Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Z doświadczeń francuskiego adwokata

Posted by Marucha w dniu 2012-12-17 (Poniedziałek)

Dzień dobry,

Jak pokazuje następujący tekst, zmuszony byłem zdać sobie sprawę z wyjątkowej trudności zdefiniowania kim jest „niewierny”. Wybrać Allaha czy Chrystusa – podczas gdy islam jest religią zdecydowanie najszybciej rozwijającą się w naszym kraju.

W zeszłym miesiącu uczestniczyłem w corocznym szkoleniu mającym na celu uaktualnienie i utrwalenie wiedzy, koniecznej do odnowy mojego certyfikatu dotyczącego kontroli bezpieczeństwa w więzieniach.

W czasie  kursu referaty wygłosili reprezentanci czterech religii: katolickiej, protestanckiej, żydowskiej i muzułmańskiej, tłumacząc założenia doktrynalne każdej z nich. Ze szczególnym zainteresowaniem czekałem na wykład [muzułmańskiego] imama.

Wyklad był znakomity, towarzyszył mu pokaz wideo.

Po prezentacji mieliśmy czas na pytania i odpowiedzi, a gdy nadeszła moja kolej, zapytałem:

Proszę mnie poprawić, jeśli się mylę, ale rozumiem, że większość imamów i religijnych władz, ogłosiła Dżihad (świętą wojnę) przeciwko niewiernym całego świata –  i że zabijając niewiernego (co jest obowiązkiem wszystkich muzułmanów)  zyskują oni pewność pójścia do nieba. Czy możesz więc podać mi definicję – co to jest „niewierny”?

Bez zastrzeżeń do mojej interpretacji i bez wahania, Imam odpowiedział: “Nie-muzułmanin”!!!

Odpowiedziałem:

Więc pozwól mi się upewnić, że dobrze rozumiałem: wszyscy czciciele Allaha, aby zasłużyć na swoje miejsce w niebie, muszą przestrzegać polecenia i zabić każdego, kto nie należy do waszej religii, czy tak ?

Jego twarz, która do tej pory wskazywała pewność siebie i autorytet, zamieniła się nagle w buzię bachora przyłapanego na gorącym uczynku kradzieży ciastek!

„Dokładnie tak”, odpowiedział przytłumionym głosem.

Dodałem:

Cóż, mam trudności z próbą wyobrażenia sobie papieża Benedykta XVI-go wzywającego wszystkich katolików do zabicia waszych kolegów-współwyznaniowców, czy pastora Stanley’a postępującego podobnie, aby zagwarantować protestantom miejsce w niebie.

Imama zatkało!

Ciągnąłem dalej:

Mam również trudności z uważaniem siebie za waszego przyjaciela, gdy ty sam i twoi koledzy zachęcacie waszych wiernych do podcięcia mi gardła!  A więc tylko jedno pytanie: czy zdecydujecie się podążać za Allahem, który rozkazuje wam zabić mnie, aby osiągnąć niebo, czy za Chrystusem, który zachęca mnie, abym osiągnął raj kochając was, bo chce żebym tam był razem z wami?

W zapadłej ciszy można było usłyszeć lot muchy, a Imam milczał.

Nie warto dodawać, że organizatorzy i promotorzy szkoleniowego seminarium na temat dywersyfikacji nieszczególnie cieszyli się z takiego potraktowania sługi islamskiego kultu i z przedstawienia kilku prawd o dogmatach tej religii.

W ciągu następnych trzydziestu lat będziemy mieć w naszym kraju dosyć muzułmańskich wyborców, aby zainstalować rząd z ich wyboru, stosujący szariat zamiast naszego prawa.

Wydaje mi się, że wszyscy obywatele tego kraju powinni poznać powyższy tekst, ale przy obecnym systemie wymiaru sprawiedliwości i liberalnych mediach w połączeniu z szaloną modą na polityczną poprawność, nie ma żadnych nadziei, iż zostanie on szeroko rozpropagowany.

Dlatego proszę was o przesłanie go wszystkim waszym internetowym znajomym.

Gilbert Collard
http://gilbertcollard.fr

Tłumaczenie – pani Tralala

Komentarze 3 do “Z doświadczeń francuskiego adwokata”

  1. Kar said

    dzieki za tlumaczenie dla pani „Tralala” (myle ja czesto z jaHalinka). artykul to taki maly otwieracz oczu na islam-na bol w dupe, dla tych ktorzy mysla wziac go na noc w nogi..na waleta..prosze tyko nie zapomniec o podwojnym nelsonie

  2. Fran SA said

    2. Niepotrzebne bylo tlumaczenie. Jest ten sam artykul po polsku w zydowskiej gazecie.
    Czy Kar, to tez jeden z tych poboznych katolikow????
    Widac Sobor wieluludziom namacil w glowie. Do soboru nikt sie nie bal muzulmanow.

  3. Kar said

    re:2

    wciaz obstaje, ze fran to 100% idiota, … Usadowilbym cie na m-c czasu z muzulmanami pod jednym dachem w bloku mieszkalnym w Kanadzie, i przyszedl bys na kolanach do mnie prosic o bockniecie w reke..

    ku..wa przemysl, i nie bredz!

    odpierdol sie od katolikow!

Sorry, the comment form is closed at this time.