Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Krzysztof M o Lekarz czy zbrodniarz?
    Marcin o Dlaczego Biden wyprosił spotka…
    Krzysztof M o Lekarz czy zbrodniarz?
    Wielka Kopa Tatry o Wpieriod – do socjalizmu
    Krzysztof M o Naziści to byli swoi ludzie dl…
    Krzysztof M o Dlaczego Biden wyprosił spotka…
    Krzysztof M o Wolne tematy (41 – …
    Boydar o Której medycyny potrzebujemy?
    Marcin o Wolne tematy (41 – …
    Boydar o Lekarz czy zbrodniarz?
    UZA o Lekarz czy zbrodniarz?
    UZA o Której medycyny potrzebujemy?
    Maverick o Lekarz czy zbrodniarz?
    Maverick o Dlaczego Biden wyprosił spotka…
    . o Wpieriod – do socjalizmu
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 546 obserwujących.

Dlaczego Polska nas nie chce?

Posted by Marucha w dniu 2012-12-24 (Poniedziałek)

Co ja mogę dać Polsce? Swoje pomysły, ręce do pracy, a jeżeli zajdzie taka potrzeba, oddać życie w jej obronie – mówi drżącym ze wzruszenia głosem Antoni Woszczatyński, młody Polak z Ozierska w obwodzie kaliningradzkim.

Jego rodzina przeprowadziła się tam z Kazachstanu po tym, jak nie udało się jej uzyskać zgody na repatriację do Polski. Chcieli być bliżej Ojczyzny. W Polsce Antoni skończył studia, po czym znów musiał wrócić do Rosji.

Niezwykle gorzko brzmią pytania, jakie Aleksander Suchowiecki stawia polskim władzom (FOT. M. MAREK)

Dla Polaków żyjących w Kazachstanie Polska jest utraconą ziemią obiecaną. Niestety, z roku na rok spada liczba tych, którym udaje się powrócić do Ojczyzny. – Czy to oznacza, że Polska nas nie chce? – pytają rozgoryczeni. Cierpieli przez wiele lat jako ofiary ludobójczej polityki Związku Sowieckiego, przemocą wyrwani ze swojej ziemi, traktowani jak obywatele drugiej kategorii. Mimo przeciwności dbali o to, aby zachować język, kulturę i swoją wiarę. I wciąż czekają. Ci, którzy jeszcze nie stracili nadziei.

W kolejce po polski paszport

Rodzina Antoniego od lat stara się o powrót do Polski w ramach programu repatriacji. Jak dotąd – bezskutecznie. Ale on nie zamierza ustać w swoich staraniach. Chciałby przekonać polskie władze, żeby na sprawę repatriacji Polaków mieszkających w Kazachstanie nie patrzono tylko przez pryzmat wydatków, ale jak na inwestycję. – Marzę o chwili, kiedy będę mógł powiedzieć, że jestem Polakiem nie tylko w sercu, ale że mam również polski paszport – wyznaje.

Przodkowie Antoniego, tak jak prawie wszyscy żyjący w Kazachstanie Polacy, znaleźli się tam jako ofiary przeprowadzonej w latach 1936-1939 przez Stalina ludobójczej akcji deportacyjnej ludności polskiej zamieszkującej zachodnie republiki sowieckie – Ukrainę i Białoruś. Wygnańcy zostali skazani na życie w nadzwyczaj ciężkich warunkach materialnych i klimatycznych, tym bardziej że rozmieszczono ich na terytorium, gdzie wcześniej nie było żadnych osad. Tam zostali poddani surowemu reżimowi – mieli zakaz swobodnego poruszania się, zabroniono im korespondowania z najbliższymi, cierpieli głód. Wśród przesiedleńców szerzyły się choroby. Polacy przetrwali dzięki wierze katolickiej, olbrzymiemu hartowi ducha i pomocy Kazachów, którzy dzielili się tym, co mieli, i uczyli ich, jak przeżyć w surowym klimacie.

Obecnie w Kazachstanie żyje około 34 tysięcy Polaków. Lepsze warunki panują w miastach. Na wsiach szerzy się bezrobocie – jedynie 20 procent mieszkańców jest zatrudnionych, część żyje z pracy we własnych gospodarstwach rolnych.

W ciągu całego okresu trwania programu repatriacyjnego od początku lat 90. do Polski ze Wschodu powróciło zaledwie 7 tys. naszych rodaków, z czego ok. 4,5 tys. z Kazachstanu. A lista oczekujących jest bardzo długa. Ustawa repatriacyjna, na którą repatrianci czekali przez wiele lat, a która wreszcie weszła w życie w 2000 r., nie spełniła pokładanych w niej nadziei i oczekiwań, a jej kilkakrotne nowelizacje nie przyniosły żadnego skutku. Częścią składową tej ustawy jest tzw. baza „Rodak” wyznaczająca kolejność osób czekających na repatriację. Jak wskazują osoby zaangażowane w pomoc polskim repatriantom, baza ta jest bardzo niewydolna i nieprzejrzysta.

– Temat repatriacji to dla nas bolesny problem – mówi Katarzyna Ostrowska, zastępca szefa prezesa Związku Polaków w Kazachstanie. Głównymi celami związku łączącego trzynaście organizacji polonijnych jest nauka języka polskiego, promowanie kultury polskiej oraz właśnie sprawa repatriacji. Jak mówi pani Ostrowska, ten ostatni temat pojawia się na każdym ze zjazdów związku.

Według danych Urzędu ds. Cudzoziemców, w latach 1997-2010 wydano 2540 wiz repatriacyjnych. Niestety, ta liczba z roku na rok maleje. Dla porównania: w 1997 roku przyznano 316 wiz, natomiast w roku 2010 już tylko 84. Dzieje się tak pomimo tego, że wniosków ciągle przybywa. Od czasu do czasu w mediach pojawiają się informacje, że Polacy mieszkający w Kazachstanie nie chcą już wracać do Polski. – To nieprawda. Te pogłoski biorą się stąd, że wielu nie wierzy już w możliwość powrotu. Oni po prostu stracili nadzieję i przestali czekać – prostuje Katarzyna Ostrowska.

Pomimo organizowanych konferencji i zjazdów poświęconych Polakom w Kazachstanie repatriacja zamiera. Rocznie wraca do Macierzy zaledwie kilka, góra kilkanaście rodzin.

Polskość jak cenny skarb

Jednym z największych problemów, z jakimi muszą borykać się Polacy mieszkający w Kazachstanie, jest brak nauczycieli języka ojczystego. Długie dziesięciolecia, kiedy nauczanie języka polskiego było całkowicie zabronione, zrobiły swoje. – Teraz trudno nadrobić wieloletnie zaległości – przyznaje Witalij Chmielewski, prezes Polskiego Stowarzyszenia w Karagandzie.

Duża odległość od Polski oraz znaczne rozproszenie Polaków również bardzo utrudniają dbałość o język. W tej chwili w całym Kazachstanie pracuje zaledwie dwunastu nauczycieli języka polskiego i z każdym rokiem przybywa problemów związanych z ich przyjazdem. Główną przyczyną takiego stanu rzeczy jest brak odpowiedniej umowy między Polską a Kazachstanem – ostatnia wygasła w 2002 roku. Polskie prawo umożliwia przyjazd nauczycielom tylko na jeden rok szkolny. Jakby tego było mało, nauczyciele przyjeżdżają z miesięcznym opóźnieniem, z wizami bez prawa do pracy, przez co nie mogą być zatrudnieni w szkole. Od wielu lat zmniejsza się również liczba dzieci przyjeżdżających do Polski na kolonie. Witalij Chmielewski nie może zrozumieć takiego rozwoju wydarzeń oraz malejącej liczby repatriacji. – Dlaczego każdy Niemiec, jeżeli tylko tego chciał, mógł powrócić do swojego kraju, a Polacy tego nie mogą? – pyta rozgoryczony. Jak przekonuje, polskie rodziny z Kazachstanu mogą być ratunkiem dla Polski w tragicznej sytuacji demograficznej. – Dzieci z tych rodzin uczą się bardzo dobrze, uczestniczą w różnych konkursach, olimpiadach i kółkach zainteresowań. Dlaczego Polska ich nie chce? – dopytuje Chmielewski.

Aleksander Suchowiecki, przewodniczący Związków Obwodowych Polaków w Kazachstanie, reprezentuje liczną grupę Polaków mieszkających na północy Kazachstanu. W ich imieniu mówi: – Polska jest naszym krajem i ten rząd musi traktować nas jak Polaków. Pan Aleksander wzywa władze naszego kraju do podjęcia wszelkich możliwych starań, które umożliwią im powrót do Ojczyzny. – Jeżeli nie chcecie przyjąć Polaków z Kazachstanu, jeżeli nie uważacie nas za prawdziwych Polaków, to powiedzcie o tym głośno, żebyśmy nie mieli już nadziei, której i tak zostało bardzo niewiele – wyznaje z żalem. – Jeżeli Ojczyzna rezygnuje ze swoich dzieci, to jaka to jest Ojczyzna? Jaka to jest Matka? – pyta.

Pozostaje czekanie

Wśród uchwał IV Zjazdu Polonii i Polaków z zagranicy, który odbył się w dniach 24-26 sierpnia 2012 r. na Zamku Królewskim w Warszawie, znalazł się adresowany do posłów i senatorów RP wniosek o przyjęcie nowej ustawy repatriacyjnej opartej na projekcie Obywatelskiego Komitetu „Powrót do Ojczyzny”, której inicjatorami są Wspólnota Polska oraz Związek Repatriantów RP. Ustawa ta przenosi odpowiedzialność za sprowadzanie repatriantów z samorządów na państwo polskie. – I tak powinno być – komentuje Aleksandra Ślusarek, prezes Związku Repatriantów Rzeczypospolitej Polskiej. Jej zdaniem, obecna praktyka pokazuje, że gminy nie są zainteresowane zapraszaniem do siebie Polaków z Kazachstanu. Wskazuje na dwie zasadnicze przyczyny takiego stanu rzeczy: zbyt małą świadomość historyczną oraz ryzyko, jakie bierze na siebie burmistrz, który zaprasza rodzinę z Kazachstanu i przekazuje jej mieszkanie, podczas gdy na lokal oczekuje cała kolejka mieszkańców jego własnej gminy. – Dość już tego. Państwo polskie, jak każdy cywilizowany kraj, musi zadbać o swoje dzieci rozrzucone po świecie, a zwłaszcza o te, które wbrew własnej woli zostały deportowane i zesłane – podkreśla Aleksandra Ślusarek.

Przykładem samorządowca niezwykle wyczulonego na sprawy polskich repatriantów jest Władysław Diakun, burmistrz Polic. Jego gmina umożliwiła powrót do Polski siedmiu rodzinom z Kazachstanu i Kresów Wschodnich. – Podań jest bardzo dużo i niezwykle trudno jest spośród nich kogoś wybrać – komentuje burmistrz. Nie może pogodzić się z tym, że Polska do tej pory wzorem innych krajów nie umożliwiła powrotu do kraju kilkudziesięciu tysiącom swoich rodaków z Kazachstanu. – Oni wszyscy już dawno powinni być z nami – podkreśla.

Ludmiła Mirzojan z Kokczetawu na północy Kazachstanu przyjechała do Polski na studia. Mieszka w Krakowie i mimo usilnych starań wciąż nie może uzyskać polskiego obywatelstwa. – Cały czas jestem na jakichś wizach, kartach pobytu – skarży się. Jak mówi, w tej chwili nie ma ani pracy, ani środków na godne życie. Udaje jej się przeżyć głównie dzięki wsparciu rodziny oraz osób prywatnych. Już kilkanaście lat temu składała dokumenty potrzebne do uzyskania statusu repatrianta. – Niestety, wszystko toczy się bardzo powoli. Nie pozostaje nam nic innego, jak tylko czekanie – dodaje. Dlaczego tak bardzo chce wrócić? – Jestem Polką. Tę polskość rozwijano i pielęgnowano we mnie przez całe dzieciństwo. W domu obchodziliśmy wszystkie święta narodowe i religijne. To chyba normalne, że człowieka, który mieszka na odludziu, ciągnie do jego Ojczyzny – konstatuje.

W grudniu w Warszawie odbył się zjazd Polaków z Kazachstanu oraz repatriantów. Jego celem było zwrócenie uwagi na przeciągające się prace nad nową ustawą repatriacyjną, na problemy Polaków mieszkających w Kazachstanie oraz największe bolączki repatriantów. Niestety, mimo starań organizatorów spotkał się on z niewielkim zainteresowaniem mediów i polityków.

Gdy marzenia się spełniają

Sergiusz Kuzionny promienieje. Znalazł się wśród tych szczęśliwców, którzy wraz z całą rodziną w najbliższych miesiącach będą mogli przeprowadzić się do Polski. W Polsce skończył studia. Tutaj studiuje jego młodsze rodzeństwo. Aktualnie Sergiusz opiekuje się grupą polskiej młodzieży z Kazachstanu, która przyjechała do Polski na roczny kurs języka polskiego przy Uniwersytecie Warszawskim. – Rodzina czeka, jeszcze tylko muszą zostać zakończone sprawy formalne. Marzeniem mojej prababci wysiedlonej w 1936 r. z Kresów był powrót do Ojczyzny. Ona, niestety, tego nie doczekała, ale to marzenie właśnie się spełnia – mówi Sergiusz. Wiele lat zajęły mu starania o to, aby jakaś gmina zgodziła się przyjąć jego rodzinę. – Wysyłałem różnego rodzaju podania, prośby, a także życiorysy członków mojej rodziny. Przez długi okres byłem odsyłany z niczym. Aż wreszcie się udało – cieszy się chłopak. Niedługo on i cała jego rodzina zamieszkają w Warszawie.

Jednak i tym Polakom, którym udało się wrócić, wcale nie jest łatwo odnaleźć się w polskiej rzeczywistości. Głównym problemem jest brak środków potrzebnych do godnego funkcjonowania. Dotyczy to szczególnie ludzi starszych oraz małżeństw mieszanych. Józefa Ślęzak mieszka w Polsce już 12 lat. Biorąc pod uwagę aspekt finansowy, jest jej bardzo ciężko. Dostała mieszkanie, ale na opłatę czynszu brakuje jej pieniędzy. Na dodatek jest osobą schorowaną, co wiąże się z warunkami, w jakich musiała żyć w Kazachstanie – surowym klimatem, ciężką pracą i zanieczyszczeniem powietrza. – 300 km od miasta, w którym mieszkałam, znajdował się poligon atomowy – twierdzi pani Józefa. – Czy my mogliśmy wyjść z tego całkiem zdrowi? – pyta. Bardzo niska emerytura, jaką otrzymuje w Polsce, nie pozwala związać końca z końcem. Gdy pani Józefa podaje kwotę swojego świadczenia i wylicza comiesięczne wydatki, aż ciężko uwierzyć, że udaje jej się przeżyć z miesiąca na miesiąc.

Ratuje ją to, że jest zielarką, przez co nie wydaje ani grosza na lekarstwa, oraz poczucie humoru. A przede wszystkim świadomość, że wreszcie może żyć w kraju swoich przodków. – Najważniejsze, że jestem tutaj – dodaje, uśmiechając się.

Bogusław Rąpała
http://naszdziennik.pl

To nie Polska Was nie chce, Rodacy.
Was nie chcą rządzące Polską plugawe padalce – oby skonać nie mogli…
Miejsce w naszym pięknym kraju potrzebne jest dla Żydów i Niemców.
Admin.

Komentarze 54 do “Dlaczego Polska nas nie chce?”

  1. walerianda said

    Musi zaczekać aż okupanci powrócą do Ziemi Objecanej im przez Boga i polacy obejmą urzędy.

  2. ussus said

    Polacy w Kazachstanie zatracili poczucie rzeczywistości. Od dawna nie ma tu Polski. Wietnamce z Wólki Kosowskiej dostają za frajer abolicję na dwa lata (stykie że w protokole przesłuchania znajdzie się jakieś polskie słowo), a Polacy niech gniją w Sybirze.
    Czy „państwo”, czy „samorządy” będą odpowiedzialne za repatriację to też nic nie zmieni. Kolejna usutawka do przepchnięcia, trochę papierków do wydrukowania – znowy pracka i zjęcie dla posłów. A może można skorzystyć z jakichś wytycznych UE w tym zakresie i dostosować do nich prawo polskie??

  3. Boryna said

    Okupantom zydowskim nie na rękę jest przyjmowaniu Polaków ze wschodu. Prezydent Lech Kalkstein sprowadził do Polski tysiące Czeczenów i piorytetem stała się odbudowa życia żydowskiego w Polsce, m.in. deszcz festiwali żydowskich , żydzi przyjeżdzaja do Polski z własnymi bandami ochroniarzy itd.

  4. bv said

    Od 1991 roku w Polsce rządzi opcja talmudowych szabas gojów, którzy z Polski zrobili najemną prostytutkę,oba Kalksteiny mieli w tym największy udział jako, że ich partia jest najbardziej pro syjonistyczna.

  5. Benny Kuleczka said

    Przecież Polacy z Kazachstanu już dawno wrócili do Polski. Jeszcze w latach pięćdziesiątych. Co prawda złe języki twierdzą, że na ich dokumentach przyjechali jacyś eskimosi, ale wykształcony Polak nie da temu wiary.

  6. RG said

    Osoby z polskimi przodkami znający język polski nie mają polskich paszportów.

    Chazarowie zamieszkujący Izrael nie pochodzą z naszego kraju, nie znają naszego języka, a polskie paszporty dostają.

    Pierwsi to dziedzictwo, historia, język i kultura.

    Drudzy to nasi Panowie. Ci, którzy nie posłużą się językiem polskim, gdyż to my, goje uczyć się będziemy jidysz.

    Pozdrawiam

  7. Reblogged this on ZYGFRYD GDECZYK.

  8. kimbiduch said

    oni robia swoje a my mamy sie uzalac i pomstowac na forach internetowych niech sie goje wyladuja chociaz tam mozemy tak sobie pisac do usranej smierci a to wszystko kamieniem o sciane

  9. adrada said

    Polska ginie na oczach Polakow !! , ten w mycce nie odpusci , Polacy beda zmuszeni opuscic swoj kraj , bramy dla holoty zydowskiej otwarte sa na calego a Polak won !!!

  10. mars said

    Polska jest po ZYDOWSKA OKUPACJA … od lipca 1944r az do dzis.
    Obowiazkiem Polakow jest usunac zydostwo od wladzy i wplywow w Polsce, zeby mogli rzadzic Polacy.
    Zydostwo i Niemcy to najwieksi wrogowie Polski i Polakow.
    Smierc wrogom Polski !

  11. Bobola said

    Obywatele kazachscy pochodzenia polskiego nie sa automatycznie Polakami i wobec tego nie maja pierwszenstwa w staraniach o imigracje do Polski. W tej chwili Polska nie moze im zaoferowac miejsc pracy przy tak duzym bezrobociu jakie istnieje a oni sami nie maja srodkow wlasnych na zakup mieszkania i utrzymanie. Sprowadzanie sobie ciezaru socjalnego na glowe nigdy nie bylo dobra polityka. Zreszta w podobnej sytuacji byliby, na przyklad, imigranci z USA, osoby pochodzenia polskiego ale obywatele USA. Polska jest obecnie przeludniona i nie ma potrzeby na to aby ta sytuacje pogarszac sprowadzajac ludzi nie znajacych jezyka ani obyczajow polskich i od lat indoktrynowanych w ZSRR.

  12. Marucha said

    Re 11:
    Hadko czytać takie wypowiedzi.
    1. Polaków, którzy nie z własnej winy znaleźli się daleko od ojczyzny należy przyjmować bez względu na koszty, które i tak są śmieszne w porównaniu ze zbrodniczym wręcz marnotrawstwem środków, jakimi dysponuje państwo.
    2. Nie jest prawdą, że chodzi o ludzi nie znających języka ani obyczajów. Ci, którzy się starają o powrót, spełniają ww warunki bycia Polakami. Nie wiem, po co Pan głosi nieprawdę.
    3. Kto powiedział że Polska jest przeludniona? Na jakiej podstawie? W jaki sposób powrót maksimum kilkudziesięciu tysięcy osób może przyczynić się do jej przeludnienia? Przecież to nonsens.

  13. Siggi said

    Na tle obecnej tzw.polityki repatracyjnej Polakow ze Wschodu do III RP po 1989r , polityka wladz Polski Ludowej z 1955r i pozniej powinna miec w Polsce swoje wielkie pomniki.Naleze do pokolenia ,ktore widzialo i slyszalo te ludne powroty Rodakow do Polski po 1955roku.Do 1965roku powrocilo…kilkaset tysiecy rodzin.Statystyka tych lat jest nieublagalna i wladzom PRL wystawia jak najlepsze swiadectwo patriotycznego podejscia do tego zagadnienia.
    Kilka tego przykladow:
    -kazdy dorosly Polak,juz na granicy otrzymywal tymczasowy dowod tozsamosci.Nikt nie roztrzasal kwestii obywatelstwa jak teraz.Obywatelstwo polskie trwalo jeszcze z przed wrzesnia’39.
    -kazdy dorosly Polak otrzymywal na granicy 1000(slownie:tysiac) zlotych,co bylo 150%sred.placy i skierowanie na Punkt Repatraiacyjny o ile nie udawal sie ktos do swojej rodziny.
    -trzy razy w tygodniu Program1 Polskiego Radia dwukrotnie w ciagu dnia,po pol godz.prowadzil Skrzynke Poszukiwania Rodzin PCK,kiedy slyszelismy dostojne glosy radiowych spikierow(red.Bochenski,red.Szolajski i inni) czytajacych z wzruszajacym dostojenstwem nazwiska i imiona poszukujacych sie.Przy okazji dowiadywalismy sie o dramatach,tragediach jakie towarzyszyly rozstaniom;gdzie,kiedy itd.
    -wladze lokowaly repatriantow w wielu miejscach w kraju,sporo na Ziemiach Zachodnich.
    -Na dworcu PKP w Zbaszynku,przez ktory przejezdzalem w latach 1958-63 w drodze do technikum rolniczego widzialem wielokrotnie jak z radzieckich eszelonow wysiadali repatrianci z tobolkami i czesto klekali na betonowym peronie calujac ziemie.Ze Zbaszynka juz niedaleko do Czerwienska ,gdzie byl Punkt Repatriacyjny PCK ,jeden z wiekszych na Ziemi Lubuskiej.
    -jeszcze bylem uczniem podstawowki,kiedy w 1956r dolaczyl do mojej klasy Kazik M.,ktory-ni w zab-po polsku,tylko po rosyjsku,przyjechal z matka i starsza siostra.Jakos zaadoptowal sie ,a kazdy z nas chcial sie z nim kolegowac,bardzo serdecznie go przyjelismy.czestowalismy czym kto mial.W przerwach miedzy lekcjami zawsze byl otoczony wianuszkiem nas rowiesnikow.
    -wladze dla tej akcji,ktora trwala do 1965r stworzyly wlasciwe warunki,tzn powolano liczna grupe pracownikow a przede wszystkim przeznaczono spore srodki budzetowe.

    Po 1989r zadanie to przerzucono na gminy,ktore -o ile zdecyduje o tym rada gminy-ma na wlasny koszt zapewnic mieszkanie i pomoc socjalna ,zatrudnienie,edukacje itd.
    Tu jest pies pogrzebany.Przy totalnym zadluzeniu gmin,kto je zmusi do …robienia sobie dodatkowego klopotu i kosztow. Zeby potem bylo,jak znam kilka przypadkow z lubuskiego,ze mieszkancy gminni Polakow ze Wschodu nazywaja…. te ruskie!

  14. Bobola said

    @12
    Wiem co mowie. Mowimy o ludziach byc moze nawet narodowosci polskiej, ktorzy jednak byli obywatelami ZSRR od co najmniej dwoch pokolen, a teraz sa obywatelami jednej z wyodrebnionych republik. Ludzie ci, jak sami przyznaja w artykule, maja slaba znajomosc jezyka i obyczajow polskich oraz znikome srodki wlasne. Sa to byc moze ludzie o korzeniach polskich ale takich jest wielu na swiecie . Dlatego powinni byc traktowani jak kazdy inny potencjalny imigrant. W tej chwili Polska nie potrzebuje dodatkowych obciazen socjalnych ani rak do pracy i nic nie wskazuje na to, ze sytuacja sie poprawi w najblizszej przyszlosci.
    Jesli chodzi o przeludnienie to w chwili obecnej Polska ma okolo dwa razy wiecej ludnosci niz moze to wytrzymac jej terytorium.
    Polecam lekture bobolowiska badz witryny http://www.footprintnetwork.org/en/index.php/GFN/page/world_footprint/ .

  15. Fran SA said

    Ad. 11
    Bobola
    Poczytaj prawo emigracyjne a potem wypisuj pierdoly.
    Polacy urodzeni za granica musza sie wykazac pochodzeniem polskim. Od dziadkow. I wystarcza dziadkowie.I musza wykazac wiez z krajem (krewni). Nie musza posiadac zadnych majatkow ani dochodow.
    To prawo jest dla wszystkich. Ale korzystaja z niego glownie zydzi bo oni maja jakies nadzwyczajne prawa. Dzieci Polakow z Solidarnosciowej emigracji wystarczy, ze jeden rodzic jest polskiego pochodzenia, moga ubiegac sie o polski paszport. Najpierw musza otrzymac obywatelstwo polskie. Potem skladaja podanie o paszport.
    Przerazajace jest, ze zydzi domagaja sie jakich kamienic i posiadlosci w Polscw i uzurpuja sobie prawa, ktorych nie maja. ( W Krakowie zlozonych bylo kilka lat temu … 80 tysiecy falszywych podan o jakies rzekome wlasnosci – zydzi podrabiaja kazdy dokument- po czym sie okazalo, ze wiecej jest chetnych do krakowskich kamienic, niz zydow kiedykolwiek zamieszkujacych cale malopolskie wojewodztwo. No i zabrakloby kamienic w Krakowie. Zydzi roznia sie jeszcze tym, ze dostaja bezprocentowe pozyczki a czesto wrecz ‚zapomogi’ na zagospodarowanie.
    Panie Bobola,
    Pana argument jest zaden. Bo cygany moga mieszkac w Polsce i wszedzie w calej EUropie. (no, z Francji ich przepedzili, ale bezprawnie) Nawet najbiedniejszy Europejczyk, z kraju Unii moze mieszkac i pracowac gdzie chce. I cala masa Anglikow, ktorzy mieszkaja i pracuja w Polsce tez nie znaja jezyka.
    Jak czytam o takich zatroskanych o znajomosc jezyka polskiego to mi sie watroba przewraca.
    Z USA i Kanady pelno Polusow przyjezdza do Polski. Wiec prosze nie pisac takich bzdur.
    Dla zydow nie jestesmy przeludnieni? A mamy ich jeszcze miec 5 milionow!

  16. Fascjol said

    Ciekawe czy na obywateli Izraela też szkoda pieniędzy na uzyskanie polskiego obywatelstwa? Czy przepytuje się ich z historii Polski i żąda biegłej znajomości j.polskiego?Dlaczego Polacy we własnym kraju są obywatelami drugiej kategorii? To nie przesada ,proszę się zastanowić.

  17. Dlaczego Polska was nie chce? Bo to jeszcze nie jest Polska.

  18. Marucha said

    Re 14:
    Pan na pewno wie, co mówi – każdy kłamca jest świadomy tego, że kłamie i każdy judziciel świetnie wie, że judzi.

    Chodzi o ludzi, którzy SPEŁANIAJĄ warunki bycia Polakami, ustalone przez rządy III RP. Warunki te są ogólnie znane.

    Powtarzam: CHODZI O LUDZI KTÓRZY SPEŁNIAJĄ WARUNKI BYCIA POLAKAMI USTALONE PRZEZ RZĄDY III RP, a m mimo to rzuca im się kłody pod nogi i bezprawnie odrzuca ich wnioski.
    CZY MAM TO JESZCZE RAZ POWTÓRZYĆ?
    CZY MAM PRZYPOMNIEĆ, JAK HOJNY JEST RZĄD POLSKI GDY CHODZI O PRZYJMOWANIE ŻYDÓW?
    Kim Pan jest, panie Bobola?
    Od kiedy to Pana martwi rzekome „przeludnienie” w Polsce, co to za brednie godne lucyferiańskich szumowin? W Polsce mieszka dwa razy za dużo ludzi? Jakbym czytał tych globalistycznych bandytów…

    Gdyby nie Święta, to puściłbym w Pana stronę taką wiąchę, że kable by się przepaliły. Ale może jeszcze będzie okazja…

  19. Cham Wiejski said

    Tylko plugawa antypolska kanalia może powtarzać za kimś pseudonaukowe bzdury Klubu Rzymskiego, wielokrotnie ośmieszane i negatywnie zweryfikowane przez rzeczywistość:
    Jesli chodzi o przeludnienie to w chwili obecnej Polska ma okolo dwa razy wiecej ludnosci niz moze to wytrzymac jej terytorium.

    Ty głupia k**** umysłowa…. ty j**** ścierwo…

    Wśród 243 krajów objętych statystykami, Polska znajduje się na 90-tym miejscu jeśli chodzi o gęstość zaludnienia, za takimi krajami, jak Dania, Czechy, Szwajcaria, Holandia czy Korea Płd., nie mówiąc już o takich państwach, jak Singapur, Malta, Tajwan, Mauritius czy Malediwy.

  20. RG said

    Pewnie nadmierna produkcja Co2 i używanie DDT w rolnictwie sprawia, że powierzchnia terytorialna Polski rozpływa się tak jak znikają galaktyki, a straszące chaszczami setki hektarów w miastach i pusta większość wsi to zaledwie chwilowy (na szczęście!) spadek liczby urodzin. Niż demograficzny zapewniony nam rzecz jasna nie przez trucizny w tym co jemy, pijemy, w tym co się nam wstrzykuje, czy w tym czym oddychamy, lecz rozsądna polityka „planowania rodziny” i odpowiednia sytuacja materialna społeczeństwa umożliwiająca posiadanie dzieci, lecz w związku z edukacją obywateli skutecznie narodzinom milusińskich zapobiegająca.

  21. Marucha said

    Re 19:
    Panie Chamie, mamy wszakże Święta Bożego Narodzenia.
    Dlatego ocenzurowałem słownictwo w Pana wypowiedzi.

  22. Marucha said

    Re 20:
    Być może wyprzedaż polskiej ziemi (co przed II wojną było ciężkim przestępstwem przeciwko Państwu) spowodowała taki jej brak dla Polaków?

  23. RG said

    Ad.22

    Na Opolszczyźnie bywały gminy, gdzie roszczenia Niemców sięgały 2/3 ich powierzchni. Nie przesadzajmy jednak, bo ziemi jest mnóstwo, a zwłaszcza w dużych miastach jak Warszawa. Gdyby miasto się tą ziemią interesowało to na miejscu krzaczków i kamieni stałoby kilkanaście tysięcy (jeśli nie więcej) domków jednorodzinnych. Ponad to sami jesteśmy z produkowanej przez nas obecnie żywności wykarmić sto milionów mieszkańców. Nawet gdyby wszyscy Polacy z Anglii, czy USA wrócili do Polski to moglibyśmy podwoić naszą populację dwukrotnie, a ziemi nadal by było dość. I to tej państwowej, a zawsze można zrobić reprywatyzację.

  24. Zbigniew Козил said

    Wigilia z naszymi młodymi Rosjanami przeszła nam przepięknie, a teraz sam sobie zrobiłem wolne od pracy.

    @23

    „bo ziemi jest mnóstwo, a zwłaszcza w dużych miastach jak Warszawa.”

    No tak, ale ziemia w miastach nie na sadzenie kartofli. To całkiem inna bajka. Nadziwić aż nie mogłem się, ile ziemi w Mississaudze. To miasto, teraz ponad półmilionowe, tuż za zachodnią granicą Toronto, zbudowane w latach 50-tych i później. Zbudowane w stylu czysto masońskim. Szerokie ulice, przestrzeń. Mnóstwo miejsc do zagospodarowania. Zostawionych? Dlaczego? A kto jest właścicielem tej ziemi? No kto? W samym Toronto wiele miejsc do zagospodarowania nie ma, ale można wyburzać stare. I kto tam właścicielem tych działek?

    „sami jesteśmy z produkowanej przez nas obecnie żywności wykarmić sto milionów mieszkańców.”

    Jestem przekonany. Oczywiście jeśli nie będzie się sztucznie ograniczać produkcji. Jak powiedzmy limitów skupu mleka. Pierdzenie krów na skład atmosfery w CO2 albo zawartość siarki ma znaczenie znikome.

  25. Fran SA said

    Ja tak sobie wyobrazam, ze nie nalezy do Polski wpuszczac raczej Czeczencow. I to nie dlatego, ze sa muzulmanami, tylko dlatego, ze byly jakies dziwne powody, zeby zasiedlic w Polsce bardzo podejrzanych ‚bojownikow o wyzwolenie Kaukazu’.. A z Czeczencow takie muzulmany jak z futeralu instrument. Wielu dostalo pobyt w Izraelu na West Banku. Ciekawe, dlaczego?

  26. Marucha said

    Re 25:
    Może Pan być bliżej prawdy, niż Pan myśli.
    Awantura w Czeczenii była ewidentnie sponsorowana i podjudzana przez USRael w ramach walki z Rosją na wielu frontach jednocześnie. Ci „bojownicy” mogą być wyznania mojżeszowego.

  27. 25godzina said

    @Bobola (11)
    Powiedzcie Bobola w takim razie jakim cudem w samej Warszawie i okolicach, żyje, pracuje i rozmnaża się – jak się szacuje, bo nikt dokładnie nie wie – około 100tys Wietnamczyków (pewnie +/- 20tys). Nie znają języka, nie uczą się go, nie integrują się itd itp.

  28. wet3 said

    @ Bobola
    Antypolskie glupoty Pan wypisuje! Gdybysmy mieli madre rzady, to one by sie staraly, abysmy mieli mniej wiecej tyle ludnosci co nasz najwiekszy wrog – Niemcy, ktore na obszarze nieco wiekszym (o przedwojenne woj. poleskie) od Polski licza sobie ponad 82 miliony mieszkancow! Przypomne panu, ze mniejsze od nas (o 13 tys.km2) Filipiny licza juz ponad 100 mln., a Pd.Korea, majaca niecala 1/3 obszaru Polski ma 50 mln. ludzi!

  29. Joe said

    Re 28…Tago goscia z tak „chrzescijanskim” nickiem ani w swieta ani po nich…nie nalezy traktowac powaznie.Nalezy mu tylko prawda po oczach ….ze jego pobratymcy mieszkali w Polsce od stuleci i zydlaczyli kaleczac lub nie znajac j.polskiego….zyli sobie jak u Pana Boga za piecem i nikt im z tago tytulu nie wytykal ich ulomnosci, ani nie zabranial zamieszkania …

  30. Cham Wiejski said

    W Polsce jest za mało miejsca dla Polaków, bo potrzeba więcej dla Żydów.
    Ot i cała prawa na temat „przeludnienia” Polski.

  31. Fran SA said

    27.
    25 Godzina
    Nie lube generalizowac; zadna grupa etniczna niekoniecznie reprezentuje caly narod.
    Wietnamczycy z polnocy, a takich Polska przyjmowala, sa zupelnie inni od tych z Sajgonu.
    W historii Wietnamu, nigdy wczesniej Wietnamczycy nie emigrowali ze swojego kraju. Zdarzylo sie to po raz pierwszy po roku 1975 (upadek Sajgonu) gdzie nagle, porazeni napalmem amerykanskim i innymi skazeniami Wietnamczycy wsiadali do ledwie skleconych lodek i uciekali gdzie sie dalo. Najblizej mieli do Hong Kongu, a tam ich lapali do obozow, bo nie wiadomo bylo co z nimi zrobic. Tysiace Wietnamczykow zginelo na morzu. Wlasciciele lodzi w roznym stanie technicznym, zabierali Wietnamczykow na poklad za bardzo nie drobna oplata, po czym na kilka kilometrow od brzegu ‚wyladowywali towar’ prosto do morza i wracali po nowych pasazerow. Z ocalaych Wietnamcow wielu, bardzo wielu mialo znakomite wyksztalcenie i oswajali sie dosc szybko w nowych warunkach. Kraje zachodnie braly wylacznie Wietnamczykow z Poludnia bo to byli amerykanscy sprzymierzency w czasie tej idiotycznej wojny.
    Z racji mojej pracy przyszlo mi sie zajmowac calymi grupami wietnamskimi. No i tak sie zlozylo, ze naszym lekarzem rodzinnym przez wiele lat byl znakomity doktor z Sajgonu- neurochirurg, po Sorbonie (Wietnam byl niegdys kolonia francuska- wiekszosc wyksztalconych Wietnamczykow mowila plynnie po francusku).
    Do tej pory robimy zakupy w sklepach wietnamskich poniewaz maja gdzies idiotyczne przepisy administracyjne i pieka znakomite pieczywo bez dodatkow konserwujacych. Jakas religia czy tradycja zabrania im sprzedawania miesa z knurow, wiec wieprzowine najlepiej jest u nich kupowac.
    Wietnamczycy wierza tzw. cash flow, obrot gotowkowy wiec sa duzo tansi od innych. Nie wierza tez w zwierzeta karmione peletami i sztucznym zarciem. To samo z uprawa jarzyn. Wierza trylko w naturalne nawozy. Wietnamczycy nigdy nie mieli restauracji poniewaz wierzyli tylko w posilki z rodzina i w domu. Chinczycy im wprowadzili restauracje.
    Z moich czasow uniwersyteckich w Krakowie, pamietam, ze przy ul. Garbarskiej byla stolowka dla Wietnamczykow. Ale i Polacy tam zagladali, jak zabraklo miejsc i abonamentow do Zaka to chodzilismy na Garbarska. Przygladalismy sie tym studentom z Wietnamu z wielka nieufnoscia. Wygladali dziwnie wystraszeni i takie jakies ‚pokurczone’.
    Nie wiem duzo na temat Wietnaczykow z Polnocy (Hanoi) ale u tych z Sajgonu bardzo widac wplywy europejskie; widac Francuzi mieli wiekszy wplyw niz Amerykanie.
    Po co sie tak rozrzewniam na temat swoich bylych studentow i klientow? Bo tak mi sie cos dziwnie wydaje, ze juz lepsi sa emigranci z Wietnamu niz np. z Chin czy Czeczeni. Ale jestem ostatnia osoba, ktora zechce dyktowac czy tworzyc prawa emigracyjne dla Polski. Polacy powinni miec pierwszenstwo przed wszystkimi innymi grupami.
    Tak robia wszystkie inne panstwa.

  32. Bobola said

    Dla wyjasnienia: Nie jestem zwolennikiem osadnictwa w Polsce osob innej rasy, religii i jezyka ojczystego. Stanowia oni czynnik rozbijajacy spojnosc spoleczenstwa i piata kolumne wplywow UE (ktorej takze nie jestem zwolennikiem). Ale na to co robi obecna administracja panstwowa nie mam zadnego wplywu- tak zreszta jak i zapewne wiekszosc to piszacych. Nie mniej istnieje takze nauka o demografii i liczebnosci ludnosci , ktore mowia nam jednoznacznie ile ludnosci moze utrzymac dany habitat bez jego kompletnej dewastacji. Kazdy hodowca wie jaka liczbe bydla czy owiec , czy w koncu nawet drobiu moze wypasac na lace o okreslonych gabarytach bez zniszczenia terenu. Takie problemy sa rozwiazywane scisle i te same metody stosuje sie do populacji ludzkich. Jesli ktorys z Szanownych Czytelnikow posiada wiadomosci lepsze niz fizycy z Massachussetts Institute oF Technology , to prosze je zacytowac. Chwilowo przewidywania grupy „Limits to Growth” sprawdzily sie doskonale http://bobolowisko.blogspot.com/2012/12/mniej-czy-wiecej.html niestety gdyz pochrzakiwanie pseudospecjalistow , takich jak Szanowni Czytelnicy tutaj, spowodowaly, ze nic nie zostalo zrobione aby powstrzymac katastrofalny bieg wydarzen demograficznych.

  33. Cham Wiejski said

    #32
    Tyle to ma wspólnego z nauką, co gówno z perfumami.
    Jakie to przewidywania „specjalistów” z Massachusets się sprawdziły? Konkretnie?
    Tak samo, jak innych specjalistów z Klubu Rzymskiego?

  34. RKK said

    BOBOLA boboli i p…doli az hadko czytac

  35. 25godzina said

    @Fran SA
    Piszecie Fran, że nie chcecie uogólniać a cała wasza wypowiedź to jedno wielkie uogólnienie. Powiedzcie sami Fran, jaj można was w tej sytuacji poważnie traktować?

    @Bobola
    Na waszym miejscu Bobola, procesowałbym się z ta uczelnią która wam dyplom dała. Chyba was oszukali.

  36. Infonurt2 – na domenie http://www.infonurt3.com : bo Żydzi którzy rządzą w Polsce od 1945 roku boją się że któryś z was upomni się o swoje nazwisko rodowe. Beria ze Stalinem słali do Polis tzw. Repatriantów polskich- 400 tys- a byli to Żydzi z polskimi nazwiskami Polaków w tym czasie zesłąnych na daleki wschód i Syberię najlepszy przykład ot Michnik/Szechter , matrioszki Komorowski Jaruzelski. takich przykładów jest setki tysięcy. Oczywiście w tej liczbie było troche Polaków – sam spotkałem jednego z nich. Jurek K, siedziałem z nim w jednej ławce w ogólniaku- . mówił że całe lato pracował tam z worek chleba. Nic więcej – nie wolno im było mówić nam jak tam było – mieli zakaz pod grożbą powrotu do ZSRR!

  37. Cham Wiejski said

    Ja nie chcę niczego przesądzać, choć poddałem się emocjom nieprzystojnym w dzień Bożego Narodzenia.
    Niech p. Bobola powie nam, jakie to przepowiednie uczonych odnośnie „przeludnienia” Ziemi albo konkretnego kraju, się sprawdziły.
    A gdyby przy okazji dowiedzieć się, z jakich założeń wychodzono przy ich obliczaniu, to szczęście było by pełne.

  38. Joe said

    Jest kolo nas w Woodbridge taki koszerny sklep z ubraniami po ichnich cenach i dla nich….Proponuja Bobola przyjazd i policzenie ile za przecietna zydowka wysiada tego drobiu z samochodu.Norma… zawsze powyzej 10 a kiedys naliczylem tego 16
    To jak unem wolno…to dlaczego tym z Kazachstanu Bobola zabrania.???

  39. Marucha said

    Re 38:
    Dla Żydów miejsca wystarczy, bo utrzymują się z pracy nieproduktywnej.
    Dla Polaków niestety nie, bośmy głupi i kiepełe do geszeft nie mamy.

  40. Ad. 14

    „Jesli chodzi o przeludnienie to w chwili obecnej Polska ma okolo dwa razy wiecej ludnosci niz moze to wytrzymac jej terytorium”

    – Zgodnie z tym, nie powinniśmy przyjmować już ani jednego Polaka, Murzyna, Żyda i każdego innego. A Żydów przyjmujemy. Więc jak to jest? Podwójne standardy? Proszę napisać otwarcie – w świetle cytatu, czy powinniśmy przyjmować Żydów?

  41. Bobola. Przeczytaj łaskawie poniższe dane:

    Gęstość zaludnienia –

    Niemcy – 229
    Wielka Brytania – 254
    Holandia – 404
    Polska – 123
    Izrael – 351

    Więc gdzie jest ludności za dużo? HĘ? 🙂

  42. JerzyS said

    skoro:
    „Gęstość zaludnienia –

    Niemcy – 229
    Wielka Brytania – 254
    Holandia – 404
    Polska – 123
    Izrael – 351”

    To dopiero po dekolonizacji Palestyny Polska może zacząć doganiać co najwyżej Niemcy.
    Dlatego to Niemcyw ramach Ostforschung hodują w Polsce Antysemityzm Urojony!

  43. Boryna said

    Ad. 11 pieprzysz jak wynajety przez żyda.

  44. — Bobola -11 , 14 , 32 , — gnida – jak sie przepoczwarzy ?
    To bedzie wsza czy menda ?

  45. Fran SA said

    Ad.35
    25 Godzina
    Opisuje swoje doswiadczenia, i to nie bardzo osobiste, poniewaz u nas sklepy wietnamskie sa bardzo popularne jak i zielony market Wietnamczykow. Nie zachecam do przyjmowania jakichkolwiek Azjatow do Polski. Dziele sie z wlasnymi doswiadczeniami, co akurat nic nie znaczy. I wcale nie uogolnie, jesli napisze, ze w Wietnamie mieszka ponad 20 procent katolikow. (Wplywy widac kolonii francuskiej) U nas jest kilka katolickich kosciolow wietnamskich. Przeciez nie wiem jak sie zachowuja Wietnamczycy w Polsce, bo sa z innego regionu i systemu, nawet jezykowego. To moze nie ma nic wspolnego z multi-kulti, ale tez i o Wietnamczykach w Polsce jakos dziwnie nie slychac. Inne grupy etniczne/emigracyjne ciesza sie duzo wieksza popularnoscia i w prasie i na blogach. Jesli to jest uogolnianie to pewnie i moje wyjasnienie niczego nie zalatwi.
    Chodzi mi glownie o to, ze zarowno Wietnamcy z Hanoi, Czeczency z Czeczeni ( i ci prawdziwi i ci poprzebierani) a zwlaszcza Polacy z Kazachstanu zostali przesiedleni do innych panstw wbrew swojej woli, a raczej z powodow politycznych (czesto bardzo okrutnych) roznych panow tego swiata co to przesuwaja pionki na ludzkiej szachownicy.
    Natomiast wiem na sto procent, ze zadnemu Wietnamczykowi nie marzyla sie jakakolwiek emigracja gdziekolwek az do… 1975 roku. Nawet awantury z Chinami czy Kambodza nie byly w stanie ich wypedzic z kraju. Napalm zadzialal.

    W powojennej Polsce, w polskich sanatoriach i szpitalach leczylo sie bardzo duzo greckich ‚komunistow’, ktorzy zostali po prosu zapakowani do pociagow, i wywiezieni do Polski. Bylo wsrod nich duzo dzieci chorych na gruzlice i doroslych bardzo schorowanych i wycienczonych wojna i rewolucja.. Polska, (czytaj Polacy) zapewniala im i staly pobyt, mieszkania i bezplatne lecznictwo.
    Przeciez ani Polacy ich nie ‚zapraszali’ ani Grecy nie mieli wiele do powiedzenia, gdzie chca spedzic reszte zycia..

    Uchodzcy z Iraku nagle byli bardzo zdumieni, ze sie znalezli w Indonezji, bo przeciez zaplacili agentom kupe forsy, zeby ich bezpiecznie przewiezli do.. Europy.

    Jakies fantomy graja w szachy na ludzkiej szachownicy. Przypomina to pewien film Bergmana…

    Pewnie znowu uogolniam. A to sa po prostu dziury w mojej wiedzy. Nie znam odpowiedzi na wszystkie meandry polityki emigracyjnej , czy emigracji politycznej planowanej przez wladcow tego swiata.
    Do Izraela ostatnio zwoza … Hindusow, bo sobie jakis rabin wymyslil, ze odkryl kolejne zaginione plemie Izraela. Musi co rabin mial takie objawienie, jak sie okazalo, ze z Izraela 40% ludzi chce wyjechac. wiec trzeba bedzie uzupelniac braki, wmawiajac kolejnym grupom Azjatow, ze sa ‚wybranym narodem’. Na razie maja przywiezc 7 tysiecy nowo-odkrytych ‚semitow’.
    (A potem ich potraktuja jak Etiopczykow. Ale moze nie trzeba uogolniac)

    http://www.haaretz.com/jewish-world/jewish-world-news/Indian-jews-from-lost-tribe-of-bnei-menashe-arrive-in-israel-1.489676

  46. Adam GP Białystok said

    Do P. Chama, Polska zajmuje obecnie 140 miejsce na świecie pod względem narodzin(..).Uważam, że wszystkim Polakom będącymi poza granicami RP i szczerze tęskniącymi za ojczyzną przodków bez ich woli wywiezionych z ojczyzny, należy się polskie obywatelstwo” bez dwóch zdań”.

  47. czaruś said

    ad. 14/ Po tylu latach „słaba znajomość języka polskiego” i pielęgnowanie polskich obyczajów – to CHWAŁA IM ZA TO, że choć tyle pamiętają, żyjąc przez wiele lat w tak ekstremalnych, nie sprzyjających utrzymaniu polskości warunkach, BRAKU POMOCY od rządzących naszą Ojczyzną (wszak mówią, że i teraz Polska nie przysyła nauczycieli języka polskiego, a jak wyśle którego to z zakazem zarobkowania i tylko na chwilę). To wielki plus dla tych naszych rodaków.
    Niestety, „ten rząd” to nie jest rząd polski! Przecież wypraszają młodych Polaków z Polski na zarobek do innych krajów, po co
    mają „wpuszczać” patriotów, tych co Polskę kochają, czego dowiedli przez całe lata?
    Zwróćcie uwagę, że POLAKAMI za granicą wschodnią zajmuje się u nas „Urząd d/s Cudzoziemców” (?!).
    A ty BOBOLA, kimkolwiek jesteś, zmnień swego nicka, bo podszywasz się pod naszego wielkiego świętego, obrońcę wiary i wielkiego patriotę! To niegodne!

  48. Marucha said

    Re 47:
    Wielu z tych kazachskich Polaków lepiej włada językiem polskim, niż hołota na Onet.pl

  49. Cham Wiejski said

    Ten człowiek na zdjęciu do artykułu w niczym nie przypomina Żyda, więc czego on szuka w Judeopolonii?
    Kogo tam spotka?
    Takich Bobolów, którym będzie przeszkadzał?

  50. Cham Wiejski said

    Re 46:
    Przywrócenie obywatelstwa to powinien być automat – z absolutnym minimum formalności. Tak jak kiedyś robiła to Wielka Brytania, ale nie wiem, czy jeszcze robi.

  51. Fran SA said

    Ad.50
    Cham Wiejski
    Nie chce sie narazac, ale pewnie mnie nie minie oburzenie zatroskanych forumowiczow: Niegdys formalnosci byly mniejsze ale i falszerstwa mniejsze. I nie o to chodzi, ze ludzie byli uczciwsi, tylko nie mieli technologii podrabiania dokumentow. Ale tez i miejsce urodzenia mieli pogmatwane.
    Z ta dokumentacja to sa malo zabawne pierepaly i to z roznych powodow. Podam jeden z wlasnego podworka:
    Moja tesciowa urodzila sie we Lwowie. W dowodzie osobistym miala wmalowane, ze jest Polka i urodzila sie w Polsce. Po wojnie okazalo sie, ze urodzila sie w Zwiazku Radzieckim ale juz narodowosc nie byla wpisana. Tylko: ‚znakow szczgolnych brak’.
    A po wielkiej rozbiorce ZSRR, okazalo sie, ze moja tesciowa urodzila sie … na Ukrainie. I tez bez narodowosci.
    Bron Boze, nie bronie administracji, ktora ma znakomity pretekst, zeby uprzykrzac czlowiekowi zycie, ale ilosc podejrzanej dokumentacji i tej ‚do wyjasnienia’ jest nieprawdopodobna.
    Ludzie chca sie dostac do innego panstwa przy pomocy roznych srodkow: sfingowanego malzenstwa, podejrzanego biznesu, udawania studentow lub wymyslonych czlonkow rodziny, na tzw. laczenie rodzin. Fruwaja te dokumenty po wszystkich urzedach emigracyjnych i ambasadach swiata. Zeby sie zabezpieczyc, rzady roznych panstw powprowadzaly ladne ‚michalki’: police clearance, apostille, oswiadczenia swiadkow potwierdzone notarialnie, rozniste zaswiadczenia z rady narodowej, od ksiedza, szkoly, uniwersytetu, dowod obywatelstwa itd, itp. Tony makulatury. Z mojej pracy zawodowej wiem, ze mozna miec wszystkie te dokumenty podrobione; najtrudniej jest podrobic swiadectwo urodzenia, dlatego wydaja zawsze skrocony odpis, na podstawie oryginalu, ktory jest w urzedzie miejskim. Zawsze mozna sprawdzic wiarygodnosc.
    Ale, sa panstwa, ktore zaczely wydawac zaswiadczenia o urodzeniu stosunkowo pozno , w latach 60-tych. (np. Pakistan). No to zdarza sie, ze nadmiar dokumentow staje sie mocno podejrzany. Zwlaszcza, ze istnieje takie panstwo jak Meksyk, gdzie mozna zakupic KAZDY dokument swiata. Bardzo ladnie podrobiony.
    No wiec dorwala sie biurokracja do roboty i stosuje tzw. nit picking, szukania dziury w calym. Padaja ofiara najczesciej przypadki oczywiste, bo sa ‚zbyt oczywiste’.

    Dochodzi do tego tzw. polityka emigracyjna. Nagle rzady swiata zachodniego wpadly na pomysl, ze potrzebuja ‚natentychmiast’ np. programistow. Cala Solidarnosciowa emigracja zostala ujeta w tzw. program humanitarny; wszyscy programisci dostawali w latach 1979-1980 wize na Zachod w ciagu kilku tygodni. Ambasady wybieraly przede wszystkim programistow i inzynierow elektrykow, mechanikow i lacznosci..
    Za rzadow po-Solidarnosciowych, pierwszenstwo w otrzymaniu polskich wiz pobytowych mieli Izraelici. Zdaje sie, ze tak juz zostalo.

    No to w tym kontekscie Polacy z Kazachstanu widac maja ‚zbyt oczywiste’ powody, zeby otrzymac polska wize pobytowa. A zwlaszcza ci, ktorzy pokonczyli polskie szkoly i uniwersytety, nigdy nie zrzekli sie polskiego obywatelstwa i zachowali polski jezyk i nazwiska. Przeciez wszyscy sa w polskich rejestrach!!!!!!!!jako polscy obywatele. A dzieci polskich obywateli sa Polakami. Wystarcza wlasciwie akty urodzenia i deklaracja, ze sie nie starali pozbyc polskiego obywatelstwa, co latwo mozna sprawdzic w urzedzie Rady Panstwa.

    A tymczasem, podrabiane dokumenty dalej zawalaja urzedy emigracyjne…

  52. Joe said

    51…Pewnie ma Pan sporo racji….ale odbiegne troche od tematu zeby stalo sie jasniej.Kiedy zalatwialem moja emeryture w Soc.Sec.pani zapytala mnie czy pobieram emeryture z innego kraju.Powiedzialem ze nie….a ona na to,uwazaj i jezeli by cos uleglo zmianie to nas koniecznie powiadom.Bo wy Polacy macie inne umowy niz Wlosi,Niemcy i inne kraje Europy i musicie sie rozliczc z amerykanskim urzedem podatkowym….Pytam sie kto te umowy zawieral?Polacy?NIE…konsulaty i MSZ zawalone sa zydami…
    I dltego mamy to co mamy.I w Kazachstanie jest to samo tylko dotyczy emigracji.

  53. Ci, co potrzebowali nazywać się Potoccy, czy Nowakowie, już dawno do Polski przyjechali. Na Wschodzie zostali autentyczni Polacy.

    Znam Polkę (ok. 60 lat), która przyjechała z Kazachstanu ładnych parę lat temu. Mówi po polsku z lekko wschodnim, kresowym akcentem. Ale mówi bardzo dobrze. Jak Polka z Polski.

  54. Fran SA said

    53.
    No tak, ale Kazachstan jest panstwem muzulmanskim, wiec i Polacy stamtad pewnie sa za malo ‚koszerni’.

Sorry, the comment form is closed at this time.