Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Upadek polskiej oświaty. Nieznane fakty z historii Polski.

Posted by Marucha w dniu 2013-09-21 (sobota)

Polski system edukacji jest niszczony systematycznie od ponad 250 lat. Pierwszymi, którzy zaczęli go “unowocześniać” byli obcokrajowcy. I tak pierwszą reformę “oświaty” przeprowadził du Pont. Reforma była przeprowadzona pod szyldem Komisji Edukacji Narodowej – 1772 r. i ks. Konarskiego, rzekomego patrioty.

Ksiądz Konarski tym się odznaczył, że większą część majątku zrabowanego OO. Jezuitom przepuścił przez siebie. Z kolei p. Pierre Samuel du Pont nie był byle kim, ponieważ wcześniej zreformował oświatę we Francji. Skutkiem tego była rewolucja w 1789-96 r. Jak wiadomo skończyła się rzezią Francuzów. Biorąc pod uwagę dzisiejszą gęstość zaludnienia Francji, “rewolucjoniści” wymordowali od 8 do 10 milionów ludzi. Drobiazg. W Polsce było to trochę mniej, w tzw. Insurekcji Kościuszkowskiej. Pan du Pont po wyjeździe z Polski reformował oświatę dla Stanów Zjednoczonych za co gen. Washington pozwolił mu nie tylko na dalszą reformę oświaty w Stanach, ale dał monopol na handel prochem. W okresie wojen zwanych wyzwoleńczymi i podboju kontynentu stanowiło ten monopol niekończące się źródło zysków. Jak wiadomo jest to obecnie największy ”zakład” chemiczny na świecie.

Obecnie podobną rolę, pełni w przybliżeniu p. Norman Davies usiłujący uczyć tubylczą ludność historii. Ciekawym jest jednak to, że swoje prace opiera tylko na opublikowanych już materiałach polskich. Przecież jako znający doskonale język np. angielski mógłby dotrzeć do archiwów i przedstawić tamtejsze dokumenty lub amerykańskie. Szczególnie dotyczy to np. Powstania Warszawskiego. Dlaczego to np. amerykanie mając lotnisko po drugiej stronie Wisły nie mogli tam lądować przynosząc pomoc Warszawie? A tu nic?!

Najbardziej metodycznie do reformy oświaty podeszła monarchia austro- węgierska. Już w 1846 roku w czasie tzw. Rabacji – inaczej zwanej “Rzezią Tarnowską” lub “Rzezią Galicyjską” – wymordowano ponad 3000 szlachty czyli – wg dzisiejszych kryteriów – wymordowano ponad 3000 ludzi z wyższym wykształceniem, ale przy obecnej gęstości zaludnienia byłoby to tyle samo co ok. 20-25 000, a więc jest to podobna wielkość jak w tzw. Mordach Katyńskich. O Mordach Katyńskich ludzie co nieco wiedzą, ale o mordach austriackich nic.

Dlaczego?

To proste. Austriaccy starostowie płacili po 10 talarów za zabitego szlachcica, a tylko po 5 za doprowadzonego żywcem. Potem te “opróżnione” szlachectwa sprzedawali za gotówkę. Powstała grupa ludzi tzw. hrabiów galicyjskich. A potomków tych rzeźników z Rabacji do dnia dzisiejszego nazywa się w okolicach “pilarzami” od rżnięcia piłami ludzi (Co w około 100 lat później powtórzyły bandy UPA. Przypominam, że jeden z przywódców UPA – Mielnik był szkolony przez Abwehrę w Wiedniu, a drugi Bandera przez Gestapo w Gdańsku).

Ci nowobogaccy “hrabiowie” obstawiali uniwersytety krakowski i lwowski pisząc usłużnie odpowiednią historię Polski. Stąd np. takie nagłaśnianie epoki Jagiellońskiej. Przecież Jagiellonowie byli “dziadkami” Habsburgów. No, a niech by ktoś napisał źle o “dziadku” miłościwie panującego nam Cysorza! Byłoby to samo co pisanie w stanie wojennym źle o np. Jaruzelskim alias Wolskim alias Słuckim i kto tam wie jeszcze jak. Nieznajomość historii prowadzi do powtórek. W stanie wojennym także mieliśmy i mamy całą czeredę usłużnych pisarzy.

Po 1920 zostały tylko i wyłącznie opracowania tej szkoły, które wypociły teorię powtarzaną jak mantrę przez obecnych bezmózgowców, jakoby przyczyną upadku Rzeczypospolitej było warcholstwo szlachty. A np. o wymordowaniu 11 najwyższych urzędników Korony (wielkiego Hetmana, Kanclerza itd) po wejściu na tron Sasa nikt nie śmie wspomnieć. Dlatego także UB, podczas czystek w latach 1944 – 56 dokonując aresztowań Polaków, zabierało wszelkie dokumenty, a więc i kroniki rodowe. Stąd brak źródeł do historii Polski.

Obecnie niszczenie pozostałości systemu oświaty posuwa się błyskawicznie. W chwili obecnej wyrzuca się ok. 10 000 etatów nauczycielskich podając za jedyną przyczynę zmniejszenie liczby uczniów. Nie podaje się natomiast prawdziwej przyczyny, to jest ogromnej redukcji godzin przeznaczonych na edukację. Nauka historii została sprowadzona do 1 godziny tygodniowo, podobnie geografia, fizyka etc. Zlikwidowano eksperymenty i doświadczenia w szkołach z chemii, fizyki, biologii. Taki np. minister z Bożej łaski Roman Gertych zlikwidował matematykę na maturze i 15 roczników zostało pozbawionych elementarnej wiedzy – logiki. Jeszcze dalej poszła p.Hall pozostawiając nauczanie na poziomie jaki w 1942 roku ustalono na naradzie u Hitlera, o czym pisze w swoich pamiętnikach gen. Moll. Postanowiono, że Polacy mają posiadać umiejętność czytania i pisania tj. mniej więcej poziom 3 klas. Rosjanie mieli tylko czytać i znać znaki drogowe. Biorąc pod uwagę, że obowiązkowe w Polsce jest tylko 6 klas, a pierwsze 3 klasy są bezstresowe, to tak naprawdę pozostały 3 lata nauki.

Jeszcze dalej w niszczeniu oświaty idą kolejne zmiany poprzez powstawanie tzw. szkół demokratycznych, które reklamuje prof. Bogusław Świderski. Mają to być szkoły, oczywiście bezstresowe, w których dzieci i młodzież będą mogły sobie wybierać przedmioty, określać czas zajęć, bez oceny jakości przyswajanego materiału. Jeżeli to nie jest tylko chęć wyłudzenia od nowouryszy obecnie 800 złotych miesięcznie, to jest ewidentnym przykładem rozkładu systemu edukacji. Niestety tabliczki mnożenia nie da się inaczej nauczyć jak na pamięć. Widać wyraźnie, że tzw. reformatorzy wzorują się na zachodnich szkołach dla nas zapominając, że tam nadal istnieją szkoły z bardzo ostrym egzekwowaniem wiadomości dla wybranych.

Na o wiele wyższym poziomie umysłowym byli chłopi w Wandei w 1793 roku, którzy w drugim punkcie swoich postulatów postawili konieczność istnienia szkół w każdej parafii, tak aby dziecko nie miało do niej więcej aniżeli pół wiorsty, ponieważ dziecko musi także pomagać rodzicom, a nie tracić czas na wędrówki. O tym zupełnie nie wiedział inny profesor będący ministrem Mirosław Handke ze swoimi osinobusami (autor reformy edukacji 1999).

A nasi “radni” likwidują szkoły, szczególnie na wsiach pod pretekstem finansowym. W XIX wieku na Pomorzu chłopi we wsi posiadającej 11 dymów potrafili utrzymać nauczyciela za własne pieniądze, aby dzieci nie były “głupie”. Obecnie rodzice wolą kupić dziecku quada lub komputer… Jak widzimy, ci obecni rodzice nie dorośli do takiego poziomu jaki istniał na przysłowiowej wsi 200 lat temu. To są właśnie skutki upadku oświaty przez ostatnie 70 lat po wojnie.

Sprawa oświaty jest w Polsce marginalizowana od początku istnienia państwa Piastów. Ani Piastowie ani tym bardziej kniaziowie z Lituwy nie byli zainteresowani szkolnictwem. Pomimo, że Polska istniała od morza do morza i granica przebiegała ok. 500 km za Kijowem, a handel polski obsługiwały dwa porty na Morzu Czarnym, żadnemu z Jagiellonów nie przyszło do głowy otwarcie dalszych szkół wyższych- uniwersytetów. Takie książątko z Prus, kraju wielkości dwu województw polskich miało dwa uniwersytety, a olbrzymi kraj o powierzchni ponad miliona kilometrów kwadratowych miał tylko jedną wyższą uczelnię. Obecnie jest jeszcze gorzej. Kraj zamieszkiwały przez ok. 35 milionów ludzi posiada ponad 470 “wyższych” uczelni, podobno publikuje ok. 40 000 doktoratów rocznie ale tak naprawdę tylko ok. 100 patentów. To co te doktoraty znaczą??? z wyjątkiem papierków pozostaje tajemnicą tych “wyższych” uczelni. Jak to jest możliwe, że poseł w czasie kadencji, pracując za społeczne pieniądze, kończy maturę albo jeszcze lepiej i maturę i “wyższą” szkołę zwaną licencjatem czyli dawniejsze kursy pomaturalne. I to wszystko w czasie, za który mu płacą podatnicy, przeznaczonym na zajmowanie się sprawami okręgu wyborczego. Czy nie powinni oni zwracać tych pieniędzy podatnika rzekomo przeznaczonych na utrzymanie biur i wynagrodzenie, skoro pan poseł zajmował się własnym “wykształceniem”?

Dla porównania ok.90 milionowe Niemcy posiadają tylko 80 wyższych uczelni ale za to patentują ok 17500 wynalazków rocznie. Do czego doprowadziło takie rozdrobnienie w Polsce widać w sejmie. Posłowie chwalą się tylko i wyłącznie liczbą zatwierdzonych ustaw. Naprawdę jest imponująca. Nie ma możliwości przeczytania tych kartek, dlatego kilka razy w roku dochodzi do tzw. nowelizacji czyli poprawiania ustaw. W sumie nikt nie wie, która jest obowiązująca.

A skutki takiego bałaganu prawnego są istotne dla oświaty. Tworzone podręczniki są bezmyślnie przepisywanymi co roku dawnymi książkami. Zmienia się tylko formę ale większość treści pozostaje ta sama. Jeszcze w latach 90-tych uczono młodzież, że ludzie wyjeżdżali na Sybir do pracy ponieważ tam lepiej płacono!

Od wielu, wielu lat wtłacza się do głów młodzieży w szkołach, a dorosłym w mass mediach nazwiska osób rzekomo zasłużonych dla Polski i przedstawia się je jako wybitnych bohaterów. Niestety postacie te nie tylko, że nie zapisały się w historii pozytywnie dla polskiej racji stanu, ale wielokrotnie działały na jej szkodę. W podręcznikach pomija się natomiast zupełnym milczeniem ludzi naprawdę zasługujących na uznanie. Pomija się postacie, które zupełnie bezinteresownie, z narażeniem własnego życia pracowały na chwałę Rzeczpospolitej. Takim cichym bohaterem jest ks. Augustyn Kordecki. Wspomina się o nim w szkole, ale tylko podczas lektury “Potopu” Henryka Sienkiewicza, a nie na lekcjach historii – jako o człowieku, którego postawa zmieniła bieg wydarzeń i zapobiegła dalszemu rabunkowi Polski przez Szwedów. A przecież Szwedzi rabowali i wywozili wszystko, co się ukraść dało łącznie z drzwiami i futrynami okiennymi. Mało kto w Polsce wie, że np. zamki i pałace Jury Krakowsko-Częstochowskiej obrabowane przez Szwedów nigdy już nie odzyskały swego blasku, a w muzeum w Sztokholmie chwalą się zrabowanymi z Polski precjozami i żaden „polski rząd” nie występuje o zwrot tych dzieł sztuki. W Szwecji są to praktycznie jedyne dzieła sztuki, więc załatwiają sprawę tylnymi drzwiami i wygaszają wszelkie dyskusje na temat zwrotu tych zabytków. Oczywiście starsi i mądrzejsi z MSZ nie są zainteresowani sprawą. Dopiero przykład ks. A. Kordeckiego w trakcie obrony Jasnej Góry w Częstochowie powstrzymał dalszą grabież Polski i zapobiegł rozbiorowi Kraju. Przecież Szwedzi oraz Wołosi i Elektor Brandenburski przy współpracy zdrajców np. Radziwiłłów, czy Radziejowskich, dążyli do rozbioru. Bohaterskiemu księdzu licznych pomników jednak się nie stawia.

Innym takim cichym bohaterem jest ksiądz biskup Kajetan Sołtyk, który za sprzeciw względem tzw. traktatu gwarancyjnego uzależniającego formalnie Polskę od Rosji był jednym z pierwszych z długiego łańcucha zesłańców na Sybir w 1767, gdzie przebywał do 1773 roku. Przeżycia na zesłaniu tak zmieniły ks.Biskupa, że nigdy nie odzyskał zdrowia i zamarł kilka lat po powrocie do Kraju.

Podobnie postać generała Kazimierza Pułaskiego bardziej jest znana w USA aniżeli w Polsce. A przecież to on jako jeden z pierwszych przeciwstawił się Moskalowi (w owym czasie Rosja zwana była Moskwą, a mieszkaniec tego państwa Moskalem) w Okopach Świętej Trójcy i Barze, przez ponad 4 lata bronił Polski. Przez ponad 6 miesięcy bronił Częstochowy przed Moskalami. (Konfederacja Barska nie jest tak czystą sprawą, jak się opisuje obecnie. Duży wkład w jej wywołanie mieli agenci i pieniądze z zewnątrz, bardziej przysłużyła się konfiguracjom międzynarodowym aniżeli Polsce).

Za to nagłaśnia się wszędzie postać Tadeusza Kościuszki „jako największego bohatera” przedrozbiorowego. A tak naprawdę ten zdolny rysownik nigdy wojskowym nie powinien być. Będąc członkiem tzw. Korpusu Kadetów Szkoły Rycerskiej (trzynaścioro dzieciaków, jeden sierżant i jedna markietanka) został zauważony przez króla Stanisława Poniatowskiego (do tej postaci jeszcze wrócimy) jako zdolny rysownik i wysłany do Paryża na pobieranie dalszych nauk malarskich w Akademii Malarstwa i Rzeźby. Po powrocie do Polski został mianowany generałem i dowodził bitwą pod Dubienką 18 lipca 1792 roku. Nie popisał się tam ani roztropnością, ani wiedzą, ani odwagą uciekając z pola bitwy z jednym batalionem. Naoczny świadek Julian Niemcewicz w swoich pamiętnikach tak to opisuje:

”Szukając Naczelnika już późną nocą dotarłem do karczmy żydowskiej i zastałem Naczelnika z płaczem piszącego raport do króla: “No chwała Bogu Naczelniku, że was tutaj zastałem, wielka wiktoria, tylko jeden batalion gdzieś przepadł. – Ten batalion jest ze mną – odpowiedział Kościuszko z płaczem”.

A potem ten rzekomy bohater narodowy za 60 000 franków i przy pomocy innych europejczyków wywołuje powstanie mające odciągnąć wojska moskiewskie idące na Paryż w celu zdławienia rewolucji we Francji. Paryż uratowany, ale Polska stracona. Cała ta awantura skończyła się wymazaniem Polski z mapy świata na 120 lat i tysiącami zabitych oraz zesłanych na Sybir. Za ten czyn został ponownie nagrodzony w 1943 roku przez tych samych Moskali, którzy tworzoną u siebie polską-sowiecką dywizję nazwali jego imieniem. Jak gdyby na ironię.

O tym jak ważna jest edukacja i mass media świadczy najlepiej afera jaka wybuchła w 2009 roku po opublikowaniu przez byłego wysokiej rangi funkcjonariusza tajnych służb w Niemczech informacji, że w 1948 roku, przed wyrażeniem zgody na powstanie NRF, Stany Zjednoczone wystawiły dokument, który musi podpisywać przed wyborami każdy premier i prezydent Niemiec. Dokument ten jednoznacznie oddaje całą oświatę i informację pod zarząd USA.

Wnioski:

1. Nie wolno rozpatrywać historii Polski bez badania wpływu innych państw na nasz kraj.

2. Podboje nie zaczynają się od wprowadzenia wojsk, czy też blokad gospodarczych, ale od zmiany mentalności danego społeczeństwa. Zmiana ta dokonuje się najczęściej wiele lat przed faktycznym zniewoleniem.

3. Społeczeństwo nie posiadające własnych elit, czyli ludzi wykształconych, jest łatwym łupem bezwzględniejszych sąsiadów.

4. Społeczeństwo nie posiadające własnej, prawdziwej historii przestaje istnieć w okresie najdalej 3 pokoleń.

5. Jedynym sposobem ratowania takiego młodego społeczeństwa, w obecnej dobie, jest indywidualna nauka. Opanowanie nauki przez państwo zawsze kończy się indoktrynacją. Dotyczy to wszystkich dziedzin łącznie z naukami ścisłymi. Najlepszym dowodem tego stanu rzeczy jest np. w Polsce brak nowych patentów.

6. Jest kompletnym absurdem pozostawianie nauki w rękach “młodzieży” ( tzw. wybór przedmiotów). Jak się czegoś nie zna to się nie lubi. Zestaw przedmiotów na danym kierunku powinien być zawsze szerszy aniżeli węższy. Do 18 roku życia nauka powinna być w systemie ogólnokształcącym, a nie jednokierunkowym. Zdolności i zainteresowania rozwijają się w różnym wieku. Podstawy wiedzy muszą być wynoszone z młodości.

PS. Ciekawe kogo moje prace tak bulwersują, że jak mi podali Czytelnicy powstała już kolejna strona “krytykująca je”. Przecież utrzymanie strony kosztuje, ktoś opłaca “człowieka”, opłaca abonament?

P.S. Od 1880 roku monopol prasowy jest trzymany przez konsorcjum Rothschilda. W ten prosty sposób wszystkie gazetki i gazety mają mniej więcej ten sam zakres informacji. Niepoprawne politycznie informacje są przemilczane, a właściwe nagłaśniane. Stąd także rozbicie prasy w poszczególnych krajach na lokalne dzienniki. Powoduje to powstanie rozbicia ”dzielnicowego”. Afery nagłaśniane lokalnie nie przeszkadzają “politykom” na robienie karier w innych regionach. Dlatego np. w Polsce przewozi się “polityków” przed wyborami, do różnych województw. Ustanowienie prawa, że można być posłem tylko z regionu w którym się mieszka znacznie utrudniłoby manipulacje.

Przykład obecny: nigdzie nie można znaleźć zdjęć ludzi rzekomo zatrutych gazem w Syrii, a to wg różnych źródeł od 1600 do ponad 4000 ludzi. Tak zwykle chętni reporterzy nie opublikowali ŻADNEGO zdjęcia. To jedno przedstawiające dzieci, nie jest zdjęciem osób zatrutych gazem bojowym. Jeżeli to w ogóle są ludzie.

Dr Jerzy Jaśkowski SFMRM
Kontakt do autora: jjaskow@wp.pl
http://przetrwanie-prosperowanie.pl/

Komentarzy 14 to “Upadek polskiej oświaty. Nieznane fakty z historii Polski.”

  1. Ad.6

    Jakoś przez bardzo długi okres ludzkości nie było głupotą kształcenie chłopców ogólnie, a potem na zawód ich ojca. Nie było jakoś głupotą napisanie matury i pójście do pracy w wieku 16 lat jeszcze nie tak dawno, bo w czasach nowożytnych. Tak na prawdę to w wieku 15 lat nasza psychika nie różni się praktycznie niczym od psychiki dorosłego człowieka. Tylko sztuczne wydłużanie dzieciństwa rozciąga ten okres, ale 15-latek jest w stanie w pełni brać odpowiedzialność za wszystkie swoje decyzje i decydować o kierunku w którym chce się kształcić na podstawie swoich zainteresowań (pod warunkiem, że wcześniej wszystko od astronomii po chemię i sztukę w szkole poznał).

  2. AlexSailor said

    „Za co nie lubię Polaków? Ponieważ zdrajców i renegatów biorą za bohaterów i stawiają im pomniki” zamiast szafotów i szubienic.

    Ze zdumieniem dowiaduję się, że caryca odkryła i upubliczniła największy problem Polski i Polaków.

  3. Radosław37 said

    „Taki np. minister z Bożej łaski Roman Gertych zlikwidował matematykę na maturze i 15 roczników zostało pozbawionych elementarnej wiedzy – logiki”.
    Giertych był najlepszym ministrem edukacji, (pomijając to czym obecnie się zajmuje i wygłasza w rożnych żydo-mediach). Matematyka nieobowiązkowa była już na maturze (jeżeli się nie mylę) w 1991 roku.

  4. Jan said

    Ad.2
    Problem ten istniał w czasach Katarzyny, istnieje i ma się dobrze do dziś.
    Mitomania historyczna służy dobrze do ogłupiania ludu, wychowu i karmienia nowej kategorii ”patryotów”

  5. Od lat powtarzam, że dziś nie ma ważniejszej sprawy jak EDUKACJA.

  6. Nemo said

    @3

    Myli się pan-obowiązkowa,pisemna matura z matematyki(i języka polskiego) obowiązywała na pewno jeszcze w 1994.

  7. Marek said

    cytat;

    „Taki np. minister z Bożej łaski Roman Gertych zlikwidował matematykę na maturze i 15 roczników zostało pozbawionych elementarnej wiedzy – logiki.”

    Bzdura. Matura z matematyki wróciła, jako obowiązkowa w 2010 po 25 latach przerwy.

    Kolejny przykład bajkopisarstwa:
    „Biorąc pod uwagę, że obowiązkowe w Polsce jest tylko 6 klas, a pierwsze 3 klasy są bezstresowe, to tak naprawdę pozostały 3 lata nauki.”

    Obowiązek szkolny w Polsce do 18 roku życia.
    Ktoś podpisuje się tytułem dr, mógłby się bardziej postarać.

  8. Mordka Rosenzweig said

    “Za co nie lubię Polaków? Ponieważ zdrajców i renegatów biorą za bohaterów i stawiają im pomniki” zamiast szafotów i szubienic.

    Ja pan Mordka dowiaduje sie z pszeraszniem sze caryca byla chyba antysemitniczka, bo pszeciesz pomniki dla nasza rasa sie zawsze bardzo naleza.

    Ja pan Mordka czeka z pszeraszeniem asz ktos powie, sze nasz wielki papiesz Jan Pawel der Zwei to tesz nie byl bohater.

  9. revers said

    alez jest jp2 bohaterem kolek rozancowych, sekty rydzyka, kosciolka posoborowego, roznych kibocow, synagog, a nawet wyznawcow koranu calowanego.

    Szkoda tylko ze papiesz Franek nie wie ze nad Wisla zyja katolicy, tyle znaja papiesi o wiarze i wierzacych.

  10. […] być i z kim. Nie daj się zrównać poniżej Twojej głowy. Taki wpis się dzisiaj pojawił u Maruchy, warty […]

  11. dr TS said

    Przepraszam kolegę dra JJ za moją dezaprobatę niektórych stwierdzeń, ale trochę z niedowierzaniem czytałem te Jego stwierdzenia:
    – Co ma 40 000 doktoratów do 100 patentów? Przecież prace naukowe są ogólnie dostępne i nie mogą być opatentowane?
    – A czy istnieje historia jakiegoś państwa, która jest bez wpływu innych państw?
    – Które społeczeństwo nie posiada własnej historii? (może chodziło o jej nieznajomość)?
    – Jak kolego wyobraża sobie nauczanie indywidualne? Przez kogo? Jakich przedmiotów?
    – Jak bakalarze ukształtowani mentalnie od więcej niż 3 pokoleń mają nauczać, będąc samemu skażonym błędami?
    Coś to pisanie kupy się nie za bardzo trzyma. W nauce należy iść z postępem, z otwartymi oczami. W dziedzinie wiary – z Tradycją.

  12. Romank said

    Wsrod wielu bzdur epatowanych przez pana doktora..ta wydaje sie bic w oczy:

    Potem te “opróżnione” szlachectwa sprzedawali za gotówkę.

    czy ktos nienapalony i nie napiuty moze odczytac -co pan doktor mial na mysli????
    Jak mozna bylo oproznic szlachectwo i je odkupic za gotowke???
    Nawet pomordowani mieli swoich krewnych czy zstepnych, ktorzy przejmowali majtki droga dziedziczenia. Szlachectwo widac pojebalos z jakas synekura????
    Porownywanie Insurekcji Kosciuszki do Rewolucji francuskiej…..ludzie…Panie Gajowy zmiluj sie pan…plizzzzz….
    Nie kazdy pies to chart i nei kazdy doktor wie co mowi:-)))) czasami pisze co wie:-)))

  13. akej said

    Nikt nie wspomina o Traktacie Oliwskim w ktorym Szwecja zobowiazala sie do oddania tego co nakradla sie w czasie „potopu”. Jakos zaden polski rzad o to sie nie upomina!

  14. Reblogged this on ZYGFRYD GDECZYK.

Sorry, the comment form is closed at this time.