Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    osoba prywatna o Wolne tematy (67 – …
    Włodek o Polska przygotowuje się na „in…
    osoba prywatna o Wolne tematy (67 – …
    Jack Ravenno o Polska przygotowuje się na „in…
    Greg o Wolne tematy (67 – …
    Włodek o Polska przygotowuje się na „in…
    osoba prywatna o Wolne tematy (67 – …
    Greg o Dr Paul Marik, wyklęty lekarz…
    minka o Włosi odrzucili globalizm, ter…
    osoba prywatna o Wolne tematy (67 – …
    OutsiderR o Polska przygotowuje się na „in…
    lewarek.pl o „Złamanie hegemonii jest…
    wewewe o „Złamanie hegemonii jest…
    osoba prywatna o Wolne tematy (67 – …
    osoba prywatna o Wolne tematy (67 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 620 obserwujących.

Oznaki upadku państwa

Posted by Marucha w dniu 2013-03-23 (Sobota)

W filozofii dziejów świata stwierdza się, że państwa, imperia i kultury przechodzą przez te same fazy: narodziny, rozwój, szczyt siły, słabnięcie, ciężkie choroby i upadek. Kontynuuje się w dużej mierze jedynie dorobek techniczny i cywilizacyjny.

Przez jaką fazę przechodzi teraz państwo polskie? Niestety, wiele wskazuje na to, że wchodzimy w fazę ciężkich chorób, głównie liberalnej „brukselki”. Pomijam tu stan gospodarki, o której wszyscy mówią i piszą, chcę zwrócić uwagę bardziej na sytuację umysłową, moralną i duchową.

1. Głębokie zaćmienie intelektualne

Długie tysiące lat liczne państwa kształtowały – mimo ustawicznych walk, wojen i nieszczęść – także dorobek umysłowy, intelektualny i tradycję wyższego poziomu. Wypracowano wielkie idee: Boga, transcendencji, cudu osoby ludzkiej, poezji dziejów, nieskończoności, piękna świata, nadziei idealnego królestwa…

A dziś u nas i w Europie wszelka wizja duchowa zanika, wyższe idee są negowane, a nawet zwalczane, siła i godność czystego intelektu są wprost wyśmiewane. Znaczna część elit czy pseudoelit nurza się w nierozumie, namiętnościach, irracjonalizmie, w zaślepiałych emocjach, przy czym – żeby było „oryginalnie” – głosi, że nadeszła epoka rozumu i jego czci.

Mało kto czyta coś, co wymaga wysiłku intelektualnego, wielu żyje tylko manipulacjami myśli w obrazach TV i internetu, kwitnie pornografia, nawet dla dzieci. Co drugi z „nowoczesnych” uważa się za nieomylnego i wszechwiedzącego. Literatura jest przeważnie fikcyjna i nierealistyczna. Często przypomina ową piosenkę z czasów PRL o wiejskim kosiarzu: „Choć mu oczy pot zalewa, to on, kosząc, sobie śpiewa”, tak jakby przy tak ciężkiej pracy fizycznej można było śpiewać o chwale ideologów.

W życiu umysłowym na potęgę szaleją ciemnota, oszustwo, obłuda, fałszowanie języka (obscurando), pełnia ogłupiania (za prof. T. Gerstenkornem) i – można dodać – bardzo urodzajne chamstwo. Co gorsza, dla niektórych partii parlamentarnych postawy takie nie są żadną przeszkodą do współpracy, jakby tego nie dostrzegają. I to jest symptom upadku.

Żywe państwa i kultury dawały zawsze następnym pokoleniom pewnego rodzaju wiano w postaci samoświadomości, kultury, języka, logiki wielkich idei, systemu praw, kodeksu etycznego, godności i w ogóle gramatyki życia społecznego. Dziś państwa skrajnie liberalne burzą całą tradycję wyższą, wyrzucają ją na śmietnik historii, na jej miejsce stawiają antywartości i nie troszczą się wcale o pokolenie następne, to są ludzie tylko „dnia dzisiejszego”. U nas obrazuje to dobrze wyprzedaż Polski za bezcen, byle dopiąć jednoroczny budżet. Nie operują kategorią przyszłościowości. Jeśli coś przekazują, to jedynie – samoczynnie – pewne dziedzictwo techniki. I to jest także oznaką upadku humanistycznego.

Państwa najdawniejszej przeszłości – mimo wielkich trudności, walk i nieszczęść – formowały zasady służby społecznej, ofiary, pracy, twórczości, podtrzymywania życia i w ogóle budowania wyższego świata, posiadającego duszę ludzką. Dziś natomiast jawi się już szeroko ucieczka od twórczości całoludzkiej, pogarda wysiłku i pracy, zwłaszcza fizycznej, nieodpowiedzialny świat burzenia, ubóstwianie przyjemności, rozkoszy, a także rozrywki i zabawy, zrywanie głębszych więzi społecznych na rzecz indywidualizmu i jakaś taka mitologizacja życia, jakoby nic nie było ściśle rzeczywistego. Istotnie, życie się odrealnia głównie przez odrzucenie Boga. Ludzkość więc jakby powtarza ową scenę upadku z Edenu, ulega pokusie świata fałszywego i zwodniczego: „Owoce tego drzewa (tego świata) pięknie wyglądają, są smaczne do jedzenia i do zdobycia wiedzy (o wszystkim)” (Rdz 3, 6) – ale takie drzewo świata jest w środku spróchniałe i puste.

Obecny stan intelektualny w Polsce oddaje, niestety, tekst Barbary Kudryckiej, minister nauki i szkolnictwa wyższego, z 24 stycznia 2013 roku. Postuluje się w nim, żeby wykładowcy nie zdradzali swych poglądów ani światopoglądowych, ani religijnych, ani historycznych, a właściwie to i naukowych. Powinni jedynie referować poglądy innych, ale zawsze zgodne z poprawnością polityczną. W sprawie katastrofy smoleńskiej – co to ma do światopoglądu? – należy bezwzględnie przyjmować raporty MAK i Millera. W ogóle jest wielkie materii pomieszanie. Tekst minister nie wykazuje żadnej znajomości, co to jest metodologia naukowa, przede wszystkim mieszana jest metodologia przyrodnicza z humanistyczną. W tej drugiej istotną rolę odgrywają założenia systemowe i filozoficzne. I mylnie jest rozumiany światopogląd, jest on mylony z systemem. Jeśli wykładam problem istnienia Boga, to dla poprawności metodologicznej muszę powiedzieć, że wychodzę z pozycji teistycznej. Jeśli mówi o tym ateista, to musi też podać swoje stanowisko. Nie ma wiedzy humanistycznej – a może i innych – bez założeń systemowych, tylko powinno się te założenia wyłożyć i określić ich zakres i rolę.

Swoiste kuriozum stanowi zdanie, że „ojciec Rydzyk nie jest fundamentem demokracji w Polsce”. To ministerstwo teraz ma określać słuszność lub niesłuszność poglądów? Przecież to gorzej niż za Stalina, który dawał wytyczne, jak tłumaczyć powstanie języka lub rolę jednostki w historii. W tym przypadku wszystko zależy od rozumienia demokracji. Jeśli demokrację rozumieć tak jak przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Jan Dworak, tzn. że partnerami są tylko ateiści publiczni w państwie, a nie wierzący katolicy, to o. Rydzyk nie jest takim „demokratą”. Ale jeśli demokrację rozumieć jako równouprawnienie wierzących i niewierzących, to właśnie o. Rydzyk jest demokratą i naucza tej demokracji w przeciwieństwie do przewdoniczącego Dworaka. Czy już w ministerstwie nauki nie ma kogoś po dobrych studiach uniwersyteckich?

2. Rewolucja samoniszcząca

Liberalizm niesie ze sobą ideologię samozniszczenia. Jej zaczątek wystąpił już w marksizmie, choć sam Marks tego nie przewidział. Oznacza ona, że ideologia prawdziwie postępowa musi ciągle niszczyć przeszłość, aż zniszczy ją całkowicie. Pokazała to dobrze maoistowska tzw. rewolucja kulturalna (1966-1976) w Chinach, kiedy to chciano zburzyć resztki dawnej kultury i świadomości społeczno-politycznej, a także i swoją pierwszą kulturę marksistowską. Po drogach i ulicach chodziły watahy marksistów „prawdziwie postępowych” i wołały: precz z kulturą, precz z religią, precz z przeszłością narodową, precz z miłością społeczną, a zatem: niszcz, burz, bij, zabijaj, a stworzysz nowy, szczęśliwy świat komunistyczny. I w imię postępu zostały zamordowane setki tysięcy niewinnych ludzi. Podobnie było w Kambodży. Historia jest często wstrząsana podobnymi rewolucjami, a nowożytne są jakby udoskonalonym potomstwem rewolucji francuskiej.

Podobną rewolucję podjął teraz postmarksistowski liberalizm, któremu też towarzyszy przelew krwi, choć nie na ulicach, a tylko w rzezi nienarodzonych, w eutanazji, w niedowładzie służby zdrowia i w in vitro. I tak różne grupy ludzi „postępowych” chcą zburzyć u nas cały tysiącletni dorobek państwa polskiego, razem z Kościołem. Tyle wysiłków, tyle prac, tyle walk o przetrwanie, tyle przelanej krwi w walkach o wolność, tyle cierpień, tyle ofiar dla Narodu, tyle dzieł wychowania, kultury, talentów, literatury, języka, ducha, tyle dzieł miłości i piękna budowy domu naszego… I to wszystko ma być zburzone, odrzucone i podeptane? Mamy się wyrzec naszej tożsamości, wolności i samorządności na rzecz jakichś złych i pomylonych rzeczników bezdusznych ideologii? Przecież skrajny liberalizm doprowadzi niechybnie przez kontrę do totalitaryzmu.

Jest to już nie tylko żądza – rozwijająca się ciągle – zniszczenia, Kościoła, jak mówią: „rzymskiego”, lecz także dążenie do zniszczenia Polski. A co może znaczyć druk urzędowy z podpisem premiera nr 1066 z dnia 18 stycznia 2013 r., będący projektem ustawy o możliwości wzywania obcych sił do Polski, może tak jak kiedyś komuniści węgierscy i czechosłowaccy, no i polscy wzywali Sowietów na pomoc w ciemiężeniu swoich braci? „Dotyczy to – czytamy – sytuacji, w których Rzeczpospolita będzie potrzebować międzynarodowej pomocy w postaci interwencji odpowiednich służb w przypadkach ochrony porządku i bezpieczeństwa publicznego” („Do Rzeczy”, 11-17.02.2013). Czy przypadkiem nie chodzi tu o pacyfikacje marszów „Solidarności”, w obronie Telewizji Trwam i niepodległościowych 11 listopada? Nasza bowiem policja i wojsko mogą odmówić rozpędzania siłą takich demonstracji, a przede wszystkim mogą nie chcieć używać broni palnej. A może PO nie zechce oddać władzy nawet po przegranych wyborach, bo tak i jej może nakazać UE? Polacy bowiem mogą chcieć utrzymać żywy i mocny Kościół katolicki, który jest solą w oku ateistom unijnym i światowym. Wszystko jest możliwe, bo niektórzy ludzie u nas wypowiadają się i piszą bardzo groźnie o Kościele i pozostają bezkarni.

3. Społeczny odruch samobójczy

Dawne ludy i narody tętniły życiem, choć często walczyły między sobą. Dziś trend walki i zabijania przybrał charakter społecznego samobójstwa na kształt społecznej i państwowej eutanazji: broń masowej zagłady, rzeź nienarodzonych, zabijanie niepełnosprawnych, eugenika, umyślne zmniejszanie populacji, celowo nieskuteczne ratowanie chorych i starych i szeroka eutanazja, słowem – państwa stają się niemal klinikami antynatalistycznymi i eutanazyjnymi.

Idzie się jeszcze dalej: likwiduje się źródła życia – płciowość, małżeństwo, rodzinę, płodność, i szerzy się bezżenność, małżeństwa homoseksualne, media uczą najrozmaitszych sztuk zabijania, słowem – życie ludzkie traktuje się na równi ze zwierzęcym albo jeszcze niżej, bo niektóre zwierzęta są pod ścisłą ochroną i bywają płodzone dosyć naturalnie, przez inseminację, człowieka natomiast coraz częściej produkuje się „na szkle” (in vitro). Przy czym zwolennicy tych rzeczy są z reguły nielogiczni i perfidni. Oto Komitet Praw Dziecka przy ONZ każe likwidować „okna życia”, bo „dzieci nie będą znały swoich rodziców”, lepiej już wyrzucić je na śmietnik. A jednocześnie Komitet ów popiera mocno in vitro, gdzie utajnione jest ściśle pochodzenie nasienia – u nas przeważnie sprowadzanego z banków skandynawskich – a i komórka jajowa bywa dla rodzącej obca. Kto jest wtedy ojcem i matką? Jeden mężczyzna może być ojcem setek czy więcej dzieci i pozostaje anonimowy. Trzeba też zwrócić uwagę, że ten typ „produkcji” niszczy całkowicie osobowość dziecka, jego geneza jest przestępcza, nie ma ono żadnych więzi z innymi, nie ma krewnych ani prawdziwych rodziców i staje się absolutnie ksenofobiczne w stosunku do wszystkich. A czy z kolei ono będzie miało swoje dzieci, czy in vitro będzie musiało być kontynuowane? Aż do całkowitego szaleństwa?

I jeszcze dwie migawki z mentalności. Pierwsza to rozpusta młodych, choćby mieszkanie studentki i studenta w jednym pokoju bez ślubu. Rodzice boją się zwracać uwagę swoim dzieciom, bo w dzisiejszej mentalności mogą je stracić. Druga migawka to sprawa perfidii liberałów, jakże oni się chwalili, że są wielkimi ksenofilami (miłośnikami obcych) wobec szlachetnego posła Johna Godsona, metodysty i Murzyna. Ale kiedy on opowiedział się za nauką Biblii w sprawach seksu i rodziny, to ci wielcy liberałowie zaczęli wołać, żeby go wyrzucić i z PO, i z Polski. To też są oznaki zmierzchu normalnego państwa.

4. Duży spadek demograficzny

Ciekawe, że już wybitny historyk grecki i rzymski z II wieku przed Chrystusem – Polibiusz (zm. ok. 118), zauważył, że Grecy i Rzymianie mają coraz mniej dzieci w miastach nie z powodu ubóstwa, lecz z powodu luksusu, chęci wygodnego życia i hedonizmu. W upadających bogatych społeczeństwach upadły obyczaje przodków, pojawiły się: styl życia bardzo wygodny, szukający samych przyjemności i bez ciężkiej pracy, żądza zdobywania pieniędzy i ziemi, luksusowe urządzanie domów i siedzib, wyrafinowane, także homoseksualne formy życia, nieustanne ucztowanie i pasjonowanie się walkami zabijających się gladiatorów. Masowo wyzwalano się z obowiązków rodzinnych, zwłaszcza wychowywania dzieci, i kierowano się niechęcią do zawierania małżeństw, a zawarte chętnie rozwiązywano. Taki Marek Antoniusz, jeden z triumwiratu, był w ciągu 18 lat pięć razy żonaty, zupełnie jak dziś niektórzy prezydenci, premierzy czy aktorzy. Jednocześnie rozwinął się pewnego rodzaju feminizm. Wzrosła bardzo rola kobiet w życiu politycznym opierająca się nie tyle na racjach państwowych, co raczej pełna intryg, rozgrywek, nienawiści, złośliwości, osobistych animozji i podżegań do mordów politycznych (por. M. Jaczynowska, Historia starożytnego Rzymu, Warszawa 1979, s. 190 nn).

Coś takiego właśnie dokonuje się dziś w Europie Zachodniej. Tym razem jednak spadek demograficzny jest zamierzony przez inżynierów „nowego życia”. Na przykład prof. Dennis L. Meadows powiedział w roku 1973: „Jeżeli chodzi o Polskę, to sądzę, że macie zbyt duży przyrost ludności, 15 milionów gwarantowałoby równowagę” („Nasz Dziennik”, 17-18.11.2012). Jeżeli chodzi o Grecję i Rzym, to tam ubytek ludności był wyrównywany przez napływ ludów sąsiednich i nabór niewolników. U nas rolę tę odgrywają również imigranci z krajów ubogich lub totalitarnych oraz pracownicy okresowi, jednak z czasem wszyscy przybysze przekształcają społeczeństwo autochtoniczne tak, że po dłuższym czasie staje się ono już w całości inne. I to jest proces upadku.

Jest też charakterystyczne, że społeczeństwo żyjące w luksusach, a o malejącej demografii, traci też silną armię, słabi są żołnierze i brakuje wielkich wodzów. Rzym w takiej sytuacji musiał angażować w wielkiej mierze barbarzyńców i brać na najwyższych dowódców Germanów, takich jak Arbogast (IV w.) – Frank, Ardabur Aspar (V w.) – Alan, Ricimer (V w.) – Sweb i inni. I tak przy zbyt niskiej populacji państwa giną gospodarczo, politycznie, kulturowo i biologicznie.

5. Upadek religijności

Duszą konkretnych społeczeństw, siłą duchową, motywacją i bazą moralności była i jest religia, choćby poszczególne większe społeczności miały swoją religię. Wielu ludzi uważa, że dziś mimo wszystko religijność się rozwija, ale obawiam się, że jest to rozumowanie „bohaterskie”. Faktycznie jest źle i coraz gorzej. Religia i religijność rozwijały się, ożywiały i personalizowały człowieka w czasach ciężkich, w czasach kataklizmów, wojen, klęsk i nieszczęść, były natchnieniem dla literatury i sztuki, a także mądrością życiową. Jednak w okresie dekadencji moralnej społeczeństwa, zwłaszcza warstw wyższych, bardzo się spłycają, stają się folklorem tradycji i przegrywają w starciu z potężnymi dziś mediami ateizującymi, z wrogą kulturą, sztuką, literaturą, propagandą i ogólną mentalnością. Dziś to, co religijne, w życiu bieżącym jest odsuwane z góry na bok, nawet studenci teologii nie chcą, żeby im mówić na tematy religijne, wolą takie tematy jak seks, sport, technika, podróże, historia innych religii.

Przy tym jest wielka niekompetencja w omawianiu tematów religijnych. Weźmy temat Kościoła. Samo zainteresowanie Kościołem bardzo cieszy. I jego krytyka, nawet surowa, byłaby bardzo pożyteczna. Ale, niestety, jest ona prowadzona w ogólności z zaciekłą nienawiścią, arbitralnością. Tak wielu wypowiedzi i sądów głupich, niekompetentnych i bzdurnych nie słyszałem na żaden inny temat społeczny, może z wyjątkiem skrajnego feminizmu. Dziwne zatem, że liberalistycznym poglądom na Kościół ulega coraz więcej duchownych, którzy chcą się popisywać w mediach „postępowością”. Na przykład pewien znany dominikanin, mający przecież wykształcenie filozoficzne i teologiczne, rozumie Kościół katolicki nie jako ukształtowany autorytatywnie w swym rdzeniu przez Chrystusa, Objawienie i Apostołów, lecz jako pewien klub dyskusyjny, gromadzący w sobie wierzących, inaczej wierzących i niewierzących, a każdy z nich miałby mieć taki sam autorytet jak Chrystus. Z dysputy nie ukształtuje się żaden Kościół, nawet w sferze czysto ziemskiej. Poza tym dyskutuje się twórczo tylko z ludźmi dobrej woli, choćby byli ateistami, według ks. abp. Marka Jędraszewskiego „Z diabłem się nie dyskutuje” (Aspekt Polski, nr 184). Niezły popis niekompetencji dali też K. Bem i J. Markowski („Gazeta Wyborcza”, 16-17.02.2013), którzy proponują, by biskupi napisali na Wielki Post taki list, w którym opisaliby swoje rzekome błędy i grzechy, zrównali się z najgorszymi mętami społecznymi i przeszli do posługiwania w domach opieki społecznej, wtedy byliby „prawdziwymi biskupami”. Czy takie pisanie jest mądre?

Co do Kościoła, to z naszej strony trzeba powiedzieć jeszcze jedno. Otóż zaznaczają się dwa stanowiska co do dyscypliny społecznej w Kościele. Według jednych, Kościół ma być jak kosz na śmieci, gromadzący wszystko w sobie bez wspólnego mianownika, a według drugich – Kościół ma mieć silny odruch wymiotny, by wyrzucać z siebie natychmiast każdego grzesznego lub błądzącego, zwłaszcza duchownych. Otóż Kościół – co wspaniale określili św. s. Faustyna i bł. Jan Paweł II – jest przede wszystkim Chrystusem Miłosiernym, który chce zbawiać każdego, przede wszystkim grzeszników, ale przez ścisłą komunię miłości jednoczącej. W rezultacie, kto u nas walczy nienawistnie z Kościołem, jak KRRiT, to walczy w konsekwencji z całym społeczeństwem polskim.

6. Ogólny upadek moralności społecznej

Łamanie norm etycznych zawsze było i zapewne będzie, ale w przeszłości, nawet w marksizmie, uważano to za zło i kryto się z tym. Dziś natomiast w ideologii panującej i w sferach „wyższych” sytuację odwrócono i albo zło uznaje się za dobro, albo w ogóle odrzuca się wszelkie obiektywne normy etyczne. Podobnie przewartościowano po cichu także kategorie prawne. Na przykład ogólnie przyjmowano pierwszeństwo większości przed mniejszością w życiu społeczno-politycznym. I tak wypowiedział się niedawno były prezydent Lech Wałęsa. Ale okazało się, że on już nie chwyta zasad „dzisiejszej demokracji”, w której właśnie mniejszość musi być chroniona i ma pierwszeństwo przed większością. Musiał się zatem mocno zdziwić, gdy cały świat „postępowy” zawył, kiedy powiedział, że heteromałżeństwa mają pierwszeństwo przed związkami gejowskimi. Zresztą i ogół naszych polityków nie wie, że w „demokracji” dzisiejszej to mniejszości i nawet „jednostki egzotyczne” mają pierwszeństwo przed większością i całością.

Tymczasem łamanie norm etyki klasycznej dokonuje się dziś na ogólną skalę i niemal we wszystkich dziedzinach: w gospodarce, w handlu, w polityce, w bankowości, w kulturze, sporcie, nauce, budownictwie, służbach społecznych, urzędach, samorządach itd. Ot, np. w pewnym mieście na Śląsku – w Nysie, są trzy gimnazja. Samorząd SLD chce jedno rozwiązać z powodów finansowych. Wybiera najlepsze. A dlaczego? Bo nosi imię Armii Krajowej i wychowuje w duchu patriotycznym. I nie ma odwołania. Państwo upadające już z niczym sobie nie radzi, a trochę i nie chce sobie radzić, bo ma być liberalne, czyli „wszystko wolno”. Jak mówi Jarosław Kaczyński, rząd nawet nie respektuje Konstytucji w kilku punktach. I to jest właśnie jeszcze jeden symptom zmierzchu państwa polskiego.

Odrodzenie społeczeństwa polskiego w całości będzie bardzo trudne. Wprawdzie od pradawna były postacie, które potrafiły odrodzić swoje państwa, jak Gudea, władca królewski Lagaszu w Sumerze (2144-2124 przed Chr.), Ur-Nammu, król sumeryjskiego Ur (2113-2096 przed Chr.), faraonowie egipscy Amenemhatowie (od 1976 do 1896) i Amenofis IV Echnaton (1351-1335 przed Chr.), jak Solon (ok. 635-560 przed Chr.) i Perykles (ok. 500-429 przed Chr.) w Atenach, jak cesarz indyjski Aśoka (ok. 264 – ok. 227 przed Chr.), jak Shi Huangdi („Pierwszy Cesarz”, 259-210 przed Chr.) w Chinach, jak Gajusz Juliusz Cezar (100-44 przed Chr.) i jego siostrzeniec Oktawian August (44 – przed Chr. – 14 po Chr.) i wielu innych na świecie, ale byli to ludzie bardzo wybitni, uzdolnieni, przy tym monarchowie, stratedzy i wodzowie, mający za sobą silne zaplecze. U nas nawet geniusz nie będzie miał zaplecza, bo wszystko jest rozbite i zbałamucone, a wybory to gra wielce bałamutna w dzisiejszej sytuacji medialnej.

*                                  *                                     *

U nas w Polsce jest jeszcze jeden symptom słabości i niemocy społecznej, a mianowicie rezygnacja katolików z kształtowania normalnego i sprawiedliwego państwa. Zostawili oni państwo innym. I doszło do tego, że czterej członkowie KRRiT mogą przeciwstawić się, postępując niesprawiedliwie, ogółowi społeczeństwa katolickiego, kpiąc sobie z jego praw obywatelskich. Z ich wypowiedzi, działań, złośliwości i pogróżek wynika jasno, że nie przyznają oni – z błogosławieństwem prezydenta, premiera i rządzących ateistów społecznych, a także niewątpliwie i ośrodków zagranicznych – miejsca na multipleksie Telewizji Trwam i to pod perfidnym pretekstem, że jest to tylko sprawa o. Tadeusza Rydzyka, a nie Kościoła polskiego i wszystkich polskich katolików. Wiadomo, że przecież ateistyczni stratedzy UE chcą, żeby Kościół w Polsce został wyciszony, obezwładniony, a ostatecznie zniszczony, gdyż w nowoczesnym państwie nie ma miejsca na żywy Kościół. Przy tym i nasze władze i różni politycy uważają nas, katolików, za niemrawców i idiotów, którzy nie rozumieją życia społecznego i politycznego i o nic się nie upomną w sposób zorganizowany. Toteż wszyscy ateiści społeczni, liberałowie, socjaliści kpią sobie z nas publicznie i ciągle bezkarnie nas opluwają, o wszelkie zło oskarżają kłamliwie i odbierają nam coraz więcej należących się nam uprawnień. Okazuje się, że dały się ogłupić niewielkim grupom oszołomów nie tylko społeczeństwa Niemiec, Rosji, Chin, Kambodży, ale czynią to samo i polscy katolicy.

Przychodzą na myśl słowa św. Pawła skierowane niewątpliwie i do nas: „Znosicie to, że was ktoś bierze w niewolę, że was objada, wyzyskuje, że was z góry traktuje, że was policzkuje” (2 Kor 11, 20). Potrzeba nam zatem działań także pozasłownych. Jeżeli dziś oddamy należącą się nam z prawa naszą katolicką telewizję, to jutro będziemy musieli opuścić także wszystkie szkoły i uczelnie, a pojutrze będziemy musieli zredukować nasze media do minimum i w ogóle nie będzie nam wolno, właśnie jako katolikom, brać żadnego udziału w całym życiu publicznym, bo do tego ostatecznie wszystko zmierza.

Ks. prof. Czesław S. Bartnik
 http://naszdziennik.pl

Komentarzy 39 do “Oznaki upadku państwa”

  1. anatom said

    jesli nie ruszymy na barykady to nawet nam szczaw i mirabelki opodatkuja.!

  2. Boryna said

    To nie są podatki,ale bezczelna konfiskata dorobku ludzi pracy.

  3. Reblogged this on ZYGFRYD GDECZYK.

  4. To jest nawoływanie do wspierania tych, którzy gloryfikują Piłsudskiego. Więc się wstrzymam.

  5. jacek said

    Ks. Bartnik nic nie mowi o zydach ktorzy sa sprawcami naszego nieszczescia.

  6. Nemo said

    W dzisiejszych czasach o żydach księdzu źle mówić nie wypada, a może nawet nie wolno :\

  7. Janusz said

    Kelchy popieraja zydow z nadzeja na korzysci (Rydzyk i PiS) dlatego Bartnik nie napisze prawdy o zydach.

  8. Boydar said

    Jeśli ruszymy na barykady, wystrzelają nas jak Kaczki. Niektórych nawet wcześniej.

    Rysio nas poprowadzi. Zza węgła.
    Admin

  9. Jan said

    „U nas w Polsce jest jeszcze jeden symptom słabości i niemocy społecznej, a mianowicie rezygnacja katolików z kształtowania normalnego i sprawiedliwego państwa”

    Katolicy prowadzeni na manowce niewiary i w masońskie imperium UE, ogłupiani kultem JPII i manipulacjami guru O.Rydzyka mogą sobie tylko pielgrzymować i śpiewać pioseneczki. Jak ksiądz wysnuwa takie wnioski to niech uczciwie powie skąd wzięła się ta niemoc. Niech napisze co uczynił w sprzeciwie modernizmowi. Niech napisze kto i czyimi łapami i dla jakiego powodu ukradł narodowi wiarę ojców.
    Co uczynił ze swymi współkonfratrami, aby nie sprzedawać narodu w niewolę, narodu celowo otępianego mirażem odzyskania wolności, za srebrniki od nieprzyjaciół Chrystusa Pana.

    Śmierdzi mi tekst bełkotem. (bełkot z definicji to niby mądra mowa nic nie dająca a w sumie głupia ośmieszająca mówcę)

  10. Boydar said

    Dla mnie ten artykuł, to kolejna prowokacja Gajowego. A autora już od dawna postrzegam jako skrzyżowanie niekompletnej „Encyklopedia Britannica” z ks.Józefem Baką. Ponieważ jednak księża się nie rozmnażają ex lege, dzieci z tego nie ma być.

    Gajowy rzadko prowokuje, ale często daje do myślenia – admin

  11. Stolnik said

    Ad. 9
    Celnie Pan to Ujął. To jest istota problemu. Tak własnie jest!

  12. Re: artykul…
    No jakze to tak, aby ks. Bartnik mowi zle o zydach…Toc nikt inny jak m.in., rowniez i on trzyma „kase” w zydowskim banku…
    Niech by sprobowal cos zle o zydach powiedziec… Szkoda byloby „kasy” stracic…
    ====================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczca.com

  13. Stolnik said

    http://www.viviflaminis-deogratias.pl.tl

    25.11.2012
    Wobec złego stanu faktycznego, zmuszony Jestem do opuszczenia na Polskę, Ramienia karzącej Ręki Bożej Sprawiedliwości. Oto już niedługo przejdzie przez wasz kraj oraz wiele ościennych Anioł Śmierci, Wykonawca Sprawiedliwego Gniewu Bożego. Jest to rezultat braku dostatecznej pracy nad Bożym Błogosławieństwem przeznaczonym dla każdego z osobna i Narodu. Zetnie On wiele dusz, a nie będzie miał względu na osobę.
    Ścięte zostaną także osoby stanu kapłańskiego i zakonnego, wszystkich dopuszczających się wielkiej nieprawości. Stanie się tak, że wielu opłakiwać będzie swoich zmarłych. Nie będzie rodziny, w której ktoś nie umrze. Pozostawione będą jedynie te rodziny, które wspólnie, rodzinnie się modlą, czynią pokutę. Przed tym każde z was otrzyma osobiste ostrzeżenie i upomnienie. Niemożliwym będzie, abyście nie zdołali tego odczytać właściwie.
    Kocham was mimo wszystko i pragnę zbawienia was wszystkich. Macie jednak wolną wolę i to wasz teraz jest wybór. Wy sami musicie dokonać w swoim życiu stosownych zmian, zmian daleko idących takich, które uratują wieczność waszą i waszych bliskich.

    http://www.viviflaminis-deogracias.pl.tl

    26.01.2013
    Duch Święty:
    O, Polacy! Jeżeli chcecie poprawy, jeżeli chcecie przetrwać jako naród, musicie się zmobilizować na wszystkich poziomach i rozpocząć program naprawczy swojego życia i duchowości. Kapłani i hierarchia niechaj dobrowolnie zrezygnują z pychy i buty, niechaj się upokorzą. Uznajcie swoją grzeszność i małość, rozpocznijcie narodowe rekolekcje, w których podejmiecie się realizacji postanowień, jakie podejmiecie. Każdej takiej osobie udzielę Mojego Światła, a każdy będzie wiedział co, kiedy i jak ma poprawić.
    W owym czasie dam światło hierarchom, jak powinni zmienić liturgię, aby była miła Bożemu Sercu. Nie lękajcie się, ale ufajcie zmieniając na lepsze swoje życie. Kocham was niezmiernie i przytulam was do Mojego Serca.

  14. Jan Bawół said

    Czy jest jeszcze coś godnego potępienia w artykule ks. prof. Bartnika oprócz tego, że nie wspomina na głos o Zydach?

  15. Stolnik said

    Ten ksiądz jest zagubiony! On nie wie co się naprawdę dzieje… nie ma w sobie walecznego ducha ! Duchowny ze swej natury jest oficerem Wojska Niebieskiego (Kościoła), on ma przewodzić nam w walce, a nie narzekać na zły świat! Co on robił w seminarium? Chciał zostać księdzem, aby spokojnie i błogo żyć?
    Przecież na całego trwa wojna ideowa z całą ludzkością, wg metod wypracowanych przez szkołę frankfurcką.
    Jako duchowny powinien znać istotę spraw, i nie narzekać, bo ta jawna wojna trwa już od kilkudziesięciu lat. Tylko duchowni KK posiadają skuteczną „broń” i to oni przede wszystkim powinni nam przewodzić w walce!
    Bartnik zawsze tylko płacze, ale nigdy nie pokaże, co robić, nigdy nie wezwie do walki! Co nam z takich „mundrych”, co to wszystko wiedzą ? My to widzimy…my o tym wiemy. Natomiast czekamy na przywódców DUCHOWYCH, którzy mają plan wojny i chcą z nami walczyć aż do zwycięstwa!!!

  16. 166 bojkot TVN said

    13/Stolnik
    Przede wszystkim biskupom, potem „postempowym” księżom trzeba postawić pytanie: budujecie państwo kościelne, czy Polskę?
    Jeśli tylko państwo kościelne, to są obcą agenturą, dokładnie tak samo jak rabini.
    Jeśli znają i zachowują polską odrębność, język, kulturę i tradycję łącząc je w całość z nauką Chrystusa, to na taki kościół jest miejsce tu w Polsce. Na żaden inny. Na inny nie ma tu miejsca i na pewno nie będzie pieniędzy.
    Modlitwy do Boga muszą dotyczyć ludu polskiego, a nie jak to codziennie mamy na falach Radia Maryja ludu Izraela. Niech lud Izraela sam się o siebie modli. Moherowe babcie już nie muszą.

  17. Boydar said

    „…Czy jest jeszcze coś godnego potępienia w artykule ks. prof. Bartnika oprócz tego, że nie wspomina na głos o Żydach?…”
    Nic. Zupełnie nic. Tam w ogóle NIC NIE MA !!!

  18. Jan Bawół said

    Re 16:
    Szanowny/a/e 166 – ani państwo kościelne, ani Polskę, lecz księstwo Lucyfera.

    Re 17:
    Nic nie ma?
    Owszem, nie ma gotowych recept, co z tym wszystkim zrobić. A tylko na takie czekamy, prawda?

  19. Boydar said

    Uproszczenie, daleko idące. Zakrafa na sowizmat. W swojej „karierze” napisałem pięć prac magisterskich; dwie z fizyki, jedną z chemii, jedną z biologii i jedną z j.polskiego. Za dziękuję. Swojej nie napisałem, pojęłem, że już jej nie chcę. I właśnie o to się rozchodzi. O to, co tam jest, a czego tam nie ma. To co jest to Ctr+C / Ctrl+V. A recept od Pana Profesora nie oczekiwał, bym.

  20. Jan Bawół said

    Re 19:
    Pan ma jakieś recepty?
    Czy po prostu uważa Pan opisywanie rzeczywistości za zbędne?

  21. JO said

    Ad.20. Czy my sie w Gajowce nie spotkalismy wczesniej Panie Janie Bawol?

  22. Boydar said

    Rzeczowe pytanie, pełen szacunek. Większość aktualnie dostępnych opisów rzeczywistości nie wnosi nic nowego. Jak się głębiej w nie wczytać, to nieodparcie nasuwa się wrażenie „nagonki”. I nie zmienia tej konstatacji fakt, że jest pisana prawda. Tyle tylko, że głoszenie tej prawdy, JUŻ NIC NIE ZMIENIA. Podam analogię: bomba atomowa – top secret, mannhattany i inne takie. Dzisiaj wiadomo wszystko co do jednej śrubki. Czy odparowanym np. w Nagasaki coś to pomoże ?
    Idąc dalej. Obecny etap rozwoju sytuacji, kładzie na wszystkie dotychczasowe narzędzia, w tym Żydów/żydów LAGĘ !!! Niech się goje wyżywają. Gdyby nie wystarczyło do spowodowania kolejnej rzezi to co już wiedzą, to się im jeszcze parę pikantnych szczegółów dorzuci. Rzeź jest koniecznie potrzebna, to sine qua non kolejnego etapu. Za góra parę, paręnaście lat, odpowiedzialni za bieżące zło, spotkają swoje przeznaczenie. Nie mnie sądzić jakie, ale pomsta niech pozostanie wolą Pana. Ja dla zaspokojenia swego, ludzkiego poczucia sprawiedliwości, w piekle lądować nie zamierzam. Dla człowieka najlepszym biznesem jaki może zrobić w życiu, to przestrzegać zasad pisowni „nie” z czasownikami. Kontynuując myśl, bo się zdekoncentrowałem; teraz, na obecnym etapie, ważne jest coś zupełnie innego. Po pierwsze nie dać się sprowokować, po drugie ratować nasze Dzieci i naszą Ziemię. W międzyczasie, niech ktoś wreszcie napisze od nowa historię, taką, jaka była naprawdę. Także nauki i techniki. Jeśli Boga postawimy na właściwym miejscu, cała reszta sama się ułoży. Jak puzzle w demo. Więcej recept ludzkość według mnie, nie potrzebuje.

  23. Marucha said

    Re 22:
    Dziwna filozofia, panie Boydar, ale może jej nie rozumiem..
    Pana zdaniem – już napisaliśmy tyle prawdy o świecie, że wystarczy raz na zawsze.
    Czy dobrze uchwyciłem sedno Pana wpisu?

  24. JO said

    Ad.22. Zudzi Tworza Swiat , ktory Jednak NIE dosiega Nadprzyrodzonego Zycia czlowieka Wierzacego, ktory znajduje sie w Lasce Uswiecajacej.

    Zydzi nam wbili do Glowy, ze wszystko zalezy od nich, Swiata, strasza Nas I daja Rady, wskazowki, reformuja Swiat Nieustannie.

    Jednak Gdybysmy MY Zyli Zyciem Nadprzyrodzonym, nasze mielibysmy Rodziny Wielodzietne a te dzieci, ktore mamy nie Wyrzucanie by byly do Burdeli Zydowskich na Zachodzie a Zyli by na Ziemi Naszych Ojcow , uprawiajac Ja , plodzac Nam Wnuki I Przyszlosc ku Chwale Bozej.

    Coz to za Polak, ktory Bierze pieniadze z Banku, bo Potrzebuje niby….bo mu Zydzi Wmowili…zamiast Isc DO KOSCIOLA , POSKARZYC SIE, by Kosciol Upomnial Rzadzacych, a gdy Rzadzacy mimo Upomnien Zle czynia, to coz To za POLAK , ktory wciaz Trzyma z Rzadem I przydopasami?

    My May Srodowisko Tradycjonalistow, Lemingi zamiast stac s ie. Polakami I Zebrac sie w KOLO Swietego Sakramentu wystawonego w Kosciolach Bractwa I WALCZYC to trzymaja z Zydami, tanczac w iCh Liberalnej Demokracji.

    A wystarczy posuchac Ksiedza Karola , Ksiedza Jana I zwrocic sie do Tych co maja Talenty by Nas Organizowali w Kosciele. My Jednak Wpatrzeni jestesmy w ZYDOW I choc gwalca nasze Kobiety I ZABIJAJA nasze dzieci my Patrzymy I NIC nie robimy.

    Jestesmy Durniamy
    Bierzemy wspoludzial w Morderstwie Nas Samych

  25. JO said

    Ad.23. To najbardziej pesymistyczny wpis Pana Boydara Jaki przeczytalem.

    Prawda ZAWSZE ZMIENIA Panie Boydar. W Jej Obliczu nasze Mysli sa Przesiakniete Miloscia a Zycie Potem odzwiercedla Nasze Mysli I wszystko w kolo co Tworzymy.

    gdyby Gajowek Bylo conajmniej 100 w POLIN, Zydzi by Pakowali Manatki

  26. Boydar said

    Panie Gajowy. Panie JO. Jest takie stare rosyjskie porzekadło, dość wulgarne i zaczyna się od Wsiech nie pre… Mnie tej prawdy już wystarczy, pod bok i pod głowę. Ja już co miałem się dowiedzieć, to się dowiedziałem. Mówię tak, bo od trzech lat, żadne „doniesienie” nie zdołało mnie ani zadziwić ani zmienić prostej struktury jaką w swej głowie zdołałem ułożyć. A wobec siebie jestem baaardzo krytyczny. Już nawet opisy kolejnych bestialstw nie robią na mnie większego wrażenia. Ale to nie znaczy, że stałem się niewrażliwy. To znaczy tylko że świadomie zrezygnowałem z ludzkiej, ułomnej oceny sytuacji. Pamiętam, że w szkole nie cierpiałem historii. Refleksja, dlaczego ? – przyszła jakiś czas później – bo to się ku_rwa kupy nie trzymało !!! A ja mam umysł technika, i nie łykałem tego W OGÓLE. Jednak do tej konkluzji potrzebna była wiedza i określony poziom dojrzałości. Nie musimy wiedzieć o wszystkich morderstwach jakie były. O wszystkich rabunkach. O wszystkich niewyobrażalnych niegodziwościach. Nauczmy się WCZEŚNIEJ rozpoznawać mordercę, bandytę, oszusta. I zawsze, w każdym najdrobniejszym przypadku, w czasie krótszym niż 500ns mówmy GŁOŚNO NIE !!! Nie kalkulujmy, czy się nam to „opłaci”. Bo w tym czasie na kalkulację, już przegrywamy, wszystko.

  27. JO said

    Ad.26. Egoista 🙂

  28. Boydar said

    https://marucha.wordpress.com/2010/07/01/kim-sa-kaczynscy/#comment-239546

  29. JO said

    Po tym, ze sluchalismy Pana Boga I pozbawialismy Zycia Mordercow

  30. Boydar said

    Panie JO, nie, żebym się odszczekiwał. Ale pamiętam taki dowcip (tym razem przyzwoity, spokojnie), który wywarł znaczący wpływ na całą moją chorą psychikę. Otóż, pewien nadworny błazen w obawie o swoje życie (na które najwyraźniej nastawał Wielki Ochmistrz) poskarżył się w tej kwestii Królowi. Ten zaś, jako że bardzo swego błazna lubił, rzecze: Mój drogi, jeśli tylko Ochmistrz miałby dopiąć swego, następnego dnia będzie wisiał. Błazen usłyszawszy taką wspaniałomyślną deklarację, rzuca się swemu władcy do nóg i mówi: dzięki ci o panie za tę wspaniałomyślność, ale w takim razie miałbym jeszcze jedną, malutką prośbę; jaką, pyta król, jeśli nie sprawiłoby ci to wielkiej różnicy – czy nie można by ochmistrza powiesić dzień wcześniej ?
    Morał z tego każdy wyciągnie inny. Mój jest następujący: nie jest wielką sztuką ani odwagą ubić mordercę, sztuką jest nie dać się zabić.

  31. jacek said

    Przypuszczam, ze ks. prof. Bartnik nie wspomina nic o tym, ze za komunizmem i liberalizmem stoja zydzi, gdyz o. Rydzyk tego artykulu by mu nie wydrukowal.
    Ks. prof. Czeslaw Bartnik w sposob szczery stwierdzil: „Niektorzy biskupi i niektore instytucje katolickie korzystaja na potege z pieniedzy masonskich. Wiekszosc stanowisk i godnosci koscielnych dla duchownych jest za pieniadze: z gory albo z dolu. Najwazniejsze z nich sa nieomal zarezerwowane tylko dla zwiazanych z Narodem wybranym”: Zatrute Zrodlo – ks. Tadeusz Kiersztyn strona 76.
    Podobnie zachowuje sie inny profesor KUL ks. Tadeusz Guz, ktory bardzo dobrze mowi w Radiu Maryja o genezie komunizmu i liberalizmu, ale nigdy ani slowem nie wspomina o zydach, ktorzy za tym stoja.

  32. jacek said

    re: Boydar
    W Pana wypowiedziach zwrocilem uwage na to ze nigdy nie interesowala Pana historia, gdyz uwazal ja Pan za zaklamana.
    Jesli Pana nie interesowala historia to znaczy ze Pana nie interesuje poszukiwanie Prawdy i zrozumienie mechanizmow jak nasz swiat funkcjonuje. Zgadzam sie, ze historia byla zaklamana, ale bylo w niej tez duzo prawdziwych faktow i dat.
    Mnie historia zawse interesowala, a z biegiem czasu i poznaniem nowych faktow korygowalem moje widzenie swiata.
    Jesli Pana historia wogole nie interesowala to Pan za wiele nie rozumie co sie wokol Pana dzieje.
    Stad prawdopodobnie Pana zdenerwowanie niektorymi wpisami na tym forum. Ma Pan zapedy na autorytet w pewnych sprawach, ale nie ma Pan wiedzy. Stad Pana zdenerwowanie.
    Nie wchodze w ocene moralna Pana zainteresowan tj. napisania prawdopodobnie za pieniadze pięć prac magisterskich; dwie z fizyki, jedną z chemii, jedną z biologii i jedną z j.polskiego.
    Nie mowi Pan jakie oceny dostaly te prace. A to mogloby rzucic swiatlo na Pana geniusz.
    Mozna byc autorytetem np w chemii i nawet dostac Nagrode Nobla, a nie wiedziec co sie wokol dzieje i wyglaszac dryndymaly rodem z telewizora, podpierajac sie oczywiscie swoim autorytetem w dziedzinie chemii. Niestety wielu sie na to nabiera.

  33. Boydar said

    Panie Jacku Szanowny
    Ponieważ inseminuje mi Pan rzeczy/sprawy, które w żaden sposób nie wynikają z moich wypowiedzi, to co ja mogę, Panie, co ja mogę. Ja się mogę tylko życzliwie uśmiechnąć i podziękować za troskę o moje zdrowie. Ewentualnie, jeśli miałby Pan takie życzenie, Panu też mogę coś napisać. Gratis oczywiście.

  34. Char said

    # 32
    Typowe, przewidywalne i charakterystyczne wsrod polactfa.

    Juz dostrzezono nastepnego z „zapedami na autorytet” i czas lapac za cepy i widly.
    W gajowce pojawialo sie w swoim czasie kilku inteligentnych publicystow i komentatorow, ale to juz historia. Byli zbyt oczytani, inteligentni i umiejacy
    dyskutowac NA TEMAT jak Pan Boydar i tego im polactfo nie moglo darowac.

  35. Boydar said

    @Pan Char
    Pan Jacek tylko delikatnie próbował. Cepa nie miałem w rękach ale …

  36. Boydar said

    Mam jeszcze prośbę, jestem w Gajówce od miesiąca i nie wszystko rozumiem; co to jest to polactfo ?

  37. wi42 said

    Re: 36 B
    polactfo = lemingi które nas otaczają. itd…..

  38. JO said

    Panie Boydar.
    JPII Nas Wykastrowal. my juz nie wiemy do czego Miecz sluzy, ten ktory Chrystus Kazal Uzywac. Wytracono nam Go.

    By nie dac sie Zabic, trzeba znac Boga.
    By byc Poslusznym Bogu, trzeba Odbierac Zycie tak jak Lotrowi odebrano.

    Jak Pan wie, JPII z Posoborowym Kosciolem ZABRONIL zabijac , odbierac Zycie

  39. Boydar said

    Witam Panie JO
    Uznając Pańskie niewątpliwe racje, pozwolę sobie jednak pozostać przy moich konserwatywnych poglądach. Gdyby wszyscy uważali to i tak samo, zostałby nam tylko pudelek.pl Dla uściślenia dodam, że „niezbadane są drogi Pana”. Otóż wyobraź Pan sobie, że wbrew moim najśmielszym wyobrażeniom co do teorii ewolucji niejakiego Darwina, czynnik kancerogenny o którym Pan raczył wspomnieć, nieoczekiwanie spowodował, że … mi jaja urosły. I to po czwartej ciąży !!! Natura jak widać jest nieodgadniona w swym Boskim przeznaczeniu.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: