Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    lewarek.pl o O PRL-u, III RP i gen. Ja…
    novick o Wolne tematy (53 – …
    bryś o Obywatele w obronie radcy praw…
    stupaszczy o Obywatele w obronie radcy praw…
    podczaszy o Wolne tematy (53 – …
    JanuszT o Wolne tematy (53 – …
    JanuszT o Wolne tematy (53 – …
    JanuszT o Wolne tematy (53 – …
    JanuszT o Wolne tematy (53 – …
    podczaszy o Wolne tematy (53 – …
    JanuszT o Wolne tematy (53 – …
    Sebastian o Wolne tematy (53 – …
    podczaszy o Wolne tematy (53 – …
    JanuszT o Wolne tematy (53 – …
    podczaszy o Wolne tematy (53 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 549 obserwujących.

Halloween ma grunt antychrześcijański

Posted by Marucha w dniu 2013-10-27 (Niedziela)

List pasterski JE ks. abp. Marka Jędraszewskiego, metropolity łódzkiego, na chrześcijańskie świętowanie uroczystości Wszystkich Świętych.

Ukochani Archidiecezjanie, znajdujemy się niemal u progu uroczystości Wszystkich Świętych oraz liturgicznego wspomnienia Dnia Zadusznych. W prawdę czekających nas tych dni, które mówią tak wyraźnie o sprawach ostatecznych, dotyczących każdego człowieka, w jakiejś mierze wprowadzają nas już czytania dzisiejszej niedzieli.

Księga Syracha mówi nam bowiem o Bogu, który jest Najwyższym Sędzią żywych i umarłych, niemającym „względu na osoby” (por. Syr 12, 12). Lęk przed Nim powinni więc odczuwać wszyscy ci, którzy krzywdzą słabych i którzy pozostają obojętni na błagania wdów i sierot. Natomiast nadzieję może pokładać w Nim każdy, „kto służy Bogu”, gdyż „z upodobaniem będzie przyjęty” przez Najwyższego (por. Syr 12, 14 b). Tą właśnie nadzieją żył św. Paweł, zdając sobie sprawę z nieuchronności czekającej go niebawem męczeńskiej śmierci. W pożegnalnym liście skierowanym do Tymoteusza robił rachunek z całego swego życia.

Było ono od czasu nawrócenia pod Damaszkiem całkowicie poświęcone głoszeniu Ewangelii. Było to zatem życie w pełni udane i owocne. Dlatego też św. Paweł mógł pisać z wielką dumą i radością o sobie: „W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiary ustrzegłem” (2 Tym 4, 7). Równocześnie wybiegał myślą do tego, co czeka go po śmierci. Pełen nadziei wyznawał: „Na ostatek odłożono dla mnie wieniec sprawiedliwości, który mi w owym dniu odda Pan, sprawiedliwy Sędzia” (2 Tym 4, 8a).

Św. Paweł wiedział przy tym, że taki los stanie się również udziałem tych chrześcijan, którzy autentycznie żyją Ewangelią. „Wieńcem sprawiedliwości” będą więc obdarzeni wszyscy, „którzy umiłowali pojawienie się” Chrystusa i którzy z wiarą przyjęli Ewangelię, czyli Dobrą Nowinę o Zbawieniu, jakie On nam przyniósł.

To właśnie tę nieznaną nam w większości z imienia i nazwiska ogromną rzeszę ludzi cieszących się już szczęściem wiecznym pragniemy uczcić w uroczystość Wszystkich Świętych. Poprzez nich chcemy uwielbić samego Boga, który „jest źródłem wszelkiej świętości”. Oczywiście, w pierwszym rzędzie pragniemy uczcić Najświętszą Maryję Pannę, św. Józefa, św. Jana Chrzciciela, apostołów, naszych świętych patronów, a także wielu innych znanych nam świętych, a wśród nich błogosławionego Jana Pawła II.

Warto zaznaczyć, że kult świętych zaczął się już w pierwszych wiekach chrześcijaństwa od czci oddawanej męczennikom, wyrażającej się poprzez nawiedzanie ich grobów w dniu ich „narodzin dla nieba”, czyli w rocznicę śmierci. Sama uroczystość Wszystkich Świętych nabrała jeszcze większego znaczenia za czasów Papieża Bonifacego IV, który w 608 roku przejął w Rzymie pogański Panteon, czyli świątynię poświęconą wszystkim bogom, i zamienił go na istniejący po dziś kościół Najświętszej Maryi Panny i Wszystkich Męczenników. Około roku 800 w dniu 1 listopada w Irlandii i Bawarii obchodzono wspomnienie Wszystkich Świętych. W roku 935 Papież Jan XI rozszerzył je na cały Kościół.

Natomiast w dniu 2 listopada Kościół obchodzi wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych. W polskiej tradycji ten dzień jest nazywany Dniem Zadusznym. Także on ma swoją długą historię, ponieważ już w 998 roku św. Odylon, opat benedyktynów w Cluny we Francji, zarządził modlitwy za dusze wszystkich zmarłych. W XIII wieku zwyczaj ten był powszechny w całym Kościele.

W Dniu Zadusznym wspomina się zmarłych pokutujących za grzechy w czyśćcu. Chodzi więc o tych zmarłych, którzy nie mogą wejść do nieba, ponieważ mają jeszcze pewne długi do spłacenia Bożej sprawiedliwości. Prawdę o istnieniu czyśćca Kościół ogłosił jako dogmat najpierw na Soborze w Lyonie w 1274 roku, a następnie na Soborze Trydenckim (1545-1563). Orzeczono wtedy, że duszom cierpiącym w czyśćcu można pomóc poprzez modlitwy i ofiarowane w ich intencji odpusty.

Drodzy Siostry i Bracia!

Zarówno uroczystość Wszystkich Świętych, jak i Wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych są liturgicznym wyrażeniem prawd wiary zawartych w Składzie Apostolskim: „Wierzę… w świętych obcowanie, grzechów odpuszczenie, ciała zmartwychwstanie, żywot wieczny”.

Prawdy te, od samego początku głoszone przez chrześcijan, spotykały się z ogromnym oporem ze strony pogan. Świat pogański wolał okrutnie prześladować chrześcijan, niż przyjąć prawdę o Chrystusie ukrzyżowanym i zmartwychwstałym, który wszystkim ludziom przyniósł nadzieję życia wiecznego. Dopiero słynny edykt mediolański cesarza Konstantyna Wielkiego z 313 roku pozwolił chrześcijanom wyjść z katakumb i otwarcie głosić Ewangelię życia.

Tymczasem obecnie, dokładnie 1700 lat od ogłoszenia tego edyktu, mamy do czynienia w świecie zachodnim, w tym także i w Polsce, z wyraźnym nawrotem pogańskich praktyk, między innymi w postaci propagowanego w wielu szkołach, a nawet przedszkolach, tak zwanego święta Halloween.

Należy w pełni uświadomić sobie fakt, że swymi korzeniami Halloween sięga do pogańskich obchodów święta duchów i celtyckiego boga śmierci. Jest zatem świętem z gruntu antychrześcijańskim. Dlatego też osoby prawdziwie wierzące nie powinny w nim uczestniczyć, nawet w formie zabawy, a rodzice i wychowawcy powinni chronić dzieci i młodzież przed obrazami grozy i strachu związanymi z tym pseudoświętem.

Nie ulega przy tym żadnej wątpliwości, że wprowadzanie dzieci i młodzieży, a nawet i części dorosłych, w praktyki Halloween jest niezgodne z nauką Kościoła. Mówią o tym wyraźnie paragrafy 2126 i 2117 Katechizmu Kościoła Katolickiego. Zdecydowanie krytyczne podejście do „święta Halloween” jest tym bardziej niezbędne, że dla niektórych łączy się ono nawet z kultem szatana, ojca wszelkiego zła, grzechu i śmierci.

Drodzy Siostry i Bracia!

Uroczystość Wszystkich Świętych mówi o zwycięstwie Chrystusowej miłości. Ona bowiem tym wszystkim, którzy w nią uwierzyli, daje życie wieczne. Jak pisał św. Jan w Apokalipsie, w niebiańskim Jeruzalem słudzy Baranka „będą oglądać Jego oblicze, a imię Jego – na ich czołach. I [odtąd] już nocy nie będzie. A nie potrzeba im światła lampy i światła słońca, bo Pan Bóg będzie świecił nad nimi i będą królować na wieki wieków” (Ap 22, 3b-5).

Zapowiedzią niebiańskiej uczty i w jakiejś mierze już jej urzeczywistnieniem jest Msza Święta. Dlatego też zwłaszcza w uroczystość Wszystkich Świętych niech nas nie zabraknie na Eucharystii. Sama obecność tylko na cmentarzu żadną miarą nie wystarcza. W tym dniu konieczny jest nasz udział we Mszy Świętej, podczas której celebrujemy tajemnicę Chrystusa – Tego, „Który jest, Który był i Który przychodzi” (Ap 1, 4b).

Natomiast wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych wzywa nas do pamięci o naszych zmarłych. Pamięć ta przybiera szczególny kształt miłości solidarnej, ponieważ każe nam wspomagać dusze cierpiące w czyśćcu. Możemy to uczynić poprzez modlitwę, Msze Święte zamówione w intencji naszych drogich zmarłych, poprzez możliwość zyskania dla nich odpustu zupełnego za nawiedzenie cmentarzy w ciągu ośmiu dni po uroczystości Wszystkich Świętych, a także poprzez tradycyjne w tym listopadowym okresie wypominki.

Do tych różnych form naszej bratniej, solidarnej pamięci i miłości z duszami przebywającymi w czyśćcu wszystkich Was, Drodzy Siostry i Bracia, serdecznie zachęcam i o tę pamięć i miłość okazywaną naszym drogim zmarłym Was proszę.

Pozwólcie, że na koniec podzielę się z Wami jeszcze jedną sprawą, która bardzo leży mi na sercu. Jest nią niemal całkowicie zapomniany obóz koncentracyjny, który wyłącznie dla polskich dzieci pod koniec 1942 roku założyli w Łodzi niemieccy naziści. Jak utrzymują historycy, był to jedyny obóz koncentracyjny dla dzieci istniejący na terenach przez nich opanowanych. Działał on aż do połowy stycznia 1945 roku na specjalnie do tego celu wydzielonym terenie żydowskiego getta. Przeszedł do historii jako obóz przy Przemysłowej. Pochłonął życie kilkunastu tysięcy dzieci, od okresu niemowlęcego po wiek szesnastu lat.

Matka Kościół nigdy nie zapomina o swoich dzieciach i zawsze się za nich modli. Dlatego też w czwartek, 7 listopada br., w bazylice archikatedralnej w Łodzi o godz. 12.00 zostanie odprawiona okolicznościowa Msza Święta. Podczas niej zostanie odsłonięta i poświęcona tablica pamiątkowa mówiąca o męczeństwie młodych Polaków, którym w tak okrutny sposób odebrano nie tylko dzieciństwo i młodość, ale również życie. Po Mszy Świętej wyruszy modlitewna procesja na miejsce ich kaźni.

Do udziału w tych uroczystościach zapraszam wszystkich, zwłaszcza dzieci i młodzież. Natomiast wszystkich Was, Drodzy Siostry i Bracia, proszę o modlitwę w intencji pomordowanych. Wielkim moim pragnieniem jest także to, by taka procesja stała się odtąd pieczołowicie strzeżoną łódzką tradycją – by corocznie w okresie związanym ze wspomnieniem Wszystkich Wiernych Zmarłych wyruszał z katedry i pośród modlitwy zdążał na ulicę Przemysłową pochód młodych, pragnących pamiętać o swoich rówieśnikach sprzed siedemdziesięciu lat.

Na przeniknięte chrześcijańską nadzieją przeżywanie uroczystości Wszystkich Świętych i wspomnienia Wszystkich Wiernych Zmarłych z serca Wam, Drodzy Siostry i Bracia, błogosławię

+ Marek Jędraszewski
Arcybiskup Metropolita Łódzki

„List pasterski na chrześcijańskie świętowanie uroczystości Wszystkich Świętych oraz liturgicznego wspomnienia Dnia Zadusznych” zostanie odczytany dziś we wszystkich kościołach archidiecezji łódzkiej.

Źródło: Archidiecezja łódzka
http://naszdziennik.pl

Komentarzy 17 do “Halloween ma grunt antychrześcijański”

  1. Mordka Rosenzweig said

    Do pan Arcybiskup Marek Jedraszewski,

    Ja pan Mordka sie bardzo cieszy sze Polaki w Dzien Wszystkich Swietych beda sie modlic do nasz nowy swiety i blogoslawiony nasz wielki papiesz Jan Pawel der Zwei.

    Ja pan Mordka uwasza, sze to bedzie duszo lepsze nisz Halloween.

  2. Rysio said

    „……….Halloween ma grunt antychrześcijański…………”

    Czy księża KK w USA krytykują halloween?

    PS Zlikwidowanie Halloween z USA jest tak samo nierealne jak zlikwidowanie Dnia Wszystkich Świętych w Polsce.

  3. grab said

    Polacy / na pewno biedacy/ , bez obrazy , biedny ten co umysłem swym daje się manewrować ! Jesteś marzycielem ? Tak w duszy Polaka gra toczy się dalej , miotając się szukamy przystani . Jeśli się nie pokochamy ! to bez miłości nie zbudujemy …., ach czy Wam jeszcze na czymś zależy ?, czy też jak impotenci będziemy próbować dalej . Beze mnie !/ lepiej zginąć na stojaka , niż konać klęcząc /.

  4. Jack Ravenno said

    Halloween ma grunt lucyferiański – tak to należy określać

  5. Reblogged this on ZYGFRYD GDECZYK.

  6. Maksymilian said

    Nie trzeba być wierzącym by dostrzec nabijanie się z wierzeń o tym co dzieje się po śmierci.

  7. PapaRazzi said

    Piękny list.
    Ciekawe czy księża i świeccy katecheci będą protestowali w przedszkolu szkole która zorganizuje zabawy na Halloween, nauczycielki angielskiego będą zachwalac na lekcjach ang. halloween, organizować seanse Harrego Pottera i inne bzdury z podręczników oxforda do ang?
    Bo tez był piękny list na rozpoczęcie roku szkolnego i akademickiego.
    Pedagodzy szczególnie katoliccy wzieli sobie go do serca szczególnie ci od j. polskiego,ang,wosu i historii. I juz zaczeli od tego momentu uczyć o żydzie stalinie i żydowskiej rewolucji w Rosji:-)
    Piękny list.

    Ciekawe który bp. napisze o „Kościele Szkole Strzelnicy” Brauna i zacznie go realizować.
    To byłby nie tylko piękny list.

  8. Maciej said

    http://wsercupolska.org/joomla/index.php?option=com_content&view=article&id=6260:k&catid=1:narod&Itemid=1

  9. mistrzYoda said

    Bo po prostu w Polsce kiedyś zamiast Haloween odprawiało się Dziady i jakoś KK nie miał za bardzo nic przeciwko temu.

  10. Romank said

    http://mitologie.wordpress.com/dziady-w-tradycji-slowian/

  11. Fran SA said

    Bywaja niektore zwyczaje poganskie przyjete w chrzescijanstwie: wianki, Kupala, swiatki przydrozne wyrzezbione w drzewie, kopiec Wandy, itp.
    Halloween zas, to bardzo brzydki zwyczaj … obojetnie jakiego pochodzenia.
    Dorosli i dzieci w maskach smierci lataja z wrzaskiem i bez sensu ( ale po pieniadze) jak jakies debile kopniete w dupe.

  12. Easy Rider said

    Problem z Halloween nie polega na jego obcości religijnej, bo nikt nie traktuje dzisiaj tych wygłupów w kategoriach religijnych, a na tej samej zasadzie można by przecież powiedzieć, że równie antychrześcijański jest sport, jako kontynuacja pogańskich igrzysk.

    W naszym przypadku, problem z Halloween – to przede wszystkim problem obcości kulturowej tej „nowej, świeckiej tradycji”, na chama narzuconej w ramach amerykańskiego imperializmu kulturowego, podobnie jak kiedyś „Died Moroz” zamiast św. Mikołaja. To samo dotyczy zresztą tzw. Walentynek. Porównanie Halloween z Dziadami ma jedynie sens historyczny, natomiast co do istoty są to zupełnie inne obrzędy, w których w pełni widać różnice między pokojową i związaną z kultem ziemi cywilizacją słowiańską, a bandycko-morską cywilizacją Anglosasów. To jest konflikt cywilizacji – i tak to należy postrzegać.

    Jest w tym Halloween coś jeszcze, bo przecież można zadać pytanie, dlaczego właściwie tradycja dawnych, mrocznych obrzędów religijnych stała się pretekstem do masowych zabaw w tym dzisiejszym, zateizowanym i materialistycznym świecie? Otóż przyczyną takiego stanu rzeczy jest – może nie do końca uświadomiona, ale chęć zagłuszenia lęku przed śmiercią, poprzez jej ośmieszenie. Tego lęku, który jest jedynym tematem tabu we współczesnej kulturze masowej, w której liczy się tylko wyścig szczurów i sukces. A śmierć w tych warunkach – to przecież taki obciach, że nie pozostaje w związku z tym nic innego, jak tylko wygłup i śmiech. A jeżeli jeszcze można na tych wygłupach zarobić – nic dziwnego, że show must go on

  13. Brat Dioskur said

    Ostatni tydzien byl dla Holandii okresem chyba najwiekszych, nie pozbawionych takze politycznego podloza ,zaburzen kulturowo-obyczajowych , od czasu zamordowania Fortuyna przez fanatycznego ekologa.Zeby strescic w jednym zdaniu :Holandia masowo wylegla na szance w obronie jednej z najstarszych tradycji majacej podloze …chrzescijanskie!Okazalo sie ,ze lucyferianie zacheceni dosc szybka i bez wiekszego oporu przeprowadzana sekularyzacja spoleczenstwa holenderskiego postanowili uderzyc w …Sw.Mikolaja!Postac ta ,swoim ubiorem nawiazujaca do hierarchow koscielnych byla zapewne u lucyferianow przyslowiowa sola w oku .W Holandii w przeciwienstwie do Polski ,gdzie sw. Mikolaj jest raczej zepchniety w sfere prywatnosci,uroczystosci zwiazane z tym poslannikiem z podarkami zaczynaja sie grubo przed 5 grudnia i maja charakter prawieze swieta panstwowego.Tak wiec Sinterklaas,bo tak nazywa sie w Holandii sw.Mikolaj , przyplywa z Hiszpanii antycznym parowcem juz w drugiej polowie listopada.Na brzegu oczekuje go wielotysieczny tlum rozentuzjazmowanych dzieci spiewajacych na te okolicznosc specjalne piosenki ,cos jak koledy ,ale zwiazane tylko z Sintem.Po zejsciu ze statku Sint wsiada na bialego konia i rusza w obchod calej bez mala Holandii.Towarzysza mu przy tym przebrani za paziow pomocnicy z pomalowanymi na czarno twarzami niosa oni worki z podarkami i rozrzucja wsrod dzieci male pierniczki .Taki pomocnik nazywa sie Zwarte Piet(Czarny Piotr) i to wlasnie te postac lucyferianie uznali za slaby punkt tradycji ,doskonale nadajacy sie do ataku.A ten byl prosty: Zwarte Piet symbolizuje niewolnictwo i jest w swojej wymowie rasistowski!Ciezkie oskarzenie po ciezarem ktorego wszystkie inne wydarzenia czy tradycje od razu by sie zalamaly,ale tutaj nieoczekiwanie bierni dotad Holendrzy staneli do wscieklej obrony!Sprawa nabrala miedzynarodowego charakteru bo lucyferianie zadbali o wsparcie powaznej instytucji jaka jest sama agenda ONZ d/s dyskryminacji i rasizmu!Niejaka prof.Sheppard z …Puerto Rico a wiec murzynka,wydala ekspertyze ukoronowana wnioskiem o potrzebie calkowitego zniesienia tej tradycji. W Holandie uderzyl grom!Zapytywany w parlamencie sam premier nieco zaklopotany ,prawie sie jakajac wyznal ,ze Zwarte Piet jest ….czarny i nic na to nie mozna poradzic.Przebywajaca przypadkowo w N.Jorku delegacja hol. parlamentarzystow nawiazala kontatkt z sekretariatem ONZ gdzie dowiedziala sie ,ze owa Sheppard nie jest w ogole zatrudniona w ONZ tylko jako wolontariuszka ,czyli freeelance ,od czasu do czasu sklada wnioski do wspomnainej juz agendy ONZ,ktora moze ,ale nie musi ich wziasc pod uwage!Oficjalnie wiec ,w przeciwienstwie do tego co wrzeszczeli na caly swiat lucyferianie ,kwestia Sinta nie stanela wiec na porzadku dziennym jakiejkolwieg agendy ONZ tak ze Sint i jego czarni pomagierzy byli uratowani ,ale….rzucone zatrute ziarno wydalo juz pierwszy owoc ,bo mimo tego ,ze 200 holenderskich gmin nie zamierza ani teraz ani nigdy zmieniac czegokolwiek ,to juz 2 gminy zapowiedzialy w nastepnym roku pewne …`korekty ` uwzgledniajace odczucia wspolmieszkancow ,ktorzy mogliby sie czuc urazeni …bla,bla,bla ,bla i Zwarte Piet moze byc rowniez ,niebieski a nawet i zolty.Kiedy ogladajac komunikat o tym w TV Wiadomosciach w towarzystwie znajomych Holendrow rzucilem uwage ,ze Czarny Piotr zniknie za 4-5 lat a po Sincie juz za 8-10 lat nie pozostanie ani sladu ,to wybuchneli gromkim smiechem.Nie ma sie czemu dziwic ,lucyferianie to dla nich prawdziwa abrakadabra z bajek Andersena a proba wzmianki o nich zawsze konczy sie ironicznymi usmieszkami i dowcipami.Ale…przypomna sobie jeszcze moje slowa!

  14. Amadeus said

    fot. Gerd Pfeiffer / voller Ernst/Forum

    Była satanistka Deborah Lipsky twierdzi, że Halloween to ważne święto dla czcicieli szatana. Jest to bowiem drwina z uroczystości Wszystkich Świętych. Dodaje także, że nawet niewinny strój naszych dzieci przebierających się za aniołki chodzące od domu do domu i zbierające słodycze, w gruncie rzeczy naraża je na poważne demoniczne działanie.
     
    Lipsky doświadczyła ogromnego cierpienia jako dziecko. Była osobą autystyczną, co tylko frustrowało nauczycieli i narażało ją na ciągłe szykany i ośmieszanie ze strony rówieśników. Stale towarzyszyły jej negatywne emocje. Odczuwała samotność i wściekłość.
     
    Za wszystkie upokorzenia chciała się zemścić. To ją pchnęło w kierunku okultyzmu. W końcu ogromna nienawiść, którą nosiła w sobie została skierowana przeciwko Kościołowi, który winiła za swój ból. Pomimo odczuwania na początku satysfakcji wynikającej z czynienia zła, w końcu przekonała się, że „broń” za pomocą której walczyła z „wrogiem”, zwróciła się przeciwko niej samej. Zaczęła być dręczona przez demony, które wzywała, by nawiedzały innych.Po wielu latach zmagania się z demonicznymi wpływami Lipsky powróciła na łono Kościoła. Było to w r. 2009. Teraz pomaga innym odkryć piękno katolicyzmu. Robi to, po części, poprzez publikacje książkowe, płyty CD, odczyty itp.
     
    W wywiadzie, który przeprowadziła z nią Trent Beattie, a który ukazał się w National Catholic Register, Lipsky potwierdziła, że Halloween to wielkie święto dla czcicieli szatana, którzy mogą dać upust drwinom z Kościoła i jego świętych. W tym dniu wzywa się demony i potępieńców, a ludźmi szargają ogromne namiętności.
     
    Nawet niewinny strój w Halloween może narażać na działanie demoniczne
    Lipsky na pytanie, czy uważa, że chrześcijanie powinni obchodzić święto Halloween odpowiedziała: „Niektórzy ludzie myślą, że tak długo, jak ich dzieci przebierają się za baseballistów albo aniołki, to mogą uczestniczyć w zabawie trick-or-treating (zbierania słodyczy). Nie zgadzam się z tym, ponieważ Halloween opiera się na wyśmiewaniu Boga i jego świętych. Nawet jeśli masz niewinny strój i niemal wszystko wokół ciebie wydaje się być niewinne, jesteś narażony nie tyle na negatywne , co wręcz demoniczne działanie. Tak więc nie warto uczestniczyć w tej zabawie, w której nagrodę stanowią cukierki. Lepszym rozwiązaniem jest całkowite zignorowanie Halloween i skupienie się na uroczystości Wszystkich Świętych. Należy zaangażować się w działalność chrześcijańską, odmawianie Różańca w rodzinie lub czytanie żywotów świętych”.
     
    Była satanistka zaznaczyła także, że gdyby chrześcijanie zachowywali się jak na chrześcijan przystało, to wówczas nie przyszłoby im do głowy „zabawianie się” w Halloween. Lipsky wyjaśniła także bardziej szczegółowo, jak doszło do jej zniewolenia przez szatana. Uczęszczała do szkoły katolickiej, w której rówieśnicy mieli niewielki szacunek dla wiary. Tam była znieważana i wyśmiewana zarówno przez nauczycieli jak i kolegów oraz koleżanki z powodu autyzmu, na który cierpiała.
     
    W szkole średniej była nawet bita. Gdy raz postanowiła o wszystkim powiedzieć nauczycielce – zakonnicy, ta odparła, że to jej wina. Lipsky wspomina, że było to szalenie druzgocące doświadczenie. Nie mogła także liczyć na wsparcie w swoim domu rodzinnym, bo rodzice właśnie się rozwodzili. Wezbrała w niej wówczas potworna złość. Wtedy właśnie postanowiła zaangażować się w czary. Chciała się zemścić na wszystkich tych, którzy wg niej ponosili odpowiedzialność za jej ból i cierpienia.
     
    Na początku czary dodawały jej pewności siebie. Po raz pierwszy poczuła się silna. To uczucie ją „wciągało” coraz bardziej. – Nauczyciele i koledzy z klasy, którzy kiedyś mną gardzili, teraz się mnie bali – wspomina Lipsky – Czary doprowadziły mnie do pełnowymiarowego satanizmu, a moim głównym celem ataków stał się w końcu Kościół katolicki. Oskarżałam go o wszystko zło, jakie mi się stało i robiłam wszystko, co w mojej mocy, by go zniszczyć.
    Lipsky zauważyła, że już w Ewangelii wg św. Mateusza, Jezus Chrystus zapowiedział, że bramy piekielne nie przemogą Jego Kościoła. Mimo tej zapowiedzi sataniści zaślepieni gniewem nie chcą przyjąć tego do wiadomości i starają się uczynić Mu jak najwięcej szkód.
     
    Demony, które wzywamy, by dręczyły innych szkodzą również nam
    Lipsky opowiadała także, jak wydostała się z demonicznego myślenia. „Mimo chwilowej mocy, którą odczuwałam i zaspokajania żądz, które mną targały, w końcu z biegiem czasu zaczęłam być nękana przez te same demony, których nasyłałam na inne osoby. Nie wiedziałam tego w tamtym czasie, ale teraz już wiem, że takie jest powszechne prawo: każdy demon, którego wezwiesz, aby zaszkodził innym, może w końcu zaszkodzić tobie”.
     
    Dodała, że chciała już wyzbyć się tych negatywnych emocji. Tęskniła za normalnym szczęściem i dlatego rzuciła satanizm. „To bynajmniej nie było łatwe, gdy formalnie ma się zawarty pakt z diabłem.  Po początkowych kłopotach, sprawy zaczęły się jednak układać nieco lepiej, ale wciąż nie byłam w stanie umysłu, który pozwalałby mi powrócić do Kościoła katolickiego”. Lipsky najpierw związała się z sektą, która potępiała kult Maryjny. Jednocześnie próbowała zbliżyć się do Kościoła katolickiego. Z tego powodu nie ustawały ataki demoniczne. Złe duchy wiedziały bowiem, że w Kościele znajdzie ona swoje ukojenie. Tak długo, jak znajdowała się poza Kościołem, demonom to odpowiadało, ale kiedy tylko próbowała wrócić na jego łono, natychmiast ją atakowały.
    W końcu udało się. Została uwolniona z demonicznych wpływów przez wstawiennictwo Maryi i wsparcie dwóch katolickich księży oraz zaprzyjaźnionej zakonnicy. Pojednanie nastąpiło w 2009 r. Dwa lata później. Lipsky mocno zaangażowała się w ewangelizację. Była satanistka mówi o cudzie, jaki dokonał się za wstawiennictwem Maryi, podobnie jak to miało miejsce w życiu Bartolo Longo, który także walczył z demonicznym opętaniem i dzięki wstawiennictwu Najświętszej Maryi Panny nawrócił się i zaczął prowadzić pracę apostolską. Został on beatyfikowany przez polskiego papieża Jana Pawła II w 1980  roku, a teraz śmiało możemy wzywać jego wstawiennictwa w walce z okultyzmem.  Lipsky przypomina także, że aby skutecznie bronić się przed wpływami szatana powinniśmy pozostawać w stanie łaski. Zachęca do częstej spowiedzi św., w której Jezus za pośrednictwem kapłana przebacza nam grzechy Przypomina ona, że spowiedź św.powinna być stałą częścią życia duchowego. Zachęca także do częstego przyjmowania Komunii św., uczestnictwa we Mszy św., bo wtedy jesteśmy bardziej zjednoczeni z Jezusem i cnotliwe działania staje się łatwiejsze. 
     
    Nasz udział w sakramentach powinniśmy wspomagać przez zastosowanie sakramentaliów. Powinniśmy często używać wody święconej, poświęconej soli, nosić krzyżyk, medaliki, szkaplerze itp. Są to potężne bronie w duchowej walce. Lipsky przestrzega także przed „zabawianiem się” wróżbami, czytaniem horoskopów, używaniem karot tarota itp. Są to tylko niektóre rzeczy, z którymi chrześcijanie nie powinni mieć związku. Są one bowiem narzędziami zła. Otwierają drzwi do wyższego poziomu oddziaływania demonów.
     
    Kobieta zauważyła, że te osoby, które są w nadzwyczajny sposób nękane przez złe duchy często zaczynały od pozornie niewinnych rzeczy np. poszły do wróżki, używały tablicy Ouija lub zajmowały się inną działalnością okultystyczną. Lipsky przestrzega także przed złością. Zwykle rodzi się ona wskutek zranienia, doświadczenia niesprawiedliwości itp. Jednak gniew może być bardzo destrukcyjny. Przyciąga demony jak krew przyciąga rekiny w wodzie.
     
    Była satanistka po wielu latach trudnych doświadczeń nauczyła się doceniać wszechogarniającą Bożą Opatrzność. „Wszystko, co dzieje się z nami – bez wyjątku –wynika z Opatrzności Boga, który nie popełnia błędów. Wszystko, co się dzieje, jest dla nas okazją, aby dowiedzieć się czegoś więcej o Bogu i zbliżyć się do Niego. Rzeczy, które wcześniej były przyczyną naszej destrukcji, mogą okazać się rzeczami, których będziemy używać, aby służyć innym i być bardziej zdecydowanie zjednoczeni z Bogiem. Na przykład mój autyzm był przyczyną tylu cierpień i zamętu w dzieciństwie. Zostałam uznana za zbyt głupią, żeby się uczyć, ale teraz z tytułem magistra w dziedzinie pedagogiki, mogę pomóc innym w zrozumieniu autyzmu poprzez książki i odczyty”. Dodała, że podobnie było z zakonnicą. W szkole była ona przyczyną jej cierpień, ale ta, którą poznała później pomogła jej powrócić i silniej zespolić się Kościołem. Nawet – jak się okazuje – nasze własne grzechy, jeśli się je odpokutuje mogą stać się okazją do łaski. Grzech, za który żałujemy poskramia nas i czyni bardziej współczującymi wobec innych. Lipsky wyjaśnia, że należy za wszelką cenę unikać grzechów, ale nie można także wpadać w rozpacz z powodu grzesznej przeszłości, tylko radykalnie zmienić życie. Trzeba ufać w miłosierdzie Boże, które jest otwarte dla każdego, kto szuka go w Kościele.
     
     
    Źródło: NCR, Agnieszka Stelmach

    Link: http://www.pch24.pl/byla-satanistka-o-halloween,7118,i.html#ixzz2i0W4Kn8y

  15. Amadeus said

    Ad 12

    Pieprzy pan, panie Rider. I to bardzo.

  16. Easy Rider said

    Ad 15.

    Nie bardzo rozumiem, o co Pan się mnie czepia. Czy nie potrafi Pan sprecyzować swoich myśli pełnymi zdaniami? Ponadto – ten chamski sposób zwracania się nie bardzo koresponduje z religijną wymową cytowanego wcześniej artykułu, gdzie przecież wyraźnie stoi napisane:

    Lipsky przestrzega także przed złością. Zwykle rodzi się ona wskutek zranienia, doświadczenia niesprawiedliwości itp. Jednak gniew może być bardzo destrukcyjny. Przyciąga demony jak krew przyciąga rekiny w wodzie.

    Tak więc, zanim Pan zacznie w niewybredny sposób strofować innych, niech Pan uważa, Panie Amadeus, abyś Pan sam nie padł ofiarą demona – niekoniecznie w Halloween.

  17. Amadeus said

    Ad 16 Easy Rider

    NIE.

    Po prostu stwierdzam prosty fakt. Pan bredzi i tylko tyle. Pan bredzi i to potężnie.

    __________________
    PS.
    Od kiedy nazwanie kogoś kretynem, głupcem, idiotą itp. jest złością, a nie tylko stwierdzeniem faktu- opisem rzeczywistości?

    O losie! Czy wszytko dzisiaj musi się kręci w imię mniłości?

Sorry, the comment form is closed at this time.