Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Ławrow lobbuje

Posted by Marucha w dniu 2013-05-04 (Sobota)

Rosja chce modernizować energetykę Węgier, w tym uczestniczyć w rozbudowie elektrowni atomowej. Minister spraw zagranicznych Federacji Rosyjskiej Siergiej Ławrow odwiedził Węgry i Słowenię – państwa, przez które przebiega końcowy odcinek budowanego już Gazociągu Południowego.

[A to ruskie łobuzy… zarabiać pieniądze im się zachciewa! – admin]

Cały projekt jest rosyjską konkurencją dla unijnego pomysłu gazociągu Nabucco, na którego realizację szanse praktycznie zniknęły. Omijająca Ukrainę magistrala dostarczy w 2015 r. rosyjski gaz do Austrii, północnych Włoch, Francji, a także na Bałkany. Nic dziwnego, że w Budapeszcie Ławrow rozmawiał głównie o energetyce.

– Zgodziliśmy się na konkretne kroki w celu dalszego wzmocnienia partnerstwa gospodarczego i politycznego. Szczególną uwagę zwróciliśmy na sferę energetyki. Obie strony potwierdziły gotowość do pełnej realizacji Gazociągu Południowego – powiedział w czwartek na konferencji z węgierskim szefem dyplomacji Jánosem Martonyim. Wcześniej spotkał się z premierem Viktorem Orbánem.

Ławrow nie ukrywał, że rosyjskie firmy są gotowe „do modernizacji węgierskiego systemu energetycznego”. Portal internetowy Origo.hu napisał, że Moskwa jest zainteresowana rozbudową węgierskiej elektrowni jądrowej w Paks, która zaspokaja połowę krajowego zapotrzebowania na energię elektryczną. Wartość tego przedsięwzięcia szacuje się na 10-13 mld euro, co stanowi 10 proc. węgierskiego PKB. Rząd planuje dobudowanie dwóch reaktorów do istniejących czterech. – Liczymy na to, że Rosja wesprze nasze inwestycje energetyczne. Chcemy utrzymać dialog energetyczny na wysokim poziomie – przyznał Martonyi.

Po wykupieniu przez rząd Węgier własnych obligacji gazowych wraz z kontraktem na import gazu z Rosji od niemieckiego koncernu E.ON za 875 mln euro (oraz zmagazynowanego na Węgrzech gazu za 310 mln euro) sam będzie negocjował z Rosją cenę gazu dla węgierskich odbiorców. Orbán chce wytargować jak najniższą stawkę, ale ceną może być sprzedaż Rosjanom udziałów w węgierskim sektorze energetycznym. Mowa jest także o zakupie przez Rosjan węgierskich obligacji skarbowych o wartości 4,6 mld USD oraz rosyjskim kredycie w wysokości 5 mld euro, który ma być wykorzystany na zakup rosyjskiego gazu.

Rosja chce współpracować z Węgrami w różnych dziedzinach gospodarki, w tym sektorze tzw. wysokich technologii. I liczy na węgierskie inwestycje.

– Przyjmujemy z zadowoleniem aktywną działalność w Rosji węgierskiego biznesu, przede wszystkim w regionach. Węgierscy koledzy planują otwieranie domów towarowych w wielu naszych miastach: Irkucku, Nowosybirsku, Krasnodarze, Rostowie nad Donem, a dosłownie w ostatnich dniach taki dom zaczął działać w Moskwie – wyliczał Ławrow. Wskazywał też z satysfakcją na duże zainteresowanie nauką języka rosyjskiego na Węgrzech. Moskwa planuje wzrost wymiany studentów i współpracy naukowo-kulturalnej.

Poza wieloma sprawami dotyczącymi sytuacji międzynarodowej, takich jak kwestia syryjska, podnoszono też problemy, w których władze Węgier mogą znacząco wspierać interesy Moskwy. Chodzi o relacje UE – Rosja i NATO – Rosja, w tym zagadnienia wynikające z wprowadzenia w Unii Europejskiej zasad tzw. trzeciego pakietu energetycznego, który – w ocenie Moskwy – zaszkodzi jej interesom.

Wczoraj Ławrow szukał poparcia dla rosyjskich interesów w Lublanie. Tematyka rozmów była dość podobna. Poza niewygodnym dla Moskwy „trzecim pakietem” doszły jeszcze sprawy bałkańskie (w tym kwestia Kosowa) oraz kwestia liberalizacji przepisów wizowych pomiędzy Rosją i UE. Ławrow ma w ramach promocji „dobrych relacji” wziąć udział w pokazie filmu „Rosyjski batalion”. Opowiada on o walkach sowieckich oddziałów na terenie Jugosławii w czasie drugiej wojny światowej.

Piotr Falkowski
http://naszdziennik.pl/

Jak widać – Węgrzy potrafią postawić swe interesy gospodarczo-polityczne ponad zaszłości historyczne, zwłaszcza zaś te z 1956 roku.
Natomiast nasze patridyotyczne śmierdziele dopatrują się zniewolenia Polski przez rosyjski gaz, choć  to zaledwie ułamek procenta gospodarki.

Nie dla idiotów – cytat z http://krzysztofmazur.blox.pl:

Kilka lat temu Gazprom proponował zbudowanie gazociągi Jamał 2,  transportującego gaz do Niemiec, Czech, Słowacji, Węgier,    który znacznie zwiększyłby transport gazu przez terytorium Polski.   Polski rząd (wicepremier Steinhoff)  odrzucił propozycję.   Powodem była ochrona interesów Ukrainy, przez terytorium której biegną gazociągi zaopatrujące ww. kraje  i nie stwarzanie sytuacji, w której  Rosja mogłaby odciąć dostawy gazu dla Ukrainy bez  ograniczenia dostaw dla pozostałych państw.
Kierowanie się interesem Ukrainy  przyniosło  kilka negatywnych skutków dla Polski.  Gazprom wybudował gazociąg Północny, który zaopatruje w gaz Niemcy i Czechy.    Teraz to Polsce Rosja może wyłączyć dostawy gazu (dla niezbędnego remontu rurociągu Jamł)   nie ograniczając dostaw do Niemiec.  Bezpieczeństwo energetyczne Polski jest mniejsze.  Chcieliśmy ochronić Ukrainę przed szantażem ze strony Rosji ,  a sami znaleźliśmy się w sytuacji,  przed która chcieliśmy ochronić Ukrainę.   Dzisiejsza sytuacja Ukrainy jest nawet lepsza niż Polski,  bo tylko przez jej terytorium biegną jedyne rurociągi przez które Rosja może zaopatrywać w gaz Słowację i Węgry  (do czasu zakończenia budowy gazociągu Południowego). 


Admin.

Komentarze 2 do “Ławrow lobbuje”

  1. RomanK said

    Gazociag Prawoslawny…stal sie rzeczywistoscia…Dzieki.. Opcji Zachodniej:-))))

  2. RomanK said

    Szanowny panie Adminie…czyimze interesem moze kierowac sie min, Steinhoff?????..skoro ani z tego nic Ukrainie..ani tym bardziej Polsce???

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: