Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Archive for Maj 8th, 2013

Atak na tabernakulum

Posted by Marucha w dniu 2013-05-08 (środa)

Fragment książki Mary Bell Martinez “Podkopywanie fundamentów Kościoła Katolickiego”
Nadesłała Ola Gordon

W dawnych czasach każdy kościół i kaplica miały swoje serce, najświętsze z najświętszych, tabernakulum, skrzynkę wyłożoną od wewnątrz jedwabiem, niekiedy pozłacaną, którą umieszczano pośrodku głównego ołtarza. W nim zamknięte na klucz w pięknie wymodelowanych, często przyozdobionych drogimi kamieniami kielichach, przechowywano pozostałe po Mszy poświęcone komunikanty. Należy pamiętać, że dla wierzących katolików te komunikanty to ciało i krew Jezusa Chrystusa.

Prawdziwa Obecność w tabernakulum na ołtarzu pokazywała świątynna paląca się stłumionym czerwonym blaskiem lampka. To ta Obecność powodowała, że kobiety i mężczyźni klękali przed wejściem do ław kościelnych. To z powodu tej Obecności przyjmujący komunię pościli od północy do Mszy, podczas której przyjmowali najświętszy opłatek. Katolicy którzy mieli dzieci w latach 1940 -1950 pamiętają, że musieli dopilnować by myły zęby przed północą, i żeby przez nieuwagę nie połknęły wtedy wody.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Kościół | 25 Komentarzy »

O cnotach heroicznych (3)

Posted by Marucha w dniu 2013-05-08 (środa)

Z książki “O cnotach heroicznych”. 
Wydał X. Jacek Tylka. 
Tarnów 1900.
Poprzedni rozdział: https://marucha.wordpress.com/2013/05/07/o-cnotach-heroicznych-2/

ROZDZIAŁ III

O cnotach kardynalnych i ich heroiczności

Cnoty teologiczne, o których mówiliśmy właśnie, prowadzą człowieka do celu ostatecznego, cnoty zaś kardynalne, inaczej moralnymi zwane, kierują należycie człowiekiem w tych rzeczach, które się odnoszą do jego celu. Zowią się one kardynalnymi (łac. cardo – zawias) czyli zawiasowymi, bo na nich, jak uczy św. Tomasz (de virt., q. 5, a. 1) obraca się całe życie człowieka jakby na zawiasach. Do tych czterech cnót dadzą się sprowadzić wszystkie inne cnoty moralne.

I. O cnocie roztropności i jej heroiczności

Pierwszą z pomiędzy cnót kardynalnych jest roztropność (gr. φρόνησις, łac. prudentia). W rozmaitym znaczeniu bywa ten wyraz używany. I tak zowie się ktoś roztropnym budowniczym, kiedy mądrze postępuje sobie przy budowie domu. Toteż czytamy (2 Par. 2, 14) o Hiramie, że „umie wynaleźć mądrze (prudenter), cokolwiek w robocie jest potrzebnego”. Niekiedy znów zowią się ci ludzie roztropnymi, którzy wymyślają chytrze środki do celów złych. Tak mówi Zbawiciel (Łk. 16, 8): „Synowie tego świata roztropniejsi są w rodzaju swoim nad synów światłości”.

Roztropność jako cnota udoskonala rozum i poucza go w każdej sprawie, co należy czynić, a czego unikać. Podmiotem tej cnoty jest rozum. Inna jest roztropność „ciała”, o której mówi św. Paweł (Rzym. 8, 6): „mądrość ciała jest śmierć”, a inna jest roztropność „ducha”, o której powiada tenże św. Paweł (l. c): „mądrość ducha żywot i pokój”. Roztropność ducha określić możemy słowy: jest to miłość, wybierająca to, co do Boga prowadzi, a odwracająca się od tego, co od Niego odwodzi (św. Augustyn, Lib. de morib. Eccl.). Św. Tomasz (2. 2, q. 47, a. 13) rozróżnia potrójną roztropność.

Pierwszą zowie roztropnością fałszywą, zwaną tak tylko dla podobieństwa: bo jak roztropnym jest ten, który dobrze rozrządza to, co trzeba czynić dla jakiegoś dobrego celu, tak znów ten, który dla złego celu coś urządza, co jest stosowne do tego celu, ma fałszywą roztropność.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Kościół | 4 Komentarze »