Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Marucha o Pius XII – Papież, który…
    Maverick o Polska przygotowuje się na „in…
    Mietek o O pożytkach z sentencji
    Antares o Pius XII – Papież, który…
    Greg o Wolne tematy (67 – …
    Greg o Wolne tematy (67 – …
    CBA o „Złamanie hegemonii jest…
    osoba prywatna o Wolne tematy (67 – …
    osoba prywatna o Wolne tematy (67 – …
    osoba prywatna o Wolne tematy (67 – …
    UZA o To Wojna
    osoba prywatna o Wolne tematy (67 – …
    bryś o „Exxpress”: Terror przeciwko…
    Włodek o To Wojna
    osoba prywatna o Wolne tematy (67 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 620 obserwujących.

Maryja ofiarą ekumenizmu

Posted by Marucha w dniu 2014-02-27 (Czwartek)

W mowie zamykającej trzecią sesję II Soboru Watykańskiego papież Paweł VI ogłosił Najświętszą Maryję Pannę Matką Kościoła. Powiedział wówczas: „Na chwałę Matki Bożej i ku naszemu pokrzepieniu, ogłaszamy Najświętszą Maryję Pannę Matką Kościoła, to jest całego ludu Bożego, zarówno wiernych, jak i pasterzy, którzy nazywają Ją najukochańszą Matką. Pragniemy, by pod tym najmilszym tytułem, od tej chwili, Dziewica Matka była jeszcze bardziej czczona i wzywana przez lud chrześcijański”.

W reakcji na te słowa o. Henri de Lubac [znany heretyk – admin] powiedział do teologa o. Henri Denis: „Sobór dobiegł końca. Nie ma już Jana XXIII ani aggiornamento”.

Reakcja ta nie była w żadnej mierze czymś wyjątkowym. Ów tytuł Matki Bożej, którego używał już Benedykt XIV w połowie XVIII wieku, został źle przyjęty przez postępowych teologów wywierających przemożny wpływ na pracę soboru. Epizod ten dobrze oddaje też prawdziwy stosunek liberałów do Najświętszej Maryi Panny, co z kolei może pomóc nam w zrozumieniu prawdziwego ducha soboru.

Soborowe kontrowersje dotyczące Najświętszej Maryi Panny odnosiły się w głównej mierze do poświęconego Jej osobie dokumentu. Początkowo komisja koordynacyjna, która odpowiedzialna była za określanie porządku prac soboru, przedstawiła projekt osobnego schematu poświęconego wyłącznie Matce Bożej, a zatytułowanego De Beata Maria Virgine, Matre Ecclesiae. Choć tekst ten znalazł uznanie u większości ojców soborowych, progresiści uznali go za nie do przyjęcia.

Zamach na Wszechpośrednictwo Maryi

Podczas spotkania zorganizowanego w Fuldzie latem 1963 roku biskupi i teologowie z krajów niemieckojęzycznych, którą to grupę o. Ralph Wiltgen nazwał „Sojuszem Europejskim”, omawiali swą strategię na najbliższą sesję soboru. Podjęli wówczas decyzję, że postarają się nakłonić ojców do włączenia tekstu o Matce Bożej do Konstytucji o Kościele (znanej później jako Lumen gentium).

Zgodnie z tymi postanowieniami kard. Frings z Kolonii zabrał głos podczas jednego z pierwszych zgromadzeń plenarnych III sesji, proponując zebranym, by schemat o Matce Bożej włączony został do Konstytucji o Kościele. Doprowadziło to do trwającej kilka dni namiętnej dyskusji, pod koniec której ojcowie soborowi minimalną większością zaaprobowali (29 października 1963 r.) plan „Sojuszu Europejskiego” stosunkiem głosów 1114 do 1097.

Strategia ta opracowana została częściowo przez Karla Rahnera [inny heretyk – admin], wedle którego byłby to „najprostszy sposób na usunięcie ze schematu pewnych punktów teologicznych, które nie są dostatecznie rozwinięte”. Do owych punktów, które Rahner uważał za „niedostatecznie rozwinięte” należała doktryna o roli Maryi w rozdzielaniu łask, które wysłużyła zjednoczona z umierającym na krzyżu Synem.

Pomimo faktu, iż liczni papieże określali Najświętszą Maryję Pannę Pośredniczką wszelkich łask, a wybitni teologowie (jak np. o. Garrigou-Lagrange) wykazywali, że mogłoby to być zdefiniowane jako dogmat wiary, Rahner stwierdził, iż doktryna ta powinna być „rozpatrzona ponownie” – wskutek czego tytuł Pośredniczki zupełnie zniknął ze schematu. Choć niemieckojęzyczni biskupi nie do końca zgadzali się z tą argumentacją, zażądali jednak, by tytuł „Pośredniczka wszelkich łask” usunięty został ze względu na potencjalne nieporozumienia.

Taki obrót spraw był zdecydowanie na rękę francuskim progresistom w rodzaju kard. Lienarta, o. Yvesa Congara OP oraz ks. Rene Laurentina. Ojciec Congar [jeszcze jeden piep… heretyk – admin] pisał w roku 1961: „Muszę walczyć, w imię Ewangelii i tradycji apostolskiej, przeciwko rozwojowi mariologii, która nie wywodzi się z Objawienia, ale znajduje oparcie w tekstach papieskich”.

Innymi słowy o. Congar – oraz w mniejszym lub większym stopniu ci, którzy podzielali jego punkt widzenia – pragnął obalić nauczanie Magisterium Kościoła w imię powrotu do „wiary apostolskiej”, która to tendencja potępiona została przez Piusa XII jako „fałszywy archeologizm”. Ludzie ci zapomnieli najwyraźniej, że to nie teologowie, ale Magisterium określa, co należy do Objawienia, a co nie.

Ekumenizm zaprzeczeniem prawdy

Jaki cel mieli progresiści w pomniejszeniu roli Najświętszej Maryi Panny? Przede wszystkim uważali oni, że jakiekolwiek szczególne względy okazane Matce Bożej mogłyby zahamować „dialog ekumeniczny z naszym braćmi odłączonymi”, by posłużyć się słowami kard. Fringsa z Kolonii. Innymi słowy, głównym przedmiotem ich troski nie była prawda teologiczna, ale względy ekumeniczne. Ksiądz Rahner, którego opinia – według o. Wiltgena – miała wielki wpływ na postawę niemieckojęzycznych biskupów, stwierdził po przeczytaniu projektu zatwierdzonego przez komisję koordynacyjną w roku 1963, że zatwierdzenie go w tym kształcie „wyrządziłoby niewyobrażalną szkodę z ekumenicznego punktu widzenia, w relacjach zarówno z protestantami jak prawosławnymi”.

Kardynał Frings, ks. Rahner i inni ludzie ich pokroju troszczyli się bardziej o opinię ludzi, takich jak „biskup” Dibelius – niemiecki protestant, wedle którego doktryna Kościoła o Matce Bożej jest jedną z największych przeszkód w zjednoczeniu chrześcijan – niż o przedstawianie światu cudownych prawd dotyczących Matki Bożej. Niemieccy biskupi wysłali więc list do komisji rzymskich, odpowiedzialnych za kierowanie przebiegiem obrad, w którym wyrażali zastrzeżenia wobec dokumentu odnoszącego się do Matki Bożej, uznając przy tym za stosowne przytoczyć opinie kilku prominentnych uczonych protestanckich, wedle których jakiekolwiek nowe deklaracje dotyczące Matki Bożej przyczyniłyby się jedynie do „pogłębienia podziałów” pomiędzy katolikami a protestantami.

Autorzy wspomnianego listu pragnęli więc uszczuplić cześć należną Matce Bożej, aby nie urazić wrażliwości ludzi nie posiadających prawdziwej wiary. Skoro spojrzymy na to jedynie z tej perspektywy, dostrzeżemy natychmiast, jak wielkie niebezpieczeństwo kryje się za owym „ekumenicznym” podejściem. W oczywisty sposób prowadzi ono katolików do zaciemniania prawd wiary. Wiara pozwala nam poznać prawdziwą naturę wszechświata, a jeśli jakieś jej prawdy ukrywane są z obawy, iż ktoś mógłby nie chcieć ich usłyszeć, wówczas niemożliwym staje się zrozumieć dobrego Boga oraz stworzonego przez Niego świata.

Osłabienie wiary oraz czci wobec Maryi

We wspomnianym wyżej przypadku odmowa głoszenia otwarcie prerogatyw i godności Niepokalanej przesłania ludziom nieskończoną mądrość i moc Bożą, która przejawiła się w Jej stworzeniu, jak również niezmierną godność nadaną rodzajowi ludzkiemu, wynikającą z faktu, iż – jak pisze w Prawdziwym nabożeństwie św. Ludwik de Montfort – jednemu z jego członków udzielony został niewysłowiony przywilej wejścia w najściślejszy związek z Osobą Trójcy Świętej.

Ta tendencja do lekceważenia przywilejów Matki Bożej pociągnęła za sobą również liczne ataki na ludowe formy pobożności maryjnej (wyczerpującą dokumentację na ten temat znaleźć można w Iota unum Romano Amerio).

Nie ulega wątpliwości, że owa próba ugłaskania protestantów doprowadziła do osłabienia prawdziwego nabożeństwa do Maryi wśród katolików. Próby ukrycia Matki Bożej przed protestantami i wyznawcami innych religii stanowią również zniewagę wobec Jej Syna, naszego Pana Jezusa Chrystusa. Kiedy Maryja przyniosła swego nowonarodzonego Syna do świątyni jerozolimskiej, świętobliwy Symeon wziął Go na swe ręce i ogłosił: „Ten oto postawiony jest na powstanie i na upadek wielu w Izraelu i na znak, któremu sprzeciwiać się będą”. Tak więc przez sam fakt swego istnienia Zbawiciel dzieli ludzi na dwa obozy: tych którzy Go przyjmują oraz tych, którzy odpowiadają Non serviam (Nie będę służył).

Święty Ignacy Loyola przedstawia ów podział wyraziście w swych Ćwiczeniach duchowych i wzywa ludzi dobrej woli do przyłączania się całym sercem do armii Chrystusa. Symeon jednak nie ogranicza się do tego. Zauważywszy zdziwienie św. Józefa i Najświętszej Maryi Panny, mówi do Niej: „A Twoją duszę miecz przeniknie, by na jaw wyszły zamysły serc wielu”. Innymi słowy, wszechmocny Bóg, który przemówił tego dnia przez usta świętobliwego starca, zamierzał powiązać Matkę z Synem jako znak sprzeciwu. Z tego właśnie powodu teologowie postrzegali tradycyjnie w prawdziwym nabożeństwie do Maryi oznakę wybraństwa.

Jakie więc dobro wyniknąć może z ukrywania Niepokalanej i milczenia o Jej prerogatywach? Czy naprawdę może to doprowadzić ludzi z powrotem do Boga? To tak, jakbyśmy zaprosili kogoś, by zaprzyjaźnił się z młodym człowiekiem, zamykając równocześnie jego matkę w szafie. Co pomyślałby sobie ów młodzieniec? Nasz Pan Jezus Chrystus powiedział: „Jeśliby się kto wstydził mnie przed ludźmi, ja będę wstydził się ich przed Ojcem mym, który jest w niebie”. Zastanówmy się, jak osądzi On tych, którzy wstydzili się Jego Matki?

Postępowi teologowie, którzy przejęli kontrolę na II Soborem Watykańskim, dokładali wszelkich starań by zminimalizować rolę Najświętszej Maryi Panny w dziele Odkupienia, aby nie urazić uczuć protestantów. Udało się im zablokować poświęcenie Jej osobnego dokumentu i pomniejszyć znaczenie tytułów, jakimi od wieków obdarzali Ją liczni papieże.

Wszystko to ukazuje nam prawdziwe oblicze tzw. ducha soboru. Jako że Matka jest nierozłącznie związana ze swym Synem, nie powinno nikogo dziwić, że ci sami ludzie, którzy chcieli przemilczeć Jej rolę z obawy przed urażeniem protestantów, nie wahali się również milczeć o samym Zbawicielu wobec ludzi, którzy w Niego nie wierzą.

W tym kontekście nie powinno też dziwić, że zgodnie z duchem Vaticanum II obecny papież Franciszek rozpoczął swój pontyfikat od skierowania do naczelnego rabina Rzymu Riccardo di Segni przesłania, w którym napisał: „Mam wielką nadzieję, że będę w stanie przyczynić się do postępu, jakiego relacje pomiędzy Żydami a katolikami doświadczają od II Soboru Watykańskiego, w duchu odnowionej współpracy i w służbie światu, by stał się on jeszcze bardziej zgodny z wolą Stwórcy”.

Stanowisko to stanowi całkowite przeciwieństwo postawy pierwszego papieża – Piotra, którego pierwsze, „oficjalne pozdrowienie” przywódców „wspólnoty żydowskiej” miało całkowicie innych charakter. „Niech będzie wiadomo wam wszystkim i całemu ludowi Izraela, że w imię Jezusa Chrystusa Nazarejczyka – którego ukrzyżowaliście, a którego Bóg wskrzesił z martwych – że przez Niego ten człowiek stanął przed wami zdrowy. On jest kamieniem, odrzuconym przez was budujących, tym, który stał się głowicą węgła. I nie ma w żadnym innym zbawienia, gdyż nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni” (Dz 4, 10–12).

Kogo mamy więc naśladować? Jakie powinno być nasze stanowisko? Musimy przejąć się duchem św. Pawła, który pisał: „Nie wstydzę się wiary”. Elementem naszej walki mającej na celu odwrócenie zniszczeń dokonanych przez II Sobór Watykański, powinno być odważne głoszenie prawd odnoszących się do Najświętszej Maryi Panny. Broniąc prerogatyw Matki Bożej, bronimy równocześnie praw Jej Syna. A głosząc ludziom Jej chwałę, pomagamy Duchowi Świętemu pociągać dusze do Kościoła, a więc powiększać szeregi rodziny, w której Niepokalanej słusznie przynależy tytuł Matki.

Za „The Angelus” (lipiec 2013), tłum. Tomasz Maszczyk.
http://www.piusx.org.pl

Komentarzy 9 do “Maryja ofiarą ekumenizmu”

  1. oldsten said

    W dzisiejszym świecie chyba chodzi o to abyśmy zgłupieli od nadmiaru sprzecznych informacji a jednak… Jezus wyraźnie powiedział-” kto ma uszy, niechaj słucha, kto ma oczy niechaj patrzy” oraz ” niech tak znaczy tak a nie znaczy nie a reszta od złego pochodzi”. Proponuję porównać stary katechizm KK kard.Gasparriego z nowym, objętościowo większy a rozmyte wszystko, i o to chodzi złu. A propos ekumenizmu i innych izmów, czy ktoś słyszał o dniach katolicyzmu w synagodze? Będę wdzięczny za informacje :). Strasznie światu przeszkadza nasza ludowa maryjność, nie bez powodu NMP kazała się nazywać Królową Polski, zwycięstwo przyjdzie przez Maryję, to więcej niż pewne bo obiecane a światło w tunelu jest, coraz więcej ludzi wraca do Tradycji i różańca na kolanach.

  2. Premizlaus said

    W tradycyjnej liturgii nie ma uroczystości Matki Kościoła, jest II Święto Zesłania Ducha Świętego. Tak samo w litanii loretańskiej. Nie ma wezwania do Maryi „Matko Kościoła”.

  3. szymonklucznik said

    Polcem: http://katolikintegralny.wordpress.com/objawienie-sw-jana-w-swietle-nauki-ojcow-kosciola/

  4. JO said

    Krolowo Polski Modl sie Za Nami!!

  5. marchabr said

    Rozmycie słów, rozmycie odpowiedzialności, rozmycie urzędów… No i rozmyci wierni. Popytajcie ludzi NOM czy znają np. główne prawdy wiary, albo nawet 7 grzechów głównych… Nie, nie znają. I dalej twierdzą, że to Kościól Katolicki a miłosierdzie dla wszystkich. Jak można być z tymi wlikami w jedności i mówić, ze to Oblubienica Chrystusa? Vide una cum papa Bongiorno.

  6. szymonklucznik said

    Dlaczego Bergoglio nie jest katolikiem a tym bardziej papieżem?

    a) (Innocenty III – Sermo 4: In Consecratione, PL 218, 670′)
    ‘Tym bardziej nie może się rzymski papież chlubić, ponieważ może być sądzony przez ludzi – a raczej, można wykazać, że już został osądzony, jeśli «utraci swój smak» popadając w herezję; gdyż ten, kto nie wierzy już został osądzony.’

    b) (Paweł IV – Bulla Cum ex apostolatus)
    ‘Dodajemy również, że gdyby kiedykolwiek się okazało, że jakiś biskup, (a nawet pełniący obowiązki arcybiskupa, patriarchy, albo prymasa), czy też kardynał Świętego Kościoła Rzymskiego, albo (jak to zostało wyżej wspomniane) legat, czy też papież rzymski przed dokonaniem jego wyboru do godności kardynała, albo przed wyniesieniem go do godności papieskiej odpadł od wiary katolickiej, albo popadł w jakąkolwiek herezję: wówczas wybór albo wyniesienie tej osoby, nawet dokonane w zgodzie i jednomyślnie przez wszystkich kardynałów będzie żadne, nieważne i próżne… Prócz tego wszystkie razem i każda z osobna z osób wyniesionych i awansowanych w taki sposób do swych godności, mocą samego faktu, bez żadnego dokonanego w tej kwestii ogłoszenia będą pozbawione wszelkich godności, miejsc, zaszczytów, tytułów, władzy, urzędów i mocy.’

    c) (św. Robert Bellarmin, Doktor Kościoła – De Romano Pontifice. II, 30)
    ‘Papież, będący jawnym heretykiem automatycznie (per se) przestaje być papieżem i głową Kościoła, jako że natychmiast przestaje być chrześcijaninem (katolikiem) oraz członkiem Kościoła. Z tego powodu może on być sądzony i ukarany przez Kościół. Jest to zgodne z nauką wszystkich Ojców [Kościoła], którzy nauczali, że jawni heretycy natychmiast tracą wszelką jurysdykcję.’

    d) (św. Franciszek Salezy, Doktor Kościoła)
    ‘Otóż kiedy Papież jawnie jest heretykiem, ipso facto traci swą godność i wyklucza się z Kościoła….’

    e) (św. Antonin)
    ‘W przypadku gdyby Papież stał się heretykiem, to – przez sam ten fakt i bez żadnego innego orzeczenia – odłączyłby się od Kościoła. Głowa oddzielona od ciała nie może – tak długo jak pozostaje oddzielona – być głową tego samego ciała, od którego została odcięta.’

    f) (Maroto – Institutiones Iuris Canonici 2, 784)
    ‘Heretycy i schizmatycy są wyłączeni z piastowania urzędu papieskiego na mocy samego Boskiego prawa… muszą być bezwzględnie uważani za wykluczonych od zasiadania na tronie Stolicy Apostolskiej, która jest nieomylnym nauczycielem prawdy wiary i centrum kościelnej jedności.’

    g) (Coronata – Institutiones Iuris Canonici 1: 312)
    ‘Nominacja na Urząd Prymatu. 1. Co jest wymagane przez Boskie prawo dla tej nominacji… wymagane dla ważności jest również, aby osoba wybrana była członkiem Kościoła; i dlatego, wykluczeni są heretycy i apostaci (przynajmniej publiczni).’

    h) (Coronata – Institutiones Iuris Canonici 1: 316)
    ‘Jeżeli rzeczywiście zdarzyłaby się taka sytuacja, to on [rzymski Papież] z mocy prawa Boskiego, odpadłby z urzędu i to bez żadnego wyroku – doprawdy, nawet bez deklaratywnej sentencji. Ten, kto otwarcie głosi herezję sam się stawia poza Kościołem i jest niepodobieństwem, by Chrystus mógł zachować Prymat Swego Kościoła w kimś tak niegodnym. Dlatego też, gdyby rzymski Papież głosił herezję, to jeszcze przed jakimkolwiek potępiającym wyrokiem (który zresztą byłby niemożliwy) utraciłby swoją władzę. ‘

    i) (Wernz-Vidal – Ius Canonicum t. II, s. 415)
    ‘Wszyscy, przed którymi na mocy Boskiego prawa lub unieważniającego prawa kościelnego nie stoją przeszkody, spełniają warunki niezbędne [do wyboru na papieża]. Dlatego, mężczyzna, który posiada zdolność używania rozumu wystarczającą by przyjąć wybór i sprawować jurysdykcję i który jest rzeczywistym członkiem Kościoła może być ważnie wybrany, nawet jeśli jest tylko człowiekiem świeckim. Wykluczeni jako niezdolni do ważnego wyboru, są jednakże: wszystkie kobiety, dzieci, które jeszcze nie doszły do wieku dojrzałości, dotknięci nieuleczalną choroba umysłową, heretycy i schizmatycy.’

    j) (Wernz-Vidal, Ius Canonicum, t. II: De Personis, s. 453)
    ‘Gdyby poprzez notoryczną i otwarcie okazywaną herezję papież miał stać się heretykiem, przez sam ten fakt (ipso facto) uważa się go za pozbawionego całej władzy prawodawczej (jurysdykcji), nawet przed wydaniem przez Kościół deklaracji [o utracie urzędu] (…) papież popadając w herezję przestaje być ipso facto członkiem Kościoła, a co za tym idzie przestaje też być Jego głową.’

    k) (x. Franciszek Bączkowicz CM – Prawo Kanoniczne. Podręcznik Dla Duchowieństwa, t. I, s. 161)
    ‘Gdyby duchowny dopuścił się jawnej herezji, traci tym samym, przez milczące zrzeczenie się i bez dalszej deklaracji, wszystkie swe urzędy kościelne (kan. 188 n. 4).’

    l) (Udalricus Beste – Introductio in Codicem)
    ‘Niemała liczba kanonistów uczy, że prócz śmierci i abdykacji, papieska godność może również zostać utracona przez popadnięcie w pewien stan choroby umysłowej, który prawnie równoważny jest śmierci, jak również wskutek jawnej i uporczywej herezji. W tym ostatnim przypadku, papież automatycznie utraciłby swą władzę i to rzeczywiście bez ogłaszania żadnego wyroku, ponieważ pierwsza Stolica (tj., Stolica Piotrowa) przez nikogo nie jest sądzona… Powód tego jest taki, iż papież popadając w herezję przestaje być członkiem Kościoła. Ten, kto nie jest członkiem społeczności, nie może być, rzecz jasna, jej głową. ‘

    m) (A. Vermeersch – Epitome Juris Canonici)
    ‘Zgodnie przynajmniej z bardziej rozpowszechnionym nauczaniem rzymski Papież jako prywatny nauczyciel może popaść w jawną herezję. Wtedy to, bez żadnego deklaratywnego wyroku (jako że najwyższa Stolica nie jest sądzona przez nikogo), automatycznie (ipso facto) utraciłby tę władzę, której ten, kto nie jest już członkiem Kościoła nie jest zdolny posiadać.’

    n) (C. Baldii – Institutiones Iuris Canonici)
    ‘Obowiązujące obecnie prawo dotyczące wyboru rzymskiego Papieża sprowadza się do następujących punktów: […] Wykluczone jako niezdolne do ważnego wyboru są następujące osoby: kobiety, dzieci przed osiągnięciem wieku rozeznania rozumowego, obłąkani, nieochrzczeni, heretycy i schizmatycy….’

    o) 1917 CODEX IURIS CANONICIS
    Can 188. Ob tacitam renuntiationem ab ipso iure admissam quaelibet officia vacant ipso facto et sine ulla declaratione, si clericus:
    4ş A fide catholica publice defecerit;

    Polskie tłumaczenie:
    ‘Wszystkie urzędy winny być opróżnione ipso facto (bez wymaganej deklaracji) przez milczącą rezygnację… w wyniku publicznego odstępstwa od wiary katolickiej’ (Codex Iuris Canonici, Canon 188 nr 4)

    Oczywiście moderniści i liberałowie udający katolików Tradycji mają w wielkim powarzaniu tą naukę.

  7. Janek said

    Ad.5 i 6
    Święte słowa!Wielkie odstępstwo ,ten diabelski wirus coraz bardziej obezwładniający widzialne struktury Kościoła, ma swoje żródło w fałszywym papieżu i hierarchii.Problem jest bardzo prosty;obecny „papież „i wszyscy co do jednego hierarchowie nie są prawdziwymi katolikami ,ale członkami V kolumny żydowskiej stawiającej sobie za cel całkowite zniszczenie Kościoła .To zniszczenie ma jednak dotyczyć zawartości ,czyli tego co przez wszystkie wieki było treścią jego nauczania,a ma pozostać jeno skorupa .Dzięki temu będzie możliwe oddawanie czci Bestii,Antychrystowi ,która już ustanowiła swój kult w Świątyni Boga.Katolicy nieświadomie czczą Bestię ,myśląc ,że oddają cześć prawdziwemu Bogu!Do tej V kolumny należy też większość proboszczów ,różnej maści teologów i samozwańczych autorytetów ,nieustannie naprawiających Kościół.Reszta duchowięństwa jest albo zbałamucona ,albo dla miski strawy , dachu nad głową, a nade wszystko stałego dochodu ,zwyczajnie pali głupa ,udając przed wiernymi ,że wszystko jest ok.Stare przysłowie mówi nam ,że kij ma dwa końce.Dlatego w przypadku tego sztucznie i nieustannie kreowanego chaosu w naszym Kościele przez V kolumnę żydomasonów ,rozwiązanie i uleczenie jest bardzo proste;Sedewakantyzm!Siła szatańskich zwodzicieli drenujących katolicyzm polega na tym ,że oszukani chrześcijanie idą za nimi i są im posłuszni w dobrej wierze.I to jest mistrzowskie posunięcie Piekła i jego tępych narzędzi,i, to jest ich siła.A wystarczy tylko hydrze odciąć głowę ,a wszystko inne co zbudowali rozsypie się jak piasek na wietrze.Musimy wiedzieć ,że V kolumna grasująca w Kościele wie ,że w Magisterium znajduje się antidotum, mogące zniszczyć w bardzo szybkim czasie diabelskiego nowotwora pustoszącego organizm Kościoła ,będą więc robić wszystko co w ich mocy ,żeby zdyskredytować w oczach katolików stanowisko sedewakantystyczne,jedyne katolickie rozwiązanie mogące uleczyć Kościół i nas samych!

  8. JO said

    ad.7. Panie Janku, Sedevacantyzm jest droga do Extremizmu a nie Walka Kosciola Wojujacego.

  9. szymonklucznik said

    Janek dobrze mówi. Jednak myli sie co do sedewakantyzmu. Sedewakantyzm to idealny kosciół dla żydomasonerii – „kościół” bez władzy, bez jurysdykcji, bez głowy. Wspólnoty sedewakante zostały utworzone przez „braci” z loży aby tworzyć fałszywą opozycję wobec judeosatanistów z Rzymu. Utorzone po to, aby kanalizować katolików do schizmatyckich sakramentów, za którymi nie płynie łaska uświęcająca.
    http://katolikintegralny.wordpress.com/category/sedewakantyzm/

    Naszym jedynym ratunkiem jest Matka Boża, a nie schizmatyckie i heretyckie wspólnoty pozakładane przez żydomasonerię aby zwieźć katolików. Z dopustu Bożego Ofiara została zniesiona, judeosataniści wprowadzili naprzeciwko ołtarzy ohyde spustoszenia (stoły Novus Ordo z „relikwiami” antychrysta Wojtyły i innych „świetych”). Nie ma dostępu do ważnych, katolickich Mszy św, nie ma dostępu do katolickich sakramentów ponieważ nie ma dostępu do katolickiej hierarchi z sukcesją Apostolską. Podstawową cechą Kościoła Chrystusowego jest Apostolskość, której dzisiaj nie posiadają ani judeosataniści z Rzymu, ani lefebryści, ani sedewakantyści – co znaczy że nie są oni Kościołem Katolickim.

    Ks. Sieniatycki, Apologetyka czyli dogmatyka fundamentalna.
    Chrystus powierzył prymat jurysdykcji w swym Kościele Piotrowi i jego następcom, biskupom rzymskim, przeto w Kościele Chrystusowym nikt nie może mieć prawa nauczania, uświęcania i rządzenia, kto od biskupa rzymskiego bezpośrednio czy pośrednio nie otrzymał misji po temu. Dlatego Kościoły, których założyciele i przełożeni takiej misji nie mają, nie posiadają cechy apostolskości, nie są Kościołami Chrystusa, lecz są heretyckimi lub schizmatyckimi.

    Jest to FUNDALEMNTALNA Prawda Wiary Katolickiej. Ignorowana przez schizmatyckie wspólnoty sterowane z loży.

    Nasz JEDYNY ratunek dzisiaj jest w Maryji, Matce Bożej. Jest Ona wszechpośredniczką wszelkich łask i dzisiaj tylko przez wstawiennictwo Maryji możemy się zbawić. Dlatego w każdym Swoim objawieniu Maryja prosiła o odmawianie różańca. Dlatego różaniec został sprofanowany przez judeosatanistów z Rzymu. Dlatego różaniec jest dzisiaj wyszydzany i obśmiewany przez „szkołę nowej, lucyferycznej antyewangelizacji”. Dogmat o wszechpośrednictwie Maryji miał być ustanowiony na Soborze Watykańskim I dlatego szatan za wszelką cenę Sobór ten przerwał. Dlatego Kard. Ottaviani zasugerował Janowi XXIII, (pierwsza głowa Besti o siedmiu głowach) zwołanie Soboru Watykańskiego II – aby ustanowić dogmat o Maryji. Ottaviani nie wiedział, że prorocy antychrysta byli już na to przygotowani:

    “Ogromna większość dygnitarzy Kościoła katolickiego wstąpiła do masonerii w latach 1956-1960, a więc w przededniu Drugiego Soboru Watykańskiego (DSW), dlatego też znaczna ilość ojców soborowych to masoni, działający niewątpliwie na Soborze według masońskiej ideologii i według konkretnych zleceń lóż, do których przynależeli. “
    http://katolikintegralny.wordpress.com/2014/02/23/fragment-ksiazki-ks-prof-michala-poradowskiego-problemy-ii-soboru-watykanskiego/

    Misterium nieprawości trwa, odkąd Papież został usunięty ze Stolicy Piotrowej. Jedyna nasza nadzieja w Maryji.
    http://katolikintegralny.wordpress.com/category/nmp/

    Malvenda
    „Lecz w czasach ostatecznych sam Rzym powróci do starożytnego bałwochwalstwa, potęgi i imperialnej wielkości. Wyrzuci swojego Papieża, zupełnie odstąpi od wiary chrześcijańskiej, będzie straszliwie prześladować Kościół, przelewać krew męczenników w sposób bardziej nieludzki niż kiedykolwiek i odzyska swój uprzedni stan wielkiego bogactwa, większy nawet niż istniał za jego pierwszych władców”.

    Erbermann
    „Wraz z Bellarminem wszyscy wyznajemy, że na krótko przed końcem świata lud rzymski powróci do pogaństwa i wypędzi rzymskiego Papieża”.

    Korneliusz a Lapide
    „Miasto Rzym powróci do swej minionej sławy jak również do swego bałwochwalstwa i innych grzechów i stanie się takim jakim było w czasach św. Jana za panowania Nerona, Domicjana, Decjusza, etc. Z miasta chrześcijańskiego znów stanie się pogańskie. Wypędzi chrześcijańskiego Papieża i wiernych mu oddanych. Będzie prześladować i zabijać ich (…)”

    ***

    „Twarda to mowa, którz jej może słuchać?”

    I tak jak Naród Wybrany starego Przymierza, Żydzi nie przyjęli Jezusa, ponieważ spodziewali się i chcieli innego Mesjasza, tak dzisiaj Naród Wybrany nowego Przymierza, Chrześcijanie nie chcą takiego Kościoła, jakim on dzisiaj jest. Ogołoconego z dóbr materialnych i kościołów, zdradzonego przez swoich pasterzy, ogołoconego z sakramentów… A przecież Kościół, Mistyczne Ciało Chrystusa, doświadcza tego samego, czego doświadczał sam Chrystus. Z tą różnicą, iż Pana naszego na śmierć zabito, a Koscioła bramy piekielne nie przemogą.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: