Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    NICK o SKANDALICZNE słowa eksperta.…
    Krzysztof M o Czy warto poddawać się masowo…
    JerzyS o SKANDALICZNE słowa eksperta.…
    NICK o Szokująca analiza krwi na żywo…
    NICK o Szokująca wypowiedź ministra A…
    NICK o SKANDALICZNE słowa eksperta.…
    bryś o 3:0 dla Łukaszenki
    jaroslawraczynski o Koniec świata
    zen o Wolne tematy (40 – …
    osoba prywatna o Wolne tematy (40 – …
    Us o 3:0 dla Łukaszenki
    revers o Czy tzw. „paszport szcze…
    osoba prywatna o Wolne tematy (40 – …
    osoba prywatna o Wolne tematy (40 – …
    osoba prywatna o Wolne tematy (40 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 546 obserwujących.

Wiek emerytalny trzeba będzie podnieść do 76 lat

Posted by Marucha w dniu 2013-10-30 (Środa)

Konsekwencje dramatycznej sytuacji demograficznej naszego kraju (wielka emigracja ludzi młodych oraz jedna z najniższych dzietności kobiet na świecie) mogą już wkrótce doprowadzić do rozpoczęcia stałego procesu podwyższenia wieku emerytalnego. Zdaniem ekspertów z Ośrodka Badań nad Migracjami, aby system emerytalny się nie załamał wiek emerytalny w 2050 r. powinien wynosić 73 lata, a w 2060 już 76 lat.

Polskie społeczeństwo starzeje się znacznie szybciej niż społeczeństwo innych krajów europejskich. Obecnie na jednego emeryta przypada pięć osób w wieku produkcyjnym (w wieku 15-64 lata) i już jest problem ze ściągnięciem odpowiedniej kwoty pieniędzy ze składek ZUS, aby zdobyć fundusze potrzebne na wypłatę bieżących emerytur (według oficjalnych prognoz ZUS, na wypłatę emerytur w latach 2015-2019 zabraknie 356,5 mld zł – pieniądze te trzeba będzie zabrać Polakom w podatkach).

W tym kontekście warto zauważyć, że w 2060 r. na jednego emeryta będą przypadać mniej niż dwie osoby w wieku produkcyjnym. Zdaniem ekspertów z Ośrodka Badań nad Migracjami, aby system emerytalny się nie załamał wiek emerytalny w 2050 r. powinien wynosić 73 lata, a w 2060 już 76 lat.

Ponadto rządzący naszym krajem będą musieli podjąć wzmożone działania, których celem będzie zwiększenie dzietności Polek (ze współczynnika 1,3 do co najmniej 2,1 dziecka na jedną kobietę). Ponadto trzeba będzie zdecydowanie poluźnić politykę imigracyjną, tak oby obcokrajowcy chętnie osiedlali się w naszym kraju. Zdaniem Pawła Kaczmarczyk z Ośrodka Badań nad Migracjami, aby skutecznie zatrzymać spadającą liczbę ludności Polski, nasz kraj będzie musiał stać się „krajem wielokulturowym, krajem masowej migracji” [Jasne! Najlepiej zaludnić Polskę imigrantami z możliwie jak najbardziej obcych nam kultur – admin]

Czytaj więcej: 
Sytuacja demograficzna w Polsce jest dramatyczna (Niezalezna.pl)
ZUS-owi w latach 2015-19 zabraknie 356,5 mld zł na wypłatę emerytur! (Niewygodne.info.pl)
Masowa nędza starych ludzi (Niewygodne.info.pl)

http://niewygodne.info.pl

 

Komentarze 33 do “Wiek emerytalny trzeba będzie podnieść do 76 lat”

  1. Easy_Terran said

    „nasz kraj będzie musiał stać się “krajem wielokulturowym, krajem masowej migracji””
    Oczywiście! Araby, Afrykany, kosmici.

    Oni będą mieli pierwszeństwo.
    Tysiące, dziesiątki Polaków z Kazachstanu i innej Syberii przecież się nie nadadzą na dobrego imigranta, prawda?

    Rzygać się chce, i płakać, czytając te bzdury.

  2. AlexSailor said

    Jedno nieśmiałe pytanie, które zaprowadzi państwa rządzących w przyszłości na stryczek:
    GDZIE SĄ PIENIĄDZE ze składek ściąganych siłą, z prywatyzacji, z podatków, z zaciągniętych pożyczek?

    Nic to.
    Kto by się zajmował takimi bzdurami, skoro najważniejsze jest, że wipler się spił, a ikonowicz jest wieziony do pierdla by mu legendę przygotować.
    Ale dokąd ciepła woda w kranie … .

  3. robin said

    Gdzie są pieniądze? Zapytajcie o to banksterow, mafie rządząca krajem od 1989 i np. eksperta światowego vel balcerowicza.

  4. MatkaPolka said

    https://joemonster.org/art/19498/Polska_rok_2054

    olska rok 2054

    Joe Monster | Śr 29-02-2012 04:30Przenosimy się w przyszłość, tę po obecnej reformie emerytalnej (oraz paru kolejnych).Polska rok 2054. ZUS po raz kolejny podniósł emerytalną poprzeczkę. Rodzina Pyziołów: Wacek Pyzioł, nestor rodu, lat 104, operator koparki, dorabia do pensji rozwożąc butle gazowe. Czasem zapomina do czego służy koparka, ale to nic. Zeszyt z opisem nosi przy sobie, nie widzi na jedno oko a drugie o 40% osłabione, ale życzliwi przechodnie zawsze poczytają o co biega. Żona Wacka Krystyna Pyzioł, lat 101, księgowa. Kochane prawnuczki dowożą ją do roboty, na zmiany przeliczają słupki liczb, co przy czterdziestu prawnuczkach przebiega dosyć sprawnie i pozycja Krystyny w firmie jest nie do zakwestionowania. Antoni Pyzioł, syn Wacka i Krystyny, lat 80, leśniczy z zaawansowanym Alzheimerem. Okrutny Niemiec rzuca Antonim po całym powiecie. GPS wszyty w portki informuje wnusie o miejscu pobytu dziadka. ZUS oddala tysiąc czternaste podanie o rentę. Małżonka Antoniego, Marianna, lat 78, laborantka w zakładach chemicznych. Jest po sześciu wybuchach i dwóch wyciekach trucizn. Okopcona, lecz pełna wigoru. Drugi syn Wacka, Leszek Pyzioł, lat 78. Murarz i tytan pracy. Jeden poziom budynku w rewelacyjnym czasie ośmiu lat. Dwóch pomocników, obaj po 70 lat, kryją Lesia jak mogą. Żona Leszka, Józefa, lat 74, fryzjerka. Z konieczności strzyże owce. Im jest wszystko jedno jak wyglądają po robocie Józefy. Kolejny syn Wacka, Marian Pyzioł, lat 76, operator dźwigu żurawia. Mieszka na stałe w kabinie. Nie opłaca się schodzić bo trochę to trwa. Wnusie dowożą prowiant i DVD ze zrzędzeniem żony, Teofili Pyzioł, lat 75, położnej z Parkinsonem czasowo zawieszonej w czynnościach zawodowych po trzech upuszczeniach noworodków.Kolejne dziecko Wacka i Krystyny Pyziołów córka Stefania Krążol, lat 82, pilotka wycieczek zagranicznych, której i tak nikt nie słucha bo często angielskie słowa miesza z rumuńskimi i rosyjskimi. U Stefci historia potrafi wyglądać nieco dziwnie i bywa, że Jaćwingowie leją Krzyżaków pod Koronowem, a Henryk Pobożny zostaje małżonką księcia Witolda, przez co wzmacnia się przymierze Sasów i Hetytów. Na marginesie, mąż Stefanii, Leon Krążol, lat 95, chirurg na rencie inwalidzkiej, bo ZUS sprytnie przeliczył wydatki na Krążola i wydatki na ofiary jego trzęsących się dłoni. Krążol wygrał. Może zwiedzać świat za 1600 zł renty. Ostatni syn Wacka i Krystyny, Wiesław, lat 69, policjant z wydziału kryminalnego na rok przed emeryturą. Ostatni sukces – wielogodzinny pościg i aresztowanie dziewięćdziesięcioletniego złodzieja batoników. Wśród przedstawicieli trzeciej generacji na uwagę zasługuje Jeremiasz Pyzioł, syn Antoniego i Marianny Pyziołów, lat 58, po przeszczepie nerki i dwóch zawałach nadal lata helikopterem GOPR-u. ZUS uzależnia prawo do renty od trzeciego zawału.(wszelkie podobieństwa do ewentualnych rzeczywistych Pyziołów i Krążolów są czysto przypadkowe, zaś przytoczone fakty posiadają charakter fikcji literackiej)

  5. marrkerr said

    Ja proponuję od razu pracę do 80tki. A jeśli się zdarzy, że ktoś padnie wcześniej to rodzina będzie musiała zapłacić karę. 😉

  6. kowalski said

    W ZSRR każdy kandydat na emeryta dostał Wołgę (była taki samochód ) ,do przepłynięcia (jest taka rzeka w Rosji).
    jak przepłynął to wracał do pracy ,jak nie przepłynął to ……… .
    U nas podobnie powinien kandydat dostać Wisłę w Warszawie ,też by tym rządom pomogła taka decyzja !!.
    A emigranci ???. jak znam z opisu moich krewnych z UK ,to Oni wcale tam nie przyjeżdżają aby pracować ,
    ale na socjał ( w większości).

  7. Tadeusz. said

    Nawet modlitwa nie pomoże wytrzymać. Nalerzy ostro działać, życie w równowadze: http://www.dailymotion.com/video/x16jtj9_zycie-w-rownowadze-news.

  8. Easy Rider said

    Nie jestem fanem JKM, ale w swoim hucpiarstwie, czasem i on powie coś sensownego – raz otóż wypowiedział taki pogląd, że wiek emerytalny powinien wynosić 100 lat, ale składka – 1 zł. Ale niestety, zwiększenie wieku emerytalnego zapewne nie pójdzie w parze ze zmniejszeniem składki. Oznacza to, że zatrudnieni będą musieli płacić za coś, czego statystycznie nie będą w stanie otrzymać, czyli sytuacja dojdzie do absurdu, jak z tym dawnym porzekadle o ruskim banku – „pieniądze nie przepadną, ale ich nie dostaniesz”.

    Natomiast problem z emeryturami nie leży w granicy wieku, lecz w zwiększeniu przychodów do ZUS-u, a na to nie ma szans, bez przywrócenia suwerenności kraju i porzuceniu jego neokolonialnego modelu ekonomicznego. W tym wszystkim pomija się bowiem zasadnicze pytanie: skąd znajdzie się na dzisiaj praca dla 60-latków, a w przyszłości dla 70-latków, skoro nie ma jej dzisiaj dla 20-latków?

  9. Józef said

    Gdy Jaruzelski wprowadził stan wojenny, dzietność w Polsce wzrosła do najwyższego poziomu w historii.Biblia uczy, ze ”po owocach ich poznacie”.

  10. Tadeusz. said

    Moja Oczyzna: http://www.dailymotion.com/video/x167bwu_no-to-co-najpiekniejsza-jest-moja-ojczyzna_music. Nie możemy Jej stracić: http://www.dailymotion.com/video/x16lkvk_dobrze-bo-zle_news.

  11. Rysio said

    „…………..Wiek emerytalny trzeba będzie podnieść do 76 lat……….”

    Najlepjej by było aby wszelkie obowiązkowe emerytury i grabieżczych pdatki na nie – po prostu zlikwidować.

    Odkładanie pieniędzy na stare lata (lub nie) – powinno być całkowicie w gestii każdego poszczególnego obywatela.

    Emerytury to wymysł komuchów – a im nie chodzi o to aby lud miał pieniądze na starość tylko o to jak go obedrzeć do gołej skóry i napchać swoje kurfy.

  12. Jan said

    Czemu służy przymus posyłania dzieci do szkół o rok wcześniej, Temu aby przez rok więcej pobierać składki.

  13. @ 4, 5, 6
    No no, gdyby to nie było takie tragiczne, to by się nawet można było całkiem nieźle z tego pośmiać. Cóż, może i ja dorzucę swoje trzy grosze…
    Czy wiecie państwo, dlaczego Karol W. Papayson „The Childfucker” trwał na urzędzie do końca, podczas gdy poczciwy i wzbudzający sympatię B16 zrezygnował? ??? Powiem Wam: bo Niemcy pracują do emerytury, a Polacy do śmierci… :/

  14. Tadeusz. said

    Re.11/ Panie Rysiu matka pana nie kochała.

  15. Józef said

    Ci, co liczą na opiekę swoich dzieci, mogą się przeliczyć. Tak samo ci, co chcieliby odkładać swoje pieniądze na koncie.Historia dowodzi, że wszelkie oszczędności co jakiś czas diabli biorą.Pamiętam, jak koledzy przynosili do szkoły, stare przedwojenne pieniądze, warte tyle co makulatura. Nigdy nie wiadomo, kiedy znów się ten numer powtórzy?

  16. @ Josef
    Inny przykład – książeczki mieszkaniowe późnego PRL. W latach 80-tych XX w. można było za nie kupić to, co w nazwie, a już w latach zerowych wieku bieżącego – co najwyżej dobre buty lub średniej klasy telewizor.

  17. Re:Ostbaltisch..
    Doskonaly przyklad spekulacyjnego ZUS-u w ktorego uwierzylo miliony Polakow skladajac tym samym wiare w tzw., „zabezpieczenie” na starosc, czyli w wiare w „zlotego cielca”… (a nie w Samego Boga)????
    Pytanie byloby bardziej na miejscu: Czy wartosc „srebrnikow” otrzymywanych jako jalmuzna z ZUS-u stanie zabezpieczeniem na starosc???
    I czy ta „jalmuzna” stala sie???
    =======================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

  18. Cóż… któryś z polskich pisarzy/poetów jął zauważyć, że Polak przed szkodą i po szkodzie głupi. Smutne to, ale też nieraz odnoszę takie wrażenie… :/

  19. Miet said

    O emeryturach juz dyskutowalismy na wielu internetowych forach czy listach.
    Na jednej z nich byłem poproszony o krótki opis systemu emerytalnego tutaj w USA.

    Kopię mojej wypowiedzi podaję niżej, może i tutaj kogoś zainteresuje.
    Oczywiście najbliższa jest mi sfera edukacji i na niej się głównie skupiłem

    =======================
    Poniewaz jestem od ponad dziesieciu lat emerytem, wiec moge cos na ten temat powiedziec.
    Otoz, wiek emerytalny w USA obowiazuje tylko przy „panstwowej” emeryturze Social Security i ubezpieczeniu medycznym Medicare.
    Uzylem slowa „panstwowej” gdyz jest ona obowiazkowa dla wszystkich obywateli i legalnych rezydentow.
    Skladki na te emeryture sa placone obowiazkowo 50/50 przez pracodawce i pracownika.
    Nie wazne jaki duzy jest biznes, zaklad czy instytucja – kazdy musi w tym partycypowac.
    Sa limity w platnosci skladek – jezeli ktos osiagnie ten limit i dalej jeszcze zarobkowo pracuje, to juz nie placi zadnych skladek i jego pracodawca rowniez.
    Jest tez gorny limit pobieranej emerytury i wynosi gdzies pomiedzy $2500 i $3000.

    Zabezpieczenie emerytalne Social Security bylo wprowadzone po bardzo przykrych doswiadczeniach w okresie tzw. Great Depression, kiedy mnostwo Amerykanow przymieralo glodem i niemal w jednym momencie pozostawalo bez jakichkolwiek srodkow do zycia.

    Wiek emerytalny w SS ksztaltuje sie nastepujaco:
    – 62 lata, jezeli decydujesz sie brac do konca zycia tylko 2/3 pelnej emerytury
    – 65 do 67, jezeli chcesz pobierac pelna emeryture (przedzial 65-67 zalezy od daty urodzenia, jest to troche skomplikowane, panstwo szuka najrozmaitszych powodow aby zaczac wyplacac pensje jak najpozniej, mlodsi obywatele juz wiedza, ze ich wiek emerytalny bedzie wynosil 67)
    – nie ma i nigdy nie bylo zroznicowania wiekowego dla kobiet i mezczyzn.

    Oczywiscie, gdy ktos zadecyduje, ze startuje z emerytura w wieku 62, to juz potem nie moze tego zmienic.
    Samo ubezpieczenie medyczne przysluguje kazdemu po osiagnieciu wieku 65.
    Ktos kto poszedl na emeryture w wieku 62, musi sobie sam radzic z opieka medyczna, gdyz dopiero za trzy lata bedzie ubezpieczony przez Medicare.

    Mysle, ze polski ZUS przypomina troche nasz tutaj system SS – ale nie pod kazdym wzgledem.

    W USA poza ta podstawowym systemem SS w wiekszosci instytucji i biznesow pracodawca gwarantuje zabezpieczenie emerytalne niezalezne od SS.
    Tutaj nie ma zadnej „urawnilowki” – mozna u jednych dorobic sie solidnej emerytury przewyzszajacej ta SS nawet kilkakrotnie.
    To zalezy od prosperity, od wielkosci i zamoznosci instytucji w ktorej sie pracuje.

    Zeby nie przeciagac, powiem tylko jak to wszystko wyglada w szkolnictwie, od podstawowego do wyzszego.
    Publiczne szkoly podstawowe i srednie maja na ogol system ubezpieczeniowy i emerytalny zapewniony przez rzad stanowy (w roznych stanach bywa roznie).
    System ten jest podobny do SS ale tylko troche.
    Szkolnictwo wyzsze na ogol wlaczone jest w systemy federalne, ktorych tez jest kilka i na poszczegolnych uniwersytetach jest roznie i wszystko zalezy jak administracja sobie kiedys ustalila.
    Moj uniwersytet, gdy zaczynalem w nim prace oferowal system TIAA (Teachers Insurance Annuity Association) i teraz razem z zona otrzymujemy nasze emerytury wlasnie z tej instytucji.

    Gdy zaczynalem prace, otwarto dla mnie konto, na ktore uniwersytet wplacal ustalona kwote pieniezna uzalezniona od moich zarobkow. To byly moje pieniadze, ktore nie byly opodatkowane i ktorymi ja, w pewnym sensie moglem dysponowac. To ja decydowalem, czy te pieniadze ulokowac np. w „mutual founds” na nowojorskiej gieldzie, czy w jakims innym miejscu (bylo takowych okolo 16). Moglem byc bardzo konserwatywnym i zdecydowac sie tylko na „annuities” czyli procent skladany.
    Ta dowolnosc dysponowania byla tez i dosc ryzykowna- no bo gdy bylo zalamanie na gieldach to nasze pieniadze niestety topnialy.
    TIAA jest instytucja dosc konserwatywna, tak ze czulismy sie dosc bezpiecznie.
    Dodac nalezy, ze te finansowe instytucje obslugujace szkolnictwo sa tzw. „nonprofit organization” i cala rzadzaca nimi paleta jest wybieralna co pare lat przez czlonkow.

    W tym systemie emerytalnym nie ma wieku emerytalnego. Kazdy kiedy tylko zechce moze oznajmic pracodawcy, ze odchodzi na emeryture.
    Po takiej decyzji kazdy sam decyduje jak bedzie korzystal z tych nagromadzonych pieniedzy – i tutaj jest wiele „options” – miedzy innymi: zycie tylko z procentow albo tzw. „systematic withdrawal”. Mozna tez zazadac wyplaty jednorazowo, ale wtedy buli sie duzy podatek (chyba 40%) – nie slyszalem aby ktos na to poszedl.

    Moge sie pochwalic, ze nam z zona jakos sie dobrze wiodlo i przez 20 lat pracy na naszym uniwerku dorobilismy sie emerytur, ktore ponad dwukrotnie przekraczaja te „panstwowe” z Social Security. No i jak tu nie chwalic Hameryki:-)))

    Wiem, ze w Polsce teraz trwa walka o niedopuszczenie do tego aby wiek emerytalny wynosil 67.
    Wiadomo, ze dla wielu ludzi dobrze by bylo odejsc na emeryture jak najwczesniej, gdyz male zarobki powoduja, ze piec lat wczesniej czy pozniej i tak niewiele zmieni.
    Z drugiej strony mam przyjaciol w Polsce, pracujacych na uniwersytetach w wieku takim jak ja – 71, ktorzy za nic na swiecie nie chca przejsc na emeryture – wiadomo dlaczego.
    ======================

  20. antka kobity szwagra brat said

    …emerytury?….40 – stego maja!!…nie dozyjecie jak sie nie wezmiemy za robote…Fukuszima sie klania…

    …cyt…Fukushima Radiation is a Serious Threat to the U.S.A. and the Entire Northern Hemisphere. You Have Probably Been Exposed!
    LEARN HOW TO REMOVE RADIATION FROM YOUR BODY!
    NOTE: This information is not commonly revealed to the public through mainstream media. When it comes to nuclear radiation poisoning, every man is on his own to educate himself!
    With the Mainstream Press Quiet, You Must Get Informed About Killer Radiation and How to Protect and Remove Radiation From Your Body! Don’t Let This Silent Killer Wreak Havoc With Your Body, Immune System, Or The Growth Of Your Children!
    You can successfully protect your body from the harmful effects of radiation. You can also remove radiation from your body once you’ve been radiated. But you must be educated and act quickly. This report will help to educate you….

    Click to access RadiationReport0913a.pdf

    …i w tym optymistycznym nastroju pozdrawiam Was!…jedynie co mnie pociesza to,ze pedaly tez nie beda mialy emerytury….czuwaj!…:D

  21. Easy Rider said

    Ad 11 – Rysio

    Doceniam panarysiowe poczucie humoru, ale nie co do faktów – emerytur nie wymyśliły komuchy, lecz niejaki Otto von Bismarck, w 1880 r. Czyżby był on ukrytym komuchem?

    A tak w ogóle, to nie mam nic przeciwko temu, aby odkładanie pieniędzy na stare lata było całkowicie w gestii poszczególnego obywatela – tylko że wtedy płace nie mogą być wyłącznie w gestii pracodawców, bo oni po prostu nie pozwolą na to, aby było z czego odłożyć. Czyli tak czy inaczej, nie da się uniknąć ingerencji państwa – albo poprzez przymusową składkę, albo poprzez obligatoryjną płacę minimalną, uwzględniającą koszty ubezpieczenia emerytalnego.

  22. AlexSailor said

    Ad. 21
    Był komuchem i to z tych z rodowodem.
    Wtedy nie nazywało się tego komunizmem.
    A chodziło mu wyłącznie o składki, które można zagrabić.

  23. AlexSailor said

    Ponowię pytanie.
    Gdzie są pieniądze płacone pod przymusem ZUSowi?

  24. Markus said

    Koncerny farmaceutyczne i powiązani z nimi producenci żywności szybko radzą sobie z przyrostem naturalnym. Wkrótce nie będzie problemu emerytów. A praca będzie dla każdego młodego i lojalnego wobec nowej władzy. I to dożywotnio do 40-stki.

  25. Rysio said

    re 21. „…..emerytur nie wymyśliły komuchy, lecz niejaki Otto von Bismarck, w 1880 r. Czyżby był on ukrytym komuchem?……”

    Był! Bo przecież socjalizm istniał w Niemczech i Prusach na dłuuuugo przed ZSRR.

  26. Rysio said

    Socjalizm łatwo poznać – jeżeli gdziekolwiek istnieją socjały tzn, że tam jest socjalizm.

  27. nunchaq said

    Kiedyś już było wklejane chyba przez RomanK, absolutne „must read”

    http://myslnarodowa.wordpress.com/2013/03/17/wojna-demograficzna-warunki-bytowe-katastrofa-demograficzna-i-emigracja-polakow-z-ziem-polskich/

    Niska dzietność i emigracja skądś się wzięły. Tam łączą punkty: planowo stworzone bezrobocie celowo wywołany brak mieszkań.

    EKONOMICZNY AUSZWIC, DEMOGRAFICZNE ENDLOSUNG, POLNISZE SZWAJNE.

  28. Ad 21

    Interwencja państwa w postaci płacy minimalnej była wówczas w Niemczech za Bismacka zbędna – rąk do pracy raczej brakowało i właściciele fabryk sami proponowali dość dobre warunki pracy i płacy, bo nie było zbyt wielu obciążeń podatkowych, stąd fabrykanci oprócz pensji oferowali robotnikom służbowe mieszkania o standarcie wówczas lepszym niż PRL-owskie bloki, a także inne dodatkowe „bonusy”. Polecam lekturę:

    http://tomaszcukiernik.pl/artykuly/artykuly-historyczne/socjalni-fabrykanci/

    Dość przypomnieć, że robotnik w XIX wieku pracując sam utrzymywał żonę nie pracującą zawodowo, gromadkę dzieci i jeszcze nierzadko starych rodziców lub teściów.

    Poza tym do dziś w Niemczech nie ma przepisów regulujących płacę minimalną – istnieje tam tylko powszechny zwyczaj, jakieś 8-10 lat temu nikt nie proponował płacy niższej niż bodaj 800 euro „na rękę” i z drugiej strony nikt nawet początkujący i niewykwalifikowany pracownik nie zgodził się za mniej pracować, przyznaję, iż nie wiem dokładnie ile taka zwyczajowa kwota wynosi obecnie, ale przypuszczam, ze pewnie więcej. Moi rózni znajomi pracujący obecnie w Niemczech za ichnie najniższe pensje zarabiają najmniej 1500 euro „na rękę”, pomimo braku ustawowej regulacji minimalnej wysokości płacy.

  29. Ad 23

    W poście 22 kolega sam sobie udziela odpowiedzi. analogicznie jak Bismarck w Niemczech składki wydał na armaty tak PRL ze składek fonansowało bieżące wypłaty świadczeń, trochę szło na inne potrzeby i tylko jakaś 1/3 była inwestowana w budowę przemysłu, żeby z dywidend miec na przyszłość na wypłaty świadczeń.

    Niestety ani Bismarck, ani Gomułka, ani Gierek (za jego czasów przymus ubezpieczeń społecznych objął wszystkie grupy zawodowe w Polsce) nie przewidzieli, że przymus ubezpieczeń spowoduje spadek przyrostu naturalnego. Po co ludziom było płodzić i wychowywać dzieci, skoro na starość mieli mieć emerytury.

  30. Easy Rider said

    Ad 28 – Tomek-Kolejarz.

    Tym razem się z Panem zgadzam i jednocześnie dziękuję za link do interesującego artykułu.

    Oczywiście, mówiąc o konieczności istnienia płacy minimalnej, nie miałem na myśli czasów „Żelaznego kanclerza”, lecz dzisiejsze czasy, w których większość pracodawców jest pozbawiona wszelkich zasad moralnych czy nawet zwyczajnej, ludzkiej przyzwoitości. Dzisiaj po prostu aż wierzyć się nie chce, jak to było możliwe w XIX w., że ci „krwawi kapitaliści” (w dużej części Żydzi!) zbudowali tę całą bazę socjalną dla robotników.

    Natomiast co do emerytur – dyskusje na ten temat dotykają samej istoty systemu społeczno-ekonomicznego funkcjonowania państwa , jednak z prawnego punktu widzenia, sprawa jest prosta: to nie jest żaden socjal, ludzie opłacali konkretne kwoty składek tytułem przymusowego ubezpieczenia i jeżeli państwo nie zamierza się wywiązywać z zaciągniętych zobowiązań – niech zwróci pobrane kwoty składek, z odsetkami.

  31. Easy Rider said

    Ad 29 -Tomek-Kolejarz

    Niestety ani Bismarck, ani Gomułka, ani Gierek (za jego czasów przymus ubezpieczeń społecznych objął wszystkie grupy zawodowe w Polsce) nie przewidzieli, że przymus ubezpieczeń spowoduje spadek przyrostu naturalnego. Po co ludziom było płodzić i wychowywać dzieci, skoro na starość mieli mieć emerytury.

    Czyżby rzeczywiście istniała potwierdzona badaniami korelacja między przyrostem naturalnym a przymusem ubezpieczeń społecznych? Czym zatem wytłumaczyć katastrofalny spadek przyrostu naturalnego w latach tzw. III RP, bo przecież przymus świadczeń się nie zmienił? Biorąc ponadto pod uwagę wydłużanie wieku emerytalnego i pogarszającą się sytuację w zakresie finansowania emerytur, przyrost naturalny powinien się zwiększać! Dlaczego dzieje się jednak odwrotnie?

  32. Ad 30

    Myślę, że mógłbym sam od siebie dodać trochę więcej o działalności krwiopijców-kapitalistów w moim mieście – Łodzi, ale mniejsza z tym.

    W wieku XIX państwem o chyba najwyższych podatkach w Europie były Austro-Węgry, zajmujace część ziem polskich. Jednak tzw. „dzień wolnosci podatkowej” wypadał tam z końcem stycznia. Obecnie w „polskim” państwie wypada gdzieś na koniec czerwca czy tam poczatek lipca. Nic dziwnego, ze ani ludzie pracujący nie mają pieniędzy, ani dużo ich nie mają przedsiębiorcy, którym w realiach wieku XIX zbywało, więc lekką ręką wydawali część dochodów na cele społecznie użyteczne.

    Problem ubezpieczeń społecznych nie polega na tym, że istnieją, ale na tym, że zawłaszczyło je państwo. Mało kto dzis pamieta, że pierwsze ubezpieczenia społeczne były dobrowolne. Istniały takie kasy jak zapomogowo-pożyczkowe czy SKOK, które w zamian za 2-4% wynagrodzenia robotnika wypłacały jemu dożywotnio lub osobom, które utrzymywał świadczenia w wysokosci około 100% wynagrodzenia na wypadek starości, śmierci czy niezdolności do pracy. Jednak były to organizacje oparte na dobrowolności i pracy wolontariuszy, dzięki czemu miały niskie koszty własne, czy jak kto woli administracyjne. Zresztą te często sponsorowali bogaci przedsiębiorcy. Co najważniejsze te kasy składki po odliczeniu niewielkich kosztów odkładały np. na procent w banku celem zabezpieczenia środków na wypłatę świadczeń.

    Obecnie państwo zabiera składki, obsługa tego przez państwo jest droga, bo żeby dać nam 100 zł, najpierw zabiera nam około 150 zł, a co gorsze składki wcale nie są lokowane gdzieś np. w banku celem pomnożenia, tylko wydawane na bieżąco lub przeznaczane na inne cele. W przypadku przymusowych ubezpieczeń nie mamy do czynienia z umową zakładającą równość stron, ale z dyktatem państwa, ktore de facto niczym nie różni się od zbójcy wymuszającego haracz za tzw. ochronę.

  33. Ad 31

    Przyczyn zapaści demograficznej jest wiele i są one złożone. Moim zdaniem nie jest to kwestia li tylko ekonomiczna, wiele razy czytałem opinie dość mylne jakoby to było z braku mieszkań.. Można to łatwo udowodnić:

    Click to access i-738.pdf

    Powyższy tekst udowadnia, że w latach 40-tych i 50 tych XX wieku w dziedzinie mieszkalnictwa było najgorzej, dużo lepiej było w kolejnych latach.

    http://twx.bloog.pl/id,3926733,title,Zmiany-demograficzne-badanie-przyrostu-naturalnego-w-Polsce-w-latach-1950-2005,index.html?smoybbtticaid=611972

    Na podstawie powyższego tekstu można zauważyć, że polepszenie warunków życia w postaci większej liczby oddawanych do użytku mieszkań nie powoduje wzrostu demograficznego, jest wręcz na odwrót.

    Odnośnie korelacji miedzy liczbą emerytur i przyrostem naturalnym proponuję porównanie oficjalnego wykresu GUS z poprzednim dotyczacym przyrostu naturalnego. Dla uproszczenia przyjmuję, że jedna osoba w wieku emerytalnym to jedna emerytura. Poniżej link do GUS:

    http://www.stat.gov.pl/PI_gus/ludnosc_piramida/start.htm

    Na razie emerytury jeszcze są wypłacane i wielu myśli, ze jakoś to będzie.

    Czemu dzietność nie wraca?
    To złożona kwestia.

    1. Ludzie nauczyli się wierzyc w ułudę – emerytury,
    2. Nastąpiły zmiany obyczajowe – ludzie żyja dla przyjemności własnej – dzieci im tylko w tym przeszkadzają,
    3. Państwo + merdia prowadzą antyrodzinną nagonkę

    Ad 3

    Obecnie strach być rodzicem. Byle urzędas pod pozorem dobra dziecka może je arbitralnie rodzicom odebrać, bo są za np. biedni. Nieważne, iż taniej byłoby np. dać im miesięcznie 2000 zł niż za 20000 utrzymywać dziecko w domu dziecka. Rodzicom powoli odbiera się władzę rodzicielską np. zabraniając stosowania kar fizycznych. No i ta przemiana obyczajowa. Moja babcia miała troje rodzeństwa, dziadek czworo, ojciec pięcioro, mama dwoje. Obecnie jak ktoś ma troje lub więcej dzieci to patrzy się na niego jak na patologicznego dziecioroba, podczas gdy za czasów mojej mamy byłoby to nie do pomyślenia.

    Polecam kilka dobrych artykułów w tym temacie:

    http://nczas.com/publicystyka/ivanowitz-dlaczego-w-polsce-jest-coraz-mniej-dzieci/
    http://www.dystrybucjonizm.pl/magdalena-zietek-w-poszukiwaniu-zagubionej-rodziny/
    http://prokapitalizm.pl/pomocy-jestem-dyskryminowana.html#more-22181

    Dziękuję za miłą dyskusję i pozdrawiam

Sorry, the comment form is closed at this time.