Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Anzelm o Struktura muzyki
    Anzelm o Między prawdą, mitem, ideologi…
    prostopopolsku o Zatrzymanym w Mariupolu Chorwa…
    bryś o Zatrzymanym w Mariupolu Chorwa…
    bronek o Filozoficzny wymiar Specjalnej…
    Jack Ravenno o Wolne tematy (59 – …
    prostopopolsku o Struktura muzyki
    Jack Ravenno o Zatrzymanym w Mariupolu Chorwa…
    Wojtek. o Policja twierdzi, że „wracają…
    rzeczpospolitapolska o Struktura muzyki
    AlexSailor o Rosjanie Południowi, nie …
    revers o Gotowana na twardo globalistyc…
    zagobasum o Zatrzymanym w Mariupolu Chorwa…
    AlexSailor o Rosjanie Południowi, nie …
    AlexSailor o Zatrzymanym w Mariupolu Chorwa…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 616 obserwujących.

Doktryny polityczne

Posted by Marucha w dniu 2014-02-03 (Poniedziałek)

Zdecydowana większość autorów różnych osi i skal doktryn politycznych kieruje się błędną przesłanką jakoby wszystkie idee tworzono w pełni uczciwie, jakoby nie zawierały one w sobie drugiego, ani trzeciego dna. Na szczęście jednak główny rozwój różnych idei przypadł na XIX wiek, dzisiaj zatem możemy z perspektywy czasu ocenić obiektywnie je wszystkie, jak i również ich twórców.

Jeden artykuł to niestety zbyt mało, aby opisywać większość doktryn politycznych, ich historię, jak i zagłębiać się w życiorysy ludzi, którzy za nimi stali. Uważam jednak za konieczność obalenie kilku twierdzeń, a posłużę się w tym celu paroma grafikami.

Pierwsze co rzuca się szczególnie w oczy to brak jakichkolwiek szeroko pojętej “trzeciej drogi”. Zakładanie, iż gospodarka ogranicza się tylko i wyłącznie do dwóch sposobów postępowania z nią – ingerować, oraz nie ingerować, jest przedstawieniem sytuacji w sposób aż nazbyt fałszywy. Prostota kryjąca się za tym twierdzeniem wprowadziła w błąd już wiele osób. Jest to tak powszechnie przyjęte, iż dochodzi do sytuacji w której… zaprzecza się istnieniu jakiejkolwiek innej drogi poza liberalnym i socjalistycznym podejściem do gospodarki państwa! Opis “konserwatywnego” podejścia do gospodarki nie różni się prawie niczym od tego liberalnego. Nie istnieje zatem żadna idea narodowa, dystrybucjonizm, czy też agraryzm. Prostota jest dobra tylko tak długo, jak nie wprowadza w błąd. To z kolei wprowadza w błąd aż nazbyt bardzo.

Kliknij, aby powiększyć.

Tutaj mamy do czynienia z zestawieniem, które wprowadza zdecydowanie więcej pojęć, co nie czyni jednak go bardziej poprawnym. Nie widzimy na przykład monarchizmu, lecz widoczny jest republikanizm. Przedstawienie jednego bez jakiegokolwiek ukazania drugiego mija się w ogóle z celem. Ponad to narodowa demokracja jest niebezpiecznie blisko minarchizmu, co z kolei jest kompletną aberracją umysłową. Minarchizm to nurt wolnościowy, jedna ze skrajniejszych form liberalizmu, z kolei narodowa demokracja odrzuca większość fałszywych twierdzeń liberalnych i kapitalistycznych na rzecz pewnych form dystrybucjonizmu, chrześcijańskiego korporacjonizmu, solidaryzmu i społecznej nauki kościoła. Na pierwszy rzut oka widać już od razu, że koncept był całościowo libertariański – skrajne odchylenie się od form lewicowego anarchizmu, dziwne umiejscowienie faszyzmu, brak podstawowych ideologii nacjonalistycznych, a lewicy wrzucenie “do jednego wora” na chybił trafił.

Polityczna podkowa

Najciekawsze zostawiłem na koniec. Pierwsze pytanie, które ciśnie się na usta brzmi: co takiego chciał ukryć autor? Czemu nie pociągnięto tego do końca, co kryje się na tym pustym polu? Odpowiedź na to pytanie byłaby prosta gdyby miast “centrum” umieszczono tam nacjonalizm. Wtedy jego przeciwieństwem stałby się anarchizm, a zatem wszystko byłoby w pełni oczywiste. Z grafiki nie dowiadujemy się jednak czy skrajną prawicą jest libertarianizm lub anarchokapitalizm, czy może też nacjonalizm. Autor być może nie znał odpowiedzi na to pytanie, wygląda to jednak tak, jakby był najbliższy prawdy i ją po prostu sprytnie zatuszował.

Szukałem długo, lecz nie znajdywałem niczego co mogłoby mnie usatysfakcjonować choćby odrobinę. Skrajna naiwność cechowała większość wykresów. Często poglądy autora aż wylewały się z ekranu, dokładnie widać było co przesuwano i kosztem czego innego. Analizy przedstawiane tam były godne co najwyżej licealnej dyskusji na WOSie, a nie poważnego podejścia do tematu. Chciałbym zatem przedstawić własną koncepcję:

Kliknij, aby powiększyć.

Chciałbym podtrzymać przez chwilę tradycyjny podział na przeciwstawne sobie wizje świata wolnościowej prawicy i interwencjonistycznej lewicy. Obie te idee mają zatem swoje tradycyjne formy oddalone w pełni od siebie pod większością względów, jednak każde odchylenie na jedną bądź na drugą stronę sprawia, iż ich wizje przybliżają się do siebie. Przyjmują inne nazwy, inne sposoby, lecz dążą do podobnego sobie projektu. Tak więc tworzą się przeciwstawne sobie nurty braku państwa – anarchizmu, jak i państwa silnego – nacjonalizmu.

Kliknij, aby powiększyć.

Przyjrzyjmy się zatem temu z bliska. Wbrew pozorom prawicowa i lewicowa strona nacjonalizmu mają się ku sobie. O ile prawica odwołuje się często do Boga i katolickiej nauki społecznej, oraz bliższy jest jej dystrybucjonizm i korporacjonizm, tak lewica o wiele częściej zdaje się być pod tym względem w pełni ateistyczna. Pierwszy rodzaj idei narodowej reprezentował więc Roman Dmowski, Antonio de Oliveira Salazar czy Piotr Stołypin i jego synowie, z kolei jej lewa część miała takich przywódców jak Hugo Chavez. Idee te wydają się więc być kompletnie ze sobą sprzeczne, lecz różnymi drogami dążą do stworzenia silnego państwa (nie oznacza jednak państwa totalitarnego ani policyjnego, czy braku swobód obywatelskich jak sugerują to niektórzy). Widzimy też więc na powyższym zestawieniu, iż w podobnej sytuacji znajdują się idee ograniczające istnienie państwa. Co ciekawe, tego typu wykres zakłada istnienie aż dwóch rodzajów “skrajnej prawicy” i “skrajnej lewicy”, a nie tylko jednego. Obie te skrajności są od siebie równie oddalone co najczystsza forma socjalizmu i liberalizmu.

Wiele osób może poczuć się wstrząśniętych takim przedstawieniem sprawy. Sądzę jednak, iż najlepszym kryterium jest właśnie ograniczanie roli państwa, bądź też jego roli podkreślanie i poszerzenie. Bliskość pewnych teoretycznie ze sobą konkurujących idei ma jednak swoje określone podstawy.

Sam wykres nie jest jednak bardzo kontrowersyjny, a jest taka druga teoria, którą chciałem nim przedstawić. Pozostawię ją jednak wyobraźni czytelników i napiszę tylko, że górna połowa wykresu symbolizuje talmudyczny sposób myślenia i postępowania. Nie przypadkiem jest tutaj wspólna narodowość, oraz sponsorzy tak przeciwstawnych sobie autorów jak Mises i Rothbard, a Marks, Engels i Lenin.

Z kolei dolna część wykresu przybliża nas do autorów chrześcijańskich i ich wizji państw silnych, lecz postępujących zgodnie z ogólnie pojętym solidaryzmem, pojmujących swobody i wolności obywatelskie na całkowicie odmienny liberalizmowi sposób. Widać też zatem kto lepiej odnajduje się tam, gdzie państwo kara wyzyskiwaczy i oszustów, a opiera się na realnym pieniądzu i szanuje narody, a gdzie ludzie są bez większego znaczenia, traktuje się ich niczym bydło, a wszystko na świecie (włącznie z ludzkim życiem) przelicza się na złoto. Podobieństwa widać u rzekomo wrogich sobie ideologów aż nadto.

Aby nie być gołosłownym, podam przykład: polscy liberałowie są za całkowitą legalizacją wszystkich rodzajów narkotyków, nie są jednak w tej opinii osamotnieni. Ogromną kampanię za legalizacją marihuany w obu Amerykach rozpoczął nie kto inny, a autor “planu Balcerowicza”, oczywiście bardzo propolski człowiek i “filantrop” George Soros. Cieszy mnie zatem bardzo fakt, że liberałowie znaleźli sobie tak potężnego i bogatego sojusznika, kata lat 20-tych uprzedniego wieku. Stojąca za nim Nowa Lewica, stworzone przez niego Fundacja Batorego czy Amnesty International, oraz sponsorowane przez niego światowe feministki, organizacje gejowskie i koncerny aborcyjne na pewno wkrótce dołączą się do tej walki o “wolność naszą i waszą”. A jak wiadomo, środowiska te mają do siebie, iż daje się im palec, a biorą całą rękę. Tylko dzięki temu w Polsce działa obecnie pedofilska organizacja “Ponton”.

Panowie liberałowie, nie jesteście więc osamotnieni w walce o ćpanie, stoją za waszymi pomysłami Ci sami ludzie, którzy całe ich życie utrzymywali Misesa i Rothbarda. Mijają lata, a jak widać nic się nie zmienia. Tak jak PiS walczy z PO, tak liberałowie walczą z całym światem, tylko nie z największymi wrogami naszej cywilizacji stosując się do ich chorych zaleceń. Tak też całemu światu nie przeszkadzają skrajnie zdegenerowane i zdemoralizowane środowiska, a celem numer jeden jest “faszyzm”, czyli wizja świata w którym zgraja psychopatów nie miałaby już nic więcej do powiedzenia i nie mogłaby bezkarnie okradać, inwigilować, czy zabijać milionów z nas. Widać więc jakie skrajności są komu na rękę i czemu zwalcza się jednych kosztem drugich.

Robert Grunholz
http://rgrunholz.wordpress.com

Komentarzy 17 do “Doktryny polityczne”

  1. NC said

    Diagramy autortwa p. Grunholza nadają się co najwyżej jako materiał na licealną dyskusję na WOSie, ze względu na zasadniczy bląd (manupulację?): Otóż przeciwieństwem Anarchizmu nie jest bynajmniej Nacjonalizm, ale Totalitarianizm.

  2. robertgrunholz said

    Ad.1

    Totalitaryzm to zbyt szerokie pojęcie. Nacjonalizm sam w sobie stawia naród i państwo jako wartości najwyższe (w większości przypadków jednak zaraz za Bogiem) i bez względu na swoje różne odmiany, w porównaniu do reszty idei stawia je najwyżej. Pewne jego odmiany mają cechy totalitarne i autorytarne. O ile nacjonalizm da się na pewne sposoby wyodrębnić, o tyle w przypadku totalitaryzmu nie jest to możliwe i nie jest to pojęcie z zakresu socjalizmu, liberalizmu, czy anarchizmu. Musiałbym wtedy zamienić ideologie na konkretne typy rządów, a nie to było moim zamiarem. Nacjonalizm to wizja całościowa, totalitaryzm jest jedynie sposobem podejścia do niewielkiej części zagadnienia.

  3. NC said

    Zwolna wprowadzany w życie projekt rządu światowego utworzy system totalitarny, ale z pewnością nie nacjonalistyczny. Podobnie totalitarnym systemem był Związek Sowiecki, ale nie nacjonalistycznym, bo narodu sowieckiego przecież nie było.

  4. Krzysztof P said

    Mnie tam zadne wykresy i rozważania teoretyczne nie intersuja.
    Jako człowiek prosty / w swojej psychice / skłaniam sie ku Nacjonalizmowi Chrześcijańsko Narodowemu !

    BÓG na samprzód, pózniej Ojczyna, później Rodzina. Chce byc W O L N Y i mieć MOC pokonania nieprzyjaciół TYCH 3 Kanonów !
    Jestem za silnymi Rzadami w obronie TYCH wymienionych wartości. Wszystkie inne ” izmy ” to betka…da się obyć bez nich?.
    Tak jak niepotrzebne mi do życia chociażby telewizory, samochody czy szybkie łodzie motorowe? Potrzebna mi wolna przestrzeń wokoło, czyste powietrze, woda, żywność – a nie potrzebna jest mi ” moda ” czy telefonia komórkowa? Potrzeba mi harmonii PRZYRODY i Człowieka, a nie potrzebne mi są zaklady produkcyjne / 1001 drobiazgow watpliwej jakości /. Potrzebne mi są dobre zaklady rzemieślnicze z tradycja Rodzinną / szefcy, krawcy, piekarze, rolnicy, lesnicy etc/.! Potrzebna jest mi codzienna Msza Świeta / Trydencka / coby nie zatracić BUSOLI postepowania w tym złożonym Świecie?. Potrzebne jest mi uśmiech zadowolonego ze swojego dzieciństwa polskiego DZIECKA !!

    Nie chcę o Panie byś była wielka od morza do morza, bys panowała jako przedmurze BOGA, Chcę tylko Twojej Chwały, byś była ODBICIEM Ojczyny w Niebiosach ! Amen

  5. Ad.3

    Dlatego właśnie piszę, że nacjonalizm nie musi oznaczać wcale totalitaryzmu. Z kolei Rząd Światowy to oczywiście projekt świata totalitarnego – więc gdzie jego miejsce na chrześcijańskiej części wykresu? Tym bardziej, iż jest to projekt internacjonalny, a zatem bliższy strony Nowej Lewicy.

  6. RomanK said

    Panie Robercie..ciekawie pan mysli.
    Musi pan pamietac,ze doktryn politycznych mamy zatrzesienie i o wiele wiecej niz pan sklasyfikowal pierwszym diagramem.
    Powstawaly one w przeciagu historii i probowaly opisac idealniejszy porzadek niz zastany. Pan tez to usiluje robic i dobrze.
    Niech pan wyjdzie od definicji ..co to jest wg pana doktryna polityczna..jak to definiowalo,robilo wielu innych- badz pozostanie przy klasycznej.KTora musowo piszac dla Polakow musi pan napisac i opatrzyc komentarzem:-)
    Kazda doktryna polityczna zaklada pewne pryncypia, na jakich chce oprzec swoj model spoleczenstwa uporzadkowanego politycznie , gospodarczo i swiatopogladowo.
    To narzuci panu a priori i kierunek budowanego modelu i jego ksztalt.
    Nie ma gorszych i lepszych doktryn politycznych..one poprostu sa…takie jakimi je wymyslono i stworzono…te najbardziej znane probowano wprowadzac w zycie ze skutkami ….jak pan widzi…:-)))) Jedne pasuja jednym drugie drugim…sprawdza sie je w praniu:-)
    Korygowano..przebudowywano..probuje sie nowych modeli na tych samych pryncypiach…
    Bo wszystko zalezy od tego- co pan za nie przyjmie..co pan uwaza dane spoleczenstwo ceni i potrzebuje najbardziej…
    Niech pan wystrzega sie jednak intelektualanego oszustwa..bo jesli rownosc to nie roznorodnosc… bo zacznie sie kickac
    jesli wolnosc to nie sprawiedliwosc…
    Jesli braterstwo to nie dazenie do szczescia:-))))

  7. RomanK said

    ad 5,,;-))))) widzi pan :-)) a ostrzegalem ..juz pan wpadl:-)))
    Samo pano pokazalo ze nacjonalizm nie moze -co panu pokazal NC… byc zaprzeczenim anarchizmu:-))
    Nacjonalizm jak samo wylazi moze byc i w jednym i drugm opakowaniu…

  8. Rysio said

    Nie potrafię siebie nigdzie ulokować.

    Czyżbym był poza wykresami i kółeczkami?

    😦

  9. Toni said

    Swego rodzaju uzupełnieniem, a zarazem lustrzanym odbiciem ostatniego kołowego diagramu, byłby klasyczny, także rozmieszczony na kole, diagram systemów władzy wg Arystotelesa.

    Gdyby powierzchnię lustra do ostatniego diagramu autora przyłożyć od góry, to nacjonalizm w lustrzanym odbiciu mielibyśmy na samej górze (bardziej mi to odpowiada), a anarchizm na dole.

    Idąc zatem po takim kole zgodnie ze wskazówkami zegara – idąc od góry i nieco na prawo umieścilibyśmy hasło MONARCHIA, czyli rządy jednoosobowe wybitnego i szlachetnego władcy (króla). Jest to w pełni zrozumiałe, bo – historycznie żecz biorąc – monarchie plemienne stworzyły współczesne europejskie narody.

    Idąc dalej po takim kole w dół (zgodnie ze wskazówkami zegara), gdzieś na wysokości pierwszej ćwiartki należałoby umieścić hasło ARYSTOKRACJA, czyli rządy kilku szlachetnych osób.

    Obsuwając się nieco niżej (czyli w lustrzanym odniciu diagramu autora obsuwając się ku anarchii), ale wciąż na prawej połówce koła, mielibyśmy kontinuum punktów, dla których adekwatną nazwą systemu rządów będzie REPUBLIKA, czyli rządy bardzo wielu uczciwych i dobrych ludzi.

    Idąc dalej, czyli przechodząc już na lewą połówkę koła – mamy kontinuum punktów kwalifikowanych jako DEMOKRACJA, czyli rządy bardzo dużej liczby ludzi złych.

    Posuwając się dalej po lewym półkolu (zgodnie ze wskazówkami zegara) ku górze, gdzieś na wysokości związanej z zatoczeniem trzech ćwiartek koła, umieścimy hasło OLIGARCHIA, czyli rządy kilku ludzi złych.

    Przybliżając się natomiast od lewej ku najwyższym punktom koła, umieścimy hasło TYRANIA, czyli władza jednego złego człowieka. Jak łatwo zauważyć – przejście od MONARCHII do TYRANII może odbyć się na skróty, czyli w lewo, przeciwnie do wskazówek zegara.

    Z uwagi właśnie na to ostatnie niebezpieczeństwo, niektórzy nowożytni teoretycy systemów politycznych postulowali odsuwanie władzy ku Republice… Jak jednak nietrudno zauważyć – przeskok od władzy sprawowanej przez ogół ludzi dobrych, czyli od Republiki, do rządów motłochu, czyli do Demokracji, też nie wymaga wielkiego ruchu w lewo, ale wymaga sporej pracy związanej z psuciem obyczajów ogółu ludności…

  10. RomanK said

    http://rzeczpospolita.neon24.pl/post/105663%2cile-wlasnosci-maja-dzis-zydzi-w-polsce

  11. Fran SA said

    Bardzo piekny ten diagram. I szalenie detaliczny.
    Detalicznie to ja sobie wyobrazam, ze banda zlodziejska najpierw planuje swinstwo a potem przywiazuje mu kokardke z napisem.
    Obecny system w USA niczym nie rozni sie od CZK – czerezwyczajki a CIA to kopia NKWD.
    Zmienily sie tylko nazwy tego samego systemu poslugujacego sie podsluchiwaniem, inwigilacja, lagrami, wojnami okupacyjnymi, pokazowymi procesami i ‚znikaniem ‚ ludzi.
    Zastanawiam sie jakiez to ogromniaste roznice wystepuja miedzy roznymi partiami, dla ktorych istnieje tylko jedna denominacja , tj. WLADZA i zachowanie tejze, w roznym opakowaniu i z roznymi kokardkami.

    I obojetnie jak sie partie nazywaja, cel maja ten sam: tak oglupic ludzi, zeby wladzy bylo dobrze.
    To oglupianie ma wiele narzedzi i sloganow oglupiania, ktorymi sie posluguje w kazdej walce wyborczej: sprawiedliwosc spoleczna, demokracja, wolny rynek, socjalizm, wolna konkurencja, popieranie biznesu, obrona granic, prawa humanitarne, zadbanie o rynek pracy, oraz obietnice podatkowe.

    Narzedzia, ktorymi sie posluguja, to przede wszystkim manipulacja pula podatkowa: temu damy, tamtym zabierzemy, a innym naobiecujemy. Reszte pieniedzy schowamy dla siebie i nikomu nie pokazemy.

    Moc wykonawcza wszystkie partie maja taka sama: nieposlusznych wsadzimy do wiezienia albo postraszymy sadem.
    Kazda wladza ma policje i armie, ktora broni przede wszystkim … Wladzy.
    Cala reszta – to decorum, zeby ludzie wyli z zachwytu jaka maja demoracje.

    Ja to kombinuje jakby tu wymyslic taki diagram zastepczy pana Romana, ale mi sie w glowie troche pokrecilo, bo nie jestem statystykiem od podrabiania wynikow.
    Ale tak sobie mysle, ze bedzie to bledne kolo na tle kwadratowego kola z czterokatnym trojkatem w srodku. Nazwy orientacji politycznych zas beda ruchome: to, co kiedys nazywalo sie faszyzmem- teraz jest walka z terroryzmem, demoludy zamieniono w Unie, a komunizm w system karteli na panstwowych kontraktach.
    Do tego dochodza takie chwytliwe nazwy, ktore maja sie kojarzyc ludziom wierzacym z Dekalogiem. Chadecja, i rozne chrzescijanskie partie, ktorych celem jest powiekszenie bazy wyborczej i dokladki finansowanej przez podatnika.
    Za tym wszystkim stoi wielki biznes, ktory na samych kampaniach wyborczych robi zloty interes. Dlatego nawoluja do wyborow.
    Zeby taki wyborca sie nie martwil o to, skad by tu wziac kandydata do rzadu, to kandydatow gotowych przedstawia kazda partia- takich jak partia sobie zyczy- a nie wyborca.

    No i nalezy pamietac, ze nie ma interNACJONALIZMu bez nacjonalizmu.

  12. Re: 10 FranSA
    Moze pomoge (jesli mozna). Napisze bardzo krotko:
    Talmud jest zrodlem wszelakich dzisiaj wprowadzonych doktryn i ideologii, czyli talmud ukryty pod roznymi „szyldami”…(politycznymi, ekonomicznymi, gospodarczymi, partyjnymi czy medialnymi).

    Skutek: Oglupic, okrasc i osmieszyc (oszukac)…
    ===========================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

  13. Fran SA said

    Ad.11
    Jasiek z Toronto.
    Pewnie tak.
    I jeszcze kreca nami jak tylko sie da. Najlepszym przykladem jest to co kiedys sie naywalo lewica (rewolucje, wojny, walka klasowa, burzenie porzadku) teraz nazywa sie prawica – i odwrotnie.

    A my probujemy dopatrzyc sie roznicy miedzy PiS-em a PO, i miedzy Republikanami i Demokratami.
    To co kiedys w PRL- bylo dobre – to teraz jest zle (wystarczy zapytac Rysia) a to co teraz prywatyzacja w USA byla kiedys dobra, a teraz bardzo zla. Podobnie w PRL

    I to pomieszanie pojec jest robione celowo i za ogromne pieniadze.

  14. RomanK said

    Panie Robercie..widzi pan..co sie dzieje, jesli pan nie powie jasno i na poczatku…co to jest wiadro i …..do czego sluzy?:-))))

  15. Widzę wyraźnie 🙂 Tyleż pomysłów i ciekawych spostrzeżeń co ludzi w ogóle. Skoro więc bardzo trudnym jest stworzenie jednego uniwersalnego, to czemu nie stworzyć by paru różnych na jednym szkicu, ale uzupełniających się wzajemnie? Tu jednak trzeba sporej pracy. Pomysł pana Toni mi się bardzo podoba, ale i pan Fran SA czy Jasiek z Toronto mają rację. Przy czym i ja starałem się podkreślić, że Talmud jest źródłem błędnych teorii należących w szczególności do górnej części diagramu, lecz im dalej w dół tym więcej prawidłowej ekonomii, chrześcijaństwa i nastawienia antysyjonistycznego. PO i PiS czy Republikanie i Demokraci to jedno i to samo. Nie zgodzę się jednak z tym, że wszystkie ideologie są błędne i należy je odrzucić, bo jeśli tak to popiszmy o błędach dystrybucjonizmu może?

    Z kolei Rysio zasługuje na swoją własną kategorię. Ba, nawet na swój własny diagram. Ale może pracę nad nim sfinansują panowie od finansowania Misesa i Rothbarda? 🙂 Wiadomo, że nic innego nie spełni wymagań libero-koszerności.

  16. NICK said

    Drodzy Państwo.
    Doktryny polityczne??? I takie tam, głębokie dyskusje?
    DOKTRYNA jest jedna – PANUJĄCA.
    E, tam.

  17. Re: 15
    Alez moze Pan stworzyc (zreszta juz dawno byla stworzona) jedna doktryne, jedna ideologie, jedna ekonomie, czy jedna infrastructure polityczna!!! Jakiz jest to problem. Niech Pan zrobi podobne „okienka” ktorych centrum bedzie jedno duze okienko z napisem; „PRAWO NATURALNE”…
    I po co kombinowac, szukac, wymyslac, czy tworzyc. Juz jest…
    =================
    jasiek z Toronto

    http://polskawalczaca.com

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: