Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Marguar o To Wojna
    Emilian58 o To Wojna
    minka o O pożytkach z sentencji
    Jack Ravenno o To Wojna
    Jack Ravenno o „Exxpress”: Terror przeciwko…
    Waldemar Bartosik o „Exxpress”: Terror przeciwko…
    osoba prywatna o Wolne tematy (68 – …
    Waldemar Bartosik o O pożytkach z sentencji
    osoba prywatna o Wolne tematy (68 – …
    dr TS o Wolne tematy (68 – …
    osoba prywatna o Wolne tematy (68 – …
    osoba prywatna o Wolne tematy (68 – …
    dr TS o Polska przygotowuje się na „in…
    osoba prywatna o Wolne tematy (68 – …
    osoba prywatna o Wolne tematy (68 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 620 obserwujących.

Modlitwa nie do odparcia

Posted by Marucha w dniu 2014-02-23 (Niedziela)

Pomimo pokuty wciąż gnębiła mnie myśl, że należę do szatana i nadal jestem jego niewolnikiem, a on oczekuje mnie w piekle. Rozważając to, popadłem w rozpacz i byłem bliski samobójstwa. Wtedy usłyszałem w moim sercu echo słów ojca Alberta, powtarzającego za Maryją: „Ten, kto propaguje mój Różaniec, będzie zbawiony”. Te słowa oświeciły moją duszę. Upadłem na kolana i zawołałem: „Jeżeli te słowa są prawdą, to osiągnę zbawienie, ponieważ nie opuszczę tej dzikiej krainy, dopóki nie rozszerzę tutaj Twojego Różańca”.

Autor tych słów – Bartolo Longo zaprzedał duszę diabłu i zaczął mu służyć. Przez kilka lat oddawał się praktykom okultystycznym, uczestniczył w satanistycznych obrzędach i był zaprzysięgłym wrogiem Kościoła.

Druga połowa XIX w. to na Półwyspie Apenińskim, gdzie żył Bartolo Longo, okres bardzo dużej aktywności masonerii i różnych antykatolickich oraz antykościelnych ruchów. Zjednoczeniu Włoch, któremu przewodziła masoneria, towarzyszyły liczne uwięzienia kapłanów, konfiskaty dóbr kościelnych oraz antypapieskie i antyklerykalne demonstracje.

Gdy Bartolo Longo zaprzedał swoją duszę diabłu – jak sam wspomina – „kościół szatana zamienił się w prawdziwe piekło” – wśród gromów i błyskawic słychać było krzyki i bluźnierstwa uczestników czarnej mszy. Przerażony tym, co działo się dookoła, Bartolo stracił przytomność, której nie odzyskał przez kilka dni. Pomimo to nie zaprzestał satanistycznych praktyk i przez kilka lat służył diabłu.

Przez cały czas jednak jego przyjaciel profesor Vincent Pope nie ustawał w modlitwach za niego i próbach nawrócenia Bartola, w czym pomagał także dominikanin Albert Radente. Po latach wrócił do Boga, ale Bartolo targany był licznymi niepokojami, a nawet wątpliwościami – czy jest dla niego ratunek, skoro oddał swoją duszę diabłu?

Szukając ukojenia, angażował się w liczne dzieła dobroczynne, a szczególne okoliczności po temu zaistniały, gdy trafił do Pompejów.

Była to okolica bardzo uboga nie tylko pod względem materialnym, ale też duchowym, gdzie ludzie powszechnie oddawali się pogańskim praktykom i wierzyli w czary, nie znając jednocześnie nawet najbardziej podstawowych modlitw, takich jak „Ojcze nasz” czy „Zdrowaś Maryjo”. Tam właśnie w chwili zwątpienia i rozpaczy, gdy przygniatała go myśl o tym, że kapłaństwo jest wieczne, a więc i jego oddanie się szatanowi zostało przypieczętowane na wieki, Bartolo myślał nawet o samobójstwie. Na dnie rozpaczy usłyszał w głębi serca słowa Matki Bożej: „Ten, kto szerzy mój Różaniec, będzie ocalony”.

Upadł na kolana i złożył Matce Przenajświętszej uroczyste przyrzeczenie, że nie opuści ziemi pompejańskiej, dopóki nie spopularyzuje w niej Różańca. Niełatwo było trafić do serc mieszkańców Pompejów. W ich przekonaniu, bardziej skuteczne od kapłanów i modlitw były wiedźmy oraz gusła, więc i w miejscowym, starym, rozsypującym się kościółku wiernych było zaledwie kilku.

Gorliwa działalność dobroczynna Bartolo Longo, zaangażowanie na rzecz wydźwignięcia z nędzy mieszkańców tej niezwykle ubogiej okolicy przysparzały mu coraz więcej przychylności i szacunku. Wielkie znaczenie dla nawrócenia okolicznej ludności miały zorganizowane przez Bartolo Longo misje święte z udziałem kilku kapłanów.

W 1875 r. do starego, zniszczonego kościoła Bartolo sprowadził obraz Matki Bożej Różańcowej, na którym Przenajświętsza Panienka trzymająca na rękach Dzieciątko podaje różaniec św. Dominikowi i św. Katarzynie Sieneńskiej. Obraz był bardzo zniszczony i nie miał walorów artystycznych, ale za to szybko okazało się, że modlitwy u stóp Matki Bożej Pompejańskiej przynoszą wiele łask. Świadectwa tych łask, a przede wszystkim uzdrowień, docierały zarówno do mieszkańców pobliskich okolic, jak i odległych rejonów Italii. Nic dziwnego, że w krótkim czasie w Pompejach powstał nowy kościół mogący pomieścić licznie przybywających do cudownego obrazu pielgrzymów.

W roku 1890 Papież Leon XIII w sposób uroczysty uznał cuda zdziałane za przyczyną Matki Boskiej Pompejańskiej, a rok później konsekrowano bazylikę Pani Różańcowej w Pompejach.

Matka Boża daje nowennę

Jednym z pierwszych uzdrowień za przyczyną Matki Bożej Pompejańskiej było uleczenie w 1884 r. bardzo ciężko chorej Fortunatyny Agrelli z Neapolu.

Dziewiętnastoletnia dziewczyna z zamożnej neapolitańskiej rodziny zapadła na chorobę, z którą żaden ze znanych lekarzy nie mógł sobie poradzić. Każdego dnia od godziny czternastej jej ciałem wstrząsały konwulsje, dusiła się, a towarzyszący temu ból był tak wielki, że traciła przytomność. Wysoka gorączka powodowała zagrożenie życia.

Ataki choroby ustępowały po północy, aby powrócić następnego dnia o godzinie 14.00. Fortunatyna nie mogła jeść i coraz bardziej traciła siły. Pewnego dnia chora otrzymała od lekarza medalik Matki Bożej Pompejańskiej.

– Pan Mariano Rosati – wspominał Bartolo Longo – gorliwy pomocnik w budowie świątyni, przybył do mnie i poprosił o poświęcony medalik Matki Bożej Pompejańskiej. Chciał go wręczyć swojemu przyjacielowi, doktorowi Belmontemu dla jego ciężko chorej pacjentki. – Jeżeli Najświętsza Panna Pompejańska uzdrowi pannę Agrelli – powiedział do mnie – to do grona Jej czcicieli na pewno dołączy wielu neapolitańczyków. Ojciec chorej ma sporo przyjaciół. Wyślę jej także książeczkę z nowenną, niech rodzina się modli, a obrazek Matki Bożej Pompejańskiej niech zawieszą nad łóżkiem chorej.

Kiedy Natina odebrała obrazek, medalik i nowennę od swojego lekarza, poczuła przypływ miłości i jakąś tajemniczą ufność ku nabożeństwu do Matki Bożej Pompejańskiej. Przejęta tym pobożnym uczuciem zapragnęła napisać prośbę do Matki Bożej. Ponieważ była bardzo osłabiona i nie mogła utrzymać pióra, podyktowała następujące słowa: „Ciężko chora Fortunatyna Agrelli prosi o uzdrowienie Najświętszą Pannę Różańcową w Pompejach. Jeżeli zostanie wysłuchana, przyrzeka osobiście przybyć do Pompejów, złożyć swoje podziękowanie i przekazać ofiarę na Jej kościół”.

Wkrótce sama Matka Boża powiedziała nieuleczalnie chorej Fortunatynie, czego od niej oczekuje. 3 marca 1884 r. zobaczyła Najświętszą Panienkę, która w jednej ręce trzymała Dzieciątko Jezus, a w drugiej różaniec. U Jej stóp klęczeli zakonnik i zakonnica: „Modliłaś się do mnie pod różnymi wezwaniami i zawsze odbierałaś łaski. Teraz, gdy mnie wzywasz pod imieniem Królowej Różańca Świętego z Pompejów, które mi jest bliższe ponad wszystkie inne, nie mogę ci odmówić. Odpraw trzy nowenny, oddawaj mi cześć, a wyzdrowiejesz”.

Usłyszała też obietnicę, że jej cierpienia ustaną w październiku. Żarliwe i wytrwałe prośby Fortunatyny, by Matka Boża skróciła jej męki choroby, zostały wysłuchane. Maryja obiecała, że bóle i konwulsje ustąpią wraz z końcem kwietnia, a całkowite uzdrowienie nastąpi 8 maja. Na koniec głosem pełnym miłości i dobroci powiedziała: „Ktokolwiek pragnie otrzymać łaski, niech odprawi na moją cześć trzy nowenny, odmawiając piętnaście tajemnic Różańca, a potem niech odmówi znowu trzy nowenny dziękczynne”. Co też Fortunatyna gorliwie wypełniła.

Nowenna nie do odparcia

Na ziemie polskie nowenna dotarła za pośrednictwem książki Bartolo Longo, którą wydano w 1906 roku. Wtedy też pojawiły się w naszym kraju kopie obrazu Matki Bożej Pompejańskiej. Obrazy te można było spotkać zarówno w domach, jak i w kościołach czy kaplicach.

Nawet w ekranizacji „Chłopów” z 1972 r. w jednej z chat obok obrazu Matki Bożej Częstochowskiej wisiał obraz Matki Bożej Pompejańskiej. Można więc przypuszczać, że na początku XX w. zaczął do Polski docierać i rozszerzać się kult Matki Bożej z Pompejów. Po drugiej wojnie światowej poszedł niestety w zapomnienie.

Jak zauważa jednak ks. Piotr Skowroński, promotor Nowenny Pompejańskiej, w ostatnich latach staje się ona coraz bardziej znana i wzrasta liczba osób, które ją podejmują.

– Bardzo wiele osób modli się Nowenną Pompejańską w intencji Ojczyzny, za swoje rodziny, za swoich najbliższych, prosząc o łaskę zdrowia, łaskę wiary, łaskę trzeźwości – dodaje.

Apostolstwo Nowenny Pompejańskiej powstało w 2002 r. w Skoczowie w diecezji bielsko-żywieckiej i stamtąd rozszerzyło się na całą Polskę – choć nie od razu. Animatorka apostolstwa pani Lidia Greń-Wajdzik została zachęcona do odmawiania Nowenny Pompejańskiej przez swojego przełożonego w starostwie powiatowym – Tadeusza Kopcia, który był zafascynowany postacią bł. Bartolo Longo. Podjęła tę modlitwę bez szczególnego przekonania, bo ciążyły na niej liczne obowiązki w pracy, poza tym była już zelatorką Apostolstwa Dobrej Śmierci, odmawiała wiele modlitw w ciągu dnia i codziennie uczestniczyła we Mszy Świętej.

W tym samym czasie członkowie Apostolstwa Dobrej Śmierci ze Skoczowa mieli udać się na pielgrzymkę do Włoch, a przy okazji odwiedzić Pompeje. I właśnie do wizyty w Pompejach odwołał się szef pani Lidii, mówiąc, że skoro będzie w sanktuarium Matki Bożej Różańcowej, to oznacza, że Maryja ma dla niej jakieś szczególne zadanie. Wobec tych słów trudno było tak po prostu odmówić podjęcia nowenny. Szybko przekonała się, że dzięki tej modlitwie otrzymuje wiele łask, więc gdy pan Kopeć zaproponował, aby na święto Matki Bożej Różańcowej powołać w Skoczowie apostolstwo Nowenny Pompejańskiej, z przekonaniem zwróciła się do swoich znajomych. Wielkie było jej zdziwienie, gdy słyszała w odpowiedzi, że właśnie takiego ratunku potrzebują, takiej modlitwy, która jest „nie do odparcia”. Udało się zebrać ponad trzydzieści osób.

– To było niesamowite, że po tych 54 dniach odmawiania „nowenny nie do odparcia” otrzymaliśmy liczne łaski, o które modlący się prosili – wspomina pani Lidia.

Nie kryje radości, że uprosiła dla swojego męża łaskę codziennej modlitwy, i to modlitwy brewiarzowej. Mąż pochodzący z rodziny agnostycznej nie miał wcześniej w ogóle ani potrzeby, ani zwyczaju, żeby klękać do modlitwy. W ostatnim dniu nowenny do państwa Wajdzików przyszedł znajomy kapłan i ku zdziwieniu żony mąż zapytał go o to, jak odmawia się brewiarz. Od tej pory, choć minęło już 12 lat, każdego dnia modli się w ten sposób.

– Otrzymał tę łaskę, mimo że moja modlitwa często odmawiana w drodze do pracy, w samochodzie nie zawsze była staranna, a wręcz przeciwnie – zdarzało się, że odmówiłam Różaniec niechlujnie i bez skupienia, ale Matka Boża i tak jej wysłuchała – dodaje pani Lidia.

Z czasem w Skoczowie w kaplicy św. Jana Sarkandra (tzw. Kaplicówce) został zawieszony obraz z wizerunkiem Matki Bożej z Pompejów. Jego ofiarodawcą był ks. bp Tadeusz Rakoczy. Przed obliczem Madonny Pompejańskiej wierni licznie gromadzą się w każdą drugą niedzielę miesiąca na nowennie. Przyjeżdżają z całej Polski, a nawet z zagranicy, ale też w Skoczowie przez dziewięć lat modlono się nowenną w każdą sobotę, prosząc, aby jak najwięcej osób podjęło tę formę modlitwy – co zostało wysłuchane.

W 2010 r. małżeństwo państwa Wosiów z Poznania zaczęło propagować nowennę poprzez stronę internetową, czasopismo „Królowa Różańca Świętego”, a przede wszystkim poprzez wydawanie książek. Nie stało się to jednak tak zwyczajnie.

– W 2010 r. równocześnie z mężem straciliśmy pracę, wówczas zdecydowaliśmy się własnym sumptem ponownie wydać książkę Bartolo Longo „Cuda i łaski”, która ukazała się w języku polskim w 1906 roku. Potem zaczęliśmy szerzyć Nowennę Pompejańską i założyliśmy poświęconą jej stronę internetową – wspomina Agnieszka Woś.

Książki docierały do coraz większej liczby ludzi. Na stronę internetową poświęconą Nowennie Pompejańskiej wpływa coraz więcej świadectw łask i cudów wyproszonych dzięki odmawianiu Różańca.

Dar miłosierdzia od Matki Bożej

– Nowenna Pompejańska jest darem miłosierdzia od Matki Bożej – podkreśla pani Agnieszka. Słowa te potwierdzają liczne świadectwa opublikowane na stronie internetowej: pompejanska.rosemaria.pl.

– Przychodzi ich do nas po kilka dziennie. W ciągu zaledwie dwóch lat zgromadziliśmy ich ponad tysiąc. Dotyczą one uzdrowień, rozwiązania trudnych życiowych spraw, macierzyństwa i wiele innych – pani Agnieszka dodaje, że często są to prośby o pracę, bo przecież w dzisiejszych ciężkich czasach jest to poważny problem. Zdarzały się też przypadki, że nowennę odmawiały osoby, które nie były wierzące, ale mając jakąś beznadziejną sytuację, postanowiły spróbować. I w trakcie odmawiania nowenny przyszło nawrócenie oraz wielka gorliwość.

Kto doświadczył łask, zwraca się z ufnością po raz kolejny do Matki Bożej, tak jak pani Anna, młoda matka, której lekarze ze względu na chorobę dawali tylko dziesięć procent szans na donoszenie ciąży i urodzenie żywego dziecka. Mimo diagnoz zaufała Matce Przenajświętszej, za każdym razem polecając Jej swoje poczęte maleństwo przez odmawianie Nowenny Pompejańskiej. Dziś jest szczęśliwą mamą dwóch córek. Mało tego, młodsza z nich, choć urodziła się na początku siódmego miesiąca ciąży, nie ma najmniejszego uszczerbku na zdrowiu.

Dzięki Nowennie Pompejańskiej udało się jej także uprosić uzdrowienie trudnej sytuacji małżeńskiej i uratować rodzinę. Jak jednak wytrwać w natłoku codziennych obowiązków w tak trudnej modlitwie? Ci, którzy ją odmawiają, otrzymują łaskę wytrwania, jeśli zwrócą się o nią do Matki Bożej.

– Z chwilą gdy podejmowałam tę modlitwę w konkretnej intencji, prosiłam Matkę Bożą o łaskę wytrwania i nigdy mi nie odmawiała. Zdarzało się, że rozpoczętą już nowennę musiałam przerwać, ale gdy zawierzyłam moją modlitwę Maryi, zawsze otrzymywałam wsparcie. Na pewno jest to trudne, bo wobec wielu obowiązków nasza modlitwa nie będzie wyglądać tak, jak byśmy chcieli. Często odmawiałam Różaniec podczas spaceru, podczas jazdy autobusem, w kolejce do lekarza, a jednak w tej modlitwie Matka Boża nam towarzyszy i wysłuchuje nas – mówi pani Anna.

Potwierdza to także ks. Piotr Skowroński.

– Wiele osób, które odmawiały Nowennę Pompejańską, obawiało się na początku tego, czy podołają tej wymagającej modlitwie. Potem jednak mówili mi, że nie spodziewali się tego, jak wielką łaską jest ta modlitwa opatrzona. Okazywało się, że odmówienie całego Różańca dziennie było łatwiejsze niż odmówienie jednej dziesiątki.

Przede wszystkim liczy się zaufanie do Matki Bożej i zanim zaczniemy odmawiać nowennę, warto ten nasz trud Jej zawierzyć. To zawierzenie powoduje, że otrzymujemy więcej siły i więcej łaski do wytrwania, bo niewątpliwie odmawianie całego Różańca przez 54 dni to jest wysiłek.

Błogosławiony Bartolo Longo w suplice do Królowej Różańca Świętego napisał: „Różaniec jest równocześnie medytacją i prośbą. Wytrwałe błaganie zanoszone do Matki Bożej opiera się na ufności, że macierzyńskie wstawiennictwo wszystko może uzyskać od Serca Syna”.

Jak odmawiać Nowennę Pompejańską

Dzień, w którym rozpoczynamy Nowennę Pompejańską, zaznaczamy w kalendarzu. Nowenna trwa 54 dni. Przez wszystkie te dni odmawiamy trzy części Różańca Świętego. Można też odmawiać cztery części, czyli dołączając do nich tajemnice światła [ale po co? żeby zepsuć Nowennę modernizmem? – admin].

Przed rozpoczęciem każdej z trzech części Różańca mówimy:

„Ten różaniec odmawiam na Twoją cześć, Królowo Różańca Świętego”.

Przez 27 dni odmawiamy część błagalną Nowenny Pompejańskiej i codziennie, po ukończeniu trzech części Różańca, odmawiamy modlitwę:

„Pomnij, o miłosierna Panno Różańcowa, jako nigdy jeszcze nie słyszano, aby ktokolwiek z czcicieli Twoich z różańcem Twoim pomocy Twej wzywający miał być przez Ciebie opuszczony. Ach, nie gardź prośbą moją, o Matko Słowa Przedwiecznego, ale przez święty Twój różaniec i przez upodobanie, jakie okazujesz dla Twej świątyni w Pompejach, wysłuchaj mnie”.

Przez pozostałe 27 dni odmawiamy część dziękczynną Nowenny Pompejańskiej.

Po ukończeniu trzech części Różańca każdego dnia odmawiamy modlitwę:

„Cóż Ci dać mogę, o Królowo pełna miłości? Całe moje życie poświęcam Tobie. Ile mi sił starczy, będę rozszerzał(a) cześć Twoją, o Dziewico Różańca Świętego z Pompejów, bo gdy Twej pomocy wezwałem(am), nawiedziła mnie łaska Boża. Wszędzie będę opowiadał(a) o miłosierdziu, które mi wyświadczyłaś. O ile zdołam, będę rozszerzał(a) nabożeństwo do Różańca Świętego. Wszystkim głosić będę, jak dobrotliwie obeszłaś się ze mną, aby i niegodni, tak jak i ja, grzesznicy, z zaufaniem do Ciebie się udawali. O, gdyby cały świat wiedział, jak jesteś dobra, jaką masz litość nad cierpiącymi, wszystkie stworzenia uciekałyby się do Ciebie. Amen”.

Każdą z trzech części Różańca Świętego kończymy trzykrotnym westchnieniem do Matki Bożej:

„Królowo Różańca Świętego, módl się za nami”.

Nowennę można nabyć w wydawnictwie Sióstr Loretanek, ul. Żeligowskiego 16/20, 04-476 Warszawa, tel. (22) 673 58 39, e-mail: sklep@loretanki.pl

lub

w księgarniach „Naszego Dziennika”:
– w Warszawie, al. Solidarności 83/89, tel. (22) 850 60 20, e-mail: ksiegarnia.wawa@naszdziennik.pl;
– w Krakowie, ul. Starowiślna 49, tel. (12) 431 02 45, e-mail: ksiegarnia@naszdziennik.pl zamowienia@naszdziennik.pl

http://naszdziennik.pl

Zob. też:
http://pompejanska.rosemaria.pl/
http://www.pompejanska.pl

Komentarzy 70 do “Modlitwa nie do odparcia”

  1. nanity said

    A czemu Gajowy twierdzi, ze dodanie tajemnicy swiatla zepsuje nowenne? Tylko dlatego, ze dodal ja do Rozanca JP II? Istnieja swiadectwa ludzi, ktorzy mimo odmawiania 3 czesciowej nowenny doswiadczali np. bole kregoslupa , a przy odmawianiu 4 czesci bole kregoslupa ustapily. Pozatem mna jqkos nie rzuca szatan po pokoju przy odmawiania tajemnicami swiatla :D.

  2. Premizlaus said

    Bo dodając Tajemnice Światła, psuje się porządek modlitwy różańcowej. Na Tajemnice Radosne, Bolesne i Chwalebne przypada 150 Pozdrowień Anielskich, które jest adekwatne do 150 psalmów. Poza tym te Tajemnice rozważają najważniejsze wydarzenia z życia Chrystusa.

  3. Jan said

    Ad 1. Nanity

    Jak dotąd nie widziałem aby rzucało kogoś, kto przyjmuje Komunię św. na rękę, szafażuje, wyrzuca z domu obrazy święte itp itd.
    Rzucanie to marny argument

    Ad 2 Griszka

    Nie tylko, bo 3 Tajemnice stanowią coś więcej. Tajemnice Radosne, Bolesne i Chwalebne niczym filary,są jak kolejne etapy drogi koniecznej do zbawienia z Panem Jezusem Chrystusem i Jego Przenajświętszą Matką, Można powiedzieć Wskazywanej i przypominanej ciągle dla nas. przy odmawianiu Różańca. Tak jak w tej modlitwie tak w życiu całym dla dobra naszego, na powstanie z nędzy grzechu do nas przychodzi Pan Jezus, najpierw gdy przyjmujemy Go w sercu podczas zwiastowania, znajdujemy Go w świątyni, z Nim cierpimy na ziemi drogę Krzyża z Nim wreszcie zmartwychwstaniemy osiągając Niebo – cel życia, Od początku do końca z NMP.
    Tajemnica światła jest obcym elementem psującym porządek, a pozorowanym na doskonalenie Różańca..
    Dla mnie ma na celu wprowadzenie w świadomość konieczności jakiegoś oświecenia, czyżby jakieś przez ruchy neokatehumentay itd. tylko po co.

    Wystarczy uwierzyć i wyznać kto jest Naszym Panem, wcześniej hamując pociąg do nieustannych zmian serwowanych przez modernistów.

  4. Jan said

    Re. 3 Ad 2/ Przepraszam Pana Premizlausa za pomyłkę z P. Griszką.

  5. nanity said

    Ad 3 Jan

    Czy chrzest Jezusa i ustanowienie Najswietszej Eucharystii, ktore jest pokarmem dla naszej duszy jak chleb dla ciala nie sa waznym wydarzeniem? Przyjmowanie Pana Jezusa jest rownie wazne jak modlitwa, bez tych dwoch czynnikow dusza umiera staje sie powoli jalowa, az w koncu podobnym demonom. „Kto spozywa moje cialo i pije moja krew, ma zycie wieczne”

  6. Jan said

    Ad 5 Nanity
    Modlitwa Rózańcowa z rozważaniem ukierunkowanych na wskazanie drogi do zbawienia jest czym innym co Sakramenty świętę.
    Różaniec należy do sakramentaliów a nie sakramentów nie mieszajmy pojęć, sensu i funkcji.
    We mszy św należy uczestniczyć, ochrzcić się trzeba jak najprędzej jeżeli rodzice lub opiekunowie to zaniedbali.
    Natomiast Różaniec św. winno się odmawiać w miarę możliwości jak najcześćiej, indywidualnie lub z innymi.

    Ponadto proponuję poszukać i poczytać dlaczego Paweł VI nie dokonał manipulacji Rożańca, mimo że starał się zniweczyć Msze św. – Najświętszą Ofiarę, zastępując ją sfabrykowanym Novusem.

  7. Marucha said

    Re 1, 5:
    Modlitwa Różańcowa (podobnie jak Msza Święta) została kanonizowana przez Piusa V. Zawierała symbolikę opartą na objawieniach maryjnych potwierdzonych przez Kościół.
    Formułę różańca ustanowiła, innymi słowy, sama Matka Boska.
    Trzeba było dopiero spadkobierców masona Bugniniego, aby się poważyli na świętokradztwo. Nawet Paweł VI odrzucił nachalnie wciskaną mu przez modernistów „reformę” różańca.

    Trzeba być głupcem żeby napisać coś takiego:
    Pozatem mna jakos nie rzuca szatan po pokoju przy odmawiania tajemnicami swiatla :D.
    Tak samo „nie rzuca” kurewkami z Femenu, gdy sikają w Kościele.
    Bóg rzadko zniża się do natychmiastowej interwencji. Ma nieskończenie wiele czasu.

    Bardzo dobry artykuł (dość długi):
    http://www.piusx.org.pl/zawsze_wierni/artykul/953
    .

  8. szymonklucznik said

    http://katolikintegralny.wordpress.com/2014/02/22/karol-wojtyla-i-jego-maryjnosc/

  9. Griszka said

    Kiedyś odmawiałem zreformowany różaniec z Tajemnicami Światła i przyznam, że po prostu nie dawałem rady. Sam wróciłem do trzech Tajemnic w czasach, gdy jeszcze o FSSPX nic nie słyszałem. Choć raz moje lenistwo na coś się przydało 🙂

    @Jan
    Panie Janie, pod dwójką jest Pan Premizlaus.

  10. marta15 said

    „..” Relacja sporządzona przez znanego jezuitę, o. Oomenico Mondrone, który bezpośrednio doświadczył spotkania ze złym duchem podczas rytualnego wykonywania egzorcyzmów:
    „… Nigdy nie zdołasz zrozumieć – mówi szatan – jak bardzo nienawidzę was, ludzi. Jak bardzo jesteście wstrętni. Chlubicie się najwyższą godnością wśród zwierząt, a jesteście z nich najohydniejsi. Wasze istnienie budzi we mnie wstręt.
    Uważam was za coś gorszego od waszych świń. Sądzicie, że jesteście inteligentni, a okazujecie się bardzo głupi. Wystarczyłoby zobaczyć, co wam podsuwam przez wielu „naukowców”, którzy są na mojej służbie, i co daję wam w formie napuszonych, uczonych bredni.
    Pomyśl o tym, czym poję i karmię przez moją prasę! Wy mielibyście być Jego najszlachetniejszym stworzeniem? Wystarczy parę świństw, aby was kupić. Zaraz poddajecie się pokusom mych posłańców.

    Przywiązujecie wielką wagę do waszej wolności, a pozwalacie się schwytać w moją niewolę. Och, jakie kpiny mogę sobie z was stroić w imię tej waszej wolności. Okazujecie wstręt wobec tego, co jest brudne, a tymczasem jesteście zupełnie, ulegli waszym namiętnościom, tarzacie się w waszych obrzydliwościach, jak świnie w błocie… Dla kobiety, czy dla garści złota jesteście gotowi pozarzynać się, co jest cudowne. Wiele zyskał Ten – tam, że przelał krew, aby was odkupić? Odkupić was od czego, od grzechu? Przecież nurzacie się w nim tak, że omal nie utoniecie! A co dopiero mówić, gdy wywołam wśród was ducha zazdrości, oszczerstw, nienawiści, rywalizacji, zemsty.
    Innym razem szatan wyznaje:
    MARYJA JEST A , która wprowadza ogromne zamieszanie w moich planach.
    Jest NISZCZYCIELKA mojego królestwa. Nie pozwala odnieść mi zwycięstwa i już przygotowuje mi klęskę? Ciągle plącze mi się pod nogami, wciąż przeszkadzając mi, przecinając mi drogę, podpuszczając swoich fanatyków do odbierania mi dusz.
    Tam, gdzie sięgają moje głośne podboje, ONA w rozprzestrzeniającej się ciszy MNOZY SWOJE ZWYCIESTWA …”

  11. Premizlaus said

    Pan Joannus już przeprosił.

  12. Rozanca nie dala w objawieniu Matka Boza, ale jest to uklad modlitewny, ktorzy utworzyli ludzie. Mozliwe, ze pod natchnieniem, ale wlasnie ludzie.

    Poza tym tajemnice swiatla uporzadkowuja chronologicznie wydarzenia z zycia Jezusa i Maryi. Mamy wiec spojna calosc.

    Dodajmy, ze tajemnice swiatla nie zostaly wprowadzone na sile, nikt do nich nie zmusza, sam papiez napisal w RVM z wielka delikatnoscia, ze jest to >propozycja< do dodatkowych rozwazan.

    I na koniec, obietnica nowenny pompejanskiej dotyczy 15 tajemnic.

  13. 25godzina said

    @12

    http://www.piusx.org.pl/zawsze_wierni/artykul/1477
    http://www.piusx.org.pl/zawsze_wierni/artykul/963
    http://www.piusx.org.pl/zawsze_wierni/artykul/972

  14. Marucha said

    Re 12:
    Coś Pani/u zacytuję z artykułu zalinkowanego w #13.:

    Leon XIII napisał aż dziesięć encyklik na temat różańca Najświętszej Maryi Panny. Stanowią one wspaniałe kompendium nauczania Kościoła względem początków i skuteczności tej modlitwy. Dowiadujemy się z nich m.in. że:

    Nabożeństwo różańcowe zaprowadzone zostało pod Boskim natchnieniem przez św. Dominika około roku 1206, w odpowiedzi na prośby zanoszone do Matki Bożej o pomoc w pokonaniu herezji albigensów (Supremi Apostolatus officio).

    Nadprzyrodzone pochodzenie różańca zostało potwierdzone przed długi szereg papieży, poprzez Leona X (1521), św. Piusa V (1572), Grzegorza XIII (1585), Sykstusa V (1590), Klemensa VIII (1605), Aleksandra VII (1667), bł. Innocentego XI (1689), Klemensa XI (1721), Innocentego XIII (1724), Benedykta XIV (1758) i samego Leona XIII (1903).

    Matka Boża dała różaniec Kościołowi jako szczególnie skuteczny środek dla zniszczenia herezji, pokonania wrogów Kościoła, nawrócenia dusz i odwrócenia gniewu Bożego:

    Tajemnice Światła – podobnie jak wszystkie inne „nowinki” (kapłan tyłem, stół zamiast ołtarza, komunia na stojąco itd) – nie zostały zaprowadzone na siłę, tylko „jakoś tak wyszło”, że stały się obowiązujące…

  15. No to powtorze, NIE bylo takiego objawienia Maryi, w ktorym dala Ona rozaniec. Tradycja modlitwy na paciorkach wynika z doswiadczen pustelnikow przed sw. Dominikiem. Takze oni wymyslili forme rozanca, jako narzedzia, czyli koralikow na sznurku do odliczania zdrowasiek. Ta modlitwa spodobala sie Bogu i Maryi, czego dowodem niech beda i misja powierzona sw. Dominikowi, i obietnice Alana de Rupe, i obietnica pompejanska. Mozemy powiedziec, ze modlitwa ta powstala pod Bozym natchnieniem, ale nic nie wiemy, by jej poczatek mial w objawieniu sie Maryi, jak to mialo miejsce np. w przypadku szkaplerza sw. Szymonowi Stockowi.

    Pozostale sprawy, o ktorych pan pisze, nie sa zwiazane z tematem, traktuje je jako odejscie od meritum. Latwo tu szafowac slowami z uwagi na niechec do modernizmu czy papieza, wywodzic do zmian soborowych, nowinek itd. jednak nie stanowi to istoty sprawy. Nie wrzucajmy wszystkiego do jednego wora.

    I jeszcze raz podkresle, ze Jan Pawel II dal tajemnice swiatla jako propozycje, a nie obowiazkowe rozwazania. Kiedy czytamy RVM widzimy, ile pokory mial ten czlowiek. Zauwazmy, ze ta propozycja swietnie uzupelnia chronologicznie niezwykle wazne wydarzenia biblijne, mamy ciaglosc, chronologie, kluczowe wydarzenia. Nie jest to, jak ktos napisal wyzej, mieszanie porzadku sakramentaliow i sakramentow, to jakas bzdura, bo musielibysmy uznac, ze ten porzadek jest juz „wymieszany” w podstawowych 3 czesciach rozanca.

  16. Marucha said

    Re 13:
    W porządku. Rację ma Pan/i, a nie cały szereg papieży.
    W tym momencie dalsza dyskusja jest bezprzedmiotowa, zwłaszcza wobec bezsensownego zgoła zarzutu, iż „odchodzę od tematu”.

  17. Co do podanych linkow, znam te argumentacje. Pierwszy z podanych mozna strescic dwoma slowami: zacietrzewiony belkot. Autor wymieszal swoje argumenty w iscie postmodernistycznym (sic!!!) stylu, wyszlo mu mydlo i powodlo. Tradycyjni katolicy, jak widac, ńie zawsze dbaja o czysta forme przekazu :)))

  18. Skoro pan uderza ironią, to mam takimkontrargument: prosze powiedziec, ktory papiez i gdzie napisal, ze rozaniec objawila Maryja, no i ktorej historycznej postaci? Tak, w fatimie polecila dodac krotka modlitwe po dziesiatce, ale poza tym? niech pan. Ie ironizuje, tu licza sie fakty 🙂

  19. Mialo byc: „nie ironizuje”. Naprawde nie ma sensu sie sprzeczac. Mozna uznac rozaniec za modlitwe natchniona, swieta, ze Matka Boza pokierowala kims do jej ulozenia, niemniej faktem pozostaje to, ze zmieniala sie ona w czasie, odkad ulozyli ja ludzie odnoszac sie poczatkowo najprawdopodobniej do Psalmow (nie 15 tajemnic rozanca, jak to mamy dzisiaj).

  20. 25godzina said

    @17 Słuchaj durniu, Pierwsza podstawowa zasada: nie twoje – nie ruszaj. Pisz sobie tajemnice jakie chcesz, ale nie nazywaj ich katolickimi i zanim coś znowu tu wypichcisz idź zapytaj żydów dlaczego swoich modlitw (cokolwiek to jest) nie zmieniają. Wróć tutaj jak się dowiesz, nie wcześniej.

  21. Panie Marucha, proszę o nozyczki pod numer @20. Jakis szambo wybilo u tego pana.

    Merytorycznie ma rację w 100 procentach. – admin

  22. Mam pytanie do 25 godziny. Matka Boza polecila w Fatimie, by dodac po kazdej dziesiatce krotka modlitwe. Czy to nie jest zmiana rozanca? Albo modlitwa, ktora dodal sw. Maksymilian Maria Kolbe? Czy jego posądzi tez pan o niecne zamiary?

    Tak czy owak, serdecznie pozdrawiam i zapraszam do wieczornej modlitwy rozancowej 🙂

    Jeśli Matka Boża sobie czegoś życzy, to mamy Jej życzenie spełnić. A życzenie człowieka, opętanego tendencjami do modernizowania i poprawiania wszystkiego, co było przez wieki ustalone i kanonizowane – już niekoniecznie.
    Poza tym modlitwa „O mój Jezu” w niczym nie zmienia struktury różańca.
    Admin

  23. 25godzina said

    @22 Jesteś manipulatorem i prawdopodobnie również kretynem.

  24. @23 coz, nasuwa sie wniOsek, ze nie modlisz sie na rozancu. Dzieci Maryi nie pisza w taki sposob.

  25. Marucha said

    Re 24:
    Proszę sobie jeszcze dopisać do różańca „Tajemnice magiczne”. A co się będziemy ograniczać do czterech! Jak reformować, to reformować.
    Przydała by się jeszcze jakaś ekumeniczna wstawka do Mahometa i Buddy.

  26. Do komentarza admina pod @22. Opetanie jest dosc scislym terminem. Jesli pisze pan, ze papiez jest opetany, to moge postawic pytanie o pana kompetencje do rozeznawania takich spraw. Rozumie, ze stosuje pan to na zasadzie jakiejs figury literackiej. Jednak czytaja nas rozni ludzie i moga odebrac to wprost.

    Pisze pan, ze modlitwa fatimska nie zmienia struktury rozanca. Jesli tak, to tym bardziej nie zmienia jej czesc swiatla. Propozycja pieciu dodatkowych tajemnic to nie jakies nowe modlitwy czy nowy uklad, przeciez to wciaz ROZANIEC! Czy zmodernizowano jego forme? – nie. Zmieniono tresc modlitw? Nie. Dolozono rzeczy. Ktorych nie ma w Pismie swietym? Nie. Zmieniono tresc jakiegos Maryjnego objawienia? Nie.

    Modlitwa rozancowa zmieniala sie przez wieki i musimy to uznac, a nie boczyc sie na Namiestnika Chrystusa na ziemi, ze zaproponowal cos, co w praktyce bylo od dawna stosowane przez mistykow i ludzi rozanca, ktorzy wychodzIli poza kanon 15 tajemnic, rozwazajac inne, wielkie i wazkie sceny Ewangelii.

  27. Panie Marucha, rozumiem, ze dbalby pan o tresc formy i jakos boli to pana, ze papiez dodal 5 tajemnic. Ale stojmy rowno na ziemi. Tajemnic magicznych anie ekumenicznych nigdy nie bedzie. Tajemnice swiatla odnosza sie do najwazniejszych scen Ewangelii, ktore sa bliskie kazdemu katolikowi. Tajemnice magiczne, czyli okultystyczne, musialyby odwolywac sie wprost do diabla, do tego, co nieswiete, czego w Pismie sw. nie ma. Nie ma tam tez Mahometa ani Buddy – i nie bedzie. Rozaniec jest, byl i pozostanie kontemplacja Zycia Jezusa i Maryi.

    Powtorze, tu nie chodzi o reforme, lecz co najwyzej o propozycje do rozwazan. Koniec, kropka.

    Tu zapytam, czy czytal pan w ogole RVM? Czy modli sie pan na rozancu?

  28. Marucha said

    Re 26:
    Jednak Pan jest albo głupcem, albo manipulatorem, jak stwierdził 25godzina..
    Nie napisałem, że papież był opętany – lecz że był opętany manią reformowania. To jest różnica, którą Pan celowo usiłuje zniwelować.
    Jest bzdurą, iż dodanie czwartej tajemnicy nie zmienia struktury różańca. Na ten temat wypowiadało się wielu ludzi ode mnie mądrzejszych.
    Jest kłamstwem, iż papież „uznał coś, co w praktyce było od dawna stosowane.
    Od tej pory będzie Pan rozmawiał sam ze sobą.

  29. 25godzina said

    @24 Symbolika światła, gwiazd, słońca itd itp nie jest katolicka. Ta zmiana została „wprowadzona” tylko po to, żeby powstało zamieszanie i dezorientacja, żeby pokazać ludziom, że wszystko można zmienić jak sie chce i że w sumie to wszystko jedno co i jak się odmawia. Wpisuje się to w tzw ekumenizm, który mówi że wszystko jedno w co się wierzy itd itp. i cała tą masońską krzątaninę wokół dogmatów katolickiej wiary (żadna inna formalnie istniejąca religia nie była i nie jest otoczona z ich strony taką troską).

    Jesteś w najlepszym razie egzaltowanym kretynem, sugerującym jakiś niby bliższy kontakt z Matką Jezusa. Jakieś niedostępne innym zrozumienie Jej przesłania. Takim samym jak wałęsający się po miastach pajace okryci czerwonym materiałem z wizerunkiem Chrystusa, nawołujący do jego koronacji na króla Polski.

  30. Nie pan zrozumie, że czytają pana blog również prości ludzie, którzy nie stosują takich rozróżnień metaforyczno-teologicznych. I wcale tego nie usiłuję zniwelować, wszak napisałem, że stosuje pan figurę literacka, czyż nie? 🙂

    Dalej nie komentuję pana wpisu, ani tych rzekomo mądrzejszych ludzi, którzy widza zmiany strukturalne w różańcu, podczas gdy wciąż mamy pięć dziesiątek w ramach jednej tajemnicy. Prędzej o zmiany strukturalne można by oskarzyć Tę, która wprowadziła modlitwę fatimską, albo św. Maksimiliana Kolbego.

    @29 Symbolika światła? gwiazd? słońca? Co pan nie powie? :))))) Czy pan w ogóle wie, o czym są tajemnice światła? Jakie podważanie dogmatów? – Przecież te tajemnice dotykają najistotniejszych i najbardziej odsuwanych na bok prze akukumenistów spraw z życia Jezusa!

    Jeszcze się przyczepię symboliki słońca, którą pan dorzucił ni z gruszki, ni z pietruszki.

    „Ja jestem światłością świata” (J 8)

    Kto to powiedział? – Pewnie jakiś mason dokleił do Pisma Świętego te rzekome czy prawdziwe słowa Jezusa?

    W Starym Testamencie też mamy takie „manipulacje”: „Bo Jahwe Bóg jest słońcem i tarczą” (Ps 84)

    Także św.Łukasza możemy podejrzewać o niecne konszachty ze starozakonnymi, wszak napisał: „dzięki litości serdecznej Boga naszego.
    Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi, by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają” (Łk 1)

    Św. Jana upoili albo odurzyli, bo mu przeszło przez papier: „A Jego wygląd 
jak słońce, kiedy jaśnieje w swej mocy” (Ap 1)

    Cóż – panie 25 godzina – koniec żartów. Trzeba zrozumieć, że symbolika światła w Piśmie Świętym jest. Jeśli to panu nie pasuje, musi pan Biblię ocenzurować albo uznać za nieświętą.

  31. @30
    Muszę się wtrącić, widząc takie manipulacje.
    Tu nie chodzi o liczbę 50 w ramach jednej tajemnicy – ale o 4 razy 50 czyli 200, zamiast 3 razy 50, czyli 150.
    Pan w ogóle nie ma zielonego pojęcia, co to jest struktura i bredzi, jak potłuczony.
    Pana g… obchodzi, iż tradycyjny różaniec został kanonizowany.
    Jeśli, jak zażartował gajowy, Franciszek doda jeszcze „Tajemnice Magiczne”, Pan będzie też ich bronił. Moderniachy tak mają.

  32. 25godzina said

    @30 Rozważaj sobie co tylko chcesz i jak chcesz, przecież nikt ci tego nie broni. Do tego nie trzeba zmieniać żadnej modlitwy. Śmierdzisz mi jehowitą.

  33. Waldek said

    Re 30.
    Niosącym światło jest Lucyfer – lucyferianie- moderniści. Import takich „wartości” stanowi stygmatyzację dotychczasowego przesłania tej modlitwy. Zostaje naznaczona masońskim symbolem „Tutaj też już jesteśmy”

  34. Kultura wypowiedzi: „bredzi, jak potłuczony” „Pan jest albo głupcem, albo manipulatorem” „Jesteś manipulatorem i prawdopodobnie również kretynem” „w najlepszym razie egzaltowanym kretynem”.

    Do pana, który sam się podpisuje się jako „Cham wiejski”.

    W ramach jednej tajemnicy to mamy 10-tkę. W ramach jednej części dopiero 50-tkę. Strukturą różańca jest układ rozważań i modlitw. Dlatego na różańcem nazywamy i dziesiątkę, i część, i 15 tajemnic. Nie ilość tu wchodzi w grę. RVM nie dość, że nic w tej strukturze nie zmienia, to podaje tylko jako PROPOZYCJĘ dodatkowe tematy – pięć nowych tajemnic do rozważań.

    Widzę, że pisze pan pewne rzeczy na gorąco i nie wysiliwszy się zbytnio na myślenie, nie biorąc pod uwagę, co napisano wcześniej o tajemnicach magicznych. Wciskanie komuś twierdzeń, który nie wypowiedział, albo przypisywanie do grupy ludzi, do których nie należy, podpada pod VIII przykazanie Dekalogu. Miej to pan to łaskawie na uwadze, kiedy będziesz uczestniczyć w pierwszopiątkowej spowiedzi.

  35. 25godzina said

    @34 Z faktu, ze w Piśmie św. jest mowa np o wieprzach nie wynika jeszcze, ze wieprz należy do symboli katolickich. Kultura wypowiedzi nie ma tu przygłupie nic do rzeczy.

  36. @32 Jakie modlitwy zmienił Jan Paweł II w RVM? Czy pan oszalał? Do spowiedzi z VIII przykazaniem, tylko niech pani nie zataja przed Bogiem i kapłanem swojej fałszywej mowy. Jedyne zmiany w ostatnim wieku, jakie dotknęły modlitw różańca, wprowadzone zotstały przez Maryję i św. Maksymiliana!

    @33 Niech pani nie myli pojęć. „Ja jestem światłością świata” to słowa JEZUSA. Lucyfer miał misję „niesienia światła” z której zrezygnował. Niech pani nie poddaje się bezwolnie pod dyktando masonerii i spojrzy w prawdzie: symbolika światła jest symbolika biblijną. Owszem, zawłaszczoną w wolnomularstwie i New Age, ale to nie obliguje nas do cenzurowania Pisma Świętego.

  37. @35 Oczywiscie, że nie, bo wieprze w biblijnym kontekście chyba nigdy nie były symbolem. Jest nim za to słońce, do którego przyrównywano Boga albo Jezusa,

    „dzięki litości serdecznej Boga naszego. Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi, by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają” (Łk 1)

    Czy to nie jest dość czytelna symbolika?
    Albo zapytam inaczej, co pan miał z polskiego? 🙂

  38. 25godzina said

    @37 Ok, ale szczerze i krótko: skąd wiesz przygłupie, że słowa które cytujesz faktycznie zostały wypowiedziane?

  39. minus said

    Akurat wczoraj słuchałem kazania ks. Natanka z 02.II, chodzi o Chrystusa Króla wszystkich narodów, w tym Polski. Ks. tłumaczył, że na Węgrzech starałby się o koronację Chrystusa na Króla Węgier itp. Trzeba mieć, no właśnie co?, mocną wiarę, żeby walić w ten sposób. To bardzo odstrasza, taka forma gorliwości. Jakąś logikę, chronologię Tajemnice Światła mają 1. narodziny, 2. życie , 3. śmierć, 4. zmartwychwstanie.Światło tutaj raczej kojarzy mi się ze zmartwychwstaniem, niesieniem światła w ciemności, czynieniem wszystkiego nowym. Chciałoby się powiedzieć, że tak jak Jasiowi kojarzy się biała chusteczka z p…niem, bo mu się wszystko z p,,,em kojarzy, tak i Tajemnice Światła z fartuszkiem tutaj. Panowie nie boicie się pomylić? Nie jestem fanem posoborowym, wolę w niedzielę uczestniczyć we Mszy Świętej Trydenckiej. Od czasu zwrócenia uwagi przez kapłana, już nie w kościele Bractwa Św. PiusaX. Akurat mam wybór. Też 40 km. Obawiam się zagalopować. Może bredzę w waszych uszach, ale od dzieciaka raziło mnie zacietrzewienie religijne, jak sobie przypomnę tych egzaltowanych oazowiczów z lat 80ych, no ale wtedy to gówniarstwo. Jak wierzyć Panie Gajowy, jak wierzyć?

  40. JO said

    Mamy Tu Drona…W Gajowce…

  41. Krzysztof P said

    he he he…nastepny nawiedzony już DOBE magluje poczciwych lesnych ludkow, tylko po to by zasmiecac nasz portal teoretycznymi dyskusjami, o wyższości Świat Bozego Narodzenia nad Wielkonaca – albo odwrotnie !!!
    Adminie- temu panu JUZ dziekujemy !!!!

  42. Pan 25godzina był łaskaw spytać: „skąd wiesz przygłupie, że słowa które cytujesz faktycznie zostały wypowiedziane?”

    SKORO SĄ NAPISANE W BIBLII to moze sobie pan łaskawca otworzyć np. Wulgatę i przeczytać mowę Zachariasza, choćby i po łacinie.

    http://www.sacredbible.org/vulgate1822/scans/NT76-77.jpg od wersetu 78:

    per viscera misericordiae Dei nostri,
    in quibus visitabit nos oriens ex alto,
    illuminare his, qui in tenebris et in umbra mortis sedent,
    ad dirigendos pedes nostros in viam pacis ”.

    NIESAMOWITE! Pojawia się słowo „illuminare”! Czyżby święty Hieronim był Iluminatą?!
    Niech pan spojrzy – jest też słowo Oriens – Orient, WSCHÓD! Visitabit nos oriens ex alto – odwiedzi nas ze wschodu i z góry.

    Patrz pan, Hieronim to stuprocentowy mason!

  43. @39 @40 – albo argumenty, albo inwektywy. Z drugiej strony słyszę głownie to drugie.

  44. 25godzina said

    @41 Właśnie o to pytam przygłupie. Skąd wiesz, że to co jest napisane w Biblii faktycznie się zdarzyło?

  45. @43 Mowa o SYMBOLICE. Nadal nie pojmujesz?

  46. 25godzina said

    @44 Odpowiedz ma moje pytanie przygłupie.

  47. Gutek said

    Na wszystkie „swietosci” (wzywam was )Zydzi przestancie oglupiac i okradać ludzi,przestancie mordować,wzniecac rewolucje i wojny !

    Gdy tego nie dokonacie CZEKA WAS PRAWDZIWY HOLOKAUST !!!

    Wiec już WSZYSCY ZYDZI KLEKAJCIE i MODLCIE SIE NA ROZANCU !

    Może Matka Jezusa po tylu wiekach WASZEJ PERFIDNOSCI i FARYZEJSTWA w KONCU WAS ODMIENI.

    Daj Boze !

    Nie wątpimy, iż jest to apel skazany na powodzenie – admin

  48. @45 EOT
    Mądrej głowie dość dwie słowie.

  49. 25godzina said

    @46 LOL! I nie wracaj tu pajacu.

  50. Marucha said

    Panie Pompejańska,
    Niech Pan natychmiast zaprzestanie trolowania. To jest strona Tradycji, a nie modernizmu. Niech Pan mnie nie zmusza do podejmowania kroków administracyjnych, co czynię wprawdzie niechętnie, ale zdecydowanie.

  51. Panie Marucho,

    apeluję do zdrowego rozsądku. Niech pan oceni, co jest trollowaniem, a co merytoryczną argumentacją. Dodam, że nic, co napisałem, nie można powiązać z modernizmem, ponieważ odwołuję się do Pisma Świętego, tradycji oraz RVM, które można by co prawda zaliczyć do posoborowia chronologicznie, ale nie treściowo. Co więcej, RVM wskazuje wielokrotnie na postać bł. Bartola Longo, katolika przedsoborowego, jak najbardziej tradycyjnego, który tez jest pierwszym apostołem nowenny pompejańskiej.

    Z drugiej strony czytam skierowane pod moim adresem obraźliwe epitety – czy to właśnie nie jest trolowanie? Nie ocenzurował pan ani jednej przeciwnej wypowiedzi, w których czasem nie pojawił się żaden argument, za to często komentuje pan moje, w których unikam obraźliwych zwrotów.

    Gdzie tu sprawiedliwość?

  52. JO said

    Ad.51. Sprawiedliwosc jest tam gdzie Tradycja a nie Biblia tylko…
    Co do wyzwisk, to jedynie Pana inerpretacja okreslen pod Pana Adresem, na dodatek emocjonalna interpretacja.

    Drzyj ze strachu czlowieku zanim cos tu Pan napiszesz.

  53. JO said

    A raczej ..drzyj z bojazni….potocznie ze strachu, ktory jednak jest kogos innego domena, dlatego poprawilem…

  54. @53
    bredzisz pan, jak potłuczony, jest pan albo głupcem, albo manipulatorem, a skoro manipulatorem i prawdopodobnie również kretynem, a w najlepszym razie egzaltowanym kretynem.

    Podoba się? – Nie, to nie mojego autorstwa. To tylko część z epitetów wyżej.

  55. JO said

    Ad.54. Widocznie zasluzyl Pan na takie zdanie o Panu. Czemu Pan nie chce przemyslec opinii o Panu I sie zmienic, zamiast za to chce Pan tu wmowic wszystkim, ze to My jestesmy Debilami a nie Pan?

  56. Niech pan zauważy, że to nie ja nazywam innych debilami, za to słyszę obelgi od osób, które nie podejmują dyskusji w oparciu o argumenty.

    Pan wybaczy, jestem nonkoformistą. Nie szukam na siłę towarzystwa, rezygnując z prawdy.

  57. JO said

    Ad.56. Pan przede Wszyskim jest neakonem nie uznajacym hierarchii…
    Tu jest strona Tradycyjnie Katolicka gdzie Kazda Forma narzucenia osobiscie widzianej Prawdy jest Banowana.

    Ja sie Dziwie , ze Gajowy Pana dopuszcza do Glosu, inny dawno by wylecial. Widocznie Pana Gajowy jakos polubil….daje On Panu Wciaz Szanse …radze skorzystac z tego przywileju.

    Jednak osobiscie nie Wierze by Pan wiedzial co oznacza Pokuty , blagania o Wybaczenie ….zadoscuczynienie zgorszeniu jakie Pan tu zaserwowal.

  58. Doprawdy, nie wiem, gdzie i kiedy napisałem coś przeciw hierarchii 🙂 Zgorszenie? Podałem parę faktów i tyle. Proszę o przykład, co pana tak zgorszyło, bo jestem już zuepłnie zdezorientowany pana strategią…

  59. JO said

    Ad.58. Jak Panu ktos ze starych tu Gajowiczow Zwraca uwage po raz wtory, to nie Forma rozmowy a nakaz Nawrocenia ze zlem Drogi Podany w Formie Katolickiego Upomnienia, ktory Pan musi splenic …bezwarunkowo…

    Ostatecznie Sam Gajowy Panu dal upomnienie Katolickie , z ktorym Pan Dyskutuje, burzac sie…. Zamiast podziekowac za nie….lamie Pan tu Hierarchie

    Pan nie podal tylko Fakty ale bezczelnie Nas Probowal Nauczac w temacie Rozanca niezgodnie z Tradycyja KKatolickiego, co jest sprzeczne z tu Filozofia Nadprzyrodzonosci panowaniem…

    Tu jest strona Tradycyjnych Katolikow Poddanych Krolowej Najswietrzej MP Krolestwa Rzeczpospolitej

    Tu Pauje Prawda, nawet Gajowy zgina Kolana przed Nia ….a Pan tu tego nie robi, Pan z Prawda Dyskutuje werbalna biegunka…co jest tu zakazane.

  60. Waldek said

    Re 58. Co do faktów:
    Ja nie ufam ludziom sypiącym jak z rękawa cytatami i odnośnikami z Pisma Świętego a zwłaszcza gdy odpowiadają na posty tymi cytatami niejako „na poczekaniu”. Tak przygotowani do „dyskusji” są tylko protegowani Strażnicy, czyli Świadkowie Jehowy – Biblia na pamięć wykuta.

  61. JO said

    …ale Pan tego co napisalem nie zrozumie, Pan juz jest tak skarzony virusem Modernizmu , ze tylko smierc Pana Moze wybawic czego Panu Zycze od Serca.

    Jednak I tych Zyczen Pan nie zrozumie a odbierze I zareaguje…biegunka

  62. JO said

    Ad.60. Bo ONI nie Znaja Tradycji a wyszkoleni sa Przez guru tak by nawet bezwiednie Tradycje Zwalczac. Na tym skonstruowany I po to skonstruowany byl caly Protestantyzm wlacznie z posoborowiem , ktory przebil nawet protestantyzm.

  63. @60
    Waldku, czy uważasz, ze „Świadkowie” Jehowy propagują różaniec? 🙂

  64. JO said

    Ad.63. Dobre Pytanie 🙂

  65. Waldek said

    63,64
    Świadkowie oczywiście nie. Ale są ludzie, którzy wyłamali się z tej grupy i głoszą Słowo Boże nieco inaczej.
    Mi chodziło o sam mechanizm – przygotowanie na każde możliwe pytanie.

  66. Waldku, „świadkowi” Jehowy przez usta nie przeszłoby słowo „Matka Boża”, co napisałem tu kilka razy 😉 Spokojna głowa, nie robię za piąta kolumnę.

    @JO napisał pan znów swój punkt widzenia, że „bezczelnie próbowałem” itepe. Pomijając tę arcyważną sprawę, jaka jest rozliczenie i mnie, i pana z KAŻDEGO słowa na Sądzie Ostatecznym, nie mogę przejść nad zwykłym kłamstwem: „nawet Gajowy zgina Kolana przed Nią ….a Pan tu tego nie robi”
    Kłamstwo dotyczy oczywiście drugiej części zdania.

    Na koniec chcę tu jasno podkreślić: cechą postmodernizmu jest dowolność interpretacji, wielość odczytań, mieszanie różnych treści w celu wyciągnięcia zaskakujących wniosków. Tymczasem tradycyjna teologia wymaga ostrego pióra, które potrafi oddzielić herezję od dogmatu. W tej sytuacji nam, tradycyjnym katolikom, nie wolno zapominać o precyzji słowa. Nie ma, że ktoś gdzieś usłyszał, przeczytał czyjąś interpretację, ale nie sięgnął do źródeł, albo po prostu coś sobie (wy)myśli(ł). Tak się tworzy mity, a nie ustala fakty. Konkretny przykład: skoro więc nie ma historycznego przekazu o objawieniu się Matki Bożej i daniu w nim różańca, to nie twórzmy legend. Dalej: skoro nie czytamy RVM, to nie podejmujmy polemiki w oparciu opracowania jakiejś osoby, która sama najwyraźniej nie czytała. itp. itd. Dochodzenie do prawdy, do sedna w niczym nie ujmuje czci Maryi, przeciwnie, oczyszcza z niedopowiedzeń i wzmacnia Jej kult o prawdziwą, zdrową, tradycyjną katolicką naukę.

    Pana Maruchę pozdrawiam, tlyko nie tak lizusowsko czy ze strachu przed cenzurą. Znalazłem na tym blogu sporo linków do swoich stron. Cieszę się, że na coś się przydają.

  67. JO said

    ad.66. Uznajac „JPII Rozaniec”- stawia sie Pan poza Tradycyjnym Kosciolem Katolickim

  68. Pompejanska, obraziłeś się Pan, że Pana głupkiem czy jakoś podobnie nazwano?

    A jak inaczej określić głupka,dla którego dodanie – na prośbę Matki Boskiej! – jednej dodatkowej, króciutkiej modlitwy umieszczonej POZA samym cyklem różańcowym, jest WIĘKSZĄ ZMIANĄ, niż rozpieprzenie perfekcyjnej struktury 3 x 50 modlitw…

  69. @66
    Wolę być rozliczany za wypowiedziane w słusznym gniewie słowa, niż za uleganie modernizmowi.

  70. Pan Marucha jednak wprowadził cenzurę. Nie przeszkadzają mu oskrażenia i epitety, za to merytoryczne wpisy – tak.
    Wiec napiszę raz jeszcze, co jest w wyciętym poście.

    Otóż pan Cham Wiejski napisał, ze modlitwa fatimska jest „poza cyklem rózańcowym”, co dowodzi, ze rózańca nie zna. Modlitwę fatimską dodajemy bowiem po każdej dziesiątce.

    Twierdzi za to, ze Jan Paweł II – cytuję – rozpiepr.zył „perfekcyjną strukturę różańca”, co dowodzi, że autor tych słów jet albo magikiem, albo numerologiem.

    Drogi Panie, wszyscy tu mają już serdecznie dosyć niekończącej się dyskusji. Nawiasem mówiąc, dodanie nowej modlitwy NIE ZMIENIA LICZBY „Ave Maria”. I to chodzi. A Tradycja, obok Ewangelii, jest jednym z filarów Kościoła.
    Admin

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: