Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Kolejny dowód na szkodliwość fast foodów

Posted by Marucha w dniu 2013-01-24 (Czwartek)

Pismo Thorax doniosło, że dzieci spożywające fast foody trzy razy w tygodniu (synonimicznie nazywane często nie bez przyczyny – junk food), poza otyłością narażone są też na szereg innych dolegliwości jak: ciężka astma, atopowe zapalenie skóry i katar alergiczny.

Potwierdzeniem tej tezy są długotrwałe badania prowadzone przez zespół składający się z naukowców z Nowej Zelandii, Australii, Niemiec, Hiszpanii i Wielkiej Brytanii, którzy łącznie zebrali dane dotyczące badanej grupy dzieci liczącej ponad 500 tysięcy. W gronie tym 319 tysięcy stanowiły dzieci w przedziale wiekowym 13-14 lat, pozostałe 181 tysięcy to badani liczący sobie 6-7 lat.

Rodzice wypełniali ankietę za najmłodszy wycinek badanych. Pytania dotyczyły ewentualnego występowania u dzieci objawów astmy (duszność, świszczący oddech), kataru alergicznego (wodny wyciek z nosa, zapchany nos, łzawienie), jak również atopowego zapalenia skóry (jej obrzęk i zaczerwienie, obecność na niej wodnistych pęcherzyków, pieczenie i świąd). Udzielali też informacji co do ich diety w ostatnich 12 miesiącach, biorąc pod uwagę m.in. mięso, ryby, jaja, margarynę, mleko i oczywiście fast foody. Ankietowani w wieku 13-14 lat identyczne ankiety wypełniali samodzielnie.

Pierwsza próba ankietowanych była o 27% bardziej narażona na wystąpienie u niej ciężkiej astmy, w przypadku nastolatków prawdopodobieństwo takie wzrastało aż o 39%. W obu grupach wzrastała także korelacja między spożywaniem junk food, a występowaniem kataru alergicznego i atopowego zapalenia skóry.

Jednocześnie z badań wypłynęła konkluzja, że zdrowa dieta obniża prawdopodobieństwo zachorowania na wspomniane choroby. Konsumpcja minimum trzech porcji owoców w tygodniu obniża ryzyko ciężkiej astmy u nastolatków o 11%, a u dzieci o 14%. Podobnie ma się sytuacja z katarem alergicznym, jak i atopowym zapaleniem skóry.

Na podstawie: Money.pl
http://www.autonom.pl

Przypuszczamy, iż chodzi nie tylko o sam fakt spożywania hamburgerów, ale w ogóle o monotonię diety, co nigdy nie jest zdrowe.
Admin

Komentarzy 15 to “Kolejny dowód na szkodliwość fast foodów”

  1. Zbigniew Козил said

    Ktoś tu kiedyś wrzucił film z polskim lekarzem z USA, bardzo dobry. Ten powiedział, że jedzący w restauracjach najczęściej miewają.. robaki 😉 Ten sposób jedzenia przecie podobny do korzystania z restauracji.

  2. Psiemislavius said


    I wszystko jasne. 🙂

  3. Rysio said

    A consumenci mają to w wszystko w d u p i e – walą tłumnie drzwiami i oknami do McDonallda, Burger Kinga, Wendys, itd… aby nażreć się niezdrowych hamburgerów i innego junk food.

    🙂

  4. Zerohero said

    Re 3

    Na wolnym rynku gów..no wyparło zdrową żywność. Czemu? Bo 3/4 konsumentów to durnie. Masz Rysiu kolejny dowód, że liberalizm jest dobry, ale jeśli tylko spełnienia pewne warunki – tu: rozsądek konsumenta. Idealny liberalizm wymaga spełnienia idealnych warunków, jest więc utopią.

  5. Zbigniew Козил said

    Ale ale, p, ZeroHero, p. Rysio,

    „Na wolnym rynku gów..no wyparło”

    Inny przykład: a czym jest Windows, system operacyjny? To też gdy g*o wyparło lepsze, Linuxa. Przez reklamę i przekupstwo (nawet rządów). Linux zaś nawet za darmo. Zaś każdy kupujący komputer z reguły płaci te ze 100$ za sam system operacyjny Windows (bo sprzedawcy komputerów pod presją Microsoft nie mogą inaczej).

  6. marta15 said

    bardzo wazna info i video
    obowiazkowo do ogladniecia i przeslania dalej.
    http://stopsyjonizmowi.wordpress.com/2013/01/24/swinska-grypa-bardzo-wazne/

  7. Rysio said

    Rysio jada w McDonalldzie – od wielkiego dzwonu, a na codzień używa Linuxa.

    🙂

    PS Linux to ja używam od bardzo dawna – gdy wielu z was
    szczało i robiło fufu w pieluchy.

  8. bart_w said

    Historia frytek od makdonalda oparla sie o moja skromna pracownie RD w Cincinnati.
    W roku 1986 mialem za zadanie rozpatrzyc mozliwosc zastapienia oleju sojowego palmowa oleina, ktora jest tansza, calkowicie naturalna (no trans acids) i o wiele trwalsza niz wielonienasycona soja. I wcale nie tak szkodliwa, jakby nazwa wskazywala. To po prostu ciekla frakcja oleju palmowego. Szczegoly opisane byly w dziale O Zywnosci i Zywieniu na nieodzalowanej pamieci Gajowych Rewirach.

    Okazalo sie, ze produkt ten swietnie zastepuje olej sojowy, w wiekszosci przypadkow przewyzszajac go wlasciwosciami smakowymi, technologicznymi i sanitarnymi (w ogole nie chce jelczec), oprocz majonezu i zimnych sosow, ktore rozwarstwia.

    Na producentow soi zrzeszonych w American Soybean Board padl blady strach. Potezne lobby zaczelo wsciekla nagonke na nasycone tluszcze, zapoczatkowana raportem Poisonong of America, skierowana przeciw makdonaldowi, stosujacemu do zmazenia frytek tluszcz z domieszka loju, dzieki czemu wowczas smak makdonaldowych frytekk byl przebojem. Koncern zmuszony zostal wycofac sie z loju, zastepujac go uwodornionym (sztucznie nasyconym) smarem w rodzaju polskiego ceresu z tym, ze strate smaku usilowano zrekompensowac sztucznym koncentratem smakowym. Potem padly ofiara wszystkie tluszcze tropikalne, ktore literalnie zdelegalizowano (ironia jest, ze w USA zamiast smietanki do kawy uzywa sie zazwyczaj proszku z najtwardszego znanego roslinnego tluszczu, poddanego dodatkowo procesowi uwodorniania). Zaraz nastapila seria gwaltownej wymiany korespondencji miedzy naiwnym wowczas nizej niepodpisanym, a rozmaitymi agencjami rzadowymi zajmujacymi sie regulacja zywnosci, ale gdy owe organizacje z rozpedu zaczely uzywac argumentow pozbawionych jakiegokolwiek sensu. Wtedy wiadomo bylo, ze ta dyskusja do niczego nie prowadzi, wiec zdecydowalem zamknac te bezsensowna korespondencje.

    Skutkiem powyzszej sytuacji, naturalne tluszcze wyparte zostaly z przemyslu przez produkty wysoko przetworzone, a dobijane jeszcze silnymi przeciwutleniaczami, jak TBH, TBA czy TBHQ. Dlatego frytki nie maja najmniejszego zamiaru sie psuc.

    Wiele lat temu stwierdzono, ze Amerykanie po smierci nie chca sie psuc w mogile ciemnej, poniewaz sa nasyceni antyoksydantami, bakterio- i fungistatami, pochodzacymi z zarcia.

    Oczywiscie, w miare dobre i czyste zarcie w USA istnieje, ale jak nalezy sie spodziewac, raczej dla konsumentow dobrze sytuowanych.

    To tyle na razie. Odsylam do Maruchowych Rewirow. (powodzenia zycze w przedzieraniu sie przez spamerskie chwasty)

  9. marta15 said

    ad 2 te frytki makdonaldowe to chyba z gumy. zas cola i pepsi sa uzywane w Indiach jako tansze substytuty srodkow niszczacyh szkodniki w zbozach. tzw pesticide.

  10. Maciejaszu said

    Znajomy mojego wujka za wsi naprawia samochody. Wykorzystuje coca cole do polewania zardzewiałych śrubek – rdza odchodzi i można śrubkę odkręcić.

  11. Zerohero said

    Re 5, 7

    Kontynuując wątek komputerowy…

    Jest gigant bazodonowy Oracle. Jest sobie popularna open sourcowa baza danych MySQL. Oracle kupił MySQL za miliard dolarów po to tylko by ją powolutku ukatrupić.

    Zabronić takich praktyk? Ograniczenie wolności.

    Zezwolić? Też ograniczenie, ale inne.

    I bądź tu mądry. Na szczęscie z MySQL wypączkowała baza kompatybilna, niezależna od Oracla. Wypączkowała, ale wypączkować nie musiała. Na to liczył Oracle. To przypadek bardzo szczególny. W ogólności takie wykupywanie firm kończy się postępującą koncentracją środków produkcji, kapitału i praw do własności intelektualnej.

    Każdy naiwny młody człowiek sukcesu wierzy, że on stworzy coś wielkiego. Tak. Jak się uda, to tylko po to by sprzedać gigantowi i żyć jako rentier. Władza pozostaje u gigantow.

  12. Ojej said

    Przecudny jest polski jezyk polskiej choloty dla wszystkich co posiedli znajomosc jez. obcych a co odzierciedla tytul dt. „fast fuduf” : -)

  13. Rysio said

    No i widać wyraźnie, że to jednak konsument decyduje co kupić i używać.

    Jak chce to kupi Windows,
    albo Liunxa,
    albo Maca

    albo ich nie kupi tylko wyda na gorzałę.

    🙂

  14. Marucha said

    Re 12:
    Analfabeta, uzywający ksywki „Ojej”, nie mający pojęcia ani o ortografii, ani tym bardziej o interpunkcji, raczy pouczać o niestosowności używania obcojęzycznych wtrętów.

  15. Marucha said

    Re 13:
    A chuj prawda. Z 95% prawodpodobieństwem wcisną mu Windowsy, nawet jakby chciał coś innego. Kupno komputera BEZ zainstalowanych Windowsów staje się coraz trudniejsze.

Sorry, the comment form is closed at this time.