Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    ? o Wolne tematy (41 – …
    Voodoosch o Sztuczna inteligencja ma rządz…
    I*** o Sztuczna inteligencja ma rządz…
    Olo o SKANDALICZNE słowa eksperta.…
    I*** o Rosyjscy eksperci będą szukać…
    Cyngiel o Sztuczna inteligencja ma rządz…
    Niedźwiedź o Wolne tematy (41 – …
    revers o Wolne tematy (41 – …
    flathead o Rosyjscy eksperci będą szukać…
    Ale dlaczego? o Rosyjscy eksperci będą szukać…
    Olo o Dlaczego Biden wyprosił spotka…
    Marcin o Wolne tematy (41 – …
    Zenon_K o Rosyjscy eksperci będą szukać…
    Maria o Rosyjscy eksperci będą szukać…
    Maria o Lekarz czy zbrodniarz?
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 546 obserwujących.

Biografia niezwykła

Posted by Marucha w dniu 2012-12-31 (Poniedziałek)

To nie był pierwszy cud w jego życiu. Nie dowiemy się, czy to władza straciła głowę, doznając klęski swych konfrontacyjnych obchodów Milenium Chrztu Polski, czy „żelazny premier” Józef Cyrankiewicz tak skutecznie zagubił gdzieś pismo Prymasa Stefana Wyszyńskiego informujące o wyznaczeniu ks. Ignacego Tokarczuka na biskupa przemyskiego. Dość, że minęły przepisowe trzy miesiące, a rząd PRL nie wniósł sprzeciwu wobec kandydata. Nominacja mogła bez przeszkód wejść w życie.

ngres ks. bp. Ignacego Tokarczuka na katedrę biskupią w Przemyślu 6 lutego 1966 roku.

6 lutego 1966 r. w katedrze przemyskiej „zdecydowany przeciwnik komunizmu i człowiek kard. Wyszyńskiego”, jak funkcjonariusze frontu walki z Kościołem charakteryzowali ks. Ignacego Tokarczuka, przyjął z rąk Prymasa Polski sakrę biskupią. – Powiedziałem sobie, że trzeba słuchać bardziej Boga niż ludzi. I tej zasady się trzymałem – mówił nowy pasterz.

Czas próby

Zaledwie 10 kilometrów dzieliło Przemyśl od granicy z Imperium Zła, ale i od ziemi rodzinnej ks. abp. Tokarczuka. Jako jeden z nielicznych polskich biskupów komunizm poznał teoretycznie i praktycznie, jeszcze zanim bezbożna ideologia została zainstalowana w Polsce na bagnetach Armii Czerwonej.

1 lutego 1918 r. w domu Szymona i Marii Tokarczuków panowała radość. Urodził się im kolejny, czwarty syn. Ale trzech poprzednich zmarło w dzieciństwie. Rodzice uczynili więc ślub: jeżeli Ignacy przeżyje, w podzięce ufundują figurę Matki Bożej. Wystawili ją w 1928 r., gdy chłopiec miał 10 lat.

Łubianki Wyższe leżą nieopodal słynnego Zbaraża, stamtąd blisko było do granicznego Zbrucza, a tam już rozciągał się inny świat – bolszewia. Ignacy z przejęciem patrzył na sowieckich sołdatów po drugiej stronie rzeki, na kołchozowe pola zagrabione gospodarzom. Mimo zasieków przedostawały się do Polski wiadomości o niszczeniu Kościoła, prześladowaniu Polaków, masowych zbrodniach i deportacjach na Wschód. Nasyłani agitatorzy sączyli swoją zatrutą propagandę antyreligijną i antypolską. Na Kresach charaktery w każdym pokoleniu przechodziły próbę ognia.

Rówieśnik II Rzeczypospolitej rósł razem z niepodległą Ojczyzną, wykorzystując szanse, jakie stwarzało własne państwo. Dla chłopca z rodziny średniozamożnego gospodarza droga w świat wiodła przez szkołę – uczył się zawsze doskonale – harcerstwo i Sodalicję Mariańską.

Wcześnie przyszło rozpoznanie powołania do służby Panu Bogu jako kapłan. „Żebyś tylko był dobrym księdzem, a nie byle jakim” – usłyszał od ojca. Że nie będzie letni, pokazał już w gimnazjum w Zbarażu, gdy odmówił udziału w widowisku, w którym zamierzano wyśmiewać św. Mikołaja.

W 1937 r. wstąpił do seminarium duchownego we Lwowie, zostając jednocześnie studentem Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Jana Kazimierza. Formację zdobywał u boku świątobliwych kapłanów Kościoła lwowskiego, m.in. ks. abp. Bolesława Twardowskiego, rektora seminarium ks. Stanisława Frankla – przyszłych męczenników II wojny światowej; o ich wpisanie do martyrologium będzie zabiegał do końca życia. Święcenia kapłańskie przyjął w katedrze lwowskiej 21 czerwca 1942 r. z rąk ks. bp. Eugeniusza Baziaka, po ukończeniu studiów w konspiracyjnym seminarium.

Podobnie jak większość Polaków na Kresach Południowo-Wschodnich ks. abp Ignacy Tokarczuk doświadczył totalitaryzmów XX wieku: komunistycznego, nazistowskiego i ideologii nacjonalizmu ukraińskiego Dmytry Doncowa. Ocalał, chociaż musiał się ukrywać przed Armią Czerwoną. Cudem uniknął aresztowania z rąk Niemców, a UPA wydała na niego wyrok śmierci. Z rąk Ukraińców zginęli za to najbliżsi młodego kapłana.

W listopadzie 1945 r., gdy cień Jałty podzielił Europę, został zmuszony do opuszczenia Lwowa i parafii św. Marii Magdaleny. Nigdy już nie odwiedził kraju lat dziecinnych, ale los Kościoła i Polaków na Kresach będzie zawsze przedmiotem jego najżywszej troski.

Śladem tzw. repatriantów podążył na Ziemie Zachodnie, gdzie osiedlali się Polacy wyzuci z ojcowizny. Pracował wśród nich jako wikariusz parafii pw. Chrystusa Króla w Katowicach. Tam szybko wzięli go na cel aktywiści partyjni – nie spodobały się im dynamizm, jednoznaczność ks. Tokarczuka. Taki będzie zawsze: otwarcie głoszący prawdę i bezkompromisowy w sprawach wiary i godności człowieka, bez żadnych światłocieni. Gdy chodziło o wolność religijną, nie oglądał się na łaskę państwa. Bez zgody urzędników zorganizował w 1958 r. pielgrzymkę studentów na Jasną Górę. Za „karę” nie dostał zgody na objęcie probostwa w Olsztynie.

Niech się ksiądz nie boi

Zaskakujące, jak Pan Bóg przygotowywał kapłana wygnańca do służby Kościołowi na najbardziej wysuniętym na wschód bastionie wiary. Najpierw był czas kładzenia fundamentów: studia z nauk społecznych i filozofii chrześcijańskiej na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. W konfrontacji z systemem marksistowskim, aspirującym do „naukowego światopoglądu”, trzeba było być uzbrojonym w solidną, wielodyscyplinarną wiedzę. Dlatego doktorat z filozofii, wykłady w Wyższym Seminarium Duchownym „Hosianum” w Olsztynie i praca akademicka na KUL. W proteście przeciwko wprowadzeniu komunistycznego Związku Młodzieży Polskiej opuścił w 1952 r. katolicką uczelnię. Powrócił do zajęć wykładowcy 10 lat później. Pracę nad habilitacją przerwała nominacja biskupia.

W 1965 r. Polska katolicka żyła wielkim Milenium Chrztu. Wystarczy popatrzeć na zdjęcia: na każdej stacji uroczystych obchodów Prymasa Polski otacza morze ludzi. Partia i Gomułka ostentacyjnie świętują „tysiąclecie państwa polskiego’’, ale oficjalne galówki kończą się klapą. Naród w symboliczny sposób wypowiedział posłuszeństwo komunistycznej władzy.

13 grudnia ks. Tokarczuk odebrał telegram zapraszający go na rozmowę do sekretariatu Prymasa Polski. Dowiedział się, że Ojciec Święty Paweł VI mianował go biskupem przemyskim. – Propozycja była wielkim zaskoczeniem. Wyraziłem swoje obawy, czy w takiej sytuacji państwa, ówczesnych władz, Narodu, dam radę, w szczególności w takiej diecezji, jak przemyska, której nie znałem. Prymas odpowiedział: „Niech się ksiądz nie boi, nie będzie ksiądz sam” – opowiadał po latach. – Zaufałem Panu Bogu i powiedziałem sobie: cokolwiek będzie, nie będę się bał, bo chodzi o dobro Narodu. Nie bałem się, choć byłem już wystarczająco doświadczony i wiedziałem, że wiele rzeczy może mnie spotkać. Nie wykluczałem ani aresztowania, ani zabójstwa, ani innych przypadków – wyznawał.

Był chyba jedynym biskupem w Polsce, który nie miał telefonu prywatnego. Nie czytał żadnych anonimów. – Partia zobaczyła, że nie ma do mnie dostępu – stwierdził.

Bez kompromisu

Już pierwsza wizyta, jaką nowy ordynariusz złożył lokalnym władzom, pokazała, że ks. abp Tokarczuk nie ulęknie się żadnych gróźb i szantaży. Na zarzuty o niewłaściwe akcenty w kazaniu ingresowym odpowiedział: – W sprawach prawdy wiary nie będzie żadnego kompromisu.

Gdy przyszła odmowa na budowę kościoła w Jaśle, zdecydował: „Więcej nie proszę. Na płaszczyźnie religijnej prawo Polski Ludowej jest bezprawiem ubranym w szaty prawa”. Zbudował bez zezwolenia władz 430 kościołów i kaplic, utworzył 220 nowych parafii. Wszystko dzięki gorliwym kapłanom i odważnym ludziom, którzy wiedzieli, że mają pełne oparcie w swoim biskupie. To zdumiewające dzieło zaczęło się od bardzo prostej rzeczy: wspólnej modlitwy księdza biskupa z parafianami przy przydrożnych kapliczkach. Tak przełamywał barierę strachu przed represjami. Ludzie zaczynali się prostować i upominać o należne prawa.

Władza odpowiedziała wściekłym atakiem. Usłużne sądy tylko w ciągu pierwszych pięciu lat skazały za nielegalną budowę kościołów 95 księży, nakładano dotkliwe kary finansowe. Pojawili się też „nieznani sprawcy”, którzy podpalali budowane obiekty. Spłonęło 10 kościołów i kaplic.

Niezliczone prowokacje, kłamstwa, nasyłanie agentury (w tym kierowanie esbeków do seminarium – dwa takie przypadki wykryto w Przemyślu, zostali wydaleni przed święceniami), nieustająca inwigilacja. Esbecja wykorzystała wszystkie metody ze swojego bogatego arsenału, by zniszczyć niezłomnego księdza biskupa, także dezinformując najwyższe koła w Watykanie. Naciski na dyplomatów Sekretariatu Stanu: ks. abp. Luigi Poggiego i ks. abp. Agostino Casarolego, prowadzących w latach 70. rozmowy z władzami PRL o „normalizacji stosunków”, miały doprowadzić do usunięcia ks. abp. Tokarczuka z urzędu rękami Kościoła.

Misternie snuta intryga się nie powiodła, przede wszystkim dzięki Prymasowi Wyszyńskiemu i postawie ordynariusza przemyskiego. Gdy watykańscy dyplomaci zażądali od ks. abp. Tokarczuka zmiany polityki, biskup przemyski oddał się do dyspozycji Pawła VI. – To był moment w moim duszpasterstwie czy moim biskupstwie najtrudniejszy, bo człowiek ma szacunek do Pana Boga, wie, kim jest Papież, wie, czym jest Kościół, ale z drugiej strony wie, czym jest prawda, czym jest sumienie, wie, czym jest znajomość rzeczy, sytuacji –wyznawał po latach.

Machinacje komunistów unicestwił ostatecznie pontyfikat Jana Pawła II i zmiana wektorów polityki wschodniej Watykanu. Ksiądz arcybiskup Poggi po latach przeprosił ks. abp. Tokarczuka i przyznał mu rację. Jako jeden z nielicznych już w połowie lat 70. XX wieku ks. abp Tokarczuk przewidział, że system komunistyczny rychło się rozpadnie, a uciskane narody rozpoczną drogę do wolności.

Życie na podsłuchu

Aparatura podsłuchowa w Pałacu Biskupów w Przemyślu została założona przez SB jeszcze za rządów poprzednika ks. abp. Tokarczuka, ks. Franciszka Bardy, podczas instalowania centralnego ogrzewania. Wiadomo było, że na zewnątrz wypływają poufne informacje. Życie na podsłuchu przerwało odnalezienie podczas remontu tajemniczych przewodów oraz odkrycie ośmiu aparatów, w tym aż dwóch w gabinecie księdza biskupa. Na jednym, zagranicznej marki, białą farbą wypisana była sygnatura MSW. Urządzenia zostały zinwentaryzowane i sfotografowane.

O popełnionym przez władze przestępstwie ksiądz biskup poinformował w specjalnym komunikacie wiernych. Komuniści zareagowali obcesowo, nakazując biskupowi stawić się w prokuraturze. Odmówił. Wysłali skargę do Watykanu. W odpowiedzi ks. abp Tokarczuk posłał ks. Poggiemu jako corpus delicti jeden komplet aparatury podsłuchowej. Reszta dowodów bezprawia spoczęła w muzeum na Jasnej Górze.

Powrót katechezy

Na mapie oporu społecznego peryferyjny Przemyśl zajmował w dwóch ostatnich dekadach czołowe miejsce. Ksiądz arcybiskup wspierał raczkujące ruchy opozycyjne, niezależne inicjatywy i od początku wielki zryw ku niepodległości –„Solidarność”. W stanie wojennym szeroko otworzył podwoje kościołów dla ludzi represjonowanych przez reżim, wyrzucanych z pracy. Do ks. abp. Tokarczuka zwracał się o radę ks. Jerzy Popiełuszko. Błogosławił więc służbie ks. Jerzego, utwierdzał, że idzie dobrą drogą.

W 1989 r. został współprzewodniczącym Komisji Wspólnej Rządu i Episkopatu ze strony Kościoła i już na pierwszym posiedzeniu wysunął inicjatywę powrotu katechezy do szkół. Weto zgłosiła część strony rządowej, m.in. Jacek Kuroń, strasząc, że spowoduje to prześladowanie niewierzących. Ksiądz arcybiskup ripostował, że gdy Kuroń i Michnik przyjeżdżali do Przemyśla po pomoc, to nie czuli się jakoś dyskryminowani.

Religia została przywrócona tylko dzięki zdecydowaniu niezłomnego księdza biskupa. Wyznawcy laickości państwa nie złożyli jednak broni. Jak wspominał ks. abp Tokarczuk, rok czy dwa potem do Przemyśla przyjechał Adam Michnik, przekonując, jakim złym posunięciem jest obecność katechezy. „Będziecie tego żałować” – relacjonował jego słowa ksiądz arcybiskup. Powrót religii do szkół uważał za jedno z największych osiągnięć Kościoła po 1989 roku.

Małgorzata Rutkowska
http://naszdziennik.pl

Komentarzy 37 do “Biografia niezwykła”

  1. JO said

    „Machinacje komunistów unicestwił ostatecznie pontyfikat Jana Pawła II i zmiana wektorów polityki wschodniej Watykanu. Ksiądz arcybiskup Poggi po latach przeprosił ks. abp. Tokarczuka i przyznał mu rację. Jako jeden z nielicznych już w połowie lat 70. XX wieku ks. abp Tokarczuk przewidział, że system komunistyczny rychło się rozpadnie, a uciskane narody rozpoczną drogę do wolności.”

    Caly ten tekst to POCHWALA Zdobyczy Solidarnosci, niby Wolnosci.

    Oto jak teraz SP Tokarczukiem wycieraja swe gEBY mODERNISCI, ONI mowia: Patrzcie, taki Tokarczuk by z Nami w Episkopacie, Patrzcie i NAS SLUCHAJCIE.

    Takie nam Gowno zostawil SP Tokarczuk.

    Biskup Wilgus i inni Biskupi Polscy zostawia nam to samo. Zydzi NIGDY nie powiedza Narodowi „BACZNOSC, W TYL ZWROT, z Modernistycznych Kosciolow WYJSC!!”

    Pomyslcie sobie ile dobra by zrobil takim dzialaniem jeden Biskup w Polsce, BISKUP rozumiecie , jeden Biskup zeby Pokazal Polakom jak nalezy Zrobic, nie Czlonkowie Bractwa ganiajacy po Polsce i Tlumaczacy, uczacy a BISKUP SWYM JEDNYM DZIALANIEM , ktorego Zabraklo u Kardynala Wyszynskiego, ktorym Zydzi tez sie teraz wysluguja, ze taki to przyjaciel byl posluszny Papiezowie Wielkiemu Swietemu Polakowi JPII.

    Niedlugo Polskich Biskupow wcale juz w Episkopacie nie bedzie.

    Zaden tam Zyd nie zrobi Uzytek z Powagi swego stanowiska a widac Polsce Biskupi Rowniez nie zrobia z niego Uzytku dajac znak Polakom, ze nalezy siedziec w Judeokosciele.

    Biada nam, bo nie mamy Przewodnikow, nie mamy Pasterzy na miare znaczenia tego Tytulu.

    Mamy Pastuchy a nie Pasterzy

  2. Marucha said

    Re 1:
    Panie JO, Pan nie wyraża swoich wątpliwości czy zastrzeżeń odnośnie bp-a Tokarczyka.
    Pan go atakuje z furią, na jaką zasługują wyłącznie tacy „kapłani”, jak Sowa, Luter, Czajkowski czy Boniecki.
    Więcej wymagać od siebie, a może mniej krytykować innych?

  3. A said

  4. JO said

    ad.2 . Drogi Panie Gajowy.

    Furie to ja moge miec do tych kogo Kocham.

    Do wymienionych przez Pana Osob, ja mam Arktycznie Zimne serce, szubienice, kule i ani jednego Slowa.

    Ludzim wspolczesnie wszystko sie pomylilo.

    Dzis Uwazaja niemalze wszyscy, ze Emocje, Rozmowy, Sprzeczki, „Furie” mozna miec do wylacznie Przeciwnika, nawet tego najgorszego.

    Wynikiem tego jest to, ze w kregu moze nam bliskim a juz jak wiemy w Kregu Judeokosciola powstala Idea Dialogu z Katem, Morderca, z Ktorym sie nie rozmawia a Pozbawia Zycia lub otrzepuje pyl jego z ubran.

  5. JO said

    Co do wymagan…. To Pan przesadzil…. Nie wymagalbym czegos , czego bym sam nie zrobil.

  6. JO said

    ..czego NIE ROBIE.

  7. Marucha said

    Re 5, 6:
    Jeśli tak, to proponuję, aby sobie narzucił Pan również wymóg powściągliwości w ocenie innych, w potępianiu ich, wysyłaniu do piekła i odmawianiu zasług.
    Nie brzmi to bowiem po chrześcijańsku.

  8. Psiemislavius said

    Ingres ks. Tokarczuka jeszcze się odbył w pięknym klasycznym rycie rzymskim.

  9. JO said

    ad.7. Nie odmowilem ani jednej zaslugi SP Biskupowi Tokarczukowi.
    Nie odsylalem nikogo do Piekla.
    Potepilem Postawe Zycia Biskupa.
    Pan i Gajowkowicze moga miec inne zdanie ode mnie..

  10. Marucha said

    Re 9:
    Ja widziałem tylko słowa potępienia…
    Ω

  11. Tekla said

    A ja jestem szczęsliwa,ze moja rodzina na swojej drodze zycia spotkoła sie z cudownym ks.Franciszkiem Winnickim,dobrze chociaz ,ze jest patronem szkoły..

    http://zsm.przemysl.ids.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=47&Itemid=57

  12. JO said

    ad.10. A widzialem i widze Umierajacy Kosciol Katolicki w Polsce (moich Rodakow Upadajace Dusze..) pod przewodnictwem Episkopatu Polski, ktorego czlonkiem i Legimityzujacym swoja tam bytnoscia Ewidentnych Zdrajcow w nim byl SP Biskup.oraz sa wnim o zgrozo INNI POLSCY Biskupi. Oni tam sa i nic nie robia by powiedziec Glosno Polako – UCIEKAJCIE Z JUDEOKOSCIOLA – oni w nim tkwia pokazujac Polakom miejsce gdzie powinni byc MIMO Olbrzymiemu Zagrozeniu Utraty Wiary i tego konsekwencji, ktorymi sa konsumizm, nudyzm, seksizm, relatywizm, brak rozpoznawania dobra od zla, upadek rodziny, utrata Pantwa, Smierc…

    A ja widze Bractwo Piusa X , ktorego Wierni Rosna w Sile, zaden Nie gubi Wiary, Rodzice Prowadza Rodziny Dusze Do Raju ktorego Ksieza Dystansuja sie od Judeokosciola, w Ktorym Siedzial cala Biskupia Osoba Denat.

    p.s wymienianie zaslug w sytuacji ZGROZY konsekwencji postawy Biskupa moga byc tylko zaslona dymna dla PRAWDY – karygodnej postawy , ktora jest BYCIE z Mordercami, wspoltworzenie ZABOJCZEGO JUDEOKOSCIOLA, Judeosekty Mordujacej Moich Rodakow, Powodujacej Utrate Dusz Moich rodakow.

  13. RomanK said

    47 lat temu..prawie pol wieku…..kiedy razem z ponad 300 innymi ministrantami sluzylem do Swietej Liturgii wstepujacemu Biskupowi na Przemyska Katedre! Pzyjechali wtedy chlopcy z calej Dicezji…
    DO Przemysla musielismy jechac okrezna droga przez Rzeszow , Jaroslaw pociagiem..bo wladze..znaczy zepsul sie autobus:-)))
    Widac bylo ze nowy Ks Biskup wyraznei cieszyl sie ta liczna asysta…pozniej dlugo z nami rozmawial..i tak juz pozostalo…
    Rozmowa z Biskupem Ignacym zawsze zamieniala sie w zwyczajna spowiedz…i tak zostalo …

    Nic tak nie rozdrazni Diabla i jego slugi…. jak Maz Sprawiedliwy..panie Gajowy….
    Cyt:
    …”Nomenklatura bardzo usilnie stara się odgrywać elity narodowe ( konwersje, zmiana nazwisk , wżenianie sie w polskie rodziny, ostentacyjny katolicyzm, kariery kościelne etc etc..włącznie ze skrajnym nacjonalizmem i antysemityzmem:-)))….. co prawda działa to skutecznie.., ale i z coraz wieksza trudnościa. Kolejne garnitury quasi Polaków ujawniają sie i zostają skompromitowane. To powoduje strach o nomenklature- czyli ……..Sarmato-Srul czuje się zagrożony.
    Zatem należy wg starej uznanej metody i sprawdzonej w praktyce….znowu podmienić kolejny garnitur. Teraz juz szszywaj.ac go z mamzerów , mehesów, a nawet shabes goji…którzy udając Polaków uwiarygadniają sie- gdzie się tylko da i odgrywajcąc…. wściekłych antysemitow, skrajnych rusofobow, utra katolikow, tradycjonalistów z rożancem w ręce i pianą na pysku.
    Po to też straszą Israelem , żeby … za wszelka cene Srulowi Sarmatowi nie stała sie krzywda w Judeopolonii:-))))

  14. […] https://marucha.wordpress.com/2012/12/31/biografia-niezwykla/ […]

  15. JO = Jump to next One. 🙂

  16. Rysio said

    JO spokojnie.

    Już niedługo się okaże, że Tokarczuk taki sam polski jak i parchaty PIS.

    Potrzeba tylko trochę czasu i aby więcej pikantnych szczegółów wylazło na wierzch.

  17. RomanK said

    Rysio…od 66 roku parchte parchate sarmaty przekopali od Zbaraza do oltarza wszystko co sie dalo…zeby znalezc cokolwiek…..
    Oczywiscie pozostalo puszczac smrodki klamliwe…. ze Ks.Bp to Ukrainiec..Upowiec..Antypolak,..przypomina ci to cos?
    Czlowieku.. nie znales go nie konfabuluj… nie wiedzial a powiedzial..,.
    Panie Rysiao…”Okazuje sie juz niedlugo”,,,,… tylko i wylacznie zawsze dla polglowkow…ktorzy nie chca widziec faktow..badz wcale na nie nie zwracaja uwagi.

  18. ulcik said

    To fakt, ze z biegiem czasu wszyscy oredownicy walki z KK staraja sie splamic imie kaplanow z powolania, bo i takie stosuja metody walki z Kosciolem, ano szkalujac prawdziwych pasterzy. Dlatego nie zdziwie sie, ja po pewnym czasie okaze sie, ze i biskup Tokarczuk „calowal koran”, bratal sie z ekumenistami itd. Wiekszosc z nas nie mysli analitycznie i kupuje wszystkie szklalunki.

  19. Marucha said

    Re 17:
    To nie pierwszy raz, kiedy p. Rysio pisze o sprawach, których nie zna – co nie przeszkadza mu konfabulować i prorokować.
    Cóż może wiedzieć o abp Tokarczuku? Nic.
    Lecz jeszcze żyją ci, co Go znali. Psie głosy nie pójdą w niebiosy.

  20. Rysio said

    Abp Tokarczuk „……..Był wielokrotnie nagradzany, jedno z głównych wyróżnień to Order Orła Białego – najwyższe odznaczenie państwowe w RP, które 3 maja 2006 r. wręczył mu prezydent Lech Kaczyński……..”

    🙂

  21. Kronikarz said

    JO głupi czy o drogę pyta ?

    Ten narwany znowu rozwala nam możliwość dowiedzenia się czegoś ! Pomijam go systematycznie od dawna przez co zaoszczędziłem sporo czasu ale nie zawsze się da !

    Tymczasem dziękuję Gajowemu za uwolnienie mnie od poczucia winy, ze pomijając pisanie tego JO tracę jakieś ważne treści. JO zajmuje dożo miejsca sprowadzając jednocześnie ciekawe tematy na manowce – czy robi to zamieszanie celowo możne – o co mu tak naprawdę chodzi w tutejszym pisaniu ? A możne ten człowiek – umysłowo ułomny – jest tu trzymany przez Gagowego na zasadzie głupiego Jasia ?

    Panie Gajowy, jestem wkurzony i daje temu wyraz, bo tematy religijne interesują mnie – chce się podkształcić – ale jak tu można coś pojąc, skoro ten JO sprowadza wszystko do własnego niewygojonego pępka ; ale tu nawet nic nie można pojąc z polemiki Pana z tym dziwakiem.
    Wiele szkody wyrządza toto Gajowce !

  22. Kronikarz said

    Rysio

    To mniej tu groźny wariacina, gdyż lepiej tu niejako widać niż w przypadku JO małpę w kąpieli !

    Rada małpa, że się śmieli,
    Kiedy mogła udać człeka,
    Widząc panią raz w kąpieli,
    Wlazła pod stół – cicho czeka.
    Pani wyszła, drzwi zamknęła;
    Małpa figlarz – nuż do dzieła!
    Wziąwszy pański czepek ranny,
    Prześcieradło
    I zwierciadło –

    Szust! Do wanny.
    Dalej kurki kręcić żwawo!
    W lewo, w prawo,
    Z dołu, z góry,
    Aż się ukrop puścił z rury.
    Ciepło – miło – niebo – raj!
    Małpa myśli: „W to mi graj!”
    Hajże! – kozły, nurki, zwroty,
    Figle, psoty,
    Aż się wody pod nią mącą!
    Ale ciepła coś za wiele…
    Trochę nadto… Ba, gorąco!…
    Fraszka! – Małpa nie cielę,
    Sobie poradzi:
    Skąd ukrop ciecze,
    Tam palec wsadzi.
    „Aj! Gwałtu! Piecze!”
    Nie ma co czekać,
    Trzeba uciekać!
    Małpa w nogi
    Ukrop za nią – tuż, tuż w tropy,
    Aż po progi.
    Tu nie żarty – parzy stopy…
    Dalej w okno… Brzęk! Uciekła!
    Że tylko palce popiekła,
    Nader szczęśliwa. –
    Tak to zwykle w życiu bywa.

  23. Rysio said

    Kronikarz jak i wielu innych Polaków strasznie potrzebuje wynieść kogś na ołtarze.

    No coż, niech będzie tym kimś Abp. Tokarczuk.

    PS. Pamiętam jak na mszach Abp. Tokarczuka jeszcze przed stanem wojennym ludzie śpiewali „…ojczyznę wolną racz nam wrócić Panie..”

    Mam pytanie do tych którzy w latach późniejszych 90-tych bywali na jego mszach – czy też tak śpiewali, czy zaprzestali.

    Być może uwierzyli, razem z Abp. że mają już „wolną KOR-owską” ojczyznę?

  24. JO said

    Krzysztof, Kronikarz to Modernisci. Krzysztof cos wie, a wie ze bija dzwiony ale dupy nie ruszy , komorek nie popcha by dowiedziec sie gdzie bije dzwon.

    A Kronikarz Filozof musi az sie z wiary „doksztalcac”
    „bo tematy religijne interesują mnie – chce się podkształcić – ale”

    Panie Kronikarzu, doksztalcic sie to Pan morze w sztuce kopania ziemi Lopata lub wyrzucanie obornika . W brew pozorom sztuka uzywania szpadla i widel nie jest taka latwa.

    Wiare Pan Poznaje Poprzez Modlitwe i TYLKO MODLITWE Ustna i Myslna. A chba , ze pan chce tematy religijne tylko poznawac „doksztalcac sie znich”. Zapomnialem, ze z Pana taki Pusty Filozof.
    Pan i tak nie zrozumie co napisalem, bo Pan nie slyszy i nie widzi.

    Pociesze Pana. Jak zauwaze, ze Pan widzi i sluszy to tu glosno o tym napisze…

  25. JO said

    „Po to też straszą Israelem , żeby … za wszelka cene Srulowi Sarmatowi nie stała sie krzywda w Judeopolonii:-))))” – Roman K

    Komentowac nie trzeba , zdanie wyraznie mowi o Autorze…

  26. Kronikarz said

    Jo

    Czytałem, usiłowałem czytać i widzę, ze dotarło do Waści co nie co.

    Pozdrawiam

  27. Marucha said

    JO i Rysio:
    Proszę Was uprzejmie, abyście w te pędy obydwaj odstosunkowali się od abp. Tokarczuka.
    Nikt z nas tutaj nie był godzien Mu butów czyścić.
    Więc мордой в ведро ew. čenich v kbelíku,

  28. JO said

    Ad. 27. 😦

  29. Kronikarz said

    Ooo tak, Panie Marucha, tylko rózga na gówniarzy !

  30. wet3 said

    @ JO i Rysio
    Wstyd mi za was.

  31. dr TS said

    ad. 24
    Tu Pan trochę przesadził, Panie JO. Zarzuca Pan innym modernizm, a sam herezje protestanckie głosi!!! Od kiedy to wiarę poznaje się samemu przez modlitwę? Toż kacerzy też się modlą, talmudyści też!
    Żeby dostąpić łaski wiary, należy najpierw poznać Objawienie i Magisterium. Trzeba się ewangelizować samemu (księża to już zapomnieli czynić). Poznawszy doktryny wiary możemy oczekiwać tej łaski nadprzyrodzonej od Boga, na przyjęcie rozumem tego co uzyskaliśmy przez poznanie prawd wiary. Zatem rację ma Kronikarz, że nie chce być analfabetą, że jego wiara nie będzie li tylko rzewnym uczuciem…
    Analfabetami łatwo jest kierować i ich okłamywać. Zatem wszyscy Katolicy powinni się „dokształcać” z nauczania Magisterium KRK. Inaczej nie osiągną łaski wiary, bo w co będą wierzyć? W jaką wiarę? Co im Bóg łaską wskaże? Ich modlitwy? A jakiego Boga będą wyznawać? To może się skończyć na globalnym czczeniu jakiegoś Logos, Architekta czy inne bóstwo!
    Jeżeli wierni KK podejmą na nowo swoją ewangelizację (nie nową ewangelizację) to wrócą do Prawdziwej, Tradycyjnej Wiary – jak Bóg pobłogosławi (o co Pan JO może się modlić dla innych i siebie). I pogonią pastuchów precz ze stolców, a Pan Jezus do nowych Pasterzy.
    To tyle

    Słuszna racja. – admin

  32. dr TS said

    Panie Marucha
    Muszę się do czegoś przyznać. Zanim zajrzałem na ten blog, praktycznie byłem wytworem KRK posoborowego. A dlaczego? Bo tak mnie na katechezie uczono! Nie znałem nauki przedsoborowej, bo jej nie wykładano, ani na religii (a uczyłem się jeszcze w salce kościelnej) ani podczas Mszy Św. I gdyby nie to, że trafiłem na ten blog, dalej tkwił bym w nauczaniu SV2.
    Żeby wiedział Pan, jaki ból i cierpienie powstaje, gdy zburzyć trzeba ten swój świat wiary, i jeszcze swoich bliskich, i tych naokoło. Ech, to trzeba przeżyć, jak oczy się otwierają na herezje, i ten ból za zmarłymi… i potrzeba modlitwy za nich… za rodzicami, dziatkami, wujami i ciotkami… Ale to nic, ile bólu gdy trzeba stanąć przed biskupem i to mu w oczy rzucić… (ale mnie nie wyklął jakoś 🙂 )…
    Dlatego wielkie dzięki za to. Panu JO też. I innym.
    Jesteście w Bractwie Piusa X i tam działacie. Kiedyś napisałem, że mimo zmiany doktryn wiary, pozostanę nadal w KRK. Widocznie mnie Pan tu przydzielił na wyrzut sumienia i Sam wie po co. Mam nadzieję, że jak zacząłem swoje życie na Mszach Trydenckich, tak też pozwoli mi Chrystus umrzeć przy ich praktykowaniu w nawróconym Kościele Rzymskim. Daj to Boże, by tak się stało.
    Pozdrawiam

  33. Halina said

    Jezus Jest Drogą, Prawdą i Życiem
    …. a my w Polsce:
    „Mamy …

    SZATAŃSKI KOSZMAR – CYWILIZACJĘ ŚMIERCI – KTÓRĄ SPROWADZILI
    DIABOLICZNI CHAZAR-ŻYDZI NA OKUPOWANĄ PRZEZ TĘ HOŁOTĘ – NIESZCZĘŚLIWĄ POLSKĘ !!!!!!!!!!

    Dla obecnej odsłony cywilizacji śmierci – tylko to, co martwe – jest cenne …….i „żywe”
    i nawet „nabiera rumieńców” – staje się jakby bliskie, „ciepłe” …. .
    Szkoda, że nie było tych wszystkich POŚMIERTNYCH
    – Och! i …… Ach!
    nad arcybiskupem Tokarczukiem – wtedy, kiedy jeszcze był żywym wśród żywych,
    a nie aktualnym zmarłym (trupem, nieboszczykiem).

    Powtórzyła się sytuacja z śp. Lechem Kaczyńskim. Dopiero po śmierci – w mediach – nabrał wartości i wielu zaczęło wyśpiewywać peany o np. prezydenckim „patriotyzmie”, o „odwadze” w Gruzji – itp.

    Napisał Jo w #1
    „Mamy Pastuchy a nie Pasterzy”

    Mamy zakłamanych judaizujących, biznesowych rabinów w kradzionych Chrześcijaństwu ornatach.
    Skutkiem tego szatańskiego oszukaństwa jest praktyczna i lucyferyczna – zakłamana cywilizacja śmierci.

    Diaboliczne zło ma swoje mocne oparcie w posoborowych „świątyniach” i w ukrywających swoje żydowskie, talmudyczne i rabiniczne pochodzenie – zakłamanych „kapłanach” … „biskupach” … papieżach – od żyda Ratzingera – Taubera i Wojtyły – Katza – począwszy.

    „Mamy Pastuchy a nie Pasterzy”
    I w odniesieniu do rzymsko-watykańskich katolików – to jest prawda!!!

  34. Kronikarz said

    Halina
    Można prosić o uporządkowanie powyższej wypowiedzi ?

  35. Zbigniew Козил said

    Samo sobie pan porządkuj. Uj.

    Przecie to rodzaj poezji: każdy wiersz rymuje się. Duchowo.

  36. JO said

    ad.33. ….Uni zrobia Kazdego Bohatera, ktory stal w ich szeregu i tak z Kaczynskiego , ktory niby ich przeciwnikiem a po smieci pkazalo sie Ze jest Ich Swietym, ktoremu nalezy sie WAWEL i (Pan Wybaczy Gajowy , ale musze napisac) zrobia Uni Bohatera z Ludzi, ktorzy wlasciwie ich nie popierali ale tez NIE opuscili Ich Szeregow a mieli wsrod Polakow dobre Imie i wlasnie po to by na nich sie uwiarygadniac Oni z Pompa beda pisac o nim Peany , ze byl w ich szeregach.

    Jak widac nie poplaca miec jakiegokolwiek STYKU z tymi szubrawcami! Oni uzyja kazdego a nawet po smierci jezeli sie z nimi zetknal i za Zycia Oficjalnie nie odcial jak Ks Jankowski….

  37. JO said

    ad.31. Nieprawda.

Sorry, the comment form is closed at this time.