Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Piotr B. o Idioci z UE – poszukując węgla…
    Krzysztof M o Wolne tematy (38 – …
    trzy z dwoma o Drażnienie Ruskiego
    AQQ o MO Rosji: w ciągu 24 godzin po…
    Sebastian o Wolne tematy (38 – …
    UZA o Drażnienie Ruskiego
    ! o Drażnienie Ruskiego
    Andzia o Wolne tematy (38 – …
    Marucha o Wolne tematy (38 – …
    w o Drażnienie Ruskiego
    Sebastian o Pat Buchanan przeciwko Finland…
    ! o Wolne tematy (38 – …
    Piotr B. o Drażnienie Ruskiego
    Marucha o Drażnienie Ruskiego
    UZA o Norman Finkelstein: Rosja ma h…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 615 obserwujących.

Stolica Apostolska a „Sekret z La Salette”

Posted by Marucha w dniu 2013-02-14 (Czwartek)

Roma locuta est, causa finita est.

Począwszy od lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku, katolicy wierni Depozytowi Wiary borykają się z ogromnymi trudnościami z powodu swej wierności Kościołowi wszystkich wieków i religii nieskażonej nowinkami modernizmu i ekumenizmu.

By uzasadnić swój bezwzględny sprzeciw wobec ww. herezji, sięgali katoliccy integryści często po argument w postaci tzw. sekretu z La Salette. Zwłaszcza bardzo mocne słowa zawarte w tym tekście: „Rzym straci Wiarę i stanie się siedzibą Antychrysta”, były dla wielu tradycyjnie nastawionych katolików niejako znakiem z nieba, potwierdzającym słuszność ich postawy radykalnego oporu w stosunku do opanowanego przez modernistów Watykanu. Jednocześnie wielu dobrych, konserwatywnych katolików (w tej liczbie również kapłanów) na podstawie tzw. sekretu wypracowało własne teorie teologiczne, odbiegające bardzo od ortodoksyjnej Wiary Rzymskokatolickiej.

La Salette

Poszukiwanie pewności dla własnej postawy teologicznej jest jednym z największych problemów, z jakim boryka się integralny katolik ostatniego półwiecza. Jakąż solidniejszą podstawę dla katolickiego Ruchu Oporu można by znaleźć, jak nie słowa Matki Bożej!

Pokusa znalezienia bezpośredniego kontaktu z bóstwem i potwierdzenia w ten sposób własnych wyborów życiowych jest szczególnie niebezpieczna w dzisiejszych czasach powszechnego zamieszania, zagubienia i zatracenia widocznych autorytetów. Tej pokusie nie oparli się nie tylko charyzmatycy, ale i katoliccy tradycjonaliści ze wszystkich kierunków — „indultowego”, „lefebvrystycznego” i „sedewakantystycznego”. Zwłaszcza przedstawiciele dwóch ostatnich kierunków (słowo „orientacja” już jest trochę skażone…), a więc „twardsi” w swych poglądach, opierali swoją teologię często na słowach, jakie rzekomo wypowiedziała Matka Boża w La Salette w ramach tzw. sekretu.

Okazuje się jednak, że „sekret” w świetle bardzo licznych dokumentów Stolicy Apostolskiej wydaje się mocno podejrzany.

W latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku wydawnictwo „Antyk” Marcina Dybowskiego wydało po raz pierwszy po polsku broszurę Arnauda de Lassusa „Sekret Matki Bożej z La Salette”. Autor zawiera w swej książeczce szereg kontrowersyjnych tez, a przede wszystkim cytuje treść wyżej wymienionego sekretu. Powagi temu tekstowi przydawać ma „imprimatur”, jakiego udzielił sekretowi biskup Zola z Lecce.

Przyjrzyjmy się zatem stosunkowi, jaki faktycznie miał Kościół względem „sekretu”. Nieuprzedzony Czytelnik zauważy ze zdumieniem, jak wiele dokumentów na ten temat zawierają dokumenty, takie jak „Acta Apostolicae Sedis” i inne, które ukazywały się w latach 1880-1957!

Nie będę ukrywał, że ten artykuł jest w głównej mierze rekapitulacją treści broszury „Le Saint-Siege et le `Secret da la Salette`”, wydanej przez „Centro Librario Sodalitium”, związane z Instytutem Matki Dobrej Rady (Verrua Savoia 2004), z której zaczerpnąłem nawet tytuł. Jest to uzasadnione, ponieważ treść broszury ogranicza się głównie do cytatów z rzymskich dokumentów, które są jasne w swej wymowie.

Po raz pierwszy „Sekret” ukazał się w roku 1879, z imprimatur biskupa Zoli (dokładny tytuł dzieła: „L`Apparition de la Tres Sainte Vierge sur la Montagne de la Salette avec l`Imprimatur de Mgr l`Eveque de Lecce”).

Wkrótce po publikacji nastąpiły interwencje ze strony kościelnej. Najpierw biskup Cortet z Troyes napisał list do nuncjatury w Paryżu (15 lutego 1880, wysłany 16 lutego) w sprawie „Sekretu”. List został przesłany Świętemu Oficjum, które począwszy od 19 lutego zajmowało się tą sprawą. Dnia 26 lutego 1880 r. ukazał się pierwszy dokument Świętego Oficjum odnośnie „sekretu” (fałszywie zresztą datowany na dzień 26.II.1879 r.). Święte Oficjum zadało w dekrecie pytanie biskupowi Lecce odnośnie powodu publikacji dziełka i dlaczego wydał „imprimatur” na tę publikację. Biskup Zola został ponadto zobowiązany do wycofania kopii broszury. Dekret nakazywał także, by patriarcha Wenecji nie zajmował się publikacją dzieła. Nadto pewien francuski kapłan (Crevoulin z kościoła Najświętszego Zbawiciela w Rzymie) został wezwany do zaprzestania zajmowania się to sprawą.

Następny dokument odnośnie sprawy wydany został 10 marca 1880. Tyczył się on identyczności tekstu „Sekretu” przekazanego kard. Consoliniemu osobiście przez Melanię Calvat w czasie jej bytności w Rzymie od 24 listopada 1878 do 5 maja roku następnego. Prawdopodobnie 3 grudnia 1878 papież Leon XIII przyjął Melanię na audiencji prywatnej i z tej okazji konsultował się w sprawie „sekretu” z kardynałami: Guidim, Ledóchowskim i Consolinim (który otrzymał treść sekretu). Kilka miesięcy później tekst sekretu został opublikowany w Lecce. Dlatego właśnie Święte Oficjum chciało porównać treść sekretu przekazanego kard. Consoliniemu z tym opublikowanym w Lecce. 2 czerwca 1880 roku kolejny dekret Świętego Oficjum upomina biskupa Lecce, by nie zajmował się więcej sprawą Melani i uciął wszelkie z nią kontakty.

5 czerwca 1880 r. sekretarz Świętego Oficjum kard. Caterini pisze kolejny list (pierwszy zaginął) do biskupa Zoli w którym ponownie żąda zerwania kontaktów z Melanią. Biskup Zola usprawiedliwia się (w liście z 26 czerwca tegoż roku), że od czasu, gdy został biskupem Lecce, to jest od 7 lat, nie kieruje już Melanią.

Dekret Świętego Oficjum z 26 lipca 1880 r. nazywa opowieści Melanii nieautentycznymi i dalekimi od zdrowej doktryny, przy zastrzeżeniu jednak, że kult Matki Bożej z La Salette nie jest w jakikolwiek sposób naganny.

3 sierpnia tego samego roku, Stolica Apostolska nakazuje Przełożonemu Misjonarzy z La Salette, ojcu Archier, wycofanie treści sekretu z dystrybucji, a samej Melanii nakazuje milczenie.

14 sierpnia 1880 kardynał-sekretarz Świętego Oficjum, Caterini, w liście do biskupa Cortet nakazuje na ile to możliwe wycofanie dziełka Melanii z obiegu publicznego.

25 sierpnia 1880 roku Święte Oficjum popiera biskupa Favę z Grenoble, który w liście do ojca Archier zakazuje dystrybucji „Sekretu” i zaleca chronienie przed nim wiernych.

15 lutego 1881 roku biskup Cortet pojawia się u papieża Leona XIII, który kieruje go do komisarza Świętego Oficjum. Bp Cortet raportuje komisarzowi o pojawieniu się kolejnych trzech publikacji w obronie sekretu: pierwszej autorstwa adwokata Amadeusza Nicolasa, drugiej M. Adriana Peladana, oraz dziełka pod tytułem „Lettres de Mgr Sauveur-Louis Zola Eveque de Lecce a un cure d`un diocese de France sur le Secret de Melanie”.

W związku z nowymi informacjami, Święte Oficjum 16 lutego 1881 r. ponawia zakazy związane z tą sprawą; kontaktów z Melanią dla biskupa Zoli i komentowania sekretu dla Melanii.

Te liczne i jednoznaczne dokumenty wydane przez Święte Oficjum, uciszyły zwolenników Sekretu Melanii Calvat na pewien czas. Jednak po niewielu latach Rzym został znowu zmuszony do reakcji.

Dnia 7 czerwca 1901 r. Stolica Apostolska dokonała interwencji w sprawie sekretu, wciągając książkę księdza Combe pod tytułem „Le grand coup avec sa date probable, Etude sur le Secret de La Salette” z 1894 r. na Indeks.

Następnie, 12 kwietnia 1907 r. na Indeks dostało się kolejne dzieło ks. Combe „Le Secret de Melanie, bergere de La Salette, et la crise actuelle” z 1906-go. Ksiądz Emil Combe był proboszczem w Diou w Allier. (Zmarł w 1927 r.) Od maja 1899 do czerwca 1904 r. udzielał u siebie gościny Melanii (która zmarła 14 grudnia 1904 r. w Altamura). To właśnie ks. Combe przekazał rękopis autobiografii Melanii Leonowi Bloy, który go opublikował pod tytułem „Vie de Melanie bergere de La Salette. Ecrite par elle-meme en 1900. Son enfance (1831-1846)”.

Pierwsze z potępionych dzieł proboszcza Combe, „Le grand coup avec sa date probable…”, wciągnięte na Indeks w 1901, zostało wydane w Vichy w 1894 r., i podawało jako prawdopodobną datę „wielkiego uderzenia” (le grand coup) 19-20 września 1896 r. „Le Secret de Melanie…” zostało wydane w Rzymie w 1906 roku i objęte Indeksem w 1907 roku, a więc w trakcie trwania pontyfikatu św. Piusa X. W tej drugiej książce znajdują się słowa przypisywane Melanii, a które są częścią jeszcze niewydanej części sekretu.

Według tej drugiej części tajemnicy, Najświętsza Maria Panna miała objawić Melanii w 1846 r., m.in., że dusze z limbusa mogą osiągnąć stan niewinności i będą żyć w tym stanie na ziemi! („Doktryna Odnowienia”, „doctrine de la Renovation”).

Dzieła księdza Combe i on sam cieszyły się wielkim poważaniem w kręgach obrońców Melanii. Oto na przykład, co napisał biskup Zola z Lecce do ojca Jana Kunzle 5 marca 1896 r.: „si vous desirez a ce propos des eclaircissemnets plus precis, vous pouvez vous procurer un opuscule interessant: ‘Le grand coup et sa date probable’ publie recemment par le cure de Diou (Allier), l`abbe Combe. A la fin de cet opuscule vous trouverez divers extraits de certaines de mes lettres envoyees a un cure francais 1880. Elles ont ete fidelement reproduites et pour ce qui regarde La Salette, elles sont exactes”.

Tak więc najpoważniejszy obrońca sekretu, jakim był biskup Zola, zalecał książkę proboszcza Combe jako wiarygodne źródło dla zwolenników sekretu Melanii Calvat. Biskup Lecce zresztą napisał osobiście 10 lutego 1896 r. do ks. Combe list pochwalny: „J`ai lu et soupese chaque ligne de votre opuscule `Le grand coup et sa date probable` et je puis vous assurer que tout ce que vous avez ecrit sur le Secret de la Salette est parfaitement exact. Je m`associe bien volontiers et sans reserve aux eloges que vous avez recus”. Bp Zola uznaje więc, że „każda linijka” w dziele ks. Combe jest właściwa. Przypomnę, że dzieło to znalazło się na Indeksie w 1901 roku!

Kolejną odsłoną sprawy sekretu, stała się afera z udziałem ks. Ernesta Rigaud. Należał on do najzaciętszych obrońców i propagatorów „sekretu z La Salette”. Już we wrześniu 1880 r. Święte Oficjum interweniowało przeciw księdzu Rigaud. Trzydzieści lat później jego postawa stała się przyczyną zaangażowania rzymskiego autorytetu.

11 grudnia 1910 r. L`Osservatore Romano opublikowało następującą informację:

„Od wielu lat ukazuje się w Limoges wydawany przez ks. Ernesta Rigaud, bez zezwolenia autorytetu diecezjalnego, wymaganego konstytucją „Officiorum”, periodyk zatytułowany „Annales mensuelles des Croises de Marie et des apotres des derniers temps”, w którym nie zachowuje się zalecenia rezerwy, nakazanej przez Urbana VIII, w stosunku do rzekomych cudów i proroctw w wyjątkowo niewłaściwej i niesprawiedliwej dla wysokich dygnitarzy kościelnych formie. Wierni powinni się chronić przed tą publikacją i wzywa się ich usilnie do powstrzymania się od jej czytania i faworyzowania w jakikolwiek sposób.” (tłumaczenie z fr. — ks. R.T.)

Ks. Ernest Rigaud zareagował na publikację w L`Osservatore Romano poprzez poddanie w wątpliwość autentyczności noty. Na tę impertynencję zareagował sam Kardynał-Sekretarz Stanu Rafał Merry del Val w liście do biskupa Limoges Firmina Leona Renouarda z 30 stycznia 1911 r. Kard. Merry del Val potwierdził w swym piśmie autentyczność noty w L`Osservatore Romano i zaznaczył, że posiada ona walor dyrektywy. Ponadto kardynał zaleca biskupowi Renouard podjęcie odpowiednich środków zaradczych w tej sprawie.

Biskup Limoges ogłasza nałożenie kary suspensy „a divinis”  na ks. Rigaud: 18 lutego 1911 r. zabrania mu wydawania pisma, a 26 maja 1911 r. odprawiania Mszy Świętej. Niestety ks. Rigaud brnie dalej w nieposłuszeństwie i żąda, by sam papież go sądził. Święty Pius X pisze osobiście list do biskupa Renouarda, w którym zupełnie się z nim solidaryzuje, ubolewając nad atakami ks. Rigaud na autorytet biskupa i lekceważenie jego rozporządzeń, a także potępia podważanie autentyczności oficjalnych rzymskich dokumentów przez niego. List papieża nosi datę 1 lipca 1911 r.

Ks. Rigaud odpowiada sugestią, że list św. Piusa X został napisany przez Kardynała-Sekretarza Stanu Rafała Merry del Val… Fakt osobistego zaangażowania świętego Piusa X i jego zaufanego kardynała Merry del Val w sprawę „sekretu z La Salette” jest istotny, ponieważ niektórzy obrońcy Melanii Calvat zarzucali Rzymowi, że jedynie „liberalni” Leon XIII i Pius XI potępiali „sekret”. Ks. Rigaud zmarł w 1915 r. pozostając pod karą kościelną.

21 grudnia 1915 r. (w trakcie trwania pontyfikatu Benedykta XV), Święte Oficjum wydaje kolejny dekret w sprawie „sekretu z La Salette”, w którym zakazuje wiernym wszystkich krajów dyskutowania i zajmowania się tym tematem. Dekret przypomina kary, które Leon XIII w konstytucji „Officiorum ac munerum” przeznaczył dla tych, którzy bez legalnego zezwolenia przełożonych, publikują dzieła o tematyce religijnej i powtarzają publicznie treść rzekomych objawień.

Konstytucja Leona XIII była zresztą w dużej mierze powtórzeniem tekstu dekretu „Sanctissimus Dominus Noster” Urbana VIII z 13 marca 1625 r. Na końcu dekretu po raz kolejny znajduje się zapewnienie, że kult Matki Bożej z La Salette nie jest w żadnym stopniu naganny. Treść dekretu można znaleźć w Acta Apostolicae Sedis — Annus VII -Vol. VII — P.594.

Warto nadmienić jeszcze, że powodem publikacji powyższego dekretu była prośba kardynała de Roverie de Cabrieres, biskupa z Montpellier, skierowana do Świętego Oficjum, by zbadać pracę jednego ze zwolenników „sekretu” doktora H. Gremillon, podpisującego się pseudonimem dr Mariave. Kardynał prosił, by zbadać nie tylko publikacje Gremillona, ale też sam „sekret”. Biskup Montpellier był znanym katolickim „integrystą” i monarchistą.

7 lutego 1916 r. kard. Merry del Val ze Świętego Oficjum kieruje do biskupa Maurina z Grenoble list, w którym zaznacza, że fakt objawień Najświętszej Marii Panny w La Salette nie został jeszcze formalnie uznany przez Stolicę Apostolską, a jedynie przez biskupa Grenoble. W tym samym czasie w obronę „sekretu” angażuje się Jacques Maritain, „nawrócony” przez Leona Bloy.

W środę, 12 kwietnia 1916 r., Święte Oficjum potępiło obydwa tomy dzieła dr Mariave pod tytułem: „La Lecon de l`Hopital Notre-Dame d`Ypres — Exegese du Secret de La Salette — par le Dr Henri Mariave”, tome I, Paris, 1915; tome II, Appendices, Montpellier, 1915, stosując zasady konstytucji „Officiorum ac munerum” Leona XIII. (Acta Apostolcae Sedis — Annus VIII — Volumen VIII — P. 175).

W poniedziałek 5 czerwca 1916 r., Święta Kongregacja Indeksu wydaje dekret wciągający wyżej wymienione dzieła na Indeks. (Acta Apostolicae Sedis — Annus VIII — Volumen VIII — pp. 178-179).

Wreszcie 9 maja 1923 r. Święte Oficjum wydaje dekret potępiający dzieło „L`apparition de la Tres Sainte Vierge sur la sainte montagne de la Salette, le samedi 19 septembre 1845. Simple reimpression du texte integral publie par Melanie (…)”, Societe St-Augustin, Paris-Rome-Bruges, 1922.

W tym samym dniu Ojciec Święty Pius XI zaaprobował treść dekretu w czasie audiencji udzielonej Asesorowi Świętego Oficjum. (Ta ostatnia informacja stanowi treść dekretu!) Dekret znajduje się w Acta Apostolicae Sedis — Annus XV — Vol. XV- p. 287. Dokument został podpisany przez notariusza Świętego Oficjum, Alojzego Castellano, co pozwoliło niektórym malkontentom, na przykład ks. Ksaweremu Grossin, byłemu członkowi Bractwa św. Piusa X  i radykalnemu francuskiemu sedewakantyście, na stworzenie teorii o spisku w łonie Świętego Oficjum, skierowanego przeciw „sekretowi z La Salette”.

W tym miejscu warto wspomnieć, że wydanie „sekretu” przez „Societe Saint-Augustin” zostało zaaprobowane przez księdza Lepidi, który był od samego początku protektorem jednego z najbardziej znaczących włoskich modernistów — ks. Ernesta Buonaiutiego. Tak więc w obronę „sekretu” zaangażowani byli wtedy raczej różni podejrzani nowinkarze, a nie, tak jak to się dzieje obecnie, katoliccy integryści.

Sprawa tzw. sekretu z La Salette była przedmiotem kontrowersji jeszcze raz w latach pięćdziesiątych XX wieku. W grudniu 1956 r. Przełożony Misjonarzy Matki Bożej z La Salette, ojciec Franciszek Molinari skierował do Świętego Oficjum zapytanie, czy dekret z 9 maja 1923 r. obejmuje tylko wydanie „sekretu” z jedenastostronicowym komentarzem dr Mariave, czy też sam tekst Melanii, nawet bez komentarza. Odpowiedź Świętego Oficjum została ogłoszona 8 stycznia 1957 r.: „Również samo dzieło jest godne potępienia”. Ta odpowiedź kardynała-sekretarza Pizzardo została wydrukowana w „Le fait de La Salette” L. Bassetta (nouvelle edition, Cerf, Paris 1965, str. 440-441).

Wniosek z powyższych rozważań wydaje się jasny. W latach 1880-1957 Stolica Apostolska konsekwentnie zwalczała rewelacje Melanii Calvat zwane „sekretem z La Salette”, wciągając na Indeks szereg dzieł go broniących. Sama wizjonerka również otrzymała zakaz wypowiadania się na temat tajemnicy przekazanej jej rzekomo przez Matkę Bożą. Nie ulega wątpliwości, że osoby popierające „sekret” działały w nieposłuszeństwie wobec najwyższego autorytetu, jakim w Kościele jest Stolica Apostolska.

Ważne jest też, by zauważyć, że „sekret” znajdował się na Indeksie w czasach, kiedy w Rzymie rządzili bez wątpienia katoliccy papieże, których ortodoksja nie budzi żadnych wątpliwości. Okres trwania zakazów publikacji „sekretu” obejmował pontyfikaty: Leona XIII, św. Piusa X, który osobiście interweniował w tej sprawie, Benedykta XV, Piusa XI i wreszcie Piusa XII. Nie sposób więc mówić o jednorazowej interwencji Rzymu przeciw „sekretowi”, która miałaby miejsce niejako przez przypadek. Z drugiej strony widzimy wśród obrońców sekretu bardzo podejrzane postaci, jak nieposłuszni swoim przełożonym duchowni, myśliciele zagubieni w swych teoriach i inni. Nasza postawa w tej kwestii jest więc jasna: przedkładamy orzeczenia Stolicy Apostolskiej nad wątpliwe objawienia.

W święto św. Augustyna, 2009
x. Rafał Trytek

Bibliografia

  • Michel Corteville, „La `grande nouvelle` des bergers de La Salette”, Diffusion Tequi, 2000.
  • Antonio Galli, „`Apologia di Melania`, l`incompresa e combattuta pastorella de La Salette” Il Segno, 2001.
  • Jean Stern, „La Salette. Documents authentiques, 1er mai 1849 — 4 novembre 1854”, vol. III, Ed. Du Cerf, 1990.

http://www.legitymizm.org

Komentarze 3 do “Stolica Apostolska a „Sekret z La Salette””

  1. Jan said

    Jest to tylko uproszczone i jednostronne dowodzenie ks. R.Trytka. Zupełnie został w nim pominięty opór duchowieństwa, szantaże biskupów francuskich kierowane min.do Leona XIII, oraz działania masonerii. Co najmniej dwóch z papieży potwierdziło autentyczność sekretu.
    Istnieje analogia III Tajemnicy Fatimskiej z Sekretem z La Sallette- w obu przypadkach jest taki sam albo bardzo podobny opór, matactwo i puszczanie zasłon dymnych.
    Chociaż minęło ponad półtora wieku od objawień w La Sallete, to nadal wrogowie tajni kontrolują sanktuarium. Na trasie z dojściem była Droga Krzyżowa – zlikwidowana, umieszczone po trasie 14 głazów (symbolizujących stacje) były permanentnie usuwane. Kilka lat temu został tylko jeden, który widziałem na własne oczy. Również przyrządami optycznymi obserwuje się i fotografuje ludzi przybywających. Taka „niebywała troska” świadczy o czymś, o strachu.

  2. Marucha said

    Re 1:
    Dziękuję za b. ciekawe uwagi.

  3. Brat Dioskur said

    W zach.TV pokazano zdjecie pioruna uderzajacego w bazylike sw.Piotra.Jezeli nie jest to znak Niebios ,to byc moze jest generalna proba prezentacji „Blue Bean” majaca zapowiedziec przyjscie Mesjasza

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: