Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Rusofobia jako ostatnie stadium „polskiej prawicy”

Posted by Marucha w dniu 2013-02-18 (Poniedziałek)

Przepraszam, że doskonały (jak zwykle) artykuł p. Magdy Braun okraszam swoimi wulgarnymi komentarzami. Autorce, kobiecie, to nie wypada. Mnie tak. – admin.

Kiedy redaktor naczelny powiedział mi, że „na mieście”, także w kręgach czytających „Myśl Polską”, i tych uznających się nawet za „narodowe”, pojawiają się pomruki przeciwko linii tygodnika w sprawie Rosji – prawie krzyknęłam z oburzenia. – Jak to, to chcieliby, żebyśmy stali się jakimś szmatławym dodatkiem do „Gazety Polskiej” i całego tabunu „prawicowych” pism, które w każdym numerze zieją niewieścią do Rosji? Żeby po prawej stronie nie było już żadnego pisma, które ma w tej kwestii inne zdanie?

Takie hasła najlepiej trafiają do polactfa

Czy nie wystarcza im czytanie co tydzień „Gazety Polskiej”, „Gazety Polskiej Codziennie”, „Rzeczpospolitej”, „Naszego Dziennika”, „Naszej Polski”, „W sieci”, „Do Reczy”, „Najwyższego Czasu” i „Uważam Rze”? Dziesięć tytułów, w tym trzy dzienniki! Duże nakłady, a im mało?!

Do jasnej cholery – jak wam się nie podoba, to czytajcie tamte. Po co wam jeszcze jeden tytuł, w którym w każdym numerze będziecie czytać, że w Rosji od czasów Stalina nic się nie zmieniło, że państwo to tylko czyha żeby nas napaść, że odwieczny wróg, że Katyń, Sybir, Smoleńsk, Gazprom, FSB, Litwinienko, Czeczenia… Naprawdę tego chcecie? Mamy ogłosić wszem i wobec, że Roman Dmowski był rusofobem i nie miał nic istotnego do powiedzenia w sprawie polityki polskiej wobec Rosji?

Co to za patriotyzm, który z nienawiści do jednego z krajów, i de facto także narodu, uczynił rację bytu? Charles de Gaulle powiedział kiedyś coś, co współbrzmi z Dmowskim („bardziej nienawidzili Rosję niż kochali Polskę”): „Patriotyzm jest wtedy, gdy na pierwszym miejscu jest miłość do własnego narodu; szowinizm wtedy, gdy na pierwszym miejscu jest nienawiść do innych narodów niż własny”.

[Ech, żeby te patridyoty potrafiły być choćby konkretnymi szowinistami – ale to są po prostu cwele, wylizujący zasraną dupę Usraelowi i NATO…  i wciąż walczący z komunizmem, z sierpem i młotem, ze Stalinem i ch… wie kim jeszcze, byle nie z tymi, co trzeba. – admin]

A u nas ta nienawiść to paradygmat ideologiczny najwyższej miary. Można zrozumieć takie postawy w XIX wieku czy w większej części XX, ale dzisiaj, kiedy Polska jest w NATO i UE? Kiedy tej Rosji w Polsce prawie nie ma – lansuje się teorie o całkowitym podporządkowaniu Moskwie, o zaprzedanej Rosji elicie politycznej, mediach itp. Bzdury całkowicie oderwane od rzeczywistości stały się codzienną pożywką dla „prawicowych” mas. Po tych niby katolickich i prawicowych dziennikarzach jak woda po kaczce spłynęło historyczne pojednanie między Kościołem katolickim a Cerkwią prawosławną, co zinterpretowano finezyjnie jako kolejną „prowokację KGB”. [Te bzdury są jednak świetnie dopasowane do „poziomu” umysłowego społeczeństwa  i trafiają na podatny grunt – admin]

Jeśli ktoś twierdzi, że nasze pismo pisze za dużo o Rosji (w domyśle za dużo neutralnie lub obiektywnie), to niech sobie poczyta tylko przez jeden tydzień wymienione pisma. Wiem, że to droga sprawa – ale dla analizy zmusiłabym tych „narodowych” krakaczy do wysiłki i wydatku – niech czytają. Ja staram się robić to regularnie, choć jest to zajęcie nużące i frustrujące. Ile można bowiem wchłaniać w siebie cotygodniową dawkę tej trucizny? Nieraz jest to śmieszne, nieraz obezwładniające.

Wzburzona tym, co usłyszałam od redaktora naczelnego, zajrzałam do salonu prasowego. Od razu natrafiam na winietę „Gazety Polskiej” z olbrzymim tytułem zaczynającym się „Tu-154…”. Nie, tego już dosyć. Biorę inne pisma do analizy: „W sieci”, „Do Rzeczy”, „Uważam Rze” i „Rzeczpospolitą”. Na okładce pierwszego facet w uszance z giwerą i czerwoną gwiazdą na czapce i tytuł: „Szpieg w Warszawie”. Oczywiście rosyjski. Sprawa sprzed ponad 10 lat – jakiś nieistotny epizod urasta do rangi „wielkiego zagrożenia”. 300 rosyjskich agentów ponoć u nas działa, jeśli tak, to wyniki ich pracy są marne. W tekście oczywiście informacja o próbie zwerbowania „wszechpolska”. Wiadomo – endecja.

Biorę „Uważam Rze”, które składa na jednej z pierwszych stron hołd „Gazecie Polskiej” w okazji 20-lecia istnienia. To jest punkt odniesienia – mimo że redaktorzy „GP” uznają obecne „Uważam Rze” niemal za „sowiecką agenturę”. Co za masochizm! A przecież tak się starają.

Np. niezawodny Leszek Pietrzak, taki odpowiednik Piotra Zychowicza piszącego teraz w „Do Rzeczy”. Pietrzak jest monotematyczny – pisze wyłącznie o ZSRR (Rosji) w tonie sensacyjno-histerycznym. Tym razem podejmuje temat podrzucony przez „Gazetę Polską” o rosyjskich serwerach liczących nasze głosy w wyborach. A jak Rosjanie liczą głosy? Wiadomo, wszak już Stalin mówił, że nie jest ważne, kto jak głosuje, tylko kto liczy. Podtekst – Rosjanie zmanipulowali wyniki na korzyść PO, która jak wiadomo jest ich agenturą.

Ale to nie koniec – ten sam Pietrzak na następnej stronie gromi rosyjską historiografię w tekście „Terroryści z Armii Krajowej”. Oczywiście wiadomo, że oceny jakie pojawiają się w Rosji na ten temat są dalekie od tego, co pisze się u nas. To normalne – tak jest w każdym kraju. Są artykuły i wypowiedzi głupie i oburzające i są obiektywne. Tak jak u nas. Ale pan Pietrzak nie zauważa, że sam uprawia czarną propagandę, a chciałby żeby po tamtej stronie pisano to, czego on sobie życzy? I w dodatku formułuje tezę, że w Rosji jest realizowana teoria, że „historia to polityka robiona wstecz”. Owszem, a u nas taka zasada nie obowiązuje? A co to jest „polityka historyczna”? Obiektywne badanie dziejów? Przypomnę tylko wypowiedź jednego z polskich polityków, który powiedział, że „polityka historyczna” to zbyt poważna sprawa, żeby oddać ją w ręce zawodowych historyków. No i mamy to co mamy – zderzenie „polityk historycznych” a nie dialog naukowców.

Otwieram „Do Rzeczy”. No jasne, Zychowicz na froncie. Podaje informację, że gdzieś na Uralu władze lokalne uczciły 75. rocznicę powstania łagru na tym terenie. Komentarz Zychowicza jest taki – oto postsowiecka rzeczywistość, pamiętajmy o tym z kim mamy do czynienia. Szukam informacji na ten temat, bo nie mam zaufania. Owszem, jest informacja na ten temat – pochodzi ze strony „Rossijskoj Gaziety”, oficjalnego medium rządu rosyjskiego. Tytuł publikacji jest znamienny: „Zapomnieli o represjach”. Ton artykułu jest krytyczny wobec inicjatywy władz lokalnych. Co prawda – jak pisze gazeta – obchody nie były związane z „uczczeniem” terroru stalinowskiego, tylko z działalnością tego kompleksu „wychowawczo-roboczego” podczas wojny, pracy na rzecz frontu i innych form aktywności po wojnie, to nie usprawiedliwia to pominięcia ponurej prawdy historycznej. Gazeta cytuje historyków, którzy uważają, że obchody tej „rocznicy” to tak naprawdę apologia „wielkiego terroru”. „To nie jest jubileusz, który powinien być obchodzony” – mówi Wiktor Szmyrow, dyrektor Centrum Pamięci Politycznych Represji „Perm-36” (na terenie dawnego łagru). Inny historyk obala mit, że praca niewolnicza (nawet jeńców wojennych) była korzystna. Podaje przykład – w tym obozie w marcu 1942 pracowało 3.294 Niemców. Po dwóch miesiącach zostało ich 435. Tak było też z innymi więźniami.

Ale Zychowicz o tym nie informuje, on daje do zrozumienia, że to nie jest incydent, lecz świadoma polityka państwa rosyjskiego. A przecież jest to kłamstwo. Zarówno organy tego państwa, jak i Cerkiew prawosławna jednoznacznie potępiły zbrodnie systemu stalinowskiego. Prawie w każdym filmie produkowanym w Rosji ten terror się pokazuje i to znacznie bardziej drastyczniej niż u nas, ukazują się poważne opracowania na ten temat. I bynajmniej nie zajmuje się tym tylko „Memoriał”. Ale po co o tym w Polsce mówić – to psułoby obraz sączony polskiemu czytelnikowi i psułoby dobre samopoczucie panów redaktorów.

I wreszcie pan Andrzej Talaga z „Rzeczypospolitej”, ponoć umiarkowany komentator i publicysta. Owszem nie jest to wersja hard, ale jednak też mieści się w tym samum nurcie. Tytuł jego ostatniego felietonu w dodatku „Plus Minus” brzmi: „Pęka finansowy fundament Rosji”. Brzmi to triumfalnie. Chodzi o Gazprom i ceny gazu. Autor wieszczy prawie że upadek Rosji (który to już raz?), bo nie wykorzystała ona okresu prosperity i teraz będzie mieć problem. „Znowu punkt dla Polski. I kto tu mówi, że szczęście przestało nam sprzyjać”? – odkrywczo i triumfalnie kończy Talaga. Zgodnie ze starą zasadą rodem z XIX wieku „Im gorzej dla Rosji, tym lepiej dla Polski”.

Cały świat szuka pól współpracy z Rosją, Amerykanie wspólnie mają eksploatować z Rosjanami łupki, budować tunel przez Cieśninę Beringa, Węgry przyłączają się do South Stream, Czesi podpisują miliardowe kontrakty, nie mówiąc o Niemcach, Anglikach czy Włochach, a pan Talaga pisze o „punkcie dla Polski”. Jakim punkcie? W jakim meczu i o co? I w tym miejscu staje mi przed oczami cytat z czytanej właśnie książki Jędrzeja Giertycha „Kulisy powstania styczniowego”. Pisanej prawie 50 lat temu, i nic się nie zmieniło. Oto cytat:

„Ciekawe jest, jak zwalczane są w naszym narodzie prądy myślowe i polityczne, przeciwstawiające się stupięcdziesięcioletniej tradycji polityki powstańczej i antyrosyjskiej Obowiązuje w naszym narodzie swoista ortodoksja: wolno jest myśleć i działać tylko tak; nie wolno jest myśleć i działać inaczej. Coś jak w partii komunistycznej.

Zadaniem Polaków jest zwalczać Rosję. Sprawa polska jest funkcją sprawy rosyjskiej. Polityka polska tylko o tyle ma sens i rację, o ile szkodzi Rosji, o ile podważa jej potęgę i kładzie tamę jej ekspansji. Gdyby Rosji nie było, Polska właściwie nie miałaby racji istnienia. Stosunkiem do Rosji mierzy się patriotyzm Polaka, jego lojalność narodową, jego wartość moralną i osobistą. Jeśli Polak kwestionuje pogląd, że Polska ma być tylko swoistym cieniem Rosji, jej przeciwstawieniem i jej negacją i jeśli występuje on z tezą, że groźniejszym od Rosji wrogiem Polski jest naród niemiecki — budzi to zgrozę, bo ma cechę herezji”.

Dobrze, nie wszyscy uwierzą Giertychowi, wszak to endek. Ale panowie rusofobi, dlaczego nie bierzecie przykładu z waszych idolów – z premiera Viktora Orbana i prezydenta Vaclava Klausa. Obaj nie wieszają u szyi swoich narodów kamienia młyńskiego historii, nie mają kompleksu rosyjskiego, nie kierują się fobiami i uprzedzeniami, tylko interesami. Ich postawy i działania w tej sferze są konsekwentnie przemilczane przez rycerzy prawdy. Piotr Semka z tygodnika „Do Rzeczy” przeprowadził wywiad z Klausem. Wszystko mu się podobało, prócz jednego – stosunku Klausa do Rosji. Musiał więc zadać pytanie: „Niektórzy Polacy nie rozumieją pańskiej otwartości w stosunku do Rosji? Nie dostrzega pan odwrotu od demokracji w Federacji Rosyjskiej?”.

Odpowiedź Klausa powinna być powtarzana sto razy dziennie na kolegiach redakcyjnych i konwentyklach tzw. prawicy. Współbrzmi ona z tym, co pisał Giertych:

„Pańskie pytanie zmusza mnie do lekkiego uśmiechu. Rosja chyba zawsze w swej tysiącletniej historii była „odchylona” od demokracji i dopiero teraz ciężko, niemrawo, niespójnie, nie w sposób ciągły, się do niej zbliża. To, że demokracja w Rosji jest dziś na innym poziomie niż w Republice Czeskiej i czy w Polsce, nie podlega dyskusji i z pewnością by się nam nie podobało, gdybyśmy mieli taką demokrację w naszych krajach.

Jednak stwierdzenie, że w Rosji kiedyś – latach 90. – panowała demokracja, i a teraz kraj ten się od niej odchyla, uważam za całkowite niezrozumienie dzisiejszej rosyjskiej rzeczywistości.

Dzieje Polski w kontekście Rosji były o wiele bardziej tragiczne niż czeskie. Mamy tego świadomość. Na szczęście nie graniczymy też bezpośrednio z Rosją czy krajami powstałymi po rozpadzie byłego Związku Radzieckiego i dlatego pewne kwestie postrzegamy inaczej. Przede wszystkim sądzę zaś, że „otwarte” podejście do czegokolwiek, do takiego czy innego kraju, jest lepsze niż podejście „nieotwarte”, apriorystyczne, fundamentalistyczne, obarczone uprzedzeniami.

Dla mnie Rosja to wielki, ważny kraj, z którym trzeba się liczyć. Lubię jego przedradziecką kulturę, w szczególności literaturę. Zawsze z uwagą śledziłem także książki krytyków reżimu sowieckiego. Jestem świadom ogromu cierpienia, które Rosjanie przeżyli w ubiegłym wieku. Nic więcej, nic mniej. Dziś w przypadku Republiki czeskiej dostrzegam inne zagrożenia niż Rosja. Rosja obecnie nie wpływa na moje życie. O wiele bardziej wpływa na nie Unia Europejska”.

Na tym koniec, przynajmniej na dziś. Przypominam czytelnikom – to tylko drobny plon z jednego tygodnia. I pomyśleć, że są tacy, którzy chcieliby czytać takie rzeczy i na łamach „Myśli Polskiej”. Dlaczego? Bo denerwuje ich, że ktoś z tej samej strony barykady pisze inaczej, burzy ich błogi stan i poczucie absolutnej prawdy. I będziemy burzyć, bo nie mamy zamiaru stać się kolejnym dodatkiem do „Gazety Polskiej”, wypełniającym wytyczne Michnika IV RP – Tomasza Sakiewicza, jak to robią inne tytuły sprawiające wrażenie jakby zasilali je dziennikarze wypuszczeni z tej samej ideologicznej szkoły, myślący tak samo i piszący tak samo. To się nazywa „urawniłowka”, moi panowie, w służbie jedynie słusznej linii partii.

Magda Braun
http://sol.myslpolska.pl/

Pani Magdo Braun, proszę usilnie o nie zaprzestawanie w – powiedzmy sobie uczciwie – beznadziejnych próbach przekonania skretyniałego polackiego społeczeństwa, że należymy do Unii Europejskiej, a nie do ZSRR. 
Swoją drogą ciekawi mnie kto i ile płaci różnym prostytutkom dziennikarskim za sączenie antyrosyjskiego jadu i za te wszystkie kłamstwa, jakie z siebie wydalają – choćby na temat Libii, Syrii, Iraku czy Iranu.
Admin

Komentarzy 39 do “Rusofobia jako ostatnie stadium „polskiej prawicy””

  1. Sołtys said

    Rusofobia i Łukaszenkofobia jest bardzo powszechna.I wzmacnia się ją nieustannie posówając się nawet do manipulacji.Robią to media mające się za katolickie.Zobaczcie wczorajsze wiadomości dnia telewizji Trwam od 4 minuty.
    http://www.tv-trwam.pl/index.php?section=wiadom
    Kgb Łukaszenki dobre sobie.Jakoś nikt nie zuważył w „Toruniu” że cały czas po polsce biegają służby obcych państw takich jak Izrael i celują do nas bronią ,nie potrzebując do tego żadnej ustawy.

  2. Griszka said

    No właśnie. Tyle lat już Mossad jawnie pałęta się po naszym terenie a te jakże „obiektywne” media się nawet nie zająkną na ten temat. Żeby chociaż wszystkich okładali równo: Ruskich, towarzystwo z Ameryki, icków, itd. to pół biedy.
    Jednak ich zadaniem jest kanalizowac nastroje społeczne, przekierowywac gniew ludności na wrogów zastępczych.
    A po tym jak Sakiewicz wysypał się, że chce aby zaatakowano Iran, pokazał czyje wpływy kryją się za Gazetą Polską. Żyd się wszędzie wkręci i zawsze obstawia obie strony barykady.

  3. Joe said

    Dlatego rozumny Polak to ten ktory nie czyni nic co jest dla dobra zyda.Nie popada w przyjazn,nie zaciaga lichwiarskich kredytow,oraz trzyma sie jak najdalej od wszelkich kontaktow!!!.A co czynia te izraelskie cwele????Napisali moi przedmowcy.!!!!

  4. Maciejaszu said

    Ad 1. Sołtys – Trwam od minuty 8.

  5. 25godzina said

    Sakiewicz Michnikiem 2.0! To mi się podoba, bo pasuje do mojej koncepcji!

  6. Przecław said

    Może ktoś wie kto to jest Magda Braun ?
    Czy to jest prawdziwe nazwisko ?
    Czy ona ma coś wspólnego ze słynną rodziną Braunów, z której wywodzi się Grzegorz Braun ?

  7. 25godzina said

    Siedziba telewizji KOR 24 poświęcona ( http://tiny.cc/KOR24 ). Kroi się prawdziwa tradycjonalistyczna stacja.
    A to chrzest dzieci Sakiewicza: http://tiny.cc/Macierewicz

  8. Krzysztof said

    Nie do końca tak jest jak się tu pisze. Izrael także nie jest w UE i NATO, a wszyscy wiedzą że jego służby tu grasują,aż miło. Więc wytłumaczcie mi drodzy forumowicze dlaczego Rosja nie ma mieć interesu w tym aby tu nie „kręcić lodów” i mieć swoich ludzi gdzie trzeba????????????

  9. 25godzina said

    @8
    Weź mapę i pomyśl to zrozumiesz.

  10. Krzysztof said

    @9

    Patrze tak sobie na mapę i dochodzę do wniosku, że jak bym był na miejscu Putina to tez bym chciał mieć w Polsce paru swoich ludzi tam gdzie trzeba. Naprawdę sądzisz, że Rosjanie nie korzystają z archiwów odziedziczonych po ZSRR, aby załatwić interesy w naszym kraju po swojej myśli?

  11. Jan said

    AD. 10
    Czy Pana nie dziwi dawniej nakazana ” miłość do ZSRR”, a obecnie nienawiść zoologiczna do Rosji. Przez kogo nakazana, przez tych samych starszych braci JP II albo ich dzieci. Proponuję znalezienie odpowiedzi na pytanie dlaczego tak się dzieje.
    Lizanie tyłków ”pachnących czosnkiem” było i jest jest obowiązkiem dla samych swoich, natomiast dla niektórych goimów drogą do zdobycia ochłapów..

  12. revers said

    tylko czekac na ustawe 1066, od najlepszych cyfr 666,66,6 – predzej zaden konwoj pokoju nie bedzie mogl ruszyc do Gazy niz do Groznego – komandosi Mossadu zalatwia rozwalke na miejscu tj. terytorium niby panstwa RP.

  13. Zerohero said

    Re 8

    Rosja ludzi ma, ale zważmy proporcje.

    Izrael to jest państwo o globalnych interesach i możliwościach. np. skutecznie narzuca międzynarodowe sankcje na różne kraje. Siłą tego państwa jest żydowska diaspora kontrolująca banki w USA i Europie, a to przecież z USA/UE my się sojuszujemy. Oni zatem hasają tu jak po swoim, natomiast Rosja jak po terenie wroga. Izrael nie musi być w NATO, bo USA/NATO nie tylko go broni, ale i dewastuje lub trzyma za pysk kraje Izraelowi niechętne. USA w Izraelu urządziły „skład” broni na III Wojnę, rocznie dalą kilka mialirdów pomocy, za darmo dają technologie wojksowe, np. system Arrow. Izrael nie musi być w UE, bo ma dostęp do rynków, a praw unijnych nie potrzebuje bo jest krajem NIEPODLEGŁYM. Dotacje i tak z UE Izrael oyrzymuje, np. w ramach programów naukowych. To raczej UE i USA są koloniami Izraela. Nie potrzeba formalnych sojuszy i umów, gdy na szczeblu nieformalnym tyle się dzieje. Pan Krzysztof rozumie?

    Niech pan Krzysztof zastanowi się czemu Rosja ma nieformalny zakaz udziału w prywtyzacji w Polsce – praktycznie nic tu nie kupili/ukradli, natomiast prezydent Izraela mówi rodakom, że Żydzi wykupili całą Polskę.

    Więc o jakie lody chodzi? Czyje?

    Poza tym…

    David Duke w nowym filmie na you tube zacytował Voltaira. Jak nie wiesz kto rządzi, to zastanów się kogo nie można krytykować.

    Rosja jest mocno krytykowana w TVP, TVN, Polstat, GW, Fakt…

    Rosja jest ultra mocno nienawidzona (to już nie jest krytyka) w Rzepie, Gazecie Polskiej, Uważam Rze itd.

    A gdzie jest ta krytyka Izraela? Nigdzie. Nie ma. Jak z krytyką ZSRR w latach 50. Było za to dużo krytyki imperialistów zachodnich.

    No to kto tutaj rządzi? Rosja czy Izrael?

  14. Zerohero said

    Re 10

    Skoro Rosjanie mają tu agenturę, to czemu nie kupili za pół darmo banków, mediów, PZU, TPSA itd….? Czemu nie wcisneli nam Suchaja zamiast F16….?

    A poza tym agenturę po ZSRR ma Izrael (po Michniku), RFN (po NRD), a więc praktycznie cały „zachód”. Niech pan zauważy, że Amerykanie nigdy nie chcieli w Polsce lustracji! Czemu? Bo im wygodnie z tymi dawnymi TW!

    Natomiast Rosja tej agentury prawdopodobnie nie ma, bo rozwiązanie ZSRR było niekontrolowanym kollapasem. oni stracili takie tereny jak Kazachstan, Ukrainę, większość przemysłu rozkradziono, Czeczenia próbowałą się oderwać. Kto by tam pamiętał o teczkach z europy wschodniej jak centrum płoneło, a w połowie lat 90 USA szykowało się do przywitania niepodległej Syberii?

    i last but not least. Jak masz haki na agentów, to musisz mieć media. Jeśli nawet Rosja ma dowody na czyjąś agenturalność, to co moze zrobić? Media należące do zachodu (Niemcy, Żydzi….od GW po GP) takie rewelacje wyśmieją i zamienią w putinowską prowokację. Za to odwrotnie: nagonke potrafią urządzić idealną i zmusić do rezygnacji każdego. Tak więc nawet jak Rosja ma asy, to nimi nie zagra.

  15. 25godzina said

    @10
    Od grudnia 2009 wszystko co dotyczy dawnej Polski załatwia się przy okazji omawiania na prawdę ważnych spraw przy suto zastawionym stole w Berlinie. Tam gdzie Putin zna każdy krawężnik i gdzie na prawdę opłaca się inwestować i utrzymywać swoją agenturę. Warszawa nie ma już żadnego politycznego znaczenia, a wszystko co tu miało jakąkolwiek wartość zostało rozkradzione.

  16. 25godzina said

    c.d. 15
    Polacy jako naród to już historia. Tu masz filmik , na którym Amerykanie (biali) protestują przeciw nielegalnym imigrantom (Meksykanom głównie). Facet z wózkiem to Indianin, który mówi im – zgodnie z prawdą – że to oni są nielegalni. To jest nasza przyszłość. W najlepszym przypadku rezerwat.

    Godson, Holland, Wildstein, Palikot i kilku innych podzielą się rolami i będą „naszą” elitą. Właściwie już są.

  17. Reblogged this on ZYGFRYD GDECZYK.

  18. Brat Dioskur said

    Mechanizm rusofobii jest dosc prosty, sam go sprawdzilem na drodze wielu dyskusji podczas , jak to sie mowi, „Polakow nocnych rozmow”.Tak wiec skoro uwlaszczyli sie tylko komunisci a pochodzili oni z PZPR ( skrot „Moczulskiego”) przy czym wiadomo ,ze nozyce dochodowe nigdzie nie sa tak drastyczne jak w Polsce gdzie na parkingu obok BMW X6 stoi 18 letni Golf-to cala energia protestu i poczucia poniesionej krzywdy obraca sie przeciwko Rosji jako…. nastepcy Zw. Sowieckiego.Przy czym nikogo nie obchodzi, ze Rosja i Sowiety to sa dwa rozne pojecia,zazwyczaj argumentem jest przyslowie o jablku i jabloni.Ktos kto dowiaduje sie ,ze dajmy na to jakis pulkownik SB jest teraz dyrektorem panstwowej spolki i ma dochod 600 tys. zl /rocznie to projektuje to natychmiast na komusza przeszlosc dyra po czym dalej kojarzy go z Sowietami a stad juz blisko do Rosji.
    Publicysci zas skads wiedza…. intuicyjnie ,ze tak jak za komuny Sowiety byly swieta krowa tak dzisiaj Rosja jest workiem do bicia chocby juz za jej upor w popieraniu Syrii.Zreszta i tu Lucyferki cos wymyslily. Skoro nie da sie przeskoczyc bariery Rady Bezpieczenstwa to mozna zawlec Syrie przed Trybunal w Hadze .Kto zas ma oczywisty skazujacy wyrok wyegzekwowac pozostanie kwestia uzgodnien miedzy NATO a Pentagonem.Oczywiscie naszych bojcow nie moze tam zabraknac!.W kazdym razie slawetna de la Ponte juz sie zabrala z gromadznie dokumentacji…

  19. Jan said

    Wykreowany na potrzebę chwili obecnej patryota musi być koniecznie ciągle podekscytowany zagrożeniem wrażego wroga Polski i świata -Rosji.Temu celowi służą nieustannie gadające głowy i pismaki z wymienionych przez Panią Braun czasopism.
    Czyż to nie przypomina płatnych naganiaczy uczestniczących w polowaniu, celem skierowania przestraszonej zwierzyny pod ostrzał /likwidację/. Jest tu i jakaś demoniczna siła, skoro oddaliśmy się sami dobrowolnie bogatym satanistom, to wierzgajmy na Rosję bo tam jest jeszcze jakaś duchowość, mimo 70 lat prześladowania wiary.
    No i co bardzo smutne w moim odczuciu, propaganda nieufności i nawet nienawiści leje się z rozgłośni ”głoszącej miłość i prawdę ” ojca Muchomorka. Tego nie umiem sobie wytłumaczyć, Czy zaślepienie dobrami ziemskimi, popularnością i zdobyczami posoborowymi każe odwrócić się dążenia do wypełnienia się zapowiedzianego przez Najświętszą Pannę Maryję nawrócenia Rosji.
    Czy aby zaślepieni jątrzeniem naiwni patryoci przypadkiem nie przemieścili się do obozu ”mocniejszego dziś” przeciwnika ładu Bożego – niech się mocno zastanowią.

  20. revers said

    http://rense.com/general95/godrods.html

  21. Marucha said

    Re 8, 10:
    Wie Pan, skutki działania agentury żydowskiej, niemieckiej czy amerykańskiej to każdy człowiek obdarzony mózgiem widzi w Polsce na każdym kroku.
    A jakie są skutki działań agentury rosyjskiej?

    Słusznie przypomniał nam ZeroHero mądre powiedzenie: JAK NIE WIESZ KTO RZĄDZI, TO POPATRZ KOGO NIE WOLNO KRYTYKOWAĆ.

  22. Griszka said

    http://www.bibula.com/?p=46219

    „Dmitrij Miedwiediew przyznał, że często czyta raporty wywiadowcze przysyłane przez rosyjskich agentów z krajów byłego Związku Sowieckiego. Według prezydenta, to co dzieje się w niektórych państwach, go „po prostu zadziwia”. Rosyjski przywódca ma na myśli model sprawowania władzy w postsowieckich republikach. „Czytam materiały, które przychodzą do nas z tych krajów, przygotowane przez służby specjalne, różne szyfrogramy –czytasz i nie pojmujesz, jak można do takiego stopnia nastawiać wrogo własny lud przeciw innym” – powiedział prezydent.”

    Wyznanie Miedwiediewa bezcenne. Ciekawe, ktore kraje mial na mysli byly prezydent.

  23. Zerohero said

    Przecenianie roli ruskiej agentury (mam na myśli osoby naiwne a nie agentów) wynika głównie z niewielkiej wiedzy nt. upadku ZSRR. Ludzie przeważnie nie wiedzą, że:

    – Gorbaczow i Andropow realizowali upadek ZSRR – to rzecz niespotykana w historii by władca sabotował własne imperium. Sugeruje to agenturę na najwyższym szczeblu. Proszę porównać z reformami Denga w Chinach w tamtym okresie.
    – po upadku PKB spadł wielokrotnie
    – w latach 90 groziła dezintegracja państwa rosyjskiego
    – w latach 90 Rosję rozkradano a pieniądz wywożono na zachód. 9 na 10 oligearchów to byli Żydzi.
    – w latach 90 rosyjskie okrety atomowe stały w portach, radary dalekiego zasięgu nie działały.
    – upadek ZSRR przerwał kooperację między zakładami i oznaczał definitywne skasowanie (nie zawieszenie) takich programów jak rakieta Energia.
    – upadek ZSRR oznaczał utratę terytorium. Propouję pooglądać mapy historyczne – Rosja bardzo się skurczyła, a jej przeciwnicy geopolityczni podeszli bezpośrednio pod granice
    – Rosyjska agentura nie potrafiła zdusić w zarodku takich rzeczy jak powstanie w Czeczenii.

    Skoro imperium zostało sparaliżowane w centrum, to trudno oczekiwać specjalnej jego żywotności w byłych satelitach (nawet nie byłych republikach).

    no ale do kogo ten tekst. Do ludzi, którzy są poddanymi UE, łożą na wojny NATO i mają kredyt w niemieckim banku? Im wystarczy przeczytać Gazetę Polską. Przecież GP ucieka się nawet do ordynarnych głupiutkich i naiwnych kłamstw, np. gdy pisze o fałszowaniu wyborów w Polsce przez Rosję – badałem temat i okazał się kupą niepopartych niczym spekulacji opakowanych w pseudośledcze dziennikarstwo. Ten sam chwyt stosuje się też w sprawie Smoleńska albo dostaw gazu. To w oczach ignorantów nadyma wszechwałdze Rosji w Polsce.

  24. Griszka said

    Pytalem retorycznie, zeby nie bylo. Przynajmniej czlowiek moze sie od czasu do czasu dowiedziec co tak naprawde o naszych rodzimych zparzancach I ich kukielkach sadza swiatowi przywodcy.

  25. Griszka said

    Powstanie w Czeczenii to tez efekt dzialanosci pewnej agentury, tej samej ktorej wysluguje sie GP. Nikt nie chce przyznac, ze przywodcy czeczenskich separatystow otwarcie pokazuja, ze przynaleza do Al kaidy. Tak samo jej obecny przywodca, ktory nawolywal niedawno do podpalenia sojusznika Rosji I Iranu – Syrii, byl kilkanascie lat temu zatrzymany przez rosyjskich pogranicznikow, gdy probowal sie przdostac na teren Federacji Rosyjskiej, aby wspomoc islamistow w walce. Konflikt w Czeczenii to nie jest taka prosta sprawa jak ja probuja przedstawic rozne gazetki dla patrydiotow.

  26. Marucha said

    Re 22:
    Po cholerę jakaś agentura… Po prostu czytanie polskiej prasy, zarówno tej michnikurewskiej, jak i patridyotycznej, pozwala sobie wyrobić zdanie na temat tych kurwów i złodziei, jacy rządzą Polską z mandatu głosujących – a także na temat poziomu umysłowego naszych rodaków.

  27. Jan said

    Ad. 25. Odnośnie Czeczenii, chodziło miłośnikom pokoju i demokracji o otwarcie i zdobycie wrót na Kaukaz.

  28. Griszka said

    @26
    Tak powiedzial byly prezydent Rosji. Nie znam dokladnie zakresu dzialalnosci FSB na naszym terenie, szczegolnie, ze tutaj powoli nie ma czego obstawiac agentami. Wszystko juz praktycznie wyprzedano albo doprowadzono do ruiny, pozostali jedynie polskojezyczni niewolnicy.
    Co najwyzej moga pilnowac, aby co niektore mendy, nastreczone nam przez Zachod, nie wchodzily im w parade. Tak zrobili ludzie od Lukaszenki, gdy dostali nr kont, na ktore byla przelewana forsa dla tzw. Bialoruskiej opozycji, V kolumny.
    Wlasciwie to nalezaloby bialoruskiemu sluzbom specjalnym podziekowac, ze dbaja o pieniadze polskiego podatnika.
    Tak samo po woli nie dziwie sie, ze Putin trzyma wiadomy wrak u siebie a jedynie od czasu do czasu podesle jakies probki, zeby Tuskowi podniesc cisnienie I nauczyc burka moresu. Kazdy kto ma choc troche olejuw glowie nie oddalby swoim wrogom atym bardziej oplacanym przez nich zaprzancom zadnych dowodow w tak waznej sprawie. Ja bym nawet nie dal im
    roweru popilnowac… Nie mozna miec zalu o obrone interesu wlasnego panstwa do polityka takiego formatu.

  29. Griszka said

    @27
    Jak Ameryka na swoim terenie pacyfikuje przy uzyciu wojska jakies zamieszki – jak na poczatku lat 90 tych w Los Angeles to jest to „obrona porzadku I demokracji”.
    Gdy Ruscy wyciagaja czolgi przciwko uzbrojonym w granatniki I kalasze rebeliantom to jest to „zbrodnia”. Taka pokraczna logike spotkasz u typowych patrydiotow, takze z pod znaku GP.
    Jak Saakaszwili uzyl wojska przeciwko rebelii w Osetii to zaden pisiakow nie grzmial, ze gruzinski satrapa dopuszcza sie aktow „bandytyzmu” (wedlug mnie mial prawo do takiej decyzji, ale trzeba oddac tamtym, ze walczyli z wojskiem a nie boegali z maczeta za kobietami z dziecmi jak to bylo np. Syrii czy Libii), ale gdy Assad robi dokladnie to samo I walczy z o wiele bardziej wrednym towarzystwem, ktore jak przystalo na typowa wahabicka dzicz atakuje cywili. Ooo to bracie. To wtedy zbrodnia jest, rozstrzelac trzeba nienawistnika I nasze neokony podnosza giewalt pod niebiosa. Wtedy w ich oczach BBC staje sie w pelni wiarygodnym zrodlem, ktore sprzedaje same prawdy objawione.

  30. 25godzina said

    c.d. 16

    Czym mają być Polacy w UE już wiadomo. Meksykiem Europy. Rezerwą taniej, niewykwalifikowanej, wynarodowionej wiec łatwo się asymilującej siły roboczej. Żywioł bez tożsamości, który w naturalny sposób będzie szukał oparcia w państwach/narodach silnych i wyrazistych. Z czasem, gdy zostanie pozbawiony ziemi i całkowicie uzależniony gospodarczo od obcych przestanie w ogóle istnieć.

    Kim byliby Polacy w sojuszu z Rosją? Najdalej na zachód wysuniętą antyzachodnią/antyniemiecką flanką zabezpieczającą Rosji „tyły” i pozwalającą jej odwrócić się w stronę południa i wschodu. Mocna granica zachodnia jest też w interesie Polski i Polaków i moglibyśmy w ten sposób zabezpieczyć swoje państwo.

    Wspólny (postsowiecki) rynek zbytu jest pewnie porównywany z UE jeśli nie większy, z tą różnicą że na wschód moglibyśmy produkować i sprzedawać tam wytwarzane u nas towary, moglibyśmy podnieść swój przemysł. Nie bylibyśmy zagrożeniu ani kulturowo ani światopoglądowo/wyznaniowo. Nikt nie kazałby nam wyrzekać się polskości. Mieliśmy i mamy z Rosjanami wspólnych wrogów, wiele wspólnych interesów i na pewno moglibyśmy się dogadać.

    Z czasem gnijący, parszywy Zachód by nas przepraszał za każdy „polski obóz zagłady” za każdy „polisz joke” i szukał możliwości współpracy. Muzułmanie rozwalą Niemcy i Francję. Włochy też się pewnie wtedy rozlecą. UE zbankrutuje i czar pryśnie.

    My możemy sami produkować motory, samochody, ciężarówki, pociągi, statki i samoloty. Możemy się sami wyżywić, budować domy, udzielać tanich kredytów itd itp. Rosnąć! To wszystko jest możliwe, ale na pewno nie w ramach UE!

  31. Wandaluzja said

    Nie ma polskiej rusofobii tylko zwierzęcy wielkoruski szowinizm oprycznego rodu czyli jezuitów z haremów sułtańskich. Rosjanie mogą mieć pretensje do Polaków, bo gdyby nie oni to już dawno byliby jezuitami. Asz mówił: KORPCJA JEST TECHNIKĄ WŁADZY a w Rosji Żyd nie mógł przekupić TYLKO POLAKA.
    Po II WŚ Stalin chciał podbić Amerykę przy pomocy 6 milionów Holokaustów czyli ofiar DES ANTIKOMUNISTISCHBEFEHLS Wehrmachtu, których było 300 tysięcy, ale został napadnięty w Kijowie przez LWP, które zabrało mu wiezione do Pragi złoto na wykupienie przez Holokaustów USA. Gdy ja WYMOGŁEM tą sprawę w RFN to Kaczyńscy wytoczyli proces komisarzowi polskiej części tego złota za próbę oddania go neapolitańskiej szkole kopulacyjnej Kadafiego-Berlusconiego, ale Tusk starał się to ZATUSZOWAĆ sprzedając m. in. zegarki Stalina, i teraz nie wiadomo, co się z tym złotem jest?
    Wystawiono na sprzedaż twierdzę modlińską, gdzie było przechowywane całe złoto kijowskie przed rozpalcelowaniem i wysłaniem do Szwajcarii (książka POLSZA PROTIW SOWIETSKOMU SOJUZU 1944-89) i katowano Księdza Popiełuszkę. Gdy zapytałem brata, dlaczego sowieci nie dokonali tam desantu lotniczego? To odpowiedział, że było pilnowane przez komandosów, jakich ACz wówczas nie miała, a w razie ataku Cały Świat dowiedziałby się o próbie wykupienia przez Żydów USA za Złoto Stalina.
    Dziś zapytałem Staszka, czy Tusk był ochroniarzem Urszuli Sipińskiej – co sugerował nasz najlepszy znajomy Asz, którego poznaniacy POBILI kapitałem niemieckim – na co odpowiedział, że NIE SĄDZI, gdyż Tusk nie ma postury ochroniarza. Jeśli jednak Spińska była agentem SmerSza to jej ochroniarz mógł mieć najlepszą broń, przy czym ta historia nie należy do Najciekawszych, jakimi molestrowałem Ziobrę i Kaczyńskich, którzy jednak Kodeksu Napoleona NIE UZNAJĄ.
    Jeśli marszałek Rola-Żymierski uchronił USA przed wykupieniem za zloto Stalina przez 6 milionów Holokaustów to ja uchroniłem świat przed DODATKOWYMI 16 milinami Holokaustów. Wg bowiem książki MITY PRZECIW POLSCE (Leszek Żebrowski, Biblioteka „Naszej Polski“ to 16 milionów Holokaustów z haremów bolszewickich CZEKAŁO na Syberii, ale zostało WYMORDOWANYCH PRZEZ POLAKÓW. – Wehrmacht wymordował 6 miliony Żydów a polaczkowie aż 16 milionów jezuitów!!!??? z racji rusofobicznych.

  32. revers said

    dla Iranu to Usrael szykuje takie kosmiczne cuda zaobserwowane and Uralem i nad Kuba, przy ktorych zaczynajac od I wojenej masakry pod Verdum, przez Staligrad, Hiroszyme, Nagasaki koczac zdaja sie przed bitewnymi potyczkami kampanie. Zmobilizowane krematoria z Auschwitz nie zdolaja przez 60 lat przerobic ofiar nowego kataklizmu, czy nowej demokracji.

  33. matirani said

    re32 revers – nie wstawiaj falszywek o krematoriach… reszta obleci

  34. matirani said

    Pytanie od neofity – Wandaluzja uciekla z domu wariatów ale jako dobrzy chrzescijanie ja tolerujemy, tak?

  35. matirani said

    Zerohero – I-sra-el jest hacjenda Rotszyldów.. prywatna. Tak jak ONZ jest prywatna firma Rockefellera. Panial?

  36. bemek said

    ad34. Jak Ci się nie podoba, to nie czytaj i nie truj.

  37. Griszka said

    @35
    Tiaa. Talmud tez pewnie napisal.

  38. matirani said

    re37. Griszka: kto niby? co Cie dziwi daragoj? Ze I-sra-el to twór Rotrszylda czy ze ONZ steruje Rockefeller? Mnie dziwi ze tego nie panimajesz, drug.

  39. żyrafa said

    Na kanale tygodnika „Do Rzeczy” Zychowicz w taki oto sposób o Rosji:

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: