Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Hulajdusznik o Wolne tematy (82 – …
    Hulajdusznik o Wolne tematy (82 – …
    Hulajdusznik o Wolne tematy (82 – …
    Bezpartyjna o Wolne tematy (82 – …
    D-T o Australia – obozy internowania…
    D-T o Australia – obozy internowania…
    Bezpartyjna o Wolne tematy (82 – …
    Maciejasz o Wolne tematy (82 – …
    guma o Wolne tematy (82 – …
    Głos Prawdy o Wolne tematy (82 – …
    Piotr B. o Dugin: geopolityka wyjaśnia…
    UZA o Dziś Barbórka. Święto Peugote’…
    Boydar o Nauka dowodzi, że rudowłosi po…
    NyndrO o Nauka dowodzi, że rudowłosi po…
    Greg o Wolne tematy (82 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 565 obserwujących.

List otwarty do polskich kobiet

Posted by Marucha w dniu 2012-12-20 (Czwartek)

Jeden z uczestników dyskusji w gajówce, p. Alex Sailor, wpisał poniższy komentarz w związku z dyskusją nad zapaścią demograficzną Polski.
Zamieszczamy go w formie listu otwartego do polskich kobiet.
Admin

Przypomnę.

80-100 lat temu nie było pralki, kobiety prały w strumieniu, przy studni, w balii tłukąc pranie kołkiem.

Nie było lodówki, a kobiety codziennie musiały przygotowywać żywność i codziennie się w nią zaopatrywać.

Nie było ciepłej wody, a w celu jej uzyskania kobiety musiały nagrzać ją w garnku, by była do mycia.

Nie było centralnego ogrzewania, w związku z czym zimą trzeba było napalić w piecu i utrzymywać ogień.

Nie było kuchenek gazowych i elektrycznych i aby zrobić herbatę lub coś ugotować, kobieta musiała napalić pod kuchnią, z czym wiązało się wynoszenie popiołu.

Wówczas nie było odkurzaczy, mopów, i podobnych urządzeń, w związku z czym kobiecie musiała wystarczyć miotła i ściera z wiadrem.

Ubrania były stosunkowo drogie i na przykład skarpety czy spodnie kobieta musiała cerować. Mało tego, jeszcze szyła i robiła różne rzeczy na drutach.

Nie było w dyspozycji samochodów i autobusów, więc całe zaopatrzenie kobieta przynosiła do domu ze sklepów sama.

Nie było marketów, a półprodukty, gotowe dania do podgrzania, konserwy nikomu się nawet nie marzyły.

Napoje w sklepie były kupowane niezwykle rzadko, a kobieta robiła kompoty i przetwory na zimę.

Nie było lekarzy na każdym kroku i nie stać było ludzi na leki z aptek, zatem kobieta sama musiała leczyć swoje dzieci i potrafiła to robić.

Nie było też w zasadzie łazienek, a wielu domach potrzeby załatwiało się w sławojkach za stodołą.

Nie było pampersów, bieżącej wody, tylko pieluchy.

Nie było całej chemii, proszków, gadżetów kuchennych, i wielu, wielu innych rzeczy ułatwiających życie.

Na dodatek mężczyzna zarabiał w wartościach bezwzględnych znacznie mniej niż dzisiaj.

Do tego jeszcze były zabory, wojny, zawieruchy dziejowe.

W jaki więc sposób ówczesne kobiety potrafiły temu wszystkiemu podołać, urodzić i dobrze wychować np. ośmioro dzieci, mieć czas dla męża, z domu czynić azyl i raj dla wszystkich, i jeszcze spędzać kilka godzin w kościele?

Warunki życia dzisiaj są bez porównania lepsze, dochody w przeliczeniu na siłę nabywczą znacznie większe, a czasy jednak spokojniejsze.

Bo można jeść kawior na kolację, a można kaszę jaglaną, przy czym ta ostatnia jest znacznie zdrowsza i lepsza.

Można wydawać krocie na kosmetyki, by nie nieć zmarszczek, a można się nimi nie przejmować i mieć kolejne dziecko.

Ale to małe piwo.

Kobiety w krajach zachodnich rodzą i wychowują też skandalicznie mało dzieci, a przecież mają lepiej.

Ba, w czasach PRL Polski rodziły niemal dwukrotnie więcej dzieci niż teraz mimo, że też pracowały za 15 dolarów miesięcznie, na rynku były duże braki, a szanse na mieszkanie były nieporównywalnie mniejsze niż dziś.

Na zachodzie kobiety muzułmańskie, i nie o religię tu chodzi, rodzą i wychowują rzeczone przeze mnie ośmioro dzieci.

O dziwo kobiety w Afganistanie, Iraku, czy podobnych państwach również rodzą wiele dzieci, czasem więcej niż ośmioro. Rodzą i wychowują je mimo okropnej biedy. One uznałyby to co mamy w Polsce za niewyobrażalny luksus i dobrobyt.

Nie rzecz zatem w biedzie i braku środków finansowych tylko w podejściu i mentalności.

Przy czym nie stawiam tu za wzór ludzi, którzy nie mając szans na dach nad głową i garnek z zupą płodzą dzieci bez opamiętania.

Nie o to chodzi.

Gdyby polskie kobiety rodziły i wychowywały po 6-10 dzieci, to w tych samych warunkach uznali byśmy za niedorzeczność rodzinę bezdzietną z wyboru, lub posiadającą dwójkę dzieci.

Pewnych rzeczy nie da się wyjaśnić szybko i od razu więc tylko sygnalizuję sprawę do przemyślenia.

Alex Sailor

Komentarze 74 do “List otwarty do polskich kobiet”

  1. Jasiu PUKWATEREK said

    @ Ale teraz mamy w każdym mieszkaniu telewizor a w nim wspaniałe seriale, tańce z gwiazdami, które musi się oglądać i nie ma czasu na jakieś głupie gotowanie, wychowywanie bachorów czy zabobonne pacierze.

  2. Miodzio said

    Pan Sailor zapomniał dodać o jednej ,a przecież kardynalnej różnicy.
    Państwo nie wpierdalało się we wszystko, w każdy aspekt ludzkiego życia, nie kontrolowało najdrobniejszych jego aspektów, nie tworzyło „prawa” na każdą okoliczność, a życie rodzin i ich członków w dużo większym stopniu opierało się na prostych, znanych i wypróbowanych zasadach opartych na religii i logice wg których kto nie sieje ten nie zbiera, kto nie pracuje ten nie je itd. Zdecydowanie większa część społeczeństwa wykonywała czynność obiektywnie pożyteczne , a nie pasożytowała etc. Zdrowe postawy (pracowitość, zaradność, rozwijanie talentów, wzrastanie warsztatów, rodzinnych przedsiębiorstw itd.) były promowane i otaczane społeczną akceptacją i podziwem. Rodzina była podstawą tego systemu i opoką dla jej członków, a dokonania przekazywane z pokolenia na pokolenie.
    Wszystko w zgodzie z prawem boskim i naturalnym.

    Od ogółu do szczegółu Panie Sailor.
    Nie na odwrót.

  3. Miodzio said

    Panie Jasiu,
    Serdeczne dzięki za Pana komentarze tu i ówdzie.
    Ostre jak brzytwa i zawsze w celu.
    Na pohybel czerwonej hołocie.

    I najlepsze życzenia na Święta.

    z.

  4. 166 bojkot TVN said

    2/Miodzio
    … i nie zabierało 90% efektów pracy w postaci podatków i składek ZUS uzależniając od tego prawo do egzystencji owych matek i potencjalnych ojców.
    Na wszelki wypadek media utrzymywane z państwowych pieniędzy w postaci reklam Poczty polskiej, albo innego KGHM, zatrudniają inteligentnych idiotów, których jedynym zadaniem jest sq..wienie młodzieży męskiej, żeby myślała o idiotyzmach podsuwanych przez Wojewódzkiego i Majewskiego, czy debili z kabaretów takich jak neonówka, a nie o swojej rodzinie, obronie rodziny, obronie swojej ojczyzny. To tacy debile sprowadzają potencjalne matki do roli „laski i doopy”, a KTOŚ KTO NAPRAWDĘ RZĄDZI W POLSCE DOBRZE IM ZA TO PŁACI. prawdziwy polski rząd wtrąciłby takich idiotów do obozu pracy za deprawację młodzieży

    Chyba szykują się wczesniejsze wybory, bo mamy w telewizorach nadaktywność lewactwa wszelkiego, Śiwców, Millerów, Oleksych i innych młodych i starych cwaniaków.
    Dlatego pozwolę sobie ponownie wkleić filmik załączony tu już przez chyba 25godzinę, aż każdy to obejrzy, chociażby po to, żeby zobaczyć, że poza czerwonymi pijawkami z telewizora, ISTNIEJĄ INNI LUDZIE, KTÓRYCH W TV ZOBACZYĆ NIE MOŻNA

  5. efka said

    Wodę z mózgu kobietom robią w szkole nauczyciele z pod znaku ZNP, które jest lewą nogą SLD,a wcześniej PZPR. Pamiętacie hasełko kobiety na traktory? Od tego poszło, potem były filmy np. Przygoda na Mariensztacie. Sami znacie mnóstwo tych przykładów. Telewizja jest używana do mieszania w głowach nie tylko kobietom. Największe pole rażenia ma jednak Owsiak.
    Oglądałam kiedyś film o jednej Żydówce ona się takimi głupotami nie przejmowała lecz pilnowała żeby jej córki nie miały w głowach namieszane. Może warto takim paniom jak Kazia Szczuka i Magdalena Środa gdzieś w telewizji na wizji podać przykład jak swoje córki wychowują Żydówki, oraz że może warto z Żydów brać przykład. Ciekawa jestem reakcji.

  6. JO said

    Mama I Tata z Dziecmi Wieloma na obrazku to Falszywy Obraz. Jeszcze nigdy nie widzialem I nie slyszalem by Kobieta Noszaca spodnie miala 7, 9 dzieci!

    To Klamstwo
    To Klamliwy obrazek
    To obrazek talmudyczny
    To obrazek nudystyczny….
    Ten obrazek przekazuje falszywa, klamliwa Tresc….

  7. mironik said

    re1. Ta bo kościelne usługi płatne całą pensję owieczki pospolitej są bardzo zachęcające i do romnażania też.
    100 lat temu to robili dzieci by miał kto w polu robić i jeszcze za komuny też.
    Może niech pan Alex zejdzie ze swojego stołeczka i zrobi sondaż ale w urzędzie pracy czy gdzie np. takie rzeczy rozdają

  8. Marucha said

    Re 6:
    Co prawda rodziny z ósemką dzieci nie znam, ale znam taką z trójką dzieci, których mama często, dla wygody, zakłada spodnie.

  9. Marucha said

    Re 7:
    Widzę, że p. Mironik znalazł prawdziwego winowajcę niskiej dzietności polskich rodzin.
    Winien jest Kościół, bo bierze za wysokie opłaty za swe usługi.

    Ja ze swej strony dodałbym jeszcze, iż wysoka cena za koperek też ma duże znaczenie.

  10. Sowa said

    A ja znam kilka rodzin z ósemką czy siódemką dzieci. Żadna patologia, dzieci skończyły studia, założyły, lub mają zamiar założyć rodziny. Pracują na własny rachunek, niektóre za granicą, ale dają radę.
    Proszę nie siać propagandy. Są takie przypadki. Tylko ich nie widać w mediach (u ks. Rydzyka też nie).

  11. Wosiu said

    „Na dodatek mężczyzna zarabiał w wartościach bezwzględnych znacznie mniej niż dzisiaj.”

    To nie prawda, właśnie było odwrotnie. Jeszcze w latach 50-tych, w normalnych krajach pracował tylko mężczyzna i utrzymywał za to całą rodzinę z kilkorgiem dzieci. Dzisiaj pracuje mąż i żona, i często nawet jak nie mają dzieci ledwo im starcza.

  12. Marucha said

    Re 10:
    Kto sieje propagandę i jaką???

  13. AlexSailor said

    Ad.11. @Wosiu
    Skoro piszesz Pan, że nie prawda, to proszę sprawdzić ile kosztował wówczas chleb, dom, samochód, pralka, ziemia, spodnie, buty, masło i podobne w stosunku do zarobków, a jak to się ma dzisiaj.

    Proszę zwrócić uwagę, że dziś w Polsce nie są zadłużeni po uszy ci, którzy zarabiają 2-4 tysiące miesięcznie, ale właśnie ci, którzy zarabiają powyżej 10 tys. złotych.
    To im nie starcza i muszą brać kredyty, bo muszą mieć wszystko hiper, super, duper, dziecko musi uczyć się w prywatnej szkole, grać na instrumencie, urlop koniecznie za granicą, samochód nowy i serwisowany, itp.

    Ciekawe, że milionerzy w usa preferują używane, dwu, trzy letnie samochody, bo nowe są za drogie.

    To nie jest prawda, że dziś mężczyzna nie jest w stanie utrzymać żony i dwójki dzieci.
    Prawdą jest natomiast, że żona ma takie wymagania, których nie można zaspokoić.
    A na dodatek robi taką atmosferę w domu, że chłop woli zapić się w trupa, żeby o niej zapomnieć.
    Gdyby chłop nie był katolikiem i żył np. w Pakistanie, to bardzo szybko żona stała by się byłą z tym co ma na sobie
    za drzwiami domu, bez dzieci oczywiście i prawa powrotu.
    Tak to właśnie wygląda.

    W tekście zamieszczonym przez Admina nie napisałem rzeczy najważniejszej, będącej powodem małej dzietności i
    degeneracji społeczeństwa, a w konsekwencji śmierci cywilizacji.
    Nie napisałem, bo to i tak by nic nie dało.

  14. Pokręć said

    Bo wtedy nie trzeba było dzieci do szkoły posyłać i wyposażać, jak biegało za świniami wokół gospodarki w zgrzebnej koszuli, to wystarczyło. I tak wszystkie dzieci w okolicy biegały w zgrzebnych koszulach, więc nie było „obciachu”. Wtedy dzieci były błogosławieństwem, bo wkładały do wspólnego gospodarstwa więcej niż kosztowały, kto miał więcej dzieci, ten był bogatszy. jak chciały się usamodzielnić, to po prostu szły na niczyje, karczowały drzewa, z drzew przy pomocy rodziny budowali w 2 miesiące dom i zaczynali gospodarzenie jak ich ojciec 20 lat wcześniej zaczynał. Najmłodsze zostawało z rodzicami na ich gospodarce. Nie było pojęcia bezrobocia. Nie było żadnego progu wejścia w dorosłość (poza, oczywiście, mentalnym). Dziś, żeby zacząć żyć z tego, co ziemia urodzi – trzeba mieć pieniądze na zakup tej ziemi. Karczować już nie ma czego – spróbuj wyciąć drzewo, ot, tak, nawet, jak je sam zasadziłeś 20 lat wcześniej na swojej ziemi! Żeby postawić zwyczajną, drewnianą chałupę… ho, ho!
    Jak już przedmówca Miodzio zauważył, państwo nie wpier…ło się człowiekowi do kuchni ani do sracza.
    Z robota było prosto: kto chciał nie być głodny, brał łopatę do ręki i szedł w pole, pracy ani zasobów nie brakowało dla nikogo. I tak wszyscy pracowali „za talerz ziemniaków”, wiec nikt nie czuł się „gorszy” dlatego, że stać go na warunki, jakie dziś uznalibyśmy za poniżej jakiegoś standardu. Nie było problemu z zapewnieniem sobie standardu życia podobnego do ludzi z otoczenia. Nie było TV ani internetu i reklam przedstawiających obraz życia zupełnie skrzywiony.
    Dziś 90% pracy wykonują za nas maszyny. Do ich obsługi potrzeba może 10% ludzi tak na dobrą sprawę. Dziś jeden człowiek przy pomocy maszyn może bez specjalnego potu i wysiłku, czy specjalnie ciężkiej pracy wyprodukować żywność dla 100 ludzi. Kiedyś jeden człowiek mógł wyprodukować żywność dla najwyżej kilku osób, i to harując od świtu do zmierzchu dzień w dzień. Harując, jak ta kobieta ze wpisu. Bezrobocia nie było przy niskiej stopie życiowej. Ale ludzie byli szczęśliwi, bo ludzka natura jest wrażliwa na porównania a nie na poziom bezwzględny. Jeśli nikt w okolicy nie ma jakoś znacząco lepiej, to fakt, że ma się dach nad głową jest szczęściem, nawet, jak kury gdakają na klepisku w izbie.
    Bodaj Konfucjusz mówił, że świat jest wystarczająco duży, by zaspokoić potrzeby wszystkich ludzi na nim, ale o wiele za mały, aby zaspokoić chciwość jednego człowieka.

  15. JO said

    Ad.8. No , Panie Gajowy. To widzi Pan Mame, ktora Gorszy Dzieci wlasne Ziejacym Kroczem. Prognozy na dobre wychowanie tych dzieci sa pesymistyczne..

    Dodam, ze na obrazku jest dziewczyna ze Spodnica przed Kolana…. I taki ten obrazek jakis kolorowy, jakby dzieci inne od Rodzicow a moze tam Kochana jest…

    Taki „obrazeczek” ” rodzinki” …

  16. JO said

    Hi pi ” rodzinka” , pomoeszanie z poplataniem…

    Mam Piekne stare zdjecia wielodzietnych Rodzin, one MOWIA calkowicie cos innego

  17. JO said

    ..a Tatus Pewnie mlodszy od mamusi….

    Fikcja jakich malo :)))

  18. Cramer said

    Zapominacie o istotnym elemencie – emerytury – to prawdziwy dynamit w relacjach społecznych – tak, wiem, że jest to jeden z argumentów JKM, ale tłumaczy jeden z twardych mechanizmów na których niegdyś opierało się życie rodziny.
    Niegdyś, jak kto nie miał dzieci, albo miał, ale źle wychowane, to na starość „torba i kij”.
    Jak kto miał dużo dzieci, to utrzymanie na starość nie stanowiło problemu – bo wkład każdego z dzieci w utrzymanie „dziadka i babci” nie był duży. Za to dziadek i babcia opiekowali sie wnukami.
    Nawet jak kto Kościoła nie chciał słuchać, to widmo nędzy na starość przekonywało, że dzieci są potrzebne.

    Dziś mamy fiduicyjny system emerytalny – po co dzieci, skoro państwo emeryturę wypłaci (jak mówi popularny zabobon XXI wieku).
    Masz dużo dzieci – na wakacje za granicę nie pojedziesz, do knajpy na obiad z „partnerką/partnerem” nie pójdziesz, sportowego samochodu nie kupisz, na telewizję, salony masażu, „zycie kulturalne” czasu nie masz, czasopism kobiecych/męskich nie poczytasz, kariery w firmie nie zrobisz. No to po co? Po co te dzieci w takich ilościach?

    Zakichany kanclerz Bismark – cholerny biały rewolucjonista urządził nas na cacy swoim wynalazkiem ubezpieczeń społecznych – po co ci rodzina, skoro mamy jakże „przyjazne państwo”?

  19. Marucha said

    Re 15:
    Nie ma żadnego „ziejącego krocza”, bo spodnie je osłaniają i zabezpieczają znacznie lepiej, niż spódnica czy sukienka.
    Na litość boską, Pana napomnienia, niechby i słuszne, są często bardziej gorszące, niż zjawiska, jakie Pan krytykuje.

  20. Marucha said

    Re 18:
    Był pewien problem z bezdzietnymi…

  21. JO said

    Ad. 19. Panie Gajowy, to widok Kobiety w spodniach jest gorszacy a nie Prawda jak ona wygladaja w spodniach.
    Kobieta w spodniach manifestuje a nie odkrywa swoje krocze Panie Gajowy. Taka jest Prawda I nie Ma w niej nic gorszacego a do bolu jedynie Prawdziwe…

    Przydala by sie Panu lekcja pewnego Ksiedza …..

  22. Cham Wiejski said

    Panie gajowy, Pan nie przekona JO.
    Tego Pana gorszy dosłownie wszystko. To jest obsesja i powinien pójść do dobrego egzorcysty i mu wszystko opowiedzieć. Być może egzorcysta odeśle do psychiatry. Ale powinien coś ze soba zrobić.

  23. JO said

    Ad.22. To nie jest Prawda co Pan napisal o mnie. A w temacie spodni Pan Gajowy nie Ma racji. Zajmuje Pan Gajowy Stanowisko takie do spodni w Mysl , by nie stracic cos wiekszego Walczac o mniejsze…., to bledna Filozofia w tym przypadku..

  24. Cramer said

    Re. 20:
    Łatwo było adoptować głodne bezdomne dziecko – po prostu dawało mu się jeść i miejsce do spania.
    Teraz – zapomnij – sądy, policja, służby socjalne, wywiady środowiskowe.

  25. Marucha said

    Re 21, 22:
    Również mężczyzna w spodniach manifestuje swe krocze, panie JO, i to jak jeszcze!
    Jaki strój dla mężczyzn Pan zatem proponuje?

  26. Miodzio said

    Nie był, bo w domach (wielopokoleniowych) były/ żyły stare panny, ciotki, wujowie, stryjowie.
    Jakoś to wszystko funkcjonowało.
    Rodzina była wspólnotą , w której dla każdego było miejsca i każdy miał do spełnienia jakąś rolę, był potrzebny.
    Dzisiaj, narzucany przez państwo model, wydumany w szatańskich syjonistycznych łbach, serwuje,a raczej narzuca metodami ekonomicznymi, prawnymi, sączy jad, w którym nie ma miejsca nawet na matkę i ojca. Jest za to miejsce na omnipotentne, szatańskie państwo.

    Postep techniczny, podobnie jak żadna rzecz, nie jest sam w sobie ani zły ani dobry. To czemu służy zależy od ludzi.
    Czy służy ludziom czy służy tylko jednostkom/niewielkim grupom w celu opanowania/zdominowania świata i zepchnięcia reszty w biedę/zacofanie i niewolnictwo.
    Internet czy telewizja może być źródłem wiedzy i informacji, narzędziem edukacji, ale może też być środkiem deprawacji,szerzenia idei i poglądów obiektywnie antyludzkich, pornografii, zabierania czasu, propagandy i promocji rzeczywistości podstawionej.I tym właśnie przede wszystkim jest.

  27. Marucha said

    Re 26:
    Powiedzmy, że nie wszystko było takie idealne.
    Skąd się brały w tamtych czasach wędrowne dziady, żebracy, bezdomni?
    Nie każdy miał rodzinę, która by mu pomogła.

  28. Boryna said

    Dla mężczyzn obcisłe dzinsy to pewna bezpłodność, która już stała się społeczną plagą i w konsekwencji takie monstrum jak in vitro.

  29. Miodzio said

    Dlatego były przykazania, jałmużna, żłobki, ochronki,sierocińce.
    Fundowane prywatnie jak najbardziej.
    Dlatego były resursy obywatelskie etc.
    Dzisiaj też są żebracy, bezdomni,, odrzuceni.
    I to bardzo często nie za swojej winy, a w biedę i beznadzieję wepchnięci przez państwo.
    Państwo „opiekuńcze”.

    Idealnie jest tylko w niebie, ale księża nieustannie przypominali o cnocie pokory , o memento mori, o obowiązkach chrześcijanina wobec bliźnich.
    To czego dzisiaj jesteśmy świadkami to wtórna bieda.
    Tak jak wtórny analfabetyzm wywołana przez szatańskie plany i szatańskie źródło współczesnej państwowości.

  30. 166 bojkot TVN said

    28/Boryna
    W dodatku w przypadku JO ucisk jednej główki rzutuje na tę drugą, co ma myśleć. No i musimy wyczytywać takie ciężkie głupoty o strojach. Dziwi tylko, że wpisy pana JO, choć to duży ptaszek,są takie nielotne. Zastanawiam się, czy dotarło do niego to co pisaliśmy tydzień,dwa temu, czy już sobie zapomniał, a może ani wówczas ani teraz NIC NIE DOCIERA DO PANA JO w kwestii ubioru polskich kobiet i mężczyzn.

  31. Marucha said

    Re 30:
    Nie to jest głupotą, co JO pisze o strojach – ale to, w jaki sposób pisze.
    Czy widzi Pan różnicę?

  32. JO said

    Ad.25. Pan napisal nieprawde. Mezczyzna nie obnaza swego krocza noszac Korone spodnie.
    Tak, robi to noszac dzinsy, spodnie z tego materialu. Wielokrotnie o tym pisalem.

    Poza tym, nie Ma porownania w Efekcie Noszenia spodni u mezczyzn I kobiet.
    Pan jest przeciwny rownosci plci, wiec Pan wie, ze mowi nieprawdziwie…

    Pana cel nie zostanie osiagniety stosujac tak liberalne Srodki. Sa Prawdy , ktorych nie da sie przeskoczyc.

  33. Marucha said

    Re 32:
    Jeśli jeansy wiszą jak worki na mężczyźnie, to jak on może obnażać swe krocze???

  34. JO said

    Ad.31. Panie Gajowy, Zyjemy w czasach gdzie bodzce bombarduja czlowieka tak wiele razy, ze czlowiek jest znieczulony na ” dyplomatyczno-grzeczna” Mowe.

    Tylko WSTRZAS, w Postaci „piachy PRAWDY w Oczy I uszy” moze dotrzec czasem tylko do tych, co maja problemy ze slyszeniem I widzeniem.

    Tak jak Pan nie przekona tlumaczeniem Panow Kapsla I Jozefa B o szkodliwosci Dzialan JPII I ONI byli nachalni , ba nawet zaatakowali obludnie Pana. Tak I temat spodni I spodnicy nie dotrze do tych I takich jak ONI.

    Piacha Prawdy I WON jak to nie dociera moze cos zmienic a conajmniej ochronic
    Od Zgorszenia Pozostalych tych co wierzac Zyja Modlac sie calym swoim Zyciem.

    Tak, tak, Nie, nie…

  35. JO said

    Ad.33. Tak, ostatnio moda na ” worki” „pingwiny dzinsowe”‚ problem jest taki, ze wowczas cala Dupa jest na wierzchu.

    Panie Gajowy, niech Pan nie probuje oceniac Dzinsow Ideii Przez Pryzmat swojej osoby I sentymentu czasow Pana Mlodosci.

    Na zdrowy chlopski Rozum, ten material I kroje spodni I nie tylko spodni sluza przede wszystkim w Polityce Deprawacji Ludzi.

    Naprawde nie warto wskazywac przypadki, wyjatki, ktore jak w przyslowiu potwierdza tylko regule.

    Modernistyczne stroje oparte sa na tym materiale. My Musimy odrzucic kompletnie powszechne Noszenie tego materialu….

    Przeciez mi nie chodzi o wyjatki! W kopalni, kamieniolomie….ale nie na codzien.

    To samo przeciez z Kobieta I spodniami. W czasie wojny, sytuacji kryzysowej, gdzie Kobieta musi stanac do WALKI, tak, ale zaraz Potem, z szacunku do Boga , siebie, Mezczyzny, Kobieta MUSI ubieram sie jak Kobieta.
    To jest normalne a nie doszukiwanie sie w nawolywaniu nawet ostrym o NORMALNOSC w tej sytuacji…- PROBLEMU

    Mowie Prawde I Forma jest are kwanza do Problemu.

  36. Wosiu said

    Re13/AlexSailor:

    „Ad.11. @Wosiu
    Skoro piszesz Pan, że nie prawda, to proszę sprawdzić ile kosztował wówczas chleb, dom, samochód, pralka, ziemia, spodnie, buty, masło i podobne w stosunku do zarobków, a jak to się ma dzisiaj.”

    Sprawdzałem.

    I tak np. średnia płaca w USA w roku 1950 – 267,5 USD, cena domu – 8.450 USD, czyli dom można kupić za ok. 2,5 rocznych zarobków.

    2005 – 2.678 USD, dom 240.000 USD, czyli można kupić za 7,5 rocznych zarobków.

    Podobnie z innymi relacjami.

    Następnym razem zanim Pan coś napisze, niech Pan sam lepiej sprawdzi.

  37. Fran SA said

    Trzech moich meskich znajomych uznalo ten otwarty list za krzyk rozpaczy jakiegos szowinisty, ktorego kolejna zona/ narzeczona porzucila.
    Mnie osobiscie takie stanowisko nie dziwi, niemniej jednak moze da sie znalezc jakies okolicznosci lagodzace dla wspolczesnej kobiety, ktora
    – jest traktowana jako ‚second income’ a bardzo czesto bywa jedynym zywicielem kilkorga dzieci.
    – mezczyzni na ogol, wiem z autopsji, szukaja kobiet wyksztalconych co maja jakiekolwiek szanse na kariere ( i dodatkowy dochod)
    -moj kolega zawsze mawial ‚dziewica i kamienica’ i faktycznie ozenil sie z posazna jedynaczka, ktora rzadko bywa w domu bo jako pani psycholog ma pelne rece roboty.
    – od wspolczesnej kobiety wymaga sie, zeby ‚wygladala’; nikt sie z zaniedbanycm kocmoluchem nie ozeni, ba, na zaniedbana panienke nikt sie nie popatrzy. Presja otoczenia jest okrutna. Nikt niewymalowanej lali nie przyjmie do pracy.
    – i z obrzydzeniem ja patrze na panow co maja ufarbowane wlosy, tatuaze, i naturalnie byle furmanka nie pojada do kosciola. Juz nie mowiac o tym, ze w domu musza miec wszystkie gadzety i najnowsze typy tV, komputra i komorki
    – zdarza sie, ze panowie traktuja panie jak inkubator; bywa, ze i po pysku taka pani dostanie bo nie rozumie, ze maz tez czlowiek, napic sie musi. W Polsce, podobnie jak i w zachodnich krajach 40 % zawieranych malzenstw sie rozpada.
    -rola kobiety bardzo upadla odkad musi robic za kombajn: robic kariere, przynosic szmal do domu, czesto wyliczac sie z pieniedzy, wyprawiac dzieci do szkoly, przygotowac sniadanie, ubrac, uprasowac, sama musi ‚ jakos w pracy wygladac’, zakupy, odebrac dzieci ze szkoly, przedszkola, za przedszkole trzeba placic, ugotowac obiad, dac dzieciom jesc, no i mezowi przy okazji, przygotowac ciuchy na nastepny dzien dla siebie i dzieci;
    – No i nie daj Bog, zeby przytyla, albo za bardzo schudla, pozwolila, zeby dzieci jadly czekolade, na komunie trzeba wydac bajonskie sumy, ida swieta, mezczyzna w takich chwilach woli sie nie wtracac do kuchni.
    -Panowie zas wpatrzeni w ‚damy’ z Hollywoodu, szukaja sobie takich panienek podobnych do Barbie-doll albo gorzej.

    Nieprawda jest, ze kiedys zycie bylo drozsze. Czynsz, elektryka, w ogole uslugi komunalne byly duzo tansze. Szmaty nie byly az w takiej komercyjnej modzie, bo liczylo sie kto ma co w glowie, a nie za ile ma .. no, np. spodnie. Komunikacja miejska byla o niebo lepsza. Kupowalo sie w malych sklepach ‚za rogiem’ piekarnia, miesny i spozywczy. Te wyjazdy do supermarketow sa jednym wielkim koszmarem. No i naturalnie pulapka.

    Nasi bardzo bliscy znajomi maja troje dzieci. Pani nie pracuje zawodowo, bo maz nie pozwala. Ma sie opiekowac dziecmi i robi to znakomicie, ale maz jest hydraulikiem, bardzo ciezko pracuje ale tez i dobrze zarabia. Mimo wszystko nie zazdroszcze tej pani, bo trojka dzieci to jest dosc powazne zajecie. Trzech chlopakow, bardzo kochanych ale tez i wymagajacych opieki przez 24 godziny.
    Zwierzyla nam sie ostatnio, ze bardzo chcialaby ‚wrocic do ludzi’, wyjechac gdzies z familia na wakacje, zwiedzic … miasto w ktorym mieszka od 6 lat. „Po co ja robilam te informatyke’? – skarzy sie biedna. I mimo, ze sa bardzo dobrym malzenstwem, sa stale na dorobku, splacaja dom, placa za szkole. Pani opowiada, ze jej siostra to ma dobrze, bo mieszka z tesciami, przynajmniej jej cokolwiek w domu pomoga i przypilnuja dzieci jak idzie na zakupy. Z trojgiem malych dzieci robienie zakupow to zadna frajda.

    Wiec moze panowie przyjrzyjmy sie jak to jest z tymi babami – ublizajac im, ublizamy sobie bo widac nie stac nas na lepsze zony/matki.
    ANi czasy, ani polityka rzadu, ani otoczenie nie sprzyjaja kobiecie, ani dzieciom. Juz nikt nie pusci dzieciaka samego do szkoly bo niebezpiecznie. Dzieci choruja wiecej niz kiedys. Kazdy lekarz to potwierdza. Lazenie po lekarzachh tez ma swoje ‚uroki’. I zgadzam sie, ze nie kazda kobieta wytrzymuje psychicznie nadmiar stresow i wymagan na codzien. Duzo kobiet choruje na raka, zachwianie hormonalne, anemie itp.

    W pracy bywa roznie, trzeba zeby zaciskac, zeby nie wyrzucili, znowu beda zwalniac, i co wtedy?
    Urzedy traktuja petentow jak ostatnich jolopow i zebrakow, panna, zeby dostac prace najlepiej zrobi jak wyjedzie za granice i znajdzie sobie chlopa co zadba o nia i dzieci.

    Kobieta to nie inkubator. Ani materac.
    Szanujmy troche nasze panie- szanujmy samych siebie.

    Tu mi kolega podpowiada, zeby ten pan Alex wsadzil sobie odkurzacz, mopa i pralke do… i poszedl napic sie piwa to mu stres popusci.

  38. Fran SA said

    Takie cos mi sie przyplatalo; To moze zadedykuje roznym niezadowolonym panom:

    http://lazacylazarz.nowyekran.pl/post/83257,feminizm-sprytna-meska-manipulacja

  39. Marucha said

    Re 37:
    Najgorsze i najgłupsze feministki są rodzaju męskiego – takie wykastrowane przez modliszki kapłony.

  40. Griszka said

    Ciekawe ile Chinek w spodniach składało tablecik Pana JO, aby mógł za jego pomocą głosić te wszystkie moralitety ? 🙂

  41. 166 bojkot TVN said

    ad strojów JO
    166 kiedyś widziało plemię walecznych Murzynów, którzy oczywiście nie nosili spodni, a podstawowe męskie narzędzie gwałtu trzymali w rogach bawołu, czy jakiejś innej rogacizny. To był widok!
    JO pewnie nie ogląda takich reportaży ze świata, bo jakby widział, to by padł trafiony apopleksją z wielu powodów: wielkości potrzebnych rogów, nagości torsów no i tych cycków, co to chodziły spokojnie w tle rogów, młode i starsze 🙂

  42. marta15 said

    e tam 60- 100 lat temu.
    Alex znacznie przesadzil. Alex ma pewne ok 20 paru lat to i temu tez to co ma ponad to, to juz sredniowiecze..
    Ja pamietam z mojego skromnego dziecinstwa ,( mam duzo mniej niz 80/100 lat) ,jak moi rodzicie palili w piecu, zeby cos ugotowac, nosili wode ze studni, ( do ktorej jak dziecko o malo nie wpadlam), palili zima w kaflowych piecach ( raz o malo ,ze cala rodzina nie poszla na drugi swiat wskutek ulatniajcego sie tlenku wegla), prali w pralce Frani, ( ktora jeszcze dzisiaj co prawda ledwie ale jeszcze dyszy), gotowali posciel w wielkim garze na kuchni, maglowalija potem w zacierze z jakies tam maki, robili weki na zimie, peklowali miesiwo, pracowali i jeszcze mieli troche ziemi do obrabiania i pare zwierzakow ( plus dzieci) do przypilnowania. Pamietam, jak bilismy mleko na maslo taka specialna drewniana machineria, robilismy wlasne pyszne serki, zbieralismy smietana ( tluszcz) z mleka, wydobywalismy jaja z kornika. Jak zachcialo sie owoca to albo do lasu ( po jezyny i jagody), albo na grzadke po truskawki, albo na drzewo po sliwki, jablka czy gruszki. Jak zachcialo sie kwiatka do dzbanka, to albo na lakelub do lasu ( konwalie i fiolki) , albo do sasiada po kwitnacy bez, albo do ogrodka po tulipany.
    Za potrzeba latalismy do tzw latryny na dworze, a kapiel bralo sie raz na tydzien w bali, do ktorej trzeba bylo najpierw naniesc ze studni, a potem nagotowac na studni goraca wode. Dywany sie trzepalo na plocie lub zima na sniegu.
    Watpliwu przywilej mycia podlog szmata nalezal do mnie, jak i scierania kurzy na meblach ( piekne byly, tzw poniemieckie). Zima wszyscy siedzieli w kuchni i tam kwitlo tzw zycie rodzinne. Telewizor byl bialo-czarny , z recznym przelacznikiem i byl rzadko uzwany.
    Od czasu do czasu byl wypad do lokalnego misteczka i dla nas to bylo jak odwiedzenie raju. Lody, frytki, czasami kino. Zyc nie umierac. A juz wyjazd do wielkiego miasta Wroclaw to byl juz podroz stulecia. Te tramwaje, autobusy, tez szum, gwar , neony , sklepy ( prawie puste ale zawsze).
    I szczerze mowiac moje dziecinstwo bije na glowe dziecinstwo wielu dzieciakow chowanych na GMO jedzeneiu, telewizorni ,komputerowni i tego typu „rozrywkach”.
    To bylo cos w stylu dzieci z Bullerbyn.

  43. AlexSailor said

    @Wosiu
    Niestety nie mogę sprawdzić teraz i przedstawić dowodów, bo jest to zbyt czasochłonne, ale wrócę sam dla siebie do sprawy.

    Co do przedstawionych przez Pana danych, to je podważę.
    Po pierwsze sprawa dotyczy usa w czasie chyba największego rozkwitu po II WŚ, co jest zupełnie nieadekwatne do warunków polskich lub europejskich.
    Po drugie dom domowi nie równy. W usa buduje się zupełnie inaczej, w zasadzie domy z dykty do zaorania po 40-60 latach, a nie wiemy jakich domów te ceny dotyczą.
    Po czwarte ceny nieruchomości najbardziej zależą od lokalizacji, ale są też inne czynniki, które uniemożliwiają porównanie ich cen bez znajomości okoliczności.
    Po piąte okres, o którym mówiłem dotyczył lat 1910-1939 raczej, niż pięćdziesiątych, kiedy ludzie znikali w czeluściach lochów UB, czasem na amen, zwłaszcza, gdy mieli pieniądze.

    Równie dobrze można porównać ceny z lat 1971-1978, okresu względnej stabilności i dobrobytu.
    Np. rower 1979r. 2000zł przy zarobkach 5327zł/mies. to jest dwa rowery za miesiąc pracy, dziś płaca 3620zł/mies. a cena podobnego roweru 500-600 zł, to jest 5-6 rowerów.

    Mam dostęp do pamięci o tamtych czasach i pamiętam, że wszystko było relatywnie droższe.
    Np. oranżada kosztowała 3,60zł/l w roku 1974 przy zarobkach 3185zł/mies., a dziś kosztuje 0,55-0,80zł/l przy zarobkach jak wyżej.

    Oczywiście dla porządnej analizy należałoby zestawić koszyk dóbr, znaleźć ceny sprzed lat, ale sprzed II WŚ, i wtedy dokonać obliczeń.
    Jeszcze trzeba byłoby odnieść się do jakości, trwałości i użyteczności sprzętu, bo radio dziś nie równe radiu wtedy, a telefonu komórkowy wypadałoby jakoś porównać z tradycyjnym.

  44. AlexSailor said

    @Wosiu
    Proszę rzucić okiem na to:
    http://www.wykop.pl/ramka/738025/zakupy-w-prl-w-przeliczeniu-na-wspolczesna-pensje/

    W zasadzie ceny 3x wyższe w stosunku do płac niż dzisiaj.

  45. AlexSailor said

    Ad.42@Marta15
    Może Pani sprecyzować w czym przesadziłem?

  46. marta15 said

    ad 45 z tym jak to „dawno , dawno temu ,80/100 lat temu.”
    To nie bylo 80/100 lat temu, ale tego typu rzeczy dzialy sie nawet ok 30/40 lat temu.
    Ja pamietam wiekszosc opisanych przez Ciebie rzeczy, a nie ma 80/100 lat.

  47. AlexSailor said

    Ad.46@Marta15
    Dalej nie rozumiem w czym przesadziłem.
    80-100 lat temu nie było pralek, i innych rzeczy również, a rodziny były liczne.
    Oczywiście większości wygód nie było również 30-40 lat temu, ale franie i czasem automaty już były.
    Były też lodówki, czasem bieżąca woda i c.o., łazienki, a w miastach gaz.
    Na dodatek w Polsce była rozwinięta całkiem dobrze sieć komunikacji samochodowej i kolejowej.

  48. marta15 said

    na wsiach takie luksusy jak pralki automatcyzne, gaz, lazienki, biezaca woda byly BAAAAAAARDZO rzadkie 30/40 lat temu.

  49. Tekst autora zamieściłem na prawicy.net. Efekt? – ZERO komentarzy. Tu komentarzy 48. Hmm…

  50. GW said

    Ad 19 do 15
    Mozna sie wtracic?
    Nie?
    To sie wtrace tak: moze Panu JO zaproponowac ‚une image vaut mille mots’?
    ‚Ziejace krocze…’, ach…

  51. bart_w said

    Panie Gajowy.

    Dojrzewam do tego, zeby odruchem Psa Pawlowa naciskac guzik z napisem OFF gdy tylko widze w naglowku inskrypcje JO.

    Ja tego czlowieka bronilem kiedys, zakladajac, ze dziala z pobudek szlachetnych.

    Ale zaczynam konstatowac, ze tu wchodzi w gre albo chec moncenia (ortografia zamierzona za przyczyna braku polskich znaczkow na Forum), albo, co raczej bardziej prawdopodobne, grzesznej checi zaistnienia, ze tak zastosuje jego wlasna skladnie. Bycia widocznym za wszelka cene. (miec, doznac, zaistniec – trzy grzechy glowne wspolczesnej cywilizacji).

    A moze sie myle. Ale przepraszam, tezy JO nie nadaja sie nie tylko do rozwazania, ale nawet do przeczytania. Szkoda chlopa, bo skadinad nieglupi.

    Herostrates tez byl nieglupi. Zaistnial, co nie?

  52. AlexSailor said

    Ad.51@Brat_w
    Nie wchodząc w zamiary i szczegóły faktem jest, że spora część wypowiedzi w temacie skupiła się na nic nie znaczącym problemie spodni.
    Nie jest ważne czy te spodnie mogą być na tyłku czy przeciwnie, ważne jest, że temat główny został częściowo utrącony.
    Można zrozumieć stanowisko o szczególnym zagrożeniu przez noszenie spodni przez kobiety nawet go nie wartościując.
    Ale sygnalizować problem i przypominać o nim można inaczej, a już na pewno nie obraźliwie dla kobiet i nie obrzydliwie dla mężczyzn.
    Jak zauważył gospodarz, przedstawianie sprawy przez Jo, raczej zrazi do jego poglądów niż skłoni do jakiejkolwiek refleksji.
    Przyznam, że już nie czytam większości tekstów Pana Jo, ze względu jak wyżej.

  53. Ja i moj Pies said

    Tera bedzie o spodniach.

    Mam lat…. albo moze nie bedziemy ujawniac informacji nienajistotniejszych.

    Inaczej. Skoro juz zasadniczy watek szlag jasny trafil, to moze tak:

    Mieszkam w osiedlu na skraju lasu, do ktorego malo kto chodzi i mam Psa, ktory nazywa sie Pikus, poniewaz wazy funtow 105, a ciagnie z sila chyba pol tony, a moze i lepiej. Otoz czasem idziemy sobie z Pikusiem do lasu. Na rzyci posiadam dzinsy, niespecjalnie obcisle, ale siegajace nieco ponad tzw. talie. Sposobem Poludniowcow, w owe dzinsy wpuszczona mam ciepla koszuke (w kulturze poludniowych stanow jest to wazne, a tu, na Polnocy o tej porze roku praktyczne, zeby nie zlapac korzonkow gdy przewieje). U paska mam mysliwski noz z szerokim ostrzem, bo w lesie zawsze znalezc mozna jakis kawalek, z ktorego mozna cos wystrugac, a na plecach plecak, w ktorym jest flaszka wody i plastikowa miska dla Psa.

    Moja Zona tez nosi dzinsy, niezbyt obcisle, bo cenimy sobie wygode przede wszystkim. I moje dzieci nosza dzinsy.

    Chcialem zauwazyc, ze pierwotnie dzinsy wynalezione przez Lewisa, a udoskonalone przez Sztrausa (a moze odwrotnie) przeznaczone byly dla poszukiwaczy zlota, wiec sila rzeczy musialy byc luzne i na szelkach, a dzis ten fason sie nazywa farmerki. I mialy duzo kieszeni na drobne narzedzia i zlote nuggety, dlatego byly wzmacniane metalowymi nitami. I pierwotnie mialy barwe brunatna, a wiec taka, jak plandeki na wozy, z ktorych byly sporzadzane, Z plandek, znaczy sie, a nie z wozow. Kolor splowialego indyga przyszedl nieco pozniej, ale to inna historia, ktorej szczegolow nie znam na tyle, zeby sie nimi tu dzielic.

    Fason spodni zmienial sie zgodnie z potrzeba, mianowicie dla kombojow i desperados, czyli westmanow-rewolwerowcow, byly nieco wezsze, zeby na koniu sie dobrze jezdzilo, a w nogawkach waskie, zeby je mozna bylo wpuscic w buty ze sztylpami od wezow. W takich portkach siedzialo sie w siodle w miare wygodnie, ale chodzilo sie szkaradnie, mniej wiecej tak, jak to czynil John Wayne na kombojskich filmach.

    Poszukiwacze zlota i farmerzy szyli sobie w tym czasie spodnie zgodnie z tradycyjnym fasonem.

    Dzinsy maja wiele zalet. Sa pieronsko mocne (stad celowe rozdarcia – a niekiedy umyslne przestrzeliny wygladaja nienaturalnie i smiesznie), sa niedrogie i dosc cieple, bo chronia przed wiatrem. Zima cos trzeba pod nie wlozyc, najlepiej obcisle dresy, dlatego luzne sa praktyczniejsze. Jak sie zmocza, szybko wyschna i dalej gotowe do uzytku – prasowac nie trzeba
    .
    Maja tez zasadnicza wade. Nie nadaja sie na okazje mniej lub bardziej towarzyskie, a to dlatego, ze to jest w zamierzeniu ubior codzienny i roboczy.

    Co do kobiet w spodniach. Praslowianki nierzadko towarzyszyly mezom swoim w polu bitwy. Rzecz jasna, nie odziewaly sie wtedy w giezla i kiecki, ale w spodnie, podobnie jak dziewczyny Scytow i po sasiedzku Sarmatow. Spodnie utrzymywal szeroki a mocny pas, u ktorego zawieszony byl garytos, a w nim luk i strzaly. To tez podpatrzyly u Scytow. Nie wiem, czy na scytowa modle spodnie Slowian (i Slowianek) byly sporzadzone ze skory, ale wydaje mi sie, ze raczej z lnu. Poza tym u pasa Slowianie i Slowianki zawsze obowiazkowo nosily krzesiwo. Dzis najlepiej i najbezpieczniej pukawke dla samoobrony i na weze nosi sie za paskiem posrodku plecow.

    Perwotni mieszkancy Wysp Brytyjskich ruszali natomiast do boju bez zadnego przyodziewku i przed bitwa pokazywali wrogowi ksiezyc, zeby go zniechecic. Ponoc malowali sie na niebiesko, ale nie wiem, czy mozna w pelni wierzyc historykom z Hollywoodu.

    Suknia nie zawsze jest praktyczna, moze tylko w warunkach pustynnych, gdy najwazniejsza jest przewiewnosc, tam nawet chlopy od najdawniejszej starozydnosci ubierali sie w szaty przewiewne i majdajace sie, nawet nie uzywajac zadnego subligacullum, ani innych ineksprymabli. Zydzi nawet nie mieszali tkanin zwierzecych z roslinnymi i nie czynia tego do dzis.

    Takoz, niechaj kazdy ubiera sie tak, jak mu wygodnie, a na okazje tak, jak gospodarze oczekuja.

    O. Masz ci los. Rozpisalem sie niepotrzebnie i deszcz zaczal padac, wiec nici w wypadu dzisiaj do lasu z Pikusiem. Ten to nie ma zmartwien w coby tu sie ubrac…

  54. Rysio said

    (…)
    Uprzedzałem, ze tego typu zaczepki będę wywalał, panie Rysiu – admin

  55. JO said

    Ad.53. Panie Ja I Moj Pies.

    Jak Sam Pan napisal , uzytkowanie tych spodni docelowo bylo robocze.

    Niech Pan wiec Zamknie swoja szczekaczke , skoro jest Pan slepy I gluchy na to meritum o ktorym Ja pisze.
    Niech Pan przeczyta tysiac razy siebie I moze ze swoich wypocin by, ktore maja Pana dowartosciowac przed samym soba, za tysiac pierwszym razem zrozumie Pan, ze czasy Kamienia Lupanego minely, krzesiw Polki nie nosza a po drodze przyszedl CHRYSTUS, ktorego Pan wydaje sie NIEZAUWAZA, ktory raz na Zawsze I nieodwracalnie usunal czasy Poganstwa.

    Wysadz Pan sobie w Tylek I Tylek swojej Zony swoje Piekne slowa, swoj wywod….NARCYZIE

  56. najnowszy model terminatora said

    Odpowiedź na swoje pytania p. AlexSailor znajdzie w książce Józefa Kosseckiego „Cybernetyka kultury”.

  57. najnowszy model terminatora said

    @56
    …którą można ściągnąć z internetu.

  58. Fran SA said

    Ad.55
    JO
    Jak na osobe religijna to bardzo pieknie Pan grzeszy! A kiedy byl do spowiedzi? Czy zdazyl przed swietami?
    Takich jak Pan nazywaja katolickimi Talibami.

  59. Ad 58

    Zazwyczaj się z kolegą nie zgadzam, ale w tym momencie moje odczucia, co do wypowiedzi kolegi Jo są absolutnie zbieżne.

    Nadto od siebie dodam, że kolega JO to typowy przedstawiciel tzw. sutereny ruchu narodowego (określenie zapożyczyłem od prof. Bartyzela). Wiecznie doszukuje się spisków żydowskich, czy żydo-masońskich, co stanowi dlań sui generis „wytrych” do otwarcia tajemnic tego świata, a kto wie, czy może nie przyszłego. Tego rodzaju wiedza, że „żydzi wszystkim rządzą” daje podstawę do kiwania tylko głową i praktycznego nic nie robienia – bo i po co się starać coś rzeczywiście zmienić, skoro „oni i tak spiskują”. Jedyne co robi suterena ruchu narodowego to bez sensu kłapie dziobem, biernie się wszystkiemu przygląda i pielęgnuje antyżydowskość, co stanowi całość działalności owej sutereny na rzecz sprawy zarówno polskiej jak i Christianitas. Antyżydowskość to wyjście dla lenia w sensie intelektualnym i życiowym. To wiara w zabobon antysemityzmu opisany przez o. Bocheńskiego, z którym się zgadzam. Osobiście nie wątpię w istnienie różnego rodzaju spisków i ich wpływ na losy wielu – historia i współczesność dostarczają mnóstwa dowodów dla spiskowej teorii dziejów (logicznym stąd jest wniosek, że zapewne spiski będą nadal istnieć). Jednakże za o. Bocheńskim nie wierzę, że istnieje światowa centrala żydowska, wydająca stosowne dyspozycje i iż żydzi rzeczywiście za pomocą spisków, jako jedyni rządzą światem. Ta kwestia jest o wiele bardziej skomplikowana – żydzi to tylko jedna z figur na szachownicy świata. Wracając do przedmiotowej sutereny – najgorszym błędem przez nią rozpowszechnianym jest zabobon, jakoby żydzi byli zawsze jednomyślni i zorganizowani jak prusacka armia – to g…o prawda! My Polacy sami o sobie mówimy – „dwóch Polaków, trzy zdania”. Żydzi mówią o sobie „trzech żydów to pięć partii politycznych”. Niedostrzeganie żydowskiego pluralizmu to śmiertelny błąd – pewne grupy żydowskie możnaby wykorzystać dla sprawy polskiej jak i Christianitas.

    Ponadto w kwesti katolickich talibów. O zgrozo ich naprawdę nie brakuje. Innym przykładem katolickiego taliba jest red. M.Salwowski publikujący min. na portalu konserwatyzm.pl. Jednakże wspomniany redaktor w przeciwieństwie do kolegi JO używa mniej suterenowego a bardziej naukowo-inteligenckiego języka, co nie zmienia faktu, że „uchowaj nas Boże przed takimi apostołami wiary”. Tacy talibowie katolicyzmu jak wielokrotnie się przekonałem odpędzają wielu więcej ludzi od wiary niż Urban, Palikot, Środa i reszta czerwonej hołoty, realizując tym samym (choć zapewne nieświadomie) szatańskie dzieło.

  60. Marucha said

    Re 59:
    Jednym słowem – ciężko przesadzamy z owymi wpływami żydowskimi na politykę, gospodarkę, media, bankowość itd. A także np. na moralność, etykę, sztukę, literaturę, rozrywkę…
    Czy dobrze zmiarkowałem?
    Pozostaje więc tylko wyjaśnić:
    – Czy skonstatowanie, iż 80% gospodarki światowej jest kontrolowane przez kilka(naście) rodzin żydowskich, to paranoja?
    – Czy stwierdzenie, iż ponad 90% przywódców jednej z największych katastrof ludzkości, Rewolucji Październikowej, to bezpodstawne pomówienie?
    – Czy łatwy do naocznego sprawdzenia fakt, iż ogromna większość mediów znajduje się w rękach żydowskich, to jakiś wymysł oszołomów?
    – Pytanie jak wyżej – w odniesieniu do banków?
    – Czy fakt, że tylko „antysemityzm” cieszy się absolutnie wyjątkowym statusem wśród setek możliwych rodazjów niechęci/nienawiści na tle narodowości, to jakiś niezrozumiały przypadek?
    – A może niewytłumaczalna wręcz pobłażliwość wobec posiadania przez Izrael bomby nuklearnej oraz iście nazistowskiego postępowania z Palestyńczykami – a także nieustanne podżeganie do wojen – to wynik wybujałej wyobraźni?
    – Co z faktem, że przemysł pornograficzny jest praktycznie zmonopolizowany przez Żydów?
    – Jak jest z Hollywoodem? Z innymi fabrykami snów?
    Mam ciągnąć dalej?

  61. Ad 8 i 10

    Sam osobiście znam rodzinę z ósemką dzieci – moja ciocia się w takiej wychowała. Jej ś.p. tato był kierowcą ciężarówki (czyli kolokwialnie rzecz ujmując robolem), jej mama zajmowała się dziećmi i domem. Mieszkali w ciężkich warunkach – dwa pokoje bez bieżacej wody i centralnego ogrzewania, ubikacja to sławojka w podwórku. Nie zmienia to faktu, że ani moja ciocia ani ktokolwiek z jej rodzeństwa nie stali się członkami tzw. marginesu społecznego jak też na drogę przestępstwa nie zeszli. Nigdy też ta rodzina nie była beneficjentem pomocy państwa, ani nie miała na głowie kuratorów sądowych. Trójka z rodzeństwa cioci nawet ukończyła wyższe uczelnie – wytrącę oręż z ręki p. Gajowego jak i pozostałych statolatrystów – były to studia zaoczne, wówczas w latach 90-tych już odpłatne.

    Zapewne gdyby nie czasy komuny mogłoby im być lepiej. Niestety władza PAŃSTWOWA, ani w latach 60-tych, ani 70-tych nie przewidywała dla szarych obywateli porządnych mieszkań (dla tej rodziny dobrze byłoby mieć mieszkanie np. pięciopokojowe z bieżącą wodą etc., ale takich ani kwaterunek, ani spółdzielnie nie dawały), a od czasów Gierka budowa własnego domu zaczęła być drogą przez mękę, bo tak to przypuszczam, że pewnie mieliby własny dom, znając zaradność i pracowitość ś.p. taty mojej cioci.

  62. Marucha said

    Trójka z rodzeństwa cioci nawet ukończyła wyższe uczelnie – wytrącę oręż z ręki p. Gajowego jak i pozostałych statolatrystów – były to studia zaoczne, wówczas w latach 90-tych już odpłatne.

    I znów, i znów, i znów te same pierdoły…

    GDZIE JA NAPISAŁEM, że prywatne uczelnie nie mają racji bytu? NO GDZIE, do diabła???
    To tacy jak wy stale pieprzycie, że NIC co państwowe nie jest dobre, bo wszystko prywatne jest lepsze. Moje podejście jest pragmatyczne i pozbawione nachalnej ideologii, co odróżnia mnie od was. Ja widzę miejsce dla obu form działalności – państwowej i prywatnej. Ja nie jestem jakimś pieprzonym dogmatykiem, jak wy.

    Poza tym – gdzie niby ci młodzi ludzie skończyli studia zaoczne, jeśli nie na zasranej państwowej uczelni?

  63. Marek said

    re44:

    z wykopu cytat:

    Z ciekawosci sprawdzilem jak sie miala srednia pensja w 1982
    do sredniej pensji w 2011
    A miala sie jak 11 631 do 3466 czyli byla ~3,35 raza wyzsza.

    Zatem przeliczylem ceny widoczne na liscie w kronice i mozna zobaczyc ile kosztowalo jedzenie w 1982 w przeliczeniu na „dzisiejsze pieniadze”

    Cukier 1kg 13,73pln
    Mleko 2% 1l 2,98pln
    Śmietana 18% 0,25l 7,16pln
    Masło 0,25kg 17,9pln
    Ser żółty (Gouda) 1kg 56,7 pln
    Ser Biały 1kg 25 pln
    Margaryna 0,25 kg 8,95 pln
    Olej rzepakowy 1l 17pln
    Shab z koscia 1kg 107 pln
    Szynka z koscia 1kg 83,5 kg pln
    Boczek surowy 1 kg 32 pln
    Zeberka wieprzowe 1kg 29,85 pln

    …….

    moja uwaga – nie wiem, czy można w ten sposób porównywać średnie dochody z 1982 i 2011
    dlaczego? bo dochód brutto 3466zł z 2011 zawiera składniki zusowskie oraz podatek, co oznacza, że należy mniej więcej jego wysokość podzielić przez 2, zaś dochód 11631zł z 1982 był chyba praktycznie dochodem netto, na rękę – zgadza się?

  64. Ad 60

    Tym razem naprawdę jestem skołowany – czy dobrze zrozumiałem, że pan Gajowy też dobrowolnie zalicza się do przedmiotowej sutereny? Takie odniosłem, mam nadzieję, że błędne wrażenie.

    Czy 80% (poza tym pytanie jak druga co do wielkości po amerykańskiej gospodarka świata – chińska, która logicznie rzecz biorąc musiałaby zajmować kilka procent, radzi sobie tak, że to Chińczycy pożyczają od lat kupę forsy Amerykanom) gospodarki rzeczywiście kontrolują rodziny żydowskie, czy ogólnie amerykańskie ( zarówno o korzeniach protestanckich – WASP jak i żydowskich)? Proszę zauważyć, że FED, Rada Polityki Zagranicznej jak i Rada Biznesu to ciała nie składające się w większej części z etnicznych żydów. Logiczne wytłumaczenie jest inne – polecam gorąco prof. Bartyzela na portalu legitymizm.org:
    http://www.legitymizm.org/judeochrzescijanski-neokonserwatyzm
    Pańska konstatacja to nie paranoja, ale błędna przecena przeciwnika, równie zła jak i jego zlekceważenie.

    Rewolucja październikowa dowodzona była nie tylko przez żydów. Byli tam też Gruzini, Polacy a i etniczni Rosjanie się trafili. Poza tym bardzo ciekawe – jak to możliwe, że w krajach komunistycznych bóżnice zamykano razem z kościołami, cerkwiami i meczetami, jak i również ZSRR podobnie pozostałe kraje demokracji ludowej prześladowały także żydów, właśnie najgorzej tych pejsatych w myckach. Poza tym polecam łaskawej pamięci, że to Niemcy wsadzili w eksterytorialny pociąg Lenina, który tę rewolucję rozpalił.

    Następna kwestia – rozważę na podstawie polskiego przykładu. Media kontrolują służby – dawne zielone mają TVN (koncern ITI), dawne niebieskie mają Polsat. Agora to koncern prasowy – właściwie choć pracuje tam wielu etnicznych żydów – toż to czysta lewica laicka, której jakakolwiek wiara w Boga mocno wadzi.
    Co do banków – w Polsce mamy banki niemieckie, amerykańskie, holenderskie, hiszpańskie, portugalskie, francuskie, irlandzkie i nominalnie polskie (PKO BP), a nawet polskie-państwowe np. BGK czy BGŻ. Wszystkie łączy wspólny mianownik – pieniądz fiducjarny. To po prostu LICHWIARSKA MIĘDZYNARODÓWKA, okradająca ludzi inflacją, nieznaną w czasach, gdy pieniądzem były kruszce, bo wtedy fałszerstwa łatwo było wykryć.

    Antysemityzm istnieje od dawna, tylko ma mniej lub bardziej logiczne podstawy. Co ciekawe pewne grupy żydowskie są na tzw. świeczniku. W czasach dzisiejszych w większości krajów świata władza tak naprawdę sprawowana jest z „tylnego fotela”. Dobry przykład to USA – prezydent, choć formalnie wybiera go demokratyczna większość, to na FED faktycznie ma wpływ ograniczony, a co ciekawe zarówno Rada Polityki Zagranicznej jak i Rada Biznesu, co roku zapraszają prezydenta na swoje posiedzenia, aby ZAPOZNAĆ GO ZE SWOIMI USTALENIAMI. Zastanawiające – nieprawdaż?
    Żydów łatwo nie lubić – rozmaite ich grupy mają wspólną „piętę Achillesa” – przekonanie o swoim mesjaniźmie. Dziecinnie łatwo to wykorzystać. Polecam łaskawej uwadze: http://nczas.com/publicystyka/korwin-mikke-spisek-zydow-i-masonow/

    Oprócz Izraela broń atomową posiadają także wbrew stosownym traktatom Indie i Pakistan, jakoś zgodnie z mediami mainstreamowymi nie raczy pan o tym wspomnieć, tę broń być może posiada KRLD. Arsenał atomowy Izraela oceniany na około 300 pocisków pozwoliłby akurat na zrównanie z ziemią potencjału militarnego państw arabskich wrogich Izraelowi i potencjalnie wrogich USA. Jerzy Friedman (etniczny żyd) tłumaczy min. w swojej książce „Następne sto lat”, że jednym z głównych celów USA jest utrzymanie monopolu na bycie supermocarstwem w skali świata. Ewentualne pojawienie się odrodzonego Kalifatu (Imperium Islamskiego) to konkurencja. Izrael to zdaje się element powstrzymania odrodzenia się Kalifatu (USA na razie nie mają lepszego pomysłu, choć już są pierwsze symptomy wkurzenia na Izrael). W razie czegoś jak Izrael zrównałby Bliski wschód atomówkami z ziemią, to będzie na żydów. Założę się, że USA w porę by się od tego odcięły.

    Konkluzja – łaskawie polecam więcej czytać róznorodnych tekstów. Nie polecam metody stalinowskiej wykluczania pewnych tekstów – pan Gajowy na forum jest często mocno wybiórczy, mnie tam nawet lektura „Mein Kampf” nie skoślawiła. Odpowiadając na pytanie – czy ma pan ciągnąć dalej odpowiadam: jedno z nielicznych forów wolnej dyskusji tak – sutereny ruchu narodowego lepiej nie, bo ona i tak zgodnie z życzeniami wrogów dość nam zaszkodziła.

  65. najnowszy model terminatora said

    @59, 60
    P.Tomek-Kolejarz splagiatował część artykułu prof. Chodakiewicza opublikowanego na nczas.com, z którego wymową trudno mi się zgodzić
    http://nczas.com/publicystyka/chodakiewicz-dziewiec-powodow-dla-ktorych-zydow-nalezy-zostawic-w-spokoju/

  66. najnowszy model terminatora said

    @Tomek-Kolejarz
    W komentarzu nr 59 napisał Pan:
    „Nadto od siebie dodam, że kolega JO to typowy przedstawiciel tzw. sutereny ruchu narodowego (określenie zapożyczyłem od prof. Bartyzela). Wiecznie doszukuje się spisków żydowskich, czy żydo-masońskich, co stanowi dlań sui generis “wytrych” do otwarcia tajemnic tego świata, a kto wie, czy może nie przyszłego.”

    Proszę udowodnić, że określenie „suterena ruchu narodowego” ukuł prof.Bartyzel i że ukuł je w takim znaczeniu, w jakim Pan je przedstawia. Wpisuję je w google i nie pokazuje mi się odnośnik do jakiegokolwiek artykułu prof.Bartyzela. Prawdopodobnie Pan to wymyślił, podobnie, jak splagiatował Pan w poście nr 59 słowo w słowo część wyżej podlinkowanego przeze mnie artykułu prof.Chodakiewicza. W ogóle mam brzydkie podejrzenia co do Pańskiej osoby, bo pod artykułem informującym o podpisaniu przez Komorowskiego ustawy legalizującej w Polsce GMO, w komentarzu nr 4
    https://marucha.wordpress.com/2012/12/22/gmo-podpisane/#comment-218363
    próbuje Pan przedstawiać tę katastrofalną ustawę w pozytywnym świetle.

  67. najnowszy model terminatora said

    Prof.Bartyzel reprezentuje zresztą zupełnie inny pogląd na Żydów, niż opisuje Tomek-Kolejarz. Cytat z jednego z artykułów prof.Bartyzela
    „Obaj autorzy całkowicie bezkrytycznie przyjmują tę osobliwą – a jest to jedynie najłagodniejszy z możliwych eufemizm – wizję historii, którą z wielkim niestety powodzeniem wtłacza się od dziesięcioleci w mózgi pokoleń, wciąż jeszcze przecież przynajmniej formalnie chrześcijan, żyjących po II wojnie światowej, a która to wizja sprowadza się do obrazu irracjonalnej („swoista schizofrenia”, jak pisze p. Adamski) i wielowiekowej nienawiści chrześcijańskich Europejczyków do Żydów. Jako że ten obraz historii, w którym – jakkolwiek rozumiane, ale przede wszystkim w sensie rasistowskim – zjawisko antysemityzmu politycznego, należące bez wątpienia do świata zlaicyzowanej moderny, jest również ekstrapolowane na stosunki pomiędzy chrześcijanami a żydami (w sensie religijnym) w epoce Christianitas i na płaszczyźnie stricte teologicznej, takie oskarżenie z konieczności uderza właśnie po prostu w chrześcijaństwo – i autorzy tego ataku nawet tego nie ukrywają.

    W tej totalnie zafałszowanej wizji historii nie ma miejsca na wielowiekową nienawiść, którą wyznawców Chrystusa ścigali spadkobiercy Sanhedrynu, który Jego samego skazał na śmierć. Jak przypomina wielki historyk – tak pełen szacunku dla religii Starego Testamentu – Warren H. Carroll, przez pierwszych kilka dziesięcioleci istnienia Kościoła (aż do 64 roku), wszystkie prześladowania, jakie cierpieli chrześcijanie, były skutkiem wrogości, jaką żywili do nich żydzi. Również i w późniejszych wiekach starali się oni szkodzić chrześcijaństwu wszystkimi możliwymi sposobami, przede wszystkim sprzymierzając się z jego wrogami zewnętrznymi, a niekiedy nawet inspirując ich najazdy. Zaprawdę, „znielubienie” ich przez chrześcijan miało mocne podstawy i uzasadnienie. A cóż dopiero powiedzieć o roli już zeświecczonych Żydów jako czynnych uczestników, a w dużej mierze inspiratorów i promotorów, wszystkich nowożytnych i współczesnych rewolucji religijnych, społecznych, politycznych i kulturalnych? Judeomasoneria i żydokomuna nie są urojeniami „irracjonalnych” antysemitów, lecz twardymi faktami empirycznymi. Od Francji po Meksyk w jedną, a po Rosję w drugą stronę, wszędzie spotkamy też „Judejczyków” jako autorów ustaw i represji antykościelnych, separacji Kościoła od państwa, laicyzatorów prawa małżeńskiego i edukacji, promotorów prawa aborcyjnego, eutanazji, „małżeństw” jednopłciowych etc. Publicyści Frondy często dzielnie walczą ze skutkami tych działań, ale nie chcą widzieć ich sprawców. Wiem, powiedzą na to, że przecież „nie wszyscy Żydzi”, pokażą zaraz jakiegoś rabina – tradycjonalistę; zgoda, ale nie zmienia to faktu, że po przeciwnej stronie zawsze jest wyjątkowa „nadreprezentacja”. ”
    http://www.legitymizm.org/fronda-rozwaga

  68. Ad 65-67

    Po pierwsze proszę dokładnie przeczytać, wręcz przeliterować artykuł prof. Chodakiewicza – nie można mi zarzucić, że wkleiłem dokładnie słowa profesora. Zarzut jest chybiony.
    Następna kwestia – nigdzie nie wspominałem, że zawsze zgadzam się z poglądami profesora, także ze wszystkimi konkluzjami zawartymi w przedmiotowym artykule. Cenię niemniej jednak niektóre trafne jego spostrzeżenia.

    Po drugie polecam łaskawej uwadze lekturę: http://www.legitymizm.org/kolobled, co myślę uczyni zadość wyrażonej prośbie. Trzeba przy tym pamiętać o niedoskonałości wyszukiwarek – niestety nie są one w stanie dawać konkretnych odpowiedzi na konkretne pytania. Proszę się nie kłopotać, nie obrażam się o wszelkiego rodzaju inwektywy w rodzaju hasbara czy agent służb specjalnych. W sieci nie wiem, czy mój oponent ma zdolność honorową to raz, a dwa parafrazując słowa ministra carskiej dyplomacji – informacje zdementowane należy uważać za prawdziwe, a nie zdementowanym niekoniecznie trzeba wierzyć. Nie wyprowadzam więc zanadto z błędu, tych przedstawicieli sutereny myśli narodowej, którzy wylewają na mnie kubły pomyj zazwyczaj po moich krytycznych komentarzach ich suterenowych wypowiedzi lub wykazaniu kołobłędu ideowego ich własnych poglądów. Niestety prawda wypowiedziana wprost potrafi niektórych doprowadzić do tzw. białej gorączki.

    Po trzecie zakończę prośbą – czy mógłbym łaskawie dowiedzieć się, gdzie konkretnie referowałem poglądy prof. Bartyzela na temat Żydów, co zostało mi w komentarzu 67 zaimputowane?

  69. Marucha said

    Re 64:
    1. Dane o kontrolowaniu lwiej części światowej gospodarki nie są wymyślone przez mnie, lecz są rezultatem badań naukowców szwajcarskich:
    https://marucha.wordpress.com/2009/08/29/80-gospodarki-swiatowej-w-rekach-garstki-ludzi/
    2. Udział nie-żydów w Rewolucji Październikowej był wręcz śmiesznie mały (podobnie jak liczba Polaków, członków przedwojennej KPP).
    3. Rozśmieszył mnie Pan z tymi „niemieckimi, francuskimi, włoskimi, holenderskimi itp. bankami”. Wszystkie są praktycznie w rękach Żydów.
    4. Żydów „nie lubi” się nie za to, że są przekonani o swym mesjanizmie. Ani nie za to, że mają takie czy inne poglądy – lecz za to, co ROBIĄ, panie Tomku.
    5. Tak, Indie i Pakistan, może i Korea Północna, też posiadają broń atomową, z czym USRael musiał się pogodzić. Natomiast pod pretekstem zwalczania jej rozprzestrzeniania rozpirzono Irak i planuje się rozpirzenie Iranu.
    6, I niech Pan zapamięta: amtysemityzmu NIE MA. Jest tylko spostrzegawczość.

    Pańska obrona interesów Izraela jest dla mnie dość dziwna.

  70. Re 69

    1. Z treści przedmiotowego artykułu wynika niezbicie, jedynie fakt, że badania dotyczyły 48 krajów świata. Co z resztą?
    Kolejna istotna kwestia – badanie dotyczyło tylko podmiotów oferujących akcje w 2007 roku i tylko konkretnie 131018 podmiotów. Jak ta liczba ma się do całkowitej liczby podmiotów notowanych na giełdach? Jak ma się podział ilości wyprodukowanego PKB między firmy notowane na giełdzie a te nie notowane? Wiem, że się czepiam, ale są to bardzo istotne szczegóły.
    Pomysł, że tymi „ostatecznymi” akcjonariuszami są żydkowie wynika tylko i wyłacznie z pana komentarza pod artykułem.

    2. Jakoś zbywa pan milczeniem fakt, że z pierwotnego mocno zażydzonego kierownictwa rewolucji najwyższego szczebla, czemu notabene nigdy nie zaprzeczałem nie przetrwał właściwie żaden żydek. Cała władza wpadła ostatecznie w łapki szczwanego Gruzina. Wiem – pan uważa, że też był wiadomego pochodzenia. Niczym się w tym momenci nie różni pan od samych żydków, gdyż oni również twierdzą, że wiele znanych osób w historii świata było ich pobratymcami np. czytałem o takich, którzy udowadniali, że Kolumb też był (bardzo to przypomina dialog ze znanej komedii – „Kopernik też była kobietą”), czy też kiedyś chwalili się, że amerykański mistrz świata w szachach to ich krewniak, czemu tan zaprzeczył i rozpętało się dlań piekiełko. Nawet jeśli przyjąć pański punkt widzenia odnośnie pochodzenia Stalina, to jak postępowanie Dżugaszwilego ma się do pańskiej teorii jakoby żydzi byli bardzo solidarni i tylko pozornie się kłócili? Czy czasem nie jest tak, że rzeczywiście oni też są podzieleni i czas poszukać sobie wśród nich pożytecznych idiotów, którzy za nas wypałują innych swoich pobratymców?

    3. Jakoś nigdzie nie znalazłem potwierdzenia, że bankowość jest kontrolowana przez w większości żydów. Raczej wszelkie znaki i tropy prowadzą za ocean, gdzie choć etniczni żydzi są nadreprezntowani we wszystkich dziedzinach życia, to jednak nie oni sami tam stanowią o wszystkim, no chyba, że przyjąć pukt widzenia, iż protestanci to „żydzi żrący wieprzowinę”. Nadto jak wytłumaczyć fakt, że żydowscy grandziarze wymusili swego czasu na bankach szwajcarskich (w których zdeponowane są pieniądze z całego świata) odszkodowanie za tzw. martwe konta. No to jak by to było – sami się okradli, czy jak?
    Nigdy też na forum nie było żadnego pomysłu na obalenie monopolu LICHWIARSKIEJ MIĘDZYNARODÓWKI poza dziwnymi mieszczącymi się w ramach arcyszatańskiej koncepcji pieniądza fiducjarnego. Pomysły Rysia i moje, żeby przywrócić kruszce są zgodnie z oczekiwaniami grandziarzy wyśmiewane, przy użyciu grandziarskich argumentów. Tymczasem wszystko wskazuje, że to właśnie powrotu kruszców grandziarze się boją gorzej niż diabeł święconej wody. Dwa małe fakty:
    – Reagan w styczniu 1981 roku zażądał powołania komisji d/s powrotu do standartu złota, w marcu tegoż roku miał miejsce zamach na niego(nieudany)
    – Kennedy podpisał dekret nr 11110 o przywróceniu srebra jako pieniądza i polecił D.Skarbu wprowadzenie go w życie. Pół roku później wąchał już kwiatki od spodu (okoliczności zamachu do dziś toną w pomroce dziejów, podobnie jak prawda o tym, co się stało z pewnym TU-154 tonie w słynnej mgle). Jego następca szybko wstrzymał wykonanie dekretu i polecił obniżyć ilość srebra w wydawanych srebrnych certyfikatach.

    Może zechciałby pan opublikować następujący artykuł: http://nczas.com/publicystyka/pinski-jak-politycy-okradaja-nas-przy-pomocy-inflacji/

    4. Zastanowił się pan kiedykolwiek czemu żydki tak a nie inaczej postępują. Czy czasem nimi idee prometejskie czy też mesjańskie nie kierują?

    5. Irak rozwalono na podstawie podejrzeń o posiadanie broni chemicznej, czy Iran zostanie rozwalony jeszcze nie wiadomo.

    6. Pańska spostrzegawczość jak zauważyłem jest wybiórcza – wybiera pan dokładnie tylko fakty pasujące do apriorycznych założeń. Jakoś np. nie chciał pan nigdy opublikować artykułu Konecznego o państwowej edukacji.

    Gdzie do ciężkiej ch…y popieram interesy Izraela?! Naprawdę jak brakuje argumentów ad rem zaczynają się inwektywy.

  71. Rysio said

    Ku rozwadze: prof. Feliks Koneczny o państwowej edukacji

    „… nie znające się na rzeczy władze państwowe narzucały szkole już od dwóch pokoleń kult miernoty. Wyniknęło to z mylnego zapatrywania, jakoby społeczeństwa rozkwitały przez podnoszenie przeciętnego poziomu. Skutek wzięto za przycznynę. Przeciętna miernota podnosi swój poziom automatycznie w miarę, jak niebosiężnieją szczyty. Życie historyczne społeczeństw rozwija się przez wybitność personalizmów, a gdy tego zabraknie, poziom społeczny opada. Ogół winien służyć talentowi za piedestał. Dbajmy o szczyty, a reszta na pewno się znajdzie. Gdy ogół przestaje patrzeć w górę (bo nie ma na co), przestanie też stąpać pod górę. Zupełnie to fałszywa droga, żeby szkołę urządzać dla miernoty, a zdolniejszych oddawać do osobnych szkół, na „elitę”. Doświadczenie poucza, jak dalece nie sposób orzec na pewno, który z żaków szkolnych rozwinie się w talent, a który stępieje potem na miernotę; toteż wybieranie „elity” pomiędzy chłopcami jest po prostu fałszywą grą. Tacy wybrańcy tępieją zwykle od samej zarozumiałości. Są to eksperymenty antypedagogiczne. W klasie zaś szkolnej zdolniejsi są niezbędni, ażeby stanowić drogowskaz w górę i zachętę.

    Nie należy też obniżać poziomu klasy balastem uczniów leniwych, tępych, krnąbrnych. Jeżeli nauczyciel ma być odpowiedzialnym za wyniki nauczania, musi szkoła mieć prawo, żeby się pozbywać uczniów niepożądanych i wydalać ich. Ukochanie miernoty doprowadziło do tego, że można siedzieć trzy lata w jednej klasie.

    Dobra szkoła nie może być tania. Ciężkie to zadanie na kraj ubogi. Cała nadzieja w tym, że w państwie obywatelskim, skoro odpadną koszty biurokracji, będzie można przeznaczyć na szkoły znacznie większy procent budżetu. I to jednak nie wystarczy.”

    Feliks Koneczny

  72. Rysio said

    Tomek-Kolejarz nie przesadzaj.

    Na blogu Gajowego możesz się wypowiedzieć ile tylko chcesz.

    Z każdego innego blogu, za swoje wypowiedzi byłbyś już dawno wywalony (razem z Rysiem i innymi) na zbity pysk.

    Faktem jest, że Gajowy wielu z nas wywalił (mnie to chyba ze 3 razy) ale też faktem jest, że prawie wszyscy powrócili, przednimi lub tylnymi drzwiami.

    A Gajowego to nie trzeba krytykować tylko na niego chuchać i dmuchać.

    I ciebie i każdego z nas, już dawno by wzięła cholera i krew zalała po przeczytaniu co niektórych wypowiedzi. To, że Gajowy jeszcze nie „explodował” – to prawdziwy cud.

    A po za tym, to czuję, że prawie, prawie już go przekonałem do mojego ulubionego żyda.

    😉

  73. Marucha said

    Re 70:
    Wie Pan co?
    Jedyną odpowiedzią na Pańskie próby pomniejszania i wręcz lekceważenia ewidentnych wpływów żydowskich na światową gospodarkę, politykę, bankowość, media, rozrywkę, moralność itd. może być jedynie głośne zastanawianie się, kogo właściwie Pan reprezentuje i dlaczego.

    Nb. teorii o solidarności Żydów nie głosiłem i nie głoszę, więc proszę mi jej nie przypisywać.

  74. RG said

    Ad. 69

    Panie Gajowy, jakoś mi się nie widzi Korea Północna jako jakaś opozycja.
    Pewnie te całe tony paczek z żywnością ONZ to jakieś zmodyfikowane świństwa, które podawali więźniom w obozach, a skośni wyniki eksperymentów słali pokornie do swoich pracodawców w USA. Zbyt długo się ich toleruje, żeby nie współpracowali tajnie ze sobą. Indie i Pakistan mogą użyć swoją broń jądrową przeciwko sobie, ale dla nas to żadna różnica… Jedynej nadziei upatruje w tym, że tą broń uzyska Japonia i cesarz obecny, bądź kolejny zwróci swój kraj ponownie w stronę korzeni.

    Pozdrawiam

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: