Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Bukowski znów straszy

Posted by Marucha w dniu 2013-08-26 (Poniedziałek)

Gazeta Polska Codzienna, organ obłąkanej, rusofobicznej tzw. prawicy, przynosi wywiad z postacią tyleż tragiczną, co groteskową – byłym sowieckim dysydentem – Wladimirem Bukowskim, który znany jest z nienawiści do wszystkiego, co się w Rosji dzieje od czasu upadku ZSRR.  

Jest on bardzo specyficznym „patriotą”. Można odnieść wrażenie, że dla owego pana wszystko, co osłabia Rosję jest dla niej dobre i wskazane, a najlepiej by było, gdyby rządziły tym największym państwem świata z największym arsenałem atomowym, międzynarodowe kartele, najlepiej z siedzibą w Nowym Jorku.

Bukowski jest w swoich wynurzeniach kompanem „Suworowa”, który podobnie wielką miłością darzy swoją (?) ojczyznę. Obaj są idolami polskich rusofobów, którzy ostatnio nawet udawali, że przestali lubić swoich sojuszników w nieustającej walce z Rosją, czyli banderowców.

Cóż więc ów Bukowski? Ano okazuje się, że, jego zdaniem, Polska prowadzi najbardziej promoskiewską politykę i w związku z tym może upaść wobec potęgi Rosji. Nihil novi sub sole – rzec można, znając mantry rusofobów nie od dziś. Szkoda jednak, że Bukowski nie wyjaśnia w szerszym kontekście, na czym owa prorosyjskosc rządu Tuska miałaby polegać. Fakt, wojsk nie wyprowadza, Osetii nie odbija, ale nazywanie strachliwej, cofającej się w sprawach gospodarczych – vide brak odzewu, a w istocie odrzucenie propozycji budowy wspólnej elektrowni atomowej, odrzucenie propozycji budowy Jamału II itd.

Wolno rosnąca wymiana gospodarcza i w zasadzie brak jakichkolwiek systematycznych stosunków z władzami Rosji, to nie tylko za mało, aby mówić o prorosyjskości, to co najwyżej, obojętna, ze wskazaniem na niechęć, neutralność.

Jak wobec tego wyglądają inwestycje i umowy szeregu państw UE, w tym Niemiec, Francji, Włoch, Grecji, Węgier, z Rosją? Wg standardów Bukowskiego, musiałyby być już okupowane przez Rosję. Ale tu przecież nie chodzi o żadne standardy, ani tym bardziej o fakty i o rzeczywistość polityczną. Chodzi o utrzymywanie Polaków w rusofobicznym obłędzie, o podtrzymywanie chocholego tańca niepoczytalnej polskiej polityki wschodniej, nie w interesie Polski, ale sił, które od 200 lat najgorsze wytwory polskiej myśli politycznej wykorzystują niezmiennie do swoich celów.

Upowszechnianie bajek Bukowskiego, Suworowa i innych dzisiaj, to również zapowiedź, i to zapowiedź w największym stopniu niepokojąca, przyszłej polityki rządu PiS, jeśli ta partia wygra najbliższe wybory parlamentarne w Polsce. Czeka nas wówczas koncert obłąkanego pseudomistycyzmu politycznego z patronami w postaci nienawidzących własnego kraju Bukowskich i zaprzedanych agentów Suworowów. Nieprzyjemna perspektywa…

http://www.jednodniowka.pl

Komentarzy 9 do “Bukowski znów straszy”

  1. andrzej said

    Czego tu się spodziewać po tak zwanych wyborach (pic na wodę, fotomontaż), jak Polską rządzi nieprzerwanie od 1989 roku syjonistyczna agentura!

    Bez rozlewu krwi i głębokich zmian ustrojowych nic się nie poprawi i będziemy nadal parobkami w nie swoim kraju!

  2. AlexSailor said

    Nie wiem skąd wywnioskował autor o nienawiści Suworowa do Rosji, bo chyba jest dokładnie przeciwnie.
    Ten człowiek dopiero odbudował w znacznym stopniu prawdziwy obraz historii ZSRR zamiast szerzonych bajek o czołgach z tektury i głupim Stalinie.
    Niemniej zastanawiające jest, że Suworow i Bukowski mówią jednym głosem o rozpadzie Rosji.

    Czy przypadkiem oczy nie otwierają się naszym rodakom, i trzeba ich zniechęcić przedstawiając Rosję jako sypiący się gmach z niepalonej gliny, czy też faktycznie w Rosji jest coś szykowane.

    Sytuacja w Rosji jest mimo wszystko trudna.
    Ruchy separatystyczne karmione kasą, jak „rewolucja” Lenina, są silne.
    Rosja jest co prawda wielka, ale ma wielu wrogów, z których najsilniejszy jest wewnętrzny, jak w Polsce.

  3. JerzyS said

    A z czego zyje ten Bukowski?
    Jeśli chcesz poznać prawdę podążaj śladem pieniędzy
    Wiele lat temu podczas dyskusji zadałem mu pytanie:
    Dlaczego mnie pan straszy tym czego sie nie boję.
    Oczywiście zamknął gębe i nie odpowiedział.
    Patrzyłem na jego mimikę i myśle , że doskonale wiedział , że na to pytanie nie ma przygotowanej dobrej odpowiedzi.

    Za czyje pieniądze przyjechał ?
    Tego mi nie powiedział

    I z kim przyjechał?
    -Z JKM

    a za czyje pieniądze przyjechał JKM?

    Pewnie chcielibyście poznać sponsora?:)

    Nic za darmo!

  4. Ad.3

    Daję stówę za info 🙂

    Po pierwszym akapicie byłem już dostatecznie zniechęcony by czytać dalej, lecz zmusiłem się z ogromnej ciekawości. Na samą myśl o tzw. polskiej rusofobicznej „prawicy” zbiera mi się na wymioty. Tylko czekać aż ten wywiad przedrukuje Nasz Dziennik.

  5. RomanK said

    Aaaa nasza ciotka Tekla ciegiem ino rozpowiadala o cnocie i cnotliwowosci:-))) Wszyskie dla niej byly porzadne dziewczyny ino co nieftoro miala roskoscnicke zdziebelko lajdace:-)))
    Panie Jerzy wi kot…. czyjo szpyrke zezarl…..:-))

  6. maurycy said

    Z Rosja nalezy utrzymywac jako sasiadem na pewno dobre stosuki ! Tylko …… ten sasiad musi tez tego uczciwie i szczerze chciec ! Widac jasno i wyraznie i to golym okim ze oni takiej woli absolutnie nia maja ! Czy to tak trudno to zrozumiec ? Wasza dosc uporczywa ,namietna i czesto bezrozumna wrecz prorosyjskojsc jest kuriozalna ! Kazdy kto jest krytyczny do Rosji jest wariat ,idiota,psychpata i glupek niespelna rozumu ! To jakas abberracja i wrecz schizofrenja !

  7. Griszka said

    Pan myli krytycyzm w stosunku do działań władz rosyjskich z maniakalną rusofobią. To są dwie różne sprawy.
    A w ogóle może Pan podać jakiś przykład tej „bezrozumnej prorosyjskości” ? I do kogo to „wasza” się odnosi ? Kto konkretnie ?

  8. Carlos said

    a z kim maja rosjanie gadac, z ” polskim nie-rzadem”/

  9. Miet said

    Ad6.
    Objawy schizofrenii to okazują właśnie rusofobi. Pan Carlos zadał bardzo dobre pytanie i niech pan raczy sobie na nie odpowiedzieć, wtedy się panu rozjaśni może, może.
    Dobrosąsiedzkie stosunki powinny być oparte na układach biznesowych, przynoszących korzyści obu stronom. Nic poza tym się nie liczy.
    Rosjanie zapraszali do „tanga” już parokrotnie a odpowiedzi jakoś nie było – bo dla zarządzających polskim regionem marionetek, wiążące są jedynie zalecenia z Brukseli i te marionetki same nic nie są w stanie zdziałać.
    Tylko pociągnięcie za sznurki je może uaktywnić – a kto pociąga to chyba panu jest wiadome?

Sorry, the comment form is closed at this time.