Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Boydar o Wolne tematy (67 – …
    Boydar o Katolicyzm, kapitalizm i …
    Adrian o Wolne tematy (67 – …
    Adrian o Wolne tematy (67 – …
    Mg-42 o Katolicyzm, kapitalizm i …
    Marek Rogalski o Operacja na Ukrainie a globaln…
    revers o Operacja na Ukrainie a globaln…
    revers o Operacja na Ukrainie a globaln…
    NICK o Wolne tematy (67 – …
    NICK o Wolne tematy (67 – …
    NICK o Wolne tematy (67 – …
    NICK o Operacja na Ukrainie a globaln…
    Kura domowa o Wolne tematy (67 – …
    Piotr B. o Operacja na Ukrainie a globaln…
    Yagiel o Wolne tematy (67 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 621 obserwujących.

Homoaktywiści chcą zamykać uniwersytety. Co zrobi Hartman?

Posted by Marucha w dniu 2013-03-07 (Czwartek)

Z nieustającego cyklu „A co ci właściwie przeszkadzają homoseksualiści?”

Po raz nie wiem który podajemy przykłady, w jaki sposób przeszkadzają ludziom normalnym… a i tak za jakiś czas ponownie usłyszymy (przeważnie od słodkiej idiotki albo postępowego debila)  „A co ci właściwie przeszkadzają homoseksualiści?”.
A propos postaci dr Camerona – nie gdzie indziej, ale tu w gajówce, jakieś indywiduum nazwało go bodajże hochsztaplerem. 

Admin.

Lobby homoseksualne z całym impetem uderza w wolność dyskursu. Chce zamknąć uniwersytety dla przeciwników homorewolucji – ustalać komu wolno zabierać głos, a kogo skazać na milczenie. Określając kanon „właściwych” poglądów domaga się ich bezwarunkowego przestrzegania. Kłamstwo, manipulacja i ideologia mają wyprzeć prawdę, dobro i piękno.

Organizacje promujące homoseksualizm i inne nieuporządkowane zachowania seksualne, wsparte przez świat polityki oraz mające rozległe wpływy w popkulturze, coraz śmielej żądają ograniczenia swobody debaty. Opinie wyłamujące się z wyznaczonego kanonu mają być skazane na intelektualną banicję, a ich autorzy zepchnięci w otchłań zapomnienia. Nie podporządkowanie się i dalsze głoszenie „ekstremistycznych” opinii będzie surowo karane.

Donos na „homofobów”

Stowarzyszenie Na Rzecz Lesbijek, Gejów, Osób Biseksualnych, Osób Transpłciowych Oraz Osób Queer „Pracownia Różnorodności” – rzekomo w trosce o dobro nauki – chce kneblować usta naukowcom i zakazać głoszenia poglądów innych niż „tęczowe”. W piśmie skierowanym do resortu szkolnictwa wyższego przedstawiciele organizacji ciskają gromy na tych, którzy odważyli się prezentować nieprawomyślny pogląd.

„Najgłębszy niepokój” stowarzyszenia budzi coś, co „jak się wydaje zaczyna żyć własnym życiem”. Jest to „teza, że w kwestii homoseksualności trwa debata naukowa, że są prowadzone badania nad homoseksualnością i że nie ma w tym zakresie finalnych, rozstrzygających ustaleń nauki”.

Czy nie brzmi to jak wezwanie do zakazu dalszych badań? Czy tego typu sformułowanie nie stanowi sygnału do kneblowania ust naukowcom? Jest to tym bardziej argument-rykoszet, gdyż w 1973 roku, opierając się na możliwości istnienia w nauce pojęcia „finalnych badań” i konieczności zakończenia debaty naukowej, homoseksualizm wciąż byłby uznawany przez Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne i WHO za chorobę.

Pozytywistyczny model nauki, tak wychwalany i promowany przez środowiska akademickie, oparty jest na wątpieniu i poddawaniu naukowemu dociekaniu niemal wszystkiego. Konsensus i zgoda są pojęciami wrogimi dla naukowców-pozytywistów. K. Popper, tak drogi zwolennikom naukowego światopoglądu, namawiał do poddawania w wątpliwość wszystkiego, zwłaszcza własnych dokonań, tak by pozbyć się niebezpieczeństwa subiektywizmu, rodzącego się według niego z przywiązania do własnych prac.

Co zaś proponuje Stowarzyszenie? Zakończenie debaty i uznanie za finalne obowiązujących obecnie wyników badań naukowych. Rodzi to, graniczące z pewnością, podejrzenie, że konsensus i uznanie dla wyników jest możliwe i akceptowane tylko w przypadku tych badań, które potwierdzają „tęczową” wizję świata.

„Homofob” i rasista w jednym stali domu

Oto kolejny cytat z pisma: „W 2010 roku Uniwersytet Mikołaja Kopernika ani Uniwersytet Szczeciński a w 2012 roku także Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego nie wykluczyły udziału P. Camerona w spotkaniach organizowanych na ich terenie. Uczelnie jasno stwierdziły, że warunkiem obecności P. Camerona było stworzenie odpowiedniej przeciwwagi dla jego „kontrowersyjnych poglądów”, rozumianej jako „okazja do wygłoszenia różnych poglądów” nt. homoseksualności. Takie podejście obu uczelni (być może już nieaktualne) jest niepokojące. Nie do pomyślenia jest przecież, żeby którakolwiek z nich zorganizowała dyskusję z udziałem osób otwarcie prezentujących poglądy antysemickie czy rasistowskie (podkreśl. red.) – nawet w ramach spotkania w szerszym gronie, dającego okazję do wygłoszenia różnych poglądów”.

Celnie skomentował ten tok rozumowania dla PCh 24.pl prof. Mieczysław Ryba, przypominając, że „w środowiskach tzw. nowej lewicy często stosuje się mechanizm zestawiania poglądów krytycznych wobec ruchu homoseksualnego ze stanowiskami wzywającymi do nienawiści np. na tle narodowościowym, czy etnicznym. Każda krytyka postaw homoseksualnych ma być rzekomym dowodem na nienawiść do całego otoczenia. Mamy tu do czynienia z manipulacją słowną. Wszystko po to, by pokazać iż osoba która jest przeciwnikiem legalizacji związków homoseksualnych i krytykiem takich praktyk, jest wrogiem wszystkich i wszystkiego”.

Raz jeszcze zacytujmy pismo stowarzyszenia: „Rasistowskie, antysemickie i homofobiczne postawy, przekonania i zachowania byłyby znakomitym przedmiotem konferencji naukowej o przestępczości z nienawiści (hate crimes), ale same z siebie nie nadają się do wygłaszania podczas naukowej konferencji czy wykładu na terenie wyższej uczelni. Także pseudonauka uprawiana przez P. Camerona, w tym jego notoryczne fałszerstwa naukowe i konfabulacje tworzone dla poparcia wyników „badań”, byłyby fascynującym tematem prelekcji – natomiast niezrozumiałe jest przyznawanie P. Cameronowi i jego twierdzeniom statusu równorzędnego, pełnowartościowego głosu w dyskusji”.

Zdaniem prof. Janusza Kaweckiego „argumentacja listu jest pokrętna, widać to chociażby z przywołanych analogii do antysemityzmu i rasizmu. Pasują one jak „pięść do nosa”. A mogli przecież przypomnieć sobie, jak wyglądało to dopuszczenie do równoprawnego przedstawiania poglądów przez dwie strony, gdy w Uniwersytecie Jagiellońskim udostępniano sale na spotkanie z autorem „Sąsiadów”. Czy wtedy ta szacowna Uczelnia udostępniając salę „uwiarygodniała twierdzenia prelegenta”?

Ponownie oddajmy głos prof. Mieczysławowi Rybie – „Mowa nienawiści jest formą cenzury, chodzi o to, by nie nazywać rzeczy po imieniu. To jest socjalizm, i jak każda utopia nie obroni się bez stosowania przemocy. W tym wypadku zmierza to do ograniczenia wolności słowa”.

Paul Cameron – nagonka na naukowca

Za młodu lewicujący, pochodzący z rodziny robotniczej, bojownik o czyste płuca biernych palaczy. Odważny nonkonformista. Wykładowca akademicki, przedsiębiorca. Prawie idealny kandydat na salonowego idola i autorytet. Pewnie nim mógłby być… ale postanowił, korzystając z warsztatu naukowego psychologa zbadać zachowania homoseksualne, gdyż stwierdził, że popularna wiedza na ten temat to „sentymentalna gadanina”. Choć ostrzegano go, że to zaszkodzi jego karierze, podjął wyzwanie. Nauka i prawda były dla niego suprema lex.

– Ostrzegano mnie, że to zaszkodzi mojej karierze, ale ja naiwnie wierzyłem, że moja pozycja w ­środowisku jest ugruntowana ze względu na wcześniejsze sukcesy. Nie sądziłem, że lewicowe lobby zacznie mnie tak zawzięcie tępić – wspomina w rozmowie zamieszczonej na portalu PCh24.pl dr Paul Cameron.

Także środowiska zaangażowane w promocję pederastii w Polsce prowadzą agresywną kampanię przeciwko dr. Paulowi Cameronowi. Głównym celem ataku, oprócz amerykańskiego naukowca, jest także Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi. To właśnie ta instytucja stoi za wizytami i wykładami dr. Camerona oraz spotkaniami z tymi, którzy nie chcą poddać się „tęczowemu” terrorowi.

Stowarzyszenie „Pracownia Różnorodności” skierowało do prof. Jana Hartmana, stojącego na czele Zespołu Dobrych Praktyk Akademickich Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, pismo zawierające jednoznaczny przekaz – zakazać wstępu dr. Cameronowi na polskie uczelnie. Autorzy pisma musieli z pewnością nałożyć sobie kaganiec autocenzury, czego dowodem jest brak we wniosku propozycji całkowitego zakazu wjazdu do Polski. Może jednak podobne pismo otrzyma już wkrótce minister Sienkiewicz?

Na wstępie stowarzyszenie przytacza życiorys naukowy dr. Camerona. Co dość emblematyczne, autorom nie przechodzi przez usta i klawiaturę tytułowanie naukowca zgodnie z jego stopniem naukowym. Dla nich jest po prostu „P. Cameronem”. Jest to tym bardziej dziwne w kontekście „profesoryzacji” wszelkich tzw. autorytetów, jeśli tylko ich opinie zgadzają się z salonowymi poglądami, nawet gdy edukację zakończyli oni na szkole średniej. Zatem bezczelny „po prostu pan Cameron” przyjeżdża do naszego pięknego kraju i głosi swe „prywatne i homofobiczne poglądy”, co więcej, jego – znów cytat z pisma – „występy” są organizowane w murach uczelni i uniwersytetów.

Już na wstępie, autorzy pisma informują prof. Hartmana, którego osoba jest oczywistym i najdoskonalszym przykładem obiektywności oraz apolityczności, iż Cameron to w gruncie rzeczy hochsztapler, wyrzucony z Amerykańskiego Stowarzyszenia Psychologicznego za matactwa naukowe, a jego prace są powszechnie krytykowane i wyśmiewane. Co przypomina dowcip z radiem Erewań w tle. Nie wyrzucony, tylko sam wystąpił i nie powszechnie ale przez krytykowany innego naukowca, silnie zaangażowanego w obronę środowisk homoseksualnych i poświęcającego swoje badania takim niebagatelnym i ugruntowanym naukowo kwestii jak homofobia.

– W 1982 roku postanowiłem odejść z Amerykańskiego Stowarzyszenia Psychologicznego (APA). Podkreślam, że sam z niego wystąpiłem, bo w ramach kampanii oczerniającej mnie geje rozpuścili w Internecie plotkę, że zostałem wyrzucony – tłumaczy Cameron.

Kto za tym wszystkim stoi?

„P. Cameron odrzucony przez środowisko akademickie w swojej ojczyźnie odbywa tournee m. in. po Polsce”. Któż ośmielił się zapraszać tego naukowego wyrzutka i outsidera do Polski? „Jak się wydaje – zawsze na zaproszenie Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi lub związanej z tym stowarzyszeniem fundacji „Instytut Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi”. „Jak się wydaje?” Jakże intrygująco brzmi ta fraza w ustach osób, które ogłosiły się obrońcami polskiej nauki przed subiektywizmem i nienaukowością Camerona. Jednak „skargersi” są na tyle przebiegli, że „zwykle jednak jako organizatora danego spotkania z P. Cameronem wskazywano inny podmiot”. To odkrycie ma uzasadnić wcześniej podsuflowaną sugestię, że to SKCH odpowiada za taką zbrodnię jak zapraszanie dr Camerona. Ta sugestia bowiem, gdy tylko sprawdzimy podmioty zapraszające Camerona do Polski, okazuje się przykładem manipulacji. Tylko raz SKCH jest wymienione jako podstawowy organizator spotkania.

Donos ma swoje prawa. Stowarzyszenie wylicza miejsca i spotkania podczas których to dr Cameron głosił wykłady. Warto przypomnieć autorom pisma, iż wykłady się „głosi”, a nie są to, jak to jest określone w piśmie, „występy”. Zdając sobie sprawę, że postmodernistyczna koncepcja nauki(?) zakłada różne dydaktyczne eksperymenty, jednak dr Cameron raczej ich nie stosuje. O czym pewnie autorzy wiedzą, bo na tychże wykładach bywali. Choć pewności nie ma – w wyliczeniu spotkań dr. Camerona autorzy pisma często powołują się bowiem na argument, że „sprawa znalazła swój odzew w mediach”.

Zakazać, zakazać, zakazać!

Najbardziej oburzający według stowarzyszenia jest fakt, że dr Cameron może swobodnie głosić swoje wykłady na polskich uczelniach. Nie omieszkano poinformować zespołu prof. Hartmana, a za jego pośrednictwem całego ministerstwa, o tym które to uczelnie zaprosiły naukowca, które się wycofały, a które odważnie i heroicznie się sprzeciwiły. Taka wiedza nie pójdzie na pewno w zapomnienie i może wypłynąć np. podczas rozdzielania środków finansowych, na co „tolerantyści” prawdopodobnie liczą. Prof. Janusz Kawecki uważa, że „naciskający uzurpują sobie prawo do zamykania uczelni na przedstawianie wyników badań, które im nie odpowiadają. I to jest zasadniczy cel owego listu: nie dopuścić dobrze uzasadnionych i naukowo podbudowanych argumentów do prezentacji w środowiskach akademickich”.

I o to w tym wszystkim chodzi. Eliminacja z dyskusji głosów niewpisujących się w „poprawny” kanon, kneblowanie ust i klawiatur autorom wykraczających poza schematy lansowane przez lewicę, to Nowy, Wspaniały Świat. Świat a la Pracownia Różnorodności.

Łukasz Karpiel
http://www.pch24.pl/

Komentarze 22 do “Homoaktywiści chcą zamykać uniwersytety. Co zrobi Hartman?”

  1. York said

    Czy ta mniejszość za wszelką cenę chce użyźnić glebę i stać się nawozem dla roślin?

  2. Andrzej K. said

    Biblia: Biblia Tysiąclecia: List do Rzymian:

    ……. 1:25 Prawdę Bożą przemienili oni w kłamstwo i stworzeniu oddawali cześć, i służyli jemu, zamiast służyć Stwórcy, który jest błogosławiony na wieki. Amen.

    1:26 Dlatego to wydał ich Bóg na pastwę bezecnych namiętności: mianowicie kobiety ich przemieniły pożycie zgodne z naturą na przeciwne naturze.

    1:27 Podobnie też i mężczyźni, porzuciwszy normalne współżycie z kobietą, zapałali nawzajem żądzą ku sobie, mężczyźni z mężczyznami uprawiając bezwstyd i na samych sobie ponosząc zapłatę należną za zboczenie.

    …….

    To każdy musi znać! Jeden z wielu cytatów z P.św. odnośnie tego typu ZBOCZEŃ. Właśnie, czarne na białym: ZBOCZEŃ! A nie tęczowe na … sraczkowatym.

  3. Andrzej K. said

    Ostatnio czytam genialną powieść „Montaż” Wladimira Volkoffa. Pokazane są tam podstawowe metody KGB dotyczące manipulacji społeczeństwem… a właściwie całymi państwami. Ta rodem z piekła homopropaganda i jej metody to „jak w mordę strzelił” metody najlepszych socjotechników z Łubianki. Tylko tu nie chodzi o seksi-idyllę kilku ciot. Tu chodzi o niszczenie rodzin, narodów, państw…. Szatan szaleje.
    Polecam książkę. A otworzycie oczy.

  4. Reblogged this on ZYGFRYD GDECZYK.

  5. lopek said

    Re 3:
    Chodzi Panie Andrzeju K o depopulację ale i o stworzenie rzeczywistości aby wszystko co lewe – kojarzyło się z pedalstwem.
    Potem ci sami, którzy dzisiaj ochraniają i podpuszczają pedalstwo – owo pedalstwo każą wymordować, więc i lewactwo też będzie wymordowane. To takie pieczenie na jednym ogniu – dwóch pieczeni.

  6. wronski111 said

    Komentator z NE Kula Lis podał link http://www.timesofisrael.com/breakthrough-in-talks-with-poland-on-holocaust-compensation/

  7. efka said

    Niech Żyd Hartman nie wypowiada się co ma być na polskich uniwersytetach, a po drugie jako członek loży masońskiej i jej wiceszef może sobie paluszkiem w nosie podłubać, a nie wypowiadać się o tym co będą katolicy robili we własnym kraju

  8. Julka said

    Na szkoleniu prawniczym, bzurnym ale oboiwiązkowym baba zaczęła od cytatu Hartmana. Nie przerwałam jej ale zrobiłam kwaśną minę, że kolega z naprzeiw na przerwie podszedł do mnie, abym wyjaśniła swoją dezaprobATĘ.

  9. Julka said

    A baba wyglądała na typową Żydówkę. Unika mnie. bo zaproponowałam raczj cytaty śp. pamięci prof. Krąpca. Mam przechlapane, bo baba jest w samorządzie..

  10. Sowa said

    Re 9: Sraj na działaczy samorządowych, to z reguły leserzy i karierowicze. Reszta się uczy i pracuje zarabiając na życie. Masz nad nią przewagę, bo to ona Cię unika. Możesz jej jeździć po głowie jak chcesz, tylko merytorycznie. Sama przygotuj coś z Krąpca i jedź z koksem. Takei gnidy trzeba tępić na każdym kroku, niech się boją.

  11. Tralala said

    Tłumaczenie na kolanie.
    Mały fragment książki Adriena Loubier’a ‘’Groupes réducteurs et noyaux dirigeants’’ [„Grupy redukcjonistów i główni przywódcy” – może ktoś znajdzie lepsze polskie określenia], która pokazuje w jaki sposób, za pomocą grup dialogu, w latach 60/70 błąd deformuje umysły. (…)
    „Głęboko wstrząśnięta innowacjami katechezy, której była właśnie świadkiem, pani x chciała uczestniczyć w tym przerabiqniu katechetów aby próbować przekonać swoje współobywatelki, jak i wikarego, który je organizował, do nauczania autentycznego katechizmu katolickiego zamiast dwuznaczności Neo-Arian z podręcznika jaki jej dostarczono.
    Intencja z pewnością szlachetna.
    Ale co się stało? Przyjechała najeżona argumentami w obronie prawdy. To znaczy, że skoncentrowała wszystkie swoje siły na pojęciach, nie zważając na formę recyklingu.[przetwarzania ?]
    Nieświadomie pozwoliła sobie ona narzucić socjologiczną formę grupy, która doprowadziła do końca to, do czego została ustanowiona.
    Powiedziano jej: Proszę Pani, ogromnie szanujemy pani punkt widzenia. To jest pani opinia. Nie prosimy o nic więcej niż uszanowanie opinii innych. I ona zgodziła się na te reguły gry w nadziei, że ich przekona, nie zdając sobie sprawy, że wybrała droga idącą w kierunku apostazji, bo już jeden jej palec wciągnęła ta maszyna. Pani x zaakceptowała istotę tego, co prowadzi do redukcji: liberalizm.
    Nie mogła już odmówić przyjęcia logicznego następstwa, czyli drugiego głównego elementu – równości. ‘’Szanowna Pani, ta osoba nie myśli tak jak pani. Ma do tego prawo. Jeśli pani chce, żeby jej wysłuchać, trzeba pozwolić innym wyrazić swoje opinie. Czy ich opinia nie jest równie cenna, jak te pani?’’ A kiedy ma się dobry charakter, to o wiele łatwiej przyjąć rolę „miłego gościa”, „fajnej babki” lub „sympatycznej i wyrozumiałej”. Jeśli zbyt brutalnie zaprzecza się, co wydaje się powątpiewaniem w wolność myśli przez afirmację prawdy obiektywnej, jeśli uznają cię za bezkompromisowego, czy nie traci się migoczącej nam jeszcze nadzieji na uratowanie chociażby tylko „części” prawdy?
    Jak nie poczuć pośrodku tej rundy zdań, opinii, „zakwestionowań”, że „i mnie to dotyczy”? Czyż w końcu nie jesteśmy braćmi? A jeśli grupa ma opracować ukierunkowanie katechezy, to jak ta pani, której celem było ocalić chociaż trochę prawdy w tym wszystkim, mogłaby nie zgodzić się na udział w prowadzonych pracach ?
    Od tej chwili, pani x miał już więcej niż jeden palec w maszynie. Ona miała tam już obie ręce, a potem całą resztę. Maszyna do mielenia, umiejętnie manipulowana przez nic nieznaczącego księdza, który stał się mistrzem w sztuce dynamiki grupowej, odniosła sukces w praniu mózgu. Pani x wzięła udział w kilku sesjach. Oddała grupie szczególną usługę dostarczając jej sprzeczności, elementu, który jest konieczny każdej dialektyce jako punkt oparcia dźwigni. I stopniowo dała sobą potrząsnąć, przeniknęła ją wątpliwość. A teraz uczy religii naszego nic nie znaczącego księdza zamiast tego, czego Kościół kiedyś nauczał.
    Mówiąc krótko, została zredukowana.”

  12. antka kobity szwagra brat said

    ….ad8.9…wiem – gdzie robią kursy…na wózki widłowe….:D

  13. Boydar said

    @1
    Dla pewności przeprowadziłem wywiad środowiskowy w powyższej kwestii. 1/5 stwierdziła że nie wiem/nie wiedzą o czym mówię, 4/5 stwierdziło, że nie, ale to ktoś inny zdecydował, że tak. Znaczy się – kumają co się szykuje.

  14. najnowszy model terminatora said

    Stosunek nazistowskich władz okupacyjnych do homoseksualizmu w okupowanej Polsce:

  15. Stary człowiek, a może said

    Julko: Wez pod uwage rady starego czlowieka, choc czy zastosujesz sie do nich czy nie, i w jakim stopniu, to kwestia Twojej osobistej preferencji.
    W srodowiskach uniwersyteckich dominuja ludzie z tak zwanego spolecznego awansu, a prawdziwi naukowcy i dydaktycy sa obecnie rzadkoscia. Trzeba sie liczyc z obecnoscia tam osob, ktora wykazuja tragiczny kpmpleks nizszosci i kazda proba wyrazania indywidualnej opinii spotyka sie z paniczna reakcja.
    Wiem cos o tym. poniewaz sam bylem wiecznym, a wlasciwie wieloletnim studentem, obdarzonym etykietka lesera i olewusa (po zmianie uczelni na inna o tym samym profilu klopoty znikly z dnia na dzien wraz z etykietka). Dopiero wiele lat po ukonczeniu studiow dowiedzialem sie przypadkiem, ze przyczyna moich problemow nie byla mlodziencza nieodpowiedzialnosc, ale wzgledy nazwijmy to polityczno spoleczne.
    Daleki jestem, Julko od zachecania Cie do lizania dupy profesorskiej kadrze, ale radze, bys miala na wzgledzie podstawowe instynkta wykladowcow i egzaminatorow. Pies, czy wilk gdy sie boi tez pokazuje zeby, wybacz, ze stosuje porownanie do dobrego i szlachetnego zwierzecia. Ukoncz studia obojetnym bykiem, jak to sie za moich czasow mawialo i z papierem w ramce bedziesz swobodniejsza w wyrazaniu swoich pogladow, zgodnie zreszta z jednym z praw Parkinsona (Cambridge), ktore mowi mniej wiecej, ze zeby miec racje, trzeba byc kims.
    Nie warto byc jawnie mlodym gniewnym. Na naszych emocjach jada ci, ktorzy uwazaja, ze jestesmy ich wlasnoscia. Ich sie zwalcza chlodem i rzeczowoscia. Jak ta bystrzacha pani profesor co mowi prawde o pedalach i nikt jej niczego nie moze zarzucic.
    Zycze sukcesow w studiach i powodzenia w profesji. Badz Kims.

  16. Brat Dioskur said

    Pedalstwo w Polsce kopiuje dokladnie taktyke zastosowana w Holandii. Najpierw napadano na Kosciol kiedy to w czasie mszy bandy wyrostkow rzucaly kamienie w witrazowe okna kosciolow a po mszy wysmiewaly i szydzily z wiernych opuszczajacych swiatynie.Na tej bazie przeniesiono terror do szkol i na wyzsze uczelnie .Byly to czasy kiedy zaludnienie islamskie bylo jeszcze nieznaczne ,wiec akcja nie napotykala oporow .teraz jednak kiedy muzulmanie okrzepli i zwiekszyli szeregi to wlasnie z ich srodowisk wywodzi sie najwiekszy opor przeciwko sodomii.Owe „homofobiczne” wysiedlenia w Amsterdamie w glownej mierze dotycza rodzin marokanskich.Naturalnie tubylcy sa juz kompletnie spacyfikowani.

  17. niereligijna said

    komunizm zwyciezyl dokladnie w ten sam sposob,
    wystarczajaco duzo „pieniedzy” i propagandy.
    Kilkanascie lat temu jeszcze organizacje zydowskie byly popularne i mialy ogromna sile,
    teraz sa troche w cieniu ze wzg na ich reputacje.
    W chwili obecnej „rewolucje” robia w imieniu pedalow, ktorzy sa zepsuci moralnie dokladnie tak jak reszta swiata
    straight -hetero, tylko tyle ze latwo ich przedstawic jako poszkodowane ofiary, bo sa inni tzn maja trudnosci zeby sie rozmnazac.
    Zauwazyliscie ze homoseksualisci sa przewaznie dziecmi hetero rodzicow, co oznacza ze kazdemu taki klopot moze sie przydazyc.

    W przeciwienstwie do wiekszosci nie mozna mi zarzucic ze jestem przyczyna tej sytuacji, w zyciu nie uczestniczylam w wyborach wiec nie ja wybralam wladze ktora wprowadza takie czy inne inowacje i promuje homoseksualzm.

    proponujezaczac szukac prawdziwych przyczyn homoseksualizmu, by uniknac w rodzinie niespodzianek.

    cytuje fachowca
    http://sklep.mambaby.pl/artykuly_edukacyjne.html

    Bisfenol A – zagrożenie w butelkach dla dzieci
    Dr n.biol Emilia Gospodarska

    Choć większość badań dotyczących toksyczności bisfenolu A zostało przeprowadzonych na zwierzętach i hodowlach komórkowych, istnieją dowody potwierdzające negatywny wpływ nawet małych dawek BPA na zdrowie człowieka [9]. W badaniach z udziałem ludzi zaczęto kojarzyć obecność BPA w organizmie z częstością zachorowań na raka piersi i prostaty, oraz z otyłością. Stwierdzono, że wyższe stężenia BPA wiążą się z częstszym występowaniem chorób układu krążenia i cukrzycy oraz korelują z przekroczonymi normami gamma-glutamylotransferazy i fosfatazy alkalicznej, co sugeruje toksyczność BPA dla wątroby. Dodatkowo Bisfenol A, jako pochodna estrogenu (tzw. ksenoestrogen), naśladuje działanie naturalnych hormonów płciowych – estrogenów, a zatem w organizmie człowieka może łączyć się z receptorami odpowiedzialnymi za wiązanie estrogenu, czego skutkiem jest sumowanie się efektu hormonalnego i naruszenie równowagi niezbędnej do prawidłowego rozwoju i funkcjonowania organizmu [10]. BPA ma również wpływ na gospodarkę hormonalną tarczycy, ponieważ wiąże się do jądrowego receptora hormonu tarczycy – TR, działając jako antagonista oraz wiąże się do białka transportującego – transtyretyny, hamując w ten sposób transport hormonów tarczycy [11]. Najbardziej niepokojący jest fakt, iż BPA w swej strukturze bardzo przypomina składnik naturalny, w wyniku czego nie jest on postrzegany przez organizm jako zagrożenie i odkłada się w tkankach i tłuszczach, skąd następnie jest stopniowo uwalniany.

    O tym, jak powszechne jest narażenie na działanie bisfenolu A świadczą przeprowadzane statystyki, np.: Amerykańskie Centrum Zwalczania i Zapobiegania Chorób CDC (ang. Centers for Disease Control and Prevention) wykazało, że blisko 95 procent badanych Amerykanów powyżej 6 roku życia, ma wykrywalne poziomy BPA w organizmie, a średni poziom oznaczony w moczu wynosił 1,36 μg/g [12].

    Związki chemiczne zaburzające gospodarkę hormonalną organizmu, takie jak BPA, największą szkodę wyrządzają u niemowląt i małych dzieci, które nie mają w pełni wykształconej zdolności do usuwania szkodliwych substancji.

  18. Fran SA said

    To nawet nie tyle chodzi o depopulacje ludnosci, bo na to maja inne metody; bardziej ‚naukowe’ – tak jak truja roznych niewygodnych przywodcow ‚nieposlusznych’ panstw, oraz roznego rodzaju szczepionki i smiercionosne pigulki..
    Awantura pedalska ma na celu przede wszystkim straszyc narody przy pomocy tzw. human rights, i podobnie jak przedsiebiorstwo holokaustu bedzie zankomitym zrodlem dochodu dla calej rzeszy nie tylko prawnikow ale i roznych ‚programow’ i ‚warsztatow’ oraz faszystowskich specow od ‚resocjalizacji’, konsultacji i … administracji. Zniewolony podatnik bedzie za to wszystko placil.
    Tusk i cala ta banda milionerow sa bardzo nieuczciwi. Dzis Tusk opowiadal, ze PiS i Jarkacz nie kochaja Polski.
    Tusk zas dal sie poznac ostatnio tym, ze ma w dupie wszystkich Polakow, bo najwazniejsza jest lojalnosc wobec … Partii.
    Widac patriota- Tusk naczytal sie Wislawy Szymborskiej i bajek Zoszczenki.

    i tymczasem, wielki patriota Tusk (musi co posluchal Rysia i Misesa) i sprzedaje Izraelowi polskie wodociagi!!!!!!
    Bo na cholere nam wodociagi? I tak nie umiemy sie gospodarzyc, a zadnej polskiej firmy juz dawno nie stac na wykupienie czegokolwiek, odkad Palikot wykupil Polmos.

    Ramka:Izraelski potentat przejmie nasze wodociagi? – BizTok:

    http://www.biztok.pl/Izraelski-potentat-przejmie-nasze-wodociagi-l7378

    A taki chytrenki rudy lisek nie przyzna sie do swoich lekturek.

  19. Kronikarz said

  20. Tusia said

    http://historia.newsweek.pl/akcja-hiacynt–jak-general-kiszczak-z-gejami-walczyl,86878,5,1.html
    Polecam

  21. Tusia said

    ad.20 korektahttp://historia.newsweek.pl/akcja-hiacynt–jak-general-kiszczak-z-gejami-walczyl,86878,1,1.html

  22. Danuta said

    Zydzi nie powinni byc dopuszczeni do rzadzenia w Polsce. Ich celem jest zniszczene chrzesijanstwa i dobra Polski. Naszym celem powinno byc to, aby dac Zydkom wizy na jednorazowy wyjazd z kraju bez prawa powrotu. Moze i tylko wtedy, bedziemy mieli jakas szanse ochronic Ojczyzne (choc moze juz ‚poznawo’) od zguby, lecz gdzie jest nadzieja … tam jest i sposob.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: