Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    revers o Ukraina w UE i NATO?
    Anucha o Nasz nowy, narodowy sport
    lewarek.pl o Raz na moście, raz pod mo…
    revers o Czy tragiczne losy gwiazd świa…
    Marucha o Wolne tematy (47 – …
    revers o Po decyzji Sądu Najwyższego…
    minka o Zamiast osądzać Rosję, Zachód…
    Listwa o Wolne tematy (47 – …
    Listwa o Wolne tematy (47 – …
    Listwa o Wolne tematy (47 – …
    Listwa o Wolne tematy (47 – …
    Listwa o Wolne tematy (47 – …
    Listwa o Wolne tematy (47 – …
    minka o Wolne tematy (47 – …
    Listwa o Wolne tematy (47 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 616 obserwujących.

Kościół katolicki i msze „gejowskie”

Posted by Marucha w dniu 2013-02-16 (Sobota)

Czego chcą tak zwani geje od katolików? Zgodnie z nazwą angielskiego portalu „Queering the Church” prowadzonego przez Terence Weldona – przerobić Kościół na własną, homoseksualną modłę. Przedstawiający się jako: „katolik, gej w związku partnerskim, ojciec i dziadek” Weldon jest jednym z głównych reżyserów „gejowskich” Mszy świętych odprawianych z pełnym błogosławieństwem angielskiej hierarchii katolickiej.

Msze gejowskie w Soho

„Homoseksualni aktywiści uzyskali pozwolenie od głowy Kościoła Katolickiego w Anglii i Walii by sprawować Msze dla gejowskich parafian” – tak, bardzo trafnie, rozpoczyna się artykuł w „The Telegraph” z lutego 2007 roku.

W teoretycznych założeniach ks. kard. Murphy-O’Connor tłumaczył powstanie „tęczowego duszpasterstwa” potrzebą opieki Kościoła nad osobami o skłonnościach homoseksualnych. Tłumaczył, że decyzja nie oznacza zmiany nauczania Kościoła na temat homoseksualizmu a osoby żyjące w jednopłciowych związkach nie powinny przystępować do komunii świętej…

W praktyce od sześciu lat w katolickim kościele zlokalizowanym w londyńskim Soho spotykali się homoseksualiści niekryjący się bynajmniej z życiem w jednopłciowych związkach, opowiadający się za adopcją dzieci przez pary homoseksualne itp. Osoby takie zarówno pełniły funkcje liturgiczne (lektor, kantor, szafarz komunii) jak i przystępowały świętokradczo do Stołu Pańskiego. Mimo zgorszenia i protestów katolików, kolejni hierarchowie nie podejmowali żadnych kroków, by położyć temu kres.

W styczniu 2013 osławione gejowskie Msze w Soho zostały oficjalnie zlikwidowane. Nie jest to jakiś specjalny tryumf nauczania Kościoła Katolickiego. „Tęczowe” duszpasterstwo przeniesione zostało po prostu do innego kościoła i święci triumfy. Jak chwali się Terence Weldon: „Daje nam to możliwość dalszego rozwoju i wzrostu. Zamiast spotykać się na jednej mszy niedzielnej co dwa tygodnie otrzymamy wszelkie udogodnienia duszpasterskie…”. Homoseksualiści mają zamiar przejąć jedną z parafialnych Mszy niedzielnych.

Msze gejowskie w Poznaniu

W Polsce także działa grupa osób domagających się akceptacji sodomii przez Kościół oraz inne wspólnoty religijne. Kilka dni temu szumu wokół grupy narobiła jej przedstawicielka, udzielając wywiadu o „tajnych mszach” i „spowiedzi” dla gejów i lesbijek w Poznaniu. Ksiądz ukrywa przed przełożonymi swoją działalność.

Być może ktoś ma wątpliwość – a jeśli to rzeczywiście szlachetna posługa, której celem jest pomoc homoseksualistom w zachowaniu celibatu? Wątpliwości te rozwiewa „ankieta dla księży” znajdująca się na stronie polskiego „tęczowego duszpasterstwa”. O kontakt proszeni są wyłącznie księża akceptujący seks w parach jednopłciowych.

Skąd problem?

Papieska Rada ds Rodziny nawołuje do otoczenia osób o skłonnościach homoseksualnych szczególną opieką duszpasterską:

„Osoby z inklinacjami homoseksualnymi” muszą być przyjęte z szacunkiem, godnością i w sposób delikatny, z uniknięciem wszelkich form niesprawiedliwej dyskryminacji” (Ludzka płciowość, prawda i znaczenie, 104).

Zdanie to wykorzystywane jest jako swoisty wytrych przez tzw. organizacje LGBT. Na jego podstawie żądają dla siebie miejsca w katolickich duszpasterstwach.

Dlatego należy przytoczyć dalszą część cytowanego dokumentu:

„Wiele przypadków, zwłaszcza gdy praktyka aktów homoseksualnych jeszcze się nie ustaliła, może być poddanych skutecznie właściwej terapii”.

Pokazuje to kierunek, w jakim powinno iść takie duszpasterstwo – wspierania tych homoseksualistów, którzy chcąc żyć w zgodzie z nauczaniem moralnym Kościoła poszukują możliwości terapii, której celem byłby rozwój heteroseksualnego potencjału lub przynajmniej zachowanie czystości seksualnej. Duszpasterstwa takie funkcjonują np. w Stanach Zjednoczonych (Apostolat Courage), a nawet w Polsce (lubelska Odwaga).

Problem wynika też z bezradności księży wobec propagandy. Ile razy słyszeliśmy: „Nauka dawno udowodniła, że homoseksualność jest cechą wrodzoną, biologiczną, jak rasa”? Jeśli ten podstawowy propagandowy mit uznamy za prawdę, rzeczywiście, co może powiedzieć takiej osobie ksiądz?

Spowiednicy radzą sobie w różny sposób – od „pokochaj siebie takim, jakim jesteś, zaakceptuj swój pociąg wobec własnej płci i staraj się żyć w czystości” (rada o tyle naiwna, że biorąc pod uwagę kompulsywność zachowań homoerotycznych, będącą doświadczeniem wielu homoseksualistów i powszechną dostępność gejowskiej pornografii, niemal niemożliwa do wcielenia w życie) do „bądź wierny swojemu partnerowi” (rada nie tylko naiwna, ale wprost sprzeczna z nauczaniem Kościoła).

Dlatego przede wszystkim należy pamiętać, że na powstanie inklinacji homoseksualnych ma wpływ wiele różnych czynników – po części tylko biologicznych, a w dużej mierze społecznych. W zwięzły sposób przedstawione jest to w lekturze obowiązkowej każdego spowiednika – „Homoseksualizm i nadzieja” – oświadczenie Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy. Z tego dopiero wynikają konkretne rady duszpasterskie, które można streścić w haśle: „Mów prawdę o homoseksualizmie w duchu miłości bliźniego”.

Jakie jest rzeczywiste nauczania Kościoła o homoseksualizmie?

Na początek ważne rozróżnienie:

„W służbie zarówno miłosierdzia, jak i prawdy, Kościół Katolicki dokonuje jasnego, fundamentalnego rozróżnienia między „skłonnością homoseksualną” a „aktami homoseksualnymi”. (Kongregacja Nauki Wiary: KNW, Deklaracja o niektórych zagadnieniach etyki seksualnej, pkt. 3) „Akty takie są sprzeczne z prawem naturalnym, wykluczają z aktu płciowego dar życia, nie wynikają z prawdziwej komplementarności uczuciowej i płciowej, w żadnym wypadku nie mogą zostać zaaprobowane”. (KNW, Deklaracja o niektórych zagadnieniach etyki seksualnej, pkt 8; KKK 2357)

Z rozróżnienia wynika, że osoba doświadczająca skłonności homoseksualnych, lecz nie realizująca ich w homoerotycznym seksie nie żyje w grzechu. Jest to ogromnie trudne, aczkolwiek – nawet bez terapii – wykonalne. Dalej jednak Kościół Katolicki naucza, że skłonności takie:

” Same w sobie nie są grzechem, stanowią jednak słabszą bądź silniejszą skłonność do postępowania złego z moralnego punktu widzenia. Z tego powodu sama skłonność musi być uważana za obiektywnie nieuporządkowaną.” (KNW Duszpasterstwo osób homoseksualnych, pkt. 3)

Dlatego też ksiądz nie może pochwalać wspólnego mieszkania ze sobą jednopłciowej pary (nawet starającej się żyć w czystości), tak jak nie zachęcałby do tego zakochanej w sobie pary dziewczyna-chłopak. Wspólne mieszkanie jest stwarzaniem bliskiej okazji do grzechu i dlatego nie może być akceptowane.

Z tego powodu Kościół zawsze będzie uznawany za homofobiczny, przed tą etykietą nie da się uciec. Posiadanie homoseksualnych inklinacji według nauczania moralnego Kościoła nigdy nie może być uznawane za powód do dumy, raczej za problem, krzyż, który należy nieść. Współżycia seksualnego osób jednej płci, nawet jeśli tworzą „wierny, monogamiczny i kochający się związek” nigdy nie można zaakceptować.

Co to oznacza w praktyce duszpasterskiej? Wskazane jest tworzenie grup wsparcia dla osób o skłonnościach homoseksualnych, pragnących żyć w czystości, na wzór apostolatu Courage. Wskazane jest tworzenie w ramach instytucji kościelnych poradni i gabinetów terapeutycznych, w których zatrudnieni będą kompetentni psychologowie i terapeuci potrafiący pomóc takim osobom. Wskazane jest kształcenie księży w zakresie spowiedzi osób o inklinacjach homoseksualnych. Praktyka wykazuje, że katolicy o homoseksualnych skłonnościach są osobami o wysokim stopniu wrażliwości moralnej, doświadczającymi głębokiego poczucia wstydu, dlatego spowiedź wymaga ogromniej delikatności i zrozumienia mechanizmów psychologicznych odpowiedzialnych za kształtowanie się takich skłonności.

Udzielanie rozgrzeszenia i komunii osobom współżyjącym ze sobą seksualnie (i to niezależnie czy są to pary homoseksualne, czy niezwiązane węzłem małżeńskim – heteroseksualne) jest niedopuszczalne, nawet w imię szeroko pojmowanego „miłosierdzia”. Tak samo osobna Msza Święta dla osób deklarujących się jako geje i dumnych z tego powodu, żądających, by Kościół zaakceptował ich sprzeczne z moralnością wybory – jest poważnym błędem.

Mariusz Kowalski
http://www.pch24.pl

Nachalstwo homoseksualistów, którzy zamiast założyć sobie własny Kościół pod wezwaniem Św. Pedała, z własnymi księżmi i biskupami, pchają się jak  świnie na siłę do Kościoła Katolickiego, zdumiewa tylko pozornie.
Nie chodzi im przecież o jakąkolwiek posługę duszpasterską, lecz o rozwalanie Kościoła. O zrobienie z niego takiego samego gnoju, jak wszystko, czego dotkną się „aktywiści gejowscy”.
Admin.

Komentarzy 18 do “Kościół katolicki i msze „gejowskie””

  1. Kronikarz said

    Wierzyć się nie chce !
    Koszmar.

  2. Normalny człowiek już nigdy do takiego kościoła nie wejdzie. … I o to pewnie chodzi.

  3. Jan said

    Stopniowe dopuszczanie zboczeńców do posług religijnych bardzo żle wróży na przyszłość. Jednocześnie daje nadzieję, taką jak oto moje marzenie.
    Przebiera się miara cierpliwości Bożej, KKR w postępie dalszego reformowania z dostosowaniem do”świata” – zostaje skompromitowany, nawet u najbardziej naiwnych i strachliwych wiernych. Tymczasem ludzie odnajdujący sens życia i żródło prawdy rozbudowują nowy wolny od herezji i kompromisów zapoczątkowany błogosławionym dziełem arcybiskupa M.Lefebvre – FSSPX.
    Jeżeli sól zwietrzeje, nadaje się tylko na wyrzucenie i podeptanie.

  4. Mańka said

    Stanowisko Kościoła Katolickiego w sprawie związków jednopłciowych jest jasne i niezmienne (mam nadzieję). Jeżeli ktoś nie chce przyjąć tej nauki, to przecież nie ma przymusu do bycia katolikiem. Chrystus dał człowiekowi wolną wolę i możliwość wyboru, co wiąże się z konsekwencjami dla tego człowieka. Nie można krzykiem bezczelnie sobie tego zmienić, bo obiektywnie nie będzie to miało żadnego znaczenia. Nie rozumiem tych roszczeń wysuwanych do Kościoła.
    Skoro jednak Kościół nie może zaakceptować praktyk homoseksualnych, to może niech odpowiedni aktywiści spróbują dogadać się np. z muzułmanami.

  5. Pokręć said

    Msza?!?!?! Jaka msza, nie nazywajmy szamba perfumerią… To najohydniejsza profanacja!
    A to jest problem:
    “Osoby z inklinacjami homoseksualnymi” muszą być przyjęte z szacunkiem, godnością i w sposób delikatny, z uniknięciem wszelkich form niesprawiedliwej dyskryminacji” (Ludzka płciowość, prawda i znaczenie, 104).
    Zdanie sformułowane KOMPLETNIE wbrew zaleceniom Pana Jezusa, który pouczał nas, że mamy mówić tak – tak, nie – nie”, bo jakkolwiek inaczej coś jest powiedziane, od diabła pochodzi. Powyższy cytat TEŻ OD DIABŁA POCHODZI. Niezależnie od tego w jakiej encyklice jakiego błogosławionego papieża się znalazł.
    Bo takie coś daje możliwości interpretacji” – co to jest dyskryminacja? Czy to jest już powiedzenie aktywnemu i prowokującemu homoseksualiście, że żyje w grzechu czy dopiero potraktowanie biczem w imię pryncypialnej moralności?
    Reguły muszą być tak sformułowane, żeby nie pozostawiały ani cienia wątpliwości.

  6. Nobody said

    Pisze: “Nauka dawno udowodniła, że homoseksualność jest cechą wrodzoną, biologiczną, jak rasa” Wg. tej samej nauki Boga nie ma a religia to opium dla ludu. Dziwić więc może że jakiś dzenderowy cwaniaczek potrzebuje „mszy”.

  7. Przecław said

    http://polskalokalna.pl/wiadomosci/slaskie/news/gigantyczna-statua-jana-pawla-ii-wkrotce-w-czestochowie,1894024
    Pardon, nie całkiem na temat.
    Pomysł z 14 metrową figurą JP2 w Częstochowie, toż to jawny sabotaż mający na celu przyćmić i ośmieszyć Sanktuarium Jasogórskie. Nie do wiary, że na takie bałwochwalstwo, sprzeczne z religią katolicką, godzi się episkopat.

  8. Jan said

    Ad/ 7 To co Pan podał jest analogicznym działaniem jak w Fatimie, zadziwiająca zbieżność w ” ozdabianiu” Sanktuariów Maryjnych.
    W Lourdes przy Grocie są trzy kościoły, w tym Bazylika trzy poziomowa, a po drugiej stronie rzeki Gave stoi namiot z krzesełkami wewnątrz, do ….adoracji Najświętszego Sakramentu. Chodzi to o to samo- odwracać uwagę od celu pielgrzymek i naruszać świętość wybranych miejsc kultu Bożego, przez oddawanie czci NMP.

  9. ojojoj said

    jezeli homosie chca miec swoj kosciol to niech go sobie wybuduja jak inni, pozatym – Jezus mowil ze nawet mysli moga byc grzechem, to na jakiej podstawie kk odroznia grzeszne mysli od grzesznych czynow deklarujac ze jedno nie jest grzechem a drugie jest ? jezeli mysl nie jest czynem, to czy modlitwa w myslach do szatana nie jest grzechem ? o co tu w tym wszystkim chodzi ?

  10. Kudlaty said

    w 1987r Catholic Theological Society of America wydało oświadczenie:: „Wszelkie formy współżycia seksualnego, zarówno homoseksualizm jak i cudzołóstwo, mogą być uznane za dopuszczalne, o ile tylko są one «wyzwalające, ubogacające innych, szczere, lojalne, społecznie odpowiedzialne, oddane służbie życia i radosne»”.
    Wszystkie osoby ,które ponosily odpowiedzialność za to oświadczenie działały dalej m.in. jako księżą katoliccy,którzy mieli prawo do słuchania spowiedzi a niektórzy byli wykładowcami w seminariach.Nigdy nie domagano się od nich odwołania tego oświadczenia.

  11. marta15 said

    panie Marucha , napisal pan, ze „Kosciol bladzi, bardzo bladzi”..etc.
    Co ma pan na mysli mowiac „bladzi”.???
    Rodzice mowia, ze syn „zabladzil” bo okradl sasiada, lub corka „pobladzila”, bo zaczela sie puszczac na prawo i lewo.
    Bladzic to znaczy zejsc z wlasciwej, prawdziwej drogi. Bladzic to znaczy GRZESZYC.
    Czy Kosciol zatem moze GRZESZYC??
    Kosciol NIE moze Grzeszyc. Grzeszyc moga ( i to robia) poszczegolne osoby , ktore sie znajduja w tym Koscile, ktore tworza ten Kosciol , ale Kosciol jako Byt, ktory korzeniami siega Nieba, ktorego zrodelm i dawca duchowego zycia jest Duch Swiety NIE MOZE BLADZIC/grzeszyc. Wyznajac Credo mowi pan „Wierze w SWIETY, powszechny ……….Kosiol”
    SWIETY. Swiety to znaczy BEZ GRZECHU. Kosciol jako calosc nie moze byc GRZESZNY bo w Kosciel rozkwita (flourishes) Duch Swiety.
    S-W-I-E-T-Y.

  12. marta15 said

    Jezeli najwyzsi przedstawiciele owego Kosciola grzesza. Grzesza publiczne, jawnie, otwarcie
    . Czynia akty balwochwalstwa, swietokradztwa, apostazji, herezji etc, to jaki Duch ich PROWADZI??????
    Jaki Duch ich w tym wspiera??Jaki Duch za nimi stoi.
    Czyzby Duch Sw??

  13. marta15 said

    Czy zdaje sobie pan, np., sprawe z ogromu aktu APOSTAZJI, ( jawnego odstepstwa od wiary), jakiej sie dopuscil JP2
    , ( modlac sie na sposob zydowski w dodatku), przed tzw Sciana Placzu –the Wailing Wall w Izraelu. ??
    Dla Zydow jest to jedne z NAJswietszych miejsc na swiecie.
    Oni nadal uwazaja sie za Narod Wybrany , modla sie tam o ponowne odbudowanie Swiatyni, o przyjscie Mesjasza, ktory wedlug nich jeszcze nie przyszedl,., o chwale dla ich narodu, etc.
    JP2 modlac sie tam niejako uprawomocnil/poswiadzczyl ich prosby i oczekiwania. Zaswiadzczyl Judaizm.
    Zrownal ich falszywa religie talmudycznego ,rasistowskiego Judazimu z jedyna Prawdziwa religia Katolicka..
    Uznal tym gestem , ze Zydzi NIE musza sie nawracac na jedyna Prawdziwa religie .
    I tak jego gest zostal odczytany przez religijnych Zydow na swiecie.
    Wiekszosc Izraela ogladala w TV ten moment ,gdy JP2 sie modlil przed Sciana Placzu i uznala to za potwierdzenie prawdziwosci ICH religii.
    Niesamowity akt publicznej apostazji ,uczyniony przez najwyzszego zwierzchnika sekty watykanskiej ,
    stanowiacy zarazem jeden z licznych dowodow, ze ich dzialaniami NIE kieruje Duch Swiety ,ale inny duch.
    Jaki duch??
    Nietrudno sie domyslec.

    tu cytaz ze strony ADL ,Abe Foxmana na temat drugiego apostaty, ktory sobie ZREZYGNOWAL z pozycji szefa sekty watykanskiej.
    http://www.adl.org/press-center/press-releases/interfaith/adl-wishes-pope-benedict-well-in-his-retirement.html
    Pan Foxman cytuje z ogromnym zadowoleniem herezje ,jakich nauczal B-16 zgodnie z nakazami V-2.
    ..
    „Pope Benedict XVI reconfirmed the official Catholic position that God’s covenant with the Jewish people at Sinai endures and is irrevocable. He said that the Catholic Church should not try and convert Jews”.
    ” Papiez Benedykt XVI potwierdził oficjalne katolickie stanowisko (SIC), że przymierze Boga z Żydami na górze Synaj trwa i jest nieodwołalne. On powiedział, że Kościół katolicki NIE POWINIEN próbować NAWRACAC Żydów.”

    Czyli to, co naucza Pismo SW, ( m.in list do Hebrajczykow) to czego nauczal przez 2000 lat Swiety KK jest NIEWAZNE drogie kolki, wielbiciele sekty watykanskiej.
    Mamy teraz nowa, ulepszona, zmodyfikowana religie, gdzie inny duch dziala i macie ja, drogie cielaki i barany , wspierac i pomagac wyniszczac Prawdziwi wiare katolicka.

  14. marta15 said

    mam wrazenie ze masoneria o wiele bardziej wierzy, ze KK jest SWIETY.
    Oni dlatego Go niszcza, bo wiedza/wierza , ze religia katolicka KK JEST PRAWDZIWY I SWIETA religia.
    Tylko, ze oni Jej nienawidza i z nia walcza, co jest dowodem , jakim oni sie kieruja duchem.
    Gdyby „katulicy”NAPRAWDE wierzyli w SWIETOSC swojego Koscila to , tak jak wczesni chrzescijanie, tak jak swieci i meczennicy, daliby sobie wpierw zycie odebrac, niz dokonac aktu apostazji/herezji , czy takowe uczynione ze strony ich Pasterzy/hierarchow uznac , zaakceptowac czy tlumaczyc.
    Jak mozna w obliczu takiego GROMA ewidennych jawnych, publicznych faktow , miliona zgnilych owocow, powszechnego zaniku wiary wsrod wiernych, jeszcze wierzyc w SWIETOSC sekty watykanskiej??

  15. marta15 said

    panie Marucha , ja chcialabym aby pan mi udzielil odpowiedzi na moje pytania i watpliwosci postawione powyzej.
    Ale konkretnie,z argumentami.

  16. Marucha said

    Re 11:
    Proszę się nie czepiać słówek. Wiadomo, że nie chodzi mi o Kościół Chrystusowy, który jest bez grzechu, ale o jego ziemskie struktury. O ludzi go tworzących.
    I jakiej odpowiedzi mogę Pani udzielić, której już nie udzieliłem wcześniej? Nie zna Pani moich poglądów?
    Czy zna Pani powiedzenie „Dłużej klasztora, niż przeora”?

  17. Pytek said

    Czy Marta15 to drugie imie Agusi?

  18. Danuta said

    Absolutnie, pod zadnym wzgledem w Kosciele Katolickim nie ma miejsca dla zboczencow i tych, ktorzy daza do zniszczenia Wiary Katolickiej.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: