Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Carlos o Wolne tematy (83 – …
    bryś o Wolne tematy (83 – …
    jasiek z toronto o Najbogatszy człowiek na ś…
    Szczepan Zbigniewski o Jak wymyślono naród żydowski?…
    Szczepan Zbigniewski o Noc Listopadowa czy „burd…
    Halifax o Dlaczego szkoły nie eduku…
    errorous o Sterowanie nacjonalizmami
    errorous o Wolne tematy (83 – …
    Ramirez o Sterowanie nacjonalizmami
    Boydar o List z Moskwy do polskich…
    Boydar o Wolne tematy (83 – …
    Boydar o Wolne tematy (83 – …
    koza o Jak wymyślono naród żydowski?…
    coco o List z Moskwy do polskich…
    lewarek.pl o Wolne tematy (83 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 626 obserwujących.

Antysemityczna arytmetyka strat żydowskich podczas II WŚ

Posted by Marucha w dniu 2013-04-25 (Czwartek)

Żydów w II Wojnie Światowej, finansowanej przez żydowską Międzynarodówkę Finansową, zginęło ok. 500,000.
Gojów podczas II WŚ zginęło ok. 60 milionów. Stosunek 120:1

W wyniku II WŚ zginęło ok. 8 milionów Polaków.  Polska utraciła w sumie ok. 12 milionów Polaków (zmiany granic, emigracja, wywózki do Niemiec i do Rosji) – czyli 33% swoich obywateli.
Polskich Żydów podczas II wś zginęło ok. 200,000. Stosunek 40:1.

Większość Żydów uciekła do żydo-bolszewickiego ZSRR, aby potem wrócić z NKWD i UB i mordować Polaków.

II odcinek serii – Sowieci ewakuują Żydów – archiwum żydowskiej agencji prasowej JTA ujawnia, gdzie się “podziała” większość brakujących wybrańców. W 5 kolejnych doniesieniach agencji Jewish Telegraphic Agency (JTA) Żydzi własnymi słowami informują o losach “zaginionych i jakże cudownie odnalezionych wybrańców”.

http://stopsyjonizmowi.wordpress.com/2013/04/13/ii-odcinek-serii-sowieci-ewakuuja-zydow-archiwum-zydowskiej-agencji-prasowej-jta-ujawnia-gdzie-sie-podziala-wiekszosc-brakujacych-wybrancow

Głównym celem zbrodniczej, nazistowskiej III Rzeszy niemieckiej byli Polacy, a nie Żydzi.

Największym wrogiem Żydów w Gettach byli sami Żydzi.

Hanna Arendt żydówka z Nowego Yorku twierdzi  w „ Eichmann w Jerozolimie”, że gdyby nie współpraca elit żydowskich – Judenratów – które sporządzały szczegółowe listy proskrypcyjne dla Niemców, Niemcy nigdy nie byliby w stanie tak skutecznie przeprowadzić akcji zagłady Żydów

To tyle o judenratach. Inne pole współpracy to dwie osobne instytucje Policja Żydowska i Żydowskie Gestapo – słynna trzynastka (ul Leszno 13). Warto wspomnieć również o brutalności policji żydowskiej w Gettach i przy wyłapywaniu Żydów. Jeśli policjant żydowski nie wypełnił dziennej normy odstawiania rodaków do transportu, potrafił zaprowadzić własna matkę lub siostrę, o czym pisze żydowska autorka, Hannah Arendt  w „Eichmann w Jerozolimie”.

Uciekinierów z Getta szukało najbardziej skutecznie Żydowskie Gestapo (Polskiego Gestapo nigdy nie było). Ginęła wtedy cala polska rodzina – matka, ojciec, dzieci i kuzyni wraz z jednym ukrywającym się Żydem.

Żydowscy gestapowcy i kolaboranci Gestapo w Warszawie:
http://warszawa.getto.pl/index.php

Wyszukaj w bazie danych, po angielsku Gestapo agent (People),  po polsku Kolaboranci (Ludzie). Szukaj (trzynastka) (wydarzenia)

Inny przykład kolaboracji Żydów z Niemcami to Chaim Rumkowski – król Getta w Łodzi. Pomagał Niemcom w Łodzi w wywożeniu Żydów, aby wyjechać ostatnim transportem. Do Łodzi przybył w 1892 r. w ramach dużej fali emigracyjnej Żydów z obszaru … mu niechętnego, zwano go “Chaimem Groźnym” lub “królem Chaimem”. A gdy mówią: Litzmannstadt Ghetto, odpowiadam: To nie getto, to miasto pracy.

Powstanie w Getcie to opór zbrojny i akt zawodu i desperacji niedobitków Policji żydowskiej, wysługującej się Niemcom, którzy nie chcieli się pogodzić na wysłanie ich na zagładę w obozach koncentracyjnych jako ostatnich.

Powstanie Warszawskie to intryga Józefa Retingera – Żyd, masona szara eminencja i agenta syjonizmu, któremu udało się dotrzeć do Warszawy i namówić część dowództwa AK w Warszawie do powstania, wbrew stanowisku Rządu na Uchodźstwie w Londynie i wbrew dowództwu AK.

Józef Retinger był plastrem dla naczelnego wodza Władysława Sikorskiego i towarzyszył mu wszędzie, ale akurat nie w katastrofie na Gibraltarze.

W wyniku powstania zginęło 200, 000 Polaków; 200,000 cywilnej ludności Warszawy w obozie zagłady KL Warschau (zamordowanych przez Niemców – to nie był obóz pracy, to był obóz zagłady). KL Warschau był również wykorzystany przez po zakończeniu wojny przez żydowskie NKWD do wymordowania następnych 200 tysięcy Polaków.

Matka Polka

Komentarzy 41 do “Antysemityczna arytmetyka strat żydowskich podczas II WŚ”

  1. Jacek said

    Liczby znane Polakom od lat i warte ciągłego przypominania, zwłaszcza młodym pokoleniom. Liczby wywołujące gorączkę febryczną, wytrzeszcz gał, zimne poty, amok, i wręcz apopleksję u naszych żyjących neandertalskich przodków i zjudaizowanej części homo sapiens (zwłaszcza tych ledwo sapiens).

  2. Wosiu said

    Z bólem serca stwierdzam, że ta arytmetyka jest przesadzona w drugą stronę. Poza tym teksty z linku to jakiś hoax i fake, nikt w roku 1942 czy 43 nie używał w amerykańskiej prasie terminu „nazi”, pisano normalnie „Germans”.

  3. Tralala said

    ad 2 Wosiu,
    tez tak sadze i tez z bolem serca…

  4. JO said

    ad.2. A ja tak nie sadze. Przeciwnie. To ze sprecyzowano nazwe do Nazi to i dobrze. Nazi prowadzi do prawdziwej przyczyny – Zydow, jak w Rosji nazwa Sowiety prowadzi do Zydo-Masonerii.

    Dzieki zwrotowi „Nazi” mozemy precyzowac Zydomasoneria na Litwie, Ukrainie a w PRL Bis mamy judeo, lub czerowna Komune nawazujaca do Stalinowcow , Trckistow….

    Liczby wcale nie sa przesadzone, ani dane , ktore sa Faktami.

  5. Kibic said

    Odzyskac swietosc…
    czwartek, 25 kwietnia 2013 13:51

    http://szachimat.bloog.pl/?pod=1&ticaid=6aa6a

  6. Przecław said

    p.p.Wosiu zamiast bólu serca powinien wskazać gdzie dane się nie zgadzają i podać swoje wyliczenia.
    „hoax, fake” – co, zabrakło już polskich słów, drugi Kuba Wojewódzki ? Nie lubię tego ubóstwa umysłowego i chodzenia na łatwiznę, o polskość należy walczyć nawet w takich niby drobnych sprawach.
    Odnośnie p.Tralala, to przepraszam bardzo, ale osoba z takim pseudonimem w ogóle nie powinna zabierać głosu, zwłaszcza w takiej sprawie.

    Jeśli chodzi o straty polskie, to zakładając że we wrześniu 1939 Polska miała 35.5 milionów obywateli polskich, a w maju 1945 22.6, to strata wyniosła 12.9 miliona, i to uwzględniając wzost spowodowany nabyciem Ziem Odzyskanych wraz z ludnością autochtoniczną. Faktyczne straty polskie były wyższe, gdyż ludzie umierali także długo po wojnie, tak jak ojciec mojego kolegi zmarł przedwcześnie w roku 1962 na skutek zniszczenia zdrowia podczas pobytu w obozie koncentracyjnym,osierocił on dwoje nieletnich dzieci. Wywołana przez Niemcy wojna spowodowała też zwiększoną i raptowną emigrację Polaków z Polski, która trwa do dzisiaj.
    Straty Polski są także wyższe i to o wiele, z powodu gwałtownego spadku przyrostu naturalnego podczas 2WŚ,to też należy uwzględnić.
    Jeśli moje dane nie są właściwe, proszę je sprecyzować.

    Faktycznie Rzesza Niemiecka w r.1939 to były Niemcy bezprzymiotnikowe, tak jak teraz jest W.Brytania bezprzymiotnikowa. Matka Polka jednak pisze przymiotnik z małej litery, dlatego jej zwrot jest dopuszczalny, w przeciwieństwie do obłudnej praktyki zachodniej nie zdejmuje on odpowiedzialności z Niemiec, a jedynie precyzuje.

    Straty żydowskie spośród obywateli polskich wydają się zaniżone, ale jest to niekońcżący się temat, na grząskim gruncie.

  7. Wosiu said

    Re5/Przecław
    Sam jesteś pan ubogi umysłowo. I nie masz pan pojęcia o kulturze języka polskiego.

    Co do wyliczanki, gdzie w tej wyliczance kilka milionów Białorusinów i Ukraińców którzy zostali na terenach utraconych na wschodzie? Nagle stali się utraconymi Polakami? Może Żydzi też?

    Jakie tam „Niemcy bezprzymiotnikowe”? Nawet nie rozumiesz człowieku o co chodzi. Czyli o język amerykańskich publikacji prasowych z okresu wojny, kiedy to nie stosowano jeszcze powszechnie wyrazu „nazi” zamiast Niemcy (Germans/Germany).

  8. akej said

    @ 5
    Od tych 22,6 mln. (w maju 1945) nalezy odjac ~ 5 milionow szwabow, autochtonow oraz mniejszosci. Czyli Polakow bylo wowczas w Polsce nieco ponad 17 milionow. A wiec straty ok. 8 mln. podane przez MatkePolke sa prawdziwe.

  9. akej said

    @ Wosiu
    Arytmentyka nie jest przesadzona. Zgadzam sie z panem odnosnie „Germans”. Tak wtedy bylo. Nikt wowczas o zadnych nazistach nie mowil. Na calym swiecie mowiono wtedy „Niemcy”!

  10. Tekla said

    Ad.Przecław

    Ma Pan rację ,Polska nigdy już się nie podniosła z tej strasznej wojny,zniszczono prawie wszystko co stanowiło wartość.
    Po wojnie ludzie umierali młodo,z niedożywienia chorób ,poniewierki,ciężkiej pracy,średnia wieku po wojnie była w granicach 50-kilku lat!

  11. Przecław said

    ad.6.
    No przecież wyraźnie napisałem, że jestem za tym aby pisać poprostu „Niemcy” bez przymiotników,gdyż taka była formalna nazwa państwa odpowiedzialnego za agresję. Jednak Matka Polka nie zastępowała tego słowem „nazi” jak jest to powszechnie obecnie stosowane na Zachodzie, celowo rozmywając odpowiedzialność, ona napisała „nazistowska III Rzesza niemiecka”, to należy zaznaczyć gdy się to krytykuje.

    Po co te gołosłowne odzywki, jeśli ja „nie mam pojęcia o kulturze języka”, to proszę to wykazać, przynajmniej będę wiedział na czym polega mój błąd.
    Po co od razu rzucać się i obrażać, zamiast przyznać zgodnie z prawdą, że te „hoaxy i faki” to objawy lenistwa umysłowego.

    Białorusini i Ukraińcy byli obywatelami polskimi i właśnie o obywatelach polskich jest mowa, to także straty polskie. Często to byli przykładni polscy patrioci, choć wśród Ukraińców dużo było odmóżdzonych dywersją niemiecką, ale to inny temat. Niemcy zabili określoną ilośc obywateli Francji i nie słyszałem aby ktoś odejmował od nich np.Bretończyków.

    Straty polskie są tym większe, że Niemcy, jak i ZSRR z premedytacją mordowały w pierwszym rzędzie inteligencję i inne państwowotwórcze warstwy ludności.

    Skoro mowa o stratach, to warto wspomnieć, że przed całkowitą eliminacją narodu polskiego, na które Niemcy potrzebowali jeszcze tylko kilka kolejnych lat, uratowały nas ich klęski na wschodzie. Już i pierwsze załamanie się ofensywy niemieckiej pod Moskwą spowodowało natychmiastowe zelżenie terroru niemieckiego w okupowanej Polsce, przyczyniło się do zahamowania i wkrótce zarzucenia realizacji Generalplan Ost czyli planowego mordu na narodzie polskim.

  12. Fran SA said

    Niektorym wpisowcom sie wydaje, ze wojna sie skonczyla w 1945 roku. Stad ta roznica w szacowaniu strat.

  13. Nobody said

    Samo zadawanie pytań co do liczy 600000 i jej symboliki jest uznawane w niektórych postępowych środowiskach za powód do ostracyzmu. Przytaczanie różnych statystyk (tj. statystyk nawet oficjalnych i uznanych ale w złym kontekście) często dość jednoznacznie definiuje i wyklucza. Wielu ludzi ma „wbudowany” jakiś szczególny mechanizm obronny jakby wiedzieli że nie należy się określonym tematem interesować już zadawanie pytań jest przejawem „wstecznictwa, szowinizmu … ()”.

  14. andrzej said

    Odnośnie niszczonych Palestyńczyków.

    Roger Waters – były lider zespołu Pink Floyd wzywa swoich kolegów – muzyków do uczestnictwa
    w kampanii BDS – Bojkotu, Wycofania Inwestycji oraz Sankcji.

    Taktyka BDS (Bojkotu, Wycofania Inwestycji oraz Sankcji) polega na pokojowym, obywatelskim sprzeciwie mającym na celu powstrzymanie reprodukcji izraelskiej okupacji i łamania prawa międzynarodowego.

    Celem kampanii jest wywarcie presji konsumenckiej i zmuszenie firm i przedsiębiorstw do przestrzegania prawa międzynarodowego i wycofania inwestycji z nielegalnych osiedli osadników na Zachodnim Brzegu, zerwanie kontraktów militarnych i wszelkich innych wspierających izraelską okupację, nie nawiązywanie współpracy z instytucjami akademickimi wspierającymi izraelską politykę okupacji, a także nagłaśnianie
    i eksponowanie procesu normalizacji izraelskiej polityki pogwałcenia prawa międzynarodowego, apartheidu i zbrodni wojennych oraz wykreowanie masowej presji społecznej, która zmusi poszczególne rządy do nałożenia sankcji karnych na Izrael i wymusi na nim przestrzeganie norm prawa międzynarodowego.

    Waters oskarżył Izrael o apartheid i oświadczył, że tylko sankcje takie jak te nakładane przed laty
    na Republikę Południowej Afryki są w stanie doprowadzić do zakończenia izraelskiej okupacji.
    Waters wystosował list otwarty do swoich kolegów – muzyków, by przyłączyli się do kampanii bojkotu Izraela i odwołali już zaplanowane, albo nie przyjmowali zaproszeń na koncerty w tym kraju.

    Do napisania tego listu zmusiło mnie zaproszenie Stevie’ego Wondera na koncert, który miał uświetnić uroczystą kolację dla Sił Obronnych Izraela dnia 6 grudnia ubiegłego roku – powiedział Waters.

    Napisałem do niego, że byłoby to jak gra w piłkę w drużynie policji Johannesburga zaraz po masakrze
    w Sharpeville w 1960 roku.
    Stevie Wonder w efekcie odwołał swój koncert.

    Jeżeli rządy odmawiają działań, to sami ludzie muszą wykorzystać wszystkie pokojowe metody, jakie są
    w ich rękach – uważa Waters. Dla niektórych oznacza to udział w marszach solidarności ze Strefą Gazy, dla innych udział w humanitarnych flotyllach, które próbują nieść pomoc dla Strefy Gazy. Dla mnie to oznacza deklarację solidarności z ludźmi z Palestyny, ale także z tymi tysiącami Izraelczyków, którzy nie zgadzają się z polityką swojego rządu – mówi muzyk.

    Działania Rogera Watersa na rzecz Palestyńczyków rozpoczęły się w 2006 roku, gdy zespół był na koncertach w Izraelu. Ogromne wrażenie zrobił wówczas na muzykach mur na Zachodnim Brzegu.

    W ubiegłym roku Waters przyłączył się do składu sędziowskiego Trybunału Russella. Ten utworzony
    w 1954 r. przez Bertranda Russella, laureata literackiej nagrody Nobla, oraz Jean Paul Sartre’a organ obywatelski powstał po to, by zająć się zbrodniami amerykańskimi w Wietnamie. Obecnie kierowane są do niego skargi na rządy, które nie wywiązują się ze swoich obowiązków wobec obywateli.

    W 2011 roku trafiła do niego również skarga na rząd Izraela. Trybunał uznał wówczas, że rządy Izraela sprawowane nad Palestyńczykami stanowią reżim apartheidu.

  15. Nobody said

    Chyba już w dawnych czasach nie kupowanie u talmudystów było przejawem antysemityzmu.

  16. Kazek said

    Cytat:

    „Głównym celem zbrodniczej, nazistowskiej III Rzeszy niemieckiej byli Polacy, a nie Żydzi.”

    Z tym bym polemizował , jeżeli chodzi o straty na końcu wojny to polskie straty są ogromne to bez dwóch zdań.

    Jednak Hitler jeszcze w na początku 1939 roku proponował Polsce sojusz .

    Mało tego nawet jak popatrzy się na ultimatum tuż przed napaścią Niemiec to było ono do przyjęcia.
    Władysław Studnicki przygotowywał odpowiedź , która nie byłaby dla nas upokarzająca.

    Rządząca Polską wtedy sanacja wybrała można w skrócie powiedzieć „sojusz z Żydami” a Polacy zostali przez Hitlera znienawidzeni i wpadli między ostrza potężnych szermierzy.
    Nikt się już nami od tego momentu nie interesował mordował kto miał na to ochotę łącznie z kur…a „braćmi Ukraińcami.

    Wdzięczni sojusznicy nazywają nas teraz za to nazistami.

  17. jowram said

    Co nie mieści się w pale

    Parking niestrzeżony

    Nigdy nie darzyłem specjalnym szacunkiem tzw. organów ścigania lecz to co dzieje się w ostatnich latach zakrawa na skandal. Z jednej strony żądania coraz większych uprawnień i coraz lepszego sprzętu, z drugiej – wyjątkowa niemoc i asekuranctwo. Co gorsze, nie ma nadziei na kadrową poprawę, bowiem nowi kandydaci do policyjnej służby jasno wyrażają swoje motywy: tylko etat i pewny zarobek w czasach rosnącego bezrobocia. Nawet nie silą się na jakieś slogany o chęci służenia społeczeństwu czy realizacji dziecięcych marzeń o mundurze. Jak z takiego materiału wykrzesać policyjną intuicję i gotowość do podejmowania trudnych wyzwań?

    Od dziesięcioleci hołduję – nie tylko zresztą w dziennikarstwie – jasnej zasadzie „Nająłeś się za psa, szczekaj”. Tego samego mam prawo oczekiwać od policji, zwłaszcza że analogia z psem jest tu jeszcze bardziej na miejscu. Trudno o lepszą okazję do sprawdzenia policyjnej sprawności niż mecz piłkarski zantagonizowanych drużyn. Komendant wojewódzki z duszą rasowego policjanta powinien wręcz dziękować działającym na jego terenie klubom piłkarskim za możliwość sprawdzenia siebie i swoich podwładnych w warunkach ekstremalnych – od przemyślanego rozmieszczenia oddziałów wokół stadionu i w mieście po skuteczną walkę wręcz z najbardziej krewkimi „ultrasami”.

    http://www.jezierski.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=932:co-nie-mieci-si-w-pale&catid=39:parking-niestrzeony&Itemid=82

  18. Jaq said

    Mason Tadeusz Komorowski, ps. „Bór”, podjął decyzję o wybuchu powstania warszawskiego, wykonujac polecenie zydomasonerii. Ciekawe czy mial zydowska krew? Ciekawe czy mial wyrzuty sumienia ze byl przyczyna smierci tak wielu Polakow i to czesto najlepszych, najbardziej patriotycznych?
    Jego zycie rodzinne po wojnie nie bylo szczesliwe. Mial syna ktory urodzil sie ulomny. To musial byc zyd, albo idiota.
    Wziac odpowiedzialnosc za wymordowanie ludnosci Warszawy i nie tylko.
    Zydomasoneria dziala wg planu. .
    Zydomasoneria przejela Polske w maju 1926 roku dokonujac rekami Pilsudskiego zamachu stanu.
    Pozniej wszystko bylo realizowane wg planu zydomasonerii.
    Mordowano Polakow i szykowano nowe elity zydowskie, glownie chazarow, ktorzy nie wygladali jak semici.
    W Krakowie zydomasoneria szykowala Karola Wojtyle na objecie arcybiskupstwa Krakowa itd.
    Ten plan jest do dzisiaj. Wszysto jest obstawione zydami. Polakow sie zwalcza i niszczy.
    Zydzi morduja nas wg planu od lat.

  19. Maciej said

    Powiedzmy sobie jasno … Jedno życie Żyda jest więcej warte niż życie całej reszty bydła na tej planecie … Więc po co ta arytmetyka ?

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna… śmierć, jak śmierć… A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 „Kropka nad i ” 09.02.2011

  20. […] Za; https://marucha.wordpress.com/2013/04/25/antysemityczna-arytmetyka-strat-zydowskich-podczas-ii-ws/ […]

  21. akej said

    @ 12
    Pierwszy raz ZGADZAM sie z panem!

  22. akej said

    @ Kazek(16)
    Polecam lodowaty prysznic. Moze obled wtedy przejdzie …
    A jak nie przejdzie, to potezny kop w dupe jest potrzebny!!!

  23. Maciej said

    @ 16/ Kazek, 22 / Akej

    Pewnie, że sojusz był możliwy … Hitler po dojściu do władzy 1933- 1934 robił wszystko by uzyskać po parcie Polski oraz wydawał osobiście dyspozycje by Polaków w Niemczech opisywać pozytywnie. W niemieckich teatrach wystawiano Polskie sztuki, które upamiętniały zrywy przeciw carskiej Rosji, wymiana kulturalna była aktywowana, dzieła Piłsudskiego były tłumaczone i wydawane z wstępem wysokich notabli rzeszy w tym Hitlera. Postulaty, które postawił Hitler były do przyjęcia ! Gdańsk był już niemiecki, więc to była formalność, co do infrastruktury to było również do przyjęcia … Patrzą na to z perspektywy czasu mielibyśmy jakąś autostradę w tamtym rejonie Polski. Beck chciał lawirować między Związkiem Radzieckim i III Rzeszą, nie wyszło … Rzekomi sojusznicy spuścili Hitlera ze smyczy i się zaczęła hekatomba dla narodu polskiego i polskiego społeczeństwa … Gdybyśmy się związali z Hitlerem, to teraz przemysł Holokaust miałby dopiero argumenty na polski antysemityzm wyssany z mlekiem matek Polek !

  24. Wandaluzja said

    Ad. 18: Nie znam bardziej ANTYŻYDOWSKIEGO aktu niż Powstanie Warszawskie. Powstanie Warszawskie ZAPOBIEGŁO granicy niemiecko-żydowskiej na Wiśle i niemiecko-żydowskiej na Missisipi – za co Anglicy zapłacili 200 milionów $. Poza tym jeden jezuita mówił mi, że GDYBY Powstanie nie wybuchło w r. 1944 to mielibyśmy Drugie Węgry z PRZERAŻAJACYMI SKUTKAMI – jak za Balcerowicza czyli Likwidacją Polski.
    Asz mówił mi, że Holokaust jest PRZYKRYWKĄ eksterminacji Polaków na Syberii.

  25. RomanK said

    HItler dokladnie napisal w Main Kampf co zamierza…nie ma co do tego nikt zadnych zludzen.
    Przyecie wspolpracy z Niemcami znaczylo..zamiana Baltyku na Morze Czarne..calkowita likwidacja likwidacja parchato sarmacji i to poslimi rekami..i radze zastanowic sie nad konsekwencjami…
    Bo wojna byla nie do wygrani aprzez Hitlera i udzial Polski neiwielke tu zmienial. Polska musialaby partycypowac w wojanach dajac danine krwi wieksza niz 8 milionow z tym ze z wyselekcjonowanego , zdrowego i zdolnego do sluzby Polaka.
    Koneic i tak by bnastapil moze przy uzyciu bomby atomowej rzuconejh na Warszawe, i Berlin…do czego ne mam zadnej watpliwoasci..
    Okupacja Sowiecka wygladalaby dokladnei jak we Wschodnich Niemczech..zatem,,,jedyna rozsadna rzecza byla calkowita neutralnosc i zmniejszenie strat do minimum….
    Tu przywodztfooo Polakow zawiodlo na calej linii i okazalo sie banda uzytecznych bucow. za drobne…w sluzbie Aliantow i swietowego Zionu.
    To ze nie wyszlo gorzej osobiscie zupelnie serio uwazam jest tylko i wylaczniue zasluga Szczegolnej Opatrznosci Matki Boskiej Krolowej Polski….i polskiego chlopstwa, ktore zaplacilo najwieksza cene krwi i majatkow…ostatecznie unicestwione przez Rzady Parchate Ukladu Magdalenskiego…na pohybel chyba tylko zwane- postsolidarnosciowymi…

    Sprawa majatkow zydowskich…zamilczana jest jedna z najwazniejszych informacji..ze tzw legendarna wlasnosc zydowska w znakomitej wiekszosci to byl prezent dany przez socjalistyczne rzady Moscickiego i Daszynskiego…poprzez tzw kasacje dlugow Carskich i wierzytelnosci Imperium Rosji,
    Wypychajac zydow z Rosji do Kongresowki tzw Litwakow, Rosjanie udzielali im dlugoterminowych kredytow hipotecznych na zakup nieruchomosci w Kongresowce..kredytow udzielal Bank Imperialny Rosji na lat 30 do 50 na rocznym oprocentowaniu 3%…
    Stad Zydzi wyklupili wlasnosc skonfoskowana Polakom za udzial w Powstaniu i w kiepskim posiadaniu Rosjan, zolnierzy ktorych nagradzano za zaslugi…+najwiecej kredytow udzielono w latach 1898- 1913…zatem kiedy w 1918 ogloszono moratoprium wzystko to prawie 1/2 substancji nierucho0mej Warszawy przeszk ana wlasnosc jej posiadaczy…
    TO jest informqacja…niektorzy placili za potezne kompleksuy kamieniczne 2- 4 raty i zostawali wlasc icielami…dzis ich potomkowie odzyskuja ..:ich kamienice:..to jest szwindel…
    Powolali sie na ten fakt komunisci Gomolki po wojnie i…wycisdzopnio sprawe Amerykanie wzieli pieniadze i zaplacili poszkodowabnych i dopiero trzeba bylo Rzeczpospolitej Parchatej zeby przypomniala o skarbusiach i ich majatkach, ktorych nigdy nie mieli!!!
    Jesli ktos ma jakies dojscia w Rosji, wsrod archiwistow zapytajcie o dokumenty Banku Imperialnegop Rosji dotyczace tej materii.
    Moi znajomi Rosjanie powiedzieli mi ze nigdzie nie ma tych dokumentow…ale to nei znaczy ze ich nie ma. Skoro atutu tego uzyli komunisci, wobec Amerykanow i cio spanikowali ….musieli miec dojscie do nich..zatem uwazam ze sa..moze w jakis specjalnie naznaczonych archiwach ale sa…. Rosjanie dbaja o dokumenty. A waga tego archiwum jest wieksza niz Mitrochina….szczegolnie dla Polakow , wsrod ktorych wiedza na ten temat nie istnieje.
    Bede wdzieczny za kazda informacje na temat ,,nawet jesli to plotka badz legenda,,opowiesc pijanego …czy bajdurzenie sprzataczki z banku…ktoras kiedys dzieciom cos opowiadala…

  26. akej said

    Wszyscy milosnicy sojuszu z Hitlerem – pocalujcie mnie w DUPE!!!

  27. Jack said

    re: 24
    Niestety nie zgadzam sie z tymi zlotymi myslami, jakiegos zyda, ktore ostatnio kraza po interenecie:
    „Nie znam bardziej ANTYŻYDOWSKIEGO aktu niż Powstanie Warszawskie”
    Jesli zydomasoneria to powstanie wywolala a setki tysiecy najlepszych Polakow zamordowano to znaczy ze to powstanie bylo antypolskie.

  28. polak said

    @16 Kazek
    Dziekuje za prawde. Jestem z panem .

  29. Maciej said

    @ 25

    Przekonał mnie Pan tym atakiem jądrowym na oś Berlin – Warszawa … Nawet gdyby przyjąć, że polskie wojsko zdobyłoby Moskwę w ramach sojuszu, i jeden front byłby wygrany …

  30. AQQ said


    Hitler antyrasista wpuszcza multi-kulti do antyrasistowskiego kraju…- Izraela 😉

  31. RomanK said

    Panie Macieju…HItler planowal zatrzymac Aryjska Europe na Uralu….zatem nawet gdyby zajal Ural..losy wojny byly przesadzone zanim sie zaczela.
    HItler dal sie wpuscic w wojne z Polska, ktora szykowano i ,,uzyto jako zapalnik!
    Ze straszliwymi dla Polakow skutkami…do dzisiejszego dnia.
    POlecam panu Czerwona Symphonie,.,…

    http://www.bibliotecapleyades.net/sociopolitica/red_symphony.htm

    a tu czesc po polsku na :
    https://stopsyjonizmowi.wordpress.com/2011/12/13/chazarska-dzicz-panem-swiata-rozdzial-iv-czerwona-symfonia-henryk-pajak/
    Uczcie sie swojej histori . bo jak was naucza inni..bedzie wam ciezko…

  32. RomanK said

    Panie Julianie….pozwoli pan, ze zapytam wprost???
    NA CZYM????? na Milosc Boska….. polegala antyzydowskosc Powstania Warszawskiego?????
    Jesli rzez Polakow w liczbie 300tys i zaglada stolicy-zrownanie z ziemia Miasta milionowego…bylo- jest aktem antyzydowskim… to prosze mnie laskawie oswiecic cowg pana jest aktem …..prozydowskim… …..plissss!

  33. Wandaluzja said

    Ad. 32:
    Był Plan Bismarcka i Plan Lenina. Oba zakładały przepuszczenie Rosji przez Maszynkę do Mięsa czym jest TALMUD jako dyktatura spermy jerozolimskiej. O ile Plan Bismarcka zakładał WSCHDNIĄ granicę Niemiec na Missisipi to Plan Lenina jako Zachodnią, gdyż Niemcy miały być od Wisły do Missisipi. Ponieważ Anglicy zdawali sobie sprawę z tego Planowania Strategicznego to zostawili ZAPALNIK w postaci Gdańska – i dlatego w Berlinie generałowie niemieccy namawiali Polaków do siłowej aneksji Gdańska. W planach angielskich Polska miała bronić USA przed Żydami i Niemcami, bo Wojna Rewanżowa była próbą Aneksji Świata przez Żydogermanię.
    Na plany Bismarcka i Lenina nałożył się jeszcze Dokument Pana Rotmistrza, o którym piszę w książce „Incydentu nie było”, ale dopiero po wydaniu tej książki dowiedziałem się od Pana Czesława Wójcika – funkcjonariusza służby specjalnej Delegatury – że był Preliminarz Dokumentu Pana Rotmistrza, za Podpisanie którego Hrabia Moltke z Krzyżowej WYGNAŁ i wydziedziczył syna a kopię Preliminarza, który URUCHAMIŁ mechanizm polityczny, kazał dostarczyć marszałkowi Piłsudskiemu. Marszałek wiedział więc Co Jest Grane toteż kazał opracować bombowiec do bombardowania Uralu, który WYGRAŁ II WŚ jako Dakota.
    STALINGRAD dezawuował Plan Bismarcka na rzecz Planu Lenina, z Niemcami między Wisłą a Missisipi, toteż gdy Rokossowski doszedł do Wisły to spod jego komendy WYCOFANO 2 armie. Gdy go obudzono tym Rozkazem to – nie wiedząc jeszcze o KATASTROFIE II fronty białoruskiego – kazał urządzić stanowisko dowodzenia na kominie fabrycznym w Miński Mazowieckim, skąd o świcie widać było DYMY WARSZAWY i prące na niego z kilku stron niemieckie kolumny pancerne. Wystarczył jeden sztukas by I front białoruski podzielił los II.
    W Moskwie były siły za granicą NA WIŚLE i podziale Ameryki z Niemcami i Japończykami, ale Żukow aresztował STALINA jako winnego katastrofy II frontu białoruskiego, czego nie mógłby zrobić, gdyby Rokossowski nie odparł niemieckiej kontrofensywy w Mińsku. Wobec tego Niemcy MUSIELI budować Festung Warschau przez osiedlenie tam stu tysięcy młodych Niemek i jako podstawę planu Operacyjnego. Anglicy zapłacili Himmlerowi za UMOŻLIWIENIE Wybuchu Powstania 200 milionów $, który MYŚLAŁ, że skoro Powstanie potrwa Tydzień to ułatwi to budowę Festung Warschau, ale WYKLUCZYŁO.
    STALIN skapitulował, ale powrócił do planu Aneksji USA podczas operacji berlińskiej, każąc Armii Czerwonej atakowanie US Army w Turyngii, czemu przeciwstawiła się tylko US AF ze znakami POLSKIMI bombardując ACz, co trwało do Kapitulacji Japonii.
    Mam artykuł Normana Daviesa, który pisze, że kapitulacja Anglosasów w Jałcie była skutkiem zamordowania przez Skorzennego i Gehlena Mikołaja Tesli – bo żydowskie ogierki zrobić amerykańskiej bomby atomowej NIE CHCIAŁY, gdyż wykluczyłaby ona granicę żydowsko-niemiecką na Missisipi. Amerykanie otrzymali TAKTYCZNE bomby atomowe od Wielkiego Admirała Doeniza, którymi zmusili Japończyków do kapitulacji, co zakończyło sowiecką ofensywę w Niemczech.
    Jeśli więc Warszawa DWUKROTNIE unimożliwiła Żydom aneksję USA to można nazwać Powstanie Warszawskie Największym Aktem Antyżydowskim.

  34. MatkaPolka said

    http://swkatowice.mojeforum.net/temat-vt6262.html

    Polityczną podstawą zafałszownia jest Sprawozdanie Biura Odszkodowań Wojennych z 1947 r., … Obie publikacje, ważne dla Historii Polski, zasługuja na uwagę i

    Straty wojenne Polski w latach 1939-1945.

    Po wielokroć powtarzana przez ponad pół wieku liczba 6 milionów polskich obywateli uśmierconych w czasie wojny, stała się prawdą historyczną mimo, że dane demograficzne wskazują na około dwuktotnie większe straty. Polityczną podstawą zafałszownia jest Sprawozdanie Biura Odszkodowań Wojennych z 1947 r., którego ustalenia nietrudno podważyć a jednak polscy historycy nie kwapią się ze sprostowaniem.

    W końcu września 2007 Nasz Dziennik[1] opublikował artykuł Krzysztofa Jasińskiego Przypomnieć o stratach, odnoszący się do wznowionego przez Fundację “Polsko-Niemieckie Pojednanie” [dalej: P-NP] Sprawozdania w przedmiocie strat i szkód wojennych Polski w latach 1939-1945[2], wydanego w 1947 r. przez Biuro Odszkodowań Wojennych (przy Radzie Ministrów) w Warszawie [dalej: BOW]. Obie publikacje, ważne dla Historii Polski, zasługuja na uwagę i szerszą dyskusję.

    Artykuł p. Jasińskiego stanowi rzeczowe uzupełnienie Sprawozdania i po niewielkim rozwinięciu kilku fragmentów (i przetłumaczeniu na angielski i niemiecki) napewno wart jest dołączenia do publikacji P-NP, czyniąc ją cenną pozycją dokumentującą Golgotę Polski lat wojny. Zwrócił także p.Jasiński uwagę na możliwość zaniżenia strat przez BOW w 1947 roku, ale nie oszacował różnic należnych powadze sprawy. A szkoda. Podobnie Wprowadzenie do Spawozdania BOW, pióra prof. Mariusza Muszyńskiego, także nie zawiera takich szacunków jak i zestawienia porównawczego strat terytorialnych, gęstości zaludnienia i przesiedleń, nie przytacza danych ustalonych przez polski Rząd Emigracyjny ani krytycznych współczesnych opracowań do tekstu, opublikowanego przed pół wiekiem. I w tym świetle można obawiać się, że nadrzędnym celem jest skłonienie historyków (nie tylko Polaków, ale i osób władających językiem niemieckim albo angielskim) do uznania Sprawozdania jako jedynej, wiarygodnej publikacji o zrujnowaniu Polski przez Niemców w latach 1939-45.

    Krytykę wznowionego Sprawozdania łatwo ograniczyć do pretensji o brak przypisów wydawniczych we wznowieniu, zwłaszcza w rozdziale 5. pt. Wyniszczenie ludności. Należy przy tym przypomnieć Sympozjum Warszawskiego Towarzystwa Demograficznego i Warszawskiego Towarzystwa Miłośników Historii z 13 grudnia 2005, o którym panowie Jasiński i prof. Muszyński nie wspomnieli, a trudno wierzyć by o nim nie wiedzieli[3]. Uczestnicy Sympozjum zwracali uwagę na konieczność wyjaśnienia znacznej różnicy pomiędzy liczbą utraconych przez II.RP obywateli [ponad 12 mln] a wyraźnie zmanipulowaną liczbą 6.028tys. zabitych, powtarzaną za (anonimowym) Sprawozdaniem BOW[4] zgodnym z ukazem J.Bermana z 1946 r.[5] , określającym zalegalizowane (przez „polskich” patriotów z Moskwy) zaludnienie Polski przez 27 007 tys. Polaków i Żydów mieszkających w Polsce tuż przed wybuchem wojny, w tym 5 193 tys. zalegalizowanych polskich obywateli Kresów Wschodnich. Próżno w Sprawozdaniu szukać informacji o zaludnieniu Polski z roku 1939, natomiast p. Jasiński wymienia 8 mln Kresowiaków, obywateli RP[6], uznanych “odgórnie” za przynależnych Związkowi Sowieckiemu. Można więc wnosić, że przed wojną Kresy (zagarnięte we wrześniu 1939 przez wschodniego agresora) miały około (8+5,193=) 13,2 mln mieszkańców, natomiast amerykańska Encyklopedia wydana w 1955 r. podaje 10 770 tys. osób, w tym (w większości repatriowanych od 1944 r. na Zachód od Bugu) ponad 4 miliony Polaków[7]. Niestety w Przypomnieniu ani we Wprowadzemiu brak jest wzmianki, że owego zalegalizowania nie uznawał Rząd Polski na uchodźctwie ani Trybunał Norymberski, orzekając w 1946 r. o utracie 33% polskiej ludności[8] (a nie 22%, serwowanych przez BOW [9]).

    Najboleśniejszą dla conajmniej trzech pokoleń Polaków była i wciąż jest utrata bliskich i przyjaciół, zamordowanych przez okupantów w czasie wojny, a dla RP tragedią było (i wciąż skutkuje) utracenie znacznej części wykształconych obywateli i przywódców. Spróbujmy sprawdzić prawdziwość danych BOW i ustalić wiarygodną liczbę obywateli II RP w końcu sierpnia 1939 r., przywołując dzieło emigracyjnego historyka, profesora UJ, księdza Krzesińskiego: na podstawie Sprawozdania dla Ligi Narodów z sierpnia 1939 wymienił 35,8 miliona polskich obywateli[10]. Liczba ta, podobnie jak i inne polskie dane demograficzne, była przedmiotem analiz i spekulacji w różnych środowiskach: polscy demografowie w Kraju określili ją jako 35,1 mln[11]. natomiast wydany w Londynie Informator wymienia “jako prawdopodobną” liczbę 35 339 tys., przy czym udział Polaków (narodowościowo) wyniósł 69%, Żydów- 8,2% i innych (m.in. Łemków i polskich Tatarów, pozostających po wojnie w Polsce)- 2,5%, razem 79,7% albo 28 165 tys.[12] zalegalizowanych obywateli II. RP — o ponad milion więcej, niż to wykazano w Spawozdaniu BOW (27 007 tys.). Widać więc wyrażnie, że komuniści z Moskwy frymarczyli obywatelami II RP, bowiem dla rzeczywistego zaludnienia 35,8 mln (w/g Krzesińskiego) liczba ta jest oczywiście większa o ponad 400 tys. mieszkańców i wynosi 28 533 tys. Pozostałe (100-79,7=) 20,3% ludności, tzn. (35 339 tys. x 0.203=) 7 174 tys. osób, mniej od “odgórnie” ustalonych 8 mln o około 1 mln. — zostało Polsce wydartych wraz z Kresami Wschodnimi bez prawa do odszkodowań. Różnica w liczbie (7.174-5.193=) około 2 mln polskich obywateli, stanowi zatem niewiadomą losów Rodaków od wybuchu wojny.

    Często za podstawę współczesnych polskich analiz demograficznych przyjmuje się Rocznik Statystyczny GUS z 1931 r. z pominięciem polskiego Spisu Powszechnego, przeprowadzonego po odzyskaniu Zaolzia (wykazującego w 1938 r. także masowy przepływ ludności w związku z budową Centralnego Okręgu Przemysłowego i Gdyni oraz osiedlaniem na Kresach weteranów wojny z 1920 r.), bez odniesień do spisów sowieckich (1940, 1945) i niemieckiego (1943- jest w Bibliotece GUS). W żadnej, z ogólnie dostępnych publikacji, nie uwzględniono wytrzebienia licznej Polonii w Niemczech a zauważyć przy tym należy, że wyrzekanie się polskich mniejszości narodowych (poza Żydami) na Kresach Wschodnich, np. Poleszuków, Hucułów i “tutejszych”, na rzecz państwa sowieckiego, zaniża faktyczne straty ludnościowe wielonarodowej przed wojną Rzeczpospolitej. Niejako przy tym nastąpiła (polska?) akceptacja politycznych dążeń obu okupantów do skłócenia tych społeczności z Macierzą.

    Na podstawie powojennego Spisu Powszechnego z 1946 r. (23,6 mln[13])* oraz ciągłości trendu demograficznego do połowy lat 1970-tych, stan ludności polskiej, zamieszkującej powojenną Polskę od Bugu po Odrę w końcu 1945 r. można szacować na 23,2 mln osób, co pozwala na pośrednie uwzględnienie powrotu do Kraju około miliona Polaków, spośród znajdujacych się po zakończeniu wojny w okupowanych Niemczech i w Polskiej Armii na Zachodzie a także około 4 mln Polaków repatriowanych do 1957 r. ze Wschodu. Jeśli od zalegalizowanych 27 007 tys. odjąć liczbę uśmierconych w wojnie Polaków i polskich Żydów, ustaloną przez BOW w 1947 r., a będącą dziś wręcz kanonem wiedzy (6 028 tys. osób), otrzymamy około 21 mln – tzn. liczbę miejszą o ponad 2 mln od ustalonej w powojennym Spisie Powszechnym (23.6 mln). Co zatem stało się z 2 mln. Rodaków?

    Wśród ludności zagarniętej przez Sowiety w 1939 r. było (jakoby) 4 222 tys Polaków i 971 tys. Żydów[14]. Pozostałe mniejszsci narodowe Kresów Wschodnich stanowiłyby więc (8/13.2=) 60,6%, tzn. większość mimo, że już w roku 1931 byly tam mniejszością. Wystarczy porównać ten wynik z Rocznikiem statystycznym GUS z roku 1931 (str.23): Polacy, Żydzi i inni (bez Ukrainców, Rusinów i Rosjan — to odpowiednio: 5.300+1.156+1.009=) 7 465 tys. polskich obywateli spośród 13,2 mln., tzn. 56,6% (albo ponad 70%, jeśli wierzyć wspomnianej encyklopedii amerykańskiej). Trzeba jednak pamiętać, że wyraźna większość Ukrainców i Rusinów istotnie występowała w 1931 r. w dwu, spośród 7. Województw Kresowych (Wołyńskie i Stanisławowskie). Nadawanie ziemi polskim kombatantom i ich rodzinom w ciągu następnych 8. lat zapewne zmieniło stosunki ludnościowe na sprzyjające asymilacji “tutejszych”, zwiększając udział Polaków w składzie narodowościowym naszych Kresów Wschodnich.

    Wielka szkoda, że publikacja P-NP nie odniosła się do liczebności polskich mniejszości narorodowych pośród obywateli II RP w 1939 r.: np. wymieniony wyżej Informator Polski wymienił 2,9 mln Żydów spośród 35 339 tys. mieszkańców Polski- tzn. 8,2%. Rząd Warszawski w roku 1949, w negocjacjach w sprawie kont depozytowych w Szwajcarii, podawał liczbę 2 mln wymordowanych polskich Żydów[15] co wskazuje, że prowadzące negocjacje ze Szwajcarią Ministerstwo Spraw Zagranicznych wiedziało o prawie milionie mniej wymordanych, niż to zaserwowało Biuro Odszkodowań Wojennych[16] tego samego Rządu. Warto przy okazji skomentować często powtarzaną w powojennych publikacjach liczbę 3,5 miliona doszczętnie wytrzebionych polskich Żydów; liczba ta pojawiła się w Proceedings Konferencji Demograficznej z 1941 roku (Uniwersytet w Glasgow), a została wyprowadzona ze statystyki wyznaniowej dla II RP, przypisującej do judaizmu około 10% polskiego społeczeństwa. Liczbę tę rozpropagował już w 1943 r. Szmul Zygielbojm z Rządu Emigracyjnego w Londynie a od 1945 r. ośrodek lubelski. Liczba ta po raz pierwszy pojawiła się w Kraju rok później w książce prof. Hirszfelda[17] i jest obecnie serwowana przez IPN[18]. W Biuletyn nr 1 Głównej Komisji Badania Zbrodni Niemieckich w Polsce podano natomiast, że przy 50% wyższym wskaźniku rozrodczości od przeciętnego dla całego Kraju przed wojną, liczba Żydów w Polsce wynosiła 2,7 miliona w 1939 r. Jak więc widać, mimo zapewnienia, że “Komisja przystąpiła do badań których wyników nikt zakwestionować nie zdoła”, pozostał znaczny margines dla manipulacji statystycznych i różnych interpretacji danych. Skutkiem jest zaskakująca korekta liczby polskich ofiar obozów koncentracyjnych po przemianach politycznych końca lat 1980-tych, czego symbolem może być zmiana inskrypcji Pomnika Narodowego w Birkenau odsłoniętego w 1967 r., opiewającego wtedy conajmniej 4 mln ofiar KL Auschwitz, zredukowanych (bez formalnej akceptacji przez IPN i mimo licznych protestów) w 1994 roku do 1,5 mln przez Muzeum Oświęcimskie[19].

    Jest więcej elementów bilansu ludnościowego Polski za lata 1939-1945, czekających analizy: nie zabliźnioną raną (i nie porachowaną) jest sowieckie ludobójstwo polskich oficerów, policjantów, polskiej inteligencji i ziemian a także morderstwa Polaków na Ukrainie i Wołyniu… Sprawozdanie BOW nie uwzględniło także (pół miliona?) Polaków wcielonych do armii okupantów i poległych w ich służbie. Poważnym czynnikiem, w przeciągu prawie 6 lat wojny, była mniejsza rozrodczość społeczeństwa obok germanizowania i zruszczenia dzieci polskich przy podwyższonej naturalnej śmiertelności. BOW ograniczyło informacje w tej sprawie do przypisu: “niezależnie od strat ludności (6 028 tys.) nastąpił ubytek 1 215 tys. urodzeń”[20], ale w tabeli strat czynnik ten nie został wyszczególniony… Być może, dla prostoty rozważań można uznać zerowy przyrost naturalny podczas 6. lat wojny, pominąć ogromny napór uciekających z zachodu Żydów na Kresy Wschodnie w 1939 r. a także zaniedbać wartość wykonanej pracy przymusowej przez kilka milionów obywateli RP na rzecz najeźdźców – być może… Ale bez skomentowania przynajmniej tych czynników, podawane przez P-NP wyliczenia polskich strat są wyraźnie (conajmniej dwukrotnie?) zaniżone.

    Analizy demograficznej warte jest także niemieckie kwalifikowanie ludzi do kategorii “Jude”, różne od polskiego pojęcia “Starozakonni”, jak i zaliczanie w Niemczech hitlerowskich do “Jude” emigrantów ze Wschodu po I. Wojnie Światowej (Polaków i Rosjan)[21]. Na oszacowanie zasługuje (następny) exodus Żydów na Wschód w 1941 r. z Kresów okupowanych przez napadnięty przez Niemców Związek Sowiecki a także zsyłki Żydów zamieszkujących w Polsce wraz z Polakami na Syberię. Należy również uwzględnić znaczną liczbę Żydów skutecznie ukrywanych w Kraju przed Niemcami oraz wracających z niemieckich obozów koncentracyjnych, powojenne zmiany nazwisk i masową emigrację do Palestyny i na Zachód.

    Czynniki te w sumie znacznie zmniejszyły określoną przez BOW liczbę około 3 mln zamordowanych polskich Żydów[22] — trzeba więc stwierdzić, że liczby zaserwowane przez BOW zostały zmanipulowane albo zafałszowane tak, jak to uznali historycy na wspomnianym już Sympzjum w 2005 r. Nb. z diaspory żydowskiej w Polsce nie mogło zginąć więcej ludzi, niż liczyła przed wojną tymbardziej, że w sposób widoczny przyczyniali się do utrwalenia powojennej władzy komunistów, stanowiąc sporą i widoczną grupę, a już w latach 1945-1948 masowo z Polski wyjeżdzali. Zatem liczba polskich Żydów, którzy stracili życie w czasie wojny jest znacząco niższa od powtarzanych 3 milionów, nie stanowiąc wraz z Polakami i mniejszościami pozostałymi przy Polsce po wojnie 6 028 tys. ofiar, lecz conajmniej 8 milionów – liczba uśmierconych w czasie wojny Polaków to nie 3, lecz ponad 5 albo nawet 6 mln.

    I napewno nie zabrakło Rodaków w transportach do Auschwitz i do innych kaźni hitlerowskich, mimo ograniczenia przez BOW liczby polskich więźniów Oświęcimia i Majdanka do “dziesiątek tysięcy przygodnych osób z łapanek ulicznych” i uznania wyłączności komór gazowych i krematoriów dla doszczętnie wymordowanych polskich Żydów[23]. Wymienienie przy tym 836 tys. osób które przetrwały uwięzienie z zaznaczeniem, że parokrotnie więcej nie przeżyło[24], wskazuje jawną manipulację wymagającą sprostowania. Tym bardziej łatwego, że Fundacji P-NP znana jest resztkowa liczba Polaków, byłych więźniów obozów koncentracyjnych, pozostałych przy życiu ponad pół wieku od zakończenia wojny. Jako uzupełnienie tych informacji warto dodać, że ogólnie ceniony i poważany emisariusz AK, Jan Karski, w wykładzie na Uniwersytecie Stanford (Michigan) w marcu 1995 r., przytaczał liczbę 3 mln. etnicznych Polaków, wymordowanych w niemieckich obozach koncentracyjnych[25].

    Brak jednoznacznych ustaleń w sprawie bilansu ludnościowego jak i przejrzystego (polskiego) zestawienia statystyki Polskiej Golgoty II. Wojny Światowej pół wieku od kapitulacji Niemiec, niepochlebnie świadczy o polskich demografach i historykach, jednak nie powininno skutkować brakiem komentarza do wznowionego Sprawozdania BOW. Symptomatyczne w Sprawozdaniu jest uniknięcie przywołania Ankiety Grodzkiej, przeprowadzonej przez Ministerstwo Sprawiedliwości w Warszawie z lat 1944/45 dla oszacowania polskich strat ludnościowych.

    W jednej ze swoich publikacji profesor Klafkowski[26] zwracał uwagę środowiska polskich historyków na zaniedbanie opracowania naukowego tej ankiety, pozostawiając niejasność: czy Instytut Pamięci Narodowej nie może (a może nie chce?) zająć się zawartymi w Ankiecie Grodzkiej ustaleniami, cedując swoje obowiązki statutowe na Muzea i Fundacje?

    Napewno w komentarzu do wznowionego Sprawozdania BOW warto by znaleźć odniesienie do tej Ankiety jak i do Referatu ministra Stefana Wierbłowskiego wygłoszonego na Konferencji w srawie Traktatu Pokojowego z Niemcami (Londyn, 1947) a zawierającego informacje demograficzne oraz także do orzeczeń, działającej aż do połowy lat 1980-tych, Głównej Komisji Badania Zbrodni Niemieckich w Polsce (od 1948 r. Główna Komisja Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce, w roku 1991 przejęta przez IPN).

    Dotychczasowa bierna postawa IPN a także Rządów III. RP wobec konsekwentnej polityki państwa niemieckiego rozbisurmaniły niemieckiego rewizjonistę (redaktora Der Spiegel) udawadniającego w 2002 r., że w KL Auschwitz nie mogło zginąć więcej niż pół miliona Żydów[27]. Ale i w Polsce, dekadę wcześniej utrzymywane przez polskich podatników, Muzeum Oświęcimskie zredukowało w 1992 r. liczbę Polaków tam zamordowanych z ponad miliona[28] do 75 tysięcy[29]. Owa redukcja podparta jest publikacją prof. Łuczaka z Polskiej Akademii Nauk, orzekającego o uśmierceniu przez Niemców, Sowietów i Ukraińców w latach 1939-1945 (tylko) 2 mln Polaków w tym 800 tys. to ofiary walk i bezpośrednich działań wojennych[30].

    Inny historyk z kierowanego przez prof. Gieremka Instytutu Historii PAN, prof. Krzysztof Jasiewicz poprowadził spekulację dalej i następnie zredukował liczbę polskich ofiar twierdząc, że „straty polskie (bez Żydów) w II wojnie światowej nie przekraczają zapewne 1 mln ofiar, co bynajmniej nie umniejsza naszego cierpienia i wysiłku wojennego”[31].

    Przykłady te dobrze ukazują naszą spolegliwość i indolencję wobec skutecznej polityki NKWD[32] i Niemców ale i rolę “liberalnych” polskich historyków, minimalizujących zakres polskich strat wojennych i roszczeń odszkodowawczych. A dodać należy, że już w 1954 r. na niemieckich uniwersytetach 76. pracowników naukowych zajmowało się rewizjonizmem: w Monachium działa od 1951 r. Osteuropa Institut (fundacja kontrolowana przez Ministerstwo Oświaty), tamże w r. 1952 r. powstał Istitut für Südosteuropa; od 1949 r. w Stuttgardzie działa Deutsche Gessellschaft für Osteuropakunde; w Getyndze Arbeitsgemeinschaft für Osteuropaforchung; w Luneburgu od 1946 r. zagadnieniami granicy na Odrze i Nysie zajmują się Nordostdeutsche Akademie i Gőttinger-Arbeitskreis, w Marburgu Johan Gottfried Herder Institut od 1950 r. wyłonił Komisję d/s Pomorza, Bałtów, Wartheland[ ] i Śląska; w 1951 r. w Berlinie założono Osteuropa Institut[33].

    Niemieccy naukowcy nie próżnują, wymienione instytucje zostały pomnożone i wzmocnione w ostatnim ćwierćwieczu, wspomagając roszczenia Związku Wypędzonych — a w Polsce można obawiać się o dalekosiężne cele, opartej na “prawdzie” polityki państwa niemieckiego, wyznaczającego w art. 116 swojej Konstytucji granice na terytorium Polski, co nie przeszkadza w zabiegach o wejście przedstawiciela Republiki Fedaralnej do Rady Bezpieczeństwa ONZ.

    Nie jest tajemnicą, że Fundacja Polsko-Niemieckie Pojednanie finansowana była przez Niemców, a zasiłki pieniężne na rzecz żyjących jeszcze w Polsce ofiar zbrodni albo niewolniczej pracy nie stoją w żadnej proporcji do wyrządzonych krzywd Narodowi Polskiemu. Trudno więc uwierzyć w szczerość nawoływania prof. Muszyńskiego do oparcia stosunków polsko-niemieckich na prawdzie, skoro nie zechciał zauważyć i skomentować manipulacji liczbowych BOW albo działalności Gwardii Ludowej, w Sprawozdaniu wymienionej. Można więc konkludować: skopiowanie Sprawozdania BOW z 1947 r, bez uzupełnienia przypisami pozostawia zbyt wiele chybionych informacji i (niepotrzebnych) znaków zapytania, sprzecznych z polskim interesem narodowym.

    (-) Dr inż. Stefan Pągowski,

  35. RomanK said

    Opowiesci Grega Szymanskiego i Erica Bermana znam..o uduszeniu Tesli…ludozerstwie Mengele, pilotce Hitlera..etc..
    Ale czy to mialo wplyw na cokolwiek w znaczeniu zydowskim, czy antyzydowskim watpie.
    Z jednej strony mielismy Bolszewicki rezim Jewszekow…od Oceanu Spokojnego po Zbrucz..z drugiej od Oceanu Spokojnego do Musel…rezim pustego pieniadza zydowskiech banksterow….Pomiedzy nimi Niemcy i Mitteleuropa…
    Tak bylo ….z tym…. ze teraz tam jest parcharty rezim Jewrounii….gdzie tu przeprowadzic granice???? Zydostwo nie musi miec juz zadnej granicy….prawo pierwszej nocy egzekwuja na calym swiecie wlacznei z Chinami
    Panstw narodowych juz nei ma..nad swiatem rozciagnely swoje manus…Parhate Corporacje….Jak ich zwal wlasciciel ten sam…
    po co wiec mieszanie w glowach???? a to, ze pozostaly przymiotniki???? Wie pan, ze jest kosher i trefe:-0))))

  36. u said

    Panie Romanie imponuje mi Pan ksiegozbiorem przeczytanych ksiazek, ale nie ma Pan racji w temacie – panstw narodowych. Wrecz odwrotnie ,jest tendecja wzrostowa znaczenia narodowych interesow, szczegolnie w Chinach, Rosji (olbrzymia presja na nauke historii), Turcji, Izraelu, Niemczech. Opieram sie w tym wypadku na artykulach piora Pata Buchanana, a to wybitny, trzezwomyslacy analityk polityczny, nie plywak. Zauwazyl wzrost nacjonalizmow w swiecie i napsial pare swietnych artykulow na ten temat. Warto przestudiuowac jego website, nie straci Pan czasu.

  37. Przecław said

    #23 Maciej i inni

    „Pewnie, że sojusz był możliwy … Hitler po dojściu do władzy 1933- 1934 robił wszystko by uzyskać po parcie Polski oraz wydawał osobiście dyspozycje by Polaków w Niemczech opisywać pozytywnie. W niemieckich teatrach wystawiano Polskie sztuki, które upamiętniały zrywy przeciw carskiej Rosji, wymiana kulturalna była aktywowana, dzieła Piłsudskiego były tłumaczone i wydawane z wstępem wysokich notabli rzeszy w tym Hitlera. Postulaty, które postawił Hitler były do przyjęcia ! Gdańsk był już niemiecki, więc to była formalność, co do infrastruktury to było również do przyjęcia”

    Aby dowiedzieć się jak „miła” i „propolska” atmosfera panowała w III Rzeszy wystarczy przeczytać Józefa Kisielewskiego „Ziemia gromadzi prochy”, której autor zjedził w 1938 r.dawne tereny polskie okupowane przez Niemcy.
    Macieju, w tym co Pan napisał widać jak w lustrze łabędzi śpiew wszechobecnej proniemieckiej propagandy usprawiedliwiającej napaść.

    Mimo że temat artykułu był inny, jak bumerang powraca podstępnie zadawane pytanie „może jednak należało ugiąć się przed Hitlerem”.
    Otóż takie rozwiązanie było by najgorszym wyborem i to niekoniecznie dlatego, że Niemcy musiały przegrać wojnę, jak napisał RomanK. NIE MUSIAŁY, bo prace nad bombą jądrową trwały także w Niemczech i mogło się zadarzyć, że osiągnęły by cel jako pierwsze. W każdej też chwili Niemcy mogły by dojść do porozumienia z jakimś Własowem i wtedy co? No właśnie, po koleji wykończyli by nas, Ukrainę i w końcu Rosję…
    A dlaczego nikt nie stawia najprostrzego rozwiązania jakim był sojusz krajów zagrożonych agresją niemiecką tj. w pierwszym rzędzie Polski, CSR, Jugosławii i Francji ?

  38. RomanK said

    Sluszna uwaga Przeclawa….skoro tu wielu tu podaje sie za Tradycjonalistow, zapytajcie rodzicow uczniow szkol Bractwa, dlaczego zabieraja swoje dzieci ze szkol Bractwa w Niemczech???
    Zapytajcie Ks Stehlina- dlaczego ksieza Bractwa uczacy w Niemczech w szkolach Bractwa , tak a nie inaczej traktuja poslkie dzieci????jak traktuja.
    I sprobujacie sobie odpowiedziec…. czym jest pro niemiecka propaganda w JewroUnii….

    Panie U… rzeczywitoscia jest to- co jest..a nie to co powinno byc, wydaje sie nam, ze jest ,czy chcielibysmy, zeby bylo…czyli- jak widzi swiat Patt Buchanan.
    Widzi pan ..po wydaniu jego ostatniej ksiazki Suicide of a Superpower -bylem na wieczorze autorskim i promocji w Barns& Noble…kiedy zeszlo na ten temat zadalem mu jedno pytanie… S-koro uwaza pan, ze nastepuje odrodzenie ideii narodowych panstw..niech mi pan powie wg jakiej definicji narodu sie to odbywa. Czy nie widzi pan, ze manipuluje sie definicja narodu -zeby dostosowac semantycznie stare nazwy i pojecia do nowych pojec i instytucji rzeczywistych tworzonych obecnie???
    I uczciwie probowal ..ale nie odpowiedzial……
    Mam nadzieje ze zna pan ta ksiazke..zatem sam pan zobaczy, ze wyciaga takie wbnioski wbrew temu co widzi…ja rozumiem ze ciazy na nim ogromne poczucie winy..przeciez byl jednym z moderatorow wokol administracji Regana…i widzi..co zrobili….ale to nei usprawiedliwia zamazywania rzeczywistosci…

  39. Wandaluzja said

    Ad. 35:
    Napisałem PRZECIEŻ, że Norman Davies TŁUMACZY SIĘ, iż kapitulacja Anglosasów w Jałcie była SKUTKIEM Braku Broni Atomowej, która Niemcy i Japończycy MIELI. Ów Brak broni atomowej był zaś skutkiem zamordowania przez Skorzennego i Gehlena Tesli, którego zastąpiono ogierkami żydowskimi. Truman WYRZUCIŁ ogierka z audiencji i Zakazał przyjmowania go, gdy ten Zaklinał, żeby nie użył JEGO Bomby Atomowej przeciw Moskwie. Ponieważ było to bezpośrednio po kapitulacji Japonii więc było to Ultimatum niemiecką bomba atomową, których Doeniz miał KILKANAŚCIE, na ofensywę sowieckę w Turyngii, gdzie Stalin chciał utworzyć Państwo Żydowskie.
    Po zdobytym przez Armię Czerwoną Berlinie wałęsało się tysiące Żydów z Gwiazdami Dawida. Hitler był bowiem takim żydogermaninem jak Stalin orycznikiem z haremu sułtańskiego.

  40. Wandaluzja said

    http://vod.gazetapolska.pl/4038-skubani-japonczycy-sklonowali-niesiolowskiego?utm_source=niezalezna&utm_medium=tytulnowa8&utm_campaign=vod

    http://niezalezna.pl/40787-antoni-macierewicz-odebral-medal-przemysla-ii
    ***
    Przyznanie Macierewiczowi Nagrody Przemysława II – idola polskich nacjonalistów – jest JAKIMŚ wyjściem z BŁAZEŃSKIEJ odbudowy Zamku Przemysława. Pojechałem do Poznania, żeby zobaczyć, Co się tam dzieje? i zaraz zobaczyłem, że Społeczny Komitet Odbudowy Zamku Przemysława, w którym było 19 instytucji kapitałowych, NIE WIE, gdzie ten zamek był? OPROTESTOWAŁEM więc zaraz Bony Podatkowe – bo nie można dawać dużego kapitału ŚLEPAKOM – które Kaczyńscy anulowali, ale nie podziękowali mi. Prawdopodobnie Ślepaki poszły po jałmużnę do Warszawy, bo im tak Nasrali w berlińskim Komitecie Redakcji i Cenzury Mediów Polskich dla podboju przez ogierki żydowskie Turyngii.
    Wytłumaczyłem Ślepakom, że zamek Staromiejski był Skarbcem Henryka I z Wrocławia, który w r. 1229 anektował Poznań lewobrzeżny, a zamek Przemysława był na Cytadeli, i został przez Wazów przebudowany na Twierdzę przez zakopanie 2 dolnych pięter, który stały się fundamentem cytadeli pruskiej. Analogicznie Gustaw II Adolf budował cytadelę szczecińską przez zakopanie zamków i pałaców na Wałach Chrobrego, skąd podjął podbój Niemiec. Pamiątką tej aneksji Poznania jest wykonana z Cytadeli rycina POZNAŃ ŚLĄSKI.
    Powstała genialna MAJÓWKA NA KSIĄŻU. Może byłaby Genialną, gdyby to nie był mój pomysł z początku lat 70. organizowania imprez miejskich w podmiejskich monumentalnych zamkach, jak Książ dla Wałbrzycha czy Lubiąż dla Legnicy. Komuniści tego nie zaakceptowali, ale Wstrzymali z TEJ RACJI budowę Centrum Konferencyjnego we Wrocławiu. Ta Majówka Na Książu pociąga za sobą adaptację do tego celu innych wielkich podmiejskich obiektów zamkowo-pałacowych: NO TO JADZIEM NA BIELANY. Wrocław nie ma tego rodzaju obiektu piknikowego, bo najbliższym odpowiednio dużym nadającym się do odbudowy obiektem jest Uraz.
    Niektóre zamki zostały ODBUDOWANE z mej inicjatywy, gdyż ja wykazywałem ich wartość Historyczną. Bobolice np. były BEZ WARTOŚCI, aż ja podniosłem, że zostały zbudowane przez Jura-Uranosa więc Króliki POKAZAŁY USZY. Ignorowanie mnie: ZAKLĄĆ W CAPA, ZGARNĄĆ FORSE I DAĆ DYLA przestało się opłacać, a odstrzeliwanie się fekaliami pruskimi czy hitlerowskimi stało się niebezpieczne, jak tego doświadczyło 19 instytucji kapitałowych w Poznaniu. Inwestor Bobolic nie może się doprosić o sąsiedni Mirów, bo myśmy ogłosili: POSZUKUJEMY SPADKOBIERCÓW MARGRABIEGO NA MIROWIE, GONZAGI-MYSZKOWSKIEGO, KTÓRY ZOSTAŁ ZAMORDOWANY WE WROCŁAWIU – czyli że bez MEGO zametrykowania zamków jurajskich ich dalsza odbudowa jest NIEMOŻLIWA. Jeśli ktoś chce taką akcję podjąć to musi skontaktować się ze mną, gdyż ja mam katastralny udział w hipotece i to Inicjatywny.
    W tym tygodniu Serbowie ZROZUMIELI, że zafundowali sobie Niepodległe Kosowo ignorując mnie. Kadafi ZMUSIŁ USA do wojny serbskiej groźbą UZNANIA mego Komisariatu amerykańskich obligacji dla Marszałka Broz-Tito na IV front na Bałkanach. Amerykanie wybrali Kadafiego, bo krył 5 ochroniarek dziennie, ale Amerykanek już krył nie będzie, bo został zamordowany z ZAZDROŚCI przez Sarkozego.
    Czytałem, Dlaczego Berlusconi jest NIEZATAPIALNY? Tłumaczono, że jest kilka milionów Włochów dla których liczy się tylko Seks i Wino, co zapewnia im Berlusconi. Otóż Berlusconi nie zapewniłby kilku milionom Włochów SEKSU I WINA bez szantażowania Amerykanów MOIM Komisariatem obligacji amerykańskich 8 bilionów $ ZŁOTYCH na Obronę Australii i IV front na Bałkanach.

  41. […] https://marucha.wordpress.com/2013/04/25/antysemityczna-arytmetyka-strat-zydowskich-podczas-ii-ws/ […]

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: