Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Anucha o Nasz nowy, narodowy sport
    lewarek.pl o Raz na moście, raz pod mo…
    revers o Czy tragiczne losy gwiazd świa…
    Marucha o Wolne tematy (47 – …
    revers o Po decyzji Sądu Najwyższego…
    minka o Zamiast osądzać Rosję, Zachód…
    Listwa o Wolne tematy (47 – …
    Listwa o Wolne tematy (47 – …
    Listwa o Wolne tematy (47 – …
    Listwa o Wolne tematy (47 – …
    Listwa o Wolne tematy (47 – …
    Listwa o Wolne tematy (47 – …
    minka o Wolne tematy (47 – …
    Listwa o Wolne tematy (47 – …
    Listwa o Wolne tematy (47 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 616 obserwujących.

Naród tchórzy

Posted by Marucha w dniu 2014-01-14 (Wtorek)

Nation of Cowards
Autor: Jeffrey R. Snyder (przetłumaczył Maciej Miąsik)

Jest to tłumaczenie eseju, który został opublikowany drukiem w roku 1993, a potem na, nieistniejącej już, stronie www autora. Tłumaczenie i publikacja za zezwoleniem autora. Oryginał rozpowszechniany jest na wielu stronach. Jest to znakomity tekst poruszający problem prawa do posiadania broni, odpowiedzialności za własne bezpieczeństwo oraz przyczyn, dla których jesteśmy tego prawa pozbawiani.

Społeczeństwo nasze osiągnęło szczyty samoekspresji i szacunku dla indywidualności, w stopniu rzadkim i nieporównywalnym w historii. Cała kultura popularna – od magazynów mody do kina – pozytywnie podkreśla nieporównywalną z niczym innym wartość jednostki i gloryfikuje ekscentryczność, nonkonformizm, niezależność sądów i stanowczość. Ten entuzjazm ma odbicie w dominującym poglądzie, że pomaganie komuś pociąga za sobą zwiększanie poczucia własnej wartości u tej osoby, że jeśli osoba odpowiednio ocenia siebie samego, będzie w naturalny sposób szczęśliwym, produktywnym i, w jakiś niewytłumaczalny sposób, odpowiedzialnym członkiem społeczeństwa.

Dobitna odmowa

A jednocześnie, gdy ludzie zachęcani są do rozwijania swojej indywidualności i bezcennego poczucia własnej wartości, media i wysoko postawieni stróże prawa ciągle zalecają, aby w przypadku konfrontacji ze śmiertelnym zagrożeniem nie opierać się, ale po prostu dać atakującemu to, czego się domaga. Jeśli rozmowa schodzi na przestępstwo gwałtu, daje się zauważyć pewną konsternację i dyskusja szybko przechodzi na temat, jak to kobieta może zmienić swoje zachowanie, aby zminimalizować ryzyko gwałtu i jak rozmaite, często śmieszne, niegroźnie bronie może przy sobie nosić – gwizdek, klucze, gaz pieprzowy lub, co przyprawia o dreszcze każdego gwałciciela, telefon komórkowy.

Jak to jest możliwe? Jak osoba, która tak wysoko ceni sama siebie, może akceptować poniżenie kryminalnej napaści? Jak ktoś, kto wierzy, że esencja jego godności leży w stanowczości, może pasywnie zgodzić się na przymusowe pozbawienie się owej stanowczości. Jak może, bez słowa, z pełną godnością i opanowaniem, po prostu oddać swoje rzeczy?

Założeniem jest oczywiście, że nie ma tutaj sprzeczności. Rada, by nie stawiać oporu podczas napaści i po prosto oddać rzeczy zasadza się na stwierdzeniu, że czyjeś życie jest bezcenne, i że żadna własność nie jest go warta. Odłóżmy na bok, na moment, niepojęte założenie, że bandyta, który posuwa się do użycia śmiertelnej przemocy powinien być traktowany, jak gdyby działał według jakiejś nowej społecznej umowy: „nie skrzywdzę cię ani zabiję, jeśli dasz mi to, czego chcę”. Całe lata feministki harowały, aby nauczyć ludzi, że w gwałcie nie chodzi o seks, ale o dominację, poniżenie i kontrolę. Najwyraźniej ktoś musi poinformować media i wysoko postawionych stróżów prawa, że w porwaniach, włamaniach, i napadach nie chodzi o własność.

Przestępstwo to nie tylko kompletne odcięcie się od społecznej umowy, ale także rekwizycja wolności i osoby ofiary. Jeśli godność jednostki opiera się na fakcie, że jest ona swoim własnym agentem, który podejmuje akcje w oparciu o swoją wolę, w swobodnej wymianie z innymi, to przestępstwo zawsze narusza godność ofiary. Jest faktycznie aktem zniewolenia. Twój portfel, twoja torebka, czy samochód może nie być wart twego życia, ale twoja godność jest. I jeśli nie jest warta, aby o nią walczyć, trudno uznać, że istnieje.

Dar życia

Choć ciężko pojąć to współczesnym, kiedyś powszechnie wierzono, że życie to dar od Boga, że nie bronić go, gdy było zagrożone, to akt pogardy dla tego daru, akt tchórzostwa i zaniedbania obowiązku wobec społeczności. Kazanie wygłoszone w Filadelfii w 1747 roku jednoznacznie zrównuje zaniechanie samoobrony z samobójstwem:

„Ten, kto daje, by jego życie zostało mu odebrane przez tego, który nie ma władzy w takim celu, gdy mógł był zachować je dając odpór, dopuszcza się Winy samobójstwa, gdyż Bóg nakazał mu przedłużać życie, a sama Natura uczy każdą istotę jak się bronić.”

„Tchórzostwo” i „szacunek dla siebie” w większości znikły z publicznych debat. W ich miejsce zaoferowano nam „poczucie własnej wartości”, jako źródło sukcesu i zastępstwo godności. „Szacunek dla siebie” zakłada, że ktoś uznaje standardy i ocenia swoją wartość poprzez stopień podporządkowania się do nich. „Poczucie własnej wartości” po prostu oznacza, że ktoś czuje się dobrze w stosunku do siebie samego. „Godność” odnosiła się kiedyś do opanowana i hartu ducha, którymi charakteryzowała się osoba w obliczu zmiennych kolei losu i grubiańskiego zachowania się innych. Teraz, oceniając to po regułach wypowiadania się obowiązujących w campusach, godność wymaga, abyśmy nigdy nie usłyszeli zniechęcających nas słów, oraz aby inni byli zmuszani do właściwego zachowania się, najwyraźniej na bazie założenia, że nie jesteśmy w stanie zapobiec własnej degradacji, jeśli będziemy wystawieni na poniżające zachowania innych. To są znaki wskazujące słabość naszego charakteru i pustkę naszych dusz.

Nie sposób odnieść się do problemu szerzącej się przestępczości bez poruszenia kwestii moralnej odpowiedzialności potencjalnych ofiar. Przestępczość szerzy się, gdyż przestrzegający prawa, każdy z nas, akceptuje ją, usprawiedliwia ją, zezwala na nią, poddaje się jej. Pozwalamy i zachęcamy do niej, ponieważ nie bronimy się, natychmiast, tam i w tamtej chwili, gdy przestępstwo ma miejsce. Przestępczość szerzy się, nie dlatego że mamy za mało więzień, że prokuratorzy i sędziowie są za pobłażliwi, że policja jest paraliżowana absurdalnymi procedurami. Defekt tkwi tu, w naszym charakterze. Jesteśmy narodem tchórzy i unikaczy.

Czujesz się szczęśliwcem?

Gdy w 1991 Prokurator Generalny Richard Thornburgh opublikował doroczną statystykę przestępczości FBI, zauważył, że bardziej prawdopodobne jest, że człowiek będzie ofiarą brutalnej zbrodni, niż uczestnikiem wypadku samochodowego. Mimo to, większość ludzi ochoczo daje wiarę, że istnienie policji zwalnia ich z odpowiedzialności zapewnienia sobie pełnych środków do samoobrony. Jednakże policja to nie osobiści ochroniarze. Działa ona raczej jako ogólny czynnik odstraszający przestępców, zarówno przez swoją obecność, jak i przez zatrzymywanie przestępców po fakcie. Jak orzekło wiele sądów, nie ma ona prawnego obowiązku chronić kogokolwiek konkretnego. Nie można oskarżyć jej o zaniedbanie w kwestii ochrony przed zostaniem ofiarą przestępstwa.

Jak dotąd, jeśli chodzi o odstraszanie swoją obecnością, są w tym bardzo, bardzo dobrzy. Kryminaliści piekielnie się starają, aby nie popełnić przestępstwa w ich obecności. Niestety, następstwem tego jest fakt, że możesz spokojnie założyć się o swoje życie (i robisz to), że nie będzie ich w chwili, w której rzeczywiście będziesz ich potrzebował.

Jeśli kiedykolwiek staniesz się ofiarą napadu, rabunku, czy gwałtu, zauważysz, że bardzo trudno wezwać policję, gdy przestępstwo jest w toku, nawet posiadając przenośny telefon komórkowy. Tak czy inaczej, możesz być zainteresowany, by dowiedzieć się jak długo zajmuje im dotarcie na miejsce zbrodni. Statystki Departamentu Sprawiedliwości z 1991 pokazują, że w przypadku wszystkich przestępstw z użyciem przemocy, tylko 28 procent telefonów jest odbieranych w ciągu pięciu minut. Pomysł, że ochrona jest usługą, po którą można zadzwonić i zostanie szybko dostarczona, jest wyszydzany przez posiadaczy broni, którzy uwielbiają cytować takie wyzwanie: „Zadzwoń po policję, zadzwoń po karetkę, i zamów pizzę. Zobacz, kto przyjedzie pierwszy.” (w domyśle – pizza)

Wielu ludzi radzi sobie z problemem przestępstw przekonując samych siebie, że mieszkają, pracują i poruszają się w specjalnej strefie „wolnej od przestępczości”. Niezmiennie reagują szokiem oraz bolesnym rozczarowaniem, gdy odkrywają, że bandyci nie uznają reguł i nie respektują takich wymyślonych granic. Jeśli jednak rozumiesz, że przestępstwo może mieć miejsce gdziekolwiek i o dowolnej porze, i jeśli rozumiesz, że możesz zostać okaleczony lub śmiertelnie raniony w ciągu paru sekund, możesz zechcieć rozważyć kwestię, czy chcesz złożyć odpowiedzialność za ochronę własnego życia w obce ręce.

Władza i odpowiedzialność

Czy twe życie warte jest, by je chronić? Jeśli tak, czyją odpowiedzialnością jest go chronić? Jeśli wierzysz, że policji, to nie tylko jesteś w błędzie – gdyż nasze sądy stale orzekają, że nie ma ona takiego obowiązku – ale musisz zmierzyć się z trudnymi moralnymi rozterkami. Jak zasadnie możesz prosić innego człowieka, aby ryzykował swoim życiem w ochronie twojego, skoro sam nie narzucasz sobie takiej odpowiedzialności? Bo to jego praca i za to dostaje pieniądze? Bo twoje życie jest bezcenne, ale jego warte jest tylko te $30,000 pensji, którą otrzymuje? Jeśli wierzysz, że nagannym jest posiadanie środków oraz woli do użycia śmiertelnej siły, aby odstraszyć napastnika, jak możesz wzywać innych, aby robili to za ciebie?

Czy wierzysz, że nie wolno ci bronić siebie, gdyż policja ma lepsze kwalifikacje do chronienia cię, gdyż oni wiedzą, co robią, a ty jesteś totalnym amatorem? Pomijając, że to jest równoważne wierze, że tylko pianiści koncertowi mogą grać na fortepianie i jedynie zawodowi sportowcy mogą uprawiać sporty. Jakie dokładnie są te specjalne talenty posiadane jedynie przez policjantów, a niedostępne nam, zwykłym śmiertelnikom?

Ten, kto wyżej ceni sobie własne życie i poważnie traktuje odpowiedzialność w stosunku do własnej rodziny i społeczności, zdobędzie i będzie udoskonalał środki odparcia ataku, i będzie kontratakował, gdy on sam lub ktoś, kogo kocha, zostanie zagrożony śmiercią, czy ciężkim kalectwem. Nigdy nie zadowoli się wyłącznym poleganiem na innych w kwestii własnego bezpieczeństwa, ani nie będzie myślał, że zrobił wszystko, co możliwe, jedynie znając swoją okolicę i unikając niebezpieczeństwa. Nie ma co owijać w bawełnę: będzie uzbrojony, będzie wyszkolony w użyciu swej broni, i będzie się bronił, zagrożony śmiertelną przemocą.

Dwa sposoby

Na szczęście istnieje broń umożliwiająca ochronę życia i wolności, którą praktycznie może utrzymać prawie każdy – pistolet. Mały i wystarczające lekki, aby nosić go zwyczajowo, śmiertelnie skuteczny, ale w przeciwieństwie do noża czy miecza, niewymagający wyjątkowych umiejętności czy siły, to naprawdę „wielki wyrównywacz”. Wymagający jedynie koordynacji ręki i oka, oraz odrobiny zdolności opanowania się w stresie, może być efektywnie używany przez starszych i słabych przeciwko młodym i silnym, przez jednego przeciw wielu.

Pistolet to jedyna broń, która samotnej kobiecie-biegaczce dałaby szansę wzięcia góry nad gangiem bandytów chcących ją zgwałcić, nauczycielce szansę ochrony dzieci na przerwie przez szaleńcem chcącym je zmasakrować, rodzinie turystów czekających na stacji metra dałby środek do obrony przed gangiem nastolatków uzbrojonych w noże i brzytwy.

Ale skoro żyjemy w społeczeństwie, które w większości zabrania noszenia broni, zostaliśmy wciągnięci w ogień Wielkiej Amerykańskiej Wojny z Pistoletem. Ograniczenie dostępu do broni to jedno z najbardziej znanych pól bitewnych w obecnych wojnach kulturowych. Jest ono szczególne ze względu na brak przekonania, z jakim nasi konserwatywni liderzy i mędrcy – nasza „konserwatywna elita” – walczy, i jak oddaje przewagę moralną liberalnym zwolennikom ograniczania dostępu do broni. Dla Willama F. Buckley’a czy Patricka Buchanana to nie jest temat do pisania w ogóle, czy pisania z wielkim zaangażowaniem. Jako car narkotykowy, William Bennet doradził prezydentowi Bushowi, aby zakazał „broni szturmowych”. Georgie Will zostanie zapamiętany za rekomendację zniesienia Drugiej Poprawki (dotyczącej prawa do posiadania broni), a Jack Kemp za faworyzowanie zakazu posiadania samopowtarzalnej „broni szturmowej”. Wojna o prawo do posiadania broni jest toczona głównie przez zwykłych ludzi. Przekonania zarówno liberalnych, jak i konserwatywnych elit w rzeczywistości wspomagają kryminalistom siać zniszczenie w naszym społeczeństwie.

Sprzedaż prewencji

Racjonalnie oceniając, wszystkie propozycje kontroli dostępu do broni są naciągane. Na przykład Ustawa Brady’ego nie zapobiegłaby zakupowi broni, z której Jon Hinckley strzelał do prezydenta Reagana; Hickey kupił broń pięć miesięcy przed atakiem, jego dane medyczne nie mogłyby zostać wykorzystane jako podstawa do odmowy sprzedaży pistoletu, gdyż dane medyczne nie są danymi publicznymi przechowywanymi przez policję. Podobnie wymagany w Kalifornii okres oczekiwania i sprawdzenie rejestrów nie powstrzymałyby Patricka Purdy’ego przed kupnem „strzelby szturmowej” i pistoletów użytych w masakrze dzieci w czasie przerwy na boisku szkolnym w Stockton; fakt karalności za przestępstwa, który mógłby być podstawą do wstrzymania sprzedaży nie istniał, gdyż wcześniejsze akty pogwałcenia przez Purdy’ego prawa kontrolującego dostęp do broni zostały, za przyznanie się do winy, przekwalifikowane z przestępstw na wykroczenia.

W połowie lat sześćdziesiątych miała miejsce państwowa akcja reklamowa, której odbiorcą byli posiadacze samochodów, dotycząca zapobieganiu kradzieżom aut. Celem reklamy było skłonienie właścicieli samochodów, aby nie zostawiali kluczyków w swoich maszynach. Przekaz był następujący „Nie pomagaj dobrym chłopcom w zejściu na złą drogę”. Wynikało z tego, że zostawiając swoje kluczyki w swoim samochodzie, normalny, przestrzegający prawa właściciel przyczyniał się do występków nieletnich, którzy nie będąc kuszonymi poza wszelkie granice, zostaliby „dobrymi.” W tamtych czasach ludzie mieli wciąż sporo wyczucia, kto jest odpowiedzialny za czyje zachowanie. Reklama rozgniewała sporą część populacji i szybko jej zaniechano.

Niemal wszystkie propozycje ograniczenia dostępu do broni proponowane przez Handgun Control, Inc. (HCI) i im podobnych zawierają podobną filozofię. Opierają się na wierze, że to amerykańscy, przestrzegający prawa posiadacze broni są źródłem problemu. Swym zdeprawowanym pociągiem do broni palnej, tworzą społeczeństwo skąpane w morzu broni, tym samym pomagając dobrym chłopcom zmieniać się w złych, a złym w jeszcze gorszych. To przekładanie moralnej winy za brutalne przestępstwa na barki przestrzegających prawa, a tym samym odpuszczanie kryminalistom ich win, w naturalny sposób rozwściecza posiadaczy broni.

Archiwa HCI i innych organizacji proponujących ograniczenie dostępu do broni wypełnione są propozycjami ograniczania dostępności samopowtarzalnej i innej broni palnej dla przestrzegających prawa obywateli, ale są jałowo puste, jeśli chodzi o propozycje łapania i karania bandytów. Byłoby śmiechu warte spodziewać się, że propozycje HCI lub dowolne propozycje ograniczania dostępu do broni, w znaczący sposób okiełznają przestępczość. Według statystyk Departamentu Sprawiedliwości i Biura ds. Alkoholu, Tytoniu i Broni Palnej (ATF) całe 90% przestępstw dokonywanych przez posługujących się przemocą przestępców dokonuje się bez użycia pistoletów, a 93% z pistoletów posiadanych przez takich przestępców nie została nabyta w drodze legalnego zakupu, czy transakcji sprzedaży objętych większością praw regulujących dostęp do broni. Co więcej, ilość przestępców jest znikoma w porównaniu z ilością broni w Ameryce – ocenianej przez ATF na 200 milionów, z czego jedna trzecia to pistolety. Wobec takiego obfitego źródła, zawsze będzie wystarczająco dużo broni dla tych, którzy będą chcieli użyć jej w niecnych celach, niezależnie jak szczelne będą prawne ograniczenia, czy jak drakońskie kary za jej zdobycie czy użycie. Nie, propozycje ograniczenia dostępu do broni HCI i innych organizacji nie mają naprawdę celu w kontrolowaniu dostępu do broni. Chodzi o coś innego.

Tyrania elity

Ograniczenie dostępu do broni to moralna krucjata przeciwko ciemnym, barbarzyńskim obywatelom. Dowodzi tego nie tylko nieefektywność kontroli w dostępie do broni w zapobieganiu przestępstwom, ale także fakt, że kontrole te koncentrują się na ograniczaniu działań przestrzegających prawa, zamiast na łapaniu i karaniu winnych, oraz odraza, z jaką zwolennicy kontroli dostępu do broni pałają do posiadaczy broni i ich narzędzia – NRA (National Rifle Association). Posiadacze broni są zwyczajowo przedstawiani jako niewykształceni, paranoiczni wieśniacy, zafascynowani w i skłonni do przemocy, czyli dokładnie taki typ osoby, która jest przeciwnikiem liberalnych programów politycznych, i która powinna stać się obiektem moralnej i społecznej „re-edukacji” według liberalnej polityki społecznej. Typowym przykładem takiej bigoterii jest znana charakterystyka posiadaczy broni, przedstawiona przez gubernatora stanu Nowy York Mario Cuomo, jako „myśliwych, którzy piją piwo, nie głosują, kłamią swoim żonom mówiąc, gdzie byli cały weekend.” Podobnymi złośliwościami zalewa się NRA, która nazywana jest „najlepszym przyjacielem sprzedawców narkotyków,” wyśmiewana na obrazkach satyrycznych jako domagająca się prawa noszenia przez dzieci broni do szkoły i generalnie optująca za nadanym przez Boga prawem do rozwalania każdego na życzenie.

Ten stereotyp jest oczywiście fałszywy. Kryminolog i prawnik konstytucyjny Don B. Kates, Jr. i była działacz HCI Dr. Patricia Harris zauważają, że „badania konsekwentnie wykazują, że przeciętny posiadacz broni jest lepiej wykształcony i posiada lepszy zawód, niż człowiek jej nie posiadający. Dalsze badania wykazuję, że posiadacze broni w mniejszym stopniu aprobują brutalność policji, brutalność wobec inaczej myślących, itp.”

Konserwatyści muszą zrozumieć, że antypatia, którą liberałowie czują do posiadaczy broni w głównej mierze wywodzi się z ich etatystycznego utopizmu. Ten umysłowy nawyk nigdzie nie był zbadany lepiej niż w „Państwie” Platona. Platon argumentuje, że idealnie sprawiedliwe społeczeństwo to takie, w którym nieuzbrojeni ludzie cnotliwie zajmując się własnymi sprawami, wykonując przydzielone im funkcje, w czasie, gdy rząd królów-filozofów, będąc ponad prawem i strzeżony przez uzbrojonych gwardzistów, niekwestionowany w swej lojalności do państwa, konstruuje, wdraża i udoskonala stworzone w ten sposób społeczeństwo, wspierany i zachęcany przez mity, które jednocześnie ukrywają i usprawiedliwiają tę totalitarną manipulację.

Rozbrojone życie

Gdy felietonista Carl Rowan nawołuje do kontroli dostępu do broni i używa pistoletu w obronie własnego domu, gdy gubernator stanu Maryland Donald Schaefer rok po roku chce wprowadzenia zakazu posiadania samopowtarzalnych „broni szturmowych”, których jedynym celem, jak się nam wmawia, jest zabijanie ludzi, sam jest eskortowany przez policję państwową wyposażoną w samopowtarzalne pistolety 9mm z magazynkami o dużej pojemności, to nie mamy tu do czynienia ze zwykłą hipokryzją. Tak działa umysłowy nawyk wytworzony u wszystkich nadrzędnych istot, które wzięły na swoje barki straszliwy ciężar cywilizowania mas, i które rozumieją, podobnie jak nasz Kongres, że prawo jest dla innych.

Liberalna elita wie, że są królami-filozofami. Oni wiedzą, że ludziom po prostu nie można zaufać; że są niezdolni do sprawiedliwego i słusznego samostanowienia; że zostawione samemu sobie, ich społeczeństwo będzie rasistowskie, seksistowskie, homofobiczne i niesprawiedliwe – a liberalna elita wie jak takie rzeczy naprawiać. Pomogą nam żyć dobrym i sprawiedliwym życiem, nawet jeśli będą musieli nas okłamywać i zmuszać nas do tego. I nienawidzą tych, którzy stają im na drodze.

Prywatne posiadanie broni palnej ochładza ten utopijny zapał. Posiadać broń palną to stwierdzać, że wolność i swoboda to nie dary od państwa. To rezerwowanie sobie ostatecznej decyzji, czy państwo narusza wolność i swobodę, to pozostawanie w gotowości do obrony tej wolności z czymś więcej niż samymi słowami, to pozostawanie poza zasięgiem totalitarnych zapędów państwa.

Doświadczenie Florydy

Elitarny brak zaufania do ludzi, który jest podstawą ruchu na rzecz kontroli dostępu do broni, pięknie ilustruje kampania HCI przeciwko prawu do noszenia ukrytej broni na Florydzie. Do 1987 prawo do wydawania pozwoleń na noszenie ukrytej broni było regulowane na poziomie hrabstw. Prawo było niejasne, i w rezultacie, było obiektem sprzecznych interpretacji i politycznych manipulacji. Pozwolenia wydawano głównie pracownikom ochrony oraz nielicznym uprzywilejowanym z politycznymi koneksjami. Pozwolenia były ważne jedynie w hrabstwie, w którym zostały wydane.

Ale w 1987 roku Floryda uchwaliła jednolite prawo do noszenia ukrytej broni, które nakazuje władzom hrabstwa wydawanie pozwolenie każdemu, kto spełni określone obiektywne kryteria. Prawo wymaga, aby pozwolenie zostało wydane każdemu starającemu się, który jest mieszkańcem, ma przynajmniej 21 lat, żadnej kryminalnej przeszłości, nie miał przypadków nadużywania alkoholu i narkotyków, nie przechodził choroby umysłowej, i przedstawi dowód pomyślnego ukończenia kursu bezpiecznego obchodzenia się z bronią organizowanego przez NRA czy innego, konkurującego instruktora. Petent musi zostawić odciski palców, których władze użyją do sprawdzenia rejestrów. Zezwolenie lub odmowa musi być wydana w ciągu 90 dni, jest ważne w całym stanie i trzeba go odnawiać co 3 lata, co zapewnia władzy regularny sposób oceniania, czy udzielenie pozwolenie jest wciąż zasadne.

HCI i media z prawdziwą pasją sprzeciwiały się uchwaleniu tego prawa. Prawo to, mówili, będzie powodowało, że obywatele będą strzelać do siebie nawzajem podczas codziennych sporów dotyczących przekraczania terenu, niegrzecznego zachowania, czy innych afrontów. Uknuto terminy „Floryda, the Gunshine State” i „Dodge City East” sugerujące, że stan i ci, którzy popierają uchwalenie tego prawa, zachęcają jednostki, aby działały jak sędzia, ława przysięgłych i kat w społeczeństwie rodem z „Życzenia Śmierci”.

Żadna inna kampania HCI nie demonstruje jaśniej elitarnych wierzeń będących kanwą kampanii mającej na celu wykorzenienie prawa do posiadania broni. Biorąc pod uwagę wymagania stawiane posiadaczom pozwoleń, tylko HCI i media mogły wierzyć, że typowi, przestrzegający prawa obywatele są wrzącymi kotłami zabójczego szału, gotowymi zabijać w odwecie za dowolny afront, chętnymi do odnajdywania i natychmiastowego rozstrzeliwania łamiących prawo. Tylko brak natychmiastowego dostępu do broni powstrzymywał ich i zapobiegał rozlewowi krwi na ulicach. Są tak mentalnie i moralnie wybrakowani, że pomyliliby pozwolenie na noszenie broni do samoobrony z państwowo sankcjonowaną licencją do zabijania na życzenie.

Czy te gwałtowne przewidywania spełniły się? Mimo że Miami i hrabstwo Dade ma poważne problemy z handlem narkotykami, współczynnik zabójstw na Florydzie spadł po uchwaleniu tego prawa, podobnie jak w Oregonie, po przyjęciu tam podobnej legislacji. Ponadto, istnieje kilka udokumentowanych przypadków, gdzie świeżo upieczeni posiadacze pozwoleń użyli własnej broni w samoobronie. Dane z Departamentu Stanu Florydy pokazują, że od zapoczątkowania programu w 1987 do czerwca 1993 wydano 160823 pozwolenia i tylko 530, czyli 0,33% starających się otrzymało odmowę z powodu niespełnienia wymogów, co wskazuje, że prawo jest korzystne dla tych, dla których miało być korzystne – przestrzegających prawa. Tylko 16 pozwoleń, mniej niż jedna setna procenta, zostało cofniętych na skutek popełnienia przestępstwa z bronią po wydaniu zezwolenia.

Legislacja florydzka była używana jako wzór podobnych legislacji przyjętych w Oregonie, Idaho, Motanie i Mississippi. Dodatkowo, siedem innych stanów (Maine, Północna i Południowa Dakota, Utah, Waszyngton, Zachodnia Wirginia i, z wyjątkiem miast powyżej miliona mieszkańców, Pensylwania) zapewnia, że pozwolenia na noszenie ukrytej broni musi być wydane przestrzegającym prawa obywatelom, którzy spełnią różne obiektywne warunki. I w końcu, żadnych pozwoleń nie wymaga się w stanie Vermont. Tak więc, w sumie jest 13 stanów, w których przestrzegający prawa obywatele, którzy chcą nosić broń do obrony, mogą to robić. Choć chyba nikt nie zebrał statystyk ze wszystkich tych jurysdykcji, z pewnością istnieje dostatecznie pokaźna baza danych dla tych, którzy chcieliby poznać prawdę o byciu godnym zaufania, przestrzegającym prawa obywatelem noszącym broń.

Inne dowody sugerują, że uzbrojeni obywatele są bardzo odpowiedzialni w użyciu broni w samoobronie. Kryminolog Gary Kleck ze Uniwersytetu Stanowego Floryda, przy pomocy ankiet i innych źródeł, oszacował, że uzbrojeni obywatele bronią siebie i swojej własności przeciwko kryminalistom około miliona razy rocznie. W 98% tych przypadków obywatel jedynie wyjmuje broń lub oddaje strzał ostrzegawczy. Tylko w 2% przypadków obywatele strzelają do napastników. Broniąc siebie posiadaną bronią, uzbrojeni obywatele zabijają 2000 do 3000 kryminalistów corocznie, trzykrotnie więcej niż zabija policja. Obejmujące cały kraj badanie Katesa, prawnika konstytucyjnego i kryminologa, stwierdziło, że tylko w 2% strzałów oddanych przez cywili niewinna osoba została uznana za przestępcę. Jednak podobny „współczynnik błędu” dla policji wynosi 11%, ponad pięć razy więcej.

Jest po prostu niemożliwym połączyć powyższe liczby i doświadczenie Florydy z poglądem, że uczciwi, przestrzegający prawa posiadacze broni są niemalże psychopatami, szukającymi powodu, aby kogoś zastrzelić, paranoikami chętnymi do odnajdywania i natychmiastowego rozstrzeliwania przestępców, czy też niekompetentnymi głupcami niezdolnymi do oceny, kiedy należy użyć śmiertelnej siły w obronie własnego życia. Ale po zastanowieniu się, takie rezultaty nie powinny być zaskoczeniem. Gwałt, napad, próba morderstwa to nie są typowe działania pełne subtelności i dwuznaczności, wymagające do spostrzeżenia specjalnych zdolności obserwacji i książkowej wiedzy. Gdy mężczyzna wyciąga nóż do kobiety i mówi „idziesz ze mną”, jej ocena, że właśnie popełnione zostaje przestępstwo, nie będzie raczej błędna. Mała jest szansa na to, że postrzeli niewłaściwą osobę. To policja, z powodu, że rzadko jest na miejscu zbrodni, gdy się ona dzieje, częściej znajduje się w warunkach, gdzie wina i niewinność nie jest jasno oddzielone, w których prawdopobieństwo błędu jest większe.

Broń i wolność

Klasyczna filozofia republikańska od dawna zauważa krytyczny związek pomiędzy wolnością osobistą a posiadaniem broni przez ludzi, którzy będą gotowi zrobić z niej użytek. Polityczni teoretycy, tak różni, jak Niccolo Machiavelli, Sir Thomas More, James Harrigton, Algernon Sidney, John Locke i Jean-Jacques Rousseau, dzielili wspólny pogląd, że posiadanie broni jest istotne dla przeciwstawiania się tyranii, i że poddanie się rozbrojeniu przez własny rząd jest równoznaczne ze zniewoleniem przez niego. Posiadanie przez ludzi broni jest ostateczną gwarancją, że rząd rządzi jedynie za przyzwoleniem rządzonych. Jak wykazał Kates, Druga Poprawka jest w równym stopniu produktem tej filozofii, jak i doświadczeń amerykańskiej wojny o niepodległość. Mimo to, nasza konserwatywna elita porzuciła ten aspekt teorii republikańskiej. Chociaż konserwatywni mędrcy uznają i wykorzystują posiadaczy broni jako sprzymierzeńców na innych arenach, ich walka o prawo do posiadania broni jest złudna. Problemem nie jest etatystyczny utopizm, chociaż powszechnie wiadomo, że liberałowie nie są osamotnieni w przekonaniu, że państwo jest zdolne do rozwiązywania społecznych problemów. Problem raczej tkwi w pewnych kulturowych cechach dzielonych przez konserwatywne i liberalne elity.

Jedną z tych cech jest mnożąca się wiara w potęgę słowa. Porażka naszej konserwatywnej elity w obronie Drugiej Poprawki ma swoje źródło w znacznym stopniu w przecenianiu mocy praw określonych w Pierwszej Poprawce (dotyczącej wolności słowa), oraz ogólne niedocenianie działania. W nawoływaniu do zniesienia Drugiej Poprawki pojawia się założenie, że Pierwsza Poprawka jest wystarczająca dla zabezpieczenia wolności. Wiara, że wolność zostanie zachowana, jak długo ludzie będą mogli wyrażać swoje poglądy; że nie żadna tyrania i nadużycie nie przetrwają opisane w prasie; że prawdę należy ujawniać, by zawstydzać winnych. Ludzie będą działać, a prawda uczyni nas i zachowa wolnymi.

Historia nie jest pobłażliwa dla tego przekonania, wspierając raczej poglądy Hobbesa, Machiavellego i innych teoretyków republikańskich, że tylko ludzi skłonni bronić samych siebie mogą uchronić swoje swobody. Jakkolwiek kusząca i uspokajająca może być wiara, że istnienie masowej komunikacji elektronicznej na zawsze zmieniło równowagę pomiędzy siłą państwa i jego poddanych, to wiara ta nie została przetestowana przez czas, a dotychczasowa historia epoki masowej komunikacji nie jest specjalnie zachęcająca. Aparat, radio i gazeta to zwykłe narzędzia, i jak broń, mogą być użyte dla dobra lub zła. Hitler, było nie było, był zręcznym mówcą, używał radia z bardzo dobrym efektem, dobrze znany jest też jako pionier wykorzystania propagandowych możliwości oferowanych przez film. No i, oczywiście, były Brunatne Koszule, które wiedziały, jak siać zamęt pośród intelektualistów.

Uprzejme społeczeństwo

Poza rozkochaniem w mocy słowa, nasza konserwatywna elita dzieli z liberałami przekonanie, że społeczeństwo uzbrojone jest po prostu niecywilizowane i niepostępowe, że masowe posiadanie broni to plama naszej cywilizacji. To kojarzenie rozbrajania jednostek z cywilizowanym zachowaniem jest jednym z większych niezbadanych wierzeń naszych czasów.

Jeśli poczytasz angielskiej literatury od szesnastego do dziewiętnastego wieku, odkryjesz liczne odnośniki do faktu, że dżentelmen, szczególnie w nocy, czy podróżując, uzbrajał się w miecz albo pistolet, na okoliczność spotkania z rabusiem albo innym napastnikiem. To nie wydawało się szokować dam, które mu towarzyszyły. Co prawda nie było wtedy policji, ale już wcześnie odnieśliśmy się do poglądu, czy obecność policji zwalnia ludzi z konieczności dbania o własne bezpieczeństwo, a już na pewno istnienie policji nie pozwala stwierdzić, że przestępczość została zredukowana do nieistotnego poziomu.

W żaden sposób nie jest jasne, dlaczego „cywilizowanym” jest zezwalanie na stanie się łatwą ofiarą przestępczej brutalności, oraz pozwalanie przestępcom na swobodne czynienie zła. Być może społeczeństwo, w którym przestępstwo jest tak rzadkie, że nikt nie musi nosić broni, jest „cywilizowanie”, ale społeczeństwo, które piętnuje noszenie broni przez przestrzegających prawa – ponieważ bardziej nie ufa swoim obywatelom niż boi się gwałcicieli, rabusiów i morderców – z pewnością nie może domagać się takiego określenia. Być może pogląd, że samoobrona przy użyciu śmiertelnej siły jest „niecywilizowana”, wywodzi się z poglądu, że każda przemoc jest zła, albo z poglądu, że każdy człowiek posiada taką wrodzoną wartość, że nie wolno zabijać w każdym przypadku. W takim wypadku z tych poglądów wynika, że życie ludzkie nie jest warte ochrony. Zamiast być „cywilizowaną”, wiara, że odpowiedź przemocą na przemoc i zabijanie są zawsze niesłuszna, jest zaproszeniem do szerzenia barbarzyństwa. Taka wiara jest głośnym i jasnym ogłoszeniem, że ci, którzy nie respektują życia i własności innych będą rządzić nad tymi, którzy to robią.

Tak naprawdę ten, kto wierzy, że błędem jest, by bronić się przez kryminalną przemocą, wykazuje się pogardą dla boskiego daru życia (albo w nowoczesnym języku – nie ceni się właściwie), nie dorasta do odpowiedzialności wobec swojej rodziny i społeczności, i ogłasza się słabym moralnie i umysłowo, gdyż nie ufa, że będzie zachowywał się odpowiedzialnie. Tak naprawdę państwo, które pozbawia przestrzegających prawa obywateli środków do efektywnej samoobrony, nie jest cywilizowanym, ale barbarzyńskim, stając się wspólnikiem morderców, gwałcicieli i bandytów, obnażając swoją totalitarną naturę poprzez milczące potwierdzenie, że niezorganizowany, przypadkowy zamęt tworzony przez kryminalistów jest znacznie mniejszym zagrożeniem niż mężczyźni i kobiety, którzy wierzą, że są wolni i niezależni i tak też działają.

Podczas gdy zwolennicy kontroli dostępu do broni oraz zwolennicy grzeczniejszego i łagodniejszego społeczeństwa nieprzerwanie potępiają nasze „uzbrojone społeczeństwo”, to naprawdę nie żyjemy w uzbrojonym społeczeństwie. Żyjemy w społeczeństwie, w którym brutalni przestępcy i państwowi agenci notorycznie noszą broń, w którym wielu przestrzegających prawa obywateli posiada broń, ale nie może jej nosić. Statystyki Departamentu Stanu wskazują, że 87% wszystkich brutalnych przestępstw ma miejsce poza domem. W gruncie rzeczy, choć dziesiątki milionów posiada broń palną, jesteśmy nieuzbrojonym społeczeństwem.

Odzyskać noc

Jasne jest, że policja i sądy nie dokonują znaczącego przełomu w działalności przestępczej. Gdy liberałowie domagają się nowych programów na rzecz biedy, edukacji, czy leczenia uzależnień, konserwatyści biorą bardziej bezpośredni kurs. George Will postuluje znaczne zwiększenie liczebności policji i przejście w kierunku „policji na bazie społeczności.” W tym samym czasie NRA i wielu liderów konserwatywnych domaga się ustanowienia prawa, które od najbardziej brutalnych przestępców będzie wymagać odsiedzenia przynajmniej 85% wyroku i zamknie recydywistów na zawsze za kratkami.

Nasze społeczeństwo mocno cierpi z powodu poglądu, że tylko oficjalne działania są legalne, i że państwo jest źródłem ziemskiego zbawienia. Recepty na problem brutalnych przestępstw zarówno liberałów jak i konserwatystów cierpią z powodu szkoły myślenia typu „nie moja działka” dotyczącej odpowiedzialności przestrzegających prawa, oraz z powodu przeceniania możliwości państwa w kwestii zapewnienia moralnych punktów zakotwiczenia. Tak długo, jak przestrzegający prawa obywatele będą zakładać, że nie mają osobistego obowiązku walki z przestępczością, to konserwatywne i liberalne programy nie będą poruszać tego tematu.

Sądząc po licznych artykułach w czasopismach o broni dotyczących noszenia ukrytej broni, rosnącej liczbie produktów reklamowanych w tym celu, oraz zwiększenia się ilości podań o pozwolenie na noszenie ukrytej broni w stanach, które mają prawo obowiązujące do ich wydawania, coraz więcej ludzi, wliczając zwiększającą się liczbę kobiet, nosi broń do samoobrony. Wciąż jednak jest wiele stanów, w którym wydawanie pozwoleń jest nieobowiązkowe, i gdzie urzędnicy policyjni rutynowo ich odmawiają, mnóstwo ludzi zostaje zmuszonych do trudnego wyboru pomiędzy ochroną życia, a przestrzeganiem prawa. Część z nich odebrała ciężką lekcję, albo stając się ofiarami przestępstwa, albo mając przyjaciela czy kogoś kochanego, kto został zgwałcony, obrabowany czy zamordowany, że brutalne przestępstwo może przydarzyć się każdemu, gdziekolwiek i kiedykolwiek, i że w zbrodni nie chodzi o seks czy własność, ale o życie, wolność i godność.

Przepisy, które ograniczają możliwość noszenia ukrytej broni uczciwym, przestrzegającym prawa obywatelom rodzą wyłącznie utratę szacunku dla prawa. Jak to dobrze wiedzieli Ojcowie Założyciele, rząd, który nie ufa swoim uczciwym, przestrzegającym prawa, płacącym podatki obywatelom, aby dać im narzędzia do samoobrony, sam nie jest wart zaufania. Prawa odbierające broń obywatelom ogłaszają, że to rząd jest panem, a nie sługą ludu. I prawo federalne podobne do regulacji Florydy – znoszące wszystkie sprzeczne stanowe i lokalne regulacje, uznające, że noszenie broni palnej przez przestrzegających prawa obywateli jest przywilejem i immunitetem obywateli – jest konieczne, by poprawić oburzające działania urzędników stanowych i lokalnych działających na podstawie nieobowiązkowych systemów wydawania pozwoleń.

Czego z pewnością nam nie potrzeba, to więcej kontroli nad posiadaniem broni. Ci, którzy domagają się zniesienia Drugiej Poprawki, abyśmy naprawdę mogli kontrolować posiadanie broni palnej, zdradzają poważne niezrozumienie Karty Praw (pierwsze dziesięć poprawek). Karta Praw nie nadaje ludziom praw, a jej zniesienie nie nada rządowi uprawnień obecnie zabronionych. Karta Praw to lista fundamentalnych, niezbywalnych praw, którymi Stwórca obdarzył ludzi, która definiuje, co znaczy być ludźmi wolnymi i niezależnymi, jakie prawa muszą istnieć, by zapewnić, że rząd rządzi jedynie za przyzwoleniem ludu.

Raz nawet zostało to zrozumiane przez Sąd Najwyższy. W sprawie US kontra Cruikshank (1876), w pierwszej sprawie, w której Sąd miał okazję interpretować Drugą Poprawkę, stwierdził, że prawo potwierdzone przez Drugą Poprawkę „nie jest prawem nadanym przez konstytucję. Ani też w swoim istnieniu w żaden sposób nie jest od niej zależne.” Zniesienie Drugiej Poprawki nie uczyni broni palnej bardziej nielegalną, niż wyeliminowanie zapisu o uczciwym procesie z Piątej poprawki nie uprawni rządu do więzienia i zabijania ludzi według własnego uznania. Rząd, który zlikwiduje dowolną część Karty Praw, za zgodą, lub bez, większości, zawsze będzie działał bezprawnie, stanie się tyranią i straci moralne prawo do rządzenia.

Takie jest bezkompromisowe rozumienie zawarte w ostrzeżeniu, że amerykańscy posiadacze broni nie pójdą łagodnie w tę utopijną noc: „Będziesz miał mój pistolet, gdy wydrzesz go z moich zimnych, martwych rąk.” Choć liberałowie biorą to stwierdzenie za dowód zacofanej, brutalnej natury posiadaczy broni, my, posiadacze broni, mamy nadzieję, że liberałowie przejawiają równie silny sentyment dotyczący ich maszyn drukarskich, edytorów tekstów i kamer telewizyjnych. Republika zależy od żarliwego poświęcenia się dla wszystkich naszych fundamentalnych praw.

http://www.miasik.net/

Świetny artykuł. Dojrzały, męski…  jakże daleki od chłopaczkowatości i taniego kowbojnictwa,
Admin

Komentarzy 106 do “Naród tchórzy”

  1. Zerohero said

    A mi się artykuł nie podoba. Np. to zdanie:

    Wielu ludzi radzi sobie z problemem przestępstw przekonując samych siebie, że mieszkają, pracują i poruszają się w specjalnej strefie „wolnej od przestępczości”. Niezmiennie reagują szokiem oraz bolesnym rozczarowaniem, gdy odkrywają, że bandyci nie uznają reguł i nie respektują takich wymyślonych granic.

    jest nieprawdą. Nikt przy zdrowych zmysłach nie zapewnia o istnieniu „stref wolnych od przestępczości”, natomiast NIEZAPRZECZALNYM faktem jest, że pospolita przestępczość w pewnych rejonach koncentruje się bardziej a w innych mniej.

    W USA w tych lepszych przedmieściach ludzie nie zamykają nawet domów na klucz, a radiowóz interesuje się nawet samochodem na obych numerach. Z drugiej strony są dzielnice, gdzie przestępczość jest tak wysoka, że każdy z olejem w głowie omija je szerokiem łukiem.

    Nie tylko miasta różnią się przestępczośćią, ale i odcinki poszczególnych ulic. W tym wątku, na którejś ze stron było ciekawe info o mapie przestępczości. Teraz nie wyszukam, bo wątek jest długi:

    https://libertarianizm.net/threads/czarna-przestepczosc.3020/

    Zdjęcia broniących się kobiet zapewne pochodzą z bloga Miasika. Miasik to taki drugi Rysio. Wsadzi kobiecie do torebki pół kilo żelaza i zapewni ją, że od tej pory jest bezpieczna. Ja osobiście jestem za dostępem do broni, ale nie lubię wciskania kitu.

    Libertariański teoretyk broni palnej nie weźmie pod uwage:

    1) że gwałciciel może działać z zaskoczenia

    2) że gwałcicieli może być więcej niż jeden i mogą mieć przewagę ogniową

    3) że broni nie wyciągamy w ułamku sekundy jak rewolwerowcy na dzikim zachodzie.

    4) że osoba używająca broni palnej musi liczyć się z jej użyciem. Może to teoretykom nie mieści się w głowie, ale większość ludzi ma naturalny opór przed pociągnięciem za spust.

    5) napastnikiem może być znajomy albo członek rodziny. Zdaniem Miasika maltretowana żona spokojnie odstrzeli tatusiowi czerep np. na oczach dziecka. W praktyce są to bardziej subtelne rzeczy.

    6) kobiety rzadko uprawiają sport, nie potrafią parkować samochodów, nie lubią gier w których się strzela. To nie gra komputerowa gdzie role płci są równe. To życie. Kobiety kiepsko strzelają.

    7) Zważywszy, że zboczenieć może zaatakować i niemowlę, to od którego roku życia można zdaniem Miasika nosić broń palną? Od piątego? Dwunastego?

    Powtarzam: jestem za dostępem do broni. Wpienia mnie jednak idea powszechnego wiskania żelaza do damskiej torebki i zapewniania, że to na bank zabezpieczy, a takie kwestie jak „dobra dzielnica” albo policja nie istnieją – brońmy się sami.

  2. Mordka Rosenzweig said

    Ja pan Mordka pszeczytal to poniszej i sie usmial.

    „Jeśli poczytasz angielskiej literatury od szesnastego do dziewiętnastego wieku, odkryjesz liczne odnośniki do faktu, że dżentelmen, szczególnie w nocy, czy podróżując, uzbrajał się w miecz albo pistolet, na okoliczność spotkania z rabusiem albo innym napastnikiem.”

    Pszeciesz wiadomo, sze obecnie w Nasza Krulestwo Europejskie nie ma gentlemeni, jest tylko arystokracja z nasza rasa ktura chodzi z wlasna ochrona.

  3. Rysio said

    re 2.

    🙂 🙂 🙂

  4. Rysio said

    re 1.

    „……. Nikt przy zdrowych zmysłach nie zapewnia o istnieniu “stref wolnych od przestępczości”,……”

    Zerohero – najwięcej przestępczości jest w tzw. Gun Free Zone.

    Pełno takowych mamy w USA i są one bardzo niebezpiecznie bo bandyci i wariaci te przepisy po prostu olewają ciepłym moczem.

    Najlepsze przykład to kino Aurora, Newtown, Columbine itp…
    A także bazy wojskowe gdzie żołnierze też nie mają prawa posiadania przy sobie broni.

    1) że gwałciciel może działać z zaskoczenia
    Jest na to rada – trzeba wydać przepis, że gwałty z zaskoczenia są zabronione?

    🙂

    2) „… że gwałcicieli może być więcej niż jeden i mogą mieć przewagę ogniową..”
    W takim wypadku kobieta powinna się od razu położyć na wznak, rozłożyć jak najszerzej nogi i ostro powiedzieć do gwałcicieli: „Panowie po kolei! Ustawcie się grzecznie w kolejkę – przecież dla wszystkich starczy!”

    3.)”…..że broni nie wyciągamy w ułamku sekundy…….”

    4) „…..że osoba używająca broni palnej musi liczyć się z jej użyciem……….”
    Zerohero – liczyć się trzeba z każdym narzędziem, którego się używa.

  5. Rysio said

    re 1. ciąg dalszy

    5) „……..napastnikiem może być znajomy albo członek rodziny……….”
    Pełno jest przypadków gwałtów i zabójstw w rodzinach – i zabicia członka rodziny w swojej samoobronie też. W końcu to rodzina wie najlepjej czy jakiś jej członek jest wariatem czy nie.

    6) „…..kobiety rzadko uprawiają sport, nie potrafią parkować samochodów, nie lubią gier w których się strzela. To nie gra komputerowa gdzie role płci są równe. To życie. Kobiety kiepsko strzelają*….”

    Pozwolą Panie, że w ich imieniu odpowiem.

    Zerohero – ty szowinisztyczna męska świnio !!!

    🙂

    * na mojej strzelnicy jest 85 letnia babcia, która strzela od 5-go roku życia – ma 80 lat praktyki w strzelaniu. Żebyś ty Zerohero widział jak ona perfekcyjnie operuje karabinkiem SKS.

    7) „….Zważywszy, że zboczenieć może zaatakować i niemowlę………”
    Czy to znaczy, że tatuś i mamusia niemowlaka powinni być rozbrojeni? Wdług ciebie tak – bo jescze by przypadkiem gwałciciela ukatrupili.

    O tutaj masz 8-latka który postrzelił włąmywacza.
    http://www.theonion.com/video/little-boy-heroically-shoots-mutilates-burglar,14370/

    „…..Powtarzam: jestem za dostępem do broni……..”
    Zerohero co ty Bolek jesteś?
    Tak samo jak on jestś za a nawet przeciw?

    🙂 🙂 🙂

    „……..Wpienia mnie jednak idea powszechnego wiskania żelaza do damskiej torebki *** …….”

    Tu masz rację, mnie też oburza fakt, że kobiety w USA muszą nosić broń pod przymusem. Broń którą na siłę do torebek wciskają im politycy, sprzedawcy, gun-lobby i inne podobne podejrzane typy.

    Zerohero – wiesz co – wylej se wiadro lodowatej wody na ten swój durny łeb, może ci pomoże.

    🙂

    *** Obowiązkowe posiadanie broni w domach – wprowadził swego czasu burmistrz na prośbę szeryfa w mieście Kennesaw, w stanie Gorgia. Było tam niesamowicie dużo morderstw, włamań, napadów itp…. Władze nie mogły sobie z bandytami poradzić.

    W pierwszym roku po tym nakazie posiadania broni, ilość przestępstw spadła o 90% a w drugim o następne 90%.

    Tak że obeceni, mieszkańcy Kennesaw mają tylko około 1% byłych napadów

  6. Rysio said

    re 1. „…….Miasik* to taki drugi Rysio. Wsadzi kobiecie do torebki pół kilo żelaza i zapewni ją, że od tej pory jest bezpieczna……”

    Zerohero – a czy policja też jest w błedzie myśląc, że posiadając przy sobie pistolet jest bezpieczniejsza?

    * idę o zakład że Miasikowi też by rura całkowicie zmiękła gdyby poznał całą skalę poglądów Rysia na temat posiadania broni tej małej jak i tej wielgachnej.

    🙂

  7. R1a1 said

    Panie Zerohero, chyba nie zrozumiał Pan intencji autora. Na zachodzie jednym z elementów propagandy jest powoływanie się na strefy wolne od przestępczości. Tak np. rozbrojono Australie oraz niektóre stany USA.

    Faktycznie, głosząc takie poglądy – nie jest Pan za dostępem do broni, ale za jej reglamentacją.

    Czym się różni siekiera dostępna w markecie od pistoletu? Tylko tym, że łatwiej użyć pistolet. Albo uznajemy ludzi za WOLNYCH, albo nie!

    KAŻDY powinien mieć prawo zakupu dowolnego rodzaju broni (poza specjalnymi, jak np. przeciwlotnicza) i nie powinno być żadnych pozwoleń. Z kolei wariaci, kryminaliści itp. byliby pozbawiany tego prawa tylko na mocy orzeczenia sądu!

    Uzupełniałby to system służby wojskowej na wzór szwajcarski (czyli broń i inny ekwipunek trzymany w domu). Nie pamiętam, ale gdzieś czytałem, że Szwajcarzy system powszechnej mobilizacji/pospolitego ruszenia ściągali właśnie od Polaków z I RP.

  8. Rysio said

    re 7. „….KAŻDY powinien mieć prawo zakupu dowolnego rodzaju broni (poza specjalnymi, jak np. przeciwlotnicza)……”

    Bardzo przpraszam ale moja dubeltówka na gęsi i kaczki to jest broń przeciwlotnicza tyle tylko że niskiego zasięgu.

    PS. Miłościwie nam panujące parchy w USA – podniosły ostatnio straszny wrzask, że broń kaliber .50 powinna być zakazana bo można nią zestrzeliwać samoloty. A oni przecież bardzo często nimi latają.

  9. przemądrzałe bydlę said

    Odnoszę wrażenie, że Zerohero (z którym w ogromnej większości poglądów się zgadzam) zwalczając libertarianizm, czasami zapędza się za daleko. I kwestia posiadania broni jest modelowym tego przykładem. Zerohero wchodzi na stronę libertarian (link wyżej wkleił, więc znaczy, że takie strony czytuje), patrzy, jakie libertarianie mają poglądy na daną kwestię i odruchowo szuka argumentów przeciwnych. O ile w większości spraw Zerohero ma rację, o tyle w kwestii posiadania broni całkowicie nie, co przedpiszący wyżej wypunktowali.
    Czy gdyby dziś w Polsce były miliony kałachów w posiadaniu ludzi, to czy nasza podmiotowość jako narodu nie byłaby większa? Przecież to oczywiste, że tak. Gdy tylko liderzy Złotego Świtu zaczęli mówić o planach stworzenia greckiego, nacjonalistycznego odpowiednika Hezbollahu, żeby bronić swojego narodu przed rządem służącym globalistom, od razu zostali wyaresztowani.
    W linku poniżej są wypunktowane plany globalistów, które na jednym z wykładów w 1969 r. słyszał na własne uszy niejaki dr Lawrence Dunegan. Jeden z punktów mówi, że będzie zakaz posiadania broni, a jedynie myśliwi będą mogli ją wypożyczać na czas polowań:
    http://www.wicipolskie.org/index.php?option=com_content&task=view&id=5801&Itemid=56
    Nie jest żadną tajemnicą, że w USA to Żydzi stają na głowie, żeby ludzie broni nie posiadali, o czym już było w gajówce:
    https://marucha.wordpress.com/2014/01/08/jak-to-jest-z-ta-bronia-w-ameryce/#comment-306113
    Panie Zerohero, nie istnieje żaden moralny powód zakazu posiadania broni przez zwykłych ludzi. Niepotrzebnie Pan zasiewa wątpliwości, zwłaszcza, że deklaruje Pan, że jest jednak za dostępem do broni.

  10. W Polsce czuję się bezpiecznie. I nie czuję potrzeby posiadania broni. Nie znam także nikogo, kto czułby się tak zagrożony, że nosiłby przy sobie gnata. Wyjątki są: kantorowcy, niektórzy handlarze itp. Ale to wyjątki i oni już mają broń zdobytą legalnie. Czułbym się zagrożony, gdybym wiedział, że menel, który mnie właśnie mija i za chwilę będzie za moimi plecami, może mieć broń…

  11. R1a1 said

    A ja się czuję niebezpiecznie jak p. Krzysztof M. jedzie samochodem. Proszę więc o przedstawienie pozwolenia na posiadanie samochodu od właściwej miejscowo drogówki.

  12. Zerohero said

    @R1a1 To nie poglądy. To fakty. Nie można skądinąd słusznej (moim zdaniem) sprawy bronić demagogicznymi, naciąganymi argumentami.

    — W kwestii „strefy niskiej przestępczości”…

    W Skandynawii działały przydomowe sklepiki samoobsługowe. Towar (np. konfitury) nie były pilnowane, obok kasetka z pieniędzmi. Klient bierze towar i zostawia pieniądz. To się niektórym w głowie nie mieści, a jednak. Oni nie kradną, bo…bo nie. Sami z siebie. Ani lęk przed policją, ani lęk przed zastrzeleniem przez gospodarza. Tacy już są. W takiej okolicy faktycznie panuje strefa niskiej przestępczości i broń nie ma nic do tego.

    Całe Chiny to praktycznie strefa niskiej przestępczości. Nie wiem czy Chińczycy są uzbrojeni czy nie. Przypuszczam, że raczej nie. Chińczycy to nie aniołki, złodziei mają, mafię mają. Ale jak na lekarstwo łebków, którzy zabiją dla paru groszy albo za krzywe spojrzenie. To jest przysłowiowe 99% problemu.

    Entuzjaści broni rysują wizje gentelmenów z mieczami. Miecz miał bronić gentelmena i jego damy. Jakie to rycerskie…. 🙂 Rozumiem, że jak gentelmen miał 70 lat albo był po prostu słaby, to jego strata. Spotka lepszego, to lepszy go przetrzepie. Na tym ma się opierać społeczny ład?

    Co robi w USA biała wyższa klasa średnia, gdy okolica robi się nieprzyjemnie multi-kulti?

    a) buduje z domu fortecę
    b) kupuje więcej broni?
    c) wyprowadza się do strefy niskiej przestępczości?

    Przecież wiadomo, że c). Kto miałby czas i nerwy na życie w strefie wojny?

    W uzbrojonym po zęby miasteczku nie ma dużej przestępczości. Ale w równie uzbrojonym getcie murzyńskim jest. Zarówno zwolennicy jak i przeciwnicy dostępu do broni ignorują przyczynę. Jedni obarczają broń winą, a drudzy przypisują jej zasługę. Najważniejszy jest człowiek.

    — W kwestii samoobrony…

    Opisałem jak to wygląda w przypadku gwałtu. Nie chodzi o dyskredytowanie broni – ona może faktycznie ocalić życie – ale o porzucenie złudzeń, że to gwarancja. Broń nie ocali w sposób magiczny, tak jak np. butla z tlenem nie zagwarantuje bezpieczeństwa na 8000 m.n.p.m.

    — W kwestii oborny przed rządem…

    Teskty o uzbrojonym społeczeństwie stawiającym się rządowi można włożyć między bajki. Broń palna to jeden z wielu elementów organizacji zbrojnej i to wcale nie najważniejszy.

  13. Rysio said

    re 10. „… W Polsce czuję się bezpiecznie. I nie czuję potrzeby posiadania broni. …….”

    No proszę a ja wprost odwrotnie – czuję się w Polsce zawsze bardzo zagrożony i czuję potrzebę posiadania broni*.

    🙂

    * A forsa kantorowców i handlarzy jest wdług mnie dużo mniej warta od mojego życia.

  14. Rysio said

    „…….Teskty o uzbrojonym społeczeństwie stawiającym się rządowi można
    włożyć między bajki……..”

    Za wyjatkiem amerykanów w 1776 roku, rewolucji Bolszewickej w Rosji, Castro na Kubie, Afganów itp… itd..

  15. Rysio said

    „………….W uzbrojonym po zęby miasteczku nie ma dużej przestępczości. Ale w równie uzbrojonym getcie murzyńskim jest………”.

    Zerohero nie pisz głupot.

    W gettach murzyńskich (Detroit, Bronx, Brooklyn, Chicago, Los Angeles ) tylko czarni bandyci mają broń i dlatego tak bezkarnie mordują swoich współplemieńców.

  16. Rysio said

    „……Opisałem jak to wygląda w przypadku gwałtu. Nie chodzi o dyskredytowanie broni – ona może faktycznie ocalić życie – ale o porzucenie złudzeń, że to gwarancja. Broń nie ocali w sposób magiczny……”

    A to od jakiego procenta, Zerohero, byś pozowlił kobietom posiadać przy sobie broń?

    Czy gdyby dawała szansę obrony tylko 1% czy aż 99% ?

  17. Rysio said

    re 15. Jak cię czytam to tak się zastanawiam – czy ty Zerohero widzisz jakąkolwiek różnicę pomiędzy posiadaniem broni przez bandytę a porządnym człowiekiem?

  18. R1a1 said

    Zerohero – a czy słyszał Pan jak ochoczo donoszą na siebie w Skandynawii? U nich to cnota. W społeczeństwie jednolitym o jednej moralności, uczciwość jest rzeczą normalną. Do tego dochodzi nieunikniona kara. Tak było też w dawnej Polsce.

    – nie wiem skąd Pan wziął tą fantastykę nt. Chin. Chiny to państwo totalitarne o totalitarnej inwigilacji podwładnych, których trzymają mocno za mordy. To już bardziej pasuje Japonia, ale tam też władza patrzy a obywatele donoszą.

    – odnośnie gentelmenów, pistolet jest właśnie po to, żeby można było się obronić nie będąc zawodowym ninja.

    – w USA przybycie murzynów na osiedle wpływa na ceny nieruchomości, więc nikt się nie będzie ogradzał, tylko się wyprowadzi. Znowu wyciąga Pan błędne wnioski.

    – w uzbrojonym miasteczku nie ma przestępczości (nie dużej, ale żadnej!) bo mieszkają tam uczciwi obywatele. W getcie murzyńskim mieszkają głównie kryminaliści (aktualni, przeszli i przyszli). Oni broń w normalnym państwie mogą mieć tylko nielegalnie.

    – To Pan traktuje broń magicznie. Dla mnie jest to tylko zwykła rzecz. Jak młotek, wiertarka, samochód. Cel jest tylko inny: rekreacja i samoobrona.

    – Uzbrojony obywatel jest jednym z elementów obrony przed rządem. Nie jedynym, ale b. istotnym.

  19. Zerohero said

    Re 9, Przemądrzałe Bydlę

    Słusznie Pan wspomina o Złotym Świcie i Hezbollahu. Mam jednak kilka luźnych uwag:

    – Hezbollah budował tunele na wzór Wietkongu, szyfruje łączność, ma własne drony. Gdy czytam debilkowate uwagi pana Rysia, to zastanawiam się czy on ma zielone pojęcie, że poza „kałachem” jest milion rzeczy o których należy pamiętać.

    – morale Hezbollahu jest bardzo wysokie

    – Hezbollah ma jednak państwowe wsparcie (Iran, Syria) – nawiasem, chęć odcięcia tego wsparcia to główny powod niszczenia Syrii…

    – w okolicy działała wcześniej równie dobrze, a może nawet lepiej uzbrojona OWP i do pięt Hezbollahowi nie sięgała. Stawiali sobie np. z daleka widoczny prestiżowy czołg, a potem Żydzi im to niszczyli bez żadnego trudu.

    – w Strefie Gazy mają dużo kałachów, ale nic cięższego. Efekt jest taki, że straty Żydów są znikome.

    – w obecnych warunkach Złoty Świt nie miałby szansy wygrać zbrojnego powstania, nawet gdyby wszyscy jego członkowie dostali pełne uzbrojenie. ZŚ utrzymuje jednak struktury i to jest wg. mnie szalenie ważne. Broń to detal. Zmieni się koniunktura na świecie, wejdą do akcji. Teraz nie wygraliby z grecką armią, a jeśli nawet, to czeka ich bratnia pomoc NATO/UE.

    – Soros robi kolorowe rewolucje bez użycia siły fizycznej w sensie broni palnej (o ile mi wiadomo). Może tak go trochę podpatrzeć?

    – Polacy biernie tolerują wiele, bardzo wiele rzeczy, większość jednak daje sobą manipulować…sami chcieli do Unii. Pojęcia nie mam po co im dawać broń skoro dają się sterować „na miękko”. Żeby chcieć broni trzeba wiedzieć do kogo strzelać i jakim dowódcom zaufać. Przypuszczam, że przy dzisiejszych elitach „antyunijne powstanie w Polsce” skończyłoby się tym, że połowa oddziałów powstańczych zaatakowałaby ostatecznie obwód kaliningradzki, a reszta wziełaby się za łby jak sunici z szyitami w Iraku…

    – Wg. mnie organizacje patriotyczne powinny po cichu infiltrować resorty siłowe i po prostu przejąć od razu całe państwo bez walk i zniszczeń, a nie prowadzić młodzież na kolejne zatracenie. Jeden taki Łukaszenka (który ostatecznie okazał się białoruskim patriotą) jest więcej wart niż milion powstańczych narwańców. Siedział sobie cicho, taki niby sowieciarz…a tu proszę. Cała „polska” elita oddała kraj okupantom, a ten sowieciarz, kołchoźnik…okazał się w głębi Białorusinem. Podobnie, ale na mniejszą skalę zrobił Putin. Czy to była brutalna siła ognia czy siła przetrwania?

    – Francuski Front Narodowy ktoś z naszej wildsteinowej „prawicy” oskarżał o rusofilstwo. Tymczasem FN szuka globalnego sojusznika, bo wie, że Francja jest uwikłana w strukturę dużego imperium i Rosja może być przeciwwagą pomocną w wyplątaniu. Może powinniśmy uczyć się chińskiego?

    PS. jak mnie czasem k..wica strzeli, to sam bym chciał postrzelać do zdrajców albo dać przynajmniej w mordę. 🙂 Rozum podpowiada, że to ślepa droga. Oczywiście jest to mój omylny rozum 😉 Zmienię zdanie jak uzbrojony po zęby Rysio ruszy dupsko i zrobi coś konkretnego, np. rozwali stację uzdatniana wody gdzie dodaje się fluor.

    Pan wie co czego piję? Oni tam w USA chlubią się zabunkrowaną bronią na wypadek jakby co…a w rzeczywistości to władza może ich wytruć w jeden dzień. Na razie ogłupiają ich fluorem i te uzbrone Rambo na to pozwalają. Wiadomo – fluor czyni pasywnym. pytam się więc czemu służy ich broń i co na obecnym etapie miałaby zdziałać w Polsce?

  20. Zerohero said

    Re 13 R1a1

    Totalitaryzm Chin nie ma tu nic do rzeczy*. W USA China town też jest spokojniejsze niż dzielnica latynoska albo murzyńska. Chińczycy to ludzie nudni, mało kreatywni (zagra bezbłędnie ale nie komponuje), ich młodzież jest mniej wyszumiona, więcej siedzi w szkole niż na imprezie. To są różnice kulturowe, a po części również genetyczne (np. produkcja testosteronu)

    Pan lansuje tezę, że spokój płynie wyłącznnie z trzymania za mordę, tzn. albo trzyma za mordę lęk przed gestapo (totalniactwo) albo lęk przed odwetem ofiary (anarchia). Jak nie ma przestępstw, to znak, że tresura. Tak? Pięknie!

    Co do magii….To nie ja traktuję broń magicznie, ale ludzie pokładający w niej nadzieje jak w jakiś talizman. Wg. nich jak kobieta ma broń, to jest zabezpieczona przed gwałtem. Pan widział kobietę szukającą w torebce kluczy? Pan widział jak kobiety operują sprzęgłem? Zejdźmy na ziemię, dobra? 🙂 Mamuśka rozwająca włamywacza OK, ale nie te smuty Miasika ze „stanowczą odmową”.

    _______________________________
    * – nawiasem mówiąc nie do końca jest to prawda. W zasadzie słowo „totalitaryzm” jest tu nie na miejscu. W pewnych dziedzinach jest, w pewnych nie. Chiny powoli liberalizują się.

  21. Marucha said

    Nie wyobrażam sobie zbrojnej rewolty w Polsce, nawet gdyby każdy zdolny do jej noszenia ją posiadał.

    Wybucha powstanie.
    Jeden nie może, bo ma żonę i dzieci.
    Drugi ma ważną konferencję w pracy.
    Trzeci wyjechał na urlop.
    Czwarty wprawdzie ma broń i chęci, ale nigdy nie nauczył się strzelać, a broń leży w domu jak talizman..
    .
    W kierownictwo powstania natychmiast przedostają się wiadomi ludzie.
    Wszystko się kończy, jak Powstanie Styczniowe.

    Nie istnieją „spontaniczne” zrywy narodu. Wszystko musi być przygotowane i zorganizowane. Muszą istnieć struktury i jasno określony cel. Muszą istnieć charyzmatyczni przywódcy (gdzie oni?),

    Dejta spokój.

  22. Rysio said

    re 21. Rewolta nie wybuchnie w Polsce bo nawet i jeżeli jakiś tam procent społeczeństwa jest niezadowolony to bardziej istotne jest to, że żydy nie dały syganłu do jej rozpoczęcia.

    🙂

  23. Rysio said

  24. Mordka Rosenzweig said

    re 21

    Ja pan Mordka pszeczytal:

    „W kierownictwo powstania natychmiast przedostają się wiadomi ludzie.”

    Ja pan Mordka bardzo prosi pan Gajowy aby nie byly szadne oszczercze aluzje do nasza rasa ani do Solidarnosc.

  25. Boydar said

    @ Pan Rysio (22)

    Nie wiem jakim cudem, ale to Panu wyszło gustownie.

  26. Rysio said

    re 25. Co tam ten wpis.

    Panie Boydar raz – tylko niestety raz 😦 – w szkole średniej dostałem, jako jedyny z całej klasy, ocenę bardzo dobrą z dyktanda.

    🙂

  27. Listwa said

    @ 19
    Rysio rusz dupsko i zrób coś konkretnego. Zobaczymy co będzie?

    Jak przeciwnik ze śmiechu będzie bezsilny to Rysio wygra . Sam.
    Gazy bojowe może jeszcze puścić.

  28. Miet said

    Re 21.
    Świetne podsumowanie, Panie Gajowy.
    Tak to właśnie jest – szkoda, że nie inaczej.

  29. Fran SA said

    Zgadzam sie z opinia Zerohero.
    Wiekszosc wpisowcow onanizuje sama mysl posiadania broni, ale malo poruszany jest istotny temat przestepczosci.

    Jak to sie dzieje, ze taka wielka demokracja ma jeden z najwyzszych wskaznikow przestepstw?. I najwieksza w swiecie ilosc wiezniow? I nie wazne, co sie dzieje na Florydzie czy w Bronx – usprawiediwianie posiadania broni dla zapewnienia osobistego bezpieczenstwa oznacza tylko jedno: panstwo zawiodlo obywateli w podstawowym obowiazku ochrony tychze. Czy podatki na tzw. organa bezpieczenstwa maja zapewnic bezpieczenstwo tylko Obamie i dynastii politycznej USA?.
    Czy to znaczy, ze tzw. elity, ktore stac na prywatna ochrone okradaja wspolobywateli??

    W USA ginie rocznie tysiace dzieci, ktore przehandlowuje sie na nerki. Rysio obarcza wina… rodzicow. Moze nie tyle zabawne, co makabryczne. Dlaczego? Bo NIKT w USA nie sciga handlarzy nerkami.
    Przestepcy w USA rzadko trafiaja za kratki. Dlaczego? Bo bardzo czesto reprezentuja WLADZE.
    Przeciez juz chyba nikt nie wierzy, ze zbombardowanie Oklahoma Building i wymordowanie dzieci przedszkolnych bylo sprawka jednego desperata co mial ‚kuku’.

    W USA ginie rocznie wiele kobiet. Handluje sie kobietami do roznych burdeli i handlarze jakos NIGDY nie trafiaja do pierdla.
    Smiem twierdzic, ze zbrodnie w USA sa sponsorowane i przygotowywane przez wladze.
    Nie jest to chyba tajemnica.

    W jaki sposob osobisty pistolet jakiejs pani mogl ja zabezpieczyc przed atakiem na wiezowce?? Czy ktos kiedykolwiek dochodzil dlaczego w 9/11 zawiodly WSZYSTKIE sluzby bezpieczenstwa i system alarmowy, kamery, radary, NSA, FBI, CIA, Port Authority zeby powstrzymac latajace przez godzine samoloty nad N. Jorkiem? Kto kazal wylaczyc wszystkie urzadzenia radarowe?
    A przeciez ochrona i zabezpieczenie samych tylko lotnisk w N. Jorku kosztowaly przed atakiem rocznie ponad 60mld dolarow!!!

    Policja bezkarnie strzela do przechodniow. Nawet, a zwlaszcza tych uzbrojonych, bo maja doskonaly pretekst, ze dzialali ‚ w obronie wlasnej’. Nawet wtedy, gdy im sie ‚zdawalo’, ze zamordowany mial bron przy sobie i straszyl niewykwalifikowanego policjanta.
    Co maja robic ludzie, ktorzy nie umieja sie bronic?. Nie kazdy potrafi. Ale dla takich tez jest miejsce na ziemi. Czy wszyscy obywatele USA maja nie schodzic ze strzelnicy i cwiczyc godzinami ‚palna samoobrone’?

    System amerykanski probuje zrobic z wszystkich obywateli biznesmenow i bandytow, jako warunek przetrwania gatunku!!!

    Tylko cywilizowane spoleczenstwa moga sobie pozwolic na posiadanie broni.
    Ale cywilizowane spoleczenstwa nie potrzebuja chodzic do sklepu po mleko uzbrojeni po zeby.

    Wojsko i policja w USA laza zacpane narkotykami, pijane..Przedstawiciele wladz maja oficjalny placet na mordowanie ludzi.
    Policjant, ktory zaczepil kobiete prowadzaca samochod, zgwalcil i zmaltretowal – wystepowal w imienu WLADZY! Naturalnie, ze nie trafil za kratki. Czy na widok KAZDEGO policjanta tez trzeba wyciagac spluwe????

    Sprawa posiadania broni jest tematem drugorzednym. Bron sie powinno odebrac przede wszystkim policyjnym psychopatom, ktorzy czesto wystepuja pod wplywem narkotykow i alkoholu, a na pewno nie posiadaja odpowiednich kwalifikacji.

    Chodzi o to, zeby ludzie mieli o czym gadac i nie zwracali uwagi na prawdziwy problem: bezkarnosc bandyckiej wladzy, ktora ma prawo mordowania ludzi.

    I nie bardzo rozumiem jak sie beda bronic Amerykanie przed dronami nad wlasnymi glowami.
    Czy rodzic w USA ma prawo strzelac do bandyty, ktory mu probuje zaszczepic dziecko toksyczna szczepionka?

    Caly system w USA smierdzi z daleka. Gorzej, bo na sile i przy pomocy bomb i rakiet wprowadzaja takie same bandyckie systemy do krajow, ktore rzekomo wyzwalaja spod tyranii.

    Pax Americana:

    Policja morduje kaleke. Bezprawnie. BEZKARNIE!

    http://beforeitsnews.com/the-law/2013/06/cop-kills-double-amuptee-no-charges-filed-2451614.html

    Policja morduje niesprawnego psychicznie:

    http://www.thedailysheeple.com/police-beat-mentally-ill-homeless-man-to-death-and-get-away-with-it_012014

    Waco Teksas. Wladze zdrowo zaplatane w to masowe morderstwo:

    http://www.ammoland.com/2013/06/ghosts-of-waco-could-they-end-the-reign-of-obama/#axzz2XhFrHj9W

    Dziennikarze w USA

    Co to znaczy ‚Inside Job’?

  30. Fran SA said

    Tamilska dziewczyna spiewa o Ameryce:

  31. bart_w said

    Dobrze, Rysiu, do konkretów, napisz, co masz (nie musi być dokładnie) i jak wyobrażasz sobie, że to użyjesz w razie konieczności.
    To nie jest pytanie podchwytliwe, ale poważne i może się okazać edukacyjne na Gajówce.
    Jak zdecydujesz się odpowiedzieć, to ja ci w zamian napiszę, co ja mam i jak jestem przygotowany na użycie, choć rzecz jasna wolałbym, żeby taka konieczność nie zaistniała.

    W sąsiednim stanie prawnicy powiadają że za każdym wystrzelonym pociskiem leci adwokat. W tym stanie może nie, ale był to pierwszy stan, który wprowadził CCW i szeryfowie stoją po stronie obywatela.

  32. JO said

    Ad. 21. Czemu Bractwo NieOrganizuje Naszego Zycia w ramach tego co Mamy? Czemu Patrzy jak Toniemy, wiedzac, ze jest Jedynym Autorytetem zdolnym Prowadzic Wiernych?

    Mamy Swoje gospodarstwa, wiec Winnismy miec swoje ubojnie, Sklepy….TO BRACTWO POWINNO KIEROWAC NAMI TAK bysmy nie wydawali w Tesco a u Katolika…

    Kiedys to Ksieza OrganizowaliZycie bo Religia nie oddzielala Panstwa od Kosciola, a Bractwo tego Uczy, czas by to Ksieza WDRAZALI.

    Nie Ma co OSKARZAC POLAKOW Panie Gajowy, skoro tego nie robi Zaden Ksadz.

    Polacy Ratuja sie I Narod I Panstwo jak Umieja. Polakom zlikwidowano Elity w tym Koscielne a to Kosciol Buduje Elity Narodowe. O czym wiec dywagacja???

    Prosze, by Bractwo zaczeli odwracac to co Naucza

  33. Marucha said

    Re 32:
    Bractwo jest za słabe, aby oprócz kierowania ludzi ku zbawieniu, zajmować się innymi, niewątpliwie ważnymi dla naszego życia, sprawami. To jest raptem 15 księży.

  34. JO said

    Ad.33. To jest K
    Uczowe I czescia prowadzenia Dusz ku zbawieniu. Nie przyjmuje Pana argumentacji.
    A ilu Ksiezy bylo w Afryce za Biskupa Lefebvre?
    Toc ten Biskup organizowal … Od podstaw Zycie Spoleczne dbajac o takie Detale.

    Czy to tak ciezko poblogoslawic sklep, ubojnie Gospodarstwa I tym samym wskazac by Wierni kupowali tylko od siebie?

    Czy to tak ciezko zajac sie tym?

    Bez tego wyginiemy I Fizycznie I Duchowo, bez tego nie bedzie Nas , nigdy nie Bedziemy miec realnej sily w tym w gloszeniu Prawdy, bo jak ktos Ma mnie sluchac skoro pracuje I zarabiam u Zyda ?…..

    Farmazony Pan Plecie!

  35. Marucha said

    Re 34:
    Pan fantazjuje w oderwaniu od rzeczywistości.
    Choćby to: aby kapłan FSSPX mógł cokolwiek pobłogosławić, musi zostać o to poproszony, co w kraju kultu Jana Pawła II jest zupełnie nierealne.
    Bractwo robi to, co może. Resztą niech zajmą się wierni, a nie zwalają swych obowiązków na 15 księży Bractwa.

  36. JO said

    Poza Tym po niemalze 20 latach obecnosci w Polsce jest tylko 15 Ksiezy Wyswieconych Przez Bractwo w Polsce , ktora jest Kolebka niemalze Ksiezy na Calym Swiecie :)))))

    Czy moze , Pan mi odpowiedziec, Czemu jest tylko 15 Ksiezy w Krolestwie Marii Panny zaatakowanym Przez Hieny Cmentarne?

    Kto zaniedbal w Bractwie to, ze Ksiezy w Polsce jest tak Malo?

  37. JO said

    Ad.35. Wierny Nie moze NIC zrobic Sam! Wierny Robi tylko z Kosciolem z Ksiedzem, z Biskupem, ktory KOOPERUJE I dziala zgodnie z Potrzebami Narodu w ktorym Dziala. Jednym z Potrzeb jest sytuacja Gospodarcza oraz Polityczna.

    Raz juz napisalem, ze Bractwo podobno Zyje z Datkow, prosze wiec, by Bractwo zastanowilo sie skad te Datki sie biora,mjakiego rodzaju to sa Pieniadze….

  38. Marucha said

    Re 36:
    Kto zaniedbal w Bractwie to, ze Ksiezy w Polsce jest tak Malo?

    Może powinni brać ich z łapanki?

    Inne pytania:
    Kto zaniedbał, że w KK jest tylu żydów i masonów?
    Kto zaniedbał, by uwolnić Polaków od zaczadzenia Neokościołem?
    Kto zaniedbał, że herezje szaleją w Neokościele?

    Widzę, że Pan znów zaczyna jechać po bandzie…

  39. JO said

    ad.38. MOze zaczynam nieco mowic przez Bol Panie Gajowy. Nie musi Pan tak od razu zarzucac mi „Jazde po Bandzie”. A moze wielu ludzi zadaje sobie takie pytania i dobrze by bylo by Pan nieco ze spokojem podchodzil do nich a nie od razu „Po Bandzie” jechal.

  40. Fran SA said

    Ad.37
    JO
    Pan JO raczy nie pamietac, ze Bog dal czlowiekowi nie tylko rozum, ale i nakaz organizowania sie spolecznie. Boga mozemy tylko prosic i modlic sie do Niego , zeby nam pomagal w zboznym dziele prokreacji i przedluzania gatunku w milosci do Boga i swiata, ktory nam Pan Bog stworzyl.
    Zwalanie na Bractwo naszych wlasnych obowiazkow jest duzym uproszczeniem..
    Nic i nikt nam nie pomoze, jesli zarzucimy obowiazek postepowania wedlug 10 Przykazan.
    My mamy obowiazek wobec Boga i spolecznosci, w ktorej zyjemy i ktora pomaga w przetrwaniu gatunku ale tylko pod warunkiem, ze bedziemy stosowac boskie zalecenia: kochac blizniego, szanowac rodzicow i szanowac rodziny blizniego i organiizowac religijna spolecznosc wokol Boga..
    To nie Bractwo sie ‚patrzy jak toniemy’. To my sami sie gapimy na nasza wlasna degrengolade i obrazanie Boga totalnym lekcewazeniem boskich zalecen.
    Nikt sie nie bedzie modlil za nasze grzechy. Zwlaszcza jak nie mamy nawet zamiaru pozbyc sie naszych grzechow pychy, nienawisci, oszustw i nieposzanowania praw drugiego czlowieka.

    I na tym koniec kazania.
    Pozdrawiam

  41. Fran SA said

    Ad.27
    Rysio
    ‚Raz i tylko raz dostalem w szkole bardzo dobra ocene z dyktanda’

    No i od tej pory Rysio doskonale wie jak pisac pod dyktando. (chwili)
    Widac nauka z PRL-u nie poszla w las.

  42. JO said

    ad.40. Toc ja przeciez o tym napisalem! Ja jestem dyslektykiem ale wiem o czym napisalem. Nie zwalam na Bractwo NIC a tylko nawoluje, by wzielo swoj Obowiazek Organizowania Nas w swoje rece – TO KOSCOL POD PRZEWODNICTWEM KSIEZY < BISKUPOW ORGANIZUJE PANSTWO…. Bractwo to czesc Nas Tradycyjnych Katolikow. Bractwo jako Ksieza uwazam POWINNI z Ambony jasno Powiedziec – ORGANIZUJCIE sie i powiedziec, ze Czekaja na Chetnych.., Nie kupujcie w Tesco, Nie biezcie Lichwiarskich pozyczek, III Zakon winien wychodzic z Inicjatywami, ktore Ksieza winni wesprzec…tak jak to bylo za Zaborow .

    A Ksiadz Skarga to czy on byl Konutem? On wystepowal w Sejmie i czy on cos robil nie tak nawolujac? Ba Organizujac? A Sw Maksymilian Kolbe. a ten Ksiadz od Pszczol….

    Niech Pan nie robi mi wykladu a tylko temat wesprze a nie mnie Atakuje.

    Ksieza powinni robic swoja robote i Robia Dobrze a My Swoja – Czas by spotkac sie w jednym waznym Teraz Punkcie .
    ———————————————

    Poza Tym – Komunie Swieta organizuje Kto??? No KTO????
    SAKRAMENTY KTO ORGANIZUJE????? Biezmowania, Malzenstwa, Ostatniego Namaszczenia? Sami Ksieza???? NIe, nie sami , bo bez wiernych NIE BYLO BY KSIEZY!!!

    Pan plecie Farmazony.

  43. JO said

    Tylko Ksiadz Ma Autorytet do tego by Rzadzic. Krol – to stanowisko DUCHOWNEGO PRZYPOMINAM.

    Bez Dezyzji – Dyrektyw Ksiedza – Kazdy wierny bedzie dzialal na wlasna reke, co prowadzi do tego, ze wierny idzie do Zyda, wierny traci wiare, lub ma wiare taka jak Zyd Chce, czyli Modlil sie slowami a czynami zaprzeczal to o co sie modli. Czyli Wiara MARTWA. Martwe Spoleczenstwo. Martwy Kosciol.

    Zadam raz jeszcze pytanie. SKAD ida pieniadze do Bractwa. Ja odpowiem na swoim przykladzie – Z BRUDNYCH TRANZAKCJI Z ZYDAMI.

  44. Fran SA said

    Ad.21
    Marucha
    Pan Marucha zapomnial wspomniec o bardzo waznym elemencie motywacji do publicznych wystapien.
    Prawie wszyscy organizatorzy Solidarnosci maja sie bardzo dobrze w ‚nowym’ systemie.
    Na ogol ‚rewolucjonisci’ maja rozne rzeczy obiecane, a i po drodze krzywda im sie nie dzieje, bo maja z czego i za co walczyc o … swoje wlasne jutro.
    No wiec przy ocenie przystapienia do rewolucji nalezy zadac sobie pytania: Qui bono? -czyli dla czyjego dobra rozpoczynamy zadyme.
    Nikt nie bedzie sie wyglupial, zostawial rodzine i spal na styropianie, jesli mu sie to ma w przyszlosci nie oplacic.

    Gajowy ma racje. Rewolucja wymaga wieloletnich czesto przygotowan i ogromnych nakladow finansowych, zeby sie w ogole udala. Wystarczy przesledzic ile pan Soros wydaje na rozne swiatowe wydarzenia ‚oswiatowo- rewolucyjne’. Ostantio kilka sie nie udalo: w Rosji i na Ukrainie, ale w Polsce Soros osiagnal wielkie sukcesy.

    http://www.thejc.com/charity/44813/soros-bloomberg-top-donation-list

    Jak dziala organizacja ‚charytatywna’ swiatowego rewolucjonisty:

    Pomoc finansowa na rozpierduchy w Rosji:

    http://news.bbc.co.uk/2/hi/business/2978238.stm

  45. Marucha said

    Re 44:
    Oczywiście, motywacja jest rzeczą tak podstawową, że aż zapomniałem o niej sobie przypomnieć.
    Dla jednego będzie to perspektywa dorwania się do koryta.
    Dla innego – pragnienie życia w normalnym kraju, który uważa się za ojczyznę.
    Nie warto mówić, która z tych postaw jest częstsza.

  46. JO said

    Rewolucja Solidarosciowa KORU byla przygotowywana od czasow wczesnopowojennych, jej proby byly w latach 70 tych a udane nieco pozniej zwienczone 81 rokiem i przemianami.

    Kontrewolucja rowniez musi byc przygotowana, ale ja trzeba robic bedac zorganizowanym a to moze uczynic tylko Kosciol

  47. Fran SA said

    Ad.42
    JO
    Co nalezy do ksiezy i Kosciola- to nalezy.
    Ale my tez mamy obowiazki wobec spolecznosci, w ktorej zyjemy.
    I to nie sa zadne Farmazony.

    Farmazony sie zaczynaja wtedy, jak przestajemy wierzyc w to, co nam Pan Bog przykazal, a tylko zagladamy innym pod sutanne..

    Sakramenty naleza do Kosciola, ale za nasze malzenstwo nie kosciol odpowiada.
    I to nie ma byc zaden ‚punkt stycznosci’ – tylko ten sam swiat wspolzaleznosci.

  48. Rysio said

    re 29. „…….Zgadzam sie z opinia Zerohero……..”

    Zgadzasz się bo ty Fran-SA i Zerohero obaj jesteście głupi. Kiedyś, za młodu widzieliście cały horyzont. Potem on się wam zawężał, żawężał aż zrobił się z niego punkt. To właśnie wtedy zaczeliście mówic „z mojego punktu widzenia…”

    🙂

    Należycie to tej grupy ludzi, o której moje ulubione żydzisko napisało, że jeżeli już coś widzą to tylko to co chcą.

    To o takich jak wy Lenin pisał, że są użytecznymi durniami.

    Panowie – jak już krytykować USA to na całego, nie róbmy tego na pół gwizdka.

    Porównajmy ilość WSZYSTKICH zabójstw popełnionych w USA z XX wieczną historią zabójstw ZSRR i Europy.
    Nie skupjajmy się tylko na gangsterskich płotkach ale weźmy się także za grube rządowe ryby.

    To smutny i prawdziwy fakt, że w USA są mordowani ludzie ale to także dzieje się w Europie i na całym świecie.

    Nie dajcie się ogłupić propagandzie parchatej TV – Europa nie jest i nigdy nie była oazą spokoju.

    Różnica między USA a Europą jest ty tylko ta, że bandyta europejski (i to tylko ten z najniższej półki) zabije nie bronią palną tylko metalową rurą, nożem, pałą lub cegłówką. Bardzo dobrze wszyscy wiecie, że tacy gangsterzy jak Kiełbasy, Perszingi (wybaczcie nie jestem na bieżąco) i cała reszta innej swołoczy mafijnej na usługach rządu jest po zęby uzbrojona w broń palną i to uzbrojona nie w rozklekotane kałachy** tylko w tę broń najwyższej klasy, z najwyższej półki.

    Lecimy dalej…

    W XX wieku krew w Europie i ZSRR lała się strumieniami.
    Jak już liczyć trupy to proszę bardzo – ile ludzi zostało wymordowanych w XX wieku w Europie, ilu w Kraju Rad a ilu w USA?

    Tylko przez 6 lat II Wojny Światowej w Europie ginęło 16,500 ludzi dziennie!
    I byli oni mordowani nie przez gangsterów tylko przez zdyscyplinowanych urzędników państowych.

    Jak nie wierzycie to możecie sobie policzyć.

    Nasi obecni „przyjaciele z zachodu i wschodu” mordowali 3000 Polaków dziennie.
    I tak przez 6 lat przez 365 dni.

    Nawet gdyby w Polsce było broni skolo-ugodno i każdy miałby jej po kilka sztuk, i nawet gdyby co roku ginęło z jej powodu 3000 obywateli, to musiało by minąć 2000 lat aby dogonić liczby „sprezentowane nam” przez 6 lat panowania Hitlera i Stalina.

    Dociera to do was barany?

    Chyba największym waszym błędem jest to, że skupiacie się na płotkach tj. na zwykłych bandytach.
    Oni są w każdym kraju w jednych trochę więcej w drugich trochę mniej – ale te banyckie płotki to pryszcz w porównaniu z głównymi mega mordercami – tj. miłościwie nam panującymi eskimosami.

    Zapamiętajcie sobie jedno tępaki – gdyby w USA nie było masowego posiadania broni palnej przez amerykanów* to już dawno nasi starsi w wierze by nam urządzili taką krwawą łaźnię, przy której ta z CCCP to była by betka.

    Od 30 lat bardzo uważnie przyglądam się naszym miłościwie panującym, ich hipokryzji, ich łajdactwie, ich zapędom dyktatorskim i wiem jedno they would fit KPZR like a glove***.

    * setki milionów broni w ich rękach.
    ** No dobra, dobra, na bliską odległość, do 100 metrów kałach nie jest wcale taki zły. 🙂
    *** pasowali by jak rękawiczka

    „………Tylko cywilizowane spoleczenstwa moga sobie pozwolic na posiadanie broni.
    Ale cywilizowane spoleczenstwa nie potrzebuja chodzic do sklepu po mleko uzbrojeni po zeby…….”

    Następna głupota Fran-SA.

    Zapamiętaj sobie raz na zawsze Fran-SA, że broń to cywylizacja.

    PS. Reszta twojego wpisu Fran-SA przypomina latanie żyda po pustym sklepie. Uważaj chłopie abyś nie dostał rozdwojenia jaźni.

    🙂

  49. Marucha said

    Re 48:
    Słuchaj, Panie Rysiu, geniuszu ujemny – którego całe horyzonty ścieśniły się do książki Misesa, ty bałwanie do potęgi szóstej – i ty śmiesz innym zarzucać ciasne horyzonty?

    Jak możesz, debilu,, do jednego worka wrzucać przestępczość pospolitą i masowe mordy, jakich dokonywali twoi pejsaci rodacy w Europie?

  50. GW said

    Od wpisu nr 31 czekam(y) na pana Rysia…

    Ad. 49
    Cyt. „Jak możesz, debilu,, do jednego worka wrzucać przestępczość pospolitą i masowe mordy, jakich dokonywali twoi pejsaci rodacy w Europie?”

    To pan Rysio jest zymianinem, czy to tylko pomowienie?

    To jest uprawdopodobnione pomówienie. – admin

  51. JO said

    Ad.50. Cala Postawa Rysia jest Zydowska. Nie jest wazne wiec, czy Rysiu jest Genetycznym Zydem….

  52. JO said

    Ad.44. Kontrewolucja nie wymaga takich nakladow jak Rewolucja. Kontrewolujcja wymaga Ilosci Swietych Ksiezy I Rodzin Katolickich…

  53. Rysio said

    re 31/1 Bart_w – przyznam, że swego czasu sporo nad tym rozmyślałem.

    Rodzajów broni jest bardzo wiele, jest jej tyle samo ile jest rodzajów butów.

    A buty jak powszechnie wiadomo butom nie są równe.

    Tak naprawdę to mamy tylko dwa głowne rodzaje butów – te na salony i te do roboty.

    🙂

    Skoncentrujmy się zatem na broni roboczej to jest na broni militarno-bojowej.

    Tę możemy z grubsza podzielić na 3 rodzaje:

    1. broń palna bardzo bliskiego zasięgu odległość do 100m: 12 GA shotguns* – Benelli, Mosberg, Remington.

    * Co niektórzy mówią, że 12 GA ma zbyt duże kopnięcie – ale jak powiedział jeden profesjonalny afrykański myśliwy do swojego klienta – „Jak Afrykański byk będzie biegł aby cię wziąść na rogi i ukatrupić to uwierz mi, nawet największa broń trzymana w ręku wyda ci się wtedy małą dziecinną zabawką”.

    2. Semi-automatyczna broń na średnią odległość tj. około od 100 do 500 metrów.
    Kaliber 6.56 albo 7.62 ( znane w USA jako .223 Rem lub .308 Win).

    Króluje tutaj zdecydowanie ruski kałach bo jest najtańszy i rzeczywiście bardzo niezawodny.

    A także SIG (to też kałach, Szwajcarski. Też bardzo dobry, niezawodny, tyle że drogi.), AR15, AR10,M14/M1A, FAL, FN SCAR.

  54. Rysio said

    31/4.

    Jest jeszcze jedna broń (wielokalibrowa), która na pewno by się znalazła w mojej pierszej trójce.
    Broń wyśmienita, bardzo celna i bardzo droga tj. TUBB 2000


    A kim jest David Tubb (jak kto nie wie, to ma się dowiedzieć na zadanie domowe).

    🙂

    No i co tam nasz wojak Rysio, przeszkolony na Youtube, jeszcze znalazł ciekawego?


    Admin

  55. Rysio said

    No proszę – nie wiedziałem że Gajowego intersuje strzelanie z procy – gdybym wiedział to wcześniej bym to wrzucił.

    🙂

  56. Marucha said

    Re JO:
    Panie JO, widzę, że Bractwo powinno w Polsce zorganizować bojówki. Bo inaczej Polaków nie przekona się.

  57. JO said

    Ad. 55. to nie jest temat na Zarty badz kpiene Panie Gajowy. Prawoslawie organizuje Zycie Gospodarcze w Rosji. Muzeumanie organizuja Zycie Gospodarcze z Zydami wszedzie. Kosciol Katolicki Tradycyjny wydaje sie nam pozwalac bysmy Zyjac w Zyciu zorganizowanym w kolo zlotego Cielca znalezli „miejsce” na Zycie w Chrystusie. Tak sie nie da. Cos z tym faktem trzeba zroboic.

  58. Rysio said

    re 31/2

    3. Precyzyjna broń snajperska na daleką odległość 500-1500 metrów.

    Kaliber: 5.56/.223 Rem, 7.52/308 Win, 300 Win Mag, 338 Lapua, .50 BMG.

    AI, Barrett, Blaser , CZ, Sako, i cała reszta.

    Bardzo dużo ciekawych informacji jest na tej stronie.

    http://www.imfdb.org/wiki/Category:Sniper_Rifle

  59. Rysio said

    re 31/3. ” Rysiu …. co uzyjesz w konieczności?…….”

    I znowu wracamy do butów

    🙂

    No jakie robocze buty ma włożyć żołnierz Wermachtu, którego pakują do samolotu i mówią mu: albo cię zrzucimy w Rosji, w zimie pod Stalingradem albo na Saharze do gen. Rommla.

    Nas, jeżeli już złapie jakiś zbrojny konflikt (rozruchy, wojna domowa) to najprawdopodobniej jako cywili – a to znaczy, że na dodatkowe zaopatrzenie amunicji, na zrzuty spadochronowe nie ma co liczyć – będziemy mieć tylko tę którą mamy przy sobie (no i tę schowaną w skrytce).

    Bardzo dobre przykłady takiej właśnie walki bez zaopatrzenia – mamy z własnego polskiego podwórka – tj. powstanie/likwidacja Getta Warszawskiego w 1943 roku i Powstanie Warszawskie w 1944.

    A więc jaką bym chiał mieć broń walcząc w tych powstaniach?
    Jaką bym chciał mieć broń będąc w 1943 roku na Wołyniu?
    A jaką w 1994 roku w Rwandzie (taki czarny Wołyń).

    Po wielu analizach doszedłem do wniosku, że chciałbym wtedy w ręku mieć:

    1. na pierwszym miejscu broń kalibru 5.56 SIG 556 DMR

    2. na drugim miejscu broń kalibru 7.62 SCAR

    PS. A gdybym dostępu do takowej broni z górnej półki nie miał – to wtedy nie pogardziłbym bym nawet najbardziej zardzewiałym, rozklekotanym kałachem.

    🙂

  60. Rysio said

    re 50. „…….To jest uprawdopodobnione pomówienie. – admin……..”

    Przypuszczam, że Gajowy pisał to w stanie pomroczności jasnej.

    🙂

  61. Boydar said

    „… to nie jest temat na żarty …” (Pan JO – 57)

    Panie JO, Pan dobrze chce, ale Pan rozumuje dokładnie tak, jak oni chcą.
    Przygotowanie rewolucji, której Pan oczekuje, nie może się odbyć tak jak wszystkich innych. Bo te wszystkie inne były ‚ich’. I były przeciwko Bogu i ludziom.
    TA rewolucja, musi być zaprzeczeniem tamtych. Tak jak i jej cel ma być odwrotny.
    Pańskie „… Czemu Bractwo nie organizuje Naszego Życia w ramach tego co Mamy …” (32), jest wbrew pozorom najbliżej tego o czym teraz piszę. Ta rewolucja MUSI zostać przygotowana przez właśnie takie Bractwo. Nie wiem czy akurat TE, ale sens pozostaje. Ona musi dokonać się w naszych głowach. Jej efektem ma być zdecydowana postawa na każdą jedną okoliczność życiową – NIE DAJĘ DUPY (i nie czerpię z tego korzyści).
    Nikomu. Ani żydom, ani mafii, ani rządowi, ani sąsiadce, ani szefowi, ani przede wszystkim diabłu. Całą resztę przepisów zawiera 10 przykazań i nauki Pana Naszego Jezusa Chrystusa. Trzeba przestać się BAĆ i nie dawać dupy na każdym kroku. Nasze społeczeństwo stało się zbiorowiskiem katolickich alfonsów i prostytutek.
    Ktoś to ludziom musi wytłumaczyć. Może być i Bractwo, skoro rodzimych kapłanów nie staje.

  62. Rysio said

    re 51. „……… Cala Postawa Rysia jest Zydowska. Nie jest wazne wiec, czy Rysiu jest Genetycznym Zydem….”

    Naprawdę ?!

    A ilu to JO znasz żydów którzy by chcieli, tak jak Rysio, abyś w domu posiadał swojego własnego kałacha?

    To jedno niewiele wpływa na całokształt. – admin

  63. Rysio said

    Wpływa i to bardzo wiele!
    Wpływa w 99.99%.

    I niech Gajowy nie rżnie głupa.

  64. Marucha said

    Re 63:
    Panie Rysiu, niech Pan nam lepiej opowie, jak to kapitalistyczne przedsiębiorstwa w harmonijnej współpracy starają się za wszelką cenę zaspokoić potrzeby konsumentów. Jak bardzo cieszą się, gdy pojawia się konkurencja. Jak uczciwe, bezinteresowne i szlachetne są w swym dążeniu do.powszechnego szczęścia.

  65. przemądrzałe bydlę said

    @19 (Zerohero), @21 (Marucha)

    -Oczywiście, że sprawna organizacja narodowa, oparta na idei jest priorytetem (nigdzie tego nie podważałem). Jestem też pierwszy przeciwko ślepemu, spontanicznemu insurekcjonizmowi (za co na różnych forach, występując pod innymi nickami, nie raz zbierałem cięgi od „prawdziwych patriotów” przeciwstawiając powstania: wielkopolskie i śląskie kościuszkowskiemu, listopadowemu i styczniowemu). Ale to, ze broń może być źle użyta, lub nieużyta wcale (np. z powodu niezdarności) nie jest dla mnie żadnym wytłumaczeniem zakazu dostępności do niej.

    -Z tym przejmowaniem władzy za pomocą rewolty narodowej przeciw państwu też wcale nie jest tak do końca. Faszyści Mussoliniego przejęli władzę dlatego, że ruszyli uzbrojeni na Rzym i demoliberalna władza się przestraszyła (przejęli Włochy bez walki).
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Marsz_na_Rzym
    W Grecji być może mogłoby to być nawet łatwiejsze, biorąc pod uwagę wyniki sondażu, jaki tamtejsza władza przeprowadziła wśród policjantów (okazało się, że 65% z nich sympatyzuje z ZŚ). Podejrzewam, że w wojsku sympatia do ZŚ jest podobna (kto jak kto, ale mundurowi z reguły nie lubią bałaganu i podległości obcym ośrodkom).
    Oczywiście pozostaje kwestia „bratniej pomocy” ze strony UE/NATO, ale ta groźba wcale nie znika po przejęciu władzy w państwie za pomocą „marszu przez instytucje”.
    Broń nie jest żadnym gwarantem podmiotowości narodu, ale może być ostatnią deską ratunku na wypadek, gdyby wszelkie inne metody zawiodły. Z jakichś przecież powodów Żydzi w USA od kilkudziesięciu lat dostają sraczki z powodu powszechnego dostępu do broni w tym kraju.

  66. Rysio said

    re 64. Na to pytanie dało bardzo wyczerpującą odpowiedź moje ulubione żydzisko. Gdyby Gajowy go przeczytał to by doskonale o tym wiedział.

    Oczywiście, że kpitaliści nie lubią konkurencji, zwłaszcza tej z lepszym i tańszym produktem.

    Problem zaczyna się wtedy gdy potężna korporacja np. Coca-Cola przy pomocy rządu i państwa stara się wykończyć przeciętnego Franka Kowalskigo tylko za to, że wyprodukował smaczniejszą orężadę do której ludzie walą jak muchy do miodu.

    W wolno-rynkowym kapitliźmie państwo* powinno zwalczać nieuczciwą blokadę małej konkurencji przez gigantyczne korporacje i potentaty.

    * W momencie gdy państwo bierze sie za bizness (np. PRLowski monopol spirytusowy) to samo staje się takim potentatem.

    I nie dość, że blokuje wszelką konkurencję to jeszcze zabrania prywatnego pędzenie bimbru.

    😦

  67. Boydar said

    Ty wstrętny Rysiu kapitalisto, orange – oranż – oranżada !

  68. Rysio said

    Boydar – no co ja poradzę na to, że w moich stronach mówili orężada.

    🙂

  69. Ad. 11

    Od dłuższego czasu nie mam samochodu.

  70. Boydar said

    Paaaanie Rysiu, ja rozumiem, że prawdziwy kapitalista powinien umieć czytać książeczkę czekową, książkę telefoniczną i Main Kampf Misesa. Ale po co tak się od razu do tego przyznawać !

  71. Marucha said

    Re 68:
    „Orężada” to piękne słowo polszczyzny alternatywnej, obok: zemglić, entymologia, auktorament etc.

  72. Boydar said

    Panu Rysiowi do sztambucha.

    Nagranie profetyczne Anno Domini 1993, w rzeczywistości, około 10 lat starsze (info http://www.kabaretdlugi.pl/rkaw.htm , przypomniał – Zenobiusz).

  73. Boydar said

    Sztambuch, to taki kajecik, w którym przyzwoite panienki zapisywały sobie takie różne, jak im było smutno albo wesoło …
    A ten kalafior co oni go rozciągli na koniec, to akordeon; taka Yamaha do grania, tylko z napędem ręcznym.

  74. osoba prywatna said

    Ilekroć Rysio zaczyna mówić o broni, nasuwa mi się na myśl ten filmik:

  75. Marucha said

    W wolno-rynkowym kapitliźmie państwo powinno zwalczać nieuczciwą blokadę małej konkurencji przez gigantyczne korporacje i potentaty

    To Rysio widzi potrzebę istnienia państwa???
    To Rysio już nie twierdzi, że w „prawdziwym kapitalizmie” przedsiębiorstwa harmonijnie i altruistycznie pracują dla dobra konsumenta??

    Swoją drogą Rysiowe „państwo”, pozbawione jakichkolwiek dochodów, bez wojska, bez policji, bez sądów, świecące gołą dupą – na pewno będzie mogło „zwalczać”. Pchły na psie.

  76. Boydar said

    Jakim psie, Panie Gajowy, wkrótce hot dog zacznie być mrocznym przedmiotem pożądania !

  77. Marucha said

    Re 76:
    Zapomniałem się spytać – w stylu Rysia – kto będzie ustalał, co jest nieuczciwą blokadą, a co nie.

  78. Rysio said

    re 74. Osoba Prywatna – aleś zrobił reklamę zwolenikom kałacha.

    🙂

  79. Rysio said

    re 75. Chruszczow po powrocie z USA dostał kukurydzianego fioła, a Gajowy dostał państwoego fioła.

    🙂

    re 77. To Gajowy niech lepjej nam powie jak zmusić obecnych urzędników państwowych aby przestrzegali prawa? Bo jak na razie to bardzo wyraźnie widać, że mają je głęboko tam gdzie słońce nie dochodzi.

    PS. Ja zresztą jestem w 99% anarchistą – jak dla mnie – to złodziejskich urzędów państowych mogło by wcale nie być.

    No widzi Rysio. Chciałby, żeby mu państwo pilnowało wolnego rynku… a jest anarchistą.
    Taka logika rysiowa.
    Admin

  80. Rysio said

    re 70/71. Dlaczego się mnie czepiacie?

    Przecież ja łącznie 32 lata mieszkaam poza granicami Polski.

    Mimo to wiem po waszym zachowaniu, że moja polszczyzna jest wspaniała, fantastyczna, znakomita i świetna. Nie raz nie dwa, po jej przeczytaniu, gwałtownie dawaliście ujście swoim emocjom, wybuchaliście i eksplodawaliście.

    🙂

    ———————————————

    B eksploduj, eksplodujcie, eksplodujcież, eksplodujmy, eksplodujmyż, eksplodujże

    (+b) G eksplodująca, eksplodującą, eksplodujące, eksplodującego, eksplodującej, eksplodującemu, eksplodujący, eksplodujących, eksplodującym, eksplodującymi, nieeksplodująca, nieeksplodującą, nieeksplodujące, nieeksplodującego, nieeksplodującej, nieeksplodującemu, nieeksplodujący, nieeksplodujących, nieeksplodującym, nieeksplodującymi

    H eksplodowali, eksplodowaliby, eksplodowalibyście, eksplodowalibyśmy, eksplodowaliście, eksplodowaliśmy, eksplodował, eksplodowała, eksplodowałaby, eksplodowałabym, eksplodowałabyś, eksplodowałam, eksplodowałaś, eksplodowałby, eksplodowałbym, eksplodowałbyś, eksplodowałem, eksplodowałeś, eksplodowało, eksplodowałoby, eksplodowały, eksplodowałyby, eksplodowałybyście, eksplodowałybyśmy, eksplodowałyście, eksplodowałyśmy

    J eksplodują, eksploduje, eksplodujecie, eksplodujemy, eksplodujesz, eksploduję

    e eksplodowano

    (+b) j eksplodowania, eksplodowaniach, eksplodowaniami, eksplodowanie, eksplodowaniem, eksplodowaniom, eksplodowaniu, eksplodowań, nieeksplodowania, nieeksplodowaniach, nieeksplodowaniami, nieeksplodowanie, nieeksplodowaniem, nieeksplodowaniom, nieeksplodowaniu, nieeksplodowań

    ~ eksplodowawszy, eksplodując

  81. Fran SA said

    Ad.48
    Rysio
    Rysio mnie coraz bardziej fascynuje. Dech zapiera jego znajomosc historii XX wieku. I rozlegle horyzonty mysli i wiedzy.

    Bandydtyzm amerykanski morduje ludzi po calym swiecie. W historii naszej cywilizacji jest to najwiekszy i najokrutniejszy imperializm w dziejach nowozytnych, poniewaz atakuje glownie ludnosc cywilna!!!

    W Europie, za wymordowanie prawie 2-ch milionow Niemcow juz po kapitulacji, odpowiada Amerykanin Roosvelt;
    Za bombardowanie dywanowe Drezdna, i Hamburga oraz zakladow w gorach Harz odpowiadaja rozwniez biznesmeni amerykanscy (rodzina Busha)

    Naturalnie Rysio do swoich statystyk doliczyl sobie 6 milionow zydow z holokaustu. Raportu Czerwonego Krzyza nie czytal. A bylo ich chyba 3.

    Za Hiroszime i Nagasaki ( nikt nie pozwolil liczyc ofiar) odpowiada Amerykanin Truman.
    Prawda jest, ze i Chiny i rewolucja sowiecka pomordowala bardzo wielu cywilow.
    Ale, choc to zadne moralne tlumaczenie, robila to w swojej strefie geograficznej.

    AMerykanie morduja po calym swiecie
    A bolszewicka rewolucje w ostatniej chwili uratowaly amerykanskie mormony.
    Nalezy sie jeszcze zastanowic ( i poczytac) dlaczego rzad amerykanski tak chetnie pomagal w I-ej wojnie swiatowej. A i II-a wojna nie pogardzil.

    Balkany juz nigdy sie nie podzwigna z radosnej dzialanosci panow Holbrooka, Clintona i Cheneya. Nie podzwignie sie tez juz nigdy zbombardowany przez Clintona Sudan – tearaz bestialsko rozdarty..

    W Afganistanie nikt nie liczy pomordowanych cywilow, bo sprytni Amerykanie woza ze soba przenosne krematoria i pala zwloki natychmiast, zeby nikt nie wiedzial ile osob zginelo.

    W Wietnamie do tej pory rodza sie potworki po amerykanskim napalmie.
    Polowe ludnosci Kambodzy wymordowano przy dzielnej pomocy Jankesow. Zwalanie na Pol Pota niewiele sie przyda, bo mial niekonczaca sie pomoc z USA.
    A i dziwnym zrzadzeniem losu niegdy nie stanal przed sadem.
    General Pol Pota zas, Hun Sen od wielu lat rzadzi twarda reka w Kambodzy..
    Nawet nie jest Khmerem.
    To co wyprawiali Amerykanie z ONZ – u w Kambodzy jest poza wszelkim ludzkim wyobrazeniem. Wtedy jeszcze nie bylo internetu. Ale juz w Iraku wiadomo, ze wymordowano ponad milion dzieci. Amerykanie zamorzyli glodem pol miliona dzieci w Iraku w czasie 10 letnich sankcji.
    Falludza zostala zniszczona, a w Iraku rodza sie potworki. Muzea zrabowane.
    Ja juz nie bede powtarzac o radosnej dzialanosci Reagana w Nikaragui, i awantur i morderstw na Haiti czy w Kolumbii.
    Jakiej cholery szukali Jankesi na Filipinach i w Indonezji?
    Jakim prawem morduja ludnosc cywilna na swiecie i uzywaja depleted uranium i napalm przeciwko dzieciom i kobietom??

    Nie wszystkie morderstwa mozna przypisywac Stalinowi.
    Za wymordowanie prawie dwoch milionow cywilnych Niemcow, zbombardowanie Drezdna i Hamburga odpowiada niejaki pan Roosvelt.
    Za Hiroszime i Nagasaki – inny Amerykanin pan Truman.

    Nawet Rysio powinien umiec liczyc do 20-u.
    Pierwsza wojna swiatowa trwala 4 lata. Druga – 6. ( w Polsce) Rewolucja 4 lata.
    Zarowno w pierwszej, jak i drugiej wojnie swiatowej radosnie towarzyszyla mordercom armia USA.
    Podobnie i w rewolucji sowieckiej.

    Wojna w Afganistanie trwa juz ponad 12 lat! W Iraku 10. Pakistan jest regularnie bombardowany dronami. Podobnie Jemen, Somalia, Sudan.

    Moze Rysio slyszal ilu cywilow wymordowaly amerykanskie bombowce w Etiopii?
    Zdaje sie, ze Rysia szerokie horyzonty nie siegaja az tak daleko. Czy Rysio wie, gdzie lezy Etiopia? Wielu Amerykaniw nie ma pojecia.
    Bo Rysio jest zajety odmiana koniugacji. W przerwach miedzy ogladaniem Winnetou i czytaniem Misesa przepowiada sobie lekcje z gramatyki, zeby zablysnac na blogach intelektem.

    Kto jest najwiekszym zagrozeniem na swiecie?
    http://whatreallyhappened.com/WRHARTICLES/dangertopeace.php

    Amerykanin Holbrook i w Jugoslawii:

    http://www.globalresearch.ca/index.php?context=va&aid=22419

    Nnie wolno liczyc trupow:

    http://www.federaljack.com/?p=91743

  82. Fran SA said

    Ad.74
    Osoba prywatna
    A mnie te wszystkie bojowniki z bronia w reku walczace bardzo dzielnie i z ogromnym zapalem, przypominaja ballade Bulata Okudzawy o takim jednym zapalencu: zolnierzyku – zgola nie olowianym, co go skleroza zgubila – bo zapomnial z czego byl zrobiony.

    Papierowy zolnierz:

  83. Rysio said

    Gajowy pewnie też Okudżawę lubi….

  84. bart_w said

    Wszyscy lubia Okudzawe.

    Nie zrozumielismy sie troche. Nie chodzi mi o powstania, rebelie, tylko o natychmiastowa koniecznosc obrony domostwa. Takze moge sobie wyobrazic zbiorowa obrone dzielnicy mieszkalnej przed rozszalala uzbrojona dzicza poszukujaca dobr rabunkowych (ale chyba w USA takiej solidarnosci na dzien dzisiejszy nie uswiadczysz, a gdy ludziska przejrza na oczy, bedzie za pozno.

    Wiec tak. Na szkoleniu ccw uczono nas poslugiwac sie bronia krotka. Przy czym nacisk kladziono, zeby nie lekcewazyc tej malej fasolki kalobru 22 LR. To jest mala, ale zdradliwa bestia i robi duzo szkody.

    Osobiscie uwazam, ze bron krotka, mimo ze poreczna, szybka i wygodna, ma dwa konce. Po pierwsze szansa przypadkowego samopostrzelenia jest o wiele wieksza, niz w przypadku broni dlugiej. Nastepny problem (przypominam, ze chodzi mi w tej chwili tylko o obrone osobista), polega na sile przebicia i dalekonosnosci. Chcac postrzelic napastnika, mozemy niechcacy zrobic krzywde dziadkowi, co sobie kilometr dalej przed domem siedzi w fotelu i czyta gazete. Po trzecie, jako niezawodowcom, moze nam sie nieco trzasc reka, a kazde drgniecie krotkiej lufy to dosc powazna niedokladnosc, w zaleznosci od dystansu oczywiscie. Wprawdzie napastnik takze najprawdopodobniej nie jest mistrzem strzelania, ale on dziala z planem, a my z zaskoczenia. Jedynie on moze byc zaskoczony nasza determinacja do obrony.

    Tak wiec do celu obrony siebie, rodziny i majatku mam uniwersalnego remingtona pump action, 12 ga x 3,5 cala, z tym, ze lufa jest wymienna i aktualnie maszyna wyposazona jest w krotka lufe na slugi, czyli po polsku o ile sie nie myle, breneki. Naboje zawieraja standartowo srut olowiany bird nr 5 albo 6, zeby nie za bardzo uszkodzic gipsowa sciane domu. Na podoredziu trzymam tez kilka sztuk stalowego buckshota. Taki ladunek jak trafi to zatrzymuje, a jak nie trafi (co jest raczej malo prawdopodobne, bo dzieki krotkiej lufie rozrzut jest spory), to poleci ze sto metrow i spokojnie spadnie na trawe. Takze szeryf patrzy na bron srutowa z wieksza sympatia, niz na pistolet.

    Bron krotka u mnie sluzy do strzelania do tarczy, choc w razie koniecznosci nie wykluczam, ze moglbym nia sie posluzyc.

    Inne rodzaje tego typu sprzetu, aczkolwiek w pelni sprawne, pelnia u mnie role eksponatow kolekcjonerskich, choc nie mowie, ze nigdy nie uzywam na strzelnicy, bo inaczej skad bym wiedzial, ze sprawne?

    Oprocz ar15, ktory mial byc inwestycja, ale gdy przyszlo do odsprzedazy, to latorosl (dorosla) podniosla taki protest, ze musialem zostawic.

    Najnowszy nabytek to m6 waltera na licencji HK. Na sto metrow zadna radocha, bo wszystkie dziury w czarnym, nawet u mnie, starego i polslepego.

    Zabawki w rodzaju snajperskiego taktycznego LR jak na filmie pare wpisow powyzej, albo maszyny .50, czy nawet zwykla ruska SVD, pozostaja w sferze marzen.

    W tym biznesie najwazniejsza jest rozwaga i wlasciwe odruchy, zeby nie narobic klopotu sobie i innym. Za kazdym razem gdy nabywam kolejny eksponat, zycze sobie, zebym nigdy nie musial uzywac go zgodnie z przeznaczeniem.

    Pacyfisci z prawdziwego zdarzenia powiadaja, jesli chcesz pokoju, gotuj sie do wojny.

    Zeby nie bylo watpliwosci, to wszystko jest legalne, a niesmiale proby ograniczenia tego sportu przez lokalne wladze zakonczyly sie w sposob nieoczekiwany. Ale o tym kiedy indziej. Napisze kiedys mianowicie, jak kupowałem Żonie mustanga. Znaczy sie kolta mustanga, a byl wlasnie pierwszy dzien, w ktorym obowiazywalo prawo Brady’ego.

    Rysiu, ja tego twojego ulubionego Mojzesa, czy jak mu tam, nie nie znam i czytam, bo nie mam czasu i w ogole ekonomia to nie jest to moja dziedzina ekspertyzy. Ale w sprawach pukawek moge gadac dlugo i sie nie powtarzac.

    I zapraszam na strzelnice.

  85. Fran SA said

    Ad.83
    Rysio
    Pan Bart niesmialo daje Rysiowi do zrozumienia, zeby Rysio ogladnal jeszcze raz film (Rysio czyta tylko jedna ksiazke), w ktorym pokazano ostatnie chwile Winnetou, ktoremu nie pomogla jego niezwodna srebrna rusznica. I to mimo tego, ze Winnetou bardzo dobrze umial obchodzic sie z bronia.

  86. bart_w said

    Panie Fran, chodzi mi o to, ze najgrozniejsza bronia jest czlowieczy umysl. Te rury, co robia duzo halasu i szkody, to tylko narzedzia. Pila lancuchowa w rekach idioty to o wiele gorsze narzedzie kataklizmu niz chocby najszybciej strzelajacy karabin w rekach czlowieka, ktory wie, co robi. Bez tego palca, co pociagnie za spust najlepsza rusznica jest calkowicie bezuzyteczna. A z kolei bez decyzji umyslu palec nie pociagnie za spust. U wiekszosci szlachetnych ludzi nawet wobec najgorszego bandziora zawsze jest ta chwila zwatpienia przed wydaniem komendy do palca na spuscie i tu jest kawalek bandyckiej przewagi. Dlatego trzeba umiec na chwile krytyczna zapomniec o skrupulach. I to jest sedno samoobrony przed zlymi ludzmi, sprzet, choc wazny, jest tylko uzupelnieniem, choc niezbednym.

    I teraz dochodzi kwestia podejscia do broni na codzien. Bron to dosc zlozony kawalek ekwipunku. Ma sprezyny, zapadki, rury, bolce, rygle, i to wszystko trzeba utrzymywac w idealnej kondycji, a rownoczesnie nie dac sie zniewolic martwemu przedmiotowi (vide film Full Metal Jacket). Z jednej strony to unikalny i wspanialy produkt ludzkiego geniuszu, z drugiej, przeznaczenie jego to zniszczenie, chocby i w dobrej intencji. I niuans tkwiacy w tej pozornej sprzecznosci jest doskonalym materialem dla demagogow do szerzenia hoplofobii wsrod ludnosci. Pan Rysio zwykle zaczyna mowic o idei dostepu do broni ciekawie i logicznie, prosze zauwazyc, jaka rzeczowa choc zwiezla analize rodzajow rozmaitego sprzetu przedstawil kilka wpisow wzwyz, ale potem przewaznie daje sie wciagnac w snucie karkolomnych wnioskow i potem kto zyw, smieje sie w kulak (nie dostrzegajac, ze sam z siebie sie smieje).

    Reasumujac – najpierw czlowiecza psychika, potem zdolnosci motoryczne czlowieka, a na koncu systemu rura z nabojem w srodku.

    Nie odwrotnie.

    Zaproszenie na strzelnice, a potem (!) stejki i dobre piwo, wciaz w mocy.

  87. Rysio said

    re 86. „…………Panie Fran, chodzi mi o to, ze najgrozniejsza bronia jest czlowieczy umysl………..”.

    Używał go (tj umysłu) do polowania już człowiek jaskiniowy.

    Wystarczy że pomyślał trochę i popatrzył na tura, dzika, niedźwiedzia, i inną leśną rogaciznę i nierogaciznę – a po chwili cała ta zwierzyna padała gęstym trupem.

    🙂 🙂 🙂

  88. Rysio said

  89. Rysio said

    „………Rysio zwykle zaczyna mowic o idei dostepu do broni ciekawie i logicznie, prosze zauwazyc, jaka rzeczowa choc zwiezla analize rodzajow rozmaitego sprzetu przedstawil kilka wpisow wzwyz, ale potem przewaznie daje sie wciagnac w snucie karkolomnych wnioskow i potem kto zyw, smieje sie w kulak (nie dostrzegajac, ze sam z siebie sie smieje)……….”

    Bart_w – ja się tym wcale nie przejmuję, bo już wiele, wiele lat temu zauważyłem, że gadanie na temat broni ( z osobnikami, którzy jej nigdy, przez całe swoje nędzne niewolnicze życie na własność nie posiadali) żywcem przypomina rozmowy gówniarzy o seksie*.

    🙂

    * gówniarzy , którzy nigdy z Bronią nie spali.

  90. Rysio said

    „…… Panie Fran, chodzi mi o to, ze najgrozniejsza bronia jest czlowieczy umysl. ………….”

    Ej czyżby?

    🙂

  91. Rysio said

    Ten mały zawodnik z kałachem – przekonał całą grupę murzynów do swojej racji – intelektualnie.

    🙂 🙂 🙂

  92. Marucha said

    Re 86, 89:
    P. Rysio może i ciekawie pisze o broni, natomiast na ogół bez sensu o jej możliwych zastosowaniach.

  93. Rysio said

    A moje arcy-ciekawe pisanie o ekonomii to pryszcz?

    😦

    Pryszcz. – admin

  94. Re” 92 Marucha…
    No i dzieki „rysiom” i „ptysiom” mamy u siebie tez swego rodzaj Winetu w wersji nowoczesniejszej i nazywa sie „VINETA”…placona z gory…przed wjazdem…
    ====================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

    P.S. Do czego takie filmy doprowadzaja??? Ano do robienia kasy na tych, ktorzy nie ogladali…a jak ogladali, to nie zrozumieli…:)))

  95. Zerohero said

    @Przemądrzałe Bydle

    Miło poczytać opinii człowieka, który uzasadnia swoje twierdzenia. Historia jest wspaniałą nauczycielką.

    @Rysio

    Rysio ekscytuje się bronią palną jako remedium na zapędy rządu, ale nigdy nic nie wspominał o taktyce jej użycia. Mam wniokować stąd, że Rysio jest szaleńcem, który pójdzie na armie rządową w pojedynkę czy też Rysio jest agentem, który chce sprowokować naiwnych straceńców?

    A może jednak Rysio ma pewne przemyślenia nt. walki zespołowej, np. w sile 20 ludzi? A to w takim razie pytanie jak oni mają się skrzyknąć. SMS, mail….he he. A może radio? Jeśl tak, to jakie, jak uniknąć podłuchu?

    Bandę onanistów od broni palnej jeden dron rozwali z powietrza zanim go usłyszą. Ceny dronów spadają. To jest do obejścia, ale dla ludzi z MÓZGIEM, np. rozważających ubranie minimalizujące ślad termiczny.

    No, ale takie ubranie jest „nudne”. Kto by się tym przejmował, nie?

    a 10 km umiesz Rysio przebiec, rzekę przepłynąć, krwotok zatrzymać?

    ….bo na razie pitolisz jak rajdowiec, który w całej technice jazdy skoncentrował się na pedale gazu.

  96. Rysio said

    re 93.

    A już się martwiłem, że Gajowy stracił poczucie humoru.

    🙂

    PS. Chociaż kto wie, może blog Gajowego jakimś tam cudem przetrwa wieki i za 3000 lat uznają Rysia za Homera XXI wieku.

  97. Rysio said

    re 95. Jaka tam walka, żeby walczyć to trzeba mieć czym.
    Niewolnik polski jest już od wielu lat całkowicie rozbrojony.

    „………a 10 km umiesz Rysio przebiec, rzekę przepłynąć……..”

    Ja będę walczył statecznir, pozycyjnie na barykadzie.

    🙂

    PS. A od biegania mamy tutaj maratończyków, a od pływania pływaków.

    Jasne. Wezmą bojowca Rysia na plecy i wyratują. – admin

  98. bart_w said

    Rysiu, czytaj i cytuj calosciowo, a nie wyrywaj z kontekstu. To co robisz to manipulacja wlasciwa wspolczesnym demagogom.

    Bylo albowiem tez tak:

    „I to jest sedno samoobrony przed zlymi ludzmi, sprzet, choc wazny, jest tylko uzupelnieniem, choc niezbednym.”

    Moze nie?

    To samo rzecz jasna dotyczy zwierzyny lownej.

    Czlowieki pierwotne polowaly na dynozałrusy i inne machmuty za pomocą maczugów i atlatli.

    Panie Gajowy, wlasnie dlatego, ze Rysio nie pisze o zastosowaniu, chcialem go troche pociagnac za klawiature w tej materii.

    A z wladzami walczy sie zupelnie inaczej niz przy pomocy strzelajacych maszynek do zabijania. Zreszta, w stanie Kolorado za zestrzelenie drona dostaje sie nagrode od stanu.

  99. Rysio said

    „………..A z wladzami walczy sie zupelnie inaczej niz przy pomocy strzelajacych maszynek do zabijania……”

    No to nie całkiem tak.

    http://www.imdb.com/title/tt0120472/

  100. Rysio said

    „………..Rysiu, czytaj i cytuj calosciowo, a nie wyrywaj z kontekstu………….”

    Nie mam aż tyle wolnego czasu – musiałbym siedzieć od na blogu Gajowego godzinami od rana do wieczora.

  101. Rysio said

    O tu macie film o WACO Texas.

    Jak będziecie oglądać to zwróćcie uwagę na sytuację w 56 minucie i 42 secundzie.

    SS-maanom z ATF zabrakło amunicji – wtedy Wacowcy mogli ich wszystkich wziąść do niewoli.

    Po czym wyłożyć trupy kilku dzieciaków i rozwalić na oczach kamer kilku najaktywniejszych umundurowanych bandziorów.

    Zresztą ci z ATF mieli to szczęście, że zaatakowali religinych fanatyków a nie zmilitarnych religijnych fanatyków*, którzy to – gdyby ATF tak mieli wyłożonych na patelni – to za nic w świecie nie pozwolili by im bezkarnie, tak bez problemu odejść**.

    * W Teksasie na głowę przypada średnio cztery sztuki broni, w WACO wypadało ich tylko po 3 sztuki na głowę – tak że byli oni uzbrojeni słabiej niż przeciętny Teksańczyk.

    ** Pełno jest literatury jakie taktyczne błędy popełnili obrońcy Waco.

  102. Santa Claus said

    Chyba najlepszy tekst jaki kiedykolwiek czytałem na temat.

    Jednak nie do pojęcia dla niektórych, więc wymyślają bzdurne kontrargumenty i dzielą włos na cztery.

  103. bart_w said

    Bardzo bym nie chcial wypowiadac sie na temat WACO.

    Wszyscy bowiem w tej materii gmatwaja i nie wiadomo, jaka jest prawda.
    Pytan duzo, watpliwosci jeszcze wiecej i im wiecej odpowiedzi, tym wiecej galimatiasu.

    Prawdy sie na pewno nie dowiemy.

  104. Fran SA said

    Rysio twierdzi, ze to dobrze jak wszyscy maja dostep do broni:

    http://presstv.com/detail/2014/01/18/346261/4yearold-girl-killed-cousin-in-detroit/

  105. Fran SA said

    Ad.Rysio
    A jeszcze lepiej, gdy sie ma bron do obrony przed … rodzina.

    http://wakeupfromyourslumber.com/news/utah-police-officer-34-shoots-dead-his-wife-2-children-and-mother-law-committing-suicide

  106. osoba prywatna said

    Re 78
    Tu nie chodzi o reklamę kałacha.
    Uściślę, bo Rysiu widocznie nie zrozumiałeś.
    Dosłownie jak widzę tę strzelającą małpkę, aby wywołać tylko hałas,
    tak identycznie postrzegam Ciebie Ryszardzie udającego wojownika którego nikt
    nie jest w stanie zaskoczyć i ująć tylko dlatego, że jest posiadaczem broni.
    🙂

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: