Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Kapitan „Bartek”

Posted by Marucha w dniu 2013-11-30 (Sobota)

W nocy z 2 na 3 maja 1946 r. bezpieka dostała rozkaz, by zakazać Polakom manifestacji z okazji Święta Konstytucji i uroczystości Matki Bożej Królowej Polski. To była prowokacja NKWD-UB wobec całego Narodu Polskiego.

W Krakowie i w innych miastach ludzie wyszli na ulice. Polała się krew. Nadzwyczajna rzecz wydarzyła się w Wiśle. Oddział NSZ kpt. Henryka Flamego „Bartka” wygonił z miasta UB i przeprowadził dwugodzinną defiladę w pełnym umundurowaniu i uzbrojeniu. Wolna Polska w sterroryzowanym przez Sowiety kraju!

Henryk Antoni Flame pochodził z Frysztatu, na Zaolziu. Urodził się w pamiętnym 1918 roku. W wojnie 1939 r. pilot myśliwski. Zestrzelony przez Niemców pod Zakroczymiem, w pierwszej powietrznej bitwie II wojny światowej. Przeżył. Bronił Warszawy. Ponownie zasiadł za sterami myśliwca i ponownie został zestrzelony pod Stanisławowem, przez Sowietów.

W roku 1940 w Czechowicach utworzył organizację konspiracyjną, potem oddział partyzancki. W październiku 1944 r. zaprzysiężony w NSZ.

Po sowieckim „wyzwoleniu” Czechowic został komendantem MO, obstawiając miasto ludźmi z NSZ. W kwietniu 1945 r. ruszył do lasu jako kpt. „Bartek”. Do lutego 1947 r. dowodził największym zgrupowaniem antysowieckim na Śląsku Cieszyńskim. Stał się legendą. Przeprowadził ponad 300 akcji przeciwko NKWD-UB i ich kolaborantom.

We wrześniu 1946 r. 167 żołnierzy „Bartka” zostało zamordowanych przez NKWD podczas próby przebicia się na Zachód. Zbrodnia przeszła do historii jako „Śląski Katyń”.

W poniedziałek, 1 grudnia 1947 r., kpt. „Bartek” został zastrzelony, mimo chroniącej go „amnestii” z lutego 1947 roku! Skrytobójstwo zorganizował Henryk Wendrowski – agent sowiecki od 1944 r., ubek, później ambasador PRL w Danii! Dożywał spokojnie pod grubą kreską. W roku 1997 kumple z UB-SB przybyli na pogrzeb współtowarzysza walki o Polskę „radziecką”.

Piotr Szubarczyk
http://naszdziennik.pl/

Komentarzy 6 do “Kapitan „Bartek””

  1. ALI BABA said

    W poniedziałek, 1 grudnia 1947 r., kpt. „Bartek” został zastrzelony, mimo chroniącej go „amnestii…CZEŚĆ JEGO PAMIĘCI..!!

  2. minus said

    Nie znałem tej historii. Łza się w oku kręci i trudno o tym myśleć bez gniewu. Kolejny raz. Ileż podobnych losów. Nieznanych. Jakże okaleczony został w swej masie naród polski po II wojnie światowej. Wymordowano na zimno, według planu elity, w dobrym, intelektualnym rozumieniu tego słowa. Mordowali Niemcy, mordowali bolszewicy. Wielu po wojnie nie wróciło albo emigrowało. Ci co zostali, bądź wrócili, jeżeli udało im się przeżyć, pozostali bez, albo z mizernym wpływem na życie publiczne. Pojawiły się elyty nowe. I tak, nawiązując do dyskusji o pułkowniku Ryszardzie Kuklińskim- dla jednych artystą jest Andrzej Wajda, a dla mnie Wajda Kazimierz, dla jednych bohaterem jest szpieg Marian Zacharski ( cyt. „Marian Zacharski gdy ukradł na zachodzie formułę proszku do prania to miliony polskich kobiet nie musiały prac juz za pomoca szrego mydła tylko nowoczesnego proszku. Postęp 20 lat do przodu jednym ruchem tego “komucha”. ” wpis. nr 37, https://marucha.wordpress.com/2013/11/26/jeszcze-o-plk-kuklinskim/#comments ), a ja sympatią darzę Jerzego Pawłowskiego, etc, etc. Minusy dodatnie PRLu… Tak… Wracając: dziękuję za ten przedruk. Wieczne odpoczywanie racz dać Panie śp. Henrykowi Flame.

  3. Maverick said

    Do odzialu Barktka w Beskidach nalezeli czlonkowie mojej rodziny,

    Kilku po amnesti sie ujawnilo I nikt ich potem nie widzial i od nich nie slyszal.

    Reszta wyjechala na ziemie odzyskane I tam ukrywala sie do roku 1957.

    zbrojny oddzial AK. (Homeland Army)

    3-ech zabili po wojnie PPR-wcy

    niektorzy spedzili lata w wiezieniach i katowniach komisarzy ludowych.

    Fakt ze zyje to tylko przypadek, moj tato na;ezal do tego oddzialu, I zostal zabrany do obozu koncetracyjnego w Swietochlowicach, gdzie przesluchiwal go sam Salomon Morel.

    Tylko stanowcze zaprzeczanie I fakt ze trafil w polowie wojny do obazu koncetracyjnego w okolicy Kozla Kedzierzyna uratowalo mu zycie.

    Wujekowie sa na zdjeciu.

  4. błysk said

    Część pamięci żołnierza niezłomnego”Bartka” z NSZ-tu.i żołnierzom z jego oddziału. Hańba oprawcom spod znaku żydo-komuny.

  5. Maverick said

    Kibice Gorala Zywiec co roku oddaja im honor.

    Fotka w wpisie numer 3 z rodzinnego archiwum

    http://podziemiezbrojne.blox.pl/2009/09/Bandyci-zdewastowali-pomnik-zolnierzy-NSZ-w-Zywcu.html

  6. Kajetan said

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: