Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    AlexSailor o Rosyjska agencja regulacyjna z…
    Zerohero o O tych, którzy się na niemieck…
    corintians o O tych, którzy się na niemieck…
    Listwa o Wolne tematy (09 – …
    Yagiel o Wolne tematy (09 – …
    Yagiel o Wolne tematy (09 – …
    minka o Czterech pancernych i Ukr…
    Szczepan Zbigniewski o Trucie kurczaków w USA?
    Boydar o Wolne tematy (09 – …
    Peryskop o Wolne tematy (09 – …
    Mafiozi przestępczeg… o Wojna nie rozpoczyna się od cz…
    Listwa o Wolne tematy (09 – …
    Listwa o Wolne tematy (09 – …
    UZA o Czterech pancernych i Ukr…
    okon o Rosyjska agencja regulacyjna z…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

Rodzina wielodzietna to dla państwa kłopot

Posted by Marucha w dniu 2013-04-24 (Środa)

Czytając konstytucję, można pomyśleć, że polska rodzina nie może narzekać na troskę państwa. Ale w praktyce z tych zapisów niewiele wynika – mówi PCh24.pl prof. Aleksander Stępkowski.

Jakie obowiązki ma państwo wobec rodziny, jeśli wziąć pod uwagę zapis o jej konstytucyjnej ochronie?

Jeśli chodzi o konstytucję, to mamy zasadniczo dwa artykuły, mianowicie 18. i 71., które wprost afirmują rodzinę. Artykuł 18. jest bardzo ogólny i deklaruje, że państwo winno ochronę małżeństwu, rodzinie i macierzyństwu. Jest to artykuł programowy, ważny, bowiem znajduje się wśród podstawowych zasad Rzeczypospolitej, jednak – poza określeniem natury małżeństwa, jako związku kobiety i mężczyzny – niczego nie przesądza. Można powiedzieć, że jest on deklaracją dobrych chęci ze strony państwa.

Artykuł 71. jest już nieco konkretniejszy, mianowicie stanowi obowiązek uwzględniania przez państwo dobra rodziny, w jego polityce społecznej i gospodarczej. Dodatkowo jest mowa o prawie do szczególnej pomocy ze strony państwa dla rodzin w trudnej sytuacji materialnej i społecznej, wśród których wskazuje się na rodziny wielodzietne i niepełne. Pośrednio, w ust. 2. tego samego artykułu, statuującym szczególną ochronę macierzyństwa, zawiera się również wsparcie dla rodziny. Jednak wyraźnie widać, że rodzina jest przedmiotem szczególnej troski państwa dopiero wówczas, gdy można ją postrzegać jako problem społeczny.

Jeszcze jedna, istotna i niedoceniana, afirmacja rodziny znajduje się w art. 48 ust. 1, zawierającym, nie bez pewnych zastrzeżeń, gwarancje praw rodzicielskich w zakresie wychowania, w tym również wychowania religijnego, o czym mówi wprost art. 53. ust. 3.

Proszę o kilka przykładów tego, jak państwo, mimo konstytucyjnego zapisu o ochronie rodziny, marginalizuje jej znaczenie?

Czytając samą konstytucję, można powiedzieć, że rodziny nie mają na co narzekać. Jednak w praktyce z tych gwarancji niewiele wynika, a w każdym razie brak jest procedur, które by pozwoliły nadać realny kształt tym deklaracjom.

Weźmy choćby gwarancje w zakresie wychowania. Obecnie przedsięwzięto działania mające doprowadzić do zmiany podstawy programowej tak, aby problematyka homoseksualna znalazła się w gimnazjalnych i licealnych programach nauczania. Na gruncie ustawowym nie ma nigdzie obowiązku przeprowadzenia szerokich konsultacji z rodzicami w tej mierze. Sytuacja taka pozwala środowiskom promującym homoseksualizm stosować nacisk zmierzający do wprowadzenia zmian, całkowicie pomijając zdanie rodziców w tej mierze, mimo gwarancji konstytucyjnych w art. 48. W oczywisty sposób sytuacja ta narusza standardy konstytucyjne, ale system prawny wprost nie przewiduje mechanizmu konsultacji z rodzinami, który pozwalałby na realne urzeczywistnianie ich praw podstawowych.

Weźmy teraz art. 71 ust. 1. konstytucji, nakazujący w polityce gospodarczej państwa uwzględniać dobro rodziny. Uwzględnienie dobra rodziny wymaga branie jej w ogóle pod uwagę przy projektowaniu regulacji. W regulaminie Rady Ministrów, przewidującym obowiązek sporządzenia Oceny Skutków Regulacji (OSR) projektów rządowych, ewaluacja ta bierze pod uwagę jedynie ocenę skutków dla przedsiębiorców ewentualnie dla konsumentów, ale nie ocenę skutków dla życia rodzinnego. Zatem art. 71 ust. 1 konstytucji pozostaje fikcją, tym bardziej, ze w regulaminie Sejmu tez nie ma obowiązku przeprowadzenia rodzinnego OSR.

Podobnie jest i z ust. 2 tegoż artykułu, który chronić ma macierzyństwo. Jeżeli kobieta, aby uzyskać uprawnienie do zasiłku macierzyńskiego musi najpierw odpowiedni czas przepracować, to ten sposób skonstruowania świadczeń z tytułu macierzyństwa tworzy mechanizm przymusu pracy zawodowej dla kobiet chcących być matkami. To raczej realizacja przaśnej feministycznej polityki PRL typu „kobiety na traktory” niż wspieranie macierzyństwa.

Dlaczego państwo marginalizuje rodzinę? Przecież niwelowanie jej znaczenia jest niezgodne z jego interesem. Państwu powinno zależeć na trwałości rodzin.

Żyjemy w kulturze zbudowanej na antropologii indywidualistycznej. Człowiek współczesny uważa, że jest jednostką, wolną i równą innym jednostkom. Stąd wszelkiego rodzaju wspólnoty powstają jako efekt porozumienia – konwencji międzyludzkiej. System prawny opiera się na tym założeniu i nawet jeśli w konstytucji wydaje się, że mamy do czynienia z afirmacją rodziny, to jest to w dużej mierze zaledwie ornament. Gdy bowiem myślimy o regulowaniu życia społecznego, wówczas wyobrażamy sobie kłębowisko autonomicznych jednostek, które co bardziej wrażliwi będą nazywać osobami, goniących za zyskiem i przyjemnością. Społeczeństwo nie jest dla nas wspólnotą wspólnot, z których najmniejszą i podstawową jest rodzina.

Ponieważ w ten sposób pojmujemy społeczeństwo, to nadajemy mu formy działania zgodne z tym wyobrażeniem i automatycznie – choć nie intencjonalnie – tworzymy regulacje dyskryminujące rodzinę i z czasem niszczące ją. Nasza indywidualistyczna wizja człowieka staje się samospełniającą przepowiednią. W przeświadczeniu o naszym indywidualizmie tworzymy regulacje niszczące rodzinę i promujące „radosnych singli”.

Weźmy za przykład podatek PIT. Skonstruowany jest dokładnie pod dyktando założeń indywidualistycznych – opodatkowana jest osoba, a nie rodzina, czyli gospodarstwo domowe. W efekcie, system podatkowy jest ślepy na to, że małżeństwo mające kilkoro dzieci, ma zupełnie inną strukturę wydatków, niż dwoje samotnych osób, że rodzice mają szereg poważnych wydatków związanych z wychowaniem dzieci, które muszą ponieść, a o których samotni nawet nie myślą. Jednak wszyscy są opodatkowani tak samo, jako jednostki. Zatem efektywny dochód dwójki żyjących razem singli jest wielokrotnie wyższy niż dochód małżonków wychowujących dzieci. Czy można zatem dziwić się kryzysowi małżeństwa i zapaści demograficznej?

Owszem, małżonkowie mogą się rozliczać razem, ale jest to wciąż opodatkowanie dwóch jednostek, możliwe dopiero na wniosek i dodatkowo przynosi jakiekolwiek korzyści dopiero przy wyraźnej dysproporcji w dochodach obu małżonków, najbardziej wówczas, gdy jedno z nich nie osiąga dochodu w ogóle. Jest to niewątpliwa racjonalizacja naszego systemu podatkowego, jednak jest to racjonalizacja systemu, który w swej zasadniczej postaci jest ślepy na fakt istnienia rodzin i dopiero dodatkowe, komplikujące system dodatki, mogą tę indywidualistyczną perspektywę nieco zakłócać, na przykład poprzez odliczenia od podatku kwot na każde dziecko.

Tymczasem rodzina, zwłaszcza rodzina wielodzietna, powinna być przez państwo traktowana jak błogosławieństwo, a nie jak „osoby w trudnej sytuacji”, a zatem jako komplikujący życie społeczne i system prawny kłopot.

Jeśli nie dokona się zmiana kulturowa w patrzeniu na człowieka, i dopóki nie zrozumiemy, że rodzina jest normalną, podstawową komórką społeczną, a nie „zawracaniem głowy”, dopóki nie zinternalizujemy głęboko prawdy, że to „radośni single” są ciężarem dla państwa a nie rodziny wielodzietne, dopóty nasze społeczeństwa będą pogrążać się coraz bardziej w kryzysie.

Rozmawiał Krzysztof Gędłek

http://www.pch24.pl/

Komentarzy 27 do “Rodzina wielodzietna to dla państwa kłopot”

  1. MufTur said

    Dlaczego na zdjęciu tylko dwoje dzieci?! 😉

    Pozdrawiam Polaków!

    Niech Pan sobie jedno dorysuje.
    Admin

  2. Boydar said

    A jeśli Pan MufTur miał na myśli schemat zastępowalności pokoleń ? Nawet i Zaczarowany Ołówek nie pomoże.

  3. RG said

    Jak dla mnie – krecenie, naukowe brednie. Z calym szacunkiem, pan profesor mowi dobrze, lecz (pewnie w zwiazku z tytulem naukowym) nie mowi w 100% prawdy, nie pozwala sobie podac konkretnych przyczyn takiego, a nie innego stanu rzeczy. ´´Zmiana mentalnosci´´, ´´kultura indywidualistow´´, ´´wspolnoty wspolnot´´. Prosciej byloby prostemu czlowiekowi powiedziec patrzac mu prosto w oczy: wlodarzom zalezy na ograniczeniu populacji ziemskiej, a na wybijaniu Slowian szczegolnie. ´´Polski´´ rzad jest nasz tylko teoretycznie, gdyz w praktyce realizuje zbrodnicze cele swiatowej agendy. Wszystkie rzady III RP, a szczegolnie rzad Leszka Millera wielokrotnie swoimi dzialaniami lamaly konwencje genewska i moga byc oskarzone o zbrodnie ludobojstwa na Polakach. Dlaczego Panstwo nie wspiera rodziny? Poniewaz jego celem nie jest realizacja naszych narodowych interesow. Proste i logiczne jak konstrukcja cepa. Czy na prawde musze to pisac?

    Pozdrawiam

  4. Boydar said

    Wczytałem się uważniej w treść artykułu. Zgodnie z zasadą że można mówić prawdę, nagą prawdę, ale nie całą prawdę, Pan Profesor wprowadza do obiegu pojęcia, których zaimplementowanie w bieżącą świadomość społeczeństwa jest konieczne, aby przygotować „front robót”. Po raz kolejny też, najistotniejsze jest to czego Pan Profesor NIE POWIEDZIAŁ, bo cała prawda jest verboten.

  5. JO said

    ad.3 Bo to nie sa Naukowcow Wypowiedzi a Wyksztalciucha PRL przeturlanego do PRL BIS. Taka Radwanska potrafi powiedziec Prawde a taki kupe robi ze starchu o swoj stolek wciaskajac Kity przyczynowe dla dalszego usypiania Narodu. I taki smie sie Nazywac Profesorem.

  6. Marucha said

    Re 5:
    Pan ma przedziwną łatwość klasyfikowania ludzi na grupy, potępiania ich, odsądzania od czci i wiary itd.

  7. JO said

    Pewien Wroclawiski Profesor postkomuszy na pytanie , czy nie obawia sie Pan powrotu Niemcow na te ziemie – odpowiedzial: „Prosze Pana, dzis to juz jest Niemozliwe”…
    I to niby taki Lwowiak, co do Wroclawia Przyjechal budowac Polskie Uniwestytety….

    ——————

    Elity Polskie zostaly Wybite lub Zdlawione , upokorzone jak moj Dziadek, ktoremu Czerowona Komuna Zabronila wyjechac do Olsztyna by budowac Nowa Uczelnie Rolniczo-Techniczna, choc mial do tego Pelna Wiedze, klasyfikacje. Coz, byl wrazym antykomunista, antysocjalista..

    Za to zafundowali mu „wakacje ” w perdlu na lata.

    Inny Przyklad to Pan o nazwisku Noniewicz. Matematyk. Mial urwana Prawa Noge w wojnie. Zrobil sobie proteze i cale zycie w PRL pracowal jako „Rolnik-Majstekowicz”, sprzedawal z Zona Pania Noniewicz Mleko i dawal korepetycje dzieciom. Nikt go nie zatrudnil w zadnej szkole, z powodu przedwojennego wyksztalcenia, pochodzenia i pogladow.

    Takich przykladow pewnie byly setki bo te Miliony Naszej Elity – zostaly ZAMORDOWANE podczas i po Wojnie.

    Ci co byli w wiezieniach , lub persona non grata….i tak mieli „szczescie” lub Laska Boza Ich Uchronila bysmy MY DZIS WSKRZESZYLI NASZA OJCZYZNE!

  8. JO said

    Zydo-Masoneria Moze zabrac nam Ziemie, Domy a Nawet Zycie ale NIGDY DUCHA, Krolestwa Pana Jezusa na bazie ktorego My budowalismy nasze Ziemskie Krolestwa.

    Przetrwalismy Zabory, Wojny , Rewolucje bo Nie pozwolilismy sobie odebrac DUCHA, Nadprzyrodzonego Krolestwa Pana Jezusa, ktore bylo Baza Rzeczpospolitej.

    Rzeczpospolita ZYJE poki NASZ POLSKI NADPRZYRODZONY DUCH W NAS ZYJE.

    Masonski Hymn mowi polprawde w slowach: jeszcze Polska Nie zginela Poki My Zyjemy.

    Polska Nie zginela Poki Zyje choc jeden Polak-Katolik , czlowiek Katolik-Ortodox na Polskiej Ziemi

  9. Zapewniam Pana JO, że pewnych rzeczy się nie zapomina. Ja do końca życia będę pamiętał kto mojej rodzinie spalił dworek i kamieniczkę w Sopocie. Oj, będę pamiętał, nazwisko oficera również…

    Pozdrawiam

  10. Boydar said

    „Jeszcze Polska wtedy żyła, gdy za Nią ginęli” – no, i czyje to słowa ???

  11. JO said

    Ad.6. Moze dlatego Panie Gajowy, Sam Kiedys Takim skonfuzjowanym bylem, co glosil JPII Ecumienizm. Narobilem tyle Krzywdy Ludziom I Sobie z Ktorej zdaje sprawe…
    Co najwazniejsze to wiem, ze slowa zmieszane z Klamstwem sa Grzechem co wywolac zbrodnie moze.

    Kazdy, kto chce by Uwazac go za Elite, musi mowic jak Sw Magisterum nakazuje.

    Nie Ma kompromisu, sa Winni lub Bohaterowie.

    Kazdy z Nas w Tym Pan w kazdej wypowiedzi publicznej jest winien, lub jest Bohaterem.

    Nie Ma kompromisu.

    Nie Ma Ecumienizmu

    Nie Ma pluralizmu politycznego

    To sa Zydzizmy …

    Dzis sa czasy gdzie nie stac Nas na mowienie ani jednego zdania metnie, ani jednego a coz czyny?….

  12. JO said

    Ad.10 . Ja nie wiem! A czyje to slowa?

  13. Boydar said

    Oto cały tekst, tylko napij się Pan waleriany:

    Spójrzcie na królów naszych poczet –
    Kapłanów durnej tolerancji.
    Twarze jak katalogi zboczeń
    Niesionych z Niemiec, Włoch i Francji!
    W obłokach rozbujane dusze,
    Ciała lubieżne i ułomne,
    Fikcyjne pakty i sojusze,
    Zmarnotrawione sny koronne –

    Nie czyja inna – lecz ich wina:
    Sojusz Hitlera i Stalina!

    Spójrzcie na podgolone łby,
    Na oczy zalepione miodem,
    Wypukłe usta żądne krwi,
    Na brzuchy obnoszone przodem,
    Na czuby, wąsy, brody, brwi,
    Do szabel przyrośnięte pięści –
    To dumnej szlachty pyszne dni
    Naszemu winne są nieszczęściu!

    To za ich grzechy – myśmy czyści –
    Gnębią nas teraz komuniści!

    Sejmy, sejmiki, wnioski, veto!
    I – nie oddamy praw o włos!
    Ten tłum idący za lawetą,
    Nieświadom, co mu niesie los!
    Nie to nie nasi antenaci!
    Nie mamy z nimi nic wspólnego!
    Nie będą nam ułani – braćmi!
    My już – nie dzieci Piłsudskiego!

    To ich historia temu winna,
    Że nasza będzie całkiem inna:

    Zapomnieć wojny i powstania,
    Jedynie słuszny szarpać dzwon
    Narodowego – byle trwania
    W zgodzie na namiestniczy tron.
    W zamian – w tej ziemi nam mogiła,
    I przodków śpiew, jak echa kielich,

    Że – „Jeszcze Polska wtedy żyła,
    Gdy za nią ginęli!”…

  14. marlog said

    Jacek Kaczmarski
    Tradycja – tekst piosenki

    Spójrzcie na królów naszych poczet –
    Kapłanów durnej tolerancji.
    Twarze jak katalogi zboczeń
    Niesionych z Niemiec, Włoch i Francji!
    W obłokach rozbujane dusze,
    Ciała lubieżne i ułomne,
    Fikcyjne pakty i sojusze,
    Zmarnotrawione sny koronne –

    Nie czyja inna – lecz ich wina:
    Sojusz Hitlera i Stalina!

    Spójrzcie na podgolone łby,
    Na oczy zalepione miodem,
    Wypukłe usta żądne krwi,
    Na brzuchy obnoszone przodem,
    Na czuby, wąsy, brody, brwi,
    Do szabel przyrośnięte pięści –
    To dumnej szlachty pyszne dni
    Naszemu winne są nieszczęściu!

    To za ich grzechy – myśmy czyści –
    Gnębią nas teraz komuniści!

    Sejmy, sejmiki, wnioski, veto!
    I – nie oddamy praw o włos!
    Ten tłum idący za lawetą,
    Nieświadom, co mu niesie los!
    Nie to nie nasi antenaci!
    Nie mamy z nimi nic wspólnego!
    Nie będą nam ułani – braćmi!
    My już – nie dzieci Piłsudskiego!

    To ich historia temu winna,
    Że nasza będzie całkiem inna:

    Zapomnieć wojny i powstania,
    Jedynie słuszny szarpać dzwon
    Narodowego – byle trwania
    W zgodzie na namiestniczy tron.
    W zamian – w tej ziemi nam mogiła,
    I przodków śpiew, jak echa kielich,

    Że – „Jeszcze Polska wtedy żyła,
    Gdy za nią ginęli!”…

  15. marlog said

    Nieświadomie powtórzyłem..
    przepraszam

  16. JO said

    ad.14. Lipa , lipa, lipa.Mieszanie Prawdy z Falszem, ot i tyle.

  17. Boydar said

    Nie ma sprawy, nie wiem tylko czy Pana JO karetka nie zabrała …

  18. Boydar said

    Dziwna sprawa Panie JO, kiedy Kaczmarski zaczął śpiewać Polakom, i o Polsce,
    nagle „dostał” raka. I dość szybko umarł. Oczywiście, zbieżność faktów. Pragnę nieśmiało zauważyć, że skur_wysyny dłuuugo żyją. I właśnie to mnie zainteresowało. I wie Pan co jeszcze ? kolędy, niewiele „nowoczesnych” kolęd jest warte posłuchania, nie wspominając już o śpiewaniu. A jego – wszystkie są piękne.

  19. JO said

    Zyda Kaczmmarskiego nie slucham i nie sluchalem …, taka Piwnica Pod Baranami ….dla polaczkow – Lemingow

  20. Boydar said

    No to co że Żyd ??? A ten łotr, na krzyżu to kim był – Eskimosem ???

  21. JO said

    Ostatnio zabronilem sluchania granych Spiewanych przez Umber i …Kolysanek. Zydowskie smuty

  22. Boydar said

    Jest taki brzydki kawał:
    Zatonął statek. Prawie wszyscy utonęli. Do bezludnej wyspy dopłynęło jedynie dwóch marynarzy i zakonnica. Żyli sobie zgodnie i szczęśliwie, aż któregoś dnia zakonnica powiedziała:
    – Mam już dość tych świństw! I popełniła samobójstwo.
    Dwaj marynarze żyli sobie zgodnie i szczęśliwie, aż po tygodniu jeden z nich powiedział:
    – Mam już dość tych świństw… Odkopujemy zakonnice!
    Otóż ja nie wiem jaki z tego jest morał, ale wielu z nas nie może się zdecydować, mieć ciastko, czy zjeść ciastko.
    Po to Pan Bóg dał nam rozum, abyśmy dobre od złego odróżnić potrafili.
    A z Pańskim postem (21), zgadzam się w 100%. To właśnie jest takie jak Pan określił.

  23. JO said

    ad.21.22. Przypomnialo mi sie- TURMAU. Ten „Zydowski Duecik” tak profanuje piekne polskie kolysanki i wpaja Zydowskie w Nie Tresci, Muzyke, ze wytrzymac nie mozna , tylko prac po pysku takich wykonawcow….

    Kosz, jest miejscem ich CD ikow

  24. Brat Dioskur said

    Nie mam czasu szukac tego linku ,ale ktos tu pisal o skandalu z cyganami we Wrocku .Otoz scenariusz z tymi typkami jest dziwnie w kazdym kraju identyczny. Zjawiaja sie nieproszeni ,rozkladaja swoj bajzel gdzie im sie podoba po czym nagle w otoczeniu obozowiska ilosc wlaman i kradziezy skacze o 1000% zas miejscowe wladze obchodza sie z nimi jak z jajkiem!Zapewne wroclawska afera bedzie miala podobne zakonczenie jak podobny wypadek w Utrechcie.Pojawila sie tam rowniez banda cyganska ,tylko ze zasobniejsza bo okazale przyczepy kempingowe ciagnely wypasione SUVy Merca i Audi .Po tygodniu szykowal sie lincz w wykonaniu okolicznych mieszkancow wiec mer Utrechtu przeniosl zgraje za miasto do …willi o wartosci €2,5 mln. ! Oczywiscie za friko.Po miesiacu z willi zostaly zalosne resztki wiec mer zaproponowal iscie salomonowe wyjscie.Cygany dostana €250 tys. ,ale w zamian za to maja sie wyniesc z Utrechtu.Po targach kasa zostala wypalcona a cygany ….pzostaly tam gdzie sa i…” nic nie mozna zrobic”,co ponoc juz zapowiadali za swoimi holenderskimi kolegami ,urzednicy wroclawskiego magistratu.Jedynym ,ktory mimo nagonki zabral sie na serio z ta banda byl Sarko.Dlaczego o tym wszystkimpisze?Bo zapewne ilosc wywalonych na bruk rodzin za nieplacenie czynszu idzie we Wrocku na setki tymczasem te cygany dostana mieszkania socjalne wraz z odpowiednia zapomoga , o ktorej Polacy moga sobie tylko pomarzyc i sprawa bedzie zalatwiona i to tylko dlatego ,ze Bruksela kaze Cyganow holubic za to ,ze ich Niem…pardon ,nazisci – gazowali w Auschwitz.!Ze Polakow tez gazowano?Byc moze ,ale to juz jest ,jak to mawial Kipling -inna strona medalu!

  25. Ad. 1

    „Dlaczego na zdjęciu tylko dwoje dzieci?!”

    – Bo dwoje starszych odrabia lekcje.

  26. RomanK said

    Zdjecie przedstawia typowa wielodzietna rodzine wspolczesna wg prof Hartmana s Krakowa Filozofa i etyka,.moralistry i autoryteta przez duze H….
    Jedno dziecko to przypadek…drugie to swiadome skazanie sie na wielodzietnosc…tacy, jak ja- piecioro i wiecej…. to aberracja umyslowa i nieprzystosowanie spoleczne, godne obozu odosobnienia dla umyslowo chorych poddanych leczeniu bezterminowemu!

  27. Marucha said

    Re 26:
    Ale, panie Romanie, żydowskie dziecko NIGDY nie jest przypadkiem ani żadną aberacją.
    Te kurwy, które głoszą nam maltuzjanizm, same mają po pięcioro, sześcioro dzieci.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: