Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Archive for Luty 10th, 2013

Homobojówka zaatakowała naukowca, który bronił prof. Pawłowicz

Posted by Marucha w dniu 2013-02-10 (Niedziela)

Z cyklu „A co ci właściwie przeszkadzają ci homoseksualiści?” – admin.

Zdjęcie: spedycje.pl

Nieznani sprawcy działający pod nazwą „Akcja homoterapia” postanowili „ukarać” prof. Stefana Zawadzkiego z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. Powód? Podpisał się pod listem w obronie prof. Krystyny Pawłowicz.

Jak informuje „Gazeta Polska Codziennie”, drzwi gabinetu profesora w budynku Wydziału Historii UAM oklejono ulotkami z wulgarnymi hasłami: „Pedały do gazu”, „Zakaz pedałowania”, „Zawadzki przeciw pedalstwu”. Bojówkarze oświadczyli, że była to reakcja na poparcie udzielone Pawłowicz.

Jak przypomina dziennik, niemal 300 pracowników naukowych podpisało list wyrażający sprzeciw wobec ataków na Pawłowicz za jej wypowiedzi przeciw przyznawaniu specjalnych praw osobom homoseksualnym i transseksualnym.

„Akcja homoterapia” zapowiada, że odwiedzi wszystkich sygnatariuszy listu – relacjonuje „GPC”. „Będziemy u was w pracy, na przerwie, podczas spaceru, oczywiście także w łóżku… ” – napisali aktywiści.

AM/Gazeta Polska Codziennie/Interia.pl
http://www.fronda.pl

Posted in Polityka | 13 Komentarzy »

Vaclav Klaus: rozmontuję strefę euro

Posted by Marucha w dniu 2013-02-10 (Niedziela)

Były prezydent Czech Vaclav Klaus stwierdził, że doświadczenia związane z rozpadem Czechosłowacji są ważne również dla strefy euro. Koszt podziału unii walutowej może okazać się niższy, niż jej sztuczne utrzymywanie. Klaus powiedział kiedyś, że może zgłosić się na ochotnika do rozmontowania strefy euro, gdyż ma doświadczenia z podziałem Czechosłowacji.

Według Klausa, podział czechosłowackiej unii walutowej dowodzi, że taki proces można przeprowadzić tak, by jego koszty były niskie. – Koszty podziału unii walutowej nie są co prawda zerowe, ale mogą być mniejsze niż koszty utrzymywania porządku walutowego w nieefektywny sposób – przyznał czeski prezydent podczas uroczystości związanych z 20-leciem Czeskiego Banku Narodowego.

Do tajnych negocjacji w sprawie likwidacji czechosłowackiej unii walutowej doszło w styczniu 1993 r., a 2 lutego ogłoszono, że 8 lutego korona czechosłowacka zostanie zastąpiona przez koronę czeską i słowacką. Szybko wprowadzono ograniczenia w przepływie kapitału. Zachęcano obywateli do wpłacania pieniędzy do banków, limitując im ilość gotówki, jaka może zostać wymieniona na nowe waluty. W ciągu kilku dni w Czechach i na Słowacji naklejono na wszystkie banknoty znaczki wskazujące, że będą one traktowane jako nowe narodowe środki płatnicze. Później stopniowo wycofywano je z obiegu, wprowadzając nowe korony. – Koszt tej operacji był stosunkowo mały, a porządek został szybko przywrócony na rynkach walutowych obu państw – wspomina Miroslav Singer, szef Czeskiego Banku Narodowego.

Słowacja zrezygnowała jednak z narodowej waluty i przystąpiła do innej unii monetarnej: strefy euro. Przyniosło to jej ułatwienia w handlu z Niemcami oraz innymi rynkami eksportowymi, ale sprawiło, że Słowacy musieli się złożyć na ratowanie innych krajów eurolandu, a ponadto doświadczyli sporego wzrostu cen. Czesi własną walutę zachowali i nie chcą przyjmować euro.

Tomasz Tokarski
Źródło: gazetaprawna.pl
http://www.pch24.pl

Posted in Polityka | 18 Komentarzy »

1150. rocznica przybycia świętych Cyryla i Metodego na ziemie czeskie i słowackie

Posted by Marucha w dniu 2013-02-10 (Niedziela)

Trwają obchody roku św. Cyryla i Metodego, współpatronów Europy i głównych ewangelizatorów Państwa Wielkomorawskiego. Spotkania i wykłady odbywać się będą m.in. m.in. w Welehradzie – malowniczo położonym na Morawach miasteczku, które w IX w. było biskupią stolicą jednego z braci.

Fot. Andrzej Niedźwiecki

Święci Cyryl i Metody odegrali w historii Europy rolę trudną do przecenienia. Byli zarówno inicjatorami (na prośbę księcia Rościsława, 863 r.) chrystianizacji ówczesnego Państwa Wielkomorawskiego, jak też ludźmi, którzy podjęli się kształtowania języków, piśmiennictwa i kultury Słowian. To oni, przebywając na Morawach, wprowadzili do liturgii język słowiański pisany alfabetem greckim (głagolicę przekształconą później przez jednego z uczniów w cyrylicę) oraz przełożyli Pismo Święte i pisma liturgiczne na język staro-cerkiewno-słowiański (stanowiący najstarszą uwiecznioną fazę w rozwoju języków słowiańskich. Zachowały się napisane nim teksty z IX w.; dla porównania: najstarsze teksty czeskie są około czterech wieków młodsze, najstarsze teksty staropolskie – ok. pięciu wieków).

Święci Cyryl i Metody swoją siedzibę mieli właśnie w Welehradzie, dziś niewielkiej miejscowości, położonej 75 km na południe od Ołomuńca. Tu, zgodnie z tradycją, św. Metody sprawował swój urząd biskupi i tutaj zmarł 6 kwietnia 885 r.

Obecnie we wzniesionym kilka wieków później gotycko-barokowym kościele pw. Wniebowzięcia NMP oraz świętych Cyryla i Metodego znajdziemy wiele elementów przypominających braci z Salonik. A obok nich – typowo polskie pamiątki.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Historia, Kościół | 4 Komentarze »

To nie kryzys ojcostwa, ale rodziny!

Posted by Marucha w dniu 2013-02-10 (Niedziela)

„Słuchacze kaznodziei zbyt często słyszą albo moralizatorstwo, albo podkreślanie tych przymiotów chrześcijanina, które w sposób naturalny bardziej odpowiadają kobietom. Jeśli nie zdajemy sobie z tego sfeminizowania treści Ewangelii sprawy, to być może dlatego, że już tak bardzo się do tego przyzwyczailiśmy” – mówi Sławomir Zatwardnicki w rozmowie z PCh24.pl.

Gdzie się „podział” współczesny ojciec?

Przekora powoduje, że pytanie chciałbym odwrócić: a gdzie się „podziała” współczesna matka? Bo przecież nie mamy do czynienia jedynie z kryzysem ojcostwa, ale w ogóle – z kryzysem rodziny, którego jednym z przejawów jest pomieszanie ról oraz uniformizacja wychowania na modłę kobiecej wrażliwości w domu. Z kolei ten kryzys rodziny też nie bierze się znikąd, ale jest konsekwencją cywilizacyjnego kryzysu czy też tzw. „postępu”, zależy z której strony patrzeć; niebagatelny wpływ ma również sytuacja ekonomiczna. Oczywiście przyczyn tego stanu rzeczy można by szukać jeszcze dalej czy głębiej, może więc przerwijmy ten nieskończony regres zwróceniem uwagi na malejący wpływ wiary na życie ludzi; to oczywiście też nie jest ostateczne wyjaśnienie – bo trzeba by zapytać, skąd się takie malejące znaczenie religii bierze – ale przynajmniej zwraca naszą uwagę we właściwym kierunku: być może w ogóle nie da się być ojcem bez odniesienia do Boga Ojca.

W każdym razie: ojcowie nie są dziś aż tak bardzo różni od swoich poprzedników, tyle że nie wspiera ich społeczeństwo czy tradycyjne wartości, z kolei możliwości ucieczki od własnego powołania są dziś dużo większe niż kiedyś. Pozostawieni samym sobie muszą rodzice świadomie wybierać płynięcie pod prąd, i rzeczywiście widać dziś jakieś jaskółkowe tendencje odzyskiwania rodzicielstwa przez tatusiów i mamusie. Ale takich świadomych rodziców po pierwsze nigdy nie będzie większość (pozostali pozostaną obojętni, co w sytuacji po grzechu pierworodnym jest zawsze łatwiejsze), a po drugie nie bardzo wiadomo, jak to odzyskiwanie macierzyństwa i ojcostwa miałoby wyglądać – na jakiej wizji rodzicielstwa można by się oprzeć? Ten poda taką receptę, tamten inną, a wszystko to można sprowadzić tylko do jednego mianownika: psychologicznych porad.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Różne | 13 Komentarzy »

Poczet nazwisk polskich

Posted by Marucha w dniu 2013-02-10 (Niedziela)

Kiełbasa, Fiut, Cymbał, Ruchalski, Krowa, Chujeba, Paskuda, Warchoł, Oszczypała, Bolibrzuch. Są ofiarami żartów, narzekają na zmarnowane dzieciństwo, walczą z obraźliwymi aluzjami. Każda z osób noszących takie nazwisko bez problemu mogłaby się ubiegać o jego zmianę, a jednak w Polsce wciąż żyje wiele rodzin, które nie zamierzają tego robić i swoje nazwiska rodowe, choć w oczach wielu osób uchodzące za śmieszne lub wulgarne, traktują jako coś zupełnie normalnego. I dziwią się, że otoczenie nie potrafi tego zaakceptować.

Moje nazwisko – mój problem

– Nazywam się Kotas – mówi nauczycielka w gimnazjum – i szczerze przyznaję, że moje nazwisko nigdy nie sprawiało mi problemów, ba, nigdy nawet źle mi się nie kojarzyło, dopóki nie zaczęłam pracować w szkole. Uczniowie chichotali, kiedy się przedstawiałam – a ja, naiwna, wciąż nie rozumiałam dlaczego. Dopiero pewnego dnia zobaczyłam na tablicy ogłoszeń swoje nazwisko, w którym ktoś bardzo wyraźnie poprawił O na Ó. Byłam w szoku, ale przynajmniej zrozumiałam te wybuchy wesołości, które mi towarzyszyły. Nazwiska zmieniać nie zamierzam, lubię je.

– O zmianie nazwiska myślałam wiele razy – zapewnia mnie pani Pastuch, nauczycielka ze szkoły podstawowej – ale ostatecznie nigdy nie podjęłam żadnych kroków w tym kierunku. Uczniowie na początku trochę się zgrywają, opowiadają, że mają zajęcia z pastuchem, i niezmiernie ich to bawi, ale ja mam czterdzieści lat, więc zdążyłam się już przyzwyczaić. Nie jestem na punkcie nazwisk jakoś bardzo przewrażliwiona, ale staram się zwracać uwagę, żeby nigdy żadnego nie przekręcić i nikogo nie urazić. Oczywiście, miałam kilka wpadek – kiedyś napisałam z błędem nazwisko mojej uczennicy, „Rzygadło” zamiast „Żygadło”, i było mi naprawdę strasznie głupio. Teraz jestem już dużo ostrożniejsza i dzięki temu udaje mi się unikać takich nieprzyjemnych sytuacji. Któregoś razu pilnowałam dzieciaków z różnych klas podczas zawodów – i nagle grupka uczniów obok mnie zaczęła krzyczeć: „Ruchaj! Ruchaj!”. Już miałam się oburzyć i zganić ich za używanie nieprzyzwoitych słów, ale całe szczęście coś mnie tknęło i zerknęłam na spis biorących udział w zawodach chłopców. Jeden z nich nazywał się właśnie Ruchaj.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Różne | 43 Komentarze »

To już pewne: zapłacimy za misję polskich żołnierzy w Mali

Posted by Marucha w dniu 2013-02-10 (Niedziela)

Postanowieniem prezydenta Bronisława Komorowskiego polscy żołnierze wezmą udział w “misji stabilizacyjnej” w będącym w stanie walk wewnętrznych Mali.

W ramach europejskiego kontyngentu wojskowego pracować ma oficjalnie grupa 20 polskich instruktorów. Dodatkowo, Polacy mają odpowiadać za dostawy bliżej niesprecyzowanego sprzętu wojskowego. Podatników kosztować będzie to 5,8 mln złotych.

Docelowo kontyngent europejskich wojsk ma być tam obecny przez okres 15 miesięcy. Pobyt Polaków ma być krótszy. Misja polskich żołnierzy rozpocznie się 16 lutego, a zakończy z końcem roku 2013.

Bodźcem do rozpoczęcia trwającej od stycznia interwencji w Mali była działalność fundamentalistów islamskich. Rzekomo powiązani z Al Kaidą zdestabilizowali ten zachodnioafrykański kraj i realnie zagrozili zdobyciem stolicy Bamako. W wyniku walk z europejskimi żołnierzami impet ich ofensywy osłabł, umocnili się jednak na północy kraju.

Na podstawie: PAP

Zobacz również:
Rząd wnioskuje o wysłanie polskich żołnierzy do Mali
Polskie wojska w jednym szeregu z Al-Kaidą

http://www.autonom.pl

Posted in Polityka | 9 Komentarzy »