Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Archive for 3 stycznia, 2013

Krytyka Kościoła?

Posted by Marucha w dniu 2013-01-03 (Czwartek)

Na blogu „Kronika Novus Ordo”:
http://breviarium.blogspot.se/2012/12/wierny-ten-obraza-pamiec-jana-pawla-ii.html
znaleźliśmy coś, co chcemy zacytować i zaakceptować jako jedno z przykazań gajówki:

... My z zasady nie pisaliśmy i nie będziemy pisać o skandalach finansowych, o Komisji Majątkowej, o homoseksualizmie w polskich seminariach, o pijanych biskupach taranujących elementy pasa drogowego ani o proboszczu ze stolicy, któremu się właśnie urodziło kolejne dziecko ze związku z gospodynią. Tego typu wiadomości ks. Kaproń znajdzie w swojej ulubionej prasie, jak rozumiem jest w jej zawartości i tytułach dobrze obeznany.

My będziemy pisać o nadużyciach liturgicznych, a sylwetki partaczy liturgicznych przedstawiać z imienia i nazwiska ku przestrodze kleryków i młodych kapłanów, których otaczamy w sposób szczególny cowieczorną modlitwą.

Dla wyjaśnienia: wzmiankowany ks. Kaproń jest autorem skargi na autora blogu, Dextimusa, wysłanej do Metropolity Górnośląskiego, abpa Wiktora Skworca, a także do  bpa Adama Bałabucha, Przewodniczącego Komisji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów KEP. Powodem skargi jest, iż Dextimus „obraża pamieć Jana Pawla II i jego współpracowników” [Skąd my to znamy? – admin], zbyt gorliwie trzyma się Tradycji, a poza tym przypomina swą działalnością Jerzego Urbana.
Zresztą każdy może sobie zajrzeć na stronę http://breviarium.blogspot.se i dowiedzieć się szczegółów.

Ze swej strony dodamy, iż obchodzą nas nie tylko nadużycia liturgiczne Neokościoła, ale i coraz bezczelniejsze szerzenie herezji oraz zgorszenia, choćby przez odprawianie wspólnych nabożeństw z heretykami i poganami albo „dialog” z judaistami, czyli w gruncie rzeczy satanistami.

Gajowy Marucha

Posted in Kościół/religia | 19 Komentarzy »

Sylwester po imigrancku: we Francji spłonęły 1193 samochody

Posted by Marucha w dniu 2013-01-03 (Czwartek)

W sylwestrową noc z 31 grudnia na 1 stycznia we Francji spłonęły dokładnie 1193 samochody (w zdecydowanej większości prywatne), a także doszło do mniej lub bardziej burzliwych zamieszek, wywoływanych zwykle na osiedlach gęsto zamieszkiwanych przez imigrantów.

Jak informuje Agence France-Presse, mniej więcej od 2009 roku podpalanie samochodów stało się swego rodzaju coroczną “tradycją” we Francji. Tylko drobna część francuskojęzycznych mediów informuje jednak o pomysłodawcach tej “tradycji”, którymi są imigranci masowo zamieszkujący przedmieścia większych francuskich miast. Oprócz nocy sylwestrowej, imigranci we Francji zwykli podobnie “celebrować” każdego roku Dzień Bastylii 14 lipca.

Agence France-Presse prezentuje na swoich łamach ukrócone coroczne sylwestrowe statystyki, z których wynika, że w 2010 roku spalono 1136 samochodów, zaś rok wcześniej – 1147. W połowie 2010 roku francuskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych podjęło decyzję, aby informacje o podpalanych autach przestały wyciekać do prasy – zdaniem ówczesnego ministra Brice’a Hortefeux, prezentowane w mediach statystyki tylko zachęcały potencjalnych podpalaczy do “konkurowania” przy następnych okazjach.

Obecny szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, Manuel Valls, zdecydował się powrócić do informowania za pośrednictwem mediów o spalonych autach i innych towarzyszących nocy sylwestrowej wydarzeniach. Jego zdaniem “francuskie społeczeństwo powinno znać prawdę o otaczającej go rzeczywistości”. Problem w tym, że wspomniana przez ministra Vallsa “prawda” zdaje się być pojęciem nieco umownym, gdyż podczas tegorocznych prezentowanych statystyk ponownie zabrakło wskazania bezpośrednich sprawców, a więc zamieszkujących Francję kolorowych imigrantów.

Na podstawie: Agence France-Presse
http://www.autonom.pl

Gajowego ciekawi, czy chodzi o imigrantów  żydowskich, buddystów czy hinduistów…
Admin.

Posted in Polityka | 90 Komentarzy »

Suwerenność wyprowadzana tylnymi drzwiami

Posted by Marucha w dniu 2013-01-03 (Czwartek)

W uzasadnieniu ustawy o ratyfikacji paktu fiskalnego czytamy, że musimy go ratyfikować bo… jest dobry dla Unii Europejskiej i my musimy go przyjąć – mówi PCh24.pl dr hab. Krzysztof Szczerski, politolog, poseł PiS.

Pakt fiskalny ma być głosowany w Sejmie już 4 stycznia. Dyskusja nad projektem ustawy ratyfikującej ten dokument toczyła się nie na sejmowym forum, ale w komisjach sejmowych, a już 4 stycznia ma się odbyć głosowanie nad jego przyjęciem. Czy tak powinien wyglądać proces ratyfikacji umowy międzynarodowej?

Rzeczywiście, przebieg ratyfikacji paktu fiskalnego jest kontrowersyjny. Pierwsze czytanie projektu ustawy ratyfikacyjnej odbyło się w czasie obrad połączonych komisji: ds. Unii Europejskiej, Spraw Zagranicznych i Finansów Publicznych. Drugie czytanie odbędzie się już co prawda na forum Sejmu, w czwartek, ale w godzinach popołudniowych, w których informacja rzadziej dociera do opinii publicznej. Wszystko dzieje się w ekspresowym tempie, bo już następnego dnia, czyli 4 stycznia, Sejm będzie głosował nad przyjęciem przez Polskę paktu.

Nie ma mowy również o żadnej poważnej debacie nad kwestią ratyfikacji tego dokumentu. Marszałek Sejmu Ewa Kopacz nie wyraziła zgody na dyskusję, co oznacza, że przedstawiciele klubów parlamentarnych będą mogli jedynie przedstawić swoje stanowisko w dziesięciominutowym wystąpieniu.

Przedstawiciele PO użyli więc wszystkich możliwych kruczków prawnych, by ratyfikację paktu fiskalnego przeprowadzić poza świadomością, wiedzą i uczestnictwem obywateli.

Dlaczego rząd chce, by o tej sprawie było jak najciszej?

Dlatego, że pakt fiskalny jest w gruncie rzeczy sprzeczny z polską Konstytucją. Jest też umową międzynarodową niekorzystną dla naszego kraju. Rząd jest świadomy, że ma większość w parlamencie i dlatego nie myśli zajmować się debatą na ten temat. A taką debatę po prosty by przegrał. Ta świadomość sprawia, że rządzący chcą zdeprecjonować rangę debaty o ratyfikacji paktu.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka | 3 Komentarze »

Rok leminga, rok hieny

Posted by Marucha w dniu 2013-01-03 (Czwartek)

Początek każdego roku to zwykle czas ogłaszania zwycięzców rozmaitych tytułów: „człowieka roku”, „polityka roku”, „pisarza roku”, „kariery roku”, „klapy roku” i tym podobnych. Chciałbym wnieść swój skromny wkład w ten zwyczaj i zgłosić nominację do tytułu bohatera roku 2012, którym – w moim przekonaniu – winien zostać mianowany leming.

To niewielkie zwierzątko, będące dotąd synonimem bezmyślności i ulegania przez jednostkę obłędnemu instynktowi stadnemu, stało się bowiem w Polsce bohaterem poważnej (jeśli AD 2012 można jeszcze było mówić o jakiejkolwiek powadze) debaty publicznej. Jak do niej trafiło? Czy wykreowali go politycy z pierwszych stron gazet, czy wielkonakładowe media? Owszem, oni też mieli swój udział w tym wielkim sukcesie, jednak „leming” wylągł się gdzieś indziej. W sieci. I do tego w jej prawicowym sektorze.

Z forów do publikatorów

Gdzieś około dwóch lat temu spotkałem się na którymś z forów internetowych ze słowem „lemingi”, użytym jako określenie licznej grupy mieszkańców naszego nieszczęsnego kraju, skwapliwie połykających papkę informacyjną serwowaną im przez największe media i na niej budujących swój obraz świata, będących jednocześnie – tak się dziwnie składa – wyborcami Jedynej Słusznej Partii (niezależnie od tego jaką aktualnie nazwą się ona posługuje).

Nie byłem jedynym, któremu termin wydał się bardzo trafny i – co tu ukrywać – dość błyskotliwy, nic więc dziwnego, że już wkrótce „leming” wszedł na stałe do języka prawicowych portali. Na dobre spopularyzowały go jednak dopiero zeszłoroczne publikacje „Uważam Rze”, których autorzy podjęli próbę sformułowania definicji „leminga”, znacznie zawężając przy tym zresztą jego desygnat do mieszkającego w dużym mieście stosunkowo młodego i zamożnego pracownika korporacji, rezygnującego z samodzielnego myślenia na rzecz przyswajania komunikatów TVN-u i „Gazety Wyborczej” i desperacko próbującego nadążać za wszelkimi modami, propagowanymi przez owe media.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Różne | 9 Komentarzy »

Nadchodzi rada Boniego

Posted by Marucha w dniu 2013-01-03 (Czwartek)

Minister administracji i cyfryzacji Michał Boni na styczeń zapowiedział zwołanie pierwszego posiedzenia rządowej rady ds. zapobiegania mowie nienawiści.

Rada powstanie z inicjatywy pełnomocnika rządu ds. równego traktowania Agnieszki Kozłowskiej-Rajewicz. Projekt ustawy został już przyjęty przez Komitet Stały Rady Ministrów. Zadaniem rady ma być przeciwdziałanie „mowie nienawiści, ksenofobii oraz agresji i dyskryminacji w życiu publicznym” poprzez działania edukacyjne, monitoring, a także uczulanie wymiaru sprawiedliwości na ich przejawy w życiu publicznym. W jej skład mają wejść przedstawiciele resortów administracji i cyfryzacji, spraw wewnętrznych, edukacji oraz nauki. Ostateczną decyzję w sprawie obsady ma podjąć premier.

W ocenie Joachima Brudzińskiego (PiS), rada będzie czymś w rodzaju urzędu cenzury, który jest jednym ze złych wspomnień doby PRL. – Powinna mieć siedzibę na ul. Mysiej, a w jej skład powinno wejść dwóch doradców ministra Boniego. Pierwszy z nich Dariusz Dolczewski o moich koleżankach partyjnych mówił: „Hej, suczki, znamy wasze sztuczki”, a drugi to były działacz PO z Kujawsko-Pomorskiego, który porównywał Jarosława Kaczyńskiego do Hitlera, a nawet pod adresem tego drugiego kierował ciepłe słowa – komentuje Brudziński.

Boni zapewnia, że tzw. przeciwdziałanie mowie nienawiści ma nie dotyczyć sfery polityki. – Tego nikt nie powiedział, to zostało powiedziane tylko w mediach, ja tego nigdy, nigdzie nie powiedziałem – zaznaczył szef MAC, choć w jego ocenie agresja w języku polityki „jest tylko wierzchołkiem góry lodowej”.

Czy i po tej stronie sceny politycznej nienawiść będzie ścigana i prześladowana?

Boni zapowiedział, że rada nie będzie zajmować się cenzurowaniem wypowiedzi, w tym wypowiedzi polityków, ale ścigać „ataki rasistowskie, wymierzone w pochodzenie, preferencje seksualne czy odmienności kulturowe”.

– Siadamy i zastanawiamy się, jak działać edukacyjnie, czyli profilaktycznie – i to dotyczy głównie systemu edukacji – ale także jak szybko i sprawnie w sytuacjach, w których następuje oczywiste przekroczenie i łamanie prawa, powinna działać policja – tłumaczył minister w TVN24.

W zapewnienia Boniego nie wierzy opozycja. Zdaniem Brudzińskiego, powołanie tego ciała jest właśnie działaniem wymierzonym w opozycję i krytyków obozu władzy.

– Już pani Kidawa-Błońska dała wykładnię, kto tą mową nienawiści się posługuje. Otóż robi to opozycja i ci dziennikarze i media, które są krytyczne wobec rządzących. Niech więc nas ręka boska broni przed taką radą. W każdym razie ja wiary w zapewnienia ani pana Boniego, ani niczemu, co wychodzi spod ręki polityków PO, nie daję – podkreśla polityk.

Maciej Walaszczyk
http://naszdziennik.pl

Z tymi, co zwalczają nienawiść, będzie jak z „antynazistami”. Ludzie bardziej ich nienawidzą, niż autentycznych neonazistów. – admin.

Posted in Polityka | 9 Komentarzy »

Proces za eksperymenty na ludziach

Posted by Marucha w dniu 2013-01-03 (Czwartek)

To, szanowni Państwo, nie są hitlerowskie Niemcy. To nawet nie złowroga Rosja Putina, czy potworna dyktatura Łukaszenki, jaka jest policzkiem wymierzonym prosto w twarz wszystkim przyzwoitym ludziom.
To są demokratyczne, praworządne Stany Zjednoczone. – admin

Przez 10 lat amerykańska rządowa Agencja Ochrony Środowiska (EPA) prowadziła niebezpieczne eksperymenty z udziałem ludzi, w tym dzieci, chorych i osób starszych. Jutro po raz pierwszy sprawą zajmie się sąd.

O sprawie pisze noworoczny „Washington Times”.

Przedstawiciele podległej prezydentowi Barackowi Obamie instytucji twierdzą, że żadne prawo nie ogranicza formy prowadzonych badań. Mają one rzekomo służyć pozwaniu mechanizmów zanieczyszczenia środowiska. Okazuje się, że EPA łamie przy tym standardy, które sama uchwaliła.

Okręgowy Sąd Federalny w Aleksandrii (Wirginia) rozpatrzy pozew o wstrzymanie programu eksperymentów z udziałem ludzi na wniosek organizacji Amerykański Instytut Tradycji (AIT), walczącej przeciwko nadmiernym ograniczeniom rozwoju przemysłu motywowanym zanieczyszczeniem środowiska. Obecna kampania dotyczy jednak nie dymiących kominów jakiejś fabryki, ale ludzi poddawanych działaniu toksycznych substancji. Poszkodowanych jest 41 osób, głównie studentów, ale są wśród nich także dzieci i osoby starsze. Byli wśród nich chorzy na astmę, pacjenci po zawale serca lub ze złożonymi schorzeniami metabolicznymi.

Trucie spalinami

Pracownicy EPA lub współpracujący z nią naukowcy mówili uczestnikom, że eksperymenty służą badaniu astmy i są nieszkodliwe. Grupę badanych zamykano w szczelnym pomieszczeniu szkoły medycznej. Pod budynek podjeżdżała ciężarówka z silnikiem diesla. Do jej rury wydechowej podłączano przewód. Spaliny odpowiednio rozcieńczano i mieszano z innymi substancjami, aby wyeliminować zapach. Ochotnicy mieli oddychać trucizną przez dwie godziny.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka, Różne | 1 Comment »

Przesłanie na rok 2013

Posted by Marucha w dniu 2013-01-03 (Czwartek)

Panowie! Życząc Wam z okazji nowego roku Polski wolnej, sprawiedliwej i monarchicznej — jeszcze za naszego, doczesnego żywota — nie mogę oprzeć się refleksji, że dzieła owego nie dokonamy, jeśli pierwej nie odbijemy Kościoła Bożego z rąk złośliwej sekty modernistycznej, okupującej katolickie niegdyś stolice biskupie, seminaria i zakony.

Oto sól straciła swój smak, oto wilcy w owczych skórach wołają: pokój, pokój. Humanistyczne brednie okraszone synkretycznym sosem podaje się owieczkom do spożycia od lat niemal pięćdziesięciu i w tym upatruję przyczyn słabnięcia sił duchowych naszego narodu. [A najważniejsza w zyciu jest „mniłość” – admin]

Sprowadzili owi przebierańcy Kościół Boży do roli gracza przy demokratycznym stoliku brydżowym, zrzekli się władzy sądzenia, serwując ludzkości jako prawowierną naukę potępiane przez świętych ojców, a podstarzałe cokolwiek nowinki.

Jeżeli na czymś nowość czasów obecnych polega, to na odrzuceniu przez całe narody prawdziwej wiary, która je z niebytu wyciągnęła, wykształciła i uczyniła krzepkimi. Jest to zjawisko demoniczne, bez precedensu w dziejach — i niech nas nie zwiodą socjologiczne czy psychologiczne opisy zjawiska. Zdarzały się, owszem, zbiorowe konwersje, ale zbiorowej konwersji ku ateizmowi praktycznemu do naszych czasów nie było.

Uciekają owce ze stada także dlatego, że pasterze upiwszy się młodym winem herezji, pozwalają rozwłóczyć się stadu, a bełkocząc, nazywają tę ewidentną krzywdę owiec religijną wolnością.

Panowie! Kto, jeśli nie my, postawi tę kwestię jako pierwszorzędną dla odbudowania Królestwa Polskiego? Za kardynałem Hozjuszem nazywajmy motykę motyką, a heretyka heretykiem. Dyplomatyczne ceregiele z tym towarzystwem zdadzą się na nic, liczyć na nich w naszym dziele i tak nie możemy: są oni bowiem zakładnikami stworzonej przez siebie wewnątrzkościelnej sytuacji, a na zewnątrz — nowego ładu, jaki współtworzą.

Ufajmy Opatrzności! Dał Bóg Izraelowi Dawida, da i nam doczekać powrotu polskiego króla!

Adam Strug
http://www.legitymizm.org

Gajowy odnosi wrażenie, iż Opatrzność ma nas już serdecznie dosyć, co manifestuje się na każdym kroku. 

Posted in Kościół/religia | 5 Komentarzy »

Urzędy zamiast wiary

Posted by Marucha w dniu 2013-01-03 (Czwartek)

Kościół notorycznie popada w sytuacje konfliktowe z liberalną demokracją, szczególnie w kwestiach moralnych, które ustrój ten całkowicie zawłaszczył i poddał władzy ciał ustawodawczych i sądów. to tam dzisiaj rozstrzyga się, co jest, a co nie jest prawnie dopuszczalne w kwestiach dotyczących życia i śmierci, dobra i zła.

Do niedawna to chrześcijanie kształtowali etykę rodzinną (i czynili to z dobrym skutkiem), lecz kompetencja ta została im zabrana i wchłonięta w liberalno-demokratyczny mechanizm. Rozstrzygnięto dziesiątki kwestii dotyczących życia rodzinnego, a nawet seksualnego w sposób całkowicie sprzeczny z nauczaniem chrześcijańskim, a rozstrzygnięcia te – np. dotyczące aborcji, homoseksualizmu, eutanazji – stały się obowiązującym prawem. Chrześcijanie zostali zmuszeni do upokarzającego podporządkowania się prawu uznanemu przez nich za niemoralne, a nieposłuszeństwo pociąga za sobą wiadome skutki.

Antyreligijna rzeczywistość

Praktycznie nie ma przestrzeni życia społecznego, w której wpływ chrześcijaństwa nie zostałby zakwestionowany. Wychowanie, moralność, wrażliwość, sposób bycia, nawet dieta, wszystko, co w jakiś sposób zostało uformowane przez chrześcijaństwo, porządek liberalno-demokratyczny podał w wątpliwość. Niedziela stała się dniem wolnym od pracy, nie zaś świętem. Toczą się specjalne batalie – jak dotąd udane – by móc w Wielki Piątek organizować zabawy i dyskoteki. Środa Popielcowa przestała już być honorowana, a Wigilia z kolegami przy piwie stała się niedawno pewnego rodzaju modą, która z pewnością będzie się rozwijała. Prawo jest tak skonstruowane, a sposób myślenia tak ukształtowany, że praktycznie nie ma szans, by jakikolwiek obyczaj, czy jakakolwiek reguła wywodząca się z chrześcijaństwa ostała się pod naporem liberalnej demokracji.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Kościół/religia, Polityka | 3 Komentarze »

Pańska Polska

Posted by Marucha w dniu 2013-01-03 (Czwartek)

Od pewnego czasu zaczęliśmy myśleć o sobie w kategoriach postkolonialnych. Nie powinniśmy jednak zapominać, że Polacy nie byli tylko obiektem kolonizacji. Stereotyp „pańskiej Polski” i „polskich panów” wśród Rosjan, Białorusinów, Ukraińców czy Litwinów nie bierze się przecież z niczego.

Można polską dominację na Kresach traktować negatywnie, jak to czyniła historiografia marksistowska. Można także rozpatrywać w kategoriach moralnych i rozbudzać w sobie poczucie winy.

Trochę w tym duchu pisał Daniel Beauvois w swoim dziele „Trójkąt ukraiński”: „Każdy naród w tym okresie przełomu winien zdawać sobie jasno sprawę ze swej przeszłości. Zatem i dla Polaków nadszedł bez wątpienia czas uznania »kolonialnego« charakteru ich obecności na Ukrainie, z której zostali w końcu wygnani”.

Można jednak – podobnie jak się to czyni w wypadku Anglików, Francuzów i w ogóle Zachodu – uznać to za dowód witalności, ekspansywności polskiej cywilizacji, potęgi państwa, które zbudowali nasi przodkowie, bo przecież dokonywaliśmy ekspansji głównie dzięki tzw. soft power wypływającej z atrakcyjności polskiej kultury, a nie poprzez przemoc.

Polski charakter Zofia Kossak-Szczucka w „Pożodze”, wskazując na kolonialny charakter Kresów, narzeka, że ich nie doceniano: „Dlaczego znowu powtarza się historyczny błąd, wieczna niedocena Kresów, ich wartości i znaczenia? Na całym świecie kresy czy kolonie, kraj szeroki, rozległy – daleki czy bliski – stanowiący wolne pole ekspansji, jest dla państwa największym bogactwem i skarbem. Stamtąd przychodzi do Macierzy nowy żywioł ludzki, pełen energii i zdrowia. Tam się rodzą typy zuchwałe, uparte, umiejące chcieć i działać. Stamtąd przychodzą surowce i szeroki, młody oddech”.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Historia, Kultura | 24 Komentarze »

FBI sprawdzi korupcję polskich lekarzy

Posted by Marucha w dniu 2013-01-03 (Czwartek)

Polska prokuratura wraz z FBI sprawdzą, czy amerykański koncern medyczny produkujący sprzęt ortopedyczny nie operował nielegalnym funduszem, przeznaczonym na łapówki dla polskich lekarzy i dyrektorów szpitali. Postępowanie prowadzą katowiccy śledczy, zajmujący się przestępczością zorganizowaną.

Zdjęcie budynku koncernu farmaceutycznego GlaxoSmithKline nie zostało wybrane przypadkowo [admin]

Śledztwo zostało wszczęte na wniosek FBI, które przeanalizowało korespondencję mailową pracowników Stryker Polska. Chodzi najprawdopodobniej o korupcję ok. stu osób z blisko 51 szpitali. Łapówkami były drogie wyjazdy i konta w banku Credit Suisse. Według jednego z policjantów, „to największe śledztwo korupcyjne w historii polskiej służby zdrowia”.

Na polecenie Prokuratury Generalnej postępowanie zostało objęte tajemnicą. Stryker Polska jest jednym z liderów rynku, oferuje produkty do rekonstrukcji stawów, zespalania kości, stabilizacji kręgosłupa, instrumenty i napędy chirurgiczne, nawigację komputerową oraz sprzęt endoskopowy, a także sprzęt do przewozu chorych i wyposażenia karetek.

Źródło: Interia.pl
mat
http://www.pch24.pl/

Czy koncern medyczny operował nielegalnym, czy półlegalnym, czy całkiem nielegalnym funduszem, jest dla nas bez znaczenia w sytuacji, gdy każde dziecko widzi, że lekarze i placówki zdrowia są korumpowane przez wielkie firmy produkujące farmaceutyki i sprzęt medyczny. Zresztą, co tam dużo gadać: duże pieniądze NIGDY nie są nielegalne. 1000 złotych to łapówka. Milion i więcej – to uczciwy lobbing.
Admin.

Posted in Różne | 3 Komentarze »

Vaclav Klaus krytykuje Unię Europejską

Posted by Marucha w dniu 2013-01-03 (Czwartek)

Vaclav Klaus krytykuje Unię Europejską - niezalezna.pl

W swym noworocznym orędziu czeski prezydent Vaclav Klaus skrytykował biurokratyczne krępowanie dynamiki gospodarczej, do czego przyczyniają się według niego normy prawne Unii Europejskiej, oraz wezwał obywateli do powrotu do tradycyjnych wartości.

Klaus, który w marcu zakończy swą drugą i zarazem ostatnią kadencję prezydencką, ogłosił również wprowadzenie amnestii dla przestępców – czwartej już od czasu aksamitnej rewolucji z 1989 roku.

To, co wymyślimy sami dla siebie, stoi na potężnym fundamencie najróżniejszych obowiązujących europejskich reguł i norm, które ze zdrowym środowiskiem rynkowym, a często i ze zdrowym rozumem nie mają wiele wspólnego” – podkreślił czeski prezydent.

Jak zaznaczył, nakładają się na to utrata szacunku dla pracy i barbaryzacja stosunków międzyludzkich, a wybranie na państwowe stanowiska nowych polityków niewiele tutaj zmieni.

Wszyscy oni mogą funkcjonować lepiej lub gorzej niż ich poprzednicy, i oby zachodziło to pierwsze, ale rzeczywistą zmianę mogą przynieść rzeczy znacznie bardziej istotne – powrót do starych dobrych wartości, tradycji, nawyków, ale również powinności, które pod hasłem nowoczesności i postępu tak nieodpowiedzialnie lekceważymy i porzucamy” – powiedział Klaus.

Klaus ostrzegł jednocześnie, że narasta konkurencja ze strony państw, których Europa do niedawna nie uznawała za swych rywali, a gdzie „wciąż się jeszcze twardo pracuje„. Tymczasem czeska gospodarka hamowana jest drobiazgowymi zakazami i nakazami oraz rozbudowanymi procedurami biurokratycznymi.

Autor: 
Żródło: niezalezna.pl, PAPhttp://niezalezna.pl

Posted in Polityka | 5 Komentarzy »

„Wszystko postawiłem na Unię…”

Posted by Marucha w dniu 2013-01-03 (Czwartek)

Drodzy gajówkowicze… chcecie więcej optymistycznych wieści w nowym roku? No to je sobie sami wymyślcie ku pokrzepieniu serc.
Admin.

Podczas przedświątecznych porządków znalazłem na dnie jednej z szuflad taką oto pocztówkę z 13 grudnia 2005 roku.

„Kochana Mamuśku!
W Unii jest fajnie. Niczego tu nie brakuje, cukier jest po 6 zł za kilogram, benzyna po 5, 50 zł za litr, masło po 4,10 zł, chleb po 3,20 a papierosy po 12 zł. Mamy kolorową telewizję i fajne filmy. Pracy na razie nie ma, ale mówią, że będzie. Niech mamusia na razie siedzi na tej Białorusi, bo tu cały czas szaleje eutanazja, zwłaszcza, że ubezpieczalnia już się o mamusię pytała. To tyle, bo idę po zasiłek.
Całuję mamusie mocno Zdzisiek
P.S. Niech mamusia przyśle mi z kilo szynki, ale takiej ze zwykłego prosiaka, bo te nasze świecą po nocach.”

Gdy wchodziliśmy do Unii w blasku rac i szampana pitego przez euroentuzjastów z Unii Wolności, Sojuszu Lewicy Demokratycznej, Platformy Obywatelskiej i części obecnej głównej siły opozycyjnej przekonywano nas, że ci co głoszą krytykę Unii to heretycy, oszołomy, że czeka nas powszechny dobrobyt, że Unia da Polakom pracę. Ależ to się działo… [I nie da się ukryć, iż większość narodu dała się otumanić – i to nie przy pomocy jakichś wyrafinowanych technik socjo-psychologicznych, ale przez prymitywną, siekierą ciosaną propagandę – admin]


A jak jest u schyłku 2012 roku, gdy Donald Tusk ponownie bierze kurs na wciągnięcie Polski do wspólnej strefy monetarnej, co de facto oznaczałoby już całkowity klops? Czy pocztówka okazała się czarnowidztwem?

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Gospodarka | 16 Komentarzy »

Moskwy i Pekinu małżeństwo z rozsądku a sprawa polska

Posted by Marucha w dniu 2013-01-03 (Czwartek)

Rok 2012 zapisze się w dziejach współczesnej Polski, jako kolejny rok polsko-chińskiego zbliżenia. W kwietniu gościł w Warszawie premier Wen Jiabao. Głównym punktem wizyty szefa chińskiego rządu było forum gospodarcze krajów Europy Środkowej. W maju odwiedził Polskę minister obrony ChRL gen. Liang Guanglie i rozmawiał ze swoim polskim odpowiednikiem Tomaszem Siemoniakiem nt zwiększenia współpracy wojskowej. W czerwcu do Chin udała się Pierwsza Dama RP Anna Komorowska, zaś we wrześniu szef dyplomacji Radosław Sikorski.

Zacieśnieniu kooperacji Warszawy i Pekinu spotyka się w polskim społeczeństwie z coraz większym zainteresowaniem. Kwestia ta staje się tematem licznych publicystycznych komentarzy i dyskusji. Warto w tym momencie chociażby przywołać debatę na ten temat toczącą się przez kilka lat na portalu internetowym najważniejszego polskiego think-tanku dotyczącego Azji – Centrum Studiów Polska-Azja. Dostrzeganie w Polsce rosnącej roli Chin na arenie międzynarodowej oraz przekonanie o potrzebie zacieśniania polsko-chińskich relacji ma bardzo pozytywny charakter.

Niemniej powyższym poglądom towarzyszą niekiedy mało racjonalne postawy. Najczęstszą z nich jest przekonanie o potrzebie budowy polsko-chińskiego aliansu o antyrosyjskim charakterze. Oczywiście zacieśnianie relacji z Pekinem powinno służyć równoważeniu naszych relacji z Moskwą. Silnie ugruntowany w Polsce pogląd o „naturalnej” wrogości dwóch mocarstw – chociaż nie jest pozbawiony racjonalności – ma wiele wad. Niniejszy artykuł ma na celu wykazać, że chociaż Chiny i Rosję dzielą różne kwestię to generalnie oba kraje są niejako skazane na współpracę. Natomiast Polska na współpracy obu mocarstw może sporo zyskać.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka | 3 Komentarze »