Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Rosja ostrzega Obamę: Wojna Światowa z powodu „apokalipsy pszczół” nadchodzi.

Posted by Marucha w dniu 2013-05-28 (wtorek)

Russia Warns Obama: Global War Over “Bee Apocalypse” Coming Soon
http://www.whatdoesitmean.com/index1679.htm
Sorcha Faal, 10.05.2013, streszczenie gajowy Marucha.

Szczegóły spotkania prezydenta Putina z amerykańskim sekretarzem stanu, Johnem Kerry, ujawniają skrajne oburzenie prezydenta Rosji faktem, iż Obama bierze pod ochronę gigantów od manipulacji genetycznych, firmy biotechnologiczne Syngent i Monsanto, w obliczu zagrażającej Ziemi zagłady pszczół, która – jak ostrzega Kreml – z dużą pewnością doprowadzi do wojny światowej.

Według protokołu wydanego na Kremlu przez Ministerstwo Zasobów Naturalnych i Ochrony Środowiska Federacji Rosyjskiej (MNRE), Putin był tak wściekły na odmowę reżimu Obamy, aby omówić tę poważną sprawę, że nawet nie chciał przez trzy godziny spotkać się z Kerrym, który udał się do Moskwy z misją dyplomatycznej. W końcu ustąpił, aby nie spowodować jeszcze większego rozdźwięku między tymi dwoma pa,ństwami.

W centrum tego sporu leży raport MNRE stwierdzający istnienie bezspornych dowodów, że klasa neuro-aktywnych insektycydów, o skladzie chemicznym zbliżonym do nikotyny, znanych jako neonikotynoidy, niszczy populację pszczół na naszej planecie. Zlekceważenie tego faktu może doprowadzić do zniszczenia zdolności odtwarzania zasobów żywności, koniecznych do przeżycia  mieszkańców naszego świata.

Raport MNRE stwierdza, iż wyginęło już 90% populacji dzikich pszczół i 80% populacji pszczół domowych w USA.

Warto zapamiętać, że Syngenta, wraz z gigantami biotechnologii Monsanto, Bayer, Dow i DuPont, kontroluje obecnie prawie 100% globalnego rynku pestycydów oraz genetycznie zmodyfikowanych roślin i nasion.

Warto też przypomnieć, że w roku 2012 Syngenta została oskarżona przed sądem w Niemczech za ukrywanie faktu, że jej genetycznie zmodyfikowana kukurydza spowodowała śmierć bydła – a także jest przedmiotem pozwu grupowego w USA (o sumę 105 mln USD), ponieważ okazało się, że zatruła swymi chemikaliami (herbicydem Atrazyne) wodę pitną dla ok. 52 milionów Amerykanów w 2000 rejonów wodnych.

Po zwycięstwie w wyborach w 2008 roku, Obama wypełnił  kluczowe stanowiska ludźmi Monsanto, w agencjach federalnych, które są potężną siłą w zakresie polityki żywnościowej, USDA i FDA.  W USDA dyrektorem Narodowego Instytutu Żywności i Rolnictwa został Roger Beachy, były dyrektor Monsanto Danforth Center. Jako zastępca komisarza FDA wybrany został osławiony Michael Taylor, „specjalista” od nowej żywności, były wiceprezes  ds polityki publicznej w Monsanto.

Rosja wstrzymała import zmodyfikowanej genetycznie kukurydzy Monsanto, która najprawdopodobniej powoduje raka piersi i uszkodzenia narządów wewnętrznych.

Tymczasem administracja Obamy w niemal arogancki sposób ignoruje coraz liczniejsze ostrzeżenia naukowców i lekarzy, zgadzając się na faktyczne przejmowanie władzy nad naszą żywnością przez Monsanto i jej podobne firmy.

Aby do zranienia dodać obelgę, w dniu 26 marca Obama po cichu podpisał „Monsanto Protection Act”, który praktycznie uwalnia firmę od wszelkiej odpowiedzialności za skutki stosowania ichnich chemikaliów i spożywania ich produktów. Jest to rzecz niesłychana i nie mająca precedensu w cywilizowanym świecie.

Komentarzy 59 to “Rosja ostrzega Obamę: Wojna Światowa z powodu „apokalipsy pszczół” nadchodzi.”

  1. Sowa said

    Obama de facto wypowiedział wojnę obywatelom USA.

  2. Marucha said

    Re 1:
    Obama jest ewidentnie marionetką w rękach kręgów mających pieniądze – banksterzy, Monsanto, etc. Robi, co mu każą.
    Fatalny prezydent.
    Choć który amerykański prezydent był dobry?

  3. Brat Dioskur said

    Bodajze w ostatni weekend na calym swiecie odbyly sie demonstracje przeciwko Monsato ,ktorego rzecznik uznal je za elitarne bazujace na populistycznych haslach ,podczas gdy Monsato jest jedyna firma dajaca swiatu perspektywe na tanie i powszechne wyzywienie.Tutaj bez bombardowania niczego sie nie osiagnie.

  4. Pokręć said

    Świat kiedyś musi się skończyć i jakoś ten koniec musi nastąpić.

  5. rafal said

    Wlasnie musi sie skonczyc-tak napisane jest w Apokalipsie.

  6. Jan said

    USA i UE razem doprowadzają do zagłady pszczół swymi chemicznymi wynalazkami, aby doprowadzić do likwidacji naturalnych roślin, niczym niszczycielskie demony Apokalipsy. Jest to etap w realizacji planu doprowadzenia świata do depopulacji głodem.
    To wzór ze ST aby do panów świata czołgali się po żywność ludy i narody, jak kiedyś bracia do Józefa w Egipcie.
    A nie tak dawno lichy aktorzyna Regan wskazywał gdzie mieści się ”imperium zła”. Teraz okazuje się że jedynie Rosji zależy na obronie pszczół.
    Mamy na rynku tak ” dobry” cukier ze sprywatyzowanych, właściwie to ukradzionych cukrowni polskich, że truje pszczoły i żaden pszczelarz nie pokusi się na dokarmianie nim pracowitych stworzonek.

  7. Wosiu said

    Miałem się już nie wypowiadać ale w trybie awaryjnym:

    Strona http://www.whatdoesitmean.com to strona „hoaxerska”, mieszająca informacje prawdziwe, informacje lekko zniekształcone i zupełne wymysły, w celu prowadzenia dezinformacji. Sorcha Faal to oczywiście fałszywe nazwisko (prawdopodobnie David Booth). Artykuły z tej strony mają taką samą wartość jak z tygodnika „Weekly World News”.

    Tak że niestety, Rosja nie ostrzegła Obamy.

  8. Zerohero said

    Brakuje tutaj tylko komentarza jakiegoś przygłupa, który nie wnikając w temat zacznie pouczać, że „to artykuł zwolenników lizania walonek”, bo przecież „wszyscy są siebie warci, bla bla bla”.

  9. Rysio said

    Mniej pszczół = mniej użądleń.

    Nie rozumiem po co się tak podneicacie tym robactwem?

    Im go mniej tym lepjej. Lata toto wszędzie i gryzie gdzie tylko popadnie porządnego człowieka.

    😦

  10. Zerohero said

    Re 7

    Ja bym powiedział, że przede wszystkim rażąco amatorsko wygladająca. Jedyna rzecz o której nie słyszałem i którą faktycznie warto zweryfikować to „ostrzeżenie od Rosji”. Bo, że Monsanto jest we władzach USA, to wiadomo. Że Rosja jest geopolitycznym oponentem USA/UE też wiadomo. Że bywały pewne spiny też.

  11. Rysio said

    No i pszczoły – chociaż mają królową matkę – to czysta komuna.

    Jedyne co mi się u nich podoba to to, że baby robią całą robotę a faceci (trutnie) piją miód pitny.

    🙂

    A po locie godowym – te wredne lesbijki – wszystkich facetów wywalają z ula, na ulicę pod most.

    😦

  12. RomanK said

    Tak panie Rysiu,,dlatego nalezaloby wszystkich reformatorow uszczesliwiaczy zbawiennych poslac do…ula:-))))

    http://www.scribd.com/doc/35346515/Bestie-ko%C5%84ca-czasow-Henryk-Paj%C4%85k

  13. Rysio said

    Jeszcze w czasach PRLu kupiliśmy z sobie z kumplami całą 100 litrową beczkę piwa.

    Podwieźliśmy ją nad Wisłę, rozłożyli na wiosennej trawce duży koc kilka metrów od beczki, zamontowali pipę i naleli sobie po duuuuuużym kuflu świeżutkiego piwa.

    🙂

    Zostało nas trzech, czwarty kumpel pojechał nyską po resztę kolegów.

    Parę minut później nadleciał potężny szerszeń – bydle było olbrzymie, wielkości krowy – usiadł na pipie.

    Ptrzyliśmy w milczeniu przez kilka chwil na szerszenia.

    „Popatrzcie – sku…syn pije nasze piwo” – pwiedział Witek – po czym wziął do ręki kawałek uschniętego patyka, grubości kciuka, długiego na jakieś 40 cm, i rzucił nim w kierunku szerszenia.

    Oczywiście spudłował, ale szerszeń o mało nie dostał.
    Patyk, ten podkład kolejowy, otarł się dosłownie o łeb szereszenia.

    Szerszeń jak śmigłowiec, jak samolot pionowego startu poderwał się na pótora metra do góry i zacząl latać ruchem wahadłowym z lewa na prawo cały czas wściekle się w nas wpratrując.

    Ciekawa rzecz, że wtedy nagle stał się większy od największego buhaja.

    Błyskawicznie znaleźliśmy się pod kocem – patrzyliśmy – chwila trwała wieczność.

    Po czym drugi kumpel rzekł: „Witek tyś go chyba strasznie wkurwił”.

    🙂 🙂 🙂

    PS. Gdy te dzikie zwierzę powtórnie usiadło na pipie to już nie ingerowaliśmy w jego konsumpcję.

  14. cobalt2001 said

    Wypowiedzi tego Rysio to bez sesu. Jestem expertem od znaczenia pszczoly dla czlowieka I calej ekologii.

  15. Rysio said

    Cobalt2001 dziwne że nie załapałeś żartobliwego dowcipu?

    🙂

    PS Rysio wie więcej o pszczołach niż myślisz.
    Ilu to np. laików wie, że trutnie sa wywalane z ula po locie godowym?

  16. Rysio said

    A Gajowy co?!
    Zapomniał zatknąć skobel?

    🙂 🙂 🙂

    Jeszcze wejdę w szkodę i zeżrę!

  17. Mordka Rosenzweig said

    Ja pan Mordka znalazl wlasnie, sze dwuch panuw z FBI ktuszy byli swiadkami wybuchu bomby w Boston i aresztowli tego okrutnika teroryste wyskoczyli razem z helikoptera.

    2 FBI Agents Involved in Boston Bombing Killed by „Falling” from Helicopter!

  18. Fran SA said

    O kurwa!
    Najlepiej zwalic na pszczoly!
    Co za perfidne bestie! Tak oszukac homo co sapie!!

  19. Rysio zaraz dostanie klapsa w dupę i się uspokoi.

  20. Boydar said

    Pan Rysio nie dodał, że ta fascynacja beczkami, to już Mu tak została 🙂

  21. Rysio said

    Coby nie wypił.

    🙂

  22. RomanK said

    Tak panie Rysio ma pan racje…nie wazne kto zaplacil za beczke, ale kto siedzi na pipie:-)))

  23. dr TS said

    Ten artykuł nie mówi całej prawdy. Chemikalia i GMO nie są w stanie zniszczyć populacji owadów. Dziwną rzeczą nie są przypadki chorób czy trucia pszczół. Większość uli pustoszeje, bo pszczoły wylatują z nich rojem w nocy i ginie porozbijana. Są różne przypuszczenia co do przyczyny tego wylotu: że wyczuwają chorobę i wylatują; że pole magnetyczne wyprowadza je z domu (słynne instalacje na Alasce, w CHRL i Rosji). Może Putin się wqrwia na morderców z NWO, że oprócz ludzi niszczą przyrodę…
    Taki jeden żyd Albert A. powiedział, że jak znikną pszczoły, to człowiek zniknie w 4 lata…

  24. Boydar said

    @ Dr TS (21)
    Szanowny Panie Doktorze, pozwolę sobie zakwestionować Pańską uczoną niewątpliwie opinię.
    Krótko mówiąc, z zupełnie z niewiadomych powodów pieprzy Pan Doktor głupoty.
    Zacytuję: „…Chemikalia i GMO nie są w stanie zniszczyć populacji owadów…”
    A na jakiej uczelni, tak Panu Doktorowi wyłożyli ?
    Czy nie pomylił Pan Doktor populacji pszczołów z populacjom szczuruf i karaluhuf, ewentualnie Eskimosuff ?
    Jeśli chodzi coś Panu niedobrego po głowie, zalecam azotox, lub szare mydło, zamiennie. W większości przypadków kuracja jest skuteczna. Pozdrawiam serdecznie.

  25. osoba prywatna said

    Proszę sobie obejrzeć i posłuchać jakie możliwości kryje w sobie pyłek pszczeli.

    Apiterapia – wykład prof. dr hab Ryszard Czarnecki

  26. […]  Russia Warns Obama: Global War Over “Bee Apocalypse” Coming Soon http://www.whatdoesitmean.com/index1679.htm Sorcha Faal, 10.05.2013, streszczenie gajowy Marucha […]

  27. Józef said

    Mieszkam w Legionowie 25km od centrum Warszawy. W tym roku widziałem jedną pszczołę na swojej działce, choć przebywam po parę godzin dziennie na niej. Jestem przerażony brakiem owadów. Nie bylo przymrozków w maju a na drzewkach owocowych nie zapylone kwiatki już pousychały w 3/4.

  28. towarzysz0 said

    Ta dyskusja o ochronie pszczół bez pewnej wypowiedzi nie ma zbytnio sensu.

    Gdy młoda panna przywykła do wygody, pochodząca z bogatej rodziny, dowiaduje się o złodziejskim źródle bogactwa tatusia i z oburzeniem mówi swemu ojcu, co o tym myśli – powinna też odrazu dodać, że nie potrzebuje tego komfortu i jest gotowa od zaraz do przejścia do niższych klas społecznych.

    Jeżeli nie zamierzamy zmienić naszego chciejstwa do komfortu, zmienić stylu życia, skazani jesteśmy na żywność modyfikowaną genetycznie, ale i nie tylko. Na każdym kroku produkcji żywieniowej są trucizny, o różnym tempie działania.

    Tu podaje recepte Sterligow z Rosji – likwidowac megapolisy – jednocześnie ułatwiając przechodzenie z powrotem na wieś. I tylko zwiększona ilość rąk do pracy zastąpi chemię.

    Inaczej te protesty przypominają oburzanie sie licealistów i teraźniejszych obiboków studenciaków.,

    http://sterligov.livejournal.com/92879.html

  29. revers said

    ad17
    http://alexjones.pl/pl/aj/aj-nwo/aj-informacje/item/5109-sprz%C4%85tanie-po-nieudanej-operacji-fbi-w-bostonie

    posprztane panie mordka starymi ubeckimi metodami, SEAL zolnierzy tez tak wykonczyli po akcji powtornego usmiercenia bin ladena.

    W naturalnews pisza juz ze w konsekwencji zmieszenia populacji pszczol miod sprzedawany w stanach zawiera juz tylko okolo 20% pszczelego miodu, reszta to substytuty miodu, melasa, takze mozna zapomniec o zdrowotnych wlasciwosciach miodu, o spatach nie wspominajac.

  30. Ad. 26

    Polska nie potrzebuje żywności produkowanej przemysłowo. Spokojnie wyżywimy się sposobami tradycyjnymi. Jeśli tylko nikt nie będzie przeszkadzał. Za założę się, że takie np. Monsanto przeszkadzać będzie.

  31. Miroslaw Berdard D said

    O przzepraszam nie tylko Putinowi zalezy na Pszczolach. U mnie w Gminie co roku są ogłoszenia o zakazie pryskania w ciagu dnia. Problem w wymiernime pszczol jest taki ze to nie musi byc zadne Monsato. Zwykly oprysk na rzepaku powoduje ze pszczoly albo nie umia odleciec bo lepia sie im skrzydla albo gdy juz doleca do ula zostaja zabite bo maja inny zapach.

  32. towarzysz0 said

    Ad 28
    Proszę mi podać przykład – kto robi to tradycyjnie?

    Mi chodzi o ilości istotne, które nas większość wykarmią. Ja też robię pewne rzeczy, ale to jest znikomy procent tego, co zjada moja rodzina. Produkt wykonany rzeczywiście tradycyjnie w tej chwili by kosztował niebotycznie drogo.

    Bez zmiany radykalnej nie da sie uciec od chemii

  33. Dictum said

    ad. 28.Już i nam przeszkadza zapewne.
    A sposoby tradycyjne produkowania żywności w Polsce zanikły. Wędliny w większości robione jakimiś nowatorskimi sposobami są niejadalne, chleb i bułki z jakimiś spulchniaczami nie kroją sie, tylko kruszą i mają smak waty, prawdziwie ukiszonej kapusty nie uświadczysz, kwaszą chyba octem i wielu znajomych mówi mi, ze po kupionej kiszonej kapuście boli ich żołądek, chleb razowy podobno nie widział nigdy mąki żytniej, tylko zabarwiany jest cocacolą, mleko wyjałowione bez zdrowotnych bakterii itd. itd.
    Przed 20 laty jak kto przyjeżdżał z Zachodu nadziwić sie nie mógł, jaki wspaniały smak ma nasza żywność, ale dziś już nowinki preparowania produktów do producentów stamtąd dotarły i mamy samą sieczkę, a nie polskie zdrowe jedzenie.

  34. towarzysz0 said

    ad 31
    O to mi włąśnie chodzi

  35. towarzysz0 said

    więc możemu tu na forum tracić czas i narzekac

    albo

    wziąc się do roboty, wymieniać się doświadczeniem i służyć motywacją dla innych.

    Co ciekawe – jeśli konsekwentnie wejdziemy do tradycyjnego życia- my nie finansujemy tych drani. A tak się składa, żę to ONI właśnie są naszymi wrogami.

    Czyli – nie chodzi o wejście do sekty ekologów, lecz wejście do Tradycji ( Duchem, rozumem i ciałem)

  36. Boydar said

    Nie wiem, kto tutaj kantuje, ale jak strzelę w ten rudy pysk… (to niedźwiedź tak powiedział)
    Pod linkiem http://www.opisik.pulawy.pl/pdf/analiza1.pdf , na stronie [6] są podane wartości. To rok 2010.
    To samo źródło, pod linkiem http://www.opisik.pulawy.pl/pdf/SP2012.pdf na stronie [3] uwzględnia rok 2012.
    Nie znam się na szczegółach, ale liczby porównać potrafię. Wzrosły.
    Na działce często bywając, pszczół za bardzo nie widzę. Ale owocowe zapylone, zawiązki są.
    Niech się ktoś NAPRAWDĘ zorientowany wypowie, bo mnie szlag trafi, i już tylko Pan Rysio Wam zostanie.

  37. Rysio said

    http://www.thehoneygatherers.com/html/photolibrary18.html

    Kilka dni temu w TV występował pszczeli ekspert – taki amerykański Cobalt2001 😉

    Mówił nawet z sensem – mianowicie, że dowożenie uli pszczelich do olbrzymich plantacji np. rzepaku itp… kłóci się z naturą.

    Pszczoły historycznie, zawsze zbierały pyłki kwiatowe z wielu różnych rodzajów kwiatów – a nie z jednego.

    To tak jakby człowiekowi dał do żarcia ile tylko chce, ale tylko jedno danie tj. kapustę albo kukurydzę.

  38. Rysio said

    re 37,. Boydar, chłopie, jak czegoś nie wiesz o pszczołach to się śmiało pytaj.

    Było nie było zrobiło się ten doktorat z apiologi pomagając dziadkowi i wujkowi w pasiece.

    I nie raz, nie dwa pszczółki dały mi miodu.

    🙂 🙂 🙂

  39. Rysio said

    http://www.thehoneygatherers.com/html/photolibrary18.html

  40. Waldek said

    ad 36.
    Owszem w Polsce, w niektórych regionach problemu nie ma. Artykuł odnosi sie głównie do sytuacji w USA i krajach, w których Monsanto ma największy udział w sprzedaży pestycydów i innych gówien – tam pszczoły padają jak przysłowiowe muchy.
    Ps. Indianie południowoamerykańscy czcili niegdyś boga pszczół (tak przynajmniej nazwali go archeolodzy) – ciekawe dlaczego miał tak duże znaczenie.

  41. Wiki said

    http://blogdogcicle.blogspot.ca/2013/05/ww3-update-israel-threatening-to-strike.html

  42. dr TS said

    24, 36
    Panie Boydarze
    Wielkiej straty po Pańskich wypowiedziach chyba nie będzie. Nie ten typ szacunku i argumentów.
    O ile mi wiadomo, a tak mnie uczyli na mojej uczelni, karaluchy to też owady 🙂 Troszkę więcej koncentracji przy czytaniu i będzie lepiej…
    Nie znajduję błędów w moim rozumowaniu, a Pan może się oczywiście nie zgadzać, to Panskie prawo.
    A i ja mam działkę owocowo-warzywną, na której gubię nadmiar tłuszczu. Sami działkowicze???
    Pszczół jest widocznie mniej. Za to „choduję” trzmiele, a i os pod dostatkiem… Muchy też zapylają…, pewnie Pan o tym wie.
    Za to pojawiają się czasem dziwne szerszenie, nie wyglądają jak zwyczajne wielkie osy. Na przedniej części tułowia mają pomarańczowy meszek, jak trzmiele. Zamiast chemią, załatwiam je paletką do badmingtona 🙂 nie lubię ich… wlatują mi do foliowca…
    A jeśli chodzi o USA, to wymordowali pszczoły domowe przy okazji zwalczania agresywnych pszczół dzikich, które nawiedziły stany od strony południa. Były przypadki, że zabijały ludzi… Zatem zrobili porządek z jednymi i drugimi. I opcjowałbym bardziej za tezą wykorzystania pola magnetycznego niż za chemią.
    Za tezą o stosowaniu HARPP mogą świadczyć nocne wyloty pszczół z uli, opady martwych ptaków, błądzenie waleni w akwenach wodnych.
    Ten Tesla to miał łeb, ale ci co przejęli jego dokumentację, to dopiero bydlaki…
    Też z pozdrowieniami „jeszcze działkowicza”

  43. cobalt2001 said

    Panie Rysio trutnie sa wywalane nie po locie godowym ale przed Zima przez pszczoly pracownice. Ci szczesliwi do dokonali kopulacji matki przczelej w powietrzu gina naturalnie bo w trakcie kopulacji trutni narzady wewnetrzne szkodzily sie. Za dozy Orgasm.

  44. RomanK said

    Doktorze TS…u nas na Poludniu pszolow jak mrowkow..faraona zreszta… miodu tez i tani…pszczola tzw afrykanizowana jest juz wszedzie, daje dobry ostry miod..ale jest agresywana mimo ze mniejsza,,..z tym ze pszczelarze juz sie nauczyli z nimi obchodzic…gorzej- jak odkryje pan przez przypadek ze np stara chalupa, ktora zaczl pan rozbierac…. to jeden wielki ul wscieklych pszczol.. Wtedy smierc w oczach… ale sam kiedys przywiozlem do domu szesc 5 galonowych wiader plastra cieknacego miodem..ale jakim i co za zapach….a do podzialu bylo nas kilkunastu liczac strazakow i pszczelarzy…
    Dzis afrykanskie pszczoly juz sa w Kanadzie…gina- jak pojedza GMO pylki..nastepuja blyskawicne zmiany w jelitkach pszczolek i o tym juz wiedzieli w roku 1987….tak sie stalo na polach experymantalnych GMkukurydzy,,,Akademi Rolniczej Texasu ( A&M) ..kolo Brian Colledge Station..
    Pan sie nie unosi na dyskutantow ..to jest polskie forum…pan wie cywilizacja , lacinska, przedmurze, i wybranstwo kulturowe, co widac po odzywach…wie pan wyksztalcenie zobowiazuje:-))_Polak wie z niczego, czyli z gowy… prosze pana….))) i nobilitacja tez,,wie pan gumofilce, szabla , herby i hally od niedzieli cymes z chulentem w shabes:-))))

  45. Rysio said

    re 42. Czyli chłopaki jeszcze se kilka tygodni pochlają miodu pitnego na krzywy ryj – a potem won z ciepłego ula na mróz.

    😉

    Prawda, że wredne te baby – co ?!

  46. […] Marucha użytecznie sieje dezinfo […]

  47. AlexSailor said

    Ad.36 @Boydar

    „Niech się ktoś NAPRAWDĘ zorientowany wypowie, bo mnie szlag trafi”

    1. Wzrost liczby rodzin pszczelich występuje jedynie na papierze i jest spowodowany polityką dopłat dla pszczelarzy.
    Dopłaty liczone są (były, bo to się ciągle zmienia) w zależności od ilości pni pszczelich, przy czym nie do ula, ale w taki sposób, by zyskali na nich sprzedawcy sprzętu (w tym lawet do przewozu samochodów), firmy chemiczne produkujące absurdalnie drogie leki (np. Bayer – ten sam, który zatruł pszczoły w Europie), pasieki hodujące matki (które czasem są tak niskiej jakości, że część pszczelarzy woli kupić bez dopłat, ale tam, gdzie chce), produkujące także rodziny pszczele i podobne.
    I tak np. dopłaty do sprzętu możliwe były dla pszczelarzy, którzy posiadali pasieki co najmniej 20 pniowe, stąd ci, którzy mięli 14-19 uli podawali ich więcej, a takich pszczelarzy, jest zdecydowana większość.

    Na marginesie, dopłaty do matek i odkładów pszczelich, spowodowały pośrednio rozniesienie przeróżnych dziwnych chorób po Polsce, gdyż pszczelarze zamawiają dotowane (ach te pieniądze za darmo) pszczoły na niespotykaną wcześniej skalę.

    2. Ilość rodzin pszczelich zmienia się drastycznie w ciągu roku.
    W zasadzie przyjmuje się wielkość pasieki na podstawie ilości zazimowanych uli, a z tych czasem do wiosny nie przeżywa żadna, przy czym zjawisko to przyjmuje niespotykane wcześniej rozmiary.
    Np. koledze, bardzo dobremu i solidnemu pszczelarzowi, wykształconemu, starannemu, z dużą praktyką, padło tej zimy 120 ze 170 uli.

    3. Rodzina pszczela rodzinie nie równa. Są rodzinki w ulach, które mają 3 tysiące pszczół, a są takie, które mają ich ponad 100 tys.

    Zapylanie.

    Część roślin owadopylnych wyda owoce nie zapylona przez pszczoły i inne owady, lecz plony będą od 20%, aż do 300% niższe z uwzględnieniem jakości.
    Inne rośliny, jak np. drzewa i krzewy owocowe zostaną zapylone przez trzmiele i inne owady, ale tych, na wiosnę szczególnie, jest za mało, by wykonać wystarczającą dla plonów pracę.
    Zatem np. jabłek będzie mniej i będą zdecydowanie gorszej jakości.

    Dodatkowo, pszczoła jako jedyny z owadów charakteryzuje się wiernością kwiatową, co oznacza, że odwiedza kwiaty tylko jednego gatunku, dopóki jest w stanie je znaleźć w zasięgu lotu.
    W związku z tym, że wiosną pszczoły pożądają przede wszystkim pyłku kwiatowego (pokarmu białkowo-witaminowego), pszczoły mogą odwiedzać drzewa owocowe np. jabłoni, ale wiśni już nie w takim stopniu.

    Pszczoły rzeczywiście wymierają na niespotykaną skalę.
    Trudno wymienić główny czynnik poza dwoma oczywistymi:
    – pasożytem warrozą,
    – niską ceną miodu (na szczęście zmienia się to).

    I ta, na rynkach światowych można kupić miód w cenie poniżej jednego dolara, nie pastwiąc się już nad jego wątpliwą, naszpikowaną dodatkami, jakością.
    Kupując jednak miód, trzeba pamiętać, że z wyprodukowaniem 1kg za cenę 30zł (od tego trzeba odjąć koszty) wiąże się praca wykonana przez pszczoły poza ulem za 300-600 zł.
    Dlatego mądry rząd nigdy nie pozwoli na import miodu, nawet najlepszej jakości (Miody, które przychodziły do Polski z Dalekiego Wschodu, to w zasadzie lekko przerobiony rzadki nektar, często na bazie cukru lub innych świństw, konserwowany antybiotykami i dodatkami, by nie sfermentował, co dodatkowo zapewniało mu płynność. Miody produkowane w Ameryce zaś faszerowane są lekami służącymi do leczenia i utrzymania zdrowotności w liczących nawet kilkadziesiąt tysięcy kombinatach pszczelarskich).

    Do czynników niszczących pszczoły należą poza wymienionymi:
    – stosowane nieumiejętnie środki ochrony roślin,
    – środki ochrony roślin z rodziny nikotynoidów zabijające nawet po pięciu latach od zastosowania,
    – GMO, szczególnie pyłek kukurydzy (udowodnione),
    – szalejące choroby, w tym nowe jak nosema cerane (nowa odmiana starej choroby), czy izraelski paraliż pszczół,
    – monokultury,
    – moda na sadzenie iglaków i zielone trawniki,
    – wycinanie z wściekłą zajadłością przez Lasy Państwowe akacji, drzewa dającego w naszym klimacie chyba największe zyski z produkcji leśnej, i na pewno największe po uwzględnieniu pszczelarstwa,
    – ogólne kurczenie się bazy pożytkowej, szczególnie pyłkowej,
    – wymagania sanitarne i weterynaryjne odnośnie posiadania pszczół, ich wywozu oraz odbioru i sprzedaży miodu, na dodatek jeszcze wykoślawiane (na szczęście rzadko) przez praktykę,
    – wandalizm i kradzieże uli, nawet przez pszczelarzy, co jest skandalicznym schamieniem profesji – dość dodać, że od pszczelarzy w sądach w przeszłości nie wymagano składania przysięgi, ze względu na ich wzorową prawdomówność, uczciwość i postawę moralną.

  48. Miroslaw Berdard D said

    ad 47) Jak widć Monsato to pryszcz przy tym co sie dzieje. Dodam że czesto prosby do rolnikow o nie pryskanie w ciagu dnia sa ignorowane. Wiadomo dupska sie nie chce wieczorem ruszyc. Ale widze tez takich ktorzy sie do tego stosuja.
    Druga sprawa faktycznie na polach okalajacych moj dom kiedys rosly rozne rosliny dzis tylko rzepak. Widocznie tylko to sie oplaca. Nie wiem.

  49. Boydar said

    Pan AlexSailor (46)
    Bardzo serdecznie dziękuję.
    Konkluzje nie są pocieszające, ale prawda jest prawdą.
    Podejrzewałem, że z tymi danymi podawanymi w linkach, jest coś nie tak. Szczególnie, że nie odnoszą się do konkretnej pory roku, ani do właśnie liczebności pszczelej rodziny. Poza tym, moje i innych oczy, nie kłamią – pszczół JEST BARDZO MAŁO.
    Jeszcze raz wyrazy uznania, za zredagowanie esencji tematu.

    Panu Doktorowi TS, po głębszym namyśle, zalecam (re)habilitację. Szare mydło tu już nic nie pomoże.

  50. Zerohero said

    Re 47 Alex Sailor

    Kupując jednak miód, trzeba pamiętać, że z wyprodukowaniem 1kg za cenę 30zł (od tego trzeba odjąć koszty) wiąże się praca wykonana przez pszczoły poza ulem za 300-600 zł.
    Dlatego mądry rząd nigdy nie pozwoli na import miodu, nawet najlepszej jakości (Miody, które przychodziły do Polski z Dalekiego Wschodu, to w zasadzie lekko przerobiony rzadki nektar, często na bazie cukru lub innych świństw, konserwowany antybiotykami i dodatkami, by nie sfermentował, co dodatkowo zapewniało mu płynność. Miody produkowane w Ameryce zaś faszerowane są lekami służącymi do leczenia i utrzymania zdrowotności w liczących nawet kilkadziesiąt tysięcy kombinatach pszczelarskich).

    Tak. Zapylanie ręczne jest bardzo kosztowne. W Chinach tak robią, więc nie rozumiem jak mogą eksportować miód. Pewnie jes tak jak Pan pisze – wciskają podróbę.

    W dużym hipermarkecie same miody będące „mieszankami z UE i spoaza UE”.

    A liberałowie i tak Pana zwyzywają od komuchów i protekcjonistów. Ma być „wolny rynek” i basta.

  51. […] Za; https://marucha.wordpress.com/2013/05/28/rosja-ostrzega-obame-wojna-swiatowa-z-powodu-apokalipsy-pszc… […]

  52. zapodawacz linków said

    Wybuchnie wojna izraelsko-rosyjska?
    http://narodowcy.net/izrael-grozi-ostrzelaniem-rosyjskich-konwojow-do-syrii/2013/05/29/

  53. Rysio said

    re 36. „…….Niech się ktoś NAPRAWDĘ zorientowany wypowie, bo mnie szlag trafi, i już tylko Pan Rysio Wam zostanie……….”

    Wyluzuj się chłopie.

    Masz tutaj link do Rysia prywatnej strony – poczytaj se trochę o pszczołach.

    http://www.bushfarms.com/bees.htm

    🙂

  54. Boydar said

    @ Pan Rysio (53)
    Nie kumam.
    Negatywna interpretacja sformułowania „… tylko Pan Rysio Wam zostanie…” – jest Pańskiego autorstwa.
    Miałem na myśli sympatyczną prześmiewczość, Pan żeś się zajeżył.
    Sądzę, że zna Pan powiedzenie o nożycach na stole. Jak ulał.
    Pańskie „…Wyluzuj się chłopie…”, powinno wyglądać ‚Wyluzuj chłopie’, bez ‚się’.
    Nie wyluzuję; nie po to, by luzować, zagnieździłem się w Gajówce.
    Podany link, faktycznie do wiadomości o pszczołach prowadzi, czy do Pana Rysia – nie wiem, mało kto wie.
    Pańska autorytatywna wypowiedź „…PS Rysio wie więcej o pszczołach niż myślisz.
    Ilu to np. laików wie, że trutnie są wywalane z ula po locie godowym?…” – dyskredytuje Pana jako źródło wiedzy pszczelarskiej. Pan Cobalt wprawdzie sprostował, ale na Panu to wrażenia nie robi. Bo nie może – Pan o pszczołach większego pojęcia nie ma niż panienka na stoisku z żywnością w supermarkecie. Jeśli nawet jest inaczej, po jaką cholerę wrzucasz Pan taki ‚fake’. To forum nie ma na celu sprawdzianów z entomologii.
    I na koniec, WYLUZUJ CHŁOPIE, wroga we mnie nie masz.

  55. Rysio said

    Boydar a trutnie są rzeczywiście wywalane z ula po locie godowym, a nie przed.

    😉

  56. Boydar said

    Ok, teraz kumam.

  57. miki said

    Ameryka jest w rękach terrorystów. Czarny Obama ma tylko utrzymywać pozory demokracji,bo nastroje czarnej ludności są kiepskie.

  58. Rysio said

    re 57. A ty Miki to skąd to wiesz? Murzyn jesteś?

    🙂

    PS A Nastroje 50,000,000 amerykańskich welferowców są bardzo dobre – mają co zjeść, wypić i nie muszą nic robić oprócz paru czynności fizjologicznych.

  59. zapodawacz linków said

    Dziesiątki tysięcy martwych pszczół i innych owadów znaleziono na parkingu w mieście Wilsonville w stanie Oregon:
    http://www.wprost.pl/ar/405113/25-tysiecy-martwych-pszczol-na-parkingu/

Sorry, the comment form is closed at this time.