Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Wstawiasz się za chrześcijanami? Uważaj, możesz zginąć…

Posted by Marucha w dniu 2013-10-24 (Czwartek)

Pisałem niedawno o wyroku śmierci, jaki tureccy nacjonaliści wydali na dziennikarzu, aktywiście Orhanie Kemalu Cengizie.

Dziś warto wspomnieć o innym niechrześcijańskim dziennikarzu, który podpadł fanatykom islamskim za wstawianie się za dyskryminowanymi mniejszościami religijnymi. Tym razem w Pakistanie.

Sprawa Rana Tanveera

Reporter gazety „Express Tribune” wydawanej w Lahore (prowincja Pendżab), Ran Tanweer, od dwóch tygodni nie zjawia się w pracy. Na początku miesiąca otrzymał list napisany w języku urdu, w którym jest nazwany apostatą, sprzymierzeńcem chrześcijan i ruchu Ahmadijja. To jednoznaczne ostrzeżenie, aby przestał pisać o ich krzywdzie, szukał przebaczenia u Allaha za szkalowanie islamu, a jeśli tego nie zaniecha, zostanie zabity, ponieważ musi go spotkać kara za odstępstwo od islamu.

Dla reportera taka sytuacja jest dramatyczna; nie może pracować, gdyż zawód ten wymaga swobodnego przemieszczania się po kraju. Z początku Tanweer nie wziął tego listu poważnie. Ludzie piszą różne anonimy, wrogowie, zawistnicy, żartownisie są wszędzie. Jednak szybko odkrył, że jest śledzony.

W rozmowie z „X Index. The Voice of free expression” przyznaje, że było to straszne doświadczenie. Przełożony zasugerował więc, żeby sprawę zgłosić na policję, a ponadto zająć się innymi, mniej kontrowersyjnymi tematami. Jednak decyzja należy do niego.

Dziennikarka z tej samej gazety Farahnaz Zahidi stwierdziła, że jest to dramat, ponieważ strzelanie do posłańca to niszczenie społeczeństwa, prawo do informacji jest zagrożone, gdy dziennikarze są zagrożeni.

Ran Tanveer czuje się trochę jak samotny wojownik w służbie prawdy. Wielu jego kolegów zarzuca mu, że zajmuje się obroną „Chura” (obraźliwa nazwa dla chrześcijan), czy „Qadiani” (obelżywe określenie dla Ahmadijja), dyskryminowanych, zatrudnianych na nisko płatnych posadach, wykonujących często najtrudniejsze i niewolnicze prace.

Jak zauważa dziennikarz Babar Ayaz, dziś wielkim niebezpieczeństwem jest pisanie w Pakistanie o wiktymizacji chrześcijan, hindusów, Ahmadijja, jednak „dziennikarze muszą pisać o tym, co jest prawe. Pogróżki i potencjalna śmierć są wpisane w ten zawód jako ryzyko, szczególnie jeśli żyjemy w coraz mniej tolerancyjnym społeczeństwie”.

Zastraszanie aktywistów, działaczy na rzecz praw człowieka oraz dziennikarzy to szerszy problem dyktatur. Szczególnie we wspominanych krajach, choć przecież nie tylko, bo i u wschodniego sąsiada Polski problem ten występuje dość powszechnie. Ponadto zjawisko zastraszania należy brać poważnie.

Zabójczy ranking 2013

Zgodnie z indeksem prowadzonym skrupulatnie przez Comitee to Protect Journalists (CPJ), Pakistan zajmujący w ubiegłych latach pozycję nr 10 jako kraj zabójczy dla dziennikarzy przeniósł się na miejsce trzecie. Uznano go nawet za bardziej niebezpieczny od Rosji czy Somalii.

Od 1992 r. zamordowano 28 pakistańskich dziennikarzy. Śmierć 24 innych osób w tym przedziale czasowym nie została uznana za „celową”. Ostatnie morderstwo na dziennikarzu w tym kraju odnotowano 11 października br. Jest to Ayub Khattak z gazety „Karak Times”.

Od początku roku 2013 na całym świecie zginęło już 39 dziennikarzy. Spośród zabójczych krajów w pierwszej niechlubnej dziesiątce państw znajdują się: Syria, Egipt, Pakistan, Brazylia, Somalia, Rosja, Turcja, Bangladesz, Kolumbia, Indie.

Zabójstwa polityczne zarówno w ekstremistycznej Turcji (nr 7), jak i w nietolerancyjnym Pakistanie (nr 3) nie są rzadkością i dotykają nie tylko dziennikarzy, ale nawet osób piastujących wysokie stanowiska publiczne. W Pakistanie z rąk muzułmańskich fanatyków zginął gubernator Pendżabu Salmaan Taseer oraz minister Szahbaz Bhatti, a w Turcji oprócz zamordowania przez nacjonalistę dziennikarza ormiańskiego Hranta Dinka fanatyk islamski zabił przewodniczącego Episkopatu Turcji ks. bp. Luigiego Padovesego.

Wciąż należy wspominać zamordowanych z zimną krwią ludzi, aby opinia publiczna wiedziała, o ich świadectwie, odwadze, niezłomności, a także aby pamiętała, że wspomniane kraje z przestrzeganiem praw człowieka mają tyle samo wspólnego, co ideologia gender ze zdrowym rozsądkiem.

dr Tomasz M. Korczyński
http://naszdziennik.pl

Jedna odpowiedź do “Wstawiasz się za chrześcijanami? Uważaj, możesz zginąć…”

  1. Boydar said

    […………………………..]

    Jeżeli mniej więcej w jednym czasie i obszarze,
    pojawiają się dwa artykuły o mordach,
    jeden o „strzelaniu precyzyjnym” do brzuchów kobiet w ciąży,
    a drugi o zabójstwach dziennikarzy,
    to pod tym drugim,
    nic już napisać nie można.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: