Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Czy liberalizm jest grzechem?

Posted by Marucha w dniu 2013-10-25 (Piątek)

Kiedy wiele lat temu, bodaj jeszcze w latach dziewięćdziesiątych, kupiłem sobie książkę x. Felixa Sardy y Salvany’ego (na ilustracji) „Liberalizm jest grzechem”, to szedłem z nią do domu pełen niepokoju. Byłem bowiem (i pozostaję) zwolennikiem wolnego rynku i nieskrępowanej przedsiębiorczości.

Mój niepokój wynikał z faktu, że obawiałem się, iż w tej małej książeczce hiszpańskiego duchownego sprzed ponad 100 lat znajdę stwierdzenie, że będąc wolnorynkowcem pozostaję w grzechu i w konflikcie z nauczaniem Kościoła katolickiego. Pamiętam, że odetchnąłem z ulgą, gdy – po lekturze – zrozumiałem, że x. Sarda miał na myśli grzeszność liberalizmu religijnego.

Mimo to książka ta, a może raczej jej tytuł, od wielu lat nie dają mi spokoju. Jakkolwiek uspokoiłem się, że grzechem jest tylko liberalizm religijny – któremu nigdy nie hołdowałem w odróżnieniu od wielu katolików i jeszcze większego procenta posoborowych duchownych – to mam świadomość, że teza, iż „liberalizm jest grzechem” dotyczy także innych niż religijny liberalizmów.

Czym jest bowiem liberalizm? To wiara w człowieka, moc i siłę jego rozumu, który jest narzędziem emancypacji jednostki od tradycji, religii, zastanej hierarchii. Rozum indywidualny jest instrumentem pchającym ludzi do buntu przeciwko światu zastanemu i naturalnemu porządkowi.

A skąd wziął się świat zastany i naturalny porządek rzeczy? Skoro, jako naucza św. Paweł, wszelka władza pochodzi od Boga, a to władza jest kośćcem otaczającej nas rzeczywistości – chroniącym ją przed rewolucją – to czy wszelka myśl o emancypacji nie jest buntem przeciwko Bogu? Skoro zaś istotą liberalizmu jest emancypacja, to czy cała ta ideologia nie jest jednym wielkim buntem przeciwko Bogu?

Żyjemy dziś w świecie, który głosząc wolność w rzeczywistości prowadzi do uniformizacji i ujednolicenia wszystkiego na niespotykaną dotąd skalę. Liberalizm jest wizją świata skrajnie nietolerancyjną, która odrzuca jakąkolwiek rozmaitość, różnorodność regionalną, kulturową. Nie uznaje ani różnorodności politycznej, ani społecznej zmuszając nas wszystkich do ślepego powtarzania swoich hasełek i zasad pod groźbą rozstrzelania – jako „homofobów” i „faszystów” – wszystkich tych, którzy śmią nie zgadzać się z głównym nurtem.

Liberalizm jest jak fala rewolucyjna, która porywa wszystkich i wszystko, czyli prowadząc do zrewolucjonizowania wszystkich istniejących stosunków. Mamy więc mieć liberalny rząd, liberalną opozycję, liberalne społeczeństwo, liberalne media, liberalną rodziną, liberalną ustawę aborcyjną, liberalny stosunek do homoseksualizmu, liberalne poglądy na wolny seks etc.

Wszystko co nie wpisuje się w totalitarno-liberalny dyskurs zostaje medialnie zmasakrowane, zdziesiątkowane i zlinczowane z siłą jakiej nie powstydziłoby się stalinowskie NKWD. W pewnym sensie to Stalin był bardziej liberalny niż liberałowie: likwidował wrogów socjalizmu, ale przykładając im pistolet do skroni nie wymagał aby w ostatniej chwili nawrócić ich na „socjalizm w jednym kraju”. Liberalizm nikogo nie zamorduje, ale wymusi na prawie każdym aby powtarzał jego hasła i bzdurne slogany pod groźbą huraganowego ataku i medialnego samosądu. Liberalizm jest skuteczniejszy w dziele uniformizacji świata niż sam Stalin, który uniformizował fizycznie, gdy teraz ujednolica się dusze.

Jeśli połączymy te dwie kwestie – czyli problem grzeszności liberalizmu z jego uniformizującą siłą – to trudno nie dojść do podejrzenia, że stoimy u progu biblijnej apokalipsy. Być może, że jesteśmy jej świadkami, tyle, iż błędnie sobie wyobrażaliśmy przez 2000 lat, że musi to być nagłe i gwałtowne wydarzenie. Czyż agonia chrześcijańskiego Zachodu nie jest faktem bezspornym? Nie zaczęła się i nie skończyła w okamgnieniu, ale trwa na naszych oczach. Skoro – jak poucza św. Paweł w 2 Liście do Tessaloniczan – pojawiła się już siła Niegodziwości, to miejmy nadzieję, że sprawdzi się druga część przepowiedni i pojawi się „ten, który powstrzymuje”, czyli Katechon. W nim cała nadzieja.

Adam Wielomski
http://sol.myslpolska.pl

Komentarzy 58 do “Czy liberalizm jest grzechem?”

  1. Reblogged this on ZYGFRYD GDECZYK.

  2. Felieton ciekawy, zasadnicza myśl winna być oczywista wszystkim.

    Ale Autor dalej nie tłumaczy, w jaki sposób liberalizm ekonimiczny (wolny rynek) może być w ogóle do pogodzenia z tradycyjnym, katolickim światopoglądem.

    Skoro Państwo jest społecznością doskonałą w porządku przyrodzonym, a jego właściwym celem (przyczyną celową) jest dobro wspólne jego członków (przyczyna materialna), to najwyższa władza Państwa (przyczyna formalna) ma wszelkie prawo ingerować w każdą dziedzinę życia wspólnego dla zachowania dobra wspólnego.

    Nawet jeśli w praktyce to nigdy nie występuje, to w teorii jest to prawo Państwa i zasada jego funkcjonowania. Nie chodzi tu bowiem o nasze nowoczesne demoliberalne totalitarne „rządy”, ale o teorię i prawa.

    Nie widzę jak można pogodzić wolny rynek z tradycyjnym, katolickim spojrzeniem na życie ludzkie i funkcjonowanie Państwa.

  3. pilarz said

    dlatego prościej i bezpieczniej jest używać określenia „libertynizm”, unika się pomieszania pojęć.

  4. pilarz said

    można, należy dzielić się z biednymi, wspierać caritasy, rady parafialne itp.

  5. Psiemislavius said

    Liberalizm jest pośrednim tworem Szatana a bezpośrednim żydów. Liberalizm wszelkiej postaci: religijny, obyczajowy, gospodarczy, polityczny, jest grzechem i doktryną potępioną przez Najwyższy Urząd Kościoła, czyli same Papiestwo. Dystrybucjonizm Bellocka i Chestertona, czyli system cechowy z modyfikacjami, umożliwiającymi działanie tego systemu z dzisiejszym postępem technologicznym, jest najodpowiedniejszym katolickim systemem gospodarczym.

  6. Dalej to niczego nie wyjaśnia. Pomija Pan istotę rzeczy: prawo Państwa do ingerencji w każdej dziedzinie życia jego członków (przyczyna materialna), w tym, co tyczy się bytu doczesnego (porządek właściwa Państwu) w celu zachowania dobra wspólnego. Kto i gdzie zakazuje tego Państwu (oprócz Locke’a, Smitha i innych zepsutych filozofów)?

  7. Pisałem do P. Pilarza oczywiście. Z uwagą P. Psiemislaviusa całkowicie się zgadzam.

  8. Czyli w zasadzie P. Wielomski mąci, ponieważ w odpowiedzi na pytanie, czy liberalizm jest grzechem, pomija swój „grzech” liberalizmu ekonomicznego.

    Nie ma czegoś takiego jak absolutna wolność w żadnej dziedzinie. Może być najwyżej pozorna. Wolny rynek będzie kontrolowany przez „niewidzialną rękę” (A. Smith) albo w ogóle go nie będzie.

  9. Boydar said

    Klarowny w przesłaniu, to ten artykuł nie jest. Odnoszę wrażenie, że Pan Wielomski słyszy, że gdzieś dzwonią, jednak nie ma pewności w którym kościele. To a’propos przesłania. Zastosowana retoryka tez mnie nieco odstręcza; „…władza jest kośćcem otaczającej nas rzeczywistości…” to dość niefortunne porównanie, wprowadza umysł czytającego w stan migotania, przynajmniej mój, choć na krótko. Pod koniec zaś stwierdzenie : „…to trudno nie dojść do podejrzenia, że stoimy u progu biblijnej apokalipsy…”; i co z tego wynika ? Ano to, że ludzie zrobili rozpierduchę, a Pan Bóg ma to sprzątać. Nie znalazłem też najmniejszej aluzji, że gdyby „liberalne działania” zgodne były z duchem dekalogu to mogły by się nazywać nawet „konstantynopolitańczykowianeczkowe”, i nic złego by się nie działo. Moje zaś przesłanie jest więc następujące – przestańmy owijać w bawełnę, skończmy z akademicką dyskusją, i nazywajmy rzeczy po imieniu : złodziej to złodziej, oszust to oszust, bandyta to bandyta. Jeśli w wyniku oszustwa popełnionego przez złodzieja, poszkodowany traci wszystko i kończy na cmentarzu, to mamy do czynienia z bandytyzmem. A nie „skutkiem powiązanych okoliczności”.

  10. Józef said

    Państwo ma prawo dyktować obywatelom wszystkie inne prawa za wyjątkiem tych, które godzą w Boże. Tylko Bożym prawem państwo jest skrepowane.Jeżeli państwo soja potęgą i powagą zabezpiecza prawa obywateli, to musi mieć od nich do tego potrzebne środki. Są to daniny materialne a jak trzeba, także ich zdrowie i życie.Tak bylo, tak jest i tak będzie. Liberałom gospodarczym wydaje się, ze może być inaczej i jest to herezja.

  11. Rysio said

    http://tinyurl.com/p94kyer

  12. Rysio said

    „……….Państwo ma prawo dyktować obywatelom wszystkie inne prawa za wyjątkiem tych, które godzą w Boże…….”

    Być może państwa religijne, ale obecnie wszystkie państwa są nie-religijne ( za wyjątkiem państw arabskich).

  13. Ad. 4

    „można, należy dzielić się z biednymi, wspierać caritasy, rady parafialne itp.”

    – Można, oczywiście, że można. A skutki są takie, jak za Mojżesza, który wybył na parę dni. I wystarczyło tych parę dni, żeby towarzystwu kompletnie szajba odbiła. Bez instytucjonalnej „dobroczynności” praktycznie nikt na biednych dawać nie będzie. Tu trzeba pozbyć się lewackich złudzeń. Chyba, że nie mamy nic przeciwko temu, żeby żebracy ponownie pojawili się pod kościołami.

  14. Ad. 11

    To książka szkodliwa, robiąca zamęt w ludzkich głowach. Podobną rolę spełniał przez lata (i nada spełnia) JKM.

  15. przemądrzałe bydlę said

    @13 Krzysztof M
    Nauka społeczna Kościoła jest przeciwna socjalizmowi (czyli redystrybucji bogactwa przez państwo). Prof. Bartyzel w jednym ze swoich tekstów cytował nawet któregoś z papieży, który stwierdził wprost, że katolik nie może być socjalistą. Nauka społeczna Kościoła jest nastawiona na to, aby dawać wędkę, a nie rybę, czyli żeby upowszechnić środki produkcji, a nie rozdawać owoce pracy jednych, innym.
    http://www.dystrybucjonizm.pl/w-obronie-dystrybucjonizmu/

    „Bez instytucjonalnej “dobroczynności” praktycznie nikt na biednych dawać nie będzie. Tu trzeba pozbyć się lewackich złudzeń. Chyba, że nie mamy nic przeciwko temu, żeby żebracy ponownie pojawili się pod kościołami.”
    http://www.legitymizm.org/kontrrewolucyjny-wymiar

    Pan jest niestety socjalistą, a więc takim samym grzesznikiem, jak liberałowie.

  16. Rysio said

    re 15. „……….Nauka społeczna Kościoła jest przeciwna socjalizmowi (czyli redystrybucji bogactwa przez państwo)……..”

    Hahaha!!!

    Tak KK nie jest przeciwny teraz.

    Teraz gdy KK jest od wewnątrz opanowany przez wszelkiej maści (parchatych i innych) komuchów.

    A „..redystrybucjia bogactwa.” to jest po prostu ordynarne zwykłe pospolite złodziejstwo.

    To nic innego jak ograbianie pracowitych ludzi przez politycznych złodzieji.

    Lwią zagrabionego bogactwa biorą dla siebie a pozostałe ochłapy są rozrzucane dla kumpli, rozdawanie różnym pociotom i innym śmiredzącym leniom, którzy za diabła nie chcą się splamić uczciwą robotą.

  17. Joe said

    Re …8 Spozywane srodki zmieniajace swiadomosc,wprowadzaja w zycie czlowieka ….odwrotne myslenie….Co to znaczy?Zaczyna sie nazywac dobro …zlem …zlo dobrem.Czlowieka szmate…celebryta….zlodzije pospolitego…oligarcha.
    Wydaje mi sie ze Pan Wielomski…jest przekonany ze spoleczenstwo jest juz „ugotowane” na tego typu zagrywki,
    dlatego wypisuje te dyrdymaly ktore Pan punktuje.Bo byc moze nie zdaje sobie sprawy z tego ze tylko w pewnym procencie
    jest „ugotowane”,natomiast kregoslup jest jeszcze twardy i odporny.Ten sam problem ma wszelkie lewactwo,ktore wychodzi z siebie,a rezultat kiepski.Moze nie sa w stanie pojac ze Polacy to nie Francuzi…ani Holendrzy….I tu jest GWOZDZ dla tych czynownikow od ktorych w Polsce az sie roi…

  18. Fran SA said

    Ad.16
    Rysio
    Rysio ma ciekawy poglad na niewolnictwo.
    I teraz nie bardzo rozumiem, czy Rysio ma na mysli bankierow, ktorzy okradaja ludzi a sami sobie przyznaja bo kilkanascie milionow ‚zapracowanych’ dolarow rocznie a wyzyskuja skromnego urzednika bankowego, ktoremu placa nikczemnie malo.
    Czy moze Rysio ma na mysli McCaina, ktory zyje jak pasozyt, glownym dochodem cieszy sie z militariow i fabryk zbrojeniowych, ma kilkanascie willi – sam nie wie ile- podczas gdy okradane przez niego spoleczenstwo (podatnik oplaca wielkie firmy zbrojeniowe i banki) zywi sie w kuchni dla biednych.
    A pani Pelosi dorobila sie miliardow na ‚inside trading’ w ciagu kilku miesiecy. Ciezko na to pracowala – przeciez nie mozna jejtego ukrasc i oddac biednym, ktorych okradla!

    W Japonii, Korei Poludniowej i na Tajwanie (nie wiem, gdzie jeszcze) jest ‚pulap’ plac.
    Pewnie Rysio to nazwie ‚redystrybucja bogactwa’ i okradaniem bankierow.
    Naturalnie, ze pan Romney nie podzieli sie swoimi podatkami – woli ukryc swoje zlodziejskie zyski na Kajmanach.

  19. Brat Dioskur said

    Lucyferianie nie zasypuja gruszek w popiele.Caly bez mala swiat zyje podsluchami (N)SA, na Mali piora sie az wiory leca, kolejne tranporty czarnuchow ida na dno zanim dotra do Lampeduzy a media zachodnie mloca teraz sprawe blondaskowatych dzieci znalezionych w cyganskich obozacg w Grecji i Iralandii.De Telegraaf wali w oczy konskimi czcinkami ,ze „match” DNA greckeigo dziecka jest zgodny z matka odnaleziona w ekspresowym tempie w Bulgarii.Pokazano rzekomego braciszka znanej nam blondynki,tez blond ,ale nawet slepy widzi ,ze utleniony. Na portalach ruszyla kampania p.t. „nie demonizowac cyganow”,naturalnie po kierunkiem doswiadczonych „wodzirejow” ,nawet nasza chasbara moglaby sie czegos nauczyc! Skopiowalem taki peanik ,w miejsce slowa „Roma” wlepilem slowo „ksiadza” i puscilem w obieg. Ha, co sie potem dzialo!

  20. Rysio said

    re 5. „……..Dystrybucjonizm Bellocka i Chestertona, czyli system cechowy z modyfikacjami, umożliwiającymi działanie tego systemu z dzisiejszym postępem technologicznym, jest najodpowiedniejszym katolickim systemem gospodarczym…….”

    No to tylko patrzeć jak KK redystrybutora i komucha Obambo wyniesie na ołtarze.

    🙂

  21. Rysio said

    Ale jak się tak zastanowić, to nie mam nic przeciwko dystrybuconizmowi .

    Stawiam tylko jeden warunek:

    że to ja bedę REDYSTRYBUTOREM

    🙂

  22. Rysio said

    dystrybucjonizmowi

    zubiłem j

    😦

  23. Rysio said

    re 18. Fran SA – ja piszę o ludziach uczciwie* zarabjających na swoje życie, którzy potem są okradani z swojego majątku.

    * Ani bankierzy, ani politycy do tej grupy nie należą.

  24. przemądrzałe bydlę said

    Prof. Bartyzel ustosunkował się do powyższego artykułu prof. Wielomskiego:
    http://konserwatyzm.pl/artykul/11107/czy-wszystkie-liberalizmy-sa-grzeszne-glosa-do-tekstu-adama

  25. przemądrzałe bydlę said

    @21 Rysio
    Ale w dystrybucjonizmie nie ma redystrybucji. Rysio nie rozumie nawet tego, z czego próbuje się nabijać. Niech się Rysio oczyta w temacie dystrybucjonizmu. Ja też kiedyś błędnie utożsamiałem dystrybucjonizm z socjalizmem i dlatego uważałem za system nie do zaakceptowania.

  26. przemądrzałe bydlę said

    Pod tekstem prof. Bartyzela, który podlinkowałem w komentarzu 24, jest wart uwagi komentarz:

    ” Stary Oligarcha
    | 2013-10-26 17:43:42

    Istotnie, nie widać powodu, dla którego sfera gospodarki miałaby nie być skażona grzechem. Co za tym idzie, działalność gospodarcza nie może być całkowicie „nieskrępowana” – w tym sensie, że wolna od zasad moralnych i to również wymuszanych przez prawo. Ale gospodarka może być „nieskrępowana” w tym znaczeniu, że odrzucamy interwencjonizm państwa. Wydaje mi się, że problem z liberalizmem gospodarczym jest taki, że można go w pełni wdrożyć w danym państwie tylko pod warunkiem, że obowiązuje także w pozostałych państwach. Przykład: jeśli wszystkie państwa posługują się firmami pozostającymi pod ich kontrolą (niekoniecznie firmami państwowymi) do realizacji własnych interesów politycznych, to nie można sobie pozwolić na założenie, że kapitał nie ma narodowości i że wszystko jedno, czyją własnością będą firmy działające na terenie danego kraju, byleby trzymały się jasnych reguł. Nie mówiąc już o tym, że międzynarodowy kapitał też ma interesy. Jeśli chodzi o liberalizm jako taki, to dla mnie jest on nie tyle grzeszny, ile po prostu niemożliwy. Liberalizm zakłada, że można ustanowić neutralne aksjologicznie reguły, dzięki którym w jednej społeczności mogą żyć ludzie o różnych wzorcach życia. Według mnie takich reguł nie ma i być nie może – już choćby dlatego, że rozstrzyganie konfliktów uprawnień podmiotowych wymaga ustalenia, które z uprawnień jest w danym wypadku ważniejsze. A to z kolei wymaga odwołania się do konkretnego wzorca dobrego życia. Ponadto, im więcej sfer reguluje państwo, tym mniej może być neutralne. Nie sposób zrobić neutralnego aksjologicznie i religijnie programu wychowania, który miałby obowiązywać w szkołach.”

  27. Rysio said

    „……….Ale w dystrybucjonizmie nie ma redystrybucji………….” Słuchaj no Przemądrzałe Bydle – dystrybucjonizm i redystrybucjonizm to jedno i to samo złodziejstwo. Najpierw komuch musi cię ograbić z twojej własności. Oczywiście komuchy robią to bardzo sprytnie, poprzez podatki – ograbiają nas z naszej wypracowanej własności zanim ją dostaniemy do ręki. A potem, po ograbieniu nie ma już żadnego znaczenia dla ograbionego – czy jego własność grabieżcy rozprowadzą dla pociotów i ich kumpli złodzieji poprzez dystrybucję, czy redystrybucję.

    Nie wiesz o czym bredzisz, człowieku tępy i monotematyczny – admin

  28. Rysio said

    „………….Ja też kiedyś błędnie utożsamiałem dystrybucjonizm z socjalizmem i dlatego uważałem za system nie do zaakceptowania………”

    Jedyny u nas mądry ( na blogu Gajowego Maruchy) to Przemądrzałe Bydlę.

    Ale jak się tak dokładnie przyjrzeć jego wpisom na blogu to jasno wynika z nich, że i z niego jest kawał idioty i debila.

    PS. Przemądrzałe Bydlę – życzę ci aby spełniły się twoje najskrytsze marzenia i aby twoja wypracowana krwawica została w 100% rozprowadzona pomiędzy potrzebującymi – poprzez dystrybucję.

    🙂

  29. Romank said

    Skoro Państwo jest społecznością doskonałą w porządku przyrodzonym, a jego właściwym celem (przyczyną celową) jest dobro wspólne jego członków (przyczyna materialna), to najwyższa władza Państwa (przyczyna formalna) ma wszelkie prawo ingerować w każdą dziedzinę życia wspólnego dla zachowania dobra wspólnego.

    Nawet jeśli w praktyce to nigdy nie występuje, to w teorii jest to prawo Państwa i zasada jego funkcjonowania. Nie chodzi tu bowiem o nasze nowoczesne demoliberalne totalitarne “rządy”, ale o teorię i prawa.

    Co za zbitka potwornych bzdur~! przedstawione jako „teoria i prawa”:-)))

    Panstwo n ei jsty zadna spolecznoscia….tym bardziej doskonala. Jest instytucja-forma organizacji.
    Jak tak nie ma zadnych praw, gdzyz jako taka nie jest podmiotem praw ani obowiazkow, gdyz nie ponosi odpowiedzialnosci. Prawo przysluguje tylko i wylacznei Czlowiekowi zdolnemu do podjecia i ponoszenia odpowiedzialnosci.
    Najwysza wladza panstwa///jest jego wlasciciel-suweren, czyli Narod.
    Panstwo nie ma zadnego prawa ingerowania w wiele dziedzin ludzkiego zycia, poza scisle okreslonymi prawem wyjatkami.
    Nie opowiadajcie glupot panowie, bo wielu ludzi bierze to za dobra monete…i zostaje wprowadzone w blad…..To stawia Gajowkwe w zlym swietle.
    Czy tak trudno poczytac na temat:
    Teoria Panstwa i Prawa….podstawy teoretyczne

  30. Rysio said

    Panie RomanieK – większość gajówkowiczów została wychowana w PRLu, w państwie gdzie jednostka była niewolnikiem na usługach władzy.

    Koncept, że to państwo ma służyć jednostce jest dla nich nie do przyjęcia, bo stawia ich światopogląd do góry nogami i powoduje zgrzyty w ich łepetynach.

    🙂

    Na drzewo! – admin

  31. Rysio said

    „…………Panstwo nie ma zadnego prawa ingerowania w wiele dziedzin ludzkiego zycia, poza scisle okreslonymi prawem wyjatkami………….”.

    Według znakomitej większości – państwo ma prawo i obowiązek ingerować we wszystko.

    🙂

    PS. No cóż – szkolenie społeczeństwa przez komuchów przez kilkadziesiąt lat nie poszło na marne.

  32. Romank said

    Nastepny idiotyzm wynikajacy z tlumaczenia, a zainstalowany na stale w polskiej swiadomosci:” wszelka wladza pochodzi od Boga”…powinno sie tlumaczyc:
    Wszelka zwierzchnosc,…co calkowicie zmienia sens.
    Wladze mozna sobie uzurpowac….i wlasnie wbrew zwierzchnosci! Gdyz ta jest wynikiem Porzadku rzeczy,.,… Boskiego Porzadku Rzeczy i posluszenstwo temu Porzadkowie jest Bojaznia Boza. Zrodlem zatem wszelakiej zwierzchnosci jest tylko BOG….i tylko taka majaca umocowanie w Bogu jest Prawdziwa Zwierzchnoscia i spelnia swoje zadanie, co poznajemy po skutkach.
    Skutki uzurpacji zawsze sa tragiczne. co wielokrotnie udowodnila historia… liberalizm jest kuszeniem do uzurpacji. poprzez brak Bojazni Bozej, przez detronizajce Boga- jako Sprawcy Wszechrzeczy.
    Badz Wola Twoja na Niebie i na ZIEMI….liberalizm zastepuje ta kardynalna zasade….ludzkim widziemisie.

  33. Romank said

    Widze to na kazdym kroku panie Rysiu i …boleje. Ale, jak sam pan widzi tresura ruszyla i tu:-))
    Ludzie nie wiedza, ze jedyna prawdziwa wartoscia- na ktorej bazuje wszystko inne. Jest ich Czas i Wolnosc…..
    I ze Czas jest im dany w prezencie…. i ze zaden z nich nie wie- ile go naprawde maja…A Wolnosc jest do niego tylko przystawiona….i jezeli nie trzyma sie jej caly czas przy czasie….traci sie ja -najczesciej bezpowrotnie.

  34. Fran SA said

    Ad. 30
    Rysio
    A jak sie ma sprawa wychowania NIE w PRL-u, tylko np. w demokratycznych Stanach?
    Bo gdy chodzi o jednostke, to wspolna j z PRL-em jest tylko pojecie jednostki wojskowej.
    Bo w takich np. Stanach wladza ma prawo strzelac do ludzi bez sadu i bez udowodnienia winy. Ba, strzela sie do bezbronnych starcow i dzieci. I na tym polega sluzenie ‚jednostce’
    W PRL-u nie pamietam ‚zmuszania do samobojstwa’.

    Natomiast o ile w obecnej, demokratycznej Polsce wymusza sie samobojstwa – o tyle wolne Stany Zjednoczone wprowadzily … dobrowolne samobojstwa – glownie weteranow wojennych, ktorzy wracaja z tych krajow, ktore armia amerykanska probuje od wielu lat bezskutecznie nawrocic na demokracje. A weterani amerykanscy zyja po lasach, sa bezdomni, glodni i nie maja z czego zyc.
    A i w demokracji amerykanskiej juz na trzy lata z gory wiadomo, kto bedzie demokratycznie wybranym prezydentem USA. Wlasciwie wybory sa strata czasu i pieniedzy podatnika. W PRL-u nie bylo takich problemow.

    A w USA:
    CALE panstwo sluzy jednostce!!

    http://whatreallyhappened.com/node/278505

  35. Fran SA said

    Czy moze mi ktos wytlumaczyc, co to jest ‚panstwo’?
    I jaka jest roznica miedzy ‚panstwem’ a systemem prawnym?

  36. Państwo to społeczność doskonała w porządku doczesnym.
    Kościół to społeczność doskonała w porządku duchowym.
    Rodzina to społeczność niedoskonała.

    Społeczność doskonała to po prostu taka, która posiada wszystkie środki do osiągnięcia właściwych sobie celów.
    Doskonałe społeczności w swoim rodzaju podzielone są na gatunku według swoich celów: duchowy dla Kościoła, doczesny dla Państwa.

    Ponadto Państwo podporządkowane jest Kościołowi z racji wyższości celów duchowych (do których powołani są wszyscy członkowie Państwa) nad doczesnymi. Jak mówi bulla Unam sanctam, „podporządkowanie wszystkich istot ludzkich Papieżowi konieczne jest do zbawienia”.

    To mówi o temacie (w skrócie) klasyczna filozofia i to są podstawy katolickiej nauki społecznej. Jeśli ktoś tego nie przyjmuje, popada w błąd i jest heretykiem.

  37. Są jeszcze inne przykłady społeczności niedoskonałych: kółko amatorów astronomów, powiat, Arcybractwo Przenajdroższej Krwi Pańskiej, Instytut Chrystusa Króla, Neokatechumenat, cechy zawodowe, etc. etc. etc.

  38. System prawny to po prostu zestaw praw rządzący czymkolwiek, Państwem, czy inną społecznością. Jest to pojęcie o wiele szersze niż Państwo.

  39. Rysio said

    re 34. „……….A jak sie ma sprawa wychowania NIE w PRL-u, tylko np. w demokratycznych Stanach?…….”

    Bardzo prosto:

    Ci „wykształceni” w państwowych szkołach publicznych są totalnie ogłupieni.

    Natomiast ci, którzy przeszli przez prywatne ( rządowo nie-akredytowane) szkoły albo home schooling – są dla amerykańskich komuchów ością w gardle.

    Na nich, ich socjalistyczna propaganda, zupełnie nie działa.

    Głupiec.
    Admin.

  40. przemądrzałe bydlę said

    Rysio, przecież wyraźnie napisałem, że dystrybucjonizm nie polega na redystrybucji bogactwa. Nie pij tyle w soboty, to będziesz mógł czytać ze zrozumieniem 🙂

    Roman, myślę, że w kwestiach katolickiej nauki społecznej prof. Bartyzelowi nie możesz się równać, więc daj se siana.

  41. Józef said

    Rysio powiedział/a

    2013-10-27 (niedziela) @ 00:32:54
    Panie RomanieK – większość gajówkowiczów została wychowana w PRLu, w państwie gdzie jednostka była niewolnikiem na usługach władzy.xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx Pan Rysio woli inny socjalizm, który polega na takim systemie, by większość była na kaprysach kliku posiadaczy dóbr tego świata i izraelskich paszportów w kieszeni.Ten jego socjalizm polegałby też na tym, aby tenże niewolnik ze 100% zysku który wypracował, oddawał swemu ”panu”wszystko, oblizując się resztką konfitur osiadłych na ściankach słoika. Jak czytam idiotów zaczadzonych pomysłami żyda JKM, który chce podatku w wysokości 10% dla owych posiadaczy, to nigdzie nie widzę, czy ów posiadacz też zadowalał by się 10% zysku wypracowanymi przez zatrudnionych?

  42. Gość said

    Re 41
    Panowie!
    Strasznie UPRASZCZACIE, gdyż jest to nie tylko WYGODNE, ale zastępuje WSZELKIE TŁUMACZENIA!

  43. Gość said

    ad 42
    Oczywiście nie nawiązuję do wątku z JKM, który swoją robotę wykonał WZOROWO, czyli „skanalizował” myślenie WATTOŚCIOWEJ młodzieży, za to draństwo…..

  44. Romank said

    Panie Rysio…dystrybutyzm nie ma nic wspolnego z dystrybucja i redystrybucja…
    malo tego= wcale nie pochodzi od pojecia…. buc:-)))))
    W sumie w tej nauce o rzeczywistej gospodarce chodzi tylko o to , zeby nikt nie zawlaszczal owocow cudzej pracy…pod zadnym pretekstem.Aie zboznym , ani bezboznym:-)))
    Zwlaszcza pod pretekstem ze …Pozyczyl cos- czego nie mial i sie mu nalezy, lwia czesc tego co wypacowal kto inny,
    http://distributistreview.com/mag/2012/01/is-usury-still-a-sin/

    Przemadrzale bydle….
    piszesz… ze cyt” ..myslisz”…..
    …ciesze mnie to.:-)))- ale sprawdz jeszcze raz:-))))
    Podeslij prof Bartyzelowi nastepujaca zlota, spoleczna, koscielnopodobna:-)))niech przetlumaczy na nasze:-))) sam ma wiele podobnych:-)))

    „System prawny to po prostu zestaw praw rządzący czymkolwiek, Państwem, czy inną społecznością. Jest to pojęcie o wiele szersze niż Państwo.””

  45. Rysio said

    re 40. „………..dystrybucjonizm nie polega na redystrybucji bogactwa……..” No tak – dystrybucjonizm polega na redystrybucji biedy – to jeden i ten sam czort. 🙂 🙂 🙂

    Żydowski, tępy parobek z wypranym mózgiem – admin

  46. Rysio said

    re 44. „……..W sumie w tej nauce o rzeczywistej gospodarce chodzi tylko o to , zeby nikt nie zawlaszczal owocow cudzej pracy…pod zadnym pretekstem….”

    Ależ to wyznaje prawdziwy wolnorynkowy kapitalizm, Austryjacka Szkoła Ekonomiczna i moje ulubione żydzisko…

    🙂

    Żydowska ekonomia + werbalne chrześcijaństwo…
    Matołek.
    Admin

  47. Maciej said

    @ 43

    Gdyby ta młodzież była na prawdę wartościowa i myśląca to nie dała by się skanalizować …

  48. Gość said

    Re 47.
    Tak Pan sądzi?
    A w ogóle to ma Pan jakikolwiek kontakt z młodzieżą w Polsce?
    Uważam, że Pana stwierdzenie jest nie tylko uproszczeniem, ale dowodzi, że nie ma Pan ani trochę pojęcia o młodych W dzisiejszej Polsce. Pewna mądrość przychodzi z wiekiem i ci ” starsi” dobrze wiedzą co robią!
    A takie puste stwierdzenia są dobre, ale nie dla tych co MAJĄ KONTAKT z realną młodzieżą, żyjącą TU i TERAZ w Polsce.

  49. Maciej said

    @ 48

    Drogi Panie mam 27 lat, więc już nie jestem z młodzieży, a z młodzieżą kontakt mam taki jak i z każdą wiekową – pokoleniową grupą społeczną. Wniosek jest jeden – indyferentyzm w wymiarze ekonomicznym, politycznym i społecznym idzie przez wszystkie metryki. Rolą osób, które mają szersze spectrum postrzegania rzeczywistości w tych sferach jest ratowania takich osób od Korwina, jak i osób od „narodowego” PiS. Chwała ludziom za to, że w ogóle za poznali się z alternatywnym modelem ekonomicznym Korwina, to jak alternatywa informacyjna Radia Maryja i TV Trwam, wobec ścieku informacji głównego nurtu … Trzeba zawsze iść poziom wyżej i opanować sztukę najważniejszą – samodzielne myślenie i dobór odpowiednich źródeł informacji …

  50. Gość said

    ad 48 cd 47
    „Gdyby ta młodzież była na prawdę wartościowa i myśląca to nie dała by się skanalizować …”
    Jak się zorientowałam jest Pan stałym czytelnikiem gajówki, stąd wynika, że powinien Pan pamiętać wpisy Pana Anow. Mądre wpisy, ale…
    On, w sumie mądry i prawy człowiek, zalecał swoim dzieciom czytanie tekstów red. S. Michałkiewicza (ta sama linia co JKM), gdyż uważał te teksty za patriotyczne i nie widział zagrożenia ze strony UPR. Ten Pan był dorosły, miał wiedzę o świecie, która zyskiwała mu przyjaciół.

  51. Gość said

    Re 49
    No tak, młodzieżą już Pan nie jest!

  52. Maciej said

    @ 50

    Pana Anow, nie pamiętam … Może jest tutaj zbyt krótko … Co do Michalkiewicza, mam dwie książki, czytałem jego artykuły, przesłuchałem większość jego wystąpień na YT, i wyciągam to co najlepsze z jego działalności. Pozyskałem wiele świetnych informacji, które mogłem wykorzystać w szkole, kwestia sita jakie się nałoży na ten przekaz. Mało prawdy w tym zakłamanym świecie, a i każdy jest indywidualną personą ze swoim (oby) niezależnym spojrzeniem na świat i doświadczeniem życiowym …

  53. Romank said

    Dystrybutyzm(cjonizm) to szalone twierdzenie, ze dobra ruchome, jak i nieruchomosci, wplywy i majatek nie powinny byc koncetrowane w rekach kilku oligarchow, wlascicieli korporacji ,czy pary tyranow ,rzadzacych panstwem….ale powinny nalezec do wszytkich ludzi, ktorzy maja naturalne prawo do wlasnosci prywatnej, do pracy i do wlasnosci owocow pracy swoich rak, ktore powinny sluzyc przedewszystkim zaspokojeniu ich potrzeb i potrzeb ich rodzin,,,,,,wiecej tu,,,,

    http://www.patheos.com/blogs/markshea/2013/09/what-is-distributism.html
    Namawiam do zapoznania sie z pracami Chestertona i Bellocka oraz innych…i porowna cpan z ulubionym zydziskiem z Wiednial….maja tez z nim wiele wspolnego i pare zasadniczych ale bardzo wqaznych roznic ,,korzystnych dla Anglikow.;.;;
    a tu jakoby kompilacja…zawarta w encyklicer, ktora wzbudzila wscieklosc….wielu.

    http://www.vatican.va/holy_father/benedict_xvi/encyclicals/documents/hf_ben-xvi_enc_20090629_caritas-in-veritate_en.html

  54. Romank said

    A.,..niech pan zapamieta Charity nie tlumaczy sie na Mnnilosc:-))))) najblizej chyba jej do spolegliwosci….ktora zastapiono nienawidzone slowo Caritas:-))))

  55. Romank said

    I prosze zapamietac, ze maslo maslane- to jest maslo, ktore jak kazda tlustosc sluzy do smarowania czegokolwiek maslem, badz czym innym.Jest zatem pojeciem szerszym od…. towotu.

  56. Romank said

    ..i a propos w warunkach idealnych teoretycznie mozna smarowac maslem woz i towotem chleb..w praktyce tez czesto pan nie odrozni, czym panu smaruja..dopuki pan nie pociagnie nosem:-))))
    Ale nie radze pociagac, bo sie pan przyzwyczaji i nos sie panu naciagnie,,a wtedy pana posadza od razu i pociagna do odpowiedzialnosci za caloksztalt:-)))))

  57. Fran SA said

    Ad.46
    Rysio
    Moze nam pan Rysio wskaze panstwo, w ktorym sprawdzily sie fantazje Misesa i opowie w skrocie (bez uzycia broni), na czym ten cud ekonomii polega w panstwie, ktore uwierzylo ‚ w austriackie’ gadanie?

  58. Pelagius Asturiensis said

    W temacie: Państwo a wolny rynek w świetle filozofii i nauczania Kościoła. Przyczynek do poważniejszego studium
    http://pelagiusasturiensis.wordpress.com/2013/10/31/panstwo-a-wolny-rynek/

Sorry, the comment form is closed at this time.