Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Jack Ravenno o Polska przygotowuje się na „in…
    Greg o Wolne tematy (67 – …
    Włodek o Polska przygotowuje się na „in…
    osoba prywatna o Wolne tematy (67 – …
    Greg o Dr Paul Marik, wyklęty lekarz…
    minka o Włosi odrzucili globalizm, ter…
    osoba prywatna o Wolne tematy (67 – …
    OutsiderR o Polska przygotowuje się na „in…
    lewarek.pl o „Złamanie hegemonii jest…
    wewewe o „Złamanie hegemonii jest…
    osoba prywatna o Wolne tematy (67 – …
    osoba prywatna o Wolne tematy (67 – …
    Emilian58 o Sprawy ważne i ważniejsze
    Ignorant o Polska przygotowuje się na „in…
    osoba prywatna o Wolne tematy (67 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 620 obserwujących.

Przed i po roku 1938

Posted by Marucha w dniu 2014-02-22 (Sobota)

Ogromne straty poniosła prawosławna Cerkiew na Podlasiu i Chełmszczyźnie po powstaniu II Rzeczypospolitej. W 1918 roku rozpoczęto rewindykację, czyli odzyskiwanie majątku. Kościół katolicki przejmował prawosławne cerkwie i cerkiewne majątki jako dobra pounickie. W wyniku tej akcji z 389 prawosławnych cerkwi, które w 1914 roku znajdowały się na Podlasiu i Chełmszczyźnie, 149 cerkwi zamieniono na rzymskokatolickie kościoły, 111 zamknięto, a 79 uległo spaleniu lub zniszczeniu podczas działań wojennych lub później, chociaż 98 świątyń nigdy nie należało do Cerkwi grekokatolickiej.

W rewindykacji prawosławnych cerkwi i zamienianiu ich na kościoły polskiemu klerowi pomagało wojsko.

Cerkiew prawosławna pw. Opieki Matki Bożej w miejscowości Zubacze pow. hajnowski

Jak odbywała się rewindykacja prawosławnego klasztoru w Leśnej Podlaskiej w bialskim powiecie, opisuje w czasopiśmie „Zwierciadło Polskie” M. Dąbrowski: W Leśnej publicznie spalono prawosławny krzyż, który postawiono w 1912 roku na przyklasztornym cmentarzu jako pamiątkę wyodrębnienia Chełmszczyzny w gubernię. W obecności licznie zebranej wiejskiej ludności kapelan 1-go pułku piechoty „Legionów” ksiądz Cierpichał uroczyście wyświęcił cerkiew na kościół.

Po rewindykacji w rękach prawosławnych na Podlasiu i Chełmszczyźnie pozostało tylko 50 cerkwi. Wiele miejscowości, w których było tysiąc, a nawet więcej prawosławnych, zostało bez własnych świątyń. Te sprzyjające latynizacji ruskiej ludności warunki stworzył polski rząd. Jednak większość spośród tej ludności uciekała przed latynizacją i polonizacją.

Kiedy zawiodły nadzieje na szybką latynizację ruskiej ludności, postanowiono wprowadzić tzw. „rządową unię”, w wyniku której miał powstać Rzymskokatolicki Kościół Wschodniego Obrządku. Inicjatorami i organizatorami tego Kościoła byli Achilles Ratti, nuncjusz watykański w Warszawie, późniejszy papież Pius XI, generał jezuickiego zakonu w Rzymie Włodzimierz Ledóchowski i podlaski katolicki biskup w Siedlcach Henryk Przeździecki. W 1933 roku nawrócono na nową wiarę około 20 tys. prawosławnych, w samej podlaskiej rzymskokatolickiej diecezji 3100.

Ta tak zwana „rządowa unia” była kolejną próbą „nawrócenia niezłączonego Wschodu na łono rzymskokatolickiego Kościoła”. Spośród tamtych parafii dziś została tylko jedna we wsi Kostomłoty w bialskim powiecie. Dziś bardzo mało zostało w niej ze wschodniego obrządku.

Najtragiczniejszym wydarzeniem dla prawosławnej Cerkwi na Chełmszczyźnie i Podlasiu było burzenie jej świątyń i niszczenie przedmiotów kultu religijnego w czerwcu i lipcu 1938 roku. Zburzono wtedy 109 cerkwi i siedem kaplic, trzy cerkwie spalono, w sumie zniszczono 112 cerkwi. Od 1920 roku po 1939 rok ludność ruska Chełmszczyzny i Podlasia straciła 340 spośród istniejących w 1914 roku 389 cerkwi.

Podczas niemieckiej okupacji Polski prawosławna Cerkiew na Chełmszczyźnie i Podlasiu nie zaznała wielkich szkód od hitlerowskich najeźdźców. Chełmski sobór na tzw. „Górce” powrócił wtedy do prawosławnych. 20 października 1940 roku odbyła się w nim chirotonia Iłariona (Ohijenki) na biskupa prawosławnej chełmsko-podlaskiej diecezji. Przeprowadzono wtedy na Chełmszczyźnie i południowym Podlasiu akcję tzw. ukrainizacji prawosławnej Cerkwi.

Podczas niemieckiej okupacji Cerkiew grekokatolicka prowadziła na Chełmszczyźnie i Podlasiu misję wśród rzymskich katolików, byłych unitów, aby stworzyć tu parafie grekokatolickie. Akcja na Chełmszczyźnie znalazła wielu zwolenników.

Doktor Zygmunt Kluczkowski ze Szczebrzeszyna w swoich pamiętnikach zapisał: Pod wpływem zagrożenia dla polskiej ludności, a złagodzenia kursu odnośnie Ukraińców, na Zamojszczyźnie wynikło „bardzo masowe zjawisko przechodzenia na grekokatolickie wyznanie” („Dzieje Lubelszczyzny”, s. 863). Były także prowadzone próby reaktywowania Cerkwi grekokatolickiej na południowym Podlasiu, ale nie przyniosły one żadnych rezultatów. Dzięki tym wysiłkom w Białej Podlaskiej w rzymskokatolickiej katedrze (wpierw prawosławnej, a później unickiej) spoczywały prochy św. Józefata Kuncewicza.

W Białej Podlaskiej i na całym Podlasiu zabrakło jednak chętnych do powrotu do grekokatolicyzmu i opiekowania się grobem św. Józefata. Ci wszyscy byli unici nawet nie chcieli słuchać o grekokatolicyzmie, bo czuli się wiernymi Kościoła rzymskokatolickiego i prawdziwymi Polakami.

Po deportacji części ukraińskiej ludności na radziecką Ukrainę w latach 1945-1946 i wysiedleniu pozostałej jej części w 1947 roku do województwa olsztyńskiego, prawosławne cerkwie na Południowym Podlasiu opustoszały. Niektóre zamieniono na magazyny nawozów sztucznych, a wiele na kościoły, np. w Jabłecznej czy Suchawie.

Po powrocie części ludności ukraińskiej z zachodu w latach 1956-1958 powoli zaczęła odradzać się Cerkiew prawosławna na południowym Podlasiu. Teraz działają tu 22 prawosławne parafie. Ostatnio powstały parafie w Puławach, Kostomłotach, Biłgoraju i ukraińska parafia św. Piotra (Mohyły) w Lublinie.

Jan Ignaciuk
http://www.przegladprawoslawny.pl

Lektura powyższego artykułu była by niepełna bez komentarzy czytelników, do przeczytania których bardzo zachęcam, a jako przykład daję pierwszy z nich, którego autorem jest Darek:

Panie Janie Ignaciuk dlaczego nie pisze pan całej prawdy tylko pisze półprawdy. Fakty są takie, że w czasach zaborów Polacy i katolicy byli prześladowani przez zaborcę, wiele kościołów zamieniono na cerkwie a Unici byli zmuszani do zmiany wyznania na prawosławne. Po roku 1905 wiele tysięcy unitów powróciło do katolicyzmu ale juz w obrządku łacińskim natomiast nie został im zwrócony ani jeden kościół czy była cerkiew unicka nawet w tych miejscowościach gdzie po roku 1905 nie został ani jeden prawosławny. Dlaczego pan o tym nie pisze? Może warto przybliżyć czytelnikom jak wygląda w roku 1906 sytuacja na tych terenach. A wyglądała ona następująco:

Powiat Chełmski 70 884 katolików 58 870 prawosławnych 11 kościołów 47 cerkwi
Powiat hrubieszowski 48 238 katolików 65 105 prawosławnych8 kościołów 63 cerkwie
Powiat tomaszowski 56 284 katolików 42 921 prawosławnych 12 kościołów 66 cerkwi
Powiat włodawski 44 175 katolików 43 576 prawosławnych 7 kościołów 30 cerkwi
Powiat konstantynowski 64 520 katolików 6346 prawosławnych 9 kościołów 23 cerkwie
Powiat bialski 46 968 katolików 22 089 prawosławnych9 kościołów 33 cerkwie
Powiat radzyński 82 745 katolików 3838 prawosławnych 6 kościołów 16 cerkwi

Po roku 1918 a w zasadzie już wcześniej bo w czasie I wojny światowej miejscowa ludność katolicka samorzutnie przejmowała opuszczone cerkwie i adaptowała je na kościoły katolickie. Warto zaznaczyć, że w tym czasie proporcje ludności były jeszcze bardziej korzystne dla katolików a nie korzystne dla prawosławnych. Czasami ale bardzo rzadko dochodziło do konfliktów z ludnością prawosławną. W zasadzie znane sa tylko 3 takie wypadki. Co warto podkreślić jeszcze raz to nie państwo, wojsko czy policja przejmowało te świątynie tylko miejscowa ludność i to tam gdzie katolicy stanowili większość albo wręcz wyznawców prawosławia w ogóle nie było. Po prostu w większości wypadków miejscowa ludność przejmowała świątynie, które uważała za swoje. Prawosławni nie protestowali bo albo ich w danej miejscowości nie było albo stanowili garstkę mieszkańców.

Oczywiście był to okres odzyskania niepodległości i panowała atmosfera triumfalizmu oraz niechęci do prawosławia a więc z pewnościa zdarzały się nadużcia jednak Polska tamtych lat w przeciweństwie do Polski roku 1938 była państwem demokratycznym i państwem prawa.

Na koniec pytanie czy wiecie ile było kościołów rzymskokatolickich we Lwowie przed wojną a ile jest teraz i dlaczego praktycznie wszystkie kościoły sa dziś cerkwiami prawosławnymi bądź unickimi?

Komentarzy 38 do “Przed i po roku 1938”

  1. PRAWOSŁAWNY CZASOWNIK said

    UNIA I PRÓBY UNII
    W 1596 roku Kościół rzymskokatolicki, przy współpracy z władzami Rzeczypospolitej, wbrew woli prawosławnych z ziem tworzonych dziś przez Białoruś, Ukrainę i Litwę, powołał unickie hierarchiczne struktury. Wtedy na tych ziemiach nie było unitów. Zaczęto od struktur.
    Po synodzie zamojskim, w roku 1720, stało się jasne, że unia brzeska, która nastąpiła po unii lubelskiej (1569), pomyślana była jako część projektu latynizacji i polonizacji Białorusinów i Ukraińców – czytam w Żurnale Posiedzenia Świętego Synodu Białoruskiej Prawosławnej Cerkwi (nr 165 z 3 września 2012).
    Po tamtej unii nastąpiło rozbicie białoruskiego narodu, trwające dwa i pół wieku.
    W okresie międzywojennym na terenie współczesnej Białorusi, wtedy wschodnich ziem Rzeczypospolitej, podjęto ponowne próby stworzenia unickiego Kościoła. Wtedy jednak białoruski naród w zasadniczej części został wierny Cerkwi prawosławnej.
    Po utworzeniu Republiki Białoruś w 1991 roku również podjęto próbę stworzenia struktur wschodniego obrządku Kościoła rzymskokatolickiego, czyli unickiego. Powstało około dziesięciu parafii. I tyle zostało ich do dziś. Nie nastąpił rozwój tego Kościoła.

    NIEPOKÓJ
    Podczas konferencji prasowej arcybiskup Kirył Wasil zauważył, że problem tworzenia na Białorusi hierarchicznych struktur greckokatolickich leży w kompetencjach państwowego sekretarza Watykanu – jest nim Kurt Koch – i papieskiej rady jedności chrześcijan. Powiedział, że po powrocie do Rzymu przedstawi sytuację Białorusi. Po konsultacjach zostanie podjęta decyzja, czy zakładać hierarchiczne struktury wschodniego obrządku na Białorusi.
    Wizyta wywołała w białoruskiej Cerkwi głęboki niepokój. Metropolita miński i słucki Filaret spotkał się 10 maja z arcybiskupem Kiryłem Wasilem.
    Przypomniał przedstawicielowi Watykanu panprawosławne stanowisko odnośnie unii, czyli odrzucenie jej jako drogi ku jedności. Zwrócił uwagę, że tak dobre kontakty, jakie panują na Białorusi od 1991 roku między obu Kościołami – prawosławnym i rzymskokatolickim – wynikają w znacznej mierze z braku „problemu unickiego”. W przeszłości zaś te kontakty układały się różnie, w zależności od kulturalno-historycznych i religijno-politycznych realiów.
    „Wszystkie trudności, które były między nami – spodziewamy się, bardzo się spodziewamy! – należą do dalekiej przeszłości i nigdy nie wrócą” – powiedział białoruski pierwszy hierarcha.

    LISTY
    Metropolita Filaret wysłał po tej wizycie listy do patriarchy moskiewskiego i całej Rusi Kiryła oraz kardynała Kurta Kocha.
    W liście do ostatniego napisał, że stosunki między Kościołami prawosławnym i rzymskokatolickim na Białorusi są przykładem międzykonfesyjnych i międzyreligijnych kontaktów dla całego obszaru byłego ZSSR. Powtórzył, że jedną z głównych przyczyn tego stanu jest brak „problemu unickiego”.
    28 czerwca 2012 roku kardynał Kurt Koch, prezydent papieskiej rady do spraw jedności chrześcijan, wystosował list do metropolity Filareta. Napisał: „Święty Tron jest twardo przywiązany do zachowania i utwierdzenia ducha braterstwa, istniejącego na Białorusi między Kościołami katolickim i prawosławnym”. Wszystkie problemy duszpasterstwa grekokatolików w Białorusi będą rozwiązywane przez Watykan „biorąc pod uwagę dobro wierzących, istniejącą atmosferę ekumenicznego braterstwa, historyczne dziedzictwo i wrażliwość wobec lokalnej sytuacji”.
    O braku projektów Watykanu, dotyczących zakładaniu hierarchicznych greckokatolickich struktur na terenie Białorusi, w liście niestety nie było. http://www.przegladprawoslawny.pl/articles.php?id_n=3027&id=8

  2. PRAWOSŁAWNY CZASOWNIK said

    Przeklęta jest obecna wasza unia!
    „Przyjęliście dar bezcenny – Święte Prawosławie. Chrońcie Je. Jeśli osłabnie wiara wasza – pokonają was wasi wrogowie i staniecie się ich niewolnikami”. (Z odezwy św.św. Cyryla i Metodego do Słowian). „Ze szczerego serca św. Atanazy oznajmił to, co nie tylko teraz, ale także przed sejmem i królem mówił: „Przeklęta jest obecna wasza unia! I niech wam będzie wiadome, że jeśli jej ze swojego państwa nie wykorzenicie i nie pozostawicie w spokoju wschodniej wiary prawosławnej, to ściągniecie na siebie gniew Boży.http://www.lublin.cerkiew.pl/page.php?id=157 ” W „Diariuszu” możemy przeczytać napisane przez świętego słowa: „A jeśli zapyta mnie kto: Czyim jesteś prorokiem, że tak mówisz? – z pokornym sercem mu odpowiem: Nie jestem prorokiem, lecz sługą Boga, Stwórcy mojego, posłanym, aby nieść każdemu prawdę. A jeśli ktoś zapyta: A kto jest tego świadkiem? – to ze strachem Bożym odpowiem: Jego święte tajemnice nie potrzebują wielkich dociekań, lecz wiary.” Święty Atanazy prorokował i wierzył. I wszystko przebiegało zgodnie z jego proroctwami. Po męczeńskiej śmierci z rąk łacinników wzrosła zażartość wojny kozackiej, a po ośmiu latach rozpoczęła się wojna między Rusią Moskiewską a Rzeczypospolitą, nieład wewnętrzny w Polsce i jej upadek – jak pisał Oleg Breski”: http://www.lublin.cerkiew.pl/aktual.php?id_n=13795&id=139 Unia jest perfidną i nieuczciwą metodą prozelityzmu, jest koniem trojańskim w łonie Prawosławia – mówią znawcy tematu. Patriarszy list okólny z 1838 r. nazwał unię „metodą skrytą i narzędziem piekielnym”, a unitów „wilkami w owczej skórze, podstępnych i szalbierczych”Wiemy w jaki sposób powstał Kościół katolicki. Odchodzenie od jedności z Kościołem Powszechnym narastało na przestrzeni wieków. I choć oficjalną datą odpadnięcia jest rok 1054, to faktyczny rozłam Kościołów nastąpił dopiero w 1204 r. tj. po IV Krucjacie Wschodniej, haniebnym podboju, zniszczeniu i ograbieniu Konstantynopola oraz wymordowaniu tysięcy jego prawosławnych mieszkańców. Uczynili to „chrześcijanie” chrześcijanom, dzieci „siostrzanego kościoła”. Do dzisiaj cywilizowany świat nie może zapomnieć tej straszliwej zbrodni, konsekwencją której był finał 1000-letniej historii Cesarstwa Bizantyjskiego i otworzenie wrót dla islamu nie tylko na tereny dzisiejszej Turcji ale i znacznej części Europy. W okowach islamu przez pięć stuleci znalazły się, między innymi, Grecja, Bułgaria, Rumunia, Serbia. I jeżeli dziś, gdy narody te odzyskały wolność, ze strony „braci w wierze” padają stwierdzenia, że wolą oni półksiężyc islamski na kopułach Agia Sofia w Stambule niż grecki, a więc prawosławny krzyż – to opadają ręce – z kim do unii.. http://janpielgrzym.ucoz.com/publ/unia_koscielna/6-1-0-76 „Watykan z uporem, również obecnie, wspiera unię. Praktyka dowodzi, że jest ona najłatwiejszym i najskuteczniejszym sposobem prozelityzmu wśród prawosławnych. Daje też papiestwu fałszywe poczucie powszechności, gdyż zawiera w swym łonie chrześcijan na Wschodzie i na Zachodzie, którzy posługują się rytem liturgii prawosławnej i łacińskiej. Ponadto, ułatwia Watykanowi prowadzenie polityki międzynarodowej i promuje jego cele polityczno-ekonomiczne. ” „Na koniec, rzecz paradoksalna – unici, być może dla zdławienia swoich rozterek psychicznych i wątpliwości co do dokonanego wyboru wyznania – śmiertelnie nienawidzą swoich byłych współwyznawców i okazują się być najbardziej fanatycznymi stronnikami papieskiej instytucji. A tego właśnie, szczególnie dzisiaj, potrzebuje papież. Zastanówmy się, dlaczego Watykanowi tak zależy na podporządkowaniu sobie Prawosławia i dlaczego tak prawosławni obawiają się unii z Kościołem katolickim. „: http://janpielgrzym.ucoz.com/publ/unia_koscielna/6-1-0-76 IV Wyprawa Krzyżowa: http://janpielgrzym.ucoz.com/publ/iv_wyprawa_krzyzowa/6-1-0-26 PLAN WATYKANU POŁĄCZENIA KOŚCIOŁÓW: http://janpielgrzym.ucoz.com/publ/plan_watykanu_polaczenia_kosciolow/6-1-0-33 http://www.lublin.cerkiew.pl/page.php?id=157
    Zdjęcie: Przeklęta jest obecna wasza unia! „Przyjęliście dar bezcenny – Święte Prawosławie. Chrońcie Je. Jeśli osłabnie wiara wasza – pokonają was wasi wrogowie i staniecie się ich niewolnikami”. (Z odezwy św.św. Cyryla i Metodego do Słowian). „Ze szczerego serca św. Atanazy oznajmił to, co nie tylko teraz, ale także przed sejmem i królem mówił: „Przeklęta jest obecna wasza unia! I niech wam będzie wiadome, że jeśli jej ze swojego państwa nie wykorzenicie i nie pozostawicie w spokoju wschodniej wiary prawosławnej, to ściągniecie na siebie gniew Boży.http://www.lublin.cerkiew.pl/page.php?id=157 ” W „Diariuszu” możemy przeczytać napisane przez świętego słowa: „A jeśli zapyta mnie kto: Czyim jesteś prorokiem, że tak mówisz? – z pokornym sercem mu odpowiem: Nie jestem prorokiem, lecz sługą Boga, Stwórcy mojego, posłanym, aby nieść każdemu prawdę. A jeśli ktoś zapyta: A kto jest tego świadkiem? – to ze strachem Bożym odpowiem: Jego święte tajemnice nie potrzebują wielkich dociekań, lecz wiary.” Święty Atanazy prorokował i wierzył. I wszystko przebiegało zgodnie z jego proroctwami. Po męczeńskiej śmierci z rąk łacinników wzrosła zażartość wojny kozackiej, a po ośmiu latach rozpoczęła się wojna między Rusią Moskiewską a Rzeczypospolitą, nieład wewnętrzny w Polsce i jej upadek – jak pisał Oleg Breski”: http://www.lublin.cerkiew.pl/aktual.php?id_n=13795&id=139 Unia jest perfidną i nieuczciwą metodą prozelityzmu, jest koniem trojańskim w łonie Prawosławia – mówią znawcy tematu. Patriarszy list okólny z 1838 r. nazwał unię „metodą skrytą i narzędziem piekielnym”, a unitów „wilkami w owczej skórze, podstępnych i szalbierczych”Wiemy w jaki sposób powstał Kościół katolicki. Odchodzenie od jedności z Kościołem Powszechnym narastało na przestrzeni wieków. I choć oficjalną datą odpadnięcia jest rok 1054, to faktyczny rozłam Kościołów nastąpił dopiero w 1204 r. tj. po IV Krucjacie Wschodniej, haniebnym podboju, zniszczeniu i ograbieniu Konstantynopola oraz wymordowaniu tysięcy jego prawosławnych mieszkańców. Uczynili to „chrześcijanie” chrześcijanom, dzieci „siostrzanego kościoła”. Do dzisiaj cywilizowany świat nie może zapomnieć tej straszliwej zbrodni, konsekwencją której był finał 1000-letniej historii Cesarstwa Bizantyjskiego i otworzenie wrót dla islamu nie tylko na tereny dzisiejszej Turcji ale i znacznej części Europy. W okowach islamu przez pięć stuleci znalazły się, między innymi, Grecja, Bułgaria, Rumunia, Serbia. I jeżeli dziś, gdy narody te odzyskały wolność, ze strony „braci w wierze” padają stwierdzenia, że wolą oni półksiężyc islamski na kopułach Agia Sofia w Stambule niż grecki, a więc prawosławny krzyż – to opadają ręce – z kim do unii.. http://janpielgrzym.ucoz.com/publ/unia_koscielna/6-1-0-76 „Watykan z uporem, również obecnie, wspiera unię. Praktyka dowodzi, że jest ona najłatwiejszym i najskuteczniejszym sposobem prozelityzmu wśród prawosławnych. Daje też papiestwu fałszywe poczucie powszechności, gdyż zawiera w swym łonie chrześcijan na Wschodzie i na Zachodzie, którzy posługują się rytem liturgii prawosławnej i łacińskiej. Ponadto, ułatwia Watykanowi prowadzenie polityki międzynarodowej i promuje jego cele polityczno-ekonomiczne. ” „Na koniec, rzecz paradoksalna – unici, być może dla zdławienia swoich rozterek psychicznych i wątpliwości co do dokonanego wyboru wyznania – śmiertelnie nienawidzą swoich byłych współwyznawców i okazują się być najbardziej fanatycznymi stronnikami papieskiej instytucji. A tego właśnie, szczególnie dzisiaj, potrzebuje papież. Zastanówmy się, dlaczego Watykanowi tak zależy na podporządkowaniu sobie Prawosławia i dlaczego tak prawosławni obawiają się unii z Kościołem katolickim. „: http://janpielgrzym.ucoz.com/publ/unia_koscielna/6-1-0-76 IV Wyprawa Krzyżowa: http://janpielgrzym.ucoz.com/publ/iv_wyprawa_krzyzowa/6-1-0-26 PLAN WATYKANU POŁĄCZENIA KOŚCIOŁÓW: http://janpielgrzym.ucoz.com/publ/plan_watykanu_polaczenia_kosciolow/6-1-0-33 http://www.lublin.cerkiew.pl/page.php?id=157

  3. Premizlaus said

    Modernistycznym baranom polecam powtórzenie sobie wiedzy o śmierci św. Andrzeja Boboli i św. Jozafata Kuncewicza.

  4. PRAWOSŁAWNY CZASOWNIK said

    JAK WIDAĆ PANIE MARUCHA Z POWYŻSZYCH MOICH CYTAT-WPISÓW PROBLEM TEGO CO KRK NAROBIŁ JEST DUŻO WCZEŚNIEJSZY. a wszystko w ramach KRK i papiestwa Drang nach osten!

  5. PRAWOSŁAWNY CZASOWNIK said

    Jozafat Kuncewicz
    Watykańska dyplomacja chciałaby przeniesienia z Rzymu na Białoruś szczątków Jozafata Kuncewicza, unickiego biskupa Połocka na początku XVII wieku.
    Nie chce tego, co zrozumiałe i słuszne, Rosyjska Cerkiew Prawosławna. Nie chcą tego prawosławni Białorusini.
    „Rzeczpospolita” stawia sprawę jasno: „Mińsk neguje zachodnie wartości”. I wszystko jasne, bo „zachodnie wartości”, cokolwiek to znaczy, to cymes. Za negowanie tych wartości mogą być surowe kary, łącznie z bombardowaniem. Wystarczy wspomnieć, co zrobiono z Jugosławią.
    Na Białorusi, miejmy nadzieję, nie zanosi się na to. Ale… kropla drąży kamień.
    O sprawie donosi Andrzej Pisalnik z Grodna, ten sam, który alarmował czytelników „Rzeczpospolitej”o zamiarach kanonizacji przez Cerkiew prawosławną władyki Józefa Siemaszki. „Kat unitów na ołtarze” – oceniła redakcja.
    Starania Watykanu są poważne, skoro goszczący na Białorusi metropolita wołokołamski Hilarion w wywiadzie dla rządowego dziennika białoruskiego „Zwiazda” skrytykował pomysł przeniesienia szczątków z Rzymu na Białoruś. „Rzeczpospolita” cytuje: „Otwarcie powiedziałem w rozmowie z sekretarzem stanu Watykanu kardynałem Bertone oraz przewodniczącym Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan kardynałem Kochem, że taki krok nie będzie sprzyjał konsolidacji białoruskiej ludności i nie wzbudzi sympatii do katolików”. Hierarcha miał dodać, że „pochowanie szczątków św. Jozafata Kuncewicza w ziemi białoruskiej może otworzyć stare rany, zadane w czasach, kiedy prawosławni i katolicy na tych ziemiach odnosili się do siebie wrogo”.
    Wypowiedź władyki Hilariona została natychmiast skrytykowana przez białoruskie media opozycyjne. Powszechnie wiadomo, że media te są zdominowane przez katolików, upowszechniają „zachodnie wartości”, bo są też na zachodniej diecie.
    „Narodnaja Wola” przypomniała o dokonaniach arcybiskupa Kuncewicza, który „wsławił się w okresie Wielkiego Księstwa Litewskiego popularyzacją na ziemiach białoruskich wiary greckokatolickiej i poniósł męczeńską śmierć z rąk prawosławnych”. O jego zasługach świadczy to, przypomniała „NW”, że chwalił św. Jozafata Kuncewicza sam papież Jan Paweł II, nazywając go „apostołem pojednania”.
    Taka rekomendacja, a tu nic. Jak tak można?
    Apologeci Jozafata Kuncewicza od dawna piszą o nim: „niósł cywilizację zachodnią daleko na wschód, nie zważając na pomówienia i groźby”, „jest patronem w kroczeniu z nadzieją po trudnej drodze ekumenicznego pojednania pomiędzy katolikami i prawosławnymi”, „z wielką gorliwością umartwiał ciało: pościł, biczował się, nosił włosiennicę”, „świętość Kuncewicza dostrzegały swym instynktem nawet zwierzęta”. A „prawosławna ruska dzicz” tego nie dostrzegła – bo i takich określeń nie brak.
    Skoro był taki dobry, to dlaczego nie chciano go na Białej Rusi za życia, nie chcą i teraz?
    Iwan Kuncycz, bo tak nazywał się późniejszy św. Jozafat, urodził się w 1580 roku w pobożnej, prawosławnej mieszczańskiej rodzinie we Włodzimierzu Wołyńskim. Jego ojciec Hawryło parał się handlem zbożem. Myślał, że i syn tym się zajmie. Stało się inaczej.
    W 1596 roku chłopca zabrał do Wilna przyjaciel Hawryły, Jacenty Popowicz. Tam Iwan rozpoczął naukę w brackiej szkole prawosławnej. Jako bystry młodzieniec został wyłowiony przez jezuitów z wileńskiego kolegium. Wkrótce nowi opiekunowie zarekomendowali go włodzimierskiemu biskupowi Pociejowi (1593-1613), twórcy unii brzeskiej. Pociej przekazał Iwana w ręce Wielamina Ruckiego, późniejszego metropolity unickiego, wyjątkowego karierowicza. Rucki w czasie studiów za granicą przeszedł z kalwinizmu na katolicyzm, a w Rzymie przyjął na życzenie papieża Klemensa VIII obrządek unicki. Iwan Kuncycz za namową Ruckiego wstąpił w 1604 roku do bazylianów. Stał się Jozafatem Kuncewiczem. Zaczął robić niezwykłą karierę. W 1617 roku został unickim arcybiskupem Połocka, gdzie prawie nie było jeszcze unitów.
    Za awans odpłacał swym promotorom bezwzględnymi wyczynami wobec prawosławnych na północno-wschodnich ziemiach Białorusi z Połockiem, Witebskiem, Orszą, Mohylewem. Urządzał pogromy, pieczętował cerkwie i przemocą zapędzał prawosławnych do unii.
    O brutalności Jozafata informowano króla i Sejm. Bez skutku. Król Zygmunt III Waza stał po stronie unitów. Papież także propagował unię na Wschodzie, choć Jan de Tores, pisał w 1622 roku: „Trudno sobie wyobrazić, jak ruski naród nienawidzi łacinników. Z tego widać, że niewielu Rusinów przechodzi na unię. Z nimi jest więcej problemów niż z luteranami i kalwinami”.
    W 1623 roku szlachta białoruska i ukraińska pisała do króla: „Biskup połocki latoś naumyślnie kazał mieszkańcom dla większego pognębienia wydobywać z mogił prawosławnych nieboszczyków niedawno pogrzebanych na cmentarzu i wyrzucić na pożarcie psom”.
    Nawet kanclerz Lew Sapieha, świeżo upieczony katolik i zawzięty zwolennik unii, ostro osądził w liście działalność arcybiskupa połockiego, jego okrucieństwa i nadużycia władzy. To jeszcze bardziej rozjątrzyło Jozafata Kuncewicza.
    W złości napisał do króla i papieża skargę na Sapiehę. A potem udał się do Witebska, gdzie zabrał się do pogromu prawosławnych cerkwi, kaplic, bicia prawosławnych duchownych, znęcania się nad prawosławnymi mieszczanami. Prawosławni w Witebsku, wypędzeni z świątyń, urządzili na łąkach nad Dzwiną kapliczki i tam się modlili. Ale i tam ich dosięgły ataki sług biskupa. Doprowadzony do ostateczności lud chwycił za kamienie, koły i siekiery. 12 listopada 1623 roku wdarli się do biskupiego pałacu. Jozafat Koncewicz zginął od ciosu siekiery w głowę.
    Król rozprawił się z Witebskiem okrutnie. Pozbawił miasto prawa magdeburskiego, prawosławną cerkiew w centrum miasta kazał zburzyć, a na jej miejscu, na koszt mieszczan, zarządził budowę kościoła unickiego! Dwudziestu mieszczan skazano na ścięcie, ale stu udało się uciec. Od tego czasu, aż do rozbiorów, w Witebsku nie było ani jednej prawosławnej cerkwi.
    Król Zygmunt III Waza wykonał gorliwie zalecenie papieża Urbana VIII, który w liście 10 lutego 1624 pisał: „Niech będzie przeklęty ten, kto powstrzyma miecz od krwi. (…)Panujący królu, nie powinieneś powstrzymywać się od miecza i ognia. Niech heretycy zrozumieją, że za złoczyństwo jest kara”.
    W 1643 roku Jozafata Kuncewicza beatyfikowano. Kanonizacja nastąpiła w 1867 roku.
    Michał Bołtryk
    http://www.przegladprawoslawny.pl/articles.php?id_n=2812&id=8

  6. PRAWOSŁAWNY CZASOWNIK said

    „Nie ma takiego świętego, który by nas dzielił bardziej. Kiedy żył, takich jak my uważał za odszczepieńców i schizmatyków wymagających nawrócenia. Miejsce, w którym mieszkamy, uważał za przestrzeń niezbędną do pozyskania dla pączkującego polsko-katolickiego żywiołu. Jego duchową formacją był zakon stworzony do walki z „niewiernymi” takimi jak my. Swoją ojczyznę uważał za przedmurze chrześcijaństwa, a jego wschodnie płuco traktował na równi z pogaństwem. Zabity w 1657 roku i kanonizowany w 1938 katolicki prozelita Andrzej Bobola wyrzuca prawosławnych poza nawias społeczeństwa już od okrągłych 10 lat.http://www.poranny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=%2F20120516%2FREGION99%2F120519672

  7. — Czy Bog Ojciec , Syn Bozy i Duch Swiety . Czy Matka Boza , u wyznawcow Kosciola Katolickiego to Kto inny niz u wyznawcow Kosciola Prawoslawnego ?

    Czy to umieszczony na wierzcholku wladzy ziemskiej , belzebub , steruje tak , by byly roznice miedzy wiernymi NIBY innych wyznan . .
    A w wladzy ludzkiej nad naszymi wyznaniami , hierarchowie roznych wyznan , tak sie maja do siebie jak w Polsce hierarchowie PO do hierarchow PIS .

    A maluczcy , chetni do nawet przelewania krwi – za wiare – , nie musza znac niuansow polityki ZLEGO . (by wyrazic najprosciej) .

  8. — Do wpisu Prawoslawnego Czasownika – jak wyzej

    Jak nie pojmujemy , skad ta zwierzeca , i jeszcze nawet gorsza , nienawisc czasem Braci z sasiedztwa do nas Polakow , to jedna czasteczka z bardzo wielu , w komentarzach powyzszych Pana Prawoslawnego Czasownika .

    I najglupsze z tego wszystkiego , ze wiekszosc naszych , tego typu zlych poczynan , nie wynikala z podlosci naszego charakteru ani z naszego politycznego , gospodarczego interesu , lecz z inspiracji wielu rzeczywistych nieprzyjaciol naszych .

    Ale , to swiadczy o glupocie naszych owczesnych Elit .

  9. Jan said

    @ PRAWOSŁAWNY CZASOWNIK

    Proszę zapoznać się w jaki sposób nawracano unitów na prawosławie, jak zabierano kościoły. Po ukazie tolerancyjnym cara unici gremialnie przeszli na katolicyzm, są na to dowody w parafialnych księgach ”Liber Convesorum”. A wraz z wycofującymi się Rosjanami w sierpniu 1915 r resztówki z własnej woli opuszczaly Polskę razem z popami na ogól polakożercami .
    Ignaciuk płacze nad Leśną, zapomina, że ten ośrodek Maryjnego kultu katolickiego od 1683 r. zabrano po powstaniu styczniowym zamieniając na żeński monastyr. Ludzie płakali a nawet przeklinali a do schizmatyków nie chcieli przychodzić mimo wielkiego przywiązania do sanktuarium NMP.
    Unici przeważnie pochodzenia rusińskiego lgnęli do prawdziwej wiary nie z powodu nacisków politycznych dla polonizacji a pociągała ich wiara katolicka. Chrzcili dzieci w lasach, aby nie były chrzczone przymusowo w prawosławnej wierze, tracili dobytek,zdrowie i życie, wywożeni byli na sybir.
    Doznawali jednak pociechy z Nieba. W objawieniach prywatnych Matka Boża zapewniała o końcu niewoli i mającej nadejść karze za carskie prześladowania na Rosji, co stało się w 1917 r.
    Po odzyskaniu niepodległości w 1918 r. nie było żadnego zianteresowania powrotem do prawosławia to o czymś świadczy.
    Zaślepionym popom przeszkadzała Msza sw, jak i Nabożeństwa z Litaniami do Serca Jezusowego i Najświętszej Panny Maryi, nawet używane dzwonki i organy.
    Dziś na tle modernistycznej dewastacji naszego Kościoła, prawoslawie jawi się jako coś bardziej tradycyjnego, nie zapominajmy jednak że jest to schizma od wieków wroga Kościołowi Katolickiemu.
    Potwierdza to treść artykułu i Pana/i/ komentarze.
    Więcej obiektywizmu mniej zacietrzewienia taka moja rada.

  10. PRAWOSŁAWNY CZASOWNIK said

    @Jan

    „Ortodoksja – to prawdziwe wysławianie – prawdziwie wyznawana wiara, która sama w sobie nie wystarczy aby dostąpić zbawienia. Jedynie połączona z Ortopraksją – prawdziwym ewangelicznym życiem daje nam szanse na zbawienie. Ortodoksja i Ortopraksja – dwa skrzydła na których dolecimy do Nieba. Zachowawszy oba te warunki tylko wtedy możemy mówić o Prawdziwym Prawosławiu. I jeszcze do tego dodam od siebie, że dogmaty, prawidłowa nauka i wyznanie są elementami Ortodoksji. Bez zachowania z tymi elementami jedności nie ma Cerkwi, nie ma Prawosławia.”

  11. PRAWOSŁAWNY CZASOWNIK said

    Odpowiedź na encyklikę Leona XIII o zjednoczeniu Kościołów z dnia 20 czerwca 1894 r.

    Do najświętszych i umiłowanych w Bogu braci – metropolitów i biskupów, świętego i czcigodnego ich kleru i wszystkich poczciwych prawosławnych ludzi najświętszego apostolskiej i patriarszej katedry w Konstantynopolu
    1. Głęboko się wzrusza i wielkim smutkiem napełnia się każda poczciwa i szczerze i gorliwie pragnąca chwały Pańskiej prawosławna dusza, gdy widzi, że nienawidzący dobre ludobójca, zachęcany zawiścią o zbawienie człowieka, nie ustaje siać na łanach Pańskich rozmaite chwasty, aby zniszczyć zboże. Stąd od początków i wyrosły w Kościele Pańskim chwasty herezji . W ostatnich zaś czasach zły (wróg) odepchnął od prawosławnego Kościoła Chrystusowego nawet całe narody Zachodu, podając biskupom rzymskim pomysły zbytniej pychy, która spowodowała rozmaite nieprawne i antyewangeliczne nowelizacje .

    3. Zaiste, każde serce chrześcijańskie przepełnione ma być pragnieniem jedności i zjednoczenia kościołów, szczególnie tych w jednej i tej samej regule wiary i na fundamencie apostołów i proroków i przez ojców przekazanej nauki, gdzie kamieniem węgielnym jest sam Jezus Chrystus (Ef. 2:20). W zgodzie z tym świętym pragnieniem, nasz Prawosławny Kościół Chrystusowy zawsze jest gotów przyjąć każdą propozycję zjednoczenia, o ile biskup rzymski raz i na zawsze wyrzekłby się całego rzędu wprowadzonych do swego kościoła licznych i rozmaitych antyewangelicznych nowości, które to spowodowały smutny podział kościołów Zachodu i Wschodu, i wstąpiłby na grunt Świętych siedmiu Soborów powszechnych . Nieustająco wskazywał on (Prawosławny Kościół Chrystusowy – red.) na to kościołowi papieskiemu, zarówno w pismach, jak i w listach okólnych, wyraźnie, z całą pewnością wskazując, iż dopóki on pozostaje przy swoich nowowprowadzonych zmianach, zaś Kościół prawosławny stoi na boskich i apostolskich podaniach , co do których i kościoły Zachodu były (niegdyś) jednomyślne i zgodne z kościołami Wschodu, – każde słowo o zjednoczeniu jest daremne i puste.

    7. I tak, jedyny, święty, kefaliczny i apostolski Kościół siedmiu soborów Powszechnych wierzył i nauczał zgodnie ze słowem Ewangelii, iż Duch Święty pochodzi od Ojca . Ale na Zachodzie, już od IX wieku, zaczęto zniekształcać święty skład apostolski, ułożony i zatwierdzony przez sobory Powszechne, zaczęto samowolnie rozpowszechniać naukę, iż Duch Święty pochodzi również od Syna. W każdym bądź razie, papież Leon XIII dobrze wie, iż ortodoksyjny jego poprzednik noszący to samo imię, obrońca ortodoksji papież Leon III w roku 809 sobornie odrzucił antyewangeliczny dodatek „i od Syna” (Filioque) i wybił prawdziwy i bez żadnych dodatków święty symbol 1-go i 2-go soborów Powszechnych na dwóch srebrnych tablicach, po grecku i po łacinie, z napisem: Oto ja, Leon, postanowiłem z miłości i w celu zachowania wiary ortodoksyjnej (Наео Leo posui amore et cautela fidei orthodoxae).

    8. Jedyny, święty, kefaliczny i apostolski Kościół siedmiu soborów Powszechnych dawał chrzest poprzez trzykrotne zanurzenie w wodzie. Jednak w późniejszym czasie wprowadzono przyjęte kropienie i polewanie w kościele papieskim, który i do dziś tkwi w tym novum, zwiększając (jeszcze bardziej) i tak ziejącą przed nim otchłań. .

    9. Jedyny, święty, kefaliczny i apostolski Kościół siedmiu soborów Powszechnych, idąc za przykładem Zbawiciela naszego, ponad tysiąc lat celebrował Eucharystię, na Wschodzi i na Zachodzie, na chlebie z zakwasu, jak świadczą i sami teolodzy papiescy, szanujący prawdę. Jednak od XI stulecia kościół papieski dopuścił się wprowadzenia novum i do Tajemnicy Eucharystii w postaci opłatków.

    10. Jedyny, święty, kefaliczny i apostolski Kościół siedmiu soborów Powszechnych trzymał się tej nauki, iż dary święte poświęcane są po modlitewnym wołaniu Ducha Świętego i poprzez błogosławieństwo kapłana, jak świadczą również starożytne czyny liturgiczne Galii i Rzymu ; później jednak kościół papieski dopuścił się wprowadzenia novum również w tej kwestii, samowolnie wiążąc święcenie darów z wymawianiem słów Pańskich: „bierzcie i jedzcie: to jest Ciało Moje” i „pijcie z niego wszyscy [..] to Krew Moja” (Mt. 26:26-28).

    11. Jedyny, święty, kefaliczny i apostolski Kościół siedmiu soborów Powszechnych, podążając za przykazaniem Pańskim: pijcie z niego wszyscy (Мt. 26:27), podawała i Kielich wszystkim . Ale kościół papieski, od IX wieku i później, wprowadził novum w tej kwestii, pozbawiając ludzi świeckich świętego Kielicha, wbrew przykazaniu Pana i powszechnym praktyką kościoła starożytnego .

    12. Jedyny, święty, kefaliczny i apostolski Kościół siedmiu soborów Powszechnych, podążając za natchnioną przez Boga nauką Pisma Świętego i najstarszego podania apostolskiego, woła o łaskę Pańską i modli się o przebaczenie i wieczny odpoczynek wszystkich zmarłych w Panu (Мt. 26:31; Hebr. 11:39; 2 Tym. 4:8; 2 Mr. 12:46) . Ale od XII wieku i później kościół papieski, w osobie papieża, jako jedynego kto posiada jakieś przywileje, wymyślił i nadbudował mnóstwo novum, – o ogniu w czyśćcu, o ponadmiarowych (переизбыточествующих) zasługach świętych i rozdawaniu ich potrzebującym i tym podobne, głosząc jednocześnie pełne zadośćuczynienie prawym (воздаяние праведным) przed wspólnym zmartwychwstaniem i sądem.

    13. Jedyny, święty, kefaliczny i apostolski Kościół siedmiu soborów Powszechnych, naucza tylko o jednym niepokalanym poczęciu: nadprzyrodzonym ucieleśnieniu Jedynego Syna i Słowa Bożego od Ducha Świętego i Maryi Panny. Jednak kościół papieski czterdzieści lat temu znów wprowadził novum, ustalając nowopowstały dogmat o niepokalanym poczęciu Bogurodzicy Dziewicy Maryi, nieznany kościołowi starożytnemu, mocno podważany niegdyś i poprzez bardziej wybitnych teologów papieskich.

    14. A więc, jego świętobliwość – papież, pozostawiając na boku powstałe na Zachodzie, jak wspomniano wyżej, ważne i istotne różnice wiary dwóch kościołów, przedstawia w swojej encyklice kwestię prymatu arcykapłana rzymskiego jako najważniejszą i niby jedyną przyczynę sporu, i odsyła nas do źródeł, abyśmy zbadali, co uważali nasi praojcowie i co zostało przekazane nam od pierwszych wieków chrześcijaństwa. Ale, zwracając się do ojców i soborów Powszechnych Kościoła pierwszych dziewięciu wieków, my się uwierzytelniamy, iż nigdy biskup rzymski nie był uważany za naczelnika i nieomylną głowę Kościoła, oraz, że każdy biskup jest głową i przeorem swego osobistego Kościoła, podporządkowanego jedynie postanowieniom Soborów i decyzjom Kościoła kefalicznego jako jedynie nieomylnego . …Odnośnie tego miejsca w Ewangelii, na które powołuje się prymas rzymski: Ty jesteś Piotr, i na tym kamieniu stworzę Kościół Mój (Мt. 16:18), wiadomo również papistom, iż w pierwszych wiekach Kościoła podanie i wszyscy ojcowie święci inaczej w duchu ortodoksyjnym tłumaczą „petros” „петрос” — nie w sensie bezpośrednim, tylko metaforycznym, iż położony jako fundament niewzruszony (непоколебимый) kamień, na którym Pan stworzył Kościół Swój, którego i bramy piekielne nie przemogą, – jest prawidłowe wyznanie Piotra o Panu, a mianowicie, że jest on Chrystusem, Synem Boga żywego (Мt. 16:16, 18), na którym to wyznaniu i wierze stoi niezmiennie zbawienne kazanie ewangeliczne wszystkich apostołów i ich następców. A tymczasem kościół rzymski był założony właściwie nie przez Piotra, działalność apostolska którego w Rzymie jest historii zupełnie nieznana, lecz wziętym do nieba apostołem pogan Pawłem poprzez uczniów jego, apostolska służba którego w Rzymie jest zresztą powszechnie znana (Dz. 28:15; Rzym. 1:9; 15:15, 16. Fil. 1:13).

    15. Ojcowie święci, czcząc biskupa Rzymu jedynie jako biskupa miasta królującego imperium, dali mu zaszczytny przywilej przewodnictwa, postrzegali go po prostu jako pierwszego między innych biskupów, czyli pierwszego wśród równych, jakowy przywilej nadali później również biskupowi miasta Konstantynopola, gdy miasto to stało się miastem królującym w imperium, jak zaświadcza reguła 28-a 4-go Powszechnego soboru Hałkidońskiego.

    16. Każdy pojedynczy Kościół autokefaliczny na Wschodzie i Zachodzie był w pełni niezależnym i samorządnym w czasach siedmiu soborów Powszechnych [1] . Zarówno biskupi autokefalicznych kościołów Wschodu, jak i biskupi Afryki, Hiszpanii, Gallii, Germanii i Bretani rządzili sprawami swoich kościołów — każdy poprzez lokalne sobory, zaś biskup rzymski nie miał prawa ingerencji, będąc sam również podporządkowany postanowieniom soborów. W ważnych kwestiach, wymagających zatwierdzenia Kościoła kefalicznego, zwracano się do soborów Powszechnych, które były i są jedyną władzą zwierzchnią w Kościele kefalicznym. Taki jest starożytny układ Kościoła: biskupi byli od siebie nawzajem niezależni i w pełni wolni w granicach swego obszaru, podporządkowując się tylko postanowieniom soborów, na soborach zaś byli oni obecni jako równi sobie; nikt z nich nie ujawniał nigdy roszczeń co do praw monarchicznych w Kościele Powszechnym

    17. W ciągu dziewięciu wieków soborów Powszechnych kościół prawosławny Wschodu nigdy nie uznawał zbytnich roszczeń biskupów rzymskich o prymat, a co za tym idzie, nie podporządkowywał się im, o czym w sposób jasny zaświadcza historia kościoła. Na początku drugiej połowy IX wieku stojący na warcie niezależności kościoła konstantynopolskiego Fotiusz, świętobliwy hierarcha (священный иерарх) Konstantynopola, światło, proroczo widząc zniekształcenie układu kościelnego na Zachodzie i odejście go od ortodoksyjnego Wschodu, dążył przede wszystkim do zabezpieczenia tego ryzyka w sposób pokojowy. Ale biskup Rzymu Mikołaj I swoją, sprzeczną z kanonem świętym, ingerencją w sprawy cudzego mu Wschodu, swoją próba podporządkowania sobie Kościoła konstantynopolskiego, przyśpieszył sprawę przykrego podziału kościołów. Pierwsze siemię tych zaborczych dążeń papizmu zasiane było w „Pseudoklementynach”, które starannie uprawiane były w czasach wspomnianego Mikołaja w tak zwanych «Pseudoisydoroskich dekretaliach», które stanowią zbiór nieprawdziwych i zmyślonych rozporządzeń królewskich i listów starożytnych biskupów rzymskich, w których, wbrew prawdzie historycznej i starożytnemu ustrojowi kościoła, w celu wiadomym głoszono, że niby starożytność chrześcijańska uznawała za biskupami Rzymu nieograniczoną władzę w Kościele kefalicznym.

    18. Z bólem serca przypominamy o tych faktach z tego względu, iż kościół papieski w końcu XIX stulecia, zwiększając ziejącą przed nim przepaść, uroczyście — ku zdumieniu świata chrześcijańskiego — ogłosił biskupa rzymskiego również nieomylnym. Ortodoksyjny wschodni kefaliczny Kościół Chrystusowy nie zna nikogo nieomylnego na ziemi, prócz niewymownie wcielonego (неизреченно воплотившегося) Syna i Słowa Bożego, i sam apostoł Piotr, za następcę którego uważa się papież, trzykrotnie wyrzekł się Pana i dwukrotnie był upominany przez apostoła Pawła z tego powodu, że nie był zgodnym z prawdą Ewangelii (Gal. 2:11). Następnie, papież Liberiusz w IV wieku podpisał wyznanie wiary ariańskie, również jak i Zosima w V wieku uznał wyznanie heretyckie, odrzucające grzech dziedziczony; Wigiliusz był w wieku VI osądzony za nieprawość przez 5-ty sobór Powszechny, zaś Honoriusz, który popadł w sidła herezji monofelitów, jeszcze w VII wieku został osądzony przez 6 sobór Powszechny jako heretyk, i następni papieże uznali i potwierdzili ten osąd.

    20. Zatem, ortodoksyjny Kościół wschodni sprawiedliwie się chwali o Chrystusie, gdyż jest on Kościołem siedmiu soborów Powszechnych i dziewięciu pierwszych wieków Chrześcijaństwa, czyli jedynym, świętym, kefalicznym i apostolskim Kościołem Chrystusowym, filarem i podporą prawdy (1 Tym. 3:15), zaś dzisiejszy kościół rzymski jest kościołem nowości, podróbek pism ojców Kościoła i wypaczonego tłumaczenia Pisma Świętego i postanowień soborów Świętych. Dlatego błogomyślnie i sprawiedliwie jest ona odrzucona i odrzucana, dopóki tkwi uporczywie w swoich błędach. Ponieważ lepsza jest pochwały godna wojna, – mówi boski Grzegorz Nazianzin, – niż pokój, rozdzielający z Bogiem.

    21. Takie pokrótce są istotne i samoczynnie wprowadzone novum kościoła papieskiego w kwestiach wiary i układu i zarządzania kościelnego.

    25. My zaś, z miłości i błogosławienia wszechmiłującego Boga, dostąpiwszy zaszczytu bycia prawymi członkami ciała Chrystusa, to jest jedynego, świętego, kefalicznego i apostolskiego Jego Kościoła, twardo będziemy chować praojcowską i przez apostołów przekazaną poczciwość. Będziemy się strzec pseudoapostołów, którzy, przychodząc w skórze owczej, próbują skusić naiwnych rozmaitymi podstępnymi obietnicami, wszystko uznając za zgodne z prawem i na wszystko sobie pozwalając w imię zjednoczenia, żeby tylko papież rzymski uznany został za najwyższego i nieomylnego zwierzchnika i nieograniczonego władcę Kościoła kefalicznego oraz jedynego na ziemi namiestnika [наместникa] Chrystusa i źródło wszelkiej łaski! W szczególności zaś my, ustawieni poprzez błogosławieństwo i łaskę Bożą jako biskupi i pasterze i nauczyciele świętych Kościołów Pańskich, troszczymy się o siebie i całe stado Chrystusowe jako mających stanąć i odpowiadać przed Bogiem. Dlatego zachęcamy się wzajemnie i budujemy jedni drugich (1 Tes. 5:11). Bóg zaś wszelkiej łaski, który powołał nas do wiecznej Swojej chwały w Chrystusie, niech nas udoskonali, niech umocni, niech utwierdzi, niech ugruntuje (1 Piotr. 5:10), oraz niech obdarzy darem oświecenia światłem łaski Swojej i poznania prawdy wszystkich przebywających poza i daleko od jedynej świętej, kefalicznej i ortodoksyjnej zagrody owiec słowa Swojego. Jego jest chwała i królestwo na wieki wieków, amen.

    W Patriarchii Konstantynopolskiej, miesiąca sierpnia roku 1895.

    Konstantynopolski Anfim, w Chrystusie umiłowany brat i orędownik
    Kiziczeski Nikodem, w Chrystusie umiłowany brat i orędownik
    Nikomidyjski Filofeusz, w Chrystusie umiłowany brat i orędownik
    Nicejski Jeronim, w Chrystusie umiłowany brat i orędownik
    Bruski Nafanaił, w Chrystusie umiłowany brat i orędownik
    Smirnski Bazyli, w Chrystusie umiłowany brat i orędownik
    Filadelfijski Stefan, w Chrystusie umiłowany brat i orędownik
    Lemnoski Atanazy, w Chrystusie umiłowany brat i orędownik
    Dyrrahijski Bessarion, w Chrystusie umiłowany brat i orędownik
    Belgradski (w Albanii) Dorofeusz, w Chrystusie umiłowany brat i orędownik
    Elassonski Nikodem, w Chrystusie umiłowany brat i orędownik
    Karpafski i Kasski Sofroniusz, w Chrystusie umiłowany brat i orędownik
    Elewferupolski Dionizy, w Chrystusie umiłowany brat i orędownik

  12. PRAWOSŁAWNY CZASOWNIK said

    Zniekształcenie prawdziwej chwały Najświętszej Maryji Panny w dogmacie o „Niepokalanym poczęciu” nowowymyślonym przez łacinników.

    Prace teologiczne św. Jana Szanchajskiego i San-Francisciego cudotwórcy
    W tym czasie, kiedy potępieni zostali wszyscy, kto ubliżał i wątpił co do nieskazitelności życia Najświętszej Maryi Panny, co do jej Błogosławionego Dziewictwa, co do błogosławieństwa jej jako Matki Boskiej, wszyscy, kto wzgardził jej ikonami, w tym czasie, gdy chwała Bogurodzicy oświeciła cały wszechświat, wówczas pojawiała się nauka, niby wynosząca wysoko Maryję Pannę, lecz w rzeczywistości znosząca jej cnoty.

    Nauka ta zwie się nauką o niepokalanym poczęciu Maryi Panny, a przyjęta ona została przez orędowników rzymskiego papieża. Polega ona na tym, że „Błogosławiona Maryja Panna w pierwszej chwili swego poczęcia, według szczególnej łaski Boga Wszechmogącego i dzięki szczególnym darom, w poczet przyszłych zasług Jezusa Chrystusa, Zbawcy rodu ludzkiego, została zachowana przed wszelką skazą grzechu pierworodnego” (bulla papieża Piusa IX o nowym dogmacie. Innymi słowy, Matka Boska w samym poczęciu swoim zachowana została przed grzechem pierworodnym, oraz dzięki łaskom Pana niemożliwym było posiadanie przez Nią grzechów osobistych. http://www.apologet.pl/Pol/Diff/p_diff_03.htm

  13. Jan said

    Ad 12
    ” wówczas pojawiała się nauka, niby wynosząca wysoko Maryję Pannę, lecz w rzeczywistości znosząca jej cnoty.”

    Pan nie rozumie sensu i celu ogłaszania dogmatów katolickiej wiary, a chce je dyskredytować.
    Jak dogmat O Niepokalanym Poczęciu NMP mógł w rzeczywistości znosić Jej cnoty. To iście bluzniercza i zuchwała ocena.
    Opamiętania i nawrócenia życzę.
    Dogmat ten to jeżeli nie wiadomo Panu, potwierdziła sama NMP podczas objawienia w Lourdes we Francji, w cztery lata po ogłoszeniu.
    Kościół Rzymskokatolicki jest Kościołem więcej niż siedmiu soborów, czerpie też ze skarbów ojców Kościoła,ale i z z nieomylnego 20 wiekowego magisterium

  14. PRAWOSŁAWNY CZASOWNIK said

    Apostolski Kościół w swej strukturze i wyrażeniu siebie jawi się jako Kościół soborowy. Sobór jako najwyższa reprezentacja wszystkich członków Kościoła realizuje pryncypialną zasadę jedności. Już w czasach apostolskich, różnica zdań w niektórych kwestiach związanych z pracą misyjną wśród pogan była rozstrzygnięta nie za sprawą jednego głosu Apostoła Piotra, którego katolicy uważają za „Księcia Apostołów”, a Soboru. Charakterystyczne jest, że pierwszy sobór apostolski w Jerozolimie odbył się nie pod przewodnictwem Apostoła Piotra a miejscowego biskupa Jakuba, który w swoim przemówieniu końcowym podsumował postanowienie Soboru.

    Sam fakt, i charakter Soboru apostolskiego świadczą, o tym, iż w pierwszym Kościele decyzja soborowa stała wyżej autorytetu któregokolwiek z Apostołów. Gdyby w pierwszym Kościele istniała zasada monarchizmu eklezjologicznego – prymat bezgrzesznego w sprawach wiary przywódcy to pomysł Soboru jako takowy byłyby niepotrzebny i bezsensowny: we wszystkich sprawach o charakterze dogmatycznym i moralnym wystarczyłoby odwołać się do papieża – „biskupa biskupów, wikariusza Chrystusa na ziemi”. Nadając papieżowi nadludzkie cechy bezgrzeszności w sprawach wiary i moralności, katolicy nie mogą wyjaśnić sprzeczności w bullach papieży i zjawisk takich, jak wyrzeczenie się Chrystusa jednego z papieży (później żałował i stał się męczennikiem), a także przyjęcie przez Papieża Honoriusza monofizycznej herezji (za którą był osądzony na VI Soborze Powszechnym jako heretyk). Kościół nie zna „intelektualnej bezgrzeszności”, która jest zależna od tytułu duchownego i położenia geograficznego. Duch Święty przez proroka Dawida świadczy, że każdy człowiek jest kłamstwem (Ps 115, 2). W pełni prawda jest dana Kościołowi powszechnemu wyrażonemu przez jedność soborową. Innymi słowy, czystość wiary – w jedności miłości.

  15. PRAWOSŁAWNY CZASOWNIK said

    “Ortodoksja – to prawdziwe wysławianie – prawdziwie wyznawana wiara, która sama w sobie nie wystarczy aby dostąpić zbawienia. Jedynie połączona z Ortopraksją – prawdziwym ewangelicznym życiem daje nam szanse na zbawienie. Ortodoksja i Ortopraksja – dwa skrzydła na których dolecimy do Nieba. Zachowawszy oba te warunki tylko wtedy możemy mówić o Prawdziwym Prawosławiu. I jeszcze do tego dodam od siebie, że dogmaty, prawidłowa nauka i wyznanie są elementami Ortodoksji. Bez zachowania z tymi elementami jedności nie ma Cerkwi, nie ma Prawosławia.”

  16. PRAWOSŁAWNY CZASOWNIK said

    Chrześcijanie nie słyszeli o czymś takim do wieku IX, kiedy to po raz pierwszy kapłan Korwejski Paschazy Radbert wypowiedział zdanie o tym, iż Panna Święta była poczęta bez grzechu pierworodnego. Poczynając od XII wieku myśl ta zaczyna się rozpowszechniać wśród duchownych i wiernych kościoła zachodniego, który już odpadł od Kościoła Powszechnego i w ten sposób stracił łaskę Ducha Świętego. Zresztą, wcale nie wszyscy członkowie kościoła rzymskiego zgadzali się z nową nauką. Odmienne zdania mieli nawet znani nauczyciele Zachodu, można by rzec, filary kościoła łacińskiego. Tomasz z Akwinu i Bernard z Klerwosu zdecydowanie tę nauke potępiali, wówczas jak Duns Scott jej bronił. Od nauczycieli podział przerzuciła się na uczniów: łacińscy zakonnicy dominikanie, za swoim nauczycielem Tomaszem z Akwinu, nauczali przeciwko niepokalanemu poczęciu, z kolei uczniowie Dunsa Scotta – franciszkanie – starali się tę naukę wszędzie wprowadzić. Walka pomiędzy tymi dwoma prądami trwała w przeciągu kilku wieków. Zarówno po jednej, jak i po drugiej stronie były osobowości uznawane wśród katolików za największe autorytety

  17. PRAWOSŁAWNY CZASOWNIK said

    W ten sposób kościół rzymski dodał jeszcze jedno odstępstwo od tej nauki, którą uznawał dopóki był członkiem Powszechnego Kościoła Apostolskiego, którą to wiarę niezmiennie i twardo do dziś dnia utrzymuje Kościół Prawosławny. Ogłoszenie nowego dogmatu zaspokoiło oczekiwania szerokich mas wiernych, w prostocie serca swego sądzących, że ogłoszenie to będzie służyło większej chwale Bogurodzicy, której tym samym sprawiają niczym prezent; została również zaspokojona ambicja tych teologów zachodnich, którzy opracowali i bronili tego dogmatu. Najwięcej korzyści ogłoszenie nowego dogmatu przyniosło samemu arcykapłanowi rzymskiemu, ponieważ papież wprowadził nowy dogmat aktem swej władzy, chociaż wysłuchał najpierw zdania biskupów kościoła katolickiego, a tym samym w sposób otwarty przypisał sobie prawo zmieniać naukę kościoła rzymskiego i umieścił swój głos ponad świadectwa Pisma Świętego i Świętego Podania. Stąd wprost wynika, że papieże rzymscy są nieomylni w sprawach wiary, co również zostało ogłoszone przez tego samego papieża Piusa IX jako dogmat kościoła katolickiego w roku 1870.

    Tak zmieniała się nauka kościoła zachodniego, wyłączonego z współuczestnictwa z Kościołem prawdziwym (с истинной Церковью). On wprowadza u siebie nowe i nowe nauki, myśląc, że tym samym w większym stopniu wychwala prawdę, lecz w rzeczywistości ją zniekształcając. W tym czasie, gdy Kościół Prawosławny z pokorą wyznaje to, co przyjął od Chrystusa i apostołów, kościół rzymski ośmiela się (дерзает) uzupełniać to, robiąc to żarliwość ponad rozum (ревность не по разуму) (Rz. 10, 2), a to zbaczając ku czczej gadaninie, a to ku przeciwstawnym twierdzeniom rzekomej wiedzy (1 Тm. 6 , 20). Inaczej zaś być nie mogło; bowiem obiecano było że „bramy piekielne nie przemogą Kościoła” (Mt 16:18) jedynie prawdziwemu, Powszechnemu Kościołowi, lecz nad tymi, którzy od niego odpadli spełniają się słowa: „Podobnie jak latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie – jeśli nie trwa w winnym krzewie – tak samo i wy, jeżeli we Mnie trwać nie będziecie” (J 15: 4).

  18. Jan said

    Ad 17
    Wyrażam wdzięczność Prawosławnemu Człowiekowi w pozbyciu się złudzeń co do Prawosławia.
    Paplanina ekumeniczna o dwóch siostrzanych Kościołach, jak i czytane wypowiedzi niektórych hierarchów przeciwne zgniliznie zachodniej trochę zniekształciły moje postrzeganie.
    Przyjdzie czas zapowiedziany przez Niebo, że Rosja się nawróci a prawosławni zawitają w progach Jednego Świętego Katolickiego Kościoła Rzymskiego

  19. Marucha said

    Re 18:
    Panie Janie,
    Wydaje mi się, że poglądy Prawosławnego Czasownika niekoniecznie reprezentują Cerkiew Prawosławną.
    Ja osobiście mam ogromny sentyment do prawosławia, ale przyznam, że ów dyskutant wiele zrobił, aby go zmniejszyć.
    Prawdę mówiąc, nie bardzo mi się chce dyskutować.

  20. PRAWOSŁAWNY CZASOWNIK said

    „Bracia, niewiele nas, a wróg jest silny, ale nie w sile Bóg, a w prawdzie.” Św Aleksander Newski

  21. PRAWOSŁAWNY CZASOWNIK said

    Proponuję lekturę i świadectwo konwertytów z Waszego Kościoła i ich zdanie na temat ekumenizmów skoro nie wierzycie mi:”Jednakże pomimo swojego „teologicznego” wyglądu, pozostaje świadectwem bardzo osobistym, gdyż przedstawia argumenty które doprowadziły do mojej konwersji z Kościoła rzymsko-katolickiego do Kościoła prawosławnego.

    Świadectwo to jest w pierwszym rzędzie skierowane do rzymskich katolików, gdyż punktem wyjściowym mojej konwersji były paradygmaty wypracowane przez Sobór Watykański II oraz ruch ekumeniczny który z niego wypływa, szerokie otwarcie na różnorodne bogactwo kościołów: protestanckiego z umiłowaniem Pisma Świętego i ruchem charyzmatycznym, prawosławnego z zachwytem mistyką, ale także buddyjską medytacją zen praktykowaną pod postacią modlitwy Jezusowej przez polskich benedyktynów.

    Na bazie tego fundamentu, stało w moim umyśle niewzruszone przekonanie o nieomylności i władzy papieskiej nad całym Kościołem które z samego Chrystusowego ustanowienia stanowiło kluczowe kryterium przynależności do Chrystusowego Kościoła: kto zachowuje posłuszeństwo i łączność z biskupem Rzymu ten jest w samym sercu Kościoła. Taki był punkt wyjściowy moich poszukiwań, a jak się dalej potoczyły przedstawia niniejsza książka.

    Ostatecznie jednak książka jest skierowana do samych Prawosławnych którzy w dobie fałszywego ekumenizmu, chcą pogłębić własną Cerkiewną tożsamość w relacji do rzymskiego-katolicyzmu.”http://prawoslawnikatolicy.pl/

    I o waszym fałszywie pojmowanym ekumeniźmie:http://prawoslawnikatolicy.pl/category/ekumenizm/ekumenizm-cerkiew/

  22. PRAWOSŁAWNY CZASOWNIK said

    ad 18

    Każda herezja ma swoją własną „duchowość”, swoje własne charakterystyczne podejście do praktyki życia religijnego. Tak więc katolicyzm aż do niedawna, miał jasno rozróżnialną swoją własną pobożność, związaną ze „świętym sercem”, papizmem, czyśćcem i odpustami, objawieniami różnych „mistyków” i tak dalej; uważny prawosławny obserwator mógł wyczuć w tych aspektach współczesnej łacińskiej duchowości praktyczne rezultaty błędów teologicznych Rzymu. Fundamentaliści protestanccy również mają własne podejście do modlitwy, w typowych dla siebie hymnach, własne podejście do duchowej „odnowy”; widzimy w tym odbicie w życiu religijnym ich zasadniczych błędów dotyczących doktryny chrześcijańskiej. Ta książka dotyczy „duchowości” ekumenizmu, najważniejszej herezji XX wieku.

    Aż do niedawna wydawało się, że ekumenizm jest czymś tak sztucznym, tak synkretycznym, że nie ma swojej własnej duchowości; „liturgiczny” porządek spotkań ekumenicznych wielkich i małych nie był bardziej złożony niż niedzielne protestanckie nabożeństwa.

    Ale prawdziwa natura herezji ekumenizmu – wiara, że nie istnieje widzialny Kościół Chrystusa, że jest on formowany dopiero teraz – jest taka, że gubi dusze pod wpływem pewnych duchowych postaw, które z czasem wytworzą typową ekumeniczną „pobożność” i „duchowość”. W czasach obecnych wydaje się, że w końcu tak się dzieje, że ekumeniczne postawy religijnej „nadziei” i „poszukiwań” zaczynają owocować pewnym „duchem”, który daje religijne spełnienie jałowym duszom na ekumenicznej pustyni i objawia się charakterystyczną pobożnością, która przestała być już jedynie protestancka.

  23. Marucha said

    Re 20-22:
    Drogi Panie,
    Proszę nie uważać obecnego pseudoekumenizmu w KK za tożsamego z prawdziwym ekumenizmem, który polegał po prostu na nawracaniu tych, którzy odeszli od Kościoła skutkiem herezji lub schizmy. Nie jest to uczciwe.

    Z wielkim upodobaniem atakuje Pan Kościół Katolicki.
    Czy Pana nie zastanawia, że w ciągu swego istnienia właśnie w tym Kościele miały miejsca liczne cuda i objawienia?
    Wygląda na to, że Bóg nie podziela Pańskich poglądów.

  24. PRAWOSŁAWNY CZASOWNIK said

    ad18

    „Chrześcijański” ekumenizm w najlepszym wypadku może być symbolem szczerego i zrozumiałego uznania błędów papiestwa po stronie katolików –i błędu w poznaniu, że widzialny Kościół Chrystusa już istnieje i że oni są na zewnątrz tego Kościoła.Wystarczy spojrzeć jak najeżony jest Wasz kościół błędami i herezjami ( być może panie Janie z tytułu tego że nie trzymacie się Siedmiu pierwszych soborów,a powołaliście jeszcze dwa , które spowodowały że KRK stał się pobojowiskiem),Nawet nie ma u Was zgodności co do kanonizacji: http://www.wicipolskie.org/index.php?option=com_content&task=view&id=9889&Itemid=56

  25. PRAWOSŁAWNY CZASOWNIK said

    Panie Marucha objawienia to jedno, a ortodoksja i wierność ŚwOjcom to drugie. A takie pytanie fundamentalne czy z żywych objawień tak jak schodzenie Świętego ognia na prawosławną Paschę nie jest jednym z wymownych objawień corocznie powtarzających się.

    Powtórzę to do czego nie odnosicie się , bo zwyczajnie jesteście za nowocześni, Wasza skala już nie obejmuje tego. Wasz pociąg zajechał o kilka stacji za daleko.-“Ortodoksja – to prawdziwe wysławianie – prawdziwie wyznawana wiara, która sama w sobie nie wystarczy aby dostąpić zbawienia. Jedynie połączona z Ortopraksją – prawdziwym ewangelicznym życiem daje nam szanse na zbawienie. Ortodoksja i Ortopraksja – dwa skrzydła na których dolecimy do Nieba. Zachowawszy oba te warunki tylko wtedy możemy mówić o Prawdziwym Prawosławiu. I jeszcze do tego dodam od siebie, że dogmaty, prawidłowa nauka i wyznanie są elementami Ortodoksji. Bez zachowania z tymi elementami jedności nie ma Cerkwi, nie ma Prawosławia.”

  26. Marucha said

    Re 25:
    Oczywiście wiem o Cudzie Ognia i dla mnie jest on dowodem, iż najwidoczniej Bóg chce, aby prawosławie istniało.

    Ja nie atakuję prawosławia i uważam je za siostrzaną religię. Prawie wszystko nas łączy, a bardzo niewiele dzieli.
    Nie wiem, dlaczego Pan skupił się właśnie na tym, czym się różnimy i nie wiem, czemu to ma służyć.
    Ja, póki co, nie mam zamiaru odpłacać pięknym za nadobne, choć – proszę mi wierzyć – też mógłbym. Ale wolę uniknąć zgorszenia.

    Kościół Katolicki przechodzi przez bardzo ciężki okres – jest nieustannie atakowany przez lucyferian, podkopywany, sprowadzany na błędną drogę. Czy nie sądzi Pan, iż jest to dowód, iż Kościół bardzo przeszkadza Szatanowi i dlatego chce go zniszczyć?

  27. PRAWOSŁAWNY CZASOWNIK said

    „Oczywiście wiem o Cudzie Ognia i dla mnie jest on dowodem, iż najwidoczniej Bóg chce, aby prawosławie istniało.”

    No panie Marucha , klękajcie narody z takich wniosków 🙂

    Nie wie pan , że kolejna herezja tkwi w pana kościele:
    W paździeniku tego roku minie 430 lat od wprowadzenia gregoriańskiego kalendarza przez papieża Grzegorza XIII. Ustanowiony był w katolickich krajach 4 października 1582 roku zamiast kalendarza juliańskiego: w wyniku tej zmiany następnym dniem po czwartku 4 października u katolików był dzień 15 października.

    Prawosławna Cerkiew nie przyjęła tej zmiany dlatego, że kalendarz gregoriański przeczy Tradycji Cerkwi jak i regułom ustanowionym przez Świętych Ojców.
    Zgodnie z Kanonami Prawosławnej Cerkwi, prawosławna Pascha nie może być świętowana razem z żydowską i nie może też być wcześniej od żydowskiej.
    Ostatecznym uregulowaniem tej sprawy, na prośbę Kościoła egipskiego, zajął się pierwszy sobór powszechny. List synodu w Nicei do Egipcjan (325r.) głosił: Ogłaszamy wam dobrą nowinę o jedności, jaka zapadła co do Świętej Paschy. Na wasze prośby ustalono jeden, odpowiedni czas. Przeto wszyscy bracia ze Wschodu, którzy niegdyś świętowali Wielkanoc z Żydami, będą ją obchodzić od tego czasu z Rzymianami i z nami oraz z tymi wszystkimi, którzy od dawnych czasów obchodzili Wielkanoc w tym samym czasie co my.
    Na ile ten problem był nabrzmiały świadczy również pierwszy kanon soboru antiocheńskiego (341 r.): Wszyscy, którzy odważają się naruszać postanowienie Świętego i Wielkiego Soboru, który odbył się w Nicei, w obecności pobożnego i przez Boga wielce umiłowanego cesarza Konstantyna, w sprawie święta zbawiennej Wielkanocy, niech będą wyłączeni ze społeczności i wydaleni z Kościoła, jeżeli w dalszym ciągu z uporem będą sprzeciwiać się chwalebnemu postanowieniu. Powyższe orzeczenie dotyczy laików. Jeśli zaś w obliczu postanowienia Soboru ktokolwiek z przełożonych Kościoła – biskup, prezbiter lub diakon, odważy się, ku zgorszeniu ludzi i zaniepokojeniu Kościołów, odosobniać się i obchodzić Wielkanoc z Żydami, to Święty Sobór już od tej chwili uważa takowego za obcego Kościołowi, ponieważ stał się on winien nie tylko grzechu osobistego, ale także sprawcą rozstroju i zepsucia wielu. I nie tylko ich samych Sobór oddala od sprawowania służby Bożej, lecz i tych, którzy po złożeniu ich z urzędu ośmielą się z nimi obcować. Złożeni zaś tracą jednocześnie przywilej czci, należnej im z tytułu świętych kanonów i boskiego kapłaństwa.

    Poza tym
    Łacinnicy będą świętować Paschę razem z prawosławnymi http://prawoslawnaczasownia.wordpress.com/2012/10/25/lacinnicy-beda-swietowac-pasche-razem-z-prawoslawnymi/

  28. PRAWOSŁAWNY CZASOWNIK said

    „Komu Cerkiew nie Matka, temu Bóg nie Ojciec” Św.Cyprian z Kartaginy
    Od 1054 zaistniał kościół papieski, cztery patriarchaty zostawiły heretycki twór i został jeden -papieski, który zbudował twór odmienny od Soborowego kościoła , a bardziej zbliżył się do państwa z wojskiem i innymi „przywilejami” .System pentarchii naruszyła wielka schizma, choć Nikołaj Zernov pisze, że „oderwanie Kościoła rzymskiego zasadniczo nie przemieniło pentarchii w tetrarchię. Miejsce Rzymu jedynie opróżniło się i po dziś dzień nie jest zajęte. Potrwa to tak długo, aż biskup rzymski porzuci błędy swoich poprzedników. Stolica rzymska odzyska wtedy swe stanowisko naczelne w gronie pięciu patriarchów, będzie primus inter pares. Dopóki to nie nastąpi, rzeczywisty w działaniu prymat przysługuje patriarsze konstantynopolitańskiemu”.
    W drugim tysiącleciu tytuł patriarchy zyskały także głowy nowych Kościołów, które przyjęły chrześcijaństwo z Bizancjum. Kościół prawosławny jest teraz wspólnotą starych i nowych patriarchatów, Kościołów autokefalicznych i autonomicznych. Jest ich łącznie czternaście (lub piętnaście, jeśli uwzględni się autokefalię Cerkwi amerykańskiej, nieuznawaną przez Konstantynopol).
    Choć kanony dawnych soborów powszechnych zachowują formalnie swą moc, pentarchia wydaje się już instytucją archaiczną. Traktować ją trzeba jak ponadczasowy symbol i czynnik integrujący prawosławie. Panie Marucha, a czy wie pan , że obecnie już nie ma kościoła katolickiego tylko …. watykański?

  29. Jan said

    Ad 19
    Pan Gajowy.
    Komentarz zamieściłem troszkę na sprowokowanie z nadawaniem kolejnych wpisów, mając na uwadze głownie atak na dogmat O Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Panny Maryi jak też aby Prawosławny Czasownik trochę się opamiętał.

    Oczywiście, ze jeden Prawosławny Czasownik ani nawet ich zbiorowa propaganda i agresja nie zmienią postrzegania, dodam z dużą dozą sympatii a nawet podziwu dla Cerkwi za wierność i tradycji.
    A tak przy okazji Cerkiew Prawosławna niegdyś doświadczana przez szatański pomiot winna rozumieć przyczyny kryzysu wprowadzonego i umacnianego przez te same siły. w naszym KK
    Ten kto stoi niech baczy aby nie upadł.

  30. Jan said

    Ad 28

    Nie wiem kim Pan jest i to nie interesuje, radzę jednak zająć się czymś innym bardziej pożytecznym, Z pozoru bardzo niby bogobojny cytujący słowa Ewangelii a faktycznie zaślepiony ignorant sprzeciwiający się słowom Pana Jezusa –
    Piotrze ty jesteś opoką na której zbuduję swój kościoł a bramy piekielne go nie przemogą.

  31. PRAWOSŁAWNY CZASOWNIK said

    PRYMAT PAPIEŻA

    Jest to nauka Kościoła katolickiego twierdząca, że papież jest głową całego Kościoła Powszechnego i namiestnikiem Boga na ziemi, a nawet wikariuszem Chrystusa. Naukę swoją katolicy bazują na domniemaniu, że Chrystus ustanowił Apostoła Piotra głową Kościoła. Powołują się na słowa Zbawiciela: ”Ty jesteś opoką i na tej opoce zbuduję Mój Kościół, a bramy piekielne nie zwyciężą go”. Słowa te Chrystus wypowiedział po wyznaniu św. Piotra: „Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego” (Mt. 16.18-19). Prawosławni, i nie tylko, uważają, że opoką został nazwany nie św. Piotr, (który de facto 3-krotnie wyrzekł się Chrystusa) lecz jego wyznanie. A zatem głową Kościoła jest wyłącznie Chrystus. Tak nauczali Apostołowie i Ojcowie święci. Nawet błogosławiony Augustyn, wielki ojciec Kościoła katolickiego, nie podzielał katolickiej nauki o prymacie św. Piotra. Jednak dla żądnych władzy papieży rzymskich, teoria o zwierzchnictwie św. Piotra nad resztą Apostołów, a tym samym nad całym Kościołem, stanowiła niezbędną podbudowę ideologiczną do wywyższenia papiestwa ponad królów i cesarzy. I oto już w 783 r. wprowadzono nakaz całowania nóg papieży. Potem była „Kanossa” i wiele innych dowodów świeckich rządów papieży.

  32. PRAWOSŁAWNY CZASOWNIK said

    NIEPOKALANE POCZĘCIE BOGARODZICY

    Jedną z takich nieomylnych decyzji jest katolicki dogmat o Niepokalanym Poczęciu Matki Bożej, ustalony w 1854 r. przez papieża Piusa IX. Katolicy nauczają, że Bogarodzica została poczęta przez swoich rodziców bez grzechu pierworodnego. Przeczą temu słowa Samej Bogarodzicy, Która nazywa Chrystusa Swoim Bogiem i Zbawicielem: „I uradował się duch Mój o Bogu, Zbawicielu Moim”…(Łk.1.47). Bogarodzicę uważamy za godną chwały większej niż Cherubiny i Serafiny. Jednak chwałę tę otrzymała dopiero od chwili poczęcia z Ducha Świętego i urodzenia Syna Bożego. Z Pisma Świętego wiemy, że grzech Adama przeszedł na wszystkich ludzi, a jego skutkiem stała się śmierć. Bez grzechu tego był wyłącznie Jezus Chrystus. A zatem katolicka nauka o Niepokalanym Poczęciu Matki Bożej jest sprzeczna z Tradycją Kościoła i Pismem Świętym.

  33. PRAWOSŁAWNY CZASOWNIK said

    Św. Hilarion Troicki powiedział :”,W kwestiach wiary może być tylko jedna ortodoksja, może istnieć jedynie prawda bądź fałsz… Wszystkie chrześcijańskie wyznania nie mogą należeć do jednej Powszechnej Cerkwi Chrystusowej, ale jedno z nich jest prawdziwą Cerkwią(kościołem). Natomiast pozostałe poza cerkiewnymi wspólnotami … Jedyną prawdziwą Cerkwią jest Cerkiew prawosławna… Uznanie możliwości zbawienia poza Cerkwią oznacza uznanie konieczności istnienia Cerkwi”.

  34. Marucha said

    Panie Prawosławny,

    Widzę, że mimo pojednawczych słów z mojej strony, wybrał Pan pójście na konfrontację. Ok.

    Widzę, że to, co łączy prawosławie z różnymi heretyckimi sektami, luteranami, kalwinami, zielonoświątkowcami – to nienawiść do Papieża i papiestwa. To wy wszyscy macie wspólne – bo za nic u was są słowa Chrystusa o założeniu Kościoła i ustanowieniu prymatu Piotra i jego następców.

    Mnogość Pańskich wpisów nasuwa mi przypuszczenie, iż chce Pan za wszelką cenę podbudować sam siebie i umotywować swoją postawę religijną, a cóż może być lepsze od obrony, niż atak?
    Dokładnie tak samo postępują wszyscy sekciarze – niektórzy idą jeszcze dalej w głąb „tradycji”, bo odrzucają wszystko z wyjątkiem Ewangelii, a tą interpretują własnym rozumem, każda sekta inaczej, Te sekty różnią się bardzo wieloma rzeczami – ale jedno ich łączy: nienawiść do Kościoła Katolickiego.

    I niech Pan mnie nie rozśmiesza z kalendarzem juliańskim – czy nakazem prawosławia jest trzymanie się niedokładnego kalendarza?

    Pańska interpretacja kwestii Niepokalanego Poczęcia jest po prostu heretycka i zaprzecza objawieniom samej Matki Boskiej.

    Jeżeli reprezentuje Pan typowe dla Cerkwi poglądy, to istotnie, trzeba będzie zmienić swoje bardzo życzliwe do niej nastawienie – które Pan szanowny ma, jak widać, głęboko w d***

  35. Marucha said

    Re 29:
    Wie Pan, jak się czuję?
    Jakbym dostał po pysku od osoby, wobec której byłem bardziej, niż życzliwy.

    Niezrozumiała jest dla mnie zaciekłość ataków Prawosławnego Czasownika. Nie wiem, co chce nam udowodnić.
    Jak na razie udowodnił sporo ignorancji.
    Jak ze słów „I uradował się duch Mój o Bogu, Zbawicielu Moim” można wysnuć wniosek, iż Maryja była obarczona grzechem pierworodnym, uchodzi memu zrozumieniu.
    Albo jakim dowodem mogą być słowa św. Hilariona „Jedyną prawdziwą Cerkwią jest Cerkiew prawosławna”? Przecież dokładnie tak samo można powiedzieć, że „Poza Kościołem Katolickim nie ma zbawienia”.
    I tak jest właściwie z każdym „dowodem” podanym przez Prawosławnego – wyłącznie opinie i poglądy.

  36. Krzysztof P said

    Co ty prawosławny PITOLISZ? Jestes w swojej zacieklości dogmatycznej jak nie przymierzając niedorobiony kleryk?
    Matka Boska byla przez Boga Ojca pomyslana wcześniej niż POWSTAŁA ZIEMIA ! Jako J E D Y N A z Ziemian NIE była obciążona grzechem pierworodnym !! Byla 2 ” ewą ” ale jako RATUNEK dla tej ziemi – a nie jako czlowiek bez skazy / co było i tak PRAWDĄ /!
    Ziemska Matka MaRYJi ( Sw. Agata ) urodzila Maryje jako sędziwa Pani, gdy zawierzyła tę dziecinę BOGU ( a nie sobie ), w dodatku w wymiarze ŁASKI bez boleści / prosze sobie poczytać na ten temat !!/ Sw. Agata pochodziła z Rodu Kapłanskiego… a jej ” zięć Św. Józef
    z Rodu k r ó l e w s k i g o (Davida). Dlatego w konsekwencji Chrystus niejako w swojej ziemskiej Osobie łączył te znamienite Rody. Tam, w tym ciągu zdarzeń proszę „czasownika”, NIC nie było przypadkowe !!!
    To sekciarze wyrywaja z kontekstu jakieś wydarzenie i maglują na swoje kopyto / dosłownie jak te w y w o d y …które czytam z coraz większa irytacją.
    Bez odbioru

  37. Jan said

    Ad 36
    Panie Krzysztofie
    Mała uwaga nie św Agata a św ANNA.

  38. PRAWOSŁAWNY CZASOWNIK said

    Przedstawione zostały tylko najważniejsze rozbieżności pomiędzy Kościołami. Różnic tych, niestety, jest znacznie wiecej i obejmują one wszystkie sfery życia, tradycji, nabożeństw. Jest to już całkiem inny Kościół, niż był przed wiekami, przed odpadnięciem od Kościoła Powszechnego.
    Z powyższego widzimy, jak daleko Kościół katolicki odszedł od Tradycji, dogmatów i sakramentów Kościoła Powszechnego, którego niegdyś był istotną częścią składową. Istnieje opinia, że w Kościele tym nie zachował się w oryginalnej postaci ani jeden dogmat! A warto pamiętać, że w epoce Soborów Powszechnych Kościół ten był wielkim obrońcą czystości wiary i zdecydowanie występował o nakładanie ekskomuniki na odstępców i heretyków. Ale, niestety, tak było tylko do czasu, aż sam wpadł w odstępstwa od Tradycji i herezje. A herezja jest świadomym wypaczeniem objawionej ludziom nauki o Bogu i Jego świętym Kościele.

    Przypominam o tych spawach nie z chęci siania zamętu pomiędzy konfesjami, lecz aby nasi wierzący uświadomili sobie jakim bezcennym, zbawiennym skarbem dysponują i w przypadku podejmowania życiowych decyzji, głównie dotyczących ich dzieci, z taką łatwością nie skazywali ich na związki małżeńskie z katolikami. O skutkach takich decyzji ostrzegają święci Starcy z Atosu.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: