Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    lewarek.pl o 3:0 dla Łukaszenki
    lewarek.pl o 3:0 dla Łukaszenki
    revers o Koniec świata
    Maverick o Naziści to byli swoi ludzie dl…
    Krzysztof M o Wpieriod – do socjalizmu
    Krzysztof M o Lekarz czy zbrodniarz?
    Krzysztof M o Lekarz czy zbrodniarz?
    Krzysztof M o Lekarz czy zbrodniarz?
    Marcin o Dlaczego Biden wyprosił spotka…
    Krzysztof M o Lekarz czy zbrodniarz?
    Wielka Kopa Tatry o Wpieriod – do socjalizmu
    Wielka Kopa Tatry o Wpieriod – do socjalizmu
    Krzysztof M o Naziści to byli swoi ludzie dl…
    Krzysztof M o Dlaczego Biden wyprosił spotka…
    Krzysztof M o Wolne tematy (41 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 546 obserwujących.

Paweł VI kanonizowany?

Posted by Marucha w dniu 2012-12-21 (Piątek)

Triumf przewrotności.

p4-paulvi

Osławione zdjęcie papieża Pawła VI z sześcioma protestanckimi duchownymi, konsultowanymi podczas tworzenia Nowej Mszy.

W roku 1980, gdy wciąż byłem neofitą w ruchu tradycjonalistów, usłyszałem wywiad, jakiego udzielił Michael Davies na temat II Soboru Watykańskiego. Mówiąc o Pawle VI Davies stwierdził, iż uważa go za najgorszego papieża w całej historii Kościoła.

Spójrzcie na stan Kościoła w roku 1963, gdy Paweł VI stał się jego głową, a potem porównajcie go ze stanem tegoż Kościoła w roku 1978, gdy Paweł VI zmarł – powiedział Davies. – Nigdy jeszcze nie miała miejsca tak masowa dewastacja Kościoła w tak krótkim czasie. Wszystko to zdarzyło się, gdy Paweł VI był jego strażnikiem i zostało spowodowane jego rewolucyjną polityką soborową.

Zniszczenie Mszy Świętej poprzez wdrożenie [i narzucenie – przyp. tłum.]  Novus Ordo Missae jest najbardziej brzemiennym w skutki aktem dokonanym w okresie pontyfikatu Pawła VI. Paweł VI nalegał na narzucenie Kościołowi nowej liturgii zbudowanej według wzorów protestanckich.

Dziennikarz Jean Guitton, bliski przyjaciel i zausznik Pawła VI, potwierdził, iż celem papieża była protestantyzacja liturgii. W wywiadzie radiowym z roku 1990 stwierdził:

Celem Pawła VI w odniesieniu do tego, co powszechnie zwane jest Mszą Świętą, było dokonanie takiej reformy katolickiej liturgii, aby niemal pokrywała się z liturgią protestancką.  Ciekawy jest fakt, iż Paweł VI uczynił to, aby jak najbardziej zbliżyć się do protestanckiej „uczty Pana”… jego ekumenicznym zamiarem było usunąć, lub przynajmniej poprawić albo złagodzić to, co we Mszy Świętej było zbyt katolickie w tradycyjnym sensie i, powtarzam, zbliżyć katolicką Mszę do mszy kalwińskiej. [1].

Paweł VI był orędownikiem całkiem nowego programu Soboru, a szczególnie nowej polityki ekumenizmu, gdzie nie chodzi już o nawracanie nie-katolików, lecz o zbliżanie się, o konwergencję z nie-katolikami.

Dekret II Soboru na temat Ekumenizmu był ciepło przyjęty przez protestantów. Obserwator luterański, Robert McAfee Brown, „duchowny” popierający rozwody i kontrolę urodzin, wysławiał nową orientację Kościoła Katolickiego. W swej książce z roku 1967, The Ecumenical Revolution, McAffee Brown w taki sposób pochwalał Dekret:

Ten dokument ukazuje nam jasno, że pojawia się nowa postawa [w Kościele Katolickim]. Już nie ma mowy o „schizmatykach” czy „heretykach” – lecz o „braciach odłączonych”. Już nie ma imperialnych żądań, aby dysydenci w pokorze powrócili do Kościoła, gdyż nie potrzebuje on pokutników. Zamiast tego jest przyznanie, iż obie strony są winne grzechów podziału i muszą w ramach odkupienia win zbliżyć się do siebie. Protestanci nie są już odrzucani jako „sekty” – zamiast tego uznaje się, iż w ich strukturach religijnych istnieje miara „rzeczywistości kościelnej”. [2]

Co gorsza, dwa papieskie dokumenty pochodzące z początków XX wieku o centralnym znaczeniu dla ekumenizmu – Mortalium Animos Piusa XI z 1926 r oraz Instruction on the Ecumenical Movement Piusa XII z 1949 r – nie zostały ani wymienione, ani nawet umieszczone w przypisach do soborowego Dekretu o Ekumenizmie. Sobór Pawła VI udawał, iż teksty te nie istnieją.

Dokumenty te stwierdzają, że jedyną prawdziwą jedność chrześcijan można osiągnąć poprzez powrót nie-katolików do jedynego prawdziwego Kościoła. Ta katolicka zasada, oparta na słowach samego Chrystusa, była sprzeczna z duchem Soboru Pawła VI.

Dr. George May odnotował poważne skutki soborowego podejścia do ekumenizmu.

Jako następstwo tego najbardziej hołubionego „owocu” II Soboru, ekumenizmu, wśród katolików nastąpiło przewartościowanie protestantyzmu, tak że nawet co światlejsi protestanci nie kryli zaskoczenia – pisze dr May.
– Sobór przygotował zdumiewającą rehabilitację protestantyzmu, opisując w sposób stronniczy wspólnoty religijne powstałe na skutek reformacji i zauważając wyłącznie pozytywne jej strony. Ogromne zło, jakie protestantyzm przyniósł światu, a także agresja skierowana przeciwko Kościołowi Katolickiemu, która do dziś przejawia się wszędzie tam, gdzie nie popiera on protestanckich poczynań – zostały całkowicie pominięte. Kościół będzie musiał zapłacić za błędy Ojców II Soboru Watykańskiego. [3]

Mnich benedyktyński powiedział do Jeana Madirana, iż dzięki Vaticanum II przeszliśmy od teocentryzmu (Bóg jest w centrum) do antropocentryzmu (człowiek jest w centrum). [4]

Gdy spojrzymy wstecz na katastrofalne skutki II Soboru, na lata 1963 do 1978, gdy załamała się teologia dogmatyczna i moralna, na przewroty w katolickich szkołach, seminariach i zgromadzeniach, na rozprzężenie kościelnej dyscypliny, na pogardę dla filozofii scholastycznej, na prześladowania katolików wiernych Tradycji, na ogólnoświatową dezorientację, na masowe porzucanie wiary przez katolików, wreszcie na niezliczone nominacje biskupów-rewolucjonistów – to zapiera nam dech ze zdumienia, gdy słyszymy najnowsze wieści z Watykanu papieża Benedykta.

Otóż teologowie, kardynałowie i biskupi Kongregacji Do Spraw Świętych (Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych) dali zielone światło do beatyfikacji Pawła VI.

14 grudnia 2012 Andre Tornielli pisze w Vatican Insider:

Positio zmarłego papieża (zbiór dokumentów używanych w procesie beatyfikacyjnym lub kanonizacyjnym) został jednogłośnie zaaprobowany przez wszystkich obecnych.  Wszyscy biskupi i kardynałowie opowiedzieli się na korzyść „heroicznych cnót” Giovanniego Battisty Montiniego, który po wyborze na papieża przyjął imię Pawła VI w 1963 roku i zmarł w roku 1978. Teologowie, którzy głosowali oddzielnie, również głosowali jednomyślnie za ich uznaniem.

Tornielii konkluduje:

Papież [Benedykt XVI] pragnie, aby proces potoczył się tak szybko, jak to możliwe. Beatyfikacji należy oczekiwać pod koniec Roku Wiary. Rok 2013 to 50-ta rocznica wyboru Montiniego na papieża i 35-ta rocznica jego śmierci. [5]

Proponowana beatyfikacja Pawła VI nie jest niczym innym, niż triumfem przewrotności. Ponownie jesteśmy świadkami pozbawiania katolickich słów ich znaczenia i sensu. Beatyfikacja lub kanonizacja, ongiś będąca nieomylnym znakiem heroicznych cnót osoby kanonizowanej, została zdegradowana do poziomu „katolickiego Oscara”.  W przypadku zarówno Pawła VI, jak i Jana Pawła II, jest to specjalny medal nadany przez rewolucyjnych hierarchów przywódcom Kościoła za osiągnięcia na drodze promowania modernizmu.

Papież Benedykt XVI, przez całe życie będący soborowym progresistą, okazał się być przede wszystkim wyznawcą Nowej Teologii, wyrażając zgodę na beatyfikację jej gwiazdorów.

Beatyfikacja Pawła VI i Jana Pawła II służy także innemu celowi: jest narzędziem kanonizacji całego II Soboru Watykańskiego i rewolucji, jaką zainicjował. Program Vaticanum II nie ma szans na przejście przez autentyczną katolicką weryfikację. Jest on zerwaniem z przeszłością, nie ma żadnego oparcia w Piśmie Świętym, w Tradycji ani w zdrowym rozsądku.

Rewolucja soborowa musi zatem być wprowadzona metodą zastraszenia; nie chodzi tu o zastraszenie fizyczne, lecz onieśmielenie wiernych przez wyniesienie na ołtarze jej najbardziej zawziętych innowatorów i przytłoczenie ich tym faktem. „Blogosławiony” Jan XXIII, „Sługa Boży” Paweł VI, „Błogosławiony” Jan Paweł II – oto nowi święci nowej religii, wszyscy zawdzięczający swój status nowemu procesowi kanonicznemu, który pozbył się advocatus diaboli oraz nie dba, aby cuda dały się wyjaśnić jedynie w nadnaturalny sposób.

Nowy program soborowy ukazuje swych propagatorów, jako kapłanów, którzy publicznie złamali Przysięgę Antymodernistyczną, jaką uroczyście składali Bogu w przeddzień swych święceń.

Wybitny teolog, Msgr Joseph Clifford Fenton ostrzegał w roku 1960, że ten, kto złożył Przysięgę Antymodernistyczną, a potem bądź sam promował modernizm, bądź zezwalał na jego promowanie, „napiętnowałby siebie nie tylko jako grzesznik przeciwko wierze katolickiej, ale również jako pospolity krzywoprzysiężca” [6].
Papież Benedykt XVI takich ludzi beatyfikuje.

Diaboliczna dezorientacja w Kościele galopuje pełnym pędem. I choć jesteśmy posłuszni Orędziu z Fatimy, aby „dużo modlić się za Ojca Świętego”, nalegamy aby katolicy nie ulegali jego próbom kanonizowania posoborowego nieładu.

John Vennari

1. Quoted from Michael McGrade, “Redemptionis Sacramentum, DOA, RIP”, Christian Order, August- September, 2004.
2. The Ecumenical Revolution, 2nd ed. Robert McAffee Brown (Garden City: Doubleday, 1969), pp. 67-8. (emphasis added)
3. Quoted from A Layman’s Guide to Vatican II, Arnaud de Lassus (Winona: STAS Editions, 2012), p. 24.
4. Ibid., p. 28.
5. “Cardinals Vote Unanimously in Favor of Paul VI’s Canonization,” Andrea Tornielli, Vatican Insider, December 14, 2012.
6. The Sacrorum Antistitum and the Background of the Oath Against Modernism,” Msgr. Joseph Clifford Fenton, American Ecclesiastical Review, October, 1960, p. 259.

Za http://www.cfnews.org/page10/page73/paul_vi_canonized.html
T
łum. gajowy Marucha

Komentarzy 26 do “Paweł VI kanonizowany?”

  1. Boryna said

    Czytaj Pająk H.: Nowotwory Watykanu,
    Bestia końca czasów

  2. Cham Wiejski said

    Jakiś debil (debile?) napisali gdzieś na sieci, że II Sobór Watykański to „największe osiągnięcie w dziejach Kościoła”.
    Takich debilów już nie da się wyleczyć.
    Ich tylko walić w mordę i odganiać od siebie, jak hiv-owców.

  3. JO said

    Tacy Skur…WY…synsko zachowujacy sie jak Jozef B w swej AKCJI wlasnie stosuja metode zastraszania. Kaspel do nich sie dolacza…po czym atakuje bluzgajac nawet w obcym Domu na jego wlasciciela.

    To sa Owoce Posoborowe

    Czy wyobrazacie sobie, ze Moj znajomy przechodzil Przez taki zastraszania trening na Forum Szlachty Polskiej? Tej organizacji, ktora klamliwie szerzy wiedze o Rzeczpospolitej Wielonarodowej oraz tam Szlachty Tolerancji….

  4. Tralala said

    „Rewolucja soborowa musi zatem być wprowadzona metodą zastraszenia; nie chodzi tu o zastraszenie fizyczne, lecz onieśmielenie wiernych przez wyniesienie na ołtarze jej najbardziej zawziętych innowatorów i przytłoczenie ich tym faktem. ”

    obysmy sie nie dali zastraszyc, przytloczyc, zmanipulowac !

  5. Marek said

    z katechizmu KK:

    138. Czy prawdziwy Kościół można krótszą i prostszą drogą odróżnić od innych kościołów?

    Kościół prawdziwy można odróżnić od innych Kościołów krótszą i prostszą drogą, czyli tym, że Kościół prawdziwy, zgodnie ze starą zasadą Ojców Gdzie Piotr, tam Kościół, podlega Biskupowi Rzymskiemu, jako swej głowie widzialnej, i tę podległość uważa za rzecz istotną.

    139. Jakim sposobem z tej zasady (Gdzie Piotr, tam Kościół) można to wywnioskować?

    Z tej zasady można to łatwo wywnioskować, bo skoro Jezus Chrystus Kościół swój, który miał zawsze trwać, zbudował na Piotrze, przeto tylko taki Kościół może być Kościołem prawdziwym, którym rządzi i kieruje prawowity następca Piotra; tym zaś jest Biskup rzymski, czyli Papież.

    http://www.piusx.org.pl/katechizm/3#c2

    Jak powyższe punkty katechizmu mają się do prawowierności i zarzutów stawianych papieżom posoborowym?

  6. Radoslaw37 said

    Kiedy nastąpi kanonizacja Piusa XII? Wierni czekają.

  7. marta15 said

    Kanonizacja czlowieka, ktory rozpoczal bardzo aktywnie proces niszczenia KK??
    Czemu nie??
    Sekta mu wiele zawdziecza, temu tez dba aby pamiec o nim zostala odpowiednio rozslawiona.
    Budowano pomniki Stalinowi. Leninowi, to czemu nie i masonowi Pawlowi 6.
    A barany i oslice sie beda cieszyc bo myslenie samodzielne nie jest ich umiejtnoscia.
    Oni tylko ida za stadem . W stadzie nie trzeba myslec , trzeba tylko ryczec glosno jak inni kaza i czynia.

  8. marta15 said

    tu jeden z wielu przyklladow demonicznych dzialana sekty watykanskiej.
    Szkola srednia sekty watykanskiej, uzywajace nazwy katolicka , w Kanadzie,daje ekstra kredyty /punkty uczniom udzielajacym sie . w gejowskich organizacjach.
    Te punkty przydadza sie im do collegu.
    http://www.lifesitenews.com/news/ottawa-catholic-school-gives-course-credit-for-work-at-gay-activist-group?utm_source=feedburner&utm_medium=feed&utm_campaign=Feed%3A+LifesitenewscomLatestHeadlines+%28LifeSiteNews.com+Latest+Headlines%29

  9. marta15 said

    tu z kolei jaki „biskup” sekty watykanskiej z Wloch uwaza ,ze gay couples ( zwiazki) powinni miec pewne, cywilne prawa jako zwiazki.
    Jego pozycja zostala przyjeta z duzym zadowoleniem w srodowisku gejowskim.
    Tzw zmiekczaenie stanowiska. A barany i oslice to kupia /
    .http://www.gaystarnews.com/article/calabrian-catholic-bishop-says-gay-couples-should-have-rights181212

  10. marta15 said

    RATzinger sie nie moze doczekac NWO, globalnego rzadu. Biedaczkek, starzeje sie a tak chcialby byc swiadkiem tego.
    ———————–
    „Benedict-Ratzinger Is Now just a Little Less than a Communist
    He Calls for a Dictatorial World Government and a New World Order, a Novus Ordo
    From: The TRADITIO Fathers
    In a stunning address on December 3, 2012, little covered by the press, Benedict-Ratzinger yet again hawked a dictatorial „New World Order.” Where have we heard that phrase before? It rings a bell. His unCatholic Novus Ordo sect perhaps?
    The Masonic motto on the back of the U.S. dollar bill: Novus Ordo Seclorum?

    In his address, Ratzinger openly CALLED FOR for a dictatorial supra-national authority with worldwide scope and „universal jurisdiction” to control, among other things, global economical policies and decisions — a secular plan that Pope Pius XII would have deemed Communism and its proponent, Josef Ratzinger, as excommunicate.
    Ratzinger is already attempting to control the Top Level Domain for „Catholicism,” even though, as Archbishop Lefebvre correctly stated, Ratzinger is „not Catholic.”

    This is the same Ratzinger whose Newchurch of the New Order is collapsing around him. If he were a pope worthy of the title, he would be focusing all his energies on returning his sect to Catholicism — but he isn’t. Ratzinger isn’t interested in religion; he wants to be Chief Manager of the Secular World. He made that clear in his 2008 Encyclical Letter, Caritas in veritate.

    Ironically, Ratzinger described his vision as a „moral force.” Yet this characterization comes from the man who has turned his New Order sect into a vile engine for the assault, raping, and sodomizing of children. Even to this day, his prime concern is to cover up these vile crimes from local police. He has been expelled from Ireland, is being sued in the United States, is being investigated in Australia, and has been denounced to the World Court of Justice for suborning international crimes that would make Adolf Hitler blush!

    Ratzinger is also calling for the establishment of a new Central World Bank, which would be responsible for regulating the finances of the world. Ironically, Ratzinger himself has not fared so well with supra-national organizations. The European Union officially declared Ratzinger’s Mafia-connected „Vatican Bank,” which he deceptively calls the „Institute for Religious Works,” a money-laundering institution and imposed sanctions on him. Even the Italian government has stripped Ratzinger of his tax exemptions for Newchurch-run hotels, restaurants, and, yes, even brothels. [Some information for this Commentary was contributed by the New York Daily News.]”
    http://www.traditio.com/comment/com1212.htm
    Ale oczywisce pan Marucha wierzy, ze B16 wielki papiez jest.

  11. Tralala said

    ad 5
    Kosciol musi byc powszechny, jeden, swiety, widzialny, apostolski…

    A swiety Atanazy w czasach arian pisal :

    “Niech Bóg was pocieszy !… (…) Oni mogą zająć nasze kościoły, lecz pozostają poza prawdziwą katolicką Wiarą.
    Zastanówcie się : co jest ważniejsze, miejsce czy Wiara ? Prawdziwa wiara, oczywiście. Kto w tej walce przegrał, a kto wygrał? Ten, kto trzyma się miejsca, czy ten kto trzyma się wiary? Miejsce, to prawda, jest dobre gdy głosił się tam apostolską wiarę ; miejsce jest święte, jeśli wszystko dzieje się w świętości… Wy jesteście szczęśliwi pozostając w Kościele dzięki waszej wierze. Wy trzymacie się mocno podstaw wiary, którą otrzymaliście od świętej, apostolskiej Tradycji, a gdy wstrętna zazdrość wielokrotnie próbowała nią zachwiać, przegrywała. To oni od niej odeszli podczas obecnego kryzysu. Umiłowani Bracia, nikt nigdy nie przezwycięży naszej wiary. Wierzymy, że pewnego dnia Bóg odda nam nasze kościoły. A oni im bardziej walczą o zajęcie miejsc kultu, tym bardziej oddzielają się od Kościoła. Twierdzą, że reprezentują Kościół, lecz faktycznie sami się z niego wydalają i błądzą. Wierni Bogu w świętej Tradycji katolicy, nawet jeśli są zredukowani do garstki, pozostają prawdziwym Kościołem Jezusa Chrystusa. ”

    Co na ten temat powiedział abp Lefebvre ?

    29 lipca 1976 r., mówił : „Kościół, który zatwierdza takie błędy jest równocześnie schizmatycki i heretycki. Ten soborowy Kościół nie jest więc katolicki. O ile Papież, biskupi, kapłani i wierni stosują się do tego nowego Kościoła, oddzielają się od Kościoła katolickiego. Dzisiejszy Kościół jest prawdziwym Kościołem tylko na tyle, na ile kontynuuje i trwa we wczorajszym Kościele i Kościele wszechczasów. Normą katolickiej wiary jest Tradycja. ”

    Arcybiskup Lefebvre, Fideliter nr 66, listopad-grudzień 1988, Konferencja w Econe, 9 września 1988 :
    „Widzialny Kościół poznaje się po znamionach jakie dla swojej widzialności zawsze posiadał : Kościół jest jeden, święty, katolicki i apostolski.
    Pytam was : gdzie są prawdziwe znaki Kościoła? Czy więcej ich jest w oficjalnym Kościele (to nie jest widzialny Kościół, to jest oficjalny Kościół) czy u nas, w tym, co reprezentujemy, czym jesteśmy ? Oczywiste jest, że to my zachowujemy jedność wiary, która znikneła z oficjalnego Kościoła. Jeden biskup wierzy w to, inny nie wierzy, wiara jest zróżnicowana, ich ohydne katechizmy zawierają herezje. Gdzie jest jedność wiary w Rzymie? Gdzie jest jedność wiary w świecie? To my ją zachowujemy. Jedność wiary realizowana na całym świecie, to jest katolicyzm. Lecz ta jedność wiary w świecie już nie istnieje, więc praktycznie nie ma już katolickości […] Apostolskość? Oni zerwali z przeszłością. Jeśli wogóle coś zrobili, to właśnie to. Oni nie chcą już tego, co działo się przed Vaticanum II […]
    Apostolskość: My, jesteśmy przywiązani do apostołów władzą. Moje kapłaństwo pochodzi od apostołów, wasze kapłaństwo pochodzi od apostołów. Jesteśmy synami tych, którzy dali nam episkopat. Mój episkopat odziedziczyłem po świętym Piusie V i przez niego schodzimy do apostołów. Jeśli chodzi o apostolskość wiary, wierzymy w tę samą wiarę, co apostołowie. Nie zmieniliśmy nic i niczego nie chcemy zmieniać. […]
    Wszystko to wskazuje, że to my mamy cechy widzialnego Kościoła. Jeśli nadal istnieje dzisiaj widzialność Kościoła, to dzięki wam. Te cechy nie istnieją już u innych. Nie ma już u nich jedności wiary, a wiara jest bazą widzialności Kościoła. Katolicyzm jest jedną wiarą w przestrzeni. Apostolskość, to jest jedna wiara w czasie, a świętość jest owocem wiary, która się konkretyzuje w duszy przez Bożą łaskę i dzięki sakramentom. „[…]
    Ale tak naprawdę, to my reprezentujemy katolicki Kościół taki, jak on był kiedyś, bo kontynuujemy to, co on robił zawsze. To my mamy znamiona widzialnego Kościoła : jedność, katolickośc, apostolskość, świętość. To czyni Kościoł widzialnym. ”

    za :
    http://zniepokalana.blogspot.fr/2012/12/list-otwarty-do-kapanow-bractwa.html

  12. Tralala said

    ad 10
    „Ale oczywisce pan Marucha wierzy, ze B16 wielki papiez jest.”

    po co Pani pisze nonsensy ?

  13. dr TS said

    Szkoda, że tego końca świata nie było …

  14. Fran SA said

    Zdaje sie, ze nalezaloby ‚odswiecic’ wielu kanonizowanych posoborowo, m.innymi Matke Terese.
    Zrobilo sie cos takiego co przypomina rozdawanie Pokojowej Nagrody Nobla i paru innych ‚cudownych rozdan’ jak np. Oscar, i inne nagrody pokojowe; taka ostatnio dostal … Tony Blair za tzw. conflict resolution na Bliskim Wschodzie.

  15. Marucha said

    Re 12:
    Pani Marta już tak ma. Łatwo potępia, łatwo wydaje wyroki, łatwo przegina…
    A przy tym głosi zatwardziałe herezje na temat chrztu krwi i chrztu pragnienia, jakie rozpowszechnia „papież” Dimond.

  16. Marek said

    re11:
    “Kościół, który zatwierdza takie błędy jest równocześnie schizmatycki i heretycki. Ten soborowy Kościół nie jest więc katolicki. O ile Papież, biskupi, kapłani i wierni stosują się do tego nowego Kościoła, oddzielają się od Kościoła katolickiego”

    Ze słów Lefebvre – przynajmniej powyższych – wynika, że Kościół Katolicki posoborowy nie ma prawowiernych papieży, bo sami się wyłączają, jako heretycy, zdradzający katolickie tradycyjne nauczanie. Pytanie, czy Kościół bez papieża jest nadal katolickim kościołem?

  17. Tralala said

    ad 16
    Mimo wszystko abp Lefebvre nie twierdzi, ze papiez nie jest papiezem. Nie mam czasu szukac cytatu, streszcze wedle pamieci :
    – Gdyby papiez nie byl papiezem, to skad wzialby sie nastepny papiez ? Aniol by go nam przyniosl z nieba ? Bo jesli papiez nie jst papiezem, to kardynalowie nie sa kardynalami, i kto wybralby nastepnego papieza, to jest absurd.
    Tak brzmia slowa arcybiskupa.

  18. Jan said

    Czasem przychodzi mi do głowy taka myśl. Episkopat i „postępowi” dostojnicy watykańscy razem tworzą żywy pomnik Judasza. Po kanonizacji JPII i P6 otworzy się droga do uznania świętym Judasza.

  19. Marek said

    re17:
    Zatem mamy zdania Lefebrve dość trudne do zrozumienia.
    Z jednej strony papież sam się wyklucza i nie jest w kościele, z drugiej strony, papież jest nadal papieżem. Czy można powyższe pogodzić? Co to za papież, który jest poza kościołem, bo jest heretykiem wg Lefebrve? Jak nadal może pozostawać papieżem?

  20. Marucha said

    Re 19:
    Taka sytuacja, jak w posoborowym Kościele – że błędy/herezje szerzą się od góry – zaistniała chyba po raz pierwszy w historii. Brak jest precedensu, brak jest ustalonych metod postępowania, panuje ogólne pomieszanie i nieporządek teologiczny. Trudno jest nawigować bezbłędnie w tak wzburzonych wodach.
    Abp. Lefebvre, jako człowiek, miewał też swoje wahania

  21. Tralala said

    ad 20
    No wlasnie, bez wahan sie nie obeszlo, np. przestal odprawiac Novusa 24. 12. 1971 roku.
    I chwala mu za to !
    A poza tym byl chyba tez papiez, ktory w okresie arian probowal minimalizowac bledy, chyba Liberiusz mu bylo…

  22. sarthois said

    Ad21
    No wlasnie, bez wahan sie nie obeszlo, np. przestal odprawiac Novusa 24. 12. 1971 roku.

    Abp Lefebvre? – Jest Pani tego pewna? – czy jest dostepne zrodlo tej informacji?… czegos widocznie nie wiem….

    Z biografii wiadomo, ze w r 1970 powstalo seminarium we Friburgu… FSSPX 1.11.1970 otrzymalo status Bractwa… to znaczy ze jeszcze przez rok oprawial nowusa jako fundator ???

  23. […] Tłumaczenie za: Blog gajowego Maruchy […]

  24. Tralala said

    ad 22
    Ja to przeczytalam tutaj, a teraz tego zdania juz nie ma
    http://semperfidelisetparatus.blogspot.ca/2012/12/krewny-arcybiskupa-lefebvre.html

    Nie zwrocilabym na to uwagi, gdybym juz wczesniej nie czytala gdzies o tym. Dla pewnosci trzebaby zajrzec do biografii mgr Lefebvre napisanej przez bp B. Tissier de Malerai.

  25. Tralala said

    ad 22 i 24

    Probowalam znalezc cos wiecej, ale nic nie znalazlam !
    Wydaje mi sie, ze „semperfidelisetparatus” sam nie byl pewien swojego oswiadczenia, jesli je skasowal.

  26. sarthois said

    AD 26
    Mam plyte DVD „Monseigneur Lefebvre – un évêque dans la tempête” – biografia bogato dokumentowana filmami, wypowiedziami i innymi dokumentami przejrze jeszcze raz pod tym katem, ale jestem absolutnie spokojny o to, ze bp Lefebvre nie ponizyl sie do tego stopnia. „Przekazalem to co otrzymalem” – to jego maksyma…
    PS. Plyta ta jest juz (podobno?) z tekstem jezyku polskim.

Sorry, the comment form is closed at this time.