Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    osoba prywatna o Wolne tematy (71 – …
    bryś o Koniec zmiany czasu coraz bliż…
    karlik o Koniec zmiany czasu coraz bliż…
    Krzysztof M o Co jest droższe: ładowanie poj…
    bryś o Koniec zmiany czasu coraz bliż…
    bryś o Wolne tematy (71 – …
    osoba prywatna o Wolne tematy (71 – …
    osoba prywatna o Wolne tematy (71 – …
    osoba prywatna o Wolne tematy (71 – …
    osoba prywatna o Wolne tematy (71 – …
    Stan Piasta o Co jest droższe: ładowanie poj…
    Peryskop o Wolne tematy (71 – …
    I*** o Wolne tematy (71 – …
    revers o SEXturystyka. Czyli jak żołnie…
    ojojoj o Co jest droższe: ładowanie poj…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 557 obserwujących.

Generał Tadeusz Rozwadowski

Posted by Marucha w dniu 2013-10-18 (Piątek)

85 lat temu – dnia 18 października 1928 roku o godzinie 2-giej po południu umiera w Warszawie w lecznicy św. Józefa przy ul. Hożej, jak donosiła “Polska Zbrojna”: “…na zakażenie krwi, wywołane owrzodzeniem miejscowym…”.

Ciało zmarłego przewieziono do Lwowa, gdzie rano 22 października 1928 roku odbył się uroczysty pogrzeb Generała. Pochowany został na cmentarzu Orląt Lwowskich. Władze nie chciały większego rozgłosu związanego z pogrzebem, starano się ograniczyć do minimum. Przemowę nad grobem wygłosił między innymi dawny jego adiutant Aleksander Skrzyński, który ograniczył się tylko do wyliczenia zasług z I wojny światowej i nie wspominając ani słowa o bitwie warszawskiej czy obronie Lwowa.

Dokonania generała Tadeusza Rozwadowskiego stawiają go wśród najwybitniejszych ojców naszej wolności, niestety przeciętny Polak nie wie o nim nic, albo bardzo niewiele.

Wymazywanie generała z historiografii zaczęło się w 1926 roku i trwało do lat 90. XX wieku. Na początku robiły to władze sanacyjne, później władze PRL. Również w III RP o Rozwadowskim pisze się niechętnie, bo jego osoba stoi na drodze w budowaniu legendy Piłsudskiego.

Z tego też powodu, gdy sławiono zasługi mężów stanu, on jeden pozostał na uboczu, opuszczony i zapomniany. W Warszawie próżno szukać choćby ulicy noszącej jego imię. Ponadto utrwalany jest wizerunek gen. Rozwadowskiego jako endeka, co jest nieprawdą, bo jedyne co go z nią łączyło to osoba kuzyna Jana Emanuela Rozwadowskiego sekretarza Komitetu Narodowego Polskiego w Paryżu. Przeświadczenie takie wzięło się z faktu, że postać gen. Rozwadowskiego wielokrotnie była wykorzystywana w grach politycznych. Przed wojną przez endecję, a obecnie przez jej kontynuatorkę LPR. W rzeczywistości gen. Rozwadowski był apolityczny, wielokrotnie wypowiadał się, że nie czuje związku z żadną z polskich “marnych partyjek”. Niestety nie doczekał się sprawiedliwego osądu przez historię, nigdy nie został zrehabilitowany, a jego grób jeszcze w pierwszych latach XXI wieku był sprofanowany.

Bardzo trafną charakterystykę, która oddaje złożoną naturę generała nakreślił pisarz i adiutant gen. Sikorskiego Mieczysław Lisiewicz:

“Rozwadowski był umysłem żywym i błyskotliwym przy dużej głębi ideowej. Człowiekiem gołębiego serca, chcąc zadowolić wszystkich często zrażał wielu. Jego żywotność i energia mogłyby być przysłowiowe, podobnie zresztą, jak jego niczym nieugaszony optymizm, nie opuszczający go aż do końca, mimo ciężkich przeżyć, jakie mu u schyłku życia los zesłał. Jednocześnie religijny i wolnomyślny (?) umiał te dwie cechy godzić instynktem (?) człowieka o wysokiej kulturze. Nigdy nie zapomniał o godności człowieka, choćby na najniższym stopniu społecznym. Gniew jego był groźny, lecz nigdy prostacki. W radości, jak i w zabawie nie szukał wrzaskliwego hałasu. Był hojny aż do lekkomyślności i niezwykle łatwowierny wobec tych, których uważał za przyjaciół. Był doskonałym wodzem. Posłuch wyrabiał sobie u ludzi bez trudu, nie gwałtem, lecz umiejętnością przewidywania. Popularność zyskiwał osobistym czarem i umiejętnością podejścia do każdego. Ów optymizm cechujący najgłębiej jego istotę umiał narzucać innym. Nawet w najgorszych momentach, ci którzy z nim rozmawiali, wychodzili pod wrażeniem, ze wszystko dzieje się doskonale i właściwie po myśli Rozwadowskiego. Było to skutkiem również i tego, że polot jego myśli a zwłaszcza niesłychanie żywa wyobraźnia operacyjna, często kazały koncepcjom w błyskawicznym rozwoju wybiegać poza rzeczywistość, która nie mogła za nimi nadążyć. Mówił i pisał piękną polszczyzną, której nie popsuły ani długie lata służby w wojsku austriackim, ani wiele lat pobytu za granicą. Pozostał gorącym patriotą polskim. Wysoko cenił swój honor żołnierski, nigdy go nie splamił. Cokolwiek robił, czynił z myślą o Polsce…”.

Za http://dakowski.pl/

Komentarze 123 do “Generał Tadeusz Rozwadowski”

  1. Nemo said

    „Przeświadczenie takie wzięło się z faktu, że postać gen. Rozwadowskiego wielokrotnie była wykorzystywana w grach politycznych. Przed wojną przez endecję, a obecnie przez jej kontynuatorkę LPR.”

    LPR kontynuatorką Narodowej Demokracji? Wolne żarty.

  2. Guła said

    Generał nie stanowił konkurencji, pod żadnym względem, dla marszałka Józefa Piłsudskiego.

    Apolityczny daleki od partyjnych gierek, typowy żołnierz, oddany duchem i ciałem sprawie polskiej, został wbrew swojej woli wykorzystany na sposób ….gudłajski, przez ówczesnych endeków.

    Tak gudłajski, ponieważ jak twierdzą na stronach żydowskich do ND należało od początku jej powstania sporo Żydów, którzy jak jak wiadomo, dzielą się na Żydów i na gudłai.

    Zwyczajna rzecz, jak to jest w wielokulturowej społeczności.

  3. jowram said

    Gdzie są szczątki gen. Tadeusza Rozwadowskiego? Tego nie wie nikt!

    W 2011 r. pojawiła się informacja jakoby grób gen. Tadeusza Rozwadowskiego na cmentarzu Obrońców Lwowa jest pusty. Dziś tę wiadomość oficjalnie potwierdziła nam Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. Jednak szanse na odnalezienie obecnego miejsca pochówku generała jest praktycznie niemożliwe.

    http://historia.org.pl/2013/02/08/gdzie-sa-szczatki-gen-tadeusza-rozwadowskiego-tego-nie-wie-nikt/

  4. Joe said

    Gula ..2.Mysle ze najwyzszy czas nazywac scierwo syjonistyczno-bolszewickie po imieniu.Chazarstwo to scierwo kilkakrotnie zmieniajace religie….po to aby po II-wojnie nazwac sie Zydami….a w Polsce ???Tyko pulawianami.Niech wreszcie zaczna otwierac sie oczy tym ktorzy czytaja wypociny Szechtera,Urbana czy jakichs tam Blumsztejnow.To scierwo masonsko-chazarskie w polityce nadaje ton od I-szej wojny swiatowej…Czas zeby zaczac mowic o tym na kazdym przystanku autobusowym ,w domu a potem w szkole.

  5. jowram said

    „Nasze Państwo” nie istnieje i ma gdzieś bohaterów narodowych. Dzisiaj autorytetami są Michnik, Kuroń i Geremek, a nie osoby które poświęciły całe życie bezinteresownie dla Polski. Polska władza nie zrobiła nic dla Polaków z Kresów bo jest to historia niewygodna, tak jak niewygodna była dla bolszewików po 1945. Wolą bratać się z banderowcami w imię polskiej racji stanu, która obecnie polega na opluwaniu to co kiedyś w narodzie było wielkie i nietykalne. ROPWiM jedyne co potrafiła zrobić w kwestii zapomnianych bohaterów spoczywających na Łyczakowie to godnie pogrzebać Józefa Teodorowicza o pochówek którego Polacy ze Lwowa zabiegali od wielu lat. Potem wydała oświadczenie, że „podjęła kroki” w celu odnalezienia kolejnych szczątek osób przeniesionych w inne miejsca pochówku w latach ’70, a kroki te polegały wyłącznie na rozmowie z Panią Potocką ze Lwowa, która mimo sędziwego wieku może wiedzieć co nieco w tej sprawie. Do tej pory Rada wie w tej kwestii mniej niż potoczny obywatel jakim jestem chociażby ja i który wie, że sprawa nie dotyczy tylko gen. Rozwadowskiego czy biskupa Teodorowicza. W latach ’70 Maria Tereszczak, ostatnia strażniczka z wielce zasłużonego i zapomnianego Stowarzyszenia Straży Mogił Polskich Bohaterów we Lwowie, która po wojnie pozostała w tym polskim jak kamień na kamieniu mieście, uratowała od zagłady szczątki także: gen. Wacława Iwaszkiewicza, brygadiera Czesława Mączyńskiego, księdza Gerarda Szmyda, pierwszych polskich pilotów Stefana Bastyra, Stefana Steca, Władysława Torunia. Gdyby polskie władze wykazały choć minimum ludzkiej przyzwoitości dziś wiadomo byłoby gdzie Oni aktualnie spoczywają, a tak Ci co wiedzieli w zapomnieniu i ubóstwie poumierali zabierając tajemnicę do grobu. Odchodzą wielcy zostają miernoty, które do tego pasożytniczo zżerają i niszą tysiącletnią historię tego kraju.

    Lwowie ukochany oni Cię zapomnieli, ale wiedz, że puki żyją Ci obecnie marginalizowani za swoja postawę patriotyczną pamięć o Twojej polskości i dokonaniach dla Ojczyzny nie zaginie i nieść się będzie dalej.

  6. Re 5…
    Od zakonczenia II zydowskiej wojny swiatowej nie mielismy polskiej wladzy, bo zostala zamordowana w Stryjskich Lasach, Katyniu, Ostaszkowie i UBP-owskich kazamatach (glownie na Rakowieckiej)…
    Wladze polskie trzeba stworzyc i wtedy moze byc realna mozliwosc pozybcia sie zydowskiego, a tym samym lichwiarskiego jarzma, ktorego apogeum jest az nazbyt widoczne dzisiaj…
    No i odebrac wszystkim s….synom nasza przez „przebierancow” sprywatyzowana wlasnosc… (ukradziona wlasnosc wlacznie z Ziemiami Wschodnimi…)
    ==============================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

  7. Plausi said

    O historii, także Polski

    Osobiście nie słyszałem dotychczas o gen. Rozwadowskim, acz uważam, że powinienem, bo postać a i jego udział w wydarzeniach historycznych dostarcza nieco inny obraz „transformacji ustrojowej” w roku 1926. Warto na to zwrócić uwagę, że wówczas potrzeba było jeszcze puczu wojskowego, żeby ją przeprowadzić, bowiem znaleźli się obrońcy państwa, w 1989 nie było ich, gdyż społeczeństwo zostało rozbrojone w długoletnich zabiegach, przy czym tzw. „Solidarność” i jej członkowie odegrali decydującą rolę, wspomagając te siły własnymi składkami.

    Jako  „Szef Polskiej Misji Wojskowej postulował utworzenie u boku armii polskiej Legionu Amerykańskiego. Dla swych planów pozyskał dowódcę Amerykańskich Sił Ekspedycyjnych we Francji gen. Johna Pershinga. Gorącego zwolennika idea ta znalazła w osobie premiera Ignacego Jana Paderewskiego. Okazało się jednak, że największym przeciwnikiem tych planów był Józef Piłsudski. Nie dał się przekonać nawet, gdy szef PMW dowodził, że wyszkolone amerykańskie jednostki wojskowe (lotnicy, czołgiści, korpus medyczny i wojska inżynieryjne) będą olbrzymim wsparciem dla młodej armii polskiej”

    Z rekrutacją do legionu nie byłoby problemu, w USA było dość Polaków, także z doświadczeniem bojowym I Wojny. Dla pewnych sił w Polsce były te elementy, z doświadczeniem bojowym i światowym, niepożądane.

    Coś podobnego obserwujemy także dziś w przypadku obejścia się władz z Polski z Polonią w różnych krajach świata, szczególnie MSZ pod kierownictwem ministra Sikorskiego-Applebauma demonstruje niechęć do tych wywrotowych elementów. Dodajmy, że Polonia częstokroć, choćby z uwagi na szerszy horyzont doświadczeń, odnosi się bardzo krytycznie do tego, co rząd nazywany w mediach „polskim” wyprawia w ich ojczyźnie.

    I dalej  „12 maja 1926 roku marszałek Piłsudski (bohater narodowy , uwaga Plausi) rozpoczął tzw. przewrót majowy. O godz. 14.45 Rozwadowski spotkał się z ministrem spraw wojskowych, gen. Juliuszem Malczewskim. Po rozmowie zgodził się objąć stanowisko dowódcy obrony Warszawy. ” przed atakiem oddziałów Piłsudskiego.

    Warto zwrócić uwagę na różnicę pomiędzy Piłsudskim i Hitlerem, Hitler doszedł do władzy na drodze wyborów, które przywykliśmy my w naszej paplaninie nazywać demokratycznymi.

    Poświęcamy wiele uwagi naszej „wiedzy”, dlatego przytoczymy jeszcze:

    „Wymazywanie generała z historiografii zaczęło się w 1926 roku i trwało do lat 90. XX wieku. Na początku robiły to władze sanacyjne, później władze PRL. Również w III RP o Rozwadowskim pisze się niechętnie, bo jego osoba stoi na drodze w budowaniu legendy Piłsudskiego.”

    Reżym Stalina (Mao też) usuwał nawet z oficjalnych zdjęć ważnych współpracowników reżymu, którzy zostali zlikwidowani, zostali wymazani z historii jak Rozwadowski, nawet Wikipedia podaje, że „Niewyjaśnione (są) przyczyny śmierci” gen. Rozwadowskiego, podobnie zresztą jak gen. Petelickiego i wielu innych. Czyż nie jest to pośmiertny sukces naczelnika i jego dzisiejszych spadkobierców ?

    O tzw. „nauce” historii mówił Voltaire, że jest to „kłamstwo na które się wszyscy zgodzili”. Także osoba gen. Rozwadowskiego potwierdza to spostrzeżenie. Historia jest bowiem propagandą w najczystszym wydaniu, to jest jedynie historyjka jedna z wielu.

    Jednymi z pierwszych, którzy uczyli nas historii, bez obawy o poprawność polityczną, byli nasi dziadkowie, także niektórzy nauczyciele historii przemycali nam niepoprawną wiedzę o wydarzeniach. Wszystkim tym ludziom wyrażamy nasze podziękowanie.

  8. Jan said

    Pachciarski pomiot nakazał generałowi oddać Lwów ukraincom, a po obronie Lwowa zmusił go do wyjazdu do Francji. Kiedy poczuł smród i zagrożenie zawezwał generała Rozwadowskiego aby ratował ze swym wyszkoleniem i geniuszem wojskowym Ojczyznę przed bolszewikami. Po bitwie warszawskie tchórzliwy uzurpator przeobraził się w obrońce narodu.Nie tylko odbierał sławę generałowi ale go uwięził i otruł, nie dopuszczając do badania. Być może doprowadził potajemnie do usunięcie ciała z grobu aby nie wydało się otrucie. Gdybym miał pewność że to Pilsudski zaproponował sprowadzenie generała, uznalbym to za jedyny pozytywny jego postępek.

  9. andrzej said

    Re. 6:

    To wymaga dużo pracy i wysiłku biorąc pod uwagę morale patryidiotycznego pokolenia JPII.

  10. akej said

    Oj Gula! – Ze ty zawsze musisz pierdolic androny na temat gemanofila i antypolaka Selmana! Rzygac mi sie chce.

  11. Zbyszko said

    Nie ma chyba najmniejszej wątpliwości że tacy Wielcy Polacy powinni spoczywac na Wawelu, chociażby tylko w jakims symbolicznym grobie, oczekuącym -na razie- na odnalezienie czcigodnych szczątków Genereła. Nie ulega także wątpliwości że niektórzy powinni byc z tamtąd wyniesieni i pochowani gdzie indziej.

  12. Psiemislavius said

    Prawdziwy bohater Bitwy Warszawskiej, a nie ten Piłsudas vel Selman – żyd powiązany z masonami, destruktor Armii Polskiej, zbrodniarz.

  13. JO said

    Szczatki General Rozwadowskiego, nawet jezeli Ukradzione, to ZIEMIE Cmentarza Olrat Lwowskich jest NIMI Przesiaknieta. Wyrzucic Zdrajcow z Wawelu i Zaniesc Ziemie ze Lwowa z Krwia Generala Rozwadowskiego.

  14. marlog said

    Warto przeczytać w archiwum…
    https://marucha.wordpress.com/2011/07/31/gen-tadeusz-rozwadowski-ma-ulice-w-warszawie/

  15. marlog said

  16. Przecław said

    Najbardziej fantastyczne zwycięstwo w dziejach Polski, a może i świata to bitwa pod Lubiszewem tj.k.Tczewa, kwiecień r.1577. Gdańsk, podpuszczany już od półwiecza przez Hohenzollernów, zbuntował się przeciwko Polsce gdyż ta wybrała na króla Batorego, i wynajął niemieckie wojsko dwodzone przez Hansa Winkelbrucha z Bonn. Pomimo 6-krotnej przewagi niemieckiej poległo ponad 4 tysiące wojska Winkelbrucha, a tylko 60 po stronie Jana Zborowskiego dowódcy polskich wojsk królewskich.
    Podłożem secesji Gdańska był wybór Stefana Batorego na Króla Polski. Batory planował wziąć za mordę gdańską mafię, która przywłaszczała sobie zyski z polskiego handlu, w dalszej kolejności planował on wykopać niemców z Prus oraz historycznych ziem Polski, zawrzeć sojusz z Moskwą i wykopać Turków z Konstantynopola, oswobodzić południowych Słowian. Moskwa rządzona była przez postawionego agenta angielskiego tzw.Iwana Grożnego,, wymordował on dziesiątki tysięcy Rosjan, resztę doprowadzając do nędzy,zrabowane pieniądze wywoził do Anglii. Aby zostać królem Polski przebierał nogami Habsburg, któremu podlegała mafia panosząca się w Gdańsku. jednak szlachta polska pokrzyżowała mu plany wybierając Batorego.

    W dwudziestym wieku mieliśmy dwóch najlepszych dowódców na skalę światową, tj.Tadeusza Rozwadowskiego i Konstantego Rokossowskiego.

  17. Brat Dioskur said

    ad11@Psiemislavius

    Probowalem to wszystko wytlumaczyc pewnemu holenderskiemu historykowi ,ktory zywo interesowal sie wojna polsko/bolszewicka.Oczywiscie musialem to jakos wiarygodnie dowiesc a ze na Zachodzie panuje niezachwiana wiara w Wiki wiec wrzucilem tam haslo „gen. Tadeusz Rozwadowski” po czym pokazal sie …Pilsudski!
    Do dzisja pamietam podejrzliwie mierzacy mnie wzrok tego Holendra….

  18. Błysk said

    Generał Rozwadowski był za skromny. Nie napisał chyba żadnych wspomnień ,nie opisał wojny polsko-bolszewickiej z 1920r. ,nie wspomniał nawet kto był
    autorem ,planu bitwy warszawskiej .Wiadomo jednakże,że po rezygnacji Piłsudskiego z naczelnego wodza i z naczelnika państwa , o czym tchórzliwie wspomina dopiero w swoich wspomnieniach Wincenty Witos ,choć wiedział o tym od 12 sierpnia 1920r/data rezygnacji Piłsudskiego/ generał Rozwadowski był Naczelnym Wodzem armii polskiej i on to dowodził wojskami polskimi w dniach od 12 do 18 sierpnia 1920 roku,kiedy to rozgromiono bolszewików. Dziś prawie nikt nie wie o bohaterze ,a uzurpator Piłsudski żyje w sławie .Durnie daliby się za niego zarżnąć . I jeszcze jedna sprawa : ostatnio opublikowano książkę,że 14 i 15 sierpnia 1920r wojskom sowieckim objawiła się Najświętsza Maryja Panna broniąca wojsk polskich . Fakt ten został przez piłsudczyznę przemilczany , bo umniejszałoby to „geniuszowi” J.P I /kto to jest JPII?,bo operacja podobna?/.

  19. marlog said

    Ad. 16
    Może zamiast komentarza pozwolę sobie zacytować kawałek życiorysu, który może być odpowiedzią – dlaczego?
    „W latach 1980–1983 był redaktorem naczelnym „Przeglądu Kawalerii i Broni Pancernej”. Ze stanowiska tego musiał odejść po tym, jak wydał Wspomnienie o generale Tadeuszu Rozwadowskim, która to praca spotkała się z gwałtowną krytyką środowisk piłsudczykowskich”
    a całość:
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Kornel_Krzeczunowicz

  20. Guła said

    Wstępnie no i formalnie:

    ” …Tymczasem sprawa werbunku Amerykanów do Legionu nabrała rozgłosu i do polskich konsulatów zaczęli zgłaszać się liczni ochotnicy. W tej sytuacji gen. Rozwadowski próbował wystarać się o zgodę polskich władz wojskowych na wystawienie choćby jakieś symbolicznej jednostki w ramach projektowanego Legionu. Gdy działania te zawiodły, generał zdecydował się postawić dowództwo przed faktami dokonanymi. Na początku września 1919 r., w piśmie do Oddziału I NDWP, szef Sztabu Generalnego – gen. Stanisław Haller donosił też: “Generał Rozwadowski melduje, że opierając się na danych mu poprzednio wskazówkach i nie mogąc się oprzeć prośbom ochotników amerykańskich, zgodził się na stworzenie małej lotniczej eskadry amerykańskiej dla Polski, pod dowództwem. mjr. [Cedrica] Faunt-Le-Roya, dotąd przydzielonego do misji gen. [Jana] Romera…”. Zgodnie z propozycją Amerykanów eskadra ta miała nosić imię Kościuszki. 10 września 1919 r. wiceminister spraw wojskowych gen. Kazimierz Sosnkowski w piśmie do gen. St. Hallera (szef sztabu sprzyjał planom Rozwadowskiego) ostatecznie potwierdził utworzenie Eskadry im. Kościuszki. Tak późny termin zatwierdzenia eskadry może świadczyć o negatywnym stanowisku ministerstwa w tej kwestii. Gen. Sosnkowski kończył swe pismo jednoznaczną uwagą: “Uprasza w końcu, ze względów zasadniczych, by na przyszłość wszelkie decyzje dotyczące oddziałów ochotniczych cudzoziemskich dla Armii Polskiej, nie były pobierane bez uprzedniego porozumienia się z MSWoj.”.

    http://wpolityce.pl/artykuly/34074-patelski-gen-rozwadowski-i-kpt-cooper-amerykanscy-sojusznicy-w-wojnie-polsko-bolszewickiej

  21. Jan said

    Spotkanie generała śp Tadeusza Jordana Rozwadowskiego z JP zapisała córka. Wezwawszy go wyrzekł z akcentem-
    bitwę warszawską to ja wygrał. Na to generał wyszedł bez odmeldowania.

  22. osoba prywatna said

    Tadeusz Rozwadowski był jednym z najwybitniejszych polskich strategów i konstruktorów, a jednak nie doczekał się licznych biografii czy miejsca w programach szkolnych. Nie wiadomo gdzie spoczywają jego szczątki. Był postacią kontrowersyjną, pozostał tajemniczą… Pochodził z rodziny o długich tradycjach patriotycznych. Jego przodkowie walczyli u boku Króla Jana III Sobieskiego pod Wiedniem w powstaniach kościuszkowskim, listopadowym i styczniowym. Tadeusz Rozwadowski studiował w Wojskowej Akademii Technicznej w Wiedniu. Szybko ujawnił się jego talent stratega i konstruktora. Jego wynalazki to: bardzo skuteczny przyrząd celowniczy oraz granato-szrapnel, którego podczas I wojny światowej używały armie niemiecka i austriacka. Za zasługi na polach bitewnych został odznaczony przez cesarza Wilhelma II Krzyżem Żelaznym I klasy. W 1916 roku nawiązał współpracę z Tymczasową Radą Stanu. Został pierwszym szefem Sztabu Generalnego Wojska Polskiego. Konflikt z marszałkiem Józefem Piłsudskim o sposób tworzenia polskiej armii sprawił, że szybko podał się do dymisji. Zasłynął bohaterską obroną Lwowa przed Ukraińcami. Mimo wyraźnego rozkazu nie opuścił miasta. „Powziąłem niezłomną decyzję raczej zginąć z załogą niż w myśl rozkazu Naczelnego Dowództwa opuścić Lwów” – pisał we wspomnieniach. Lwów nie został zdobyty. Rozwadowski w nimbie bohatera został wysłany… do Paryża, jako szef polskiej misji wojskowej. Jednak kiedy wojna polsko bolszewicka weszła w krytyczną fazę, marszałek Józef Piłsudski wezwał go do Warszawy. Działania wojenne na krótko połączyły antagonistów. Jednak tuż po ich zakończeniu konflikt rozgorzał na nowo. Różne wizje armii i Polski nie dały się pogodzić. Podczas zamachu majowego Rozwadowski opowiedział się za konstytucyjnym rządem przeciwko Piłsudskiemu. Był jednym z trzech wtrąconych do więzienia generałów. O niezwykłej roli Tadeusza Jordan – Rozwadowskiego w walce o niepodległość Polski oraz jego udziale w budowaniu II Rzeczpospolitej opowiada autorom filmu prof. Wojciech Roszkowski oraz biograf generała dr Mariusz Patelski. Unikatowe są wypowiedzi pani Kazimiery Rozwadowskiej – ostatniej już z żyjących pamiętających generała Rozwadowskiego. Film przedstawia fakty z biografii generała Rozwadowskiego oraz tło historyczne – wybuchu I wojny światowej i odzyskania przez Polskę niepodległości, nie tylko w formie wypowiedzi historyków i świadków lecz także inscenizacji przypominających widzom atmosferę tamtych czasów.

    Zapomniany Generał Tadeusz Jordan Rozwadowski

  23. osoba prywatna said

    Aresztowania po zamachu
    Co prawda wojska gen. Rozwadowskiego zostały wyparte z Warszawy, ale nie rozbite i stanowiły nadal znaczną siłę. W takich okolicznościach Rozwadowski i Stanisław Haller liczyli na honorowe zakończenie konfliktu. Ponadto 22 maja Piłsudski wydał rozkaz do wojska, w którym przyznał racje obu walczącym stronom, zapowiadając niewyciąganie konsekwencji wobec pokonanych oraz zgodę i pojednanie. Jednak najbliższe dni zweryfikowały obietnice marszałka. Niebawem część internowanych oficerów zwolniono. Natomiast generałów: Rozwadowskiego, Zagórskiego, Malczewskiego i Jaźwińskiego oskarżono o przestępstwa natury kryminalnej i odstawiono do Wojskowego Więzienia Śledczego nr I przy ul. Dzikiej 19 w Warszawie. Stamtąd 26 maja przetransportowano ich do WWŚ nr III na Antokolu w Wilnie.
    Więzienne warunki egzystencji gen. Rozwadowskiego i jego towarzyszy były ciężkie, cele stanowiły jedną wielką ruinę, nie były ogrzewane, a ambulatorium zamknięte. Po interwencji jednego z zastępców komendanta, dawnego podwładnego generała z czasów obrony Lwowa, wyremontowano cele dla generałów. Zdaniem niektórych badaczy to właśnie wtedy postanowiono otruć gen. Rozwadowskiego, malując ściany jego celi farbą z arszenikiem. Znane są co najmniej dwie, zasługujące na uwagę hipotezy dotyczące podania generałowi śmiercionośnej substancji. Według informacji gen. Machalskiego i Stanisława Rozwadowskiego ściany celi, w której przebywał gen. Rozwadowski na Antokolu były malowane farbą z arszenikiem. Informacja ta jest prawdopodobna, ponieważ w tym czasie istotnie przeprowadzono remont więzienia i malowanie cel. Większość relacji skłania się jednak ku drugiej hipotezie, że generał został otruty 18 maja 1927 roku w czasie podróży koleją z Wilna do Warszawy, gdzie podano mu kanapki z pokrojonym włosiem końskim, co w efekcie spowodowało owrzodzenie jelit. Nie jest wykluczone, że zastosowano obie wymienione metody[26].
    Pomimo braku jakichkolwiek dowodów, które miałyby świadczyć o przestępstwach Rozwadowskiego, cały czas odraczano terminy rozprawy. W prasie piłsudczycy rozpętali nagonkę. W broszurze „Zbrodniarze” dezawuowano wieloletnią pracę generała nad organizacją, wyszkoleniem i modernizacją polskiej kawalerii. Przez wiele miesięcy władze zwlekały z przedstawieniem Rozwadowskiemu, jak również Zagórskiemu aktu oskarżenia. W październiku 1926 roku Wojskowy Sąd Okręgowy nr 1 wydał orzeczenie, że wobec braku dowodów nie ma powodu utrzymywania aresztu śledczego nad Rozwadowskim. Jednak generał nie wrócił na wolność. Z polecenia prokuratora wojskowego, za którym stał Piłsudski[11], był nadal przetrzymywany z powodów „interesów wojska pierwszorzędnej wagi”.
    Z dniem 30 kwietnia 1927 roku przeniesiony został w stan spoczynku[27]. W tym samym terminie zwolnionych z czynnej służby zostało 8 generałów dywizji i jeden wiceadmirał (Kazimierz Porębski) oraz 19 generałów brygady i jeden kontradmirał (Jerzy Zwierkowski).
    W społeczeństwie nasiliła się akcja petycyjna w obronie uwięzionych generałów. W kwietniu 1927 roku sympatyk Piłsudskiego, rektor Uniwersytetu Wileńskiego prof. Marian Zdziechowski napisał w obronie generałów broszurę „Sprawa sumienia polskiego”. 18 maja 1927 roku Rozwadowskiego dość nieoczekiwanie zwolniono, dokonując przy tym licznych uchybień prawnych[28].

    Ostatnie miesiące
    Więzienie spowodowało, że generał wyraźnie podupadł na zdrowiu. Ponadto dużym ciosem było dla niego zaginięcie gen. Zagórskiego. Władze oskarżyły go o dezercję, ale Rozwadowski znając generała, wiedział że jest to oszczerstwo i że Zagórski najprawdopodobniej padł ofiarą mordu politycznego. Rozwadowski obwiniał się o los Zagórskiego. Według niego powodem zgładzenia towarzysza niedoli, było to, iż przy zwalnianiu wyjawił, że Zagórski pisze pamiętniki, w których ten oskarżał Józefa Piłsudskiego o agenturalną działalność w latach I wojny światowej[29].
    Rozwadowski coraz częściej przebywał w Jastrzębiej Górze, gdzie próbował się leczyć, z nasilających się bólów brzucha, połączonych z krwawieniem i silnymi torsjami. Lekarze byli bezradni. Schorowanemu generałowi spokoju nie dawało ciągłe przesuwanie terminu rozprawy jaka się miała przeciw niemu zacząć. W okresach lepszego samopoczucia Rozwadowski pracował nad nowymi wynalazkami i pisał rozprawy wojskowe.
    W 1928 roku napisał referat poświęcony „Problemowi dzisiejszej obrony Państwa”, nazywany również „Testamentem wojskowym generała Rozwadowskiego”. Postulował w nim utworzenie specjalnej formacji, tzw. armii wysokiego pogotowia, zdolnej do błyskawicznej mobilizacji w obliczu najazdu ze strony Rosji lub Niemiec. W jej skład miały wchodzić specjalnie wyszkolone jednostki, potrafiące działać w ekstremalnych warunkach. Armia ta miała być doskonale wyposażona w lotnictwo, kawalerię i samodzielne grupy specjalnej broni pancernej i samochodowej. Rozwadowski zdawał sobie sprawę z nieuchronności konfliktu z Rosją i Niemcami. Jego przewidywany termin określał na rok 1936.

    Symboliczny grób gen. Rozwadowskiego na Cmentarzu Obrońców Lwowa
    Msza żałobna w Warszawie odbyła się 20 października o godz. 11.30. Następnie trumnę z generałem przeniesiono na Dworzec Główny, skąd przetransportowano do Lwowa. Uroczystości pogrzebowe rozpoczęły się w poniedziałek 22 października o godz. 10.00. Władze celowo narzuciły tak wczesną porę, aby przyszło jak najmniej ludzi[19]. Mimo to generała żegnały tłumy. Nabożeństwo odprawił w kościele oo. Bernardynów ks. arcybiskup metropolita Bolesław Twardowski. Gdy kondukt żałobny dotarł do Cmentarza Obrońców Lwowa, trumnę na swych barkach ponieśli aż do miejsca spoczynku usunięci z armii generałowie: Stanisław Haller, Roman Żaba, Walery Maryański, Franciszek Meraviglia-Crivelli, Robert Franciszek Walenty Lamezan de Salins i Filip Siarkiewicz. Nad grobem poruszającą mowę wygłosił były legionista ks. Józef Panaś: „Był to prawdziwie chrześcijański, wielki Wódz, który umiał zwyciężać bez podniesienia się w pychę i bez pastwienia się nad pokonanym przeciwnikiem, a gdy poniósł klęskę, poniósł ją nie tylko bez upodlenia się, ale nawet bez chęci zemsty i nienawiści do chwilowego zwycięzcy”[30].
    W okresie Ukraińskiej SRR w trakcie profanacji i zrównywania z ziemią Cmentarza Obrońców Lwowa Maria Tereszczakówna (polska działaczka społeczna) wraz z grupą kilku innych osób, w celu ratowania szczątków polskich bohaterów pochowanych na tym cmentarzu przeniosła kilka ciał zasłużonych Polaków (oprócz gen. Tadeusza Jordan-Rozwadowskiego m.in. gen. Wacława Iwaszkiewicza-Rudoszańskiego, dowódcy obrony Lwowa z 1918 Czesława Mączyńskiego, arcybiskupa lwowskiego Józefa Teodorowicza, ks. Gerarda Szmyda, twórców polskiego lotnictwa: Stefana Bastyra, Stefana Steca i Władysława Torunia) w inne miejsce pochówków, które w wyniku śmierci bezpośrednich świadków i wcześniejszego braku zainteresowania polskich instytucji do dnia dzisiejszego pozostają nieznane (z wyjątkiem miejsca pochówku biskupa Teodorowicza i ks. Szmyda).[31]
    W 2013 r. Rada Ochrony Walk i Męczeństwa oficjalnie poinformowała, że najpewniej ciało Rozwadowskiego w latach 70-tych XX wieku zostało przeniesione w nieznane miejsce, prawdopodobnie na Cmentarz Łyczakowski[32].

    Jedyny pomnik gen. Rozwadowskiego w Polsce: tablica pamiątkowa na fasadzie Konkatedry Matki Bożej Zwycięskiej w Warszawie
    Gen. Tadeusz Rozwadowski był jednym z licznych wyższych oficerów, jakich nowo powstające wojsko polskie odziedziczyło w spadku po armiach zaborczych. Jakkolwiek wnosili oni niezaprzeczalny talent i zdolności niezbędne przy braku wykształconej w Polsce kadry oficerskiej, powodowało to też wiele konfliktów i sprzecznych koncepcji strategiczno-politycznych. Nie bez kozery był fakt, że gros kadry oficerskiej pochodziło z formacji rosyjskich i austro-węgierskich. Obie armie hołdowały archaicznym metodom sztuki wojennej i obie poniosły dotkliwe straty w I wojnie światowej. Wielu młodszych oficerów polskich oceniało ich przydatność negatywnie. Gen. Narbutt-Łuczyński w swych wspomnieniach napisał: … w miarę mieszania kadry przez przydziały z wszystkich dawnych formacji, stanowiących tworzywo odrodzonej armii polskiej, zaczęło się wkradać zbyt daleko idące zróżnicowanie metod szkolenia. Różnice i rozbieżności pogłębiała jeszcze i ta okoliczność, że generałowie-inspektorzy armii narzucali częstokroć nawyki zakorzenione w okresie ich służby we wszystkich armiach zaborczych, …, których wartość instrukcyjna nie zawsze odpowiadała wymogom narodowego wojska.[33]
    Niewyjaśnione przyczyny śmierci
    Gen. Rozwadowski zmarł 18 października 1928 roku o godz 13.40, w lecznicy św. Józefa przy ul. Hożej w Warszawie. W ostatnich dniach życia towarzyszyli mu jego krewni i przyjaciele, m.in. były adiutant por. Marceli Kycia, gen. Władysław Sikorski, Maria Bobrzyńska oraz Emilia Jędrzejowiczowa. Ostatnią wolą generała było pochowanie go na Cmentarzu Obrońców Lwowa – wśród swoich żołnierzy. Nie brakowało domysłów i podejrzeń, co do przyczyn śmierci. Jednak władze zabroniły sekcji zwłok. Płk dr Bolesław Szarecki, który odbył konsylium z lekarzami badającymi zwłoki generała stwierdził, jako więcej niż pewne, otrucie. Podobnie uważał słynny chirurg lwowski, prof. Tadeusz Ostrowski, badający generała na krótko przed jego śmiercią. Zakaz przeprowadzenia sekcji zwłok nie pozwolił ustalić przyczyny zgonu. Sam generał twierdził, że gdy eskortowano go z Wilna, podano mu dziwnie smakujący posiłek. Podejrzewano, że w kanapkach znajdowało się włosie końskie, powodujące owrzodzenie jelit, lub zmielone szkło[11]. Przeprowadzenie sekcji zwłok w dzisiejszych czasach jest niemożliwe, ponieważ okazało się że grób gen. Rozwadowskiego we Lwowie jest pusty, miejsce spoczynku ciała generała jest nieznane.[34]
    Otrzymane ważniejsze odznaczenia
    • Krzyż Komandorski Orderu Wojennego Virtuti Militari – dekret L 14871[35]
    • Krzyż Srebrny Orderu Wojennego Virtuti Militari – dekret L 2763[36]
    • Krzyż Walecznych – czterokrotnie
    • Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski
    • Krzyż Komandorski Legii Honorowej (Francja)
    • Krzyż Wielki Orderu Korony Rumunii, (Rumunia)
    • Krzyż Wolności I klasy (Estonia)
    • Krzyż Wielki Orderu Korony Włoch (Włochy)
    • Gwiazda Orderu Białego Lwa
    • Jugosłowiański Order Białego Orła[37]
    • Krzyż Rycerski Orderu Marii Teresy (jako jeden ze 110 oficerów armii Austro-Węgier podczas I wojny światowej. To najwyższe wojenne odznaczenie austriackie zostało mu wręczone podczas tzw. 184 promocji dnia 17.08.1918. W spisie kawalerów tego orderu figuruje jako: Generalmajor Thaddäus Ritter Jordan-Rozwadowski von Groß-Rozwadow.)[38]
    Rodzina Jordan Rozwadowskich
    Generał Rozwadowski pochodził z rodziny zasłużonej w dziejach Polski. Przedstawiciele tego rodu byli 13 razy odznaczani krzyżem Virtuti Militari, dziewięciu jego przedstawicieli poległo w wojnach o niepodległość Polski. Do najbardziej znanych członków rodu należą prof. Jan Michał Rozwadowski – prezes PAU, prof. Jan Emanuel Rozwadowski – sekretarz Komitetu Narodowego Polskiego, płk. Kazimierz Rozwadowski – współorganizator 8. pułku ułanów, Cecylia Rozwadowska por. AK – organizatorka oświaty w obozie dla kobiet żołnierzy Powstania Warszawskiego w obozie Oberlangen oraz Wincenty Jordan Rozwadowski ps. Pascal – organizator siatki wywiadowczej F2 działającej we Francji w czasie II wojny światowej oraz Zygmunt Rozwadowski malarz – batalista, brat Jana Michała.

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Tadeusz_Rozwadowski

  24. Zbyszko said

    Jo @13, całkowicie się zgadzam. Na razie na Wawelu w symbolicznym grobie Gen Rozwadowskiego mogłaby byc umieszczona ziemia z Cmentarza Orląt Lwowskich.
    Bardzo ważny artykuł, należałoby go jak najszerzej rozesłac

  25. Guła said

    Wstrzymaj się Akej z tym rzyganiem, co nieco
    …………………
    Nadchodzi godzina 20:30 18 marca 1921 na placu Czarnogłowców w Rydze, zwycięscy w wojnie Polsko – bolszewickiej przekazują przegranym w tej wojnie; ziemie Zaberezyńskie, mienie na tych ziemiach, i 300 tyś Polaków do rozporządzenia.
    …………….
    Po śmierci marszałka Józefa Piłsudskiego, Stalin nie omieszkując przystąpił do eksterioryzacji „gościńca”. Dobrze jemu poszło. Nieprawdaż?

  26. Inkwizytor said

    Guła, j***ł kulawy pies twojego niedoumka Selama Gineta Piłsudasa 🙂

  27. Reblogged this on ZYGFRYD GDECZYK.

  28. akej said

    @ Gula
    Jak widze, na slepote nie ma lekarstwa!

  29. Ad. 2

    „Tak gudłajski, ponieważ jak twierdzą na stronach żydowskich, do ND należało od początku jej powstania sporo Żydów, którzy jak jak wiadomo, dzielą się na Żydów i na gudłai. "

    – A strony żydowskie są tymi, którym można zaufać? 🙂

  30. Ad. 23

    Przepraszam…. Ale ja tego spokojnie czytać nie mogę…. …

  31. Apel

    Apeluję, żeby nazwisko Józka Piłsudskiego pisać od tej pory w formie „JP”.

  32. Jak to się stało? Jak to się stało, że nie znalazł się ani jeden POLAK, który zastrzeliłby JP jak psa? Na co JP zasługiwał…

  33. Re: 32 Krzysztof M

    Mozna by postawic podobne pytanie: „Jak to sie dzieje, ze do tej pory nie znalazl sie jeden Polak, ktory zastrzelilby „ryzawego folksdojcza???” (obecnie zajmujacego premierowskie stanowisko)…
    (o innych juz z grzecznosci nie wspomne…)…
    ========================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

  34. marlog said

    Ad.32 JP miał pewne zasługi dla Polski , za co należy mu się uznanie..
    Ale po przewrocie majowym trudno określić, że panował nad sytuacją.
    Otoczony przez klikę „geniuszy” eliminując wybitnych, zapanowało bezprawie…
    Polska dążyła do upadku,co się stało we wrześniu 1939…
    Jeżeli teraz JP jest jest wzorem dla najważniejszych w Polsce do naśladowania, to i kierunek w którym podąża Polska może być ten sam..
    Zamach nie rozwiązywał problemu , bo przecież po śmierci Marszałka , rządziła trumna, czy jak kto woli testament którego nikt nie widział..

  35. Boryna said

    ad.33 Kto się taki znajdzie skoro prawie nie ma Polaków, co wykazało referendum w Warszawie.

  36. Zbyszko said

    Osoba Prywatna @23, bardzo cenny materiał. Powinni go przeczytac ci wszyscy Polacy dla których ta kanalia Piłsudzki jest bogiem!!!

  37. Przecław said

    Nie jest prawdą, że w Warszawie nie ma ulicy Rozwadowskiego. Proszę przejechać się na Pragę do Dworca Wileńskiego i dalej w stronę Radzymina. Jest i to dość pokaźna nowa trasa, co prawda i tak za mała jak na zasługi generała.

    Przy okazji, może ktoś wie gdzie są w Warszawie ulice Bolesława Chrobrego, Mieszka II, Bolesława Krzywoustego, a jeśli ich nie ma to dlaczego ???

    Co do Mieszka I, to owszem jest, żenująco mała uliczka, właśnie w okolicach trasy Rozwadowskiego.
    Ulice dwóch Bolesławów ja widziałem tylko w niektórych miastach Ziem Odzyskanych,cudem się jeszcze zachowały, ciekawe na jak długo ?

    Mieszka II nie ma chyba nigdzie, właściwie dlaczego ? Był to pierwszy król Polski, wszechstronnie wykształcony w nowożytnym rozumieniu, do tego to właśnie on najdalej dotarł w wojnie obronnej przeciw Niemcom, podjął dwie wyprawy zaczepno-obronne na Niemcy, zdobył Hamburg, zapewne dotarł do oceanu Atlantyckiego, chciał umocnić Polskę nad Łabą.

  38. osoba prywatna said

    Re 31
    Dobry pomysł, uważam nawet, by pisać je z małych liter.

    Re 36
    Cholera, przyznam się bez bicia, sam miałem jakiś czas temu pozytywne zdanie co do „jp”.
    A to właśnie za sprawą W. Łysiaka. Ale, żeby on mógł się tak mylić?!
    Moja teściowa pochodząca z wielkopolski, opowiadała mi, ( a znała to z przekazów swojej matki),
    że ludzie żyjący w czasach rządów Piłsudskiego, nie mieli o nim dobrego zdania.
    Wówczas nie zgadzałem się z jej twierdzeniem, dopiero tu, w gajówce dowiedziałem się, kim była tak naprawdę ta kanalia.
    Cóż, potwierdziło się kolejny raz, żeby słuchać tych, którzy byli świadkami tamtej epoki. To najbardziej wiarygodne opinie.
    Ciekaw jestem, czy Łysiak kiedyś uderzy się w piersi i przyzna przed czytelnikami, jak ogromny błąd popełnił hołubiąc tę postać.

  39. Film „Zapomniany generał…” (kom. 22) odsłania dużą część prawdy o faktycznym przebiegu Bitwy Warszawskiej 1920 r. Jako że postać generała Rozwadowskiego nieodłącznie wiąże się z tą bitwą proponuję PT Czytelnikom lekturę interesującego studium na ten temat pt. „Bitwa Warszawska w świetle faktów”, zamieszczonego w narodowym czasopiśmie „Nowy Przegląd Wszechpolski” ( w trzech częściach). Wersja elektroniczna:
    http://npwmag.pl/archiwum/2010/7-8-9.pdf ,
    http://npwmag.pl/archiwum/2010/10-11-12.pdf ,
    http://npwmag.pl/archiwum/2011/1-2-3.pdf .
    Wkład generała Rozwadowskiego w polskie zwycięstwo opisany jest stosunkowo szczegółowo zwłaszcza w częściach: 2 i 3.

  40. akej said

    @ Przeclaw (16)
    Wielka szkoda, ze wziecie Gdanska – tego szwabskiego wrzoda na dupie Poski, ktory zrujnowal inne miasta, Batoremu nie udalo sie do konca. Zawsze odnosze wrazenie, ze planowany sojusz z Moskwa przeciw Turcji w celu wyzwolenia Wegier i Poludniowych Slowian bardzo skrocil zycie Batoremu. Ktos, definitywnie, musial (prawdopodobnie z pejsami oraz angielskim szmalem) nad tym „ciezko” pracowac. Przciez Batory mial tylko 53 lata gdy zmarl. Nusial byc systematycznie podtruwany, gdyz wyraznie uderza jego „zamilowanie” do wielokrotnego pisania testamentu.

  41. akej said

    @ Przeclaw (37)
    Nie od parady szwaby mowily, ze tam gdzie Mieszko przejdzie – tam trawa nie urosnie.

  42. akej said

    @ Krzysztof M (31)
    „JP”- to nieprawda. Nalezy pisac prawde: Selman!

  43. Brat Dioskur said

    ad25@Gula
    A ktoryz to z biskupow przegral ,za sprawa komunistow ,przedbiegi do stolca arcybiskupa krakowskiego?Zostal nim w koncu Wojtyla.Czy zatem nie mozna sie zdobyc na stwierdzenie ,ze Wojtyle niejako na papieza desygnowali komunisci?Delegacja na Konferencje w Rydze pochodzila z klucza Pilsudskiego i tak szefem byl PSLowiec a W.Grabski byl narodowcem z….odzysku. Zaczynal jako socjalista a wiadomo ,ze czym skorupka za mlodu nasiaknie….
    Lenin majac bialogwardyjski noz na gardle zgadzal sie na oddanie terytoriow wiekszych od tych uzyskanych w Rydze,ale Pilsudskiemu nie w glowie byli Polacy za Berezyna tylko Petlura! .Zreszta majac juz za plecami wspomniane bialogwardyjskie niebezpieczenstwo bolszewicy w Rydze usztywnili swoje staowisko i tak np. kwestia oddania skarbow polskiej kultury okazala sie papierowym balonem!Wracajac do samej delegacji. Jaki do niej dobrano material swiadczy ich zachowanie w Gdansku. Zaraz po przybyciu zamiast wsiadac na czekajacy angielski niszczyciel puscili sie na miasto za …zakupami!W koncu nie tylko spoznili sie na prawie juz odplywajaca motorowke ,ale jeden z nich w ogole nie przybyl na umowione miejsce.!Nikt na Selamana nie rzyga ….historia calego jego zycia jest jednym strumieniem rzygowin,ktore z luboscia wylewal na Polske i Polakow!O „obwarzanku ” pan slyszal?A?.

  44. akej said

    @ 38
    Selman byl znienawidzony w calym bylym zaborze pruskim/niemieckim! Zarzucano mu, ze podpisal ze szwabami kontrakt oddajacy im byly zabor pruski/niemiecki za jakies tam wyimaginowane, oczywiscie nie szwabskie, ziemie na wschodzie.

  45. Przecław said

    #39.Akej
    Co do otrucia Batorego nie ma wątpliwości, kup sobie wszystkie trzy tomy Gabriela Maciejewskiego, zwłaszcza 3ci. Gdańsk to było gniazdo mafii, przyczółek lichwiarzy londyńskich, którym jednak nie udało się opanować całej Polski. Oni podstawili swoją bezwolną kukłę i ogłosili carem Moskwy – tzw.”Iwanem Groźnym”, w celu przerobienia Słowian wschodnich w białych murzynów, co im się w dużym stopniu udało. A przecież państwo Wielkiego Nowogrodu, sięgające aż za Ural było najwierniejszym sojusznikiem Polski, praktycznie było częścią Polski i to przez ponad 100 lat, dokładnie chyba 115 lat. Aż do czasu gdy dureń Kazimierz Jagiellończyk przeputał je nie udzielając pomocy.
    Polska i Litwa razem z WielkimNowogrodem, okrążającym Moskwę od zachodu, północy, a nawet od wschodu, to było największe i najpotężniejsze państwo na świecie.

  46. Przecław said

    #40
    Jak to jest, że o zdobyciu Hamburga przez Mieszka II w Polsce głucho, za to wiedzą o tym niemcy ?

  47. akej said

    @ Przeclaw
    Wie Pan, co mowilem gdy wypowiadalem sie o Jagiellonach i Wazach. To byli (za jakims tam wyjatkiem Zygmunta Augusta tez debila bo zenil sie z Habsburzankami, ale scalil panstwo i wygral batalie o Inflanty) polityczni debile. Pierwsze, powazniejsze straty terytorialne zaczely sie wlasnie za Kazimierza Jagiellonczyka.

  48. akej said

    @ 45
    Bo szwaby jak w dupe dostaja, to zaraz wrzeszcza, ze im krzywda sie dzieje. Natomiast Polacy, jak zwykle, maja wszystko … gdzies!

  49. akej said

    @ Marlog (34)
    Bardzo prosze nam te zaslugi JP2 dla Polski wyliczyc!!!
    CZEKAMY z niecierpliwoscia.

  50. Joe said

    Juz ktorys raz pisze o tym palancie Selmanie…zaraz moj przjaciel Gula stanie w obronie.Ludzie… moj Wojek byl jednym z kurierow na Rosje tego s…syna.Kilka tygodni przed bitwa Warszawska wrocil ze Stanislawowa,czy Rownego (nie pamietam).ze spotkania z kurierem Dzierzynskiego.Potem Selman chcial zalatwic Wojka,ale uratowala go w szpitalu w Pulawach znajoma pielegniarka.Bo my z tych stron pochodzimy.Musial ukrywac sie do smierci tego drania w lasach i na naszej lesniczowce kolo Gory Pulawsiej..Ale „reka sprawiedliwosci selmana” dopadla Go i za komuny.Ubecja zabrala cale gospodarstwo w Michalowicach kolo W-wy…i rozgoscila sie tam z domkami jednorodzinnymi dla swoich bandziorow.Pewnie mieszkaja tam ich pomioty do dzis.Jak bede z wizyta w Polsce…moge Wam to wszystko pokazac czarne na bialym.

  51. marlog said

    Ad.36 JP nazywał się Piłsudski…
    Ad 37 Nie znalazłem w wyszukiwarce ul. Rozwadowskiego w Warszawie najbliższa to 05-230 Ossów, ul. Jordan-Rozwadowskiego 26,
    nie wiem czy to Warszawa……
    „Mieszka II nie ma chyba nigdzie, właściwie dlaczego ?” – Chyba go publicznie wykastrowali w Pradze – może dlatego , ale musiałbym w notatkach sprawdzić..
    Ad.48 Nie należę do zwolenników Marszałka i nie będę wymieniał, zostawię to jego miłośnikom, jeżeli oczywiście o tę osobę było pytanie, bo chyba się wkradł mały błąd w numeracji…

  52. Boydar said

    @ Pan Akej (48)

    Chyba miał Pan na względzie same inicjały ‚JP’, bez dwójki.
    Tak w ogóle, to uważam JP za : po pierwsze – zarozumiałego chama, po drugie – tchórzliwego durnia, po trzecie – erotomana.
    Wszystkie razem i każde z osobna jego poczynania wynikały z powyższych cech. Uważam natomiast, że obecna nagonka na niego, nic dobrego na względzie nie ma. Wręcz przeciwnie – jest kolejnym kryterium mającym podzielić Polaków.

  53. marlog said

    Ad.51
    „Uważam natomiast, że obecna nagonka na niego” – nie zauważyłem, natomiast zwróciłem uwagę, że każde miasto oprócz Katowic ma ulicę nazwaną jego nazwiskiem..

  54. Przecław said

    #50
    Faktycznie nie ma jej w wyszukiwarce internetowej, nie wiem dlaczego. Nie mogę tego teraz sprawdzić, zrobię to, ale to może zabrać sporo czasu. Ta ulica powinna być w okolicach Kraśnickiej.

  55. akej said

    @ Boydar
    To nie jest nagonka. To jest obowiazek mowienia prawdy – szczegolnie w czasie gdy ten antypolak i zarazem germanofil jest „na swieczniku” u szumowin rzadzacych PRL-bis.

  56. Boydar said

    I cóż z tego Panie Marlog (52). Musi Pan się staranniej się przyglądać.

    O tym, że JP miał mocodawców, zawsze wiedzieli wszyscy, którzy wiedzieć mieli. Ci zaś którzy nie mieli, nie wiedzieli. A co wiedzieli ? No oczywiście to co mieli wiedzieć. Że walczył z Sowietami. Jak się obecnie okazuje, nie tak jednak do końca. Ale w „owych” czasach, to była wiedza tajemna. No więc lud, jak to lud zazwyczaj, dla podtrzymania morale, wykreował JP na bohatera. A ci którzy zawsze wszystko wiedzieli, zacierali garbate łapki. Pozwolono, niby po cichu, nazywać pierwsze ulice, stawiać pomniki, nadawać imię JP szkołom i różnym takim. Wszystko rozwijało się zgodnie z planem. Jak sam żeś Pan napisał – „… każde miasto oprócz Katowic ma ulicę nazwaną jego nazwiskiem …”. I cóż to znaczy, w praktyce ? Ano, znaczy się, że został wbudowany w świadomość jako bohater i „Wielki Polak”. No ! Starczy tego dobrego ! Teraz pociągamy wajchę ! Zaczyna wyłazić prawda. Niby w trzecim obiegu, delikatnie, potem w drugim, za chwilę będzie w Dzienniku Telewizyjnym, czy jak te szmatławce się tam by nie nazywały. Efekty ? PORAŻKA !!! Nasz „Wielki Polak”, „pogromca bolszewików”, okazuje się być … to kim okazuje się być JP, zależy już tylko od fantazji redaktora Szechtera i jego rozmnożonych w niewiarygodnej ilości podkomendnych. A Polacy, no cóż, dowiadują się po raz kolejny, że na idoli i bohaterów, od zawsze wystawiano im sprzedawczyków. I o to qurwa w tym wszystkim chodzi !!! Dlatego twierdzę, że należy to wszystko oszczać ciepłym moczem. Bo to unych najbardziej dotknie. Tyle zachodu i psińco, Polacy dalej są Polakami.

  57. marlog said

    Panie Boydar, całkowicie się zgadzam , trzeba zwiększyć czujność..

  58. jowram said

    Piłsudski vel Selman,to brat zabójcy cara. Także kuzyn bolszewickiego terrorysty –
    F. Dzierżyńskiego.P. był uczestnikiem grupy bandyckiej napadającej na pociągi. Był członkiemżydowskiego gangu Narodnaja Wola. Ginetto żyd, ktoremu po dziś dzień paląmenorę w synagogach, a do tego agentniemiecki, któremu Niemcy trzymali straż przy grobie na Rosie w Wilnie.Nazywanie Polaków idiotami,
    to talmudyczne chamstwo!!!Takim chamstwem cechują się żydzi
    Palikot i Niesiołowski
    vel Nusselbaum.

  59. Jan said

    Ad 51 Boydar.
    Nie bardzo rozumiem tego dzielenia odbrązowianiem mumii z Wawelu. Jak i w czym ma nas łączyć ten osobnik.Chyba tylko w dalszym trwaniu
    w toksycznym kulcie arcyszkodnika. Jednoczyć nas winno powrócenie do prawdziwego Nabożeństwa NMP a nie bezbożnika stojącego prawdopodobnie wg zapisu św.Faustyny na skraju piekła.

  60. marlog said

    Ad.58
    „Także kuzyn bolszewickiego terrorysty -F. Dzierżyńskiego”
    Oczywiście ma Pan źródło na potwierdzenie powyższego?????..
    „Niemcy trzymali straż przy grobie na Rosie w Wilnie”
    Jest to oczywiście nieprawda i również nie ma Pan na to dowodów…

  61. Jan said

    Ad 60
    O związku pokrewieństwa z Dzierżyńskim dokładnie nie wiem. Natomiast faktem jest straż honorowa niemieckich sołdatów przy truchle JP,zaraz po wkroczeniu tego towarzystwa do królewskiego Krakowa.

  62. Boydar said

    @ Pan Jan

    Gra Pan w brydża ? Ja grałem kiedyś, jak miałem z kim. Jest takie cóś, co się nazywa impas. Co byś nie zrobił, zawsze będzie na korzyść przeciwnika. Taki impas założono Polakom. W tysiącu miejsc naszej historii. Nie powiesz głośno że taki to a taki to kawał sq…syna, źle, bo fałszujesz prawdę. Powiesz, to zanim te wszystkie ciołki pojmą, że prawdę mówisz, to Cię od czci i wiary odsądzą, i jesteś wrogiem publicznym, i prawie nikt Cię słuchał nie będzie. To nie ja to wymyśliłem. Dla unych podzielenie Polaków, to obecnie najważniejsza sprawa. Ja nie wiem co z tym robić, ale i mądrzejsi ode mnie też nie wiedzą. W sumie marna pociecha.

  63. Edward said

    Panie Marucha,z paru dobrych ksiazek wiem ze ciala T. Rozwadowskiego-generala
    nigdy nie odnaleziono.Ten wielki Polak jest ofiara Pilsudskiego i do dzisiaj zwalczaja
    Go pilsudysci (to on jest faktycznym bohaterem wojny z bolszewikami,czytaj chazarami).Nie pamietam w ktorym roku zbiry tego zbrodniarza aresztowaly Go i
    przebywal jakis czas w wiezieniu w Wilnie (tam byl potwornie torturowany).Nastepnie
    w Warszawie zapadla decyzja aby Go przewiesc do wiezienia w Warszawie.I wlasnie
    podczas tego transportu „zaginal”!!!!Mocno naciskany Pilsudski w koncu byl laskaw
    rozpoczac dochodzenie i poszukiwania (czy dzisiaj nie jest identycznie?).Jednak
    nigdy ciala nie odnaleziono.W pamietnikach Witosa (miedzy innymi)jest zapis:jestem
    pewny ze tego ukochanego generala dobili a moze i nie,przywiazali kamienie i uto-
    pili w Wisle.Witos wtedy byl blisko tych wszystkich wydarzen i wiedzial duzo.
    Kiedys na jakiejs stronie dokonalem podobnego wpisu w obronie generala.Jakis
    czlowieczek napisal:oj masz duze problemy z historia,jego grob jest na Powazkach!
    Teraz piszecie ze jest pochowany we Lwowie.Panie Marucha,niech Pan nie
    pozwala kpic z Polakow.

  64. Przecław said

    #63 Edward
    Pomylił się Panu gen.Włodzimierz Zagórski z T.Rozwadowskim.

  65. Easy Rider said

    Tak więc okazuje się, że fałszowanie historii, to nie tylko cecha „komuny”. Dziwne w tym wszystkim wydaje się tylko to, że te nieciekawe okoliczności, dotyczące JP, a mogące stanowić „wodę na młyn” propagandy komunistycznej, nie były przez tę propagandę wykorzystane przy tworzeniu czarnej legendy sanacji. Dziwne i ciekawe, dlaczego?

    P.S. Podobnie jak w przypadku gen. Rozwadowskiego, prawdopodobnie został otruty również Wojciech Korfanty w 1939 r. – przez pomalowanie ścian celi farbą z arszenikiem. O tym również nie piszą w podręcznikach szkolnych.

  66. Rysio said

    „….fałszowanie historii, to nie tylko cecha “komuny”………..”

    Ależ towarzysza Ilicza wsadzono do wagonu na zachodzie.
    I to z zachodu dotransportowano tego komucha do Rosji.

    Przecież w takich Niemczech komuna trwa już od ponad 150-ciu lat.

  67. Boydar said

    @ Easy Rider (65)

    Udaję, że nie zauważam naiwności (?) zawartej w „… Tak więc okazuje się, że fałszowanie historii, to nie tylko cecha “komuny”…” i odpowiadam : postać JP i jej wykorzystanie, zgodnie ze „świętym prawem własności” nie mogło być wykorzystane przez tzw. komunę 2 RP. Nie po to dużym nakładem sił i środków wykreowano ten mit, aby dla doraźnych korzyści go „zużyć”. Kreatorzy stali i stoją znacznie wyżej od władz PRL i przewidzieli dla swego „dzieła” poważniejsze zastosowania. Część z nich (zastosowań) widzimy na bieżąco. Wszystko co wolno było w owym (peerelowskim) czasie czynić, to delikatnie umacniać „legendę” osobnika legendowanego.

  68. marlog said

    Ad. 66
    „Ależ towarzysza Ilicza wsadzono do wagonu na zachodzie.
    I to z zachodu dotransportowano tego komucha do Rosji.”
    A po co szuka* tak daleko?
    JP znalazł się w Warszawie może nie w podobny sposób, bo było nieco trudniej i w Niemczech panował strajk generalny i jedynym pociągi który się poruszał był w kierunku w Warszawy z przyszłym Marszałkiem..niektórzy twierdzą,że z doradcą.
    („Graf Harry Kessler (ur. 1868, zm. 1937) – niemiecki hrabia, pisarz, artysta, dyplomata i polityk. Odpowiedzialny za kontakty władz niemieckich z Józefem Piłsudskim w czasie jego internowania w twierdzy Magdeburg. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, został pierwszym akredytowanym w Warszawie dyplomatą”.)
    Ciekawi mnie skoro rząd niemiecki powstał w 1919 to kogo reprezentował w/w w Polsce do tego czasu….

  69. Boydar said

    @ Panowie Rysio i Marlog

    Ja podejrzewam, że Pan Rysio daje nam nieco nieporadnie do zrozumienia, że tak naprawdę, to każde jedno g..wno nadlatywało hurtem z dzikiego zachodu. Konkretnie z bismarcklandu. A w głębszym podtekście – Rosja miała jeszcze bardziej prze..bane niż Polska. Przychylam się. Nie wolno jednak zapominać, kto był i jest reżyserem tego westernu.

  70. marlog said

    Ad.61 „Natomiast faktem jest straż honorowa niemieckich sołdatów przy truchle JP,zaraz po wkroczeniu tego towarzystwa do królewskiego Krakowa”.

  71. Boydar said

    Coś ostatnimi czasy tylko z Panem mi przychodzi rozmawiać Panie Marlog. To miło. Wracając do niemieckiej straży honorowej przy „truchle JP”, to postrzegam ją jako obowiązkowy znacznik każdej operacji FF. Zdziwił bym się, w przypadku braku podobnej demonstracji intencji. I popatrz Pan, wielbicielom JP, fakt ten w niczym nie przeszkadzał przez ostatnich 70 lat. A większości, dalej nie przeszkadza, w myśleniu.

  72. marlog said

    Moim zdaniem, wielbicielom JP chodziło wyłącznie o własne stołki
    .A sam JP nie panował nad sytuacją..
    Pierwszy rząd w 1926 roku to w zasadzie sami masoni (Bartel,Zaleski,Gliwic,Makowski i Jurkiewicz – podaję za prof.A.Garlickim).
    Zmiana godła z symbolami wiadomymi to są znane fakty..
    „Król jest nagi”, chciało by się krzyczeć, ale nikt nie chce słuchać..
    Serdecznie Pana pozdrawiam..

  73. Easy Rider said

    Ad 66 – Rysio.
    A Trockiego przysłano z Ameryki, chociaż trudno byłoby twierdzić, że już wówczas tamże istniał komunizm – tam jedynie istniała centrala sterująca tym pozornie spontanicznym, „robotniczym” ruchem. Jeżeli podsyłali zarazę do zniszczenia Rosji, to nie oznacza, że najpierw musieli ją wypróbować na sobie.

    Ad 67, 71 – Boydar.
    Dziękuję za litościwe potraktowanie, chociaż była to z mojej strony naiwność prowokowana i w sumie miło mi, że podziela Pan mój pogląd na rzeczywistość spiskową. Dodam tylko, że wielbicielom JP nie przeszkadza nie tylko hitlerowska straż przy jego grobie, ale same okoliczności i cel powstania Legionów w ówczesnej sytuacji politycznej – czyż nie był to jakby pierwowzór późniejszych cudzoziemskich formacji Waffen-SS? Wiem, że u niektórych osób takie porównanie może wywołać szok, ale proszę zastanowić się nad tym na spokojnie.

  74. Boydar said

    Zgadzam się, ja rozumiem, Pan rozumie, ale innych a zwłaszcza innych, trzeba oświetlać (oświecać) nieustannie.

  75. akej said

    @ Jowram (58)
    Prawdziwe nazwisko Dzierzynskiego jest RUFIN. Ojciec jego byl zydziorem z Italii. Odkupil razem z nazwiskiem od cara majatek polskich patriotow Dzierzynskich zeslanych na Sybir. Skoro Selman byl kuzynem Rufina vel Dzierzynskiego – to Selman tez musial miec pejsy!
    Rosjanie twierdza wyraznie, ze Dzierzynski byl zydem, a nie Polakiem! Spojrz do Wikipedii, a zobaczysz, ze Dzierzynski wladal biegle trzema jezykami: polskim, hebrajskim (na pewno hebrajskiego w seminarium duchownym sie nie uczyl, nauczyla go tego jezyka jego „mamele” !!!) i rosyjskim.

  76. jowram said

    Piłsudski był w istocie rewolucjonistą rosyjskim. Nienawidził on polskiego narodu, nazywał go „narodem idiotów” i mówił o sobie, że nie jest Polakiem, lecz Litwinem, a w pewnej roz­mowie (ze Stefanem Badenim) powiedział, że Polska „jest hańbą Europy i trzydziestomilionową plamą na ludzkości”. W rozmowie z ro­syjskim politykiem Sawinkowem w czerwcu 1920 roku powiedział, że „on myśli, że Rosja stanie się (…) federacją (. . .) i że do tego związku narodów swobodnie się przyłączą Fin­landia i Polska”. A więc jego celem na dalszą metę nie była niepodległość Polski, choćby jak najmniejszej, lecz było przekształcenie Rosji w federację, której jednym z członków byłby tak­że niewielki twór polityczny polski, utworzo­ny początkowo przy pomocy niemieckiej i pod niemiecką opieką.

    http://gazetawarszawska.com/2012/11/07/jedrzej-giertych-druga-sprawa-delikatna-renesans-pilsudczyzny/

  77. jowram said

    Omyłka R. Dmowskiego!

    Wielcy ludzie również popełniają omyłki w swoim życiu, i to czasem
    dalekosiężne, za które później naród musi zapłacić bolesny haracz. Dlatego
    tak ważne jest odpowiedzialne zachowanie ludzi na świeczniku, którym naród
    zaufał i od których ma prawo domagać się decyzji celnej, zgodnej z żywotnym
    interesem narodu, bo właśnie po to ich wybierano.
    Roman Dmowski na wieść o przewrocie majowym w kraju 1926 roku wraca
    pospiesznie z Paryża i zatrzymuje się w Poznaniu, twierdzy ruchu narodowego
    i siedziby Narodowej Demokracji. Tu zastał atmosferę powszechnego oburzenia,
    organizowano się i wszyscy gotowi byli iść na Warszawę z pomocą pułkom
    wezwanym przez prezydenta i legalny rząd. Niestety, warszawiacy poparli
    zamachowca Piłsudskiego, za co kilkanaście lat później srogo zapłacili w
    Powstaniu Warszawskim, gdy nie pozostał kamień na kamieniu. Czyżby
    sprawiedliwości stało się zadość? Gniazdo masońskiego bezprawia zostało
    pokarane, a ucierpieli też ludzie niewinni, jak zwykle bywa.
    R. Dmowski był niezaprzeczalnym autorytetem, więc wszyscy oczekiwali od
    niego właściwej decyzji w ten trudny czas, a on, kierując się interesem
    narodowym, a nie własnymi ambicjami, zadecydował o darowaniu warchołowi tej
    zbrodni i to, jak okazało się, był wielki błąd o tragicznych następstwach.
    Podobny błąd popełnił prezydent Wojciechowski ustępując warchołowi i
    krzywoprzysięzcy, ale on był towarzyszem partyjnym Piłsudskiego z PPS-u i
    przez niego osadzony na tym stołku, by w odpowiednim momencie ustąpił mu
    miejsca. To znana i praktykowana taktyka masonerii na całym świecie. Może
    dlatego został zamordowany prezydent Narutowicz, groźny konkurent dla
    półinteligenta Piłsudskfego, bo on nie ustąpiłby przed tyranią terrorysty,
    zgniótłby go i postawił przed sądem i za zdradę stanu przed pluton
    egzekucyjny. Wtedy o całe niebo lepiej ułożyłby się los narodu i państwa
    polskiego. Nie byłoby Katynia i Oświęcimia, Sybiru i zdrady Anglosasów,
    bylibyśmy podmiotem polityk!, a nie żałosnym przedmiotem.
    Piłsudczycy zazdrośnie strzegli tytułu marszałka, tylko im należnego, więc
    gdy ich drugi marszałek po haniebnej ucieczce do Rumunii nie mógł już wołać,
    że nie odda guzika, to żałośnie usprawiedliwiał się, że gdyby pierwszy
    ?wielki” marszałek dożył ’39 roku, wojna obronna trwałaby tylko trzy dni! l
    to mimo geniuszu ?wielkiego” wodza pierwszej brygady Strzelców
    austriacko-polskich, przemianowanych dużo później na Legionistów.
    Niestety, socjalista Wojciechowski nie dorósł do godności prezydenta, a
    Roman Dmowski, mimo większego przygotowania intelektualnego i politycznego,
    też zawiódł w tej tak trudnej chwili, decydującej o losie narodu na
    najbliższe stulecie, brzemienne w szaleństwa wrogich sił.
    Łaskawy los darował polskiemu narodowi 20-lecie międzywojenne, by powstać
    z klęczek, wzmocnić się i uzbroić dla odparcia złych sił Antychrysta.
    Na Kresach znane byto przysłowie: Gdy Pan Bóg da kupca, to szatan zaraz
    posyła żydowskiego faktora, by zniszczyć dobry interes. Podobnie i tu!
    Masoneria światowa po osadzeniu w Rosji mafii żydowskiej z Leninem i
    Selmanem-Dzierżyńskim na czele nie mogła pozwolić na istnienie katolickiej
    Połski, więc zmobilizowała siły, by podobnie jak w Rosji bolszewickiej
    przejąć władzę nawet przemocą. Przewidująco osadzili w Polsce swojego brata
    masona Żyda Selmana, krewnego zbrodniarza Dzierżyńskiego, co dla
    zamaskowania przezwał się Piłsudskim. Otoczyli go podobnymi pretorianami
    pochodzenia żydowskiego i oczywiście masonami, jak Rydz, Beck, Wieniawa, a
    nawet pięknego polskiego nazwiska Świtalski Kazimierz, tj. Veite.
    Tę bandę masońską naród mógł zgnieść, gdy odkryli swoje karty w zamachu
    majowym, choć i wcześniejsze zbrodnie zostały zignorowane przez ludzi bez
    charakteru na głównych stanowiskach. R. Dmowski nie pełnił funkcji
    kierowniczej w ówczesnych władzach, ale mógł pokierować wzburzonym narodem,
    który oczekiwał rozkazu. On oświadczył: jeśli potraficie zdusić puczystów w
    ciągu trzech dni, to zaczynajcie, ale jeśli walka ma przeciągnąć się na
    kilka tygodni, to nie radzę w obawie interwencji zagranicznej.
    Był pewien, że na pomoc Selmanowi-Piłsudskiemu ruszy braciszek
    Selman-Dzierżyński, a wtedy i niemiecka mafia masońska nie zostawi nas w
    spokoju. Takie byty realia ówczesne, ale dowódca na froncie często musi
    wybierać między większym i mniejszym złem. Taki los męża stanu, Dmowskiego
    też.
    Gen. Anders optował za zduszeniem rebelii, a prezydent Wojciechowski
    obłudnie trząsł się nad przypuszczalnymi stratami w walkach, a więc za to 13
    lat później naród polski stracił 6 milionów najlepszych ludzi, i to w
    krwawych walkach, cierpieniach i mordędze Sybiru, Katynia, Oświęcimia, nie
    licząc cierpień ludności, która przeżyła tę gehennę. Dorobek narodu został
    zniszczony, rozgrabiony, a skutki tego do dzisiaj odczuwamy, bo najeźdźcy z
    łaski marszałków ani myślą wyrównać zadanych krzywd. Ukryte są straty
    niewymierne, jak choćby zubożenie narodu w inteligencję, naukowców, ludzi
    kultury, myślicieli, tak że do dzisiaj roi się od debili, co to stawiają
    Panu Bogu ogarek, a w bezdennej głupocie głosują na mafię żydowską przy tzw.
    wyborach. W rezultacie wszystkie ważniejsze stanowiska w tym otumanionym
    narodzie zajmują różne Dobermany, Bermany, Stolzmany, którzy po
    bezprzykładnej rzezi polskiej inteligencji zyskali pożywkę, jakiej nigdy nie
    mieliby nawet w Izraelu. Zagarnąwszy media i po ustawieniu swoich nadzorców
    w postaci Szechtera, Urbacha i setek podobnych, mącą w zapijaczonych głowach
    zdesperowanych bezrobotnych, by nie zrozumieli, kto ich tak urządza.
    Najważniejsza jest praprzyczyna, a skutków tysiące.
    Gdyby w ’26 roku R. Dmowski zadecydował o ukaraniu zdrajców i zdławieniu
    gwałcicieli konstytucji, to zginęłyby tysiące krzywoprzysięzców, ale naród,
    uwolniony od tej zarazy, likwidując konną kawalerię, zbudowałby siłę
    pancerną, a też patriotyczną armię bez masońskie] trucizny.

    Za ALJASS
    boukun

  78. akej said

    @ Jowram
    Bardzo trudno posadzac jest Dmowskiego o glupote czy tez zla ocene sytuacji. On chyba musial bardzo dobrze wiedziec, ze nie ma najmniejszych szans!

  79. Plausi said

    Fałszywi bohaterowie narodowi

    @ Jowram

    Wydaje mi się, że obarczanie zmarłych odpowiedzialnością za następstwa nie posunie nas do przodu i nie jest uzasadnione, bowiem byłoby straszliwie niebezpiecznie, gdyby pojedyncze osoby były w stanie decydować o losie narodu, a naród by się tylko biernie przypatrywał, jak stado owiec, co z nim wyprawiają.

    Społeczeństwo już tylko przez akceptację im podsuniętych „bohaterów narodowych” przyczynia się do swego losu, spójrzmy kogóż my tam mamy w Panteonie bohaterów:
    Kazimierz Piastowicz, którego koczujące plemię przemianowało za zasługi w Wielkiego
    naczelnik Piłsudski
    płk. Kukliński
    Jan-Paweł II, ta perła kościoła, którego bezmyślna wyjąca tłuszcza już w czasie pogrzebu chciała uczynić świętym
    Kaczyński, ten sam, który podpisał w ciemno Traktat Lizboński w celu likwidacji suwerenności państwa.

    Któż ustala nam tych bohaterów ? Przyjrzyjmy się uważniej tym przywódcom.

    Przyjrzyjmy się też uważniej tym, którzy zostali usunięci z Panteonu jak choćby gen. Rozwadowski
    i dlaczego zostali usunięci. Kto nam zabrania włączyć ich do Panteonu i wyrzucić stamtąd zdrajców, czyli jak mówi prof. Wolniewicz: „piętnować zdradę narodową i sprzedawczykostwo, publicznie i imiennie” ? Napiętnować także bezmyślne łaszenie się do szubrawców i to nawet wtedy kiedy większość społeczeństwa zdaje się pojmować kto jej wymierza kopniaka.

    Warto może zwrócić uwagę na ostatnią operację okupantów, frontalny atak na hierarchię kościelną, ten kościół jest nasz i nie jest sprawą jakiegoś „GW”na czy innej gdzinówki go rozliczać wzgl. nam narzucać za co, kiedy i w jaki sposób. Już sam fakt, że gadzinówki szczują nas na kościół czy Radio Maryja powinien nam dać do myślenia.

    Dodajmy, że organizacja kościelna jest jedną z tych, które mogą się przydać w walce z okupantem.

  80. Boydar said

    @ Pan Plausi (79)

    Podpisuję się pod wszystkim co Pan napisał, z jednym małym wyjątkiem.
    Ten wyjątek to niestety Radio Maryja.
    Trudno mi jest nawet wyartykułować dlaczego.
    Na każde słowo, jest inne słowo.
    Tak się nie dojdzie do Prawdy, bo na tym etapie, dla zwykłego człowieka to niemożliwe.
    Tam gdzie jeszcze niedawno pracowałem, zbierano podpisy do KRRiT za multipleksem dla RM.
    Ja też podpisałem, ale zastanawiające było co innego –
    najbardziej aktywni w agitacji za podpisaniem protestu, byli moi koledzy żydzi.
    Byłby to pierwszy przypadek w historii, kiedy gudły optują za pomyślnością katolików.
    Nic nie poradzę, tak myślę.

  81. Plausi said

    @ Pan Boydar (80)

    Nawet Pan nie przypuszcza, jaką mi Pan sprawił radość swymi zastrzeżeniami do RM, bowiem nie ma żadnego źródła/ugrupowania/świątyni, które nie należy stale weryfikować, a Pan to akurat czyni. My potrzebujemy ludzi myślących, ale ludzie idą często na łatwiznę i jak jakiemuś oszustowi zawierzą, to nawet kijami im tego ze łba nie wybije, weźmy choćby tych zażartych zwolenników prezydenta „Bolka”, którzy do dziś zaprzeczają dość przekonywującym wskazówkom, .

    RM ma jedynie tę wartość, że różni się od bloku oficjalnych gadzinówek, poza tym jestem też za tym, aby z uwagą obserwować to medium, w końcu cała infrastruktura kościoła odegrała niebagatelną rolę w przygotowaniu częściowej wymiany naszych okupantów w ramach „transformacji ustrojowej”, ich opozycja może też z tego wynikać, że dawni koledzy chcą ją wyślizgać z części łupu. Jedną z największych wartości kościoła jest jednak konserwatyzm, tzn. zachowanie dotychczasowego.

  82. Boydar said

    @ Pan Plausi (81)

    Kiedyś, jak byłem mały, rozmawiało się z chłopakami na różne tematy. Między innymi i na temat palenia. Sportów, Carmenów i Komitetów. Co do tych ostatnich, jeden z mądrzejszych kolegów stwierdził, że to by było bez sensu. Na pytanie ‚dlaczego’, odpowiedział z rozwagą – ‚po co, nie dość że za nasze pieniądze, to jak nas złapią to białe niedźwiedzie, kiedyś się tam zrobi Dom Kultury albo szkołę’. Pamiętam te słowa do dziś, a przypomniały mi się właśnie teraz.

  83. Brat Dioskur said

    ad81@Plausi

    RM ,jest nie tylko zweryfikowane ,ale juz ostatecznie…. zaszufladkowane, jako medium …antysemickie! Dla niego to m.i nad Wisle powrocila znana loza Bnai Birth (czy cos takiego)zeby zatroszczyc sie o nalezyty bieg spraw.
    Juz nasz wielki rodak , dzieki Bogu jeszcze zyjacy Skarb Narodowy (tutaj powstaje i czynie uklon w strone Mekki) wyrazil spizowa mysl ,ze Madry Zyd to Zyd zakonspirowany.Skoro jednak nawet Boydar znal pochodzenie pewnych kolegow z pracy to nic dziwnego ,ze optowali oni za pomyslnoscia katolikow….
    I ja nic nie poradzę,ze tak myślę.

  84. Boydar said

    Oj, Bracie Dioskur, jeszcze zobaczymy, kto tę kozę kupi.

    Teoretycznie rzecz ujmując, największym potencjałem RM nie jest Tadeusz Rydzyk, ojciec prowadzący, Państwo Redaktorzy czy licencja na nadawanie. Jest nim wyłącznie słuchacz. Razy ileś tam. A słuchacza trzeba najpierw zdobyć, a potem ukształtować. Obecny, rzekomy antysemityzm RM to homeopatia, w porównaniu z niektórymi obserwowanymi w mediach kuracjami wstrząsowymi. Ale homeopatię praktykowali już starożytni Chińczycy i było by naiwnością podejrzewać ich o brak wiedzy, jak prowadzić pacjenta. Tak czy inaczej uważam, że proces zdobywania jeszcze się nie zakończył, a kształtowania jakiś czas temu rozpoczął.
    Logiki zawartej w sformułowaniu „…Skoro jednak nawet Boydar znał pochodzenie pewnych kolegów z pracy, to nic dziwnego, że optowali oni za pomyślnością katolików…” rozwikłać nie potrafię, ale szczególnie wstrząśnięty się nie czuję. Może przy jakiejś okazji wyjaśni mi Brat, co miał na myśli. 🙂
    Dodam jeszcze na koniec zweryfikowaną informację, RM jest wśród „naszych starszych braci” bardzo popularne. Niektórzy z nich (znowu ci moi koledzy) nawet słuchają RM do poduszki przed zaśnięciem (podobno to ich uspokaja po całym dniu), nie mówiąc już o jeździe samochodem. Ja natomiast NIE JESTEM W STANIE słuchać tych audycji. Coś mnie tam strasznie mierzi, nie wiem co.

  85. Guła said

    A to ciekawe, Dmowski był w Poznaniu w chwili majowego przywołania do porządku geszefciarzy. Właśnie w Poznaniu po wezwaniu marszałka Piłsudskiego strzela sobie w pierś z „damskiego” pistoletu 5,6 mm gen Sosnowski. (To ten strzał w własną pierś zablokował generałowi awans na sam szczyt kariery wojskowej.)

    Znaczy to że Dmowski miał do dyspozycji Poznański Garnizon …

    A o co chodzi z prezydentami Wojciechowskim i Narutowiczem? Kandydowali na marszałka Polski?

    Przy okazji:
    http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/9795,operacja-polska-po-75-latach.html

  86. Guła said

    Wniosek wypływa jeden: Trzeba założyć własne radio. Jest strona Maruchy, dlaczego nie miałoby powstać radio? Np Boydar Radio

  87. jowram said

    Dlaczego Niemcy w czasie wojny trzymali wartę przy grobie Piłsudskiego na Wawelu?
    Dlaczego czcimy jako święto narodowe 11. listopada, czyli dzień, kiedy zaborcy przywieźli w 1918 r. swojego Namiestnika nad Polską do Warszawy?
    Kim był naprawdę Piłsudski? [GINET vel SELMAN. Krewny F. DZIERŻYŃSKIEGO. Nazwisko Piłsudski zapożyczone od nazwy kupionego i następnie roztrwonionego majątku Piłsudy.]
    Bereza, i władza żydów w Polsce przedwojennej, to zaledwie strzępek antypolskiej polityki Piłsudskiego, a to co my obecnie widzimy jako jego wielkość i zasługi wielkie piętno hańby w sobie nosi. Tej kreaturze można postawić zarzuty, których na bawolej skórze nie umieścisz, to ocean niegodziwości: zwalczanie polskości Śląska i Wielkopolski, zawierucha Żeligowskiego w Wilnie, zdradzenie Petruli i całej Ukrainy w traktacie ryskim, czyli faktycznie skonfliktowanie nas na wieczność z Ukrainą, wykańczanie największych patriotów: Korfanty, Witos, przekazanie władzy żydom w 20-leciu międzywojennym i szereg, szereg innych.
    Bo winien on jest i Katynia i września 39 i osłabienia obronności Polski i wojny 20 roku i Tucholi i kaźni większych, niż wszystkie zbrodni sowietów, a także zniszczenia dobrych stosunków z Rosją radziecką, co do dziś pokutuje jako absurdalny antyrusizm i zatruło pokolenia Polaków rusofobią zbudowaną na paranoicznych wymysłach o ich terrorze i zdradzie. Przez to cierpimy dzisiaj my osadzeni w niewoli żydowskiej, której nie widzimy, bo winny wszystkiego ten zza Buga.
    Na pewno 11 listopada, przyjęty za święto Odzyskania Niepodległości Polaków to obelga dla naszego narodu. A sarkastycznie, 22 lipca niestety! mówię to tzw. otępiałym narodowcom, jest najlepszą datą i najmniej konfliktową w historii; lepszy od Cedyni, Grunwaldu, zdobycia Moskwy, czy obrony Wiednia, bo przyniósł najwięcej, dał Polakom najwięcej [poza rozumem i świadomością o faktycznej polskiej racji stanu, niestety!]
    Ja zaczynam go świętować od nowa a kicham na 11 listopada!

  88. Przecław said

    #87 Jowram
    Co właściwie ma Pan przeciwko 15 lipca ?
    Jest jeszcze 7 października , ogłoszenie niepodległości przez Radę Regencyjną, jednak bez przekazywania władzy jp, całkiem niezła data, czy nie ?
    Ta pierwsza jednak zdecydowanie lepsza.

  89. Guła said

    Naigrawał Cat Mackiewicz z ND, że zwalczając masonerię sami przyjęli jej struktury organizacyjne. Dmowski, Giertych i ktoś tam jeszcze stanowili sam szczyt organizacji endeckich nieosiągalne dla nikogo…

    Ale już na poważnie twierdził, że nie lubi endeków z tego względu, bo gdy trzeba działać to ich nie mam. Wyłażą po fakcie z sadyb i na papierze rozpatrują wszelkie możliwe koncepcje tego co było.

    Albo wręcz ich krytyce końca nie widać.
    „Zielone Oczy” i nie tylko S. Cat – Mackiewicz

    No i co?

    Ano nic, temu wielkopolskiemu eszelonowi spieszącemu w sukurs siłom geszefciarzy w Warszawie, ktoś szlaban opuścił i nie było komu podnieść tego szlabana. Takoż i spaźnili się (jak mówią w Rzeszowskim to koło Lublina)

  90. Guła said

    Tak tak, każden robi swoje (jak mówią w Rzeszowskim, to koło Lublina)

  91. Boydar said

    Róbcie se Panie Guła jaja, róbcie, jeszcze je Panu ktoś przytrzaśnie kiedyś, szufladą na przykład. 🙂

  92. Guła said

    Pełne zaufanie do szuflady?

  93. Boydar said

    Oczywiliście !

  94. marlog said

    Ad.”Co właściwie ma Pan przeciwko 15 lipca ?”

    Przecież dwie Konstytucje były w tym dniu uchwalone…

  95. marlog said

    Miało być 22 lipca…

  96. Brat Dioskur said

    ad89@Gula
    „…Albo wręcz ich (tut. Endecji) krytyce końca nie widać.
    “Zielone Oczy” i nie tylko S. Cat – Mackiewicz ”

    Panie Gula ,niech pan nie odwraca kota ogonem! „Zielone Oczy”( w domysle …’smierci’) sa w calosci poswiecone miazdzacej krytyce sanacji ,ktora wystawila Polske na sztych dwoch najwiekszych poteg militarnych swiata.Sztandarowym przykladem wlasciwej postawy jest dla niego marsz. Petain ,ktory oszczedzil Francuzom ….”polonizacji”! Endecji pierwsze przykazanie brzmialo :”oszczedzanie za wszelka cene substancji narodowej” wiec jezeli Cat w czyms z Endecja sie nie zgadzal, to byly to pewne marginalne sprawy.W „Zielonych” pokpiwa on sobie takze z intelektualnego poziomu sanacyjnych pulkownikow cytujac reakcje jednego z nich ,ktory nie mogl pojac co ma wspolnego hotel Rubens z Hitlerem i Rydzem!Desantowi z Onetu wyjasniam ,ze Hitler jak wiadomo zaczynal kariere jako malarz a i Rydz cos tam pacykowal…o Rubensie chyba nie musze juz pisac.
    P.S.Do Boydara. Handlarz ze mnie kiepski wiec z ta koza rzeczywiscie nic nie wyjdzie ,natomiast zagadke z tymi „optujacymi Zydami ” wyjasnie przy najblizszej okazji.

  97. Boydar said

    Trzymam za słowo

  98. Joe said

    Re 85…Dziekuje za link,ale jakby Gula mial odwage desantowi wyjasnic ze Jezow i Dzierzynski to byli z tych co ich lbami kierowal talmud…to caly link nabralby wlasciwego koloru.Bo tak to wszystkiemu winne Ruskie,a ich juz mi zal.
    A tak przy okazji przypomne Gule o moim Wojku, ktory jak wrocil ze spotkania z kurierem Felka to mial do przekazania Selmanowi.
    „gotowe czekam”.

  99. akej said

    @ Gula
    Stul pysk! Twoje bezrozumne zaslepienie jest bezgraniczne!!!

  100. Guła said

    Miażdży ale gen Sikorskiego (szczególnie) i innych z jego komandy …
    Cat Mackiewicz w na początku książki charakteryzuje każde z stronnictw i ich liderów. I tam to panie Bracie najdziesz.

  101. Guła said

    Apsik Akej, idź i każ się wypchać.

  102. Guła said

    Tak Józefie było by dobrze. Słyszałem ci ja kiedyś trochę na temat kontaktów wiadomych …, ale to polityka. Wyobraź sobie że wali na ciebie ta azjatycka horda …

  103. Guła said

    Edward Rydz Śmigły marszałek wg Cezarego Leżańskiego ukończył Akademie Sztuk Pięknych w Krakowie. Wiec artysta dyplomowany, co nie przeszkodziło S. C-M., sfrustrowanemu po klęsce wrześniowej, wyzwać jego na łamach właśnie Zielonych Oczu, od debili, buców i co tam Cat’owi do głowy przyszło.
    Trzeba przeczytać Kwaterę 189, dużo w niej, tej książce, nieznanych szczegółów ogółowi.

  104. Marucha said

    Panie Guła, jak Pan to robi?
    Uważam się za człowieka dość pojętnego, ale ni diabła nie mogę zrozumieć, co Pan nam chce powiedzieć.

  105. akej said

    @ Gula
    Ty to bardzo przypominasz mi Gajowego. Z Gajowym absolutnie nie mozna romawiac na temat Roji, a z toba na temat parszywego polonofoba i germanofila Selmana.

  106. Rysio said

    🙂

  107. shadowman said

    Ad. 87. To Polska mogła mieć dobre stosunki z Sowietami podczas II RP? No wątpię w to trochę, może jeżeli chodzi na poziomie obywatelskim, pomijając władzę to owszem, nic nie stoi na przeszkodzie aby Rosjanie i Polacy się zaprzyjaźnili, ale mi się wydaje że była by zbyt duża różnica ideologiczna, (między narodem polskim a władzą sowiecką, a nie pomiędzy rządami dwóch krajów bo w sumie były pewne podobieństwa w ustroju II RP i ZSRR). Sowieci przedwojenni zwalczali religię, praktycznie negowali istnienie własności prywatnej, zwalczali nacjonalizm, tradycję i inne rzeczy nie zgadzające się z wizją „postępowego” świata.

  108. Marucha said

    Re 105:
    Można rozmawiać, można. Tylko trzeba rozmawiać, a nie ograniczać się do negowania oczywistych faktów.

  109. Guła said

    Akej
    To cecha charakteru (strategicznych) idealistów. Jak sobie coś do głowy wbiją, to nie ma miejsca na inne warianty rzeczywistości.
    Słowiańska Rosja to również i życzenie Guły, ale cóż począć kiedy i w tej Rosji gdzie nie spluniesz …tam nasze. Rosja Słowiańska to idea fix, a Ziuk to jak najbardziej realna postać która przyczyniła się Polskiej, jakżeż krótkiej, swobody.

    To, że do krótkiej, to prawda – admin

  110. akej said

    @ Marucha (108)
    Z mego dosiwadczenia uwazam, ze absolutnie nie mozna. Pan wowczas nie jest soba!

  111. Marucha said

    Re 110:
    Rzeczywiście, gdy jakieś niedorozwoje pieprzą mi o Polsce pod butem Putina, to trochę wychodzę z nerw,

  112. akej said

    @ Gula (109)
    Tu masz racje. Ta swoboda trala tylko do przewrotu majowego!!!

  113. akej said

    @ 112
    Powinno byc: „Ta swoboda wywalczona przez gen T.ROZWADOWSKIEGO trwala tylko do przewrotu majowego dokonanego przez Selmana”.

  114. Guła said

    Zgoda Akej, po przewrocie skończył się swobodny geszeft jak kindżałem uciął.
    Ruszyły kryminalne procesy. Większość trafiła (ci niewinni też) do Berezy, a co niektórzy zamelinowali się po komyszach. Gdzie ukrywali się aż do napaści Germańców.

  115. akej said

    @114
    Dziwnym trafem, ta „wiekszosc” objela prawdziwych Polakow jak gen. Rozwadowski, a potem – w Berezie Kartuskiej takich jak Korfanty oraz inni prawdziwi Polacy, ktorych nie trzeba tu nikomu wymieniac … Czy ty, skonczony idioto (!) wreszcie nie zamkniesz swego proselmanowego wstretnego ryja??? Dosc mam juz twych sqrvionych dywagacji!!!

  116. marlog said

    Ad.115 „w Berezie Kartuskiej takich jak Korfanty”
    Korfanty nie był osadzony w Berezie Kartuskiej…

  117. marlog said

    Ad.107 „To Polska mogła mieć dobre stosunki z Sowietami podczas II RP?”
    Czemuż by nie, skoro Lenin , wraz z Piłsudskim podczas Międzynarodówki w Londynie mogli razem paktować, dlaczego nie mogli się dogadać gdy byli
    na czele państw..Zresztą wstrzymanie działań wojennych by „biali” przegrali wskazuje, że jednak można było…
    Skoro w Rydze zawierano pokój, po „wycieczce na Kijów”, czemuż wcześniej nie można było tego zrobić..
    Zabrakło jedynie dobrej woli…
    W 1918 roku było w Moskwie polskie przedstawicielstwo dyplomatyczne – ktoś to po prostu popsuł..

    za Wikipedią:

    „Początkowo na terenach byłego Cesarstwa Rosyjskiego funkcjonowała sieć placówek reprezentujących państwo polskie o różnym statusie formalnym. Kilka wywodziło się z byłych ekspozytur Rady Regencyjnej, np. w Kijowie. Oficjalny charakter miały placówki w Charkowie, Odessie i Władywostoku. „Placówkami o charakterze konsularnym” lub „quasi-konsulatami” były reprezentacje w Noworosyjsku (1917-1921) wraz z „agencjami” w Gagrze i Tuapse oraz „konsulatem” w Soczi; również w Baku (1917-1920), Jekaterinodarze (1918-1920), Machaczkale (1919), Majkopie, Mariupolu, Rostowie nad Donem, Sewastopolu (1918), Taganrogu, Taszkencie, Teodozji, Tyflisie i Władykaukazie. Większość z nich powstały z potrzeby chwili, oddolnie, spontanicznie. Następnie sytuacja zaczęła się normalizować”

  118. akej said

    @ 116
    Pomylilem twierdze brzeska z Bereza Kartuska. Roznica niezbyt wielka.

  119. Guła said

    Czy ja tobie mówię Akej żeś zwykły posraniec? A mogę.
    (Tyle możesz ile wyrzygasz)
    Idź do lekarza. To że wszędzie widzisz selmana to twój problem nie mój.

  120. marlog said

    Ad.118 „Pomyliłem Twierdzę Brzeską z Berezą Kartuską. Rożnica niezbyt wielka”.
    Bardzo wielka różnica, o ile w Twierdzy Brzeskiej byli osadzeni ludzie z prawem do obrony i wiedzieli za co, można było przed sądem dochodzić niewinności.
    To Bereza Kartuska była obozem koncentracyjnym, gdzie człowiek nie znał aktu oskarżenia bez prawa do obrony i nie wiedział kiedy wyjdzie , jeżeli oczywiście wyjdzie..
    O ile w więzieniach są zawsze osadzani również niewinni to w Berezie Kartuskiej byli wyłącznie tacy, którym nie przedstawiono nigdy aktu oskarżenia..

  121. Joe said

    Gula…114 Z tym ukrywaniem sie po komyszach to sie nie zgadzam.Takich sierz…Zielonkow to bylo sporo ktorych Selman zaraz po powrocie z „Tarnowa” wykonczyl….A wykanczal tylko dlatego ze za duzo o Selmanie wiedzieli.Czy nie dzialal jak ten co ma leb wypchany talmudem….jak dajmy na to Tusio???Ta sama banda w tym samym kraju juz ktorys raz robi to samo!!!

  122. MatkaPolka said

    https://marucha.wordpress.com/2013/08/23/pilsudski-rozbiory-i-niepodleglosc-wojna-o-prawde/

    CO ZŁEGO ZROBIŁ DLA POLSKI PIŁSUDSKI:
    •Wróg Polski – agent Niemiecki
    •Kolaborant z Niemiecki i Bolszewicki
    •Zdrajca Polski i zwycięskich aliantów
    •Dyktator i terrorysta Narodu Polskiego
    •Poskromiciel walk wyzwoleńczych i odbudowy terytorialnej
    •Rzecznik straty terytorialnych i ludzkich w interesie Niemiec
    •Prowokator konfliktów zbrojnych w interesie Niemiec i Bolszewikow
    •Mistrz obłudy w ukrywaniu prawdziwych celów
    •Likwidator polskiej Armii – dążył do jej osłabienia
    •Niedopuszczenie do tworzenia silnej armii
    •Rozbicie Zjazdu Polaków wojskowych 1917
    •Likwidator lotnictwa. Przeciwnik unowocześniania i motoryzowania armii
    •Poskromiciel i sabotażysta ruchów patriotyczno narodowych
    •Poskromiciel dążeń wyzwoleńczych i odzyskania utraconych terenów.
    •Zwolennik strat terytorialnych Polski na rzecz Niemiec
    •Odmówił pomocy dla powstania wielkopolskiego
    •Odmowa i sabotaż i blokada pomocy dla Lwowa –
    •Sabotaż i konfliktowanie plebiscytu na Śląsku i powstań śląskich .
    •Rozbijacz ruchów scaleniowych. Grabarz jedności narodowej na Śląsku
    •Federalizacja – realizacja niemiecka koncepcja państw buforowych na Kresach Wschodnich – zamiast pozyskiwać na rzecz Polski konfliktował i odpychał
    •Prowokator konfliktów zbrojnych w interesie wroga – wyprawa na Kijow,
    •Konfliktowanie powstań śląskich, Kunktator i sabotażysta powstanie wielkopolskie
    •Celowo narażał na śmierć setki tysięcy Polaków. W wyprawie na Kijow zginęło 200,000 Polaków, Polska poniosła olbrzymie straty ludzkie i straty terytorialne
    •Likwidator i sabotażysta polskiej gospodarki
    •Niszczyciel polskiego szkolnictwa i edukacji
    •MORDERSTWA I UWIEZIENIA Polskich BOHATERÓW PATRIOTÓW DZIAŁACZY NARODOWYCH
    •Gen. Rozwadowski otruty w Wilnie na Antokolu , gen. Zagorski – poćwiartowany. Wincenty Witos, Kazimierz Bagiński (i dziesięciu innych z procesu brzeskiego – twierdza brzeska) Wojciech Korfanty – podtruty na Pawiaku A ilu było w Berezie Kartuskiej.
    •Piłsudski i jego wyselekcjonowana i ekipa realizująca Testament Polityczny w pełni odpowiedzialna za klęskę wrześniową 1939 r.
    •Wróg Polski i Polaków – naraził Polskę i Polaków na olbrzymie straty ludzkie i terytorialne
    •Rozbroił Polskę. zostawił Polskę rozbrajaną i bezbronną na pastwę Hitlera zginęło 8 mln obywateli polskich
    •Celowe narażenie na śmierć milionów Polaków (wepchnąć pod gąsienice czołgów)
    •Aferzysta i złodziej, defraudant funduszy państwowych
    •Fałszerz wyborów – terrorysta polityczny

    Wszystkie późniejsze wydarzenia już po zamachu majowym w 1926 w pełni potwierdziły główne cele i metody stosowane przez Niemców w stosunku do Polski. Osłabienie gospodarcze, osłabienie militarne (Piłsudski likwidatorem armii polskiej), pauperyzacja społeczeństwa , przemoc dyktatura, destrukcja życia społecznego destrukcja edukacji, niszczenie wartości moralnych i duchowych, warcholstwo.

    Piłsudski jest w jednym „niedoceniany” – to on uchronił rewolucje żydobolszewicka od klęski !!!

    Powinien być wymieniany jako ten który uratował żydokomunę – obok Lenina , Trockiego, Stalina , Tuchaczewskiego… Przez tajne pakty z bolszewikami. Przez nic nierobienie – zachowanie neutralności zgodnie z układami z bolszewikami.

    Tak pisze gen. Denikin:

  123. Guła said

    Uj Joe, vide aferzysta Sikorky – gen. ścigany listami gończymi policji kryminalnej. Wylazł dopiero z chwila napaści „dnia 1 września roku pamiętnego …”
    I jakoś to jego uchroniło …

    Toż to on i jego kamaryla, która ocalała od kryminalnych procesów , zorganizowała Śmigłemu internowanie w Rumunii. A że to był nade wszystko żołnierz urwał się Rumunom, tyle tylko, że Kraj Podziemny opanowała już sitwa Sikorskiego.

    Hadko wspominać.

    Toż to dzisiaj ta sama banda wprowadza amerykański korporacjonizm (Maruch dobrze zaczął jakiś czas temu nazad, ale zignorowano temat), po świecie, po bożym. Któren ma za zadania bankrutowania wszelkiej inicjatywy obywatelskiej i wprzęganie tego obywatela w kierat najmity pracującego za to, co skłonni są wiadomi zapłacić.

    Cel: kibuc.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: