Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Włodek o Polityka równowagi
    osoba prywatna o Wolne tematy (67 – …
    Włodek o Polska przygotowuje się na „in…
    osoba prywatna o Wolne tematy (67 – …
    Jack Ravenno o Polska przygotowuje się na „in…
    Greg o Wolne tematy (67 – …
    Włodek o Polska przygotowuje się na „in…
    osoba prywatna o Wolne tematy (67 – …
    Greg o Dr Paul Marik, wyklęty lekarz…
    minka o Włosi odrzucili globalizm, ter…
    osoba prywatna o Wolne tematy (67 – …
    OutsiderR o Polska przygotowuje się na „in…
    lewarek.pl o „Złamanie hegemonii jest…
    wewewe o „Złamanie hegemonii jest…
    osoba prywatna o Wolne tematy (67 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 620 obserwujących.

Nasi naziści, nasi hitlerowcy

Posted by Marucha w dniu 2013-03-23 (Sobota)

W odwracaniu historii do góry nogami Niemcy robią wrażenie, jakby utracili już wszelki umiar, albo naprawdę uwierzyli w wytworzoną przez siebie historyczną fikcję i niczym ślepcy brnęli w nią coraz głębiej. ZDF – drugi program niemieckiej publicznej telewizji – wyemitował właśnie filmową trylogię pt. “Unsere Mütter, unsere Väter – Nasze matki, nasi ojcowie”.

Trzeba przyznać, że film zrobiony jest dobrze, z dużym rozmachem, a zarazem z dużą dbałością o szczegóły rzeczywistości lat 40-tych zarówno w Niemczech, jak i na froncie. I gdyby nie przerażająca wymowa filmu, można by śmiało powiedzieć, że ogląda się go z dużą przyjemnością.

Filmowa trylogia opowiada o losach pięciu przyjaciół, których los rzucił na wojnę. Akcja filmu toczy się w latach 1941-45 – i w tym już tkwi pierwszy szkopuł: II wojna nie rozpoczęła się w 1939 r., a w 1941 – tak do dzisiaj twierdzi Rosja. Teraz wtórują temu Niemcy.

Rok 1939, 1940, wszystkie wojny do momentu inwazji na ZSRR, a zwłaszcza pakt Ribbentropp-Mołotow w ogóle nie miały miejsca, a przynajmniej dla losów świata nie odgrywały żadnego znaczenia… Celowe upowszechnianie tej zakłamanej wersji historii doprowadziło do tego, że młodzi Rosjanie w ogóle nie uznają roku 1939 jako momentu wybuchu wojny, natomiast młodzi Niemcy, o ile w ogóle mają na ten temat jakąś wiedzę, nie traktują wydarzeń do ataku na ZSRR na tyle „poważnie”, by zasługiwały one na to, by zaliczać je do II wojny światowej.

Wracając do treści filmu: z piątki przyjaciół trójka trafia na front wschodni, dwójka pozostaje w Berlinie. Film opowiada losy każdego z nich ( w tym jednego Żyda, którego ojciec uważa siebie za „dobrego Niemca”, a w związku z tym jest przekonany, że rodzinie nic stać się nie może – i faktycznie, aż do roku 1944 czy 45 żyją sobie w Berlinie, jakby dookoła nie działo się nic nadzwyczajnego). Każdy z bohaterów filmu robi bardzo pozytywne wrażenie: to młodzi, sympatyczni ludzie, którzy są przekonani, że kampania w ZSRR nie potrwa długo, a tym samym wojna się zakończy (kolejne, choć ukryte przekazanie absurdalnej tezy, jakoby wojna oznaczała tylko wojnę z ZSRR).

Są wśród nich przede wszystkim tacy, którzy w całej niemieckiej machinie wojskowo-partyjnej działają niczym idealnie naoliwiona śrubka w maszynie; a także tacy, którzy nie będąc nazistami bynajmniej nie są krytyczni wobec reżimu (po niemiecku takich ludzi powszechnie określa się jako Mitläufer – czyli konformiści, dosłownie „podążający za resztą”). Wszyscy bohaterowie pozostają jednak postaciami bardzo pozytywnymi – działają bowiem zgodnie z poczuciem własnej moralności, honoru czy lojalności wobec ojczyzny. Wstrząsy na tejże niemieckiej psychice, spowodowane pojawieniem się postaci i zjawisk, które powinny zburzyć wewnętrzny ład i harmonię młodych Niemców (pomagającej rannym niemieckim żołnierzom żydowskiej lekarki lub morderstwie dokonanym przez niemieckiego oficera na sowieckim komisarzu), pozostają jednak tylko drobnymi epizodami.

Najbardziej wymowne za to są inne „drobne epizody”, które nadają wymowy całemu filmowi. Od początku filmu widzimy, że żołnierze Wehrmachtu byli zwykłymi, dobrymi, uczciwymi ludźmi. Może byli trochę idealistyczni, może zbyt naiwni, może nie chcieli interesować się polityką lub myśleli tylko o własnej karierze – ale te wszystkie drobne (w filmie – bardzo drobne) wady to przecież nie zbrodnia, to przecież nie nazizm.

Właśnie – nazizm i naziści. Oczywiście są. Ale właśnie jako „naziści” – nie jako Niemcy. Określenie narodowości stosuje się tylko wobec tych miłych, sympatycznych młodych żołnierzy, którzy szybko rozczarowują się sytuacją na froncie, do młodych sanitariuszek polowych, które szybko przeglądają na oczy, widząc brutalny obraz frontowych rannych, zmasakrowanych żołnierzy w warunkach przyfrontowego szpitala. Ci „naziści” z SS, partii czy Gestapo to jakaś tajemnicza, anonimowa mniejszość, która najpierw, na początku trylogii, nie jest wcale widoczna, a w miarę rozwoju akcji filmowej i negatywnej sytuacji na froncie wschodnim coraz bardziej szantażuje i terroryzuje „zwykłych Niemców”.

Mamy wyeksponowany w filmie wątek muzyczno-artystyczny – na przykładzie młodej Niemki, która marzy o karierze jako śpiewaczka, dzięki osobistej znajomości z oficerem-esesmanem, której finał kończy się sceną łóżkową i ciążą, faktycznie robi karierę. Robi karierę jako frontowa śpiewaczka, objeżdżając niemieckie jednostki na wschodzie. Choć jest narzędziem propagandowym w rękach hitlerowskiego reżimu, także ta postać nie budzi w najmniejszym stopniu niechęci czy sprzeciwu widza – myśli bowiem tylko o śpiewaniu i występach, nie „interesuje się” polityką, jest naiwną, młodą dziewczyna, która za swe błędy i jedną pochopnie wyrażoną opinię, że sytuacja na froncie wschodnim jest zła, trafia do gestapowskiej katowni.

Najbardziej jaskrawe i absurdalne momenty filmu dotyczą jednak, niestety, także Polaków. Najpierw mamy obraz, jak ukraińska policja pomocnicza z barbarzyńską przyjemnością morduje żydowską ludność cywilną, kobiety i dzieci. Niemieccy żołnierze z Wehrmachtu są tym faktem oburzeni (!), próbują stanąć w obronie Żydów (!). Wiadomo, że Ukraińcy mieli krew na rękach – i polską, i żydowską, i rosyjską. Ale przedstawienie Niemców w roli obrońców Żydów przed ukraińską dziczą jest tak absurdalne, tak paradoksalne, że trzeba naprawdę wierzyć w taką wersję historii, by z oburzenia nie wyłączyć telewizora. Powtórzę jeszcze raz – w całym filmie nie ma ani jednej sceny zbrodni dokonanej przez Wehrmacht. Nie ma palenia wsi czy ludzi żywcem w stodołach przez oddziały wojska, policji i tzw. Einsatzgruppen. Niemieccy żołnierze mają czyste sumienia, czyste mundury, działają zgodnie z swoim honorem, patriotyzmem i zasadami moralnymi.

I najbardziej wymowna scena: niemiecki dezerter, który miał dość wojny, trafia w niewolę polskich partyzantów (oczywiście, a jakżeby inaczej, podstępem, przez oszustwo, pod pozorem chęci uratowania go przed ścigającymi go Niemcami, po tym jak w chłopskiej chacie został ugoszczony i nakarmiony). I tu pojawia się niemiecki obraz Armii Krajowej – skrajnych nacjonalistów, ekstremalnych antysemitów, którzy pomagali nazistom w mordowaniu Żydów, i którzy w ogóle umożliwili dopiero nazistowskie zbrodnie (których nie było, przykładowo, na Zachodzie, bo tam niemieccy żołnierze nie natrafili na „wschodnioeuropejskich” antysemitów, a tylko śpiewali ładne piosenki Marleny Dietrich, które słuchać lubili także Amerykanie – tak przynajmniej front zachodni opisywany jest ustami bohaterów filmu). Niech za przykład tego zakłamania posłuży jedna, jakże wymowna scena: brodaty oficer AK (wszyscy partyzanci mają wyraźnie widoczne biało-czerwone opaski z literami AK na rękach) wącha (sic!) niemieckiego jeńca, jednocześnie pytając, czy ten nie jest Żydem. Czyż taka bzdura nie woła o pomstę do nieba?

Filmowa trylogia wzbudziła w Niemczech ogromne zainteresowanie i dyskusję w innych mediach. Jeden z najbardziej opiniotwórczych dzienników, „Süddeutsche Zeitung” (uchodzący nota bene za lewicowo-liberalny) nawoływał: „Zbierajcie całą rodziną i oglądajcie telewizję!”. A w wysokonakładowym tabloidzie „Bild” ukazał się ciąg wywiadów, mających wyjaśnić Niemcom tak nurtujące ich pytania, jak: „Czy naprawdę w II wojnie światowej mordowano kobiety i dzieci?”, „Jak traktowano w tamtych czasach kobiety?” czy „Czy były wtedy moralne tematy tabu? I jak traktowano osoby, które je złamały?” (same pytania pozostawiam z oczywistych chyba względów bez komentarza).

W każdym bądź razie – na pytania odpowiadali historycy i germaniści, prof. C. Goschler oraz dr Reuth, autor biografii Hitlera, Goebbelsa i Rómmla oraz wydawca budzących kontrowersje co do ich oryginalności pamiętników Goebbelsa. Na pytanie, czy polscy partyzanci naprawdę byli tak antysemiccy, pada odpowiedź: „Armia Krajowa, której jednostki operowały jak oddziały partyzanckie, składała się z polskich nacjonalistów. Antysemityzm w jej szeregach był ekstremalnie rozpowszechniony. Antysemityzm w Europie wschodniej był generalnie mocno rozpowszechniony, co ułatwiło nazistom mordowanie europejskich Żydów”.

Chcąc streścić wymowę filmu w kilku punktach, należałoby powiedzieć, że:
1) niemieccy żołnierze to zwyczajni, sympatyczni i uczciwi ludzie, którzy są raczej ofiarami wojny, niż jej katami;
2) naziści to grupa anonimowej, tajemniczej mniejszości, która sterroryzowała kraj, i której „zwyczajni” Niemcy boją się i nienawidzą;
3) ofiarami byli, poza niewinnymi Niemcami, tylko Żydzi, i żadnych zbrodni na Polakach czy Rosjanach nie było;
4) sprawcami tych zbrodni na Żydach byli przede wszystkim Polacy i Ukraińcy, „wschodnioeuropejscy” ekstremalni antysemici i nacjonaliści, których bali się biedni żołnierze Niemieccy, chcący ratować przed ich barbarzyństwem żydowskie dzieci;
5) żołnierze Armii Krajowej „wyssali antysemityzm z mlekiem matki” i „rozpoznawali Żydów po zapachu”;
6) polscy chłopi to obłudni, zawistni oszuści, o których nie do końca wiadomo, czy bardziej kolaborują z „nazistami”, czy też raczej wydają jeńca partyzantom-antysemitom dlatego, że może on być Żydem.

Taki obraz funduje niemieckim widzom niemiecka telewizja. Co gorsza, wszyscy – media, recenzenci, komentatorzy – zachłystują się z zachwytu. Kilka lub kilkanaście milionów ludzi obejrzy taki film – i bezkrytycznie przyjmie jego treść za prawdziwy obraz wydarzeń, odpowiednia edukacja i propaganda uczyniła już bowiem odpowiednie spustoszenie w mózgach. Pozostaje tylko czekać na kolejną wielką niemiecką produkcje filmową na temat II wojny światowej – może wtedy dowiemy się, że obozy koncentracyjne urządzono dla ochrony Żydów przed antysemickimi polskimi chłopami, albo że warszawskie getto miało chronić Żydów przed antysemicką Armią Krajową?

Michał Soska
http://sol.myslpolska.pl/

A co tam, prawda się zawsze „sama obroni”…
Admin

Komentarzy 37 do “Nasi naziści, nasi hitlerowcy”

  1. Odys Syn Laertesa said

    Niestety! Jeżeli w szeregach „polskich” polityków i tzw.”autorytetów” (o celebrytach nie wspominając) ciągle są ludzie, którzy uważają że Polacy powinni się umartwiac do końca świata (i jeden dzień dłużej) za robotę hitlerowskich Niemiec na Żydach to Niemcy będą to wykorzystywac bo to bezwględny naród, któremu nie wolno się SAMEMU podkładac… „Nie przepraszam za Jedwabne” – niech przeprosi „bezpieka”! Nie przepraszam za Oświęcim i inne obozy zagłady – to robota NIEMCÓW… I tego się trzymam… Odys

  2. Rysio said

    W czasach PRLu byli źli niemcy ( ci z RFN) i dobrzy ( ci z NRD).

    Teraz wszyscy stali się dobrymi.

    🙂

    Kto Panu to powiedział? – admin

  3. bombola said

    Niemcy ida w propagandzie zgodnie z zaleceniami Dr. Goebbelsa :” Klamstwo dostatecznie czesto powtarzane staje sie prawda”. Nie mniej prawda jest tez, ze antysemityzm jest w Polsce bardzo rozpowszechniony nawet dzisiaj czego dowodza wpisy komentatorow „GajowkI” . A byl on znacznie silniejszy w II Rzeczpospolitej gdzie istotnie Zydzi stanowil widoczna i wrogo do Polski nastrojona mniejszosc.

    Pochylamy ze smutkiem głowy nad prześladowanym, nieszczęśliwym i biednym narodem żydowskim, na którego uwzięły się wzzystkie inne narody i który był zewsząd, bez powodu, wypędzany.
    Admin

  4. gd-ap said

    szanowny Panie Gajowy. Rysio – akurat w tej kwestii !!! – może mieć rację. Dzisiaj jest tylu dobrych niemców, dają się podmywac, pozwalają sprzątać swoje domy, prać, prasować, strzyc trawniki w swoich posiadłościach, a nawet myc gary w gastronomii. W zamian ratują nasze matki, zony, córki przed bezrobociem … płaca co prawda już nie silną DM, tylko jakimiś judaszowskimi „jewro”, które trawi inflacja … ale za to dorzuca czasem jakieś stare meble, stolik, kanapę, fotele … a jak ktoś dobrze służy … to i stare auto – czy nawet rower – oddadzą.

    Rysiu ma chyba rację. Dzisiaj Niemcy „stali się dobrymi”.

    Polski Cukier poszedł w piździec, polskie stocznie poszły w piździec … rolnicy w zachodniopomorskiem zamiast cieszyć się świetami Bożego Narodzenia protestowali na drogach – aby i POLSKA ZIEMIA nie poszła bezpowrotnie w piździec …. bo wtedy – za lat 6 dopiero bysmy musieli pokochac Niemców, którzy jako jedyni z łaski dadzą nam chleb i etat, w zamian za opiekę 24 h / dobę … z nieprzespanymi nockami, obolałym od dżwigania kręgosłupem , i panicznym strachem przed bezrobociem – lub wyzyskiem w Polsce

    Rysiu może miec tu sporo racji…. :/

  5. JO said

    Ad.2. Sen Pana Rysia mu powiedzial jak I podsunal mysli o Panstwie I Ekonomii, ktore nam tu w Gajowce Wyklada.

  6. akej said

    Rysio ma racje. Przeciez jak wypowiedzialem sie o szwabach krytycznie – czyli prawde powiedzialem, to jakis „Ostbalitsch” zaraz powiedzial mi, ze szerze slepa nienawisc. Oj glupie polaczki – i tyle!!!

    Proszę nie uogólniać poglądów Ostbalitscha na całą resztę polaczków.
    Admin

  7. akej said

    @ 3
    Ale bomba wystrzelila! Smierdzi 100 razy gorzej niz w kiblu!!!

  8. marta15 said

    problemem jest to, ze wiekszosc ludzi traktuje filmy czy rozmaite przekazy z mainstremamedia, pelne klamstw, manipulacji, przekretow za PRADWDE Absolutna.
    Mamy pokolenie wychowane na „prawdzie” plynacej szerokim strumieniami z roznych mediow. Dodawszy do tego „prawde” ,jaka sie wciska do glow w tzw szkolach publicznych,to mamy obywatela/czlowieka, niby wyksztalconego, ale tak naprawde bedacym koszem pelnym smieciowej cwierc/pol prawdy, ktora jest tak wlasciwie klamstwem i manipulacja.
    Komu sie chce czytac niszowe , rzeczowe opracowania malej grupki naukowcych ktorzy jeszcze probuja dazyc za prawda??
    Wiekszosc woli obejrzyc jakas niby „historyczna”, zmanipulowana/przeklamana az „do Bulu” chalture w telewizji i potem wypowiadac sie z pozycji „ekspertow”.

  9. Reblogged this on ZYGFRYD GDECZYK.

  10. akej said

    No prosze, dla szwabow, podobnie jak Sowietow i dzisiejszych rzadzacych Federacja Rosyjska, wojna zaczela sie w 1941r.!!! Jak trudno im powiedziec prawde! Szwaby i zydzi NIGDY sie nie naucza przyzwoitosci!

  11. Rysio said

    🙂 🙂 🙂

    Bardzo mi miło, że tak (prawie) wszyscy stanęli w mojej obronie.

    PS. A mojego ulubionego żyda to przeczytaliście?

  12. Infonurt2 : musiało tubylcom mózgi totalnie pogiąć. . Dwa razy głosowali na wnuczka hitlerowca Donka Tuska na swego Premiera IIIRP – a teraz się dziwią że im Niemcy dorabiają historie .. W tych właśnie latach Niemcy musieli robić łapanki na roboty u bauera a teraz mamy 2 miliony dobrowolnych – tez na robotach a nawet ze zniemczeniem ich dzieci. Wtedy Niemcy mordowali Polaków osiągając liczbę 5,5 miliona ofiar polskich , które dziś żydzi głoszą jaki swój holocaust i nawet 6 milionowy , zaś na dodatek żądają od Polski $65 miliardów odszkodowania ..

  13. Zerohero said

    Re 10 Akej

    Dla Amerykanów też się nie zaczeła w 1939. To jest ich racja, tak jak naszą racją jest 1939 Dla Chińczyków ważniejszy jest 1937 – rok ataku Japonii na Chiny. Ilu Polaków wie co to był 1937, co było w Nankinie?

  14. Zerohero said

    Re 12, Bohdan Szewczyk

    A jak Polacy fetyszyzują niemiecką technikę motoryzacyjną….ho, ho…Fakt, że polskojęzyczna prasa motoryzacyjna jest w rękach niemieckich, ale…to uwielbienie….hmmmm…

  15. Andy said

    Prawda za bramami Aushwitz
    Wywiad Davida Cole z dr. Franciszkiem Piperem.

    http://holywar.org/RadioPol.htm

  16. yeti said

    Na youtube jest ten film z angielskimi napisami

  17. akej said

    @ 13
    O ile mi wiadomo, to Jankesi uznaja napad szwabow na Polske i sociecki noz w nasze plecy za pocztek 2WS.

  18. Rysio said

    re 14. Czy ta niemiecka tachnika motoryzacyjna jest w rękach niemców czy parchów?

    Kto tak naprawdę zbiera z niej śmietanę?

    🙂

  19. Zetef said

    Nie to żebym się czepiał, ale data rozpoczęcia II Wojny Światowej jest sprawą umowną. No bo od którego zaczyna się ‚światowa’ ?
    Wojna 39 roku była wojną Polsko-Niemiecką. To nie jest wojna światowa. Hitler nie miał pojęcia, że rozpętuje II Wojnę Światową.
    W kilka dni po napaści na Polskę, Anglia i Francja wypowiedziały Niemcom wojnę. Czy to już jest ‚wojna światowa’? A może tylko Europejska.
    Ruskich w pewien sposób rozumiem. Dopóki napadali i grabili – to nie była wojna. Ot, interwencja w celu obrony ludności…itd. Dopiero jak dostali w dupę to im się zmieniła perspektywa. Zresztą u nich do tej pory jest to ‚Wielka Wojna Ojczyźniana’. Tak sobie rozważam, nie polemizuję i nie spieram się.
    My w każdym bądź razie mamy pełne prawo uważać że zaczęła się 1 września.

    ad3.
    Bombola postawił śmiała tezę, że antysemityzm w II RP był silniejszy niż teraz.
    No cóż nie wiem , nie żyłem w tamtych czasach. Ale rozumiem w pełni postawy ówczesnych Polaków. Żydostwo było zagrożeniem dla bytu narodu. Zagrożeniem demograficznym (biologicznym) i ekonomicznym. Antysemityzm był forma walki o przetrwanie. Nasi dziadowie mieli więcej odwagi niż współcześni nam Polacy. Otwarcie wyrażali swoje stanowisko i tyle.
    Istnieją dane (nazwijmy je) statystyczne o ilości np. prawników polskich, żydowskich i innej narodowości we Lwowie i innych miastach II RP. To samo dotyczy lekarzy, dziennikarzy oraz innych zawodów o silnym wpływie na społeczeństwo oraz kształt państwa.
    Pozwolę sobie na zakończenie zadać ważne pytanie (za Panem St. Michalkiewiczem, szkoda, ze to nie ja nań wpadłem). Otóż wyobraźmy sobie, że II Wojny Światowej nie było. Nie było Holocaustu i innych zbrodni niemieckich, ruskich i ukraińskich.
    Czy ktoś umie sobie wyobrazić jak wyglądałaby teraz taka Polska?
    Jestem przekonany, że mówilibyśmy w jidysz (a niewykluczone, że hebrajski byłby drugim językiem urzędowym), a Polacy we własnym kraju spadli by do roli pariasów – taniej siły roboczej.
    Co prawda wygląda na to, że ten los nas nie minie, ale odbywa się to znacznie dyskretniej, no a przede wszystkim bardziej demokratycznie.

  20. wi42 said

    @13
    Jezeli już tak dokładnie, to II WS w Europie rozpoczęła się od zajęcia Czechosłowacji w marcu 1938.
    http://www.sztetl.org.pl/pl/term/565,german-incorporation-of-czechoslovakia/
    Re 17 Akej
    Akej nie chce nazywać udziału Polski w rozbiorze Czechosłowacji polskim nożem w plecy – trzeba być konsekwentnym.
    A swoją drogą „napad szwabów” brzmi dużo bardzej prozaicznie (jakiś napad) niż „nóż w plecy” (to są prawdziwi złoczyńcy)

  21. yeti said

    @19
    W 1938 r. II RP odebrała sobie tylko to, co Czechosłowacja podstępnie zabrała jej, gdy naród polski ratował siebie i Europę przed bolszewizmem.

  22. http://youtu.be/uUnT29NDDsQ I P N o/ Białystok twierdzi, że katowanym w śledztwie stalinowskim, braciom Laudańskim ten wysoko opłacany Instytut nie widzi przesłanek do unieważnienia wyroku i jego kasacji. To nie rycerscy Niemcy popełnili zbrodnię w Jedwabnem a skazanie dowódcy tego oddziału, który przypadkowo przyjechał tego dnia do miasteczka na wycieczkę relaksacyjnąbyło pomyłką sądową Bundesrepubliki.

  23. RomanK said

    http://en.wikipedia.org/wiki/World_War_II

  24. RomanK said

  25. dziadek Dyzio said

    – to wina nazistów sowieckiej republiki kałmuckiej

  26. Nobody said

    Właśnie w tej chwili w telewizji ZDFinfo nadawany jest film dokumentalny związany bezpośrednio z tematem propagandy „Unsere Mütter, unsere Väter”. Dość ciekawe sceny jak Ukraińcy witają „bandytów” z Wermachtu jadących na koniach 🙂 Szkoda że tylko że po niemiecku :/

  27. Fran SA said

    Jeszcze troche i od ‚znanych i uznanych’ historykow sie dowiemy, ze 1 wrzesnia 1939 roku Polacy zbombardowali Berlin.
    Nie przesadze, jak przypomne, ze cala ta wojna byla z powodu Holokaustu i zgineli w niej przede wszystkimm wybrancy – reszta holoty sie oczywiscie nie liczy.
    I dlatego z szesciu milionow ofiar oswiecimskich – cztery i pol miliona ‚holokaust survivors’ wystapilo o odszkodowanie.
    Za te nasze bezecenstwa wojenne przyjdzie nam teraz placic odszkodowanie i reparacje wojenne i zydom i Niemcom.

  28. Nobody said

    Nawet wg. kosher Wikipedi http://pl.wikipedia.org/wiki/Ofiary_w_II_wojnie_%C5%9Bwiatowej Ilość zabitych „goim” jest ponad 10 krotnie większa niż zabitych „ludzi” czyli Żydów. Oczywiści Wikipedię należy traktować jako współczesną „Trybunę Ludu” lub „GW” tj. treść oficjalną i zatwierdzoną dla ogółu.

  29. Joe said

    Rysiowi na wiosne wystrzeliwuja zdrowe pedy…Rysiu tak rzymaj….moze kupimy flance…(nie pomyl z franca)…. bo znow ci sie odezwie stare.

  30. Kar said

    re:27

    ..Za te nasze bezecenstwa wojenne przyjdzie nam teraz placic odszkodowanie i reparacje wojenne i zydom i Niemcom..

    wojny nie byly problemem..wojny byly skutkiem wiekowego wachania sie z n i e o d p o w i e d n i m i. . Kiedy inne nacje przeganialy Zydow kijem ze swoich terytoriow, to nasza Matka-Ojczyzna-Stara Dobra Dupa tulila pasozyta do lona, zapominajac na smierc i zycie, ze raz pasozyt zawsze pasozyt i w konsekwencji pozniej nieswiadomy-glupi (podatnik) bedzie placil bykowe do usranej smierci

  31. Nemo said

    Ad.3
    bombola powiedział/a
    2013-03-23 (sobota) @ 19:21:38

    Niemcy ida w propagandzie zgodnie z zaleceniami Dr. Goebbelsa :” Klamstwo dostatecznie czesto powtarzane staje sie prawda”. Nie mniej prawda jest tez, ze antysemityzm jest w Polsce bardzo rozpowszechniony nawet dzisiaj czego dowodza wpisy komentatorow “GajowkI” . A byl on znacznie silniejszy w II Rzeczpospolitej gdzie istotnie Zydzi stanowil widoczna i wrogo do Polski nastrojona mniejszosc.

    „Pochylamy ze smutkiem głowy nad prześladowanym, nieszczęśliwym i biednym narodem żydowskim, na którego uwzięły się wzzystkie inne narody i który był zewsząd, bez powodu, wypędzany.”
    Admin

    Łączę się w pokorze i bólu z Gajowym 🙂

    Kurde Bombola- gdzie żeś się ulągł(jak mawiają ślązacy)?

  32. Boydar said

    Wrrr…

  33. Kibic said

    Tak bylo!
    http://facet.wp.pl/gid,15438147,img,15438174,kat,1034179,galeriazdjecie.html

  34. Nemo said

    http://dorzeczy.pl/historia-do-rzeczy-protestuje/

  35. akej said

    @ Zetef (19)
    Przosze glupot nie pitolic. Utozsamianie rywalizacji gospodarczej i w wielu zawodach z zydami NIE jest antysemityzmem. Kazdy narod ma prawo do rzadzenia sie we wlasnym panstwie! Nikt tego, za wyjatkiem zydow, nie kwestionuje. Tylko oni uwazaja, ze w kazdym panstwie musza byc numero uno!

  36. akej said

    @ Yeti (21)
    Racja! W 1938 roku wzielismy to, co bylo nasze – zgodnie z umowa polsko – czeska zlamana klamstwami oraz sila przez Prage. „Zetef” jeszcze raz klamie i osmiesza sie. Zreszta na temat odzyskania Zaolzia prowadzone byly negocjacje polsko – czeskie przerwane przez Niemcy zajeciem Sudetenlandu.

  37. Nobody said

    Okaże się z czasem że Zaolzie w 1919 samo się zajęło bo tak chciało.
    PS. W dzisiejszym dokumencie ZDFinfo udzielał się historyk z UW Bogdan Musiał. Wspomnieli coś o Aronie Bielskim.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: