Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Hulajdusznik o Wolne tematy (82 – …
    Hulajdusznik o Wolne tematy (82 – …
    Hulajdusznik o Wolne tematy (82 – …
    Bezpartyjna o Wolne tematy (82 – …
    D-T o Australia – obozy internowania…
    D-T o Australia – obozy internowania…
    Bezpartyjna o Wolne tematy (82 – …
    Maciejasz o Wolne tematy (82 – …
    guma o Wolne tematy (82 – …
    Głos Prawdy o Wolne tematy (82 – …
    Piotr B. o Dugin: geopolityka wyjaśnia…
    UZA o Dziś Barbórka. Święto Peugote’…
    Boydar o Nauka dowodzi, że rudowłosi po…
    NyndrO o Nauka dowodzi, że rudowłosi po…
    Greg o Wolne tematy (82 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 565 obserwujących.

Największy przekręt XXI wieku! Prawda właśnie wychodzi na jaw.

Posted by Marucha w dniu 2013-02-12 (Wtorek)

Ten artykuł udowadnia, iż przeciwnicy bzdurnej teorii „ocieplenia klimatycznego” są – trzymajcie mnie ludzie – opłacani przez jakichś miliarderów. Czyli, powtórzę to innymi słowami, klimat naprawdę się ociepla skutkiem działalności człowieka – a ci, którzy to negują, to normalna, opłacana hasbara oraz pożyteczni idioci. Na razie wystarczy spojrzeć, kto naprawdę zarabia pieniądze na pieprzeniu o klimacie.
Admin.

Jeśli te doniesienia się potwierdzą, to możemy mieć do czynienia z jednym z największych „przekrętów” w najnowszej historii. Jak wynika z opublikowanych przez brytyjski dziennik „The Independent” informacji, mające olbrzymie wpływy lobby miliarderów, działające głównie w branży naftowej, mogło płacić ośrodkom badawczym za podważanie informacji na temat efektu cieplarnianego oraz prawdziwego wpływu globalnego ocieplenia na środowisko.

Kto w tym sporze, za którym stoją gigantyczne pieniądze, ma tak naprawdę rację?

Temat zmian klimatycznych oraz konsekwencji, jakie ponosi przyroda w wyniku rzekomo podnoszącej się stale średniej temperatury od wielu lat rozgrzewa różne środowiska. Swoje stanowisko w sprawie systematycznie zabierają politycy, naukowcy oraz ekolodzy. Każda z tych grup w inny sposób wypowiada się na temat zmian klimatycznych oraz ich wpływu na ekosystem.

Niektórzy uważają, że w tej chwili nie zachodzą żadne symptomy, które mogłyby wzbudzać jakikolwiek niepokój; istnieją też opinie, że mające miejsce na naszej planecie zmiany, m.in. te dotyczące średniej temperatury na Ziemi, przypominają sinusoidę – oznacza to, że wszelkie przekształcenia zachodzą cyklicznie .

Są w końcu i tacy, którzy sądzą, że wszystkie informacje, np. na temat ocieplającego się klimatu, to wyssane z palca bzdury, wymysł ekoterrorystów, którego nie należy traktować poważnie. Informacje, które pojawiły się w ostatnim czasie, rzucają jednak nowe światło na trwający od lat spór.

Jak wynika z informacji zaprezentowanych m.in. w brytyjskiej prasie, wiele wskazuje na to, że w Stanach Zjednoczonych istnieje specjalna organizacja, która przyjmuje wysokie wpłaty od miliarderów. Z wielomilionowych datków fundacja opłaca badania naukowe. Rezultaty dociekań ekspertów są jednak konstruowane w taki sposób, aby ukontentować „darczyńców”, czyli podważyć pojawiające się wciąż w mediach informacje na temat globalnego ocieplenia oraz jego konsekwencji.

Fundacja, wobec której pojawiły się oskarżenia to Donors Trust powiązana z Donors Capital Fund z siedzibą w Alexandrii, w stanie Wirginia. Jak wykazał przeprowadzony niedawno audyt, na konto stowarzyszenia trafiają wpłaty liczone w milionach dolarów, które potem zasilają rachunki organizacji badawczych. Celem tych ostatnich jest podważenie wcześniejszych ustaleń dotyczących globalnego ocieplenia.

Organizacja zajmująca się opłacaniem badań za pieniądze pochodzące od magnatów operujących m.in. w branży paliwowej i wydobywczej gwarantuje wszystkim ofiarodawcom pełną anonimowość. Do tajemniczego klubu należą miliarderzy, których profity są w jakimś stopniu uzależnione od wyników badań publikowanych przez kręgi naukowe.

Udało się m.in. ustalić, że jedną z osób, które wpłacały pieniądze na tajemniczy fundusz jest Charles Koch, amerykański miliarder, który wraz ze swoim bratem Davidem jest udziałowcem w słynnym koncernie Koch Industries, prowadzącym interesy w przemyśle naftowym, gazowniczym, chemicznym i energetycznym. Już wcześniej pojawiały się zarzuty ekologów, że konglomerat wspiera ugrupowania negujące globalne ocieplenie. Jak podało Greenpeace, w latach 1997-2008 suma wpłat przeznaczonych na ten cel przez Koch Industries miała sięgnąć 48 milionów dolarów.

Na podstawie przeprowadzonej kontroli stwierdzono, że znaczne wpływy, które trafiały do Donors Trust, pochodziły od Knowledge and Progress Fund – komórkę, która także powiązana jest z braćmi Koch.

Niemałe kontrowersje wzbudził fakt, że Donors Trust ma Stanach Zjednoczonych specjalny status. Dzięki temu ludzie, którzy przekazują pieniądze na konto tej organizacji, mogą liczyć na spore ulgi podatkowe.

Zdaniem Roberta Brulle’a, socjologa z Uniwersytetu Drexel w Filadelfii, w ciągu ostatnich dziesięciu lat na konta organizacji, które zajmowały się podważaniem pojawiających się informacji na temat destrukcyjnych skutków globalnego ocieplenia, wpłynąć mogło nawet ok. 500 milionów dolarów.

Grono możnych sceptyków pokroju Charlesa Kocha cały czas rośnie. Wielu z nich uważa, że badania, które traktują na temat efektu cieplarnianego, są mało wiarygodne. Niektórzy z nich twierdzą, że to jedno z największych fałszerstw w historii. Kto w tym sporze, za którym stoją gigantyczne pieniądze, ma tak naprawdę rację? No właśnie, jeśli nie wiadomo, o co chodzi, to na pewno chodzi o…

http://niewiarygodne.pl

Komentarzy 36 do “Największy przekręt XXI wieku! Prawda właśnie wychodzi na jaw.”

  1. Nemo said

    Ostatnio się „ociepliło” na wschodnim wybrzeżu USA :).

  2. AlexSailor said

    To się hucpa nazywa.
    Setki miliardów rozkradzione i wyrzucone w błoto, a tysiące miliardów zaplanowane do roztrwonienia na „walkę ze Słońcem”, a tu taki głupawy tekst.

  3. Nemo said

    Czyli Gajowego,mnie i licznych gości gajówki też opłacają jacyś miliarderzy? Niezłe naprawdę. Panie i panowie: ile inkasujecie z rozprowadzanie pogłosek,że globalne ocieplenie to pic? 🙂

  4. Kronikarz said

    😉

  5. Termofor said

    Klimat się ociepla, ale głównie za sprawą Słońca i innych wielkoskalowych czynników (począwszy od kosmosu, skończywszy na wulkanach), a nie działalności człowieka. Człowiek w tym całym procesie stanowi małą kropelkę. Zadziwia mnie jakaż wielka ignorancja natury tkwi w ludzkich umysłach, kompletne oderwanie od rzeczywistości i brak świadomości skali zjawisk.
    A niektórzy wpadli na pomysł, by naturalnie zachodzące procesy opodatkować, to znaczy obarczyć za nie odpowiedzialnością ludzi i kazać im płacić za powstrzymywanie niemożliwego do powstrzymania (coś jak walka z terroryzmem słońca).

  6. Zbigniew Козил said

    @3

    „Klimat się ociepla”

    Na pewno?

    Mnie, gdy otworze drzwi na balkon, to się oziębia. Mój klimat. I żona mnie się oziębia wtedy. Choć Rosjanie chyba jednak mają specjalne geny przeciw-chłodne.

    Myślę sobie, że forsę można robić i na ocieplaniu i na oziębianiu.

    Tu są takie spece w Rosji. Otóż w Rosji przyjęło się, by wykorzystywać balkon do maksimum. Może i nie dziwne, bo dawniej to praktycznie, jakże często, przypadało 1 człowiek na 3 metry kwadratowe. Teraz tak nie jest, ale tradycja pozostała. Tak że i najnowsze budownictwo takie jest, by balkon można było wykorzystać, nie szpecąc przy tym krajobrazu majtkami suszącymi się nań. No więc spece od balkonów proponują specjalne ocieplenia. Elektryczne, rzecz jasna. Podczerwone, w podłodze. Żona chciałaby takie. Tylko pytam: a podczerwone to mniej energii zużywa? Żona: no pewnie. A ja: nic z tego. Gdy jest elektryczne to co by nie zrobić, to ono praktycznie tyle samo zużywa. Za elektryczność płacimy miesięcznie coś 500 rubli, co jest wcale nie mało, ale jakby już „normalnie” (za gaz jakieś 10!, czyli złotówkę). Gdy zrobią ocieplenie balkonu, podczerwone, to przyjdzie płacić 2000 rubli. A to już za dużo, o wiele.

    Skoro o Rosji.

    Putin wniósł do Dumy projekt ustawy, by wszelcy urzędnicy państwowi nie mieli prawa posiadać kont w bankach zagranicznych. Śmieszny ten Putin, prawda?

  7. Reblogged this on ZYGFRYD GDECZYK.

  8. myszka said

    No cóż będzie ciekawie jak lobby energetyczne zacznie walkę z lobby banksterskim. Oczywiście żadne z tych lobby nie ujawni odkrycia silnika wodorowego, bo oni się tylko kłócą o wpływy, ale nie pozwolą by ludzie zaoszczędzili na energii. Globalne ocieplenie to globalny rząd, pierwszego nie ma drugi już jest. Całkiem możliwe że jednak skalkulowali i więcej zarobią na energii a nie na pakietach klimatycznych. Przecież oni walczą ze wszelką formą oszczędzania.

  9. jowram said

    Kto „zabił” pojazd EV1?
    Globalny kryzys ekonomiczny spowodował znaczny wzrost zainteresowania samochodami napędzanymi „alternatywnymi paliwami”. Amerykańskie koncerny samochodowe inwestują znaczne sumy pieniędzy w konstruowanie samochodów elektrycznych i hybrydowych. Jednak już przed kilkunastu laty istniał dobry pojazd elektryczny, który został „zlikwidowany” przez koncern GM w dość tajemniczych okolicznościach…

    http://www.superkalejdoskop.com/index.php?option=com_content&view=article&id=366:kto-zabi-pojazd-ev1&catid=42:sensacje&Itemid=56

  10. Zbigniew Козил said

    „Oczywiście żadne z tych lobby nie ujawni odkrycia silnika wodorowego”

    Silników nie odkrywa się. Je można wynaleźć.

    Najlepiej na wodę. Wystarczy polać z kałuży, albo może nawet wirtualnie i… pojedzie.

    Na razie no pani sobie myszka sama poleje łepetynę chłodną wodą. Będzie na zdrowie.

  11. Kar said

    bezpieczny, ekonomiczny-zdecydowany rywal „diesel’a

    http://www.hydrogenenginecenter.com/

  12. Zerohero said

    Ludzie są ignorantami i łatwo im wcisnąć kit, że istnieje coś takiego jak wszechwładne lobby producentów nafty. Każdy kto pojął istotę systemu bankowego wie, że bankierzy sami sobie drukują pieniądze a potem wykupują co chcą, w tym firmy naftowe, farmaceutyczne, zbrojeniowe itd. Nafciarze mogą spiskować w ramach swojej branży np. zatruć rejon wydobycia i wyciszyć sprawę, ale nie stać ich na matkę wszytskich spisków.

    Matka wszystkich spisków to ustalenie rządu światowego o którym na sabatach mówiono wiek temu, a teraz już zaczyna się mówić oficjalnie. Podatek od CO2 ma właśnie zasilić budrzet rządu światowego, bo płacić go będzie każdy człowiek na Ziemi, a poborcą nie jest żaden pojedynczy kraj.

    Nawiasem mówiąc metoda na „złych nafciarzy” była już sprawdzona w Iraku. Koncesjonowani krytycy wojny w Iraku wymieniali naftę, komleks zbrojeniowy oraz (rzadziej) kwestie zagrożenia petrodolora – wszystko aby nie wymienić lobby izraelskiego.

    Re 8 Myszka

    Ta teoria nie ma sensu. To jakby twierdzić, że średniowieczni królowie mieli interes w ukrywaniu zalet węgla aby złośliwie nie dać ludziom energii. Poza tym gdyby np. na zachodzie celowo ukrywano super wynalazek energetyczny, to jeszcze się znajdzie jakaś Wenezuela, Kuba, Iran, Chiny, Rosja, Korea Północna itd…które by się tylko ucieszyły, że ich potężny przeciwnik geopolityczny świadomie pozbawia się skoku cywilizacyjnego i daje tym samym łatwo pokonać. Nawet swasalowani Japończycy coś by na boku kombinowali bo głód energii ich po prostu dusi….

    W kwestii samego silnika na wodór. Wodór w czystej postaci na Ziemi nie występuje i aby go otrzymać trzeba włożyć więcej energii niż wodór daje po spaleniu. Wodór jest tylko nośnikiem energii i do tego kłopotliwym bo jako malutka cząsteczka przecieka przez każdy zbiornik. Ja rozumiem węszenie spisków, ale nie popadajmy przy tym w ciemnotę skreślającą bez grubych dowodów podstawowe fakty z chemii i fizyki.

    Generalnie przestrzegam przed ekscytowaniem się hasłami typu „silnik na…”. Osoby je popularyzujące przyciśnięte do muru zwykle nie dają konkretu tylko mgliste zapewnienia albo film na You Tube na którym rzekomo taki silnik pracuje, ale nikt nie podaje np. zasady działania. Zaskakujące jest że taki altruistyczny geniusz, chlapie jęzorem na lewo i prawo, chwali się, wstawia filmiki, urządza konferencje, ale nie poda schematów. Taki z niego k..wa Prometeusz Jajcarz Fiku Miku! Albo inaczej – opanował np. zimną fuzję, ma prototyp a od roku szuka inwestora-jelenia. Im dłużej myślę o takiej sytuacji tym bardziej mi się chce śmiać z ludzi niewidzących niedorzeczności w sytuacjach typu: Zbudowałem teleporter i wehikuł czasu. Działa! Potrzebuję tylko 400tys na uruchomienie produkcji seryjnej.

  13. Zerohero said

    Re 9

    Samochód elektryczny bije spaliniaka, ale ma jeden dyskwalifikujący feler: bateria. To jest ta sama technologia co np. w telefonie komórkowym. Mało pojemna, długo się ładuje, szwankuje na mrozie, po kilku latach zaczyna niedomagać, bardzo droga.

    Elektryka może Pan sobie kupić. Tesla Motors ma całkiem przyzwoitą ofertę – moim zdaniem wózki lepsze niż ten EV1 – o ile ma się kasę.

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Tesla_Model_S

    Są też i tańsze jeździdełka, nawet skuterki, ale nadal kalkuluje się to to słabiej niż spalinowe i jest mniej wygodne.

    Artykuł, który Pan zamieścił jest tanią sensacją:

    a dziś – gdy konieczność porzucenia silnika spalinowego staje się coraz bardziej oczywista – praca nad samochodami elektrycznymi zaczyna się niemal od nowa.

    Pomijam, że takie samochody były i są. Żadna tajemna wiedza nie została zaprzepaszczona. Od nowa, co? Silnik elektryczny znany od ponad 100 lat? Zawieszenie, układ kierwniczy, hamulce, wnętrze, karoseria – identyczne jak w normalnym samochodzie. Samochód elektryczny konstrukcyjnie jest znacznie prostszy od bezynowego! Tylko ta bateria do poprawki. Dlatego firmy motoryzacyjne trzymają rękę na pulsie i wszytskie mają już w ofercie elektryki i hybrydy na wypadek gdyby pojawił się przełom.

  14. galaszek said

    A moszy ten globalne ocipie…znaczy -ociplenie, to skutek ocieplenia stosunkow polinsko- żydowskich?!…. aaaaajjjjjj !!!! wwwaaaaajjjjj!!!! strach pomyslac jak na skutek to moze byc niedługo goraco!……..

  15. Zbigniew Козил said

    Pan ZeroHero prawidłowo wszystko.

    Energia chemiczna jest wydajniejsza energetycznie (w przeliczeniu na masę) i tańsza od wszelkiej innej którą można by obecnie wykorzystywać szeroko.

    Elektrownie słoneczne? Owszem. mają sens. Maleńkie, w postaci baterii do zasilania sztucznych satelitów.

    Broń laserowa? Absolutnie tak. To niemal, że istnieje. Tylko na polu walki nikt nie będzie taszczył za sobą ciężkich transporterów z bateriami albo generatorami prądu. Pocisk jest lepszy, bo energia chemiczna zgromadzona w części wybuchowej jest niezrównana w przeliczeniu na masę pocisku.

    Wodór jest właśnie tylko środkiem do przenoszenia energii: najpierw aby otrzymać wodór trzeba włożyć więcej, niż potem można uzyskać.

    Samoloty elektryczne? Nie jestem pewien, ale chyba nadal nie ma. Owszem, jakiś tam szybowiec ze wspomaganiem przez energię słoneczną na przykład. Ale Energia silnika elektrycznego nie wystarcza do podniesienia samej baterii która silnik zasila. A tu taka dygresja: nie zauważa się, a tym bardziej laik, że energia elektryczna z baterii to tak naprawdę energia reakcji chemicznej, mało wydajnej.

    Postęp oczywiście istnieje. Nadal jednak koszt energii elektrycznej jest jakieś 4 razy wyższy niż koszt energii ze spalania ropy. Tak że gdy ktoś kupi sobie hulajnogę na prąd niech się nie łudzi – jej eksploatacja będzie droższa niż wykorzystanie silniczka spalinowego.

    Postęp istnieje na każdym kroku. Np. w dziedzinie silników elektrycznych. Akurat miałem nieco z tym do czynienia. Teraz silnik elektryczny to całe cudo wspomagane elektroniką, procesorami. Z prądu zmiennego robi się prąd stały (jeśli trzeba) który następnie elektronicznie przetwarza się na prąd zmienny trójfazowy o zmiennej częstości. Wydajność przetwarzania jest duża. Silniki elektryczne tracą obecnie bardzo mało mocy nieużytecznej. Ale, wciąż potrzebują źródła energii elektrycznej.

    Baterie słoneczne? Brudzą się od kurzu i ich wydajność spada wtedy. Tu akurat postęp jest szybki, a i technologia tak się rozwija, że to za 10 lub 20 lat może stać się opłacalne. Obok zaś mamy diody świecące, energetycznie jakieś 10 razy bardziej wydajne niż żarówki, już wykorzystywane na wielką skalę.

    Jakby nie patrzeć, to tak przez jakieś 50 lat nikt nam nie zastąpi ropy albo węgla na potrzeby na wielką skalę.

  16. osoba prywatna said

    Auto na wodę

    Jan Gulak – AUTO NA WODĘ

  17. osoba prywatna said

    Wieczny silnik Potapowa
    http://www.silnik-potapowa.ekologika.com.pl/

  18. osoba prywatna said

    Michael Pawlyn – Geniusz natury w architekturze [PL]

  19. Zbigniew Козил said

    osoba prywatna,

    Czasem rozmowa tutaj to tak jak głuchego ze ślepym. A przy czym jeszcze co najmniej jeden z nich głupi bezdennie.

  20. RomanK said

    Otoz Zatoka Mexyklanska jest tym konwertorem jaki wprawia w ruch caly Golfstream…tu nastepuje dogrzewnie poteznych mass wod i pchane strumieniem w sumie niewielkim. bo o szerokosci 3oom dociera i ociepla Europe…Otoz cos dzieje sie z naszym konwertorem na Zatoce…przestaje pracowac…ta pompa przestaje tloczyc i nie wypycha juz w kierunku polnocy wod wzdluz brzegow Florydy…
    Siedzi rtam cala flota oceanograficzmna mimo ze robaio toi po cichuy informacje od czlonkow zespolow przeciekaja powoli.
    Uwazaja ze powoen zaklocen jest ropa w Zatoce… i nalejcie oliwy do podgrzewanej wody zobaczycie jak to dziala….
    Oslabnienie czy zmiana czy nawet znikniec ie GOlfstream…to oziebienie i Wyropy i Ameryki oraz nieprzewidytwalne zmiany pogodowe zmieniajce wzorce pogodowe. Prosze zobaczy na jakiej wysokosci lezy Londyn..z braku owego dogrzewania,,pokryje sie lodem,.,..

  21. Zbigniew Козил said

    No… Londyn pokryje się Lodem. A Teksas? Zatonie!!! Zaś Kalafonię licho weźmie razem z Florydą.

    Długo pan tak straszyć będzie?

    RomanK ?

    Pan zna się na mapach i na pogodzie? Ki ch*j wstąpił w pana.

  22. Zerohero said

    Re Zbigniew Козил

    Laser pewnie przydałby się w kosmosie. Odległości duże a rozpraszanie słabe.

  23. Zbigniew Козил said

    @22 Zerohero

    Chyba tak. Ale ja na tym się nie znam. Jedna rzecz to męczyć się z parametrami lasera, żeby miał moc, itp, a zupełnie inna jak to można wykorzystać. Choć mnie temat broni laserowych ciekawi ot tak, po prostu. Mam dużą kolekcję materiałów. No ale tylko z internetu.

  24. Zerohero said

    Re 16, osoba prywatna

    Nie na wodę. Woda jest dodawana w procesie spalania zwykłego paliwa aby (rzekomo) zwiększyć wydajność procesu.

    Tu już ma pan sensowniejszy tytuł:

    http://www.elektroda.pl/rtvforum/topic2135248.html

    i jakieś kumate głosy. Choć aż się chce krzyknąć: a tlen to co?

  25. Zbigniew Козил said

    Pan Zero,

    Ja bardzo, ale to bardzo chciałbym się po prostu wypiąć na wszystko, również rosyjskie FSB , i robić po prostu fizykę. A przede wszystkim mieć warunki do tego. Pomysły mam.

    Choć ja już akurat mam świadomość odpowiedzialności. Za naukę. Jakkolwiek miałoby to brzmieć.

  26. Zbigniew Козил said

    Dla głupków, film jakoby niby kultowy.

    Gry Wojenne. Byłem na tym a Polsce, w kinie, bardzo dawno temu.

  27. bluke said

    Panie Козил. Wracając do postu nr 6. Pompa ciepła – też niby elektrycznie – a 3-4 razy taniej w eksploatacji. Ostatnio widziałem nawet pralkę z tym urządzeniem. Poza tym: 500 rubliej za prąd to z polskiej perspektywy b. skromnie. Pozdrawiam.

  28. Joe said

    Re 20…Roman K…Ma Pan duzo racji ale proponuje dokladniejsze rozeznanie wchodzac na „The WetherChannel”Sea SurfaceTemp.. …Atlantic Ocean Sea Surface Temp….Tam widac bardzo dokladnie sytuacje na Pln.Atlantyku,co stalo sie 2-lata temu po awarii w Zat.Meksykanskiej do ktorej doszlo w wyniku eksperymentow dwoch „izraelskich specjalistow”…
    Gulf Stream stoi przy wybrzezu Stanow juz 2-gi rok…co jest wynikiem niskich temperatur w Europie.

  29. Zerohero said

    Re 23

    Jeśli już ktoś może się wypowiadać o laserach, to Pan a nie ja. Mnie się poprostu zdaje, że w kosmosie, gdzie odległości między wrogimi statkami są znaczne, nic innego jak laser nie ma sensu.

  30. Zerohero said

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Polus

  31. Zbigniew Козил said

    @30

    O ile rozumiem, istnieje zakaz, może i niepisany, ale przestrzegany, używania broni laserowej w kosmosie. Nikomu silnie nie zależy na jego łamaniu i na wyścigu zbrojeń w tym kierunku. Parę lat temu było dużo szumu z powodu jakoby zestrzelenia przez Chiny własnego satelity. Ale to zdaje się że była nieprawda, taki test propagandowy sytuacji.

  32. Zbigniew Козил said

    Jeszcze o laserach jako broni w kosmosie. Otóż jak na razie to raczej po prostu nie bardzo ma to sens. Moc lasera bojowego to minimum – tak się przyjmuje – 100 kW. Taką moc trzeba by utrzymać przez kilka sekund. W zasadzie chyba jest to technicznie możliwe na sztucznym satelicie, ale pewnie z trudem wykonalne. Dochodzi problem chłodzenia systemu. Na ziemi jest to duży problem, w kosmosie tym bardziej. Laser bojowy powinien mieć zdolność do częstego powtarzania wystrzałów, inaczej sam zostanie rozwalony. To problem potęguje.

    W ostatnich kilkunastu latach wydano w USA coś rzędu 5-10 miliardów $$ na projekt zainstalowania broni laserowej na samolotach Boeing 767. Ich celem (kilka samolotów rozlokowanych w pobliżu granic radzieckich czy rosyjskich) miało unieszkodliwiać rakiety balistyczne we wczesnej fazie lotu tuż po starcie. _Cały_ samolot był zapchany aparaturą. Jako źródło energii używano jednak reakcji chemicznej. Baterie nic by tu nie zdziałały, są za mało efektywne. Projekt został jednak wstrzymany po wyrzuceniu wielkiej forsy. Może nie całkiem, coś tam cały czas przy tym majstrują, ale zdano sobie sprawę, że mało to pożyteczne, realne, a trudności wciąż mnożą się.

    Odnośnie tzw. samochodów na wodę. Otóż czytałem gdzieś, że pomysł wcale nie jest całkiem nowy. W internecie owi geniusze nie mówią całej prawdy. Ciśnienie wody dodanej do paliwa ponoć rzeczywiście wspomaga pracę silnika, czyni silnik bardziej efektywnym, sprawniejszym, a więc na pozór tańszym. Problem w tym, że czas życia takich silników znacznie ulega skróceniu…

  33. ktomar said

    Jeśli wszystko jest energią, to czy możliwe jest utworzenie napędu magnetycznego, „magnokraftów” już opisanych paranoicznie przez heretyka Pająka. I zbyt głupi na Gajówkę ludkowie np. z okolic Zamościa by skorzystali z torusów cy cego i nie ugniatali by matki Ziemi coraz większymi kołami. Kilka dekad wystarczy?

  34. Zbigniew Козил said

    @33

    Nie wiem, co to są magnokrafty opisane przez „głupka” Pająka z pod Zamościa (Szczebrzeszyn, jakieś 10 km). Przypuszczam, że nie jest możliwe ich istnienie, skoro ich nie ma… 😉

  35. ktomar said

    To jak z opisem podmorskiej żeglugi przez Verne, była fantastyką. Postrzeganie kwantowej rzeczywistości może zostać przełamane przez niedoskonały umysł, przy pomocy duszy. Piszący (20 km na północ) dalej ugniata ziemię i niewiele pojmuje rozumem – znacznie więcej duchem. O dr inż Janie Pająku z Nowej Zelandii nie wiem wiele. Magnokraft to ziemskie ufo…

  36. Zbigniew k said

    @35

    A to witam krajanina 🙂 Tu pan trzeci ze stron zamojskich 🙂

    Ja pomyslalem, ze pan o Henryku Pajaku.

    Co do sedna – jam bardzo sceptyczny na temat dziwacznych wynalazkow. Nie wszystko mozna zrobic. Przyroda ma ograniczone mozliwosci.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: