Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Zerohero o Łukaszenka do Macrona: Sam pow…
    Maverick o Jaki sens ma presja na Łu…
    NyndrO o Wolne tematy (66 – …
    Piskorz o Jaki sens ma presja na Łu…
    revers o Wolne tematy (66 – …
    JMP o Historia Batalionów Chłopskich
    Janeczka o Polska przyciąga coraz więcej…
    Niedźwiedź o Wolne tematy (66 – …
    Takisobieczlowiek o Jaki sens ma presja na Łu…
    Birton o Klasyk manipulacji
    revers o Wolne tematy (66 – …
    Tafor o Hunwejbini wracają na wie…
    Niedźwiedź o Na marginesie dyskusji o Zjedn…
    Konar o Wolne tematy (66 – …
    Stanisław Kościelny o Koronawirus to pretekst global…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 525 obserwujących.

Zbrodnia na polskich dzieciach (2)

Posted by Marucha w dniu 2013-06-24 (Poniedziałek)

Część 1:
https://marucha.wordpress.com/2013/06/06/zbrodnia-na-polskich-dzieciach-1

Zalegalizowani przez UE pedofile w akcji…
Admin

Przypomnijmy: 22.04.br. w siedzibie PAN, pod patronatem resortów zdrowia oraz edukacji narodowej (właściwszą nazwą byłoby ministerstwo demoralizacji narodowej) zaprezentowano dokument zatytułowany „Standardy edukacji seksualnej w Europie.

Podstawowe zalecenia dla decydentów oraz specjalistów zajmujących się edukacją i zdrowiem”. Opracowanie to wykonały Biuro Regionalne WHO (Światowa Organizacja Zdrowia) dla Europy oraz niemiecka (!) organizacja – Federalne Biuro ds. Edukacji Zdrowotnej w Kolonii (BZgA), która ten dokument wydała.

Wykład wprowadzający, radośnie wychwalający tren dokument wygłosił naczelny seksuolog polskojęzycznej strefy UE – prof. Zbigniew Lew-Starowicz.

„Standardy” mają stanowić podstawę do wprowadzenia w szkołach podstawowych, średnich, a nawet przedszkolach, obowiązkowej edukacji seksualnej. Przedstawicielki obu ministerstw – Małgorzata Szybalska z MEN i dr Dagmara Korbasińska z Ministerstwa Zdrowia, wraz z zaproszonymi seksuologami, gorliwie zachwalały ten instruktaż jako prowadzący do formowania „właściwych” postaw wobec seksu i „budowanie pozytywnego nastawienia” dzieci do spraw intymnych. Takie podejście w rzeczywistości jest bardzo groźne dla dzieci, bowiem …

Coraz więcej dzieci jest molestowanych przez kryminalnych zboczeńców, pedofilów nazywających siebie „edukatorami”.

Demoralizacja od niemowlęcia

W poprzednim odcinku omówiłem „filozofię” zaleceń. Czas przejść do instruktażu zawartym w „Matrycy edukacji seksualnej”, która składa się z odrębnych dla każdej grupy wiekowej tabelek.

Autorzy wyróżniają grupy: od 0 do 4 lat, 4 – 6 lat, 6 – 9, 9 – 12, 12 – 15 i powyżej 15 lat. Każda tabelka ma trzy kolumny: „informacja/wiedza – przekaż dziecku”, „umiejętności – naucz dziecko”, „postawy – pomóż dziecku rozwijać”. Krzyżują się one z wierszami, gdzie sformułowane są tematy. W matrycy dominują wskazówki jak uczyć dzieci i wpajać im: zamiłowanie do seksu, onanizmu, „szacunek” do homoseksualizmu i „wybór” orientacji płciowej oraz antykoncepcji.

Seks-edukatorzy z WHO [czytaj: pedofile – admin] wychodzą z założenia, iż „dziecko jest istotą seksualną od początku swojego życia” (co wcale nie zostało dowiedzione). W związku z tym edukację tę należy zaczynać od chwili urodzenia, co ma „wspomagać rozwój zmysłów dzieci i poczucie ciała oraz wyobrażeń o ciele, a jednocześnie wzmacniać pewność siebie i przyczynia się do rozwoju samostanowienia”. Nadto „dzieci powinny przekonać się, iż zagadnienia związane z seksualnością mają pozytywny charakter i są przyjemne”.

Czego więc dziecko do lat czterech ma się dowiedzieć? O „radości i przyjemności z dotykania własnego ciała, masturbacji w okresie wczesnego dzieciństwa”, tudzież o „różnych rodzajach miłości”, „różnych rodzajach związków” i „różnych związkach rodzinnych” Nie trzeba specjalnych badań, by domyślić się, że w tym przypadku chodzi o homoseksualizm czy też inne zboczenia i jednopłciowe związki.

A czego trzeba nauczyć niemowlaka lub malucha? Np. „zagadnień płodności i prokreacji”. Nie tylko. Edukatorzy z WHO postulują też, aby przyswoić mu (jej) „wyrażanie własnych potrzeb, życzeń i granic, na przykład w kontekście zabawy w lekarza”. Ma też dziecko „zaufać własnym instynktom”. Trzeba też rozwijać „respektowanie równości płci” (jak ją pojmują spece z WHO można się domyślić), „akceptację różnych sposobów stawania się członkiem rodziny” oraz „ciekawość dotycząca własnego ciała i ciał innych osób”.

Jak się okazuje, mamy płeć biologiczną i społeczno-kulturową i takie pojęcia także powinni seks-edukatorzy rozwijać u podopiecznych. Demoralizatorom dzieci bardzo zależy na akceptacji i przyjęciu za normalne związków homoseksualnych, bo w dziecku zalecają rozwijać „pozytywne nastawienie wobec różnych stylów życia” i „świadomość, że związki są różnorodne”.

Ciekawe, że już w tym wieku chcą u dzieci rozwijać postawę „moje ciało należy do mnie”. To hasło lansowane przez feministki uzasadniające aborcję. Przypominam – cytowane wskazówki, a właściwie nakazy, dotyczą dzieci do lat czterech!

Masturbacja, masturbacja!

Autorzy wyjątkowo często zalecają masturbację, także cztero- i sześciolatkom, bo do tej grupy wiekowej właśnie przechodzimy. Prócz radości, jaką ma sprawiać onanizm dzieciaki trzeba też pouczać o: „przyjaźni i miłości w stosunku do osób tej samej płci”, pierwszej miłości, znaczeniu i wyrażaniu seksualności, związkach osób tej samej płci, mają też posiąść wiedzę o ciąży, narodzinach dzieci i końcu życia (już!).

Indoktrynacja grupy wiekowej 6 – 9 lat osiąga poziom o wiele intensywniejszy. Tej grupie propagandziści seksu bez ograniczeń podpowiadają, że seksualność pozytywnie wpływa „na zdrowie i dobre samopoczucie”. Poza tym mają poinformować o miesiączkowaniu, ejakulacji i … podstawowych sprawach dotyczących antykoncepcji i cyklu płodności. Rzecz jasna podkreślają też potrzebę „przyjaźni i miłości w stosunku do osób tej samej płci”. Inny temat, to „małżeństwo, rozwód i wspólne życie”. Ot, tak, na równi.

Grupa ta ma również posiąść wiedzę na temat „praw seksualnych”. Proszę bardzo, „prawa seksualne” 6-latków. Z zakresu ;umiejętności, jakie mają posiąść przedszkolaki wyróżnić trzeba „radzenie sobie z obrazem seksu w mediach” (Boże broń, zakazać oglądania takich filmów czy zdjęć, bo to łamanie „praw dziecka”) i właśnie „nazywanie własnych praw”. Cóż więc mamy rozwijać u tych dzieci? Ano m.in.” Zrozumienie pojęcia „akceptowalne współżycie/seks” (odbywany za zgodą obu osób, dobrowolny, równy, stosowny do wieku i kontekstu, zapewniający szacunek dla samego siebie)”.

„Pierwsze doświadczenia seksualne” …

dobroczyńcy dzieci zaniedbanych przez konserwatywnych rodziców przewidują na lata 9 – 12. Jak postęp, to postęp. Uczniowie podstawówek mają się dowiedzieć o „różnicach między tożsamością płciową i płcią biologiczną”. Jest to więc wprowadzenie do ideologii gender. W skrócie: wybierz sobie płeć, czyli zachęcanie do transwetytyzmu i zmiany płci.

Czy mam dodawać, że także tej grupie dzieci będzie się przekazywać przyjemności płynące z onanizmu , zalecenie „przyjaźni i miłości wobec osób tej samej płci” oraz stosowanie antykoncepcji? Z rozdziału „naucz dziecko” wybierzmy dwie „lekcje”: „skuteczne stosowanie prezerwatyw i środków antykoncepcyjnych w przyszłości” i „branie odpowiedzialności za bezpieczne i przyjemne doświadczenia seksualne”. A rozwijać w tej grupie trzeba m.in., „rozumienie uczuć i wartości (na przykład braku poczucia wstydu czy winy w odniesieniu do seksualnych uczuć i pragnień)”. Po co wstyd? To przesąd burżuazyjny, pardon – ciemnogrodu.

Atak wzmaga się wraz z wiekiem, bo przechodzimy do kategorii 12-15 lat. Najmłodszym nastolatkom seks-edukatorzy chcą przekazać wiedzę o modyfikowaniu ciała czyli o: „klitoridektomi, czyli obrzezaniu dziewcząt, obrzezaniu chłopców, błonie dziewiczej i jej odtwarzaniu, anoreksji, bulimii, piercingu, tatuażach”. Tak, tak, to niezbędne informacje dla nastolatków. Trzeba też im dostarczyć wiedzy na temat „ciąży (także w związkach między osobami tej samej płci) i bezpłodności. Bez wątpienia szczególnie fascynująca jest ciąża w związkach homoseksualnych. Mają poznać „prawa seksualne”, bo jak tu żyć bez nich nastolatkowi?

Co by tu jeszcze? Oj, wiele, choćby w instruktażu w stosunku do młodzieży od15 lat i więcej. Wymienię tylko niektóre zagadnienia na „lekcje seksu”: „Tożsamość płciowa i orientacja seksualna, w tym „coming out”/ homoseksualizm”. („Coming out – chodzi o ujawnienie swego homoseksualizmu.)

Dodam jeszcze, że w „Standardach” zadbano o informacje o „usługach doradczych dotyczących antykoncepcji”. Jest i inny temat, wręcz „rodzinny” z ciekawym połączeniem: „Struktura rodziny i zmiany, małżeństwa z przymusu, homoseksualizm / biseksualizm / aseksualność, samotne rodzicielstwo”.

Nie małżeństwo, jak je budować i utrzymać w harmonii, zgodzie i miłości, ale „z przymusu”, czyli wynaturzone. Bo tak dziś media głównego ścieku prezentują rodzinę. Towarzyszy temu inny temat: „Jak stworzyć i utrzymywać związki”. Nie małżeństwo, rodzinę, ale „związki”.

Należy z kolei tę kategorię wiekową nauczyć „rozpoznawania naruszeń praw i przeciwstawianie się dyskryminacji i przemocy ze względu na płeć”. Prawa, a gdzie obowiązki wobec rodziców, rodzeństwa, nauczycieli, bliskich, przyjaciół? Pojęcie „obowiązek” nie występuje.

Niebezpieczna inżynieria społeczna

Przejdźmy teraz do ocen tych wynaturzonych „Standardów”. Zacznijmy od dra Szymona Grzelaka – prezesa Instytutu Profilaktyki Zintegrowanej, twórcy programu profilaktycznego „Archipelag skarbów” oraz autora książki „Profilaktyka ryzykownych zachowań seksualnych młodzieży. Aktualny stan badań na świecie i w Polsce”.

„Ten raport jest wewnętrznie sprzeczny. Roi się w nim od zastrzeżeń, że to dokument naukowy… W konsekwencji wszelkie sprawy dyskusyjne światopoglądowo przedstawiane są przez WHO tylko z jednego punktu widzenia. Poza tym raport nie skłania do szukania wartości we własnej kulturze, lecz promuje relatywizm wobec wszelkich kultur, religii i praw” – zauważa Grzelak. Raport ten –kontynuuje – jest sprzeczny z wiedzą o skutecznej profilaktyce problemów dzieci i młodzieży. Dodaje „że taka profilaktyka bezwzględnie musi być prowadzona na fundamencie zasad przekazywanych w rodzinie i w lokalnej społeczności”. Zaprzecza rzekomej apolityczności autorów „Standardów”: „To grupa ekspertów o wyrazistych poglądach, do tego zależna od pewnego układu polityczno-ideologicznego (…) W sprawach seksualności wszelkie organizacje religijne traktowane są jako wróg postępowego, ich zdaniem, myślenia”.

Zwraca uwagę, że w wielu krajach rodzice, którzy wyznają religijne wartości, są w zdecydowanej większości i właśnie w takim duchu wychowują dzieci. „Zatem to niebezpieczna inżynieria społeczna – państwo, uważając, że wie lepiej, zaczyna przeciwstawiać się wartościom wyznawanym przez obywateli. Gdzie tu miejsce na wolność obywatelską i co z zapisaną w konstytucji zasadą pomocniczości państwa?”

Grzelak odrzuca pogląd jakoby obecna edukacja seksualna była nieskuteczna, skutkiem czego młodzież popada w problemy psychiczne (W Polsce mamy przedmiot „Wychowanie do życia w rodzinie” – nadobowiązkowy) Mówi: „W Polsce zagorzali wyznawcy edukacji opartej na metodach naukowych nie prowadzą w ogóle badań nad skutecznością swoich działań. Owszem, prowadzą badania, ale wyłącznie stanu obecnego. Na jakiej więc podstawie twierdzą, że edukacja prorodzinna zachęcająca, by czekać z seksem, jest nieskuteczna”?

Ripostuje: „…nasza edukacja jest skuteczna, jeśli chodzi o odkładanie inicjacji seksualnej, dojrzalsze podejście do seksualności i zapobieganie przedmiotowemu traktowaniu drugiej osoby. Przykładem takiej dobrej praktyki jest program „Archipelag skarbów”. To daje wymierne efekty, co nam wyszło czarno na białym w badaniach”.

Ponieważ na wspomnianej konferencji w PAN twierdzono, jakoby w Polsce nie było żadnej edukacji seksualnej, Grzelak odpowiada: „To tylko strategia medialno-polityczna. (…) Tymczasem prawdą jest tylko to, że nie ma takiej edukacji, jakiej oni by sobie życzyli. Łatwiej im stworzyć coś od zera, niż wchodzić w naukowy dialog ze specjalistami, którzy od lat zajmują się wychowaniem realizowanym w duchu wspierania wartości małżeństwa i rodziny”.

Ostro krytykuje seks-edukatorów [najzwyklejszych pedofilów – admin] skupionych w organizacji „Ponton”, która promuje edukację opartą na „Standardach”. Naukowiec uważa, iż wprowadzenie takich rozwiązań w Polsce byłoby groźne ze społecznego punktu widzenia. Natomiast z perspektywy psychologicznej trzeba pamiętać, że: „Trudniej jest żyć, gdy się od siebie wymaga. Myślenie o perspektywie małżeństwa, rodziny, trwałej miłości, odpowiedzialności za związek – prawdziwe dorosłe życie jest trudne. Pod górkę mają więc wszyscy ci, którzy przekazują trudne prawdy o życiu: że trzeba ciężko pracować, ograniczać swoje zachcianki itd. Jeżeli nagle wprowadzimy w jednym szkolnym przedmiocie ideologię całkowicie z tym sprzeczną: że możemy realizować swoje zachcianki seksualne do oporu, że partnerów można zmieniać do woli, a w życiu seksualnym chodzi głównie o satysfakcję – to utrudnimy pracę prawdziwym wychowawcom, także i rodzicom”.

Ostrzega też: „Z badań naszego instytutu przeprowadzonych wśród prawie 7 tys. gimnazjalistów w latach 2010–2012 odkryliśmy silny związek seksualizacji z nadużywaniem alkoholu i narkotyków, a także z myślami samobójczymi wśród młodzieży. Jeżeli zamiast delikatnego i głębokiego myślenia o relacjach międzyludzkich, młodzież zaczyna myśleć o tym płytko – na zasadzie: „jeżeli to przyjemne, to uprawiajmy seks” – powstaje pustka psychologiczna”.

CDN [Niestety… – admin]

Zbigniew Lipiński
http://sol.myslpolska.pl

Komentarzy 29 do “Zbrodnia na polskich dzieciach (2)”

  1. Jan said

    Jak takiego sexedukatora w łeb pałą nie zdzielić. Oby wyzdychali czym predzej zanim popsują i zgorszą wiecej niewinnych dzieci.

  2. RomanK said

    A xo na to rodzice …biednych polskich dzieci ktore ucza sie pokazywac, pokazujac???…. od zawodowcow??

  3. Fran SA said

    To jest juz zalegalizowana pedofilia.

    Sydney:
    Leading Chabad Rabbi Says young child Victims of Sex Abuse May have wanted sex, claims Young ‚Goyyim’ Have Sex with Dogs FailedMessiah:
    http://www.smh.com.au/nsw/victims-may-have-consented-rabbi-20130622-2op7d.html

  4. Psiemislavius said

    Rewolucja seksualna wybuchał w 1968 roku i trwa do tej pory, zalewając świat swoim zepsuciem i coraz gorszymi obrzydliwościami.

  5. marta15 said

    ad 4 ludzie bardzo chetnie otworzyli sie na „zdobycze ” rewolucji seksualnej.
    Wielu z przyjemnoscia I ochoczo wlazi w to czarcie lajno. Diabel wie, ze jak chce zdeprawowac czlowieka ,
    to uderza w niego mamona, obietnica wladzy I seksem.
    Wielu przegralo te wojne o swoje dusze I oddalo sie calkowice, dobrowolnie w niewola szatana,

  6. Marucha said

    Re 2:
    Co na to rodzice?
    Jedni uważają, że nie można stać na drodze postępu, więc niech się córka uczy masturbacji.
    Inni w ogóle nie wiedzą, o co chodzi, myślą że to coś takiego, jak było za komuny – podstawowe wiadomości o małżeństwie, ciąży, dzieciach itd.
    Nieliczni protestują. Mogą sobie pisać na Berdyczów.

  7. Marucha said

    Re 3:
    Ależ Pan czyta gajówkę po łebkach… o tym samym traktuje wszak
    https://marucha.wordpress.com/2013/06/24/wybitny-rabin-uwaza-iz-gojskie-ofiary-pedofilii-same-sa-sobie-winne/

  8. Wosiu said

    Wcześniej napisałem, że już tu się nie będę wypowiadał, ale siłą rozpędu jeszcze rzadko tu się wypowiadałem, ot parę jedno-dwuzdaniowych postów.

    Przy tym temacie chciałbym napisać parę zdań więcej, jako tzw „advocatus diaboli” i proszę, żeby nikt, a zwłaszcza Admin, nie wyzywał mnie od pedofili zanim nie zrozumie tego, co chciałem napisać.

    Termin pedofilia, tak jak jest rozumiany obecnie, został spopularyzowany na świecie chyba z 20 lat temu a w Polsce znacznie później.

    Przedtem mówiło się o gwałcicielach dzieci albo osobach zmuszających dzieci do czynności seksualnych.
    Gwałciciel dziecka był zawsze potępiany bardziej niż gwałciciel osoby dorosłej, co jest zrozumiałe.

    OK. Zboczeniec gwałcący przedszkolaka nadaje się na nabicie na pal i podpalenie a inny zboczeniec zmuszający groźbą przedszkolaka do robienia sobie dobrze nadaje się minimum na chłostę i z 15 lat paki najmniej, a taki co namówił przedszkolaka tabliczką czekolady do robienia sobie dobrze, na minimum chłostę i z 5 lat paki. Wszystko jest zrozumiałe.

    Pierwszy raz zacząłem się interesować terminem pedofila (może byłem jakoś staromodny czy naiwny) w pierwszej połowie poprzedniej dekady, kiedy natrafiłem na zatrważające informacje z USA, kiedy to ojcu który zrobił zdjęcie swojej gołej, dwuletniej córeczki podczas kąpieli w wannie, odebrano dziecko z tytułu pedofilii. Oraz kiedy to złamano karierę pewnego znanego profesora, bo wypomniano mu pedofilię sprzed 50 lat. Czyli: romans z nieletnią (w USA, w niektórych stanach, pedofilią jest każdy stosunek z osobą niepełnoletnią, czyli poniżej 18 lat). Tymczasem on miał wtedy 21 lat a jego „ofiara” 17. Którą to „ofiarę” poślubił kiedy miała lat 18 i była jego żoną przez 50 lat do czasu rozpętania afery….

    Wtedy mnie to zaintrygowało.Co i jak? Dowiedziałem się, że jest dziedzina pornografii dziecięcej, gdzie zboczeńcy puszczają do netu zdjęcia i filmy z dziećmi w scenach seksualnych. Okazało się, że to byli głównie jacyś zboczeni, nie tylko pedofilni ale i kazirodczy tatusie/wujkowie wykorzystujący seksualnie swoje 7-10 letnie córki i krewniaczki itp. oraz mały procent prawdziwych porywaczy, gwałcicieli i nawet może morderców dzieci, którzy swoje filmiki rozpowszechniają na jakimś „czarnym rynku”. Wzburzyło mnie to ale przestałem się tym interesować do jakiegoś kolejnego przypadku kiedy rodzicom odebrano dwójkę dzieci za ich gołe zdjęcia na plaży. Wtedy znowu zacząłem szperać w necie, była to już połowa poprzedniej dekady.

    Czego się dowiedziałem?

    Otóż tego:

    – większość tych prawdziwych pedofili, szajek pedofilskich, złapano i osądzono, większośc pedofilskich stron internetowych już zlikwidowano,
    – nie ma dopływu nowych materiałów pornografii dziecięcej na rynek,
    – są jacyś pedofile albo tylko mocno niezdrowi ciekawscy, co chcą sobie obejrzeć pornografię dziecięcą, ale okazuje że wymieniają się tylko tymi samymi zdjęciami i filmami sprzed kilku lat,
    – istnieją fałszywe strony internetowe z niby „pornografią dziecięcą”, służące do wstawiania wirusów i trojanów w komputery naiwnych, w różnych złowrogich celach,
    – wprowadzone jest ustawodawstwo w wielu różnych krajach, gdzie surowo karze się z tytułu pedofilii różnych internautów, którzy ściągali sobie na komputer rzekome materiały pedofilskie.

    No to mówię sobie:

    OK, może przesada, dlaczego karać za te same zdjęcia krążące od lat w necie, które ktoś ściąga teraz. Przecież to już nie napędza w sumie przemysłu dziecięcego porno, który został zlikwidowany, no ale w sumie może dobrze im, bo jak się tak napatrzą zboczeńcy, podniecą, to pójdą w świat i będą krzywdzić dzieci…

    I tak sobie rozmawiamy ze znajomym informatykiem o tym temacie, i nagle on mówi:

    „ale zdajesz sobie sprawę, że można prawie każdemu przeciętnemu internaucie który nie ma bardzo profesjonalnych zabezpieczeń, zdalnie wsadzić mnóstwo plików z pornografią dziecięcą na dyski, i nie będzie miał tego świadomości, dopóki mu do drzwi nie zapukają smutni panowie?”

    Wtedy mnie tknęło? Cóż za doskonały instrument dla niszczenia ludzi niewygodnych!!!

    Jeszcze później dowiedziałem się, że w Polsce nagle karalne i to surowo (chyba do 5 lat paki), jest posiadanie nie tylko filmowych i fotograficznych materiałów „pedofilskich” ale też animowanych i rysunkowych!!!!!!!!!!!!!!

    Czyli masz gdzieś rysunek dużego ludzika przed którym stoi mały ludzik i ma usta na wysokości krocza dużego ludzika i idziesz do paki za pedofilię…

    Z jednej strony państwowo seksualizuje się przedszkolne dzieci i nastawia na zboczenia,

    a z drugiej strony za sadzanie na kolanach dziecka przez ojca czy dziadka, mamę czy babcię, przytulanie, głaskanie i całuski, normalne od zawsze, można być skazanym za „zły dotyk” i pedofilię….

    I o co w tym wszystkim chodzi?

    Wiadomo o co.

  9. marta15 said

    warto obejrzec, jeszcze duch w narodzie totalnie nie opadl. prosze tez wrocic uwage jak wykstalceni z wielkich miast ,
    ( tzw salonowcy czy inacej kstalceni , czyli inaczej bezmozgowce i doopolizy reaguja)).

  10. RomanK said

    Panie Waclawie..
    ..rodzice katolicy podczas slubu skladaja sobie przysiege…przyjac i po katolicku wychowac potomstwo ,ktorym Bog ich obdarzy….
    Te dzisiejsze rodzice to nasze dzieci….KIMac…
    Jedni nie przyjmuja..inni przyjmuja i nie wychowuja…jeszcze inni ani nie przyjmuja ani nie wychowuja….
    Skupmy sie na katolikach…pomozmy im…zostawmy tych ,ktorzy wybrali lacinska cywilizacje smierci…oni i tak i tak wybrali i oni zadnej przyszlosci nie maja…kto rozsadny inwestuje w cos co nie maja zadnej przyszlosci????
    wszyscy wymra…pan wie jaki dzis jest % ludzi zarazonych smiertelna choroba i zmutowana AIDS???? Nie podaja nawet ststystyk, bo i tak nie zmieni to niczego. MOj znajomy lekarz powiada…natura broni sie sama..eliminuje perwersje…
    A wystarczy tylko powiedziec NIE!….
    http://www.pzh.gov.pl/oldpage/epimeld/hiv_aids/

  11. Marucha said

    Re 8:
    Czy ja jestem jakimś niedorozwojem, żeby nie zrozumieć tego, co Pan sensownie i klarownie napisał?
    Tak właśnie jest.
    Pedofilia służy również jako maczuga do niszczenia niewinnych ludzi.
    Jedni uznają za pedofila ojca kąpiącego roczną córeczkę – a inni nazwą „edukatorami” pierdolone pedofilskie kurwy z „Pontonu”, molestujące dzieci słowem, rysunkami i czynami.

  12. Fran SA said

    Ad. 7.
    Olaboga! A kto kaze czytac gajowke od deski do deski? Ciesze sie, ze czytujemy podobna prase. Ja tez czasem umykam w chaszcze.
    I musze sie przygotowac do wykladow i paru innych rzeczy.

  13. Marucha said

    Re 10:
    Nie rozumiem, co to jest „łacińska cywilizacja śmierci” i gdzie Pan ją widzi.
    Nie wiem też, gdzie mam szukać tych katolików, na których trzeba się skupić i którym mamy pomagać. Katoliczników, judeokatolików, żydolemingów katolicznych – to ja widzę. Wszędzie ich pełno.
    Ale katolicy? Gdzie oni?
    Bo chyba Panu nie chodzi o tych schizmatyków, którzy nie chcą ani II Soboru wraz z jego zdobyczami, ani nowej przepięknej masońskiej Mszy – i którzy tylko robią ludziom wodę z mózgu, kurczowo trzymając się jakichś archaicznych obrządków i praw?

  14. Marucha said

    Re 12:
    Oczywiście, ma Pan rację. Nie ma obowiązku czytania gajówki od deski do deski. Tylko ja muszę to robić. Choć niby też nie muszę.

  15. marta15 said

    pare komentarzy z video z ad 9 wypowiedzianych przez mlodych z wielkich miast ,ale juz globalnie zlajdaczonych:
    „taka sie konczy wpuszczanie narodowcow na salony”, „a czego oni jeszce tu sa , dlaczego sie ich toleruje”,
    swoja droga miny „organizatorow ” imprezy warte zanotowania.
    Glupie , udoopione , skorumpowane mordy nie wiedzialy jak zareagowac na taaaakie jawne nieposluszenstwo.

  16. RomanK said

    Jaki problem selekcji kto jest , kto nei jest katolikiem????
    Ja tam nei mam zadnego problemu:-)))
    Lacinska cywilizacja smierci…to najbardziej powszechne zjawisko dnia dzisiejszego w tzw katolickich krajach… gdzie pobozna niewiasta idzie do komuniii przed zabiegiem, a porzadna dziewczyna dziekjue Bozi ze tabletka zadzialala.
    Oczywiscie chodz ado kosciola siedzac na lapke, a nawet do czterech razy sztuka…
    Katolikow poznaje po gupim wyrazie twarzy, ktory wogole nie przypomina twarzy z ekranu tivi, po wielu dzieciskach i stale po tej samej zonie, jakby zdziebelko zmeczonej i niewyspanej…ktorzy zamiast sie relaksowac w silowni albo n a powietrzu,,przyjezdzaja co niedziele do kosciolka razem z tymi bachiorami, ktore przedostatnie od konca.. pakuje mi sie na kolana i natychmiast zasypia:-)))) i musze to trzymac cala msze…bo najmlodsze ssie mame a ojciec …zajety wysikiwaniem kolejnych:-))))
    Nie rozmawiam z nimi na temat VII, czy zmianl iturgicznych..bo najczesciach mowia o ubraniu dzieci,,i co sie im zepsylo w chalupie…
    PO tym widze -ze udaja tradycjonalistow…bo tylko chodza do naszego kosciola , ale neui chca bic duypska papiezom.. a nawet modla sie za nich.
    Sam nei wiem dlaczego Pan Bog ich wysluchuje, bo dzieciska rosna, koncza szkoly…znajduja prace..i nawet nei choruja???a nawet te starsze zaczynaja sie zenic…i znow przynosza dzieciska do kosciolka…
    jJak panstwo widzicie wszyscy zyja i po tym poznaje sie cywilizacje lacinska zycia….
    Wogole to wszelakie dyskusje w naszym kosciele polegaja na tym ze jak ksiadz mowi Dominus Vobiscum..odpowiadamy Et cum spiritu tuo…i nie ma zadnych kontrowersji:-))))
    KTo chce moze zawsze przyjsc..ale tez nei musi….

  17. […] Seks-edukatorzy z WHO  wychodzą z założenia, iż „dziecko jest istotą seksualną od początku swojego życia” (co wcale nie zostało dowiedzione). W związku z tym edukację tę należy zaczynać od chwili urodzenia, co ma „wspomagać rozwój zmysłów dzieci i poczucie ciała oraz wyobrażeń o ciele, a jednocześnie wzmacniać pewność siebie i przyczynia się do rozwoju samostanowienia”. Nadto „dzieci powinny przekonać się, iż zagadnienia związane z seksualnością mają pozytywny charakter i są przyjemne”. Czego więc dziecko do lat czterech ma się dowiedzieć? O „radości i przyjemności z dotykania własnego ciała, masturbacji w okresie wczesnego dzieciństwa”, tudzież o „różnych rodzajach miłości”, „różnych rodzajach związków” i „różnych związkach rodzinnych” Nie trzeba specjalnych badań, by domyślić się, że w tym przypadku chodzi o homoseksualizm czy też inne zboczenia i jednopłciowe związki https://marucha.wordpress.com/2013/06/24/zbrodnia-na-polskich-dzieciach-2/ […]

  18. Marucha said

    Re 16:
    Ludzie nie mający rozeznania, niech sobie chodzą nawet na Czarne Msze, wierząc, że tak właśnie trzeba.
    Bóg ich za to nie pokarze, bo zna ich możliwości intelektualne.

    Grzechem jest natomiast wiedzieć, ale ze swej wiedzy pożytku nie czynić.

    Zresztą, po cholerę ja dyskutuję… kogo chcę przekonać i o czym…

    Niech każdy kurwa wierzy, w co chce. Niech ksiądz się rytualnie pierdoli na „stole ofiarnym” z ministrantką. Niech Nergal wygłasza homilie do ludu. Niech szamani voodoo koncelebrują nabożeństwo z proboszczem. Niech złożą zarżniętego koguta jako ofiarę.
    Po chuj Tabernakulum w Kościele? Czy nie starczy menora?
    Przecież najważniejsza jest mniłość, a cała reszta to chuj.

  19. Marucha said

    Re 16:
    Sam nei wiem dlaczego Pan Bog ich wysluchuje, bo dzieciska rosna, koncza szkoly…znajduja prace..i nawet nei choruja???a nawet te starsze zaczynaja sie zenic…i znow przynosza dzieciska do kosciolka…

    Ja też nie wiem, dlaczego Bóg jeszcze lepiej wysłuchuje żydów, lucyferian, masonów, bandytów, kurwy, złodziei… daje im bogactwa i władzę nad światem.
    A te poczciwe katolickie rodziny… no cóż, jakoś tam wiążą koniec z końcem, spłacając długi wzięte na domek.

  20. AniaK said

    Re18:
    „Niech każdy kurwa wierzy, w co chce. Niech ksiądz się rytualnie pierdoli na “stole ofiarnym” z ministrantką. Niech Nergal wygłasza homilie do ludu. Niech szamani voodoo koncelebrują nabożeństwo z proboszczem. Niech złożą zarżniętego koguta jako ofiarę.
    Po chuj Tabernakulum w Kościele? Czy nie starczy menora?
    Przecież najważniejsza jest mniłość, a cała reszta to chuj.”

    Nie przesadzajmy, nie przesadzajmy. Moim zdaniem zarówno w Kościele jak i w życiu są kompromisy do przyjęcia, i są rzeczy nietykalne. Ja na przykład kompletnie nie rozumiem dlaczego ksiądz może się modlić do dużego pudełka a do małego nie może. Znajoma opowiadała mi, jak to jej zięć przywiózł prochy ojca któremu się zmarło na robotach zagranicą i ksiądz odmówił pochówku w takiej formie. Powiedział, że do pudełka nie będzie się modlił. Zatem żeby pochować ojca na ojczystej ziemi musiał kupić trumnę i urnę z prochami umieścić w środku. Co duże pudełko to nie małe.

  21. Marucha said

    Re 20:
    Każde zło zaczyna się od kompromisów, pani Aniu.

  22. AniaK said

    Re21:
    Bzdura bzdura bzdura…..

  23. Marucha said

    Re 22:
    To niech Pani spojrzy, jeśli Pani potrafi, na dzisiejszy Kościół, zamiast powtarzać trzy razy to samo słowo w nadziei, że będzie bardziej przekonujące.

  24. AniaK said

    Re23:
    Często spoglądam i widzę że jest źle. Księża nie trzymają się kurczowo tego co trzeba. Popuszczają tam gdzie nie trzeba.

  25. Boydar said

    @ Pani AniaK (22)
    Pani Ania jeszcze młoda jest. Korzystając z czasu jaki Jej pozostał, niech się modli o rozum.
    Następnym razem, taki miły nie będę.

  26. Sowa said

    Re 22: Od kompromisu do zdrady jest bardzo krótka droga.

  27. […] Seks-edukatorzy z WHO  wychodzą z założenia, iż ?dziecko jest istotą seksualną od początku swojego życia? (co wcale nie zostało dowiedzione). W związku z tym edukację tę należy zaczynać od chwili urodzenia, co ma ?wspomagać rozwój zmysłów dzieci i poczucie ciała oraz wyobrażeń o ciele, a jednocześnie wzmacniać pewność siebie i przyczynia się do rozwoju samostanowienia?. Nadto ?dzieci powinny przekonać się, iż zagadnienia związane z seksualnością mają pozytywny charakter i są przyjemne?. Czego więc dziecko do lat czterech ma się dowiedzieć? O ?radości i przyjemności z dotykania własnego ciała, masturbacji w okresie wczesnego dzieciństwa?, tudzież o ?różnych rodzajach miłości?, ?różnych rodzajach związków? i ?różnych związkach rodzinnych? Nie trzeba specjalnych badań, by domyślić się, że w tym przypadku chodzi o homoseksualizm czy też inne zboczenia i jednopłciowe związki https://marucha.wordpress.com/2013/06/24/zbrodnia-na-polskich-dzieciach-2/ […]

  28. mirawayne said

    [… śmiecie uprzątnięto … – admin]

  29. revers said

    to jest pewne ze szykuja edukacyjnie dzieciaki dla pedofilow z elit, zydowskich, szabasgojowych kozojebow, czychajacych w sieciach pedofilskich

    http://aangirfan.blogspot.de/2013/07/child-sex-and-top-americans.html

Sorry, the comment form is closed at this time.