Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Włodek o Polska przygotowuje się na „in…
    osoba prywatna o Wolne tematy (67 – …
    Greg o Dr Paul Marik, wyklęty lekarz…
    minka o Włosi odrzucili globalizm, ter…
    osoba prywatna o Wolne tematy (67 – …
    OutsiderR o Polska przygotowuje się na „in…
    lewarek.pl o „Złamanie hegemonii jest…
    wewewe o „Złamanie hegemonii jest…
    osoba prywatna o Wolne tematy (67 – …
    osoba prywatna o Wolne tematy (67 – …
    Emilian58 o Sprawy ważne i ważniejsze
    Ignorant o Polska przygotowuje się na „in…
    osoba prywatna o Wolne tematy (67 – …
    revers o „Złamanie hegemonii jest…
    Barbara Chojnacka o „Złamanie hegemonii jest…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 620 obserwujących.

Koniec działalności pewnego blogu

Posted by Marucha w dniu 2013-03-19 (Wtorek)

Korzystaliśmy dość często z materiałów na blogu „Kronika Novus Ordo”, http://breviarium.blogspot.se, prowadzonego przez Dextimusa. Notował on i komentował wypaczenia liturgiczne Kościoła posoborowego, które nie raz nosiły charakter celowych kpin z liturgii i świadomego jej plugawienia.

Niestety, na blogu przeczytaliśmy coś takiego:

Napisy końcowe

Szanowni Czytelnicy

Po obejrzeniu relacji z nabożeństw papieskich, a zwłaszcza z dzisiejszej Mszy świętej papieża Franciszka muszę ze smutkiem stwierdzić, że nie ma najmniejszego sensu dalszego prowadzenia Kroniki.

Nie ma sensu wskazywania nadużyć liturgicznych u szeregowych kapłanów czy biskupów, skoro popełnia je sam Ojciec święty Franciszek, zapewne z przyzwyczajenia, z ponad 40-letniej praktyki duszpasterskiej w Kościele Ameryki Łacińskiej, w którym – jak zapewne wiecie z lektury dawnych wpisów na KNO – Mszał, rubryki i nigryki traktowane są powszechnie jako luźny zestaw niewiążących zaleceń dla celebransa.

Z otrzymanej korespondencji wiem, że wielu kapłanów już się cieszy z końca 8-letniej „pieredyszki” i otwarcie cieszą się, że „nareszcie wróciła normalność”.

Widać tak ma się zacząć dziać w całym Kościele i widać tak będzie dla Kościoła lepiej. Cóż, widocznie nigdy nie miałem racji. Widocznie papieże krytykujący nadużycia liturgiczne też nie mieli racji. W końcu każdy może się pomylić…

Módlmy się za naszego papieża Franciszka!
Święty Józefie, módl się za Nim i za nami!

Strona KNO na Facebooku zostanie zlikwidowana w dniu dzisiejszym o 24:00
Niniejszy blog pozostanie dostępny w sieci.

Dziękuję za przesyłaną przez 8 lat korespondencję.

A dla wszystkich naszych Sympatyków, Krytykantów i Wrogów – utwór instrumentalny na pożegnanie.

Za http://breviarium.blogspot.se

Szkoda wielka, że Dextimus rezygnuje z prowadzenia swej kroniki – teraz, gdy staje się jeszcze bardziej potrzebna i gdy będzie coraz łatwiej o materiały dokumentujące upadek liturgii. Rozumiemy jednak, że każdy może się zniechęcić.
Pocieszajmy się, że Franciszek jest b. konserwatywny w wielu innych sprawach: potępia kradzieże, zabójstwa, umie podobno na pamięć Salve Regina (po łacinie!) , nie pochwala sodomii ani wielożeństwa itd.
Admin.

Komentarzy 67 do “Koniec działalności pewnego blogu”

  1. Psiemislavius said

    Czekamy tylko na odniesienie się do Summorum Pontificum oraz czy ks. Guido Marini pozostanie na stanowisku Ceremoniarza Papieskiego.

  2. Marucha said

    Prawdę mówiąc, mało mnie obchodzi, jak Franciszek odniesie się do kwestii Tradycji, Mszy, Bractwa, Vaticanum II – bo tyleż to będzie miało wagi w moich oczach, co opinia Tygodnika Powszechnego.

  3. Tralala said

    Dextimus, na Boga, nie wolno sie zalamywac, znichecac, porzucac kopii. W gore serca i …do roboty, Kosciol to my!

  4. Jan said

    Wybaczy Pan Gajowy, że w pełni podzielam i przyjmuję za swój Jego komentarz.
    Rozumiem dobrze Dexstimusa. Przed laty robiłem coś podobnego pisząc listy w sprawie ważnych nadużyć, pochwał reform oraz treści zamieszczanych w pismach nazywających się katolickimi. Poza wyjątkami zamydlenia na ogól spotykałem się z wrogością, przyganami i zbywaniem. W końcu dotarło do mnie, że nie są to sprawy do naprawienia, a realizuje się wytyczona linia postępu nakazana z góry. A po upływie dziesięciu latach pontyfikatu JP II straciłem ostatecznie złudzenia co do zahamowania reform soborowych przez niego.

  5. JO said

    Tym wiekszy obowiazek spada teraz na Gajowke I inne Portale internetowe Tradycji w Informowaniu Czytelnikow o wzmozonym Staku MasonoZydow, Lemngow-liberalow.

    Tym wiecej niech Bog Da , Powstanie swoistych Twierdz Rodzinnych Domow-Dworkow Szlacheckich Rodzin w Tradycji. Byc Szlachcicem to byc szlachetnego Serca Wiermym Chrystusowi , Najsiwtrzej Jego Matce I Kosciolowi Swietemu Niezmiennemu Tradycyjnemu Ortodoksyjnemu.

    my mamy Wielkie Tradycje w Rzeczpospolitej. Niech kazdy DOM bedzie Twierdza . gromadzmy literature, wiedze zdobywajmy gdyz przyjdz czasy gdzie Dostep do Tradycyjnych Kosciolow bedzie Zabroniony a nasi Ksieza beda w Totalnym Podziemiu.

  6. Amadeus said

    Poczułem jakby coś we mnie zanikło.
    Lubiałem ten blog, ciekawe rzeczy można było tam zobaczyć i się dowiedzieć.

    Pocieszajmy się, że Franciszek jest b. konserwatywny w wielu innych sprawach: potępia kradzieże, zabójstwa, umie podobno na pamięć Salve Regina (po łacinie!) , nie pochwala sodomii ani wielożeństwa itd.
    Admin.

    No tak nie widać aby ten papież coś zmienił na poważnie w kościele i dla dobra kościoła.

    Jako katolik muszę go szanować tak jak nakazuje Bóg.
    Jako tradycjonalista muszę się pogodzić z bezradnością, bo nic innego mi nie zostaje.

  7. JO said

    Ad. 6. S F1 lub Franka II Motto to poswiecic sie ubogim I bezbronnym skupijajac sie na MNNNNIIIIIIlosci Do Nich, nich kazdy Mniluje Dziecko, mnilujcie ubogich, mnilujcie sie I skupiajcie na MNILOSCI, podawajcie sobie Znak Pokoju, sciskajcie sie, obejmujcie wyrazajac tak Potrzebna Mnilosc, ktora wyrazajcie do Niezapomnianego JPII Wielkiego Poprzednika, ktory te Wielka Ludzka MNIlosc do Swiata Tak Propagowal. Wypelniajcie sie w MNNilosci.
    Dobrego Wieczoru Zycze

  8. Jan said

    Trochę obok tematu.
    Uczmy się od Swiętego Proboszcza z Ars, jak postępował zanim został księdzem w czasie rewolucji Jakobinów we Francji. On nie chodził do Kościoła na Msze Święte, a nie były to obecne novusy, dlatego że odprawiali je księża zaprzysięgli Rewolucji. Uczestniczył z rodziną i innymi tylko w odprawianych przez księży, którzy nie złożyli przysięgi dla Bestii rewolucyjnej, w tajemnicy pod ukryciem w stodołach , szopach i innych budynkach

  9. Dictum said

    Ja nawet trochę rozumiem Pana Dextimusa, że rezygnuje z przekazywania nam materiałów, które u niejednego z nas wywoływały szok, cierpienie, zwątpienie, smutek, strach, gniew. Wielu z nas bez tych informacji pozostawałoby w błogiej niewiedzy, do jakiego stopnia mogą w Kk nastąpić wynaturzenia. Już zasadniczo wiemy wszystko. Nic już nas nie zadziwi. I za to Panu Dextimusowi wyrażamy wielkie podziękowanie. Teraz do nas należy patrzeć i przekonywać innych, tych co nie są zdziwieni. Ale nade wszystko modlić się i pozostawić sprawę Bogu, bo nie mamy innej siły, żeby temu zaradzić.

  10. marost said

    Szkoda… Chociaz widzimy to sami golymi oczyma co robia z Kosciolem, to wciaz (przynajmniej mnie…) wydaje sie to jakims koszmarnym snem…
    Ten portal sprowadzal mnie na ziemie… To nie tylko ja widze tego szatana, ktory wdarl sie do Panskiej winnicy, sa jeszcze inni… to nie sen to koszmana rzeczywistosc.

    Straszne rozdarcie – z jednej strony… zycie ucieka… nie marnuj czasu, masz ta łaske dostepu do Mszy sw, do ksiezy, ktorzy sa w ciaglosci apostolskiej… poglebiej swoja Wiare, uzdrawiaj swoja dusze, zaglebiajac sie w nauke Kosciola, Nauke prawdziwych papiezy, doktorow Prawa Bozego przed watykanskiej schizmy konca drugiego milenium…

    Z drugiej – straszna samotnosc, samotnosc w tlumie… dookola, ludzie okreslajacy sie katolikami, dla ktorych najwazniejsze by papiez i Kosciol byl cool, religia na sluzbie czlowieka… oto wspolczesny katolicyzm.

    Trudno tego nie zauwazac, nie reagowac, podczas gdy tzw tolerancyjny czlowiek kosciola soborowego depcze buciorami po Prawdzie Objawionej, ktora jako taka w zadnym stopniu tolerancyjna nie jest… bo poprostu JEST! – sicut erat in principio, et nunc, et semper, et in saecula saeculorum.

  11. Glos said

    Auuuuuuuuuuuuuu!

    Ta orkiestra to jest krzywda dla normalnego czlowieka.
    Ile ja musze zaplacic, zeby mi takie cos nie gralo na moim pogrzebie?

    Jesli uda mi sie dokonac zywota w lesniczowce jakiejs, to mi wilcy na pogrzebie zaspiewaja.

    Co do meritum. Jesli tylko Tradycji nie zdelegalizuja, to po prostu robmy swoje. A jesli tak sie stanie, spotkamy sie w katakumbach.

  12. Marucha said

    Re 10:
    Jakby mało nam było plugawienia liturgii (inaczej tego nazwać nie można), w Kościele pojawi się teraz prostactwo (nie mylić z prostotą), szmatławstwo (nie mylić ze szlachetnym ubóstwem) i chamowatość (nie mylić z bezpośredniością).
    Benedykcie, wróć!

  13. JO said

    Ad.10. Panie Marost, b czesto Pna Wpisy kopiuje , sa wprost przeszywajace, ten tez skopiowalem

  14. JO said

    Ad.12. To jak Komuno wroc. Benedykt mial Zniszczyc Bractwo Piusa X podstepem. Skok sie nie udal, wiec ZMIENIONO b szybciutko Benedykta, gdzie sama Mysl na Rozmowy Z Nim powoduje Wymioty a coz wyobrazeniach o realiach??

    Uwazam, ze Bractwo I Wierni Musza zwierac Szyki, bo za Olaniem Tradycji Przez F1 pojdzie cos co nawet wyobrazic sobie nie potrafie a przeczuwam najgorsze. Przeczuwam, ze Bractwo bedzie okrzykniete za Extremistow a Wierni wraz z nimi za Terrorystow. Juz takie przymiarki Byly…

    Exkomunika bedzie niczym z tym co Nam Szykuja

  15. Igor said

    Jak widać bycie bardziej papieskim od Papieża nie zawsze przynosi dobre owoce. Nie wiem jak mam pisać do Was aby nie urazić ideałów które prezentujecie, lecz może w końcu musicie zrozumieć że ta Wasza walka to igranie z Opacznością Bożą. Jestem daleki od tzw luz blues i wszystko wolno w imię postępu, natomiast jestem również daleki od krytyki wszystkiego dla zasady , dosłownie wszystkiego co przynosi dziś Kościół. Wybaczcie, lecz wszystkie te wasze działania w imię „tradycji? „, sprowadzają się do zewnętrznych form wielbienia Boga. Rozumiem walkę z ekumenizmem, rozumiem walkę z heretyckimi Mszami przebierańców w myszkę miki, natomiast na Miłość Boską nie sprowadzajcie problemów Kościoła do poziomu ubioru Ojca Św, złotego czy tylko pozłacanego pierścienia. Przepraszam, ale nie macie pewności czy właśnie Kościół i przede wszystkim Chrystus, nie chce właśnie Kościoła bardziej skromnego.

  16. Marucha said

    Re 15:
    Panie Igorze,
    Idąc Pańskim tokiem rozumowania nie ma nic złego w odprawieniu Mszy Świętej w trampkach i dresie.
    To, co Pan nazywa „zewnętrznymi formami”, my nazywamy Świętą Liturgią, wypracowaną przez dwa tysiące lat, bez której nie ma Kościoła.

    Prostota to nie to samo, co prostactwo.

  17. marost said

    Ad13
    Ad.10. Panie Marost, b czesto Pna Wpisy kopiuje , sa wprost przeszywajace, ten tez skopiowalem

    To moze jeszcze to?

    Dzis wielkie swieto, Kosciol przerywa wielkopostna zadume i naklada biale szaty liturgiczne, bo oto wspomnienie – swieto Partona Kosciola, Sw Jozefa – patrona ludzi pracujacych, zwlaszcza tych robotnikow z winnicy Panskiej.

    Francuzi czesto koncza modlitwy – zwlasza do sw Jozefa, takim wezwaniem:

    Seigneur, donnez-nous des prêtres,
    Seigneur, donnez-nous beaucoup de prêtres,
    Seigneur, donnez-nous beaucoup de saints prêtres,
    Sainte Marie, reine du Clergé, obtenez-nous de saints prêtres.
    Saint Joseph, Patron de la sainte Eglise, Priez pour nous

    Po polsku:

    Panie, daj nam kaplanow,
    Panie, daj nam wielu kaplanow,
    Panie, daj nam wielu swietych kaplanow,
    Maryjo, kapłanów można Królowo, wypros dla nas swietych kaplanow,
    Swiety Jozefie, Patronie Kosciola swietego Modl sie za nami.

  18. JO said

    Ad.15. Panie Igorze, wlasnie Pan sie Myli. Nasza Walka to Walka o Zycie Nadprzyrodzone w Lasce Uswiecajace, czy Pan rozumie? To Zycie nie objawia sie li tylko w swerze Ducha, w Duchowosci Katolikow ale przechodzi na Zycie Czyto Biologiczne-Fizyczne na Tym Ziemskim Padole, bo obleczeni jestesmy w Zywe Cialo.

    To , ze WYMAGAMY dla tego Ciala odpowiedniego Klimatu I Rzeczy jest wynikiem I Wymogiem Naszej Duchowosci plynacej Bezposrednio Od Pana Boga-Ducha Swietego.

    My nie tylko Potrzebujemy wiec ale WYMAGAMY Piekna, bo Bog jest Pieknoscia nad Pieknosciami, Madroscia nad Madrosciami, Miloscia nad Milosciami…, Zyciem…,czego przedsmak, Poznanie Dal w Swojej Nauce, Swietym Magisteruim, Tradycji, Mszy Swietej, Objawieniach…

    My Nie mozemy byc Ograniczani Zlem, Brzydota, frywolnoscia, sexizmem, liberalizmem, Modernizmem, Klamstwem, Swiatem I Kamieni Klamstwem bo my pochodzimy od Boga I jestesmy w Bogu I Przez Boga.

    Nasza Wonoscia jest Chrystus, czyli Wiedza, ktora On nam Przekazal z Darami Ducha Swietego I Laska, ktora czlowiek Nie potrafi Sam Opisac. Wszystko co jest poza lub to czego Tego co wymienilem NIE posiada, jest Ciemnoscia, Smiercia, Klatka, Cierpieniem, Smiercia

    Nam sie proponuje wszystko poza BOGIEM a My nie mozemy sie na to zgodzic z Prostej Przyczyny, bo wiemy co jest Prawda a Co Klamstwem jest, I POTRAFIMY Odeprzec Swiat I Panowac nad Wlasnymi namietnosciami bioracymi udzial w Chwale Bizej juz na tym Ziemskim Padole przygotowujac sie do Zycia Wiecznego w Raju.

    To co nam sie proponuje, to ZATRACENIE Naszego Celu, to Adorowanie Zla, proponuje sie nam Potepienie, Smierc, Pieklo

    Pan Rozumie?

  19. JO said

    Ad.17. Dziekuje, kopiuje.

  20. Igor said

    Ad 16 : Panie Marucha, myślę że sprawa skromności jest kwestią dobrego smaku, i tu zgodzę się z Panem że dres i trampki to nie jest godny ubiór. Jeszcze raz powtórzę, to kwestia smaku. Skromność to nie prostactwo i tu się z Panem zgodzę, natomiast na pierwszy rzut oka Franciszek właśnie zewnętrzne znaki ma bardzo przyzwoite, czyli godnie ale bez przepychu. Tak mi się wydaje. Pozdrawiam

  21. Miroslaw Berdard D said

    Jeden z lepszych blogow. Wielka szkoda.

    Co do naszej dyskusji. Wlasnie Kronika Novus Ordo była i była prowadzona w inteligentny i kulturalny zarazem sposób. Coż nie ma Benedykta zapomnijmy o poprawie liturgi. Moze i to byla hermetyka ciągłości, może wypaczona ale teraz wszyscykrytykanci Benedykta zobaczą c to znaczy mieć papieża modernistę.

    Niestety nawet Ja już nie mam złudzeń że coś się zmienie.

  22. JO said

    Re. 18. Zyjac w Lace Uswiecajacej mu jestesmy Mistycznym Cialem Chrystusa I za Ojcem Niebieskim Podazamy, ,jestesmy Jego Odbiciem na ziemi.

    Chrystus Przekazal Nam wiedze I wciaz Ja nam I naszym Dzieciom Przekazuje czasem Wprost, czasem za posrednictwem Zawsze Niezmienna I te Samoa, ktora przekazujemy taka jaka otrzymalismy a ktora jest Skarbem Sw Koscila Chrystusowgo-Ortodoksyjnego-Katolickiegi, jest nasza Wiara Chrystusowa.

    czescia Naszej Wiedzy, Wiary sa Sakramenty, ktore Musza byc Wykonane Przez …I w Formie. Jest To Swiete I Na Wieki jak Msza Swieta I Najswietrzy W Niej Sakrament….z ktorej Plynal Laski jakie czlowiek Nigdy Nie opisze do Konca.

    Msza to 2000 Swietych Znakow I to nie czarymary ale Znakow Swietych, majace swe Znaczenie I jakby powiedziec by Pan sie nie smial, one Maja Swoja Swietosc czyli Moc Usiwcajaca, dajaca ….

    Zydzi wyszydzaja Msze I to co sie na niej Dzieje robiac filmy o czarownikach…Hary Poter po to by ludzie juz na poczatku odrzucali Wiare, Wiedze o Zyciu Nadprzyrodzonym w Lace Usiwecajacej, bo ONI Zyja Szatanem, ktory Tworzy Filozofie Naturalistyczna, Ziemska, bo on jest Panem na Ziemi, ksieciem Swiatla, ktore nie Swieci a Pali Ogniem Piekielmym czyniac Cierpienia jakie Tylko Niektorzy Ludzie Moga sobie za Zycia Wyobrazic I to Cierpienia na Wieki, Wieczne przed Ktorymi Chrystus Nas Chce Ochronic w swoim Milosierdziu, Milosci do Nas Ludzi.

  23. JO said

    Ad.21. Benedykt byl jak PRL a nie jak Rzeczpospolita I
    Kiedy To Pan wreszcie zrozumie?

  24. JO said

    Kolory, stoj, fizycznosc , materia to wszystko Ma Nas przyblizac do Boga a Szatan nie umiejac Tworzyc, rujnuje wszystko, obZydza, tak by od Boga Oddalic.

    Sw Kosciol Katolicki Przez 2000 lat Wypracowal Ryt, Tradycje Swieta, ktora przybliza , ulatwia nam Uswicic sie, Poznac Boga.

    Zrujnowanie tej Tradycji, to Utrudnienie Poznania Boga.

    Szatan, chce nie tylko utrudnic, ale calkowicie uniemozliwic Poznanie Boga…..bysmy Nie Zyli Zyciem Nadprzyrodzonym w Lasce Uswiecajacej a bysmy Stali sie ohydni, martwi, odrazajacy I Umierajac na ziemi wpadali na Wieki w Ogien Piekielny, ktorym to Obrazem chce Szatan Uragac Panu Bogu

  25. Chemia praktyczna dla wszystkich said

    Dzis rano dowiedzialem sie, ze papiez Franciszek jest z zawodu chemikiem.
    Moze to oznaczac, ze technicysci maja w Sferach swojego czlowieka.

    Lat temu wieledziesiat, gdy bylem przedsoborowym ministrantem, opiekunem naszej grupy byl ksiadz Marian B. w parafii Najsw.Zbawiciela, o ktorym to ksiedzu mawiano, ze byl swietym za zycia. Ksiadz Marian byl z zawodu inzynierem elektrykiem.

  26. Miroslaw Berdard D said

    ad 21) Nie był papiezem tradycjonalista ale mimo wszystko walczyl w jakims stopniu z naduzyciami.
    Zobaczy Pan co zrobi Franciszek jesli bedzie tak jak przez pierwsze dni to nie chce wrozyc ale poczekajmy zobaczymy.
    To co BXVI udalo sie naprawic:
    Przywrocono krzyz na oltarzu (oczywiscie nie wszystkie parafie, bybly sprawy ze zlym tlumaczenime mszalu ).
    teraz wroci do stanu sprzed BXVI.

    Zreszta KNO i Gajowka o tym pisala.

  27. JO said

    Ad.26. BXVI Przywrocil nieprzywracajac a jak cos tam to tylko po to by WTOPIC, POCHLONAC Bractwo Biusa X, ktore jest wrogiem nr 1 dla Masonerii.

    Skok sie nie udal, BXVI zwinieto nie marnujac duzej czasu widzac , ze za daleko poszlo MLEKO I postawiono ” sprzatacza” jak z Francuskiego Filmu, ktory Zabic a Trupy tak rozpuscic by Sladu po calym zamachu Nie bylo.

    P.S. Ciesze sie , ze po takiej ostrej mowie miedzy Nami Pan wciaz jest na Forum Gajowego. Gajowy Liczy na Pana I czuje, ze mialby do mnie ZAL, gdyby stracil z Oczu Pana Usze Przez Moje Wrzaski.
    On naprawde chce, by Pana Dusza Zyla w Lasce Uswiecajacej by Pan Bedac Sluga Bozym Kiedys odwazyl sie nie tylko zwrocic uwage Judeoksiedzu ale moze cos wiecej, nie Powiem co, bo znowu przesadze…I mi sie oberwie…

  28. marost said

    Dlaczego F1 tak unika nazywania siebie papiezem???, podkresla uparcie swoj urzad Biskupa Rzymu… Oczywiscie papiez jest biskupem Rzymu ale Zbawiciel dawal klucze Krolestwa nie biskupowi Rzymu ale Piotrowi – pierwszemu papiezowi.

    Kolejny kaplan nie chce juz byc papiezem?
    – Chcialbym miec papieza, swietego papieza, papieza godnie reprezentujacego Naszego Pana a jego (papieza) przelozonego w Niebie. Namiestnika Chrystusa, ktory daje przyklad poboznosci, a nie „papieskiej mody”, ktory nie tylko ze nie jezdzi tramwajem ale jest noszony na rekach.
    Bo nie o czlowieka tu chodzi ale o to, kogo on reprezentuje. W Ewangelii wiele jest przykladow, gdzie Chrystus upomina sie o szacunek dla siebie. Kosciol to nasze najwieksze bogactwo na ziemi. Kosciol nie moze byc utozsamiany z ubostwem…. Czy Bog dalby czlowiekowi tandete?

    Nie ma tu nic do rzeczy wrazliwosc na ludzka biede i niedostatki, bo dla najwyzszego DUSZpasterza – papieza to nie ta bieda powinna byc przedmiotem jego troski… Pomylil urzad… z jakims z ONZ…?

    – Ubostwo i niedostatki duchowe swojej trzody – to przedmiot troski papieza… moim zdaniem…. Rzeczywista jednosc Kosciola ktorej nie ma jak okiem siegnac a jednoczesnie kazdy praktykujacy przynajmniej raz w tygodniu wyznaje w Credo, ze wierzy w Jeden Swiety I Powszechny Kosciol… W ktory? – ten ktorego nie ma?…dopiero bedzie?

    Pierwsze reportarze zniechecily mnie do ogladania transmisji z Watykanu. Wiem ze np dzis byli tam innowiercy, heretycy…itp.
    Mam pytanie:
    Czy ktos zauwazyl tam ludzi Kosciola Katolickiego Tradycyjnego?.

  29. Jan said

    Ad.25 Od inżyniera elektryka do chemika daleka droga. Jeden zajmował się światłem drugi zajmie się mieszaniem chemikaliów. oby z tego nie wyszła mieszanka i wybuchowa i trująca. Pożyjemy zobaczymy. Początek nie napawa optymizmem.

  30. jowram said

    Pomylił urząd… z jakimś z ONZ…?

    Panie Morost lejesz Pan miód na moje skołotane serce.
    Dzisiaj za próbę lekkiej krytyki F 1 zrobiono mi taką chłostę,że ledwom żyw.

  31. Jan said

    Ad.28 Marost
    Dlaczego F1 tak unika nazywania siebie papiezem???, podkresla uparcie swoj urzad Biskupa Rzymu…

    Czy Pan się nie domyśla. To wcielanie nauki soboru w dziedzinie kolegializmu.
    Biskup Rzymu = Przewodniczący Kolegium Kardynalskiego.
    A czy Pan widział może co jest na pektorale Biskupa Rzymu. Ja widziałem powiększenie tylko nie wiem czy to nie był fotomontaż. Gdyby jednak nie był to jest straszne. Tam nie jest Chrystus ukrzyżowany, tylko jakaś postać z dziwną głową i czymś nad nią (gwózdz, młot ?) Coś w podobie Golgoty Beskidów.

  32. marost said

    AD30
    Tak sobie mysle…Pewnie Owsiak mogly liczyc na poparcie z Watykanskiego wzgorza??

    W Polsce chyba malo znany sp L’abbé Pierre ( https://www.google.com/search?q=L'abb%C3%A9+Pierre&ie=utf-8&oe=utf-8&aq=t ). Zalozyciel wielkiego przedsiewziecia (by nie powiedziec przedsiebiorstwa), wspolnoty Emmaüs – setki placowek gdzie zbierane sa nieuzywane przedmioty a nastepnie sprzedawane – od ubran, po materialy budowlane czy zabawki…. wsjo! ludzie zamiast wyrzucac telefonuja do Emmausa. Ci przyjezdzaja zabieraja, czyszcza sprawdzaja uzytecznosc i wystawiaja do sprzedazy. Sklepy te ciesza sie ogromna popularnoscia, sa oblegane. Daje to wielu ludziom, ktorym sie nie poszczescilo zatrudnienie, dach nad glowa i calkiem sobie warunki bytowe.

    Slynna postac – kapucyn, ze swej troski o biednych. Troski czasami posunietej do szalenstwa. Rowniez postac bardzo medialna. Pamietam, jaki kiedys mowil w TV o spotkaniu z JPII – podkreslil, ze dal pewna rade papiezowi aby skorzystal z okazji by stac sie swietym – oddac ta bogata sutanne dla biednych, pozbyc sie calego bogactwa Watykanu na rzecz biednych. Moze byc, ze F1 oglosi go blogoslawionym… wcale bym sie nie zdziwil.

  33. jowram said

    http://semperfidelisetparatus.blogspot.com/2013/03/dziwny-krzyz-bergoglio.html

  34. marta15 said

    ciekawe za jaka cene Franciszek numer 1 sprzeda Bazylike sw Piotra??
    I komu?? Moze Gates kupi, a moze Soros czy jaki anonimowy szejk arabski?
    Stawiam na szejka.
    Pawel 6 uplynnil papieska , trzy poziomowa tiare, symbolizujaca dogmatyczny, liturgiczny i dyscyplinarny autorytet papieza w 1964 roku, na aukcji zorganizowanej w Nowym Yorku przez ONz.
    Jakis bogaty zydowski kupiec ja sobie zakupil do prywatnej kolekcji
    .Teraz nadchodzi czas na uplynnianie wielo-wiekowego dorobku KK.
    Duchowy damage(zniszczenie) dokonany, teraz czas na fizyczny/materialny.

  35. marost said

    AD33

    Krucyfiksem to „toto” nie jest, jakis gadzet?. Pawel VI nosil takie przerozne cudactwa, ale on nie lubil krzyza do tego stopnia (tak wnioskuje) ze na trumnie krzyza nie bylo: jesli ktos o tym nie wiedzial to prosze – 9’40” tego filmu.

  36. marost said

    Jest to jednak historyczny wybor papieza, jest nim po raz pierwszy ktos, wyswiecony od A do Z od ksiedza do biskupa wg Novus Ordo. Mamy wiec autentyczny nowy rozdzial dziejow Kosciola. Dreszcz po plecach przelatuje na mysl, ze te swiecenia sa niewazne!!!!

  37. jacek said

  38. Tralala said

    W dzisiejszym kazaniu – swieto sw Jozefa i poswiecenie mu Bractwa – uslyszalam, ze krytykowanie przelozonych jest CIEZKIM, BARDZO CIEZKIM GRZECHEM.

  39. Marucha said

    Re 38:
    Kto tak powiedział? Ten papież?

  40. olagordon said

    Alta Vendita – fragment masońskiego dokumentu (i przemówienia Johna Venari), opublikowany na witrynie gazeta warszawska
    [. . .] Pełny tekst „Stałej instrukcji” jest również w książce ks. George’a E Dillona „Wielka masoneria wschodu zdemaskowana” [Grand Orient Freemasonry Unmasked]. Kiedy Leonowi XIII wręczono egzemplarz tej książki, zrobiła na nim tak wielkie wrażenie, że nakazał opracowanie i opublikowanie włoskiej wersji na własny koszt [5].
    W encyklice Humanum Genus, Leon XIII wezwał przywódców katolickich do „zdarcia maski z masonerii i wyjaśnienia wszystkim jaka ona naprawdę jest” [6]. Publikacja tych dokumentów jest metodą „zdarcia tej maski”. A skoro papieże poprosili o opublikowanie tych listów, to dlatego, że chcieli by wszyscy katolicy poznali plany tajnych organizacji obalających Kościół od środka, żeby byli czujni i mogli udaremnić wydarzenie się tej katastrofy.
    Stała Instrukcja Alta Vendita
    Poniżej publikujemy ją nie w całości, ale ten fragment, który najbardziej wiąże się z naszą dyskusją:
    „Papież, kimkolwiek by nie był, nigdy nie zostanie członkiem tajnych stowarzyszeń; bo to właśnie ich zadaniem jest zrobienie pierwszego kroku w kierunku Kościoła, aby zawładnąć nim i papieżem.
    Zadanie, którego się podejmujemy, to praca nie na dzień, miesiąc czy rok; może trwać kilka lat, może nawet całe stulecie; ale w naszych szeregach żołnierz ginie a bitwa toczy się dalej.
    Naszym zamiarem nie jest pozyskanie papieży dla naszej sprawy, uczynienie z nich wyznawców naszych zasad, propagatorów naszych idei. To byłoby absurdalne marzenie; i gdyby nawet tak się stało w jakimś stopniu, gdyby np. kardynałowie lub prałaci, z własnej woli lub niespodziewanie, poznali część naszych sekretów, nie może to być zachętą do pragnienia wyniesienia ich na stolicę piotrową. To by nas zrujnowało. Sama ambicja doprowadziłaby ich do apostazji; żądza władzy zmusiłaby ich do poświęcenia nas. Tym o co musimy zabiegać, czego powinniśmy szukać i oczekiwać, tak jak żydzi oczekują na Mesjasza, to papież odpowiadający naszym potrzebom. . .
    Wtedy będziemy mogli o wiele pewniej maszerować do ataku na Kościół, niż jedynie z broszurami naszych francuskich braci, czy nawet z angielskim złotem. Chcecie wiedzieć dlaczego? Chodzi o to, że po to by roztrzaskać skałę, na której Bóg zbudował swój Kościół, nie potrzebujemy ani octu Hanibala, ani prochu, ani nawet broni. Żeby tylko któryś z następców Piotra zamoczył w spisku choćby mały palec; i ten mały palec będzie dla naszej krucjaty tak dobry, jak wszyscy Urbanowie II i wszyscy święci Bernardowie chrześcijaństwa.
    Nie mamy żadnych wątpliwości, że dojdziemy do tego wzniosłego końca naszych wysiłków. Ale kiedy? I jak? To co nieznane nadal jest nieujawione. Tym niemniej, skoro nic nie powinno nas odwieść od nakreślonego planu, a wręcz przeciwnie, wszystko powinno do tego dążyć, tak jak gdyby już jutro sukces miał ukoronować dopiero co naszkicowane dzieło, to pragniemy, poprzez tę instrukcję, która pozostanie tajna dla większości nowicjuszy, udzielić osobom kierującym naszą najwyższą Vente pewnych rad, które powinni wpajać wszystkim braciom, w formie nauki albo memorandum. . .
    A zatem, aby zapewnić sobie papieża o odpowiednich cechach, należy go najpierw ukształtować. . . bo ten papież będzie zasługiwał na panowanie przez pokolenie, panowanie o jakim marzymy. Zostawmy na boku starców i ludzi dojrzałych; idźmy do młodych, a jeśli możliwe, nawet do dzieci. . . Wypracujecie sobie, niskim kosztem, reputację dobrych katolików i prawdziwych patriotów.
    Ta reputacja sprawi, że nasze doktryny dotrą zarówno do młodego duchowieństwa, jak i głęboko do klasztorów. Po kilku latach, siłą rzeczy, ci młodzi księża przejmą wszystkie funkcje; będą rządzić, utworzą papieską radę, zostaną wezwani do wyboru papieża który będzie rządził. A ten papież, jak większość mu współczesnych, będzie musiał być mniej lub bardziej przesiąknięty zasadami włoskimi i humanitarnymi, które właśnie zamierzamy puścić w obieg. I to jest to maleńkie ziarenko gorczycy powierzone ziemi; ale słońce sprawiedliwości rozwinie z niego najwyższą władzę, aż pewnego dnia zobaczycie, jak wielkie żniwo przyniesie to małe ziarenko.
    Na drodze jaką przygotowujemy naszym braciom, piętrzą się wielkie przeszkody do pokonania, więcej niż jednego rodzaju trudności do opanowania. Ale oni je pokonają dzięki swojemu doświadczeniu i wnikliwości; bo nasz cel jest tak wspaniały, że trzeba podnieść wszystkie żagle na wiatr, aby go zrealizować. Macie zrewolucjonizować Włochy, poszukać papieża, którego portret właśnie naszkicowaliśmy. Macie ustanowić panowanie wybranych na tronie nierządnicy Babilonu, niech księża maszerują pod waszym sztandarem, cały czas wierząc, że maszerują pod sztandarem stolicy apostolskiej. Chcecie by zniknęły ostatnie ślady tyranów i ciemiężycieli; zastawcie swoje pułapki, jak Simon Barjone; wyłóżcie je raczej w zakrystiach, seminariach i zakonach, a nie na dnie morza: a jeżeli nie będziecie się spieszyć, obiecujemy wam połów bardziej cudowny, niż jego. Rybak łowiący ryby stanie się rybakiem ludzi; wokół tronu apostolskiego zgromadzicie swych przyjaciół. Będziecie głosić rewolucję tiary i kapy, maszerującą z krzyżem i sztandarem, rewolucję, którą trzeba będzie tylko lekko wzniecić, by wywołała pożar we wszystkich czterech krańcach świata” [7]. . .

    proszę obejrzeć ten fragment: od 16:40 „ks.” Natanek krytykuje gazetę warszawską http://gloria.tv/?media=415948 widać, że też dał się nabrać, posoborowiec

  41. Dzięcioł said

    Zadania teraz są bardzo proste: modlimy się o nowe święte powołania do Bractwa, łożymy ofiarnie na nowe kaplice Bractwa, staramy się zakładać szkoły przy Bractwie, nie narzekamy tylko działamy.
    „Nie bój się, mała trzódko, gdyż spodobało się Ojcu waszemu dać wam królestwo (…).”
    (Łk 12,32-34)

  42. JO said

    ad.41. Wlasnie Tak!!
    Bractwo Pusa X = POLSKA – czysta, wolna, tylko POLSKA

  43. Tralala said

    ad 39 Marucha

    Nie, przeor kaplicy FSSPX.

  44. JO said

    Ad.39. Bo jest Ciezkim Grzechem

  45. BBC said

    Szanowny Panie JO ,
    teraz widzę, że jest Pan Szaleńcem Bożym.
    Przepraszam za wcześniejsza krytykę Pana osoby

  46. JO said

    Przelozonymi sa Tylko w Bogu I Przez Boga, ludzie, ktorzy Niosa Prawde. Do przelozonych mozna sie skarzyc ale nie krytykowac, bo to jest podwazanie Prawdy, ktora ONI Posiadaja, Madrosci.

    Ludzie, ktorzy nie sa w Chrystusie I Przez Chrystusa nie sa z natury Przelozonymi , iCh sie Krytykuje a nie skarzy do nich bo skarha nic nie da.

    ICh sie ZNOSCI z Piedestalu Wladzy, gdyz wladza nalezy sie PRAWDZIE

    PRAWDY sie nie Krytykuje , bo to nonsens

    Krytykowanie Przelozonych JEST CIEZKIM GRZECHEM
    Pani Tralala Chyba nie zrozumiala Kazania

    nam w Naszych zalkutych PALACH Przez Zydow nie miesci sie odrobina wyobrazenia o Chierarchii I na czym ona Polega

    Stracone jest Kazde Pokolenie , ktore pozostaje Debilami

  47. marost said

    AD38
    W dzisiejszym kazaniu – swieto sw Jozefa i poswiecenie mu Bractwa – uslyszalam, ze krytykowanie przelozonych jest CIEZKIM, BARDZO CIEZKIM GRZECHEM.

    Nie wiem czy „bardzo”, ale grzechem to jest…- krytykowanie przelozonych… ze ma platfusy, jest garbaty, ma orientacje seksualna nie tak jak trzeba itp.
    Ale czego ten przelozony nie powiedzial?, – ze grzechem jest rowniez (np g.zaniedbania) i moze byc grzechem smiertelnym – przeciwko Duchowi Swietemu nie reagowanie (brak krytyki) na manipulowanie wokol Prawdy Objawionej przez takich przelozonych. Np nauczanie doktryny tak aby byla na uslugach czlowieka a nie Boga.
    Ja tak odbieram jego „propos”.

  48. Marucha said

    Re 47:
    Niektórych przełożonych grzechem jest NIE krytykować.

  49. JO said

    ad.48. Panie Gajowy, ktorych na przyklad? Tych co nosza tyul przelozonego? Oni nie sa przelozonymi a tylko nosza tytuly, weic Krytyka takich jest OBOWIAZKIEM a Ci co Rzeczywiscie sa Przelozonymi i Posiadaja tytul, to przewaznie nie trzeba ani sie do nich skarzyc na ich wyniki dzialan, ani upominac a KRYTYKA zawsze jest wzgledem nich GRZECHEM.

    To tak jak z Rodzicami. Czy Krytykowalby Pan Swoja Mame w Obliczy Swojego Taty albo za Jej Plecami?, MAME, KTORA CALY SWOJ WYSILEK skierowala na Pana w chrystusie i przez Chrystusa?

    Przekonany jestem, ze NIGDY a jezeli tak, to Pan by zgrzeszyl.

  50. Wierni Intronizacji USA said

    Re Marucha
    Ma Pan w zupelnosci racje , my zwykli ludzie musimy byc czujni bo jesli ksiadz czy przelozony czyni krzywde innym
    nie mozemy przejsc do pozadku dziennego i udawac ze nie ma problemu obowiazkiem swiadomego obywatela jest
    przeciwstawic sie zlemu i ze zlem walczyc .Biernosc jedynie zlo poteguje i rozzuchwala .

  51. JO said

    Krytyka Przelozonego to Kolegializm

  52. Marucha said

    Re 49:
    Zgódźmy się, panie JO, że Pan mówi o abstrakcji, science fiction, fantazy i bajeczności przepięknej.
    Ja nie widzę nigdzie wokół siebie żadnych przełożonych – ani z racji powołania bożego, ani jakiegoś szczególnego naturalnego autorytetu. No, może wśród kapłanów Bractwa…o ile mogę ich nazwać „przełożonymi” zamiast „przewodnikami”.

  53. JO said

    tak to jest jak sie zaczyna filozofowac….
    Rzecz prosta jak 2+2=4. Przlozony-Przewodnik-Matka-Ojciec-Nauczyciel….. Krytyka tych ludzi jest grzechem, jezeli spelniaja swoj Obowiazek w Dychu Prawdy bo Krytyka Przelozonego to podwaenie Chierarchii.

    O jakiej abstrakcji Pan pisze, science fiction, TAK BYLO ZAWSZE a niestety nie jest.

    Dzis mamy Prawo Krytykowac w szczegolnosci naszych Przelozonych a nie mamy prawa krytykowac naszych kolegow , znajomych, kumpli etc, etc, etc

  54. Marucha said

    Re 53:
    Panie JO, nikt Panu nie zabrania darzyć szacunkiem np. hierarchii Tusk – Komorowski – Sejm – Senat, ewentualnie Prezydent EU – Parlament Europejski – Rada Europejska itd.

    Ja, jeżeli kogoś szanuję, to nie za to, jakie stanowisko zajmuje.

    Rozdział stanowisk w naszym świecie nie ma NIC wspólnego z prawem bożym, jeśli Pan tego nie zauważył.

  55. JO said

    ad.54. No to sie tu roznimy Panie Gajowy, nie ze wszystkim musimy sie zgadzac, aczkolwiek to wazny temat i warto tu byc jednomyslnym.

  56. Marucha said

    Re 55:
    Uważa Pan naprawdę, że każdą władzę trzeba szanować i być jej posłusznym?
    Co z papieżem?

  57. JO said

    Panie Gajowy :). Pan mnie podpuszcza. Ja wyjasnilem wyzej 🙂
    Raz jeszcze wyjasnie, ze nie podlega Krytyce Zadna Wladza w Chrystusie i przez Chrystusa. Matki i Ojca male dziecko/niemowlak nie krytykuje ale sie skarzy placzac a Matka i Ojciec jak sa w Chrystusie przez Chrystusa Rodzicami zadbaja o niemowle najlepiej.

    To samo z kazda wladza , ktora pochodzi od Boga i Posluszna Bogu. Takej wladzy Nalezy byc poslusznym. Granice posluszenstwa wyznacza PRAWDA.

    Tak zreszta interpretuje Sw Magisterium relacje pomiedzy Wiernymi a Papizem

    To wg mnie przeklada sie na kazda wladze +/-

    Uwazam, ze Wladza Z „Urzedu Prawdy” przestaje byc Wladza, jezeli nie przemawia przez Prawde i nie dziala w Prawdzie. Wowczas nawet taka wladze koniecznie trzeba opuscic, pozbyc sie jej bo to Tyrania. Temat b gleboki i nie na moj slaby rozum go rozwijac.
    Ja mysle, ze Pan mnie podpuszcza…

  58. Marucha said

    Re 57:
    To samo z kazda wladza , ktora pochodzi od Boga i Posluszna Bogu. Takej wladzy Nalezy byc poslusznym.
    Oczywiście. A władzy, która nie pochodzi od Boga, wolno być nieposłusznym.
    To, że ogromna większość władzy w dzisiejszym świecie bynajmniej nie od Boga pochodzi, powinno być oczywiste.
    Czy władza nie pochodząca od Boga przestaje być władzą, tak jak Pan by chciał?
    Wydaje mi się, że dopóki posiada środki przymusu (wojsko, policję, straż, dresiarzy), władzą niestety jest, o czym przekonujemy się na każdym kroku.

  59. Boydar said

    A kto ma rozum, niech liczbę Bestii przeliczy.
    Dla mnie z tego akapitu wynika także jeszcze, zupełnie nie apokaliptyczne przesłanie. Jeśli Pan Bóg, słowami św. Jana wskazuje, istotność użycia rozumu w sprawach ważnych, to w mniej ważnych też wydaje się być to zasadne. Moja Matka zawsze powtarzała: Jak kogoś chce Bóg pokarać, to mu rozum odbiera. Znaczy się, przeliczajmy te „liczby”, i wszystko inne co daje świadectwo. Bo świadectwa po to są, abyśmy mogli prawdę od fałszu odróżnić

  60. JO said

    Uwazam, ze KAZDA Wladza Pochodzi od Boga. Czasem Bog dopuszcza Wladze, ktora nie jest Mu posluszna po to by „nas ukarac” a w rzeczywistosci z Milosci do nas po to bysmy NIE Umarli z Powodu naszych Grzechow a mieli mozliwosc POPRAWY, nawrocenia.
    To wlasnie takiej wladzy mamy w obowiazku byc nieposluszni , mamy w obowiazku byc poslysznym BOGU a nie tej wladzy, NAWET, gdyby to byli nasi Rodzice. Wszakze jest napisane, by Rodzice „nie draznili dzieci swoich”

    My powinnismy dziekowac Bogu , ze dopuscil Tuska, Komorowskiego bysmy mogli sie Nawrocic, cierpiac Blagac Boga o Pomoc, otworzyc sie Na Laske Boza, na jego wlasnie Molosc, Pasc przed Bogiem na kolana i powiedziec, ze WIDZIMY BLEDY, wlasne grzechy, przepraszamy, ze chcemy odkupic i dzialac by grzechy naprawic. Wowczas Bog Blogoslawi, cieszy sie z Syna Marnotrawnego…..i jak w pismie swietym w przypowiesci……………..

    Mamy Obowiazek byc NIEPOSLUSZNI wladzy Bezboznej, mamy Obowiazek z NIE Walczyc! a walczyc z nie to najpierw nasze , kazde z osobna nawrocenie a potem Zmiena za Laska Boza Zlej Wladzy na BOGOBOJNA

  61. Marucha said

    Re 60:
    Czyli władzy mamy być posłuszni z wyjątkiem przypadków, kiedy powinniśmy być nieposłuszni.
    I tyle.

  62. JO said

    ad.61. Panie Gajowy!!

  63. Boydar said

    Swoją drogą, lapidarność stwierdzenia Pana Gajowego jest porażająco trafna. Z drugiej zaś strony, wydaje się, że gdyby ot tak, na pstryk, ktoś nam dajmy na to 40 lat temu dał prawdziwą wolność, to jak byśmy mieli namierzyć takiego […]. A tak – jak na talerzu 🙂

  64. Kudlaty said

    POSŁUSZEŃSTWO

    KS. RAMA P. COOMARASWAMY-fragment :

    „Kościół sam się wyniszcza drogą posłuszeństwa… Mistrzowskie posunięcie szatana polega więc na tym aby rozprzestrzeniać zasady rewolucji wewnątrz Kościoła i to pod szyldem autorytetu samego Kościoła… udało mu się nakłonić tych, których obowiązkiem jest bronić i rozszerzać Kościół by potępili tych, którzy bronią katolickiej Wiary”…
    Arcybiskup Lefebvre

    Ci, którzy zaprzeczają, by posoborowi „papieże” oraz „biskupi pozostający z nimi w jedności” byli katolikami zdecydowanie odrzucają autorytet ich władzy. Jednakże dla tych, którzy uważają, że ludzie ci są prawdziwymi papieżami, prawdziwymi Wikariuszami Chrystusa, kwestia ta nie jest tak oczywista. Tak czy inaczej, nie ma wątpliwości, że od większości ludzi wychowanych w wierze wymaga się by w imię „posłuszeństwa” przestrzegali wytycznych wyłożonych przez posoborowych „papieży” oraz zaakceptowali zmiany w doktrynie, kulcie i formie rządu, które zostały zapoczątkowane przez Vaticanum II. Dlatego też sprawą najwyższego znaczenia jest, ażeby katolicy zrozumieli naturę swych powinności odnośnie tej cnoty.

    Według Tanquereya:

    „Posłuszeństwo jest to cnota obyczajowa nadprzyrodzona, która skłania nas do poddawania woli swojej woli prawowitych przełożonych, jako przedstawicieli Boga… Jest najpierw rzeczą oczywistą, że nie ma ani obowiązku ani się godzi być posłusznym przełożonemu, który by rozkazywał coś jawnie przeciwnego prawom Bożym lub kościelnym; w tym wypadku powtórzyć by należało za św. Piotrem: «Więcej trzeba słuchać Boga, aniżeli ludzi»” (Dz. Ap. 5, 29) (1).

    Weźmy pod uwagę trzykrotne zaparcie się Piotra. Wydarzyło się to tuż przed Ukrzyżowaniem naszego Pana, ale długo po tym, jak otrzymał od Chrystusa obietnicę prymatu nad Jego Kościołem. (a)

    Nikt nigdy nie sugerował byśmy w tej kwestii szli za przykładem Apostoła. A nawet po Zmartwychwstaniu, po Zesłaniu Ducha Świętego, Pismo Święte daje nam jeszcze inny przykład, kiedy to nie jest się bezwzględnie zmuszonym zgodzić się z opinią Piotra. W drugim rozdziale Listu do Galatów czytamy jak Paweł upomniał Piotra w sprawie przestrzegania żydowskich zwyczajów. Tak o tym epizodzie mówi św. Cyprian: „Ani też Piotr, którego Pan Bóg uczynił pierwszym i na którym zbudował Swój Kościół nie zachował się wyniośle i arogancko gdy Paweł spierał się z nim na temat obrzezania; nie powiedział, że dzierży prymat i powinien być słuchany”… (Epist. LXXI, n. 3). Św. Augustyn cytując ten ustęp z pracy św. Cypriana dodaje: „Piotr Apostoł, u którego – dzięki posiadaniu tak wyjątkowej łaski – pierwszeństwo wśród Apostołów było tak wzniosłe, gdy w sprawie obrzezania postąpił inaczej niż tego prawda wymagała, napomniany został przez świętego Pawła”. Toteż z przykładu Pisma Świętego widzimy, że nie powinniśmy ani ślepo ani bezwarunkowo podążać za tymi, którzy posiadają autorytet Piotrowy.

    Od czasów Vaticanum II wierni znaleźli się w trudnej sytuacji wyboru pomiędzy wielowiekowym nauczaniem i dyscypliną Kościoła, a poleceniami posoborowej hierarchii. Gdy powstaje taki konflikt, to w niezmiennym nauczaniu Kościoła wierni odnajdują podstawy upoważniające ich do przylgnięcia do tego pierwszego. By wykazać, że tak właśnie jest rozważmy słowa św. Wincentego z Lerynu († 434). Z Encyklopedii Katolickiej (Catholic Encyclopedia) (1908) dowiadujemy się, że nauczał on:

    „…Jeśliby w pewnej części Kościoła miała powstać jakaś nowa nauka, należy wtedy mocno przylgnąć do wiary Kościoła Powszechnego i zakładając, że nowa nauka byłaby takiej natury, iż mogłaby zatruć niemal całość tej ostatniej, jak to uczynił arianizm, to wtedy trzeba trwać przy starożytności; jeżeli nawet tutaj znalazłby się jakiś błąd, to należy stanąć przy soborach powszechnych a przy ich braku, trwać przy tym co w jednomyślności wiary katolickiej wszyscy zawsze, wszędzie, niewzruszenie wyznawali…”.

    I dalej przytoczono słowa Świętego:

    „Wobec tego prawdziwym i szczerym katolikiem jest ten, kto prawdę Bożą, kto Kościół, kto Ciało Chrystusa miłuje, kto nad Boską religię, kto nad wiarę katolicką niczego wyżej nie ceni, ani niczyjej powagi, ani miłości, ani geniuszu, ani wymowy, ani filozofii, lecz gardzi tym wszystkim, i niewzruszenie trwa przy wierze, a postanawia tego tylko się trzymać i w to wierzyć, czego się powszechnie z dawien dawna Kościół trzyma. Prawdziwy katolik, jeśli spostrzeże, że ktoś później jakąś nową i nieznaną naukę zaprowadza, poza wszystkimi albo wbrew wszystkim świętym, to pouczony szczególnie słowami błogosławionego Pawła apostoła, widzi w tym nie religię, lecz pokusę” (Commonitorium adversus haereses, XX).

    Nikt nie powinien też uważać, że takie stanowisko było odosobnione. Papież święty Grzegorz Wielki nauczał w Moralium:

    „Wiedzcie o tym, że nie powinno się nigdy wyrządzać zła z powodu posłuszeństwa, chociaż niekiedy trzeba dla posłuszeństwa zaniechać jakiegoś dobra, którego chciałoby się dokonać”.

    Filozofia scholastyczna uczy, że „prawdziwe posłuszeństwo jest cnotliwą decyzją ducha, wypełnieniem z roztropnością prawego rozkazu”. Alan z Lille, znany teolog scholastyczny XII wieku tak objaśniał ten ustęp:

    „Musisz się strzec byś nie zbłądził w posłuszeństwie. Zauważ, co powinno towarzyszyć posłuszeństwu: jest nim mianowicie – słuszność, tzn. że polecenie jest właściwe. Z tego powodu powiedziano: «wypełnienie z roztropnością prawego rozkazu». Po drugie, co zostało postanowione powinno być uczciwą: tak jak jest powiedziane, «cnotliwą decyzją». Po trzecie, powinno to wypływać z roztropności; dlatego dodane jest: «z roztropnością». Posłuszeństwo, któremu brak roztropności jest z tej przyczyny puste. To któremu brak uczciwości, jest wsteczne, ponieważ ten, który jest szczerze posłuszny lecz z nadmiaru posłuszeństwa, ukazuje duchową pychę. Jeżeli rzeczywiście posłuszeństwu brakuje słuszności, to jest bezprawne i bezpodstawne… Wiemy, że zło nigdy nie powinno być skutkiem posłuszeństwa”… .

    Tych samych zasad nauczał św. Bernard w rozprawie naukowej O regule i dyspensie (De praecepto et dispensatione). Omawiając rolę zwierzchnika zauważa, że:

    „Opat nie jest ponad Regułą, ponieważ on sam kiedyś poddał się jej dobrowolnie. Jest tylko jedna potęga nad Regułą…, którą musimy uznać i jest nią reguła Boga… Ten, kto został wybrany opatem jest postawiony jako sędzia, nie nad tradycjami Ojców, ale nad wykroczeniami swych braci, tak by mógł stać na straży reguł i karać przewinienia. Doprawdy, uważam, że te święte przepisy zakonne są raczej powierzone rozwadze i wierności zwierzchników niż podporządkowane ich woli” .

    Ponieważ cała władza w ostatniej instancji pochodzi od Boga, to całe posłuszeństwo ostatecznie należne jest Bogu. Jak uczy św. Tomasz z Akwinu: „Niekiedy zaś polecenia przełożonych są sprzeczne z przykazaniami Bożymi. A więc nie we wszystkim należy słuchać przełożonych. Podwładni zaś nie podlegają przełożonym we wszystkim, lecz tylko w odniesieniu do jawnych określonych spraw i gdy takie posłuszeństwo nie sprzeciwiałoby się rozkazowi wyższej władzy” (Summa II-II, Q. 104, Art. 5). Gdzie indziej uczy on, że posłuszeństwo względem zwierzchników obowiązuje tylko wówczas „gdy głoszą nam to co, zostawili Apostołowie” (De Veritate, Q. 14, Art. 10). Wyjaśnia to tak:

    „Władzy niższej trzeba się poddać w miarę jej uległości wobec władzy wyższej. Jeśliby zaś niższy przełożony uchylił się od posłuszeństwa wyższej władzy, nie należy mu w tym ulegać, np. gdy prokonsul nakaże co innego niż Cezar” (Summa, II-II, Q. 69, Art. 3).

    Jeszcze bardziej dobitniejsze stwierdzenie znajdujemy w sławnym Dialogu między zakonnikiem kluniackim a cystersem:

    „Musimy słuchać naszych przełożonych z całkowitym posłuszeństwem, nawet gdyby się prowadzili niestosownie, tak długo jak mają nad nami władzę i nauczają nas zgodnie z autorytetem prawa boskiego. Jednakże gdyby byli już tak zupełnie zepsuci chyląc się ku moralnej ruinie, że w kierowaniu swoimi podwładnymi nie przestrzegaliby autorytetu boskiego prawa lecz zamiast tego kierowali się własnymi samowolnymi odruchami i kaprysami, niech tedy wolno nam będzie – zgorszonym i urażonym podwładnym mającym baczenie na nakazy boskiego prawa – uciekać od nich jak unikalibyśmy ślepych przywódców, ażeby razem z nimi nie upaść w otchłań wiecznego potępienia… nierozumna służba nie jest miła Bogu, o czym mówi nam Apostoł nakazując «rozumną służbę»” (Rzym. 12, 1) .

    A zatem niemądrym byłoby zakładać, że nauczanie Kościoła miałoby być inne, gdyż jak stwierdza Doktor Anielski posłuszeństwo „domaga się nie tylko natychmiastowej gotowości lecz także roztropności” (Komentarz do Listu do Tytusa, 3, 1). Ślepe posłuszeństwo jest tak samo obce Magisterium Kościoła jak ślepa wiara.

    Papież Benedykt XIV w traktacie o Cnocie heroicznej stwierdza wyraźnie:

    „Nie można być posłusznym przełożonemu, który nakazuje coś sprzecznego z prawem boskim. Stosownie do słynnego listu św. Bernarda do mnicha Adama nie można być również posłusznym opatowi, który nakazuje coś sprzecznego z regułą zakonną. Ślepe posłuszeństwo eliminuje roztropność ciała, nie zaś rozwagę ducha jak to szczegółowo pokazuje Suarez”.

    Zasady powyższe dobrze reasumuje współczesny autor, ojciec Vincent McNabb. W swej pracy powstałej na początku obecnego wieku stwierdza:

    „Wszelka władza czy to indywidualna czy też kolektywna musi być usankcjonowana i kontrolowana przez jakąś wyższą osobę lub prawo… wypływa z tego zasada wielkiej doniosłości, którą tak możemy wyrazić: ŻADNA WŁADZA NIE MA PRAWA ROZKAZYWAĆ JEŚLI PRZY TYM SAMA NIE OKAZUJE POSŁUSZEŃSTWA. Innymi słowy, władza może domagać się posłuszeństwa tylko wtedy gdy jej czyn albo rozkaz jest aktem posłuszeństwa” .

  65. JO said

    Ad.64. Dziekuje

  66. Boydar said

    ja też

  67. […] Za; https://marucha.wordpress.com/2013/03/19/koniec-dzialalnosci-pewnego-blogu/ […]

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: