Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Zbigniew Kozioł o „Udu***y cię tak, że się…
    Krzysztof M o Tortura nadziei
    Krzysztof M o „Udu***y cię tak, że się…
    Peryskop o Wolne tematy (23 – …
    omega o Wolne tematy (23 – …
    Peryskop o Wolne tematy (23 – …
    lewarek.pl o Ukraina walczy z prawosła…
    Greg o Wolne tematy (23 – …
    minka o Wolne tematy (23 – …
    Voodoosch o Tortura nadziei
    JADAM o Tortura nadziei
    bladymamut o „Udu***y cię tak, że się…
    bladymamut o „Udu***y cię tak, że się…
    bryś o Wolne tematy (23 – …
    Olo o „Udu***y cię tak, że się…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

Płaca godziwa

Posted by Marucha w dniu 2013-12-01 (Niedziela)

Najnowszy wpis prof. dr. hab. Andrzeja Kaźmierczaka opublikowany na blogAID

Nieustannie słyszymy opinie środowisk biznesu, że płace w Polsce są zbyt wysokie. Wysokie koszty pracy mają rzekomo być powodem niskiej opłacalności działalności gospodarczej i w konsekwencji przyczyną wysokiego bezrobocia. Niższe wynagrodzenia mogłyby według tej logiki poprawić wyniki finansowe przedsiębiorstw, a to skłaniałoby przedsiębiorców do zwiększenia ofert pracy.

Powyższą tezę pracodawcy powtarzają jak mantrę zgodnie z zasadą, że stale powielana nieprawda utrwali się w świadomości obywateli. Faktycznym celem tego zabiegu propagandowego jest zniechęcanie do starań o podwyżki płac. Wsłuchując się w wypowiedzi ludzi biznesu, można dojść do wniosku, że płace zawsze są zbyt wysokie. Taką opinię można było usłyszeć nawet wówczas, gdy rząd obniżył w 2007 roku pracowniczą składkę rentową płaconą przez pracodawców. A przecież to rozwiązanie w sposób oczywisty obniżało koszty pracy.

Pogląd o zbyt wysokich kosztach pracy w Polsce jest nieprawdziwy. Udział kosztów związanych z zatrudnieniem w produkcie krajowym brutto roku wynosił w Polsce w 2011 roku tylko 36% i był niższy niż na Słowacji (37,5% PKB), w Czechach (42,0% PKB) czy w Estonii (46,7% PKB). Daleko nam w tej dziedzinie do Niemiec (51,2% PKB), Szwecji (57,6% PKB), Francji (53,5% PKB) i Belgii (55,4% PKB). Średni udział kosztów związanych z zatrudnieniem w PKB dla całej Unii Europejskiej wynosił w 2011 roku 50%.

Co więcej, obciążenie PKB kosztami związanymi z zatrudnieniem spadło w Polsce w latach 2000-2011 z 40% do 36% PKB, a zatem jednostkowe koszty pracy obniżyły się. Stało się tak dlatego, że w tym okresie szybciej rosła wydajność pracy. Owoce wzrostu produktywności pracowników przejęli więc pracodawcy. Nic dziwnego, że zyski przedsiębiorstw rosły znacznie szybciej niż fundusz wynagrodzeń pracowników.

Niekorzystne tendencje w podziale dochodu narodowego potwierdzają dane Eurostatu odnośnie do kształtowania się średnich miesięcznych wynagrodzeń brutto w Unii Europejskiej w 2011 roku. Ze średnią miesięczną pensją 3500 zl brutto wyprzedzamy tylko Łotwę, Litwę, Rumunię, Bułgarię i Albanię. Wśród europejskich krajów postkomunistycznych wyprzedzają nas Węgry (3550 zł), Estonia (3600 zł), Słowacja (3750 zł) i Czechy (4100 zł). Bardzo daleko nam do poziomu płac w starej Unii Europejskiej. Średnia płaca w Niemczech wynosi bowiem 10 100 zł, w Wielkiej Brytanii 10 800 zł, we Francji 11 000 zł, w Szwecji 12 430 zł, a w maleńkiej Danii aż 15 870 zł. Różnice wynagrodzeń są więc rażące na niekorzyść polskich pracowników.

Mimo że płace w Polsce są trzykrotnie niższe niż w Niemczech, to bezrobocie w Polsce jest dwukrotnie wyższe niż u naszego zachodniego sąsiada. Problem konkurencyjności polskiej gospodarki nie wiąże się zatem z różnicami w poziomie wynagrodzeń. Źródeł poprawy międzynarodowej pozycji konkurencyjnej trzeba upatrywać gdzie indziej aniżeli w utrzymywaniu niskich płac.

Rozwój oparty na wysokiej konkurencyjności płacowej nie prowadzi ku nowoczesności. Niskie płace zachęcają sektor prywatny do wyboru przedsięwzięć inwestycyjnych pracochłonnych, kapitałooszczędnych a więc do preferowania rozwoju w niewielkim stopniu innowacyjnego i technologicznie zaawansowanego. Nie zachęcają do postępu technicznego. Wprost przeciwnie, zachęcają do rozwoju ekstensywnego, do preferowania rozwiązań nienowoczesnych, gdzie wysiłek fizyczny jest dominującym czynnikiem wzrostu produkcji.

Niskie płace nie zachęcają do podnoszenia wydajności pracy. Pracownik źle opłacany jest mało wydajny. Godziwe wynagrodzenia zachęcają do zwiększania produktywności pracy. Jeżeli wydajność pracy rośnie szybciej niż płace, to spadają jednostkowe koszty pracy. W ten sposób gospodarka może konkurować niskimi cenami. Niskie płace są antywzrostowe. Są powodem olbrzymiej emigracji zarobkowej młodych Polaków ze wszystkimi tego katastrofalnymi skutkami ekonomicznymi.

Niskie płace ograniczają popyt w gospodarce. Przedsiębiorstwa mają bowiem trudności ze zbytem wytworzonych dóbr z braku dostatecznej liczby nabywców. Popyt kreuje konsumpcję i w dalszej kolejności dynamizuje sprzedaż towarów. Bez konsumpcji nie ma produkcji i inwestycji przedsiębiorstw. Niskie płace są więc hamulcem wzrostu zatrudnienia, są źródłem bezrobocia. Dodajmy, że niskie płace negatywnie wpływają też na kulturowy i zawodowy poziom kapitału ludzkiego.

Aż 16% polskich rodzin żyje poniżej granicy ubóstwa. Prawie 31% Polaków przyznaje, że z trudnością udaje im się przetrwać za otrzymaną pensję cały miesiąc. Z danych GUS wynika, że ponad 800 tysięcy osób zarabia tylko pensję minimalną, około 70% z ogólnej liczby pracujących zarabia mniej niż średnia krajowa. Niskie płace są źródłem zastoju gospodarczego i przyczyną finansowej zapaści Polski. Niskie dochody generują przecież niskie wpływy podatkowe do budżetu państwa i powodują jego deficyt.

Pilną potrzebą ożywienia naszej gospodarki jest wzrost siły nabywczej gospodarstw domowych. Nie można upatrywać sukcesu gospodarczego w upowszechnianiu niskich płac. Już Jan Paweł II w swej encyklice „Laborem exercens” z 1981 roku upominał się o płacę sprawiedliwą. Pisał, że tylko wówczas ekonomia może się rozwijać, gdy produkujący są równocześnie konsumentami. Jedynie to może zapewnić przedsiębiorstwom długoterminowy zbyt. Płaca sprawiedliwa jest więc dla Jana Pawła II postulatem zdrowej ekonomii, postulatem leżącym też w interesie pracodawców. Według Jana Pawła II, płaca sprawiedliwa to taka, która wystarcza na godziwe utrzymanie rodziny, ale także na zabezpieczenie jej przyszłości. Pracownik powinien zatem mieć możliwość oszczędzania, czyli materialnego zabezpieczania się na przyszłość.

Płaca sprawiedliwa zatem to coś znacznie więcej aniżeli płaca minimalna. Koncepcja płacy sprawiedliwej przypomina ideę płacy godziwej. W warunkach polskich za płacę godziwą można by uznać zarobki dwojga dorosłych osób pracujących w ustawowym czasie pracy, pozwalające wznieść się ponad granicę ubóstwa w warunkach wychowywania trojga dzieci. Praktyczne wyliczenie tak zdefiniowanej płacy godziwej nie nastręcza trudności w świetle dobrze rozpoznanych danych statystycznych o poziomie cen i dochodów ludności. Idea pracy godziwej powinna być elementem programu wyborczego partii politycznych. Można by w programach wyborczych zawrzeć zobowiązanie, że państwo nie będzie powierzać zamówień rządowych firmom, które nie zagwarantują swoim pracownikom przynajmniej płacy godziwej. Konieczność wydatkowania ogromnych środków unijnych do 2020 roku w ramach nowej perspektywy budżetowej będzie sprzyjać realizacji powyższego postulatu.

Nie da się realizować koncepcji płacy godziwej bez ograniczenia niepohamowanego pędu biznesu do maksymalizacji zysków. Na spotkaniu z Papieżem Franciszkiem w Watykanie przedstawiciele świata spółdzielczego wyjaśniali, że po to, aby stawić czoło kryzysowi, zmniejszyli margines swych zysków. Dzięki temu udało im się utrzymać zatrudnienie na przedkryzysowym poziomie. Powyższe rozwiązanie byłoby szczególnie pożądane w polityce finansowej korporacji międzynarodowych generujących ogromne zyski. Dotyczy to także Polski. Jak pokazują bowiem statystyki, tempo wzrostu zysków przedsiębiorstw jest u nas wyższe aniżeli tempo wzrostu płac.

http://www.naszdziennik.pl

E tam, po prostu Polacy nie mają kultury pobierania pensji, poza tym wolą kupować chińskie badziewie czy wręcz grzebać po śmietnikach, niż iść do sklepu z markowymi produktami. Potwierdzi to każdy liberalny ch… 
Admin

Komentarze 104 do “Płaca godziwa”

  1. od 6 do 19, 7 dni w tygodniu said

    Opowieści można włożyć między bajki, obudzili sie! Proces trwa, tak dlugo ze nasze dzieci podrosly i wyjechaly za godziwa praca.

  2. Fran SA said

    To prawda. W Polsce za duzo placa….. tym, co Polske rujnuja. Obciac obrywy Komorom, Tuskom, i przegonic polowe ‚biznesow’.

    No bo to jest takie troche wyzwyrtane; biznesy moga narzekac, ze za malo maja zysku z pracownikow. Pracownicy zas nie maja nawet prawa ponarzekac, ze z tego biznesu nie maja zadnego zysku. Zaraz ich z roboty wywala.
    Niewolnicy czekaja na Spartakusa.

  3. Juziek said

    Liberalne ch–e pewnie mówią o sobie, więc niech zaczną od siebie!
    Bo co do pozostałych, to totalne niewolnictwo!
    Żeby taką liberalną qrwę, która prawi o wysokich płacach w Polsce można było razem z telewizorem wyrzucić za okno, oj szkoda!
    1/3 zabiera ZUS i US, a z pozostałych 2/3 – 50% różne podatki.
    Dlaczego Polacy jeszcze śpią?

  4. Jakiś pokręcony ten artykuł. Szukam tej płacy godziwej, szukam.. i nie ma. No to szukam płacy ubogiej, szukam… i też nie ma. Autor chyba jest związany z PIS-em. Chciałby Panu Bogu świeczkę i diabłu ogarek.

    A jak się na czyste intencje, to się pisze:

    Płaca poniżej progu ubóstwa, dla rodziny z trojgiem dzieci wynosi: np. 1.300 zł.
    Płaca godziwa, dla rodziny jw. wynosi no. 4.500 zł.

    Prawda o kosztach pracy jest tu:

    https://marucha.wordpress.com/2010/07/26/co-powiecie-na-to-panstwo-sedlak-i-sedlak/

  5. Fran SA said

    Ad.4
    KrzysztofM
    Duzo racji ale te 1300 zlotych to tylko na dzis. Idzie inflacja. Przepraszam: drozyzna.
    My tu rozpatrujemy problem wyzysku dla zysku.

    I ciagle mi sie wydaje, ze gospodarke kraju nalezy zaczac dyskutowac od gory; od tego czym dysponuje rzad po uzbieraniu podatkow i roznych innych zyskow z oplat, rejestracji itp.
    A wiec powinno sie zaczac od budzetu, puli podatkowej – a nie od dolu, czyli obciazac najemnego pracownika, ze np. nie pracuje wydajnie, bo mu slabo placa.

    To samo prawo powinno dotyczyc biznesow. Banki ujawniaja nieprawdopodobne zyski, dyrektory zarabiaja straszliwe sumy za pieniadze pracownika najemnego.
    Nikt nie ma pretensji do biznesmenow, ktorzy sa w stanie ukryc swoje pieniadze po roznych komyszach podatkowych i spekulacjach.
    Natomiast najnizasza kasta spoleczna ma sie wyliczac ze wszystkiego- nawet z tego czy dobrze pracuje

    Bo czy taka malpa w sejmie pracuje wydajnie, choc mu dobrze placi NAJEMNY PRACOWNIK ?

    Jakis taki system mrowiska; mrowki robotnice na dole i darmozjady na szczycie piramidy.

    I niechby jeszcze pozwolili nazwac system po imieniu!
    Te pijane wladza opasy namawiaja do glosowania na nich, fantazjuja o demokracji i … rownych prawach dla nierownych.

  6. Romank said

    Niewolnik, wraz z jego siła roboczej, zostawał sprzedany jego właścicielowi raz na zawsze. . . Dzis robotnik, sam sprzedaje siebie samego, czyli ta frakcje czasu swego zycia jaka poswieca pracy najemnej . . . .W czasie, ktorej nalezy do klasy kapitalistów. . .Ponadto sam musi sobie znaleźć kupca w tej klasy kapitalistycznej, ktoremu sie sprzeda [7]


    -Karol Marks
    Pytanie: Jaka cene wystawicie za swoje zycie….>>>???
    Doba ma 24 godz…sen zabiera 8…czas pracy tez 8 plus dojazdy,,,,

  7. Pokręć said

    Wniosek? Trzeba natychmiast zwiększyć w Polsce koszty pracy! Niemcy i Duńczycy mają jakie wysokie i jak u nich dobrze?
    Ktoś się popuka w czoło, ale z drugiej strony – czy nie w ten sposób myślą ekonomiści, zwłaszcza ci o „zacięciu” statystycznym?

    Dla przedsiębiorcy każda płaca będzie zbyt duża. Dla pracownika niekoniecznie każda będzie zbyt mała. Pracownik zarabiający godziwie nie będzie szukał innej pracy, nie będzie się obijał, stać go będzie na wypoczynek po pracy, luksus kupienia tego, co mu potrzebne (a nawet odłożenia czegoś co miesiąc na „czarną godzinę”)… Wbrew pozorom, jak się dziś zarabia w pracy, która mało stresuje, nie jest bardzo ciężka, półtorej – dwie średnie krajowe, to motywacja do strajku, buczenia, nielojalności względem pracodawcy, czy szukania innej pracy – jest bardzo mała. Bo jak dostajesz w łapę 5000 miesięcznie, żyjesz za 3 tys i stać Cię na to, co konieczne a nawet czasem na jakąś przyjemność, czy np. raz na kilka miesięcy na jakiś gadżet w stylu smartfon, czy aparat fotograficzny, ciuch, czy esktra parę butów, to nie masz ochoty na drugi etat w postaci np. szukania innej pracy, czy kombinowania na boku. Pracownik też lubi ekstensywnie sobie pożyć, bez wysiłku, który musiałby włożyć w intensywizację swoich działań. W ten sposób pracodawca ma lojalnego i oddanego pracownika, którzy swoja pracą podnosi wartość jego firmy a pracownik – źródło dochodu pozwalające na spokojne życie i tzw. „własne miejsce na świecie”.
    Tak naprawdę, to pracownik to też jest w tym ujęciu przedsiębiorca, tylko on minimalizuje nie koszty, a własny wysiłek. Poszukiwanie innej pracy to też praca, i to niejednokrotnie cięższa od rutynowej pracy zawodowej…

  8. Reblogged this on ZYGFRYD GDECZYK.

  9. Fran SA said

    Biedny pracownik nie ma sily nabywczej i nie jest w stanie nakrecac ekonomii.
    Z kolei wielkim biznesmenom nie oplaca sie niczego produkowac, bo mozna dostac ‚headache’ – za duzo roboty.
    Dlatego wielcy tego swiata przestawili sie na przesuwanie workow (podobno) z pieniedzmi z jednego miejsca na drugie; inwestowanie w puste worki i spekulacje gieldowe, zeby nikomu nic nie placic a samemu przy tym nie doznac uszczerbku.
    Kiedys cierpial na podobna dolegliwosc slynny krol Midas.

  10. Pokręć said

    @6: Ale pracując na własny rachunek – też poświęcasz pracy nawet nie 8 godzin dziennie, ale i po 16, i to co poniektórzy nawet w niedziele. Gdyby bycie wolnym w Twoim ujęciu, było takim cymesem, to wszyscy byliby kapitalistami.
    Nie każdy człowiek nadaje się na wolnego w tym ujęciu. Większość czuje się lepiej, jako „niewolnicy” Poświęcasz sztywno 8 godzin dziennie (odlicz weekendy, urlop i święta) + dojazdy, ale przez pozostały czas masz głowę wolną. Nie musisz myśleć o pracy. A jak prace lubisz – to co Ci przeszkadza?
    Przedsiębiorca nie ma urlopu, świąt ani weekendów (jak jest BARDZO religijny, to niedziele świętuje, ale cały czas zamartwia się tym, że jego konkurencja w niedzielę mu ucieka), 1 maja, 3 maja, 11 listopada a najlepiej jeszcze 6 stycznia i 15 sierpnia, Boże Ciało i drugie dni świąt to zwyczajne dni pracy! Pracownicy wtedy nie przychodzą, ale jest stos faktur do zebrania, kilka ofert do napisania, wyszukanie przetargów do wystartowania w nich, oszacowanie kosztów, projekty do przemyślenia…Tak jest we własnej firmie.

  11. Pokręć said

    @3: Gdyby ZUS nie pobierał i fiskus 2/3, to wcale nie znaczy, że pracownik miałby więcej. Na pewno więcej miałby przedsiębiorca. Nie zna Pan chyba ludzkiej chciwości.

  12. efka said

    Płaca godziwa ? Poczytajcie w biblię tam zapłata za pracę w winnicy też była wg innych kryteriów.
    U nas jest lichwa i złodziejstwo, a kodeks pracy NIEISTNIEJE W PRAKTYCE.

  13. Zerohero said

    Re 3, 11

    Jest dokładnie jak napisał Pokręć. Poza tym nawet likwidując wszelkie obciążenia dodatkowe (co jest libertariańską utopią) podnosimy pensję „na rękę” max o 50%, 2 razy. W dalszym ciągu jest to kilka razy mniej niż w Niemczech z ich podatkami.

  14. myszka said

    Żeby było ciekawiej wszelkie oficjalne statystyki wynagrodzeń są zakłamane, zaniżone by ludzie nie żądali wyższych wynagrodzeń.Zachód już się wycwanił i proponuje Polakom stawki niższe niż rodakom.

  15. Marek said

    Srednia placa w kolonii obecnie 3600zl brutto.
    Dlaczego nikt nie posluguje sie mediana?

  16. Gość said

    Re 14
    A co robi tę średnią?
    Zarobki HGW, jej świty i całej reszty, która ma „zarabiać i żyć!”

  17. bobola said

    Place realne (czyli w zlocie ) istotnie maleja monotonicznie od czasu przystapienia do Unii. Jest to normalny efekt zwiazany z kolonializmem na jaki zgadza sie wiekszosc Polakow. Proces ten bedzie trwal nadal gdyz duzy popyt na znalezienie zatrudnienia powoduje to, ze pracodawcy dyktuja warunki pracy. Powstaje tez „nawis” bezrobotnych zlozony z mlodych ludzi, dopiero wchodzacych na rynek pracy , dla ktorych nie ma stanowisk pracy. Nie sa to statystycznie bezrobotni bo nigdy nie pracowali ale stanowia oni rezerwe sily roboczej i bufor placowy. Pisalem o tym wiecej na bobolowisku w felietonie „Nie mozna zrobic jajecznicy…”. Ale kto to tam by to czytal!

  18. Romank said

    Ha,,,czyli sie nie da:-)))) w Polsce oczywiscie sie nei da,,,nie da i juz:-))))
    BObola…gdzie mozna to przeczytac prosze o link….
    Spadek realnych wynagrodzen jnie jest wyjatkiem polskim…to ogolny trend i zabieg Lichwy….

    http://www.imperialteutonicorder.com/

  19. Romank said

    Och ,,wybaczcie nie ten link,,,

  20. Rysio said

    Płace są wprost proporcjonalne do wielkości kapitału w danym państwie.

    W Polsce jak zwiększy się kapitał to płace będą większe a jak się zmniejszy to będą mniejsze.

    Tak samo jest w każdym innym kraju, np. w USA kapitał się zmniejsza.

    http://en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_GDP_(nominal)

    Poziom życia to nie tylko wysokość płac, ale również wysokość cen.
    Admin

  21. Liberał said

    Początkowy komentarz admina bez sensu. Liberalizm nie dopuszcza odgórnych regulacji a więc siłą rzeczy nie może istnieć coś takiego jak za wysoki albo za niski poziom płac według liberała. W warunkach braku państwowych regulacji każda próba obniżania płac robotnikom automatycznie powoduje spadek ilości nabywanych towarów, co z kolei wymusza na kapitalistach obniżkę cen. Polska nie ma wolnego rynku tylko socjalizm. W socjalizmie każdy robotnik ma na utrzymaniu całą masę próżniaków: urzędnicy, działacze partyjni, alkoholicy i narkomani korzystający z pomocy społecznej itp. Każdy z tych pasożytów generuje popyt na towary, nie pozwalając na obniżkę cen, pomimo że sam niczego nie wytworzył. Teraz chyba zrozumiałe dlaczego im więcej socjalizmu, tym mniej opłaca się być robotnikiem.

  22. Marucha said

    Re 21:
    Panie Liberale,
    Pana komentarz nijak się nie odnosi ani do tonu, ani do treści mej uwagi zamieszczonej pod artykułem.
    Co zaś się tyczy liberalnych mantr i zaklęć,pozostają dla mnie… zaklęciami rzeczywistości.

  23. überaleks said

    Naród dumny ginie od kuli , naród nikczemny ginie od podatków!

  24. Easy Rider said

    Ad 21 – Liberał.

    Liberalizm nie dopuszcza odgórnych regulacji a więc siłą rzeczy nie może istnieć coś takiego jak za wysoki albo za niski poziom płac według liberała.

    Byłbym skłonny się zgodzić, tylko jedna sprawa nie daje mi spokoju: jak to możliwe, że liberał Balcerowicz wprowadził tzw. „popiwek” (podatek od ponadnormatywnych wynagrodzeń)? Do dzisiaj nie mogę zrozumieć, jaki sens według tego liberała miało określanie „wynagrodzeń normatywnych” w gospodarce rynkowej? Tak więc, albo B. nie był liberałem, tylko ekonomicznym żydobolszewikiem, albo Pańskie twierdzenie jest nieprawdziwe.

  25. Ad .21

    „Liberalizm nie dopuszcza odgórnych regulacji” – Bzdura.

    ” W warunkach braku państwowych regulacji” – … państwo zamienia się w anarchię, a społeczeństwo w dzicz.

    Każda próba obniżania płac robotnikom automatycznie powoduje spadek ilości nabywanych towarów – Byłaby to racja, gdyby pańśtwo było systemem zamkniętym, Ale nie jest, więc – Bzdura. Najpierw obrywa sektor usług, a nie produkcji. Gdy usługi padają, to produkcja odczuwa to słabo.

    Każdy liberał w ramach swojej wolności dąży do socjalizmu. Bo tam są największe zyski. (prawo Krzysztofa M).

    Taka refleksja – Należy udowodnić liberałom, że się mylą. A gdy swoje brednie będą dalej powtarzać, to zastrzelić, jak wściekłe psy, bo szkodzą całemu społeczeństwu. Nie wolno bezkarnie kłamać w nieskończoność.

  26. Janusz Żurek said

    W Polsce mamy 2,3mln właścicieli firm jednoosobowych. Gdyby zmusić tych jednoosobowych kapitalistów, aby przyjęli do pracy choć po jednym pracowniku, to w Polsce nie byłoby bezrobocia. Ale ci wredni kapitaliści, ani nie chcą zatrudniać żeby sobie porządzić i powyzyskiwać, ani akumulować kapitału, żeby inwestować w modernizację swoich mikroprzedsiębiorstw. Ma ktoś pomysł, jak ich zmusić do przyjęcia na etat choć jednego pracownika?

  27. Ad. 26

    Pracownicy są zatrudniani wtedy, ,gdy jest praca. Praca jest wtedy, gdy jest popyt na wyroby (usługi). Popyt jest wtedy, gdy ludzie mają pieniądze do wydania. Lub zagranica chce te wyroby kupować. nie zachodzi ani jedno, ani drugie.

    I jedno i drugie zależy od polityki. Oczywiście nie zależy w całej pełni. Ale zależy.

  28. Marucha said

    Re 26:
    Dla Pana właściciel jednoosobowej firmy to „kapitalista”?

  29. Kronikarz said

    ; )

  30. Griszka said

    Nie dopuszcza odgórnych regulacji” znaczy zaklina się na bóstwo „Niewidzialnej ręki wolnego rynku”. Użytkownikowi Liberałowi proponuje zmianę nicka na „Anarchista”.
    Po co walczyć o wolną Polskę skoro nam tak naprawdę żadne państwo nie jest potrzebne. Schowajmy się w lasach, mieszkajmy w ziemiankach, wróćmy do zbieractwa – żyjmy w zgodzie z naturą i dogmatami religii liberalizmu.

  31. efka said

    Odp. dla 26

    Może jednak lepiej załóż jednoosobową firmę, a potem powiedz przepraszam i nie pisz głupot, bo zajmujesz czas poważnym ludziom.

    Polecam program kafiner do robienia prostych obliczeń płacowych i obciążeń związanych z pracą.
    Żeby właściciel mógł zatrudnić jednego pracownika musi mu zapłacić płacę, a żeby miał z czego ją zapłacić musi mieć na tyle oleju w głowie i rynek zbytu żeby mógł swoje usługi/towar sprzedać w takiej cenie żeby wystarczyło dla niego i pracownika.
    Za trudne? To może o pogodzie …..

  32. Rysio said

    re 28. Każdy kto obraca swoim kapitałem to kapitalista – jest nim i Rockeffeler i właściciel budki sprzedający kiełbaski i piwo.

  33. Rysio said

    re 21 „….Liberalizm nie dopuszcza odgórnych regulacji…….”

    Bzdura!

    Tak było rzeczywiście w klasycznym liberaliźmie.

    Nowoczesny liberalizm (całkowita odwrotność klasycznego liberalizmu*) jak najbardziej dopuszcza odgórną regulację – najlepjej widać to na przykładzie regulacji dostępu do broni palnej, gdzie wszyscy obecni liberałowie są za.

    * Niestety na tym blogu nikt**, absolutnie nikt nie widzi różnicy między klasycznym i obecnym liberalizmem.

    😦

    ** No może kilka jednostek.

  34. Griszka said

    @33
    Dobra dość tego dobrego,
    W LWP nie walczyłem, Marucha też nie walczył ani wielu Gajówkowiczów.
    Tysiące księży katolickich też nie broniło tamtej władzy. Do ciebie, liberalny cwelu, nie dociera, że odbyliśmy zwykłe szkolenie a broń, którą nam dawano do ręki to tylko narzędzia. Od nas zależało czy w ogóle pociągniemy za spust.
    Jeden z członków mojej rodziny zginął w kopalni Wujek. A ty będziesz, ch.ju misesowski, mi wmawiał, że ja takie działania popierałem albo wykonywałem bezmyślnie polecenia komuchów.
    Dalej, nic nie wyjaśniłeś czemu miałeś niby ominąć służbę w LWP. Wątpię w tę bajeczkę, którą wcześniej wciskałeś. Uważam, że zwyczajnie kłamiesz w tej materii.

    Dobrze wiesz też, gnojku, że Mises nienawidzi idei państwa narodowego. Nienawidzi katolicyzmu. Ty nie walczysz o Polskę tylko byś ją lichwiarzom sprzedał za psi grosz, wyszlamowany w odsetkach z bezprawnych kredytów. To jest cała recepta frajera, który najlepiej na odległość i z kanapy potrafi prawić innym umoralniające kazania.
    A wasze definicje socjalizmu można o kant d..py potłuc. Gdybym miał je brać na serio to musiałbym przyjąć, że w starożytnym Rzymie też panował socjalizm a Mieszko I był zatwardziałym komunistą. Mam gdzieś wasze śmieszne etykietki i wasze pełne dewocyjnego uniesienia ideowe deklaracje. Za każdym razem, gdy człowiek mówi o podatkach czy majątku narodowym wyciągacie trupa socjalizmu z szafy. Nie chce mi się z taką sekciarską tandetą, podlaną sosem talmudycznej paranoi, dłużej dyskutować.

    O armii i sztuce wojennej nie masz zielonego pojęcia, co wielokrotnie pokazałem na przykładzie. Jesteś prymitywem, który zatrzymał się w tej materii w XVIII wieku. Nie ma sensu prowadzić dyskusji z sekciarstwem albo jak to ujął Marucha „ideowym betonem”. Szkoda mojego czasu.

  35. Fran SA said

    Ad. 34
    Rysio
    Moze nam Rysio wytlumaczy, na czym polega komunistyczno- socjalistyczny system … chinski?.
    No, a nawet japonski. ( W Japonii jest pulap plac)

    I jak to jest, ze jedne panstwa sa zadluzone- a inne wprost przeciwnie?.

  36. Kronikarz said

    Rysiu, ty talmudycznie bezczelny nieuku, stulże wreszcie ten głupi pysk.

  37. Kronikarz said

    Gnojku ty, posłuchaj, poczytaj innych, tak Rysiu, bo może się czegoś nauczysz – piszę to tak szczodrobliwie, bo wiadomo, że główne kalectwo u nieuka to brak normalnej świadomości, jak u tej małpy w kąpieli.

  38. Rysio said

    re 37. Tylko nie głupi, tylko nie głupi!!!

    🙂

    re 38. Z wielką niecierpliwością czekam na listę autorów i książek, które powinienem przeczytać.

    🙂

    „…….główne kalectwo u nieuka to brak normalnej świadomości…….”

    Kronikarz – a co to jest ta normalna świadomość?

    No bo na ten przykład w komunie zamykano w wariatkowie niepokorne jednostki, które za cholerę nie chciały się zgodzić z tym, że największy system złodziejski tj. system komunistyczno-socjalistyczny był uczciwym systemem.

    😦

    Zupełnie, jak w kapitalizmie, tylko na nieporównanie mniejszą skalę – admin

  39. Rysio said

    re 35. Szanowny kapralu Griszka – gdy mnie coś strasznie zaczyna wku..ć to pierwsze co robię to robię przerwę i dokładnie analizuję czy aby nie zachodzi u mnie tak zwany dysonans poznawczy .

    A czy wy kapralu też to robicie?

  40. Marucha said

    Re 39:
    Pan, Panie Rysiu, będzie nas uczył o „dysonansie poznawczym”? Pan?
    Pan, który bezwstydnie powtarza swoje brednie i konfabulacje, choć wielokrotnie dosłownie zmiażdżono Pana argumentami i faktami?
    Czy Pan w ogóle wie, co to jest dysonans poznawczy?
    Czy ma Pan poczucie wstydu?

  41. Marucha said

    Re 34:
    W pełni się zgadzam i podpisuję obiema rękami pod wypowiedzią p. Griszki.

  42. Re: 34 Griszka…
    Po „rysiach” i „ptysiach” to jak „po kaczce”… Dalej beda s…ac na wycieraczke i nawet bezczelnie przywala butem w drzwi zadajac od Gajowego papieru toaletowego…
    Panie Gajowy, przyznam, ze ma Pan cierpliwosc do wirtualnego „wirtuoza” wstawiania ciemnoty w bialy dzien…
    =========================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

    I tak sporo jego wpisów po prostu wywalam, co sprawia, iż wizerunek Rysia w gajówce i tak jest lepszy, niż powinien. – admin

  43. Fran SA said

    Ad.40
    Marucha.
    Pan Rysio jest calkowicie przylutowany do pewnej bardzo ekskluzywnej grupy
    kombinatorow umyslowych. W koncu to nie jego wina, ze ten dysonans poznawczy (ladna nazwa) stworzyla grupa Festingerow, Behmow, i Aaronsonow;
    ta sama grupa, ktorej przyswiecali swoja jasnoscia umyslu papa Marks i Z. Freud

  44. Re: 43 FranSA
    Mogliby przyslac jakiegos bardziej zmyslowego „kombinatora”..no powiedzmy z jakiejs „gornej polki”, to wtedy mozna by bylo jakos sie zmierzyc, gdyz ze „suterena” nie da sie…”Woda” zalewa na wszelakie mozliwosci „yntelekagenturalne”…
    Kowale konie kuje a „rysie” nogi nastawiaja…
    ==========================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

    P.S. Dobry „agent” (malwersant) to taki, ktory z braku argumentow w obliczu faktow sam dobrowolnie sie wycofuje…no powiedzmy ze wstydu (jesli takowy posiada)…

  45. Ciek said

    Z pierwszych dwóch zdań wynika, że w Polsce można być prof. dr hab. i nie umieć rozróżnić pojęć „płaca” oraz „koszty pracy”. Dalej szczerze mówiąc już nie czytałem. Swoją drogą, ktoś byłby tak miły i podlinkował mi chociaż jedną wypowiedź w temacie „Nieustannie słyszymy opinie środowisk biznesu, że płace w Polsce są zbyt wysokie”. Skoro słyszymy je nieustannie, to chyba nie jest to problemem?

    Np:
    http://www.polskieradio.pl/7/968/Artykul/875568,Wysokie-koszty-pracy-bariera-dla-rozwoju-przedsiebiorczosci-w-Polsce
    http://biznes.onet.pl/wysokie-koszty-pracy-najwieksza-bariera-rozwoju-pr,18512,4882832,news-detal
    http://forum.gazeta.pl/forum/w,60,146097844,146103994,Zabojczo_wysokie_koszty_pracy_w_Polsce.html
    Itd.
    Admin

  46. Janusz Żurek said

    Marucha zapytał:
    Dla Pana właściciel jednoosobowej firmy to “kapitalista”?
    W takim razie Janusz się pyta Maruchy:
    To kto w takim razie jest „kapitalistą”? Ten co zakłada jednoosobowe przedsiębiorstwo z myślą, że kiedyś je powiększy, czy ten co na wstępie ukradł pierwszy milion?
    Ale taki co ukradł to się nazywa złodziej i w naszym polskim przypadku za każdym razem będzie to socjalista – oni najbardziej interesują się cudzym dobrem („Pragniemy Waszego dobra!”).

  47. Griszka said

    Gajowy Marucha, Jasiek z Toronto
    Dzięki,

  48. Marucha said

    Re 46:
    Kapitalista to człowiek, posiadający znaczny kapitał, zarówno w gotówce, jak w postaci przedsiębiorstwa, z którego czerpie zyski.
    Trudno nazwać „kapitalistą” faceta, który – zapewne zapożyczając się – otworzył warsztat, gdzie dorabia się klucze.

    Twierdzenie, że „za każdym razem złodziejem będzie socjalista” jest tak bzdurne, że chyba mogło tylko wyjść z głowy jakiegoś niedorozwoja oczarowanego Januszem Korwin-Mikkem. Nawet mi się nie chce podawać przykładów, bo szkoda czasu.

  49. Fran SA said

    Ad.46
    Janusz Zurek
    Moze mi pan przypomniec, ktory to polski socjalista ukradl na wstepie pierwszy milion, tylko po to, zeby zostac kapitalista w PRL-u?. I komu ukradl?
    Bo znam takich kapitalistow w Hameryce, co sie dorobili milionow na zlodziejstwie od pierwszego do ostatniego miliona.
    Czy w takim razie uwaza pan, ze prywatne banki sa socjalistyczne?

    Musze zagladnac do encyklopedii, co to takiego jest ten socjalizm.

    Szkoda czasu na głupców, panie Fran. – admin

  50. Janusz Żurek said

    Nie przypominam sobie, aby Pan Jezus mówił coś o godziwej płacy. Wręcz przeciwnie. Proszę przeczytać ewangelię o robotnikach w winnicy. Popierał także akumulację (pomnażanie) kapitału – ewangelia o talentach. Co prawda powiedział:
    „Godzien jest robotnik zapłaty swojej”, ale nie dotyczyło to wysokości zapłaty, lecz obowiązku jej wypłacenia. Dla informacji:
    Denar – srebrna lub złota moneta rzymska, odpowiadająca 16 asom, przeciętne wynagrodzenie za dzień pracy. Każdy Żyd płacił denara jako osobisty roczny podatek dla Cezara. To nie jest chyba wysoki podatek jak na dzisiejsze czasy?

  51. Marucha said

    Re 50:
    Pominąwszy, że omija Pan niewygodne pytania i pisze zupełnie nie na temat, powtarza Pan liberalne brednie o propagowaniu „akumulacji kapitału” przez Chrystusa.
    Więc Panu wyjaśnię, iż jest to alegoria, a chodzi nie o pomnażanie pieniędzy, ale Łaski Bożej.

    Aha, i z tego „wręcz przeciwnie” wysnuwam wniosek, iż Chrystus był zwolennikiem niegodziwej płacy.
    W ogóle to Pan myli godziwy i sprawiedliwy.

  52. Janusz Żurek said

    A Pan Marucha jako gajowy to chyba ma pensję wypłacaną z pieniędzy zabranych takim jak ja przez państwo. Punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia. Ciekawe, co by powiedział Pan Marucha jak by musiał utrzymać się z własnej działalności?

    Słuchaj, durniu: dzięki takim leśniczym i gajowym, Polska wciąż posiada wielkie bogactwo – lasy, z których korzysta, kto chce, a niektórzy nawet się z nich utrzymują albo sobie dorabiają. Płaca lesników to PRYSZCZ w porównaniu z korzyściami, jakie mają wszyscy.
    Poza tym lasy, chuju złamany, przynoszą duże dochody. Nikt do leśników nie dopłaca, a na pewno nie taki palant, jak ty.

    Tych liberałów to tylko w mordę walić i patrzeć, czy równo puchnie.
    A potem litościwie dobić łopatą przez durny łeb.
    Admin

  53. Janusz Żurek said

    Panie Marucha, a nasz ksiądz proboszcz zawsze podkreśla, że Pan Jezus dla lepszego zrozumienia swoich słów odwoływał się do sytuacji rzeczywistych spotykających Żydów w ich zwyczajnym normalnym życiu, jak np. praca w winnicy, a nie jakichś tam alegorii. Czyżby Pan był zatem mądrzejszy od naszego księdza proboszcza?

    O Boże… znów ten głupiec…
    Czy Pan rozumie słowo „alegoria”?
    Admin

  54. Janusz Żurek said

    Słuchaj, durniu: dzięki takim leśniczym i gajowym, Polska wciąż posiada wielkie bogactwo – lasy, z których korzysta, kto chce, a niektórzy nawet się z nich utrzymują albo sobie dorabiają. Płaca lesników to PRYSZCZ w porównaniu z korzyściami, jakie mają wszyscy.
    Lasy przynoszą duże dochody.
    Tych liberałów to tylko w mordę walić i patrzeć, czy równo puchnie.
    A potem litościwie dobić łopatą przez durny łeb.
    Admin

    Dzięki za dobre słowo pociechy chrześcijaninie Marucho!

    Nie ma za co. Pana nie trzeba pocieszać. Pana trzeba leczyć.
    Admin

  55. Ciek said

    Pani Gajowy, dziękuje za te linki, tylko pod żadnym z nich nie kryje się stwierdzenie „płace w Polsce są zbyt wysokie”, tylko „koszty pracy są zbyt wysokie”, co nie jest ze sobą tożsame.

    Z pierwszego linka po wpisaniu w popularnej wyszukiwarce hasła „koszty pracy”: http://www.nbportal.pl/pl/commonPages/EconomicsEntryDetails?entryId=69&pageId=608 „Koszty pracy to łączne obciążenia ponoszone przez pracodawcę w związku z zatrudnianiem pracowników. Obejmują nie tylko wynagrodzenie (…)”. Ja rozumiem, że Pan może nie rozumieć tej różnicy i nie ma w tym nic złego, natomiast prof. dr hab. to już nie przystoi. Proszę o linki, gdzie ktoś mówi, że wynagrodzenia są zbyt wysokie, najlepiej wynagrodzenia netto, bo wynagrodzenie brutto, to, jak to się mawia, coś w stylu mierzenia długości przyrodzenia razem z kręgosłupem 🙂

    Co do definicji „liberalizmu” natomiast, to pojęcie to zostało zawłaszczone (właściwie to ukradzione, co za zbieg okoliczności) przez różnych grandziarzy i nie ma sensu nim się posługiwać na potrzeby czegokolwiek związanego z gospodarką wolnorynkową. Klasyczni liberałowie zwą się teraz libertarianami i z liberałami pokroju Balcerowicza, Sachsa itp. itd. nie mają nic wspólnego. Bez sensu są te wszystkie powyższe przepychanki.

  56. Janusz Żurek said

    Nie ma za co. Pana nie trzeba pocieszać. Pana trzeba leczyć.
    Admin

    Podobne słowa o „leczeniu” i to przymusowym osób myślących inaczej słyszałem nie dawno w TVP z ust „tęczowej” aktywistki. Czyżby jakieś pokrewieństwo z Panem?

    Przestań Pan spamować.
    Admin

  57. Griszka said

    @55
    Libertarianie, libertyni – jedna i ta sama strona antyklerykalnego medalu.

  58. Fran SA said

    Ad.52
    Janusz Zurek
    ‚Punkt widzenia zalezy od siedzenia’?
    To przestan pan siedziec na glowie. Siadz na dupsku i glowa bedzie miala wiecej luzu, a szare komorki sie dotlenia..

    Zastanawiajace jest to, ze przy obecnych niepowodzeniach, kiedy wlasciwie prawdziwy obrazek kapitalizmu monopolistycznego wylazl na wierzch, to zydowska propaganda kaze ludziom kombinowac, ze to nie wina monopolu tylko… socjalizmu.
    I ze frajda, kapitalizm jest cudny, tylko socjalisci podgryzaja system. ( i ze za komuny bylo duzo gorzej)
    No i naturalnie stara zydowska zasada gescheftu: „moje barachlo jest lepsze kupuj pan u mnie, bo konkurencja sprzedaje szajs”.
    A po naszemu: Jedzcie dorsze, bo gowno jeszcze gorsze.

    Tymczasem, zarowno z burzliwych dyskusji w gajowce jak i w gronie roznych naukowcow i autorytetow od gospodarki ponad-narodowej wylazi jak szydlo z wora szczerzaca kly prawda:
    Nikt naprawde nie potrafi okreslic ani kapitalizmu, ani socjalizmu.
    I wszechpotega socjalistyczna jest panstwo: panstwo zbiera, panstwo zabiera i nie daje. I na tym polega socjalizm, bo w ‚kapitalizmie jest to niemozliwe’.

    Dyskutujemy pojecia abstrakcyjne, narzucone spoleczenstwom przez grupe kanciarzy, co zbijaja na roznych pracach pseudo naukowych nieuczciwe zyski opowiadajac ludziom : ‚raz wte – a raz we wte’- jak mawiaja najstarsi gorale.

    (Przykladem jest np. rozprawa o globalnym ociepleniu i ochlodzeniu.)

    Tymczasem… banki i kartele zanosza sie ze smiechu, bo to wlasnie banki kontroluja system zarzadzania wprowadzajac coraz to nowe podatki i sposoby na wyciaganie pieniedzy z kazdej mozliwej kieszeni podatnikow.

    No to niech mi pan Zurek wytlumaczy dlaczego:
    – nikt nie pyskuje na totalna kontrole obrotu gotowkowego (co to za kapitalizm?)
    – dlaczego wszystkie transakcje musza przechodzic przez banki?
    – dlaczego bank jest jedyna instytucja, ktora nie ma nad soba kontroli finansowej i nie placi podatkow?
    – dlaczego placimy straszne pieniadze za przechowywanie pieniedzy w banku: za deponowanie pieniedzy (zalozenie konta i utrzymywanie konta i zlikwidowanie konta) za wyciaganie pieniedzy, za kazda transakcje, i nie mamy natychmiastowego dostepu do zadanej gotowki?. (dzienny limit)
    – dlaczego nie mamy dostepu do gotowki, jak chcemy wziac pozyczke na cokolwiek? Bank nam nie da pieniedzy do reki.
    – dlaczego kazdy, nawet najdrobniejszy biznes jest odpowiedzialny przede wszystkim przed bankiem – a dopiero potem to urzedu podatkowego?.
    – jakie prawo pozwala bankom rozporzadzac dowolnie naszym kontem i operowac naszym wkladem, np. na gieldzie, bez naszej zgody???? Gielda jest hazardem. Dlaczego bank nie ponosi zadnej odpowiedzialnosci za ryzykowanie naszymi pieniedzmi?
    – dlaczego jak bank jest na granicy zbanczenia, bo przefrymarczyl nasze pieniadze na falszywych inwestycjach- to podatnik KAZDY bank ratuje. Drobny przedsiebiorca nie ma zadnej szansy na ratunek.

    I co na to ‚panstwo’?

    Wiekszosc przedsiebiorstw w tym wspanialym kapitalizmie bankrutuje z powodu lichwiarskiego zadluzenia w bankach!!!!

    Obecnie w Australii, w Melbourne 38 tysiecy klientow jednego z bankow, w ramach tzw. class action, podalo bank do sadu za nieuczciwe praktyki biznesowe.
    Ale zeby mozna bylo podac bank do sadu, nalezalo najpierw miec zgode od Sadu Konstytucyjnego, ze MOZNA bank wziac do sadu.

    Panie Zurek
    Naturalnie, ze najlatwiej sie zapytac, kto mnie, gajowemu, Jankowi czy Griszce placi za prawo posiadania innej od pana opinii. Pewnie panstwo! Za kazdym razem inne. (a podejrzewam, ze wszystkie … kapitalistyczne)

    Trudniej natomiast siasc na pupie i podumac:
    Dlaczego taki Zuckerberg od Pejsbooku mogl zrobic miliardy – a ja nie moge?

    Mark Zuckerberg jest wnukiem Dawida Rockefellera?

    http://whatreallyhappened.com/node/284979

  59. Fran SA said

    Ad.58
    re: Zurek
    Odpowiadam na wlasne pytanie: I co na to panstwo?
    Panstwo .. jest zadluzone w banku!

  60. RR said

    Ze swojego doświadczenia wiem, że najniższe płace są drobnych przedsiębiorców (nie jest to regułą) a to źle świadczy o mentalności Polaków. Ewentualnie w hipermarketach też płace są bardzo niskie. Ale nie o nich. Niestety tak jest, że cwaniactwo jest zaraźliwe i jeden rodak często zamierza jechać na garbie drugiego. W wielkich korporacjach, praca jest bardziej stresująca ale i lepiej płatna. Dużo lepiej.
    Ale co tu się oszukiwać, duże bezrobocie to i głodowe płace.

  61. Marucha said

    Re 55:
    Pisze tam, że „koszty pracy są za wysokie”.
    Otóż wyobraźmy sobie, że zniesione lub zredukowane zostają różne obciążenia pracodawców, które są związane z zatrudnianiem pracowników (takie obciążenia istnieją we wszystkich znanych mi krajach), ale nie idą na wypłaty dla nich.

    Jak Pan myśli, o ile wzrosną pensje pracowników w Polsce? 10%? 20%? Czy może o 150%?
    Czy dogonią średni poziom płac krajach „starej Unii”?

    Otóż ja Panu powiem. Wzrosną o dokładnie ZERO procent, ponieważ pieniądze, jakich właściciel firmy nie wyda na ww obciążenia, po prostu zostaną przezeń zagarnięte jako dodatkowy zysk.

  62. Fran SA said

    Odkad pieniadz stal sie towarem – to wlasciwie trudno mowic o jakiejkolwiek gospodarce. I wszystko jedno, jaki aspekt gospodarki probujemy dyskutowac – zawsze bilans nam sie nie zgodzi.
    Mowimy o minimalnych zarobkach- ale nie dyskutujemy maksymalnych.
    Niektore kraje (Korea Pld, Japonia, Singapur) maja pulap plac. Nie moze dyrektor banku, ktory dostal miliardy dolarow ‚bail-out’ zastrzyku, zarabiac 30 milionow rocznie a na odchodnym dostac jezcze odprawe – nastepne 20 milionow – w uznaniu zaslug..
    Mowimy o wydajnosci – ale cale mrowie stanowisk pracy jest ‚kreowanych’ dla roznych pociotkow, synkow i siostrzenic, nie dlatego, ze te stanowiska sa przydatne, ale tworzy sie sztucznie rozne programy o niczym, i ‚nepotka’ sie stawia na stanowisku CEO albo glownego menadzera od projektu na temat ‚Uswiadamiania murzynow afrykanskich o gospodarczym i ekologicznym znaczeniu baobabu’. (ostatnio uczymy murzynow jak kopac studnie, zeby miec wode, bo akurat Amerykanie zbombardowali melioracje i kanalizacje miejska) Taki nepotek wynajmuje glodujacego profesora z uniwersyteu, ktory nie ma zadnych pozytecznych projektow, ‚odpala’ mu nedzne grosze i kaze pogrzebac w Internecie jakiekolwiek wiesci na temat drzew w Afryce i kompiluje raporcik. Potem ten raport idzie do ONZ a UNESCO przyznaje dodatkowe fundusze na ‚rozwiniecie tematu’.
    ONZ jest studnia bez dna, gdy chodzi o pieniadze. ANgelina Jolie jest jakims ambasadorem od dzieci. Stanowisko ni w dupe ni w oko, ale dobrze platne. Nie wpuscili malpy do Bosni ani do Mumbaju, ale tez i nie miala absolutnie nic do powiedzenia na temat falszywych adopcji dzieci rosyjskich przez amerykanskich, czy australijskich zboczencow.

    W Polsce jest cala masa takich ‚drogocennych’ programow przydzielanych zydom i roznym plciowo podejrzanym czy politycznie skoligaconym. Kazdy polityk ma po kilkoro dzieci, rodzenstwo, szwagrow, i ‚kolegow z lawy szkolnej’. . Programy typu gender, antysemityzmu i zapotrzebowania na muzea obcych panstw kosztuja bardzo duzo pieniedzy..Do tego dochodza rozne kursy i szkolenia pt. management training i rozne idiotyczne ‚warsztaty’.

    Chodzi mi o to, ze w takich przypadkach ( a jest ich wiele i kosztuja kupe pieniedzy) nikt nikogo nie wylicza z ‚efektywnosci’ pracy i czy sobie taki pejsatek, czy pociotek zasluzyl na tyle szmalu. Te pieniadze ida psu w dupe i nie przynosza zadnego wkladu do budzetu narodowego. Wiec nie ma co nawijac o ekonomii, bo to nie ma nic wspolnego z gospodarka i gospodarnoscia.

    Dlatego wydaje mi sie, ze rozliczanie pracownika powinno sie zaczac od jego definicji: kto jest pracownikiem, a kto jest szerszeniem. I dopiero wtedy zaczac dyskutowac wynagrodzenie za efektywnosc pracy.

  63. Gość said

    Re 62
    Fran SA
    Dokładnie tak.
    W Polsce pracuję w instytucji państwowej (dzisiaj mocno korzennej) i stanowiska są TYLKO dla swoich. Swoi nie muszą mieć ani formalnego wykształcenia, ani zakresu obowiązków, oni mają TYLKO dobrze zarabiać (nawet nie muszą wysiadywać godzinek). To wszystko z naszych podatków! (swoich jest dużo, b. dużo!). Jak kiedyś pisałam to co pożyteczne jest tępione i likwidowane, a osoby które wykonują „pozostałościowe” pożyteczne prace są tępione, tj. pracują w klasycznych strukturach niewolniczych… (za miskę zupy, nieokraszonej), zresztą już dąży się do likwidacji prac pożytecznych, niepotrzebnych swoim, którzy są od tego żeby niszczyć wszystko co dobre, a przede wszystkim niszczyć ..nieswoich (gojów).

  64. Rysio said

    re 40. Panie Gajowy – to że jestem tak często miażdżony argumentami i faktami to chyba dobrze – zwłaszcza dla tych przysłuchujących się dyskusji z boku.

  65. Rysio said

    Ooo !!

    😦

  66. Rysio said

    re 57. Rosjanie, żydo-komuna to też jedna i ta sama strona antyklerykalnego medalu.

    🙂

  67. Griszka said

    @65
    Jacy Rosjanie, ty żydoliberalny kmiocie.

  68. Rysio said

    No właśnie kapralu.

    Widzicie jak to jest – tak samo jak wy nie rozróżniacie klasycznego liberalizmu [libertarianizmu] od obecnego liberalizmu – tak samo kupa tumanów nie widzi żadnej, najmniejszej różnicy pomiędzy ruskim słowianinem a ruskim żydem.

    Dla nich, tak samo jak dla ciebie liberalizm, wszystko to jedno i to samo.

    Jacy Libertarianie, ty żydoruski* kmiocie.

    * Czujecie blusa, kapralu?

    Ja też nie rozróżniam i nie chcę rozróżniać. Ta sama talmudyczna ideologia.
    Admin

  69. Gość90 said

    To co mnie najbardziej boli to gdy np. biorę do rąk dwumiesięcznik Polonia Christiana a tam takie fajne artykuły o obronie Mszy Trydenckiej, Powstaniu Warszawskim, Żołnierzach Wyklętych i między tym ”mądrości”, które można streścić tak: misses był ok, ideologia ekonomii według Miltona friedmana zrobiłaby z Polski raj gospodarczy, albo że jak ktoś nie popiera korwinowskiego kapitalizmu to nie jest Katolikiem! Podobne kapitalistyczne kwiatki słyszę z ust członków ONR, MW, i innych organizacji narodowych, konserwatywnych i prawicowych. Nawet traditia.fora i serwisy prowadzone przez FSSPX i sedeków często przyklejają się do missesowskiej ekonomii. Pani Boże widzisz i nie grzmisz! Czy ci wszyscy prokapitaliści są aż takimi durniami? Nie mam tu na myśli celowych kłamców, ale ogłupiony lud, który to popiera! Jako Katolik odrzucający masoństwo vaticanum II nie mogę pojąc jak Kościół (nawet ten przed soborem) mógł popierać takie cholerstwo jak kapitalizm?! Czy to co wyrabiano z robotnikami w XIX wieku było po chrześcijańsku? Gdzie przypowieść o miłosiernym Samarytaninie, nakazy św. Jana Chrzciciela, żeby pomagać ubogim? Gdzie błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy Królestwo Niebieskie? Czy po Bożemu ma być wtedy, kiedy zlikwiduje się ZUS, a kaleki wyda się na pastwę losu lub utrzymanie rodziny, która i tak ma ciężko, bo z pensji od prywaciarza (w przypadku braku płacy minimalnej) nie może się utrzymać! Czy po Bożemu jest wtedy, gdy szef w miesiąc zarobi cztery miliony na czysto, a kilkudziesięciu pracownikom zapłaci 1200 lub jeszcze mniej? Czy po Bożemu jest wtedy, kiedy robotnika nie stać z pensji na własny dom, w którym mógłby mieszkać z dziećmi, o których marzy? To ma być po Bożemu? Cały ten korwnizm, missesyzm, friedmanizm nie ma i nigdy nie miał, bo nie może mieć nic wspólnego z tym co głosi Pan Jezus! Kościół popierał i nadal popiera kapitalistyczny wyzysk tylko z jednego powodu: strachu przed bezbożną komuną rodem z ZSRR! A problem w tym, że wszelkie próby znalezienia trzeciej drogi jak np. korporacjonizm, dystrybucjonizm itd. są łagodną formą socjalizmu i stąd wszelkiej maści Polonie Christiany, Jurki, Korwiny, ONRy, Młodzieże Wszechpolskie, FSSPX, sedecy, patrioci, monarchiści, prawicowcy, organizacje konserwatywne itd. nigdy nie opowiedzą się przeciwko kapitalistycznemu wyzyskowi. To jest chore! Czuje się jakbym został wydany na śmierć przez własnego brata, matkę, ukochaną! Wystarczy poczytać o rewolucji przemysłowej, żeby jasno stwierdzić, że to, co wtedy się działo nie może być po chrześcijańsku! A teraz mnożą się zwolennicy korwina i leją truciznę na prawo i lewo. Po co w ogóle się urodzić? Żeby żyć w takim czymś?

  70. Marucha said

    Re 69:
    Moim zdaniem Polonia Christiana bynajmniej nie przykleja się do Misesa, Friedmana czy (sic!) Korwina-Mikke. Przeciwnie, ogromna większość artykułów podkreśla chrześcijańskie aspekty ekonomii i ostro atakuje polską rzeczywistość gospodarczą.

  71. Gość90 said

    Pomyłeczka panie Gajowy. Mam w rękach tę gazetkę. Proszę sobie poczytać o teologii wyzwolenia w najnowszym numerze PCH. Potępiają agenturę komunistów wśród Katolików. To dobrze. Ale przy okazji chwalą kapitalizm do tego stopnia, że się nie dobrze robi. Proszę sobie jeszcze poczytać na stronie 21 najnowszego numeru, albo poczytać niektóre treści i posty na stronie internetowej tego magazynu. Za to, co ja, albo pan myślimy na temat kapitalizmu na forum internetowym Polonii Christiana grozi ban!

  72. Griszka said

    Libertarianizm to skrajnie antykatolicka ideologia co otwarcie przyznają w swoich książkach Rothbard i Mises. Wielokrotnie już cytowałem odpowiednie ustępy, ale ty nadal, niczym przeszkolony agent wpływu, łżesz w żywe oczy.

    I powtarzam, nie wycieraj sobie gęby Rosjanami, ty żydoliberalna* pacynko.

    * Znowu wyzywasz ludzi od bolszewików i żydokomuny ? Tak samo jak ten twój pejsaty guru wyzywał Zbawiciela i Apostołów. Nauki rabinów nie poszły w las.
    Przy okazji jak widać w pięty ci poszło, że musisz mnie parafrazować. Widać wreszcie problem został nazwany po imieniu.

  73. Marucha said

    Re 71:
    No cóż, czuję się przytłoczony faktami…
    Z drugiej strony było tam wiele artykułów krytykujących kapitalizm, a zwłaszcza liberalizm,

  74. Griszka said

    Teraz nagle się okazało, że ja przez ten cały czas nie dyskutowałem o libertarianizmie, nie cytowałem Misesa ani Rothbarda.
    Wszystko konfabulowałem.
    To się nazywa zaklinanie rzeczywistości. Żydoliberał Rysiek myśli chyba, że wszyscy tutaj są niepiśmienni…

  75. Ad. 73

    „Z drugiej strony było tam wiele artykułów krytykujących kapitalizm, a zwłaszcza liberalizm,”

    – Czyżby zasada: Dwa kroki do przodu, krok w tył?

  76. Gość90 said

    Przypomniało mi się jak kiedyś w TV Trwam o. Rydzyk gościł kapitalistę i przyjaciela pewnego francuskiego masona Stacha Michalkiewicza, który wychwalał rewolucję przemysłową i misesowski kapitalizm. Można obejrzeć to na you tube o takim prowokacyjnym tytule: ”Czym jest kapitalistyczny wyzysk”? Media o. Rydzyka wychwalają też masońskie reformy vaticanum II.

    Zatem te niby patriotyczne media o. Rydzyka popierają wrogi patriotyzmowi kapitalizm.

    Ale jak to możliwe, że na żydowskokapitalistycznego Michalkiewicza powołują się często na stronach FSSPX i Tradycji Katolickiej???

    A co z Pinochetem, który za swoich rządów w Chile wprowadzał misesowski kapitalizm, a jest tak uwielbiany w gronie patriotów i Katolików wiernych Tradycji?

    Odpowie mi ktoś logicznie, czy może tylko napisze byle co pod moim adresem? Oczekuję konkretnej odpowiedzi!

  77. Marucha said

    Re 76:
    Poglądy red. Michalkiewicza na gospodarkę są dużo bardziej zniuansowane, niż toporna ideologia Janusza Korwina-Mikke.

  78. Rysio said

    „…bardziej zniuansowane…..”

    Co Gajowy tu kombinuje?

    Zamiast tych słownych wygibusów czyż nie było lepjej napisać, że Michałkiewcz bardziej umiejętnie łże od Korwina.

    🙂

  79. Ad. 77

    „Zniuansowane”, czyli wersja hard i wersja soft. Soft, to Michalkiewicz.

    Różnice są większe, panie Krzysztofie.
    JKM jest totalnie wyprany z poczucia narodowego, Michalkiewicz nie.
    Admin

  80. Ad. 76

    „A co z Pinochetem”

    – Pinochet, to żołnierz, nie znał się na ekonomii. Coś mu tam doradzono, więc dał młodym wolną rękę. I tyle. Z Rydzykiem może być podobnie.

  81. Rysio said

    re 76 „…….A co z Pinochetem, który za swoich rządów w Chile wprowadzał misesowski kapitalizm, a jest tak uwielbiany w gronie patriotów i Katolików wiernych Tradycji?……”

    Ależ Gość90.

    Bandycie Pinochetowi wszystko można wybaczyć, nawet wolnorynkowy Misesowski system kapitalistyczny.

    Bo Pinchet robił dobrą robotę tzn. pod kierunkiem parcha Henry Kissingera i za jego całkowitym koszernym przyzwoleniem, starą sprawdzoną metodą żydo-komunistyczną, strzelał po kryjomu, po piwnicach w tył głowy – strzelał ale tylko socjalistom.

    🙂

    Allende byłby lepszy. Przedsmakiem jego demokratycznych rządów były bezkarnie grasujące po Chile bojówki komunistyczne, mordujące wrogów klasowych i rabujące dobytek.
    Admin

  82. Rysio said

    re 70 Ależ Friedman w porównaniu do Misesa to najczystszej wody komuch.

  83. Rysio said

    A Gajowy to co – W Pustyni i Puszczy nie czytał?

    Przecież napisałem wyraźnie, że Kali* ukraść krowa to dobrze, Kalemu ukraść krowa to źle.

    🙂

    * za imię Kalego można podstawić byle dowolnego komucha lub genrała.

  84. Ad. 79

    „JKM jest totalnie wyprany z poczucia narodowego, Michalkiewicz nie.”

    – Jest mi wszystko jedno, u kogo będę robił za goja. I tu i tu będę niewolnikiem. Poza tym, ta „narodowość” Michalkiewicza to aby na pewno nie ściema? 🙂 Przecież on sam do końca może nie wiedzieć, co z niego wyjdzie w godzinie próby…

  85. Marucha said

    Re 82:
    A w porównaniu z Kubą Rozpruwaczem zwykły zabójca to święty,

    Re 83:
    Pan relatywizuje zło i dobro. Dalej nie ma co wyjaśniać.

  86. Marucha said

    Re 84:
    Za nikogo głowy nie dam, ale postawiłbym na Michalkiewicza.
    A co z kogo wyjdzie w godzinie próby – bohater, tchórz, czy nędznik – to sami o sobie nie wiemy,

  87. Ad. 86

    I właśnie dlatego służby są służbami, bo wiedzą z góry, co z kogo wyjdzie w godzinie próby. Człowieka można sprawdzić. A sprawdza się działaniem.

    Gadanie to nie działanie.

    Bardzo Pan się myli. Istnienie cenzury zadaje kłam Pańskiemu twierdzeniu.
    A służby nie są wszechwiedzące.
    Admin

  88. Griszka said

    “Łatwo historycznie zrozumieć awersję Kościoła do wszelkiej wolności gospodarczej i każdej formy liberalizmu w polityce gospodarczej. Liberalizm gospodarczy jest dzieckiem Oświecenia i racjonalizmu, które zadały śmiertelny cios staremu Kościołowi. Wywodzi się z tych samych korzeni, z jakich wyrosły nowoczesne badania historyczne, które ostro krytykowały Kościół i jego przekazy. Liberalizm obalił siły, z jakimi Kościół przez stulecia był w najściślejszym związku”

    Ludwig von Mises, Socjalizm

    „Klasyczny” liberalizm w pełnej krasie.
    Oczywiście żydoliberał i tak będzie wciskał gojom, że praktykę libertarianizmu można łączyć z posłuszeństwem Magisterium katolickiemu.

  89. Gość90 said

    Mnie nie podoba się zarówno marksizm jak i misesowski kapitalizm. A co to za różnica, że Allende zabijał? Mnie nie interesuje kto zabił więcej. Jeśli ktoś mordował i zniewalał to jest zły. Dlatego nie rozumiem jak możecie bronić gnidę pinocheta jednocześnie potępiając Allende. To tak jakby w sporze hitler stali stawać po stronie jednego przeciwko drugiemu . Dla mnie Katolika oboje są źli. TAK SAMO ŃIE ROZUMIEM JAK MOŻNA POPIERAĆ KAPITALISTYCZNE GÓWNO TYLKO Z TEGO POWODU, ŻE SIĘ INE LUBI KOMUCHÓW!

    Michalkiewicz popiera kapitalizm, a więc powinien zostać skreślony tak samo jak rydzyk, Korwin, pinochet i wszyscy im podobni. Kto choćby w 0,000001% popiera kapitalizm tego pod ścianę i kula w łeb! Podobnie i z tymi co popierają komunę. Czas najwyższy, żeby Kościół i ekonomiści, a może też i politycy wymyślili trzecią drogę, która jeszcze nie istnieje. Wszelkie dystrybucjonizmy i feudalizmy i korporacjonizmy to zakamuflowane wersje komuny lub kapitalizmu!

  90. Gość90 said

    ”Oczywiście żydoliberał i tak będzie wciskał gojom, że praktykę libertarianizmu można łączyć z posłuszeństwem Magisterium katolickiemu.”

    To wtedy 99% księży z czasów przed vaticanum II jak i współczesnych to żydoliberałowie i kapitaliści. Wyjątkami są księża – komuchy od teologii wyzwolenia i kard. Wyszyński – taki prawdziwy rarytas wśród rzeszy kapitalistycznych duchownych!

  91. Rysio said

    Kapralu, dajcie se spokój z Misesem.
    Za trudny jest dla was.

  92. Fran SA said

    Ad.69
    Gosc90
    W zupelnosci sie zgadzam.

    Taki krzyk rozpaczy powinien wzruszyc kazdego chrzescijanina. Niestety, nie wzrusza.

    Jakos jest tak, ze tak, jak te glupie starozytne Greki zasmiecamy agore wielogodzinna paplanina na temat filozofii nie-istnienia, a tymczasem Grecja sie wali.

    Rzeczywiscie malo kto mysli o jakims innym rozwiazaniu. Nie bardzo mamy ochote przygladnac sie socjaldemokracji, bo to pachnie komuna. (zydki nam wyostrzyly zmysl wechu)

    Jakos wielu wspolczesnym specom od ‚dysonansu poznawczego’ wszystko na swiecie kojarzy sie … albo z dupa albo ze Zwiazkiem Radzieckim’. Tertium non datur!

    Uwiazani na pasku zydowskiej propagandy nie potrafimy juz samodzielnie myslec, bo to boli i moze byc ‚zle widziane’ w towarzystwie.

    Dlaczego pisma katolickie nie pietnuja zlodziejstwa???????
    Dlugow bankowych? Wysiedlania ludzi z domow, bo nie zaplacili czynszu?

    Ja tez czytam PCH i czesto sie dziwuje…. czy to pismo jest dla ducha, czy dla ciala.
    Ta cala codzienna makulatura totalnego oglupiania, ktora wychodzi w postaci roznych gazet, periodykow, i zarejestrownych w internecie wywiadow z debilami ma jeden cel: dzialac na podswiadomosc i kreowac armie potakiewiczow wrednego systemu.

    Problem jest w tym, ze krytykujemy to, co nam wolno krytykowac.
    Latwo jest wiec krytykowac komune – bo to teraz modne, i nikt nie wie czy komuna jeszcze jest, czy jej nie ma, wiec mozna popyskowac o duchach.
    Latwo krytykowac liberalizm, bo go trudno okreslic i jakos nikt sie nie obrazi, najwyzej powie ze juz ‚sama nazwa brzmi dumnie’.
    Latwo krytykowac wygorowane wymagania pracownika zatrudnionego przez kapitaliste, bo taki zepsuty robotnik to psuje biznes – a ‚biznes’ stal sie swieta krowa, ktorej tknac nie wolno.
    Latwo krytykowac zwiazki zawodowe, bo to psuje koncepcje misesjanskie.

    A najbardziej mnie wkurzaja dyskusje na temat roznych publicznych wystapien armii kretynow w masowych mediach, ktorzy pieprza jak chora dupa trzy po trzy, zeby tylko odciagnac uwage od rzeczy istotntych.

    Gowno mnie obchodza madrosci Misesow, Korwinow, Michalkiewiczow i calej tej bandy trendowatych idoli. (Bo takie mamy trendy zaoferowane z gory.)
    Rzym sie pali. Robotnik gloduje. Dzieci nie maja co jesc.

    A my sie ciagle wieszamy u tego parchatego, dzikiego kapitalizmu jako ostatniej deski ratunku.
    Rysio to nawet wymyslil nowy termin: Klasyczny kapitalizm.
    Zgoza!

  93. Rysio said

    „….Rzym sie pali. Robotnik gloduje. Dzieci nie maja co jesc…..” – bo Misesa postawili na głowie.

    🙂

  94. Rysio said

    re 90. Nie przejmuj się tak Fran SA.

    Przeciwwagą na to wszystko jest blog Gajowego.
    Każdy tu wali między oczy, szczrze po nerach, tak prosto od serca.
    Ja za tę szczerość to nawet kaprala Griszkę lubię.

    🙂

  95. Fran SA said

    Ad.92
    Rysio
    Serdeczne dzieki za wsparcie moralne.. i duchowe.
    A juz mi sie zdawalo, ze nikt mnie nie zrozumie, ze system, ktory pozwala na nedze – jest systemem NEDZY. I to nawet kontrolowanej.

  96. Marucha said

    Re 89:
    Przypominam, że Pinochet przejął władzę na wyraźnie życzenie parlamentu, ponieważ nie było w Chile instytucji impeachmentu. To nie był żaden samowolny „pucz” wojskowy.
    To prawda, że wprowadzał reformy w stylu chicagowskiego neoliberalizmu, ale miał dość poczynań swego ministra finansów Sergio de Castro i na początku lat 1980-tych dokonał nacjonalizacji najbardziej zadłużonych przedsiębiorstw i ograniczył dotychczasową neoliberalną politykę.

    Gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą. Zginęło 1200-3000 osób.
    Ciężka ręka Pinocheta zapobiegła dużo większej tragedii. Co miał robić? Głaskać ich?
    Torturował? Nie więcej, niż robią to w USRAelu.

  97. Griszka said

    Żydoliberał Rysio ma w zanadrzu tylko kilka kretyńskich uwag, niczym wynajęty przez hasabarę izraelski uczniak. Cały rozdział o chrześcijaństwie w tej książce to jeden wielki paszkwil na katolicyzm. Nie dostrzegą tej oczywistości jedynie analfabeci…

    “Było tragedią, że najlepsi ludzie Kościoła, ci, którzy poważnie traktowali nakaz chrześcijańskiej miłości i wedle niego postępowali, w pierwszej kolejności brali udział w dziele zniszczenia. Nie tylko żądny władzy kler, któremu wszystko co obiecywano obalić znienawidzony wolnościowy porządek społeczny, wydawało się być słuszne, stanął po stronie destrukcjonizmu, także ci księża i zakonnicy, którzy prowadzili dzieło miłości i chrześcijańskiego miłosierdzia wstąpili w jego szeregi. Ci, którzy widzieli cierpiących ludzi i poznali ciemne strony życia, prowadząc posługę duchową i katechezę wśród ubogich w pierwszej kolejności zostali porwani przez niszczące społeczeństwo słowa Ewangelii. Jedynie wzmocniona filozofia liberalna mogłaby ich uchronić przed podzielaniem resentymentów, jakie znaleźli u swoich podopiecznych i na które przyzwalała im Ewangelia. Jako że jej zabrakło, stali się groźnymi wrogami społeczeństwa”

    „Oczekiwanie na nowe uporządkowanie wszelkich rzeczy, osobiście prowadzone przez Boga, wyłączne podporządkowanie wszystkich czynów na przyszłe królestwo Boże, czyni naukę Jezusa mocno negatywną. Neguje wszystko, co istnieje, nie zastępując tego czymkolwiek innym. Chce rozwiązać wszystkie istniejące więzi społeczne. Jego uczeń ma nie tylko nie dbać o swój byt, ma nie tylko pracować i rozdać wszelki swój majątek, ma także zostawić ojca, matkę, żonę dzieci, braci, siostry, wręcz oddać swoje własne życie. Tolerancja, jaką darzy zachodnie prawa Imperium Rzymskiego i przepisy prawa żydowskiego jest przepełniona obojętnością i niedocenieniem ich znaczenia, które może być jedynie ograniczone czasowo, jednak ich wartość jest pozbawiona uznania. (…)
    [Jezus] odrzuca wszystko to, co istnieje, nie oferując nic w zamian. Celem Jego jest zniszczenie wszelkich istniejących więzi społecznych… Siłą napędową, dającą tej kompletnej negacji siłę i czystość jest ekstatyczne natchnienie i entuzjastyczna nadzieja na nadejście nowego świata. Wszystko można zniszczyć, ponieważ Bóg w swej wszechmocy odbuduje przyszły porządek… Najoczywistszą współczesną analogią do kompletnej negacji zawartej w pierwotnym chrześcijaństwie jest bolszewizm.”

  98. Gość90 said

    ”Ciężka ręka Pinocheta zapobiegła dużo większej tragedii. Co miał robić? Głaskać ich?”

    Miał nie wprowadzać misesowsko – friedmanowskiej ekonomii w Chile.

    AMEN

  99. Marucha said

    Re 98:
    Jak ja lubię tych, co to wszystko wiedzą i wszystko przewidzą… po fakcie.

    Pinochet był żołnierzem, nie ekonomistą. Miał doradców, którzy skierowali gospodarkę Chile w tę a nie inną stronę. Gdy się zorientował, zaczął się wycofywać z tego kierunku. Przecież to napisałem.

    Co można więcej wymagać od człowieka, który zbłądził, niż wycofania się z błędu? Przecież to i tak więcej niż to, na co stać 99% polityków.

  100. Gość90 said

    A ja nie lubię ludzi, którzy wyznają dwie sprzeczne ze sobą tezy, teorie, ideologie itd.

    Wybielać to można bieliznę w acze czy jakimś tam prevolu, a nie faceta, który polazł po koryto i nie widział za co się zabrać. Pinochet jest skreślony i tyle, to chilijski Korwin i nic go już nie usprawiedliwi. Po cholerę zabierał się za coś na czym się nie znał?

    Ja nie jestem żadnym ekonomistą, nie mam nawet wyższego wykształcenia, a wiem czym grozi misesowski szajs. A tu taki generałek, oficerek nie wiedział? To jak taki głupiec mógł w ogóle zostać oficerem w wojsku i to jeszcze generałem?

    Prawda jest taka, że dobrze wiedział co robi. Mason, kolejna wtyka kontrolowanej opozycji. Wszędzie ludność Ameryki Pd. niszczyła komuna, to sobie żydki zrobiły eksperyment z kapitalizmem w Chile i tam inną droga gnębili lud. A dziś się FSSPX, jurki, korwiny, NOPy i ONRy podniecają jakimś Pinochetem, którego diabły w smole gotują!

  101. Marucha said

    Re 100:
    Pinochet – mówię po raz drugi, wciąż grzecznie – nie „polazł” do koryta, tylko zrobił to co zrobił na wyraźne życzenie parlamentu chilijskiego, bezradnie patrzącego, jak Allende rozp…cały kraj.
    W każdym bądź razie Pańska nienawiść do tego człowieka przypomina mi nagonkę na niego w czasach PRL-u, bo wypędził bojówkarzy kubańskich i radzieckich.
    Pan to by chciał świętych, a takich nie ma w naszych czasach.

    PS A jeśli Pan nie lubi takich osób, jak ja, którzy nawet ludziom niedoskonałym starają się oddać sprawiedliwość, to droga wolna, a Internet jest wielki.

  102. Gość90 said

    Nie chcę świętych. Nie lubię tylko dwulicusów.

    Popieranie pinocheta tylko dlatego, że nie lubił komuchów to absurd. To tak samo jakby w sporze hitler kontra stalin stanąć po stronie jednego przeciwko drugiemu. Przecież obydwaj są skur… Tak samo pinochet i allende.

    Ja też chciałbym, żeby sejm pozwolił mi na taki legalny pucz. Jak pan myśli panie Gajowy jaką Polskę bym stworzył?

  103. Marucha said

    Re 102:
    Tak… tylko jeden z nich rozp…lał kraj, a drugi go odbudował, jak potrafił i przywrócił porzadek prawny.,
    Dalej nie chce mi się gadać

  104. :] said

    „siedzisz pan na magazynie i do dyrektora o podwyżkę ?” – to słowa jednego dyrektora .

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: