Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    prostopopolsku o Jak koty nas widzą
    Wanderer o Ukraina zaostrza blokadę trans…
    Yagiel o Wolne tematy (7 – 2…
    osoba prywatna o Wolne tematy (7 – 2…
    Boydar o Bandy UPA powrócą na Podkarpac…
    Zbigniew Kozioł o Jak koty nas widzą
    Boydar o Jak koty nas widzą
    Boydar o Dr Milewski: Narracji Niedziel…
    Marucha o Bandy UPA powrócą na Podkarpac…
    Boydar o Bandy UPA powrócą na Podkarpac…
    Godzimir o Hodowle komórek z aborcji. Eks…
    bardzo o Jak koty nas widzą
    Marucha o Bandy UPA powrócą na Podkarpac…
    minka o Wolne tematy (7 – 2…
    Boydar o Bandy UPA powrócą na Podkarpac…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 583 obserwujących.

Nowe fakty ws. Jedwabnego! Szczegóły odkopania fragmentów pomnika Lenina do którego rozbiórki zmuszono Żydów.

Posted by Marucha w dniu 2012-12-28 (Piątek)

Na wstępie przypomnę oczywistość: żadne nowe fakty w sprawie Jedwabnego, żadne dowody, żadne sprostowania dokonane przez historyków – nie miały, nie mają i nie będą miały najmniejszego wpływu na zakorzenienie się w świadomości lemingów kłamstwa na temat Jedwabnego, spreparowanego przez żydowskiego bydlaka J.T. Grossa .
I bardzo dobrze. W interesie Polaków powinno być właśnie reklamowanie swej nacji jako krwiożerczych antysemitów. Tylko to mogło by w pewnym stopniu zapobiec niekontrolowanemu napływowi Żydów do Polski, co jest dla nas po prostu zabójcze.
Admin.

Reporterzy tygodnika „Wprost” dotarli do nieznanego raportu szefa archeologów, prowadzących w 2001 ekshumację w Jedwabnem. Ujawnia on nowe szczegóły ws. tamtych wydarzeń. Okazuje się, że podtekst mordu mógł być inny, niż jest to powszechnie przedstawiane, a udział Niemców – znacznie większy [Co to znaczy – „udział Niemców znacznie większy” – droga Redakcjo? Udział Niemców był wyłączny! – admin].

Według ustaleń IPN-owskiego prokuratura Radosława Ignatiewa, rola Polaków w zbrodni była kluczowa. W ogłoszonym w lipcu 2002 roku raporcie napisał on, że Niemców zbrodnia obciąża w sensie ogólnym, ale jej wykonawcami byli polscy mieszkańcy Jedwabnego i okolic, około 40 mężczyzn.

Jednak w tamtym czasie nie cała dokumentacja trwającego ponad rok śledztwa ujrzała światło dzienne. W ukryciu, głęboko schowany w archiwach IPN pozostał np. raport profesora Andrzeja Koli z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, szefa zespołu archeologów, prowadzących wiosną 2001 roku prace ekshumacyjne na terenie dawnej stodoły w Jedwabnem.

Dziennikarzom „Wprost” udało się dotrzeć do tego raportu, który – co prawda – potwierdza znany przebieg wydarzeń, ale ujawnia również kilka nieznanych szczegółów.

„Profesor Kola przyznaje na przykład, że to co działo się w Jedwabnem między 30 maja a 4 czerwca 2001 roku było raczej parodią ekshumacji” – czytamy we „Wprost”. Jak przypominają dziennikarze, przeprowadzeniu rzetelnych prac sprzeciwili się rabini, argumentując, że wykopywanie zwłok jest sprzeczne z religią żydowską. Ich stanowisko zaakceptowali dyrektor Komisji Ścigania Zbrodni przeciw Narodowi Polskiemu prof. Witold Kulesza i jego zwierzchnik, minister sprawiedliwości Lech Kaczyński.

Prace ekshumacyjne rzeczywiście przerwano 31 maja i wrócono do nich na krótko 4 czerwca 2001 roku.

Z raportu profesora Koli wynika, że odkryto „sprażone i spalone kostne szczątki ludzkie”, a także przedmioty należące do ofiar, min, „złota obrączkę, łańcuszek, srebrny zegarek, srebrna polska monetę dwuzłotową”, a także „klucze, bębenek od maszyny krawieckiej”.

Co ciekawe, odkopano także resztki pomnika Lenina, do którego rozbiórki, według świadków zbrodni, mieli być zmuszeni Żydzi na krótko przed mordem. Potem pomnik miał być wrzucony razem z nimi do grobu.

Najciekawszy element raportu to stwierdzenie, że znaleziono m.in. „46 sztuk łusek niemieckiej broni typu mauser”. Zdaniem „Wprost” mogło to oznaczać, że Niemcy brali jednak w zbrodni większy udział, niż ustalił prokurator Ignatiew. Karabiny typu mauser (MG34) były bowiem w 1941 na wyposażeniu armii niemieckiej.

Więcej w noworocznym numerze tygodnika „Wprost” w artykule Magdaleny Rigamonti i Piotra Śmiłowicza pt. „Kończcie już, bo szabas”.

AM/Interia.pl/Wprost
http://www.fronda.pl

Ależ rewelacje… może dla debilowatych lemingów. – admin.

Komentarzy 18 do “Nowe fakty ws. Jedwabnego! Szczegóły odkopania fragmentów pomnika Lenina do którego rozbiórki zmuszono Żydów.”

  1. hawo said

    doc Kossecki na temat Jedwabnego ( nie wiem jak sie wstawia filmy z Youtube )

  2. Boryna said

    Kalkstein za wstrzymanie badań został wyróżniony Wawelem przez straszych braci.

  3. Reblogged this on ZYGFRYD GDECZYK.

  4. olagordon said

    Recenzja Above the Death Pits, Beneath the Flag: Youth Voyages to Poland and the Performance of Israeli National Identity [Nad dołami śmierci, pod flagą: wycieczki młodych do Polski i pokaz izraelskiej tożsamści narodowej] Jackie Feldman. 2008. Berghahn Books, Nowy Jork, Oxford.
    Jan Peczkis
    tłumaczenie Ola Gordon
    Spostrzeżenia o holokaustycznych wycieczkach izraelskich nastolatków do Polski
    „Od ponad 20 lat, szoah odgrywa coraz większą rolę w izraelskiej pamięci zbiorowej i cywilnej religii” (s. 1). Ta książka daje cenne informacje o wizytach izraelskich do Polski, z encyklopedycznymi szczegółami pokrywa niemal każdy aspekt tych wydarzeń. Izraelskie wycieczki do Polski wzrastały liczbowo od 400 osób w 1988 do 28.000 w roku 2005 (s. 249).
    Jeśli ty, czytelniku, masz idealistyczną opinię o stosunkach polsko-żydowskich, przygotuj się na szok. Od jakiegoś czasu badałem żydowski antypolonizm [zob. Peczkis Listmania: EXPOSING POLONOPHOBIA…- ujawnienie polonofobii…], i niektóre informacje w tej książce mnie przeraziły. Ta ksążka, żydowskiej autorki, w dużej mierze potwierdza najbardziej cyniczne i skrajne polskie poglądy o charakterze i motywach tych izraelskich wizyt i „Marszów żywych”.
    Zacznijmy od tego, że spostrzegwczy czytelnik zobaczy w książce zwykłą tendencję zrzucania odpowiedzialności za holokaust z tych którzy go dokonali – Niemców. Na przykład, podczas modlitwy na miejscu ruin krematorium w Birkenau, lider pyta jak długo Żydzi będą zdobyczą i ofiarą Gojów (s. xiv). Jest to obraz malowany z przesadą. Poza wyjątkiem Persów Hamana, Niemcy Hitlera byli jedynymi Gojami, którzy kiedykolwiek próbowali eksterminować Żydów. Tym sposobem Auschwitz jest powszechnie nazywany ZIVILIZATIONSBRUCH – naruszenie cywilizacji (s. 1). Czy było to naprawdę naruszenie cywilizacji ludzkiej, czy cywilizacji niemieckiej?
    Jest w niej także przenoszenie odpowiedzialności za holokaust z miejsca, gdzie ono należy – od Niemców – na Polaków. Feldman (s. 88; zob. także s. 115) powtarza raczej głupie twierdzenie, że to ma miejsce (i wydaje się to usprawiedliwiać), bo „Niemcy nie są wyraźnie obecni”, a więc Polacy mogą służyć jako zastępcy dla osób postronnych, a nawet katów. Ironia tego absurdalnego i obraźliwego czynienia kozła ofiarnego z Polaków jest taka, że to strona żydowska często narzeka na kozłów ofiarnych! Umierający Żydzi, dymiące kominy, itd., też nie są „wyraźnie obecne”, i nie były od 70 lat, ale to nie zwalnia odwiedzających od skupiania się na nich ani na jotę.
    Przesunięcie żydowskiej wrogości z Niemców na Polaków także ma miejsce w innych subtelnych kontekstach. Feldman (s. 78) nawet pokazuje obraz uczestników czyniąc to oczywistym. Dla odwiedzających Izraelczyków, wnętrze autokaru czy hotelu stanowią „wewnętrzną przestrzeń” ciepła, żydowskości, bezpieczeństwa, radości, życia, i „nas”. „Przestrzeń zewnętrzna”, Polska, przedstawia dokładnie odwrotność: zimno, holkaust, niebezpieczeństwo, napięcie i smutek, śmierć, i „ich”.
    Aspektu „dialogu polsko-żydowskiego” izraelskich wizyt nie powinno się wyolbrzymiać. Feldman zauważa, że „spotkania z polską młodzieżą (kiedy mają miejsce) i obecność polskich przewodników są tak prowadzone, by miały mały wpływ. Rzadko słucha się opowieści polskich ofiar holokaustu, a także o dylematach jakie napotykają polskich naocznych świadków. Nawet sprawiedliwi Goje występuja jako postacie sceniczne wyniesione z zapomnienia przez uznanie i szacunek ze strony państwa izraelskiego, a nie jako „ci inni” zasługujący na wysłuchanie” (s. 242). Polacy pełniący funkcję przewodników byli zniechęcani pod róznymi pretekstami (s. 66). Poza krótkim czasem, spotkania między młodzieżą izraelską i polską zostały zminimalizowane, rzekomo z powodów bezpieczeństwa (s. 61). Polscy przewodnicy w Auschwitz-Birkenau zostali także usunięci albo zachęceni do milczenia (s. 136-137).
    Izraelscy ochroniarze otaczają odwiedzających Izraelczyków. Ta polityka jest częściowo zgodna z wizytami nawet wewnątrz Izraela (s. 93). Ale Feldman przyznaje, że to ma mejsce również w celu wzmocnienia poczucia antypolskości: „Organizacja ochrony umożliwia uczniom wyobrazić sobie, że wrócili na scenę zbrodni, żeby odtworzyć polsko(gojowsko)-żydowską sytuację podczas holokaustu. Ale tym razem, dzięki państwu Izrael, oni są odwiedzającymi. Poza funkcjonalną rolą, bardzo widoczna obecność izraelskich sił bezpieczeństwa stanowi ważny element symbolicznego świata podróży” (s. 71). Jeszcze raz niemieccy sprawcy zniknęli.
    Polacy muszą być wstrząśnięci tym, że znajdują się w towarzystwie odniemczonych niemieckich masowych morderców (naziści) i archetypicznych morderczych starożytnych Gojów (Amalekici). Feldman dowcipkuje: „W Polsce (izraelskie) flagi skierowane są nie przeciwko obecnemu wrogowi, ale przeciwko przeszłemu wrogowi – nazistom, Polakom lub Amalekitom” (s. 264).
    W przeszłości stawiano zarzuty niektórym Polakom, którzy rzekomo mówili, że Żydzi zasługiwali na śmierć z powodu żydowskiej roli w ukrzyżowaniu Chrystusa. Na ironię, niektórzy nowoczesni Żydzi angażują się w podobne potępienie zbiorowe. Mówią, że Ukrańcy zasługują na katastrofę Czernobyla, ze względu na „to co zrobili Żydom” (s. 58), a Polacy zasługują na biedę jako karę za ich rzekomy udział w holokauście (s. 87).
    Naomi, jedna z przewodniczek, powiedziała izraelskim nastolatkom odwiedzającym Treblinkę: „Żaden Polak nie pracował w obozach smierci, pmimo takiego stereotypu. Polacy nie byli kolaborantami Niemców. Oni są bardzo nacjonalistyczni. Nie byli gotowi żyć pod okupacją. Mimo że nienawidzili Żydów” (s. 112). Czy ta ostatnia uwaga pokazuje żydowską nienawiść do Polaków?
    Nic dziwnego że izraelscy nastolatkowie wchłonęli silne prekoncepcje o wszechobecnym i intensywnym polskim antysemityzmie (s. 88). Poza ignorowaniem sytuacji historycznej, która umieściła Polaków i Żydów w konflikcie, i żydowskiej częściowej odpowiedzialności za negatywne aspekty stosunków polsko-żydowskich, wszystko to pomija fakt, że polski antysemityzm nie był powszechny. (Zob. np. Peczkis Listmania: PRE-WWII POLISH JEWS EXPERIENCING LITTLE OR NO ANTI-SEMITISM – Przed II wojną światową polscy Żydzi nie napotykali w ogóle albo na nieznaczny antysemityzm].
    Rzadko przerywa się tę mantrę „Polacy są antysemitami”. Jeden młodzieniec izraelski, widocznie nawiązując do faktu, że Arabowie sa również antysemitami, ostrzegł: „I to my jesteśmy narodem, który najbardziej cierpiał z powodu antysemityzmu, a teraz jesteśmy antysemitami. Nigdy nie słyszałem nikogo kto nie przeklina Arabów” (s. 122).
    Program wizyt izraelskiej młodzieży do Polski jest jednoznaczny. Feldman mówi: „Pośród najwazniejszych przekazów z tych podróży jest taki, że Polska jest cmentarzem i wrogim krajem antysemickim, i że kontynuacją życia Żydów w diasporze jest Izrael” (s. 177).
    Niektórzy Polacy uważają, że izraelskie wizyty są prowokacją. Feldman, stosując ogólnikowy język, uznaje, że to jest nie tylko prawdą, ale zamierzoną prawdą. Cytuje broszurę ministerstwa, która potwierdza, że wizyty MAJĄ KONFRONTOWAĆ Polaków z ich „rolą w tragedii żydowskiego narodu” (s. 73). Dodaje: „Widoczny pokaz izraelskich symboli i masowe porcesje przez terytorium uważane za wrogie, nie tylko wzmacnia wspólną przynależność, ale zapowiada żydowsko-izraelskie roszczenia do dziedzictwa i pozostałości szoah wobec „innych” Polaków (s. 73)
    Polacy zastępują nie tylko niemieckich masowych zbrodniarzy. Polacy są uważani również za rodzaj substytutu dla arabskich ekstremistów, jak pisze Feldman: „Odizolowany charakter wycieczek i spotkania (prawdziwe czy wyimaginowane) z polskim antysemityzmem są rozszerzone na spór arabsko-izraelski” (s. 274-275).
    W książce jest jedno krótkie wspomnienie o „innych zbrodniach nazistów” (s. 60) przez izraelskiego krytyka tych wyjazdów do Polski. Nie ma żadnych dowodów na to, że izraelska młodzież odwiedzająca Polskę jest uczona, przynajmniej w jakimś istotnym stopniu, iż nazistowscy Niemcy zamordowali także miliony Polaków. Wręcz przeciwnie – przeważającą opinią, co nie dziwi, jest standard judeocentryczny (jeśli nie judeoszowinistyczny). Feldman komentuje: „Ponadto, dla większości uczestników, Polacy nie są współofiarami, ale obserwatorami holokaustu albo jego sprawcami” (s. 138).
    Niektórzy prominentni Izraelczycy krytykowali wiążące się z holokaustem wizyty do Polski jako środki wpajania izraelskiego nacjonalizmu (s. 19, 60), i za podtrzymywanie polityki chcącej „minimalizować kontakty z nowoczesną Polską i wpajanie negatywnego poczucia tego miejsca” (s. 20). Niektórzy polscy dyplomaci również sprzeciwiali się antypolskiemu charakterowi tych wizyt (s. 267).

  5. Fran SA said

    Polacy sa i pozostana swiniami i kretynami/idiotami/balwanami/ dopoki nie beda mieli kontroli nad obozem w Oswiecimiu.
    Ten oboz jest na polskiej ziemi; zostal w calosci ‚adoptowany’ ze starych polskich koszar wojskowych i przeznaczony dla polskiej niewolniczej sily roboczej dla celow niemieckiego imperium- i tylko Polacy maja prawo do przedstawienia Polskich losow na polskiej ziemi okupowanej przez najezdzce.

  6. antka kobity szwagra brat said

    ….uczyli nas,że zginęło – zamordowano 4 miliony żydów…
    …potem zmieniono to na…..1 milion!!!!….
    ….to ją sie pytam – co sie stało z pozostalymi 3 milionami?????……
    …..odzyskali z mydła?…

  7. wet3 said

    @ 6
    Mnie uczono, ze w Auschwitz zginelo 6 milionow…
    Zginelo prawdopodobnie ok. 200 tysiecy.

  8. wet3 said

    Ci, ktorzy wierza w jakikolwiek udzial Polakow w zbrodni dokonanej w Jedwabnem musza byc skonczonymi lunatykami kompletnie nie znajacymi realiow szwabskiej okupacji. Otoz NIEMCY, powtarzam jeszcze raz NIEMCY, anie jacys tam wyciagnieci z Ksiezyca nazisci to byl prawdziwy Herrenvolk, ktory podludziom Polakom absolutnie zabranial dokonywania jakichkolwiek egzekucji. To prawo, jak tez i wylaczne prawo do wlasnosci zamordowanych NIEMCY zastrzegli tylko i wylacznie dla siebie! Bylem malym dzieckiem, ale rzeczywistosc okupacji szwabskiej obdarzyla mnie widokami, ktorych nie zapomne do konca zycia. Pragne jeszcze przypomniec, ze do konca wojny przytlaczajaca wiekszosc szwabow stala murem za swoim Fuehrerem. Nie moge zrozumiec jak jakis Radoslaw Ignatiew z Instytutu Ponizania Narodu moze wydawac opinie na temat kluczowej roli Polakow w Jedwadnem?! Trzeba byc albo kompletnym nieukiem, albo tez 100%owym klamca i polonofobem lub lapowkarzem! Przeciez proboszcz Jedwabnego wyraznie powiedzial jak to wszystko wygladalo. Przeciez nawet zydowskie PRLowskie komuchy uniewinnily wszystkich oskarzonych. Po prostu slow czlowiekowi brak na okreslenie kanalii PRL-bisowskich przypisujacych wine Polakom!!!

  9. Błysk said

    Był artykuł na temat Jedwabnego w ostatniej Gazecie Warszawskiej czyli relacja księdza Orłowskiego z Jedwabnego ,podpisana przez 3 świadków. Nie potrzeba tu żadnego,lewackiego „Wprost”. Ksiądz Orłowski,proboszcz Jedwabnego stwierdził,że zbrodni dokonali Niemcy .Polacy ,towarzyszący żydom , zmuszeni do tego przez Niemców ,nie posiadali broni ,nie mogli więc zmusić żydów do wejścia do stodoły. Ksiądz Orłowski stwierdza też ,ze razem z żydami spalono 3 Polaków. .Nawiasem mówiąc relacja księdza Orłowskiego został przesłana biskupom i to prawd. spowodowało,ze biskupi nie pojawili się w Jedwabnem

  10. Wandaluzja said

    Ad. 6 i 7: Bierut wysłał mego dziadka do Waszyngtonu w/s kapitału amerykańskiego na Górnym Śląsku. Kapitał ten wziął się stąd, że Flick kazał polskim kapitalistom obrzezać się i przyjąć paszporty amerykańskie. Instrukcja mówiła, że w systemie pracy NIEWOLNICZEJ Oświecimia-Brzezinki zginęło 6 milionów ludzi, w większości obywateli radzieckich. Wówczas zidentyfikowano tylko 42 podobozy Brzeinki, ale dziś jest ich znacznie więcej. O Żydach mowy nie było, gdyż Zydzi nie podlegali hitlerowskiej jurysdykcji pracy niewolniczej, najokrutniejszej w historii.
    Po ogłoszeniu tego na I Międzynarodowej Konferencji Oświęcimskiej moskiewska prasa pisała, że ofiarami byli czerwonoarmiści.

  11. p.e.1984 said

    O tych łuskach to pisano wieki temu na naszawitryna.pl, vide Znikające wyniki badań archeologicznych.

    W kwestii Jedwabnego mamy do czynienia z wieloletnim, skoordynowanym programem socjotechnicznego pacyfikowania Polaków
    W kwestii Jedwabnego mamy do czynienia z wieloletnim, skoordynowanym programem pacyfikowania Polaków przy użyciu psychologicznych trików – „pedagogiki winy”/ „pedagogiki wstydu”. Ten program jest silnie wspierany w internecie działaniami hasbary – ogólnoświatowej scentralizowanej organizacji żydowskich aktywistów propagandowych. Ogólnie – każda forma hasbarskich bajek zawiera element agresji Polaków. Aby ułatwić wciśnięcie Polakom tej niemieckiej zbrodni raz wykorzystywana jest metoda „na szumowiny” (czyli daje się Polakom furtkę pozwalającą na zdystansowanie się od sprawców, a jednocześnie ułatwia akceptację tej zmyślonej wersji – to wariant dla „wykształciuchów” – zaspokaja się ich potrzebę wywyższenia nad „polskim motłochem”), raz – na „słuszny odwet” (to wariant dla Polaków znających wyczyny Żydów po 17.IX.1939, niechętnych Żydom, ale nie znających prawdy o Jedwabnem – ten wariant hasbary bazuje na uzasadnionej niechęci do Żydów, by Polacy kierowani tymi emocjami sami chętnie podpisali się pod niemiecką zbrodnią!). Polacy łatwo się na te chwyty łapią, bo nie mają podstawowej wiedzy o tym, co faktycznie się w Jedwabnem wydarzyło.
    Zainteresowanych szczegółami odsyłam do tekstów poniżej.
    Leszek Żebrowski o Jedwabnem, “Pokłosiu”, kłamstwach A. Bikont i żydowskich zbrodniach

    (…)
    Wystąpienie L. Żebrowskiego, zainspirowane “Pokłosiem” jest wartościowym kompendium wiedzy historycznej na temat niemieckiego mordu w Jedwabnem i niektórych kłamstw i manipulacji związanych z historią tej zbrodni. Jak dotąd żadna osoba omawiająca ten film nie zastanowiła się nad pewną jego “funkcją dodatkową”, obok “pedagogiki wstydu” / “pedagogiki winy” wobec Polaków. Otóż film ten może być narzędziem prania mózgów żydowskiej młodzieży na antypolonizm, pod hasłem “patrzcie, to nie my, to uczciwi Polacy sami się przyznali – i są za to atakowani przez polskich antysemitów”. Żydowska młodzież w Izraelu już i bez takich materiałów ma mózgi wyprane na antypolonizm (co widać we fragmentach filmu Zniesławienie (Defamacja)). (…)

    Warto przeczytać również:
    “Pokłosie” Pasikowskiego jako narzędzie prania mózgów w polskich szkołach
    Prawda o “pogromie” w Jedwabnem. Mordowali Niemcy, a nie – Polacy.
    Jedwabne oszczerstwo i haniebne przeprosiny

    Poznałeś prawdę? Podziel się nią z krewnymi i znajomymi. Umieść linki na znanych ci forach i portalach. Pomóż Polakom wyjść z kłamstwa.

  12. wroclaw said

    Re: 6,7
    Zalezy kiedy uczono. Mnie uczono (koniec lat 50-tych), ze w Oswiecimiu zgladzono 4,5 mln, a lacznie 6 mln Zydow.
    Ogladalem ostatnio ciekawy filmik rosyjski o Oswiecimiu – nie mam pod reka linku, juz chyba zamieszczalem. W skrocie:
    Wg. owego filmu w dokumentach z archiwow KGB jest mowa o 340 tys. zgladzonych Zydow.
    U tworcow filmu powstaje pytanie podobne jak u nas – jak to jest: 6mln – 4 mln = 6 mln =zaiste talmudyczna arytmetyka.

  13. xero75 said

  14. walerianda said

    Rozmawiałem w zeszłym roku z Rabe , który indoktrynował po angielsku słuchaczy radiowych o bestialstwie Polaków palących Żydów w „DŻEDŁABNE” / tak wymawiał nazwę miejscowości / i gdyby nie padło określenie „stodoła” wcale nie skojarzyłbym tego miejsca. Tak obrazowo opisywał miejsce tragedii akcentując profanację pomnika a było to następnego dnia po naniesieniu napisów. Jak szybko ta wieść dotarła za ocean i na antenę radiową. Gdy zaproponowałem Rabe Śpivakowi pomoc w ustaleniu faktów zaniemówił. Czy ten Rabe nie jest czasem bliskim krewnym „naszego” prof. Śpiewaka. Tak mi to jakoś cały czas chodzi po głowie.

  15. GW said

    Ad 7

    A nie bylismy w tej samej klasie, prawda?

    Nie nazwe tego ‚szokiem’, bo to natychmiastowe, lecz… szokowaniem postepowania poznawczego.
    No i tak sie dowiedzialem, a nie z ‚nauczania’ (pewnie Pani ‚od historii’ tego nie miala wiedziec, i nie wiedziala).

    Mam nikla nadzieje dozyc schylku holomitu*.

    * Alem sie byl nadostawal i od najblizszych rodakow, przyjaciol, rodziny, Polakow.

    Pozwole sobie tu polecic Panu (toutes proportions gardées):
    http://polskawalczaca.com/index.php

    Jezeli mozna:

  16. wet3 said

    @ Wroclaw
    Czyli uczono nas trego samego klamstwa – zginelo 6 milionow …
    PS – Wiadomo, ze cyfra 6 to diaboliczne swinstwo – tak w Apokalipsie, jak i w Brukseli.

  17. Wandaluzja said

    Czytamy w tytułowym artykule: „… znaleziono m.in. “46 sztuk łusek niemieckiej broni typu mauser”… Karabiny typu mauser (MG34) były bowiem w 1941 na wyposażeniu armii niemieckiej.”
    ***
    Dotychczas czytałem, że tą PARODIĘ EKSHUMACJI Wstrzymano z powodu znalezienia 46 łusek mauserów Cesarskich, jako z I wojny światowej, a tu czytamy, że były to mausery Hitlerowskie? Mausery Cesarskie były w II WŚ bronią LUKSUSOWĄ, produkowaną w Czechosłowacji do 1949 r. na wojnę palestyńską. Ponieważ bezpośrednie śledztwo ZWZ, w którym policzono CO DO JEDNEGO Oficerski Batalion niemiecki, z identyfikacją że oficerowie w mundurach Gestapo mieli broń Abwehry, to widocznie WZW stwierdził, że długa broń była mauserami Cesarskimi, z których strzelano widocznie nabojami Hitlerowskimi – bo Orzeczenie eksumacyjne DYLETANCKIE?
    W Dyskusji jest mowa, że wg danych sowieckich to w II WŚ zginęło 360 tysięcy Żydów, co przybliża sowieckie dane ofiar Des Antikomunistischbefehls do szwajcarskich i niemieckich, które mówią o 300 tysiącach, choć Niemcy nie chcą ujawnić szczegółowego rejestru Komisariatu Żydostwa Rzeszy, który obejmował Żydów EUROPEJSKICH.

  18. Marcin said

    Łuski z mausera podrzucili polscy antysemici dla zbicia z tropu łowców nazistów a pomnik Lenina był z czekolady!

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: