasem…

  49. Rysio said

    „………Jak Pan Rysio widzi rolę państwa w swoim utopijnym modelu ekonomicznym …..”

    Im bardziej jestem starszy, tym bardziej jestem zwolenikiem Anarchii.

  50. Rysio said

    Proponuję JO na ministra – na Ministra Ubioru i Mody – zaraz by się ubiory kobiet poprawiły.

    🙂

  51. Joe said

    A ja skladam propozycje zeby Rysio byl glownym zydem od pieniedzy….ale pod warunkiem ze Gajowy bedzie Prezydentem.

  52. Miet said

    A ja proponuję Rysiowi i rysio-podobnym aby sobie poczytali o niebywałych sukcesach pewnego zakładu chemicznego w Bydgoszczy, powstałego w 1948 a z wielkim skutkiem sprywatyzowanego w 2005.
    Efekty aż biją po oczach – co prywatne, to prywatne! I jak to się mówi – najlepszy biznes to wynieść z domu i sprzedać.:-)))
    Oto link:
    http://biznes.interia.pl/praca/news/rozpoczynaja-sie-zwolnienia-grupowe-w-zakladach-chemicznych,1873145

    Dla Rysia, jeśli Mises mówi co innego, a fakty co innego, tym gorzej dla faktów.
    Beton można skruszyć tylko dynamitem.
    Admin.

  53. Rysio said

    Taka już jest natura kapitalizmu – firmy nierentowne upadają.

    W PRLu nic nie upadało.
    Zresztą nic nie było, nie było wyboru.

    Ludzie kupowali wszystko jak leci.

    PRL był lepszy bo nie było nadprodukcji.

    🙂

    PS A Pan Gajowy przeczytał choćby jedną pozycję Misesa?

  54. Marucha said

    Re 53:
    Panie Rysiu, po co miało upadać, gdy było dobre i dochodowe?
    Dla samej zasady?
    Żeby spełnić postulaty Misesa?

    Czy ta zagranica to było same tumaństwo, które kupowało od Polski szmelc?
    Puknij się Pan w głowę!
    Elektronika szła na zachód opatrzona etykietkami Grundiga i Philipsa (sam widziałem).
    Obrabiarki, cukrownie, stal, kable, broń, żywność, sprzęt kolejowy i cała masa innych rzeczy.
    Ktoś do tego dopłacał może?

    Na upadku firmy prywatnej skurwiele mogą zarobić.
    Na upadku państwowej – nikt.

    Przestań Pan chrzanić farmazony, oparte na fantazjach małego Jasia, który się nauczył w szkole, że PRL był be pod każdym względem.

  55. Marucha said

    Ad 53:
    Nazwanie Zachemu z Bydgoszczy „firmą nierentowną” dowodzi, iż osoba to pisząca w dupie była i gówno widziała,
    Wyprzedaje się właśnie firmy dochodowe i dlatego ludzie tak drą pyski.

  56. Rysio said

    Kochany Panie Gajowy – firmy upadały, upadają i będą upadać – i nic na to nie poradzimy ani Pan ani Rysio.

    Proszę się przyjrzeć tej stronie poniżej – są na niej potężne firmy które kiedyś były w Down Jones Industrial.

    Wiele z nich poszło z torbami bo albo ich produkty przegrały z konkurencją, albo straciły zainteresowanie klientelii.

    http://www.quasimodos.com/info/dowhistory.html

    PS PRL nie było be pod każdym względem – było be w 99%.
    USA jest be w 89%

    😉

  57. najnowszy model terminatora said

    trzeba obnizyc podatki (zwlaszcza na materialy budowlane) i zlikwidowac wszelkie pozwolenia urzednicze dotyczace budowlanki (jak ktos ma kawalek ziemi i kase,to powinien moc sobie budowac co chce, a urzednicy nie powinni miec prawa sie wtracac).
    przypominam tez sprawe waldemada deski, ktory zbudowal domek za 10 tys.zl. (da sie tak tanio,przy odrobinie kreatywnosci) i urzedasy kaza mu teraz rozebrac, bo nie spytal ich o zgode (to samo na masowa skale dzieje sie z domkami, budowanymi na ogrodkach dzialkowych przez wlascicieli dzialek)
    http://wdeska.wordpress.com/

  58. Maciej said

    Panowie, Wasze spory niosą za sobą pewien fałsz, socjalizm był w Polsce lat 40, kapitalizm lat 20 parę. To wszystko teorie polityczne poparte sporą praktyką w działaniu, tak samo jak teoria konwergencji politycznej, gospodarczej, ekonomicznej, czyli symbioza tych dwóch tworów systemowych. Symbioza która rodzi globalizm i światowy monetaryzm dla motłochu zarówno polskiego jak i światowego, przerzucanie się w argumentach na zło tych systemów jest dość łatwe. Społecznym i ludzkim zaprzeczeniem tego schematu byłaby konwergencja ludzka, społeczna tych systemów i wyciągnięcie wniosków jak za pomocą obydwu tych eksperymentów możemy sobie stworzyć system który pomaga i umacnia państwo jako wspólne dobro. To jest meritum anty- systemu globalistów, wyciągnięcie wniosków z tych dwóch koncepcji i budowanie społeczeństwa i państwa na wypaczeniach ideologii które skrzywdziły miliony.

  59. Miet said

    Ad 57.
    Terminatorze, Pana horyzont myślowy chyba ogranicza sie tylko do pańskiego podwórka.:-)))
    Gdyby było tak jak Pan sobie życzy, to gdyby pański sąsiad wybudował na przeciwko okna pana salonu np. sraczyk i na dodatek odsłonięty od pana strony i pokazywał w nim panu jego dupsko, to przyjąłby Pan to bez żadnego ale???
    No bo przecież na jego terenie, to mu wolno – nieprawdaż?
    Niech Pan teraz pomyśli o miastach, gdzie posesje są bardzo gęste i małe – tu też powinna obowiązywać wolno-amerykanka?
    Przepisów budowlanych nie da się uniknąć – trzeba tylko wymagać od tych co je ustalają aby były życiowe i służyły ludziom a nie administratorom-łapówkarzom.

  60. Rysio said

    „………Panowie, Wasze spory niosą za sobą pewien fałsz, socjalizm był w Polsce lat 40, kapitalizm lat 20 parę……..”

    Socjalizm jest w Polsce od 1926 roku, kiedy to socjalista Piłsudzki zrobił Przewrót Majowy do chwili obecnej .

    Kapitalizmu w Polsce nie było nigdy.

    No chyba, że wierzycie bzdetom gadanym przez socjalistycznych parchów z KORu.

  61. najnowszy model terminatora said

    @59
    Podał Pan jakiś skrajny przykład, który nie zdarza się w przyrodzie, albo zdarza się niezwykle rzadko i nie jest żadnym uzasadnieniem dla istnienia pozwoleń budowlanych. Pozwolenia budowlane w ogóle nie powinny istnieć i basta. A wraz z ich zniknięciem, zniknęłyby tysiące urzędów i urzędników-darmozjadów żerujących na podatnikach, co byłoby dodatkowym plusem.
    Przez większość historii świata było tak, że właściciel ziemi budował sobie samowolnie jak chciał i trzeba do tej normalności wrócić.

  62. Rysio said

    Nic co ludzkie nie jest mi obce tzn. sranie, szczanie, rzyganie itp itd..

    😦

  63. Miet said

    Ad61
    ========
    „Przez większość historii świata było tak, że właściciel ziemi budował sobie samowolnie jak chciał i trzeba do tej normalności wrócić.”
    ========
    No to życzę miłej podróży w czasie – bo obecnie na tym świecie nie znajdzie Pan w miarę cywilizowanego kraju gdzie mógłby sobie Pan budować co zechce i jak zechce.

  64. Tekla said

    Ad.63 Pan Miet

    Oj ,Panie Miet czy jest Pan tak naiwny ,ze wierzy Pan w jakieś ,,prawa” toz to samo co z prawami człowieka , prawo budowlane..jest ono po to ,zeby egzekwowac od maluczkich a przy okazji skłócić społeczenstwo ,rozrosła się mafia urzednicza ,borąca łapówki ..i dajaca przyzwolenie na wielkie oszustwa..wystarczy zobaczyć jak wyglada dzis zabudowa miast..
    Przykład z własnego podwórka..na przeciwko moich frontowych okien ubek postawił rezydencje i mam widok na jego okna od sraczy..!!!
    Nadzór budowlany od Warszawki po urzad powiatowy odpisywał to samo…a nieoficjalnie powiedział mi pewien urzędas w warszawce ,ze nic nie mogą zrobić ,bo ten pan był w służbach specjalnych..nawet upomnienia za to ,ze nielegalnie dobudował sobie pietro 150mkw
    No i sprawa wygladała tak ,ze ten ubek chodzi do dzis dumny ,ze sobie załatwił ,a ja szykuje sie do wyjazdu z kraju..
    Dodam jeszcze ,ze rodzina moja jest tu osiedlona od 18wieku..

  65. Joe said

    Re…64.Prawo budowlane bylo i jest konieczne a nie potrzebne.Jezeli chce pani zobaczyc obrazek nieistnienia takiego prawa to zalecam widokowki slumsow na calym swiecie.
    A to jak rzadzacy to prawo zle realizuja….to wyborcy powinni sami sobie dac kopniaka w tylek albo wymierzyc policzek za to jakich rzadzacych sobie wybrali….

  66. Re: 65 Joe
    A czy Amerykanie rowniez dali sobie kopniaka w tylek i wymierzyli sobie policzek za wybor „obamy?”
    (zydowskiej czarnej marionetki)
    ======================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

  67. Rysio said

    No właśnie – albo czy Kanadyjczycy również dali sobie kopniaka w tyłek i wymierzyli sobie policzek za wybór Stephena Harpera?

  68. Rysio said

    „……..Prawo budowlane bylo i jest konieczne……..”

    Nie było go przez wiele tysięcy lat i było dobrze.

    A tak to musimy budować tak jak sobie parchaty urzędnik bez najmniejszego poczucia smaku zażyczy.

    😦

    To były dobre czasy. Nie było prawa budowlanego, prawa jazdy. Nawet nie było szkół. Żaden Rysio nie pitolił głupot na Internecie. – admin

  69. Rysio said

    Popatrzcie jakie draństwo.

    Asfaltówkę poprowadzili gościowy tuż za oknem.

  70. 166 bojkot TVN said

    65/Joe
    W slumsach przynajmniej ludzie mają własny kąt i własny dach nad głową.

    Pałace najpiękniejsze i zamki były budowane BEZ POZWOLENIA NA BUDOWĘ i bez prawa budowlanego

  71. Rysio said

    O proszę nawet bojkotka się ze mną zgadza.

    🙂

    PS Widzi Gajowy jak my oboje grzecznie i kulturalnie z sobą dyskutujemy.

  72. Marucha said

    Re 64:
    Pani Teklo, czy przykazanie boskie „Nie zabijaj” jest winne temu, że ludzie się zabijają?
    Czy to prawo budowlane jest winne, że niektórzy je łamią?

    Re 68:
    Zaczynają mnie wkurzać takie teksty: przez tysiące lat nie mieliśmy torów kolejowych i było dobrze.

    Re 70, 71:
    Jasne. Nawet przepisy ruchu drogowego nie były wtedy potrzebne.

  73. 166 bojkot TVN said

    72/Marucha
    o kształcie wspólnej przestrzeni nie powinni decydować pojedynczy urzędnicy. Każda inwestycja powinna uzgodniona z samorządem, podana do wspólnej wiadomości, a jeśli pojawi się sprzeciw, trafić dopiero do nadzoru budowlanego.
    obecne prawo budowlane zmusza inwestorów do koszmarnych wydatków. Praktycznie człowiek ma mniej praw niż bocian, czy jaskółka – bo ptaki budują gdzie chcą i co chcą. O prawie paszportowym do latania gdzie chcą nie wspomnę.
    Prawo budowlane jest koszmarnie szczegółowe i to dobrze, jeśli ktoś chce wybudować dom o standardzie XXI wieku i stać go na to.
    Problem się zaczyna kiedy ktoś na swojej ziemi chce wybudować dom np. bez łazienki ze sławojką w pobliskim swoim lasku. Bo można jeszcze chodzic do swojego lasku i załatwiać potrzeby, ale już nie można postawić sobie domu. I choć przez 1000 lat nie było prawa budowlanego, istnieją wielowiekowe budowle, które dziś nie dostałyby pozwolenia na budowę, czyli w świetle prawa budowlanego są nielegalne (wiem, wiem – jest zapis „nie dotyczy zabytków”).
    Dochodziy do absurdu, że można być bezdomnym, mieszkać na ulicy, pod mostem, ale nie można zrobić sobie schronienia przed mrozem i deszczem, jesli nie spełnia ono wymogów prawa budowlanego – centralne ogrzewanie, łazienka, wentylacja, kuchnia, doprowadzone media i odprowadzone ścieki i reszta takich pierdu pierdu kiedy człowiek zamarza pod mostem, albo siedzi w komorze ciepłowniczej, w altance na działkach.
    Co ciekawe prawo budowlane określa warunki jakim muszą odpowiadać budynki, ale już nie mówi jak ma przetrwać zimę rodzina wyrzucona na bruk z mieszkania, które spełnia warunki prawa budowlanego, bo wielu ludzi po prostu nie stać na ten coraz droższy luksus?

  74. Joe said

    Jasiek…66.Amerykanie moze sobie dali ale Joe nie dal.Natomiast wybral sobie burmistrza swojego miasta z ktorego jest b.zadowolony a nawet dumny.Ale Joe w dniu wyborow nie chowa sie na cmentarzu tylko idzie do urny.A jak Jasiek?Urna cmentarna czy urna wyborcza?

  75. Joe said

    70…Bojkot.Jezeli Pani to uwielbia,prosze przyslac adres chetnie wysle widokowke z Meksyku,Gwatemali czy jakiegos portu w Afryce.Najlepiej przed powodzia kiedy rzeka tego „cudenka” nie splucze do wody.
    No i mowia ze” cudow nie ma”a tu Rysio wycmokal Bojkotke.

  76. Fran SA said

    Rysio i TomekKolejarz

    Zdaje sie, ze ani Rysio ani Tomek Kolejarz nie bardzo rozumieja pojecie ‚panstwa’. No bo jesli ‚panstwo’ nie ma zadnych zobowiazan wobec wyborcy, to po nagla cholere sa w ogole jakiekolwiek wybory i dlaczego ‚panstwo’ okrada spoleczenstwo i naklada coraz to glupsze podatki?. ‚Panstwo’ tlumaczy, ze te podatki ida na szkolnictwo, opieke zdrowotna, infrastrukture, i rozne uslugi socjalne czyli, ze panstwo ZOBOWIAZUJE sie do ODDANIA zabranych pieniedzy spoleczenstwu. Nieprawdaz???
    W czasie kazdej kampanii wyborczej lataja rozne hasla i obietnice i jakos Rysiow i Kolejarzy nie slychac, zeby chcieli zalozyc partie anarchistyczna. Ciekawe, ile glosow by zebrali.

    Takie niektore kombinatory wymyslaja, ze panstwo ma prawo wydawac miliardy dolarow na niekonczace sie wojny i wspomagac banksterow ale niezupelnie dobrowolny fundator tych ‚imprez’ i awantur miedzynarodowych powinien zdychac pod plotem, bo ‚nie umie sobie radzic’.
    Zapatrzeni w USA jak sroka w gnat, zapominamy o krajach skandynawskich i tzw. mixed economy.
    Anglicy tez w czasie prosperity budowali mieszkania kwaterunkowe i wielu ANglikow mieszka w nich do dzis.
    Zadziwiajace, ze jak ‚panstwo’ puscilo caly kraj z torbami, to teraz okazuje sie, ze ‚ratuj sie kto moze’ a jak nie moze niech zdycha. I wina obarcza sie najbardziej poszkodowanych. I tak powoli zdycha spoleczenswo.

    Swinstwo takiego myslenia polega na tym, ze Rysie i Kolejarze nie daja zadnej szansy przetrwania zdolnym, ale biednym dzieciom, nie daja szansy nauce i naukowcom, ktorzy krasc nie beda i spekulowac na gieldzie tez nie moga bo przede wszystkim nie maja za co, a i zainteresowania maja inne. A lekarze powinni leczyc tylko bogatych.

    Zastanawia fakt, ze za pieniadze podatnika ‚rzad sie wyzywi’ i swoja rodzine zabezpieczy i nikt nie ma pretensji do roznych beztalenci i darmozjadow, ktorzy mieli takie nadzwyczajne szczescie, ze sie urodzili w rodzinie zlodzieja, bankiera, czy polityka i nie musza ‚walczyc o przetrwanie’. Maja wspaniale posady i zapewnione mieszkania w dzielnicach willowych.
    Odbiera sie szanse przetrwania ludziom zawodowo czynnym, ktorzy nagle zachorowali albo firma prywatna splajtowala i pracownicy wyladowali na bruku. ( A potem sie okazalo, ze firma splajtowala specjalnie, bo im sie to oplacalo.)
    Obecne (nie)rzady w wielu krajach zachodnich traktuja zatrudnienie jako przywilej a nie PRAWO. (Prawo do pracy jest wpisane w Deklaracje Praw Czlowieka)
    Zarowno Polska jak i USA staly sie ‚welfare states for politicians’. Panstwa dobroczynne dla politykow i spekulantow.
    A niektorzy, nie daj Bog, uwazaja, ze na tym polega demokracja.
    Ja rozumiem, ze popieracie ludzkie ZOO, ale nawet w ogrodzie zoologicznym nie wolno zostawiac zwierzat bez opieki.

    Darwinowska zasada walki biologicznej o tzw. przetrwanie silniejszych gatunkow przypomina okres maczugi i kamienia jeszcze nierozlupanego.

  77. Marucha said

    Re 76:
    Traci Pan chyba czas.
    To są ludzie z innej planety.
    Są bardziej podobni do inteligentnych zwierząt, niż ludzi, gdyż są pozbawieni wielu uczuć wyższych, dzięki którym człowiek mógł przetrwać – takich, jak solidarność, pomoc, współczucie, pewna doza altruizmu, świadomość wspólnych celów itp.
    Oni nigdy nie zrozumieją. o co nam chodzi.
    Dla nich idealne społeczeństwo to takie, gdzie małpoludy wzajemnie wybijają się maczugami i gdzie najsilniejsi wygrywają. Zero państwa, zero praw.
    O czym my możemy z nimi rozmawiać?
    Przekona Pan psy, żeby ogórki jadły?

  78. Rysio said

    re 76/77. Ależ Panowie – ja bardzo chętnie bym zagłosował.

    Problem leży w tym, że nigdy nie udało mi się znaleźć polityka, który by mnie (swego wyborcy, swego zwierzchnika ) bezgranicznie się słuchał i wypełniał co do joty moje polecenia.

    A moje wymagania są naprawdę bardzo skromne i proste:

    1. Całkowity dostęp do broni palnej, tzn. żadnej hitlerowskiej rejestracji. Każda próba rejestracji broni przez polityka czy urzędnika państwowego powinna być karana śmiercią – najlepjej gdyby po staropolsku wbijano takiego na pal.

    2. ZERO podatków i zero socjałów państwowych. Z E R O !!!
    Obywatele, dobrowolnie, jak najbardziej mogliby robić sobie zrzutę na cokowliek by chcieli – coś jak Amishe w USA.

    3. Żadnych ale to żadnych państwowych szkół.
    Nauka całkowicie dobrowolna – to w gestii rodziców by było czy chcą kształcić swoje dzieci czy nie i czy chcą płacić za naukę PRYWATNĄ z swojej własnej kieszeni.

    4. Tak samo ze służbą zdrowia – tylko prywatna – wszelkie leczenie ziołami, znachorami, czarami itp. dozwolone. To w gestii chorego leżała by decyzja jak się chce leczyć.
    Dozwolona produkcja leków prywatnie bez żadnych licenji i pozwoleń – no wiecie – tak samo jak pędzenie bimbru – było nie było to też lekarstwo 🙂

    5. Całkowite rozwiązanie policji państwowej.
    Policja tylko lokalna, opłacana z lokalnych składek, służąca lokalnym obywatelom.
    Obecna policja państwowa opłacana przez podatki obywateli, służy żydowskiej elicie.
    Pałuje i strzela do krnąbnych obywateli na ich polecenie.
    Jak rząd każe tym bydlakom w kostiumach policyjnych mordować to będą mordować.

    6. Bardzo bym chciał aby został przywrócony stary obyczaj pojedynków.
    Za każdą obrazę, łgarstwo itp.. odpowiadało by się głową.
    Wyobrażacie sobie naczelnego Gów.. Wyborczego? 🙂

    Na koniec jeszcze dodam, że wybory powinne być jak najbardziej proporcjonalne
    (pozwolicie, że za przykład podam USA*)

    W 2012 roku:
    na Obamę głosowało 26%
    na Romnego głosowało 24%
    Nie głosowało 50%.

    * Oczywiście podaję w bardzo dużym zaokrągleniu:

    A więc zwycięzcy nie było – tak, że Biały Dom powinien stać pusty i przez najbliższe 4 lata i nie powinno w nim być żadnego prezydenta. Po czterech takich latach, cały naród albo by się masowo rzucił do wyborów, albo by je całkowicie olał.

    PS Oczywiście Rysio – typowa męska szowinistyczna świnia uważa także, zę żadna kobieta, żaden urzędnik państwowy i żadna osoba na utrzymaniu państwa nie powinna mieć prawa głosu.

  79. 166 bojkot TVN said

  80. Rysio said

    Oczywiście Rysio, było nie było, cholernie inteligientny i oczytany facet, który z niejednego pieca jadł chleb, bardzo dobrze zdaje sobie sprawę z tego, że wielu z was, niestety, zostało tak skutecznie przez komunę wymóżdżonych, że nie zrozumie nic a nic z tego co napisał powyżej i uzna to za herezję.

  81. Rysio said

    re 79. bojkotka – strasznie wzruszający ten film o polskich bezdomnych.

    Jaby blogowicze zrobili zrzutę, taką samą jak na Klaudiusza Wesołka, to Rysio się zobowiązuje, że kupi za nią, tym chłopakom skrzynkę albo jeszcze lepjej dwie, porządnej polskiej wódki.

    PS No bo wiecie, ta bogata polska swołocz z Greenpointu, latająca co niedzielę do kościoła Św. Stanisława Kostki, która ma tych pijaków prawie, że pod swoim domem, nic a nic tym pechowym biedakom nie chce pomóc.

  82. Miet said

    Re 77:
    Bardzo dobre podsumowanie tej – pożal się Panie – niby dyskusji. Czasami myślę z kim tak na prawdę mam do czynienia – czy im (niektórym) rozumy coś wyżarło?
    Trafne jest to p. Gajowego stwierdzenie o braku u wielu ludzi uczuć wyższych.
    To mi dobrze pasuje do tej ostatniej niepojętej tragedii jaka miała miejsce w szkole w Connecticat. Nie potrafię jeszcze objąć moim umysłem tego co się stało ale nie sposób uniknąć choćby małej próby zastanowienia się – dlaczego.

    Tak, tutaj w USA, gdzieś od początków lat sześdziesiątych, obserwujemy bardzo systematyczne procesy pozbawiania dzieci i młodzieży właśnie tych uczuć wyższych. Eliminacja ze szkół podstawowego wychowania, zastąpienie tegoż tzw. wychowaniem bezstresowym, w którym nie ma miejsca na żadną dyscyplinę, na żadne uregulowania a przede wszystkim nie ma miejsca dla Boga!
    Media idą temu w sukurs i produkują setki filmów gdzie przemoc i seks to najważniejsze elementy życia człowieka. A teraz gry komputerowe a nawet zabawki dziecięce to raczej eksponaty nadające się do satanistycznych obrzędów.

    W takiej atmosferze żył i wychowywał się ten morderca dwadzieściorga niewinnych małych dzieci i sześcioro dorosłych w tym własnej matki- nauczycielki tej szkoły.
    Zgroza!!!

  83. Józef said

    Państwu płacę podatek a państwo musi dbać, bym mógł pracować na chleb a nie martwić się czy będe pracę miał. Jeżeli państwo od tego obowiązku chce uciec, to po co zwykłemu czlowiekowi państwo?

  84. Re 76

    Straszne bzdury kolega na mój temat wypisuje. Skąd pomysł, że jestem anarchistą? Pisałem już, że państwo ma zasadniczo trzy zobowiązania wobec swoich mieszkańców:

    1. Zapewnienie obrony przed niebezpieczeństwami zewnętrznymi.
    2. Zapewnienie porządku i bezpieczeństwa wewnętrznego.
    3. Zapewnienie wymiaru sprawiedliwości.

    To jest klasyczna, konserwatywna wizja państwa. O inne potrzeby jak wskazuje historia ludzie potrafili zadbać sami osobiście lub też w ramach małych organicznych wspólnot typu cech, gildia, parafia czy gmina. Chciałbym nie anarchii lecz powrotu do normalności, co koledze skażonemu życiem we wszechobecnym państwie wtracającym się we wszystkie dziedziny życia po prostu w głowie się nie mieści, podobnie jak sowieckim jeńcom wojennym z wojny 1920 roku w głowie się nie mieściło, że ludzie w Polsce mają swoje domy i gospodarstwa a nie pracują w kołchozach.

    Skąd także pomysł jakobym popierał wydawanie przez państwo pieniędzy na bezsensowne wojny? W normalnych czasach władca musiał się zastanowić nad pomysłem wojowania, bo o ile na obronę przed najeźdzcami podatnicy zazwyczaj zgadzali się na opodatkowanie o tyle na podatki, żeby władza mogła sobie na kogoś napadać to już różnie bywało.

    Kolega zdaje się uważa, że do czasu państwowego przymusowego szkolnictwa i nauki finansowanej przez państwo z pieniedzy podatników ludzkość tkwiła w jakimś ciemnogrodzie. Pogląd jak najbardziej mylny. Zapytam się retorycznie w jakich czasach swoje odkrycia dokonywał Mikołaj Kopernik, Izaak Newton, Blaise Pascal, Pitagoras, Euklides czy Archimedes – czy w czasach państwowego szkolnictwa? Równie retoryczne pytanie – za czyje pieniądze tworzyli swoje rewolucyjne dla techniki wynalazki ludzie tacy jak James Watt, Tomasz Edison, czy Alfred Nobel? Przykłady mógłbym mnożyć w nieskończoność, ale nie o to chodzi. Sensem moich wypowiedzi jest uświadomienie ogłupionym ludziom takim min. jak kolega, że bez pomocy państwa w większości dziedzin życia społecznego można doskonale się obyć, co więcej to właśnie wszechobecność państwa utrudnia życie szczególnie tym najsłabszym.

    Biedne ale zdolne dzieci o wiele lepiej radziły sobie w czasach gdy stypendia fudowali im ludzie typu ks. Piotr Skarga czy XIX wieczni pozytywiści, bo wówczas trafiały do szkół, w których znakomita większość uczniów chodziła do szkoły się po to, aby się czegoś nauczyć. O współczesnych państwowych szkołach tego powiedzieć się nie da, bo większość traktuje obowiązek szkolny jako zło konieczne i nie jest nawet w stanie docenić szansy, jaką nauka daje. Przymusowa obecność głupich i niechętnych nauce utrudnia tylko naukę chętnym – znam to z własnego doświadczenia.

    Ludzkie ZOO popiera kolega i Pan Gajowy, choć nie dociera to do waszych zdaje się ograniczonych w samodzielnym myśleniu umysłów. Odpowiem chętnie koledze z jakiego powodu wspócześnie państwa stały się welfare states for politicians. Powodem jest demokracja. Na naszych oczach realizuje się przepowiednia znanego konserwatysty Aleksego hr. de Tocqueville. To on napisał (co prawda o USA lecz obecnie nabiera to bardzo uniwersalnego wymiaru), że demokracja przejdzie w totalitaryzm i zamieni ludzi w niewolników, kiedy Kongres odkryje, że może przekupić wyborców za ich pieniądze. Dlatego chciałbym powrotu normalności, kiedy parlamenty były głównie po to, aby wyrażać zgodę na podatki i ich wysokość. Kiedy da im się większe kompetencje to mamy w konsekwencji totalitaryzm, który świetnie opisał Mark Twain, że „nikt nie może być pewnym swojego życia, zdrowia ani własności, kiedy obraduje parlament”.

    W przeciwieństwie do kolegi nie mam ludzi za zwierzęta i uważam, że działalność państwa poza trzema wypunktowanymi powyżej jest właśnie traktowaniem ludzi jak zwierzęta, które państwo zamyka w klatkach i nakazuje im robić rzeczy niekoniecznie słuszne i dobre. Czlowiek zależny od państwa jest jak zwierzątko, które państwo hoduje.

    Kolejna kwestia – kolega w ogóle nie zna teorii Darwina. Darwinowskie nauki o selekcji (doborze) naturalnym nie mówią wcale o tym, że przetrwają organizmy najsilniejsze, ale najlepiej przystosowane. Obserwacje przyrody zdają się tę teorię Darwina w przeciwieństwie do teorii ewolucji potwierdzać np. dinozaury czy mamuty byly silnymi kolosami, co wcale nie uchroniło ich przed wyginięciem.

    Oczywiście teorię doboru naturalnego można też odpowiednio odnieść do życia społecznego i dochodzę do wniosku, że obecnie selekcji naturalnej w społeczeństwie nie ma. W czasach, których powrotu bym sobie życzył, kiedy nie było państwowych szkół, służby zdrowia, socjalu w tym i mieszkań teoretycznie za free, przetrwanie gatunku ludzkiego rysowało się zupełnie lepiej. Zadam retoryczne pytanie – kiedy w krajach naszego kręgu cywilizacyjnego rodziło się więcej dzieci i przyrost naturalny był większy – w dobie XIX wiecznego kapitalizmu, czy dziś kiedy państwo tworzy specjalną politykę prorodzinną, zapewnia ubezpieczenie społeczne, darmową teoretycznie służbę zdrowia oraz socjal w tym i mieszkania?

  85. Re 77 i 82

    Odnoszę wrażenie, że to obaj panowie przypominają raczej inteligentne na swój sposób zwierzęta, dobrze wytresowane w idei państwa do wszystkiego. To obu panom za przeproszeniem mózgi wyżarło, przynajmniej część odpowiedzialną za logiczne myślenie. Obydwaj panowie nie widzą alternatywy dla wszechobecności i omnipotencji państwa w myśl zasady, że „socjalizm jest dobry tylko nieodpowiedni ludzie go wypaczają”.

  86. Marucha said

    Dla niektórych rycerzy z zakutymi pałami, każda wzmianka o państwie i jego roli, każda nawet nieśmiała sugestia, iż np. państwowe przedsiębiorstwo też może być dobre (BO MOZE!), albo ze państwo może pomagać obywatelom w pewnych sprawach – wywołuje reakcje, które można porównać tylko z reakcjami żydowskiej Ligi Antydefamacyjnej na ubrdany „antysemityzm”.
    Krótko mówiąc: oszołomstwo – kłamstwo – brednie.

    Nie wiem np, na jakiej podstawie Ci ludzie przypisują nam takie pojebane tezy, iż „państwo jest do wszystkiego, .albo że „nie ma alternatywy dla wszechobecności i omnipotencji państwa”.
    Bo przecież nie wynika to z naszych tekstów.

    A więc proponuję najpierw nauczyć się czytać, a potem brać się za dyskusje.
    Proponuję zacząć od jakichś prostych czytanek dla klasy III. Przeczytać – streścić własnymi słowami – sprawdzić z kimś biegłym w sztuce rozumienia, czy streszczenie jest poprawne.

  87. najnowszy model terminatora said

    @63
    I w tym problem.

  88. Ad. 40

    Jednak jedną z najbardziej obrzydliwych cech liberalnego betonu jest mentalność szczura: totalny egoizm i nieczułość na ludzką krzywdę czy nieszczęście, które przecież bywa niezawinione. Co tam zresztą nieczułość – gdy mamy wyśmiewanie, kpiny i sarkazm wobec “nieudaczników”.
    Nawet wilki potrafią współpracować dla wspólnego dobra… Więc skąd się biorą tacy ludzie?

    ———–
    Antoni Kępiński – „Psychopatie”

    charakterystyczną cechą odróżniającą psychopatię od innych cierpień psychicznych jest utrwalenie, niezmienność. „Kolec” psychopatyczny jest
    jakby skostniały, wymknął się on spod ogólnego rytmu życia: procesów niszczenia i
    budowy, rytmu śmierci i zmartwychwstania. Dialektyka zmienności i niezmienności
    życia jest z jednej strony następstwem rytmu śmierci i zmartwychwstania, a z drugiej — tendencji perseweracyjnych, tj. powtarzania stale tych samych struktur
    czynnościowych. W psychopatii tendencje perseweracyjne biorą górę nad tendencjami do niszczenia i zmiany struktur czynnościowych.
    Tendencje perseweracyjne są często wynikiem organicznego uszkodzenia ośrodkowego układu nerwowego. Powstaje pytanie, w jakim stopniu psychopatia jest uwarunkowana takimi zmianami. W Polsce prof. Tadeusz Bilikiewicz był pierwszym, który zwrócił na to zagadnienie uwagę i jego, a także jego uczniów badania w wielu przypadkach psychopatii wykazały ewidentne zmiany organiczne ośrodkowego układu nerwowego. W ten sposób powstało pojęcie charakteropatii, które w polskiej psychiatrii ogólnie się przyjęło.
    A zatem w psychopatii dialektyczna równowaga między zmiennością życia a
    jego niezmiennością jest przesunięta w kierunku niezmienności. Wskutek tego
    szczególnie charakterystyczna dla życia ludzkiego nieprzewidzialność, wynikająca z niezwykłego u człowieka bogactwa struktur czynnościowych, w psychopatii ulega
    redukcji. Można często trafnie przewidzieć, jak psychopata w danej sytuacji się
    zachowa, gdyż jego sposoby zachowania i przeżywania częściej się powtarzają niż u osób nie wykazujących cech psychopatycznych. Element niezmienności istnieje jednak u każdego człowieka, ale w nie tak silnym stopniu jak u psychopatów. Dzięki temu elementowi możemy ludzi klasyfikować wedle różnych typów osobowości. W tym ujęciu psychopatie byłyby tylko silniej zaznaczonymi i bardziej utrwalonymi różnego rodzaju wariantami typów osobowości.

    Cechy psychopatyczne, jak się zdaje, bujniej rozwijają się w spokojnych i
    ustabilizowanych warunkach społecznych. W tzw. czasach gorących (np. podczas
    wojny) psychopaci zaczynają dominować w społeczeństwie; jeden z klasyków
    psychiatrii, Ernest Kretschmer, wyraził się, że „psychopaci istnieją zawsze, ale w
    czasach chłodniejszych my bywamy ich ekspertami, a w czasach gorących oni panują nad nami”. Psychopata musi mieć więcej wolnej przestrzeni, by mógł spokojnie swe dziwactwa hodować.

    Dziś w terminologii psychologicznej i psychiatrycznej pierwsze miejsce, jeśli
    chodzi o klasyfikację typów osobowości, zajmuje termin „niedojrzałej osobowości”
    lub „uczuciowej niedojrzałości”. Termin to trudny do zdefiniowania, gdyż nie
    wiadomo, kiedy u człowieka proces dojrzewania się kończy; są tacy, co twierdzą, że dopiero z chwilą śmierci. Nie wiadomo też, jakie cechy stanowią o dojrzałości. Jako cechy niedojrzałości psychicznej najczęściej podaje się: przewagę postawy „biorę”

    Ta zasadnicza decyzja „do” lub „od” wpływa na całą motorykę człowieka i na
    jego stosunek do świata otaczającego. Przy dominacji postawy „do” człowiek jest zwrócony ku otaczającemu go światu, wychodzi mu naprzeciw. Odczuwa, że ma wolną przestrzeń przed sobą, w której może realizować swoje plany aktywności. Dlatego przeważają u niego struktury czynnościowe zrealizowane nad potencjalnymi; człowiek taki jest realistą, współczynnik prawdopodobieństwa realizacji struktur czynnościowych jest u niego duży. Człowiek taki jest uczuciowo związany z otoczeniem, współbrzmi z nim (syntonia), co daje wrażenie ciepła, miłego i swobodnego kontaktu.

  89. Re 86

    Wolę być rycerzem z zakutą pałą niż pożytecznym idiotą, który choć nie cierpi żydów, masonerii i zboczeńców to broni i zachwala idee wymyślone przez takowych np. masońskiej idei przymusowej edukacji czy wymyślonego przez jawnego sodomitę interwencjonizmu państwowego i etatyzmu.

    Moja teza, że jest pan typowym wyznawcą zabobonu państwa jest uzasadniona. Pan osobiście przypisuje mi bardziej kuriozalne tezy niż ja panu np. „zero państwa, zero praw”.

  90. Ad. 89

    Finlandia, która ma najlepszy system edukacyjny na świecie, nie ma w ogóle szkół prywatnych. Edukację natomiast ma przymusową.

    Wy liberałowie, stale powtarzacie te same zaklęcia. Niczym Goebbels.
    Na przykładzie wpisu 89 widać wyraźnie, że liberał = lewak, doktryner.

  91. 166 bojkot TVN said

  92. Kar said

    panie szanowny Gajowy; POSTULUJE SKROMNIE przy sobocie; wez PAN z laski swojej Tomka na strone i wpierdol Pan mu sowicie, ode mnie, prosze…

  93. Ad. 91

    Pan Marcin prowadzi dobrą sondażownię. Ale na gospodarce się zna tak sobie.
    Apel o nieingerencję rządu w gospodarkę może mieć miejsce tam, gdzie ta ingerencja jest zbyt duża lub szkodliwa.

    PIS ma ochotę wchłonąć potencjalny elektorat narodowców. No cóż… Jeśli Kaczyński dziś chce zrobić coś dobrego dla Polski, to niech jedzie na ryby. I nie wraca już nigdy. Albo niech się zajmie hodowlą kotów – wszystko jedno.

  94. niereligijna said

    co to jest Panstwo?

    „Państwo jest przymusową organizacją, wyposażoną w atrybuty władzy zwierzchniej po to, by ochraniać przed zagrożeniami zewnętrznymi i wewnętrznymi ład, zapewniający zasiedlającej jego terytorium społeczności, składającej się ze współzależnych grup o zróżnicowanych interesach, warunki egzystencji korzystne odpowiednio do siły ich ekonomicznej pozycji i politycznych wpływów [wg Mariusz Gulczyński: Nauka o polityce. Wyd. Druktur, Warszawa 2007].”

    …to chyba jakas falszywa definicja z wikipedii, bo nie pasuje do rzeczywistosci.

    zyje w „kolejnym panstwie” i kolejny raz czuje ze wladza zwierzchnia to wrog obywateli tego panstwa.

  95. Fran SA said

    Tomek/Kolejarz
    MIKOLAJ KOPERNIK nie placil za edukacje bo wszystkie uniwersytey byly BEZPLATNE. Gon do szkoly nieuku i sprawdz! Szpitale tez byly bezplatne.
    Jan Kochanowski tez nie placil za edukacje w Padwie.. Ani Maria Sklodowska Currie.

    Nasz dobry znajomy przez 7 lat byl ‚roninem’ – tyle lat sie staral, zeby sie dostac na uniwersytet tokijski. Ale po tym uniwersytecie nikt nie zebra o prace.

    Te, Kolejarz, poczytaj O Arystotelesie i Platonie; jest duzo materialow na temat historii edukacji.
    Bardzo goraco polecam zapoznanie sie z reformami Solona – zwlaszcza o rozwiazaniach ekonomicznych.

    System, ktory obecnie wszyscy krytykujemy, to nie jakis kapitalizm/socjalizm/komuna.

    To jest jawne, zalegalizowane BEZPRAWIE – pogwalcono wszelkie mozliwe prawa pisane.
    Nie dlatego, ze rzadzi ‚panstwo’ – tylko grupy zbojnickie, pasozytow i przestepcow. Nie ma to nic wspolnego z zadnymi prawami ekonomicznymi i pomyslami Rysia czy Kolejarza na ‚idealne panstwo’, czy strukture wladzy, chyba, ze rozmawiamy o harnasiach.
    Kazda cywilizacja upada, gdy zostaja pogwalcone prawa- zaczyna sie barbarzynstwo.

    Dla was obywatel kraju to wlasciwie posmieciuch bez religii, tradycji, wiezi spolecznej, szczur grzebiacy w smietnikach, i wlasciciel smietnika, ktory te szczury przepedza.

    Tymczasem niektore kraje nie przechodza kryzysu ekonomicznego, wstrzasow i spekulacji finansowych, poniewaz maja spoleczna kontrole zarzadzania. Klasycznym przykladem jest Singapur, gdzie banki sa pod kontrola panstwa, a takze podstawowe uslugi dla ludnosci; wiekszosc mieszkan nalezy do panstwa, i panstwo ma piecze nad ‚porzadkiem publicznym’ w sklad ktorego wchodza: infrastruktura, opieka spoleczna i planowanie. Panstwo -miasto z 5 mln. ludzi nie bardzo mogloby przezyc, gdyby przyjelo model Rysia czy Tomka. Przeciez Singapur nie ma zadnych bogactw naturalnych! Musi sprowadzac nawet wode. A jest ogromnym potentatem gospodarczym i przecietny obywatel nie musi szukac chleba poza Singapurem. I nie musza sie ratowac wojnami rabunkowymi i okradaniem narodow.
    A najlepszym przykladem nieplanowanej gospodarki sa upadajace miasta w USA, walace sie mosty i …. brak parkingow, bo nikt nie przewidzial i nie planowal rozwoju motoryzacji. Podobnie radosna dzialalnosc wykazuja polskie wladze, ktore nie sa odpowiedzialne za stan drog ( a biora na to pieniadze). No i naturalnie pobieraja kupe szmalu za zaniedbania panstwowe.(brak parkingow, transportu – kolejne koleje w Polsce bankrutuja i zupelnie niewazne jak ludzie beda dojezdzac do pracy).

    Wiec przestancie majaczyc, wpadnijcie na Taiwan (bardzo zaludniony ale nie ma bezrobocia), do Brunei, – wszedzie tam, gdzie jest spoleczna kontrola, nie ma biednych i bezrobotnych.
    A USA? Od poczatku swojego istnienia nigdy nie mialo najmniejszych nawet zalazkow demokracji.
    To co sie stalo w September 11 w Nowym Jorku jest przykladem niekontrolowanych spekulacji handlu nieruchomosciami. Kazdy zainteresowany, moze sprawdzic, ze miliardowe odszkodowania otrzymali wylacznie developerzy!
    Spekulacyjny handel nieruchomosciami jest podstawowa przyczyna kryzysow gospodarczych, bo scisle zwiazany z korpucja bankow ZUPELNIE niekontrolowanych! Dlatego silne lobby od spekulacji nieruchomoswciami tak bardzo sie broni przed wszelkimi ‚panstwowymi’ mieszkaniami. I tak naprawde wlasnosc spoleczna nie nalezy do panstwa. Panstwu powierzono kontrole nad prawidlowym rozwojem gospodarczym za pieniadze wspolnie wypracowane.
    A prywatna edukacja produkuje idiotow i becwalow, ktorych nikt nie chce zatrudniac. I poziom, ktory wiadac po testach miedzynarodowych. Juz i Amerykanie sie zorientowali, ze niczego nie umieja.
    Rysio tylko za malo bystry.
    Nieplanowana edukacja sprawila, ze wszedzie, z wyjatkiem Azji, brak jest kadry technicznej i kraje zachodnie zebraja o pracownikow wysoko wykwalifikowanych. Niestety, Europa sie skonczyla, inzynierow juz nie produkuja, bo ‚panstwo’ przestalo lozyc na oswiate.
    Pani Malgosia Thatcher o mentalnosci sklepikarza postanowila ‚przerzucic, Anglie na uslugi. I wojenki. I tym puscila Anglie z torbami, bo uwierzyla bankowemu lobby, ze najwazniejsze sa prywatne uslugi bankowe.

  96. Fran SA said

    ad.95
    Pierwszy uniwersytet powstal w 425 roku zalozony przez cesarzowa Helene z Bizancjum.
    Pierwsze uniwersytety jak sama nazwa wskazuje byly POWSZECHNE i zalozone glownie dla biednych bo bogaci mieli prywatnych tutorow.
    Zarowno edukacja na wsi jak i w miastach (czytanie, pisanie, arytmetyka) byla bezplatna.
    A i Pascal nic nie placil za nauke.

    W tym kontekscie opowiadanie o ‚wymozdzonych’ nabiera nowego sensu.

  97. Ad 94

    Sam ignorancie goń do szkoły, ale innej niż zdaje się wydział prawa, który cię lewa nauczył. Kopernik z pewnością pisać i czytać nauczył się w państwowej szkole (a nie przykościelnej jak było rzeczywiście), gdzie był przymus chodzenia.

    Jeszcze raz polecam łaskawej uwadze lekturę znakomitego artykułu prof. Feliksa Konecznego: http://konserwatyzm.pl/artykul/4255/panstwowe-szkolnictwo—chory-twor-protestantyzmu oraz obejrzenie wypowiedzi reżysera znakomitych filmów G. Brauna: http://www.pch24.pl/mit-komisji-edukacji-narodowej,6620,i.html

    Nie raczył kolega w ogóle wspomnieć kto był mecenasem wspomnianych przeze mnie wynalazców – zapewne państwowy fundusz wynalazczości powstały z przymusowo ściągnietych podatków- jeszcze większe ha,ha,ha!

    O Platonie i Arystotelesie warto wspomnieć, że obaj założyli swoje prywatne szkoły. Platon akademię, a Arystoteles lyceum. Warto także zauważyć, że demokracja ateńska, kiedy zaczęłą wszystko upaństwawiać to wbiła gwoździe do własnej trumny. Czy kolega wie ilu sędziów skazało Sokratesa na śmierć? Odpowiem – było ich ponad pięciuset – dieta w wysokości trzech oboli pozwałała nieźle wypić i zakąsić na koszt podatnika. Poza tym proszę nie zapominać, że demokratyczne Ateny z upaństwowionym życiem społecznym upadły. Już wczasach najsłynniejszego polityka Aten Peryklesa zaczęły być widoczne oznaki nadciągającego końca tej chorej utopii, która Arystotelesowską koncepcję prawdy obiektywnej sprowadziła do woli większości.

    Jak pisałem, ja nie chcę być obywatelem, tylko wolnym człowiekiem poddanym króla, a nie jakiegoś państwa demoliberalnego czy rządzonego przez jakiś ruch patriotyczno-narodowy, a właściwie narodowo-socjalistyczny, choć nie całkiem w formie i treści jaką znamy z III Rzeszy. Jedno i drugie sprowadzi mnie wcześniej czy później właśnie do roli szczura a władzę państwową do roli nadzorcy szczurów jak obecnie.
    Nadto warto wspomnieć, że współczesne czasy wyprodukowały całą masę ludzi pokroju kolegi, czy pana Gajowego, którzy choć mają jak najbardziej słuszną religię (rzymski katolicyzm) to jednak są osobami, o których prof. de Oliveira powiedział całkowicie zasadnie, że „ustami wypowiadają credo, ale serca i umysły mają przesiąknięte komunizmem”. Stąd fałszywa tradycja jaką głosicie – obrona państwowych PGR-ów, przemysłu ciężkiego PRL, blokowisk etc. a w kwestiach ideowych obrona wszystkiego co z tradycją cywilizacji christianitas jest sprzeczne – elementów socjalizmu stworzonego przez Żyda Marksa, idei protestancko-masońskiej, jaką jest państwowe przymusowe szkolnictwo, czy wreszcie idei stworzonej przez jawnego sodomitę – lorda Keynesa jaką jest interwencjonizm i etatyzm państwowy, sprzeczny całkowicie z nauką KK na temat własności i woli człowieka. Sprawa kolejna to pytanie – jakie więzi społeczne odczuwają mieszkańcy żelbetowych termitier z okresu PRL?

    Z przykładami Singapuru, Malezji czy Tajwanu jako modelowym przykładem „dobrych skutków interwencjonizmu” to strzał kulą w płot. W polityce gospodarczej tych krajów na pierwszy rzut oka wysuwają się raczej elementy dwu innych koncepcji – przede wszystkim dystrybucjonizmu i częściowo idei wolnorynkowej. Proszę sobie poczytać o tym na stronie www. dystrybucjonizm.pl.

    Gospodarka USA od jakiegoś schyłku wieku XIX a już z pewnością od 1913 roku to raczej przykład gospodarki planowanej i sterowanej, szczególnie po roku 1929 i polityce „New Deal”. O skutkach interwencjonizmu państwa polecam łaskawej uwadze lekturę artykułu: http://www.konserwatyzm.pl/artykul/6717/bonicki-w-niewoli-new-deal, natomiast o skutkach pozostawienia gospodarki samej sobie polecam: http://www.konserwatyzm.pl/artykul/7792/antyprezydent—warren-harding.

    Historia USA to temat na dość obszerną dyskusję, więc w skrócie:

    1. Jawi mi się pytanie – skąd pomysł, że zalążków demokracji nigdy tam nie było? Jednak poparlbym zdanie de Tocquevilla, że demokracja musiała się tak a nie inaczej skończyć.

    2. Kolejne pytanie – skąd logiczny związek między niewątpliwą spekulacją na rynku nieruchomości a 11 września?

    Kwestia kolejna – bęcwałów i idiotów produkuje przede wszystkim dominujące w USA i Europie szkolnictwo państwowe (szkoły prywatne stanowią mniejszość). To decyzjami stosownych ministerstw położono nacisk na kształcenie nie specjalistów w dziedzinach technicznych, ale humanistów czy pseudospecjalistów i tak mamy masę absolwentów zarządzania, socjologii, psychologii czy politologii zamiast niezbędnych inżynierów, techników i rzemieślników.

    Na przyszłość radzę rzetelniejsze zapoznanie się z faktami i nie wybiórcze ich traktowanie zanim zacznie się dyskusję i krytykę argumentów oponenta.

  98. Fran SA said

    Panie Gajowy Marucha
    Poniewaz moja specjalizacja z UJ jest Sredniowiecze, bardzo chetnie przylacze sie do jakiejkolwiek informacji na temat historii edukacji.
    Jesli uwaza Pan, ze nalezy ziomkow oswiecic na temat ‚darmowej’ edukacji i jej wplywu na wielkie odkrycia naukowe to chetnie dolacze sie jakiegokolwiek artykulu na ten temat; Historia UJ jest tez ciekawa.
    Moj skromny wspoludzial moze byc np. na temat historii edukacji kiedys i teraz ( teksty zrodlowe) zarowno w starozytnosci jak i w Sredniowieczu, a takze oswiata w innych kregach kulturowych.
    Mozemy jednak pozostac w Chrzescijanstwie/Katolicyzmie bo naprawde nie mamy sie czego wstydzic.

    Pyskowanie na wiatr, ze komuna/ socjalizm i zmuszanie ludzi do nauki oraz finansowanie nauki przez rzady jest czysta zydowska propaganda, ktora proponuje coraz to glupsze i oglupiajace reformy oswiatowe, ktore sa gwozdziem do trumny naszej cywilizacji i robia z naszych dzieci wyksztalconych zombich, ktore nie wiedza skad przyszlismy i dokad idziemy; jak zwierzeta!.
    Nauczanie dzieci w starozytnym Rzymie TEZ bylo obowiazkowe.

    O tempora, o mores!!
    O dulce ignorans ignorabitur! ( o slodkie tumany, o ktorych swiat nic nie chce wiedziec)

  99. Rysio said

    „………wszystkie uniwersytey byly BEZPLATNE. …………………… Szpitale tez byly bezplatne…………”.

    Ot typowe bredzenie wymóżdżonego komucha.

    Łżesz Fran SA – Nigdy uniwersytety i szpitale nie były bezpłatne.

    Te twoje „bezpłatne” uniwersytety i szpitale były opłacane pieniędzmi które zostały zrabowanymi Polakom przez socjalistycznych złodzieji.

  100. Joe said

    Rysiu to ty bredzisz jakby cie kon kopnal.Katolickie szkoly i uczelnie byly w 90% finansowane z majatkow i posiadlosci ktore kosciol posiadal.A wykladowcy mnichowie zakonni umierali biedni jak przyslowiowa mysz koscielna.
    A co ty dupku wiesz o KUL-u przed wojna i nawet za PRL-lu?
    Spadaj..idioto i….niech cos z toba zrobi Gajowy przynajmniej na okres Swiat.

  101. 166 bojkot TVN said

    Ciekawe jak za naukę na Uniwersytecie Jagielońskim płaciła Nawojka?
    Z WIKIPEDII
    Nawojka – na wpół legendarna postać z XV wieku uchodząca za pierwszą polską studentkę, a zarazem nauczycielkę.

    W 1414 roku studia w Akademii Krakowskiej rozpoczął piętnastoletni Jakub (lub Andrzej, spotykana jest też taka wersja). W rzeczywistości była to przebrana za chłopca Nawojka, według legendy córka burmistrza Dobrzynia nad Wisłą lub – według innych źródeł – córka rektora gnieźnieńskiej szkoły parafialnej.

    Naukę czytania i pisania po polsku i po łacinie wyniosła z rodzinnego domu. Dalsze kształcenie uniemożliwiały jej ówczesne zwyczaje zabraniające przyjmowania kobiet w poczet studentów. Nie widząc innej możliwości, Nawojka posunęła się do podstępu. Legenda dobrzyńska głosi, iż Nawojka w 1407 r. uciekła po kryjomu z Dobrzynia w dniu planowanego dnia jej ślubu. Kiedy w 1417 roku po trzech latach studiów przygotowywała się do złożenia końcowych egzaminów bakalarskich, została zdemaskowana przez syna wójta z Gniezna, rozpoczynającego w tym czasie naukę w Akademii Krakowskiej. Według innej wersji Nawojka zachorowała i lekarz, który ją badał, ujawnił mistyfikację. Istnieje też wersja głosząca, iż Nawojka została zdemaskowana podczas polewania się wodą podczas Lanego Poniedziałku.

    Nawojkę postawiono przed sądem biskupim. Stosu uniknęła dzięki znakomitym świadectwom nauki i moralności wystawionym przez profesorów. Zaraz potem poszła do zakonu, gdzie prowadziła szkołę nowicjatu. Po latach została ksienią klasztoru.

    Imię Nawojki nosi powstały w 1929 roku pierwszy żeński akademik Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie oraz ulica (przedłużenie Czarnowiejskiej). Imię legendarnej studentki nosi także kino w Lipnie na ziemi dobrzyńskiej.

  102. 166 bojkot TVN said

    http://niewierzepolitykom.salon24.pl/472647,urzedactwo-czyli-przestepcy-zza-biurek
    ……
    ażdy kto musi zderzać się z polskim prawem czy gestapowską administracją widzi dobrze gdzie są najbardziej zarażone tkanki. Cały proceder zaczyna się na samym dole, w okienku na poczcie gdzie obsługuje nas niegrzeczna pracownica. Potem im wyżej tym system mocniej tężeje i tam już nie da się nawet wbić łopaty. Żaden minister nie jest w stanie u nas realnie niczego dokonać, bo już piętro pod sobą ma jakieś kliki dyrektorskie, rozmaitych „Władeczków” i „Stasiów” wraz z ich dziećmi, kochankami i sprzątaczkami przekazującymi swoje stanowisko potomkom niczym godło rodowe. Próbując znów sięgnąć po jakąś plastyczną wizualizację problemu, wyobraźnia podsunęła mi do głowy gimnastykę artystyczną i te przedziwne konstrukcje z ludzi. Kilku stoi na ziemi, na ich ramionach następne piętro i jeszcze następne. Gdyby tylko jeden z nich puścił rękę sąsiada, całość nieubłaganie się zawali.

    Tak wygląda struktura administracyjna w Polsce.

    Każda próba reformowania poszczególnych dziedzin życia przypomina walkę z powietrzem. Opór materii jest przepotworny. Atakowany organ zaczyna natychmiast się bronić. Wysuwają się całe tyraliery przeróżnych związków, zjednoczeń, departamentów, mają w rękach bardzo prawdziwe piki i wcale nie zamierzają żartować. Zanim dany minister zejdzie kilka pięter niżej i zanim przepchnie okólniki, to już kończy się jego kadencja. Okólnik przekłada się na inne biurko i kolejne cztery lata spokoju zapewnione. Zresztą to wszystko zawracanie gitary, bo nikt tam przecież nie ogarnia całości. Ważne, że jest synekurka, pensyjka i etacik.

    Prawo doprowadzone do absurdu, zapętlone i wrogie żywym ludziom, których zwykło nazywać „petentami”. Spatologizowane do szczętu urzędy, które działają niczym udzielne komturie. Trzeba im składać nieustanne hołdy i dziesięciny, a one czasami, gdy mają lepszy dzień, potrafią człowiekowi coś tam załatwić. To nie są już nasze ziemie. To jakieś eksterytorialne strefy, byty żyjące tylko dla siebie i nie bojące się absolutnie nikogo i niczego. Mają swoje prawa, które je zawsze obronią. Kto im podskoczy?

    Niech was nie dziwi to, że są u nas takie problemy z drogami. Pieniądze na nie były, są i będą. Tyle, że administracja jest w stanie te wszystkie pieniądze połknąć jednym chapnięciem i nadal będzie głodna. Potrafi za to sparaliżować nawet najtwardsze jednostki. Wbija się ząbkami w szyję i wpuszcza w krwioobieg gęstą truciznę. Przeżyli to niedawno wykonawcy warszawskiego metra. Plątanina własności gruntów kolejowych, miejskich i wojewódzkich nie pozwoliła na uzgodnienie m.in. przejścia podziemnego pomiędzy jedną z nowych stacji a dworcem kolejowym. Po roku zabawy w kotka i myszkę właściciel konsorcjum stwierdził, że nie ma żadnej nadziei na pozytywne rozwiązanie tej sprawy i z budowy owego łącznika zrezygnował. Powstanie inwestycja za kilka miliardów, a ludzie będą zimą przechodzić w błocku ze stacji na stację. Powinna tam zawisnąć jakaś tablica pamiątkowa, jako symbol ostatecznego upadku ludzkiego rozumu, Najlepiej w formie urzędniczego porannego pączka. Mam nadzieję, że im on kiedyś stanie kołkiem w otłuszczonej gardzieli.
    …………….

  103. 166 bojkot TVN said

    http://izabela.nowyekran.pl/post/83131,rachunek-ciagniony

  104. Rysio said

    re 100. Joe, twój wpis dowodzi, jednak że nie były bezpłatne.

    Ktoś za tę twoją i Fran SA niby „bezpłatną” naukę zawsze płacił.

    Jeżeli KUL był opłacany z majątków koscielnych to bardzo dobrze.

    Natomiast wszystkie państwowe uczelnie były opłacane przez Polaków ograbianych przez komunę.

    PS. „….Panie Gajowy czy nie mógłby Gajowy coś zrobić z Joe-idiotą przynajmniej na okres Świąt.

    Przecież on nawet ąęćźżół i ĄĘĆŻŹÓŁ nie potrafi poprawnie napisać, strasznie kaleczy tę naszą polszczyznę.

  105. Fran SA said

    Ruysio
    ty gluptoku
    Zaki nie placily za edukacje
    Niewiedza nie jest monopolem na informacje.
    Sprawdz nieuku, znim stukniesz keyboard.

    I przestan wreszcie pie… o komercyjenj edukacji.. To wstyd!!
    Handlowanie edukacja jest dokladnie tak jak sprzedawanie kapusty.

    Ani Kopernik ANI PASCAL ANI OLSzEWSKI NIE PLACIL ZA EDUKACJE. Papiez tez nie!
    GLUPSZY JESTES OD GWOZDZIA,
    Obowiazkiem spoleczenstwa jest przekazac wiedze potomkom.
    Nawet Mongoly o tym wiedzialy.
    Nie pyskul na mnie. Sprawdz o czym wszystkie wroble na dachu cwierkaja.
    I nie musisz mnie przepraszac.

    p.s.
    Czy ty wiesz, co to jest ‚uniwersytet’?
    Just asking.

  106. Marucha said

    Prof. Koneczny niestety był w błędzie odnośnie szkolnictwa prywatnego. Nie mógł bowiem sobie w najgorszych snach wyobrazić, że będzie ono jedynie źródłem dochodów, zamiast być misją.

    Poglądy Rysia i Tomka-Kolejarza nadają się do powieszenia w ubikacyi na gwoździu. Są to poglądy szczurze.

  107. Rysio said

    Fran SA – o tobie też bym napisał, że „…GLUPSZY JESTES OD GWOZDZIA,..”

    Ale nie mam serca obrażać gwoździa.

  108. Marucha said

    Re 98:
    Panie Fran,
    Bardzo Pan proszę – skoro jest Pan specjalistą w danej dziedzinie, niech Pan napisze jakiś porządny artykuł na temat historii edukacji w dawnych czasach.

    Nie mogę już czytać liberalnych bredni na ten temat i nie mam siły odpowiadać na każdą zaserwowaną nam brednię – bowiem jak twierdzą Chińczycy, gdy jeden głupi wrzuci kamień do wody, to stu mądrych nie może go znaleźć…

  109. Rysio said

    „….Zaki nie placily za edukacje….”

    Oczywiście, że nie płacieły i nie płącą – ja z nich płaciłem i płacę.

    Ale wiesz co Fran SA – sęk w tym, że nie chcę na nich dłużej płacić.

    Natomiast jestem jak najbardziej za tym, aby tych wszystkich żaków zagonić do roboty, zarobione ich pieniądze zarekwirować i przeznaczyć na „darmową” kształcenie, naukę i korepetycje dla Rysia u najlepszych i najdroższych profesorów na świecie.

    No a wtedy tak samo jak ty, też będę wszystkim dookoła wciskał socjalistyczno-złodziejski kit i mówił, że edukacja jest za darmo.

    🙂

  110. Rysio said

    re 108. Przyłączam się do prośby Gajowego – ja też chętnie przeczytam ten artykuł na temat historii edukacji w dawnych czasach.

    Tylko uprzejmnie proszę o dokładne zamieszczenie w nim, kogo to obdzierano ze skóry i pieniędzy aby tylko wybrani mogli się kształcić za „darmo”.

  111. Marucha said

    Kiedy Rysio wreszcie przestanie przypominanie nam, że w świecie nie ma nic bezpłatnego?
    Czy myśli, że nam, głupim, coś objawia, gdy stwierdzi, że na bezpłatną edukację składają się wszyscy obywatele?
    Oczywiście, że się składają. Ze swoich podatków.
    I to jest z zasady dobre.
    Tylko bydlęta nie rozumieją, co to jest dobro wspólne.

  112. Rysio said

    re 108. Drogi Panie Gajowy, niech się Pan nie załamuje.

    Ja każdą dyskusje z Panem i innymi blogowiczami bardzo starannie i dokładnie analizuję i rozważam.

    Jak już ją przemyślę to albo zmieniam zdanie, albo nie.

    PS. Na pocieszenie to powiem Gajowem, że czyściec będzie miał z głowy – przechodzi go z Rysiem tutaj na ziemi.

    😉

  113. Rysio said

    re 111. „…….Na bezpłatną edukację składają się wszyscy obywatele – ze swoich podatków.
    I to jest z zasady dobre…….”

    Tak sobie myślę, że gdyby to z zasady było takie dobre – to parchy już dawno by to zlikwidowały Panie Gajowy.

    Ja bym to przepisał i zmienił dodając tylko jeden wyraz:

    ……Na bezpłatną edukację składają się wszyscy obywatele DOBROWOLNIE – ze swoich podatków. I to jest z zasady dobre…….”

    😉

    idę se strzelić kielicha.

    uff!!!

  114. Marucha said

    Re 112:
    Ja przez Rysia chyba raczej pójdę do piekła, bo on skutecznie mnie leczy z chrześcijańskich cnót wybaczania, wyrozumiałości itd. bzdur.

    Re 113:
    Owszem. Kto nie chce płacić podatków, niech nie płaci. Zostaje pozbawiony praw obywatelskich oraz dostępu do WSZYSTKIEGO, co stworzono dla wspólnego dobra, począwszy od trotuarów na ulicy. Każdy może go bezkarnie ograbić, okaleczyć czy zabić.

  115. niereligijna said

    z ktorych podatkow sa oplacane szkoly?

    moim zdaniem to jest zrodlo pieniedzy….

    a tak dziala….

    http://dailybail.com/home/ben-bernanke-as-a-child.html

  116. Rysio said

    Gdyby każdy mógł sam sobie drukować ile chce pieniędzy to wszyscy bylibyśmy przebogaci.

    😉

  117. niereligijna said

    ten przywilej ma tylko fed

  118. Joe said

    Re 111…Zle porownanie Panie Marucha.Bydleta bardzo dobrze dbaja o swoje dobro wspolne.Przykladow multum, nawt mi sie nie chce wyliczac.Ale…. dwunozne,nazywane ludzmi,dla ktorych pieniadz jest ich bozkiem…to sa scierwa o ktorych prawdopodobnie Pan mysli….i sa nawet na tej witrynie ….tez mi sie nie chce wyliczac.

Sorry, the comment form is closed at this time.