Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    bryś o Obywatele w obronie radcy praw…
    stupaszczy o Obywatele w obronie radcy praw…
    podczaszy o Wolne tematy (53 – …
    JanuszT o Wolne tematy (53 – …
    JanuszT o Wolne tematy (53 – …
    JanuszT o Wolne tematy (53 – …
    JanuszT o Wolne tematy (53 – …
    podczaszy o Wolne tematy (53 – …
    JanuszT o Wolne tematy (53 – …
    Sebastian o Wolne tematy (53 – …
    podczaszy o Wolne tematy (53 – …
    JanuszT o Wolne tematy (53 – …
    podczaszy o Wolne tematy (53 – …
    MatkaPolka o Traditionis Custodes
    JanuszT o Wolne tematy (53 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 549 obserwujących.

Wolne tematy (41 – 2013)

Posted by Marucha w dniu 2013-10-29 (Wtorek)

Tu jest najwłaściwsze miejsce do wpisywania komentarzy, jakie nie pasują pod innymi artykułami.

Poprzednie wpisy w wolnych tematach:
https://marucha.wordpress.com/2013/10/21/wolne-tematy-40-2013/

zdrowe_jedzenie

Kontynuacja wpisów:
https://marucha.wordpress.com/2013/11/08/wolne-tematy-42-2013/

Gajowy Marucha

Komentarzy 201 do “Wolne tematy (41 – 2013)”

  1. dr TS said

    Ładny zestaw witamin.. Po prostu żyjmy dłużej.
    Ale ja z inną sprawą. Przeczytałem ciekawy list pewnej Meksykanki, przyjaciółki F1. Pod maską uprzejmości, matka dziewięciorga dzieci, wyrzuciła Papie wiele błędów i głupot, które popełnił. Pan Marucha mógłby wątek wlepić na główną stronę:

    http://gazetawarszawska.com/2013/10/29/kocha-byc-kochanym-przez-wszystkich/

  2. hulsz said

    proboja chuje zablokowac na internecie Gajowego Maruche

  3. AniaK said

    Bardzo ładna kompozycja! I ja pochwalę.

  4. wprostweek said

    „Max Kolonko czy Tomasz Lis powinni już dawno być europejskimi komentatorami na takich antenach jak np. CNN” – stwierdził w rozmowie z „Rzeczpospolitą” Wojciech Cejrowski. I dodał, że najlepsza telewizja informacyjna to TV Trwam.

    Lis komentatorem euroPEJSkim? Pasuje do ZioNN ale wypowiedz WC to pochwała dla mistrza manipulacji tomasza „wygrałem konkurs na V roku na dziennikarza TVP” lisa

    https://www.kmdm.pl/art.php?id=20131026104654d54a126a783bc9

  5. Juliusz Prawdzic-Tell said

    https://marucha.wordpress.com/2013/10/21/wolne-tematy-40-2013/

    Dziękuję za te posty, gdyż nareszcie ZROZUMIAŁEM o co w tej sprawie chodzi. Jest to DYPLOMATYCZNE Okradzenie Polskich Archiwów przez niemieckich Zawodowych OSZUSTÓW PRAWNYCH. Niemcy WYPOŻYCZALI polskie archiwalia, niby dla pilnych spraw procesowych w/s Zbrodni niemieckich. Ponieważ Komunistyczne prawo polskie dopuszczało taki proceder z operowania aktami NIESKOPIOWANYMI a nawet niezidencjonowanymi to Niemcy NIE ZWRACALI ICH tłumacząc, że zostały zniszczone jako NIEPOTRZEBNE, UTAJNIAJĄC TYM zbrodnie niemieckie.
    To daje podstawę do wszczęcia postępowania przeciw Rządowi Niemieckiemu o Złodziejstwo Dyplomatyczne i TUSZOWANIE ZBRODNI WOJENNYCH oraz wszczęcie postępowania dyscyplinarnego przeciw polskim funkcjonariuszom. Powinny być również powiadomione o tym inne państwa Unijne o Niemieckim Rutynowym Złodziejstwie Dyplomatycznym.

  6. maurycy said

    Lajdacy z google chrome podejmuja blokade gajowego !

  7. Juziek said

    „Ładny zestaw witamin.. Po prostu żyjmy dłużej”.

    I jak tu Panie / Pani Dr TS żyć dłużej, jak żyć?

    Żaden zestaw nie pomoże, kiedy pełno zewsząd stresu wlewa się w nasze umysły!

    Jak na przykład:

    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/zydomason-bergoglio-znowu-potepia-antysemityzm-2013-10

  8. Marucha said

    Ja na razie nie dopatruję się jeszcze celowego blokowania gajówki.
    Problemem wydaje się być witryna myslpolska.pl, która być może została zainfekowana jakimś wirusem – i prawdopodobnie dlatego jej działanie zawieszono na parę dni, aby zbadać sprawę i ew. zdezynfekować.

  9. maurycy said

    Pretekst zawsze sie znajdzie ! Dziwne ,ze gajowy jest taki dobroduszny ! Inne przegladarki jakos nie widza tej infekcji !

  10. Boydar said

    Eee tam, bez przesady. Mechanizm chroma jest jaki jest. Strona sol.mysl itd. zainfekowana była. Najlepszym dowodem jest fakt, że obecnie nawet jej administratorzy mają problem z dezynfekcją (stan na 22:10). Pan Gajowy niech usunie linka na czas kwarantanny i nie będzie problemu.

    Nie ma szansy. Linków jest zbyt wiele, musiałbym kopać przez całą gajówkę.
    Admin

  11. komputer owiec said

    Równie dobrze ktoś mógł zgłosić wirusa bo mu się treści na stronie nie spodobały.
    Nauczka by nie używac pejs’Google Chrome
    Linków i zdjęć od MP wsród 10000 art. jest zbyt wiele by je szybko usunąć:-)

  12. Marucha said

    Oficjalne wyjaśnienia Google:

    What is the current listing status for sol.myslpolska.pl?
    Site is listed as suspicious – visiting this web site may harm your computer.
    Part of this site was listed for suspicious activity 2 time(s) over the past 90 days.

    What happened when Google visited this site?
    Of the 23 pages we tested on the site over the past 90 days, 2 page(s) resulted in malicious software being downloaded and installed without user consent. The last time Google visited this site was on 2013-10-29, and the last time suspicious content was found on this site was on 2013-10-29.
    This site was hosted on 1 network(s) including AS29522 (KEI).

    Has this site acted as an intermediary resulting in further distribution of malware?
    Over the past 90 days, sol.myslpolska.pl did not appear to function as an intermediary for the infection of any sites.

    Has this site hosted malware?
    No, this site has not hosted malicious software over the past 90 days.

    How did this happen?
    In some cases, third parties can add malicious code to legitimate sites, which would cause us to show the warning message.

  13. Rysio said

    A Gajowego co tak opętało z tymi trawami, łodygami i innym żarciem dla rogacizny?

    Człowiek – przedstawiciel gatunku drapieżnego – aby być zdrowym powinien jeść jak najmniej siana – pwinien jeść to:

    http://tinyurl.com/nqnw2ag

    No i od czasu do czasu przepłukać gardło………

    http://tinyurl.com/dxwyury

    🙂

  14. Rysio said

  15. Śpiewający Szczurr said

    Nie wiem, jak potoczyłyby się losy Kościoła katolickiego w Polsce, gdyby nie zagadkowa śmierć bp. Stanisława Kostki Łukomskiego. Nie wiem, czy jego hipotetyczne prymasostwo mogłoby ocalić Kościół w Polsce w taki sposób, w jaki on sam ocalił przed zniszczeniem zaminowaną już przez Niemców łomżyńską katedrę.

    Któż znałby Hektora, gdyby Troja była szczęśliwa?

    Październik to miesiąc, w którym zawsze silnie nurtują mnie pytania dotyczące zmian, jakie zaszły w łonie Kościoła katolickiego w Polsce po roku 1945. Dlaczego właśnie w październiku? Bo w karty tego miesiąca na stałe wpisała się na wskroś tajemnicza śmierć polskiego biskupa, śmierć, która do dziś waży na losach Polski i Kościoła, śmierć, o którą nikt się nie głośno upomina. 26 października 1948 r. ceremoniom pogrzebowym Prymasa Augusta Hlonda przewodniczył – powszechnie uznawany za jego następcę – biskup łomżyński Stanisław Kostka Łukomski, sekretarz Episkopatu Polski. Nikt wówczas nie podejrzewał, że dwa dni później umrze on w tym samym szpitalnym łóżku co dotychczasowy zwierzchnik polskiego Kościoła! Zaskakujące, nieprawdaż?

    Ale po kolei. Nazajutrz po pogrzebie Prymasa Hlonda z Warszawy w kierunku Łomży wyruszył samochód, którym podróżowali: bp Stanisław Kostka Łukomski, ks. kanonik Henryk Kulbat oraz Aleksander Sokołowski – kierowca biskupa. Z nie do końca ustalonych przyczyn (nieoficjalna wersja mówi o podpiłowanej kierownicy) pojazd uderzył w drzewo rosnące tuż przy krawędzi szosy. Poszkodowanych opatrzono w szpitalu w Ostrowi Mazowieckiej. Biskupa Łukomskiego odwieziono zaraz potem karetką do szpitala sióstr Elżbietanek w Warszawie (stukilometrowa podróż trwała aż cztery godziny!). Następnego dnia stan chorego nagle pogorszył się i biskup zmarł. Co ciekawe, kierowca biskupiego samochodu wkrótce zatrudnił się w strukturze Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego zajmującej się inwigilacją duchowieństwa. Zastanawia też fakt, że ks. Henryk Kulbat jakby „zapomniał” o całym zdarzeniu i nigdy publicznie nie wypowiedział się na jego temat ani nie podniósł żądania wyjaśnienia wszystkich okoliczności śmierci biskupa! Co więcej – nie uczynił tego żaden inny oficjalny przedstawiciel Kościoła katolickiego, nawet po upadku tzw. komuny!

    Kim był biskup Stanisław Kostka Łukomski i komu mogło ewentualnie zależeć na jego śmierci? Jako zwolennik narodowej demokracji, a także przyjaciel Romana Dmowskiego i gen. Józefa Hallera, nigdy nie uznał porządku, jaki zapanował w Polsce po zamachu majowym 1926 r., a podczas obu okupacji i po zakończeniu II wojny światowej wspierał konspiracyjne ugrupowania ruchu narodowego. Polityczne sympatie i ortodoksyjna bezkompromisowość powodowały, że wciąż rosły szeregi jego wrogów. Było to szerokie spektrum: począwszy od przedwojennych wolnomyślicieli, socjalistów, lóż masońskich, piłsudczykowskiej sanacji, aż po utrwalaczy tzw. władzy ludowej. Ci ostatni przygotowywali biskupowi pokazowy proces sądowy, jednak jakość zebranych przeciw niemu „dowodów” była tak licha, że rozśmieszyła nawet stalinowskich prokuratorów. Czy to wówczas w białostockim Urzędzie Bezpieczeństwa podjęto decyzję fizycznego pozbycia się ks. Łukomskiego? A może rozkaz przyszedł z Warszawy? Brak jakiegokolwiek zainteresowania sprawą ze strony Instytutu Pamięci Narodowej uniemożliwia dziś uzyskanie odpowiedzi na te pytania.

    Kłamstwem byłoby twierdzenie, że poglądy i postawa biskupa łomżyńskiego nie rodziły opozycji w samym Kościele. Wręcz przeciwnie. Posługując się modnym do niedawna dualizmem można by powiedzieć, że ks. Stanisław Łukomski reprezentował „narrację Niepokalanowa”, z którą konkurowała (dziś okazuje się, że czyniła to nadzwyczaj skutecznie) „narracja Lasek”. Tę pierwszą powszechnie określa się mianem Kościoła integrystycznego, a drugą – otwartego. Było też coś dodatkowego, coś, co dodawało pikanterii stosunkom biskupa łomżyńskiego ze środowiskami „Kościoła otwartego”: przed- i powojenne bezpodstawne zarzucanie mu antysemityzmu. Twórcy i współpracownicy ośrodka w Laskach to w dużej mierze prozelici (jak np. Zofia Landy, krewna bp. Bronisława Dembowskiego – kapelana Lasek, uczestnika spisku w Magdalence), stąd resentymenty o charakterze narodowościowym i ekumenicznym miały wymiar szczególny. Mało kto wie, że to właśnie w kościele w Laskach odbyło się pierwsze w Polsce (10 stycznia 1962 r., a więc jeszcze przed obradami Soboru Watykańskiego II) nabożeństwo ekumeniczne zorganizowane przez ks. Bronisława Dembowskiego!

    Równo rok temu nad tragiczną śmiercią bp. Łukomskiego pochylili się dziennikarze tygodnika Uważam Rze, którzy wskazując na ubecką rękę sprawczą skwapliwie podważyli tezę o możliwości objęcia przez niego urzędu prymasowskiego. Argumenty podnieśli dwa. Po pierwsze wytknęli mu zbyt zaawansowany wiek, choć wcale nie byłby on najstarszym dwudziestowiecznym prymasem-elektem (nota bene Jorge Mario Bergoglio objął tron papieski w 77 roku życia). Drugi argument był innej natury, choć równie schopenhauerowski: Dziś wiemy, że przed śmiercią wskazał on (Prymas Hlond) na swojego następcę młodego biskupa Stefana Wyszyńskiego z Lublina. A co wiemy tak naprawdę? Niewiele. Oficjalna – a zarazem nieweryfikowalna – wersja mówi o tym, że tę zaskakującą wolę Kardynał August Hlond przekazał na łożu śmierci swojemu sekretarzowi, ks. Antoniemu Baraniakowi. Nie było żadnych innych świadków tego – niezwykle ważnego przecież – zdarzenia, choć choremu prymasowi posługiwała spora grupa księży i zakonnic. Pius XII nie podważył przedstawionej mu wersji wydarzeń i godnością arcybiskupa gnieźnieńskiego obdarzył wychowanka Lasek – ks. bp. Stefana Wyszyńskiego.

    Ks. bp Antoni Baraniak to postać ciekawa choćby z tego względu, że jest jednym z tych hierarchów Kościoła, którzy pośmiertnie cieszą się niesłabnącą estymą środowisk lewicowych z Gazetą Wyborczą na czele. Przez wielu nazywany był szarą eminencją Episkopatu, a przeze mnie – Józefem Retingerem w sutannie, gdyż zewnętrznie i z racji charakteru swojej służby jako żywo przypominał sekretarza gen. Władysława Sikorskiego. Karierę rozpoczął bardzo szybko, bo już w wieku 29 lat został osobistym sekretarzem prymasa Augusta Hlonda, a później – w wyżej naszkicowanych okolicznościach – nowego prymasa, kardynała Stefana Wyszyńskiego. Wielu wskazywało go też jako najbliższego przyjaciela ks. bp. Karola Wojtyły. Za zgodą władz komunistycznych wszyscy trzej ( ks. ks. Wyszyński, Wojtyła i Baraniak) czynnie uczestniczyli w sesjach Soboru Watykańskiego II, a ks. Baraniak wpisał się w soborowe annały jako promotor ONZ-owskiej koncepcji zmiany kalendarza na 13-miesięczny.

    Nie wiem, jak potoczyłyby się losy Kościoła katolickiego w Polsce, gdyby nie zagadkowa śmierć bp. Stanisława Kostki Łukomskiego. Nie wiem, czy jego hipotetyczne prymasostwo mogłoby ocalić Kościół w Polsce w taki sposób, w jaki on sam ocalił przed zniszczeniem zaminowaną już przez Niemców łomżyńską katedrę. Nie wiem także, czy ewentualni kontynuatorzy jego misji wykazaliby tyle samo niezłomności i hartu ducha. Wiem jedno: wokół tej postaci od sześćdziesięciu pięciu lat panuje dziwna zmowa milczenia, a publiczne artykułowanie narzucających się pytań dotyczących okoliczności jej śmierci nie przysporzą mi sympatii w kręgach Kościoła posoborowego.

    http://www.konserwatyzm.pl/artykul/11114/kon-trojanski-jaki-jest-kazdy-widzi

  16. Rysio said

    Komentarze pod filmem są po prostu bezbłędne.

    🙂

  17. Juliusz Prawdzic-Tell said

    Edwin Bendyk, UCZONE BZDURY – Czy trudno być naukowcem? Okazuje się, że za pieniądze można opublikować dowolny absurd w naukowym czasopiśmie; Polityka, nr 43 (2930), 23.10-28.10.2013, s. 73-75

    Artykuł jest o Prowokacji SCIENCE. Science opublikował mianowicie badania Tołpy, na których powinien poznać się rozgarnięty student, ale wszyscy położyli uszy po sobie, bo za Tołpą stoją Miliony Pani Piaseckiej. Panią Piasecką znam dobrze ze studiów. Po studiach wyjechała do USA, gdzie znalazła pracę jako Opiekunka. Tu spotkała miłość Bez Seksu ze skutkiem, że jej podopieczny wydziedziczył rodzinę i swe Setki Milionów zapisał jej.
    Chciała prawdopodobnie finansować mnie, gdyż po powrocie z RFN spotkałem ją w empiku, ale nerwowo odwróciła głowę więc udawałem że jej nie widzę. Potem zaś była głośna sprawa finansowania przez nią Tołpy (?)
    Powstał PRZEMYSŁ PUBLIKACJI NAUKOWYCH, posługujący się SPOŁECZNĄ cenzurą i restrykcją (ośrodki Opiniotwórcze). Są naukowcy Cenzuralni i Niecenzuralni a Media – jako IV Władza czyli Kapitał – potrafią skutecznie chronić Cenzuralnych Idiotów czy szlabierzy, którzy albo Dobrze Płacą, albo są opłacani jako agenci opcji technologicznych czy światopoglądowych mających wpływ na politykę czyli Władzę.
    Skutek tego jest zaś taki, że jak ogłoszono w Polsce i Niemczech to ponad 90% publikacji naukowych jest Zbędna, Niepotrzebna lub Kłamliwa. Celuje w tym Politechnika Wrocławska, gdzie – jak pisze EB – nastał Taki Dobrobyt, że nie potrzeba pracować naukowo, bo wystarczy dzielić granty.
    Po powrocie z RFN poprosiłem na PWr o recenzenta z Urzędu, gdzie mnie ofuknięto, że TO KOSZTUJE. Gdy zapytałem ILE to mi odpowiedziano tak że mi w pięty zaszło – czyli że publikacja naukowa na Immunitecie Finansowym Kanclerza Kohla kosztowała Grube Tysiące. Pozostało mi tylko zgodzić się, że trzeba ROZGONIĆ zażywających Dobrobytu III RP więc odszczeknąłem się, że ŻYDOWSKIE ZŁODZIEJSTWO TO NIE ZWYCIĘSTWO.
    Lepsza sytuacja jest w Internecie w którym Grasują MILIONY społecznych Recenzentów, rzucających się na każdą rzecz Problematyczną, ale na ogół z dobrym skutkiem. Doświadczyłem tego, gdyż byłem najpierw Lżony a gdy wychodziło na moje to banowano mnie. Teraz lżony nie jestem, ale czasem zdarza mi się przeczytać denuncjację: Używał pseudo Takich a Takich, został wyrzucony z 20 forów. To mi nie przeszkadza, bo wg Konfucjusza: KTO GŁOSI PRAWDĘ NA TEGO SPADAJĄ OBELGI I CIOSY.
    Jestem jednak POD CENZURĄ i nie wiem, ilu mych zwolenników zostało Otrutych przez AMERYKANÓW. Umarł Mazowiecki, do którego ja miałem jedną kwestię: Był czy nie był RUCHANY przez Boskiego Adolfa? Pojechałem bowiem do RFN również jako komisarz Skarbu Tysiąclecia, bo nikt nie chciał się tego podjąć. Bawarzy sprzedali mi go za Polskiego Bobra Kasztelańskiego, którego skaperowali Amerykanie dla nawodnienia Zachodu, bo tamy retencyjne przy PBK to BŁAZEŃSTWO.
    Jednak gdy przyszło do rewindykacji Skarby Tysiąclecia to (Ruchany) Mazowiecki, Nałożnik Hitlera Geremek i Zdrojewski von Gestapo-GL wyrzucili Kaletyna na Zbitą Morde: DO D. Z KOMUNISTYCZNYM SKARBEM CZYNGIS CHANA. Ostatnio ukazało się jednak wiele artykułów o Skarbie Tysiąclecia jako CZESKIM, co wygląda na Pakt Benesza ze Stalinem i Hitlerem?

  18. anaTOM said

    no rysio w koncu wrzucil swoja fotke z octoberdyktafest w waszyngtonie:}:}

  19. AniaK said

    Tylko dla zainteresowanych 🙂

    http://www.ladyliberty.com/ak/Aniak

  20. Boydar said

    @ Pan JPT (17)

    Był, był. Ale tak od niechcenia, taki seks bez miłości.

  21. hiperłączenista said

    Więzień nr 4427

    Na stronie blogmedia24.pl przeczytałem: Gdy wybuchła wojna Władysław Bartoszewski miał 17 lat. 19 września 1940 został zatrzymany na Żoliborzu w masowej obławie zorganizowanej przez hitlerowców. Przypadkowo dostał się do Oświęcimia, był w tym samym transporcie co Witold Pilecki. Od 22 września 1940 został więźniem niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau (Auschwitz I, numer obozowy 4427).

    Zwolniony z Oświęcimia po kilku miesiącach – 8 kwietnia 1941, co było wydarzeniem niespotykanym.Według Bartoszewskiego zwolnienie zawdzięcza przyjaciołom z Polskiego Czerwonego Krzyża, oficjalnym powodem był zły stan zdrowia. Nieoficjalnie zwolnienie przypisywano stawiennictwu siostry Bartoszewskiego, która kolaborowała z Niemcami, nawet wyszła za mąż za SSmana. Jednak według relacji prof. Miry Modelskiej-Creech z Georgetown University w Waszyngtonie, pracownika administracji białego domu, istnieje świadek, który przeżył Oświęcim i twierdzi, że Bartoszewski był kolaborantem. Świadek opowiadał, że spotkał się z Bartoszewskim w Oświęcimu, znał m.in, szczegóły na temat wykształcenia Bartoszewskiego. Twierdził, że za sprawą Bartoszewskiego i 14 innych donosicieli, którzy opuścili Oświęcim (notabene pociągiem pierwszej klasy) zlikwidowano 21 wysokich rangą AKowców. Ów świadek jest przekonany, że Bartoszewski był konfidentem.

    Nikogo nie zwalniano z Auschwitz, przynajmniej nie uczciwych ludzi, co innego kolaboranci… Tłumaczenie, że go zwolnili ze względów zdrowotnych wydaje się co najmniej podejrzane. Mimo tego obdarzono go zaufaniem w organizacji katolickiej FOP – Front Odrodzenia Polski, związanym ze Stronnictwem Pracy, a kierowanym przez pisarkę Zofię Kossak Szczucką. Bartoszewski niemal natychmiastowo po wyjściu z Oświęcimia został wzięty do struktur konspiracyjnych. Jest to sytuacja nie do pomyślenia, taki człowiek był zbyt podejrzany, tacy ludzi mogli być pod obserwacja, dla konspiracji to zbyt duże ryzyko… Bartoszewski prawdopodobnie albo zataił ten niewygodny fakt, albo został wciągnięty do konspiracji z pomocą niemieckiej agentury.

    http://www.auschwitz.webd.pl/forum/viewtopic.php?t=249

    http://041940.pl/archives/category/uncategorized

    W tym czasie niemiecka agentura była niezwykle rozwiniętą. Dzisiaj milczy się o tej niechlubnej przeszłości. Hasło Grupa 13 nikomu nic nie mówi podobnie jak ŻGW, dla której pracowały tysiące żydowskich agentów. Żagiew czyli Żydowska Gwardia Wolności działała nie tylko w getcie warszawskim, a w całej Warszawie, służyła do infiltrowania żydowskich i polskich organizacji podziemnych, w tym niosących pomoc Żydom. Niemcy wyposażali swoich żydowskich agentów także w broń! Agenci mieli za zadanie udawać, że szukają pomocy, a gdy znaleźli Polaków, którzy im ją zaoferowali, po prostu donosili na nich skazując ich i tym samym często ich rodziny na śmierć.
    ŻGW zajmowała się także szmalcownictwem tropiąc i wydając Niemcom Żydów ukrywających się w tzw. aryjskiej części Warszawy.Podobnych organizacji było wiele, w różnych miastach, jednak największe znaczenie miały Judenraty, bez których holocaust nie udałby się, Judenraty wyjątkowo gorliwie pomagały Niemcom mordować własny naród.

    W jednym z komentarzy Pan Miachał Stanisław de Zielenkiewicza pisze, że Polski Czerwony Krzyż nie mógł interweniować u Niemców w sprawie uwolnienia, bo Bartoszewski nie był nikomu znanym. Dopiero po wyjściu z Auschwitz dostał się do pracy jako goniec przy roznoszeniu gazety „Polska Żyje”, którą redagowała Pani Zofia Kossak Szczucka. W. Bartoszewski był w czasie Powstania pracownikiem cywilnym, adiutantem dowódcy placówki informacyjno-radiowej „Asma” Nie mając ukończonej podchorążówki / „Agricola” / nie mógł otrzymać nominacji oficerskiej. W spisie absolwentów „Agricoli”, jedynej podchorążówki w Warszawie nie ma go. Podobnie nie ma go w żadnej książce o Powstaniu Warszawskim jako uczestnika zbrojnych akcji.

    Wg wikipedii Grupa 13, trzynastka, Urząd do Walki ze Spekulacją, kolaboracyjna formacja policjantów żydowskich z warszawskiego getta pod kierunkiem kolaboranta Abrahama Gancwajcha, mająca oficjalnie na celu zwalczanie przemytu oraz spekulacji, a faktycznie kontrolowanie działalności Judenratu oraz infiltrowanie podziemnych organizacji działających w getcie.

    Założona w grudniu 1940 roku, swoją nieoficjalną nazwę nosiła od budynku na ulicy Leszno 13, gdzie kwaterowała. Liczyła 300–400 osób. Wykonywała wyłącznie polecenia Gestapo, będąc faktycznie niezależna od Judenratu. Posiadała własne uniformy oraz własne więzienie. Pod naciskiem szefa Judenratu, Adama Czerniakowa, wskutek małej użyteczności dla Niemców w sierpniu 1941 roku włączona do policji gettowej. Sam Gancwajch oraz niektórzy jego współpracownicy działali także za zgodą Gestapo na stronie aryjskiej udając bojowników żydowskiego ruchu oporu. Członkowie trzynastki byli likwidowani jako kolaboranci zarówno przez Żydowską Organizację Bojową, jak i polskie podziemie

    Żagiew, Żydowska Gwardia Wolności – kolaboracyjna organizacja żydowska w getcie warszawskim, powołana pod koniec 1940 r. przez żydowski referat Gestapo z członków Grupy 13 do infiltrowania żydowskich i polskich organizacji podziemnych, w tym niosących pomoc Żydom. Żagiew pozostawała w ścisłej konspiracji udając grupę przemytniczą, dzięki czemu mogła kontrolować kanały przerzutu żywności do getta. Według różnych opinii zajmowała się też szmalcownictwem, tropiąc i wydając Niemcom Żydów ukrywających się w tzw. aryjskiej części Warszawy. Agenci Żagwi, uznawani za najbardziej wartościowych, posiadali wydane przez Gestapo pozwolenie na broń.
    Od początku zwalczana przez Żydowską Organizację Bojową i Żydowski Związek Wojskowy. Rozbita na początku 1941 r., szybko została odtworzona. W czasie powstania w getcie, straciło życie większość członków Żagwi – według niektórych relacji ocalał jej przywódca, Abraham Gancwajch.

    Judenrat (niem. Rada żydowska), lub Żydowska Rada Starszych – forma sprawowania władzy przez przywódców żydowskich nad skupiskami żydowskimi (getta) wprowadzona przez nazistów w 1939 roku.
    Jedna z najsłynniejszych żydowskich myślicielek XX wieku Hannah Arendt w 1963 roku wystąpiła w książce Eichmann w Jerozolimie z dramatycznym oskarżeniem przeciw Judenratom. Twierdziła, że bez ich udziału w rejestracji Żydów, koncentracji ich w gettach, a potem aktywnej pomocy w skierowaniu do obozów zagłady zginęłoby dużo mniej Żydów ponieważ Niemcy mieliby więcej kłopotów z ich spisaniem i wyszukiwaniem. W okupowanej Europie naziści zlecali funkcjonariuszom żydowskim sporządzenie imiennych wykazów wraz z informacjami o majątku. Zapewniali oni także pomoc żydowskiej policji w chwytaniu i ładowaniu Żydów do pociągów transportujących do obozów koncentracyjnych.
    W swojej książce Arendt napisała: „Dla Żydów rola, jaką przywódcy żydowscy odegrali w unicestwieniu własnego narodu, stanowi niewątpliwie najczarniejszy rozdział całej tej ponurej historii.”

    O roli, znaczeniu i skali niemieckiej żydowskiej agentury dzisiaj nie pamięta się. Ciekawym skali zjawiska polecam pogooglać nazwiska szefów bardziej znanych siatek żydowskich kolaborantów – m.in. Maurycy Diamant, Julian Appel, Aleksander Förster, Grysza Zełkowicz, Szamaj Grajer, Leon (Lejb) Skosowski („Lonek”), Abraham Gancwajch, Dawid Sternfeld, Kenigl, „kapitan” Lontski, Ganzweich, Kuebler-Goldschlag, Paweł Włodawski, Hermanowski i żona jego Wanda Mostowicz, Lola Kochman, Zuzanna Gińczank, Wilson ps. Stekier, Stanisława Lepianka, Fijałkowski Władysław, Rajchman (\\\”Romanowski\\\”) itd.

    Nie tylko tysiące Żydów – niemieckich agentów skutecznie niszczyło wizerunek Polaków podczas II wś. Niemal każdy Żyd, który bogacił się kosztem swoim braci robił poprzez podsycanie strachu przed Polakami-antysemitami.

    Co ciekawe, wbrew pozorom można odnaleźć tysiące przypadków, znanych, czynnych przedwojennych Polaków- antysemitów, którzy w czasie wojny ratowali życie Żydów ryzykując własne. Czy jakiś Żyd zdobył się na coś takiego? To nie jest pytanie retoryczne, niestety trudno tutaj o jakąkolwiek konkretną odpowiedź.

    Polak antysemita nie kupował u Żyda, pisał antysemickie teksty, nawoływał innych do bojkotu tego co żydowskie jednak nigdy nie był mordercą na jakiego się go GENERALNIE kreuje. To jest zasadnicza różnica. Można było być dobrym Polakiem katolikiem i antysemitą jednocześnie. Polakom mogła nie podobać się niesamowita nad reprezentacja Żydów w wielu zawodach, a szczególnie na studiach… I próbowali działać gdyż nie chcieli aby 90% elity tego kraju było Żydami. Ich działa m.in. getto ławkowe w konsekwencji uratowało życie tysiącom Żydów, gdyż wielu nie mogąc studiować w Polsce wojnę spędzili studiując za granicą…

    Żołnierz Armii Krajowej, działacz Polskiego Państwa Podziemnego, uczestnik powstania warszawskiego

    W Powstaniu Warszawskim właściwie statystował. Był noszowym, a w 1944 tylko adiutantem. Był uczestnikiem, ale że \\\”bronił stolicy\\\” to za dużo powiedziane. Takich jak on pomocników AK walczącej było dziesiątki tysięcy. W boju się nie wykazał. Wiele opowieści z tego okresu jego życia okazało się kłamliwych. Na jednym ze spotkań pytano go gdzie dokładnie brał udział w Powstaniu i czy mógłby podać jakiś oddział, nazwiska, wydarzenia itd. Niestety tylko zakłopotanie i mętne wyjaśnienia. W żadnej dokumentacji nie ma jego nazwiska czy pseudonimu. Wygląda na to, że jego przyszłość jest jednym z mitów III RP, który trzeba odkłamać.

    Po wojnie pracował jako dziennikarz. Siedział kilka lat za AK, choć działał w Delegaturze Rządu – a nie AK, która była jednakowo źle widziana przez żydowskie UB. Później dużo pisał w masońsko-prosyjonistycznym krakowskim Tygodniku Powszechnym (dlatego też tygodnik ten dezawuował J. Em. Ks. Prymas Wyszyński).

    Bartoszewski jest chyba jedynym w Polsce człowiekiem, który siedział za AK, ale w AK nie był.

    Milczał o Zofi Kossak Szczuckiej i Irenie Sendlerowej

    Zofia Kossak była założycielką \\\”Żegoty\\\” organizacji pomagającej i ratującej Żydów. Stała na czele Frontu Odrodzenia Polski, tajnej organizacji katolickiej, będącej kontynuacją przedwojennej Akcji Katolickiej. Współpracowała też z polityczno-wojskową katolicką organizacją podziemną Unia. Bartoszewski – wówczas osiemnastoletni – był tylko małym trybikiem w tej organizacji. Ze swymi rewelacjami czekał długo – do śmierci Kossak Szczuckiej i do śmierci jej córki mieszkającej w Szwajcarii (wydala 2 świetne książki o Matce). Dopiero po jej śmierci zaczął przypisywać sobie GŁÓWNĄ ROLĘ!

    W 1955 zwolniony z więzienia z powodu złego stanu zdrowia (!!!), zaraz po zwolnieniu sąd Wojskowy umorzył postępowanie wobec niego ponieważ z działalności w AK ujawnił się w 1945 r. 10.01… W związku z tym w 1959 komunistyczny stalinowski sąd wojskowy przyznaje Bartoszewskiemu odszkodowanie za straty moralne…

    Dzisiaj wiezionym uczestnikom niepodległościowego podziemia trudno dostać odszkodowanie za utratę zdrowia, a co dopiero za \\\”straty moralne\\\”! Co innego za Stalina…

    http://katalog.bip.ipn.gov.pl/showDetails.do?idx=B&katalogId=3&subpageKatalogId=3&pageNo=1&nameId=2560&osobaId=6017&;

    Figuruje imiennie w sprawie obiektowej krypt. „Misiek” („Alfa”) (nr 3443) zarejestrowanej 28.11.1962 r. przez Wydz. V Dep. II MSW dot. działalności wywiadowczej pracowników ambasady Izraela w Wiedniu na Polskę oraz osób ułatwiających wyjazd repatriantom z ZSRR do Izraela

    Wymieniony w sprawie obiektowej Wydz. IV Dep. II MSW z uwagi na stałe kontakty z ambasadą Izraela w okresie konfliktu izraelsko-arabskiego. Materiały zarchiwizowano pod sygn. 1158/IV-35 w Biurze \\\”C\\\” MSW.

    http://lustracja.net/index.php/pozostali/162-wladyslaw-bartoszewski-kontakt-operacyjny-ambasady-izraela

    http://lustracja.net/index.php/rozne-listy/89-1706?showall=&start=1

    W Krakowie był uznawany za wielkiego żydowskiego bohatera, ułatwiono mu wykłady na KUL, choć przy wątpliwej maturze okupacyjnej (czy małej maturze) i 3 dr. h.c. nie mając wyższych studiów, kreowano go na \\\”profesora\\\”, ale nie ma tego tytułu,

    Notabene: Bartoszewski zna tylko język niemiecki i musiał korzystać z pomocy tłumaczy języka angielskiego jako minister spraw zagranicznych! Dla porównania Fotyga (z której robiono w mediach \\\”słusznych\\\” kompletną idiotkę) biegle włada angielskim – a także rosyjskim

    Zarówno Cyrankiewicz jak i Pilecki znali się z Auschwitz. Pilecki organizował ruch oporu, to samo podobno robił Cyrankiewicz (lub ukradł Pileckiemu zasługi! wg rodziny Pileckiego Cyrankiewicz miał być konfidentem SS).

    Nie są znane dokładne dzieje Bartoszewskiego w Oświęcimiu, nie wiadomo jakie były ich relacje, ale faktem jest, że Bartoszewski został legalnie zwolniony z Auschwitz, tłumaczył się, że dzięki wstawiennictwem przyjaciół z PCK.

    Rodzi się pytanie: co zdecydowało aby nie pomóc Pileckiemu uniknąć śmierci (czy nawet pomóc w mordzie sądowym!) a potem dopilnować aby zapomniano o nim na wiele lat?

    Pilecki został jednak odznaczony przez Kaczyńskiego, po czym Bartoszewski odszedł z kapituły. Od tego momentu zaczęły się ataki Bartoszewskiego na PiS, który wcześniej przecież chętnie przyjął funkcję zasiadania w kapitule od Kaczyńskiego.

    Witold Pilecki został odznaczony pośmiertnie Orderem Orła Białego. Ale nie obyło się bez komplikacji bowiem trzech z pośród 4 członków kapituły było przeciw, czyli poparli linię Józefa Cyrankiewicza w sprawie rotmistrza Pileckiego a w kapitule wówczas zasiadali: Władysław Bartoszewski, Bronisław Geremek, Tadeusz Mazowiecki i jako przewodniczący Prezydent Lech Kaczyński…

    Podczas uroczystości 60. rocznicy wyzwolenia obozu KL Auschwitz, Aleksander Kwaśniewski wymienił zasłużonych więźniów obozu, do których zaliczył takie nazwiska, jak m.in. Józef Cyrankiewicz, Tadeusz Borowski, Seweryna Szmaglewska, Bronisław Czech, Xawery Dunikowski. Władysław Bartoszewski i innych. Pominął m.in. Witolda Pileckiego i św. Maksymiliana Kolbego.

    Miał posadę ambasadora w Wiedniu, mimo że jest bez kwalifikacji. W Wiedniu znalazł się jako, swój zaufany człowiek, współpracował blisko z wrogiem Polski, opluwaczem, Szymonem Wiesenthalem, dyr. Izraelskiego Ośrodka Dokumentacji (o hańbo – załatwił mu nawet odznaczenie komandorią orderu Odrodzenia Polski -więc order ten zbrukał). Miał odczyty o stosunkach okupacyjnych, tak w Austrii, jak i w Niemczech, wplatał stale nasz antysemityzm, szmalcownictwo, co tam się ogromnie podobało, bo jakoś odciążało Niemców, więc miał dobre publiciti -\\\”profesorskie\\\”. Będąc żydowskiego pochodzenia, miał żony Żydówki, syn mieszka w Izraelu. Nic dziwnego,
    że zażydzona Unia \\\” Wolności\\\”, pchała go jako \\\”wielkiego katolika\\\” na ministra spraw zagranicznych u katolika Wałęsy. A nawet mieli bezczelność proponować go jako kandydata na premiera.

    http://niepoprawni.pl/blog/1399/spacerkiem-po-biografiach-wladyslaw-bartoszewski

    Kiedy my otrzeźwiejemy? 10 profesorów KUL zdezawuowało go jako rzekomego naukowca, podkreślili amoralność jego jako katolika, kilka żon, w liście do Biskupa w Essen w XI 1996 r.. List ten był upubliczniony w prasie krajowej, co nie przeszkadza TV tytułować go do teraz profesorem. Jako pupil żydokomuny, dostał od prez. Kwaśniewskiego Order Orła Białego ! Jaka to hańba dla tego Orła. Bartoszewski ma też honorowe obywatelstwo Izraela .\\\” Tadeusz Bednarczyk, Żydzi polscy dzisiaj – książka Tadeusza Bednarczyka, 2001-04-28 Jak wytłumaczyć fakt, że Bartoszewski w swej wciąż nienasyconej pogoni za dowodami uznania z zagranicy (ordery, nagrody etc.) posunął się nawet do przyjęcia medalu upamiętniającego zasługi najgorszego niemieckiego polakożercy lat 20. XX wieku, ministra spraw zagranicznych Niemiec w latach 1923-1929 Gustawa Stresemanna

    http://pokazywarka.pl/wladyslawbartoszewski/

  22. Psiemislavius said

    Kiedy ten żyd przestanie zaśmiecać Gajówkę tymi debilnymi filmikami?

  23. AniaK said

    Wiadomość z ostatniej chwili. Dla użytkowników Gajówki udało mi się załatwić zniżkę. Przy zamówieniu w prawym dolnym rogu wystarczy wpisać skrót DGM 😉 Nie uwierzycie, ale na tej Alasce łatwiej biznes rozkręcić niż w Polsce. A ludzie jacy mili… 🙂

    http://www.ladyliberty.com/ak/Aniak

  24. NyndrO said

    http://tech.wp.pl/kat,1009783,title,W-Australii-drony-zajma-sie-dostarczaniem-ksiazek,wid,16083648,wiadomosc.html?ticaid=11193a&_ticrsn=3

  25. Brat Dioskur said

    ad23.
    Czy p.AniaK poleca rowniez koszulke (bodajze 5-ta w kolejnosci) z napisem „Rising the Standards” z ludzikiem plci zenskiej flankowanym przez dwoch ludzikow plci meskiej? To juz chyba jakas figurka geometryczna,ale moge sie mylic…..

  26. Brat Dioskur said

    upsss,ludziki zarowno w ilosci jaki plciowosci ….odwrotnie!….ale geometria pozostaje niezmienna…

  27. akej said

    Marucha
    Bardzo prosze Pana o pomoc. Chce dostac adres i telefon do bpa Richarda Williamsona. Znalazlem telefon do seminarium w Winona. Zawsze bylem przekonany, ze to jest
    jego seminarium. Okazuje sie, ze nie jest tak. Powiedzieli mi, ze nie potrafia znalezc adresu i telefonu. Polecili mi zwrocic sie do SSDX. Oczywiscie nie skorzystalem z tej
    oferty. Bradzo prosze o pomoc. Odpowiedz prosze mi przeslac na moj adres internetowy. Dziekuje i pozdrawiam Pana.

  28. Marucha said

    Re 27:
    Mogę upublicznić to, co wiem.
    Oficjalną witryną bp-a Richardsona jest http://www.dinoscopus.org/
    Tam znajdzie Pan kilka adresów emailowych i z ich pomocą, miejmy nadzieję, dotrze Pan do dalszych informacji.

  29. AQQ said

    http://wpolityce.pl/wydarzenia/65895-skandaliczny-eksponat-w-centrum-nauki-kopernik-maszyna-pokazujaca-jak-stymulowac-seksualnie-nieletnich

  30. Juliusz Prawdzic-Tell said

    Już WOLAŁABYM, ŻEBY MOJA CÓRKA NIE ŻYŁA – Latkowski i Majewski przedstawiają nowe fakty w sprawie zaginionej licealistki; transparent Wprost, 28.X-3.XI.2013, s. 1, 10-13

    Na pytanie DLACZEGO Wolałaby? matka odpowiada: „Jeśli Iwona żyje to jest bita, gwałcona i torturowana, to wolałabym, żeby zginęła wtedy, 17 lipca 2010 r. Mowię o tym z głębokim żalem, ale tak jest.” (s. 13).
    Zmaczy to, że mój wniosek, że została porwana przez Czarne Anioły nie był tylko Prowokacją – za czym świadczy też TYPOWE w III RP „zaginięcie części śledztwa”. Czarne Anioły to jednak nie Cyganie czy Murzyni, ale NAZIZM Antyaryjski, który morduje blondynów jeśli to możliwe SADYSTYCZNIE, np. przez Zakopulowanie, bo są od kopulatora Jezusa Chrystusa.

  31. Psiemislavius said

  32. u said

    Suspendowanie przez lefebrystow biskupa Richardsona bylo powodem, ze obecnie moj znajomy z kosciola zaprzestal uczeszczania ma Msz.Sw. celebrowana przez kaplanow Bractwa Sw.Piusa X-tego. Wybral sedevekantystow i dojezdza na niedzielna Msze Sw. 100 km. On z biskupem Richadsonem prowadzi regularna korespondencje i uwaza go za swojego osobistego przyjaciela i nauczyciela Wiary Obajwionej.

  33. johnjohn said

    @Akej

    Może to pomoże:

    http://www.stmarcelinitiative.com/

    http://www.marcel.dinoscopus.org/mail-a-check/

  34. dramat said

    Bergoglio również i autografy dzieciom rozdaje…

  35. przemądrzałe bydlę said

    Mgr Mariusz K. vel dr Rosenkranz. Oszust, co wykładał prawo

    Jak to możliwe, że fałszywy profesor zatrudnia się na kilku uczelniach i prowadzi zajęcia ze studentami? Wykładowca w przebraniu chasyda trafił właśnie za kratki.
    Najsłynniejszym polskim hochsztaplerem był Czesław Śliwa. Jako Jacek Ben Silberstein otworzył fałszywy konsulat Austrii we Wrocławiu.

    W 1969 r. złożył listy uwierzytelniające w Radzie Państwa. Konsulat działał przez miesiąc. Śliwę po zdemaskowaniu skazano na siedem lat więzienia. Na kanwie tej historii powstał nawet film z Piotrem Fronczewskim w roli głównej.

    Podobny plan na życie miał Mariusz K. Trzy lata temu jako dr Noah Rosenkranz, izraelski naukowiec i nagradzany prawnik, zatrudnił się na trzech uczelniach: Uniwersytecie Przyrodniczo-Humanistycznym w Siedlcach, w warszawskiej Uczelni Łazarskiego i Wyższej Szkole Przedsiębiorczości i Nauk Społecznych w Otwocku. Łącznie zarobił w nich ponad 120 tys. zł. Jak ustalił dr Marek Wroński (swoje śledztwo opisał w tygodniku „Polityka” w 2011 r.), Noah Rosenkranz posługiwał się fałszywą kopią dyplomu doktora prawa międzynarodowego obronionego na Freie Universität Berlin oraz izraelską habilitacją „Orzeczenia prejudykatowe Trybunału Europejskiego”. Chwalił się też nagrodami prestiżowych zagranicznych instytutów, których nigdy nie dostał albo które w ogóle nie istnieją.

    Raczej nie szpieg

    Dr Andrzej Pietrych, rektor Wyższej Szkoły Przedsiębiorczości i Nauk Społecznych: – Pracował u nas około roku. Zatrudnił go mój poprzednik. Studenci byli zachwyceni wykładowcą. Dawał dużo praktycznych przykładów, a nie tylko samą teorię.

    Rosenkranz informował, że ma podwójne obywatelstwo polsko-izraelskie albo izraelsko-niemieckie. Mówił płynną polszczyzną. Budził zaufanie. Wygłosił nawet wykład inauguracyjny: „Otwock w naszych sercach”. Rektor Pietrych wspomina: – W 2010 r. zadzwonili z uniwersytetu w Siedlcach, że dyplomy Rosenkranza są chyba fałszywe. Poprosiłem kadrową o teczkę, a tam tylko kserokopie dokumentów z Niemiec i z Izraela. Oryginałów nigdy nie dostarczył. Było też pismo z Ministerstwa Nauki, że resort honoruje te dyplomy. Dowiedziałem się, że to pismo też jest sfałszowane. Tego samego dnia zwolniłem Rosenkranza. Nawet nie przyjechał po wypowiedzenie.

    Jego studenci musieli powtarzać egzaminy. Podobnie było w Siedlcach. Tu Rosenkranz wykładał kilka miesięcy, ale jego podopieczni i tak jeszcze raz zaliczali przedmiot. Adam Bobryk, rzecznik Uniwersytetu Przyrodniczo-Humanistycznego, opowiada: – Miałem okazję spotkać go ze dwa razy. Kiedy pracował u nas, nie miał brody. Jedynie jarmułkę. Muszę przyznać, że wyglądał na osobę zorganizowaną, sprawiał wrażenie człowieka zagłębionego w nauce.

    Bobryk podkreśla, że to pracownicy jego uczelni nakryli hochsztaplera. Przyznaje: – Pracuję od 1994 r., z takim oszustem spotkałem się pierwszy raz.

    Władze Uczelni Łazarskiego, gdzie Rosenkranz był zatrudniony w Katedrze Prawa Cywilnego, nie chcą komentować sprawy. Rektor Pietrych z Otwocka: – Do dziś nie rozumiem, po co on to robił. Raczej nie dla pieniędzy, u nas zarabiał grosze. Początkowo myślałem, że może jest szpiegiem jakiegoś wywiadu. Wtedy jednak miałby takie papiery, że nikt by tego nie wykrył. Jaki więc był jego cel?

    Doktor? Raczej magister

    Być może wyjaśni to proces, który czeka Mariusza K. Mężczyzna był przez blisko dwa lata poszukiwany listem gończym. Teraz wreszcie udało się go zatrzymać. Policjanci odnaleźli go aż w Krakowie, gdzie też uczęszczał na uczelnię, ale już jako student. Zapuścił długą brodę i udawał chasyda. Studiował judaistykę.

    Poza trzema uczelniami, o których piszemy, zatrudnił się jeszcze w jednej, podając prawdziwe dane. Tam też jednak przedstawiał się jako profesor. W rzeczywistości był tylko magistrem.

    Prokuratura przedstawiła mu już zarzuty wyłudzenia, podrabiania dokumentów i posługiwania się podrobionymi dokumentami. Grozi za to do ośmiu lat więzienia.

    Mimo posługiwania się fałszywą tożsamością i dokumentami Mariusz K. znał się na swoim fachu. W przeszłości mężczyzna był sędzią na Podlasiu, ale został dyscyplinarnie usunięty z zawodu. Potem założył jeszcze kancelarię prawniczą w Warszawie. Później zaś salwował się ucieczką przed policją i prokuraturą. Teraz będzie mógł się przekonać, jak wygląda proces sądowy widziany z ławy dla oskarżonych.

    http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34889,14846425,Mgr_Mariusz_K__vel_dr_Rosenkranz__Oszust__co_wykladal.html#TRrelSST

  36. Siggi said

    Spotkanie w centrum prasowym „Gazety Parlamentarnej”w Moskwie z ambasadorem Rzeczpospolitej Jego Exelencja Ambasadorem Wojciechem Jackiem Zajaczkowskim 30.X.2013r.Plynnie mowi po rosyjsku,czasem akcentowanie kuleje, ale to nie problem.Warto odsluchac rozmowy,pada sporo danych.

    http://trueinform.ru/modules.php?name=Video&file=article&sid=32567

  37. Juliusz Prawdzic-Tell said

    Prof. Rybiński: UBĘDZIE 22 MILIONY POLAKÓW. NISZCZYMY NARÓD SZYBCIEJ NIŻ GESTAPO; Fakt, 30 X 2013, s. 8

    Nie wiem, czy Profesor Rybiński KPI CZY O DROGĘ PYTA, bo ja to znam ze śledztwa Gomułki-Chruszczowa w sprawie Planu Rzymskiego, który PODPISAŁ w obecności Nałożnika Hitlera Geremka RUCHANY ponoć przez Boskiego Adolfa Tadeusz Mazowiecki. Ma to być 16 milionów Polaków między Pilicą a Bugiem, czyli BEZ Warszawy Lewobrzeżnej, ktorą Stalin dał spermie oprycznej Iwana Groźnego czyli jezuitom z haremów sułtańskich.
    Ta JUDEOPOLONIA między Pilicą a Bugiem jest Potrzebna dla granicy niemiecko-angielskiej na DONIE, w której to racji Anglicy oddali Stonehenge Synom Abrahama z Mozambiku. Anglicy wykastrowali też mojego syna, gdyż potrzebowali Wielkiego Eunucha Jerozolimskiego dla osadzenia na tronie rosyjskim jezuity, żeby wszyscy Rosjanie mieli spermę jezuicką – bo wówczas ANTYSEMITYZMU NIE BĘDZIE: http://www.wandaluzja.com/?p=p_290&sName=jerozolima-do-utraty-zmyslow

  38. Juliusz Prawdzic-Tell said

    http://naszeblogi.pl/41962-historyk-o-ksiazkach-zychowicza

    Ryszard Surmacz, MARKETINGOWY I MEDIALNY OBŁĘD

    Wg RS to WALKA Endeków z Piłsudczykami czyli lewicą patriotyczną TRWA w najlepsze. Ja jednak na Obchodach 11 LISTPADA aż do 2010 roku NIE WIDZIAŁEM ANI JEDNAGO PIŁSUDCZYKA, comi wytłumaczył Dr Leszek Skonka, prezes Komitetu Pamięci Ofiar Stalinizmu, o czym dowiedział się w Instytucie DMOWSKIEGO w Nowym Jorku: ONI SPRZEDALI SIĘ ŻYDOM, A CI KUPILI ICH ŻEBY ZLIKWIDOWAĆ 11-LISTOPADA – z której to racji ja musiałem obchodzić 11-Listopada ze Wściekłymi Endekami a Pierwszego Piłsudczyka zobaczyłem w roku 2010, jak niósł flagę POLSKĄ po stronie BARDZO AGRESYWNEJ Kontrdemonstracji i był bardzo podobny do Prezydenta Komorowskiego.
    Wg RS to Endecy reprezentują opcję Piastowską a Piłsudczycy Jagiellońską. Piłsudski zlecił jednak walkę z Hitlerem – co do intencji którego nie miał wątpliwości – Beckowi, który to zadanie wykonał wg mego ojca, który był paderewszczakiem czyli faszystą Najlepiej. W tej Logice leżało Powstanie Warszawskie jako UNIEMOŻLIWIENIE budowy Festung Warschau, czego I etapem miało być osiedlenie w Warszawie stu tysięcy młodych Niemek.
    Twierdza taka – jako podstawa Operacyjna frontu wschodniego dawała szansę, raczej Pewną, ODWRÓCENIA SOJUSZY dla granicy żydowsko-niemieckiej na Missisipi, przez bombardowanie Wschodniego Wybrzeża USA przez Maksymy (JÓZEF PIŁSUDSKI ze Lwowa) japońskimi strategicznymi bombami atomowymi, gdyż niemieckie się do tego nie nadawały. Aresztowany przez Żukowa za katastrofę II frontu białoruskiego Stalin grał na to jeszcze przez wojnę z US Air Force w Turyngii a dał spokój DOPIERO po zbombardowaniu Japonii TAKTYCZNYMI bombami atomowymi Kriegsmarine.

  39. Wandaluzjo / Juliuszu Prawdomówny, bardzo ciekawy temat poruszyłeś w poście @30: Nazizm antyaryjski, czarne anioły, gehenna blondynek – czyli największego skarbu Europy… Jeśli oprócz wklejania własnych tekstów czytasz też posty innych, to czy mógłbyś ten wątek rozwinąć SZERZEJ – możliwie jak najszerzej? Będę Ci bardzo wdzięczny za wszelkie interesujące szczegóły.

    *****
    Sam też coś tu międzyczasie napiszę dla postronnych.
    Blondyni Aryjscy to najwierniejszy Boski Obraz i Podobieństwo, gdyż jest to Rasa Solarna, a Bóg jest Światłością Świata; dlatego szczególnie zajadle znienawidzeni są przez siły sataniczne, z żydami i czarnuchami na czele. Podobnie było w Indiach, gdzie Ariowie czcili bóstwa solarne i antropomorficzne-męskie, zaś czarnuchy bóstwa lunarne-zoomorficzne-żeńskie, ku czci których organizowano krwawe i orgiastyczne kulty – a więc niewątpliwie były to demony! Postępująca demoralizacja, deheroizacja i objezdna prostytucja frakcji negrosatanicznej po całych Indiach, spowodowały całkowity upadek starożytnych Ariów wskutek masowej intoksykacji krwi i dekadencji osobowościowej, czego starannie doglądał wieczny żyd – zaraza ludzkości!!! 👿 Dzisiaj ci sami skurwiele, choć nieco wybieleni, chcą nas wszystkich wykończyć do reszty w sposób analogiczny, tyle że poprzez planowe, genetyczne zaśmiecanie naszej świętej europejskiej kolebki doby obecnej i naszych siedlisk wszędzie poza Europą, fekalizację kultury i odmawianie Nam Aryjczykom prawa do samostanowienia!
    Kobiety Blondynki Naturalne, Aryjskie – to Największy Skarb Europy i całej naszej planety, wobec którego wszystko inne nie ma już jakiegokolwiek znaczenia ani żadnej wartości. Dosłownie jest to Skarb Ziemi, Tej Ziemi, gdyż Mężczyzna jest Obrazem Boga, pobierając energię z góry do dołu, przez czakrę korony, a Kobieta z Woli Stwórcy jego ziemską towarzyszką, rozkoszą, oparciem i wytchnieniem – tak jak on dla niej – i pobiera energię odwrotnie niż my: Z DOŁU DO GÓRY, przez czakrę podstawy (między vaginą a odbytem). Sznur astralny łączący duszę z ciałem fizycznym u kobiety jest bardzo elastyczny, stąd ich znacznie większa intuicyjność i predyspozycje do ezoteryzmu, natomiast u mężczyzny przeważnie jest krótki, napięty i sztywny (praca, walka, zarobkowanie trzeźwy racjonalizm- „mędrca szkiełko i oko” bądź utarta dogmatyka bez dociekania /”rycerze za wiarę”). Można to jednak wytrenować i paradoksalnie, przy całym zalewie gazeciarskich wróżek i pseudoastrolożek – w ezoteryzmie poważniejszym TO MĘŻCZYŹNI OSIĄGNĘLI NAJWIĘCEJ (Nostradamus, da Vinci, N. Tesla, E. Cayce, Zbigniew Nowak-„Ręce które leczą”, Robert Monroe (prekursor badań nad OOBE), kontrowersyjny mag A.Crowley czy jawny satanista La Vey, któremu zazdrościł znany i genialny mag i translator żydowski, Robert Stiller).

    cdn.

  40. (ciąg dalszy – nieodzowny SUPLEMENT do tego, co napisałem powyżej, wzw. z odpowiedzią-dygresyjnym elaboratem na post nr 30)

    Przy miłej powierzchowności i aparycji, kobieta jest także bardziej skłonna do zła i okrucieństwa niż my, myśląca nielogicznie i podatna na manipulacje tego, kto w jakimś sensie zaoferuje więcej, lecz ziemska egzystencja bez tegoż kwiecia, najlepiej noszącego pruski błękit w oczach i zboże we włosach – byłaby istną psychiczną kaźnią beznadziei… Podobnie jak wegetacja warunkowana czysto technicznie z jakimś byle podrzędnym, opasłym badziewiem bez urody i polotu, standardowo wyposażonym jedynie w otwór mikcyjno-rozrodczy, i to nazbyt rozklekotany. Pamiętaj: idziesz do kobiet – nie zapomnij bicza, a swojego przyjaciela nie znalazłeś na śmietniku, więc masz pewne honorowe obowiązki. Jako mężczyzna WALCZ O JAK NAJWYŻSZĄ JAKOŚĆ TYCH ŻYWYCH SKARBÓW EUROPY – PARTNEREK DLA CIEBIE I TWYCH BRACI, ELIMINUJĄC DEPRYMUJĄCE FEKALIA I ZABEZPIECZAJĄC NASZĄ PRZYSZŁOŚĆ I CAŁE ELITARNE PIĘKNO ZRODZONE DLA ŚWIATA Z TEJ ZIEMI – DLA NASZYCH SYNÓW, WNUKÓW, PRAWNUKÓW I PRAPRAWNUKÓW, CZEGO NAJLEPSZYM I NAJPEWNIEJSZYM GWARANTEM SPORT, DYSCYPLINA I NARODOWY SOCJALIZM!!! Już sam termin „odpoczynek wojownika” jest wysoce sugestywny, nieprawdaż? Kobiety też zdecydowanie wolą pewnych siebie twardzieli, obrotnych inteligentów czy sponsorów (to się łajzy żydki obleśne ustawili!) niż np pijących na umór chamów, ckliwych wazeliniarzy czy opasłe, rozmemłane ofermy – typowe buble socjokloaczne koszernej demokracji, skazane na ona.nizm lub badziew z politowania, czyli HAŃBĘ niewiele mniejszą niż rynsztok pedalstwa i innych zboczeń… No, ale to już zahaczamy o temat-rzekę z gatunku „patologie”+”psychologia płci”, co lepiej zostawić na odrębne dyskusje ekspertów.

  41. marrkerr said

    Pierwsze:

    http://wpolityce.pl/wydarzenia/65944-ludzkie-szkielety-na-terenie-dawnego-wiezienia-ub-w-bialymstoku-jak-zaczelismy-kopac-to-na-lopatach-byla-zywa-krew

    Miejsce, w którym odkryto jamę, wyznaczono głównie na podstawie zeznań nieżyjącego już świadka Czesława Wiszowatego:

    Akurat jak siedziałem w więzieniu w Białymstoku, to kopaliśmy silosy na ogrodzie. To był chyba początek lat 60. (…) Jak zaczęliśmy kopać, to na łopatach była żywa krew, ja tak się po tym rozchorowałem. Ciało to było rozłożone, ale kości były… jeszcze włosy były i ta brunatna krew. Kopaliśmy tam trzy silosy jeden przy drugim, to nigdzie nie było, żeby to było dobre miejsce. Nie było tam pojedynczych szkieletów, to były zbiorowe mogiły

    i drugie:

    http://tatro.blog.onet.pl/2013/10/23/spacer-w-warszawie/

    Dwie wieże w Miedzeszynie skrywają jeszcze jedną tajemnicę. Tyle, że trzeba zejść z nich na ziemię. Jakieś trzydzieści metrów obok jednej z wież stoi niewielki, murowany, stary dom. Urokliwy,w stylu szlacheckiego dworku, otoczony drzewami. Nie zawsze był on jednak urokliwy dla jego mieszkańców. W latach 1948-1956 było to tajne więzienie MBP o kryptonimie Spacer. W piwnicach znajdowało się dwanaście cel i dwa karcery. Na piętrze pokoje przesłuchań.

    Uwięzieni tutaj nie wiedzieli, gdzie się znajdują. Nie mówiono im o powodzie aresztowania, nie przedstawiano aktu oskarżenia. Dla zamkniętych miesiącami w piwnicznych celach jedynym kontaktem ze światem zewnętrznym był brutalny oficer śledczy. Właściwie nikt nie słyszał o tym ponurym miejscu, z wyjątkiem kilku komunistycznych dygnitarzy. ( T. Płużański)

    Wszyscy wiedzą o więzieniu na Rakowieckiej, o przesłuchaniach przy Cyryla i Metodego, czy Koszykowej. O supertajnym Spacerze słyszało niewielu. Tu, w największej tajemnicy przetrzymywano i katowano wrogów ludu – prawdziwych i urojonych, bohaterów Polski Podziemnej, antykomunistów ale też ludzi władzy, których zamierzano skompromitować. Ilu ich przeszło przez piwnice „Spaceru” w ciągu kilku lat jego funkcjonowania – nie wiadomo. Znamy zaledwie kilka, najwyżej kilkanaście nazwisk: Kardynał Stefan Wyszyński, Bolesław Kontrym, Marian Spychalski, Władysław Gomułka.

    Pierwszych aresztowanych przewieziono do Miedzeszyna już w październiku 1948r. Supertajny „Spacer” musiał być nadzorowany przez kogoś bardzo pewnego, bezgranicznie oddanego partii i Moskwie. Wybrano Józefa Światłę (Izaaka Fleischfarba, wicedyrektora Departamentu X MBP, pracownika sowieckich służb specjalnych). To on osobiście, w 1951 r. przywiózł tu Władysława Gomułkę. (T. Płużański)

    O ile pobyt Gomułki i innych, niewygodnych dla ówczesnej władzy komunistów, przypominał bardziej zamnknięte sanatorium, to już wrogowie ludu pracujacego lekko nie mieli. Bolesław Kontrym „Żmudzin”, przedwojenny oficer Policji Państwowej, żołnierz AK, cichociemny, został aresztowany 13 października 1948 r. w Warszawie. I tu ślad urywa się na blisko cztery lata. Dopiero w 1952 r. – już po wyroku sądu skazującym go na karę śmierci – rodzina dostała pierwsze kartki z więzienia na Rakowieckiej. Synowi Władysławowi udało się odtworzyć los ojca. Cząstkową wiedzę zdobył w 1957 r., kiedy uzyskał zezwolenie na wgląd do akt rehabilitacyjnych. Józef Wesołowski, współwięzień z jednej celi na Mokotowie zeznawał, że „Żmudzin”, po aresztowaniu był w jakimś więzieniu pod Warszawą, gdzie dowieziono go z zawiązanymi oczami. Był tam poddany wyrafinowanym torturom: deptano mu palce, wzywano co 15 minut na przesłuchanie, wlewano do celi kubły wody, którą musiał łyżką zbierać do kibla. Bolesław Kontrym w śledztwie zachowywał się godnie, nikogo nie wydał, nikogo nie obciążył. Został stracony w styczniu 1953 r. i pochowany potajemnie w nieznanym miejscu.

    Miedzeszyn z jego Spacerem to właśnie takie nieznane, tajemne miejsce. Ogrodzony wysokim murem, kilkuhektarowy teren w sam raz nadawał się na przesłuchania, totrury, egzekucje, a może nawet grzebanie ciał wrogów ludu. Powązkowska Łączka, gdzie dzisiaj trwają prace ekshumacyjne, to z pewnością dobry trop, ale nie jedyny. Warto pod tym kątem przyjrzeć się Spacerowi.

  42. 25godzina said

    Wykład X. Karola Stehlina pt. Ekumenizm – wielkie zło w Kościele, który odbył się w Białymstoku dnia 28-10-2013r

  43. marrkerr said

    http://dorzeczy.pl/jak-tadeusz-mazowiecki-zwalczal-podziemie/

    W oficjalnych panegirycznych publikacjach poświęconych Tadeuszowi Mazowieckiemu skrzętnie pomijana jest napisana przez niego w 1952 roku książka „Wróg pozostał ten sam”. Mazowiecki napisał ją wspólnie z Zygmuntem Przetakiewiczem, byłym działaczem przedwojennej „Falangi” i bliskim
    współpracownikiem Bolesława Piaseckiego. Książka była elementem bezwzględnej komunistycznej kampanii wymierzonej w polskie podziemie niepodległościowe i wszelką opozycję.

    Żołnierze Wyklęci zostali przez Mazowieckiego przedstawieni jako mordercy, a prowadzona przez nich działalność jako „bezsensowna” i „szkodliwa”. Gdy Sowieci i ich kolaboranci stosowali powszechny terror wobec podziemia niepodległościowego, Mazowiecki pisał w swojej książce, że koncepcja „drugiego wroga” (komunistów) jest wytworem od lat ciągnącej się propagandy antykomunistycznej i antyradzieckiej, którą w nowych warunkach kontynuują ośrodki dywersji w rodzaju BBC, Głosu Ameryki, Radia Madryt i Radia Wolna Europa ze swoim przekazem: „zabijajcie się wzajemnie”. W ten sposób próbuje się – stwierdzał Mazowiecki – zakwestionować owoce „rewolucji społecznej” w Polsce.

  44. TKJ said

    Wklad narodu niemieckiego w swiatowa kulture jest niewatpliwy, choc nieco przesadzony.
    Na niekorzysc Niemcow nalezy zaliczyc podatnosc na propagande w ramach apoteozy posluszenstwa, szczegolnie wobec wladzy.

    Ale trzeba wziac pod uwage nuieuniknione ze wzgledu na sasiedztwo wymieszanie genetyczne ze Slowianszczyzna, mianowicie powiada sie (szczerze przyznaje, ze nie kolekcjonuje linkow), ze posiada ponad 90 procent genow slowianskich, cokolwiek to oznacza. Rownoczesnie pamietajmy o domieszcze germanskiego pochodzenie w wielkiej czesci polskiego spoleczenstwa. Innymi slowy germanie jako rasa to jest mit.

    W ogole samo pochodzenie germanskiego narodu przypisywane jest krolikowi dzikusow z dzidami i wiklinowymi tarczami, Arminiusowi, ktory zdrada wymordowal 22 tysiace sojuszniczego zolnierza rzymskiego oraz rzymskich cywilow zamieszkalych na terenie dzisiejszych Niemiec. Stalo sie to 9 albo 11 wrzesnia 9 roku AD i polozylo kres ekspansji Imperium.

    Do zobrazowania buty germanskiej doskonale pasuje powiedzenie autorstwa tateusza Chyly: Mania wielkosci jest choroba karlow. Tak, panie Ostbaltisz.

    I jeszcze ciekawostka. Tlumaczenie hymnu niemieckiego, wygrzebane na Sieci. Tam jest i o kobietach niemieckich.

    Warto zapamietac, jako ze to moze sie pewnego pieknego dnia stac nasza obowiazujaca patriotyczna piesnia. Zapytajcie Walesy jak nie wierzycie.

    Niemcy, Niemcy ponad wszystko,
    Ponad wszystko na świecie,
    Jeśli zawsze dla obrony
    Po bratersku są złączone
    Od Mozy aż po Niemen
    Od Adygi aż po Bełt
    Niemcy, Niemcy ponad wszystko,
    Ponad wszystko na świecie!
    II
    Niemieckie kobiety, niemiecka wierność
    Niemieckie wino i niemiecka pieśń
    Niech na świecie utrzymują
    Swe dawne piękne brzmienie,
    Niech nas natchną do szlachetnych czynów
    Przez całe nasze życie.
    Niemieckie kobiety, niemiecka wierność
    Niemieckie wino i niemiecka pieśń!

    III – obecnie jedyna oficjalna strofa hymnu
    Jedność i prawo i wolność
    Dla niemieckiej ojczyzny,
    Do tego wszyscy dążmy
    Po bratersku, sercem i czynem.
    Jedność i prawo i wolność
    Są gwarancją szczęścia.
    Kwitnij w blasku tego szczęścia
    Kwitnij, niemiecka ojczyzno.

  45. krawat ks. Ratzingera said

    Zestaw co najmniej zastanawiających zdjęc braci Georga i Józefa Ratzingerów.

    Słuchając najbardziej łzawych opowieści tych braci, po tych zdjęciach można uznać że są nieautentycznymi księżmi.
    Ten brak sutanny albo zamiana koloratki na krawat u obu braci pozwala przypuszczać że B16 strasznie sie męczył w stroju duchownego.

    Wg. wielu z grona soborowych papieży najbardziej tradycyjnym jest B16 – te zdjęcia potwierdzają że strasznie „przyaktorzył” i wyprzedził zawodowego aktora JP2.

    Kto by pomyślał że soborowym papieżem zostanie ksiądz wstydzący się stroju księdza.

    http://freeforumzone.leonardo.it/lofi/Georg-Ratzinger-Baviera/D354834-6.html
    http://freeforumzone.leonardo.it/lofi/Georg-Ratzinger-Baviera/D354834-30.html
    http://freeforumzone.leonardo.it/lofi/Georg-Ratzinger-Baviera/D354834-36.html

    http://freeforumzone.leonardo.it/lofi/La-famiglia-Ratzinger/D8289996.html

    http://freeforumzone.leonardo.it/lofi/Foto-da-Cardinale/D354230-17.html

    http://www.traditioninaction.org/RevolutionPhotos/A168rcRatz-Suit.htm

    B16 i „złamany” krzyż:
    Saturday, July 15, 2006 10:13 PM
    http://freeforumzone.leonardo.it/lofi/Foto-da-Papa/D354231-90.html

    Z księżówką czy biskupką?
    http://freeforumzone.leonardo.it/lofi/Immagini-varie/D354240-4.html

  46. AniaK said

    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/kulisy-nocnej-narady-w-po-tusk-zaatakowal-schetyne/pp0gl

    Jak PiS wygra wybory, to będzie na pana Schetynę 🙂

    Wyraźnie widać że praca zespołowa jest im obca. Wcześniejsze wybory to może wcale nie taki głupi pomysł, ale trzeba się do nich odpowiednio przygotować. Ponieważ z tym liczeniem głosów dorośli mają coraz więcej problemów, to można by w ramach zajęć zespołowych w komisjach wyborczych dać się wykazać dzieciom i młodzieży. Przy okazji byłoby tak rodzinnie. Żeby nie doszło do jakiegoś molestowania, koniecznie dobry monitoring, no i oczywiście trochę cukierków, batoników, napoi, drobne kieszonkowe (około 50 zł) i jak sobie te głosy policzą, tak będzie wyglądała ich przyszłość. Jak już wybierać nie mogą, to przynajmniej niech se losy policzą.

  47. swo said

    Ostbaltisch zaczyna obrzydzać mi wchodzenie na ten blog. Nie mogę pojąć jak taka zdemoralizowana ociekająca krypto-jude-pogano-hitleryzmem volksdeutch-szuja, znalazła tu zaciszny kąt dla swojej obślizgłej propagandy zdrady. Iluż dzielnych, pożytecznych i szlachetnych Polaków zginęło w czasach historycznych prób przez monstra o identycznie zwyrodniałej mentalności?

    A ten znalazł tu dla siebie łaskawą tubę i zakrapia nawet najlepszą strawę swymi wulgarnie sączącymi się szwabo-raso-wymiocinami. To jest ta tolerancja dla gnijącego ścierwa między nami, która przekraczając granicę akceptacji, tak wielokrotnie była przyczyną naszej zguby.

    I jeszcze te jego ciągłe skojarzenia wszystkiego i wszystkich z dupczeniem – typowy objaw jakieś głębokiej patologii duszy w obleśnym stylu z prasy Urbana.

    A na koniec to jego odrażająco żenujące niezrozumienie samego siebie, że nawet jeśli jego cielesność jest iście szwedzka, to jego dusza i percepcja jest czysto talmudyczna.

    Cytat: „obleśny, niski, brodaty stary dziad.” Znalazł się budowniczy krwawej utopii, w której miejsce jedynie dla Barbii i Kena. Że takie gnidy chodzą między nami, to odbiera wiarę w człowieka.

    „Heinrich Himmler w dokumencie z dnia 15 maja 1940, proponuje aby na terenie Polski pozostały jedynie czteroklasowe szkoły powszechne, wpajano by w nich zasadę, iż nakazem bożym ludności polskiej jest posłuszeństwo wobec Niemców.”

    Czy to takie trudne do pojęcia, że wmawianie komuś jego „gorszość w oczach bogów”, to jedna z najbardziej ordynarnie trywialnych technik wojny psychologicznej zmierzającej do podporządkowania go sobie i narzucenia wewnętrznie zaakceptowanego zniewolenia? I to jesto to co tutaj sączy Polakom ta okultystyczna Ost-gnida.

  48. TKJ, z tymi karłami to nie byłbym taki pewien – chyba że wskazać na świadków niecodziennych donieseń, o których zaraz wspomnę. Od czasu do czasu spotykam się ze wzmiankami o złotowłosych Arioceltach czy Ariogermanach, którzy mierzyli ponad 2m, a nawet 2,5-3m i wojując, wzbudzali wszem i wobec respekt i strach paniczny. Rzymianie – antyczna potęga o jajach ze stali – nie była w stanie tych żywiołów ujarzmić, a w słynnej bitwie w Lesie Teutoburskim (wódz Arminiusz, 9 rok n.e.), rośli Germanie wycięli TRZY LEGIONY RZYMSKIE – a przecież cały osprzęt mieli o wiele gorszy. Zbyt dużo zbyt wiarygodnych donieseń o groźnych wielkoludach z Północy (nie mylić z Gigantami z Biblii – to odrębny gatunek, czasy paleostarożytne!), by można je uznać za konfabulację. A ostatnie tego rodzaju świadectwo, o którym wiem, pochodzi z początków XVIII w., z Saksonii chyba. Notabene jeszcze sam Żeromski w książce „Wiatr od morza” wzmiankował, chyba z kompleksu gnidy, chcąc ugryźć piórem, o ‚SASACH O ŁAPIE WIELKIEJ…’, plus inne podobne antynomiczne epitety, które mi uleciały. Pytanie brzmi: co spowodowało redukcję gabarytów tych niewątpliwych nadludzi do „normalnego” poziomu? Kopulacja z niegermanami? Odstrzał przez małych-zalęknionych? Jakaś dieta, chemia, czynniki środowiskowe? Jeśli opcja no.1, to strach pomyśleć, strach zapytać, ile wówczas, przed uzyskaniem germańskiej domieszki krwi=cząstki ducha, warci byli Słowianie czy nieznanej proweniencji Piktowie z wysp brytyjskich, nim w ogóle powstało to celtyckie B’rith-ain? {…Które żydzi Cromwella cynicznie przerobili na B’rith B’nei – największa organizacja żydowskich „(skurwy-)synów przymierza” (z Szatanem?), tak jak -wypuszczając od czasu do czasu próbny balon zwiększenia koszeryzacji, celem wysondowania nastrojów wśród gojów- etymologię naszej „krainy pól” chcieliby oficjalnie przerobić na Polin=”tu spocznij” – jak by to oni założyli ten kraj, kur.wy je.bane!!! Wcześniej chcieli Polskiego Orła – typowy Aryjski Herb – usunąć z koszulek piłkarzy reprezentacji, lecz rozjuszeni kibice wnet by zlinczowali cały zażydzony PZPN, potem może jeszcze ośmieleni idąc na kne-Sejm (w piłce kopanej np. Engel i Szaranowicz to wybielone żydy, a Lato- za komuny gieroj, dziś płatny szabesgoj), więc trza było natychmiast ustąpić, w hańbie i niesławie. Oby takiej obywatelskiej czujności i werwy było u nas jak najwięcej! :D}

  49. Juliusz Prawdzic-Tell said

    http://www.fakt.pl/szef-gestapo-heinrich-mueller-zostal-pochowany-na-cmentarzu-zydowskim,artykuly,426700,1.html

    Jak był obrzezany to został pochowany na cmentarzu żydowskim, bo Nieobrzezańca by tam przecież NIE POCHOWALI. Po zdobytym przez Armię Czerwoną Berlinie włóczyło się tysiące ludzi z Gwiazdami Dawida, że Berlin robił wrażenie miasta ŻYDOWSKIEGO a teraz został nawet ogłoszony Miastem Żydowskim.
    Jest więc pytanie: SKĄD SIĘ TAM WZIĘŁO TYLU ŻYDÓW? W Niemczech słyszałem taka wersję, że Hochenzollernowie osiedlili w Berlinie kilka tysięcy rodzin hugenockich, które Powróciły do judadizmu a były to rodziny wielodzietne.

  50. bemek said

    A, i proszę o Słowa wsparcia dla Pana Wandaluzji, pewnie od Panów dotrą. Mam nadzieję, że nawet od „Poganina”.

  51. Wracam po jakimś czasie z Polski do Szwecji, zatem wracam do komputera, jak i na łamy Gajówki. Nazbierało się tego jak zwykle mnóstwo i wszystkich nowości powysyłanych na moją skrzynkę mailową nie zdążyłem jeszcze przejrzeć. Mimo to już po paru godzinach czuję się zbity z tropu – ileż to mnie ominęło! Zmarła stalinowska kanalia za którą będzie się wywieszać czarne wstążeczki, Kerry zgrywa jak zwykle błazna, Jose Dzieńdoberek wygłupia się jak zwykle u katolemingów wywołując westchnięcia zachwytu, Net… Nen… Jak to się czyta i pisze, tego nigdy nie wiem. W każdym razie jakiś tam Net czy inny huj coś znowu pierdzieli pod nosem wywołując ataki śmiechu wśród osób normalnych. Guła bronił Selmana. Niektórym przypomniała się osoba Tadeusza Rozwadowskiego co było też okazją by ponarzekać na bierność Dmowskiego w 26′ i przypomnieć wszystkim kuzyna Selmana. Włoskie katolemingi poprosiły o coś Jose Dzieńdoberka, na co ten (choć lubi gadać) zapewne nie powie nic. Albo będzie ględził o mniłości. Jako dziecko byłem gwałcony bo bałem się mojej dentystki-psychopatki. Po dwóch godzinach rwania ropiejącego zęba bez znieczulenia i wrzeszczenia na mnie, że mam się zamknąć nic chyba dziwnego. Pobito jakiegoś holenderskiego pedała w Moskwie. Przypomniało się UPA. Warszawiacy okazali się być miastem idiotów i zdrajców, ale jakie miasto (syf, brud, burdele, sex-shopy, galerie handlowe, McDonaldy, galerie sztuki artystów nowoczesnych, Wiejska, Srejska i Stelmana), takie też wyniki referendum. Ktoś zrobił fałszywe Objawienie, a gramatykę wytknął Fran SA. Czasami wyjątkowo niezawodny. Kurwy z TVNu blokowały jakieś spotkanie i nie było nikogo kto by im tam dał po pysku. Działacze pro-life wolą odprawiać różaniec za bydło i hołotę, niż je rozgonić. WHO to zgraja pedofilów co i tak wiemy od dawna. Światowe bogactwo w rękach Rotschildów i innych lordów narko- i pornobiznesu. Ktoś twierdzi, że jazda samochodem jest prosta. Ja prawa jazdy boję się zdawać bo jak byłem mały to myślałem, że jest wajcha od biegów, gaz i hamulec. Potem dowiedziałem się o sprzęgle. Od tamtej pory uważam, że moje życie stało się bardziej skomplikowane 🙂 Ponad to pan Boydar dał link do kolejnego sprzedawanego przez W. Brytanię lotniskowca. Szkoda, że po tym jak zostałem nazwany psycholem i podałem jeszcze chyba tego samego dnia link do artykułu o tamtym lotniskowcu, to przeprosin do dziś nie przeczytałem. Najwyraźniej łatwo wyśmiać rzeczy dziwne, dopóki nie ukażą się tutaj jako artykuł 🙂

    Wróciłem więc na Gajówkę już po 18-stych urodzinach (23.10) w nadziei, że znajdę coś pozytywnego. Parę rzeczy się znalazło, lecz przysłoniły mi je ogromne uśmiechy Kerry’ego, Huja i Papy.

    Nawet mój kot wygląda na zdegustowanego.

  52. JO said

    Ad.51. Witam Panie Grunholz. Blogoslawienstw, Lask Bozych I Darow Ducha Swietego…Wolnej Katolickiej Polski….Panu Zycze na Pana 18 Urodziny , by w doroslym Zyciu Pan majac Wielodzietna Rodzine Spelnil Oczekiwania Boga I Ojczyzny w Drodze do Raju majac u Boku Bogobojna Zone.

    JO

  53. Luxeuro said

  54. osoba prywatna said

    Frostie Dancing To Shake Your Tail Feather!

  55. swo said

    Stare, znane ale zawsze warto przypominać:

    Okupacyjne władze niemieckie Generalnego Gubernatorstwa podejmowały działania mające na celu uniemożliwienie rozwoju kulturalnego ludności polskiej w szerokim zakresie, główne wytyczne w tym zakresie zawierał program polityki narodowościowej opracowany przez Urzędu do spraw Rasowo-Politycznych NSDAP, przedstawionych na konferencji w niemieckim MSW w dniu 23 listopada 1939. Dokument stwierdzał m.in.:

    „Uniwersytety i inne szkoły wyższe, szkoły zawodowe, jak i szkoły średnie były zawsze ośrodkiem polskiego szowinistycznego wychowania i dlatego powinny być w ogóle zamknięte.”
    „Nauka w ważnych narodowo dziedzinach, jak geografia, historia, historia literatury oraz gimnastyka, musi być zakazana”

    Hans Frank wydał polecenie pozostawienia Polakom: tylko takich możliwości edukacyjnych, które ukazałyby im beznadziejność ich położenia jako narodu.

    Odrębną politykę oświatową władze Rzeszy prowadziły wobec ludności ukraińskiej Generalnego Gubernatorstwa, która znajdowała się w pozycji uprzywilejowaną w stosunku do Polaków.
    Utworzonych zostało m.in. 12 nowych szkół gimnazjalnych w dystrykcie galicyjskim oraz stworzono Ukraińcom możliwość kontynuowania nauki na poziomie szkół wyższych w całej III Rzeszy.
    Ukraińcy uzyskali również możliwość tworzenia własnych narodowych kuratoriów oświaty dla szkół.

    W gazetach niemieckich wydawanych po polsku, pracowali głównie Volksdeutsche (wszyscy redaktorzy naczelni), w większości zaciekli naziści. Nieliczni dziennikarze polscy podjęli pracę w tzw. prasie gadzinowej, większość odmówiła współpracy za co ponieśli surowe konsekwencje – zginęło ok. 350 dziennikarzy.

    Głównym celem propagandy niemieckiej było wywołanie odpowiedniego klimatu psychologicznego w polskim społeczeństwie – wywoływanie przekonania o niezwyciężoności potęgi niemieckiej, poczucia zniechęcenia, szerzenie kompleksu niższości i poczucia winy narodu polskiego,

    celowa dezinformacja, stosowanie cenzury, przemilczenie (nie podawanie informacji o wydarzeniach istotnych dla narodu polskiego), podkreślanie rzekomego braku zdolności Polaków do rządzenia i samodzielnego bytu politycznego, szerzenie informacji o niższości gospodarczej, czy też rzekomej konieczności odwszawiania miast polskich itd.

    Szczególny nacisk położono na „informowanie” społeczeństwa o celach ekspansji Niemiec w Europie, bezprawną agresję na niepodległe kraje i ich wyzysk ekonomiczny uzasadniano chęcią stworzenia „Nowego Porządku Europejskiego” (niem. Die Neuordnung Europas), co miało nastąpić na drodze „wytworzenia specjalnej solidarności europejskiej”.

    Niekorzystne stosunki ekonomiczne, faworyzujące Niemcy, które odbywały się kosztem państw podbitych, próbowano przyćmić mitem iż „Rzeszy chodzi o zadowolenie całej Europy”. W nowej nazistowskiej wizji Europy, która miała być utworzona na podstawie bliżej niesprecyzowanego planu lub umowy – jak określił niemiecki minister Walter Funk mówiąc o „gospodarczym obliczu przyszłej Europy”, chodziło by o zasadę podporządkowania innych państw gospodarce Niemiec (która miałaby dominującą rolę w przemyśle), a inne kraje spełniałyby rolę zaplecza surowcowego i rolniczego… itp. itd.

  56. JO said

    Dzis sie podlamalem- mlode w miare malzenstwo Polskie emigrantow w Anglii, widac, ze niezabardzo wyksztalcone na uwage o promowanym sexizmie w Anglii by uwazali na zagrozenie dla Syna iCh…

    ….odpowiedzieli, ze czsy sie zmieniaja, co dla Nas starych moze byc dziwne, to dla Mlodych normalne…

    Iiii(Uwaga ) Powiedzieli , Patrzac na Syna, ze nie wiadomo jakiego Partnera przyprowadzi do Domu, czy Kobiete, czy Mezczyzne !!!!!!

    Podlamalem sie

  57. Juliusz Prawdzic-Tell said

    http://naszeblogi.pl/41973-hieny-rzucily-sie-sobie-do-gardel-o-reszte-padliny

    Michał Karnowski „Słucham tych taśm i widzę, jak spływa po gębach obecnych rządców tłuszcz , jak rwą ten postaw sukna „…
    ”Tym bardziej wątpliwe by kojarzyli poniższy cytat: Rzeczpospolita to postaw czerwonego sukna, za które ciągną Szwedzi, Chmielnicki, Hiperborejczykowie, Tatarzy, elektor i kto żyw naokoło. A my z księciem wojewodą powiedzieliśmy sobie, że z tego sukna musi się i nam tyle zostać w ręku, aby na płaszcz wystarczyło; dlatego nie tylko nie przeszkadzamy ciągnąć, ale i sami ciągniemy. A skoro nie kojarzą słów, które książę Bogusław Radziwiłł szczerze i nieszczęśliwie dla siebie wyznał Andrzejowi Kmicicowi, to pewnie i nie skojarzyły im się z najnowszymi taśmami rzuconymi narodowi z trzewi Platformy Obywatelskiej. „…
    ***
    Nie porównujmy Tuska do Bogusława Radziwiłła, gdyż skurwysyństwo Tuska nie wynika raczej z głupoty niż wyrachowania politycznego. Cóż mieli bowiem robić Radziwiłłowie wobec Potopu Rosyjskiego, jak iść z Wrogiem na Wroga? WSZYSTKO było skutkiem wzięcia Polskiego Cromwella do niewoli przez Tatarów pod Beresteczkiem. Chan oddał go Sułtanowi a ten mianował go Psem w Budzie Tureckiej i wysłał Przeciw Polakom. Pod Batohem Sułtan rozgromił Polaków i zajął Kijów, który zniszczył NIEMIŁOSIERNIE, a gdy Litwini odbili go to uwalniony Cromwell uciekł jako Orzeł Kaukazu do Moskwy, gdzie został przyjęty JAK KRÓL.
    Car powołał Bank Rosyjski, który okazał się najbardziej MAKABRYCZNYM bankiem w historii, ale sfinansował wojnę z Polską o Ukrainę i Rosyjski Potop. W Sztokholmie powołano zaś specjalnie dla wojny z Polską Bank Szwedzki, z DZIESIĘCIOPPROCENTOWYM Kapitałem Kredytowym, jakim Anglicy PODBILI ŚWIAT. Rzeczpospolita padła więc po bitwie pod Batohem z Sułtanem jako CROMWELLEM ofiarą Banku Złodziejskiego – bo tak nazwał tą broń Profesor Haisig – oraz Banku Angielskiego, pod jaką nazwą przeszedł do historii szwedzki bank POTOPOWY.
    Tusk był funkcjonariuszem granicy niemiecko-żydowskiej na Wiśle, którą reprezentował nałożnik Hitlera Geremek, po zamordowaniu którego przez bułgarskiego kamikadze nastała granica niemiecko-angielska na DONIE. Rolę banków Rosyjskiego i Szwedzkiego gra tu dystrybucja Satelitarnej Detekcji Złota – ważniejsza od RUCHANIA Tadeusza Mazowieckiego przez Boskiego Adolfa.
    We wrześniu była w Polsce Ruhanna ze Śledztwem w/s Ruchania Tadeusza Mazowieckiego. Śledztwo to prowadziła w gdańskim NEPTUNIE, co mi się nie podobało, gdyż w Neptunie to powinno być śledztwo w/s Matki Kanclerz Merkel a w/s Mazowieckiego powinna jechać od Nowogródka Litewskiego.

  58. revers said

    Bombardowanie Syrii przez lotnictwo narodka milujacego pokoj i przstrzegajacego prawo miedzynarodowe

    http://rinf.com/alt-news/breaking-news/cnn-israel-behind-attack-on-syrian-military-base/

    Nie lepsza hucpa z 26 wypuszczonymi na wolnosc Palestynczykami z wiezien i obozow – ale za 5000 mieszkan w nowych osiedlach dla mordek

  59. bart_w said

    Arminius byl aliantem Rzymu I jako wodz Germanow walczyl po stronie Augusta na wschodnich rubiezach. Po powrocie do faterlandu zdecydowal sie podstepem spowodowac przemarsz legionow na pomoc ktoremus z oppidow, przy czym doradzil trase przez wawozw laskku Teutonskim, gdzie Rzymianie nie mogli rozwinac linii na wiecej niz osmiu zolnierzy w szeregu I tam ich zarzucil dzidami. Powiadal, ze wypowiedzial przyjazn cesarzowi z tego powodu, ze ten zyeliminowal republike na rzecz odpowiedzialnej dyktatury. Ale prawdziwa przyczyna mogla byc bardziej prozaiczna. Otoz August wyslal poselstwo przymierza do Luigow, a tego szkop scierpien juz nie mogl.

    Ksiazka „Terra Incognita” beletryzuje nieco te sytuacje.

  60. Juliusz Prawdzic-Tell said

    Ad. 39: Ostbaltisch powiedział/ – 2013-10-31 (czwartek) @ 09:11:11

    Gdy byłem na uniwersytecie to uczono mnie, że Długogłowość jest Śródziemnomorskością, co zaprotestował Sulimirski z Londynu tym, że na Mazowszu mamy w późnym neolicie typ Mazurski i Aryjski-długogłowy. Potem ogłoszono Mumie Kaszgarskie o „europejskim typie długogłowym” – WSZYSTKIE jasnowłose lub rude. Byli to wypędzeni przez Ariów (kultura amfor kulistych) Tocharowie-Hellenowie czyli Grecy z zachodniej Ukrainy kultury pucharów lejkowatych.
    U Niemców jest bardzo duży odsetek Długogłowców, co uważano za Śródziemnomorskość, ale okazało się, że NIE MA typu śródziemnomorskiego tylko Orientalny, rozniesiony przez Arabów. W Galii Arabowie utworzyli 2 księstwa udzielne: Synów Jezusa w Prowansji i Synów Dawida w Langwedocji, czyli Katarów i Albigensów. Najostrzejsza granica antropologiczna w Europie jest na Loarze, gdyż przez kilkadziesiąt lat Wojennej Granicy na Loarze, fortyfikowanej SETKAMI zamków, strzegli Arabowie, skąd wycofali się dopiero po bitwie w Czarnym Lesie nad Seretem, od której Morze Pontyjskie nazwano CZARNYM.
    Przypomina to Radę Królewską po buncie Doroszenki. Król: CZY TURCY KIJÓW ZDOBĘDĄ? z czym zgodzili się wszyscy. – ALE CZY UTRZYMAJĄ? na co zapadła cisza, którą musiał przerwać Koryciński: SĄDZĘ, ŻE PRZY POMOCY PYSZNYCH HAREMÓW UTRZYMAJĄ, co też zaakceptowano Milczeniem. Milczenie to przerwał Król salomonowym wnioskiem: NO TO DAJEMY KIJÓW MOSKWIE, bo z naszą asekuracją go utrzyma. Potwierdza to słuszność Freuda, że podstawą RASSENPOLITIK jest SEKSUALPOLITIK, co wyłożył krakowski Żyd w PRAWIE WYŻSZEJ RASY. Przez Wojenną Granicę na Loarze nie przeniknął nawet pieniążęk, ale Francja padła ofiarą kolonizacji seksualnej, jak Polska po roku 1945.
    Dominujący Europę typ Śródziemnomorski nie jest więc żadną Kolonizacją Włoską, ale masońską kolonizacją seksualną. Masoneria zaś to świecka struktura rabinacka a KAŻDY rabin jest Synem Jezusa Chrystusa. W Chinach były Urzędowe rzezie Miedzianogłowych czyli Sarmatów a potem Długonosych jako Hunów, co w Europie nie jest potrzebne, gdyż rudych wytępiono Szczuciem a blondynów GENIALNYM połączeniem konspiracji seksualnej z finansową. Obiecanie POLKOM miliona ton złota z satelitarnej detekcji za TUSKOWANIE Funkcjonalnej Chronologii Architektury Niemieckiej jest tego przykładem.

  61. Szanowny Panie Gajowy,
    Mój przyjaciel, co mieszka w Królewcu poinformował mnie, że między innymi na Pańską stronę jest nałożona federalna blokada (czyt. cenzura).
    Taki oto komunikat się mu wyświetla:

    „Уважаемые пользователи!
    Мы приносим свои извинения, но доступ к запрашиваемому ресурсу ограничен.
    Возможные причины ограничения доступа:
    Доступ ограничен по решению суда или по иным основаниям, установленным законодательством Российской Федерации.
    Сетевой адрес, позволяющий идентифицировать сайт в сети «Интернет», включен в Единый Реестр доменных имен, указателей страниц сайтов сети «Интернет» и сетевых адресов, позволяющих идентифицировать сайты в сети «Интернет», содержащие информацию, распространение которой в Российской Федерации запрещено.
    Проверить наличие сетевого адреса в Едином реестре можно в разделе «Просмотр реестра» на сайте http://www.zapret-info.gov.ru.
    Сетевой адрес, позволяющий идентифицировать сайт в сети «Интернет», включен в Реестр доменных имен, указателей страниц сайтов в сети «Интернет» и сетевых адресов, позволяющих идентифицировать сайты в сети «Интернет», содержащие информацию, распространяемую с нарушением исключительных прав.
    Проверить наличие сетевого адреса в Реестре можно в разделе «Просмотр реестра» на сайте nap.rkn.gov.ru.

  62. Brat Dioskur said

    ad59.
    Dziwie sie ,ze nawet 8 zolnierzy moglo stanac w linii ,bo kolumna Rzymian rozciagnieta byla na dl.10 km ,wiec dzicz z zasadzki miala oczywista przewage.

  63. Juliusz Prawdzic-Tell said

    http://www.empik.com/wieczny-grunwald-twardoch-szczepan,p1080599587,ksiazka-p?gclid=CI2tkqqOw7oCFYdZ3godHmkArw

    Wieczny Grunwald wygląda na norymberską sagę Duererów. Skoro dziewczyna włóczyła się po Wawelu i była bardzo ładna to znaczy, że dla SPROWOKOWANIA króla, który był psem na kobiety. Znaczy to, że Tatuś pracował na Wawelu i wystawiał córeczkę królowi, który NIE WYTRZYMAŁ gdy podczas Pozowania musiał JĄ oglądać. Dostała za Pierwszym Razem szkarłatną (czyli szlachecką) suknię i sakiewkę z dukatami. Jednak podczas polowania na jelenie koło Sandomierza król spadł z konia, podyktował Testament i Umarł, a ponieważ w testamencie nie było słowa o Córeczce to Tatuś był Rozgoryczony.
    To świadczy, że ta sprawa epizodem nie była. W katedrze sandomierskiej wisi Przedśmiertny portret Kazimierza III Wlk na tle Pienin, bardzo podobny do KAROLA WIELKIEGO w Luwrze z Parlamentu Paryskiego, w którym niektórzy dopatrują się DUERERA. Został on prawdopodobnie zawieszony w Parlamencie jako ZBAWCA FRANCJI a przemianowany na Karola Wlk dla ochrony przed Anglikami. Można z tego wnosić, że był malowany na zamku sandomierskim, gdzie Dyżur Seksualny pełniła Córeczka, toteż Rozgoryczony malarz po doraźnym zapacykowaniu sprzedał malunek kapitule sandomierskiej i wrócił do Krakowa, żeby za zarobione przez Córeczkę pieniądze otworzyć Burdel, gdzie szefowała Córeczka.
    Po nastaniu Świętej Jadwigi burdel wywłaszczono toteż Paszko Kazimierzowc udał się do Norymbergii, gdzie jako RYCERZ wstąpił do zakonu Krzyżackiego, aby zostać zabitym pod Grunwaldem przez Litwinów.

  64. Juliusz Prawdzic-Tell said

    ad. 59: bart_w powiedział/a – 2013-11-01 (piątek) @ 02:42:33

    Nie słyszałem o poselstwie Oktawiana Augusta do Lugiów-Łużyczan. Podbój przez Oktawiana Augusta Germanii między Renem a Łabą był Odpowiedzią na wandalski protektorat nad Tracją, gdyż Wandalowie – wobec oblężenia przez flotę rzymską Taurygi-Krymu – kazali Trakom z Aleksandrii Trojańskiej (Troi na Złotym Rogu) zagarnąć NAJWIĘKSZY ŁUP W HISTORII w LabirybirTHOSIE-Athosie: http://www.wandaluzja.com/?p=p_293&sName=23.-konstantynopol
    Wiadomo mi tylko o poselstwie Nerona do Gotów nadbałtyckich PO uznaniu przez Lugiów-Łużyczan protektoratu rzymskiego.

  65. Lily said

    Slyszeliscie,Jonathan Pryce z wizyta w Polsce.Odwiedzi Poznan i Krakow… Cyrk,cyrk…

  66. Juliusz Prawdzic-Tell said

    http://niezalezna.pl/47804-nacjonalisci-ktorzy-poklosia-nie-chcieli-amerykanski-dziennik-wskazuje-wroga

    Amerykański dziennik „New York Times” po raz kolejny znalazł „wroga” świata lewicowego. Tym razem są to… Polacy. Gazeta, która zasłynęła z artykułów na temat Polski, tworzonych we współpracy z dziennikarzami „Gazety Wyborczej”, teraz promując kontrowersyjny film „Pokłosie”, określiła osoby krytykujące go jako polskich „nacjonalistów”.
    ***
    „Pokłosie” Grossa jest SZALBIERSTWEM, tak jak „Sąsiedzi”. Tak bowiem, jak artykuły o CZESKIM pochodzeniu Skarbu Tysiąclecia czyli Majestatycznego Skarbu Czyngis Chana, od którego Żydzi zostali ODPĘDZENI Orłami Piastowskimi, są kuriozum w rodzaju sojuszu Benesza ze Stalinem i Hitlerem, tak „Sąsiedzi” są ZAMAZYWANIEM Imperatywu Atakowania przez Japończyków USA znalezioną w Białymstoku podczas śledztwa Abwehry w Jedwabnem uwierzytelnioną politycznie KARTĄ ATLANTYCKĄ – rozciągającą Folwark Żydowski od Renu do Morza Arabskiego i Pacyfiku Japońskiego: http://www.ahistoria.pl/index.php/2012/06/tajemnicza-mapa-rownie-tajemniczego-mauricea-gomberga/
    Do Oskarżonych o Oszustwa Historyczne i Prawne wypada mi dołączyć New York Times.

  67. Ad.52

    Dziękuję za bardzo miłe życzenia urodzinowe panie JO. Chociaż Wolnej i Katolickiej Polski życzyłbym wszystkim tutaj zebranym każdego dnia, aż do skutku. A najlepiej jakby ze słów przejść też w czyny.

    Latem spotkałem się z Panem Janem Szczepanikiem. Miałem też okazję trochę u niego pobyć i poznać jego rodzinę. Jej, oraz swoją niesamowitą historię opisał tutaj:
    http://christiania.neon24.pl/post/90014,boze-ktory-wszystko-znasz

    Równo tydzień temu, bo w nocy z piątku na sobotę jechałem autobusem z Łomży do Warszawy. Usiadłem obok pewnego mężczyzny, któremu się z początku wcale nie przyglądałem. Zapoczątkowałem rozmowę jakąś godzinę później, całkowicie przypadkiem, gdyż prosząc o to, by mnie obudził kiedy dojedziemy do Warszawy (wysiadał w Łodzi). Nie zasnąłem jednak, gdyż przez kolejne dwie godziny rozmawialiśmy. Ja na wpół żywy, przez większość czasu z zamkniętymi oczami. Mimo to słuchałem go uważnie. Było o czym rozmawiać… Chociaż to on przez większość czasu mówił. Dopiero po jakimś czasie zdradził, że jedzie do Częstochowy na spotkania charyzmatyczne. Powiedział mi wiele rzeczy, których do tej pory nie wiedziałem. Opowiedział historię niesamowitych osób, o których istnieniu (ze wstydem przyznaję) nie miałem pojęcia. Nie przyglądałem się mu. Siedział obok, ja jednak zmęczony, głodny, śpiący i mając w pamięci dawną chorobę lokomocyjną, wolałem patrzeć przez siebie. Kiedy dojechaliśmy na Okęcie, wysiadł razem ze mną. Wtedy po raz pierwszy mu się przyjrzałem i w pełni szczerze powiedziałem „Pańska twarz jest mi znajoma. Kogoś mi przypomina”. On jednak uśmiechnął się tylko i mi się po raz pierwszy przedstawił. Grzegorz. Z pozoru typowe imię, nic mi z początku nie powiedziało. Uznałem, że ta twarz też jest tylko dosyć typową. Kiedy miałem iść zaczął mówić. Po raz kolejny wspominał o Częstochowie, teraz otwarcie zachęcał mnie, bym zmienił plany i tam teraz pojechał. Powiedziałem, że za sześć godzin mam samolot i nie mogę zmienić planów. On na to, że to nic i na pewno się tam kiedyś spotkamy. Powiedziałem, że na pewno i pożegnałem się.

    Później skojarzenia same mi się nasunęły, zwłaszcza odnośnie tego jak on wyglądał. Mimo to nie dopuszczam tej myśli do siebie do dziś. Uznałem jednak, że Gajówka to dobre miejsce by się tym podzielić, gdyż wielu ludzi tutaj lubię, ufam, oraz uważam, że posiadają wiedzę dalece wykraczającą poza to, co jest mi znane. Ciągle wiem za mało.

    Mimo to jaki był powód, że to napisałem? I skąd ta wzmianka o Panie Szczepaniku? Może dlatego, że to tylko dwa przypadki z tego roku, chociaż było ich odrobinę więcej. Przypadki, które zmuszają do ogromnych refleksji, pogłębiają wiedzę. Spotkania z których wychodzę z głową pełną myśli i pytań: co dalej? Co to znaczy? Czemu nigdy wcześniej nie spotykałem takich ludzi, a teraz gdziekolwiek się bym nie udał, spotykam osoby kierujące mnie w jedno i ciągle to samo miejsce? Znalazłem też swój dawny różaniec. Kompletnie zapomniałem o tym, że dostałem go na komunię. Drzewo różańcowe, wyjątkowo gładkie w dotyku. Podarowała go mojej mamie, która była pielęgniarką pewna zakonnica. Ja używałem do tej pory innego, nie pamiętałem o nim. Ale znalazł się znowu w moich rękach. Równo trzy dni temu.

  68. prusak said

    Większość wpływowych mediów prywatnych należy do Niemców. Z kolei prezesi dużych grup medialnych mają w życiorysach współpracę z PRL-owskimi służbami.

    Do kogo należą polskie media? Analiza najważniejszych stacji i tytułów prasowych budzi przerażenie. Wydaje się, że kapitał niemiecki ma większy wpływ na polską prasę niż w czasie zaboru pruskiego, a media z polskim kapitałem przefiltrowane są post-sowieckimi funkcjonariuszami peerelowskiej bezpieki. Rynek wydawniczy podzielił się na kilka koncernów (zwłaszcza z kapitałem niemieckim) i wziął cały sektor, od dzienników informacyjnych po czasopisma kobiece i kulinarne. Nitki medialnych zależności prowadzą zazwyczaj do Berlina.

    Niemcy od tabloidu po sport

    Hegemonem wydawniczym w Polsce jest niemiecki Axel Springer AG, który po fuzji ze szwajcarskim wydawnictwem Ringier AG w 2010 r. działa w Polsce jako Ringier Axel Springer Polska. Potentat wydaje ponad 150 gazet i magazynów w ponad 30 krajach. Niemiecki koncern wydawniczy posiada w Polsce m.in. takie tytuły, jak: “Fakt”, “Newsweek Polska”, “Dziennik” (49 proc. udziałów w spółce wydawcy Infor Biznes), “Forbes Polska”, “Przegląd Sportowy”, “Sport”, “Auto Świat”, “Komputer Świat”, “Dziewczyna” czy “Popcorn”. Wydawnictwo w 1946 r. założył Niemiec Axel Springer. Cele statutowe są do dzisiaj proste i znamienne. “Odrzucać wszelkie formy ekstremizmu politycznego” – co w Polsce może być odczytywane, zgodnie z linią wydawnictwa, jako krytykę prawicowych ugrupowań, którym z łatwością przypisuje się łatkę “skrajnej prawicy”. Kolejne motto Axel Springer AG to “Działać na rzecz pojednania Żydów i Niemców oraz popierać podstawowe prawa Izraela”. Z tego powodu niemiecki wydawca atakowany jest przez lewicę i środowiska muzułmańskie, coraz liczniejsze w Niemczech i Europie. Prożydowska polityka Axel Springer musiała uderzyć w Polskę, co wpisywało się chociażby w zapowiadane przez Żydów upokarzanie Polaków za rzekomą opieszałość przy zwrocie tzw. mienia pożydowskiego oraz jednocześnie wybielało Niemców – zbrodniarzy wojennych. Taki cel miało użyte wielokrotnie sformułowanie “Polskie obozy koncentracyjne”, które ukazało się w kilku czasopismach wydawanych przez koncern Axela Springera, jak: “Bild”, “Focus” czy “Die Welt”. Zresztą po artykule w piśmie “Focus”, polska ambasada zażądała publikacji sprostowania, a wydawca ważnej części mediów prasy w Europie i Polsce zwyczajnie odmówił, podpisując się jednocześnie pod spychaniem odpowiedzialności za holokaust na Polaków. W takich rękach jest polska prasa od bulwarówek, dzienników przez tygodniki, miesięczniki, na magazynach dla młodzieży czy miłośników sportu kończąc.

    http://slomka.bloog.pl/id,334139441,title,Niemiecki-monopol-w-prasie-regionalnej-w-Czechach-i-Polsce,index.html?smoybbtticaid=611968

    http://www.naszapolska.pl/index.php/categories/polska/18179-polskie-media-w-rekach-niemcow
    http://www.bibula.com/?p=70748

    Zasady spółki

    Axel Springer AG jest jedynym niemieckim wydawnictwem, które odmówiło publikacji reklam lewicy w kampanii wyborczej w roku 2005[3].

    Stałe dyrektywy wydawnictwa[4]:

    Stać na straży prawa i wolności w Niemczech, w kraju należącym do rodziny narodów Zachodu, popierać zjednoczenie Europy.
    Działać na rzecz pojednania Żydów i Niemców oraz popierać podstawowe prawa Izraela.
    Wspierać Sojusz Transatlantycki oraz być solidarnym ze Stanami Zjednoczonymi w ramach wspólnych wartości wolnych narodów.
    Odrzucać wszelkie formy ekstremizmu politycznego.
    Popierać zasady społecznej gospodarki rynkowej.

    W 2008 Zarząd Główny Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, w reakcji na rezolucję Związku Dziennikarzy Niemieckich Landu Hesji, przyznał tytuł Hieny Roku wydawnictwu Axel Springer Verlag „za podjudzanie przeciwko sobie Polaków i Niemców poprzez artykuły towarzyszące – w polskich i niemieckich gazetach tego wydawnictwa – europejskim mistrzostwom w piłce nożnej”.

    Chodziło o serię artykułów, które podczas Mistrzostw Europy w 2008 roku ukazały się w należących do Axela Springera dziennikach: polskim „Fakt” i niemieckim „Bild”, w których obie gazety wzajemnie obrzucały stronę przeciwną obelgami z podtekstem nacjonalistycznym. Zdaniem dziennikarzy niemieckiego tygodnika „Die Zeit” Axel Springer „kolejny już raz inscenizuje konflikt, który toczy się po obu stronach Odry na zasadzie lustrzanego odbicia (…) Springer zawsze chętnie jątrzy – po obu stronach”.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Axel_Springer_AG

  69. Św. Szymon z Trydentu said

    Męczeństwo Św. Szymona z Trydentu 24-go Marca z rąk judeosatani

    fragment z Żywotu świętego Szymona, Dziecięcia i Męczennika (żył około roku Pańskiego 1470)

    „ dnia 24 marca roku Pańskiego 1475, we wtorek wielkiego Tygodnia, zgromadzili się żydzi w Trydencie w Tyrolu w synagodze, aby poczynić przygotowania do wszystkiego, co im potrzebnem było do uroczystego obchodu Paschy , to jest ich Wielkiejnocy. Wtem ktoś poddał myśl aby dla odnowienia i zadowolenia nienawiści przeciw Ukrzyżowanemu zarzezać dziecko chrześcijańskie. Wszyscy nad wnioskiem tym wielce się ucieszyli, a lekarz Tobiasz przyrzekł ofiarę dostawić. W środę wieczorem kiedy katolicy znajdowali się w kościele na nabożeństwie, zwabił do siebie słodyczami chłopczyka zaledwie kilkuletniego, i zaprowadził go do domu Samuela ,jednego ze znaczniejszych żydów. W Wielki Czwartek wieczorem uprowadził Samuel chłopca do domu stojącego tuż przy synagodze, i o północy rozpoczęli żydzi czyn od którego wspomnienie włosy na głowie stawają. Zawiązali chłopcu usta i gardło chustk a, zdarli z niego odzienie , rozciągnęli mu ręce w kształcie krzyża, podczas gdy inni trzymali go za nogi. Najprzód Samuel zranił go nożem na prawem ramieniu i wyciał kawałek ciała. Oczy widzów zabłysły radością, gdy ujrzeli krew chrześcijańską, chciwie chwytając ja na misę. Następnie wziąwszy nożyczki siekł niemi prawą twarz niewinnego, i wykroiwszy z niej kawałek ciała, wrzucił do misy. Potem dał nożyczki drugiemu, który toż samo czynił, aż tego dopełnili wszyscy starsi żydzi tam wtedy obecni, a którzy gdy już na twarzyczce dziecięcia ciała zabrakło, z prawej nóżki jemu wycinali. Podczas tej męczarni spogladał Szymon z łzami w oczach ku Niebu, potem skłonił głowę i Bogu ducha oddał.

    Nawet najdziksze serce ludzkie powinno było uczuć litość, ale żydzi nie mogli się strasznym widokiem nasycić. Aby tej rozkoszy dłużej doznawać, bluźniąc Jezusowi Chrystusowi, kłuli ciałko ustawicznie szydłami , szpilkami i innemi ostremi narzędziami od głowy aż do stóp tak długo, aż wkońcu jednę tylko ranę przedstawiało, gdy tymczasem drudzy straszliwie wrzeszczeli:” Jakośmy Jezusa, Boga chrześcijańskiego zabili, tak i tego zabijmy; niech tak nieprzyjaciele nasi na wieki pohańbieni zostaną.”.

    żródło – „Żywot Świętych Pańskich na wszystkie dni roku” opracowane wg ks. Piotra Skargi . wydane nakładem ks Miarki. Imprimatur biskupa Arkadjusza Lisickiego Biskupa Śląskiego
    Tagi: sakralny, pedofilia sakralna, judeostatnizm, męczeństwo, szymon z trydentu, piotr skarga, żydzi, mord rytualny, ubój rytualny, maca, 24 marca, niedziela palmowa, krew, rytualna pedofilia, pedofilia, rytualny, żydowska, żydowska pedofilia sakralna

    http://eradycator.salon24.pl/495870,meczenstwo-sw-szymona-z-trydentu-24-go-marca-z-rak-judeosatani

  70. 25godzina said

    Ekskluzywna rozmowa z Grzegorzem Braunem 15.10.2013

    „Umrze śmiercią naturalną każde kłamstwo” – Ewa Kurek dla Solidarnych2010

  71. AniaK said

    http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/polacy-masowo-emigruja-napieralski-to-porazka-naszego-kraju/6y43d

    Myślę, że co trzeci Polak potrafi sobie wyobrazić jak będzie wyglądała sytuacja młodego i starszego pokolenia w roku 2060, bez specjalnych obliczeń. Myślę, że na większą liczbę dzieci obecnie decydują się głównie osoby zamożne albo pozbawione wyobraźni. Żłobki, przedszkola, świadczenia socjalne, ochrona samotnych matek wychowujących dzieci…..to oczywiście sprawy bardzo istotne, ale moim zdaniem zbytnio problemu nie rozwiążą. Dopóki w tym kraju nie zostaną zmienione absurdalne ustawy dające ogromne przywileje garstce społeczeństwa zarówno w wieku produkcyjnym jak i w okresie emerytalnym, to sztab ludzi klepiąc biedę, będzie pracował na tą garstkę nie dożywszy własnej emerytury. Przy obecnej polityce rozdziału przedziału jaką prowadzi państwo, to „produkcja” dzieci będzie hodowlą nowych niewolników do zaspokojenia potrzeb garstki nadludzi.

  72. nieswiety duch soboru said

    Nowej liturgii nie ułożyli święci, homines religiosi, i ludzie o zmyśle artystycznym, lecz tak zwani eksperci, którzy nie uświadamiają sobie własnego braku uzdolnień do tych rzeczy. Dzisiejsze czasy wyrażają się w niesłychanych zdolnościach w zakresie techniki, badań medycznych – nie umieją zaś organicznie kształtować środków wyrazów dla świata religijnego. Żyjemy w odpoetycznionym świecie, a to oznacza, że z podwójnie głęboką czcią powinniśmy podchodzić do skarbów przekazanych przez tradycję, a nie łudzić się, że możemy zrobić to lepiej.

    Dietrich von Hildebrand, Spustoszona winnica

    http://rzymski-katolik.blogspot.com/2013/11/zapomniane-prawdy-cd-dietrich-von.html

  73. olagordon said

    Ginger Root Kills Ovarian & Prostate Cancer Cells Better than Chemo
    Korzeń imbiru lepiej zabija raka jajników i prostaty niż chemo
    http://naturalsociety.com/ginger-root-kills-ovarian-prostate-cancer-cells-better-chemo/
    Christina Sarich – 27.10.2013

    Dzięki badaniom przeprowadzonym na Uniwersytecie Michigan i po prawie 300-letnim stosowaniu imbiru w medycynie, teraz można go używać nie tylko w zabijaniu raka jajników, ale także prostaty.
    Imbir od dawna stosowano we wszelkiego rodzaju zapaleniach i zawrotach głowy, ale rezultaty przedstawione na sesji Amerykańskiego Stowarzyszenia ds. Badań Nowotworowych pokazują, że w każdym przypadku stosowania sproszkowanego imbiru w leczeniu raka, wszystkie komórki raka umierały w wyniku kontaktu z nim. W języku medycznym nazywa się to apoptozą (samobójstwo komórek rakowych). W obecności imbiru komórki nawet atakują się nawzajem – autofagia.
    Choć do tej pory stosowano go z dobrym skutkiem w trakcie leczenia chemioterapią, można używać go w większej ilości w leczeniu raka.
    Inne badanie pokazuje zdolność imbiru zwalczania raka jajników: „Imbir hamuje wzrost i moduluje wydzielanie czynników angiogenicznych w komórkach rakowych jajników. Stosowanie imbiru w diecie może mieć potencjał w leczeniu i profilaktyce raka jajników”.
    Wykazano także leczenie imbirem raka prostaty. British Journal of Nutrition opublikował niedawno wyniki [results] amerykańskich badań, w których wyciąg z imbiru (zingiber officinale) zabijał raka prostaty, podczas gdy zdrowe komórki zostały nietknięte. Wyciąg ten kurczy guz prostaty aż o 56%.
    Ponadto zwiększając korzyści płynące z imbiru, przyprawa ta nie ma toksyczności gdy spożywana nawet w dużych dawkach, i nie trzeba znosić bardzo nieprzyjemnych skutków ubocznych zabiegów chemioterapii i radioterapii. American Cancer Society przyznaje, że w tym roku ponad 15% mężczyzn będzie zdiagnozowanych z rakiem prostaty, a u ponad 20.000 amerykańskich kobiet zostanie rozpoznany rak jajników. Wielu z tych przypadków można pomóc imbirem.
    Chociaż Big Pharma wolałaby by ci mężczyźni i kobiety znosili bardzo inwazyjne zabiegi, to ten prosty proszek imbiru może spowodować, że ich komórki nowotworowe zginą pewną śmiercią.
    – – –
    Teraz powiem jak Hindusi pokazali mi przechowywanie i „uprawę” imbiru. Do płytkiej miski / doniczki / skrzynki balkonowej [zależy od kształtu korzenia] nasypać 2 cm ziemi do kwiatów, ugnieść, położyć na niej korzeń imbiru, przysypać 3 cm ziemi i podlewać. Zdziwicie się jakie wyrosną fajne roślinki. Mój imbir rośnie / pączkuje na parapecie w kuchni i z korzenia wyrosły 4 sztywne pędy z liśćmi o długości 4-5 cm i już mają 1 m wysokości. Kiedy potrzebuję świeży imbir odgrzebuję palcem kawałek korzenia, odcinam nożem i zasypuję miejsce odcięcia. Korzeń ciągle pączkuje i pęcznieje. Dobre zajęcie dla dzieci i wzbudza ciekawość.
    W sklepie należy wybrać korzeń z zielonkawymi końcówkami.
    Bdb plasterki imbiru zalane wrzątkiem – herbatka rozgrzewająca, jak również świeży starty do mięsa i ryb.

  74. olagordon said

    zobaczcie imbir tutaj http://www.youtube.com/watch?v=N3xId3IhmGk

  75. Marucha said

    Re 72:
    To nie jest tak, że Mszę Świętą – nowusa – sklecili eksperci, ale bez wyczucia nadprzyrodzonego piękna i estetyki.
    Mszę ową CELOWO sklecono tak, aby była jak najbardziej zbliżona do protestanckiej.

  76. Rysio said

    http://www.infowars.com/

    A w pokój miłującej Kalifoni – strzelanina.

    Pracownik TSA się podobno wkurzył na swoich kolegów i koleżanki, te co mnie nie chcą obmacywać gdy wchodzę do samolotu 😦 i poczęstował ich ołowianymi cukierkami.

  77. Rysio said

    Odczuwam to tak jak gdyby koledzy z Gestapo, z NKWD lub z SB się pomiędzy sobą strzelali.

    🙂

    http://tinyurl.com/2d5th5c

  78. Nemo said

    Ciekawe:

    http://www.owp.org.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=676&Itemid=1

  79. przemądrzałe bydlę said

    Jeden z sądów, za wykrzykiwanie antysemickich haseł, skazał kibiców na …oglądanie filmu „Cud purymowy” Cywińskiej:
    http://amstern314.salon24.pl/541252,okrutne-kary-dla-antysemitnikow-ogladanie-cudu-purymowego

  80. bart_w said

    Nie jestem historykiem, tylko technologiem. Bardzo mnie interesuje jednakze Rzym augustianski, a to ze wzgledu nie tylko na wspolczesnosc z zyciem Chrystusa, ale i na zgrabna tranzycje systemu rzadzenia z republikanskiego na dyktatorski. Cesarz nosil sie z zamiarem ekspansji Imperium na polnoc i dlatego nawiazal relacje ze Slowianami. Nie zaowocowalo to niestety przymierzem, jak w przypadku Dakow (za wyjatkiem Karpow nadbuzanskich i Kostobotow), ale Arminius i tak odczul to jako zniewage. Byc moze dlatego zdradzil sojusznika. A byc moze byly inne przyczyny, o ktorych trudno spekulowac z dystansu dwoch mileniow. Nie pisze na szczescie rozpraw naukowych, ale luzne opowiastki z zycia Rzymian w okresie Nowotestamentowym, wiec mam w rezerwie pewien margines bezpieczenstwa w postaci licentia poetica. Nie chce dalej sie wglebiac by nie byc posadzonym o uprawianie kryptoautoreklamy na Gajowce.

  81. Siggi said

    @73 – Olagordon.
    Ja,jako osoba,ktora ma za soba temat prostaty(13 grud.2007 rok chirurgiczny zabieg w klinice w Poznaniu,wtedy mialem 63 lata,po operacji PSA zerowe. Wyleczony !!!).W walce z rakiem liczy sie czas i radykalne potraktowanie tj operacja lub radioterapia.W pore wykryty i jezeli jest tylko w torebce jest pelna szansa na pelne wyleczenie.Jezeli rak wyjdzie z torebki gruczolu i zaczyna sie rozsiew ,to zaczyna sie wiekszy problem.Nie powinno sie rozpowszechniac tekstow,z powolaniem sie na jakis ameryk.uniwersytet i 300lat,ze imbir lepiej niz chemioterapia niszczy komorki raka prostaty.Ja wiele lat temu o innych roslinach slyszalem,np. -WILCAKORA i slyszalem o tym jak duzo chorych stracilo sporo pieniedzy i nadziei,ze to pomoze a rak pustoszyl organizm zabijajac na koniec. W zakresie walki z rakiem prostaty medycyna w Polsce i na swiecie stoi na bardzo wysokim poziomie wiedzy i doswiadczenia i wazna jest przy tym profilaktyka,aby kazdy chlop pilnowal tematu ,posiadal elementarna wiedze i po 50-tce zycia a nawet przed robil regularne badania PSA(prywatnie -okolo 30zl) np.raz ,czy dwa razy w roku.

  82. swo said

    Siggi, zabieg chirurgiczny rzeczywiście może pomóc. Chirurgia, to ta dziedzina medycyna w której postęp jest naprawdę oszałamiający. Miło słyszeć, że wróciła Panu zdrowie. Dziwię się natomiast, że tak bardzo reklamuje Pan zbawczość radioterapii i chemioterapii, gdyż rozumiem z Pana wpisu, że z tych kontrowersyjnych dobrodziejstw, Pan nie korzystał.

  83. Luxeuro said

    Ciekawy test
    http://fingerprint.pet-portal.eu/?menu=1

  84. Juliusz Prawdzic-Tell said

    ZJEDNOCZENIE POLSKI ZA 37 TYSIĘCY DZIEWIC

    Z interpretacji Biblii Maciejowskiego wyszła mi sprawa PASKUDNA. Ponieważ Leszek Czarny NIE UZNAŁ Gnieźnieńskiej Koronacji Henryka IV Probusa na Henryka III Prawego to ten zagrał 2 książętami apanażowymi, dając Płock i Mazowsze Prawobrzeżne Bolesławowi Dobrzyńskiemu a Kujawy i Mazowsze Lewobrzeżne z Łęczycą Władysławowi Łokietkowi. Potem wyprawił się na Kraków, którego bronił Leszek Czarny, który Uciekł, ale został pojmany, rozpoznany, OSTRZYŻONY NA POLAKA – bo nosił się Po Niemiecku – i OŚLEPIONY.
    Sławomir Koper pisze: „Nie wszyscy chcieli jednak uznać Probusa. Pretensje do Krakowa zgłosił książę płocki Bolesław a wspomagał go Władysław Łokietek z Brześcia Kujawskiego. W bitwie pod Siewierzem wojska śląskie zostały rozbite a dwaj lennicy Probusa dostali się do niewoli. Książę Opola trafił na rok do lochów, a Przemko ze Ścinawy (…) został rozebrany do naga i zamordowany.” (Piastowie, W-wa BELLONA 2013, s. 349-40).
    Ja w tą bitwę Pod Siewierzem to NIE WIERZĘ. Mnie obowiązywała wersja, że OPOZYCJONOŚCI „Wysunęli jako swegp kandydata Bolesława Płockiego, a potem brata zmarłego Władysława Łokietka. Pomiędzy obu stronami rozgorzała walka, w czasie której Łokietek przy pomocy wojsk ruskich pod dowództwem księcia Lwa Danielowicza przejściowo zajął Kraków (1289), z którego Henryk IV (III) rychło go jednak wypędził.” (Historia Polski, Tom I do roku 1764, W-wa PWN 1960, s. 419).
    Potem było jeszcze BARDZIEJ PLUGAWIE, bo Łokietek sprowadził Wielką Ordę, która uprowadziła z Małopolski 37 tysięcy Dziewic – ale Biblia Maciejowskiego mówi, że 2 KRÓLÓW ZOSTAŁO ZABITYCH A 8 DOSTAŁO SIĘ DO NIEWOLI, co zdaje się potwierdzać odkopanie na Polu Bitwy KORONY, CHEŁMU I WŁÓCZNI Henryka III Prawego.
    Zjednoczenie Polski dokonało się więc POD SANDOMIERZEM, ale Henryk III został otruty PRZEZ NIEMCÓW jako Fanatyczny Polak.

  85. osoba prywatna said

    Cicha wojna o świadomość 1
    http://przetrwanie-prosperowanie.pl/cicha-wojna-o-swiadomosc-1/
    Cicha wojna o świadomość 2
    http://przetrwanie-prosperowanie.pl/cicha-wojna-o-swiadomosc-2/
    Cicha wojna o świadomość 3
    http://przetrwanie-prosperowanie.pl/cicha-wojna-o-swiadomosc-3/

  86. Siggi said

    @82. Tak,operacja przywrocila mi pelnie zdrowia.Szesc lat po bardzo powaznej operacji( refun.NFZ) ,ktora przeprowadzil zespol med.z prof.na czele badanie cookresowe (z lipca),ktore wykonuje potwierdza ten fakt-PSA 0,003.
    Ja niczego nie reklamuje.Operacja chirurgiczana,radioterapia(zwalczanie promieniami radioaktywnymi),chemioterapia,hormonoterapia, to sa metody leczenia w medycynie stosowane na calym swiecie.Radioterapia daje w wielu przypadkach ten sam efekt wyleczenia co chrurgiczny zabieg z ta roznica,ze w przypadku radioterapii gdyby po jakim czasie okazalo sie ,ze pozostala gdzies komorka rakowa i zaczela sie wznowa,to wowczas jest problem wejscia ze skalpelem,celem usuniecia resztek,ktore zaczynaja sie namnazac.To z uwagi na zrosty tkanek po napromieniowaniu,chociaz zdarzaja sie odwazni chirurdzy ,ktorzy podejmuja sie to usunac.W Polsce jest kilkanascie placowek szpitalnych urologii,ktore codziennie po jednym a nawet wiecej przypadkow operuja chorych na raka prostaty.Ten rak to plaga wsrod chlopow,a masowosc przypadkow jest wynikiem wczesnego wykrywania tego zabojcy mezczyzn,dzieki badaniom krwi na poziom PSA,a takze badaniom per-rectum(doodbytniczo palcem urologa),biopsjom prostaty.Z mlodych lat pamietam jak mowiono,ze zmarl ten,czy tamten na…suchoty,a zwykle byl to przypadek nie rozpoznanego raka prostaty,ktory po przerzutach do kosca niszczyl czlowieka powodujac zgon.
    Dla operacji bariera jest wiek pacjenta i jego stan fizyczny,bowiem operacja jest zabiegiem trudnym,wykrwawiajacym,ktory trwa conajmniej trzy godziny i wykonuja lekarze z duzym doswiadczeniem.Jezeli operacja nie wchodzi w rachube,to wowczas stosuje sie radioterapie.Moj nauczyciel matematyki z technikum w wieku 78lat przeszedl radioterapie takze w grudniu 2007r i na dzis fukcjonuje swietnie , PSA zerowe.
    Gdyby preperaty roslinne mialy taka moc w zwalczaniu raka prostaty,czy innych rodzajow raka ,to niewatpliwie posypalo by sie wiele nagrod Nobla.A tak jakos nie slychac na ten temat.
    Pozdrawiam i zycze PSA w normie tj do 4-ech.

  87. osoba prywatna said

    Kosmetyki jako broń chemiczna?
    http://przetrwanie-prosperowanie.pl/kosmetyki-jako-bron-chemiczna/

  88. Rysio said

    Valentines? Valentines?
    Notes on the Pussification of America

    By Fred Reed
    October 29, 2013

    It is time to get women out of the schooling of boys. It is way past time. Women in our feminized classrooms are consigning generations of our sons to years of misery and diminished futures. The evidence is everywhere. Few dare notice it.

    The feminization is real. More than seventy-five percent of teachers are women; in New York state, over ninety percent of elementary school teachers are women; in the US, over seventy percent of psychologists are women, with (sez me) the rest being doubtful. This is feminization with fangs.

    I have just read Back to Normal: Why Ordinary Childhood Behavior Is Mistaken for ADHD, Bipolar Disorder, and Autism Spectrum Disorder, by a psychologist, Enrico Gnaulati, who works with children alleged to have psychological problems in school, usually meaning boys. I decline to recommend it because of its psychobabble, its tendency to discover the obvious at great length, and its Genderallly Correct pronouns, which will grate on the literate. (I mean constructions resembling “If a student comes in, tell him or her that he or she should put his or her books in his or her locker”) However, a serious interest in the subject justifies slogging through the prose. (The statistics above are from the book.)

    The relevent content is that women are making school hell for boys, that they have turned normal boyish behavior, such as enjoyment of rough-housing, into psychiatric “personality disorders.” They are doping boys up, forcing them into behavior utterly alien to them, and sending them to psychiatrists if they don´t conform to standards of behavior suited to girls. The result is that boy children hate school and do poorly (despite, as Gnaulati, says, having higher IQs). This is no secret for anyone paying attention, but Gnaulati makes it explicit.

    As a galling example he cites one Robert, an adolescent responding badly to classes and therefore suspected by his teacher of having a “personality disorder.” From the book:

    “She required all forty students in the class to design Valentine’s Day cards for each other. She was emphatic about wanting them personalized. Names had to be spelled correctly and compliments written up genuinely.”

    Valentines? This was eight-grade English. Students, who by then once knew grammar cold, should be reading literature or learning to write coherently. In my eighth-grade class, we read Julius Caesar: “I want the men around me to be fat, healthy-looking men who sleep at night.” Valentines? Compliments?

    This, the author assures the reader, did not take place in an asylum for the mildly retarded, but in one of the ten best high-schools in California. What must the rest be like?

    Of course Robert was having trouble putting up with the girly drivel, this feminized ooze, devoid of academic content. ”Oooooh! Let´s have a warm, emotional bonding experience.”

    This is why women should not be allowed within fifty feet of a school where boys are taught. A boy, especially a bright one, will want to drop out of school through the nearest window, run screaming to a recruiting office for the French Foreign Legion, anything to get away from inane, vapid, and insubstantial feel-good compulsory niceness inflicted by some low-wattage ed-school grad.

    Get these ditz-rabbits away from our sons. Let us have separate schools for the sexes, with each being taught by teachers of the same sex. I do not presume to tell women what they should teach girls—astrophysics, valentine design with sincere compliments, whatever they like. Just stay away from the boys.

    The thrust of current social propaganda is that the sexes are identical in all important respects. They are not. The differences are great. It is time we stopped pretending otherwise.

    First: By their nature, females are far more interested in social relationships than in academic substance. If you are a man, ask yourself how often you have serious intellectual discussions of politics, science, history, or society with women as compared to men. Seldom. Degrees and exceptions, yes. Stiil, seldom.

    Second: Women are totalitarian. Men are happy to let boys be boys and girls be girls. Women want all children to be girls. In school this means emphasizing diligence—neat homework done on time, no matter how silly or academically vacuous—over performance, meaning material learned. Women favor docility, orderliness, cooperation in groups, not making waves, niceness and comity. For boys this is asphyxiating.

    If women wanted to start a bar for women only, men would not care. If men want a private club in which to enjoy male company, women go explode in fury. Totalitarian.

    In common with the keepers of the Russian gulag, women are more than willing to drug little boys into submission. There is a Stalinist mercilessness in this, a complete lack of understanding of, or interest in, what boys are. (“Ve haff vays of making you….”)

    Third: Women prefer security to freedom, males freedom to security. In politics, this has ominous implications for civil liberties. In the schools this means that wrestling and dodge ball are violence, that tag might lead to a fall and scraped knees, that a little boy who draws a soldier with a rifle is a dangerous psychopath in the making. This is hysteria.

    (Stray thought: If I wanted to create a murderous psycho, I would Ritalinate him into a little speed freak, repress his every instinct, and humiliate him by having the police drag him away. It would work like a charm. In his trial, his defense would be justifiable sociopathy.)

    Fourth: “Therapy.” This disguised witchcraft is very much a subset of the female fascination with emotional relations. It allows them to talk endlessly about their feelings. Men would rather be crucified. Thus everything becomes a “disorder.” Among these absurdities are things ilke Intermittent Explosive Disorder (appropriately, IED), and Temper Irregulation Disorder. These disorders have only been discovered since women took over the schools.

    The list could go on. Boys, like men, are competitive, physically and intellectually, delighted to play hours of intensely competitive pick-up basketball. Women in the schools prefer a cooperative group game led by a caring adult. What a horror.

    Even the ways in which men get along with each other differ sharply from the female approach. (Thus the desire for venues for men only.) For example, when I once broke a leg in a sky-diving accident, the women in the news room were sympathetic and concerned. At a Special Forces party I attended, there was laughter and sarcasm. “Goddam dumbass Marine can´t even do a PLF right. (Parachute landing fall). Hey, let´s break his other leg.” Translated from the male, this meant (a) that they accepted me as one of them, and (b) that to them a broken leg was not a tragedy but an inconvenience. Which it is.

    Fifth: In the United States, women simply dislike men. Saying this causes eruptions of denials. If you believe these, I´d like you to meet my friend Daisy Lou the Tooth Fairy. Check the ranting of feminists, the endless portrayal on television of men as fools and swine, the punitive political correctness and the silly anti-rape fantasies on campus.

    In the schools this hostility takes the form of the passive aggression behind the predatory niceness. “We´re boring him to death, keeping him miseable, and sending him for psychiatric reprogramming because we care so much about him.” Uh, yeah.

    Outside of the US, fewer women buy this. My stepdaughter Natalia, Mexican, is working on a degree in clinical psychology, and sees students—read “boys”—sent to her by teachers to determine whether they have ADHD. “They don´t have ADHS,” she says. “They´re bored.”

    Finally: Women display a pedestrian practicality alien to males. If a woman needs to use a computer, she will learn to do it, and do it well. She won´t learn assembly-language programming for the pure joy of it. She can drive a car perfectly well, but has no notion of what a cam lobe is or the difference between disk and drum brakes. This is why men invent things, and women seldom do.

    Boys schools, male teachers.

  89. blacha said

    Biuletyn Odnowy Liturgii w: Collectanea Theologica 39:1969, f. IV, s. 103-104

    IV. KRONIKA ODNOWY

    Franciszek Blachnicki

    Skutki duszpasterskie reformy liturgii w Niemczech Zachodnich

    Od chwili rozpoczęcia odnowy liturgicznej w r. 1965 już kilkakrotnie przeprowadzono w Niemczech ankiety i badania terenowe dla stwierdzenia skutków tej odnowy. Ostatnio przeprowadził na ten temat badania opinii metodą reprezentacji (2002 osoby) Instytut dla demoskopii w Allensbach. Komisja Liturgiczna Konferencji Episkopatu zwróciła się jesienią 1967 roku do diecezjalnych Komisji Liturgicznych o sprawozdanie z dotychczasowych doświadczeń nad przyjęciem w terenie odnowy liturgii. Kwartalnik „Liturgisches Jahrbuch” 19(1969)42-50 przynosi krótkie zestawienie rezultatów tych wszystkich badań, grupując je wokół 6 następujących pytań:

    Ogólne nastawienie do reformy i ogólne doświadczenia
    Używanie języka narodowego we Mszy św.
    Celebracja versus populum
    Msze łacińskie i ciche
    Reforma liturgii a czynne uczestnictwo
    Odnowa liturgiczna a wzrost chrześcijańskiego życia.

    Ad 1: Ogólne nastawienie katolików niemieckich do soborowej odnowy Kościoła było przedmiotem badań demoskopicznych Instytutu z Allensbach. W wyniku badań okazało się, że 42% jest bardzo zadowolonych z reform podjętych przez sobór; 26% jest raczej rozczarowanych, bo spodziewało się reform dalej idących; 15% wyraża obawę, że posunięto się z odnową zbyt daleko, postępując czasem tak, jakgdyby dotychczas w Kościele wszystko robiono źle; 17% jest niezdecydowanych. Ogółem więc 68% dorosłych katolików niemieckich jest zadowolonych z podjętych reform, życząc sobie częściowo jeszcze głębiej sięgającej odnowy.

    Ad 4: W badaniach Instytutu z Allensbach, które były przeprowadzone na zlecenie stowarzyszenia „Una Voce”, które jak wiadomo broni języka łacińskiego w liturgii, pytanie sformułowano w następujący sposób: „Czy uważam za słuszne, żeby możliwie we wszystkich Mszach św. modlono się po niemiecku, czy też powinny nadal istnieć Msze św., w których jak dawniej używa się tylko łaciny?” W odpowiedzi 45% opowiedziało się za pierwszą ewentualnością; 39%, w tym przeważnie ludzie z akademickim wykształceniem, za drugą. Z ich odpowiedzi nie wynika jednak, że oni sami dają pierwszeństwo Mszy św. łacińskiej, można ich odpowiedź interpretować także w tym sensie, iż uważają za stosowne, aby od czasu do czasu była Msza św. łacińska dla określonych grup wiernych (np. obcokrajowcy). W odpowiedzi na pytanie dotyczące cichych Mszy św., jako bardziej odpowiadających prywatnej pobożności i skupieniu, procent niezdecydowanych wynosi 27. Z tego nie można jednak wyciągać wniosku, jak to czyni tendencyjnie komentator z ruchu „Una Voce”, że około 6 milionów niemieckich katolików domaga się przywrócenia cichych Mszy św. jako regularnego rytu. To niezdecydowanie tłumaczy się raczej tym, że niemieckie parafie jeszcze przed reformą soborową w ogóle nie znały, zwłaszcza w niedzielę i święta, tzw. cichych Mszy świętych. Wskutek postępu ruchu liturgicznego od dawna były one już zastąpione Mszami dialogowymi względnie recytowano-śpiewanymi (Gemeinschaftsmesse, Bet-singmesse).

    Ad 5: Ogólnie stwierdza się w sprawozdaniach, że nabożeństwa liturgiczne dzięki reformie stały się bardziej zrozumiałe i żywe. Współdziałanie uczestników jest o wiele lepsze niż przed reformą, zmniejszyła się liczba tych, których udział we Mszy św. polegał tylko na „odstaniu” określonego czasu. Jeżeli chodzi o wpływ odnowy liturgii na liczbę przychodzących do kościoła, to nie da się zanotować ani widocznego wzrostu, ani spadku. Należałoby raczej oczekiwać pewnego spadku, albowiem reforma domaga się żywszego zaangażowania osobistej wiary, do czego nie wszyscy są uzdolnieni i przygotowani. Obiektywną trudnością dla czynnego uczestnictwa w odnowionej liturgii są teksty liturgiczne, które mimo dobrych tłumaczeń są często trudne do zrozumienia dla współczesnego człowieka.

    Ad 6: Odpowiedzi na pytanie, czy można stwierdzić widoczne pogłębienie życia wiary i uświęcenia zajęć dnia u wiernych w wyniku reformy liturgicznej, są w sprawozdaniach raczej powściągliwe. Podkreśla się, że naśladowanie Chrystusa jest trudem, który musi być codziennie na nowo podejmowany i który nie stanie się nagle łatwiejszym wskutek zmiany rytu czy też wprowadzenia do liturgii języka narodowego. Z drugiej strony odnowa liturgiczna z pewnością przynosi istotną pomoc dla dzieła ciągłego nawracania się w duchu Ewangelii. W szczególności przyczynia się nowa liturgia do wyrabiania ducha chrześcijańskiej wspólnoty i do zrozumienia nierozerwalnej jedności przykazania miłości Boga i bliźniego.

    Ks. Franciszek Blachnicki, Lublin

    http://ikaku.fm.interia.pl/bol69-4.html#103

    1. Instrukcja Kongregacji Kultu Bożego o sposobie udzielania Komunii św. (29 V 1969)

    Instrukcja zajmuje się zagadnieniem, czy można odstąpić od tradycyjnego sposobu udzielania Komunii św. przez podawanie jej do ust, wprowadzając kładzenie komunikantów na rękę wiernym, którzy sami potem wkładają je do ust. Jest ona spowodowana prośbami skierowanymi w tej sprawie do kongregacji przez kilka konferencji episkopatów oraz niektórych pojedynczych biskupów oraz faktem, że w niektórych środowiskach już wprowadzono ten nowy obrzęd bez uzyskania zgody Stolicy Apostolskiej oraz bez należytego przygotowania wiernych.

    Instrukcja najpierw uzasadnia sens i wartość dotychczasowego sposobu udzielania Komunii św., powołując się na świadectwo tradycji oraz na wzgląd należnej czci, jaką wierni powinni okazywać świętym postaciom eucharystycznym. Dlatego należy zasadniczo utrzymać tradycyjny sposób udzielania Eucharystii, który w niczym nie uwłacza godności osoby przyjmującej ten sakrament. Ponieważ chodzi tu o zmianę starożytnej i czcigodnej tradycji, papież polecił zasięgnąć opinii biskupów Kościoła rzymskiego. Przedłożono więc biskupom trzy następujące pytania:

    Czy należy wysłuchać próśb, aby obok sposobu tradycyjnego dopuszczony był także sposób przyjmowania Komunii św. na rękę? Odpowiedzi były następujące: Placet – 567; Non placet – 1233; Placet iuxta modum – 315.
    Czy należy przeprowadzić eksperymenty z nowym obrzędem najpierw w małych wspólnotach za zgodą ordynariusza miejsca? – Placet – 751; Non placet – 1215.
    Czy należy przypuszczać, że wierni, po odpowiednim przygotowaniu katechetycznym przyjmą chętnie ten nowy obrzęd? – Placet – 835; Non placet – 1185.

    Z przeprowadzonej ankiety wynika więc, że większość biskupów opowiada się za zachowaniem dyscypliny dotychczasowej. Dlatego Ojciec Św. nie widzi potrzeby dokonania ogólnej zmiany przyjętego sposobu udzielania Komunii św. Z drugiej strony jednak, tam, gdzie nowy sposób przyjmowania Komunii św. już się rozszerzył, konferencje episkopatów, w tajnym głosowaniu, większością 2/3 głosów mogą uchwalić jego wprowadzenie. Decyzja ta jednak musi być zatwierdzona przez Stolicę Apostolską.

    http://ikaku.fm.interia.pl/bol70-4.html#71

    Można wskazać chociażby następujące, rażące i budzące uzasadnione sprzeciwy miejsca przekładu:

    1) Wezwanie do aktu pokutnego brzmi w przekładzie: Przeprośmy Boga za nasze grzechy, abyśmy mogli godnie odprawić Najświętszą Ofiarę. Tekst ten nie oddaje ani litery, ani ducha łacińskiego oryginału. (Fratres, agnoscamus peccata nostra, ut apti simus ad sacra mysteria celebranda). W wezwaniu nie chodzi przecież o to, aby w następującej chwili ciszy wierni przepraszali Boga za grzechy wzbudzając akt żalu, bo to za chwilę uczyni się wspólnie, w akcie pokutnym, ale o to, aby u z n a l i (właśnie: agnoscamus) swoją grzeszność w obliczu Boga.

    2) Doksologia końcowa kanonu została przetłumaczona: Przez Chrystusa, z Chrystusem i w Chrystusie, Tobie Boże, Ojcze Wszechmogący, w jedności Ducha Świętego wszelka cześć i chwała, przez wszystkie wieki wieków. Tak przetłumaczona doksologia Per ipsum… traci organiczne powiązanie z całą Modlitwą Eucharystyczną, robi wrażenie zewnętrznego dodatku, sztucznie przyczepionego. Razi kompletnym brakiem wyczucia ducha i stylu biblijnych tekstów Pawłowych i tekstów liturgicznych. Dla kogoś, kto z uwagą odmawia tekst poprzedzającej Modlitwy Eucharystycznej, będąc przez cały czas myślą przy Chrystusie i wymieniając bezpośrednio przedtem Jego imię, wydaje się to być nie do przyjęcia, aby w doksologii wprowadzać na nowo to imię w formie „przyczepki” jako element obcy w stosunku do poprzedzającego tekstu.

    3) W embolizmie słowa expectantes beatam spem wzięte ze św. Pawła, przetłumaczono oczekując obiecanej nagrody. Dalekie to jest od ducha biblijnego oryginału i razi swoim utylitarystycznym sformułowaniem.

    http://ikaku.fm.interia.pl/bol71-1.html#83

    (Uwagi liturgiczno-pastoralne na marginesie Triduum Sacrum)

    Niewykorzystaną szansą dla pogłębienia życia chrześcijańskiego naszych wiernych i naszych wspólnot parafialnych i innych jest jeszcze wciąż liturgia Wielkiego Tygodnia.

    Szansę tę stworzyła dla naszego duszpasterstwa reforma tej liturgii przeprowadzona przez P i u s a XII. Reforma ta, stanowiąca jakby zorzę poranną wielkiej odnowy liturgii II soboru watykańskiego, wzbudziła swego czasu wielką radość i wielkie nadzieje działaczy ruchu liturgicznego. Niestety nadzieje te, jeżeli chodzi o nasz, polski teren, tylko w nikłym stopniu zostały spełnione. Większość duszpasterzy, wskutek braku należytej i pogłębionej formacji liturgicznej, nawet nie uświadomiła sobie wielkich możliwości i perspektyw odnowy duszpasterskiej stworzonych przez przywrócenie liturgii Triduum Sacrum należytej rangi i właściwego miejsca.

    http://ikaku.fm.interia.pl/bol69-4.html#98

    4. Koncelebra a życie kapłańskie

    Jest faktem, że duży procent kapłanów nie rozumie jeszcze sensu koncelebry i nie kwapi się do niej, nawet wtedy, gdy posiada możność częstszego, a nawet codziennego koncelebrowania. Dlaczego tak jest? Niewątpliwie: wielu powstrzymuje nowość rytu koncelebry i przez długą rutynę i nawyk spowodowana psychiczna niezdolność „koncelebrowania” w sensie szerszym tj. sprawowania liturgii w społecznym kontakcie i w żywej wspólnocie z innymi. Takim kapłanom koncelebra „przeszkadza” w skupieniu i pobożności, podobnie jak przeszkadza odprawianie „versus populum” czy w ogóle „cum populo”. Czyż można się temu dziwić, skoro zostali oni wychowani w sprawowaniu liturgii wobec ludu w rycie właściwym dla mszy prywatnej i w nie stwarzającym żywych kontaktów języku łacińskim?

    http://ikaku.fm.interia.pl/bol67-2.html#169

  90. Majka said

    szczesc Boze wszystkim ! nasza grupa radykalnej mlodziezy katolickiej utworzyla strone na faceboku ,,nie dla Jarka kefira , syjonistycznego i antykatolickiego trola”
    ta osoba jest Panstwu znana ,wyszukiwarka google pokazuje ze i u Panstwa ten czlowiek narozrabial .
    ale doczekal sie w koncu katolickiej kontr reakcji . zapraszam : https://www.facebook.com/pages/NIE-Dla-Jarka-Kefira-syjonistycznego-i-antykatolickiego-trolla/172217322975243

  91. ayn rand racjonalizmRości sobie uzasadnione prawo do bycia najbrzydszą z filozofii, jaką stworzył powojenny świat. Egoizm, jak twierdzi, jest dobrem, altriuzm – złem, empatia i współczucie są nieracjonalne i destrukcyjne. Biedni zasługują na to, aby umrzeć; bogaci zasługują na nieograniczoną władzę. Filozofia ta została już przetestowana i upadła w sposób spektakularny i katastroficzny. A jednak system przekonań, skonstruowany przez Ayn Rand, której 30 rocznica śmierci mija właśnie dzisiaj, nigdy nie był bardziej popularny czy wpływowy.

    Rand była Rosjanką (Alissa Rosenbaum) z zamożnej rodziny, która wyemigrowała do Stanów Zjednoczonych. Poprzez swoje powieści (takie jak „Atlas Shrugged” – polskie wydanie pt. „Atlas zbuntowany”) oraz książki non-fiction (jak „The Virtue of Selfishness” [1] – polski przekład: „Cnota egoizmu”) wyjaśniała swoją filozofię, którą nazywała „obiektywizmem”. Utrzymuje ona, że jedyną drogą moralną jest czysty interes własny. Upiera się ona, że nikomu nic nie jesteśmy winni, nawet członkom własnej rodziny. Opisywała biednych i słabych jako „wyrzutki” i „pasożyty” oraz potępiała wszystkich, którzy chcieli im pomóc. Poza policją, sądami i siłami zbrojnymi nie powinna istnieć żadna inna rola dla rządu: żadnej pomocy społecznej, żadnego ubezpieczenia zdrowotnego lub edukacji, żadnej infrastruktury publicznej czy transportu, żadnej straży pożarnej, żadnych regulacji i żadnych podatków od dochodów.

    „Atlas Zbuntowany”, opublikowany w 1957 r., opisuje Stany Zjednoczone zrujnowane przez interwencjonizm rządowy, w którym bohaterscy milionerzy walczą przeciwko narodowi darmozjadów. Milionerzy, których Rand ukazuje jako Atlasa, dźwigającego na swych barkach świat, wycofują swoją robotę z takim skutkiem, że naród się załamuje. Zostaje jednak uratowany dzięki niekontrolowanej chciwości i egoizmowi jednego z heroicznych plutokratów, Johna Galta.

    Biedni mrą jak muchy na skutek programów rządowych oraz swego własnego lenistwa i niefrasobliwości. Ci, którzy próbują im pomagać, są gazowani. W niesławnym ustępie dowodzi ona, że pasażerowie w pociągu wypełnionym trującym gazem zasługują na swój los. [2,3] Jeden np. śmiał być nauczycielem, który uczył dzieci grupowej współpracy; inna matką, żoną urzędnika, która troszczyła się o swoje dzieci; kolejna niepracującą żoną, „która uwierzyła, że ma prawo wybierać polityków, o których wiedziała tyle, co nic”.

    Filozofia Rand jest filozofią psychopatki, mizantropijną fantazją okrucieństwa, zemsty i chciwości

    Filozofia Rand jest filozofią psychopatki, mizantropijną fantazją okrucieństwa, zemsty i chciwości. A jednak, jak to wykazał Gary Weiss w swej nowej książce „Naród Ayn Rand”, stała się ona dla nowej prawicy tym, czym kiedyś był Karol Marks dla lewicy: półbogiem na czele chiliastycznego kultu [4]. Już prawie jedna trzecia Amerykanów, wg ostatnich sondaży, czytała „Atlasa Zbuntowanego” i każdego roku książka ta sprzedaje się w setkach tysięcy egzemplarzy.

    Bagatelizując ewangeliczny ateizm Rand, ruch partii herbacianej (Tea Party) przyjął ją sobie do serca. Żadne z ich spotkań nie może się obejść bez plakatu z napisem „Kim jest John Galt?” oraz „Rand miała rację”. Ayn Rand – dowodzi Weiss – zapewnia zunifikowanie ideologii, która „wydestylowała niejasny gniew i niezadowolenie w poczucie celu”. Jest ona energicznie promowana przez takie osobistości telewizyjne, jak Glenn Beck, Rush Limbaugh oraz Rick Santelli. Stała się duchem przewodnim Republikanów w Kongresie [6].

    Podobnie jak wszystkie filozofie, ‘filozofia obiektywizmu’ jest przyswajana z drugiej ręki przez ludzi, którzy nigdy jej nie czytali. Sądzę, że zaczyna się ją wyczuwać po tej stronie Atlantyku: w krzykliwych nowych roszczeniach, aby na przykład usunąć 50% stawkę podatkową dla najbogatszych, lub między urągliwymi, szyderczymi blogerami, ktorzy pisują dla witryn wydawnictw prasowych „Telegraph” i „Spectator”, wypowiadając się pogardliwie i prześmiewczo o współczuciu i empatii oraz atakując wszelkie wysiłki uczynienia tego świata nieco lepszym miejscem.

    Nietrudno zgadnąć, dlaczego Rand uwodzi miliarderów. Daje im coś, co ma kluczowe znaczenie w każdym ruchu politycznym: poczucie bycia ofiarą. Wmawia im, że żerują na nich ubogie, niewdzięczne darmozjady oraz że są uciskani przez natrętne, kontrolujące rządy.

    rand racjonalizmO wiele trudniej pojąć, co widzą w niej zwyczajni herbaciarze, którzy najwięcej by ucierpieli wskutek wycofania się rządu. Ale taki jest ogrom panoszącej się dezinformacji, którą przesiąka cały ten ruch, i tak przeważający w USA jest syndrom Willy’ego Lomana (przepaść pomiędzy rzeczywistością a oczekiwaniami [7]), że miliony beztrosko zgłaszają się na ochotnika, by służyć za podnóżek dla miliarderów. Zastanawiam się, jak wielu z nich nadal by się modliło w kaplicy Ayn Rand, gdyby wiedzieli, że pod koniec swego życia sygnowała ona swym podpisem zarówno program pomocy medycznej, jak i ubezpieczeń społecznych [8]. Wszakże atakowała z furią oba te programy, jako że reprezentowały to wszystko, czym ona gardziła jako elementem niepożądanym w państwie. Jej system przekonań nie udźwignął jednak realiów starzenia się i załamania zdrowia.

    Ale mają oni jeszcze silniejsze powody, aby odrzucić jej filozofię. Jak wykazano w filmie dokumentalnym Adama Curtisa, wyświetlanym w zeszłym roku, najbardziej oddanym członkiem jej wewnętrznego kręgu był Alan Greenspan [9] [Wikipedia pl]. Pośród esejów, które pisywał dla Ayn Rand, znalazły się te opublikowane w jej książce, której był współwydawcą, „Capitalism: the Unknown Ideal” (Kapitalizm. Nieznany ideał) [10]. Tutaj można odnaleźć całkowicie odsłoniętą filozofię, którą wniósł do rządu. Nie ma najmniejszej potrzeby regulacji działalności – nawet w budownictwie czy Big Pharmie – argumentował Greenspan – jako że „»zachłanność« ludzi biznesu, a mówiąc dokładniej ich żądza zysków… jest nieprześcignionym obrońcą konsumenta” [11]. Co do bankierów, potrzeba zdobycia zaufania ich klientów gwarantuje, że będą działać z honorem i uczciwością. Nieregulowany kapitalizm – stwierdza – jest „w najwyższym stopniu moralnym systemem”. [12]

    Gdy wreszcie dorwał się do władzy, Greenspan stosował filozofię swej guru (Rand) w lobbingu na rzecz obniżania podatków dla bogatych i odrzucania praw ograniczających działalność banków, odmawiając regulacji drapieżnych pożyczek i handlu instrumentami pochodnymi, co ostatecznie spowodowało upadek systemu. Wiele z tego jest już udokumentowane, ale Weiss wykazuje, że w USA Greenspan zdołał z powodzeniem przemalować tę historię.

    Pomimo wielu lat, które spędził u jej boku, pomimo uprzedniego przyznania, że to Rand zdołała przekonać go, iż „kapitalizm jest nie tylko wydajny i praktyczny, ale również moralny” [13], Greenspan wspomina ją w swych pamiętnikach, aby jedynie zasugerować, że była to młodzieńcza nieroztropność i tak, zdaje się, brzmi teraz wersja oficjalna. Weiss przedstawia potężne dowody na to, że nawet dzisiaj Greenspan pozostaje jej lojalnym uczniem, odwoławszy swe częściowe przyznanie się do porażki przed Kongresem.

    Przesiąknięta jej filozofią nowa prawica po obu stronach Atlantyku nadal domaga się ograniczenia roli państwa, nawet gdy ruiny tej polityki zalegają wszędzie wokół. Biedni giną, superbogaci utrzymują się przy życiu i prosperują. Ayn Rand by się to podobało.

    Przekład: PRACowniA
    Czytaj na SOTT.net: Ayn Rand: A Manifesto for Psychopaths

    Odnośniki:

    1. W duchu Rand, sugeruję, żeby za to nie płacić, tylko ściągnąć stąd;

    2. Str. 605 wydanie Penguin 2007

    3. Gazowanie i następujące eksplozje wyjaśnione na str. 621

    4. Gary Weiss, 2012. „Ayn Rand Nation: The Hidden Struggle for America’s Soul”. St. Martin’s Press, New York.

    5. Było to badanie opinii Zogby poll, przeprowadzone pod koniec 2010 r.

    6. Aby podać jeden z przykladów, Paul Ryan, przewodniczący Komisji Budżetowej twierdzi, że „powód, dla którego zaangażowałem się w służbę publiczną, gdybym miał go przypisać jednej osobie, byłaby nią Ayn Rand”. Jest to nieco ironiczne, zważywszy, że Rand nienawidziła idei służb publicznych. Cytowane przez G. Weissa.

    7. Link

    8. Gary Weiss, str. 61-63.

    9. Link

    10. Ayn Rand, Nathaniel Branden, Alan Greenspan i Robert Hessen (Eds), 1967.

    „Capitalism: The Unknown Ideal”. Signet, New York.

    11. Alan Greenspan, August 1963. “The Assault on Integrity”. Pierwotnie tekst opublikowany w „The Objectivist Newsletter”, później w „Capitalism: The Unknown Ideal”.

    12. Jak wyżej.

    13. Z artykułu autorstwa Somy Golden w „New York Times”, lipiec 1974, cytowane przez Gary’ego Weissa.

    http://kefir2010.wordpress.com/2013/11/02/racjonalistyczna-filozofia-ayn-rand-jest-filozofia-psychopatki-mizantropijna-fantazja-okrucienstwa-zemsty-i-chciwosci/#comment-73046

  92. Odnośnie powyższego: z bloga osoby… Cóż… Znanej na Gajówce… Ale to nie znaczy, że artykuł jest „brzydki i be”.

  93. żydomasoński kapturek said

    W żydomasońskiej TV Republika wspominają zasłuzonych dla zydomasonerii zmarłych: konstantego miodowicza i żyda tadeusza mazowieckiego

  94. żydomasoński kapturek said

    Rabin judeopolonii juz odprowadza swojego rodaka tadzia.

    Czy przed soborem organizowano pogrzeby tzw państwowe w niedzielę?
    Teraz jeszcze ślub „państwowy” w piątek trzeba zrobić…

  95. Faludża jest zakazanym miastem. Poddane było intensywnym bombardowaniom w 2004 roku z użyciem uranu i białego fosforu, i od tego czasu stało się zakazaną strefą

    Prowadząc ten projekt prof. Busby napotykał wiele problemów. Ani on ani nikt z jego zespołu nie otrzymali pozwolenia na przeprowadzenie wywiadów w Faludży. Powiedział, że skoro zamykają się główne drzwi, należy znaleźć inne. I właśnie to zrobił. Udało mu się zebrać grupę Irakijczyków z Faludży, którzy przeprowadzili badania za niego.

    Badaniem objęto 721 rodzin z Faludży, w tym 4.500 uczestników – mieszkających zarówno w strefach wysokiej jak i niskiej radiacji. Wyniki porównano z grupą kontrolną – próbką o tej samej liczebności rodzin mieszkających na terenach nie radioaktywnych w innym kraju arabskim. Do badania wybrał trzy inne kraje do porównania: Kuwejt, Egipt i Jordan.

    Zanim przejdę do przedstawienia wstępnych wyników, muszę przekazać co następuje:

    – władze irackie groziły wszystkim uczestnikom badania aresztem I zatrzymaniem, jeśli będą współpracować z “terrorystami”, którzy zadawali im pytania. Inaczej mówiąc, grożono im na podstawie przepisów anty-terrorystycznych.

    – żołnierze amerykańscy zabroniły prof. Busby zbieranie danych, twierdząc, że Faludża jest strefą niepokoju

    – lekarze w Faludży odmówiły pokazania się na żywo w programie Ahmada Mansoura, gdyż grożono im śmiercią i obawiali się o swoje życie

    Badanie przeprowadzano w bardzo trudnych warunkach.

    Ponieważ programu nie udało się umieścić na youtube, nie mogę podać dosłownej transkrypcji. Robiłam notatki i zapamiętałam resztę.

    Dlaczego amerykańskie i irackie marionetki nie chcą by opinia publiczna dowiedziała się czegoś na ten temat? Dlaczego nie pozwalają na zmierzenie poziomu radiacji w Faludża, i dlaczego nawet zabronili IAEA na wejście do Faludży? Co dokładnie wydarzyło się w Faludży? Jakich bomb uzyto? Czy był to uran czy coś jeszcze?

    ilość zachorowań na raka wzrosła w Faludży dramatycznie w bardzo krótkim czasie od roku 2004:

    – białaczka 40 razy wyższa w por. z Jordanem 38 razy wyższa

    – rak piersi 10 razy

    – ukł. limfatycznego 10 razy

    śmiertelność niemowląt

    – 80 na 1.000 urodzeń w por. z Kuwejtem 9 na 1.000

    Egipt 19 na 1.000

    deformacje genetyczne

    – środek użyty prze “siły wyzwolicielskie” nie tylko powodują deformacje genetyczne, lecz zmiany strukturalne na poziomie komórkowym, brak chromozomu X u dziewczynek, chłopcy częściej umierają przy porodzie lub mają większe deformacje

    – radiacja u dziewczynek powoduje zmiany na poziomie DNA, co oznacza, że jeśli przeżyją I będą rodzić, ich dzieci będą bardziej zdeformowane (dziewczynki) i nieżywi chłopcy
    – Powyższe wyniki wspierane są przez prowadzone na dzieciach i wnukach ocalałych w Hiroszimie (2007): nawet trzecie pokolenie wykazuje genetyczne deformacje łącznie z chorobami (rak, serce itd.) większe o 50 razy. W Czarnobylu badania na zwierzętach wykazują modyfikację genetyczną na 22 pokoleniach.

    – niektóre deformacje niemowląt są tak groteskowe, że ani Al.-Jazeera ani BBC nie pozwoliły na pokazanie zdjęć, obejmuja one:

    dzieci bez oczu

    z dwiema lub trzema głowami

    dzieci bez otworów w ciele

    ze złośliwymi guzami mózgu / oczu

    z brakiem podstawowych organów

    z brakiem lub nadmiarem kończyn

    z brakiem genitaliów

    z wadami serca…

    Uran przechodzi do układu krwionośnego poprzez przyjmowanie pokarmu i wdychanie.

    Prof. Busby podsumował sytuację w Faludży jako bardziej niebezpieczną i gorszą niż w Hiroszimie.
    wspomniałam wcześniej, że sa to wyniki wstępne. Prof. Busby był nekany, pozbawiono go funduszy, grożono mu, opuszczony przez społeczność naukowców. Implikacje polityczne sa ogromne i niebezpieczne dla USA i jego kumpli. Oznacza to, że dowody naukowe na dokonanie zbrodni wojennych są w zasięgu reki…

    tłumaczenie Ola Gordon

    https://stopsyjonizmowi.wordpress.com/2010/10/05/faludza-gorsza-od-hiroszimy/

  96. Luxeuro said

    Tak tak, stres zjada Izrael
    http://www.haaretz.com/news/national/1.553277

    http://www.haaretz.com/jewish-world/jewish-world-news/1.552188

  97. Marek said

    ad 69:
    „Męczeństwo Św. Szymona z Trydentu 24-go Marca z rąk judeosatani”

    http://www.israelshamir.net/Polish/Polish10.htm
    tekst na pierwszą stronę?

    W losie włoskiego Żyda, doktora Ariela Toaffa, połączyły się krew, zdrada, męki i, na koniec, kapitulacja. Jego, wraz z jego historią, mogłoby stworzyć pióro jego znakomitego ziomka Umberto Eco. Doktor Toaff dokonał odkrycia, które go przestraszyło, lecz mężnie kontynuował rozpoczętą pracę. Potem żydowska społeczność wpłynęła na niego na tyle zdecydowanie, że załamał się i został zmuszony do pokajania i wyrzeczenia się. Wszystko to zdarzyło się nie w średniowieczu, lecz w nasze dni.

    Ariel Toaff urodził się w rodzinie głównego rabina Rzymu. Będąc profesorem religijnego uniwersytetu żydowskiego „Bar-Ilan”, znajdującego się w okolicach Tel Avivu, zyskał sławę dzięki fundamentalnym badaniom średniowiecznej historii Żydów. Trzytomowa praca Toaffa „Miłość, praca i śmierć” (podtytuł „Życie Żydów w średniowiecznej Umbrii”) jest prawdziwą encyklopedią tego stosunkowo wąskiego tematu. Pracując nad książką, uczony odkrył, że średniowieczne gminy Żydów aszkenazyjskich w północnych Włoszech praktykowały szczególnie okrutną formę ofiarowywania ludzi. Czarownicy i ich wspólnicy łapali i zabijali chrześcijańskie dzieci, a krew ich wykorzystywali w magicznych rytuałach, starając się sprowadzić ducha zemsty na znienawidzonych Gojów.

    W szczególności, uczony zajął się sprawą św. Szymona z Trydentu. Tego dwuletniego chłopczyka z włoskiego miasteczka Trydent w roku 1475, w przeddzień żydowskiej Paschy, kilku aszkenazyjskich Żydów uprowadziło z domu. Nocą złoczyńcy zabili dziecko. Spuścili z ciała krew, przebili je gwoździami i ukrzyżowali głową w dół, wołając: „Niech zginą wszyscy chrześcijanie na lądzie i na morzu!”. W ten prymitywnie dosłowny sposób świętowali oni swoją Paschę – archaiczny obrzęd, na pamiątkę przelanej krwi i zabitych dzieci, nie chcąc w zwykły metaforyczny sposób zamienić krwi winem.

    Morderców złapano, a oni przyznali się do wszystkiego. Biskup Trydentu uznał ich winnymi. Jednak społeczność żydowska zaprotestowała u Papieża, a ten poruczył biskupowi Ventimiglia przeprowadzenie śledztwa. Żydzi przedstawili swoją wersję: „Szymona zabili chrześcijanie w celu prowokacyjnego zdyskredytowania judaistów”, – tak jest napisane w przedwojennej encyklopedii żydowskiej. Autorzy encyklopedii mieli dobre wyczucie: ten sam argument wykorzystali Żydzi w roku 2006, gdy musieli wyjaśnić masowe zabójstwo dzieci w Kafr Qana.

    W XV wieku Żydzi mieli duże wpływy, ale nie byli wszechmocni. Nie mogli postąpić tak, jak w roku 2002 po masakrze w Jenin’ie, kiedy po prostu kazali wszystkim zamknąć się. Nie mieli amerykańskiego weta w Radzie Bezpieczeństwa. Nie mogli zbombardować Rzymu, a słowo „antysemityzm” wynaleźli dopiero po 400 latach. Przestępcy sądzeni byli sprawiedliwie, a oni przywykli do przywilejów. W celu powtórnego rozpatrzenia sprawy papież Sykstus IV powołał komisję z sześciu kardynałów, na czele z chlubą ówczesnej nauki prawniczej. Najwyższy Sąd powtórnie uznał oskarżonych winnymi zabójstwa. Można prześledzić katolicką i żydowską interpretację wydarzeń. Protokóły procesu zachowały się w Watykanie do naszych czasów.

    W roku 1965 w Kościele Rzymsko-Katolickim nastąpiła pierestrojka. Podczas burzliwych dni Drugiego Soboru Watykańskiego reformatorzy, chcąc odnowić wiarę i dostosować ją do nowego, wygodnego dla Żydów dyskursu, zniszczyli podstawy tradycji religijnej. Krótko mówiąc, katoliccy hierarchowie szukali poklasku u liberalnej prasy.

    Zawsze czujni Żydzi wykorzystali pojawiającą się możliwość i zaczęli naciskać na biskupów, aby dekanonizowali świętego Szymona z Trydentu. Biskupi zgodzili się – do tego czasu zdążyli już zdjąć winę z Żydów za ukrzyżowanie Chrystusa i uznali własną winę za prześladowania Żydów. W porównaniu z taką rewolucją zabójstwo włoskiego dziecka było nic nieznaczącym drobiazgiem. Biskupi w trybie pilnym przyjęli rezolucję: przyznania się oskarżonych uważać za nieważne, ponieważ uzyskano je na mękach. A więc oskarżeni byli niewinni. Zaprzestano i zabroniono kultu Szymona, a szczątki zamęczonego dziecka zabrano i schowano w nieznanym miejscu, aby nigdy już nie było do nich pielgrzymek.

    Wróćmy jednak do dr Ariela Toaffa. Badając dokumenty sądowe, doszedł on do wstrząsającego odkrycia: przyznania się zabójców nie były podyktowane stosującymi tortury fanatycznymi śledczymi; gdyż zeznania zawierały informacje, o których włoscy przedstawiciele Kościoła lub policji absolutnie nie mogli niczego wiedzieć. Przestępcy byli członkami nielicznej gminy Aszkenazyjczyków pochodzących z obcego kraju, która miała swoje własne obrzędy, różniące się od tradycji miejscowych Żydów włoskich. Obrzędy te zostały dobrze opisane w zeznaniach oskarżonych, chociaż początkowo nie były znane ówczesnym kompetentnym organom. Toaff podkreśla: „Te magiczne formuły w języku starohebrajskim, posiadające mocne antychrześcijańskie akcenty, nie mogły powstać w wyobraźni sędziów, ponieważ nie mieli oni pojęcia o tych modlitwach, które wchodziły w skład nieznanej we Włoszech tradycji Aszkenazyjczyków. Przyznanie się do winy jest ważne tylko wtedy, gdy zawiera pewne autentyczne i sprawdzalne szczegóły przestępstwa, o których nie wiedziała policja. Tą żelazną zasadę śledztwa sąd w Trydencie zachował.

    Podobne odkrycie mogłoby wstrząsnąć, porazić i zmienić Kościół. Uczony, dr Toaff, wskrzesił pamięć o świętym Szymonie, którego dwukrotnie skrzywdzono: w wieku piętnastym padł on ofiarą krwiożerczych czarowników, a w dwudziestym – stał się ofiarą kościelnej pierestrojki. Odkrycie zacnego izraelskiego profesora mogło spowodować skruchę watykańskich uczonych: chcąc być w przyjacielskich stosunkach z ważnymi przedstawicielami amerykańskiego żydostwa, zapomnieli oni o zamordowanym dziecku. Niestety, dotychczas nie przyznają się do swego poważnego błędu.

    Monsignore Iginio Rogger – historyk Kościoła, który w latach sześćdziesiątych XX wieku prowadził nowy proces w sprawie świętego Szymona, oświadczył, że przyznania się do winy w ogóle nie oznaczają, że trzeba im wierzyć, ponieważ „sędziowie zastosowali tortury”. Oświadczenie to jest całkowicie antysyjonistyczne, a więc i antysemickie, jeśli uzna się za bezpodstawne przyznanie się, uzyskane przy pomocy tortur, to trzeba będzie uwolnić wszystkich więźniów palestyńskich z izraelskich więzień. Oświadczenie to jest ponadto także otwarcie antyamerykańskie, ponieważ USA uznają wartość tortur i stosują je w Guantanamo i w innych miejscach. Składając to oświadczenie Rogger ujawnił się także jako negator holokaustu, ponieważ na Procesie Norymberskim masowo wykorzystywano zeznania uzyskane z zastosowaniem tortur. Wybitny prawnik amerykański, przyjaciel Izraela i zwolennik stosowania tortur, Alan Dershowitz, mógłby sprzeciwić się Roggerowi, lecz z jakiegoś powodu nie uczynił tego.

    „Nie chciałbym znaleźć się w skórze Toaffa i bronić swoich poglądów przed atakami historyków, którzy dokładnie zbadali dokumenty sprawy”, oświadczył Rogger w wywiadzie dla USA Today. Jednak lepiej znaleźć się w skórze Toaffa, niż w skórze Roggera, który będzie musiał w niebie odpowiadać za obrazę świętego dziecka.

    Ponadto, morderstwo w Trydencie nie było wyjątkowe. Toaff ujawnił i inne przypadki podobnych krwawych ofiar, składanych w Europie w ciągu pięciu stuleci. Krew, ten magiczny napój, była popularnym lekarstwem w tych, i wszystkich w innych czasach: Herod dążył do zachowania młodości, kąpiąc się we krwi dzieci, za pomocą krwi alchemicy chcieli zamienić ołów w złoto. Zajmujący się magią żydowscy czarownicy, podobnie jak inni, wykorzystywali krew. Na takie delikatesy jak krew, krew suszona i maca z krwią był popyt. Żydowscy handlarze sprzedawali je razem z autoryzującymi zaświadczeniami rabinów; najcenniejsza była krew „goj katan” – chrześcijańskiego dziecka, częściej wykorzystywano krew z obrzezania. Te krwawe ofiary to były „instynktowne, okrutne, złośliwe czynności, w których niewinne, nic nie rozumiejące, dzieci, były ofiarowane w imię Boga i w imię Zemsty”, – pisze Toaff w przedmowie do swojej książki. I kontynuuje: „Krew omywała ołtarze Boga, któremu, jak uważano, należało podpowiadać, a czasami nawet zmuszać do niezwłocznej opieki lub ukarania”.

    To zaplątane rozumowanie można zrozumieć po przeczytaniu książki izraelskiego profesora Izraela Yuval’a „Dwa narody w łonie twoim”. Yuval twierdził, że w oczach żydowskich magów krwawe libacje były potrzebne dla skierowania gniewu Bożego na głowy Gojów. Podaje niepodważalny (tj. nie negowany przez Żydów) przykład, jak Żydzi składają krwawą ofiarę (można o tym przeczytać w moim artykule „Krwawe oszczerstwo”). Toaff poszedł dalej niż Yuval: podkreślił on, że średniowieczni Żydzi często wykorzystywali krew w magii, i pokazuje antychrześcijańską składową tych obrzędów: krzyżowanie ofiar i przeklinanie Chrystusa i Dziewicy Maryji. Wiarygodność faktów, podawanych przez Toaffa, potwierdza materiał z bardziej umiarkowanej pracy Elliota Horowitza „Szalone rytuały: Purim i spuścizna żydowskich gwałtów”. Autor tej książki opowiada swoim czytelnikom o dziwnych rytuałach biczowania statui Bogurodzicy, niszczenia krzyży, pobiciach i zabójstwach chrześcijan.

    Obecnie to już czas przeszły. Patrząc w przeszłość, możemy powiedzieć: „Tak, niektórzy czarownicy i mistycy żydowscy, praktykowali składanie ofiar z ludzi. Zabijali dzieci przelewali ich krew, żeby gniew Najwyższego padł na nieżydowskich sąsiadów. Parodiowali obyczaje chrześcijańskie, wykorzystując krew chrześcijańską zamiast krwi Chrystusa. Kościół i narody Europy miały rację i były sprawiedliwe. Europejczycy (a także Arabowie i Rosjanie) nie byli szalonymi fanatykami: oni adekwatnie pojmowali to, co widzieli. Karali winnych, lecz nie ruszali niewinnych. My, synowie ludzkiego rodu, możemy z dumą spojrzeć na tą straszną stronicę historii i upuścić jedną lub kilka łez nad tymi nieszczęśliwymi dziećmi, zamęczonymi przez monstra, pożądające zemsty. Żydzi mogliby być skromniejsi i nie podsuwać wszystkim pod nos swoich historycznych krzywd: ich przodkom dobrze się powodziło, pomimo strasznych czynów niektórych ich jednowierców. Tymczasem obecnie, w państwie żydowskim, grzechami niektórych Palestyńczyków obarczany jest od razu cały naród palestyński. Możemy z oburzeniem odrzucić skomlenia przyjaciół Izraela, pragnących, byśmy nie zauważali masakry w Jenin’ie lub w Qana. Przecież jest to dokładny odpowiednik „krwawego oszczerstwa”; a więc, nie jest to żadne oszczerstwo.

    Mamy nadzieję, że wybitny i śmiały czyn profesora Toaffa będzie punktem zwrotnym w życiu Kościoła. Proces, który zaczął się po II Soborze Watykańskim, zaszedł za daleko. Przypomnijmy sobie: pierestrojka w Rosji zakończyła się rozpadem całego systemu. Antypapiści obawiali się, że na tronie świętego Piotra zasiądzie Antychryst, teraz na niego może wstąpić Gorbaczow.

    We włoskim miasteczku Orvieto Żydzi zażądali zlikwidowania wystawy dzieł sztuki i zabronienia procesji na pamiątkę cudu w Trani. Tysiąc lat temu pewna Żydówka ukradła święte sakramenty z miejscowego Kościoła, po czym postanowiła usmażyć opłatek w kipiącym maśle, lecz w cudowny sposób opłatek zmienił się w ciało i zaczął krwawić tak obficie, że Święta Krew rozlała się wkrótce po całym domu. Przypadki bezczeszczenia świętych sakramentów miały miejsce w całej Europie – dobrze je opisali Yuval, Horowitz i Toaff. Przypadki takie miały rzeczywiście miejsce, niestety, działając w duchu sławetnej żydowskiej hucpy, Rzymskie Stowarzyszenie Przyjaciół Izraela napisało do Papieża apel z żądaniem zniesienia procesji mających tysiącletnią historię. I Papież zgodził się. Kościół ukorzył się; wystawę zlikwidowano, procesję skasowano, a Żydów uroczyście przeproszono – ku wielkiemu zadowoleniu ambasadorów Izraela: w Rzymie, Gideona Meira, oraz w Watykanie, Odeda Ben Hura, którzy podyktowali warunki kapitulacji.

    „Żyjemy w dziwnym świecie, – pisze Domenico Savino we wspaniałym dzienniku internetowym Effedieffe. – Znieważono wiarę chrześcijańską, lecz o wybaczenie prosi się tych, którzy ją znieważyli”. Savino zastanawia się: przecież można było uprzejmie zignorować żądanie Przyjaciół Izraela; następnie cytuje kardynała Waltera Kaspera, reprezentującego na tej kapitulacji Watykan. W swojej mowie Kasper wywiesił białą flagę: zanegował, że Kościół jest jedynym prawdziwym i wybranym Izraelem, głosił religijną równoważność judaistów jako „starszych braci”, odrzucił potrzebę Chrystusa, prosił od Żydów przebaczenia i obiecał „nową wiosnę dla Kościoła i całego świata”.

    „Wiosna dla Kościoła?! – krzyczy Savino. – Ten film już oglądaliśmy! Po II Soborze Watykańskim Papież powiedział: „Oczekiwaliśmy wiosny, lecz nadleciał huragan”. Mamy już dosyć wiosny, i po takim pojednaniu w Orvieto już więcej nie chcę słyszeć słowa „wiosna” i widzieć obleśnych uśmieszków na twarzach „starszych braci” – Gideona Meira i Odeda Ben Hura!”

    Pierestrojka przyśpiesza nie tylko we Włoszech i nie tylko w kościele katolickim. W Niemczech przygotowywany jest nowy akt świętokradztwa – „politycznie poprawna Biblia”, gdzie Mękę Pańską przedstawiono w taki sposób, aby u Żydów nie powstawały negatywne skojarzenia. Nazwa jest myląca: manipulatorzy nie mogą swojej podróbki nazywać „nowym niemieckim tłumaczeniem Biblii, wolnym od dyskryminacji ze względu na płeć i antysemityzmu”, podobnie jak nie można ścieków nazywać „winem bez substancji alkoholizujących”. Zmiana w Biblii jednej litery jest równoznaczna zmianie całego świata – mówi Talmud, gdzie także opowiedziano o zwoju Tory, w tekście której słowo „meod” (bardzo) zamieniono na „mavet” (śmierć). Taka „śmiercionośna” Tora oczywiście zburzy nasz świat. „Wolne od antysemityzmu” Pismo Święte, skoncentruje się oczywiście na opisie cierpień Żydów, a Kościół otrzyma rolę nikczemnika. Wywyższy ono Judasza i odrzuci Chrystusa. Likwidacja „dyskryminacji ze względu na płeć” pozbawi sensu Zwiastowanie – tą wielką granicę pomiędzy ścisłą judejską monokazualnością i chrześcijańskim spotkaniem Ziemi z Niebem. Model chrześcijański okazał się na tyle dobry, że Żydzi przyjęli go w swojej Kabale, i chyba teraz postanowili podrzucić obumarłą doktrynę Niemcom.

    W Anglii stary liberalny tygodnik The Observer zmienił image, przekształciwszy się w gniazdo neokonów i organ popierający wojnę i alians Bush-Blair. Z żelazną logiką gazeta ta potępia Chrystusa i wywyższa Żydów. Adam Mars-Jones woli Oskara Schindlera od generała Adama von Trotta, który został zgładzony za uczestnictwo w spisku generałów w roku 1944. „Lista Schindlera” (pisze on) wstrząsa tym, że odpowiada ona żydowskiej etyce. Pokazuje jedynie zewnętrzne działania bohatera, a nie jego duchowy rozwój. Oczywiście, z moralnego punktu widzenia bohater nie był bez wad – i co z tego? Jest to jego prywatna sprawa. Najważniejsze, że ratował Żydów. Te szlachetne czyny – micwa – czynią go „Gojem sprawiedliwym”. Więcej nie trzeba wymagać, ponieważ judaizm nie zna szczęścia po śmierci. Myślmy więcej w tym duchu a mniej twórzmy kultów męczenników (kontynuuje Mars-Jones). Oddawanie czci ofiarom i symbolicznym zwycięstwom może zniekształcić czyny bardziej pożyteczne i może ubliżyć martwym – a oni już nie mogą się bronić”.

    Komentator „Observera” wyjaśnił swój wybór na korzyść Judasza lub Kajfasza („choć miał wady, to jednak ratował Żydów”) i odrzucił Chrystusa, który był Ofiarą. „Mniej kultu męczeństwa, mniej czczenia ofiar i jedynie symbolicznych zwycięstw”. Wezwanie to prowadzi do Golgoty bez późniejszego Zmartwychwstania. Komu jest potrzebna chrześcijańska cnota? Ludzkie błędy i wady – „to jego prywatna sprawa, najważniejsze, że ratował Żydów”; największe marzenie Goja – zostać „Gojem sprawiedliwym”. Z tego punktu widzenia, święty Szymon i inne dzieci zginęły nie na darmo: one pomogły judaistom przy wzywaniu Zemsty Bożej. Ich los jest najcudowniejszym, jaki mogły sobie wyobrazić. Analogicznie, żołnierze brytyjscy nie mogą oczekiwać lepszego losu, niż śmierć za Izrael na ulicach Basry lub Teheranu…

    Tak więc, w Rzymie, Berlinie i Londynie Żydzi wygrali jedną lub dwie rundy w sporze z Kościołem. Schwycili żelaznym uściskiem i, nigdy nie żałując, nigdy nie przepraszając, prowadzą nieustanną wojnę z chrześcijaństwem. Udało im się zmienić wizerunki Drogi Krzyżowej, Golgoty i Zmartwychwstania w świadomości wielu prostodusznych ludzi, narzucając fałszywy pogląd na historię ludzkości, która jakoby kręci się wokół wiecznych cierpień niewinnych Żydów, krwawych oszczerstw, holokaustów i syjonistycznego zbawienia w Ziemi Świętej. Pomimo tego, że chrześcijanie przestali obwiniać Żydów o mękę Chrystusa, pojawiła się jeszcze bardziej absurdalna koncepcja o winie Kościoła w prześladowaniu Żydów.

    Konsekwencje przekraczają ramy teologii. Wielka Brytania, Włochy, Niemcy milczą, gdy Żydzi dławią chrześcijańską Palestynę, organizują blokadę Gazy, zabierają kościelne ziemie w Betlejem i Jerozolimie. Kraje te wspierają amerykański Drang Nach Osten. Gorzej, tracą one łączność z Bogiem, tracą możliwość wczuwania się w uczucia innych ludzi, jak gdyby owładnął nimi ślepy duch zemsty, wzbudzony niewinnie przelaną krwią.

    Publikacja książki doktora Toaffa mogłaby być przełomowym punktem w historii Zachodu, przejściem od usprawiedliwienia Judasza do uwielbienia Chrystusa. Niestety, na razie opowieść uczonego o zabitych dzieciach spowodowała jedynie niewielkie pękniecie w monolicie żydowskiej wyjątkowości, wzniesionym w wyobraźni Europejczyków. Lecz nawet niewzruszone monolity mogą natychmiast się zawalić, co zobaczyliśmy 11 września.

    Prawdopodobnie Żydzi wyczuli to i rzucili się na Toaffa, na podobieństwo oszalałego roju owadów. Znany historyk żydowski, syn rabina, napisał o wydarzeniach sprzed pięciuset lat; czy warto z tego powodu tak się gorączkować? W Średniowieczu krew, nekromancja i czarna magia nie były wyłącznym przywilejem Żydów – wiedźmy i czarownicy, nie będący Żydami, także tym „się zabawiali”. Powiedźcie, że jesteście tacy sami, jak wszyscy ludzie, z ich zaletami i wadami! Lecz nie, jest to zbyt poniżające dla nadętych Wybrańców.

    „Nie chce się wierzyć, aby ktokolwiek, tym bardziej izraelski historyk, udowadniał zasadność fałszywych oskarżeń o krwawe mordy rytualne, które w ciągu wieków były przyczyną cierpień Żydów i napaści na nich”, – ogłosił przewodniczący Ligi Antydefamacyjnej Abe Foxman. Liga określiła pracę Toaffa jako „bezpodstawną i pobłażającą antysemitom”.

    Nie będąc ani historykiem ani rabinem, Foxman, w oparciu o własną wiarę i przekonania, wie a priori, że praca jest „bezzasadna”. Nawiasem mówiąc, to samo mówił o masakrze w Jenin’ie.

    W komunikacie dla prasy uniwersytet Bar-Ilan „wyraża głębokie ubolewanie i wielkie niezadowolenie z Toaffa, który wykazał brak taktu, publikując swoją książkę o oskarżeniach o krwawe mordy rytualne. Wybranie przez niego prywatnej firmy wydawniczej we Włoszech, prowokacyjny tytuł pracy i przedstawienie jej treści w środkach masowego przekazu obraziło uczucia Żydów na całym świecie i uczyniło szkodę w delikatnej materii stosunków żydowsko-chrześcijańskich. Uniwersytet Bar-Ilan zdecydowanie potępia i odrzuca wszystkie rzekome domysły książki Toaffa i materiałów w środkach przekazu, dotyczących jej treści, że jak gdyby istnieją podstawy wierzyć oskarżeniom o krwawe mordy rytualne, które były przyczyną śmierci milionów Żydów”.

    Są to porażające słowa. Społeczeństwo żydowskie zaczęło naciskać na Toaffa: mając 65 lat on omalże mógł znaleźć się na ulicy, bez środków do życia, bez starych przyjaciół i uczniów, poddany ostracyzmowi i wyklęty. Możliwe, że zagrożone było jego życie: Żydzi tradycyjnie wykorzystują tajnych zabójców, aby zlikwidować podobne problemy. W dawnych czasach nazywano ich rodef, teraz mają nazwę kidon, jednak we wszystkich czasach byli oni jednakowo skuteczni: zatrzymywano ich o wiele rzadziej niż krwiożerczych maniaków. Zniszczono by mu opinię; Sue Blackwell, „po naradzeniu się ze swoimi żydowskimi przyjaciółmi”, nazwałaby jego nazistą, wydawnictwo Searchlight, sponsorowane przez Ligę Antydefamacyjną, zajęłoby się szczegółowym opisem jego życia osobistego, mnóstwo szeregowych Żydów zaczęłoby oczerniać go w swoich blogach i w swojej chlubie – Wikipedii. Kto by go bronił? Na pewno, ani jeden Żyd i bardzo nieliczni chrześcijanie.

    Z początku uczony trzymał się bardzo mężnie: „Pozostanę wierny prawdzie i wolności badań naukowych, nawet jeśli świat ukrzyżuje mnie”. Na początku tygodnia, w wywiadzie dla Haaretz, Toaff oświadczył, że w dalszym ciągu przekonany jest o prawdziwości swojej książki, że niektóre związane z krwią średniowieczne oskarżenia Żydów miały mocną podstawę faktów.

    Lecz Toaff nie jest z żelaza. Podobnie jak Winston Smith, główny bohater powieści Orwella „Rok 1984”, załamał się, poddany psychologicznym naciskom żydowskiej inkwizycji. Wyraził publicznie skruchę, zaprzestał sprzedawania własnej książki, obiecując poddać ją żydowskiej cenzurze, i, prócz tego, „wszystkie środki, otrzymane ze sprzedaży jej wydania, obiecał przekazać na fundusz Ligi Antydefamacyjnej” dobrego Abe Foxmana.

    Końcowa część jego oświadczenia była równie wzruszająca, jak wyznanie winy Galileusza: „Nigdy nie pozwolę żadnemu wrogowi Żydów wykorzystywać mnie lub moje badania w charakterze narzędzia do nowego rozpalania nienawiści, która doprowadziła do śmierci milionów Żydów. Z całego serca przepraszam wszystkich tych, którzy zostali obrażeni przez artykuły i zniekształcone fakty, przypisane mnie lub mojej książce”.

    Tak więc, Ariel Toaff nie wytrzymał ogromnego kolektywnego nacisku. To, co mówi on teraz, nie ma znaczenia. Nie wiemy, jakie psychologiczne tortury były przygotowywane dla niego w żydowskim Gestapo – Lidze Antydefamacyjnej, w jaki sposób zmuszono go do wyrażenia skruchy. Wystarczy nam to, co zdążył nam przekazać. Lecz co, właściwie on nam przekazał?

    W pewnym sensie, zasługi Toaffa można porównać z zasługami Benny Morrisa i innych izraelskich „nowych historyków”: w swoich pracach wykorzystywali oni dane ze źródeł palestyńskich, a mianowicie prace Abu Lughuda i Edwarda Saida. Źródłom palestyńskim nie wierzono: w naszym judeocentrycznym świecie za wiarygodne uważane są tylko źródła żydowskie. Morris pozwolił milionom ludzi uwolnić się od narzuconego syjonistycznego narratywu. Badania takie nie byłyby potrzebne, jeśli moglibyśmy, nie oglądając się na Żydów, wierzyć opowiadaniu Araba o wygnaniu w roku 1948, relacji Włocha o świętym Szymonie i, być może, nawet wspomnieniom Niemca o powojennych deportacjach. Teraz Ariel Toaff uwolnił wiele umysłów z niewoli, przypomniawszy o tym, co dobrze wiedzieliśmy z mnóstwa źródeł włoskich, angielskich i rosyjskich. Jeśli „oskarżenie o krwawe mordy rytualne” nie okazało się oszczerstwem, a przedmiotem zwykłej sprawy kryminalnej, to czy i inne pretensje Żydów nie będą bezpodstawne? Być może, niesłusznie obarcza się winą Rosjan za pogromy? Może, Ahmadineżad – to nie nowy Hitler, zwariowany na punkcie niszczenia? Może, muzułmanie nie są zajadłymi antysemitami?

    Ariel Toaff odsłonił zasłonę, zakrywającą procesy, zachodzące wewnątrz żydostwa. Dzięki niemu zobaczyliśmy, jak utrzymywana jest dyscyplina w Kahale, jak karze się ludzi o odmiennych poglądach, w jaki sposób osiąga się jednomyślność. Żydostwo to wyjątkowy fenomen: uczony chrześcijański (lub muzułmański), który odkryje mroczną stronę w historii Kościoła, może ujawnić swoje odkrycie, nie bojąc się konsekwencji, nie będzie terroryzowany; nie jest poddawany ostracyzmowi, także jeśli będzie mówił najzuchwalsze rzeczy. Nawet wyklęty uczony lub pisarz znajdzie odpowiednie wsparcie, jak Salman Rushdie, Wolter i Tołstoj. Ani Kościół, ani wierzący muzułmanie (Umma) nie mogli stworzyć takiej ślepej dyscypliny; ani Papież, ani Imam nie dysponują taką władzą nad swoimi jednowiercami, jak Abe Foxman.

    Foxmanowi nie jest potrzebna prawda, potrzebne jest mu tylko to, co (według niego) jest dobre dla Żydów. Ani świadkowie, ani nawet bezpośrednia transmisja ze składania ofiar z ludzi nie zmuszą go do przyznania gorzkiej prawdy; wykręt zawsze znajdzie. Obserwowaliśmy to już w przypadku bombardowania Qana, kiedy izraelskie samoloty zniszczyły budynek, zabijając około 50 znajdujących się w nim dzieci – o wiele więcej, niż czarownicy zamęczyli w Umbrii. Dlatego nie należy myśleć, że książka Toaffa może przekonać Żydów – nic nie może ich przekonać.

    Nie należy także zazdrościć żydowskiej jednomyślności: odwrotna strona tej jednomyślności polega na tym, że ani jeden Żyd nie jest wolny. Człowiek zostaje Żydem z woli rodziców, nie może on swobodnie myśleć w ciągu całego swojego życia, musi wykonywać rozkazy. Mój żydowski czytelniku, jeśli czujesz, że jesteś niewolnikiem, to czytałeś ten artykuł nie na darmo. Dopóki na retoryczne pytanie „ Czy jesteś Żydem?” nie odpowiesz po prostu „nie”, będziesz więźniem, zwolnionym za kaucją, lub przywiązanym do słupa jeńcem. Wcześniej czy później oni pociągną za sznurek. Wcześniej czy później będziesz musiał kłamać, wykręcać się i negować to, co dla Ciebie jest prawdą. Wolność pod twoimi drzwiami: wyciągnij rękę i otrzymasz ją. Na podobieństwo Królestwa Niebieskiego, wolność jest Ci darowana, tylko poproś o nią. Wolność to Chrystus, przecież człowiek wybiera Chrystusa swoim sercem, a nie napletkiem. Jesteś wolny, gdy przyjmujesz Chrystusa i mówisz za Ewangelią (Mt, 5:37): „Niech mowa wasza będzie: „tak” – „tak, jestem chrześcijaninem” i „nie” – „nie, nie jestem Żydem”. Na szczęście, jest to możliwe. Toaff mógł osiągnąć prawdę; niestety, nie starczyło mu męstwa!

    Los tego uczonego przypomina mi Uriela (prawie imiennika!) Acosta, urodzonego w roku 1585 w Oporto w Portugalii i zmarłego w roku 1640 w Amsterdamie. Wybitny poprzednik Spinozy, Acosta, za krytykę tradycyjnego judaizmu został wygnany z gminy żydowskiej. „Przewrażliwiona natura Acosty nie wytrzymała samotności na wygnaniu, i on pokajał się – pisze Encyklopedia Britannica. – Wykluczony ponownie za odradzanie chrześcijanom przejścia na judaizm, nie wytrzymał lat ostracyzmu i jeszcze raz pokajał się. Upokorzenie wpłynęło bardzo na ambicję Acosty, i on zastrzelił się”. Błąd Acosty polegał na tym, że zaszedł daleko, ale niedostatecznie daleko…

    „Krwawa Pascha” doktora Toaffa (posłowie)

    Nie cichnie burza, spowodowana przez wydanie książki doktora Ariela Toaffa „Krwawa Pascha”. Umęczony uczony zmuszony jest teraz kajać się przed wszystkimi i codziennie. „Haaretz” donosi: „Toaff planuje nową książkę, udowadniającą, że Żydzi nie zabili Szymona ani innych chrześcijańskich dzieci w celach rytualnych. Toaff także pomoże wszystkim zrozumieć, że krwi martwych chrześcijan w zasadzie nie można było wykorzystywać ani do przygotowywania potraw lub napojów, ani w celach magicznych lub medycznych, ponieważ krew, którą w tym czasie kupowali i sprzedawali zarówno judaiści, jak i chrześcijanie, pobierana była od żywych dawców, a nie od nieboszczyków. Tak więc, doszedł on do następującego wniosku: Żydzi, w żadnym wypadku, nie mogli zabijać chrześcijańskich dzieci dla uzyskania krwi”. Jeszcze trochę, a Toaff zacznie kajać się, że on własnymi rękami zabił św. Szymona, ażeby rzucić potwarz na niewinnych Żydów.

    Izraelski parlament (Knesset) planuje posadzić Toaffa za kraty. Negowanie holokaustu jest przestępstwem kryminalnym, natomiast negowanie mrożących krew w żyłach wydarzeń w Trydencie jest świętym obowiązkiem. Żyda, negującego fakt składania krwawych ofiar, można teraz nazywać „negatorem”. O tym, i o wielu innych sprawach, można przeczytać na stronie profesora Claudio Moffa: http://www.mastermatteimedioriente.it/pdf/toaff.pdf

    Nasz czytelnik Ian Buckley pisze z Anglii: „Jak gdyby powiew mroźnego wiatru doszedł nas z przeszłości: widać, jest to prawda – w przeciwnym wypadku, po co byłoby sto lat trzymać w ukryciu ostatnią książkę Burtona (o mordzie rytualnym w Damaszku)? Albo, po co byłoby trzeba proboszczowi katedry w Lincoln w tajemnicy demontować grobowiec chłopczyka Hugh’a (zabitego rytualnie osiemset lat temu)? Sądzę, że dostęp do protokółów sądowych z roku 1225 (sprawa zabójstwa Hugh’a) dotychczas jest zabroniony. Niektórych oskarżonych powieszono po zakończeniu sądu, którego posiedzenia czasami odbywały się w obecności samego Henryka III, innych uniewinniono i wypuszczono. Nie pachniało tutaj sądem tłumu; tortur także nie stosowano.

    Być może, chodzi tylko o ideologię. Lecz w żadnym przypadku nie należy obwiniać poszczególnych Żydów, którzy nie podzielają tej ideologii. Przecież jest i druga strona. Jedną z moich ulubionych piosenkarek jest Alma Kogan – wspominam ją, jako bardzo skromną i ciepłą kobietę”.

    Ian ma rację: „W żadnym przypadku nie należy obwiniać poszczególnych Żydów, którzy nie podzielają tej ideologii. Przecież jest i druga strona”. Odnosi się to także do zwykłych Anglików, których nie można winić za Harrisa, który zbombardował Drezno, za masowe mordy w Indii, za zbombardowanie Kagoshimy. Przecież istnieje Anglia Szekspira i Chestertona, Anglia, kojarząca się z tymi czarującymi kościółkami, z popołudniową herbatką, smukłymi pięknymi dziewczynami… Jest to nasz świat, nasza ludzkość. Podłe czyny naszych przodków powinny uczyć nas pokory, a ich wielkie osiągnięcia – porywać do jeszcze większych czynów.

    John Powell pisze z Florydy: „Szczególnie duże i głębokie wrażenie sprawiła Pańska uwaga o tym, że ludzie typu Dershowitza są zwolennikami stosowania tortur (i, w konsekwencji, są przekonani o ich skuteczności) w stosunku do muzułmanów. Lecz ten sam Dershowitz i inni stają się przeciwnikami „metod przymusu fizycznego”, gdy tylko sprawy dotyczą Żydów”.

    Profesor Manifacier pisze z Francji: „Z wielkim zainteresowaniem przeczytałem Pańską recenzję książki profesora Toaffa. Dotychczas uważałem relacje o mordach rytualnych za antysemicką propagandę. Nie wiedziałem o tych sprawach, dopóki nie dowiedziałem się o doktorze Arielu Toaffie. Pobieżnie przejrzałem kilka odsyłaczy, przede wszystkim „katolicką” i „żydowską” wersję tych średniowiecznych wydarzeń. Wersja żydowska zaczyna się od przepowiedni „wpółobłąkanego” (czy jest to udowodnione?) franciszkańskiego mnicha Bernarda z Feltre, który ponoć „głosił”, że „na przyszłą żydowską Paschę ma nastąpić mord rytualny”. Gdzie więc jest tutaj dowód, a gdzie przepowiednia (nie słuch)?… Reasumując, wersja ta wydaje się mi wątpliwa. „Wersję katolicką” także można krytykować, lecz nie w taki sposób.

    Jeśli przyznania podejrzewanych o zabójstwo nie były ważne, ponieważ wymuszono je torturami, jak można poważnie odnosić się do wyrzeczenia się doktora Toaffa, które nastąpiło w wyniku tortur psychologicznych?”

    „Podobna rozprawa, opublikowana podobno w imię swobody badań naukowych, uderza w moralne podstawy zakazu negowania Holokaustu. – Oświadcza Ron Breiman, przewodniczący prawicowej organizacji „Profesorowie – za silny Izrael”. – Jeśli nawet od strony faktów pracy Toaffa nic nie można zarzucić, to ona szkodzi Żydom, i dlatego nie powinna się pojawić”.

    Dlaczego rozprawa Toaffa ma takie znaczenia? Czarną magią i krwawymi rytuałami zajmowali się Żydzi i nie-Żydzi, w Średniowieczu i później. Michael Pellivert zadaje cyniczne pytanie: „Przypuśćmy, że oni pili krew. No i co?” Rzeczywiście, praca Toaffa jedynie udowadnia, że Żydzi są nie lepsi od innych. Jednak Żydzi chcą się czuć lepsi: każdemu można przypomnieć o błędach i przestępstwach przodków, jedynie judaiści chcą pokazać się, jako wiecznie niewinne ofiary.

    Różnica pomiędzy Żydem i nie-Żydem polega na tym, ze nie-Żyd nie ma zagwarantowanej obrony ze strony swojego społeczeństwa. Nikt nie zacznie podkupywać biskupów, kurii, sędziów i królów tylko dlatego, aby uwolnić nieżydowskiego czarownika-mordercę. Morderca żydowski – czy to czarownik, czy masowy morderca w rodzaju generała Sharona – zawsze uzyska obronę w żydowskim społeczeństwie. Jego przestępstwa będą negowane lub bardzo umniejszane, a grzechy przeciwko Żydom – wyolbrzymiane.

    Rozprawa doktora Toaffa może pomóc poznać prawdę naszym przyjaciołom, którzy zaangażowali się w walkę z kultem Holokaustu. Kult Holokaustu – jest to po prosu kolejny sposób wykazania, że Żydzi zawsze niewinnie cierpią, a Goje zawsze są winni. Jeśli przeczytacie przedwojenne żydowskie lub judofilskie teksty, to zobaczycie, że miejsce, które teraz zajmuje Holokaust, dawniej także nie było puste. Po prostu były w nim inne treści: pogromy w Rosji, sprawa Dreyfusa, inkwizycja, wygnanie z Hiszpanii, zburzenie Świątyni i, w znacznej mierze, „krwawe oszczerstwa”.

    Szkoda, że Żydzi ograniczają swoje badania naukowe do tematów, które są pożyteczne dla sprawy żydowskiej. Lecz jak określić, co jest niekorzystne dla Żydów? – pyta Lily Galili w „Haaretz”.

    „Byłoby o wiele prościej osądzić książkę, gdyby autor był chrześcijaninem. Można byłoby zarzucić mu antysemityzm. Można byłoby nie zwracać uwagi na radykalnych Żydów z diaspory, którzy nie tylko krytykują politykę Izraela, ale czasami nawet poddają w wątpliwość jego prawo do istnienia. Takich można po prostu nazwać samonienawidzącymi się. Lecz wszystko staje się o wiele bardziej złożone, gdy żydowski uczony z żydowskiego uniwersytetu religijnego bierze się za temat, wywołujący u Żydów pierwotny strach”.

    „Nie interesuję się konsekwencjami tej sprawy w Europie, gdzie aktywnie następują procesy sekularyzacji, – powiedział profesor Żydowskiego Uniwersytetu w Jerozolimie, Izrael Yuval, wykładający żydowską historię. – Jednakże, niepokoi mnie możliwa reakcja w świecie muzułmańskim: tam podobna historia może wzbudzić namiętności i można ją wykorzystać w najróżniejszych celach”.

    Yuval, który całkowicie odrzuca możliwość istnienia podstaw dla oszczerstw o krwawe mordy, wskazując na niekorzystne warunki istnienia żydowskiej mniejszości w średniowiecznej Europie, sam został zaatakowany w środowisku akademickim za to, że zajmował się tym niebezpiecznym tematem. W roku 1993 opublikował on artykuł, w którym twierdził, że oszczerstwa o krwawe mordy, jakie miały miejsce w Europie w XII wieku, związane były z zachowaniem się Żydów w czasie pierwszej Wyprawy Krzyżowej, kiedy to Żydzi popełniali samobójstwa i zabijali własne dzieci. Zgodnie z badaniami Yuvala, wiadomości o tych aktach męczeństwa były zniekształcane przez chrześcijan, którzy uważali, że Żydzi, na pewno, zabijali dzieci chrześcijańskie, jeśli byli w stanie z czystego fanatyzmu pozbawiać życia swoje własne potomstwo. Chociaż profesor uważał, że oszczerstwa o krwawe mordy nie miały absolutnie podstaw, i były płodem fantazji chrześcijan, koledzy ostro skrytykowali uczonego. W swoich artykułach twierdzili, że Yuval przerzucił odpowiedzialność za oszczerstwa o krwawe mordy na żydowskich męczenników i w ten sposób znieważył ich. Później dowiedział się, że chciano go nawet wyrzucić z wydziału. Pomimo własnego gorzkiego doświadczenia, nie uważa on, że uczeni powinni wstrzymywać publikację wyników swoich prac, jeśli one, z ich punktu widzenia mają naukową wartość.

    Chociaż w uniwersytecie „Bar-Ilan” twierdzą, że nie mają zamiarów ponownie rozpatrywać akademickiego statusu Toaffa, cała ta historia poddaje w wątpliwość wolność badań naukowych w Izraelu. Niektórzy uczeni izraelscy twierdzą, że badacze powinni stosować samocenzurę i sprawdzać, czy ich praca przynosi „pożytek Żydom”.

    Historyk Moshe Zimmerman, profesor Uniwersytetu Żydowskiego, na własnej skórze doświadczył działania takiej cenzury. Zimmerman, który ma skłonność do prowokowania publiczności, pewnego razu zauważył, że żydowscy osadnicy w Hebronie wychowują swoje dzieci w duchu „Hitlerjugend”. Do dzisiaj twierdzi on, że na trop tej analogii wpadł w czasie badań naukowych. Doprowadziło to do smutnego rezultatu: „Moi koledzy zażądali, żeby mnie zwolniono, – wspomina Zimmerman. Pomimo, że kontynuowałem pracę na uniwersytecie, możliwości zrobienia przeze mnie kariery akademickiej zmniejszyły się bardzo. Wokół było słychać, że „sponsorzy instytucji naukowej zaczynają się rozczarowywać” a to jest rzeczywiście niebezpieczne”.

    Na uwagę zasługuje także duży artykuł pochodzącego z Hong Kongu doktora Po-Chia Hsia, naukowca z uniwersytetu w Yale, który jest autorem książki o morderstwie w Trydencie.

    Pisze on: „W niedzielę wielkanocną roku 1475, we włoskim miasteczku Trydent w piwnicy domu, należącego do Żydów, znaleziono martwe ciało dwuletniego chrześcijańskiego dziecka o imieniu Szymon”. W Encyklopedii Żydowskiej napisano, że dziecko znaleziono w pobliżu domu, gdzie mieszkali Żydzi. Naukowiec kontynuuje: „Chłopczyka znaleziono w piwnicy domu jakichś Żydów”, i nie dostał się on tam samodzielnie. Jednak naukowca nie interesuje zabite dziecko, nie stara się wyjaśnić, w jaki sposób dziecko znalazło się w tym właśnie miejscu. Kto i dlaczego zamęczył chłopczyka? Cynicznie zauważa: ”Pascha rzeczywiście była krwawa, lecz lała się krew Żydów, którzy ucierpieli z powodu wybujałej fantazji, zrodzonej z nietolerancji”. Lecz co z zabitymi dziećmi, panie Po-Chia Hsia? Nie były one Żydami, lecz przecież były ludźmi! Jak może pan negować fakt przelewu ich krwi?

    „W wyniku szeregu przesłuchań z torturami, sędziowie uzyskali przyznanie się Żydów”. Po-Chia Hsia uważa słowo „tortury” za klucz do rozwiązania zagadkowej sprawy. Jeśli oskarżeni byli torturowani, to ich przyznanie się nie jest ważne, twierdzi naukowiec. Oskarżeni przyznali się, że „byli absolutnie pewni, że postąpili prawidłowo, zabijając chrześcijańskie dzieci i wykorzystując ich krew. Chcieli oni zdobyć chrześcijańską krew na swoją Paschę”. Przyznanie się to nastąpiło w wyniku tortur, mówi doktor z Uniwersytetu Yale.

    Jednakże nie tylko prawa kościelne, lecz także prawo żydowskie pozwala stosować tortury. Mówi o tym nie tylko Alan Dershowitz, lecz także żydowski ekspert od spraw etyki, doktor rabbi Asher Meir, współpracownik jerozolimskiego Centrum Etyki Biznesowej. Oto, co pisze w artykule pod tytułem „Żydowska etyka tortur”. Na pytanie do rabina: „Czego uczy judaizm o torturowaniu podejrzanych w celu uzyskania życiowo niezbędnej informacji?”, Asher Meir daje następującą odpowiedź:

    „Każdy człowiek, posiadający informację, która może uratować kogoś innego, zobowiązany jest do jej ujawnienia. Prawo do obrony własnej usprawiedliwia zastosowanie przymusu fizycznego w stosunku do posiadacza takiej informacji w celu uzyskania jej. Jeśli osoba, posiadająca nadzwyczaj ważne wiadomości, odmawia ich ujawnienia, to może to doprowadzić do ofiar… Prawo do zabicia prześladowcy pozwala na zastosowanie dowolnej formy przymusu fizycznego, łącznie z okaleczeniami, w imię uratowania prześladowanego. Według prawa żydowskiego, posiadający informację zobowiązany jest do pomagania innym. Pomimo, że jest to paradoks, sankcja pozwalająca na stosowanie tortur jest humanitarnym uznaniem człowieczeństwa torturowanego, i nie jest działaniem nieludzkim. Zezwolono nam nanosić jemu ból właśnie dlatego, że uważamy torturowanego, pomimo jego wrogości do nas, za człowieka, posiadającego etyczne obowiązki w stosunku do innych ludzi”.

    Tak więc, śledztwo kościelne „miało prawo nanosić ból Żydom właśnie dlatego, że uważamy torturowanych, pomimo ich wrogości do nas, za ludzi, posiadających etyczne obowiązki w stosunku do innych ludzi”. „Sankcja pozwalająca na stosowanie tortur jest przejawem humanitaryzmu”, i Żydzi stosowali tą zasadę w wielu izraelskich więzieniach, więzieniu al-Khiayam w okupowanym południowym Libanie; byli także konsultantami w Abu Ghraib. Dlaczego więc nie należy stosować żydowskich praw w stosunku do samych Żydów?

    Tortury stosowane są także w USA, można o tym przeczytać tutaj.

    Lecz wróćmy do artykułu naukowca z Yale. Pisze on: „Interweniował Papież i wstrzymał proces. Protesty Wenecjan i gminy żydowskiej zmusiły Papieża Sykstusa VI do wyznaczenia dominikanina Baptysty Dei Giudici, biskupa Ventimiglia, na pełnomocnika Stolicy Apostolskiej do zbadania sprawy. Na procesie w Trydencie była wielka ilość naruszeń procedury. W roku 1247 Papież Innocenty IV zabronił przeprowadzania sądów w sprawie mordów rytualnych, w związku z naruszeniami procedur i stosowaniem przemocy w stosunku do Żydów. Tak więc, zadaniem sędziów było ustalenie samego faktu nadużyć i stosowania nadmiernego przymusu na sądzie w Trydencie”.

    Czy możecie sobie Państwo wyobrazić, żeby Papież lub prezydent zabronił sądzić przedstawicieli duchowieństwa za pedofilię, albo bankierów za defraudację pieniędzy? Stolica świętego Piotra miała długi u Żydów, i dlatego występowała jako ich obrończyni. Zakładano, że biskup Ventimiglia przerwie proces, lecz przeszkodził mu w tym lud. Przecież elity zawsze dobrze odnosiły się do Żydów, czego nie można powiedzieć o prostym ludzie.

    Nie jest to koniec historii doktora Toaffa, który jest prześladowany za prawdę. Nie jest ona zakończona dlatego, że żydowska obłuda i faryzeizm potrzebne są do nacisku na Iran i napady na Gazę. Chcą oni być silni, i chcą być jednocześnie świętymi męczennikami. Lecz jest to trudny orzech do zgryzienia.

    Tłumaczył: Roman Łukasiak

  98. Juliusz Prawdzic-Tell said

    Następca Heydricha, szef Gestapo Miller został pochowany na berlińskim kirkucie jako KANONICZNY ŻYD. Nazwę HOLOKAUST wymyślił ideolog Armii Czerwonej i Gwałcenia Niemek Ilia Erenburg, który zaczynał karierę jako agent finansowego dyktatora Związku Sowieckiego Karola Radka, w której to roli został kochankiem Adolfa Hitlera – co znalazł polski pies wojny w portugalskim archiwum w Angoli. Nazwę Holokaust ogłosił Ławrenty Beria podczas zagrabienia archiwum oświęcimskiego, które nie zostało ujawnione do dziś, czyli że zostało wywiezione do Izraela. Jednak w Instrukcji dla mego dziadka, który został wysłany do Waszyngtonu w/s kapitału amerykańskiego na Górnym Śląsku agent Berii Bierut podał ilość ofiar Oświęcimia na 6 milionów, oskarżając ów Kapitał Amerykański dynastii prezydenckiej Buschów-Bushów z Krakowa o KORZYSTANIE Z PRACY NIEWOLNICZEJ OŚWIĘCIMIA.
    Wg d’Gaulle’a Holokaust to Największy i Najgroźniejszy Imperializm w Historii, który najpierw pożre USA a potem Francję a Europe mogą uwolnić od niego tylko Chińczycy. Ja tłumaczę to tym, że jest to Opryczna Iwana IV Groźnego czyli jezuici z haremów sułtańskich jako Juden-SS, czego argumentem jest działający przez całą wojnę Niemiecki Komitet NKWD jako Najwyższy Sąd SS na Hradczanie – którego członkiem był widocznie Heinrich Miller.
    Ponieważ ja domagałem się STO RAZY śledztwa w/s RUCHANIA Tadeusza Mazowieckiego przez Boskiego Adolfa to Ruhanna przeprowadziła śledztwo w gdańskim NEPTUNIE, który podczas wojny był lokalem Gestapo i rezydencją Hitlera. Tam pracowała Żydówka gdańska, matka Angeli Merkel przy obsłudze kompanów Hitlera, którzy wymagali obsługi seksualnej do czego ta się ponoć nadawała. Śledztwo w/s Ruchania Mazowieckiego powinno być jednak w Nowogródku Litewskim, ale Ruhannę bardziej obchodziła widocznie matka Pani Kanclerz niż Tadeusz Mazowiecki.

  99. miziaforum said

    TAK PILNUJMY POLSKI

    SZOK????!!!!!

    ZDRADA !!!!

    http://miziaforum.wordpress.com/2013/11/03/ruch-narodowy-zbiera-informacje-i-przekazuje-policji-info-o-czlonkach-organizacji-narodowych/

  100. Juliusz Prawdzic-Tell said

    Ja mam prawo uważać za Pierwsze dzieło architektury KONSTRUKTYWISTYCZNEJ farę wrocławską. Rozgromienie Buzyrysa i jego syna przez Asklepiosa ze Lwowa zagroziło Wrocławiowi, który fortyfikowano pośpiesznie wg systemu FARNEGO, co polegało na urządzeniu stanowiska Dowodzenia na wieży WIDOKOWEJ czyli Farnej. To było początkiem WOJNY BOGÓW.
    Asklepios był formalnie sojusznikiem Krokowa-Pragi, która broniła metalurgii brdneńskiej przed metalurgią sudecką i kielecką, toteż tak jak Wrocław budował fary meklemburskie jako Drogę Wojenną do Morza Północnego i Zatoki Biskajskiej tak Praga budowała fary południowoniemieckie dla dystrybucji żelaza brdeńskiego.
    Wojnę Bogów załatwiono dyplomatycznie skojarzeniem małżeństwo syna Innachosa z Wrocławia Foroneusza z Pragą z Krokowa, choć ten miał buzie jak hipopotam liberyjski. Wobec tego Asklepios wycofał się za Wisłę i Dunajec, gdzie podjął budowę metalurgii Powiślańskiej na szwedzkiej rudzie i sokalskim węglu, budując w tym celu Wspaniały Toruń. Ponieważ metalurgia sudecka i kielecka były NIEKONKURENCYJNE wobec Powiślańskiej to Posejdonidzi musieli budować metalurgię Kaszubską na szwedzkiej rudzie i cieszyńskim węglu, co wymagało kanału Przemysłowego Sosnowiec-Bydgoszcz. Jest tu pytanie, DLACZEGO nie ma Wspaniałej Bydgoszczy, skoro Bydgoszcz była takim węzłem wodnym w Polsce jak Berlin w Niemczech? na co odpowiedziałem w artykule: http://www.wandaluzja.com/?p=p_199&sName=krzyzacka-bydgoszcz

  101. Amadeus said

    Dzisiejsi biskupi nie znają swojej religii i wiary więc pytają się ludzi jak mają ją rozumieć, bo się synod zbliża.

    Poniżej artykuł:

    «

    Ankieta w sprawie nauczania Kościoła powoduje zamieszanie!

    Posted by Dzieckonmp w dniu 3 Listopad 2013

    Watykan konsultuje się z biskupami ws. rozwiedzionych i wolnych związków. Watykan rozesłał do biskupów dokument z 38 pytaniami w sprawie wolnych związków, także homoseksualnych oraz osób rozwiedzionych. “Ankieta ta stanowi etap przygotowań do synodu biskupów na temat rodziny” – donosi włoski portal Vatican Insider.
    Przed nadzwyczajnym synodem zwołanym przez papieża Franciszka na październik 2014 roku Watykan postanowił przeanalizować głębokie zmiany, do jakich doszło w rodzinach na świecie, które zwłaszcza na Zachodzie zmieniły ich oblicze, i w ten sposób przygotować temat dyskusji. Synod według części obserwatorów mógłby doprowadzić do otwarcia Kościoła na przykład wobec osób rozwiedzionych, które zawarły nowe związki i z tego powodu właśnie mają zakaz przystępowania do komunii.
    Portal dziennika “La Stampa” poinformował, że biskupów zapytano między innymi o to, czy wierzący rozwodnicy są świadomi “nieregularności” swej sytuacji, czy czują się zepchnięci na margines i czy cierpią z powodu niemożliwości otrzymania sakramentów.
    Papież postanowił, jak się podkreśla, skonsultować się w tych delikatnych kwestiach z lokalnymi kościołami.
    Odpowiedzi, jakie napłyną z różnych zakątków świata, a także propozycje i wnioski poszczególnych episkopatów będą podstawą dyskusji na nadzwyczajnym synodzie za rok, poświęconym wyzwaniom duszpasterstwa rodzin.
    Drugim etapem prac będzie, jak się przypomina, synod zwyczajny w 2015 roku, także na temat rodziny.
    Według włoskiego portalu w dokumencie, który otrzymali biskupi, mówi się wprost o “nowej problematyce”, jaka pojawiła się w ostatnich latach w odniesieniu do nowych i coraz częstszych form życia rodzinnego. Wśród wyzwań tych wymieniono rozpowszechnienie się wolnych związków, związki osób tej samej płci, legalizację adopcji dzieci przez nie w niektórych krajach, kwestie osób samotnie wychowujących dzieci. Ponadto mowa jest o “formach feminizmu wrogich wobec Kościoła”, o zjawisku kobiet-surogatek, a także o “osłabieniu i porzuceniu wiary” w sakramencie małżeństwa.
    Z dokumentu rozesłanego do biskupów wynika przeświadczenie o konieczności zwrócenia uwagi na te delikatne kwestie i znalezienia odpowiedzi na nie. Watykan zauważył na przykład w tym przesłaniu, że wielu młodych ludzi, urodzonych w “nieregularnych” małżeństwach, a więc tych zawartych przez rozwodników, może nigdy nie zobaczyć swoich rodziców przystępujących do sakramentów.
    “W ten sposób można zrozumieć, jak pilne są wyzwania stojące przed ewangelizacją w obecnej sytuacji” – podkreślono w watykańskim dokumencie. Przyznano w nim, że oczekiwania związane z duszpasterstwem rodzin w tak trudnych i delikatnych sytuacjach są bardzo szerokie.
    Vatican Insider ocenia, że w liście tym widać wyraźną inspirację ze strony papieża Franciszka. Może świadczyć o tym to, że w tekście pojawia się sformułowanie “osoby zranione”, jakiego używa. Poza tym wynika z niego jasno przeświadczenie o konieczności zmian w duszpasterstwie wobec tych ludzi.
     
    Skierowane do biskupów pytania wyraźnie wskazują również, że dyskusja na synodzie poświęconym rodzinie obejmie najtrudniejsze kwestie, które uważane są za poważne wyzwania dla doktryny Kościoła.
    ***

    Link: http://dzieckonmp.wordpress.com/2013/11/03/ankieta-w-sprawie-nauczania-kosciola-powoduje-zamieszanie/
    ________________

    Pominąłem wypowiedź p. Terlikowskiego
    Ze względu charakteru jego wypowiedzi jakby to co czytamy, nie jest tym co czytamy.

  102. Rysio said

    Maluch miał szczęście – a mama od tej pory zawsze będzie obserwowała niebo.

  103. arcybolesnaprawda said

    ….cyt.”gdy przejeżdżała trumna, przechodzili duchowni, żołnierze, ludzie, którzy przyszli pożegnać Ś.P. Tadeusza Mazowieckiego, wysoko do góry unieśli transparent z napisem: ” Łączymy się w bulu ze starszymi braćmi”.

    Warszawiacy czy to prawda?

  104. powiedzieć Izraelowi: Zabierajcie się z naszego kraju i wsadźcie te swoje wycieczki gdzieś said

    Finkelstein: o polskim antysemityzmie mówi się dla pieniędzy

    „Jeśli ktoś na waszej ziemi prowadzi działalność, której celem jest wywołanie wobec was nienawiści, to nie powinniście się na to godzić” – powiedział w wywiadzie dla „Historia Do Rzeczy” Norman Finkelstein. Skrytykował wycieczki izraelskich dzieci do Polski, lobby żydowskie czerpiące wielkie pieniądze z „przedsiębiorstwa Holocaust” oraz polską inteligencję, szkalującą własny naród.

    Profesor Norman Finkelstein to mieszkający w USA żyd polskiego pochodzenia. Jako politolog specjalizuje się w dziedzinie konfliktu palestyńsko-izraelskiego oraz Holocaustu. W rozmowie z Piotrem Zychowiczem ostro wypowiedział się m.in. o wycieczkach izraelskich uczniów do Polski. Zgodził się z tezą, że w ich trakcie pokazuje się Polskę jako kraj antysemicki. „Te biedne dzieciaki wracają do Izraela przerażone, przekonane, że wszędzie poza domem grozi im niebezpieczeństwo. I niestety, Polacy – proszę mi wybaczyć to co teraz powiem – zachowują się w sposób godny pożałowania. Nie macie na tyle pewności siebie i poczucia własnej wartości, by powiedzieć Izraelowi: Zabierajcie się z naszego kraju i wsadźcie te swoje wycieczki gdzieś. (…) Jeśli ktoś na waszej ziemi prowadzi działalność, której celem jest wywołanie wobec was nienawiści, to nie powinniście się na to godzić” – stwierdził amerykański uczony.

    Na sugestię, że za tego typu sformułowania w Polsce mógłby zostać uznany za antysemitę, politolog odpowiedział: „Tak, wiem. Polska i jej słynna samokrytyczna inteligencja. Ludzie, którzy uważają, ze każda krytyka Żydów to antysemityzm, a jednocześnie cały czas ostro krytykują swój własny naród. Mówią, że robią to ze szlachetnych pobudek, ale w rzeczywistości robią to dla kasy. Wyleją kubeł pomyj na Polskę, a potem pędzą do USA, aby przeczytać pochwalne recenzje w tutejszych gazetach, zostać poklepanym przez tutejsze autorytety”.

    Finkelstein nie ukrywał, że przykładem tego typu zachowania jest Jan Tomasz Gross. O jego „Sąsiadach” powiedział, że to książka „wielkości komiksu i o takiej mniej więcej wartości intelektualnej”. Według uczonego Gross wiedział jednak znakomicie, co się opłaca na Zachodzie. „W Ameryce zajmowanie się Holocaustem przynosi świetne pieniądze. A jeśli jeszcze dostarczysz dowody potwierdzające, że Polacy to obrzydliwi antysemici, to wtedy masz gwarancję, że ogłoszę Cię tu bohaterem. (…) Gross [napisał książkę – przyp. red.] by dostać posadę w Princeton” – stwierdził politolog.

    Norman Finkelstein nie pozostawił również suchej nitki na swych rodakach, czerpiących olbrzymie zyski na tym, co sam nazwał „przedsiębiorstwem holocaust”. Ostro skrytykował m.in. byłego szefa Światowego Kongresu Żydów Izraela Singera. „To najgorszy z tych ludzi (…) na szczęście ten szczur wrócił do swojego kanału i mam nadzieję, że właz zostanie dokładnie zaspawany” – stwierdził uczony. Finkelstein przypomniał również, że w Izraelu po wojnie Holocaust nie odgrywał żadnej roli, gdyż tamtejsi przywódcy „gardzili Żydami, którzy szli jak owce na rzeź. Izrael chciał stworzyć nowego Żyda – Żyda wojownika. Europejscy Żydzi byli dla niego słabi, niegodni szacunku. Ocaleni z Zagłady byli w kibucach nazywani mydłem. Wszystko zmieniło się w latach 60. wraz z procesem Eichmanna. David Ben Gurion, ówczesny premier Izraela, ujrzał w Holokauście potencjał do stworzenia wspólnej izraelskiej tożsamości – przypomniał amerykański profesor.

    http://www.pch24.pl/finkelstein–o-polskim-antysemityzmie-mowi-sie-dla-pieniedzy,18813,i.html

  105. Juliusz Prawdzic-Tell said

    http://film.wp.pl/idGallery,12927,idPhoto,365066,title,Krzyzacy-Przedziwne-losy-Andrzeja-Juranda-Szalawskiego,galeria.html

    „Od nocy 21/22 września 1940 roku obaj stali się więźniami niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau (Konzentrazionlager Auschwitz I, numer obozowy 4427, natomiast Witold Pilecki, który do obozy poszedł z własnej woli miał nr 4859) Bartoszewskiego zwolniono z Oświęcimia po kilku miesiącach – 8 kwietnia 1941, co było wydarzeniem niespotykanym… Według Bartoszewskiego zwolnienie zawdzięcza przyjaciołom z Polskiego Czerwonego Krzyża oficjalnym powodem był zły stan zdrowia. Nieoficjalnie zwolnienie przypisywano stawiennictwu siostry Bartoszewskiego, która kolaborowała z Niemcami, nawet wyszła za mąż za SSmana. Jednak według relacji prof. Miry Modelskiej-Creech z Georgetown University w Waszyngtonie, pracownika administracji białego domu, istnieje świadek, który przeżył Oświęcim i twierdzi, że Bartoszewski był kolaborantem. Świadek opowiadał, że spotkał się z Bartoszewskim w Oświęcimu, znał m.in, szczegóły na temat wykształcenia Bartoszewskiego. Twierdził, że za sprawą Bartoszewskiego i 14 innych donosicieli, którzy opuścili Oświęcim (notabene pociągiem pierwszej klasy) zlikwidowano 21 wysokich rangą AKowców.”
    ***
    Jeśli Bartoszewski był w obozie Oświęcim-Brzezinka pół roku to jako funkcyjny Gestapo. Brzezinka była obozem pracy Niewolniczej, gdzie selekcja trwała 7 dni i jechało się do jednego z kilkudziesięciu Podobozów, skąd trafiało się do jakiegoś ośrodka pracy Niewolniczej, gdzie po 7-9 miesiącach się Umierało: http://www.wandaluzja.com/?p=p_321&sName=hitlerowski-system-pracy-niewolniczej
    Dotychczas jedynym znanym mi Uratowanym z Brzezinki był Karol Wojtyła, którego – jak pisała prasa moskiewska – wykupili masoni.

  106. @ Juliusz Wandaluzyjski
    To Karol W. Papayson „The Childfucker” był w Brzezince, w kolejce do zutylizowania? Myślałem że on gdzieś w kamieniołomach dydał na chleb, i że – jak głosi intro pewnego wiersza z podziemia/ cyt. ex capite:
    Ukrywał go w kościele kardynał Sapieha,
    Bo w czasie okupacji żywot miałby krótki –
    Ten młody, sympatyczny żyd Karol Wojtyła,
    Spłodzony przez Rusina i z matki żydówki.
    Szybko został biskupem, cośtam-cośtam,
    Bo tylko do awansu żyd jest przeznaczony.
    Został też infułatem, w końcu kardynałem,
    Gdyż każdy ziemską władzą ma być nasycony (…)”
    .

    (Dalej są opisy jego kreciej roboty, prożydowskości i idolatrycznego ubóstwienia przez motłoch – wiersz pisał pewien Nazista i były członek FSSPX. Jak dam radę, to in spe zweryfikuję i zapodam całość).

  107. Juliusz Prawdzic-Tell said

    DOBRE CZASY ZACZNĄ SIĘ DLA NAS NIE PO LIKWIDACJI PRZEMYSŁU, HANDLU I BANKOWŚCI ORAZ PO WSTĄPIENIU DO UNII EUROPEJSKIEJ, ALE PO WYCOFANIU ZA PILICĘ.

    Profesor Rybiński obwieścił nam, że w Polsce BĘDZIE ŹLE dopóki nie ubędzie jeszcze 22 milionów Polaków (Prof. Rybiński, Ubędą 22 mln Polaków, Fakt POLITYKA, 30.10.13). Ja to znam ze śledztwa Gomułki-Chruszczowa w/s Planu Rzymskiego, gdzie jeszcze była mowa, że Polacy będą się musieli wycofać ZA PILICĘ. Pocieszające jest tylko to, że miast granicy niemiecko-żydowskiej na Wiśle będzie granica niemiecko-angielska na Donie, DLA KTÓREJ właśnie są potrzebne te 16 milionów Polaków między Pilicą a Bugiem. Plan Rzymski nie mówi tylko, czy Ukraińcy też są rasą Niewartościowa, mówiącą językiem ZWIERZĘCYM jak Polacy? ale jak świadczy Sobibór to Ukrainki nadają się bardziej od Polek do rodzenia nie tylko żydłaków, ale i ŻYDÓW. Znaczy to, że RZYMIANIE zamierzają zniszczyć Polskę, jak zniszczyli Kartaginę i Jerozolimę – tym razem dla granicy niemiecko-angielskiej na Donie.
    Uważam, że wstępem do tego był pontyfikat Jana Pawła II, który zrzekł się urzędu Nadrabina i ogłosił Antysemityzm GRZECHEM. Jak mi mówił jednak jeden z wywiadu wojskowego to Chrześcijaństwo Antysemickie powołał cesarz Konstantyn Wlk przez zdefraudowanie kapitałów chrześcijańskich w bankach żydowskich dla uniemozliwienia kastrowania przez chrześcijan Rzymian – czyli że teraz może nastać nowa epoka kastrowania przez chrześcijan Rzymian, tylko że rękami Murzynów jako Synów Abrahama i Arabów jako Synów Jezusa Chrystusa?
    Kamieniem Obrazy dla żydokracji polskiej było i jest święto 11-LISTOPADA. Przed wojną było to święto piłsudczyków czyli lewicy patriotycznej, na które „krzywili się” oczywiście endecy, ale mój ojciec obchodził je jako paderewszczak z ONR-Szaniec. Proszę sobie więc wyobrazić moje zdziwienie, gdy po powrocie z Niemiec w r. 1990 nie zobaczyłem na 11-Listopada ANI JEDNEGO PIŁSUDCZYKA tylko sami endecy. Ponieważ było ich coraz mniej to bywało, że obchodziłem we Wrocławiu 11-LISTOPADA z kilkunastoma Wściekłymi Endekami.
    Tą sprawę wyjaśnił mi dr Leszek Skonka, prezes Komitetu Pamięci Ofiar Stalinizmu, który dowiedział się o tym w Instytucie Dmowskiego w Nowym Jorku. Tam powiedziano mu, że piłsudczycy się SPRZEDALI ŻYDOM, którzy kupili ich tylko dlatego, żeby ich ZLIKWIDOWAĆ – toteż Pierwszego Piłsudczyka na 11-LISTOPADA zobaczyłem dopiero w r. 2010, jak niósł flagę Polską po stronie bardzo agresywnej kontrdemonstracji.

  108. klub starszych braci said

    oddajmy głos byłemu koszykarzowi pasów: „Wbrew opisywanemu tu stereotypowi, to nie Wisła bynajmniej okazała się nadgorliwością w publicznym popieraniu posunięć władzy ludowej w polityce wewnętrznej czy zewnętrznej. Oto już w roku 1949 piłkarze mistrzowskiej Cracovii: kapitan drużyny Edward Jabłoński i bramkarz Henryk Rybicki, publicznie, na łamach Gazety Krakowskiej skrytykowali antypolską politykę Watykanu („gdzie był papież, kiedy w Oświęcimiu ginęli polscy księża?…”). Utarło się, że niepowodzenia piłkarzy pasiaków po roku 1954 to efekt odgórnej niechęci wobec nich… Tymczasem na samej górze drabiny politycznej przez ćwierćwiecze siedział nie kto inny, jeno wielki kibic Cracovii, premier PRL-owskich rządów, Józef Cyrankiewicz! Do niego jeździły delegacje z prośbą o skuteczne wpłynięcie na ówczesnego ministra sportu Reczka – trzeba trafu, wielkiego miłośnika pasów – aby ten ruszył dotacyjną kieszenią. I ruszał, a jakże, kiedy należało…”

    kibice Cracovii:
    Cyrankiewicz,
    Karol Wojtyła,
    Józef Piłsudski

    Przecież mają piękną uciemiężoną martyrologiczną przeszłość,
    byli klubem najpierw Cyrankiewicza

    „Towarzyszu Cyrankiewicz pozdrawia Cię Twoja Cracovia

    później klubem papieża

    „Ojcze święty pozdrawia Cię Twoja Cracovia”,

    później znów pod skrzydła komunisty i tak w koło

  109. Maciej said

    @ 103

    Bardzo proszę:

    http://eugeniuszsendecki.neon24.pl/post/101150,szarpali-zakrzewskiego-i-jego-banner-atakowali-kamere-sendeckiego

  110. AniaK said

    Re107,108:
    Panowie, musi wiedzieć, że nasza historia zawiera bardzo wiele zagadek i tajemnic. Wśród ludzi chcących ocalić Świat od zagłady i Polaków nie brakuje. Czytam sobie właśnie, że ojciec Pana Pilcha z Panem Trąbą chcieli zabić I sekretarza, Pana Władysława Gomułkę. Dobrze że im się odwidziało, bo do Pana Gomułki i jego małżonki mam duży sentyment. Pan Trąba to się nawet przymierzał do zabójstwa Mao Tse-tunga. Dlaczego zrezygnował tego jeszcze nie doczytałam, ale możliwe, że mu Pan Pilch to wyperswadował. Mi teraz nie daje spokoju, dlaczego pan Wałęsa nie chciał się spotkać z Panem Obamą podczas jego wizyty w Polsce. Dlaczego on tak wybiórczo traktuje Noblistów. Może boi się konkurencji? Rasistą to on chyba raczej nie jest.

  111. AniaK said

    Panowie, musicie wiedzieć…..

  112. AniaK said

    Zosia Cudny poleca:

    http://gotowanie.onet.pl/galerie/pikantny-indyk-z-miodem-gruszkami-i-swiezym-tymiankiem,1683.html

  113. AniaK said

    110 cd.
    Przy okazji chciałam zachęcić do głębszej analizy Władysława i Zofii Gomułków. To była bardzo ciekawa para. Kiedy dowiedziałam się, że na żadnym cmentarzu – zarówno katolickim jak i żydowskim – nie chciano pochować ich zmarłego dziecka, poczułam ogromną niechęć zarówno do jednych jak i drugich. Żydzi za kasę w końcu się zgodzili, ale co się porobiło z miłością do drugiego człowieka to jeden Bóg raczy wiedzieć.

  114. Marucha said

    Re 113:
    Kościół nie grzebał niekatolików na katolickich cmentarzach.

  115. AniaK said

    Re114:
    Mowa była o dziecku a nie o Żydach czy Katolikach. Nigdy nie wiadomo kim to dziecko byłby w przyszłości. Na pewnym etapie swojego życia samo nie dokonuje wyborów.

  116. Marucha said

    Re 115:
    No cóż, za wychowanie i ochrzczenie dziecka odpowiedzialność ponoszą rodzice. Tak zawsze było w Kościele. Kiedyś była nie do pomyślenia „śp” Jaruga-Nowacka czy „śp” Bronisław Geremek.

  117. Juliusz Prawdzic-Tell said

    Justin Pollard, HISTORIA ARCHEOLOGII – 50 Najważniejszych Odkryć, BELLONA Spółka Akcyjna, Warszawa 2011; C with Quercus Publishing PLC (UK) 2007

    50 Największych Odkryć archeologicznych i historycznych w ostatnim półwieczu dokonałem ja, które w większości uwzględniłem w http://www.wandaluzja.com Są to też odkrycia oznaczeniu politycznym, jak otrucie Rosji i Francji Troją Heinricha Schliemanna, co Niemcy próbowali zastosować również do WBr i USA z niezłym skutkiem. Gdy np. na początku 1989 pojechałem do RFN jako komisarz Skarbu Tysiąclecia -wg nas Majestatycznego skarbu Czyngis Chana – to Bawarzy sprzedali mi go za Polskiego Bobra Kasztelańskiego, skaperowanego przez Amerykanów dla nawodnienia Zachodu, ale rewindykację uniemożliwili nałożnicy Adolfa Hitlera.
    Kanclerz Merkel obiecała też polskim prostytutkom milion ton złota z satelitarnej detekcji – Skarb Tysiąclecia został też znaleziony z satelity – za TUSKOWANIE Funkcjonalnej Chronologii Architektury Niemieckiej, ale ponieważ te nie wywiązały się to dała 750 tys ton Amerykanom, które zostały ZAREJESTROWANE przez Fed, a 250 ton prawdopodobnie Anglikom, gdyż sprawa trafiła do Izby Lordów.
    Gdy Prezydent Sadat wypędził mnie z Egiptu to wycofałem mój kapitał egiptologiczny nie do Libii a Izraela, gdzie miałem Świątynię Salomona o której Żydzi NIE WIEDZIELI a reprezentowanie mnie w Egipcie zleciłem Francuzom, którzy za moim Wskazaniem znaleźli Pałac Ptolemeuszy – Najwspanialszy w Starożytności. Znaleźli wprawdzie tylko śmietnisko podmorskie ze SZTUKĄ pałacową, gdyż pałac został przeniesiony do Konstantynopola, żeby odebrać Aleksandrii Majestat Światowy.
    Ze sprawą tą łączy się Największy Łup w Historii w postaci SKONFISKOWANEGO – bo na podstawie rejestru żydowskiego – Złota Egiptu, które zostało złożone w skarbcu Aleksandra Wlk w podziemnym pałacu z ELEKTRYCZNYM oświetleniem w LabirynTHOSIE-Athosie, skąd – na Rozkaz sejmu wandalskiego w Krakowie – zostało zabrane przez Traków z Aleksandrii Trojańskiej. Wg mej systematyki architektonicznej to Hagia Sophia w Konstantynopolu jest mauzoleum Eurydyki w Troi na Złotym Rogu.
    Kilka dni temu oglądałem film o Aleksandrii, w którym ilość tytułów Biblioteki Aleksandryjskiej oszacowano na 250 tys. Biblioteka ta była tylko lamusem Biblioteki Ptolemeuszy, gdzie były prohibity, których było KILKAKROTNIE więcej. Nie uwierzyłem, że Biblioteka Ptolemeuszy został spalona na Rozkaz Konstantyna Wlk, wobec czego powinna być jako Archiwum Cesarskie przeniesiona do Podziemnego Pałacu na Athosie, gdzie BYŁA wg adresu hołdowniczego Republiki Mnisiej dla Katarzyny Wlk. Gdy sułtan chciał przeszukać Athos to przypłynęły galeony hiszpańskie, które ROZSTRZELAŁY galery tureckie. Jeśli zaś chodzi o Bibliotekę Aleksandryjską to nie została ona spalona przez chrześcijan, ale jako Łup Kalifa trafiła do Archiwum Omajadów, którzy podarowali ją uniwersytetowi kordoweńskiemu.
    Rozwiązaniem, również ikonograficznie Wielką Jerozolimę – http://www.wandaluzja.com/?p=p_290&sName=jerozolima-do-utraty-zmyslow – ale Kanclerz Kohl miast kupić ją za znaleźne napoleońskie zabrał tylko Wzgórz Świątynne Żydom i dał Palestyńczykom, którzy nie rozliczyli się ze mną, co jest Wrogim Przejęciem. Podobna sprawa jest z Wiszącymi Ogrodami Semiramidy jako VI Cudem Świata: http://www.wandaluzja.com/?p=p_255&sName=15.-skutki-wojny-trojanskiej
    Grecy twierdza, że Troję na Złotym Rogu budował Syn Pana Oceanów Posejdona, ale z mej systematyki wynika, że był to prawnuk Posejdona Kar z Krakowa, który po Zbudowaniu Troi podjął budowę Sarajewa, piramid bośniackich zamku II w Budzie, który znamy jako Pałac Attyli. Przed wyruszeniem na Bałkany – czy może Wygnaniem – Kar zbudował Kalisz jako ostatni etap Gotyku Nadwiślańskiego, do którego roszczą Niemcy jako KRZYŻACKIEGO, co jest Bezczelnością na miarę Anektowania Wandalów przez Adolfa Hitlera.
    Wg mej Funkcjonalnej Chronologii Architektury Niemieckiej – która została nazwana PUBLICZNIE Opaskudzaniem Niemiec – to romańskie katedry nadreńskie były dziełem Trytona z Pragi, czyli kapitałem metalurgii brdneńskiej; Architektura Kolońska dziełem wnuki Trytona Pragi i Foroneusza z Wrocławia a inicjacją Architektury Sztaufów katedra mediolańska, co najpierw Uznali Niemcy, ale potem WYCOFALI SIĘ. Metalurgia brdneńska była jedną z wielkich przemysłów, obok sudeckiej, kieleckiej, powiślańskiej i kaszubskiej i ryskiej, o Dystrybucję których toczyła się Wojna Trojańska.
    W kończU III tysiącl. metalurgia brdneńska została zlikwidowana przez Ariów (kultura amfor kulistych) na miejsce której weszła metalurgia śląska, czego efektem była konwencja wezyra Józefa z Pelopsem z Poznania na dostawy żelaza i stali do Egiptu, co obsługiwali Żydzi z Suezu, którzy nabywali je w pałacu na Pylos na wagę miedzi i rozprowadzali w całym pasie zwrotnikowym na wagę ZŁOTA. To dało Złoto Afryki, ukryte przez Mojżesza w Eliacie, skąd poszło do banków aleksandryjskich za które Żydzi wykupili hipotecznie Rzym: http://www.wandaluzja.com/?p=p_310&sName=talmud-najlepszy-kodeks-mafijny, Ponieważ Żydzi zakrzyknęli gromko NIE to musiałem prosić o pieniądze na Kupienie Rzymu Jana Chrzciciela.
    Jako ciekawostkę mogę dodać, że zidentyfikowałem Biblię Diabła w Sztokholmie jako zagrabioną przez Czechów w Konstantynopolu Ewangelię Ariańską, z której wycięto Ariańskie Wyznanie Wiary – co mądrzejsze od Rozebrania przez Olega marmurowego pałacu Ptolemeuszy i przeniesienia go na 2 tysiącach okrętów do Kijowa, gdzie został zburzony przez Wojtka Myśliwca.
    Rewindykowałem również Najwspanialszy średniowieczny Kodeks Niemiecki MANESSE przez wykazanie, że nie przedstawia on 170 niemieckich książąt i grafów, ale księcia wrocławskiego Henryka IV Probusa, malowanego przez jego żonę Konstancję Wodzisławicką. Najwspanialszy zaś Kodeks Europejski: BIBLIA MACIEJOWSKIEGO przedstawia walkę Henryka IV o tron Polski, koronację w Gnieźnie na Henryka III Prawego i Zjednoczeniem Polski w bitwie z 15 Królami Tatarskimi pod Sandomierzem.
    W r. 1984 była Afera Pollarda. FBI złapało Marszałka KGB w Obu Amerykach i zaczęło go przesłuchiwać. Amerykanie omal z krzeseł nie pospadali, bo Marszałek, któremu podlegało kilka milionów żołnierzy, okazał się komisarzem Mossadu nad KGB amerykańskim – czyli Piętnastu Królów do DUPY.

  118. Brat Dioskur said

    Ostatnia nadzieja lysych w …napletku! Wlasnie naukowcy uniw. Durham (UK) odkryli ,ze struktura napletka jest najlepszym podlozem dla hodowania cebulek wlosowych.Cebulki takie chrakteryzuja sie wyjatkowa witalnoscia i wytrzymaloscia.Nowa metoda pozwala uniknac transplantacji cebulek z uwlosionych rejonow glowy na miejsca wylysiale co nie narusza struktury zdrowego uwlosienia. Pierwsze doswwiadczenia daly rewelacyjne wyniki …szkopul jednak w tym ,ze do przystapienia do kuracji trzeba miec napletek!Sprowadza to na rodzicow nie lada problem ,bo latorosl meska pozbawiana z jakichkolwiek przyczyn napletka a dotknieta w pozniejszych latach lysina moze miec do nich wielkie pretensje!

  119. @ Juliusz „W” – 107:
    Cytat: „11-LISTOPADA. Przed wojną było to święto piłsudczyków czyli lewicy patriotycznej, na które „krzywili się” oczywiście endecy, ale mój ojciec obchodził je jako paderewszczak z ONR-Szaniec. Proszę sobie więc wyobrazić moje zdziwienie (…)”
    I MOJE, bo przecież na wiosnę pisał Pan, że jest wnukiem Piłsudskiego! Jako że ma Pan imponującą wiedzę, proponowałem spotkanie, gdy w lecie będę w Warszawie i w Sulejówku, co wszak pozostało bez echa. A teraz wspomina Pan o związkach ojca z Endecją, która wszak nie przepadała za piłsudczykami i vice versa. Czyż Pana ojciec nie powinien być tedy twardym sanacjuszem? Więc jak – wojna domowa w rodzinie, czy też było to po drugim rodzicu? 😉 Nie pytam żebym chciał dokuczyć – zawsze cenię ludzi wartościowych, takich nawet jak żydowski geniusz Robert Stiller czy żydowska piękność Bar Refaeli, panie „potomku Sellmana”.

    @ Brat Dioskur – 118:
    Ciekawe kto – zgodnie z prawami wolnego rynku – mógłby efektywnie i na skalę przemysłową wykorzystać to naukowe odkrycie w celach biznesowych? Z pewnością ktoś zacny, u kogo te napletki walają się w dużej ilości jako odpad… :/

  120. atom said

    http://documentaryaddict.com/Shocking+truth+by+Alexa+Wolf-10533-documentary.html

    Shocking truth” is a documentary, that was shown to the swedish parliament as part of a reflexion about free speech and pornography, from a Feminist perspective. It includes interviews of actresses, policemen and producers of porn movies, it strongly critisize the porn industry as humiliating and hurting actresses. The documentary starts with a fair bit of discussion sequences before really „getting into it

  121. AniaK said

    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/kard-dziwisz-ujawnia-kulisy-pochowku-lecha-kaczynskiego-na-wawelu/yyldk

    Ja powiem tak. Mi specjalnie nie przeszkadza że para prezydencka, Maria i Lech Kaczyński spoczywa na Wawelu, ale nie potrafię doszukać się powodu dla którego ta decyzja została podjęta. Jeżeli kard. Dziwisz pełnił w tej sprawie pierwsze skrzypce, to moim zdaniem, zamiast konsultować tę decyzję z najważniejszymi politykami w kraju, którym niezręcznie byłoby zachować się inaczej, kard. Dziwisza powinien raczej zasięgnąć porady historyków, politologów, kurii polskiej……. referendum byłoby raczej nie na miejscu. Byli zwolennicy tej decyzji, ale przeciwników też nie brakowało, przez co sytuacja zrobiła się lekko niesmaczna. A tak na marginesie, to ta cała ceremonia pogrzebowa była dla mnie przejawem pychy, i kompromitacją Kościoła. Proponuję jeszcze raz obejrzeć, i dobrze się zastanowić czy to był dobry pomysł. I na litość Boską, ofiar Katynia nie porównywać z ofiarami Smoleńskimi.

  122. 997 said

    To nie była bajka. Pedofilia w Hollywood

    W swojej autobiograficznej książce „Coreyography” były gwiazdor filmów dla dzieci Corey Feldman ujawnia mroczny obraz pracy w Fabryce Snów. Jego zdaniem największym problemem Hollywood jest pedofilia.

    Aktor w swojej książce przywołuje dramatyczne wydarzenia ze swej filmowej kariery. Wraz ze swoim nieżyjącym kolegą byli molestowani przez ludzi, którzy dziś w Hollywood pełnią ważne stanowiska.

    Portal dziennik.pl przytacza fragment książki, w którym autor wspomina swe traumatyczne doznania jakich doświadczył on i nieżyjący Corey Haim, zmagający się przez wiele lat z uzależnieniem narkotykowym.

    Kiedy pracowaliśmy na planie „Straconych chłopców” w 1987 roku Corey powiedział mi, że gdy dwa lata wcześniej kręcił „Lucasa”, jeden z dorosłych pracowników ekipy przekonywał go, że seksualne relacje młodych chłopców i starszych mężczyzn to norma w tej branży , że „wszyscy to robią” – opowiada dziś 42-letni Corey Feldman.

    – W przerwie na lunch ten facet zabrał go za przyczepę i odbył z nim stosunek. Haim, niewinny i ambitny czternastolatek, nie protestował. Ta relacja między nimi trwała przez dwa lata. Dziś Corey nie żyje, a tamten człowiek jest jednym z najbardziej wpływowych w Hollywood i zarabia krocie. Ja sam też byłem molestowany przez mężczyznę, który po raz pierwszy dał mi narkotyki. Pewnego wieczora dobrał mi się do rozporka. Nie wierzyłem w to co się dzieje, ale nie chciałem stracić przyjaciela. Dopiero jakiś czas później zacząłem uświadamiać sobie, że mnie i Coreya otaczają potwory, a dokładniej w momencie, w którym zobaczyłem nasze zdjęcie z piętnastych urodzin. Byliśmy na nim my i pięciu pedofili. Największym problemem Hollywood było, jest i będzie seksualne wykorzystywanie dzieci – pisze były gwiazdor progamów dziecięcych.

    http://www.pch24.pl/to-nie-byla-bajka–pedofilia-w-hollywood,18891,i.html

  123. hmm said

    Witam, Fragmenty o porządku na zebraniach liturgicznych – Strój i nakrycie głowy kobiet – z pierwszego listu do Koryntian. Chciałbym wiedzieć jak mają się one do współczesnych zasad/obyczajów. Jakie jest kryterium przyjmowania tego co pisma Pawłowe nam przekazują? Pozdrawiam Aleksander

    Strój jest elementem kulturowym i o tym, czy jest stosowny czy nie, decyduje miejscowa kultura. Nakrycie głowy u kobiet podczas liturgii było kontynuacją kultury żydowskiej i do dziś w niektórych wspólnotach chrześcijańskich jest ten zwyczaj obecny. W różnych kulturach kobiety różnie wyrażają skromność. W Europie nie wypada kobiecie przychodzić na Mszę św. w krótkiej spódniczce i z przesadzistym dekoltem. W krajach arabskich muzułmankom nie wypada odsłaniać włosów. Natomiast u niektórych plemion ludów Azji i Afryki obnażone piersi kobiety podczas wspólnej modlitwy nie świadczą o ich nieskromności i nikogo nie dziwią. Gdyby do czegoś takiego doszło we wspólnocie w Koryncie – Paweł nazwałby to czymś wielce niestosownym. Jeśli szukamy kryterium, to będzie nim dobry smak, szacunek, mądrość i przede wszystkim troska o duchowy rozwój wspólnoty. Uwarunkowane kulturowo zwyczaje nie ograniczają się do ubioru ale dotyczą także gestów i postaw na modlitwie, higieny osobistej i spożywania pokarmów. To co przekazuje nam Paweł, to nie gesty i zwyczaje lecz poprzez gesty i zwyczaje (które mogą się zmieniać) przekazuje nam Ewangelię. A ona może wcielać się w każdą ludzką kulturę. Oczywiście mam na myśli Kulturę przez duże „K” a nie bylejakość i niechlujstwo. Pozdrawiam

    Wojciech Żmudziński SJ

    http://www.rozmawiamy.jezuici.pl/forum/113/n/6507

  124. 25godzina said

    Kibice Piasta Chęciny odpalają zimne ognie…

  125. jowram said

    Pamięci Jerzego Przystawy
    nie, 2013-11-03 16:26 | gościnnie

    Dzisiaj obchodzimy smutną rocznicę. W dniu 3 listopada 2012 roku zmarł we Wrocławiu profesor Jerzy Przystawa, wybitny polski patriota, naukowiec i działacz polityczny, założyciel ogólnopolskiego Ruchu na rzecz Jednomandatowych Okręgów Wyborczych, autor wielu książek na tematy organizacji i naprawy życia publicznego, działacz i organizator Solidarności, więzień polityczny PRL, demaskator afery FOZZ-u, a także znakomity fizyk teoretyczny, b. profesor Uniwersytetu Wrocławskiego.

    http://prawica.net/36218

  126. towarzysz0 said

    Ad 81
    Dla dyskusji podaje inny poglad. Kto korzysta na rutynowych badaniach np PSA. Niewatpliwie beneficjantem jest przemysl tzw sluzba zdrowia.
    Natomiast pytanie, czy korzysta na tym pacjent, nie jest pustym. Np, znane powiedzenie – operacja sie udala (wykonana idealnie wg najnowszych zalecen), pacjent zmarl.

    tu link na poparcie
    http://zatonski.com/?p=1288

  127. Kościół o „papieżu heretyku”
    http://pelagiusasturiensis.wordpress.com/kosciol-o-papiezu-heretyku/
    Tak z ciekawości, może ktoś się pokusi obalić argumenty.

    Czy Bergoglio i jego poprzednicy są i byli papieżami…

  128. Marucha said

    Re 127:
    Czy Bergoglio i jego poprzednicy są i byli papieżami…

    O tym wypowie się kiedyś Kościół.

  129. konserwatywny antypapież said

    W świetle tego co robi bergoglio i listu dziennikarza z Argentyny B. -horror:
    żałośnie wygląda „mydlenie” oczu polskich katolików przez zydomasonerię w KK – jezuitów i sektę opus dei

    Papież Franciszek jest człowiekiem ortodoksji, wierności doktrynie / hehe/, i – jak wiemy – w sposób praktyczny potrafiący ją doskonale przekształcić 
w świadectwo ewangeliczne.

    ks. posacki
    http://www.rp.pl/artykul/9157,989811-Modlitwa-i-ubostwo.html

    Nowy papież da świadectwo 
miłości wielkiej, ale wymagającej. Czeka nas czas podkreślania znaczenia rodziny i ochrony życia od poczęcia do naturalnej śmierci

    Urodziłem się w Argentynie i tam wychowałem, jednak osobiście nigdy nie dane było mi poznać nowego papieża, Ojca Świętego Franciszka. Znam jednak dobrze jego posługę, szczególnie jako biskupa Buenos Aires i prymasa Argentyny. Jako biskup stawiał bardzo mocno na duszpasterstwo z poszanowaniem sakramentów / nikt nie klękał na Przeistoczenie na mszy bugniniego odprawianej przez bergoglio/ i podkreślał zawsze wagę rodziny. Jak skutecznym jest duszpasterzem, wskazuje to, że w ostatnich latach w Buenos Aires wiele dzieci przystąpiło do chrztu. Tamtejszy Kościół przeżywa obecnie renesans.

    Jeśli jednak ktoś sądzi, że konserwatywny papież Franciszek nie przeprowadzi żadnych zmian w Kościele, to bardzo się myli.

    Ks.Stefan 
Moszoro-Dąbrowski opus dei

    http://www.rp.pl/artykul/989813.html

    Przecież tu sie nic nie zgadza!!!

    I jak wojtylianie mają wiedzieć że coś tu jest nie tak?!

  130. ratzi said

    O tym wypowie się kiedyś Kościół.

    To jest pewne.

    Ale czy do tego czasu mamy udawać że antypapież jest papieżem?

    FSSPX niestety ale nie potrafi odeprzeć argumentów sedewakantystów tylko dokonuje jakiej psychoanalizy typu sedewakantyści nie śpią nie jedzą tylko rozmyślają o soborowych antypapieżach…

  131. Juliusz Prawdzic-Tell said

    Ad.. 119:
    Nigdy nie byłem i nie pisałem, że jestem wnukiem Piłsudskiego, ale ABSURDALNYCH stwierdzeń przypisywano mi co niemiara. Ta technika nazywa się PUSZCZANIEM SMRODÓW, w czym celują Żydzi. Światowy Związek Żołnierzy AK w Tel Awiwie – bo tam ubowcy biorą wysokie renty jako akowcy – napisał np., że ja jestem Niegodny Zaufania jako bratanek Józefa Światły, co SMRODZIŁO za moimi plecami 25 lat. Gdy się o tym dowiedziałem to list ten – który czytali Wszyscy – ZNIKNĄŁ z archiwum.

  132. Siggi said

    @126
    Tekst z podanego przez Pana linku jest z gatunku herezji.
    Oddawanie co jakis czas krwi na badanie w roznych kierunkach nie jest leczeniem a sprawdzaniem stanu.Tak ja robilem przez trzy lata z PSA,ktore ujawnilo u mnie powolna tendencje wzrostu w granicach jednej cyfry. I co ?Mialem zignorowac ta tendencje.Poddalem sie biopsji gruczolu i wynik byl jednoznaczny; adenocarcinoma prostate – rak!
    W moim wlasnym,najlepiej rozumianym interesie podjalem blyskawiczne dzialania,nie ogladajac sie na rozne obiegowe opinie o przemysle medycznym itd.Portfel do reki,jak ci zycie mile i do najlepszych w kraju osrodkow jade…
    Bardzo dobrze zrobilem.Juz szesc lat jestem po powaznej operacji -jeszcze w pore,zdazylem- i PSA jako wskaznik jest caly czas ZEROWE. Wiem co to znaczy zaniedbanie,lub niewlasciwe leczenie tego meskiego przypadku,bo wiele osob mi znanych (mlodszych i starszych ode mnie) ” wacha kwiatki od dolu” z tego powodu.
    Zycze dobrego zdrowia i zachecam do profilaktyki.

  133. Rysio said

    „…………..Jerzy Przystawa, wybitny polski patriota, naukowiec i działacz polityczny, założyciel ogólnopolskiego Ruchu na rzecz Jednomandatowych Okręgów Wyborczych,………..”

    Jednomandatowe Okręgi Wyborcze mamy w New York.

    I co?
    I d… zbita.

    😦

    Jednomandatowe Okręgi Wyborcze nic nie zmienią.
    Kałachy w każdej chacie – jak najbardziej.

    🙂

  134. Marucha said

    Re 130:
    FSSPX niestety ale nie potrafi odeprzeć argumentów sedewakantystów tylko dokonuje jakiej psychoanalizy typu sedewakantyści nie śpią nie jedzą tylko rozmyślają o soborowych antypapieżach…

    Nic dalszego od prawdy. Bractwo zanalizowało postawę sedewakantystyczną, np. tutaj:
    https://marucha.wordpress.com/2012/09/19/sedewakantyzm-analiza-teologiczna-i-kanoniczna-1/
    https://marucha.wordpress.com/2012/09/21/sedewakantyzm-analiza-teologiczna-i-kanoniczna-2/
    https://marucha.wordpress.com/2012/09/23/sedewakantyzm-analiza-teologiczna-i-kanoniczna-3/

    A tak w ogóle Bractwo poświęca sedewakantystom dużo mniej czasu, niż sedewakantyści Bractwu.
    W ogóle, sądząc z tonu wypowiedzi, sedewakantyści uważają Bractwo za bodaj czy nie większego wroga i odstępcę od wiary, niż sam Neokościół.

  135. Rysio said

    Zapewne drażni ich niezachwiana niezłomonść Sedewakantysów.

    Dostają szaleju, że Sedwakantyści nic chcą – tak jak oni [tj. Bractwo] – ofiarować panu Bogu świeczkę a diabłu ogarek.

    🙂

    Panie Rysiu, wroć Pan do Winnetou, bo najprostszego komentarza nie umie Pan przeczytać ze zrozumieniem.
    Niech Pan sprobuje przeczytać go jeszcze raz i zwróci uwagę na to, kto komu poświęca więcej czasu.
    A co do świeczki i ogarka, to sam Pan jesteś przykładem, stawiając świeczkę żydowskiemu ekonomiście Misesowi, pachołkowi Rotszyldów – i dając ogarek Panu Bogu, z którym nie ma Pan nic wspólnego.
    Admin

  136. Marucha said

    Tak nawiasem mówiąc, moja życzliwość dla sedewakantystów jest dość unikalna wśród zwolenników Bractwa Św. Piusa X
    Niestety, coraz częstsze ataki na Bractwo (i na moją w kontekście mało znaczącą osobę) drastycznie ową życzliwość zmniejszyły,
    O to wam chodziło?

  137. Inkwizytor said

    Panie Marucha, prosze zrozumieć neofitów 🙂 Ja na początku tez taki byłem.

    Z Panem można dyskutować – i można pięknie się różnić.
    Admin

  138. Juliusz Prawdzic-Tell said

    O TOLERANCJĘ DLA EKSTERMINOWANYCH

    http://wyborcza.pl/1,76842,14888621,Szef_poznanskich_narodowcow_obrzucony_kamieniami_.html

    Zwierzęta nie znają logiki, co odnosi się szczególnie do Adama Michnika. Jeśli bowiem Antyfaszyści-ANTIFA jako Anarchiści NIE POZWALAJĄ Siłowo narodowcom świętować 1-WRZEŚNIA to znaczy, że ci Anarchiści ZRÓWNUJĄ 1-Września z 17-Września jako świętem spermy stalinowskiej czyli OPRYCZNEJ. Stalin dał Polskę spermie Oprycznej testamentalnie: WŁADZĘ W POLSCE ODDAŁEM ŻYDOM, BO TYLKO ONI BĘDĄ JĄ SPRAWOWAĆ W MEJEJ INTENCJI. ONI NAUCZĄ POLACZKÓW SZACINKU DLA ZWIĄZKU RADZIECKIEGO czyli Sowieckiego.
    W tej formule jest kilka niekonsekwencji: Poznańska Antifa jest ANTYPADEREWSZCZYZMEM, gdyż Faszyzm został powołany przez Keynesa i Paderewskiego jako ZAPORA Kominternu, czyli Arystokracji Komunistycznej na tajnych kontach szwajcarskich na które płacono dywidendę z folwarku żydowskiego, który nazywał się Związkiem Socjalistycznych Republik Sowieckich, na wykupywanie przez spermę Opryczną – jezuitów z haremów sułtańskich – USA. Terroryści z Antify MORDUJĄC Faszystów działają więc jako KOMINTERNOWCY Józefa Stalina, który chciał TĄ TECHNIKĄ wykupić USA, czemu zapobiegła wojna ukraińska 1946-7.
    II. SPRZECZNOŚCIĄ WEWNĘTRZNĄ jest nazwa Anarchiści. Anarchia była szwajcarską Suwerennością Gminy jako antidotum Żydokracji, gdyż w gminie trudno ukryć spermę jerozolimską jako połączenie konspiracji seksualnej z finansową. Ta eksterminowana przez stalinizm Szwajcarska Anarchia stała się teraz TERRORYZMEM stalinowskim, zabraniającym Polakom SIŁOWO obchodzenia 1-Września i 11-Listopada.
    III. Faszyzm był ANTYNAPOLEONIZMEM, gdyż twierdził, że kapitał kryminalny TO NIE ŻYDZI tylko Opryczna na tajnych kontach szwajcarskich – toteż Michnikowcy eksterminując Faszyzm wracają do Prawa NAPOLEOŃSKIEGO. O formułę napoleońską postarali się zaś Rotszyldowie, którzy spermy Oprycznej nie mają. Napoleon przyjął formułę Goethego-Fichtego: W EUROPIE ROŚNIE WCIĄŻ W SIŁĘ JEDNO PAŃSTWO, KTÓRE NAZYWA SIĘ ŻYDOSTWEM czyli Unia Europejska. JEŚLI PRUSY ZGINĄ NIEMCY ZOSTANĄ NIEWOLNIKAMI, co reaktywują Michnikowcy eksterminacją antynapoleońskiego Faszyzmu.

  139. AniaK said

    Re131:
    Panie Juliuszu, nieważne co Pan pisał, a czego nie pisał. Tu ma Pan do czynienia z dyskretnymi ludźmi z wyobraźnią. Nic za próg tego domu nie wyjdzie 🙂

  140. marrkerr said

    http://nathanel.neon24.pl/post/101056,jak-oszukac-fotoradar

  141. marrkerr said

    Powszechny Spis Ludności z 9 grudnia 1931 był drugim spisem powszechnym przeprowadzonym przez Państwo Polskie. Według spisu, populacja Polski wynosiła 32 108 000, z czego 21 835 000 to rodowici Polacy, a reszta – użytkownicy innych języków, stanowiący mniejszości narodowe Polski.

    Wg spisu ludności przeprowadzonego na wewnętrzny użytek bolszewickiego reżimu 14 lutego 1946r, którego częściowe wyniki ukazały się w 1947, nakładem GUS, PRL w 1946 miała populację wielkości 23 929 757ludności.

    Spis ludności 1950 r

    Pierwszy oficjalnie po II wojnie światowej spis powszechny przeprowadzono dopiero pięć i pół roku po wojnie w grudniu 1950 r. Według stanu z dnia 3 grudnia PRL 1950 miała populację wielkości 25 008 tyś.

    Na podstawie spisów 1921 i 1931 Przyrost naturalny Polaków w Polsce wynosił 22 % /10 lat. Czyli bez ofiar wojennych i powojennych eksterminacji, na progu 1951r w Polsce, powinno żyć 32,5 mln rodowitych Polaków!I to nie licząc w to przedstawicieli wszelkich pozostałych mniejszości. Tymczasem wg pierwszego powojennego spisu powszechnego żyło jedynie 25 mln „obywateli PRL”i to nieokreślonego pochodzenia narodowego.

    http://konwent-narodowy-pol.neon24.pl/post/101206,skala-ludobojstwa-wskutek-ii-agresji-sowieckiej-wobec-panstwa-polskiego

  142. Brat Dioskur said

    Czy wczoraj blog Michalkiewicza byl zahakowany?…bo od popoludnia do poznej nocy nie mozna bylo wejsc najego strone.Jezeli go zablokowano to z jakiego powodu ?

  143. @131, Wandaluljusz Confabulus:
    „Nigdy nie byłem i nie pisałem, że jestem wnukiem Piłsudskiego,(…)”
    Jak to nie??? Pod Pana starszym nickiem (hiperosobliwy styl pisowni wskazuje niezbicie, że to jedna i ta sama osoba) stoi jak byk, do znalezienia w 2 minuty – dział „Wolne tematy 16/2013”, 15 kwietnia 2013, wpis nr 27 (i dalej mój, nr 61): „Oglądałem po raz KTÓRYŚ film o Najlepszym Pilocie Amerykańskim GABERSKIM. As Luftwaffe mówi: PROWADZIŁEM DYWIZJON MŁOKOSÓW, KTÓRZY LEDwie KILKA GODZIN MIELI W POWIETRZU I LEDWO LĄDOWAĆ UMIELI. AMERYKANIE STRZELALI DO NICH, JAK DO KACZEK.
    Jest to dodatkowy argument, że II wojnę światową wygrała Dakota tj. JÓZEF PIŁSUDSKI, czyli mój dziadek.”

    Powyższy koktajl wiedzy i charakterystycznej dla Pana, trochę uciążliwej enigmatyki jej podania, wskazuje raczej na rodzinne powiązania z AUTOREM WYPOWIEDZI niż z tym Gaberskim czy asem Luftwaffe, którzy w latach wojny jako aktywni żołnierze, teoretycznie mogli być co najwyżej synami polskiego dyktatora.

    I jeszcze mała prośba. Uwzględniając dalszy tok Pana wypowiedzi z punktu 131 i wskazanie CZYJ TO STYL, byłbym wdzięczny za nie urąganie więcej Adolfowi Hitlerowi kalumniami o Jego domniemanym homoseksualizmie, na który nie ma Pan żadnych dowodów. O tak chętnie akcentowanej przez Pana Jego ‚boskości’ świadczy nie pedalstwo, lecz iście nadludzka charyzma i determinacja w dążeniu do celu, zaś osiągnięcia na froncie walki z żydostwem są większe niż wszystkich katolików świata razem wziętych. Szanuję Pana za wiedzę, Herr Wandaluzja, i chcę żeby tak zostało.

  144. Brat Dioskur said

    Jak wiadomo obce kultury wzbogacaja zachodnie spoleczenstwa. Wlasnie w Norwegii jakis bambus Z sudanu porwal autobus komunikacji miejskiej i zasztyletowal kierowce i 2 pasazerow .Najzabawniejsza jest reakcja mediow ,bo oficjalnie przemilczaja narodowosc sparwcy ,ale na Necie wszystko wygali Norwedzy,ktorzy teraz licza na nowy prawicowy rzad. lepeij zeby jednak porosili do rzadzenia mera Moskwy ,ktory czysci swoje miasto z obcego nalotu.Moskwa zreszya wylegla na ulice w gescie protestu przeciwko kolejnemu morderstwu Rosjanina prze jakiego bambusa z Kaukazu.Zachodnie media sa tym protesrtem zniesmaczone ,bo przeciez to jest ksenfobia ,rasizm a moze i zapowiedz czegos gorszeg. Inetrnet czujnie jednak zareagoiwal na te opinie porownujac morderstwa w Norwegii i Moskwie oraz odpowiednie reakcje rzadzacych w obu krajach. wszystkim bez wyjatku podoba sie linia rosyjska!Wszyscy tez z niecierpilowoscia czekaja na wyroki greenpisowcow!

  145. Juliusz Prawdzic-Tell said

    Ad. 143: A to dopiero historia, ale marszałek Józef Piłsudski NIE WYGRAŁ II WOJNY ŚWIATOWEJ. Jednak miał na nią wpływ, bo gdy w połowie lat 20. dostarczono mu włoską książkę o Lotnictwie Strategicznym to kazał zaprojektować bombowiec do Bombardowania Uralu, który nazwano JÓZEF PIŁSUDSKI. Niemcy, wiedząc, że Polacy pracują nad bombowcem strategicznym dalekiego zasięgu – i mają wyniki – zrezygnowali z budowy własnego bombowca strategicznego, chcąc kupić JÓZEFA PIŁSUDSKIEGO przez rumuńsko-polską konwencję zbrojeniową. Wówczas jednak do sprawy włączył się mój dziadek, który zakupił JÓZEFA PIŁSUDSKIEGO dla Boeinga a misję rumuńską zbyto zainscenizowaniem Wybuchu JÓZEFA PIŁSUDSKIEGO – co ja nazwałem Wygraniem przez mego dziadka JÓZEFA PIŁSUDSKIEGO, zdolnego do bombardowania Wschodniego Wybrzeża USA.
    Plany JÓZEFA PIŁSUDSKIEGO zdobyli we Lwowie Sowiecki, którzy podjęli jego produkcję jako MAKSYMA GORKIEGO dla wożenia Żydów do USA, których sprzedawali na wagę łoju wołowego: W JEDNĄ STRONĘ ŻYDZI A W DRUGĄ SAŁO. To dopiero był biznes.
    Pisze Pan, że nie mam dowodów na homoseksualizm Adolfa Hitlera, ale w Niemczech nie dawno opublikowano takowe, które POWTARZAŁEM. Wcześniej opierająłem się li tylko na wersji zapodanej mi przez wywiad wojskowy, który zlitował się nade mną za prześladowanie mnie przez nałożników Hitlera i Wałęsę. Przyznaję się, że byłem ROZWŚCIECZONY za utrącenie przez „nałożników Hitlera” Skarbu Tysiąclecia alias Majestatycznego Skarbu Czyngis Chana, którego byłem komisarzem. Gdyby ci panowie, których lżyłem setkroć, mieli czyste sumienie to przysłali by do mnie swego adwokata, tak jak Urszula Sipińska za oskarżanie jej o OTRUCIE Kowalskiego, czym zadłużyła USA na BILIONY (nie mld) $. Jedyną pozytywną odpowiedzią było grożenie mi na zebraniu Wołyńskiego AK postępowaniem prokuratorskim, co POPARŁEM z entuzjazmem. Potem mnie z Wołyńskiego AK Wyproszono, ale ja mam na nich Lepszego Bata.

  146. Rysio said

    re 135. Gdybym nie potrafił najprostszego comentarz przeczytać z zrozumieniem to Admin by nie tracił tyle słow i tyle czasu na ripostę.

    🙂

    Co do Misesa to ma on duże szanse znaleść się w niebie – było nie było całe życie pisał prawdę – nawet tę niewygodną.

    🙂

  147. Wojwit said

    Panie Wandaluzjo, błędy w odczycie Pańskiego „zakamuflowanego” stylu wynikają z przesadnych środkach maskujących i skrótach myślowych, które są zrozumiałe dopiero PO WNIKLIWYM przestudiowaniu dziesiątków Pańskich wpisów. Wniosek: pisanie jaśniej i bardziej zrozumiale nie tylko zwiększy Pana popularność lecz przede wszystkim pozwoli utrwalić w świadomości czytelników głoszone przez Pana poglądy historyczne.

  148. 25godzina said

  149. Zeev said

    NEWS of the Lodges

    http://www.bnaibritheurope.org/bbeurope/
    http://veritasliberavitvos.wordpress.com/2013/11/02/schonborn-premiado-por-la-bnai-brith-europa/

    …Dobry człowiek:)))))

    http://blogs.reuters.com/faithworld/2008/04/09/vienna-cardinal-explains-stand-on-erotic-last-supper-painting/
    http://cs.gloria.tv/?media=3854

    ……Baron Eugène de Rothschild (1884–1976) married Countess Cathleen Wolff de Schonborn-Bucheim (1885 – c. 1946) …….

    http://news.google.com/newspapers?nid=336&dat=19241108&id=xbVhAAAAIBAJ&sjid=ukgDAAAAIBAJ&pg=6397,7582024

    http://en.wikipedia.org/wiki/Rothschild_family
    http://en.wikipedia.org/wiki/House_of_Sch%C3%B6nborn
    http://www.geneall.net/D/per_page.php?id=261783
    http://genealogy.euweb.cz/austria/schonborn3.html
    http://www.angelfire.com/realm/gotha/gotha/schonborn.html

    http://archiver.rootsweb.ancestry.com/th/read/GEN-ROYAL/1999-09/0936752881

    http://sousamendesfoundation.org/rothschild/

  150. Ratzi said

    Protestuję, nie ma żadnego ataku na P. Maruchę.

  151. przemądrzałe bydlę said

    Rząd Tuska złupi konta nieboszczyków:
    http://www.rp.pl/artykul/738665,1062175-PO-siega-po-martwe-konta.html

  152. przemądrzałe bydlę said

    No teraz doczytałem artykuł i muszę skorygować to, co napisałem. Bo jeśli rzeczywiście banki nie informują krewnych zmarłego o tym, że ma on w nich jakieś oszczędności zdeponowane, to zmienia postać rzeczy.

  153. przemądrzałe bydlę said

    Minister Boni zarejestrował w Polsce „kościół” ekoterrorystom, którzy jako rytuały wpisali chlanie i śpiewy:
    http://www.rp.pl/artykul/20,1061819-Ekolodzy-zalozyli-sobie-kosciol.html

  154. Juliusz Prawdzic-Tell said

    ad. 147: Dziękuję za uwagi. Nawet nie podejrzewałem siebie o takie poczucie humoru. TAK MI WYSZŁO. Uśmiałem się, jak z kałdunów Bolesława Bieruta. – Ale nie ma Tego Złego…, bo może nam Gajowy zaserwuje kałduny litewskie?

    Proszę bardzo!

    Admin

  155. revers said

    wlasnie po pogrzebie wolnosciowego premiera i zalobie narodwowej odwiedzono o 6 rano Adama Slomkie. a tyle wolnosci mialo bnyc po grubej kresce i dobrobytu
    http://pressmix.eu/index.php/2013/11/05/policja-wkroczyla-i-wylamala-o-szostej-rano-drzwi-do-mieszkania-adama-slomki-bo-zniewazyl-pomnik-ku-czci-sowietow-w-katowicach/

  156. ksiądz krawaciarz said

    Karl Rahner uważa, że trzy najważniejsze prawdy chrześcijaństwa to: Trójca Święta, Wcielenie, Łaska Boża. Trudno się z tym nie zgodzić, ale patrząc od strony wydarzeń zbawczych, trzeba powiedzieć, że centralnym wydarzeniem dla chrześcijan jest zmartwychwstanie Jezusa. „Jeśli Chrystus nie zmartwychwstał, daremne jest nasze nauczanie, próżna jest także wasza wiara” (1 Kor 15,17) – stwierdza dobitnie Paweł Apostoł. Natomiast św. Piotr w swym pierwszym wystąpieniu podkreśla: „Tego właśnie Jezusa wskrzesił Bóg, a my wszyscy jesteśmy tego świadkami” (Dz 2,32). Wszystkie inne prawdy wiary chrześcijańskiej znajdują w tym świadectwie swój fundament. Wszystkie święta chrześcijańskie wypływają z Paschy – śmierci i zmartwychwstania Chrystusa.

    http://areopag21.pl/madremu_wystarczy/artykul_4087_katechizm-27—zmartwychwstal.html

    Dariusz Kowalczyk SJ

    Powoływanie się na Karla Rahnera ( protektora Ratzingera) źle świadczy o ks. Kowalczyku…

    księża Joseph Ratzinger Karl Rahner Martin Bialas i piwo papierosy i krawaty:

    http://www.gruppoemmanuele.it/ratzinger-30-anni-in-curia-e-non-sentirli-raccontare/

  157. marrkerr said

    Liz

    http://yarrok.blogspot.com/2013/06/tomasz-lis-czyli.html

  158. marrkerr said

    A tu ciąg dalszy o ojcu znanego synka, a właściwie pytanie o niego.

    http://kontrowersje.net/tresc/jaka_role_odegral_stefan_lis_w_akcji_elekcja_zorganizowanej_przez_czeslawa_kiszczaka

    W dniu16 kwietnia 1989 roku, do wszystkich oddziałów Wojewódzkich Urzędów Spraw Wewnętrznych (WUSW), generał Czesława Kiszczak wysłał rozkaz, aby natychmiast rozpocząć akcję pod kryptonimem „Elekcja”. Plan zawierał wytyczne ogólne, takie jak zapewnienie spokoju przed i w czasie wyborów 4 czerwca, ale przede wszystkim odnosił się do podjęcia wszelkich kroków umożliwiających zwycięstwo kandydatów PZPR w „częściowo wolnych wyborach”. Szczegółowe zalecenia były dość charakterystyczne i dla Czesława Kiszczaka i całej szeroko pojętej bezpieki. Funkcjonariusze mieli się zająć środowiskiem opozycji oraz duchownymi. W tym celu ludzie Kiszczaka byli zobowiązani przeprowadzić szereg inwigilacji działaczy Solidarności, księży katolickich oraz, co było swego rodzaju nowością, żołnierzy ówczesnego LWP. Rozkaz generała Kiszczaka siłą rzeczy dotarł do WUSW w Zielonej Górze, a głównym nadzorującym i koordynującym akcję „Elekcja” w tym regionie, był dobrze znany Stefanowi Lisowi, zastępca szefa WUSW, płk Ryszard Warzecha. Do prac operacyjnych oddelegowano około 300 funkcjonariuszy, którzy zajęli się zbieraniem kompromitujących materiałów i organizowaniem prowokacji wobec przewodniczących i aktywnych działaczy Zarządu Regionu NSZZ „Solidarność”. Gruntowną obserwacją objęto między innymi: Andrzeja Stróżyka, Jerzego Podbielskigo, Bogusława Malickiego i Stanisława Szymkowiaka z Zielonej Góry, ponad to Michała Przydrożnego z Nietkowa, Andrzeja Perlaka z Bytomia i Edwarda Krzyckiego z Krosna Odrzańskiego. Tym samym procedurom poddano ośrodki kulturotwórcze, gdzie podwładni płk Ryszarda Warzechy doliczyli się czterech organizacji NSZZ Solidarność. WUSW w Zielonej Górze nie odpuścił rolnikom indywidualnym i ścisłej inwigilacji poddał Edwarda i Kazimierza Lipców oraz Kazimierza Hukiewicza z Rusinowa.

  159. starszy said

    Fellay: „The Jews are ‚our elder brothers’.”

    „Antisemitism has no place in our ranks.”

    Strong words of the Superior General of the Priestly Fraternity of Saint Pius X (FSSPX / SSPX), Bishop Bernard Fellay, against any suspicion of Antisemitism.

    1. First, in a declaration made yesterday to Famille Chrétienne, the French Catholic weekly, as reported by La Croix this Sunday:

    Bishop Bernard Fellay welcomed „Famille Chrétienne” [French Catholic weekly] on January 31, in his General House of Menzingen, Switzerland. He responded in particular to the accusations of Antisemitism cast at the Fraternity of Saint Pius X.

    „We evidently condemn every act of murder of the innocent. It is a crime that cries to heaven! Even more so when it is related to a people. We reject every accusation of Antisemitism. Completely and absolutely. We reject every form of approval of what happened under Hitler. This is something abominable. Christianity places Charity at a supreme level. Saint Paul, speaking of the Jews, proclaims, ‚I wished myself to be an anathema [from Christ], for my brethren!” (Rom. 9, 3). The Jews are „our elder brothers” in the sense that we have something in common, that is, the old Covenant. It is true that the acknowledgment of the coming of the Messiah separates us.

    „It is very interesting to notice that the Church did not await for the Council to prescribe courses of action regarding the Jews. Since the 30s, even during the war, several texts of Rome provide a very just position: the abominations of the Hitlerist regime must be condemned! ‚Spiritually, we are all Semites’, Pope Pius XI had said. It is a truth which comes from Sacred Scripture itself, ‚we are sons of Abraham,’ Saint Paul also affirms.”

    2. Also by an e-mail message sent this Sunday to the Rev. Dr. Alcuin Reid (forwarded to several blogs):

    Statement by Dr Alcuin Reid:

    On Friday BBC Radio asked me to discuss recent events concerning the SSPX on ‚The Sunday Programme’ this morning. Following that request I asked the SSPX for comment on the issues to be discussed. Unfortunately Bishop Fellay’s reply reached me only after the programme aired. His reply, written for publication, states:

    „The position of Bishop Williamson is clearly not the position of our Society. Antisemitism has no place in our ranks. We follow fully God’s commandments on justice and charity and the constant teaching of the Church. Antisemitism has been condemned by the Church. So do we condemn it. I fully agree with Fr Schmidberger’s statement about Bishop Williamson’s words. (www.fsspx.info)”

    God bless you

    +Bernard Fellay

    Żydzi sa starszymi braćmi katolików – bp. Fellay

    https://rorate-caeli.blogspot.de/2009/02/fellay-jews-are.html

    https://traditionalcatholicremnant.wordpress.com/2013/08/08/the-judaizing-of-the-angelus-press/

  160. 25godzina said

  161. 25godzina said

    Stanisław Michalkiewicz o tzw pedofilii w Kościele

  162. 25godzina said

    Stanisław Michalkiewicz o leczeniu psychicznym opozycji i o ustawie o „bratniej pomocy”

  163. nanity said

    http://wmeritum.pl/duzy-spadek-sprzedazy-gazety-wyborczej/

    Wielbiciele „ukraińskich” amatorów wsadzania niemowląt na płot i polskiego uboju rytualnego odnotowali prawie 20 % spadek sprzedaży GWna! Niech żyje Wolna Niepodległa Polska!!

    PS. Nie jestem pijany i jestem realista

  164. Juliusz Prawdzic-Tell said

    https://marucha.wordpress.com/2013/10/29/wolne-tematy-41-2013-2/

    159. starszy powiedział/a – 2013-11-06 (środa) @ 17:36:17
    Fellay: “The Jews are ‘our elder brothers’.”; “Antisemitism has no place in our ranks.”
    ‘Spiritually, we are all Semites’, Pope Pius XI had said. It is a truth which comes from Sacred Scripture itself, ‘we are sons of Abraham,’ Saint Paul also affirms.”
    ***
    Dopiero teraz zrozumiałem, dlaczego moje Kultury Megalityczne były HEREZJĄ – bo WSZYSCY JESTEŚMY SYNAMI ABRAHAMA, jak mi tłumaczono, Dlatego moje Kultury Megalityczne zostały skontrowane przez Stasi PALESTYŃSKĄ genezą kultury amfor kulistych a przez ANGLIKÓW Mozambickim pochodzeniem Stonehenge, którym z TEJ RACJI administrują Żydzi, co okazuje się być kategorią SIŁOWĄ. Żydzi nie muszą już być Synami Abrahama, gdyż mają LEPSZY rodowód – Od Jezusa Chrystusa.
    Ten Starszy w Wierze ZAPOWIADA przekwalifikowanie Grzechu Antysemityzmu z Grzech NIEWYBACZALNY – to dlaczegoż u licha Żydzi nie traktują poważnie procesu Jezusa Chrystusa w Pretorium na Wzgórzu Świątynnym?

  165. 25godzina said

    @163 Kolejny dowód na to, że brunatna hydra podnosi głowę.

  166. 303 said

    Diaboliczny Kult Piłsudskiego

    Bolesław Czachor

    Click to access diaboliczny_kult_pilsudskiego.pdf

  167. Marek said

    znalezione na debilnym łonecie:)

    komentarz pod artykułem:
    Zly system ekonomiczny (PRL) i dobry system ekonomiczny (III lub IV RP)
    Zly system ekonomiczny zmuszal praktycznie wszystkich ludzi do pracy po 8h dziennie. W zlym systemie ekonomicznym w wiekszosci rodzin pracowalo oboje rodzicow. Dzieki temu oboje mieli szanse realizowac swoje ambicje, co dawalo im poczucie wlasnej wartosci. Dawali przez to przyklad swoim dzieciom, ze praca jest moralnym obowiazkiem czlowieka i powodem do dumy i szacunku. Za to dzieci szanowaly swoich rodzicow, szanowaly nauczycieli w szkole, ktorzy chcieli jak najlepiej je do tej pracy przygotowac. Ale ogolnie to byl zly system. Tak mowia wybitni wspolczesni polscy ekonomisci i politycy.
    Dobry system ekonomiczny uniemozliwil prace 14% Polakom, drugie tyle wypedzil za chlebem za granice, kilka procent ucieklo przed bieda na renty chorobowe. Innymi slowy, dobry system ekonomiczny uniemozliwil ok. 1/3 Polakow prace dla dobra swoich rodzin i kraju, a pozostalych zmusil do pracy ponad sily. W dobrym systemie ekonomicznym miliony polskich dzieci ogladaja degrengolade fizyczna i moralna swoich bezrobotnych albo przepracowanych rodzicow, albo nie ogladaja ich w ogole – bo pracuja oni na emigracji. W rezultacie rosnie kolejne pokolenie polskich dzieci, ktore nie szanuje swoich rodzicow. Nie szanuje tez swoich nauczycieli i w ogole doroslych. Nie szanuje swojego panstwa – za to co zrobilo z ich rodzicami i co za pare lat zrobi z nimi. I to jest oczywiscie dobre. No musi byc dobre, skoro to jest dobry system ekonomiczny? Tak mowia wybitni wspolczesni polscy ekonomisci i politycy.

  168. Papież w czerwieni said

    Elekcja Jana XXIII: konklawe inspirowane Duchem Świętym, czy pucz Masonerii?

    Jan XXIII koniecznie chciał otrzymać kapelusz kardynalski z rąk masona, socjalisty Vincenta Auriola, który według słów licznych wielkich mistrzów Masonerii, inicjował Jana XXIII w Paryżu: cf. artykuł Czy Papież jest ofiarą (2)

    Powtarzamy tu artykuły opracowane rok temu dla forum un évêque s’est levé, modyfikując je nieco.

    Oto co powiedział nam abp Lefebvre na konferencji dla kapłanów, dnia 4 września 1987r. :
    «(…) Miałem okazję powiedzieć to tym, którzy wciąż mają wątpliwości na temat Rzymu. Mówię:
    „Jestem głęboko przekonany, że nie wiemy nawet połowy tego, co dzieje się w Rzymie, a będąc już oburzeni tą znaną nam połową, hm, pomyślmy, że jest jeszcze dodatkowa połowa. Gdybyśmy wiedzieli wszystko, bylibyśmy przerażeni, przerażeni. »
    Naprawdę mamy do czynienia z niewiarygodną mafią, mało prawdopodobną, z pewnością powiązaną z masonerią, nieprawdaż (…) Oh, to jest straszne! »
    Nasi ojcowie, którzy pomagali w zakładaniu Bractwa bardzo często doskonale znali fakty, jakie tu przedstawimy, ale wiedzę tę niedostatecznie przekazano następnym pokoleniom. Dlatego też ludzi z FSSPX kusi powrót do soborowego Rzymu, który mylą z wiecznym Rzymem. Wrócimy więc do źródeł informacji z pierwszego okresu tradycji.
    Celem tego cyklu artykułów jest głębokie i stanowcze przekonanie nas wszystkich o słyszności zdania abp Lefebvre z Podróży duchowej, jego duchowego testamentu, s. 31:
    „Ścisłym obowiązkiem każdego katolickiego księdza, który chce pozostać katolikiem jest oddzielenie się od Kościoła soborowego, dopóki ten nie powróci do tradycjnego Magisterium Kościoła i do wiary katolickiej. ”
    1. Świadectwo byłego pracownika FBI, Paula L. Williamsa :

    W roku 2003, Paul L. Williams, były consultant FBI, wydał dzieło zatytułowane The Vatican exposed : Money, Murder, and the Mafia (Amherst, NY, Prometheus Books). W tej pracy, William, który nie jest katolikiem stwierdza co następuje (s.90-92) :
    „W 1954 roku hrabia Della Torre, redaktor dziennika watykańskiego Osservatore Romano, przestrzegał papieża Piusa XII o komunistycznych sympatiach Roncalliego [red.: Angelo Roncalli to przyszły Jan XXIII]. Inni członkowie „czarnej arystokracji” [red.: stara szlachta włoska związana z Watykanem, też zwolennicy Piusa IX] wyrażali podobne obawy. [5]
    „Roncalli nie uszedł też uwagi FBI i CIA. Obie te agencje zaczęły gromadzić grube pliki na jego temat i na temat wątpliwych działań innych „postępowców” Watykanu, w tym abp Giovanniego Battisty Montiniego (przyszłego Pawła VI). […]
    „Pius XII uczynił z kardynała Giuseppe Siri tego, którego chciał widzieć jako swego następcę. [7] Siri był zaciętym antykomunistą, niezłomnym tradycjonalistą w sprawach doktryny Kościoła, a także doskonałym urzędnikiem…
    „W 1958 [red.: 26 października], gdy kardynałowie zostali zamknięci w Kaplicy Sykstyńskiej, aby wybrać nowego papieża, zaczęły występować tajemnicze wydarzenia. W trzecim głosowaniu, Siri – według źródeł FBI – uzyskał wymaganą liczbę głosów, aby zostać papieżem o imieniu Grzegorza XVII. [8] Z komina kaplicy ulotnił się biały dym informujący wiernych, że wybrano nowego papieża. O godzinie 18-tej Radio Watykańskie radośnie podało tę informację. Reporter powiedział: „dym jest biały … Nie ma absolutnie żadnych wątpliwości. Papież został wybrany „. [9]
    „Ale nowy papież ciągle się nie pojawiał. Zaczęliśmy się zastanawiać, czy dym był biały, czy szary. Aby zakończyć te wątpliwości, biskup Santaro, sekretarz Konklawe kardynałów, poinformował prasę, że dym rzeczywiście były biały i że wybrano nowego papieża. Oczekiwano nadal [pojawienia się papieża]. Wieczorem Radio Watykańskie ogłosiło, że wyniki były niepewne. W dniu 27 października 1958 r. Houston Post tytułował : „Cztery kolejne głosowania nie wystarczyły kardynałom do wybrania papieża: zamieszanie wokół sygnałów dymnych jest źródłem fałszywych wiadomości”. [10]

    biały dym sfotografowany dnia 26 października 1958 r.

    na pl. Świętego Piotra tłum manifestuje swoją radość na widok białego dymu

    ostatecznie dym znowu jest czarny

    „Jednakże wiadomość była prawdziwa: w czwartej turze – według źródeł FBI – Siri ponownie uzyskał wymaganą liczbę głosów, aby zostać papieżem. Ale francuscy kardynałowie [red.: z których wielu było masonami, co omówimy w innym artykule] unieważnili wyniki, twierdząc, że wybór ten spowoduje powszechne zamieszki i zabójstwa licznych wybitnych biskupów za Żelazną kurtyną. [11]
    „Kardynałowie zdecydowali się więc na wybór kardynała Federico Tedeschiniego jako” papieża przejściowego „, ale Tedeschini był zbyt chory, aby zaakceptować stanowisko.
    „Wreszcie, w trzecim dniu głosowaniu, Roncalli otrzymał wsparcie potrzebne, by stać się papieżem Janem XXIII …”
    Przypisy dodane przez Williamsona są: [5] Poufna Biografia Departamentu Stanu: „Jan XXIII”, data publikacji: brak daty, odtajnione 15 lutego 1974, patrz także Avro Manhattan, Murder in the Vativan, s. 31. [7] John Cooney, The American Pope, s. 259. [8] Uwaga tajna Departamentu Stanu, „Jan XXIII”, data publikacji 20 listopad 1958, odtajnione 11 listopada 1974. [9] Słowa spikera pojawiły się w London Tablet z dnia 1 listopada 1958, s.. 387. [10] Houston post, 27 października 1958 r., s.. 1 i 7. [11] Uwaga tajna Departament Stanu: „Kardynał Siri”, data publikacji: 10 kwietnia 1961, odtajnione w dniu 28 lutego 1994 roku.
    Powiecie nam – słowa FBI są wątpliwę … Słusznie. To świadectwo jest ważną wskazówką, ale nie jest ostatecznym dowodem. Kontynuujmy więc nasze dochodzenie.
    Jednakże już teraz możemy być pewni jednego : dnia 26 października 1958 r. z komina wyszedł białym dym i sekretarz konklawe, abp Santaro potwierdził wybór nowego papieża tego dnia.
    Oto co czytamy na Wikipedii (artykuł teza Sirianistyczna):
    „Nie można zakwestionować faktu, że po pięciu minutach ulatniania się białego dymu, w dniu 26 października 1958 r., Radio Watykan stwierdziło, że papież został wybrany w trzeciej rundzie i w związku z tym ogłosiło – jak mówią ci, którzy to usłyszeli: „dym jest biały … Nie ma absolutnie żadnych wątpliwości.Papież został wybrany. ”
    Po pojawieniu się białego dymu, Papieska Gwardia Szwajcarska zebrała się, aby uroczyście powitać nowego papieża, i dopiero później dano jej rozkaz wycofania się, bo żaden papież się nie pokazał na balkonie, a biały dym ponownie stał się czarny. ”

    2. Ksiądz Charles-Roux :

    ksiądz Charles-Roux

    Ksiądz Jean-Francois Charles-Roux jest tym księdzem, który odprawiał mszę (Pius V st) na planie filmu Mela Gibsona Pasja. Jego ojciec był ambasadorem Francji przy Stolicy Apostolskiej i przyjacielem kardynała Tisseranta.
    We wrześniowym numerze z 2004 r. Inside the Vatican, str. 41, jest wywiad z księdzem Charles-Rouxem, który oświadczył:
    „Jak sam kardynał Tisserant [red.: mason] przyznał, podczas konklawe roku 1958 elekcja doznała pewnych nieprawidłowości. Niektórzy mówią, że wybrano Agagianiana, inni, że Siriego, inni mówią o jeszcze innych kardynałach i, że w końcu kamerling anulował wybory. W każdym razie, jestem absolutnie pewien, że Jan XXIII wybrał swoje imię, imię antypapieża [XV w.], z pełną świadomością, aby pokazać, że został nieprawidłowo wybrany. ”

    kardynał Tisserant

    3. Świadectwo Franco Bellegrandiego, ex-Szambelana Kapy i Miecza Jego Świętobliwości i współpracownika Osservatore Romano :

    Bellegrande
    W 1977 napisał książkę zatytułowaną “Nichitaroncalli” (“Nichitaroncalli” Wyd. Eiles, Rzym).

    Książka ta została wydana dpiero w 1994 r. Jej publiczne pojawienie się w Rzymie spowodowało pewne poruszenie w narodowej prasie. Wśród przedstawianych [w książce] osobistości był też kardynał Silvio Oddi.
    Oddi mówi tam co widział i słyszał w Watykanie. Tak więc autor książki otrzymał te zwierzenia we wrześniu 1958, tuż przed konklawe, (s. 62 książki) :
    «Znalazłem się w samochodzie z osobą, o której wiedziałem, że jest wysokiej rangi masonem w kontakach z Watykanem, powiedział mi :
    „Następnym papieżem nie będzie Siri, jak się to mówi w pewnych kręgach rzymskich, ponieważ jest to kardynał zbyt autorytarny. Zostanie wybrany papież pojednania. Już został wybrany patriarcha Wenecji – Roncalli „. Zaskoczony powiedziałem : „Wybrany przez kogo ?” – „Przez naszych masonów reprezentowanych na Konklawe” – odpowiedział spokojnie. Na co ja: „Czy są masoni w konklawe ?” „Oczywiście – powiedział mi – Kościół jest w naszych rękach”. Odrzekłem więc ponownie : „Kto zatem rządzi Kościołem ?” Po krótkim milczeniu, mój rozmówca wyjaśnił: „Nikt nie może powiedzieć, gdzie głową. Głowa jest utajona. ”
    Nazajutrz hrabia Paolo Sella (znana włoska rodzina), napisał w oficjalnym dokumencie, który jest obecnie przechowywany w sejfie u pewnego notariusza, pełne imię i nazwisko tej postaci oraz jej zdumiewające oświadczenie uzupełnione miesiącami, latami, dniami i godzinami. ”

    4. Przewidywania okultysty Jean-Gastona Bardeta (szatanista – fałszywy mistyk) z roku 1954:
    Dnia 14 sierpnia 1954. Jean-Gaston Bardet pisze do patryjarchy Roncalliego przebywającego na wakacjach w rodzinnej miejscowości Sotto il Monte. Bardeta przepowiada mu, że zostanie papieżem i ujawnia, że przyjmie imię Jana XXIII-go.
    Roncalli odpowiedział mu dnia 26 sierpnia. Nie wierzy Bardetowi, uważa go za „ofiarę poważnych i niebezpiecznch halucynacji.” Ale Bardet nie daje tak łatwo za wygraną. Przyjeżdża do Wenecji, gdzie się spotyka z Roncallim, powtarza mu swoje przewidywania i mówi, – według Capovilla – że jego pontyfikat odznaczy się „interwencjami doktrynalnymi i reformami dyscyplinarnymi.” Przewidywania Bardeta dręczą jeszcze Roncalliego w styczniu 1955 roku. Nawiązuje do nich w liście do swej siostry Marii: „szalony Francuz, który ma objawienia i dar podwójnego widzenia, powiedział mi nawet imię jakie obiorę jako papież. Szaleńcy, to są szaleńcy. „(Listy do mojej rodziny, 1.8.1955).
    Biuletyn okultystyczny Echa nadprzyrodzone publikuje w numerze z grudnia 1961/stycznia 1962 świadectwo Bardeta.
    „Jeśli chodzi o sobór, napisałem do kardynała Roncalliego (były nuncjusz w Paryżu, którego byłem doradcą) dnia 14 sierpnia 1954, aby zapowiedzieć mu jego przyszły wybór [na papieża] i prosić o spotkanie w czasie wakacji w jego rodzinnych stronach w perpektywie przestudiowania jego pierwszych zadań … : Soboru. I powiedziałem dokładnie : „Czy zechciałby się Ekscelencja zastanowić nad tym, bo nie będzie czasu na zwłokę. Od momentu wstąpienia na papieski tron, plan musi być przeprowadzony natychmiast i musi zaskoczyć wszystkich polityków. ”
    (cytowane przez Latoura, Loubiera i Alexandre’a : Kto zajmuje stolicę Piotra ?, Villegenon 1984, str. 17)
    Tak więc 4 lata przed śmiercia Piusa XII, tajemne władze wyznaczyły już jego następcę i przypisały mu zadanie jakie będzie miał wykonać : sobór Watykański II.

    5. Książę Scortesco cytowany przez magazyn Introibo, nr 61, lipiec-sierpień-wrzesień 1988 Stowarzyszenie Noel Pinot, Angers, Francja, s. 3).

    Książę Scortesco, pionier tradycji, był żarliwym wielbicielem arcybiskupa Lefebvre’a. Był byłym ambasadorem Rumunii i kuzynem dwóch członków szlachetnej Gwardii Watykanu, w tym księcia Borghese’a, prezesa tej Gwardii i odpowiedzialnego za opiekę nad konklawe w latach 1958 i 1963. Książę Borghese miały zapewnić, żeby żadna komunikacja ze światem zewnętrznym nie była możliwa. W 1976 roku książę Scortesco opublikował następujący list (tłumaczymy z angielskiego Introibo ponieważ nie mamy śladów tego na Internecie w języku francuskim.):
    „W przypadku Jana XXIII (1958) i Pawła VI (1963), była komunikacja ze światem zewnętrznym. W związku z tym, wiadomo było, że odbyło się kilka rund głosowania w pierwszym konklawe [1958], co doprowadziło wyboru kardynała Tedeschiniego; i drugim [1963], [które doprowadziło do wyboru] kardynała Siri. ”
    [red.: kardynał Tedeschini został wybrany w 1958 r. po tym jak zastraszony groźbami kardynał Siri, zrezygnował z tiary.] cf. Paul L. Williams, w pierwszej partii tego artykułu.
    Wkrótce po opublikowaniu tego listu, w dniu 4 września 1976 roku znaleziono księcia Scortesco zamordowanego, żywcem spalonego w jego łóżku. Zapłacił życiem za to oświadczenie, co dowodzi jego prawdziwości.
    Inne pisma księcia Scortesco wspomnają, że ludzie „z zewnątrz”, z którymi kilku kardynałów miało kontakty było członkami loży B’nai Brith (masoneria żydowska). Omówimy to bardziej szczegółowo przy konklawe, które wybrało Pawła VI.

    6. Kardynał Siri przyznał, że istnieje „straszny sekret” odpowiadając na pytania zadane mu przez markiza la Franquerie, Louis-Huberta Remy’ego i François Dallaisa, dnia 18.07.1985:

    kardynał Siri

    Pytano kardynała Siri o różne sprawy, w tym też o rewelacje Scortesco na temat jego wyboru. Chociaż zaprzeczył pewnym rzeczom, Siri nie zaprzeczył, że stał wybrany na papieża.
    Gdy zapytano go czy został wybrany papieżem, długo milczał, po czym spojrzał w niebo z wyrazem intensywnego cierpienia, złożył ręce i powiedział: „Jestem zobowiązany do zachowania tajemnicy. ” A po długiej chwili dodał: „To jest straszna tajemnica. Mógłbym książki pisać o różnych konklawe, bardzo poważne rzeczy się stały, ale nie mogę nic powiedzieć. ”

    http://zniepokalana.blogspot.fr/2013/08/czy-papiez-jest-ofiara-1-elekcja-jana.html

  169. Zeev said

    To się bawi za nasze pieniądze…

    http://www.sueddeutsche.de/sport/vatikan-gruendet-cricket-klub-am-glauben-wird-es-uns-nicht-fehlen-1.1801401

    http://www.n-tv.de/panorama/Naechster-Prunk-Palast-a-la-Tebartz-van-Elst-article11632221.html

    Click to access germanstrawman.pdf

  170. Juliusz Prawdzic-Tell said

    Jeśli sperma opryczna Iwana Groźnego – czyli jezuitów haremów sułtańskich – dopuści się jeszcze raz Wybryku z CZESKIM pochodzeniem Skarbu Tysiąclecia to nie ręczę za siebie. Dla mnie jest to zrozumiałe tylko jako sojusz Benesza ze Stalinem i Hitlerem: SKORO BYLI TO LEGIONIŚCI TO JAKIE MIELI MIEĆ MUNDURY? MIELI TYLKO FRANCUSKIE.
    Tadeusz Mazowiecki był odpowiedzialnym Z URZĘDU za niszczenie akt SB (Piotr Bączek, JAK NISZCZONO AKTA SB, Nasz Dziennik, 6 XI 2013, s. 12-13) a to samo mogę powiedzieć o Storpedowaniu rewindykacji Skarbu Tysiąclecia, od którego Żydów odpędziłem Orłami Piastowskimi, które Nie Przeczą, że jest to Majestatyczny Skarb Czyngis Chana. Nie jest też znane posługiwanie się przez Luksemburgów Orłem Heraldycznych choć Jan Luksemburski rościł do tytułu Króla Polski jako spadkobierca Wacławów, co wymagało akceptacji Rzymu, oraz właściciel hipotek Złotoryi, Chojnowa i Płocka. Hipotekę Płocka mógł bowiem sprzedać Krzyżakom a hipotekami śląskimi uzasadniał agresywną politykę na Śląsku.
    Insygnia koronacyjne podlegały jurysdykcji Rzymu, co odnosi się do krony z Orłami, którą dźwigający do Steyerów robol WDEPTAŁ W PIACH.

  171. Boydar said

    „… Było to zwiastunem zła – a nawet – nadejścia wielkiej kary na Polskę. To z tego powodu, że aktu takiego dopuścił się ktoś, kto był wykarmiony na polskim chlebie, a za coś takiego ponoszą odpowiedzialność również ci, którzy takiego karmią i odziewają. Trzeba sobie uświadomić to, że odpowiedzialność za uczynki jednostki spada także na społeczności jako całość, które takie jednostki z siebie wydały, a z wpływu na nie zrezygnowały. Prawo to może być w Polsce trudne do zaakceptowania, gdyż totalna negacja odpowiedzialności zbiorowej – bez względu na okoliczności – jest powszechnie używanym polskim fetyszem i to tak, jak nigdzie w świecie…”

    za http://gazetawarszawska.com/2012/09/23/mariaz-chamow-i-zydow-w-kosciele/

    Mocny artykuł, łańcuchem po jajach.

  172. Gość said

    Re 171
    A Judasz?
    Miał nie tylko wokół siebie BOSKIE WZORCE, ale i NAUKI, którymi jednak wzgardził!

  173. Gość said

    ad 172
    W tym kontekście sprawa odpowiedzialności „społeczeństwa” za „czarne owce” nie do końca jest wyraźna!

  174. Boydar said

    Dla mnie, jest wyraźna bardzo. Każdy ponosi karę za WŁASNE. I nie za upadki, ale za to, jak mu szło wstawanie. Jeśli było coś ŻLE, nikt nas nie zmusza do łapania za widły i robienia porządku. Mamy natomiast OBOWIĄZEK jednoznacznego określenia się, po której stronie się opowiadamy. Nawet tylko w myśli, chociażby w modlitwie. Nie wspomnę o rozmowach między ludźmi. Pan Bóg wie o wszystkim, i wie, co mogliśmy zrobić, a co zrobiliśmy. Gdzie nas tchórz obleciał, a gdzie milcząca obojętność. I tylko to jest naszą współwiną, i tylko za to odpowiemy.

  175. o. Wiktor Mróz: Ekumenizm prowadzi do apostazji said

    o. Wiktor Mróz: Ekumenizm prowadzi do apostazji.

    Zmartwychwstanie Chrystusa jest kamieniem węgielnym Katolickiej Wiary. Nigdzie nie zostało to lepiej wyrażone niż w Pierwszym Liście św. Pawła do Koryntian: „Jeżeli Chrystus nie zmartwychwstał, próżne jest nasze nauczanie, próżna jest również wasza wiara.” (1 Kor 15,13)

    Natychmiast po Wniebowstąpieniu, Apostołowie i uczniowie Chrystusa zaczęli publicznie głosić Jego zmartwychwstanie. Dokładnie w tym Jeruzalem i przed tymi samymi tłumami ludzi, którzy byli świadkami Ukrzyżowania oraz śmierci Naszego Pana. Absolutnie pewni zwycięstwa Chrystusa nad grzechem i śmiercią nie obawiali się niczego – ani biczowania, ani uwięzienia, ani nawet śmierci. Zaprowadzeni przed Sanhedryn, na groźby wysokiego kapłana odpowiedzieli bez strachu: „Musimy być posłuszni raczej Bogu, niż człowiekowi. Bóg naszych ojców wskrzesił Jezusa, którego skazaliście na śmierć, zawieszając Go na drzewie, a my jesteśmy świadkami tych rzeczy.” (Ap 5,29)

    Poprzez wieki, do końca pontyfikatu Papieża Piusa XII w 1958 roku, następcy Apostołów – Papieże, biskupi, księżą, całe nauczające ciało Kościoła – uczyli tych samych prawd objawionych przez Jezusa Chrystusa i z tą samą nieugiętą stanowczością, z jednym Soborem po drugim, a było ich dziewiętnaście [łącznie 20 – tłumacz], wycinając każdy zalążek wrogiej doktryny ludzkiego pochodzenia. Herezje były szybko potępiane, a Artykuły Wiary były wciąż i wciąż potwierdzane.

    Nauczanie prawdy, pełnej prawdy Ewangelii było zawsze najwyższą zasadą Magisterium. Studiując historię Soborów Kościoła, nie znajdujemy śladu jakiejkolwiek zmiany w religii, w nauczaniu, w teologii moralnej lub dogmatycznej. Nawet liturgia, oparta bardziej na tradycji i Kościelnym prawodawstwie, niż na bezpośrednim boskim objawieniu, pozostała niezmieniona przez wieki. Pasterze i przywódcy Kościoła zachowali w pamięci to, co rozkazał im Jezus Chrystus: „Nauczajcie wszystkie narody. Zachowujcie wszystko co wam przykazałem.” (Mt 28,20) I nie zapomniane były również te mocne słowa Świętego Pawła: „Jeżeli ktoś nauczał by was ewangelii innej niż ta, którą otrzymaliście, niech będzie wyklęty.” (Gal 1,8)

    Słowem, poprzez wieki od czasu Chrystusa i Jego Apostołów, Kościół Katolicki gorliwie strzegł i krzewił Doktrynę Chrystusa, tak jak nauczali Jego Apostołowie. Kościół nie szukał kompromitacji Wiary z heretykami lub fałszywymi prorokami. Słowo „ekumenizm” nie zostało wynalezione. Żaden Papież nigdy nie próbował „otworzyć okna” lub „dopasować Kościoła do współczesnych czasów”. Każdy wysiłek w kierunku ustępstwa wobec upadłej natury człowieka lub świata, napotykał silną opozycję ze strony ciała nauczającego oraz przywódców Kościoła, pomnych tak mocnych ostrzeżeń, jak to św. Jana Apostoła: ‚Każdy kto postępuje, a nie trwa w doktrynie Chrystusa, nie jest z Boga. Kto trwa w doktrynie, ten ma i Ojca, i Syna Jeżeli ktokolwiek przychodzi do was i tej doktryny nie przynosi, nie przyjmujcie go do domu i nie pozdrawiajcie go. Albowiem kto go pozdrawia, staje się współuczestnikiem jego złych czynów.” ( 2J, 7-11) I tych, którzy chcieliby skompromitować doktrynę na rzecz „ekumenizmu”, św. Paweł szczerze pyta: „Co bowiem wspólnego ma światło z ciemnością?” (2 Kor 6,14)

    Po śmierci Papieża Piusa XII w 1958 roku, po raz pierwszy w historii Kościoła widzimy ostre sprzeciwienie się następującej zasadzie: Zachować Prawdę za wszelką cenę. Pod naciskiem „ruchu ekumenicznego”, wielu nauczycieli, teologów, nawet główni przywódcy Kościoła Katolickiego, wliczając Papieża Pawła VI, wyobraziło sobie utopijną jedność rodzaju pod Jednym Światowym Kościołem oraz Jednym Światowym Rządem. Ta „Ekumania”, nie jest tylko pomysłem kilku radykalnych księży i zakonnic. Dotknęła już większości duchowieństwa w wielu krajach, zwłaszcza młodszej części katolickiego kleru.

    Definitywnie, jednym z głównych celów Drugiego Soboru Watykańskiego było promowanie „jedności”. Zatem, wszelkiego rodzaju protestanci i niekatoliccy przedstawiciele byli zaproszeni do wzięcia udziału. Artykuł I „Dekretu o Ekumenizmie” jasno stwierdza, że „promowanie odnowienia jedności pomiędzy wszystkimi Chrześcijanami jest jedną z głównych trosk Drugiego Soboru Watykańskiego”. Po raz pierwszy w historii Kościoła, heretycy oraz schizmatycy siedzieli razem z Katolicką hierarchią, rozważając przyszły kurs tej Boskiej Instytucji, Katolickiego Kościoła. Nic więc dziwnego, że wynikiem takiego soboru była kompletna katastrofa!

    W 1962, twa tygodnie przed planowanym rozpoczęciem Drugiego Soboru Watykańskiego, kardynał Jan Willebrands został wysłany z Rzymu do Moskwy. Jego zadaniem było przekonać Rosyjski Kościół Prawosławny do wysłania na Sobór obserwatorów. Dotąd nigdy nie chcieli mieć z tym do czynienia w jakikolwiek sposób. Ale Willebrands był bardzo zdeterminowanym człowiekiem. Został upoważniony do poczynienia pewnych ustępstw na rzecz Rosjan. Jego misja zakończyła się sukcesem. Komunistyczni agenci przyjechali wziąć udział. Jak kardynał przeciągnął Rosjan na swoją stronę? Peter Nichols, rzymski korespondent Times’a, wyjaśnia: „Nie może być wątpliwości, że Watykan udzielił zapewnień, że Sobór nie stanie się antykomunistyczny…”

    Podczas Soboru, 450 biskupów – około jednej szóstej biskupów całego świata – przygotowało petycję, prosząc o potępienie Komunizmu. Zwrócili w niej uwagę, że jeżeli Sobór nadal będzie milczał w sprawie niebezpieczeństwa jakie stanowi komunizmu, będzie to ekwiwalentem odrzucenia wszystkiego co poprzedni Papieże powiedzieli przeciwko komunizmowi. Ale nie wydawało się to niepokoić kierujących Soborem. Petycja została zablokowana i skończyła w koszu na makulaturę.

    Drugi Sobór Watykański przejdzie do historii jako jedyny Sobór podczas, którego przywódcy Soboru Watykańskiego II z premedytacją zdecydowali się współpracować nie tylko ze wszystkiego rodzaju herezjami, ale również z komunizmem, najbardziej śmiertelnym wrogiem Kościoła.

    Podczas, gdy Sobór wciąż trwał, kardynał Willebrands odbył kolejną podróż do Moskwy. Towarzyszył mu jeden z rosyjskich obserwatorów Soboru. Nocą udali się do małego, taniego hotelu, gdzie zostali przedstawieniu kolejnemu kardynałowi – kardynałowi Slipyi, głowie Kościoła Katolickiego na Ukrainie. Kardynał Slipyi został właśnie przyprowadzony z obozu, gdzie spędził ostatnie 18 lat. Sowieckie autorytety zgodziły się go uwolnić, po warunkiem, że nie zostanie on „wykorzystany w antykomunistycznej propagandzie”. Watykan przystał na to ochoczo. Slipyi, który nie czuł się dość dobrze by odbyć lot samolotem, został przetransportowany pociągiem do Wiednia, gdzie przebrano go w ciemny, cywilny garnitur, tak, że żaden nie był widoczny żaden znak jego kościelnej godności. W Rzymie, nie zauważony przez innych podróżnych, został zabrany samochodem papieskiego sekretarza. Co za dziwne zachowanie? Dlaczego nocne podróże, dlaczego zmiana stroju? Dlaczego tajemniczość? Czy Kościół wstydzi się swoich żywych męczenników? Czy kardynał Slipyi nie widział jak jego Kościół jest oficjalnie likwidowany przez sowieckich satrapów w 1946; jak jego pięć milionów członków jest siłą włączonych do Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego, a połowa z 2 000 duchowieństwa zamordowana? Dlaczego nie został powitany jak bohater, w świetle dnia na schodach św. Piotra? Nawet teraz, wciąż jest więźniem Watykanu!

    Kardynał Willebrands, przełożony watykańskim Sekretariacie ds. Jedności Chrześcijan, w liście do dr. Pottera ze Światowej Rady Kościołów, napisał to odkrywcze stwierdzenie: „Jako Katolicy, nasze największe wysiłki ekumeniczne, są skierowane zarówno w kierunku usunięcia istniejących jeszcze przyczyn separacji, jak i w kierunku adekwatnego wyrażenia komunii, która już istnieje pomiędzy wszystkimi Chrześcijanami.” Większość protestanckich fundamentalistów, nawiasem mówiąc, traktuje Światową Radę Kościołów oraz Narodową Radę Kościołów jako silnie prokomunistyczne ciała, dokładnie tak jak robią wszyscy szczerzy, dobrze poinformowani ludzie.

    Większość fanatyków wierzy w to, że aby promować jedność z protestantami, żydami, komunistami, masonami i innymi, Katolicka Wiara Apostołów musi zostać rozcieńczona, i to nie tylko liturgia, ale wszystkie praktyki Katolickiej Tradycji, które są przeszkodą do tej jedności, muszą zostać wyeliminowane. Skutkiem tego jest to, że obserwujemy proces niszczenia Katolickiej Wiary w obecnej, posoborowej [post Vaticanum II] erze. To co zaczęło się jako „ekumenizm”, zmierza do skończenia jako apostazja!

    http://semperfidelisetparatus.blogspot.de/2013/03/o-wiktor-mroz-ekumenizm-prowadzi-do_19.html

  176. Bodzio said

    Achtung – Panzer!

    http://szymonkazimierski.wordpress.com/2011/12/18/achtung-panzer/#more-164

  177. wi42 said

    Watykan planuje rewizję pojęcia grzechu:

    http://news.mail.ru/society/15536945/?frommail=1

    Wywiad w j. rosyjskim – fragment wywiadu wklejam:

    …Ольга Четверикова: Учение церкви определено Христом, а задача руководства церкви – поддерживать его в чистоте. И если общество впадает в грех, то церковь должна заявить об этом и остановить. А этим опросом они подстраховываются в своих решениях, оправдываются требованиями самого народа. «Наша задача – отвечать духу времени, а опрос показывает, чего хотят люди». Ранее проводившиеся локальные опросы уже показывали, что за аборты и разводы высказываются большинство католиков.
    (Czyli ustalą co to jest grzech na podstawie badania opinii ….)

    Znamienne zdanie poniżej (Lużne tłum.) „Obojętność-cierpliwość są możliwe tylko wtedy gdy chrześciaństwo umrze”

    ВЗГЛЯД: Потому что опасно – посадят. Были же случаи, когда священников, выступавших с проповедью против гомосексуализма, объявлявших его грехом, сажали в тюрьму.

    О. Ч.: Это же покушение на священное и неприкосновенное право толерантности (krytyka homo). И этот принцип разъедает изнутри уже и Католическую церковь, формирует их сознание. Ведь толерантность, как она трактуется в Европе, это отсутствие какой-либо абсолютной истины, отсутствие догмы. А вся христианская вера основана на догме. Принцип терпимости возможен только в условиях смерти христианства.

  178. wolne soboty dla księży! nadzwyczajnie szybka obsługa w czasie Komunii Św.! said

    W 1987 r. Kongregacja ds. Sakramentów zwróciła się o właściwą interpretację odpowiednich kanonów do Komisji Pontyfikalnej ds. Właściwej Interpretacji Kodeksu Prawa Kanonicznego. Następująca wątpliwość została wyrażona: Czy nadzwyczajny szafarz Komunii Św., zgodnie z kanonami 910, par.2 i 230, par. 3, może spełniać swój nadzwyczajny obowiązek wówczas, gdy są obecni w kościele, nawet jeżeli nie biorą udziału w sprawowaniu Eucharystii, zwyczajni szafarze, którzy nie są w żaden inny sposób odsunięci [ od rozdawania Komunii Św.] Komisja Pontyfikalna rozpatrzyła tę kwestię na posiedzeniu sesji plenarnej 20 lutego 1987 r. i odpowiedziała NEGATYWNIE!

    Powyższa właściwa interpretacja została zaaprobowana przez Ojca Świętego 15 czerwca 1987 r., który wówczas polecił Kongregacji ds. Sakramentów powiadomienie o tej decyzji konferencji episkopatów. Odpowiedź Komisji Pontyfikalnej wyraźnie wskazuje, że jeżeli zwyczajni szafarze (biskup, ksiądz, diakon ) są obecni podczas Eucharystii, niezależnie od tego, czy celebrują czy też nie, wówczas nie wolno nadzwyczajnym szafarzom rozdawać Komunii Świętej. ————————————————————————————————————————————–

    Świadectwo szafarza nadzwyczajnego:
    PODJĄŁEM SŁUSZNĄ DECYZJĘ REZYGNUJĄC Z TEJ POSŁUGI

    Mam na imię Antoni, lat 50. Przez okres 4 lat pełniłem posługę nadzwyczajnego szafarza Komunii św. W roku 2006 ówczesny proboszcz naszej parafii ks. Kazimierz, na Mszy św. czytał list Biskupa naszej Diecezji o powołaniu nadzwyczajnych szafarzy Komunii św. Prosił parafian, aby zgłaszali kandydatów, którzy nadawaliby się do pełnienia tej posługi – zaznaczając, że mają to być mężczyźni w wieku 35-60 lat, praktykujący i odznaczający się pobożnością. Po tygodniu ks. Proboszcz podszedł do mnie i oznajmił, że parafianie zgłosili moją kandydaturę do tej posługi i podkreślił, że jest to wielkie wyróżnienie i zaszczyt. Zgodziłem się, ale wymagane było wykształcenie średnie, a ja mam tylko zawodowe – więc odpadłem. Jednak za rok ks. prob. Kazimierz zwrócił się ponownie z tą propozycją, abym został nadzwyczajnym szafarzem Komunii św. i że już jednego kandydata ma, a ja będę jako drugi. W tym czasie przyjmowałem Komunię św. na klęcząco, a ks. Proboszcz nie chętnie udzielał w tej postawie. Pomyślałem więc , że posługując do ołtarza będę mógł przyjmować Komunię św. na klęcząco – czyli w postawie najbardziej godnej. Z tego powodu zgodziłem się.

    Na kurs przygotowawczy zostałem wysłany z drugim kandydatem, p. Januszem do pobliskiego Wyższego Seminarium Duchownego naszej diecezji. Po mszy św. rozpoczynającej kurs ksiądz prowadzący przytoczył fragment z Pisma św., że w pierwszych wiekach chrześcijaństwa, po skończonej Eucharystii świeccy zabierali Komunię św. chorym do domu, a obecni świeccy szafarze są kontynuatorami tej tradycji, aby pomagać kapłanom w zanoszeniu Komunii św. chorym w domach. Po ukończonym kursie przygotowawczym otrzymałem stosowny dokument podpisany przez ks. Biskupa naszej diecezji. Posługę szafarza nadzwyczajnego rozpocząłem w dniu, w którym Ojciec św. Benedykt XVI pielgrzymował do Krakowa, a w naszej parafii była w tym czasie I Komunia św. dzieci. Jednak w krótkim czasie zacząłem czuć wewnętrzny niepokój, ręce mi drżały, gdy podawałem Komunię św. Pomyślałem, że to trema i zbiegiem czasu minie. Ale tak się nie stało – niepokój się nasilał. Dodam jeszcze, że było nas trzech szafarzy świeckich rozdających Komunię św. chorym. Dyżur więc przypadał raz na trzy miesiące w I-sze niedziele, a później jeszcze w II – gie niedziele m-ca. Mam częste kontakty ze środowiskiem szpitala i z pracującymi tam księżmi kapelanami. Po rozmowie z ówczesnym ks. Krzysztofem W. mówiłem, że czuję niepokój i niegodność tej posługi i że zrezygnuję. Jednak on odradzał mi motywując, że to wielki zaszczyt i wyróżnienie. Zamówiłem więc kilka mszy św. w tej intencji lecz skutek był odwrotny… czas płynął… ja uczestniczyłem w kolejnych dniach skupienia i rekolekcjach. Często uczestniczyłem w

    Przenajświętszej Ofierze – Mszy św. i Komunii św. regularnie chodziłem do Spowiedzi św. w pierwszy piątek miesiąca. Jednak stan mojego wnętrza pogarszał się… Ciągłe wyrzuty sumienia… i poczucie niegodnej posługi… W roku 2008 zmieniono nam proboszcza, który pracuje w naszej parafii do dnia dzisiejszego. Zwróciłem się z moim problemem mówiąc o poczuciu niegodności i zamiarze rezygnacji, lecz mowa była ta sama, że to… wielki zaszczyt i wyróżnienie, że rezygnowanie z posługi jest to… działanie złego ducha, żebym… nie rezygnował, żebym… modlił się do Ducha Świętego. Na kolejnym dniu skupienia w WSD padło pytanie: co należy zrobić, gdy upadnie Hostia św. na ziemię (posadzkę)? – Podnieść i włożyć do kielicha (puszki) – zabrzmiała odpowiedź – i podać wiernym, chyba że jest zabrudzona, to należy włożyć do naczynia z wodą – (vasculum), które znajduje się obok tabernakulum. Pomyślałem wówczas: jakże wielki brak szacunku dla Jezusa Eucharystycznego i traktowanie Go, jakby to był papier a nie Jezus-Bóg pod postacią Niebiańskiego Chleba. Nie mając pokoju, w dalszym ciągu poszukiwałem informacji, która by mnie utwierdziła, że jestem na właściwej drodze… modliłem się do Jezusa przez wstawiennictwo Maryi…

    Czytałem uważnie Pismo Święte, rozważałem każdy przeczytany fragment i w końcu znalazłem w Piśmie św. przytoczony fragment przez ks. prowadzącego kurs, lecz sens tego fragmentu okazał się całkiem inny: w pierwszych wiekach były chleby pokładne, część tych chlebów, które nie były konsekrowane, były błogosławione i te były zabierane do domów (były one na wzór dzisiejszych opłatków). Moi znajomi jak również rodzina zauważyli, że ze mną dzieje się coś złego, że nie jestem sobą tzn. jestem jak gdyby nie obecny, zamyślony… Pytano mnie, co się dzieje, gdy powiedziałem, że czuję się niegodny tej posługi, że mam wielkie wyrzuty sumienia i że zrezygnuję z tej posługi, bo nie daję rady. Moja starsza siostra odradzała i tłumaczyła, że wielki to zaszczyt i wyróżnienie dla całej rodziny. W święta wielkanocne powiedziałem do ks. proboszcza Jerzego B., że rezygnuję, bo czuję się niegodzien tej posługi. W odpowiedzi usłyszałem, że masz Boże błogosławieństwo, to czego jeszcze chcesz. Mój stan ducha był coraz gorszy… Coraz częściej chodziłem do Spowiedzi św., bo trudno mi było wytrwać cały miesiąc… zacząłem popadać w poważne nałogi (alkoholizm, nieczystość). Prosiłem ks. Proboszcza, czy nie zechciałby być moim spowiednikiem – z początku nie chciał, ale później zmienił zdanie. Modliłem się do Jezusa Miłosiernego oraz o światło do Ducha Świętego w rozeznaniu mojego powołania ( jako szafarza nadzwyczajnego). Zacząłem odmawiać nowennę obronną do Aniołów Stróżów oraz modlitwę do ramienia Chrystusa Pana o moje nawrócenie, bo już w końcu nie wiedziałem czy jestem jeszcze katolikiem czy poganinem. Gdy szedłem do chorych, mając Jezusa w bursie na piersiach, mówiłem do Niego: Panie Jezu, skoro Ty mnie powołałeś do tej posługi, to dlaczego nie czuję radości tylko smutek i wyrzut niegodności. Zacząłem się zastanawiać, jak to właściwie jest: mój starszy brat jest zakonnikiem w Zgromadzeniu Braci Szkolnych i nie może udzielać Komunii Św. pomimo, że jest osobą duchowną i wydawałoby się bardziej godną w hierarchii Kościoła do tej posługi niż ja prosty człowiek. Ja świecka osoba mogę udzielać Komunii św. a on duchowna –nie? Pomyślałem, że coś tu jest nie tak… Największy niepokój i wyrzut przeżywałem, gdy upadła mi św. Hostia na posadzkę.

    Przepraszałem Pana Jezusa za tę zniewagę i miałem przed oczyma mojego śp. ks. Proboszcza z mojego dzieciństwa, który w takiej sytuacji wycierał puryfikaterzem miejsce, gdzie Pan Jezus w Hostii św. upadł. Później leżał krzyżem przed tabernakulum i przepraszał za tę nieuwagę i zniewagę. W końcu druga z moich sióstr mówi do mnie: skoro masz taki niepokój i wyrzuty sumienia to powinieneś zrezygnować. Dodała przy tym, że czytała książkę o obcowaniu z duszami czyśćcowymi o zakonnicy, która miała upalone dłonie za to, że podawała Komunię św. a nie było jej wolno. Siostra zaproponowała mi, abym przeczytał książkę „Ostrzeżenie z zaświatów” . Kupiłem sobie tę książkę i przeczytałem ją uważnie. Moje oczy otworzyły się… Zrozumiałem, że dotychczasową posługą świeckiego nadzwyczajnego szafarza służę szatanowi a nie Panu Bogu, że Komunię Św. może udzielać tylko ksiądz lub diakon, którzy mają ręce konsekrowane. Powiedziałem do Pana Jezusa: chcę służyć tylko Tobie, Panie Jezu. Zrezygnowałem z posługi szafarza natychmiast. Odniosłem bursę i naczynia liturgiczne, które używałem chodząc do chorych, do kościoła, a swoją rezygnację złożyłem na ręce ks. prob. Jerzego B. Jednak ks. Proboszcz nie chciał słyszeć o żadnej rezygnacji, kazał mi się jeszcze zastanowić i dodał, że

    obowiązuje mnie posługa do końca roku na podstawie wydanego pozwolenia ks. Biskupa. Rezygnację złożyłem po rekolekcjach w miesiącu listopadzie 2010. Były to ostatnie moje rekolekcje jako szafarza Komunii św., z których wróciłem z wielkim niepokojem w sercu. Ks. Dr M. Bednarz, który prowadził rekolekcje, na zadane mu przeze mnie pytanie odnośnie przyjmowania Komunii św. na stojąco i adoracji Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie – dlaczego, gdy adorujemy Jezusa wystawionego w monstrancji klęczymy, a gdy go przyjmujemy do serca wtedy stoimy – skwitował krótko: bo tak jest praktycznie. Kolejne rozmowy z ks. Proboszczem na w/w temat nie zmieniły mojej decyzji. Święto Bożego Narodzenia przeżyłem już z wielką radością w sercu.

    Od 4 lat dopiero w te święta czułem Jezusa w moim sercu. Wiem, że Jezus nigdy mnie nie opuścił, był blisko mnie, dał mi to przeżyć, abym zrozumiał i dał świadectwo, że szafarzami Eucharystii są kapłani i diakoni i tylko oni mogą podawać Komunię św. Kupiłem drugi egzemplarz książki „Ostrzeżenie z zaświatów” i dałem ją mojemu Proboszczowi, aby go przeczytał. Ksiądz otworzył książkę i powiedział, że czytam książki, które nie mają imprimatur. W dalszym moim poszukiwaniu znalazłem książkę pt. „Szatan istnieje naprawdę”, która posiada imprimatur. Przeczytałem i… uzyskałem wszystkie odpowiedzi, które upewniły mnie, że podjąłem słuszną decyzję rezygnując z tej posługi. Co może choremu dać nadzwyczajny szafarz Komunii św.? Odp. Nic… wręcz przeciwnie – przynosi mu szkodę, zabierając Boże błogosławieństwo. Pismo św. wyraźnie podkreśla: „Choruje ktoś między wami niech wezwie kapłana…”

    Antoni z okolic Tarnowa wydruk:

    http://www.prorocykatolik.pl

    https://docs.google.com/document/d/1zZX3fpjJ8DoxP2ThORtnFW4uXz2Qjyfk6Jav9mXmy0k/edit?hl=pl

  179. Rysio said

    Głupie prawa w USA

  180. wi42 said

    Re: 174 Boydar

    Myślę podobnie, ale ujął to Pan b. ładnie. Zachowam I prześlę/przekażę znajomym….

  181. Prosiłbym Panów i Panie o pomoc.

    Wielokrotnie tutaj pojawiał się (szczególnie w komentarzach) dosyć długi artykuł. Pamiętam, że rzucił mi się w oczy w archiwum, gdyż pod koniec (a może już na samym końcu) był dialog pomiędzy R. Dmowskim i kimś jeszcze w którym to R. Dmowski mówi, że jedyny kraj wolny od żydów jaki zna to Japonia. Szczątkowa informacja, ale może ktoś skojarzy.

  182. archiwista said

    https://marucha.wordpress.com/2010/09/10/roman-dmowski-kwestia-zydowska/

    (1) — Czy pan zna potężne państwo, które by nie miało Żydów i na nich się nie opierało? — zapytał mnie chełpliwie w r. 1918 w Nowym Jorku jeden z wielkich Żydów amerykańskich.
    — Znam.
    — Które?
    — Japonia.
    — I Japonia nie zwyciężyłaby Rosji, gdyby jej był Schiff pieniędzy nie pożyczył.
    Śmieszna odpowiedź. Pożyczać od kogoś pieniądze w danej chwili nie znaczy potęgę swoją na nim opierać.
    Żydzi wiedzą dobrze, że Azja obchodzi się bez ich współpracy i że w budowaniu potęgi japońskiej żadnego udziału nie brali.

    Roman Dmowski, wrzesień-październik 1930 r.
    http://wsercupolska.org

  183. Ad.182

    Ogromnie dziękuję 🙂
    Tak myślałem, że skądś to znam, a nie pamiętałem skąd.

  184. Zeev said

    Ad:182
    …Bez Gwarancji…

    http://www.orientalthane.com/history/news_2008_09_15.htm

    Click to access Chinese_Jews.pdf

  185. Zeev said

    Starsze informacje…

    http://americanfreepress.net/?p=13381

    http://www.telegraph.co.uk/history/10336126/Nazis-offered-to-leave-western-Europe-in-exchange-for-free-hand-to-attack-USSR.html
    http://www.ynetnews.com/articles/0,7340,L-4433768,00.html

  186. Juliusz Prawdzic-Tell said

    AK, Znowu skandal w Berlinie – BRYTYJCZYCY TEŻ SZPIEGOWALI MERKEL, Fakt, 7.11.2013, s. 24.

    Byłbym się zdziwił, gdyby było inaczej. Ciekawi mnie tylko, czy podsłuchiwanie Kanclerz Merkel nakazał Izba Gmin czy Izba Lordów? Kanclerz Merkel była podsłuchiwana przez Amerykanów i Brytyjczyków jako HITLERYNKA – ale czy Adolf Hitler poniżyłby się do gry Satelitarną Detekcją Złota? bo to GORSZE od wygnania risyjskich papierów wartościowych z giełdy berlińskiej.

  187. Amadeus said

    Dla poprawy humoru? 😛

  188. Boydar said

    @ Amadeus (187)

    Prawdę powiedziawszy, to po obejrzeniu mniej więcej 1/3 kliknęłem stop.
    O żadnym poprawieniu humoru mowy nie ma.
    No i żadnej Słowianki nie zaangażowali do kręcenia tego klipu, muzyka też nie nasza. Taki skrzypiący blaszany dach. Może i nawet rozgrzany.
    Jedyna pociecha (i to jest na poprawę humoru), że nikt nie podrabia chińskiego szajsu;
    jeśli już, to wyłącznie wartości prawdziwe.

  189. 25godzina said

    Sprzed roku, ale wciąż aktualne

  190. Amadeus said

    188 Pan Boydar

    „O żadnym poprawieniu humoru mowy nie ma.”

    Dlatego dałem znak zapytania na końcu, wiedząc że nie każdemu się to spodoba.

    I przynajmniej nie ma podtekstów o gender, równości i pedalstwie. 😛

  191. Boydar said

    Dobra, dobra, ja zawsze marudzę i wybrzydzam, nie przejmuj się Pan 🙂

  192. 25godzina said

    Japonia. Festiwal Kanamera

  193. Boydar said

    Highway to Hell ? Bon Voyage ! Fukushima für alles.

  194. Luxeuro said

    Niech żydy sobie przypomną dobre czasy
    http://karta.org.pl/fotooferty/JLW_SPP/ppages/ppage45.htm
    http://karta.org.pl/fotooferty/JLW_SPP/ppages/ppage31.htm

  195. Juliusz Prawdzic-Tell said

    Jan Filip Staniłko, Lekcja Historii – PIASTOWSKIE INSPIRACJE. Król Kazimierz Wielki, ów brodaty jegomość z banknotu pięćdziesięciozłotowego, może także dzisiaj być postacią inspirującą. Jego program rozwoju Polski, budowania siły państwa, zawiera wiele aktualnych wskazówek. KONSERWATYZM powinien w przeszłości szukać inspiracji do działań reformatorskich i wzorców dobrego przywództwa; wSIECI, 4-11 XI 1013, s. 82-84.

    Ładny Manifest KONSERWATYZMU, tylko że nie najmądrzejszy. Programem gospodarczym Kazimierza Wlk był merkantylizm, który dziś ma sens wobec tuskologii: CO TU JESZCZE PODPIERDOLIĆ?
    KONSRWATYZM to gra na kapitale historycznym wg formuły:TERAŹNIEJSZOŚĆ JEST FUNKCJĄ PRZESZŁOŚCI. KTO PANUJE NAD PRZESZŁOŚCIA PANUJE I NAD PRZYSZŁOŚCIĄ. Konserwatysta musi więc być dobrym historykiem, z czym JFSt ma kłopoty. Na str. 84. jest np. podpis: „Zamek w Będzinie – średniowieczna warownia obronna wzniesiona przez Kazimierza Wielkiego.”, co jest Uwierzytelnione stroną tytułową z postaciami: Wyszyńskiego, Dmowskiego, Piłsudskiego i Kaczyńskiego z transparentem: CO DZIŚ POWIEDZIELIBY WIELCY POLACY: PILNUJCIE POLSKI; oraz z transparentami: Dodatek: OD SASA DO GIERKA i Maria Szonert-Binienda: SMOLEŃSK TO ZAMACH, ROBOTA SŁUŻB.
    Byłem przerażony tym, że jeśli POTĘŻNĄ Irlandię Amerykańską zniszczono zestrzeleniem samolotu południowokoreańskiego nad Sachalinem to powtórzono to wobec Polski. Była to Ignorancja Historyczna, ale ten Manifest Konserwatywny JFSt jest czymś więcej, bo POWTÓRZENIEM wyczynu KGB z Wrocławską Szkołą Archeologiczną, którą załatwiono zaproszeniem do Krakowa w celu ODATOWANIA gotyku krakowskiego.
    Potem zaproszono historyka architektury w Oxfordu, który odatował wszystko – jak leci – na Kazimierza Wlk, bo ZASTAŁ POLSKĘ DREWNIANĄ A ZOSTAWIŁ MUROWANĄ, co było Propagandą Sukcesu. Kazimierz Wlk jest patronem ANTYKLERYKALIZMU, bo kazał kanonika Baryczkę ku uciesze gawiedzi wsadzić do worka i wepchnąć pod lód. Piłsudski i Dmowski odżegnali się od tego, bo ich idolem był Bolesław II Śmiały, bo PORĄBAŁ Biskupa Szczepanowskiego – co mnie mierzi.
    Ja Kazimierza Wlk nie darzę estymą więc na patrona Polskiego Konserwatyzmu nie suponuję – właśnie za ten niecny czyn z kanonikiem, który ważył się na polityczną Próby Sił – ale doceniam merkantylistyczny zmysł króla i horyzont polityczny.
    Wypraszam sobie więc BREDNIE w rodzaju, że król ten był „budowniczym zamku w Będzinie”, bo to jest czepianie się głupawego historyka architektury w Oxfordu, który o horyzoncie europejskim pojęcia nie miał, więc wziął za dobrą monetę Krakowską Szkołę Archeologiczną szofera Hitlera Oskara Schindlera, który był archeologiem-amatorem, poszukiwaczem skarbów. Zamek w Będzinie należy do zamków Jurajskich, greckiego Boga Prapoczątku JURA-URANOSA, budowniczego Białokamiennej Moskwy więc pokazywanie tu odbytnicy zwycięstwem nie jest.

  196. osoba prywatna said

    SLAWOMIR ZAKRZEWSKI ZEGNA TADUSZA MAZOWIECKIEGO NA PLACU ZAMKOWYM 3-11-2013

  197. osoba prywatna said

    Można z bliska obejrzeć żydowsko-ubeckie ryje.

    SZARPALI ZAKRZEWSKIEGO I JEGO BANNER, ATAKOWALI KAMERĘ SENDECKIEGO!

  198. 25godzina said

    @197
    >Można z bliska obejrzeć żydowsko-ubeckie ryje…
    Chodzi ci o Eugeniusza Esbeckiego i jego kolegów?

  199. Juliusz Prawdzic-Tell said

    http://niezalezna.pl/48028-co-tak-naprawde-swietuje-rosja-rocznice-rewolucji-zastapiono-dniem-wygnania-polakow

    Rosjanie nie mogą pojąć, że Rosja przegrała wojny napoleońskie, gdyż nie dała sobie narzucić Kodeksu Napoleona. Prusy zaś Wygrały z racji Kodeksu Napoleona. Poza tym NIE MA polskiej rusofobii tylko NIEPOCZYTALNY szowinizm wielkoruski, który przejawią się Antypolonizmem. Powodem zaś Antypolonizmu jest właśnie Kodeks Napoleona. Rozumiał to Stalin, który ofuknął polskich komunistów za próbę anulowania Kodeksu Napoleona – który był mu POTRZEBNY do Likwidacji Terroru, więc na Kodeks Napoleona targnął się dopiero SOLIDARNOŚCIOWIEC-Jaruzelski a Kaczyński NIE REAKTYWUJE GO jako koleś Jaruzelskiego, który ma lepszą spermę jerozolimską od Kaczyńskiego.
    Asz, który przekonał mnie do Kaczyńskich mówił potem, że KACZYŃSCY TO TANDEM Z TUSKIEM, a Tusk jest większym wrogiem Polski od Jaruzelskiego.

  200. Boydar said

    @ Pan JPT (199)

    Rosjanie są takimi samymi palantami, jak my, Polacy. Od wieków i bezustannie ktoś ich oszukuje. A Oni (my qurwa też) pozwalają na te kanty. Różnica miedzy nami polega wg. mnie na tym, że Ich oszukano bardziej, i na grubszą rzecz. Może nawet najgrubszą. I Oni to zaczynają rozumieć. My bardziej olewamy, i słusznie.

  201. Juliusz Prawdzic-Tell said

    Ad. 200:
    Tragedia Rosji zaczęła się od Opryczny Iwana Groźnego. Podczas oblężenia przez Sulejmana Wspaniałego Oranu ruszyła moskiewsko-polska wyprawa na Powołże a ponieważ Polacy wycofali armię z Turyngii to Sulejman musiał wybierać MIĘDZY obroną Stuttgartu a Astrachania. Sulejman uznał więc zabór Powołża za Zamach Iwana na Kijów podczas TRAKTAOWEJ wyprawy Iwana na Krym w sukurs Polakom. Zamach nie udał się więc Iwan dostał się pod protektorat turecki, narzędziem którego była Opryczna, uważana za najokrutniejszą policję polityczną w Historii. Byli to jezuici z haremów sułtańskich, bo Iwan by tak dobrych siepaczy nie spłodził.
    Postopryczna wymordowała Rurykowiczów, osadziła cara postoprycznego i z racji monopolu na policję polityczną dostarczała niewolników do Turcji. To wywołała opór monastyrów, które przywołały Polaków czyli SMUTĘ. W trakcie tej wojny Postopryczna przewiozła skarbiec Iwana IV – który był największy, bo każdy podejrzany o posiadanie złota był mazany smoła – do tureckiej naówczas Kaczawy-Odessy; nazwisko Kaczyński pochodzi od Kaczawy. Za ten skarbiec Postopryczna finansowała powstania kozackie, żeby stworzyć na Ukrainie państwo żydowskie, w trakcie których dostarczyła do Turcji ponoć więcej niewolników niż Liverpool do Ameryki (!!!???).
    Podczas śledztwa carskiego przeciw loży masońskiej Czaszki i Piszczele – bo każdy oprycznik miał Psią Czaszkę i Piszczałkę z psiej kości – które znamy w DZIADÓW Mickiewicza, Postopryczna kupiła Nowy Jork, który w ten sposób stał się miastem ŻYDOWSKIM. Poz tym, gdyby nie odkrycie złota kalifornijskiego i transfalskiego to postoprycznicy ZAKOPULOWALIBY NIEMCÓW NA ŚMIERĆ. Wg danych Komisariatu Żydostwa Rzeszy to w Niemczech było 2 miliony frankistów czyli Juden-SS.
    Finansiera nowojorska sfinansowała rewolucję bolszewicką dla uruchomienia na Syberii NIEWOLNICZEJ eksploatacji złota dla WYKUPIENIE USA. Równocześnie Postopryczna budowała na Ukrainie państwo żydowskie, które zostało zniszczone w wojnie ukraińskiej, w trakcie której Polacy wzięli w Kijowie Generalissimusa, który wiózł do Pragi 25 tysięcy ton złota na wykupienie przez Holokaustów USA.
    Jak mówił Asz to JEDYNĄ zaporą przed Oprycznikami w Rosji byli Polacy, co wywołało ZWIERZĘCY Szowinizm Antypolski. ARCYDZIEŁEM NIENAWIŚCI do P{olaków jest 45 Przykazań Niszczenia Polski: http://www.wandaluzja.com/?p=p_327&sName=testament-stalina, czego realizacji podjął się Donald Tusk jako granicy niemiecko-angielskiej na Donie, bo jezuici UCIEKLI.

Sorry, the comment form is closed at this time.