Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    osoba prywatna o Wolne tematy (68 – …
    dr TS o Polska przygotowuje się na „in…
    osoba prywatna o Wolne tematy (68 – …
    osoba prywatna o Wolne tematy (68 – …
    kontra o Za pontyfikatu Piusa XII nasil…
    alejaja o „Exxpress”: Terror przeciwko…
    revers o Niemcom i UE przekazano deklar…
    Marucha o Pius XII – Papież, który…
    Maverick o Polska przygotowuje się na „in…
    Mietek o O pożytkach z sentencji
    Antares o Pius XII – Papież, który…
    Greg o Wolne tematy (67 – …
    Greg o Wolne tematy (67 – …
    CBA o „Złamanie hegemonii jest…
    osoba prywatna o Wolne tematy (67 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 620 obserwujących.

Kult wolnego rynku to patologia. Neoliberalizm prowadzi do samozniszczenia.

Posted by Marucha w dniu 2014-02-15 (Sobota)

Wstyd mi za patologiczny kult wolnego rynku – przyznaje Paul Craig Roberts, jeden z twórców reaganomiki.

Będzie pan przepraszał za Ronalda Reagana i jego reaganomikę?

Nie. Ale jest mi wstyd z powodu tego, co wydarzyło się potem.

To znaczy?

Wstyd mi za neoliberalizm. Ten patologiczny kult wolnego rynku, który wprowadził zachodnie gospodarki, w tym USA, na ścieżkę samozniszczenia.

Chwileczkę! Przecież to nie kto inny, tylko Ronald Reagan był ojcem neoliberalizmu! Pan jako jeden z jego najbliższych współpracowników powinien to chyba wiedzieć najlepiej.

Ronald Reagan był ojcem reaganomiki. Była ona dokładnym przeciwieństwem reform neoliberalnych.

To musi pan sam wyjaśnić, bo nikt mi nie uwierzy, jak zacznę opowiadać, co usłyszałem z ust architekta reaganomiki.

My, reaganowcy, przejmowaliśmy władzę na przełomie lat 70. i 80. Był to moment, w którym przestała działać stosowana od lat 30. keynesowska polityka pobudzania popytu. Ekonomiści i politycy działali dotąd według prostego schematu: gdy gospodarka zwalniała i pojawiały się problemy z bezrobociem, to oni zajmowali się pobudzaniem popytu. Starali się, by konsumenci znowu mieli trochę więcej pieniędzy i stymulowali gospodarkę swoimi wydatkami. A gdy ta przyspieszała, powodując ryzyko inflacji, ograniczali popyt.

Aż do momentu, gdy pojawiła się stagflacja. Czyli zabójcza mieszanka recesji, bezrobocia i wysokiej inflacji.

Ten problem trawił Amerykę i Europę przez całe lata 70. Nawet najbardziej zatwardziali keynesiści czuli, że walą głową w mur. Coś musiało się zmienić. A my wymyśliliśmy, na czym ta zmiana ma polegać. To była tzw. rewolucja podażowa.

Czyli?

Już w czasie kampanii wyborczej Reagan powiedział, że problem polega na tym, iż zbyt wiele dolarów goni za zbyt małą ilością dóbr. I to było celne stwierdzenie. Bo pokazywało nasz cel. To znaczy: dość manipulowania przy popycie. Czas zająć się zwiększaniem podaży.

Co konkretnie zrobiliście?

Zaczęliśmy od podatków osobistych oraz od zysków kapitałowych. Obniżyliśmy wszystkie stawki. Tu nie chodzi tylko o to, by ludzie w sumie płacili mniej. Naszym celem było stworzenie takiej sytuacji, w której opłaca się pracować i produkować więcej niż dotychczas. Bo dotąd każdy dodatkowy dolar był opodatkowany na tyle wysoko, że nie warto było pracować więcej. A jak nie pracowano więcej, to było mniej oszczędności i mniej pieniędzy na inwestycje. Logiczny wniosek, że taki system promował bierność zamiast pracy i konsumpcję zamiast inwestycji.

Więc myśmy tę sytuację odwrócili. Niższe podatki od wyższych dochodów sprawiały, że brak pracy i konsumpcja stały się nagle bardziej kosztowne. A inwestycje bardziej opłacalne. Keynesistom się to nie podobało, ale gdy zobaczyli, że nasza recepta działa, musieli złożyć broń. Bo nagle amerykańska gospodarka ruszyła z miejsca. Pojawiła się też praca. Dobra, solidna praca dla zwyczajnych Amerykanów. A stagflację udało się w końcu przełamać. I to było nasze wielkie zwycięstwo.

Jak dotąd wszystko było, jak rozumiem, w porządku. A czy pamięta pan moment, w którym zauważył pan, że rewolucja podażowa skręca w niewłaściwym kierunku?

Kłopoty zaczęły się w momencie upadku Związku Radzieckiego. To była kompletna katastrofa dla amerykańskiej gospodarki.

Nie wierzę. Reaganowiec żałuje zwycięstwa w zimnej wojnie.

Kiedy to prawda! Wraz z upadkiem ZSRR dotychczasowe reguły gry wywróciły się do góry nogami. I nie mówię tu tylko o sytuacji geopolitycznej. Chodzi przede wszystkim o gospodarkę. Chcąc nie chcąc, reszta świata musiała bowiem ugiąć kark przed zwycięzcą. I otworzyć się na zachodni kapitał, udostępniając mu ogromne zasoby swojej niesamowicie taniej siły roboczej. Choćby w komunistycznych Chinach czy socjalistycznych Indiach. Towarzyszyło temu powtarzane jak mantra przekonanie, że nie ma alternatywy dla zachodniego kapitalizmu.

Amerykańskie korporacje musiały z tej okazji skorzystać. Szybko zauważyły, że neoliberalizm daje im niesamowite możliwości maksymalizacji zysków. Czyli również maksymalizacji premii dla najwyższej kadry menedżerskiej. To był bezlitosny proces, bo nawet gdyby amerykański biznes nie chciał uciekać z kraju, to i tak zostałby do tego… zmuszony.

Zmuszony? Przez kogo?

Przez Wall Street. Bo inwestorzy powiedzieli do firm: zobaczcie, tam są niesamowite szanse na krociowe zyski. Nadal ich nie widzicie? To my zaraz pójdziemy do waszych konkurentów i sfinansujemy im przejęcia waszego biznesu. Więc i tak wasze firmy trafią do Chin. Ale już niestety bez was na pokładzie. Więc lepiej zróbcie to, co wam mówimy!

Ta presja działała również w branżach, które z pozoru nie podlegają outsourcingowi. Weźmy sieci handlowe takie jak Wall Mart. One mogły postawić swoich dostawców przed dosadnym ultimatum. Stawki w Chinach są takie i takie. Chcecie, żebyśmy zostali z wami? To zbliżcie się do ich poziomu! W ten sposób nakręcał się ten piekielny wyścig do samego dna.

Zaraz, przecież to powinno pana cieszyć! Czy reaganowcy nie twierdzili, że rynek najlepiej alokuje zasoby?

To nie tak. Dla nas rynek nigdy nie był celem samym w sobie. On miał być drogą do osiągnięcia pewnych celów. Już panu mówiłem, że w naszym wypadku tym celem było odtworzenie amerykańskich miejsc pracy, które zabijała stagflacja. Chcieliśmy wprowadzić do gospodarki zasadę, że firmy walczą o uzyskanie przewagi konkurencyjnej. A nie przewagi absolutnej. Powtarzam, to nie miał być wyścig do samego dna!

Jaki był skutek tego wyścigu?

Pamiętam, że przyglądałem się wtedy regularnie miesięcznym statystykom dotyczącym amerykańskiego rynku pracy. I patrzyłem ze zgrozą, jak na moich oczach znikają solidne miejsca pracy w sektorze produkcji, potem w usługach biznesowych, projektowaniu, logistyce, badaniach. Czyli wszystkich tych dziedzinach, w których pracę znajdowali kiedyś absolwenci amerykańskiego systemu edukacyjnego. To przecież były dokładnie te miejsca pracy, o których stworzenie walczyła reaganomika! I to przez nie wiodły tradycyjne ścieżki awansu społecznego w amerykańskim społeczeństwie. A więc to, z czego Ameryka była przez dziesiątki lat taka dumna i na czym opierał się ten słynny „amerykański sen”. Bez nich USA nie są już krajem obietnicy wielkich nieograniczonych możliwości. To się skończyło.

Globalizacja i niczym nieograniczona swoboda kapitału prowadzą więc w prostej konsekwencji do skostnienia relacji społecznych. W praktyce dobrą pracę mogą więc dostać tylko ci, którzy wywodzą się z dobrych rodzin. Natomiast ci na dole z coraz większym prawdopodobieństwem na tym dole pozostaną. Podobnie jak ich potomkowie. Smutne, ale prawdziwe.

A nie jest tak, jak przekonują zwolennicy wolnego rynku? Że globalizacja, owszem, niszczy stary porządek, ale w jego miejsce buduje nowy i lepszy.

Bzdura. Wystarczy rzut oka na statystyki. Owszem, w ciągu ostatnich dwudziestu lat w USA pojawiły się nowe stanowiska pracy. Ale głównie w najsłabiej płatnym segmencie usług. Wśród kelnerów, sprzedawców, barmanów albo sprzątaczek. I owszem, profity z globalizacji też się pojawiły. Ale zgarnął je wielki biznes. A rachunek został wystawiony i przesłany rodzimej sile roboczej.

I dlatego wszędzie zasada jest taka sama. Im bardziej neoliberalna gospodarka, tym wyższy poziom bezrobocia. Według najnowszych statystyk 40 proc. amerykańskiej populacji zarabia mniej niż 40 tys. dol. rocznie. A granica biedy w tym kraju to jakieś 24 tys. 3 proc. populacji w ogóle nie ma pieniędzy na żadne wydatki prócz pokrycia najbardziej podstawowych potrzeb. Oni właściwie nie uczestniczą w obrocie gospodarczym i są na dodatek potężnie zadłużeni. Rosną tylko dochody absolutnie najbogatszych. Tego symbolicznego już jednego procentu. Tylko czy to jest powód do radości w rzekomo najbogatszym i najpotężniejszym gospodarczo kraju na ziemi? Przecież w tej sytuacji nie ma absolutnie żadnych szans na ożywienie gospodarcze. Bo skąd ono ma się wziąć?

Ale tak z ręką na sercu. Kiedy zaczął pan dostrzegać te wszystkie procesy? Jeszcze przed wybuchem obecnego kryzysu czy już po nim?

Pisałem o tym już w latach 90. Kiedy zacząłem dowodzić, że outsourcing to przekleństwo, pierwszą reakcją były zaprzeczenia. Mówiono, że tak wygląda przyszłość, że trzeba się dostosować i że nie ma alternatywy. Niestety, obecny kryzys tylko potwierdził te czarne scenariusze. USA mają dziś najwyższe od lat bezrobocie. A i tak te statystyki są mylące, ponieważ nie biorą pod uwagę ludzi, którzy porzucili poszukiwanie stałej pracy, chwytając się prac dorywczych, niedających im żadnego bezpieczeństwa.

Pytam o kryzys, bo jak się szuka praprzyczyn jego wybuchu, to można znaleźć wiele tropów prowadzących do was, reaganowców. To wy jako pierwsi rzuciliście przecież hasło, że gospodarkę trzeba deregulować.

To, co mieliśmy na myśli, mówiąc o deregulacji, z dzisiejszej perspektywy wydaje się trudne do uwierzenia. Nam chodziło raczej o eliminację tej całej niepotrzebnej papierkowej roboty dla biznesu. Zwłaszcza dla przedsiębiorców drobnych i średnich. Zapewniam pana, że absolutnie ostatnią rzeczą, jakiej chcieliśmy, była deregulacja systemu finansowego. Nie przypominam sobie ani jednej rozmowy na ten temat z czasów, gdy pracowałem w Departamencie Skarbu. Ani jednej! Owszem, były pewne kosmetyczne zmiany (czasowa zmiana regulacji Q – red.). Ale jedynie jako reakcja na politykę monetarną szefa Fed Paula Volckera. Jeśli szukać autorów liberalizacji amerykańskiego sektora finansowego, to trop wiedzie tutaj wprost do dwóch nazwisk.

Po pierwsze, demokrata Bill Clinton.

Tak jest! Weźmy słynną ustawę Glassa-Steagalla z lat 30., którą uchwalono po to, żeby ukrócić poziom spekulacji i pokusę nadużycia na rynkach finansowych. W 1999 r. za czasów Clintona to prawo zostało ostatecznie zmienione. Od tamtej pory każdy bank mógł zacząć działać w branży inwestycyjnej i używać depozytów swoich klientów do finansowania nawet bardzo ryzykownej działalności.

A potem nastał republikanin George W. Bush.

I deregulacyjne szaleństwo ruszyło pełną parą. Już na samym początku jego administracja zniosła regulacje derywatów (czyli instrumentów pochodnych, np. kontraktów terminowych albo swapów – red.) znajdujących się w obrocie pozagiełdowym. Potem bushowcy zdecydowali, że w ogóle nie interesuje ich ograniczanie działalności spekulacyjnej. I tak zmienił się świat finansów. Bo jeszcze w latach 80. operacje o charakterze czysto spekulacyjnym szacowane były na jakieś 15 proc. rynku. A dziś w wielu dziedzinach dominują. Kulminacją tej orgii zniszczenia było zniesienie wszelkich ograniczeń dotyczących relacji długu do kapitału. Banki mogły więc lewarować jeszcze bardziej niż dotychczas.

Trudno mi uwierzyć w to, co słyszę. Głównie dlatego, że bushowcy chętnie i często odwoływali się do dziedzictwa Reagana.

Nazywanie polityki bushowskiej kontynuacją reaganomiki to wielkie i nieuprawnione nadużycie. Po pierwsze, bushowcy dopuścili do tego, że z Ameryki uciekły najlepsze miejsca pracy dla klasy średniej, a wszystkie zyski z tego tytułu trafiły do najbogatszych korporacji. W tej sytuacji nie zadziałają już żadne obniżki podatków czy ułatwienia dla przedsiębiorców. I ta banda chciwych republikanów to wiedziała! Po drugie, nawet ich reformy podatkowe były sprzeczne z duchem reaganomiki. Bo oni podatki obniżyli. Ale tylko dla najbogatszych. Twierdząc na dodatek, że to jest ekonomia strony podażowej. Nonsens! Ale największą zbrodnią tamtej administracji była ich durna imperialna polityka zagraniczna.

Sądziłem, że to by się Reaganowi spodobało. Wojna z terroryzmem jako kontynuacja wojny z radzieckim imperium zła.

Dokładnie odwrotnie! Uważam, że nie tylko w gospodarce upadek ZSRR okazał się dla naszego kraju kompletną katastrofą. Brak przeciwwagi doprowadził do tego, że amerykańskie elity polityczne poczuły się po prostu bezkarne. Zaczął się etap hegemonicznej dominacji Stanów Zjednoczonych. Na jej potrzeby wymyślono sobie papierowego wroga w postaci rzekomego terroryzmu islamskiego. Rozdmuchano jego znaczenie, by uzasadnić wiele haniebnych posunięć. To był dramat nie tylko dla nas, ale i dla całego świata. Również dla kilku dużych krajów muzułmańskich. Taka inwazja na Irak nigdy nie miałaby miejsca, gdyby istniał Związek Radziecki.

Wróćmy do gospodarki. Mówi pan o zwycięstwie ideologii wolnorynkowej. Dlaczego właściwie ona wygrała? Dlaczego amerykańskie elity i społeczeństwo uwierzyły, że rynki same się uregulują?

Przyczyna jest prozaiczna. Wielki kapitał, a zwłaszcza sektor finansowy, zainwestował wiele w to, by do globalizacji dorobić opowieść pod tytułem „To jest w interesie każdego z nas. Nikt na niej nie straci, a wszyscy zyskają”.

Jak to zrobili?

Pieniędzmi. Wielki kapitał po prostu kupił sobie amerykańską klasę ekonomiczną. Uczynił z niej swoich lobbystów. Stworzył sieć grantów badawczych, think tanków. Niektórzy ekonomiści przechodzili wręcz do biznesu, zasiadając w zarządach spółek finansowych. Ekonomia w latach 90. i na początku XXI wieku przestała być nauką. Stała się propagandą.

Brzmi to jak jakaś teoria spiskowa.

To nie ma nic wspólnego ze spiskiem. To przejaw degeneracji amerykańskiego życia publicznego. Ameryka stała się państwem lobbingowym.

Lobbing to część demokracji.

Tak. Ale może też przemienić się w jej śmiertelne zagrożenie. W USA kampanie wyborcze są finansowane z datków prywatnych. Kilka lat temu Sąd Najwyższy tylko to utwierdził, uznając, że prawo do wspierania kampanii wyborczych przez korporacje nie może być ograniczone. Bo byłoby to – uwaga, uwaga – naruszenie ich „prawa do wolności wypowiedzi”. W efekcie nie mamy więc dziś żadnych ograniczeń na tym polu. I efekt jest taki, że korporacje w majestacie prawa mogą kupować sobie wybory oraz rządy.

Bez przesady.

Mówię to poważnie jako emerytowany waszyngtoński insider. W Stanach niezależnie od politycznego rozdania rządzi więc kilka potężnych organizacji lobbystycznych.

Najważniejsza z nich to Wall Street, a więc banki i instytucje finansowe.

Drugą jest sektor militarny oraz bezpieczeństwa. Wyjątkowo groźny dla reszty świata, co pokazały wypadki sprzed dekady.

Trzeci blok to potężne lobby izraelskie. Potem jeszcze lobby górniczo-naftowe. Szczególnie wpływowe od czasów George’a W. Busha, który postawił wielu nafciarzy na czele powiązanych z rządem ogranizacji zajmujących się środowiskiem.

Na tym przykładzie dobrze widać, jak działa ta „neoliberalna deregulacja”. To znaczy nafciarze w imieniu rządu regulują swój własny sektor. I niech pan zgadnie, w którym kierunku to regulują! Oczywiście robią to w taki sposób, żeby większa część kosztów ich działalności została przerzucona na innych. W tym przypadku na środowisko. W ten sposób ich produkty mogą być śmiesznie tanie. A sektor bankowy? Dokładnie ta sama historia. Pozwolono bankom w imię wolności rosnąć do rozmiarów, gdy stały się zbyt duże, by upaść. I teraz rząd musi je ratować za każdym razem, gdy wpadną w kłopoty. I to nie tylko poprzez bailouty. O wiele częściej odbywa się to w sposób dużo bardziej zakamuflowany. Przez dłuższy czas Fed musiał wpuszczać w gospodarkę ciężkie miliardy dodatkowych dolarów. W efekcie na Wall Street panuje niespotykana hossa. A realna gospodarka jak tkwiła, tak tkwi w kłopotach. Na rynek wewnętrzny to się w ogóle nie przekłada. To nie jest żadna deregulacja. To jest samoregulacja.

Gdy się tego słucha, to aż trudno uwierzyć, że Amerykanie nie wyszli jeszcze masowo na ulice.

Szczerze? Bo nie ma w tym kraju żadnych wolnych mediów.

Aż tak?

Rynek medialny to również rynek. I jego nie ominęły wielkie procesy konsolidacji kapitału z ostatnich dwóch dekad. Mieliśmy kiedyś w Ameryce tysiące niezależnych od siebie tytułów. Wzajemnie się uzupełniających i niezależnych. I to był prawdziwy pluralizm. Dziś całe amerykańskie media są skoncentrowane w mniej więcej pięciu kluczowych megakoncernach. Wiem, co mówię, bo współpracowałem kiedyś blisko z „Wall Street Journal”. Dziś ten szacowny tytuł należy do… megakoncernu Ruperta Murdocha. Tymi tytułami nie rządzą już dziennikarze, tylko specjaliści od marketingu i reklamy. Zniknął też słynny mur oddzielający pion biznesowy od merytorycznego. Rząd zaś zabezpiecza się przed nadmierną krytyką ze strony tych tytułów, kontrolując system licencji na nadawanie. Jeśli pan nie wierzy, mogę dać przykład.

Proszę.

Jeszcze w latach 70. media były w stanie zmusić do rezygnacji prezydenta Richarda Nixona. I to za co? Bo kręcił, w którym właściwie momencie dowiedział się o mało istotnym włamaniu do siedziby partii demokratycznej. Z którym – dodajmy – nie miał nic wspólnego.

Trzy dekady później prezydent George Bush rozpoczyna wojnę, opierając się na kłamstwie dotyczącym broni masowego rażenia. Dość szybko wszyscy się orientują, że on kłamie. W Iraku nie ma żadnej broni. I co się dzieje? Nic. Absolutnie nic.

Podobnie jest teraz. Amerykańskie służby naruszają własne prawa, a nawet łamią konstytucję USA, stosując tortury i podsłuchując całą resztę świata. I znów nikomu nawet włos z głowy nie spada. Przecież Obama powinien być za to wszystko pociągnięty do odpowiedzialności. Jest chyba tylko jedno przestępstwo, które może w tym kraju złamać karierę polityka.

Chyba się domyślam…

Oczywiście skandal seksualny. Jeśli masz żonę i idziesz do łóżka z inną kobietą, to wypadasz z gry. W innym wypadku potężne siły nie dadzą ci zginąć. Oczywiście dopóki robisz to, co ci każą.

Paul Craig Roberts, amerykański ekonomista uważany za jednego z twórców reaganomiki, w latach 1981–1982 zastępca sekretarza skarbu USA. Wykładał później na wielu czołowych amerykańskich uczelniach. Ceniony również jako publicysta i autor kilkunastu książek, m.in. słynnej „The Supply Side Revolution: An Insider’s Account of Policymaking in Washington” („Rewolucja podażowa. Wspomnienia waszyngtońskiego insidera”) z roku 1984. Jego ostatnia książka to „The Failure of Laissez Faire Capitalism and Economic Dissolution of the West” („Upadek kapitalizmu leseferystycznego i ekonomiczna dezintegracja Zachodu”).

http://biznes.gazetaprawna.pl

Komentarzy 61 do “Kult wolnego rynku to patologia. Neoliberalizm prowadzi do samozniszczenia.”

  1. Ten gościu, to liberał, tylko w wersji soft.

    Sęk w tym, że liberalizm jest systemem żywym i samodzielnie z wersji soft rozwija się do wersji hard…

  2. hawo said

    nigdzie nie ma wolnego rynku , rozumni uczestnicy zawsze dązą do monopolu a USA ma gospodarke sterowaną jak za PRLa

    co to sie porobilo …..

  3. wi42 said

    Ten sam Craig Roberts o Ukrainie:
    http://nstarikov.ru/blog/36562#more-36562

  4. Luxeuro said

    To jest bardzo dobre określenie tego zjawiska, „Kult wolnego rynku”. Wszędzie bębnią „wolny rynek” ale go nie ma.

    Jako przykład, nasz ulubiony produkt w Polsce cukier w USA jest droższy niż powinien być. Powodem jest mała grupka producentów (1%) którzy dostają wysokie dopłaty i swoimi zyskami blokuje próby zmiany tej sytuacje wspierając polityków ( $$$$). Podobna sytuacja jest z bawełną w USA. Producenci z poza USA nie mają szansy konkurować bo regulacja rynku jest tak skonstruowana że to się nie stanie.

    Jeden z baronów Cukru w USA to Rodzina Fanjul którzy przez długie lata „kręcili swoje lody” po cichu ale coś się zmieniło i już nie są tak lubiani przez elity. Można dojść do tego wniosku bo są w mediach bardzo głośno atakowani.

    Kukła Reagan czarował ludzi wmawiając im ze podatki dla bogatych były za wysokie a ich niskie. Tak ze trzeba dla dobra narodu obniżyć podatki bogatym to więcej zainwestują w gospodarkę US. Co się stało? Dokładnie odwrotnie, wywieźli gospodarkę po za kraj. Ale dali wszystkim kartę kredytową na pociechę.
    http://tinyurl.hu/YOQi/

    A w tym samym czasie jego administracja robiła wszystko by te male ludzie zarabiali jak najmniej.
    Produktywność i Średnia Stawka za Godzinę Pracy
    http://tinyurl.hu/qIi1/

    http://tinyurl.hu/uhSD/

  5. R1a1 said

    To tylko potwierdza – nie system jest ważny, tylko kto REALNIE sprawuje władzę!

    Może być doskonały system, wolność gospodarcza, znakomita konstytucja, itp. – i tak poprzez krecią robotę da się to zmienić z czasem (prędzej, czy później). Większość obywateli i tak tego nie zauważy, poza tym są coraz głupsi z uwagi na celowe niszczenie szkolnictwa i nauki. Np. jak wyglądała USA kiedyś, a jak teraz? Nie ma już WASP, są tylko Aszkenazi! Co z tego, że w Hiszpanii był gen. Franco – teraz będą dawać każdemu obywatelstwo na zaświadczenie rabina z Izraela, bo w 1492 wygnano żydów! ITP. ITD.

    Nie wystarczy przejąć władzę, nie wystarczy później uchwalić znakomitą konstytucję i stworzyć znakomity system. TRZEBA WŁADZĘ I ZASADY JĄ TWORZĄCE UTRZYMAĆ. Trzeb być konsekwentnym i bezwzględnym (np. zakaz jakichkolwiek zmian w konstytucji i kiedykolwiek pod groźbą odpowiedzialności za zdradę stanu, czyli kara śmierci bez prawa łaski!). Zakaz rozdawania obywatelstwa (można je nabyć tylko przez urodzenie z rodziców narodowości i obywatelstwa – bez wyjątku!), więc np. prawo posiadania [pełne] broni tylko dla obywateli. ITP. ITD.

  6. Marucha said

    Re 5:
    Tak samo jest w biznesie.
    Nie jest w ogóle istotne, czy przedsiębiorstwo jest prywatne, czy państwowe – lecz to, kto nim zarządza.
    Tej prostej prawdy za Boga nie zaakceptują liberalne niedorozwoje.

  7. Fran SA said

    Ja jednak mysle, ze zaden biznes nie operuje w prozni. Uzalezniony jest od systemu podatkowego, prawodawstwa, systemu taryf i tzw. przychylnosci panstwa.
    Zyjemy w swiecie monopoli.
    Nawet geniusz nie zarobi, bo nie wytrzyma falszywej konkurencji.
    Wielkie firmy sprzedaja gowna i zarabiaja melony.

    Najlepszy szewski geniusz nie wytrzyma konkurencji nie tylko chinskich atrapow ale zezre go lokalna biurokracja i kretynskie oplaty ZANIM zarobi pierwsze pieniadze.
    Chodzi o to, ze maly biznes w ogole nie ma szansy istnienia. Oplaty rejestracyjne, licencyjne, wynajmu lokalu, rachunki za telefon i elektrycznosc, wypelnianie idiotycznych papierow, podatek koszerny i te zasrane ‚standarty’ unijne ubijaja drobnych przedsiebiorcow.
    Wielkie firmy maja rzady panstw w kieszeni i sa ponad prawem. Nawet podatkow nie musza placic.
    Caly system jest do dupy i nastawiony na ‚commercial dishonesty’.
    Zaden uczciwy przedsiebiorca nie ma racji bytu. A jak komus taki przedsiebiorca przeszkadza, to go gielda wykupi.
    Zyjemy w swiecie wszechwladnej korupcji.
    Najlepsze zarzadzanie nie pomoglo polskiej stoczni.

  8. Adioss said

    Ostatnio w Internecie ukazał się przepiękny patriotyczny teledysk, z pięknym wykonaniem i słowami.

    Trzeba to zobaczyć bo właśnie takiej twórczości potrzebuje Ojczyzna Polska!

    ROZSYŁAJCIE ZNAJOMYM, NIECH POLSKA HISTORIA PORUSZA SERCA!

  9. Luxeuro said

    „Już w czasie kampanii wyborczej Reagan powiedział, że problem polega na tym, iż zbyt wiele dolarów goni za zbyt małą ilością dóbr. I to było celne stwierdzenie.”
    On takie pier%oly nam tu gada że tylko osoba ktora te czasy nie przeżyła z tymi manipulatorami, może nie zorientować się w którym miejscu on nam to robi. Mamy wierzyć ze nagle Reagan dostał olśnienia którędy iść. Może to się stało kiedy spotkał się z Mojżeszem w NY?
    http://tinyurl.hu/sJHM/

    „Bo nagle amerykańska gospodarka ruszyła z miejsca. Pojawiła się też praca. Dobra, solidna praca dla zwyczajnych Amerykanów. ”
    Tak, wydatki wojskowe poszły do góry, a systemy wojenne zmieniały się co rok/dwa jak podkoszulki. Tak zwany „wyścig wojenny” z Sowietami. Ucinał co mógł ale tylko nie te głupie wydatki, ktora dały amerykanom złudzenie że wszystko jest OK. O tak, była solidna praca, ale mało kto się zorientował gdzie ona kraj zapędza. Tak budował Reagan ekonomie Amerykanom. Dodatkowo złamał siłę związków zawodowych co zapewniło upadek średniej klasy w przyszłości.

    Ciekawe tylko czemu posłali na Reagana zabójcę skoro tak dobrze IM służył?

    http://tinyurl.hu/ynWV/

  10. Luxeuro said

    Widać że są różne kulty „wiary”. Pomnik dla tych kim nic nie stanie na drodze do Demokracji.
    http://tinyurl.hu/7avT/

    No proszę, okazuje się że ktoś zrozumiał co potrzeba zrobić z symbolami pogańskich kult
    10/02/2013
    http://tinyurl.hu/fVGj/

    Ciekawe co postawią jak załatwią Ukrainę. Może Banderę i Kaczyńskiego na spacerku.

  11. compu said

    Kolejny socjalista wmawiający ludziom, że to co teraz w Ameryce jest to liberalizm.
    Bo zamordzyzm postępujący i państwo finansujące coraz to nowe przedsięwzięcia to przeciez neoliberalizm.

  12. Joe said

    Pan Paul Craig Roberts…pitoli jakby wczoraj z ksiezyca przylecial do Stanow.Czy ten Pan nie widzial ze reganomika to byla tylko przymiarka i eksperyment na rynku nieruchomosci?Tej najbatrdziej stabilnej strefy od kilkuset lat?
    I co potem zrobiono na przeogromna skale po SEP.11??….A wszystko po to zeby 90% pieniedzy znalazlo sie w rekach 1% populacji wiadomego chowu….Glupiego to kazdy glupi potrfi grac.

  13. Jan said

    Ad 4 Luxeuro
    ”Kukła Reagan czarował ludzi wmawiając im …” – dobre, ma Pan u mnie kolejny plus .

  14. przemądrzałe bydlę said

    A tu jeszcze Roberts o obecnej sytuacji na Ukrainie:
    http://www.prisonplanet.pl/polityka/waszyngton_zorganizowal,p1119050509

  15. Rysio said

    re 11. Tutaj prawie nikt nie rozróżnia liberalizmu, neoliberalizmu i klasycznego liberalizmu.

    Dla olbrzymiej większości gajówkowiczów to wsio jedna ryba.

    🙂

  16. Marek said

    Bardzo się wzruszyłem zeznaniami autora ekonoma Reagana.
    Tak chciał dobrze, prawie tak dobrze, jak Balcerek ekonom Grubej Kreski.

  17. Marucha said

    Re 15:
    Większość tu obecnych niezbyt dobrze rozróżnia też komunizm stalinowski od leninowskiego, a trockistowski od hodżystowskiego.
    Bo i po co…

  18. Zerohero said

    Link na ten wywiad był w wolnych tematach. Tam też się trochę zapiekliłem:

    https://marucha.wordpress.com/2014/02/13/wolne-tematy-10-2014/#comment-320042

    po namyśle stwierdziłem, że dam Craigowi plusa za kierunek i pewną odwagę (w porównaniu do większości). Odwagę oceniajamy pamiętając, że facet mówi pod włąsnym nazwiskiem, i choć emeryt, to pewnie jakąś rodzinę ma… Natomiast o minusie warto pamiętać:

    FED powstał w 1913, a w latach 50 plutokracja już kompletnie dominowała konstytucyjne struktury. Co do wszechwładzy korporacji, to Rockefeller pod koniec XIX wieku miał monopol na handel ropą w USA a jego ówczesny majątek wielokrotnie przewyższał fortunę Billa Gatesa – nota bene BG idzie w ślady Rockefellera i również struga filantropa bunkrując miliardy w fundacji.

    Sprostowania wymaga też uwaga nt. lobby izraelskiego. Po pierwsze, ono jest nr 1 – przecież widzimy, że nafciarzom chodzi tylko o ropę i nie jest w ich interesie zamienianie krajów arabskich w strefę chaosu. Po drugie – lobby izraelskie jest bezpośrednio wsparte przez Wall Street. Po trzecie – siła finansowa Wall Street jest tak duża, że od dawna nie istnieją niezależni „nafciarze”. Akcje firm naftowych dawno przejeło Wall Street. W zasadzie jedyne lobby to Wall Street. Jak ktoś tego nie zrozumie na samym początku, to nie ma co się brać za dalsze analizy.

    Dobrze tu ktoś zauważył, że Craig gada jakby się z choinki urwał.

    PS. antyspiskowa retoryka dziennikarza przeprowadzającego wywiad jest nieznośna. Może niektórzy uznają to za celowy zabieg pobudzający dyskuję, ale moim zdaniem tak nie jest. wg. dziennikarza GW spisków nie ma, jest lobbyng, a lobbyng jest nawet…. demokratyczny. Niech mnie ktoś uszczypnie. Ja głosuję na posła, a poseł potem mnie olewa i w zaciszu gada z „lobbystami”. Gdzie tu k..wa demokracja?

  19. Griszka said

    @11
    Problem jest taki, że wy, liberałowie, wszystko co ma w nazwie ‚państwowe’ nazywacie socjalizmem. W poczet socjalistów zaliczylibyście nawet Mieszka I. A potem skrzeczycie, że nie ma uczciwej dyskusji nad tematem.

    Liberalizm klasyczny to antyklerykalna ideologia nastawiona na strzyżenie gojów. Już wystarczająco długo musieliśmy wysłuchiwać durniów, którzy nawoływali, że trzeba zrezygnować z podstawowych prerogatyw państwowości: poboru podatków, armii itd.

  20. Boydar said

    Zrobiłem tak : [Ctrl+F] wpisałem laff
    Chrome pokazał czerwone [0 z 0]
    Artykułu nie czytałem dalej, Craig to oszust.
    A wierzący w to co on mówi, to idioci.

  21. 25godzina said

    @11 Jaki ma sens gawędzenie o wolnym rynku, skoro niewielka grupa ludzi ma monopol na druk pieniądza wg własnego widzimisię?

  22. Luxeuro said

    Ad. 18 – „że facet mówi pod włąsnym nazwiskiem”
    Ma Pan racje, ale lepiej ludziom wytłumaczyć GDZIE są te luki. Bo są one POTWORNIE WIELKIE.

    To co robiła administracja Reagana było demontażem USA na wielką skale. Przypuszczam że chcieli rąbnąć Reagana by Bush mógł poprowadzi grę dalej niż plemię które stało za plecami Reagana. Ale tu tak naprawdę nie wiem jak tam te plemiona grają, bo to na pewno nie jest jedna drużyna.

    On nie śmieje się otwarcie mówić tak jak raport amb. Potockiego w 1938 roku. Bo w tedy wyląduje na śmietniku tak jak ten Pan
    http://www.theguardian.com/world/2011/jan/04/body-john-wheeler-delaware
    Czemu tak było z Wheelerem ?

    Co do nafciarzy to się zgadzam, ale na tym się nie kończy. Tu jest łapa na wszystko. Te 1%, ,jak kol wiek jest ono podzielone, już się nie martwi ukrywać jak widzimy. Na całą gębę idą teraz i wydaje się że nie ma przeszkody po za Rosją i Chinami. Mam nadzieje że się mylę.

  23. Rysio said

    re 19. Wy kapralu to tak naprawdę nie rozumiecie konceptu wolnego społeczeństwa.

    Niestety ale dokładnie wyprano wam już dawno, dawno temu mózgownicę.

    Chcecie aby jak najmniej decyzji było podejmowanych na dole przez ludzi, przez społeczeństwo. Nawet samej myśli takiej nie potraficie przetrawić.

    Według was, zawsze ktoś musi trzymać proletariat, krótko za mordę, za pysk, za wędzidło.

    No to macie to teraz.

    Ludzie nie mają nic do gadania a wszelkie decyzje* podejmowane na górze przez przefarbowanych komuchów.

    A czy to będą komuchy parchate czy gojowate , to nie ma żadnego większego znaczenia. Toż do jedna i ta sama bandycka swołocz.

    * Jeszcze kapralu pozostał wam tylko wybór wysrania się w tych lub tamtych krzakach, ale i to wam niezadługo zostanie zabrane.

  24. Rysio said

    re 17. „…….Większość tu obecnych niezbyt dobrze rozróżnia też komunizm stalinowski od leninowskiego, a trockistowski od hodżystowskiego…Bo i po co ………”

    Tak rzeczywiście niuanse między nimi umykają uwadze zwykłych ludzi.

    Jedno jednak pozostaje to samo.

    W każdym z nich, przeciętny człowiek ma gówno do gadania.

  25. Marucha said

    Re 23:
    Ludzie nie mają nic do gadania a wszelkie decyzje* podejmowane na górze przez przefarbowanych komuchów.

    A oczywiście w warunkach pełnego liberalizmu będzie zupełnie inaczej.
    Ludzie będą mieli tyle do gadania, co gojska sprzątaczka w żydowskim banku.

  26. Zerohero said

    Re 21, 25godzina

    Trafia Pan w sedno.

    Ale przecież typowy liberał tego nie wie. Nie wie bo Mikke, Mises albo inny guru nie wspominał. Typowy liberał nie narzeka nawet na skomplikowane prawo, przewklekłe procedury, opieszałe sądy itd. Z moich obserwacji wynika, że solą w oku większości liberałów jest przeważnie „socjał”. Za „socjał” uważają oni nawet utrzymywanie publicznej szkoły. To jest po prostu zgraja pożytecznych idiotów szykujących grunt na karlenie cywilizacji. Mamy zmierzać do modelu z Ameryki Południowej, gdzie większość tapla się w błocie slumsów, a np. na studia stać tylko paniczyka z dobrego domu. Drugim chłopcem do bicia liberałów jest ogólnie pojęta strategia państwowa. O samej wolności gospodarczej to u nich jest niewiele. O wolności liberałowie mają zerowe pojęcie. np. Rockefeller był w zmowie z prywatnymi kolejami. Skutek zmowy był taki, że koleje nie przewoziły nafty konkurentów Rockefllera. W XIX wieku Rockefeller kontrolował cały rynek ropy w USA. Rynek jest wolny, państwo nie miesza się. I gdzie tu wolność gospodaracza? A te poy***by mówią o jakimś wspaniałym wolnym XIX wieku. To jest poziom umysłowy tych ludzi. Oni g wiedzą, ale pouczają w sprawie doktryn. To jakby informatyk bez stażu i wieloletnich przemyśleń brał się za projektowanie nowego języka programowania. Niestety takie języki istenieją, podobnie jak doktryny.

  27. Boydar said

    Panie Rysiu, rozszyfrowałem Pana, wiem dlaczego pisze Pan w Gajówce.
    Otóż tam gdzie by Pan chciał, się nie da; regulamin nie pozwala.

    Odszukałem tamte rasistowskie zasady, pozwalające zaszlabanować każdy wpis Pana Rysia który :

    „- zawiera niecenzuralne słowa bądź wyrażenia,
    nawołuje do przemocy,
    uraża uczucia religijne,
    jest wymierzona przeciwko jakiejś grupie etnicznej bądź społecznej,
    narusza zasady współżycia społecznego,
    zawiera adresy www i e-mail oraz dane osobowe i teleadresowe,
    zawiera reklamy produktów lub usług,
    obraża osoby publiczne lub inne osoby uczestniczące w dyskusji,
    może łamać prawa autorskie,
    nie jest zgodne z tematem komentowanego artykułu,
    – jest pisana tylko wielkimi literami,
    – jest zbyt długa,
    zawiera długi ciąg znaków interpunkcyjnych.”

    Pod wszystkie wytłuszczone Pan podpada.
    I dla tego na http://www.radiomaryja.pl/forum/ Pana Rysia nie chcą.

  28. Luxeuro said

    Ad. 25 – „Ludzie będą mieli tyle do gadania, co gojska sprzątaczka w żydowskim banku.”
    Bardzo oryginalne Panie Gajowy. Tylko boje się że nie każdy po za Gajówką to zrozumie 🙂

    Ad. 26 – Panie Zerohero, to jest kult. Taki podobny do Jim Jones w Gujanie. Aż przykro zamieszczać tego suki syna fotkę, ale to jest to samo co on reprezentuje,

    A z tym osobnikiem idzie ciekawa historia prosto do serca demokracji USA.

  29. 25godzina said

    @Zerohero I widzi świat na dwa sposoby: socjalistyczny lub liberalny.

    Liberałowi wystarczy zadać do wyjaśnienie takie zjawisko: jest dwóch braci bliźniaków, John i Bill. Pracują w fabrykach samochodów w tym samym mieście po przeciwnych stronach ulicy, na identycznych stanowiskach i warunkach. Jeden zarobi 10$/h a drugi 30$/h.

    Dlaczego?

    Podpowiedź: ”Moi pracownicy muszą zarobić tyle, żeby stać ich było na zakup moich samochodów’ – Henry Ford

  30. Luxeuro said

    Ad, 29 – „Podpowiedź: ”Moi pracownicy muszą zarobić tyle, żeby stać ich było na zakup moich samochodów’ – Henry Ford”
    Tych ludzi już tam nie ma bo musieli być pomału wyeliminowani z gry. Detroit City to bankrut.

  31. Boydar said

    Stawianie na moralnym piedestale H.Forda to poważne nadużycie. Przynajmniej w świetle jego domniemanego udziału w sfinansowaniu Adolfa i III Rzeszy. Co nie zmienia adekwatności podanego przykładu, co przyznaję.

  32. Zerohero said

    Re 27, Boydar

    RM ma niczego sobie regulamin.

    jest wymierzona przeciwko jakiejś grupie etnicznej bądź społecznej

    Co znaczy „wymierzona”? To nic nie znaczy. Cenzor utnie kiedy będzie chciał. To zwykły knebel, na miarę GeWu . A wystarczyło zakazać kłamstw :). Rydzykowi mieści się to w głowie? Poza tym strona prowadzona po dziadowsku a komentarzy mało i bez dyskusji. Nie dziwie się, że Rysio woli trolować po Gajówce.

  33. Ad. 11

    „Kolejny socjalista wmawiający ludziom, że to co teraz w Ameryce jest to liberalizm.”

    – Kolejny cwaniaczek będzie nam wmawiał, że PRAWDZIWY LIBERALIZM to najlepsza rzecz na świecie i należy go jak najszybciej wprowadzić. Sęk w tym, że to się jeszcze nigdzie nigdy nie udało. Wprowadzanie liberalizmu, to jak wprowadzanie komunizmu – i jedno i drugie nie ma końca. I nigdy się nie udaje.

    Liberalizm jest dobry, ale tylko dla cwaniaczków. I nie liberalizm zbudowany, ale W BUDOWIE. 🙂

  34. Griszka said

    @23
    O czym ty chrzanisz żydowski pajacu podszywający się pod katolika ?
    Przedstawiłem dowody na to, że liberalizm klasyczny to antyklerykalna ideologia. Włącznie z cytatami z tuzów tej teorii ekonomicznej.

    Ze strony liberalnej ciotki Ryśka nie było nigdy żadnej konkretnej odpowiedzi na te zarzuty a jedynie chrzanienie głupot o tym, że obowiązkowa służba wojskowa albo masowa produkcja państwowa to czysty komunizm albo, że w Krk zalegalizowano lichwę 300 lat temu.
    Do tego jeszcze było talmudyczne potępienie podatków ze strony lichwiarskiego czynownika, które skasował Gajowy, najwyraźniej litując się nad zdrowiem psychicznym reszty forumowiczów. Oddajcie cezarowi to co należy do cezara a Bogu to co należy do Boga.
    Nawet Jezus Chrystus nie jest dla takiego libertyna jak ty autorytetem.
    Za każdym razem zostałeś przeze mnie w dyskusji rozgromiony.

    Wyleciało ci to z pamięci umysłowa niemoto, etykietująca wszystkich od komuchów i faszystów jak Rothbard przykazał ?

    Idź razem z innymi anarcholiberałami, głównie żydkami, legalizować prostytucję skoro już wam tak wszystko wolno a Kościół katolicki czy legalne władze państwowe nie mogą wam się wcinać do biznesu.

    Dla mnie stopień kaprala nie jest żadną ujmą. Ani jakikolwiek inny.
    Jedynie szeregowy Rysiek z OHPu ma jak widać jakieś traumatyczne doświadczenia związane z obowiązkową służbą wojskową 🙂
    A w ogóle to mam gdzieś twoje obelgi. Nie prowadzisz tutaj żadnej dyskusji tylko trollujesz i w swojej niemocy sięgasz pod ad personam. Nawet Benedyktowi XVI się oberwało, bo wyzwałeś JŚ od hitlerowców jak typowa lewacka szczekaczka z pejsatych brukowców.

    Naprawdę myślisz, że biorę na poważnie umoralniające kazania prawione przez taką małą zakłamaną liberalną ciotkę twojego pokroju ?
    Błagam, tylko bez żartów 🙂

  35. Zerohero said

    Re 31, Boydar

    Henry Ford nie lubił Żydów:

    http://www.bibula.com/?p=28043

    to go mogło kierować jego sympatie do Hitlera. Natomiast średnio sensowne jest przypisywanie „finansowania”. Hitlera finansowało Wall Street. Pojedynczy przemysłowiec nie udźwignąłby takiego ciężaru, Chyba, że Ford T chodziłby po cenie RolceRoyca. To przed wojną, bo po 1941 wspierać Hitlera mogłi już tylko najwyżsi amerykańscy oligarchowie do których zaliczali się praktycznie tylko bankierzy.

  36. Boydar said

    Dlatego napisałem ‚domniemanego’. Znalazłem bowiem w sieci kilka artykułów sugerujących udział HF w pertraktacjach z AH. O bananach pewnie nie gadali. Co nie podważa Pańskiej sugestii, że na finansowanie sensu stricto był za cienki, przynajmniej w stosunku do potrzeb ‚niemieckich’.

  37. Easy Rider said

    Do żydoglobalistycznego slangu należy zastosować odpowiedni, talmudyczny klucz, wtedy wszystko zaczyna się zgadzać.

    „Wolny rynek” – to rynek niezależny od państwa narodowego, na terenie którego funkcjonuje, ale zależny od żydoglobalistycznego banksterstwa i korporacji;
    „Niezależność banku centralnego” – niezależność od państwa jw., ale zależność od międzynarodówki lichwiarskiej.

    Czy z podobną sytuacją nie mamy do czynienia również w przypadku gardłowania o niepodległości Polski, co oczywiście oznacza tylko niepodległość wobec Rosji, ale nie przeszkadza być kolonią amerykańską? Talmud w pełnym zastosowaniu.

  38. 25godzina said

  39. Luxeuro said

    Ad. 36 – Co mógł zrobić jeden Ford ? My nie wiem co tam naprawdę się działo na wyżynach władzy, a działo się na pewno sporo. Cała historia tego (XX i nie tylko) wieku jest oficjalnie sfałszowana.

    Przytoczyłem tu gdzieś komentarz na tema porwania dziecka Lindbergha. To ICH praca. Wszelki metody będą używane i były używane by załatwić nie wygodnych. Na początku XX wieku narody wiedziały z kim miały do czynienia. Dmowski to wiedział i próbował coś zrobić ale się nie udało. W takich warunkach żył Ford.

    Hitlerowi nie udało się wampirów wytępić bo zapomniał że wampiry nie są z centralizowani. Wampiry to siatka. A siatkę trzeba atakować z wszystkich stron jednocześnie. Ale do tej pory to się nie udaje. Ale jest siła ktora to zrobi i wampiry nie poradzą sobie z nią.

  40. Boydar said

    Amen

  41. Rysio said

    Pierwsze to chciałem Gajowemu pogratulować odwagi, że w końcu odważył się przepuścić mój konkretny wpis.

    Będziemy mogli sobie (oczywiście jeżeli Gajowy znowu nie spanikuje) po męsku podyskutować.

    🙂

    Proszę od razu w kilku na jednego biednego, <a href="http://www.o2worldnews.com/wp-content/uploads/2013/01/%D8%B5%D9%88%D8%B1-%D8%A7%D8%A8%D8%B7%D8%A7%D9%84-%D9%83%D9%85%D8%A7%D9%84-%D8%A7%D8%AC%D8%B3%D8%A7%D9%85-%D9%85%D8%AD%D8%AA%D8%B1%D9%81%D9%8A%D9%86-%D8%A3%D9%82%D9%88%D9%89-%D8%B1%D8%AC%D9%84-%D9%81%D9%89-%D8%A7%D9%84%D8%B9%D8%A7%D9%84%D9%85-Photo-Champions-professional-bodybuilder-most-powerful-man-in-the-world-6.jpg stareg, shorowanego Rysia.

    😦

  42. Rysio said

    re 27.

    🙂 🙂 🙂

  43. Plausi said

    Swobody UE

    a są cztery, przy czym czwarta jest chyba najważniejsza.

    „Neoliberalizm prowadzi do samozniszczenia.”, cel naszej demokracji też. Przy tym takie zjawiska jak „kryzys finansowy”, wojna, czy pospolite niewolnictwo są w tym systemie niezbędne. Dodajmy, że niewolnictwo jest niezbędnym atrybutem demokracji, co nawet przeciętny licealista powinien wiedzieć z lekcji historii.

    Ad. 35 Zerohero

    Henry Ford miał osobiste doświadczenia, niestety, z <a

  44. Griszka said

    @36
    Po za osobistą sympatią do AH firmie Forda w III Rzeszy rzucano kłody pod nogi. Ot, taki mit wielkiej kooperacji.

  45. Rysio said

    *** Jeżeli ujrzycie ten wpis kapralu Griszka to tylko dlatego, że Gajowy uważał, że powniście go ujrzeć.

    re 34. Ależ kapralu Griszka nie podniecajcie się aż tak bardzo bo wam co jeszcze w krwobiegu trzaśnie.

    Przstańcie bluzgać i lepjej przedstawcie spokojnie na zimno w kilku zdaniach, co byście kapralu zrobili aby zwykli Polacy, ci zwykli obywatele, mogli całkowicie decydować o Polsce?

    Bo zawsze niestety, jak was czytam to odnoszę wrażenie, że wszystkich byście chcieli trzymać po wojskowemu, krótko za mordę.

    I jeszcze jedno, jak już się te wasze chamskie i wulgarne wypociny tak dobrze wyciśnie i wszystko już wycieknie to w ręku po was pozostaje tylko wojskowy pas z tym oto napisem.

    😦

    PS 1. Przykro mi, bardzo przykro, że to piszę ale naprawdę mam wrażenie, że pierwsze 5 minut tego filmu to was przedstawia.

    Nie wiem czemu ale zawsze odnoszę wrażenie, że jesteście bardzo, ale to bardzo złym i okrutnym człowiekiem.

    I jeszcze jedno kapralu, chociaż zapewne będzie to wam bardzo ciężko zrozumieć.

    W naprawdę wolnej ojczyźnie – tak jak nie może być zakazu posiadania przez społeczeństwo broni militarnej, tak samo nie może być SS-mańsko NKWD-oskiego nakazu jej bronienia.

    Batogami kapralu, nie goni się wolnych ludzi do obrony Kraju. Jeżeli go autentycznie miłują to sami staną w jego obronie.

    😦

  46. Halszka said

    Panie Gajowy, a może taki bardziej aktualny komentarz tego autora? Paul Craig Roberts na sportowo, z okazji Soczi?

    http://www.globalresearch.ca/russia-under-attack-neocon-ideologues-are-pushing-the-world-toward-destruction/5368893

  47. Luxeuro said

    Ad. 45 – Dobrze że Pan ten artykuł nam tu podał.

    „Many Russians are gullible. Having experienced communist rule and the chaos from collapse, they naively believe that America is the best place, the example for the world, the “white hat” that can be trusted and believed. This idiotic belief, which we see manifested in western Ukraine as the US destabilizes the country in preparation for taking it over, is an important weapon that the US uses to destabilize Russia.”

    To jest stary i dalej aktualny problem. Siedzą ludzie w „wiosce” i rozumieją Świat z informacji która dochodzi do nich. Trudno z tym walczyć, jeżeli w prost nie powiedzieć ze jest to nie możliwe. Mit Ameryki jest mocny. Mc Donalds i te piękne garnitury przekonują do wszystkiego.

    Człowiek wie że Amerykanie przekraczają Rubikon w kierunku bardzo złej sytuacji.

  48. ERROR 404 NSZ said

    Ad.38 Posłuchajcie Andrzeja, mówi emocjonalnie ale szczerze , a już na pewno odnośnie przeniesienia własności ziemi i lasów…

  49. Re: 47 Error 404
    Alez oczywiscie, ze lasy jak rowniez I cala infrastruktura zabezpieczajaca podstawowe potrzeby naszego Narodu winna byc w naszych narodowych rekach. Moze dorzuce w kwestii nazewnictwa: Lasy Narodowe.

    Jesli chodzi o ozjasza mikkego, to uprawia zydowska doktryne majaca na celu pozbawiania wszelakiej wlasnosci innej od zydowskiej…
    ================
    jasiek z Toronto

    http://polskawalczaca.com

  50. Krzysztof P said

    Wciąż mam nadzieję, że NIE damy sie ” oszwabić ” z wyprzedażą lasow, tak jak to zrobiono ze stoczniami, fabrykami, cukrowniami etc?
    Oczywiście bedą zakusy – ale niech dobry Bóg sprawi,żeby moi Rodacy w tym temacie wreszcie się O B U D Z I L I z letargu albowiem LAS jest DOBREM nadrzędnym nad ” zyskami „, krótko mówiąc jest po prostu,.. ŻYCIOTWÓRCZY !!

  51. RomanK said

    Zenada…z tego starego Srula wylazi dokladnie to czym jest:-)))
    …lasy krolewskie wg niego tzn miszcza byly prywatne:-))))
    Miszczu zapomnial, ze Krol to panstwo!!!!! ten chlopczyna zrobil z miszcza zwyklego buca:-))))
    Belkot polidioty….:-))))

  52. MatkaPolka said

    Białe kłamstwa, czyli to, co najważniejsze nie zostało powiedziane.

    Pan Paul Craig Roberts – zaledwie wspomina o Chinach

    Jak to się stało, ze wielka nastąpiła wielka Industrializacja „Czerwonych Chin” (państwo III świata?) przy jednoczesnej de-industrializacji USA – największej potęgi przemysłowej?

    Europa jeszcze bardziej na tym procesie wywózki zdolności produkcyjnych do Chin ucierpiała
    Obliczając wszystkie koszty np. transport surowców do Chin w jedna stronę i towarów z Chin do USA w druga, nieunikniony wzrost ceny siły roboczej) to ZYSKI SĄ MINIMALNE ok.5% i stale maleją – Dodać trzeba zniesienie ceł i taryf (GATT).

    Każde rozsądne państwo powinno chronić swój rynek, interesy swojego obywatela. Tymczasem nastąpiło cos zupełnie odwrotnego.

    Jeśli ja to potrafię zrobić i zarobić na swoje utrzymanie i godziwe życie to, dlaczego to mi się odbiera – dlaczego odbiera mi się pracę? – i wysyła do chińczyka

    Koszty społeczne tego procesu są olbrzymie – Dotyczy to zarówno Ameryki jak i Europy
    Przykład miasto Detroit – Motor City – ośrodek przemysłu samochodowego – chluba Ameryki
    No właśnie Detroit kilka miesięcy temu zbankrutowało – głód, smród i ubóstwo. Porównajmy piękne, nowoczesne miasta Chińskie

    Czerwone Chiny w przeciągu 30 lat stały się największą potęgą przemysłową świata

    Na pewno ten artykuł dużo wyjaśni

    NWO w Chinach: żydowskie oblicze
    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/nwo-w-chinach-zydowskie-oblicze-2013-07

  53. MatkaPolka said

    Warto przeczytać „Czerwona symfonia” – przesłuchanie wybitnego trockisty Christiana Rakowskiego

    Więcej jest Komunizmu w Kapitalizmie, a Kapitalizmu w Komunizmie.

    Rozdział IV: „Czerwona Symfonia”, doktor J. Landowski1

    Głębokie rewolucje są zawsze dziełem otyłych arystokratów. Nie, Panowie, zarodek rewolucji nie tkwi w niewolnictwie, ani w biedzie, zarodek tkwi w chęci posiadania bogactw przez tych trybunów, którzy ją wykorzystują dla zysku. „Będziemy bogatsi” – taki jest cel rewolucji.

    http://stopsyjonizmowi.wordpress.com/2011/12/13/chazarska-dzicz-panem-swiata-rozdzial-iv-czerwona-symfonia-henryk-pajak

    Red Symphony – American Deception
    http://www.americandeception.com/index.php?…downloadpdf…PDFsml…pdf…‎
    appeared in Madrid in Spanish as „Simfonia en Rojo Mayor, and is now past its 11th Edition, produced by Editorial E .R.S.A. under the well-known publisher …

    SEARCH: SYMPHONY
    http://www.americandeception.com/index.php

  54. Luxeuro said

    Ad. 52 – „Jak to się stało, ze wielka nastąpiła wielka Industrializacja „Czerwonych Chin” (państwo III świata?) przy jednoczesnej de-industrializacji USA – największej potęgi przemysłowej?”
    Ja nie znam szczegółów czy opłacało się prowadzić interesy w Chinach Amerykanom lub innym krajom, ale przypuszczam że wejście na rynek Chiński i dostęp do jej taniej siły roboczej to pewnie były kluczowymi parametrami tej decyzji. Nie mam złudzenia ze ci co prowadza politykę Stanów martwią się o obywateli kraju. Często są to ludzie którzy na 4 lat opuszczają korporacje/banki i pracują „dla narodu”. Dla nich ludzie to to samo co stado owiec.

    „NWO w Chinach: żydowskie oblicze”
    Dobry artykuł. Nie wiedziałem że Żydy tam się aż tak wysoko wkręcili. Znam historie „najazdu imperiów Zachodnich” na Chiny ale ten wątek nikt po drodze mojego czytania nie wspomniał. Ciekawe.

    „Cudzoziemcy nie mogą być naturalizowani jako obywatele chińscy. Jak żydzi magicznie to zrobili?”
    Bo mają podobną mentalność co do pieniądza. Tak że jak z Żydem rozmawiają, to wiedzą kto ten Żyd jest. Na dalekim Wschodzie Chińczyki po za Chinami zachowują się dokładnie tak samo jak Żydy na Zachodzie. Zamknięte klany które współpracują wyłącznie miedzy sobą. W Indonezji byli promotorami Komunizmu i surowo za to zapłacili i zapłacą jeżeli się znów za bardzo rozpanoszą.

    Z Mao to mi się wydaje mamy do czynienia z jakąś podwójną /potrójną grą. Bo z jednej strony Mao był wspierany przez Sowietów (Sowiety=Żydy) którzy jednocześnie robili to z Cheng Kai Szeikiem. Ten znów był czystym bandziorem powiązanym z Mafia w Szeng-hai i miał wsparciem od Ameryki i Japonii. Nie że Mao był jakimś tam wielkim arystokratę. Tak ze ten kocioł jest naprawdę zdrowo pomieszany by próbować go zrozumieć.

    Ale widać że w Chinach proces Francuskiej Rewolucji i próby Rozbiorów przywlekły się z Zachodu. Ale mimo to Żydy na tych ziemiach mają problem bo mają do czynienia ze swoim „odzwierciedleniem”, Chińczykiem.

  55. Griszka said

    @45
    O proszę. Jak liberalna prostytutka Rysiek (to w nawiązaniu do postulatów uwalniania zawodu alfonsa przez klasycznych liberałów) zaczęła wszystkich pouczać o cnocie czystości 🙂

    A co ty niby trollu możesz po za ujadaniem i etykietowaniem wszystkich od nazioli i komuchów ? Benedykta XVI jak przystało na ‚prawdziwego katolika” też obsikałeś, gdy nie wyraził on dezaprobaty z powodu odbycia obowiązkowej służby przez Franza Jägerstättera. A i sam w niej uczestniczył:
    __________________________________________________________________________________________
    https://marucha.wordpress.com/2013/02/08/szwajcaria-mimo-dostepu-do-broni-przestepczosc-jest-niewielka/#comment-229089
    Rysiek obsikiwacz: „Kto jak kto, ale Bendict XVI, który w wieku 14 lat (w 1941), wstąpił do Hitlerjugend nie jest dla mnie żadnym wzorcem patriotyzmu.”
    ___________________________________________________________________________________________

    I taki troll prawi tutaj umoralniające kazania. Nie ma świętości, której nie zgnoi w swoim sekciarskim amoku.
    Dlatego z mojej strony będą padały takie epitety, skoro w niewybredny sposób obsmarowujesz dostojników kościelnych. Bez cienia zażenowania.
    Prawdopodobnie ciotkę zabolało, że Ratzinger obsadzał w młodości stanowisko przeciwlotnicze. To straszliwa zbrodnia bronić własnego kraju, nawet pod przymusem. Trzeba było dołączyć znienawidzonego papieża w poczet hitlerowców, bo został dopisany do Hitlerjugend jak każdy Niemiec w tym okresie.
    Tego nie napiszą w kolorowych antyklerykalnych pisemkach, które liberalny pajac czyta do poduszki.

    Co więcej Kościół katolicki nigdy nie potępił przymusu obowiązkowego poboru ani, płacenia podatków, ani państwowej edukacji.
    No, ale troglodyta internetowy, który wmawiał ludziom, że Krk potępił 300 lat temu lichwę albo poprawiał Ewangelię w kwestii płacenia podatków czy obowiązkowej służby wojskowej, udowodnił tym samym, że nie ma bladego pojęcia o doktrynie katolickiej. Nawet po ustanowieniu przez cesarza Konstantyna religii katolickiej jako państwowej w Cesarstwo Rzymskie dalej przez setki lat miał miejsce obowiązkowy nabór obywateli do wojska.
    Żadnego potępienia ze strony papieży nie było. I nie będzie.
    Oczywiście zgodnie z instrukcjami napisanymi przez talmudycznych ekonomistów Rysiek nawet starożytne i średniowieczne praktyki – jak obowiązkowy pobór – nazwie komunizmem albo faszyzmem.
    Straszy Hitlerem na każdym kroku, niczym zawodowa lewacka szczekaczka, wynajęta do utrwalania gojom odpowiedniego schematu myślenia. Podkreśla, żeby gawiedź wyłapała.

    Oczywiście liberalna ciotka Rysiek, która sama odbywała takie szkolenie, chociaż próbuje wcisnąć bajki, że było inaczej, próbuje pomijać kontekst historyczny jak tylko może.
    Zbrojarz betoniarz z kategorią D ? Takich przypadków nie ma w przyrodzie 🙂

    Nigdy nie mówiłem, że obywatel – jeśli nie jest karany – nie może zakupić broni palnej do własnej obrony. Oczywiście muszę to powtarzać za każdym razem, bo na mała zakłamana ciotka w kwestii uczciwości prowadzenia dyskusji nie można liczyć. Chyba, że pajac Rysiek nie ma nic do ukrycia i dysponuje cytatem.

    Głupek pomija swoją cegiełkę, którą dołożył do tego forum a z której darłem łacha. Już nie pamięta niemota jak zastępował wyszkolonych zawodowych żołnierzy w państwowych szkołach oraz państwową zbrojeniówkę zwykłą zbieraniną, której rozdano karabiny.
    Nawet przykład Wojny Secesyjnej, w której pokazywał faszystowskich Unionistów z całym tym zapleczem państwowym, włącznie z obowiązkowym poborem, jako „biorących udział w uczciwej wojnie, błogosławionej przez liberałów”, nie nauczył talmudycznego obsikiwacza pokory.

    Rozumiem, że apel o „nie podniecanie się” jest rozpaczliwym błaganiem o nie wbijanie w glebę szeregowca z OHPu Ryśka, który zamula wątki straszeniem ludzi widmem faszyzmu i nigdy nie zajrzał do żadnego podręcznika do historii. Co widać na załączonym obrazku
    W końcu do obsługi miotły i łopaty nie trzeba przeczytać żadnej książki 🙂

  56. Reblogged this on ZYGFRYD GDECZYK.

  57. Plausi said

    obcięty tekst, dyskusja

    Ad 43. Plausi
    Ostatnie zdanie jest obcięte (błąd obsługi):

    Henry Ford miał osobiste doświadczenia, niestety, z gadzinówek się o tym nie dowiemy.
    Ad. 52 MatkaPolka
    54. Luxeuro
    „Jak to się stało, ze wielka nastąpiła wielka Industrializacja „Czerwonych Chin” (państwo III świata?) przy jednoczesnej de-industrializacji USA – największej potęgi przemysłowej? ”

    W latach 70-tych, t.j. jeszcze w czasie bólów poporodowych tzw. „rewolucji kulturalnej” donosiła prasa światowa, że USA (centrum imperium) zmieniło swój azymut z Europy na basen Oceanu Spokojnego, w latach 80-90 wynosił transfer kapitału głównie do Chin i Indii ok. 100 miliardów dolarów rocznie, te dwa kraje były szczególnie interesujące, gdyż stanowiły miliardowe rynki konsumentów, przy niskim poziomie płac, dysponowały jak to w krajach typu „socjalistycznego” (por. też kraje demokracji ludowej) kadrami o wysokim poziomie wykształcenia i były w stanie wchłonąć nowsze technologie.

    Podany w powyższym linku tekst wyjaśnia niektóre aspekty globalnego imperium, te zmiany w Chinach wynikają w prostej linii z logiki tego imperium, w gruncie także „rewolucja kulturalna” nabiera innego znaczenia w tym imperium, niż wykładane nam aż do mdłości w mediach okupanta.

    Imperia są zjawiskami, które wymykają się katalogizowaniu zarówno narodowemu jak i innym próbom katalogizacji.

    Imperia mogą się wywodzić z jakiejś organizacji państwowej, jak choćby brytyjskie, ale ich głównym motorem nie jest żaden naród a kręgi dominujące nad pieniądzem, które zawsze cechuje międzynarodowość a właściwie pozanarodowość, pieniądz jest zawsze koczownikiem. Imperium światowe USA było imperium dolara, jak wiemy waluty emitowanej przez prywatny bank FED, gwarantowanej początkowo przez ludność USA, ale wcześnie przejęła ludność świata gwarancję tej waluty, akceptując go jako pieniądz w wymianie międzynarodowej.

  58. Luxeuro said

    Ad. 52 –
    „nwo-w-chinach-zydowskie-oblicze-2013-07”
    Komentarze pod tym artykułem zachęcają do dalszego czytania o tych Chinach bo tam na prawdę były/są ciekawe intrygi. Ukryta gra, gdzie Żydom niestety trudno się ukryć. U nas mogą zmieniać nazwiska ale tam to nie wystarcza 🙂

    http://jewishfaces.com/
    Zadziwiające jak długo nie bylem świadomy że to ONI. Nie zły kamuflaż. Dlatego Amerykanie nie rozumieją o co temu Mel Gibsonowi chodziło.

  59. @58 said

    Bardzo latwo moga sie ukryc wszedzie dokad siegaja ich finansowe macki I wlazidupstwo

  60. @58 said

    endzog.wordpress.com/2013/08/07/financial-collapse-post-western-destruction-china-the-coming-jewish-superpower/

  61. @58 said

    http://www.endzog.wordpress.com/2013/08/07/financial-collapse-post-western-destruction-china-the-coming-jewish-superpower/

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: