Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Listwa o Znaczenie wojny w XXI wie…
    bryś o Co właściwie napisał Mora…
    Listwa o Wolne tematy (38 – …
    Maverick o Co właściwie napisał Mora…
    Maverick o Kreml nigdy się nie naucz…
    Listwa o Wolne tematy (38 – …
    Mietek o Co właściwie napisał Mora…
    UZA o Kreml nigdy się nie naucz…
    revers o Polska wzywa do demilitaryzacj…
    zorard o Kreml nigdy się nie naucz…
    Bezpartyjna o Wolne tematy (38 – …
    Kapsel o Polska wzywa do demilitaryzacj…
    Marucha o Polska wzywa do demilitaryzacj…
    Leo o Wolne tematy (38 – …
    osoba prywatna o Wolne tematy (38 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 615 obserwujących.

Rigby, Gordon i Konstantyn XI

Posted by Marucha w dniu 2013-05-31 (Piątek)

U dziennikarzy portalu Fronda.pl, obcięta głowa dobosza Rigbiego, brytyjskiego żołnierza zarżniętego tępym rzeźnickim nożem na jednej z ulic Londynu (tępym, bo w końcu okazało się, że wyznawca miłującej pokój religii, który się tej zbrodni dopuścił, nie zdołał nieszczęsnego dobosza skutecznie zdekapitować) wywołała skojarzenie z obciętą i zatkniętą na palu głową brytyjskiego generała-majora Charlesa Gordona, poległego w 1885 r. podczas obrony Chartumu przed wojskami islamskich mahdystów.

Skojarzenie słuszne, choć mam inne, jak mi się wydaje jeszcze trafniejsze.

Dziś mija 560 rocznica upadku Konstantynopola zdobytego przez sułtana i kalifa Mehmeda II – najwyższego wówczas religijnego przywódcę muzułmanów. To właśnie Mehmed kazał pozbawić głowy ciało cesarza Konstantyna XI Paleologa i osadzić ją na kolumnie na placu Augusteum, a później zakonserwowaną w miodzie obwozić po muzułmańskich dworach („Kiedy więc spotkacie tych, którzy nie wierzą, to uderzcie ich mieczem po szyi”, Koran 47,4).

Islamska agresja była bezpośrednią przyczyną upadku Cesarstwa Wschodniego, ale najpewniej nie doszłoby do niego, gdyby nie przyczyny, których należy szukać w samym Bizancjum.

Można je znakomicie opisać cytatem ze słów Chrystusa Pana, który mówił do faryzeuszów, że „dom, jeśliby przeciw sobie był rozdzielony, taki dom nie może się ostać” (Mk 3,25). I nie chodzi tylko o to, że historia bizantyjskiego dworu przypomina krwawą szekspirowską pięcioaktówkę Tytus Andronikus, o której znawcy teatru mówią, że gdyby miała akt szósty, to wówczas mordowano by już widzów w pierwszych rzędach. Idzie również o rolę Zachodu, który w decydującej chwili nie kiwnął palcem w obronie Konstantynopola (choć nie należy zapominać o poświęceniu garstki śmiałków z Wenecji, Genui i Katalonii), a 250 lat wcześniej, w wyniku niesławnej IV krucjaty, doprowadził Bizancjum do upadku, z którego Cesarstwo już się nie podniosło. To wówczas rycerze z Zachodu zmienili cel swojej pielgrzymki, którym nie był już Grób Pański, ale groby cesarzy Bizancjum. Różnica była taka, że Grób Pański był pusty, a groby cesarskie pełne kosztowności (od bizantyjskiego historyka Niketasa Choniatesa wiemy, że nie oszczędzono nawet grobu Justyniana Wielkiego, którego zwłoki ograbiono – na Zachodzie powiemy zwłoki, ale dla prawosławnych były to relikwie, bo Justynian, czego by o nim nie sądzić, czczony jest przez nich jako święty).

Tymi, którzy jako pierwsi wdarli się do upadającego Drugiego Rzymu byli janczarzy – oddziały formowane z porwanych chrześcijańskich chłopców zmuszanych do przyjęcia islamu i wychowywanych na religijnych fanatyków gotowych zginąć w imię religii, która ich uciemiężyła. Kim innym, jeśli nie współczesnym janczarem był morderca dobosza Rigbiego, Michael Adebolajo? Urodził się przecież w praktykującej chrześcijańskiej rodzinie w Wielkiej Brytanii. I to na Wyspach, a nie w Nigerii, skąd pochodzą jego rodzice, dostał się pod wpływ muzułmańskich imamów i jako nastolatek przeszedł na islam.

Brytania jest dziś przeżarta polityczną poprawnością (o czym świadczą kolejne aresztowania internautów dających upust swej bezsilnej złości) i tak finansowo zależna od kapitału spod znaku półksiężyca, jak Bizancjum było przeżarte korupcją, a w całej Europie Zachodniej nie ma dziś żadnej wspólnej idei, która byłaby w stanie zjednoczyć jej mieszkańców w walce przeciwko muzułmańskiemu zagrożeniu.

„Będziemy bronić naszego stylu życia” – mówią politycy, ale przecież nikt nie będzie umierać za „styl życia”. Jedyną receptą wydaje się poważne potraktowanie przez Europejczyków możliwości powrotu do ich chrześcijańskiej wiary. I tutaj ujawnia się kolejne podobieństwo do sytuacji Bizancjum. Kiedy szukając obrony dla swego kraju cesarz Konstantyn XI zawarł unię z Rzymem, wówczas usłyszał od swych wzburzonych poddanych, że „woleliby zobaczyć w środku miasta turecki turban, niż papieską tiarę”.

Wygląda więc na to, że historia się powtórzy, bo nie sądzę by Brytyjczycy byli w stanie powtórzyć nad Tamizą zwycięstwo lorda Kitchenera spod Omdurmanu, albo Polacy – zarówno na ci Wyspach, jak i ci na Kontynencie – potrafili dokonać dzieła podobnego temu, którego dokonał król Jana III (swoją drogą w tym roku mija również 330 rocznica Wiktorii Wiedeńskiej, kiedy to na jakiś czas – na jaki, to się dopiero okaże – powstrzymano islam w jego marszu przez Europę).

Cóż, muszę się pospieszyć ze zwiedzaniem angielskiej prowincji, zanim widoki zostaną zeszpecone przez wieże minaretów.

Jacques Blutoir
http://jacquesblutoir.blogspot.se

Zaznaczam,  że wymowa artykułu zupełnie nie zależy od tego, czy brytyjski żołnierz istotnie został zamordowany, czy też jakieś mroczne siły urządziły nam makabryczne przedstawienie, by nas skłócić z miłującymi pokój, potulnymi muzułmanami.
Admin.

Komentarzy 17 do “Rigby, Gordon i Konstantyn XI”

  1. WW said

    Byli za mali wzrostem i liczebnością. Pokazał „się” więc drugi Mojżesz w formie talmudycznego Koranu. Wzrostem w sumie dorównali a liczebnością przewyższyli swoje możliwości rzezi chrześcijaństwa i w ogóle gojów/Gentiles.
    Silni handlem i z niego finansami którymi w końcu Hitler zorganizował im państwo i uratował Talmud przed asymilującymi się w Europie i biedotą żydowską za co są jemu wdzięczni.
    To nie jest jeszcze wcale „w końcu”. Jest jeszcze Watykan do użycia prawie w końcu.

  2. Rysio said

    „….mroczne siły urządziły nam makabryczne przedstawienie, by nas skłócić z miłującymi pokój, potulnymi muzułmanami………….”.

    Gajowy zapomniał dodać na początku tego zwrotu wyraz „koszerne” ?

    🙂

    PS. „koszerne mroczne siły urządziły nam makabryczne przedstawienie, by nas skłócić z miłującymi pokój, potulnymi muzułmanami………….”

  3. Zerohero said

    Wymowa artykułu jest taka, że np. można do Europy sprowadzić 100 milionów wyznawców Hinduizmu albo czarnych animistów …bo oni nie stawiają minaretów. Zadziwiająca jest ta fiksacja wyłącznie na islamie. Nawet Breivik był za multi-kulti i gejostwem, ale bez islamu. Dziwne!

    Poza tym w artykule są takie kwiatki:

    Brytania jest (…) finansowo zależna od kapitału spod znaku półksiężyca

    Co jest po prostu bezczelnym kłamstwem. Przypomina mi to film Moora w którym ten „dokumantalista” zakreśla ręką krąg i mówi, że wszystko w USA należy do Saudyjczyków. No proszę, jak pachołki żydowskiego Wall Street się sprawują 🙂

    U nas jest podobnie, ale z Rosją. Choć udział kapitału Rosji w Polsce wynosi poniżej promila (sprawdziłem!), a zachodu powyżej 50% mająku, to dominuje twierdzenie, że jesteśmy ruską strefą.

    A co do Konstantynopola, to jego upadek nastąpił znacznie wcześniej. Turasy weszły do niego tak jak nasi mili sąsiedzi do zanarchizowanej I RP i islam nie miał z tym nic wspólnego, tak jak chrześcijaństwo nie miało nic wspólnego z mordowaniem Indian w Ameryce (jihad był motorem wczesnych podbojów arabskich, ale to w sumie też było na zasadzie leży – biorę. Wikingowie to też były małe bandy korzystające z osłabienia Europy)

    Leży to się podnosi. Czemu leży?

    Kręgosłup Konstantynopolowi przetrąciła Wenecja łupiąc go doszczętnie, a wcześniej infiltrując za pomocą oligarchów. W Rosji dosrzeżono pewne analogie:

  4. Zerohero said

    http://www.nacjonalista.pl/2013/05/30/juan-antonio-llopart-to-system-zywi-islamizm/

    i ma gość rację. Ktoś kto dużo krytyuje nawałe muzułmańską w Europie a nawet nie stawia pytań skąd ta nawała, kto steruje emigracją – taki ktoś jest podejrzany jako prowokator bez pomysłu na rozwiązanie problemu.

    A co do obrzydliwego wpisu autostwa Jacquesa Blutoira, to chciałbym jeszcze przekłóć ten jego miłujący pokój pacyfistyczny balonik.

    Otóż dwie sprawy:

    1) łba nie odcięto niewinnemu „doboszowi” tylko żołnierzowi walczącemu w Afganistanie. Jedno omyłkowe (?) rozwalenie przez Predatora afgańskiego wesela dostarczyło 20 razy więcej trupów, a mówiło się o nich w sumie wielokrotnie mniej niż o tym żołnierzu.

    2) cytuję autora:

    CYT: wywołała skojarzenie z obciętą i zatkniętą na palu głową brytyjskiego generała-majora Charlesa Gordona, poległego w 1885 r. podczas obrony Chartumu przed wojskami islamskich mahdystów.

    A gdzie ten Chartum, gdzie Anglia? Tak się bronili jak Niemcy w Warszawie i muzułmanie w Hiszpanii. Poza tym…

    Anglicy w tym czasie doszczętnie rozwalili zuluskie imperium zbudowane przez czarnych, a na jego gruzach zbudowai wzajemnie zwalczające się królestwa co jest arcy draństwem.

    Anglicy w tym czasie budowali pierwsze obozy koncetracyjne dla Burów.

    Anglicy stosowali broń chemiczną i naloty na niepokorne wioski, a tacy jak Churchil nawet mówili, że zbombardowanie wioski dzikich to nic, bo to jakby gorszy gatunek człowieka.

    itd.

    Czyli NISZCZYLI Afrykę a nie BRONILI się.

    Jasne panie autorze?

    Czyli robienie z Anglii jakiejś ostoi dobra walczącej ze złem, BRONIĄCEJ SIĘ, jest zwykłym draństwem.

    Zauważyłem, że o aberracjach muzułmanów spokojnym i rzeczowym tonem mówią ludzie o spójnym światopoglądzie. Natomiast kpiny „religia pokoju” najczęściej używają hipokryci, syjoniści i podżegacze wojenni, fani XIX wiecznej Anglii, fani Usraela itp. W ich opisach świat jest maksymalnie uproszczony, np.

    Nie ma rozwalania krajów na Bliskim Wschodzie – my im pomagamy
    Nie ma CIA wspierajccej Al Kaidę – Al Kaida to naturalny i oddolny ruch
    Nie ma świadomej polityki emigracyjnej „unych” – muzułmanie teleprtują się do Europy używając magii.

    Jest tylko jedno wielkie bezrefleksyjne szczucie.

    I spokojna głowa. W tych wszystkich szkołach koranicznych organizowanych przez CIA jest organizowane podobne szczucie na chrześcijan, Europę itd, a zwłaszcza na szyitów,którzy zdają się lepiej orientować w sytuacji niż sunici.

  5. RomanK said

    Tempym nozem, po omacku
    rznal go z tylu po lajdacku
    Nie zwazajac ze ten krzyczy
    rznal bezwstydnie na ulicy…
    Szabadaba da, trirlllum , tirlum…

    Bijcie wszyscy Muzulamana
    Bijcie noca bijcie z rana
    Bijcie na czczo,po sledziku
    Niech pokaza was w Dzienniku
    Szabadaba da , tirlum , tirlum

    W wersji dla muzulmanow wstawiamu w miejsce Muzulmana- Chrzescijana….tirrl;um tirlum spiewa huryeshivahur:-)))

  6. Marucha said

    Re 3:
    Może dlatego skupiamy się na islamie, że jest go najwięcej i jest najbardziej agresywny?

  7. Fran SA said

    Anglia nie jest milujacym pokoj krajem, ani nawet nie ma takiej pokoj milujacej religii. I Anglicy odopwiadaja za wiele roznych masakr po wszystkich kontynentach ; z najnowszej chocby historii zrownania z ziemia Drezdna, z barbarzynskich mordow w Indiach, Chinach i Afryce. Zadziwiajaca jest pokoj milujaca historia tego kraju.
    I sral pies, co wyprawiaja z muzulmanami – akurat w Anglii traktuja muzulmanow tak jak i reszte spoleczenstwa: jak wlasnosc panstwa. Ale Anglia stala sie dranskim krajem dla swoich wlasnych, rodzimych obywateli; inwigilowanych na kazdym kroku. Zakupiono od Izraela ponad milion kamer, zeby sledzic obywateli dzien i noc. Te kamery nie zmniejszyly ilosc przestepstw a w 7/7 zamachu w metrze zadna nie dzialala. Klasyk.
    Nie tak dawno chlopak dostal okropny wyrok; 5 lat wiezienia, bo kumplowi w USA napisal na pejs-zbuku, ze sie cieszy z przyjazdu do USA i bedzie mial bomba wakacje. Anglicy bezlitosnie rozpedzaja tlumy bialych demonstrantow ( i to nie z EDL-u). W rzadzie jeden zyd zastepuje drugiego; i na miejsce zyda Camerona juz czeka zyd Miliband. On juz teraz wie, ze bedzie ‚demokratycznie’ wybrany. Tony Blair wysprzedawal zydom miejsca w Izbie Lordow i teraz sa same pejsate ‚lordy’ w izbie wyzszej parlamentu. A calym narodem brytyjskim trzesie City of London. Od dawna.
    A taki dzielny zolnierz ksiaze Harry radosnie obwiescil, ze pomordowal 34 Afganow na raz. Tyle, ze Karzaj kazal Brytanii zabrac sobie tego ‚synka’ przed czasem bo juz go wszyscy mieli dosc w Afganistanie, gdzie po pijaku i na narkotykach mordowal i strzelal do wszystkiego co sie rusza.

    Times of Israel: Is Britain ready for another jewish PM?

    http://www.timesofisrael.com/why-britain-is-ready-for-another-jewish-pm/

    Survey: 60% British Jews live in London (Haaretz)
    http://www.haaretz.com/jewish-world/jewish-world-news/survey-60-of-british-jews-live-in-london-1.505758

    http://www.indymedia.org.uk/en/2010/10/466705.html

    W Parlamencie brytyjskim:

    http://www.votegeorgegalloway.com/2013/01/response-to-david-cameron.html

  8. Marucha said

    Ktoś, kogo losy zmusiły do mieszkania w sąsiedztwie muzułmanów, nie zastanawia się na ogół nad tym, kto prowadzi politykę wynaradawiania kraju i robienia zeń pieprzonej mieszanki multi-srulti.
    Ten człowiek widzi bandy gwałcicieli, wandali, podpalaczy, sprayowców itd.

  9. Fran SA said

    Ad.8
    Marucha
    Czy ksiaze Harry byl zmuszony ‚mieszkac’ w Afganistanie? I co robia Anglicy w Libii i w Afganistanie: podpalaja, morduja, bombarduja i gwalca. No i cpaja. Wszyscy sie ich boja. I teraz pomagaja mordowac w Syrii. Teraz Irak ich skarzy za zrzucanie bomb z depleted uranium i za skazenie terenu i znieksztalcone dzieci z choroba popromienna.
    Widac Anglik to tez narod wybrany.
    (A kiedys, za moich studenckich czasow, Londyn byl bardzo bezpiecznym miejscem- ale to bylo wiele lat przed tymi parszywymi wojnami. I policja nie przypominala ninja turtles. Mieszkalo mi sie znakomicie na Stretham i pracowalo w na Grosvenor Place; byl to bardzo fajny okres w moim zyciu)

    War crimes by USA and UK:

  10. Marucha said

    Re 5:
    Po co się rżnąć?
    Nie lepiej, jak każdy mieszka w swoim domu i się nie wpieprza gospodarzowi do łazienki?

  11. Fran SA said

    Up to 1000 British troops face war crimes probe:

    http://news.antiwar.com/2012/09/02/up-to-1000-british-troops-face-war-crimes-probes-over-iraq/

    http://www.theweek.co.uk/politics/17881/war-crime-case-against-tony-blair-now-rock-solid

  12. Infonurt2 : jest to potworna zbieżność losu Bizancjum z losem Polski w latach 1989 – 2013. Wszystkie cechy upadku Narodu i Państwa Polskiego są identyczne z losem Narodu Bizantyjskiego. Dedykujemy ten zapis dla Polaków żyjących w kraju.

    Istotą Bizancjum było Prawosławie. Niczym nie skażone chrześcijaństwo którego dogmaty nie ulegały zmianie przez tysiąc lecia. Taki demonstracyjny konserwatyzm Zachód nazywał „niedynamicznym” tępym , ograniczonym i zaciętym fanatyzmem i żądał aby Bizancjum modernizowało życie na wzór zachodni. W pierwszej kolejności religie , potem sferę duchową, a za nią intelektualną i materialna.

    Pomimo zachwytu jaki ze względu na swoja unikalność wzbudzało Bizancjum, Zachód wydał wyrok : „wszystko to powinno być zniszczone, a jeśli zajdzie konieczność to razem z Bizancjum wraz z jej duchowymi spadkobiercami. (…) Oczywiście byłoby bezsensem mówienie że Zachód był winien zniszczenia Bizancjum. Zachód tylko zadbał o swoje interesy i było to naturalne.

    Historyczne porażki miały miejsce tylko wtedy kiedy sami Bizantyjczycy zdradzali zasady na których opierało się imperium . Zasady były proste i znane każdemu Bizantyjczykowi od dzieciństwa : wierność Bogu i jego wiecznym prawom w prawosławnej Cerkwi i wspieranie się na odwiecznej tradycji i sile. Prze stulecia bizantyjscy imperatorzy; mądrzy i nieudolni, zwycięscy wodzowie i ci bez talentu, święci i krwawi tyrani , kiedy występował nieunikniona konieczność wyboru , wiedzieli że w wierności tym dwóm regułom tkwi żywotność imperium. (…) W końcu XIII w wytworzyły się w Bizancjum dwa stronnictwa, jedno wzywało do tego aby w rozwoju kraju w pierwszej kolejności opierać się na wewnętrznej sile, wierze i potencjale. Byli zgodni że zachodnio europejskie doświadczenia można wykorzystywać tylko wtedy gdy nie dotyczą fundamentalnych praw i tylko po wcześniejszej ich weryfikacji przez czas.

    Było także drugie stronnictwo , prozachodnie. Jego przedstawiciele wskazywali na to ze Europa rozwija się pomyślnie, dlatego głośno i śmiało głosili że Bizancjum wyczerpało swoje historyczne zasoby i żądali przebudowy wszystkiego na wzór Zachodnioeuropejski. Przedstawiciele stronnictwa prozachodniego którzy tajnie lub oficjalnie byli wspierani przez rządy zachodnioeuropejskie odnieśli zwycięstwo nad imperialistycznymi tradycjonalistami. Pod ich kierownictwem wprowadzono w kraju szereg reform, w tym ekonomiczną, wojskową i polityczną a w końcu ideologiczna i religijną. Wszystko to zakończyło się krachem i doprowadziło do takich materialnych i duchownych strat , że imperium stało się absolutnie bezbronne przed naporem wojsk wschodniego sąsiada – Osmańskiego Sułtanatu. W pierwszej kolejności zaczęto weryfikować kulturę , wiarę i historie swego kraju. Ale miast zdrowej krytyki ich zgubna koncepcja doprowadziła do samounicestwienia społecznego. Wszystko co zachodnie wywyższano a własne pogardzano. Bizantyjską historię spaczono, wiarę i tradycje wyśmiewani, wojsko poniżano. Z Bizancjum stworzono światowe monstrum. Bogata Bizantyjska młodzież już nie uczyła się w swoim kraju tylko wyjeżdżała za granice. Najlepsze bizantyjskie umysły wyjechały na Zachód; państwo przestało je należycie cenić. Cesarz Teodor II przepowiadał:”Odtrącona nauka stanie się wrogiem naszym i zwróci się przeciwko nam. Odda nas na pohybel albo uczyni barbarzyńcami. Piszę to ogarnięty troska.” Przeczucia nie oszukały imperatora. Podczas ostatniego oblężenia Konstantynopola , wybitny naukowiec Urban zaproponował imperatorowi budowę działa którego siła odparłaby wojska tureckie. Ale skarbiec był pusty a konstantynopolitańscy bogacze odmówili pieniędzy. Nie otrzymawszy pieniędzy , obrażony Urban zaproponował swoje usługi Sułtanowi Mahmudowi- i sułtan wykorzystał szansę na zburzenie niedostępnych murów miasta. Sułtan otworzył swój skarbiec i udostępnił fundusze na budowę armaty – i tak armaty Urbana , najlepszego ucznia bizantyjskiej inżynierii przesądziły o losach imperium. Na długo przed tym przeprowadzono reformę wojskową- oczywiście na wzór zachodnio europejski. W Bizancjum przez stulecia istniało spprawdzone , choć nie pozbawiony wad tzw. „Stratiotiskie Pospolite Ruszenie” – narodowa armia z rekrutacja mężczyzn od 18 lat. Z czasem armia wymagała zmian , ale dla wojska nowego typu brakowało funduszy. Wspomniany już z Fundusz Bazylego II był przeznaczony na to , ale go roztrwoniono. :Pozbawią funduszy armie zmieniono na styl zachodnioeuropejski. W tym czasie umysły Bizantyjczyków „zniewolono” na wzór zachodnioeuropejskich rycerzy zakutych w zbroje – ostatnie osiągniecie ówczesnego przemysłu. „Moi Bizantyjczycy jak gliniane garki, a zachodnioeurpejczycy jak metalowe kotły”- mówi imperator. Mówiąc krócej : zniszczono własną armie a nowoczesnej nie stworzono. W Końcu przyjęto kurs na blok z Zachodem w ramach którego powstał nowy sojusz. Skończyło się to na tym że w najbardziej krytycznym momencie trzeba więc było posłużyć się nie swoją ale najemna armią. Bizantyjczycy gorzko doświadczyli tak jak wierna i sprawna była najemna armia. Opierając się na zachodnich doświadczeniach państwo stawało się coraz bardziej nieefektywne, uparcie szukało w kopiowaniu coraz to nowych zachodnich wzorców. Ostatnim najstraszniejszym ciosem dla Bizancjum stała się Unia Cerkwi z Rzymem. Formalnie oznaczała on podporządkowanie się Cerkwi Papieżowi z czysto pragmatycznych względów. Kolejna zewnętrzna agresja postawiła kraj przed wyborem: albo zdać się na Boga i własne siły albo odstąpić od wielowiekowych zasad na których opierało się państwo i za to otrzymać wojskową i ekonomiczna pomoc łacińskiego Zachodu. Dokonano wyboru, w 1274 cesarz Wilhelm VII Paleolog dokonał ustępstwa wobec Zachodu. Po raz pierwszy w historii posłańcy imperatora uznali w Lyonie prymat Papieża. Korzyści uzyskane przez Bizancjum za rezygnacje ze swych zasad okazały się mizerne. Plany prozachodniego stronnictwa nie tylko nie urzeczywistniły się ale runęły. Sojusz z Rzymem nie trwał długo. Papież – grekofil , który wciągnął Bizancjum do Unii wkrótce umarł a jego następca okazał się zupełnie inny od poprzednika. Interesy łacińskiego Zachodu były dla niego najważniejsze , dlatego zażądał aby Bizancjum całkowicie się zmieniło na wzór i podobieństwo Zachodu. Kiedy te oczekiwania nie zostały spełnione , papież odrzucił swego „duchownego syna” Michała VII Paleologa Cerkwi i WEZWAŁ EUROPĘ DO NOWEJ WYPRAWY KRZYŻOWEJ PRZECIWKO BIZANCJUM. Prawosławni trwający przy unii zostali nazwani „złymi katolikami”. Bizantyjczycy powinni pojąć że Zachodowi potrzebne jest tylko całkowite i bezwarunkowe podporządkowanie religijno- polityczne. Nieomylnym dla bizantyjczyków powinien się stać nie tylko papież ale sam Zachód. Innym zagrożeniem, straszniejszym od utraty władzy – jest utrata zaufania narodu do władzy. Bizantyjczycy byli wstrząśnięcie utrata ich największej wartości – Prawosławia. Zobaczyli że ich głównymi życiowymi zasadami- prawdami wiary , można grać. Bizantyjczycy utracili sens istnienia i to zgubiło ich kraj. I choć nie wszyscy przyjęli Unie – ale duch narodu został złamany. W miejsce dawnej energii, chęci życia i działania przyszła apatia, zmęczenie, Naród przestał chcieć żyć. Taki koszmar czasami w historii przydarzał się narodom i cywilizacjom. Tak wymarli antyczni Elleni, który w pierwszych wiekach n.e. towarzyszył niewytłumaczalny kryzys demograficzny. Ludzie nie chcieli żyć , nie chcieli przedłużać swego gatunku. Nieliczne rodziny , jeśli już powstawały – nie miały dzieci. Rodzące się dzieci umierały od braku rodzicielskiej opieki. Poronienia były powszechnym zjawiskiem. Królowal najmroczniejszy okultyzm i gnoza charakteryzująca się nienawiścią dla życia. Samobójstwa były najczęstsza przyczyną zgonów. To świadome wymieranie narodu nosi naukową nazwę „endogennej psychozy II i III w” – masowe patologie psychiczne i utrata sensu dalszego istnienia. Mniej więcej to samo zaczęło się w Bizancjum po zawarciu Unii. Kryzys państwowej ideologii doprowadził do totalnego pesymizmu. W społeczeństwie panował duchowo- moralny upadek , niewiara, fascynacja astrologia, dzikie przesądy. Alkoholizm stał się prawdziwym biczem dla męskiej części narodu. Odżyło zainteresowanie do dawno zapomnianymi antycznymi misteriami Greków. Neopogańska inteligencja świadomie i cynicznie burzy la w narodzie podstawy chrześcijańskiej wiary. Zaczął się proces depopulacji i kryzys rodziny. Ze 15o znanych nam bizantyjskich intelektualistów XIV i XV w – tylko 25 miało rodziny. To tylko nieliczne skutki do których doprowadziły Bizancjum elity decydując się poświęcić najwyższe ideały dla praktycznych korzyści. Upadła dusza. W wielkim narodzie dającym kiedyś światu wzór wzniosłości ducha teraz panował cynizm i waśnie. Rosyjski pielgrzym na początku XIV w pisał „Grecy to ci którzy nie znają miłości”. Wg wpisu Zerohero

    – zapis z VIDEO ( cz IV) info2.

  13. Marucha said

    Re 9:
    Panie Fran, nigdy nie popierałem żadnych wojen zaborczych, a zwłaszcza tych wywołanych pod pozorem szerzenia demokracji. Ani w Iraku, ani w Libii, ani w Afganistanie. Świadczą o tym choćby archiwa gajówki.
    Więc nie rozumiem sensu zadawania mi tych pytań.

  14. Zerohero said

    @Marucha

    Talmudyści potrafią jednocześnie:
    – sprowadzać do Europy muzułmanów
    – nakręcać islamofobię
    – wprowadzać rządy islamskie w krach Bliskiego Wschodu
    – eksterminować ludność wybranych odłamów islamu

    itp.

    Żeby to robić w sposób niezauważony muszą Europejczykom zrobić kompletną sieczkę w głowie. Ten artykuł to jedno z ostrzy tej sieczkarni. Ekscytowanie się nim, to jak klaskanie na Dziadach Dejmka. To tak słusznie i szlachetnie wygląda, że aż wręcz głupio nie klaskać. A jednak…

    W redakcji Frondy oczekują na odbudowę Świątyni Salomona. Jasno to przyznali. Ten bloger widać jest z Frondelkiem związany, bo ich cytuje. Sposób w jaki on pisze o islamie nie podaje żadnej konstruktywnej ścieżki, tam nie ma żadnych wartościowych informacji, żadnego tła i kontekstu. Jest tylko zwyczajne, prostackie szczucie.

    Emigracja muzułmańska, Sobieski, odcięta głowa – słowotok.

    Potem znajduję w Internecie takie kwiatki jak „zbombardujmy Iran bo szmatogłowi się w Europie panoszą”, „niech Izrael zrobi z nimi porządek”.

    Niech się Pan nie łudzi, że to da coś więcej.

    Poza tym znalazłem w polskiej Sieci teoretycznie neutralne politycznie miejsca gdzie nienawiść do muzułmanów, Arabów itd. kilka rzędów wielkości przekracza jakiekolwiek animozje do naszych czerwonych rodów, starszych braci z UB, prywtyzatorów itp. To powinno dać do myślenia. Nie są to uczucia nad którymi MY Polacy panujemy.

  15. Zerohero said

    Re 13, Marucha

    Miałem z Franem SA podobne doświadczenia gdy krytykowałem islamistów w Arabii Saudyjskiej albo kulturę cygańską.

  16. Fran SA said

    Ad.13
    Marucha
    Dla mnie istnieje pewien zwiazek przyczynowy w przyrodzie.
    Nie wszyscy czuja to samo. Nie musza. I wcale nie musimy sie zgadzac pod kazdym wzgledem.

    Krolowa Angielska ma tez inne zdanie od wielu wpisowcow. Baluje z muzulmanami: ( i o takich muzulmanow mnie sie rozchodzi. Biedota zajmuje sie policja)

    Krol Bahrainu i ksiaze Abu Dhabi;
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/5,114944,11754605,Jubileuszoy_lunch_u_krolowej_Elzbiety_II_ZDJECIA__.html?i=13

  17. Fran SA said

    Ad.15.
    Zerohero
    Chyba jednak nie chodzilo o islamistow z Arabii Saudyjskiej.
    Ale prawda jest, ze nie lubie grypserki; a dla mnie to takie pojecia jak multi-kulti , islamista, islamofaszysta, terrorysta itp. pachna grypsera.
    Idiosynkrazja? Moze.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: