Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    wanderer o Będziemy mieli dokumenty, jak…
    Głos Prawdy o Wolne tematy (54 – …
    Głos Prawdy o Wolne tematy (54 – …
    Wanderer o Jeszcze o Gierku…
    revers o Wolne tematy (54 – …
    bryś o Wolne tematy (54 – …
    Listwa o Jeszcze o Gierku…
    revers o Wolne tematy (54 – …
    osoba prywatna o Wolne tematy (54 – …
    Listwa o Obywatele w obronie radcy praw…
    Listwa o Obywatele w obronie radcy praw…
    Antychazar o Syjonizm prawnie chroniony?
    Listwa o Traditionis Custodes
    plausi o Obywatele w obronie radcy praw…
    Listwa o Traditionis Custodes
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 549 obserwujących.

Rozbić Kościół – nowa strategia lewicy

Posted by Marucha w dniu 2013-10-19 (Sobota)

Konsekwentne stanowisko arcybiskupa Józefa Michalika, który – mimo wściekłych ataku lewicy – nie chce zrezygnować z mówienia prawdy, iż pedofilia to część szerszego zjawiska, wywołało niezrozumiałe poruszenie. Ideologia gender, rozwody, pornografia i właśnie pedofilia, wszystko to jest ze sobą powiązane – stanowi zatruty owoc tzw. rewolucji seksualnej.

Strategia lewicy jest bardzo prosta, choć jednocześnie niesłychanie skuteczna. Wiemy, na czym polega, bo została zrealizowana wcześniej w bardzo wielu krajach.

Wyciągają jak najwięcej przypadków pedofilii wśród księży. Wymuszają na hierarchii przepraszanie i kajanie. W wiernych ma to wywołać poczucie zdystansowania, gdyż przecież nie mają poczucia, iż przyłożyli rękę do pedofilskiego procederu.

W drugim kroku ma się w nich pojawić bardziej lub mniej uświadomiona myśl: biskupi przepraszają, to muszą czuć się winni. Z takimi duchownymi ludzie nie chcą mieć nic wspólnego. Na końcu wychodzi na to, iż Kościół jest strukturą grzechu, której owocem jest pedofilia.

Realizacja takiej strategii jest możliwa tylko w jednym wypadku – jeżeli katolicy, Kościół, duchowni i świeccy, razem nie odważą się jej przeciwstawić. Przecież Kościół nie głosi pochwały pedofilii. Wręcz przeciwnie. Tylko my mówimy, że rewolucja seksualna z jej wszystkimi postaciami: ideologią gender, pornografią, tzw. wolnymi związkami, propagandą homoseksualną prowadzi w końcu również do pedofilii.

Jeżeli trafią się przypadki pedofilii wśród księży, wynika z tego tylko tyle, że wróg wdarł się na nasz teren, nie zdołaliśmy go skutecznie zwalczać. To nie Kościół głosi pochwałę niemoralności. Wręcz przeciwnie. Jest jedyną siłą, która jej się przeciwstawia. Możemy ubolewać z tego powodu, iż nie zdołaliśmy obronić nawet własnych szeregów, ale przepraszać za sukces wroga?

Wystąpienie z takich pozycji wobec mediów, bardzo często tych samych, które przez lata pochwalały i propagowały niemoralność, a dziś domagają się przepraszania za to przez Kościół, może nie być przyjemne. Zapewne trzeba się liczyć z wyśmianiem, wydrwieniem, poniżeniem. Arcybiskup Józef Michalik doświadczył tego w ostatnich dniach na własnej skórze. Zapewne łatwiej jest przepraszać liberalne media za pedofilię, niż powiedzieć im w oczy: przecież to owoce propagowanej od wielu lat – także przez część mediów – niemoralności.

Zapewne popełniono jakieś błędy, skoro lewicowe idee rewolucji seksualnej dosięgają nawet księży. Pewnie ktoś kiedyś nie dość intensywnie im się przeciwstawiał. Jednak świadomy świecki pomyśli natychmiast: a czy ja dostatecznie się przeciwstawiałem?

Dla wszystkich katolików, duchownych i świeckich, obecna fala huraganowych ataków, przypisywania nam odpowiedzialności za pedofilię – tak, jakbyśmy to my, Kościół, z zasady zajmowali się jej szerzeniem – może być pouczające. Ustępowanie złu, bierność, rozzuchwala je. Można z góry powiedzieć: jeżeli ustąpimy także teraz, później będzie tylko gorzej.

Kazimierz Jaworski
http://www.kazimierzjaworski.pl/

Komentarzy 65 do “Rozbić Kościół – nowa strategia lewicy”

  1. Piotr said

    Jeśli ktoś z czytelników Gajówki zna książkę ks. Michała Poradowskiwgo „Dziedzictwo rewolucji francuskiej” to może dostrzec zatrważającą zbieżność pomiędzy zjawiskami poprzedzającymi rewolucję 1789 a tym co się dzieje obecnie. Wówczas też przygotowując grunt dla rzezi kapłanów i ludzi wierzących szydzono z Kościoła, kapłanów, samej religii, słowem przygotowywano grunt. Trwało to odpowiednio dłużej że względu na oczywiste różnice w technicznych środkach jakie były a jakie są obecnie. Dziś przy tak rozwiniętej technologii robią to błyskawicznie. Czy będziemy świadkami i ofiarami kolejnej rewolucji ??? Nie zdziwiłbym się. Im poniżenie ludzi wierzących nie wystarcza. Oni chcą fizycznej zagłady. Może to jest czarnowidztwo, ale proszę zwrócić uwagę jaka z nich bije szatańska nienawiść. To jest jak opętanie, albo to po prostu jest opętanie. U nas w Polsce jeszcze nie odważyli się profanować kościołów jak to dzieje się ostatnio we Francji, ale wszystko przed nami. Dalej już mogą być tylko pojedyńcze ataki na kapłanów, ludzi wychodzących z kościołów itd. aż do systemowej eksterminacji.

  2. Zbyszko said

    Taka celowo przemyślana strategia wrabiania Kosciół Rzymsko-Katolicki w pedofilię, jest atakiem na Polskę, Polskośc i Polaków. Historia Polski (ta niezakłamana) pełna jest dowodów na to że gdy Polacy są blisko Boga, mają Jego ochronę (chociażby te wygrane bitwy obronne z klikanaście razy nawet liczniejszym przeciwnikiem). Obecny Okupant o tym wie i dlatego tak niszczy to Żródło naszej siły. Nie dajmy sobie więc odebrac naszej Wiary, bo będziemy wtedy bezbronni.

  3. Plausi said

    Zjawisko pedofilii

    ma wiele postaci i kościół nie jest w stanie temu zapobiec.

  4. Zbyszko said

    To nie „lewicowe idee rewolucji seksualnej dosięgają nawet księży” a ci „księża”-pedofile są przede wszystkim tymi, którzy w latach pięcdziesiątych zostali zwerbowani ze środowisk bliskich MBP, UB itd, właśnie do niszsczenia Kościoła od wewnątrz. To już wtedy myślano o dzisiejszych „owocach” werbując swoich do seminariów. Powszechnie znany jest przypadek zwerbowania do seminarów ok 200 studentów tylko przez samą Lunę Brystugierową z dawnego (w latach 50tych) MBP (ministerstwa bezpieczeństwa publicznego, tzw bezpieki). Dzisiejsze przypadki pedofilii mają więc przede wszystkim takie właśnie korzenie. Juz wtedy wiedzieli że Polska jest silna Wiarą, że Polacy mają poteżny mocny kręgosłup, którego nie da się złamac wprost, więc próbują to robic podstępem.

  5. Boydar said

    @ Zbyszko (4)

    Chciałem coś napisać, ale po przeczytaniu Pańskiego postu uznałem że nie muszę.

    BO TAK WŁAŚNIE SPRAWY SIĘ MAJĄ

    Jeśli w tekście artykułu nie ma o tym wzmianki, można i należy zastanowić się nad autorem, w co on gra ?

  6. Boydar said

    Po Girzyńskim za wiele odwagi spodziewać się nie można, ale dobrze chociaż, że nie dorabia ideologii do tego co powiedział –
    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/zbigniew-girzynski-usuwanie-z-kosciola-homoseksualistow-zakonczy-problem-pedofilii/48ysd
    Ktoś powinien pójść za „ciosem” i stwierdzić, że usunięcie homików i pedofili problemu do końca nie rozwiązuje.

  7. Błysk said

    „Rozbić Kościół” – taki jest tytuł artykułu .Chyba mylny ,bo Kościół już został rozbity ,a właściwie opanowany przez wrogów. Chodzi o zniszczenie jego resztek ,a przypominam ,ze zbliża się 300 lecie ujawnienia się masonerii i być może zostały podjęte jakieś kroki ku likwidacji Kościoła. Jeszcze w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku masoneria francuska głosiła”Dwa tysiące lat ,to dość”. Atak medialny na duchowieństwo idzie jak w masło ,bo ono nie broni się wcale ,przywarowało i chce tylko odprawiać swoje kryptoprotestanckie nabożeństwa i nie chce występować przeciwko komukolwiek. U mnie ,w parafii nie ma żadnej grupy dyskusyjnej na temat kondycji Kościoła ,a aktywiści Owsiaka zbierają datki u wrót świątyni. Zaś Episkopat bawi się w ogłaszanie jakichś listów w sprawie dialogu .Dlatego inna jest sytuacja Kościoła niż w przede dniu rewolucji we Francji : tam byli księża gotowi bronic wiary /inna sprawa ilu tego dowiodło . Dlatego dopóki nic nie drgnie wśród duchowieństwa np. dopóki ,księża nie zaczną rozdawać Komunii świętej na kolanach nie widzę powodu ,by ich bronić .

  8. Marek said

    ”Możemy ubolewać z tego powodu, iż nie zdołaliśmy obronić nawet własnych szeregów, ale przepraszać za sukces wroga?”
    Chybiona strategia. Sukcesy wroga sa jednoczesnie naszymi grzechami.
    Wedlug mnie nalezy obnazac oblude mediow sterowanych przez wrogow kosciola, trabic o pedofilii we wszelkich srodowiskach, w tym zydowskich. Co, nie ma pedofilow wsrod politykow, nauczycieli, rabinow, pastorow? Jakim prawem sa rowni i rowniejsi, zasr.ani hipokryci, edomici z synagogi szatana…
    Myslicie pomioty diabla, ze gorujecie moralnie nad innymi?
    Dobrze widac i czuc wasze cuchnace jaja. Gnijecie od srodka, plemie zmijowe, lepiej sie nawroccie, opetancy…

  9. Psiemislavius said

    Józef Michalik jest żydem ukształtowanym w wojtylianizmie, zatem nie spodziewajmy się po nim, że powie „non possumus”.

  10. Amadeus said

    To maszyna do wprowadzenia totalitaryzmu gender i pedałów w Polsce.
    Jedyna siła jaka się oficjalnie temu jeszcze sprzeciwia to Kościół i wiara.
    Wiec trzeba obrzydzić kościół w ludziach, aby ludzie przestali słuchać co kościół ma do powiedzenia.
    Aby ludziom się zdawało że to co mówi kościół i co robi to hipokryzja.
    Tak wyprać ludziom umysł że tylko w kościele dochodzi do takich zjawisk jak pedofilia, a „kochane” państwo chce temu się przeciwstawić.

    Jak żyje, po takiej udanej operacji w bardzo krótkim czasie nastąpi wysyp ustaw, które wprowadzą homo-dyktaturę, ideologie gender i usankcjonowane aborcje które dawałyby możliwość zabijania dzieci nawet po ich urodzeniu, a także dopuszczalna pedofilia itp.

    Ale widać że ludzie jednak dają się nabierać na tą kampanie lewicową.

    A początek tego to taki jak napisał pan Zbyszko (4)

  11. zby said

    A dlaczegoż to księży potępia się za coś, co lewacy uznają za normalne, jak np.adopcję dzieci przez pederastów(pedofilów?) Co z tolerancją dla mniejszości seksualnych?!

  12. olagordon said

    zapraszam do przeczytania „Undermining Church” tutaj http://chomikuj.pl/OlaGordon

  13. akej said

    Jestem zdumiony, ze abp Michalik z pejsami odwazyl sie usta otworzyc! Lepiej pozno niz wcale. A swoja droga ten niby „wynalazek” luny Brystygierowej z wysylaniem zydkow do seminariow jest niczym innym tylko powtorka tego niecnego procederu, ktory mial poczatek w Usraelu i wydal tam „owoce” zaraz po SV2 i trwa nieprzerwanie do dzis.
    Przeciez od dawna wiadomo, ze w celu rozwalenia KK, na calym swiecie masoneria/pejsarnia poslala do semiariow katolickich tysiace tych sqrvysynow – za ktorych np. tylko w Usraelu KK wyplacil miliardy dolcow i setki kosciolow oraz parafii przestalo istniec! Teraz oni daza aby Polakom zrobic to samo.

  14. wi42 said

    Tekst, Re: 11 Z i inni
    Cytat: „Strategia lewicy jest bardzo prosta, choć jednocześnie niesłychanie skuteczna.”
    Nazywanie „lewica”, „prawica” oraz przypisywanie im strategii jest poczatkiem obludy. Strategia to mafia bankiersko-masonska. Reszta to narzedzia.

  15. Romank said

    To ma swoje zadanie panie Wi42…metodologia… divide et impera…starategia zostaje niezmienna. Referat ma to rozpisane na nuty..polecanie lektury, uwypuklanie problemow i ich tworzenie ad hoc, To misterna gra.. krytyka nowego trendu w celu rozpropagowania i reklamy…oraz wiele innych dan oferuje tajny dran:-)))

  16. Romank said

  17. Boydar said

    Pani Joanna, Pani Kamia …, silna grupa pod wezwaniem […]. Dajcie spokój, wszystko widać, jak sobotę spod niedzieli.

  18. kaszub said

    Re – 18:

  19. kaszub said

    Re – 18:

  20. Boydar said

    No !

  21. kaszub said

  22. To żadna nowa strategia, ale tradycyjna dla lewicy – Kościół to tradycyjny wróg dla niej, niezależnie od tego, czy jest przed, czy posoborowy.

  23. Joe said

    Re 13…Jest dokladnie tak jak piszesz Akej….Napelniono szambem bo wiedzieli ze cuchnie.A potem zmusznie do „przepraszam”…Nastepnie zadoscuczynienie finansowe…no i diecezja pod mlotek.Wykonczyli w Stanach wielu…
    sprawdzone i skuteczne.A teraz do najmocniejszego w wierze ….do Polski.Lewak nigdy nie spi az do ukatrupienia.

  24. Jan said

    Ad.1 Piotr
    Wiele wskazuje na słuszność Pana postrzeganiania. Tylko drugiej Wandei nie będzie bo brakuje misji na miarę św.Ludwika Mari Grignion .de Monfort.
    Zastępy wojtylian to nie ta kategoria.
    Zatracona została pomoc z Nieba, bo ważniejsze były polecenia mistrzów. z sal z posadzkami w kratkę.
    1. Najpierw zlekceważono polecenie NMP z La Sallette aby nie przyjmować byle kogo do kapłaństwa i zakonów
    2. Na różne sposoby manipulowano orędziem Fatimy, aby je zignorować i nie wypełnić.
    3. O mało co nie święty agent J 23 dokonał otwarcia wrót Kościoła na oścież, dla coraz bardziej zdegenerowanego i zarazem zorganizowanego w ofensywie antykatolickiej świata.
    I czegóż teraz się spodziewać, poza lamentami nielicznych pod publiczkę chyba.

  25. andrzej said

    Ówczesna Polska zarówno militarnie jak i kulturowo ułomkiem w świecie wtedy nie była.

    A kim jest dzisiaj?

  26. Rysio said

    Polska zawsze była mięsem armatnim żydokomuny – kiedyś tej z wschodu a teraz tej z zachodu.

  27. Krzysztotof P said

    p.Andrzeju,

    odnosnie tego pana z fiszki nr. 19,20,22
    Te GADANIE to typowe pomieszanie z poplataniem ( zadalem sobie trud wysluchania owych monologów ).

    Apoteoza PRL-u ale ani slowa o tym, ze za pozornym ROZWOJEM Polski, wciaz t a s a m a s i t w a BLOKOWAŁA i (w zaleznosci od etapu socjalizmu ) albo GNĘBIŁA albo MORDOWAŁA inaczej myśących.!!
    Stad slynne powiedzenie, ze Polska sie wowczas „rozwijala jak papier toaletowy „…tylko rozwijała, a generalnie wszystko było i tak do d..y ” !
    Takze ANI SŁOWA o tym, ze dzieki slynnemu okraglemu meblowi, – PATALOGIA sie jedynie powiekszyla i umocniła albowiem Ż A D N E G O / powtarzam ZADNEGO/ KAPITALIZMU w Polsce nie było, i NIE MA.
    Wstyd wiec promowac „międlenie” starego socjalisty. Dobrobytu nie zbuduja nam zadni APARATCZYCY (jakiejkolwiek Partyji ! Ani wzorce „rownosci ” z piekla rodem, sciagniete od gudłajów typu; Lenin, Marks, Balcerek, Rostowicki lub inny Sorosinski !!

    Od czego nalezaloby zaczac?
    Od o d r z u c e n i a tzw. demokracji w ICHNYM wydaniu – to raz.
    I po wtore; od WYPROMOWANIA w drodze: zmilowania Boskiego, wyborow, przewrotu, rewolucji, zamachu etc /nieporzebne skreslic/ POLAKOW, ktorzy swiadomi degengrolady NARODU, dokonaja przebudowy w s z y s t k i e g o, by raz na zawsze pozbyc sie tej ZARAZY .!

  28. Siggi said

    A czy to prawda ?
    Tekst z Gazety Prawnej…
    Ksiądz Antoni W. były proboszcz parafii Świętych Apostołów Szymona i Judy Tadeusza w położonych na obrzeżach Olsztyna D. (diecezja warmińsko-mazurska), skazany na 3,5 roku wiezienia za płatny seks z 14-letnimi chłopcami.

    * ks. Zbigniew Sz. zasłynął z tego, że jako proboszcz parafii w P. (diecezja siedlecka) „wielokrotnie doprowadził pięć małoletnich uczennic klas I-III szkoły podstawowej do poddania się czynnościom seksualnym”, za co został skazany na 2 lata więzienia

    * ks. Krzysztof Kiwitt był do niedawna proboszczem parafii św. Jakuba Apostoła w M. (archidiecezja gdańska). „Oddany Kościołowi i jego misji ewangelizacyjnej kapłan, żarliwy duszpasterz ofiarnie niosący Chrystusa innym. Nauczyciel, wychowawca dzieci i młodzieży, wytrwały orędownik jej formacji katolickiej poprzez sumienne katechetyczną pracę. Inicjator Oazowego Kręgu Młodzieżowego i rekolekcji dla młodzieży” – reklamował się wielebny. Mimo tych „okoliczności łagodzących” Sąd Rejonowy w Wejherowie skazał go na 3,5 roku więzienia za seksualne „formowanie” 14-letniej dziewczynki

    * Zakonnik Krzysztof P. z klasztoru oo. Franciszkanów w P., (archidiecezja gnieźnieńska), którego tajny proces przed Sądem Rejonowym w Inowrocławiu ani chybi zakończy się skazaniem, bo obciążających mnicha dowodów na „obcowanie płciowe z małoletnim poniżej lat 15” jest aż nadto. Ofiarą padł ministrant, który „traktuje wielebnych jak autentycznych bezpośrednich łączników z Panem Bogiem”, – Tym większy więc przeżywał dramat, że jeden z nich wyładowywał na nim swoje chore chucie seksualne

    * ks: Waldemar B., zgarnięty przez policję z plebani parafii Matki Bożej Różańcowej w W. (diecezja bydgoska). Był tam wikariuszem i nauczycielem religii w miejscowym gimnazjum. Trafił za kratki, bo nocując u bogobojnej samotnej parafianki, molestował jej 9-letnicgo syna. Szans na uniknięcie kastracji może upatrywać w fakcie, że obyło się bez penetracji. „Myślał, że dzieciak twardo śpi i folgował sobie, ocierając się o jego nagie ciało. Ponadto sfilmował tę perwersje” ? ujawnił mediom prokurator

    * ks. Roman B. zakonnik z Towarzystwa Chrystusowego dla Polonii Zagranicznej. Jeszcze w czerwcu 2008 r. był wikariuszem parafii św. Józefa w St.S. oraz prefektem gimnazjum katolickiego. Jego przełożeni już wiedzieli, że coś się święci i skierowali konfratra na placówkę do Anglii. Nie zdążył wyjechać. Trafił do aresztu za stosunki seksualne z 14-letnią kochanką, którą zaczął; deprawować dwa lata wcześniej. „Ksiądz młody, o bardzo dobrym kontakcie z młodzieżą, wbrew pozorom znakomicie odnajdujący się w temacie czystości” – reklamowali mnicha organizatorzy pielgrzymek . „Chciałbym wylizać twoje soczki” – pisał ks. Roman w SMS-ach do kochanki

    * Na osiem lat więzienia skazał Sąd Rejonowy w St.S. (Zachodniopomorskie) księdza Romana B. za utrzymywanie stosunków seksualnych z 13-latką – poinformowała rzeczniczka Sądu Okręgowego w Szczecinie sędzia Elżbieta Zywar.
    Jak dodała, sąd nie zastosował nadzwyczajnego złagodzenia kary, ponieważ nie dopatrzył się w czynie oskarżonego żadnych okoliczności łagodzących, mimo że biegli sądowi orzekli, iż duchowny ma ograniczoną poczytalność.
    Sąd wskazał na wielką krzywdę, jaką ksiądz uczynił nieletniej – podkreśliła sędzia Zywar.

    * ks. Piotr D. – były proboszcz parafii św. Ducha we wsi W. (archidiecezja warszawska) i nauczyciel religii w S. W październiku 2007 r. skazany na dwa lata wiezienia za molestowanie seksualne chłopca, którego od 9 roku życia uczył „anatomii” i przeprowadzał na nim doświadczenia mające uprzytomnić dziecku, co może zdziałać ręka w majtkach

    * ks. Stefan S. rezydent w parafii św. Wojciecha we wsi K. (diecezja radomska), trafił do aresztu decyzją Sądu Rejonowego w P. za gwałt z użyciem przemocy .”Może mieć nadzieję na uratowanie swojej „męskości”, bo jego niepełnosprawna ofiara miała już ponad 15 lat.

    * ks. Krzysztofa Sz. Byłego wikariusza parafii Świętej Marii Magdaleny w Cz. (diecezja pelplińska), którego uratowało przed więzieniem niespełna półtora miesiąca. Zaledwie tyle czasu upłynęło od 15 urodzin uwiedzionej przez niego uczennicy

    * ks. Marka B., niegdysiejszego wikariusza parafii Miłosierdzia Bożego w G. (diecezja zielonogórsko-gorzowska), który upił i wykorzystał seksualnie ministranta za co zainkasował 6 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata

    * ks. dr. Dariusza K. z diecezji płockiej, byłego dyrektora diecezjalnego Papieskich Dzieł Misyjnych i sekretarza krajowego Papieskiej Unii Misyjnej, specjalizującego się też w molestowaniu seksualnym dorosłych już kleryków seminarium duchownego

    * ks. Wojciecha P. ze zgromadzenia zakonnego księży palotynów. „Szukam młodego chłopaka do wspólnej zabawy. Szukam kogoś, kto lubi dominować, a nawet ostrzejsze klimaty. Uwielbiam obciągać i lizać wszędzie, od stóp w górę. Nie chcę analu” ? kusił uduchowiony wykładowca Wyższego Seminarium Duchownego, próbując uwieść niespełna 16-letniego. dzieciaka

    * Absolutnym natomiast pewniakiem do kastracji jest były proboszcz ks. Piotr T. z D. (woj. pomorskie, diecezja pelplińska). Został prawomocnie skazany na 4 lata wiezienia za molestowanie seksualne 15-letniego ministranta oraz jego dwóch kolegów, namawianie nastolatków do samobójstwa i podawanie im narkotyków. Z chłopięcego haremu księdza korzystali również kościelny Waldemar G. oraz szef ministrantów Tomasz J. Najmłodsza z ich ofiar miała 11 lat. W toku śledztwa wyszło na jaw, że przed awansem na proboszcza ksiądz T. był wikariuszem parafii św. Katarzyny Aleksandryjskiej w St.G., gdzie też patronował siatce pedofilskiej wykorzystującej seksualnie ministrantów.
    Sąd Okręgowy w Słupsku skazał dewianta w drugim procesie na 3,5 roku więzienia za wielokrotne nakłanianie ministranta do popełnienia samobójstwa? aby nie wyszło że podawał mu narkotyki oraz systematycznie wykorzystywał seksualnie.

    * ks. Mirosław W. z archidiecezji lubelskiej, będąc wikariuszem parafii pod wezwaniem Chrystusa Króla w T., m.in. „wkładał nogę dziecka pod sutannę i onanizował się jego stopą” – czytamy w akcie oskarżenia. Ta dziewczynka miała zaledwie 10 lat. Przez wiele miesięcy nie można było wielebnemu przedstawić zarzutów, ponieważ arcybiskup Józef Życiński wysłał go na „urlop zdrowotny”. Gdy zupa się wylała, hierarcha wysłał list do matki dziewczynki z przeprosinami, za „nieodpowiedzialne zachowania” księdza Mirosława które „stały się przyczyną cierpienia dziecka”. I choć wikariusz – chcąc umknąć kompromitującego procesu – dobrowolnie poddał się karze (5 lat wiezienia

    * ks. Andrzej S. jako wikariusz parafii Św. Wojciecha Biskupa Męczennika w Sz. (diecezja tarnowska) ? i nauczyciel religii w miejscowym gimnazjum, „działając czynem ciągłym, doprowadzał przemocą małoletnią (…) poniżej 15 lat do obcowania płciowego oraz do wykonania innych czynności seksualnych, w tym seksu oralnego…” – orzekł sąd w Nowym Targu, wymierzając pedofilowi karę 3,5 roku więzienia. Dziewczynka miała 13 lat, gdy po lekcjach, religii ksiądz zaczął jej udzielać korepetycji z seksu. Matka dziecka zaalarmowała kurię biskupią, skąd odesłano ja do diabła. Strony złożyły odwołanie od wyroku.
    Wyrok zapadł. Pięć lat spędzi w więzieniu ksiądz pedofil, który przez dwa lata wykorzystywał seksualnie z trzynastolatką ze Sz.
    Ksiądz Andrzej S. pracował w Sz. jako katecheta. W 2001 roku poznał swoją ofiarę, trzynastoletnią uczennicę. Kolejne dwa lata trwał związek pedofila z dziewczynką. Rodzice nastolatki dowiedzieli się o sprawie z dużym opóźnieniem, w dodatku jeszcze rok zwlekali z powiadomieniem o sprawie organów ścigania. Zdecydowali się na ten krok dopiero, gdy córka zaczęła mówić o samobójstwie.

    W 2006 roku sprawą zajęła się prokuratura. Usakralniony pedofil zwany księdzem S. już wtedy nie pracował w Sz. Został przeniesiony do pracy w innej parafii. Kurii nie udało się ukręcić łba sprawie. Niezłomna prokuratura zakończyła śledztwo postawieniem duchownemu zarzutów: gwałcenia małoletniej oraz wielokrotnego molestowania seksualnego.
    Świętobliwy co nieco sąd pierwszej instancji uznał winę księdza i wymierzył mu karę jedynie 3,5 roku więzienia. „Wielebny knur” odwołał się od wyroku ? prokurator również. Zapadło kolejne, prawomocne orzeczenie. Sąd Okręgowy zaostrzył karę bezwzględnego więzienia do 5 lat.

    * O wiele więcej szczęścia miał ks. Zbigniew P. proboszcz parafii „św. Bartłomieja w J. (diecezja opolska) skazany na rok więzienia w zawieszeniu (!) na trzy lata za to, że sprowadzał sobie na plebanię 11-13-letnich chłopców z Domu Dziecka w Ch. oraz „całował ich w usta, obmacywał po udach, pośladkach i narządach płciowych, a jednego z nich onanizował”

    * ks. proboszcz Marek K. z P. (archidiecezja wrocławska) usiłował doprowadzić 14-letniego ministranta do „poddania się innej czynności seksualnej” – jak to określiła prokuratura, a co faktycznie polegało na onanizowaniu chłopca. W komputerze plebana policja znalazła ponad 240 filmów świadczących i zdjęć pornograficznych świadczących o jego upodobaniach do seksu męsko-chłopięcego. Dostał za całokształt 2 lata więzienia w zawieszeniu na 5 lat

    * kanonik ks. mgr lic. Krzysztof Cz., e-mail: Adres usuniety sędzia Lubelskiego Sądu Metropolitalnego i – z rekomendacji abpa Życińskiego – członek Komisji Bioetycznej przy Okręgowej Radzie Lekarskiej, namierzony przez specjalną jednostkę niemieckiej policji, zajmującą się rozpracowywaniem stałych bywalców pedofilskiego portalu internetowego

    * ks. Jarosław N. (diecezja płocka), znany niegdyś organizator wakacyjnego wypoczynku dla najuboższych dzieci, ujęty przez policję na plebani parafii św. Maksymiliana Kolbego w P.

    * ks. Robert Sz. (diecezja koszalińsko-kołobrzeska), do czasu aresztowania kapelan szpitala w K., zajmujący się w wolnych chwilach rozsyłaniem przez internet pornografii z udziałem najmłodszych

    * ks. Eligiusz D., alias „Pingwin”, który będąc jeszcze wikariuszem parafii Świętego Mikołaja Biskupa w Ł. (woj. świętokrzyskie, diecezja sandomierska) i nauczycielem religii w tamtejszym Publicznym Zespole Szkół, kolekcjonował pornografię dziecięcą. „To jest choroba, z którą bezskutecznie zmagam się od jakiegoś czasu” – tłumaczył prokuratorowi

    * ks. Andrzej F. z archidiecezji krakowskiej (ostatnio „pomoc duszpasterska bez katechezy” w parafii św. Jana Chrzciciela w Ch. wcześniej nauczyciel religii w K.), ujęty przez policję z kolekcją budzących grozę filmów oraz zdjęć

    Ks. Jacek C. był wikariuszem parafii w Warnicach ( archidiecezja szczecińsko – kamieńska ) i nauczycielem religii w jednej z pobliskich szkół, gdy został oskarżony o molestowanie seksualne niepełnosprawnego chłopca, którego osobiście onanizował, nadając ich „wspólnej tajemnicy” rangę spowiedzi. W trakcie procesu kuria schowała ks. Jacka w Kamieniu Pomorskim, gdzie w dalszym ciągu katechizował szkolną dziatwę. Sąd Rejonowy w Choszcznie skazał pedofila na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 3 lata oraz pięcioletni zakaz wykonywania zawodu nauczyciela ( „Erotoman w sutannie skazany” – „FiM” 48 / 2001 ). Po wyroku przerzucono go do Dobrej Nowogardzkiej. W charakterze katechety i mimo sądowego zakazu ! Dopiero w obliczu skandalu ( nauczyciele zaczęli grzebać świątobliwemu koledze w życiorysie ), abp Zygmunt Kamiński wysłał podwładnego na „urlop zdrowotny”, a gdy ciągnący się za nim smród trochę wywietrzał, metropolita dał mu etat kapelana szpitala w Gryfinie, skąd po krótkiej rekonwalescencji ks. Jacek wylądował w zdecydowanie bardziej atrakcyjnym N., gdzie urzęduje do dzisiaj.

    Ks. Wincenty P., wikariusz parafii w Witoni ( diecezja łowicka ), który zwabiał na plebanię małych chłopców, wymuszając na nich współżycie seksualne, oraz nagrywał te perwersje na wideo, aby rozpowszechniać je później w internecie, a nawet wypożyczał „swoje” dzieci innym księżom, został zdemaskowany i osądzony wyłącznie dzięki determinacji dziennikarzy „FiM” ( cykl „Co ci się, draniu, śni ?” zainaugurowany w numerze 27/2002 ). Ścigaliśmy go nawet na Ukrainie, bowiem szefowie policji i prokuratorzy z Łęczycy oraz ówczesny ordynariusz bp Alojzy Orszulik dokonywali cudów zręczności, żeby zatuszować aferę. Skazany na trzy lata więzienia odsiedział wyrok w całości i w 2006 r. znowu wyjechał na Ukrainę. Zakotwiczył u bp. Bronisława Bernackiego w diecezji odessko – symferopolskiej, gdzie pracuje jako misjonarz ( w ubiegłym roku występował m.in. w Tuchowie koło Tarnowa ).
    Warto pamiętać, że zgodnie z kościelnymi wymogami żaden biskup na świecie nie przyjmie do swojej diecezji duchownego z zewnątrz bez zgody i świadectwa moralności wystawionego przez jego macierzystego ordynariusza, którym dla ks. Wincentego P. był od maja 2004 r. bp Andrzej F. Dziuba, protegowany prymasa kard. Józefa Glempa.

    Ks. Jerzego U., proboszcza parafii w Słowinie ( diecezja koszalińsko- kołobrzeska ), zatrzymano w maju 2003 r. Podczas przeszukania plebanii policjanci znaleźli płyty DVD i kasety z filmami pornograficznymi. Śledztwo wykazało, że onanizował się przy dzieciach, obmacywał je i proponował usługi seksualne w zamian za drobne kwoty. Jeden z ministrantów ( 12 – latek ) zeznał, że ksiądz wkładał mu rękę do majtek, a potem ją wąchał oraz lizał, bądź zmuszał go do chodzenia nago i na czworakach po pokoju ( „Pedofilów u nich dostatek” – „FiM” 24 / 2003). Po aresztowaniu plebana kuria twierdziła, że do ordynariusza ( wówczas biskup Marian Gołębiewski ) nie docierały żadne skargi na księdza U., a tuż przed jego aresztowaniem odbyła się w parafii wizytacja duszpasterska, podczas której „można było przecież powiadomić biskupa”. Wielebny dostał 2 lata więzienia w zawieszeniu (!) i pięcioletni zakaz pracy z dziećmi. Na okres „zawiasów” kolejny ordynariusz bp Kazimierz Nycz schował podwładnego do parafii w Barcinie, ale gdy jego grzechy również tam wyszły na jaw, 59-letni dziś ks. Jerzy U. znalazł schronienie ( z wiktem i opierunkiem gwarantowanym przez swojego aktualnego szefa bp. Edwarda Dajczaka ) w diecezjalnym Domu Seniora w Kołobrzegu. Odprawia msze i spowiada w położonym tuż obok kościele rektorskim.

    Ks. Zbigniew Sz. zasłynął tym, że jako proboszcz parafii w Połoskach ( diecezja siedlecka ) „wielokrotnie doprowadził pięć nieletnich uczennic szkoły podstawowej do poddania się innym czynnościom seksualnym” ( „Uczucia religijne” – „FiM” 51, 52 / 2003 ). Po aresztowaniu pedofila bp Zbigniew Kiernikowski złożył za niego osobiste poręczenie, domagając się od sądu, żeby „uszanować godność kapłańską księdza Zbigniewa Sz., a nadchodzące święta pozwoliłyby mu zastanowić się nad jego losem” i nie w jakiejś zapchlonej celi, lecz „w domu parafialnym w Białej Podlaskiej lub w Domu Zakonnym Ojców Paulinów w Leśnej Podlaskiej”. Sąd Rejonowy w Białej Podlaskiej skazał byłego proboszcza na 2 lata więzienia i zakazał mu pracy z dziećmi na 10 lat. Po opuszczeniu zakładu karnego Zbigniew Sz. był krótko wikariuszem w Huszlewie, a w sierpniu ub.r. biskup przeniósł go na znacznie większą placówkę w O.

    Ks. Zbigniew P., proboszcz parafii w Jarnołtówku ( diecezja opolska ), sprowadzał sobie na plebanię 11 – 13-letnich chłopców z domu dziecka w Chmielowicach oraz „całował ich w usta, obmacywał po udach, pośladkach i narządach płciowych, a jednego z nich onanizował” ( cyt. z aktu oskarżenia ). Gdy rzecz wyszła na jaw, ordynariusz abp Alfons Nossol przeniósł podwładnego do Centrum Opieki Paliatywnej Caritas Diecezji Opolskiej w S., powierzając mu funkcję kapelana ośrodka ( „Onanizm nie grzech” – „FiM” 27 / 2004 ), choć pleban szedł w zaparte, twierdząc, że dzieci pomawiają go z zemsty, bo nie dał im pieniędzy. Sąd Rejonowy w Prudniku skazał ks. P. na rok więzienia w zawieszeniu (!) na trzy lata. W sierpniu 2009 r. Ordynariuszem został bp Andrzej Czaja, zaś ks. Zbigniew wciąż w Caritasie odprawia, spowiada i rozgrzesza, a nawet jest coraz częstszym gościem na łamach „Gościa Niedzielnego”.

    Ks. Władysław Ł. to zboczony proboszcz z Lututowa w diecezji kaliskiej ( „Księży dotyk” – „FiM” 41/2004 ) W 2005 r. Sąd Rejonowy w Wieluniu skazał go na 1 rok i 8 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata i czteroletni zakaz nauczania religii m.in. za molestowanie seksualne dwóch dziewczynek przygotowywanych do Pierwszej Komunii. Po wyroku ewakuował się do archidiecezji poznańskiej, gdzie obecnie pracuje ( za zgodą abpa Stanisława Gądeckiego ) w parafii B.

    Ks. Paweł K. miał posadę wikariusza w prestiżowej parafii św. Ducha we Wrocławiu i nauczyciela religii, gdy późnym wieczorem 5 września 2005 r. został schwytany przez policyjnych wywiadowców. Okazało się, że w śródmiejskich slumsach polował na chłopców, których do „wspólnej zabawy” zachęcał „stówą”. Rewizja w mieszkaniu na plebanii ujawniła bogatą kolekcję „twardej” pornografii z udziałem dzieci, co akurat dla nas nie było specjalnym zaskoczeniem, bo już w październiku 2003 r. Ostrzegaliśmy biskupów, że ich człowiek ma skłonności do ministrantów ( „Uwaga wielebni” – „FiM” 41 / 2003 ). Ponieważ ks. Paweł nie zdążył sprecyzować zaczepianym po bramach chłopcom, na czym dokładnie ich rola we „wspólnej zabawie” miała polegać, postawiono mu jedynie zarzut „utrwalania, sprowadzania i przechowywania treści pornograficznych z udziałem małoletniego poniżej lat 15” ( „Powołanie do dzieci” – „FiM” 37 / 2005 ). Po kilkudziesięciu godzinach spędzonych na policyjnym „dołku” wyszedł na wolność ( prokuratura odrzuciła wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztowania lub chociażby kaucję, zadowalając się poręczeniem kard. Henryka Gulbinowicza, emerytowanego metropolity wrocławskiego ) i przepadł jak kamień w wodę. Prokuratura Rejonowa Wrocław- -Śródmieście wszczęła zaś śledztwo ( sygn. 3 Ds. 173 / 05) dotyczące… nielegalnego rozpowszechniania wiadomości z postępowania przygotowawczego w sprawie pedofila, za którego zdemaskowanie groziło nam nawet dwa lata odsiadki. Dzisiaj już wiemy, że znalazł schronienie w diecezji bydgoskiej. W 2009 r. wrócił do archidiecezji i zakotwiczył na posadzie wikariusza we Wrocławiu, ale po kilku miesiącach abp Marian Gołębiewski przeniósł ks. Pawła do M., gdzie urzęduje do dzisiaj.

    Ks. Michał M., były proboszcz z Pszczyny-Piasku ( archidiec. Katowicka ), został skazany w 2005 roku na 2 lata więzienia w zawieszeniu i pięcioletni zakaz pracy z dziećmi za poddawanie 3 małoletnich dziewczynek „innym czynnościom seksualnym”. Z błogosławieństwem i dzięki łaskawości abp. Damiana Zimonia pedofil pracuje obecnie jako rezydent przy parafii w Jastrzębiu-Zdroju.

    Ks. Mirosław W. jako wikariusz parafii w Trawnikach ( archidiecezja lubelska ) zwykł wkładać nogę 10-letniej dziewczynki pod sutannę i onanizować się jej stopą. Po wszczęciu śledztwa abp Józef Życiński przeniósł pedofila do parafii Matki Bożej Bolesnej w Kraśniku, a tuż przed zatrzymaniem ( prawdopodobnie doszło do przecieku ) wielebny dostał od szefa „urlop zdrowotny” i ewakuował się na Ukrainę. Przez wiele miesięcy nie można mu było przedstawić zarzutów, bo prokuratura nie chciała nagłaśniać sprawy i nie wydała listu gończego. Gdy 15 lutego 2006 r. nieopatrznie wrócił do Polski, trafił do aresztu. Stanowczo nie przyznawał się do winy, a wspierały go zastępy kółek różańcowych, których aktywistki zebrały ok. 800 podpisów pod petycją o uwolnienie „ciepłego i serdecznego kapłana” ( „Pociągi pod specjalnym nadzorem” – „FiM” 8 / 2006 ). Tuż po zamknięciu śledztwa, ks. Mirosław W. złożył wniosek o dobrowolne poddanie się karze bez przeprowadzania procesu. Zaproponował dla siebie 5 lat bezwzględnej odsiadki. Abp Życiński wysłał list do matki molestowanej dziewczynki z przeprosinami, za „nieodpowiedzialne zachowania” księdza Mirosława. Po odbyciu części kary pedofil wyszedł już na wolność i pracuje obecnie w parafii we wsi Ż.

    Ks. Stefan S. ( 65 l. ) został skierowany przez ówczesnego biskupa radomskiego Zygmunta Zimowskiego ( obecnie w randze arcybiskupa na posadzie przewodniczącego Papieskiej Rady ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia ) do maleńkiej wsi Kraśnica, żeby przestał siać zgorszenie swoim pijaństwem i znanymi kurii preferencjami seksualnymi ukierunkowanymi na niebezpiecznie małych chłopców. Niestety, tuż po przeniesieniu „22 stycznia 2006 roku ksiądz przewrócił ofiarę ( niepełnosprawnego 17 – latka – dop. red. ) i – grożąc pobiciem – zgwałcił” – zakomunikował rzecznik Sądu Okręgowego w Radomiu. Podejrzany ( aresztowany na 2 miesiące ) przyznał się do winy, ale tylko z grubsza, ponieważ był pijany i nie pamiętał dokładnie przebiegu zdarzenia ( „Barwy ochronne” – „FiM” 8 / 2007 ). W listopadzie 2009 roku abp. Zimowskiego zmienił bp Henryk Tomasik, ale wielebny gwałciciel ( ważny urzędnik na Uniwersytecie Trzeciego Wieku prowadzonym przez duże i bardzo wpływowe zgromadzenie zakonne ) na brak zajęć duszpasterskich nie narzeka. „Bardzo dziękujemy ks. Stefanowi S… ( kaznodziei ) za wspaniałe Rekolekcje Adwentowe w parafii pw. św. Zofii w Młodocinie. Szczęść Boże Tobie, Księże Stefanie, na dalsze Twoje życie Kapłańskie. Bóg zapłać ! – parafianie z Młodocina” – czytamy w ogłoszeniu zamieszczonym 20 grudnia 2009 r. na oficjalnym portalu internetowym diecezji radomskiej.

    W październiku 2007 r. ks. Piotr D. ( 60 l. ), proboszcz parafii św. Ducha we wsi Werdun (archidiecezja warszawska ) oraz nauczyciel religii w Suchostrudze, został skazany przez Sąd Rejonowy w Grójcu na 2 lata więzienia ( prokuratura domagała się dwakroć więcej ) za notoryczne molestowanie seksualne chłopca, którego od 9 roku życia uczył „anatomii” i przeprowadzał na nim doświadczenia mające uprzytomnić dziecku, co może zdziałać ręka w majtkach ( por. „Dwa lata jak dla brata” – „FiM” 47 / 2007 ). Ks. Piotr D. przyznał się do winy, więc cały proces ograniczył się do jednej rozprawy, a zaraz po ogłoszeniu wyroku sąd uchylił skazanemu areszt i zaledwie po dwóch miesiącach pobytu za kratkami wielebny pedofil odzyskał wolność. Cieszy się nią do dzisiaj, bo ponoć… niedomaga na zdrowiu ( ostatnio przebywał w archidiecezjalnym Domu Opiekuńczo- -Leczniczym Opatrzności Bożej w Pilaszkowie nieopodal Warszawy).

    Ks. Krzysztof K. był do niedawna proboszczem parafii św. Jakuba Apostoła w Mechowie ( archidiecezja gdańska ). Sąd Rejonowy w Wejherowie skazał go w pierwszej instancji na 3,5 roku więzienia za seksualne „formowanie” 14-letniej dziewczynki ( „Sami swoi” – „FiM” 11 / 2008 ), ale po 5 miesiącach spędzonych w celi wyjednał w sądzie uchylenie aresztu i 11 lipca 2008 r. opuścił Zakład Karny Bydgoszcz- Fordon. Miał wrócić po uprawomocnieniu wyroku, ale póki co przepadł. Gdzie ? Na stronie internetowej jego chlebodawcy widnieje jedynie uspokajający komunikat, że pedofil żyje, ale przebywa aktualnie „poza diecezją”. I zapewne ma się dobrze: „W imieniu ks. Krzysztofa dziękujemy za okazane wsparcie modlitewne i materialne. Zebraliśmy dla niego ok. 19 tys. zł. Wielkie Bóg zapłać !” – ogłoszono z ambony kościoła w Mechowie.

    Ks. Roman K. z archidiecezji warmińskiej pojechał do USA, aby wesprzeć parafię polonijną w pracy duszpasterskiej. Przy okazji owej „pomocy” zgwałcił nieletnią dziewczynkę, co – jak tłumaczył w sądzie, przyznając się do winy – było „terapeutyczną metodą, aby pomóc jej zapomnieć traumatyczne doświadczenia z przeszłości”. Po odsiedzeniu 9 miesięcy w więzieniu został deportowany do Polski. Metropolita abp Wojciech Ziemba mianował go wikariuszem parafii w Wielbarku i nauczycielem religii w miejscowym gimnazjum. Gdy nauczyciele zaczęli przebąkiwać o jego kryminalnej przeszłości, metropolita odsunął ks. Romana od katechezy, ale że brzydki zapach pozostał, w połowie 2009 r. abp Ziemba awansował gwałciciela na proboszcza parafii w O.

    Warmińscy dostojnicy kościelni muszą już zacząć myśleć o jakiejś spokojnej posadzie dla ks. Antoniego W., byłego proboszcza parafii w Olsztynie – Dywitach, który po odsiedzeniu 3,5 roku za płatny seks z 14-letnimi chłopcami ( „Znów pedofil” – „FiM” 10 / 2007 ) musi szybko stanąć na nogi. Oprócz głębokiej przyjaźni z biskupem pomocniczym Jackiem Jezierskim ( imprezy na zlotach Wspólnoty Odnowy w Duchu Świętym ) ks. Antoni ma tak ogromne zasługi dla archidiecezji ( sprawował funkcję dekanalnego ojca duchownego oraz kierownika Ruchu Rodzin Nazaretańskich ), że z pewnością nie pójdzie na bezrobocie.

    Ks. Krzysztof Cz. Sprawował nieprzerwanie od 1994 r. funkcję sędziego Lubelskiego Sądu Metropolitalnego ( także kapelana Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Lublinie ), zaś ostatni dekret abp. Życińskiego o sędziowskiej nominacji ks. Cz. na kolejną 5-letnią kadencję nosił datę 22 września 2007 r., gdy ten był już wówczas formalnie podejrzanym o uprawianie tzw. pedofilii internetowej ( por. „Sędzia pod sąd” – „FiM” 51, 52 / 2007 ). W marcu 2008 r. zainkasował za te upodobania pół roku więzienia w zawieszeniu na pięć lat i dożywotni zakaz edukowania, wychowywania i wszelkich form opieki nad dziećmi. Czysto teoretyczny, bo w nowej parafii w S., dokąd skierował go metropolita, ma ich pod dostatkiem. Nie pozostaną też zapewne bez możnej opieki ( aczkolwiek trochę to potrwa).

    Franciszkanin Krzysztof P. z Pakości ( „Bratnia dusza” – „FiM” 7 / 2008), skazany prawomocnym już wyrokiem na 4,5 roku więzienia oraz 10 lat zakazu pracy z dziećmi za molestowanie seksualne ministranta.

    Ks. Tomasz G. z parafii Przemienienia Pańskiego w Brzozowie ( archidiecezja przemyska ), prawomocnie skazany na 5 lat więzienia za stosunki płciowe z dziewczynkami będącymi jeszcze dziećmi ( „Choroby dziecięce” – „FiM” 47 / 2008 ).

    Ks. Roman B., zakonnik z Towarzystwa Chrystusowego dla Polonii Zagranicznej, skazany 19 marca 2010 r. w pierwszej instancji na 4,5 roku więzienia za wielomiesięczne wykorzystywanie seksualne swojej uczennicy, mającej w chwili inicjacji zaledwie 13 lat ( „Nałożnica Chrystusowca” – „FiM” 28 / 2008 ).

    Ks. Łukasz K., były wikariusz parafii w Łętowni ( archidiecezja krakowska ) i nauczyciel religii w tamtejszym Zespole Szkół im. Jana Pawła II, prawomocnie skazany 12 marca 2010 r. na 2 lata więzienia w zawieszeniu i rok zakazu pracy jako nauczyciel za molestowanie seksualne 12 – latki, którego kard. Stanisław Dziwisz schował na czas śledztwa w parafii w P., pozwalając mu nawet nauczać religii w miejscowej szkole podstawowej ( „Kolekcjonerzy dzieci” – „FiM” 12 / 2009 ).

    Ks. Piotr T. z Dębnicy ( diecezja pelplińska), skazany na 4 lata więzienia za molestowanie seksualne i podawanie narkotyków ministrantom oraz nakłanianie jednego z nich do popełnienia samobójstwa ( „Proboszcz na gigancie” – „FiM” 21 / 2006 ).

    Za podobne przestępstwa skazano jeszcze kilkudziesięciu duchownych, których późniejszych losów nie śledziliśmy, ale wiemy, że uchowali się w „świętym Kościele” i gdzieś w Polsce brudnymi łapami wciąż udzielają komunii. Są wśród nich m.in. :

    Ks. WojciechC. z Gdyni, skazany w 2001 r. na 3,5 roku pozbawienia wolności za molestowanie seksualne i rozpijanie 12 – letniego chłopca ( „Z kruchty za kratki” – „FiM” 2 / 2002);

    Słynny proboszcz z Tylawy ks. Michał M., który za molestowanie seksualne kilku dziewczynek ( „Z ręką w majteczkach” – „FiM” 25 / 2001) dostał, mimo desperackiej i momentami haniebnej obrony ze strony abpa Józefa Michalika, 2 lata więzienia w zawieszeniu i osiem lat zakazu wykonywania zawodu nauczyciela. „Biorąc pod uwagę zmęczenie Księdza Prałata Michała M. prowadzoną przeciw niemu kampanią, Ksiądz Arcybiskup Metropolita Przemyski udzielił ww. Kapłanowi urlopu, pozostawiając mu tytuł oraz prawo pobytu na plebanii w Tylawie” – ogłosiła przemyska kuria metropolitalna, gdy było już jasne, że prałat się nie wywinie;

    Ks. Edward P., proboszcz z Pszenna ( niegdyś archidiecezja wrocławska, obecnie diecezja świdnicka ), który w kościelnej dzwonnicy molestował seksualnie dwóch ministrantów ( por. „Łapacz gołębi” – „FiM” 26 / 2002 ). Po dwóch latach procesu w lutym 2003 r. został skazany na rok więzienia w zawieszeniu. „Ksiądz bardzo boleśnie to przeżył, a sprawa jest delikatna i niejednoznaczna. Jak tylko dostaniemy wyrok na piśmie, postanowimy, co zrobić. Prawie ze stuprocentową pewnością mogę powiedzieć, że odwołamy księdza z parafii w Pszennie. Prawdopodobnie trafi do pracy administracyjnej w kurii” – obiecywał biskup Edward Janiak po ogłoszeniu wyroku;

    Ks. Marek B., który jako wikariusz parafii Miłosierdzia Bożego w Głogowie ( diecezja Zielonogórsko – gorzowska) upił i wykorzystał seksualnie ministranta, za co zainkasował 6 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata ( „Promocja na molestowanie” – „FiM” 5 / 2007 ), choć proboszcz ks. Janusz Idzik twardo stawał za swoim wikarym, żądając przekazania sprawy pod jurysdykcję sądu… kościelnego;

    Franciszkanin o. Ryszard Ś. ( „Dzieci brata mniejszego” – „FiM” 2 / 2008), skazany przez Sąd Rejonowy w Jeleniej Górze na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu za to, że „działając czynem ciągłym, za pomocą swojej poczty elektronicznej posiadał w celu rozpowszechniania treści pornograficzne z udziałem małoletnich poniżej lat 15 i posługiwaniem się zwierzętami”.
    Ks. Bogusław P. Zarzuty molestowania seksualnego dwóch chłopców w 2002 i 2003 r. postawiła lubelska prokuratura 53-letniemu księdzu Bogusławowi P. Ksiądz został we wtorek zatrzymany. Przeciwko niemu toczy się już proces, w którym oskarżony jest o podobne przestępstwo.

    – Prokurator przedstawił mu dwa zarzuty dotyczące doprowadzenia małoletnich chłopców poniżej 15. roku życia do poddania się innym czynnościom seksualnym – poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Lublinie Beata Syk-Jankowska.
    Ksiądz nie przyznał się do winy. Złożył wyjaśnienia, których treści prokuratura nie ujawnia. Prokurator skierował do sądu Rejonowego w Lublinie wniosek o aresztowanie księdza. – Wniosek ma być rozpatrywany we wtorek – dodała Syk-Jankowska.

    Obaj pokrzywdzeni są już dorośli. Zarzucane księdzu przestępstwa miały miejsce w 2002 i 2003 r., kiedy był proboszczem jednej z parafii pod Lublinem.
    Jeden z pokrzywdzonych zgłosił się do organów ścigania i zawiadomił o przestępstwie po tym, jak dowiedział się z mediów, że ten sam ksiądz został oskarżony o molestowanie seksualne 11-letniego ministranta w Niemczech. Proces w tej sprawie toczy się, z wyłączeniem jawności, przed Sądem Rejonowym w Krasnymstawie (Lubelskie) – bo tam ksiądz na stałe jest zameldowany. Bogusław P. nie przyznaje się do winy. W listopadzie ma się odbyć kolejna rozprawa w tej sprawie. Zaplanowano wideokonferencję z sądem w Passau w Niemczech, by przesłuchać pokrzywdzonego i świadków.
    Według aktu oskarżenia ksiądz P. od lutego 2004 r. do lutego 2005 r., w miejscowości Pocking w Dolnej Bawarii (gdzie pracował jako wikary), co najmniej trzykrotnie dopuścił się tzw. innych czynności seksualnych wobec 11-letniego ministranta Michaela H. Za przestępstwo zarzucone księdzu grozi do 10 lat więzienia.
    Ksiądz P. decyzją władz kościelnych został odsunięty od zajęć duszpasterskich z dziećmi i młodzieżą.
    Wiadomości Onet 07.08.2012

    Włochy: niepokojące dane dotyczące pedofilii wśród księży
    135 przypadków pedofilii wśród księży we Włoszech stwierdzono w ciągu ostatnich 10 lat – takie dane przedstawił we wtorek episkopat. Zaprezentowano też zasady postępowania w takich sprawach, przyjęte na polecenie Watykanu.
    Sekretarz Konferencji Episkopatu Włoch biskup Mariano Crociata wyjaśnił, że spośród tych spraw 77 trafiło przed włoski wymiar sprawiedliwości. 22 zakończyły się wydaniem wyroku w pierwszej instancji, a 17 – drugiej instancji. 21 sprawców czynów nadużyć dobrowolnie poddało się karze bez rozprawy sądowej. 12 spraw uznano za przedawnione.
    Zasady postępowania wobec pedofilii w szeregach duchowieństwa opracowane przez włoskich biskupów przewidują współpracę ordynariusza właściwej diecezji z wymiarem sprawiedliwości w sprawach będących przedmiotem dochodzenia lub postępowania karnego. Biskupi nie będą mieli natomiast obowiązku zgłaszania władzom sądowym przypadków nadużyć i przekazywania im informacji, jakimi dysponują.
    – O ewentualne informacje lub dotyczące ich akta mogą zwrócić się władze sądowe państwa, ale nie mogą one być objęte nakazem okazania lub zarekwirowania – głoszą przyjęte normy włoskiego Kościoła oparte na wskazaniach Kongregacji Nauki Wiary.
    W przedstawionym dokumencie położono nacisk na to, że linia postępowania wobec przypadków pedofilii musi być zgodna z normami włoskiego prawa.
    (wiadomości Onet 22.05.2012)

    Kościół katolicki w Australii przyznał, że dochodziło w nim do seksualnego molestowania dzieci przez księży. Władze kościoła w stanie Victoria potwierdziły, że od lat 30. było 620 takich przypadków.
    Podczas śledztwa prowadzonego przez parlament stanu Victoria władze kościelne potwierdziły, że większość przypadków molestowania miała miejsce w latach 60., 70 i 80.
    Chrissie Foster, której dwie córki były molestowane w katolickiej szkole, teraz działa na rzecz ofiar. Jej zdaniem tych przestępstw było znacznie więcej, niż 620.
    – Uważam, że to tylko wierzchołek góry lodowej. Jeden z księży przyznał się do molestowania setek dzieci, inny, że robił to przez 50 lat. Moim zdaniem tylko w stanie Victoria było około dziesięciu tysięcy przypadków – mówi.
    To nie koniec dochodzenia. Arcybiskup Melbourne, Denis Hart, zapewnił, że kościół będzie w pełni współpracował ze śledczymi. Wyraził jednocześnie głębokie ubolewanie.
    Wiadomości Onet 22.09.2012

    Na dwa dni przed pielgrzymką Benedykta XVI do Meksyku manifest ogłosiły ofiary seksualnego wykorzystywania przez meksykańskiego duchownego księdza Marciala Maciela Degollado, zmarłego w 2008 roku założyciela zgromadzenia Legioniści Chrystusa.
    O tej inicjatywie poinformował włoski watykanista Marco Tosatti w dedykowanym sprawom Kościoła portalu dziennika „La Stampa” Vatican Insider. Dodał, że ofiary domagają się od papieża wyjaśnień, kto w Watykanie za pontyfikatu Jana Pawła II tuszował skandal nadużyć, jakich dopuszczał się przez lata duchowny wobec dzieci i seminarzystów w licznych strukturach tego niegdyś potężnego zgromadzenia. Żądają także ustalenia winnych ukrywania sprawy w Kościele meksykańskim, gdzie również informowano o tym skandalu.
    Ofiary w następujący sposób zwróciły się do Benedykta XVI: „Odeszli już, podobnie jak nasze nadzieje na prawdę i sprawiedliwość ze strony Kościoła, liczni dawni członkowie Legionistów Chrystusa, którzy wraz z sygnatariuszami listu otwartego do poprzednika Waszej Świątobliwości od 1997 roku oczekiwali na odpowiedź, a nie na to, by zostali zlekceważeni i skarceni przez władze kościelne”.
    Autorzy manifestu przypomnieli, że 1998 roku napisali do Jana Pawła II oferując, że złożą zeznania i poddadzą się procesowi kanonicznemu razem z ks. Macielem po to, by – jak argumentowali wówczas – prawda wyszła na jaw, „dla dobra społeczeństwa i Kościoła”. Sprawą nigdy nie rozwiązaną pozostało to – jak podkreślono- „kto spośród najbliższych współpracowników papieża Wojtyły i dlaczego mógł przyczynić się do chronienia Maciela”.
    Następnie przypomniano, że Benedykt XVI w wywiadzie-rzece mówił o Marcialu Macielu jako o „zagadce”. „Dla nas problemem jest słabość mądrości tysiącletniej Kościoła, który nie rozwiązał na czas tego problemu” – napisali sygnatariusze manifestu, którzy nakreślili obraz Kościoła jako „zastraszonego przez ukryte siły”. Zarzucili też tchórzostwo biskupom z episkopatu Meksyku, a hierarchom w Watykanie na czele z prefektami kongregacji celowe ukrywanie sprawy i kierowanych tam zarzutów.
    Rzecznik Watykanu ksiądz Federico Lombardi poinformował wcześniej, że nie należy spodziewać się, by papież podczas swej wizyty w Meksyku spotkał się z ofiarami ks. Maciela. Wcześniej, w czasie kilku podróży, Benedykt XVI rozmawiał z ofiarami pedofilii w Kościele w krajach, dotkniętych przez ten skandal. Tym razem jednak, jak przyznał ks. Lombardi, biskupi meksykańscy nie poprosili o organizację takiego spotkania.
    Publikacja: 22 marca 2012, Gazeta Prawna

    Ponad 180 tys. niemieckich katolików wystąpiło z Kościoła w 2010 r.
    Ponad 180 tys. wiernych wystąpiło w 2010 r. z Kościoła katolickiego w Niemczech – podała w piątek Niemiecka Konferencja Biskupów na swoich stronach internetowych. Liczba katolików, którzy opuścili Kościół, przekroczyła liczbę ochrzczonych w 2010 r.
    Według oficjalnych statystyk episkopatu Niemiec w zeszłym roku na wystąpienie z Kościoła katolickiego zdecydowały się 181 193 osoby. To prawie o połowę więcej niż w 2009 r., kiedy taką decyzję podjęło 123 585 katolików.
    Tak znaczny wzrost jest dużej mierze konsekwencją ujawnienia w zeszłym roku skandali związanych z molestowaniem seksualnym w szkołach i innych instytucjach podległych Kościołowi katolickiemu, a także reakcji hierarchów na te skandale.
    Do Kościoła katolickiego w Niemczech należało w 2010 r. 24,651 mln wiernych, nieco mniej niż rok wcześniej (24,9 mln) osób. Nieznacznie spadł także odsetek katolików, którzy uczestniczą w mszach świętych – z 13 proc. w 2009 r. do 12,6 proc. w zeszłym roku.
    W zeszłym roku niemiecki episkopat naliczył 170 tys. chrztów. 11 tys. osób przystąpiło do Kościoła katolickiego.
    Oficjalne statystyki episkopatu Niemiec potwierdzają wyliczenia publikowane w minionych miesiącach przez niemieckie media oraz obawy związane z konsekwencjami afery pedofilskiej.
    Na początku zeszłego roku w niemieckim Kościele katolickim wybuchł najpoważniejszy w jego historii skandal. Ujawniono wówczas, że w internacie elitarnego jezuickiego gimnazjum im. Piotra Kanizego w Berlinie dochodziło w latach 70. i 80. do seksualnego wykorzystywania uczniów. W następnych tygodniach zgłaszały się ofiary nadużyć w kolejnych szkołach katolickich w Niemczech, w tym w przyklasztornej szkole w Ettal w Bawarii oraz w internacie chóru chłopięcego w Ratyzbonie.
    Jednocześnie hierarchii kościelnej zarzucano tuszowanie przypadków molestowania w przeszłości oraz niewłaściwe podejście do problemu.
    Skandal zaowocował dyskusją na temat reform w Kościele, w tym rozluźnienia celibatu księży. Grupa polityków chadecji, w tym przewodniczący Bundestagu Norbert Lammert, wystąpiła z apelem, by Kościół rozważył możliwość wyświęcania także żonatych mężczyzn, którzy cieszą się szczególnym poważaniem w lokalnych społecznościach, tzw. viri probati.
    Na początku lipca biskupi i organizacje katolików zainicjowały proces dialogu na temat reform w Kościele katolickim. Oprócz takich problemów jak molestowanie seksualne, wzrost liczby wystąpień z Kościoła i brak księży dyskusja ma objąć też sporne tematy, w tym apele o zniesienie celibatu, wyświęcanie kobiet czy stosunek do homoseksualizmu.
    Jednocześnie episkopat powierzył naukowcom zbadanie przyczyn i skali molestowania seksualnego dzieci przez duchownych w minionych dekadach. W tym celu po raz pierwszy w historii Kościół udostępni niezależnym naukowcom swoje akta personalne od 1945 roku.
    Publikacja: 29 lipca 2011, 17:02 Gazeta Prawna

    zwiń

  29. deV said

    Zaraz posypią się inwektywy pod moim adresem, ale pozwolę sobie wyrazić swoje zdanie.

    Przede wszystkim, kościół polski powinien uderzyć się we własne piersi. Tak, we własne, a nie w żydowskie, masońskie i komusze. Za tuszowanie spraw związanych z pedofilią. Takie zachowania były m.in. w mojej parafii i skutecznie zostały zamiecione pod dywan najpierw przez proboszcza, a później na wyższym szczeblu. Mogę tylko podejrzewać, że to jest właśnie norma, a nie wyjątek. Od proboszcza – do nuncjusza. Głupie jest stwierdzenie apb. Michalika, że winne są feministki. Feministki są obrzydliwe, opętane i na liście płac wiadomych organizacji, ale czy ich obecność usprawiedliwia pedalstwo duchownych? Wykorzystywanie jest powszechne u rabinów, choć dzięki mediom, ukrywane przed ogółem. Tak, ale to jest jak argument, że „u was murzynów bija”? Arcybiskup nie rozumie, że lata bierności wobec pedalstwa w seminariach procentują teraz smrodem, bo szambo wybiło? Kto formuje księży w ten sposób, że są kumplami, kaowcami, cholera wie, czym jeszcze, ale nie kapłanami? Czy to masoni pelentają się w podkoszulkach, dają sobie oblizywać kolana, pląsają z parafiankami? Ksiądz jest konferansjerem, który to gitarki wprowadzi, to zapoda mszę na kajaku, w krótkich gaciach posiedzi przy ognisku, a i wieczorkiem tanecznym nie pogardzi.
    Abp Michalik strzelił focha, zamiast się zastanowić, że ten wspaniały, polski pontyfikat to nic innego, jak jedna, wieka porażka. Kto przyjmuje pedałów do seminariów? Komuniści? Masoni?
    Pedofilia to nie kryzys, to rezultat. Pan Jaworowski zdaje się nie mieć refleksji nad przyczynami, ale w panice zaprzecza, że w ogóle jest jakiś problem, który dotyczy Kościoła.

  30. dziadek said

    Przejdzie,nie przejdzie ale tak pod sumienia wszystkich, w tym gajowego warto sprobowac.

    ROZBIC KOSCIOL – GZIE , W POLSCE ?

    TO NIEMOZLIWE, bo …

    BO JESZCZE POLSKA NALEZY DO POLAKOW !

    Podobnie jak Rosja do Rosjan a nie do bolszewikow.

    GDY JUZ BEDZIE NAS MNIEJ NIZ POLOWA LUDNOSCI POLSKIEJ W POLSCE,WTEDY MOZE NASTAPIC ZAGROZENIE I DLA POLSKIEGO KOSCIOLA !!!

    Narazie im (szmulkom) ta „sztuka” udala sie w ilosci purpuratow Kosciola i przywodcow u zloba partyjnego.

    NO I OCZYWISCIE W SCIERWOMEDIACH I PORTALACH INTERNETOWYCH.

    testing

  31. dziadek said

    Adminie !
    PRZESTAN CIAC MOJE POSTY JEZELI CHOCIAZ W POLOWIE JESTES POLAKIEM !

    To prosba nie na kolanach ale twarza w twarz.

    Ple ple ple – admin

  32. zagrypiona said

    @DeV

    Ja tam bym nie sypała inwektyw na kogoś kto mądrze myśli i pisze. 🙂

    A co do artykułu. Zgoda że lewactwo atakuje KK w Polsce. Jednakże sprawy zaszły już tak daleko ze jak tu wyżej niektórzy wspomnieli wróg już jest wewnątrz i atakuje od środka. Zarówno pedofile kościelni jak i ci którzy ich bronią. Czasami to mam nawet takie wrażenie ze oni graja z GW-nem w jedna bramkę i ze te wypowiedzi np Michalika sa celowe by podsycać nienawiść ludu do kościoła. Po prostu jedna drużyna gra sobie o swój cel.

    Niestety bez krwawego przelewu nie da się tego wyleczyć. 😉 Bo chyba nikt nie wierzy że władze raz zdobyta oddadzą ot tak bo ktoś tam coś tam pierdnął na jakimś forum czy blogu. 😉

    PS. Zgoda ze pedofila jest częścią szerszego problemu. Trzeba jednak być SKOŃCZONYM idiota jeśli się usprawiedliwia czyjakolwiek pedofilie tym ze rodzice dzieciaka sie rozwiedli. Czy to zrobil ksiądz czy ktokolwiek. tu nie ma żadnego usprawiedliwienia choćby dziecko nie wiem jak „lgnęło” (ciekawe określenie swoja drogą). Dorosły ma ostatnie słowo i albo bachora ścierą przez gębę, albo…. 😉

    A jednak od księży się oczekuje ze będą bardziej czyści i mniej grzeszni niż typowy lud. Dlatego te kwestie tak oburzają. I lewactwo to wykorzystuje ustawiając tego typu wydarzenia. W KK musi sie pojawić ktoś mądry i z jajami który te harce przebierańców ukróci no ale jak na moje oko, taki sie jeszcze nie narodził. Niestety.

  33. Boydar said

    @ DeV (29)

    Nie pierdzi, Wania !

    @ „znak drogowy” w nagłówku artykułu

    kogoś mi ta sylwetka „goniącego” przypomina, tylko nie wiem kogo, i na pewno nie jest to ksiądz katolicki, ten zgrabny kapelusik …

  34. Kościół Katolicki czeka Wielki rozłam, czytajcie na http://www.urbietorbi-apocalypse.net/Kosciol.pl.html

  35. zby said

    Znam ludzi, którzy przestali chodzić do kościoła, lub wręcz zmienili wiarę, bo ksiądz coś tam…. W rzeczywistości jest to ukrywanie własnej słabości i strachu stanięcia w prawdzie przed Bogiem. Lewacka banda chce nam „edukować” seksualnie dzieci już w przedszkolu, a niektórzy dopatrują się prowokacji że strony ab. Michalika, który o tym właśnie mówi( z pejsami, czy bez pejsów).

  36. AniaK said

    O tym, że pedofilia jest częścią szerszego zjawiska jak najbardziej należy mówić, ale w psychologa na miejscu arcybiskupa Michalika bym się nie bawiła, bo moim zdaniem wychodzi mu to fatalnie. A ataku personalnego, nie należy mylić z atakiem na Kościół. Moim zdaniem arcybiskup Michalik wypowiadając się na temat pedofilii w Kościele i w ogólnie, wyrządził Kościołowi więcej szkody niż pożytku.

  37. AniaK said

    „Dla wszystkich katolików, duchownych i świeckich, obecna fala huraganowych ataków, przypisywania nam odpowiedzialności za pedofilię – tak, jakbyśmy to my, Kościół, z zasady zajmowali się jej szerzeniem – może być pouczające.”

    Po wypowiedziach arcybiskupa Michalika, niestety, możne do tego dojść. „Powołań” może być więcej. Przedstawiciel Kościoła zamiast brać dzieci w obronę, rozczula się, i rozwija parasol ochronny nad zboczeńcami. Broniąc kilku pedofilii – inaczej nie można było tego odebrać – moim zdaniem zaszkodził wszystkim księżom i Kościołowi. Nie chciałabym być obecnie w ich sytuacji.

  38. Piotr said

    Ad. Jan,
    Panie Janie, oczywiście, że brak nam takich świętych jakich Pan wymienił oraz błędne odczytanie czy nawet fałszowanie orędzi Matki Boskiej. Jeden z moich znajomych mawia, że są odpusty boże i dopusty boże. Może właśnie taki dopust się zbliża ??? Najgorsze jest to, że my Polacy ze swoją emocjonalną naturą wyłączamy często rozum. Ok, gdy modlimy się do Pana Boga to nie jest on nam potrzebne, ale gdy patrzymy na kapłanów powinniśmy być bardzo krytyczni i oceniać wg suchych faktów a jednocześnie za nich się modlić. Przecież to te emocje sprawiają, że masy nie widzą albo nie przyjmują do wiadomości faktów dotyczących JP II. Mi też czasami trudno jest się pogodzić z tym lecz te fakty są niubłagane. Najlepszym przykładem jest Asyż i spotkania. A kto odebrał jako znak Boga trzęsienie ziemi i pęknięcie bazyliki niedługo po pierwszym spotkaniu ? Inny przykład. Ok. 10 lat temu miałem rozmowę z prorektorem jednego z seminariów duchowych w Polsce. Był to młody kapłan, ok. 35 -36 lat, z doktoratem, po studiach w Rzymie. Gdy rozmowa zeszła na temat UE nie miał żadnych argumentów w rozmowie ze mną bo je wszystkie zbijałem – zarówno te ideologiczne jak i historyczne i gospodarcze. Gdy w końcu nie miał nic na swoją obronę powiedział, że jak ostatnio wracał Niemiec to stał 8 godzin na granicy a będąc w UE ni będzie tego problemu. Jaki poziom intelektu księdza prorektora. Chcę tu dodać, ż e podobno był jednym z kandydatów na biskupa pomocniczego w naszym mieście. Zatem kro ma przewodzić kapłanom i wiernym gdy mamy takich hierarchów i nauczycieli ???????

  39. AniaK said

    „Chrystus powiedział, że kto jedno małe dziecko zgorszy, lepiej, żeby mu uwiązali kamień młyński do szyi i wrzucili w głębinę morską – mówił dziś abp Józef Michalik w Nienadowej Dolnej.”

    A ten cytat w ustach abp. zwalił mnie z nóg. Boję się, żeby on nie popadł w druga skrajność, i nie zaczął nawoływać do mordowania pedofilii. winę zwalając na Chrystusa. Z pedofilia należy walczyć z głową na karku.

  40. AniaK said

    Korekta 🙂
    Z pedofilią….

    Ech te ogonki. Alt mi się zacina. Muszę mocno dociskać przycisk.

  41. Boydar said

    zacytuję prostych ludzi :

    „chodzą plotki po Lublinie, że ród Michalików nie zginie”

  42. AniaK said

    A ateistycznej lewicy taka sytuacja jest jak najbardziej na rękę. Ktoś za nich „rozwala” Kościół. Moim zdaniem abp.Michalik, odwalił dla nich kawał dobrej roboty.

  43. JanaM said

    Za tą sytuację winę ponosi także wielu księży i władz kościoła. Wszyscy milczeli i godzili się na zło, gdy Naród był masakrowany, zniewalany i eksterminowany.
    Kto teraz stawi się w ich obronie, gdy naród dogorywa? Władze kościoła tak łatwo dały się wpędzić w niewolę dotacji, subwencji, funduszy i tak łatwo godzili się na zło, które niszczyło naród. Kto ich teraz wykupi z tej niewoli, skoro w obawie przed utratą tych przywilejów, milczeli przez ostatnie lata, gdy naród był tak bardzo masakrowany?
    Na szczęście są jeszcze księża, którzy nie popadli w niewolę pieniądza. Dla nich warto mieć nadzieję i nie poddawać się.
    Niestety ciężkie czasy nastały, już nie tylko dla narodu.

  44. Wojtek said

    Kaszub, co za pierdoły nam tu serwujesz

  45. andrzej said

    Re. 46:

    Wystarczy iść do najbliższego kościoła, to tylko o mniłości, albo o Mojżeszu i jego widzeniach, albo o narodzie wybranym i jego słusznej drodze, słuchać się nie chce tych bredni!

    A tak na marginesie to Mojżesz był przestępcą, mordercą, gdyż w czasie zdradzieckiej ucieczki z Egiptu zabił egipskiego żołnierza.

    No, ale jemu było wolno, bo przecież on był z narodu wybranego, a tamten goj!

    I niech na przykład inżynier ma słuchać i jeszcze ma w to wierzyć!

    Brednie!

  46. Jan said

    Ad.46 Jana M
    Trafne odniesienie. Za zdradę narodu niestety przyjdzie ciężko zapłacić. Gdzie te czasy kiedy nawet wbrew zakazom,biskupów księża jednoczyli się z narodem, uczestnicząc w walkach. Przykładem niech będzie ks.Brzóska stracony na szubienicy w Sokołowie Podlaskim za czynny udział w powstaniu. Agitacja za oddaniem Ojczyzny za iluzoryczne srebrniki masońsko- germańskiemu satanistycznemu potworowi – UE jest haniebnym aktem. Oddaniem owieczek wilkom z kopytkami, rogami i ogonkami.

  47. Zdziwiony said

    Franco Bellegrandi, który przez wiele lat służył w watykańskiej Szlacheckiej Straży i był redaktorem watykańskiego dziennika L’Osservatore Romano, zapytał prymasa Węgier kard. Midszenty’ego w Wiedniu 18 października 1974 roku, dwa razy przybitego do krzyża swojego męczeństwa, najpierw przez wściekłą furię marksistowskich rządców, a później przez zimne tchórzostwo papy Montini:
    „Który jest Prawdziwym Kościołem, ten oficjalny który teraz, na świecie, brata się z marksistowskim ateizmem, czy ten porzucony przez Rzym, bo pozostał wierny Tradycji”. Stary węgierski biskup od razu odpowiedział: „Ten stary porzucony przez Rzym”.

    Zaś francuski biskup Marcel Lefebvre odpowiedział na stronach dziennika „Vita” 27.02.1977 tym, którzy pytali go o opinię na temat relacji Watykanu z krajami komunistycznymi:
    „Spójrzcie tylko na ten rezultat; tzn. postęp światowego komunizmu na każdym froncie. Watykan zasługuje na wdzięczność sowietów za nadzwyczajną pomoc w ich zwycięstwie. Wkrótce zobaczymy jak objawi się ta wdzięczność komunistów”.

    A zatem sobór niewyobrażalną pożogą wymazał solidarność całego Kościoła i doprowadził do dezorientacji, sporu, i wrogości wśród narodów.

  48. akej said

    @ Siggi
    Jestem zdumiony podana przez Pana lista. Dobrze pamietam czasy PRL od jej poczatku. W czasach mego dziecinstwa i mlodosci NIGDY nie slyszalem zadnych wiadomosci o naduzyciach seksualnych kleru. Widocznie seminaria duchowne wykonywaly swoja prace solidnie. A wiec problem ten zaczal sie pojawiac gdy „ksieza” Brystygierowej zaczeli odgrywac powazniejsza role w polskim KK.

  49. akej said

    @ DeV (30)
    Ryba psuje sie od glowy. Jaki episkopat – taki kosciol. Czego mozna wymagac gdy na najwyzszych szczeblach hierarchii jest 80% pejsatych! Przeciez oni sa tam po to, aby ten kosciol wykonczyc!

  50. zby said

    Ad.48

    Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą, nie dopuszcza się bezwstydu, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego, nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą. Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma.

    Tę miłość ma Pan na myśli?

  51. Romank said

    Drodzy Katolicznikowie rytof referatowych….
    Mniosc…mnilosc… ludzkosc od zawsze znala cztery typy milosci:
    MIlos erotyczna
    MIlosc rodzicielska-opiekuncza
    MIlosc phileo..lubienie-przyjazn
    MIlosc agape- caritas..milosc boska- nie zwiazana z emocjali i uczuciami….
    Ewangelia o pierwszej prawieze nie wspomina wcale o innych rzadko..ale zajmuje sie caly czas ta AGAPE….. bez ktorej wszystkie inne nie maja sensu.

  52. Romank said

    KIedy Kosciol Chrystusowy liczyl zaledwie 12 ludzi….Chrystus skierowal swoje slowa do Judasza…
    Idz i zrob co masz zrobic! Szybko……
    I 1/12 Kosciola wstala i opuscila Wieczernik….. robi to od tego czasu non stop z roznych powodow jakie sa podstawa kazdej Zdrady.
    W Polsce mamy ok 32 mln katolikow….plus 3.5-4 mln podajaych sie za katolikow mimo braku Chrztu…
    Do opuszczenia Kociola szykuje sie nastepne 3,5- 4mln ludzi…
    Idzcie i zrobcie co postanowiliscie…szybko…. zanim rozpoczniemy Droge Krzyzowa Kosciola….

  53. Siggi said

    @51
    – to nie moja lista,tylko skopiowany tekst z Gazety Prawnej

    -sprowadzanie problemu do dzialan Luny jest dalekim uproszczeniem.Znam przyklad ze Wschowy,ze syn ubowca z lat 50-tych poszedl do seminarium w latach 60-tych i jest ksiedzem.Nie sadze aby to bylo z inspiracji „planu Bystygierowej Luny”.Sluzby PRL od bezpieczenstwa duzo wiedzialy o tych tzw.przypadkach obyczajowych i wykorzystywaly potem do tajnej wspolpracy.Nie tylko sprawa z gatunku pedofilii,homo, ale takze …ze gdzies tam dobrodziej ma babe a nawet dzieci.W mediach wladza ludowa nie chciala tego,bo zaraz by pojawil sie zarzut,ze walcza z Kosciolem kat.I na tym m.in.polegla koegzystecja,ktora dobrze wspomina wielu ksiezy bedacych jeszcze na sluzbie ,czy na emeryturze. W tych czasach tak gorliwie „wymodlonych” dopiero odczuwaja „powiew” wolnosci i demokracji.Wiele wskazuje na to ,ze lekko nie bedzie.Gdyby moj np.syn w tych czasach ,po maturze powiedzial w domu ,ze ide do seminarium,oddalbym wszystkie pieniadze,zeby go od tego zamiaru odwlec.

  54. akej said

    @ Siggi
    Nie wiem w jakim wieku jest Pan. Panie szanowny – pamietam bardzo dobrze „wladze ludowa”. Oni dokladali wszedzie gdzie tylko dolozyc mogli. Niech mi Pan powie dlaczego o tym nie slyszalem az do polowy lat 1960 (wowczas z Polski wyjechalem)???

  55. NC said

    „Rozbić Kościół – nowa strategia lewicy”

    Krótki tytuł, dwa błędy.

    Wrabianie KK w pedofilię to taktyka obecnego etapu, a nie strategia.

    Strategia nie zmieniła sie od czasów Rewolucji Francuskiej, i jej celem jest obalenie europejskiej cywilizacji łacińskiej, a na jej gruzach zbudowanie nowego wspaniałego świata, czyli jednego wielkiego zuniformizowanego gułagu zarządzanego przez tych, którym się wydaje, że są wybrani.

  56. Siggi said

    @57. Jestem rocznik Polski Ludowej-1944.Od dwu lat jestem tylko czasowo w CA.Mialem i mam bdb kolegow miedzy osobami duchownymi jak i dawniejszymi pracownikami SB,bo blisko mieszkalismy,prawie w jednym bloku.Nie mam uprzedzen do ludzi,chyba ze sie zawiode .Sporo mi wiadomo z tej materii,bo bylem na miejscu.Dluzszy pobyt za granica powoduje duza luke informacyjna w/s tego co sie tu dzieje , a o czym nie zawsze pisza.Moje przesadne poczucie realizmu chronilo mnie przed totalnym wypraniem mozgu.Nie uwierze jak nie zobacze,dotkne, sprawdze.

  57. Gość said

    Re 57
    Znam wypowiedź ojca jednej z dziewcząt, należącej do drużyny, której trener został oskarżony o molestowanie dziewcząt.
    Powiedział krótko: „Załatwili go!”
    NIGDY niczego takiego nie zauważyłem, a uczestniczyłem we wszystkich obozach sportowych mojej córki.
    Dziewczyny, które ciągle przewijają się przez nasz dom NIGDY NICZEGO złego o nim nie powiedziały, gdyż szanują go. Gdyby tylko coś było nie tak paplaninie nie byłoby końca!
    Jego stanowisko potrzebne było dla kogoś z układów, a tu…sprawa czysta i szybka.
    Nikt nikomu nie udowodni, że nie molestował zdegenerowanego nastolatka tylko dawał mu na śniadanie, to dzisiaj niemożliwe, a o czystych intencjach księży świadczy fakt, że nawet do głowy im to nie przyszło i wspierali finansowo „podstępnego oszusta” nie kryjąc się.
    Z tej ogromnej listy może 1-2 są, załóżmy „prawdziwe”, reszta to celowa akcja, która teraz szybko i skutecznie niszczy upatrzony „obiekt”, zamuleni ludzie wierzą, że księża krzywdzą i w sytuacji gdy NARÓD POLSKI ginie (samobójstwa, rozpacz, BEZROBOCIE, praca TYLKO na zlecenie za 6,5 zł za godzinę pracy, starzy dogorywają w zakładach, rodziny nie widzą innego rozwiązania problemów dziadków, rodziców, niektóre nie wiedzą jak żyć, młodzież chowana w tak ekstremalnie patologicznych warunkach, zaczyna przypominać bandytów, a „merdia” radośnie nadają tylko o pedofilii w kościele, problemie stworzonym w celach propagandowych na tym etapie niszczenia kościoła. Dlatego Panie Akej nie słyszał Pan wcześniej o tych sprawach, gdyż oprócz „innego” kształcenia niż w dzisiejszych seminariach duchownych i innym naborze (nie z powołania) działa celowa propaganda!
    nie powiedziały, ale SZANUJĄ go

  58. Gość said

    korekta do 60
    Ostatnia linijka jest niepotrzebna.
    A zdanie „zaczyna przypominać bandytów),„merdia” radośnie…
    powinno mieć taki zapis.
    Przepraszam

  59. O myśleniu
    [audio src="http://www.radiomaryja.pl/wp-content/uploads/2013/06/2013.06.18.Ojczyzna_Jaroszynski.mp3" /]

  60. Tadeusz. said

    Re.47.Tkwisz w żydowszczyźnie. Antyreklama: http://www.dailymotion.com/video/x167313_antyreklama_news.

  61. Tadeusz. said

    Re.47. Wyjdź z pejsatego tunelu: http://www.dailymotion.com/video/x1683me_tunel-twa_news.

  62. kaszub said

    @ Wojtek!
    „Kaszub, co za pierdoły nam tu serwujesz.”

    Kaszub prosi zatem o wyjaśnienie mi tu na piśmie, dlaczego to są pierdoły?

Sorry, the comment form is closed at this time.