Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Ogłupiali mnie długo i – o zgrozo – skutecznie. Jestem idiotą!

Posted by Marucha w dniu 2013-05-18 (Sobota)

Głupieję z każdym dniem. Wybaczcie mi, że będę uogólniał, ale celowo napiszę w imieniu szerokiej rzeszy osób – codziennie głupiejemy. W dużym towarzystwie będę czuł się ze swoją głupotą bardziej komfortowo, może ją trochę oswoję. Jeśli uznam ją za całkiem powszechną, wówczas głupota stanie się normą, a być normalnym to przecież żaden wstyd.

No to – głupieję i wy głupiejecie też, tak zakładam.

Wczoraj sobie uświadomiłem, że na skutek odbieranych informacji staję się zwykłym, zaściankowym tumanem – i mniemam, że nie tylko ja. Doszedłem do takiego przykrego wniosku, oglądając jakąś migawkę na temat sytuacji w Izraelu. Alarmująca myśl – nie wiem, kto jest premierem Izraela, czyli nie wiem, kto za moment będzie mógł wcisnąć magiczny czerwony przycisk i zapoczątkować sporą jatkę. Kiedyś wiedziałem, teraz nie. Mogę sprawdzić, ale to już nie to samo.

Wiem natomiast, że “Perfekcyjna pani domu” – taka MILF z niezłymi piersiami i zachrypniętym głosem – właśnie bierze rozwód. Kurwa, to jest niedorzeczne, wiem o rozwodzie babki, która zakłada białą rękawiczkę i wyciera kurz, a nie wiem, kto tak naprawdę decyduje o losach świata, bo przecież konflikt Izraela z Syrią to rzecz bardzo poważna. Oczywiście, w dużej mierze wynika to z moich zaniedbań, mojego lenistwa, moich błędów przy selekcjonowaniu źródeł informacji.

Wiem, że Anna Mucha jeździ mercedesem, a nie wiem, kto rządzi Izraelem.
Wiem, że Doda rozstała się z chłopakiem, a nie wiem, kto rządzi Izraelem.
Wiem, że Włodarczyk jest z Krawczykiem, a nie wiem, kto rządzi Izraelem.
Wiem, że matka Madzi tańczyła na rurze, a nie wiem, kto rzadzi Izraelem.
Wiem, że młoda Kwaśniewska wzięła ślub, a nie wiem, kto rządzi Izraelem.
Wiem, że pies Kory zamówił sobie marychę, a nie wiem, kto rządzi Izraelem.

Jestem idiotą.

Wiem, że Ewa Farna tyje, ale nie wiem, kto rządzi Chinami.
Wiem, że nowi iPhone jest dłuższy niż stary, a nie wiem, kto rządzi Chinami.
Wiem, że Depardieu został obywatelem Rosji, a nie wiem, kto rządzi Chinami.
Wiem, że jak wygląda Marta Grycan, a nie wiem, kto rządzi Chinami.
Wiem, że Krzysztof Ibisz napisał książkę, a nie wiem, kto rządzi Chinami.
Wiem, że dziewczyna Lewandowskiego trenuje karate, a nie wiem, kto rządzi Chinami.

To długa lista. Nie wiem też, kto rządzi Brazylią, Indiami, Iranem, czy Australią, nie wymienię pięciu amerykańskich aktywnych polityków, ostatnio czytałem coś o jakiejś babce z francuskiej polityki (była minister sprawiedliwości), ale tylko dlatego, że się pruła na potęgę i nie wie, z kim ma dziecko.

Za to z polskiej telewizji dowiedziałem się, że Marek Siwiec odsunął się od SLD i teraz bliżej mu do Palikota. Było to wydarzenie dnia, wypowiadały się mądre głowy – że szok i niedowierzanie, że przełom, rozłam i symbol. Oglądałem z zainteresowaniem, ponieważ z synem Siwca chodziłem kiedyś do jednego liceum. Później jednak przeszło mi przez myśl: “przecież Siwiec nie ma nie tylko żadnego wpływu na losy Europy, ale też żadnego wpływu na losy Polski, ani też żadnego na losy jakiekolwiek miejscowości w tym kraju”. Oglądam więc ten “transfer”, a równie dobrze telewizja mogłaby informować, że mój kolega pracował w Samsungu, ale rzucił i zmienia na Sony. Karmiono mnie przynajmniej przez jeden dzień informacją tak zbyteczną, jak aktualny poziom wody w Kazimierzu nad Wisłą.

Czytam, że ktoś kogoś uderzył w Zakopanem i ten drugi ktoś zmarł. No, wprost niesamowite, jest to historia, którą ewidentnie żyć powinniśmy przez cały tydzień. Kiedy gdzieś na Bliskich Wschodzie powoli wybuchać będzie III Wojna Światowa, będziemy najszczęśliwszym narodem świata. Jako jedyni zajmować będziemy się tym, że samochód wjechał w dom w Radomiu, albo tym, że pijany rolnik obsikał sąsiadowi płot. No i do tego, oczywiście stały zestaw: Tusk, Kaczyński, Palikot, Siwiec, Kwaśniewski, Kalisz, Kłopotek, Kurski, Ziobro, Nowak, Sikorski, Macierewicz, Boni, Arłukowicz, Wróbel… O wszystkim tym bardzo mądrze opowie Miecugow czy troszkę bardziej prześmiewczo Kuźniar.

Za dziesięć lat nie wiedzieć będziemy, co to Bliski Wschód, a za trzydzieści – dlaczego ma być III Wojna Światowa i kiedy były poprzednie dwie?

Mam pretensje do mediów, bo wydaje mi się, że szkołę ukończyłem jako osoba o trochę większej wiedzy o świecie. Odkąd zdałem się na zawodowych dziennikarzy, by mi tę wiedzę dostarczali, odtąd idiocieję. Moim zdaniem dzisiaj przeciętny Polak prawie nic nie wie o Polsce i ZUPEŁNIE NIC o świecie. Poważne tematy nakrywane są telewizyjną papką z gówna, i gówno na sam koniec w mojej (waszej?) głowie zostaje.

Nie wierzę jednak w teorie spiskowe. Nie wierzę, że ktoś idiotę robi ze mnie celowo. Ot, idioci dla idiotów. Im naprawdę wydaje się, że Siwiec (nie Natalia, tylko Marek, chociaż Natalia w Polsce przegrywa tylko z Barackiem Obamą, a i to niekoniecznie) popierający Palikota jest istotny i że mnie naprawdę powinno interesować, że w Sylwestra ktoś kogoś jebnął gałęzią. Pracując w gazetach, tych niby poważnych, napatrzyłem się na osoby, które wierzą, że podobnymi dyrdymałami naprawiają świat.

Niczego nie naprawili.

Po prostu teraz już nie umiem sobie poradzić bez wikipedii. Jak padną jej serwery, zostanę półgłówkiem z zalążkiem wiedzy na temat władz w Polskim Stronnictwie Ludowym czy w innej niepotrzebnej do niczego partii, z olbrzymią wiedzą na temat cycków w show-biznesie i rozwodów wśród aktorów, ale za to bez podstawowych informacji na temat świata.

Kiedyś leciałem do Korei, tam panowała epidemia SARS. Franek Smuda powiedział mi wówczas, tak z dobrego serca: – Uważaj, żebyś tylko nie przywiózł tego… no… esemesa!

Już mnie to nie śmieszy. Mam zatruty mózg. Będę taki sam.

stan
Źródło: weszlo.com

Powiedz mi, co jesz a powiem ci jaki jesteś. Jak ktoś całymi dniami ogląda programy telewizyjne, lub czyta gazety to nie ma co się dziwić, że na inne mądre sprawy mu czasu i sił nie starcza. Telewizor do kontenera, albo odciąć kabel od kablówki czy satelity i używać go do odtwarzania dobranych materiałów filmowych. To samo się tyczy demotywatorów, kwejków i innych “mądrych” stron internetowych. -red.PP

I na koniec…

“Tekst, który cieszy się taką popularnością, jest smutny z jeszcze jednego powodu – bo wiecie, dlaczego tak naprawdę wiele osób go polubiło, co kryje się za jego powodzeniem? To, że lubimy teksty, z którymi się zgadzamy. To jest prawdziwy przepis na sukces: napisz tekst, z którym ludzie się zgadzają, napisz tak, żeby myśleli “mam tak samo”, “wyjął mi to z ust”. To łatwe, wręcz banalne, jestem w stanie produkować codziennie artykuł, któremu masa osób przyklaśnie, ale przecież sto razy bardziej wartościowe zdarzają się teksty nie tak oczywiste, wzbudzające zamęt w głowie, niepokój. Wtedy jednak nie klikniecie “lubię to”. A jak nie klikniecie “lubię to”, to mainstream nie zauważy. Polubiliście ten tekst o mediach, bo był na swój sposób oczywisty, a kiedy jakimś cudem, za dziesięć lat, uda mi się napisać coś naprawdę mądrego, to wówczas zakłopotani szybko wciśniecie “zamknij” – przecież najbardziej lubimy te melodie, które dobrze znamy, nieprawdaż?”

http://redakcjapartyzant.wordpress.com

Komentarzy 17 do “Ogłupiali mnie długo i – o zgrozo – skutecznie. Jestem idiotą!”

  1. Nie wiem, jak człowiekowi kulturalnemu może przejść przez gardło, albo zejść z pióra słowo „polubić” w kontekście stosunku tego człowieka do np. artykułu w internecie…

    Słowo „like” zastąpiło wam język polski. I to następny przykład odmóżdżenia.

    Jakiś debil spolszczał facebooka. No i „spolszczył” jak potrafił. A że goofno potrafił to i wyszło z tego goofno.

  2. Pokręć said

    Premierem Izraela jest Benjamin Netanjahu, to wiedziałem, ale na wszelki wypadek sprawdziłem 😉
    Kto rządzi w Chinach – tego nie trzeba wiedzieć, kto by nie rządził, Chiny to są Chiny i Chinami pozostaną. Tam nie ma znaczenia, kto aktualnie jest na czele KPCh. Tam i tak rządzi niewielki kolektyw kilkuset tysięcy towarzyszy. Dla Chin – niewielki, dla Polski – to jak całe Chiny. Chiny dla Polaka to źródło trampek i tandetnej elektroniki.
    Ale zgadzam się, że dziś informacje to dno. Cycki na gorąco i to wszystko. Nawet, jak napiszą, że Rosja sprzedaje Asadowi broń a Obama się o to wnerwia, to zaraz napiszą o dupie Maryni, zamiast dopisać, że Obama się może tylko wnerwiać, bo Putina po cichu popierają Chiny – niebezinteresownie, oczywiście…

  3. Niedaleko said

    Słuszna uwaga działalności mediów która zintensyfikuje się ostatnio każdym dniem. Co mnie obchodzi że w Teksasie był tornado lub że w USA może paść najwyższa wygrana. Ogłupiają ludzi tak zwaną „informacją” która nie ma najmniejszego wpływu na ich sytuacje lokalną/narodową. Działania analogiczne do Gobellsa w III Rzeszy.

  4. efka said

    Pierwsza informacja tornado w Teksasie, a ja się zastanawiam czemu ono jest na pierwszym miejscu? Czyżby miało nadlecieć nad Warszawę? No, niechby nadleciało i wyssało ze stołka pana Kraśkę. Ja nie mam nic przeciwko temu.

  5. andrzej said

    Re 2:

    „Chiny dla Polaka to źródło trampek i tandetnej elektroniki”.

    Z tą elektroniką nie jest tak źle, jak Pan pisze, nie będę podawał przykładów, bo przecież nie o to chodzi.

    W latach „pięćdziesiątych” XX wieku śmiano się w Europie (nie tylko) z japońskich motocykli na byle pokazie. A dziś już nie do śmiechu – zgadza się?

    Podobnie będzie z Chinami, które mimo „podstawiania im nóg” – jednak rozwijają się i jak dalej tak pójdzie, to Europa zostanie daleko w tyle.

    Polsce pozostanie jedynie eksportować siłę najemną (niewolników) i kupować trampki, gdyż koczownicy mocno rozbili w niej swoje namioty.

  6. aa said

    wniosek prosty daj sobie spokoj z telewizja, internetem szmatlawcami zacznij myslec samodzielnie i naprawde to malo wazne kto jest premierem jakiejs dziury na bliskim wschodzie czy dalekim. Nie trzeba byc encyklopedzia gdy tego wszystkiego nie bylo ludzie mysleli patrz literatura 19 i pocztku 20 w malarstwo, sztuka czy postep techniczny tamtego czasu i spoleczny

  7. Halszka said

    Szanowny Autorze,
    Zanim – chcąc nie chcąc – wrócisz do Anny Muchy i do psa Kory karmionego marihuaną, maleńka podpowiedź: w sprawie, w której się czujesz niedoinformowany, wcale nie chodzi o konflikt Izrael-Syria. Chodzi o Iran. Syria po prostu ma takie pechowe położenie, trochę jak my, że akurat jest po drodze i komuś przeszkadza. Konkretnie, przeszkadza w ataku na Iran.
    I jeszcze jeden drobiazg: jak się okazuje, ci syryjscy rebelianci, walczący z Asadem, to przeważnie wcale nie są Syryjczycy. To tacy rebelianci z importu. Stwierdzali to ze zdumieniem różni europejscy reporterzy, których tamci złapali do niewoli.
    No, to już nie przeszkadzam. Pozdrowienia dla Dody

  8. Joe said

    Jezeli sie nie myle to wiem jak go zwia… tego od madiow pisanych co sobie kupil trybune….AAAdas Michnik…ksywa Szechter. A drugi co kupil sobie telavizje to chyba Solorz ale ksywy nie znam…To AAAdasia kumpel z klasy….Pozdrawiam Was Polaki.

  9. Zerohero said

    Alarmująca myśl – nie wiem, kto jest premierem Izraela, czyli nie wiem, kto za moment będzie mógł wcisnąć magiczny czerwony przycisk i zapoczątkować sporą jatkę.

    Proszę Pana, ale w ignorancji był Pan zawsze. Nawet w Izraelu decyzje podejmuje ktoś inny. Premier to tylko frontman.

    Zapamiętywanie czeskich nazw partii politycznych, dokładnej liczby parlamentarzystów w różnych krajach, nazwsk premierów – to jest odmóżdzony program nauki WOS. Pytań: jak, dlaczego, po co – nikt tam nie stawia. Raj dla bezmyślnych kujonków robiących później kariery urzędnicze..

  10. andrzej said

    „Po prostu teraz już nie umiem sobie poradzić bez Wikipedii. Jak padną jej serwery, zostanę półgłówkiem z zalążkiem wiedzy”

    Szanowny autorze, bazując na Wikipedii nie podwyższysz swojego dyskomfortu nie bycia w większości.

  11. Rysio said

    „…………Wiem, że pies Kory zamówił sobie marychę, a nie wiem, kto rządzi Izraelem.

    Jestem idiotą.

    Wiem, że Ewa Farna tyje, ale nie wiem, kto rządzi Chinami…………”

    Syjonistycznym Izraelem rządzą parchy o przekonaniach narodowo-socjalistycznych.

    Chinami rządzą komuchy (udające kapitalistów).

    środkowe zdanie jest prawdzie.

    🙂

  12. Ad. 5

    Podobno, jak się z chińskim producentem rozmawia i zamawia jakiś produkt, to pierwsze pytanie, które Chińczyk zadaje, to: „Jaka ma być jakość? Za jakość podłą zapłacisz mało, za jakość bardzo dobrą – zapłacisz znacznie więcej.

  13. Rysio said

    re 1. Pełna zgoda Krzysztofie M.

    „Słowo “like” zastąpiło wam język polski. I to następny przykład odmóżdżenia”.

    Strasznie mnie to słowo denerwowało gdy przyjechałem 30 lat temu do USA. Słyszałem tylko like i do not like.

    Dopiero później zorientowałem się że, like ma bardzo dużo znaczeń w j. angielskim – i tylko jednym z nich jest „coś lub kogoś lubić”

    like  

    similar, according to, agnate, akin, alike, allied, allying, analogous, approximating, approximative, close, coextensive, cognate, commensurate, comparable, compatible, conforming, congeneric, congenerous, consistent, consonant, corresponding, double, equal, equaling, equivalent, homologous, identical, in the manner of, jibing, matching, much the same, near, not far from, not unlike, on the order of, parallel, related, relating, resembling, same, selfsame, such, twin, undifferentiated, uniform, care to, desire, elect, fancy, feel disposed, feel like, have a preference for, incline toward, please, prefer, select, want, will, wish.

    The Synonym Finder. ISBN 0-87857-236-8

    liczy około 1,500,000 synonimów i podaje ponad dwa razy więcej synomimów słowa like od tych powyżej.

  14. knb said

    ad.7 pseudorebelianci to zwykli najemnicy skurwysyny szkoleni przez jednostki specjalne USA ,Anglii i Francji ewentualnie byli zolnierze tych jednostek specjalnych tak powstaja szwadrony smierci ktore morduja kogo popadnie wina obarczajac prezydenta Syrii

  15. RomanK said

    Drogi Autorze!
    Nie wpadaj w depresje, bo twoja autodiagnoza nei jest wlasciwa.
    Nie..nie jestes idiota! Idiota zostaniesz, dopiero jak uwierzysz w to ze od premiera Israela zaleza losy swiat. Widz ze na losy swiata maja taki sam wplyww jak marka podpasek jakich uzywa Mucha , Doda czy inna zdzira…
    Jestes jeszcze na tyle zdrowy zeby podejsc, wyciagnac wtyczke i wypieprzyc telewzor przez okno, sprawdzjac najpierw, czy nie ma kogos na jego drodze spadania…
    POtem wyjdz na miasto , rozejrzyj sie wokol, idz do parku zagadnij do ladnej dzieczyny…i pogadaj z na o..wszystkim….,,byle nei o tym , co podsuwa ci idiokracja w tivi…..

  16. psycholog said

    oglądając TV na nie patrz na to co pokazują,ale na „małpkę” w lewym górnym rogu ekranu , to ona decyduje o twoim rozwoju

  17. Fran SA said

    Ad.7
    Halszka
    Syria ma nie tylko podle polozenie, ale ma rzeke Litani i Wzgorza Golan, ktore im ukradli. (teraz tam maja amapole – kwitnace maki na opium/heroine)
    ALe najwiekszym przesteptwem Syrii jest fakt, ze ten kraj nie uznaje panstwa Izrael. Tego zaden syjonista nie moze darowac. Tak jak Husseinowi nie mogli darowac, ze wyplacal odszkodowanie, tzn. wspomagal wdowy i sieroty po zamordowanych przez Izrael Palestynczykach.
    Kazde panstwo cos Izraelowi zawinilo. Nawet Polska nie jest za daleko, zeby ja zlupic.
    Iran zas zagraza technologia i ma rope. Syria ma rafinerie – i zdaje sie, ze tez ma rope, ale tego nie wiem napewno, a nie chce mi sie sprawdzac.
    Taki np. Sudan: trzeba bylo rozpirzyc, zeby powstal niezalezny, syjonistyczny rzad Poludniowego Sudanu.
    A na Wzgorzach Golan kwitna maki:

    Maki: (Amapola)

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: